Śląsk. Pręt z bramy przebił twarz 23-latki na wylot po upadku z quada.

Data: 29.07.2020 01:10

Autor: 2_M_A

msn.com

W Niedzielę 26 w lipca w nocy we wsi Libidza w powiecie kłobuckim na Śląsku 23-latka i jej przyjaciel postanowili udać się na wycieczkę quadem. W pewnej chwili kobieta z nieznanych dotąd przyczyn spadła z pojazdu wprost na bramę. Jeden z prętów przebił jej twarz – wbił się w podbródek i wyszedł pod okiem. Z kolei mężczyzna został niejako "uwięziony" pod quadem, który się na niego przewrócił.

Na miejsce została wezwana straż pożarna oraz pogotowie. Obie poszkodowane osoby trafiły do szpitala. 23-latka przeszła poważną operację w szpitalu w Sosnowcu. Szczęśliwie jej wzrok nie został uszkodzony. Towarzyszący jej mężczyzna miał uraz łuku brwiowego.

#quad #quady #libidza #slask #powiatklobudzki

Quady to poważny problem w polskich lasach czy niegroźna zabawa?

Data: 31.05.2020 22:01

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Quad #lasy #przyroda #swiatrolnika

Quady wciąż cieszą się w Polsce sporą popularnością. Ich miłośnicy skarżą się na brak miejsc przystosowanych do poruszania się tym terenowym pojazdem, aby bezpiecznie mogli oddawać się swojej pasji. Czy usprawiedliwia to jednak jazdy po lasach?

Quady to poważny problem w polskich lasach czy niegroźna zabawa?

Quady i motocykle crossowe niebezpieczne w lasach

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach otrzymywała liczne zgłoszenia od okolicznych mieszkańców o nieuprawnionych wjazdach na tereny rezerwatu przyrody przez poruszających się quadami. Dlatego postanowiono zorganizować szeroko zakrojoną akcję mającą na celu zakończenie tego procederu, co odbywało się na przestrzeni ostatnich dni.

Dolina Rzeki Jamny to rezerwat, w którym znajduje się wiele rzadkich na terenie województwa śląskiego gatunków chronionych, by wymienić choćby wawrzynek wilcze łyko, skrzyp olbrzymi czy widłak goździsty. Łącznie około pięćdziesięciu ludzi rozjeżdżało dolinę

Biorący udział w akcji w Mikołowie strażnicy leśni, gdzie znajduje się rezerwat, podkreślają, że quady to duży problem. Zwracają uwagę, że łamiących prawo ciężko zatrzymać, gdyż w kaskach ochronnych czuja się anonimowi i próbują uciekać licząc, że nie zostaną pojmani. Nie pomaga nawet obecność policji, a zuchwałość kierowców tych pojazdów najbardziej widać na przykładzie z Mikołowa, gdzie dosłownie próbowano rozjechać strażników leśnych podczas gdy chcieli zatrzymać nielegalne wyścigi.

Chodzi o to, że wyścigi na quadach i motocyklach nie tylko niszczą infrastrukturę lasu, ale są też dużym zagrożeniem dla zdrowia i życia osób wędrujących po górskich szlakach turystycznych, a także spacerowiczów, często z małymi dziećmi, którzy wybrali się na wycieczkę po leśnych duktach

Podkreśla jednocześnie, że z tego powodu akcje mające na celu ukrócenie nielegalnych wyścigów w lasach będą przeprowadzane regularnie, a sprawcy w miarę możliwości karani. Komendant Tomasz Kurek dodaje ponadto, że quady mogłyby być obecne w lasach, ale tylko wtedy, gdyby kierujący nimi założyli stowarzyszenie, które mogłoby wystosować oficjalne stanowisko w sprawie udostępnienia legalnych miejsc do jazdy. Niestety jego doświadczenie pokazuje, że właściciele quadów i motocyklów nie są zainteresowani takim rozwiązaniem.

Quady to wciąż popularny pojazd rekreacyjny

Popularność quadów wynika z ich relatywnie niskiej ceny, małej wielkości i przystosowaniu do poruszania się po naturalnym środowisku, poza utwardzonymi drogami. Quady były jeszcze bardziej rozpowszechnione przed 2013 rokiem, kiedy do jego prowadzenia nie było konieczne nawet prawo jazdy. Po serii niebezpiecznych wypadków, do jakich dochodziło z udziałem nieletnich przepisy zaostrzono, jednak i teraz zdarza się, że quady prowadzone są przez nieletnich i osoby bez prawa jazdy. Największym problemem pozostaje jednak urządzanie nielegalnych wyścigów w lasach, co stanowi zagrożenie nie tylko dla przyrody, ale także dla osób postronnych odwiedzających lasy. Należy więc szukać rozwiązania, które umożliwi właścicielom bezpieczne oddawanie się swojej pasji bez narażania kogokolwiek na niebezpieczeństwo. Warto byłoby więc, zgodnie ze słowami komendanta Tomasza Kurka, aby poruszający się tymi pojazdami wypracowali wspólne stanowisko i postawili na legalne rozwiązania.