Data: 11.01.2020 21:03

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem:FB

,,26 listopada 2008 r. prokurator generalny Menachem Mazuz poinformował Olmerta (premiera Izraela w latach 2006-2009) o tym, że zdecydował się rozpocząć dochodzenie przeciwko niemu w sprawie, która wkrótce stała się znana pod nazwą afera Rishon Tours. Jak wskazywali śledczy, Olmert przemawiał za granicą w imieniu organizacji skupiającej osoby, które przetrwały holocaust, stowarzyszeń wspierających IDF i organizacje dobroczynne działające na rzecz upośledzonych umysłowo dzieci. Następnie biuro podróży Rishon Tours wysyłało każdej ze wspomnianych instytucji rachunek za wykład Olmerta, tak jakby każda z nich zmuszona była płacić za to osobno. Pieniądze były lokowane na koncie bankowym, które wykorzystywane było przez rodzinę polityka w prywatnych celach."

Olmert został zwolniony z więzienia 2 lata temu, przedterminowo. Z wykształcenia Olmert był… prawnikiem. Cytuję za ,,Polityką": ,,Ehud Olmert stał się osobą prywatną, poświęcającą większość czasu prowadzeniu interesów oraz rodzinie. Jego żona Aliza, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych, jest artystką malarką mówiącą dobrze po polsku. Przed kilku laty napisała „Fantazję na fortepian”, sztukę o antysemityzmie polskiej wsi." Na zdjęciu: charytatywny i dobroczynny mąż tropicielki polskiego antysemityzmu – w drodze do pierdla.

Jak pisze amerykańska publicystka, Marianne Bertrand: ,,Jeden z największych skandali politycznych w historii Izraela, Holyland Case, obejmował darowizny od dewelopera na rzecz (legalnej) organizacji charytatywnej założonej przez Uri Lupolianskiego, burmistrza Jerozolimy, w celu zapewnienia zmiany planów odnośnie gruntów." Może teraz zakute łby załapią czemu ktoś śmie pytać organizację charytatywną i współpracujące z nią instytucje, o dokumentację, i nie wierzyć im na słowo, czy nadal się żarówka pod kopułą nie zapala? Wiem, wiem, pytanie retoryczne.

Amerykański profesor Roger Colinvaux, w swoim artykule: ,,Polityka i działalność charytatywna – tego się nie miesza", pisał: ,,Widzieliśmy już, jak działalność charytatywna okazywała się jedynie przykrywką dla korzyści odnoszonych przez jakąś osobę. Proszę sobie tylko wyobrazić, o ile gorzej mogłoby być, gdyby organizacje charytatywne (które, przypominam, może sobie założyć każdy) były upoważnione do aktywnego uczestniczenia w kampaniach politycznych". Cóż, panie profesorze – uwierzy pan lub nie, ale są takie kraje, gdzie jest to na porządku dziennym, a jeśli komuś to przeszkadza, nazywa się go oszołomem i wrogiem chorych dzieci.

,,Organizacje charytatywne mogą prowadzić swoją kampanię by osiągnąć swoje cele, ale nie mogą mieć celów politycznych, ani podejmować aktywności politycznej, która nie jest związana z charytatywną misją danej organizacji. Zarządcom organizacji nie wolno dopuszczać do sytuacji, w której charytatywność organizacji jest wykorzystywana jako narzędzie do wyrażania osobistych lub partyjnych poglądów politycznych któregokolwiek członka zarządu organizacji." (Informacja z oficjalnej strony brytyjskiego rządu. W państwach nie wymagających radykalnej dekomunizacji, takie rzeczy są oczywiste, nasze społeczeństwo tego nigdy nie ogarnie.)

Podsumowując, jeśli jakiś charytatywny guru nie pstryka sobie fotek z politykami, jeśli nie politykuje w mediach społecznościowych, jeśli nie wykorzystuje swojej działalności i swoich festiwali do bardzo jednostronnej indoktrynacji politycznej, jeśli zamyka gębę i skupia się na tym, na czym powinien koncentrować się lider organizacji charytatywnej – czyli na charytatywności, to należy go traktować jako szefa organizacji dobroczynnej, nawet gdyby nie był synem funkcjonariusza komunistycznej milicji, tylko samego Stalina.

Ale jeśli połowę energii traci na polityczny bełkot, dzielenie Polaków i zatruwanie atmosfery, to nikomu myślącemu nie zostawia innego wyboru, niż traktowanie jego organizacji nie jako charytatywnej, ale jako POLITYCZNO-charytatywnej. I to, czy ktoś ma ochotę wspierać taką organizację (każdy ma do tego pełne prawo), czy ma ochotę OLAĆ JĄ i puścić 3 dychy na konkretną chorą osobę z portalów typu siepomaga pl (nawet jeśli nie będzie mógł dzięki temu przykleić sobie nalepki i pokazywać wszystkim jakim jest zajebistym dobroczyńcą) – jest prywatną sprawą każdego Polaka. I wszystkim sępom wara od tej wolności wyboru.

#polska #izrael #wosp #organizacjecharytatywne #fb #razprozak #polityka

Data: 28.11.2019 21:49

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem_FB

,,Państwo Marianna i Władysław Popiełuszkowie żyją bardzo skromnie. – Jak na rodziców bohatera narodowego – za skromnie – uważa marcinkowicki proboszcz. Ojciec ks. Jerzego ma 90 lat i daleko posuniętą miażdżycę, opiekuje się nim pani Marianna, która skończyła 80 lat. Niedawno rodzice ks. Jerzego przeżyli kolejną tragedię: zmarła synowa, miała tyle samo lat co ks. Jerzy – 37. Owdowiały syn wychowuje trójkę dzieci. Na głowie ma 15-hektarowe gospodarstwo, a wiadomo jakie dzisiaj dochody z rolnictwa."

Tak kilkanaście lat temu pisał portal krakow.naszemiasto.pl. Rodzice księdza Jerzego przeżyli tak całe życie – w biedzie. Bez żadnych przywilejów – nawet po tym jak władza zamordowała im syna walczącego o niepodległość Polski. Nawet po nastaniu pseudo ,,wolnej" Polski. Pokornie, po cichu, nie skarżąc się na swój los. W dupie ich miała cała elita III RP.

,,Po wprowadzeniu stanu wojennego Stanisław Helski nie zaprzestał działalności opozycyjnej. W odwecie ówczesne władze rozpoczęły wobec niego szykany. Wiosną 1982 r. naczelnik gminy Ciepłowody wydał Helskiemu nakaz obsiania pól jęczmieniem, do którego Helski nie zastosował się, gdyż nakaz ten uważał za bezprawny. W maju 1982 roku pod eskortą milicji na pola Helskiego wjechało 14 ciągników z siewnikami. Dokonano przymusowego zagospodarowania i pola Helskiego obsiano jęczmieniem. Kosztami całej akcji obciążono rolnika.

Po kilkunastu dniach Helski zaorał niewyrośnięte zboże na własnym polu, za co został aresztowany i skazany na łączną karę 6 lat pozbawienia wolności za wszystkie popełnione czyny. Komornik zajął i zlicytował maszyny rolnicze i sprzęty Helskiego. Ponadto jego jedyny syn został wcielony do wojska.

Po wyjściu z więzienia, zrujnowany finansowo, rozpoczął bez pomocy adwokatów, wieloletnią batalię z systemem prawnym PRL o uniewinnienie. Trzykrotnie w jego sprawie wyrokował Sąd Najwyższy oraz wielokrotnie Naczelny Sąd Administracyjny. Zarzuty jednak nie zostały oddalone, a sprawy sądowe ucięła amnestia, którą ogłoszono po zniesieniu stanu wojennego. Helski bezskutecznie usiłował odrzucić postanowienie o amnestii wobec siebie i domagał się uniewinnienia, które dawałoby mu podstawę prawną do dochodzenia roszczeń za bezprawne działania urzędników, doznane krzywdy i utracone zdrowie. Sytuacji nie zmieniły zmiany ustrojowe po 1989 r. Wszystkie skargi do organów władzy państwowej i do Rzecznika Praw Obywatelskich pozostawały bez odpowiedzi."

Tak komuna traktowała swoich obywateli, zwłaszcza tych mających inne zdanie od jedynego słusznego, czyli sowieckiego. Bankrut? Nie ma z czego żyć? A to niech zdycha. W Wolnej Polsce apele o odszkodowanie? Mowy nie ma. Trzeba było nie pyskować do Władzy Ludowej. Helski umarł w 2004 roku. Przeżył 15 lat ,,wolnej Polski", ale za bandyckie zniszczenie mu życia przez komunistów nigdy nie dostał od ,,wolnych, niezawisłych i zdekomunizowanych sądów" odszkodowania. Nikt się nie przejmował jego losem.

Opozycjoniści i żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego, z powykrzywianymi kończynami i kręgosłupami uszkodzonymi podczas tortur w UB-eckich mordowniach, żyli w skrajnej nędzy. Opuszczeni przez wszystkich. Nikogo nie obchodziło czy – jak by to powiedzieli ubecy i bolszewicy – ,,zdechną z głodu", czy wyskoczą przez okno. Przyjdzie jakiś urzędas, zapali znicz, zaprzyjaźniony pismak z lokalnego dziennika pstryknie fotkę do celów propagandowych, i tyle.

Tak samo tysiącami zwykłych Polaków żyjących w skrajnej nędzy – też nikt się przez lata nie przejmował. Cynicznie i z bolszewicką bezczelnością kazano im ,,zmienić pracę i wziąć kredyt". Żadne media nie płakały nad chcącymi normalnie żyć Polakami, którzy z braku perspektyw często decydowali się na samobójstwo.

A dziś w mediach afera, nagle wszyscy wielce zainteresowani, bo małżeństwo pracowników SB podobno próbowało popełnić samobójstwo (jemu się udało, jej nie) – z powodu biedy i obniżenia im emerytury.

To prawda, że esbek esbekowi nierówny, ale wszyscy oni służyli komunistom. Wszyscy przyczyniali się do zniewalania narodu polskiego, do plucia na polskie godło – i brali za to pieniądze. I to od SB – najbardziej zbrodniczej jednostki w komunistycznym systemie. Wszyscy więc esbecy – od generała po sekretarkę, służyli zdradzie. Nikt ich nie zmuszał do usługiwania najbardziej zbrodniczej ideologii w dziejach ludzkości. Robili to dobrowolnie. Dla zysków, dla kariery, dla forsy.

Nie wiem jakimi byli ludźmi i ile zła wynikało z ich pracy dla komunistycznego ustroju dławiącego polską niepodległość. Ale nawet zakładając hipotetycznie, że nie zasłużyli na aż tak zły los, to przecież nie oni jedni mieli problemy finansowe, więc przyznawanie im jakichś specjalnych względów to czysta (a właściwie brudna) hipokryzja.

Na każdą krokodylą łezkę przelaną nad śmiercią funkcjonariusza SB, media w wolnej, zdekomunizowanej, niepodległej Polsce powinny wylewać litry łez nad losem bohaterów walczących przeciw tym komunistom o to, żeby Polska była Polską.

Powinny.

Gdyby Polska była wolna, zdekomunizowana i niepodległa…

#polska #polityka #dekomunizacja #prl #fb #razprozak

Data: 10.10.2019 18:06

Autor: FiligranowyGucio

Razproza.pl

Kturejś nocy pszyśnił mi sie anioł, i muwi:

– Lechu, ty masz za łatwo.

I poszed. To ja sie budze zdziwiony i ja myśle: gdzie za łatfo? Jak za łatfo! Pis mi demokracje niszczy, wszyscy podważajo moje bochaterstwo, Schetyna mię nie słucha, żadna partia nie chce żebym jej popierał, Danka mi nie chciała na obiad żeberek nasmarzyć. To gdzie za łatwo?! Ja se myśle: ,,co ty anioł piepszysz?!" I zasypiam.

No ale tu we śnie znowu ten sam anioł pszychodzi, i znowu muwi:

– Lechu, ja ci muwie, ty masz za łatwo.

I znowu sie budze. Wkużyłem sie, biore kartke i długopis i już chciałę na tego pisoskiego anioła donos pisać, ale zrezygnowałem bo nie znam jaki tam majom kod pocztowy do nieba. Zamykam oczy – i znowu! Powturka!

– Lechu, ty sie nie wygłupiaj, ty odłusz te kartke, ja ci dobrze muwie. Ty za dużo widzisz.

Ja muwie: ale anioł, jak za łatfo, jak za dużo, co ty gadasz, ty nawet nie wiesz jak mam cienszko! A on dalej:

– Lechu, ty się nie kłuć, ja wiem co ja muwie, ty masz za łatwo i za dużo widzisz. Ty widzisz czego inni nie widzą, ty tymy rencami obalyłeś komune, ty tak pszechytrzyłeś esbekuw że jak chciałeś pieniondze to oni ci dawaly pieniondze, jak chciałeś mieszkanie to oni ci dawaly mieszkanie. Ty ich tak załatwiłeś, że oni do dzisiaj, po 30 latach, nie zauważyly że ty ich załatwiłeś.

No to ja sie troche uspokoiłę. Ale on dalej:

– Widzisz prawdy objawione, rozumiesz zjawiska, kturych tu na tym świecie nikt nie powinien rozumieć, a ty rozumiesz. Tak nie może być.

No to ja sie buntuje i pytam: ale czemu nie może.

– Bo ty już prawie wszyskie rozumy pozjadałeś, a Świenty Piotr sie robi zazdrosny, czy jego miejsca nie zajmiesz.

A co ja poradze że ja taki mondry jestem?! Czy to moja wina? A anioł że nie i że spokojnie, bo on coś wymyśli bo to niesprawiedliwe, żebym ja widział wiencej i lepiej niż inni. I że jak sie rano obudze, to problem bendzie rozwiązany i ja już nie bende widział tak dużo jak dotąd. No to ja sie tak przestraszyłę, że nie mogłę zasnąć! Ja ide i budze Danke i ja jej muwie Danka ty nie śpij tylko ty wstań i mi mleka zagżej, bo ja nie moge zasnąć. Danka coś mrukneła pod nosem i poszła.

Razproza.pl

Ja muwie jej że oni mnie oślepią i że jak sie jutro obudze to nic nie bende widział! A Danka wredna tylko burkneła że jak bende dalej ukradkiem popijał po kolacji tanie wino, to bardzo możliwe że faktycznie oślepne. No ale ja wypiłem to mleko i ja zasnełem.

Budzie sie rano, otwieram oczy… I WIDZE! Czyly nie oślepily mnie jednak! No to gdzie ta niespodzianka?! Patsze a tam na stole leżom okulary do spawania, i kartka:

,,Dzienki tym okularom bendziesz wszystko widział tylko w jednym koloże i bendziesz miał trudniej, więc sie szanse wyruwnajom. Noś je zawsze, bo inaczej co noc cie bende nachodził i budził. PS – wiem że wolałbyś czerwone, sorry, ale nie chciałę żebyś na światłach wypadek spowodował. Już wystarczy że Durczok narozrabiał."

I od tej pory nosze je zawsze, jak koszulkie z Konstytucjom i świenty obrazek w klapie! ✌️

#ppasta #bolek #heheszki #aniol #polityka #walesacontent #razprozak