Data: 18.11.2019 11:40

Autor: rebul4

Z Global Wealth Report wydawanym co roku przez Credit Suisse wynika, że nierówność majątkowa na świecie przybrała zatrważające rozmiary. Wg. danych z końca 2018 roku globalny majątek pozostający do dyspozycji ludzi wynosi łącznie ok. 280 bln dolarów. Jego podział pomiędzy 4 klasy przedstawia poniższa grafika.

Zaledwie 0,7% osób pełnoletnich na świecie dysponuje majątkiem przekraczającym milion dolarów. Co jednak istotniejsze, ludzie ci łącznie zgromadzili ok. 128 bln $ czyli niemal 46% światowego bogactwa. Drugi przedział stanowią osoby posiadające od 100 tys. – 1 mln dolarów. Te niecałe 8% badanej populacji zgromadziło łącznie ponad 111 bln $. Wychodzi więc na to, że obecnie ponad 85% globalnego majątku znajduje się w rękach zaledwie 8,6% ludzi.

Trzeci zakres obejmujący wartość od 10 – 100 tys. $ czyli „klasę średnią” to ponad 20% ludzi, którzy mają w swoich rękach tylko 12% światowego bogactwa. To jednak ostatnia kategoria pokazuje najdobitniej jak nierównomiernie dzieli się owoce ludzkiej pracy. 70% ludzi zlokalizowanych głównie w Afryce i Azji i posiadających nie więcej niż 10 tys. $ kontroluje zaledwie 2,7% globalnego majątku.

Geograficzną koncentrację kapitału widać jeszcze wyraźniej gdy weźmiemy pod lupę tzw. „ultra high net worth individuals” czyli ludzi o wartości netto przekraczającej 30 mln $. Okazuje się, że 70% z nich żyje w obrębie zaledwie 10 miast na świecie. Wśród nich są głównie miasta w USA, ale również Londyn i Paryż oraz Hong Kong, Tokio i Osaka. Co ciekawe w 2000 roku zaledwie 6% z nich wywodziło się z rynków rozwijających się. Obecnie to już 22%, głównie dzięki szybkiemu bogaceniu się chińskich przedsiębiorców.

Podział globalnego bogactwa nie nastraja optymistycznie. Moment, w którym koncentracji kapitału w rękach najbogatszych była zbyt duża, w przeszłości kończył się rewolucjami i rozlewem krwi. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie inaczej i pomimo nierówności społecznych z mapy świata będą znikać regiony ekstremalnego ubóstwa.

Następnym razem gdy będziemy narzekać, że mamy za mało pomyślmy, że 70% światowej populacji chciałoby mieć choć cząstkę tego co my posiadamy.

#nierownoscmajatkowa #raport #CreditSuisse

#Raport z Polski - 5G

Data: 21.09.2019 01:30

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #5g #telefonia #afera

#Raport z Polski – 5G

https://pomagam.pl/megaustawa

KIM JESTEM:

Nie wyznaję teorii płaskiej ziemi.

Z wykształcenia jestem inżynierem ze specjalizacją ochrona środowiska i zastanawiam się jak to możliwe, że rząd tak mocno lobbuje za technologią wartą miliardy dolarów i jednocześnie nie potrafi przedstawić rzetelnych badań potwierdzających jej bezpieczeństwo dla zdrowia i życia populacji.

Już dziś skala inwigilacji za pośrednictwem urządzeń pracujących w standardzie 1-4 G jest gigantyczna. Z tego powodu istnieje ogromne ryzyko użycia tzw. internetu rzeczy jako technologi szpiegującej, której nie powstydziłby się sam Orwell.

Właśnie dlatego uważam, że bezrefleksyjny owczy pęd części społeczeństwa za możliwością oglądania na swoim smaftfonie w szczerym polu, 8 filmów jednocześnie, zaowocuje wprowadzeniem prawa umożliwiającego prowadzenie eksperymentów naukowych, w tym medycznych, bez dobrowolnie wyrażonej przez nas zgody – co jest niezgodnie z Art. 39. Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r.

Hobbystycznie jestem filmowcem. Od kilku miesięcy pracuję nad filmem o wprowadzaniu w Polsce technologii 5G oraz o tym, jak wygląda od kuchni proces legislacyjny nowelizacji tzw. megaustawy cyfrowej.

Wspieram tzw. stronę społeczną, ponieważ nie ma ona żadnego wsparcia w mediach publicznych.

Zaznaczam jednocześnie, że nie jestem przeciwnikiem postępu technologicznego.

Uważam jedynie, że do czasu ustalenia jaki jest faktyczny wpływ na zdrowie technologii 3 i 4 G oraz przeprowadzenia rzetelnych badań potwierdzających bezpieczeństwo 5G , powinny być stosowane rozwiązania, których bezpieczeństwo zostało zbadane, czyli np. technologie światłowodowe.

O FILMIE: . . .

Autostradowa żyła złota dla prywatnych spółek. W 3 lata dostały 4,7 mld zł za tzw. dostępność!

Data: 19.08.2019 18:45

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#polska #autostrady #afera #nik #codziennaprasowka #wiadomosci #raport #

Najnowszy raport NIK nt. płatnych odcinków autostrad w Polsce ujawnił szokujące dane. Otóż w okresie od 2015 roku do I kw. 2018 roku Skarb Państwa musiał wypłacić spółkom Autostrada Wielkopolska II SA oraz Gdańsk Transport Company SA kwotę 4,7 mld zł! Jak to możliwe? Otóż wszystko wynika z umów koncesyjnych z 2008 roku, których treść została utajniona. To w nich ustalono, że obie spółki będą otrzymywały od Polski tzw. wynagrodzenie za utrzymanie dostępności przejazdu na 106-kilometrowym odcinku autostrady A2 oraz 149-kilometrowym odcinkiem autostrady A1.

Autostradowa żyła złota dla prywatnych spółek. W nieco ponad 3 lata dostały 4,7 mld zł za tzw. dostępność!

W ubiegłym tygodniu NIK opublikował raport pt. "Zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa i użytkowników autostrad płatnych w umowach koncesyjnych i egzekwowanie od koncesjonariuszy obowiązków w nich zawartych" link do pliku PDF. W raporcie tym NIK potwierdził, że treść wszystkich umów koncesyjnych z prywatnymi firmami na budowę autostrad płatnych została w całości utajniona. Zdaniem kontrolerów pełne wykluczenie jawności tych umów nie spełniało przesłanek dopuszczalności ograniczania prawa obywateli do uzyskiwania informacji, gdyż nie było niezbędne dla ochrony interesów koncesjonariuszy, ani też nie zachowywało właściwej i wyważonej proporcji pomiędzy ochroną interesu publicznego i interesu prywatnego.

Co istotne – NIK ustaliła, że w okresie objętym kontrolą (tj. styczeń 2015 – czerwiec 2018) zarówno rząd PO/PSL jak i PiS nie podejmował działań w celu ujawniania treści umów koncesyjnych lub ich fragmentów, ani działań, których celem mogła być zmiana postanowień dotyczących poufności.

Kontrolerzy NIK stwierdzili również, że obie umowy koncesyjne z 2008 roku (tj. umowa ze spółką Autostrada Wielkopolska II S.A. na budowę i eksploatację 106-kilometrowego odcinka autostrady A2 między Świeckiem a Nowym Tomyślem oraz umowa ze spółką Gdańsk Transport Company S.A. na budowę i eksploatację 149-kilometrowego odcinka autostrady A1 między Gdańskiem a Toruniem) zawierają zapisy niekorzystne z punktu widzenia interesów Skarbu Państwa. Zdaniem NIK to Skarb Państwa (Krajowy Fundusz Drogowy) ponosi ciężar finansowania budowy i eksploatacji tych odcinków autostrad oraz zapewnienia zysku prywatnym spółkom będącym stronami tych umów. Skarb Państwa ponosi też ryzyko wynikające ze zmian popytu na korzystanie z objętych umowami odcinków autostrad.

Ciąg dalszy artykułu na stronie