Ludzie cierpiący na depresję używają języka inaczej. Ich stan da się "wyczytać"

Data: 25.05.2019 17:47

Autor: cytrynkaa97

national-geographic.pl

Wystarczy posłuchać by dowiedzieć się co w duszy gra lub dolega. Psychiatrzy i psycholodzy zwracają uwagę na fakt, że depresja zmienia postrzeganie całego świata u człowieka. Zmienia się także sposób komunikacji, co pokazują badania opublikowane w Clinical Psychological Science.

#nauka #depresja #psychologia #psychiatria #ciekawostki #feels

Data: 13.05.2019 10:21

Autor: FiligranowyGucio

Rośnij w siłę Fb

Granice naszego umysłu wyznaczają granice naszych możliwości.

Gdy zaczynamy sobie stawiać „granice” tego co możemy zrobić i na co nas stać, zaczynamy podświadomie sabotować sami siebie. Obraz nas samych, który tworzymy w naszej głowie zaczyna wyznaczać granicę naszych potencjalnych możliwości. Pamiętaj „realne” do wykonania jest względne. Nie ma ustalonej granicy. Każdy ma inne limity i jakieś ograniczenia, ale każdy z nas może starać się przesuwać swoje granice.

Gdzie jesteś teraz? Czy to wszystko na co Cię stać? Jak wiele jeszcze możesz osiągnąć?

Bądź na bieżąco z codzienną dawką inspiracji i motywacji.

Sprawdź 👉 www.rosnijwsile.pl

i Rośnij w siłę!

#rozwojosobisty #psychologia

Awans społeczny zależy od genów

Data: 10.05.2019 14:17

Autor: FiligranowyGucio

psychologia.net.pl

Kariera od zera do milionera? Mrzonka. – Ludzie awansują w hierarchii społecznej znacznie rzadziej, a elity są w stanie znacznie dłużej utrzymać swój zamknięty status niż sądzili dotąd ekonomiści i socjolodzy. Nie mamy na to wpływu, bo mobilność społeczną w dużej mierze dyktuje biologia – twierdzi prof. Gregory Clark, ekonomista z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

#ludzie #psychologia

Greg Clark, CBE, FAcSS – urbanista, jest autorem, globalnym doradcą, przewodniczącym i dyrektorem niewykonawczym. Clark doradzał ponad 100 miastom, 20 rządom krajowym i wielu organom, w tym OECD, Brookings Institution, Bankowi Światowemu i Urban Land Institute (ULI) w zakresie strategii rozwoju miast i inwestycji.[1][2] Doradza również globalnym inwestorom i firmom świadczącym usługi korporacyjne, jak dostosować się do liderów miast[3].

Przetłumaczono przy pomocy www.DeepL.com/Translator

Data: 29.04.2019 18:32

Autor: mosiek

https://www.youtube.com/watch?v=FiCsrIB1qbQ

#psychologia #redpill

Bardzo dobry film dla bardziej inteligentnych osób. W skrócie "dlaczego sprytni faceci są takimi tchórzami?".

Ogólnie wyjmę trochę z tego co facet mówi, bo jest naprawdę mocny, tj. ma rację w sytuacji mocnych intelektualnie gości:

Dlaczego sprytni faceci są takimi tchórzami? Bo widzą sytuacje z wielu kątów. Bo widzą potencjalne efekty lub wyniki każdej sytuacji. I są w stanie zobaczyć wszystkie "przeciw". Np. nie grają w loterie, bo zdają sobie sprawę z nikłej szansy na wygraną. Bo nigdy nie postawią na zakład w którym wiedzą że przegrają. (Pewność gra tutaj dużą rolę, tzn. pewność inwestycji czasu, pracy, energii, pieniądza i zwrotu z włożonych zasobów.) Powstrzyma się po prostu od robienia tego. Nie podejmie ryzyka. I to się staje nawykiem, brak podejmowania ryzyka. Ostatecznie nie podejmuje się on żadnego ryzyka. Ryzyko nie jest warte nagrody. Jego tchórzostwo jest w tym momencie nawykiem. Zawsze grają bezpiecznie, bo widzą co się dzieje. (Koleś który wraz z czasem grał coraz bardziej w sposób bezpieczny zakończył karierę – ciekawostką jest, że ludzie mu ufali bardziej kiedy ryzykował niż kiedy zaczął grać bezpiecznie.) Trzeba mieć jaja. Odwagę. Podejmować ryzyko. W życiu się próbuje, doznaje porażek, i znów podnosi, tym więcej rzeczy ci się uda. Nie całe życie będzie ci się udawało. Wystarczy że raz ci się uda. Jak dostaniesz tę rzecz której oczekujesz. Porażka jest twoim przyjacielem. Nie bądź głupi grając ciągle bezpiecznie, bądź sprytny.

Data: 29.04.2019 17:35

Autor: FiligranowyGucio

Kary cielesne w wychowaniu dzieci

Kara fizyczna jako metoda była stosowana od wieków i jest głęboko zakorzeniona w międzypokoleniowym wzorcu wychowawczym. W Piśmie Świętym, w Księdze Przysłów czytamy: Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go – w porę go karci (Prz 13, 24), Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz, nie umrze (Prz 23, 13). Odzwierciedla to pewien styl myślenia o wychowaniu, który był powszechnie akceptowany w przeszłości. Również dzisiaj w społeczeństwie mamy przyzwolenie na stosowanie kar cielesnych. To przekonanie jest wynikiem, że skoro wcześniejsze pokolenia w taki sposób dyscyplinowały dzieci, świadczyć to może o autorytecie oraz niewzruszonej i tradycyjnej roli rodziców. Część opiekunów stosuje bicie jako "formę ostateczną" w przypadku utraty kontroli nad emocjami, inni zaś kary cielesne stosują systematycznie w przekonaniu o ich efektywności wychowawczej. Ok. 50% Polaków uważa bicie za dopuszczalne w wychowaniu, natomiast ponad 70% dzieci doświadczyło chociaż raz kar w formie klapsów, a 3% bicia pasem. Jak wynika z badań zleconych przez Rzecznika Praw Dziecka, 61% polskiego społeczeństwa aprobuje klapsa jako metodę wychowawczą. Blisko 33% dorosłych uważa też, że bicie "jeszcze nikomu nie zaszkodziło". Subiektywna ocena kary fizycznej jako pozytywnej lub tylko nieszkodliwej metody sprawiają, że dorośli nie mają oporu przed jej stosowaniem.

Od 2010 r. zgodnie z art. 96(1) kodeksu rodzinnego i opiekuńczego kary cielesne są w Polsce zabronione. Zgodnie z art. "osobom sprawującym władzę rodzicielską zabrania się stosowania kar cielesnych wobec dzieci". Ogólnie, w polskim prawie karnym przyjmuje się istnienie tzw. kontratypu pozaustawowego karcenia małoletnich, który wyłącza bezprawność stosowania środków przymusu wobec małoletnich, o ile wynika to z konieczności wychowawczej i mieści się w akceptowalnych społecznie normach. Wbrew pozorom chodzi tu nie tylko o tytułowe klapsy, ale np. ograniczenie dziecku wolności poruszania się, gdy chce wbiec na ulicę, albo w nocy włóczyć się po osiedlu, niepozwalanie dziecku na gry na komputerze, czy objadanie się słodyczami. I inne tego rodzaju ograniczenia wolności osobistej.

W innych krajach zakaz kar fizycznych został wprowadzony wcześniej niż w naszej ojczyźnie. W Szwecji zakaz obowiązuje od 1979 r., w Niemczech oficjalnie od 2000 r., innymi krajami są m.in. Norwegia, Ukraina, San Marino, łącznie zakaz wprowadzono w 54 krajach.

Z założenia kara pod postacią klapsa w pośladki, uderzania ręką (uderzenie w twarz lub głowę, po rękach, ciągnięcie za uszy, włosy lub szczypanie), bądź potrząsanie pociechą lub nakazywanie przyjmowania niewygodnej pozycji (klęczenie na twardych przedmiotach, stanie w bezruchu) lub bicie z użyciem różnych przedmiotów ma być korektą działań dziecka, które są niewłaściwe i niepożądane wobec oczekiwań dorosłych oraz zapobiec na przyszłość tego typu zachowaniom.

Część badaczy zajmujących się profesjonalnie zdrowiem fizycznym i psychicznym, m.in. Straus, Baumrind wręcz postulują, że kary cielesne wobec dzieci mogą być uznawane za skuteczne i wręcz konieczne, gdy jest ono realizowane w sposób rozsądny i nie stanowi formy nadużycia wobec dzieci. Ich zdaniem kary fizyczne mogą być stosowane:

przez emocjonalnie wspierających rodziców utrzymujących z dziećmi pozytywne kontakty,

w ramach specyficznych kultur i okoliczności życiowych,

przez rodziców o niskim wykształceniu, którym brakuje umiejętności komunikacyjnych potrzebnych do stosowania innych metod wychowawczych (Straus, Paschall 1998, za Paolucci, Violato 2004).

Inne zdanie prezentują Turner i Finkelhor, którzy w 1996 r. przeprowadzili badania 2 tys. młodych ludzi w ramach Krajowego Badania Wiktymizacji Młodzieży (National Youth Victimization Prevention Study) (1996, za: Douglas, Straus 2007). Wyniki tych badań pokazały, iż nawet nieznaczny poziom doświadczania kar fizycznych był skorelowany z wyższym poziomem psychicznego dyskomfortu, włączając w to symptomy depresyjne, niezależnie czy dzieci miały wspierających rodziców czy też nie. Ponadto doświadczanie kar fizycznych ma wpływ na zaburzenie rozwoju relacji rodzic-dziecko, dziecko nie czuje szacunku i bliskości ze swoim opiekunem, a prowadzi do chronicznego lęku, złości, niepokoju, czy nawet nienawiści do najbliższych (Azrin, Holz 1966; Hirschi 1969; Parke 1977; Van Houten 1983, za: Gershoff 2002). Nieodzownym elementem kary cielesnej jest ból, który ma motywować człowieka do unikania sytuacji czy osób, które są jego źródłem. W przypadku dzieci doświadczających bólu podczas kar fizycznych pojawiać się zatem może tendencja do unikania rodziców, wycofywania się z relacji z nimi (Aronfreed 1969; Parke 1977, za: Gershoff 2002). Ta tendencja osłabia bezpieczne więzi z rodzicami, które stanowią warunek, aby dzieci przyjmowały od nich wartości, identyfikowały się z nimi, a także ceniły i stosowały się do wyznaczanych przez opiekunów norm i zasad. Ponadto ta forma wychowawcza przyczynia się do podwyższenia poziomu agresji oraz częstości zachowań antyspołecznych, uczy, że siła i przemoc są akceptowalnym i efektywnym sposobem rozwiązywania problemów.

W przypadku bardzo małych dzieci karanie jest bezskuteczne ze względu na ich poziom rozwoju procesów poznawczych, nie posiadają jeszcze umiejętności przyswajania, przechowywania i odtwarzania z pamięci konkretnych sytuacji oraz dotychczasowych doświadczeń (Heuer, Reisberg 1992; Meerum Terwogt, Olthof 1989, za: Straus 2005). W momencie, gdy są karane, nie rozumieją w pełni dlaczego i nie przypominają sobie, iż wcześniej w podobnej sytuacji zachowały się tak samo. Wiąże się to z funkcjonowaniem mózgu dziecka na poziomie neuronalnym i zdolnością do przyswajania nowych informacji i doświadczeń. Małe dzieci nie rozumieją również pojęć abstrakcyjnych, tj. "potencjalne niebezpieczeństwo".

Również G. Fluderska i M. Sajkowska, w badaniach dotyczących stosowania kar fizycznych wobec dzieci w 2001 r. przeprowadzonej na próbie 1058 dorosłych Polaków, wykazały osoby często bite w dzieciństwie wobec swoich pociech stosują kary cielesne, mają zaniżoną samoocenę, skłonność do zachowań anty- i aspołecznych.

#psychologia #ludzie #rodzina

http://psychologia.net.pl/artykul.php?level=802

Data: 27.04.2019 20:27

Autor: FiligranowyGucio

Leszek Możdżer – emocje też mają częstotliwość. Posłuchajcie doskonałego wywiadu

“Świat emocji – pewnie można go jakoś sformalizować, ale z drugiej strony, ludziom, którzy zarządzają tą planetą, nie zależy na tym, żebyśmy rozumieli jak działają emocje, bo wtedy nie mozna by było w pełni nami manipulować.

Co trzeba zrobić, żeby nie poddawać się manipulacjom?

Podstawowa sprawa to samoobserwacja i świadomość, jaka emocja w danym momencie pojawia się w moim ciele…”

Posłuchajcie całego wywiadu, jest doskonały!!

#muzyka #psychologia

https://dobrewiadomosci.net.pl/26875-leszek-mozdzer-emocje-tez-maja-czestotliwosc-posluchajcie-doskonalego-wywiadu/?fbclid=IwAR2Q73TOEvt8qyKgozyfEsRQH-Iv7F639qbzrQfW5xG-zBR2va6Kc4vxstc

Data: 24.04.2019 05:30

Autor: Ijon_Tichy

Okno Overtona

Przy wykorzystaniu między innymi tego narzędzia inzynierii społecznej, narody cywilizacji łacińskiej (przede wszystkim, ale nie tylko) od kilkudziesięciu lat są celowo przekształcane kulturowo. Nowy marksizm, zwany marksizmem kulturowym wprowadzany jest takimi własnie m.in. metodami.

W każdym społeczeństwie istnieje tzw. okno możliwości politycznych, czyli perspektywa wykonania działań, mających doprowadzić do urzeczywistniania konkretnych myśli i poglądów, które wydają się nieakceptowalne dla społeczeństwa. Politycy są w stanie je nagłośnić i wdrożyć w życie w taki sposób, by nie byli oskarżani o zbytni radykalizm i ekstremizm. Idee stają się możliwe do wcielenia w życie nie w chwili, gdy politycy się do nich przekonują, ale wówczas, gdy większość społeczeństwa jest w stanie je zaakceptować.

Joseph P. Overton (1960-2003) wiceprezydent centrum analitycznego Mackinac Center for Public Policy, opracował model inżynierii społecznej zwany „Oknem Overtona”, który zakłada, że każdą ideę – nawet tę, która wydaje się absolutnie niemożliwa do wcielenia w życie – można zrealizować, jeżeli dobierze się odpowiednią strategię. Prawidłowe funkcjonowanie modelu zapewniają specjaliści w zakresie kształtowania opinii publicznej, a więc dziennikarze, naukowcy, specjaliści od PR, wykładowcy akademiccy, czy celebryci. Jedni działają świadomie, inni nie. Warunkiem wprowadzenia w życie pożądanej idei jest przejście przez społeczeństwo kilku etapów.

Prześledźmy jak Okno Overtona przesuwa się w przypadku pedofilii od momentu postrzegania tego tematu jako tabu, aż do legalizacji.

Etap 0 – Stan obecny. Pedofilia nie jest akceptowana przez społeczeństwo, a temat ten nie jest omawiany w mediach.

Etap 1 – Okno Overtona przesuwa się z „zabronione” na „zabronione, ale z zastrzeżeniami”. Temat zaczyna być omawiany na konferencjach, gdzie panuje opinia, że nie powinno być żadnego tabu w tym zakresie. Na spotkania zapraszani są ludzie ze świata nauki, najczęściej pseudonaukowcy, których twierdzenia i argumenty są cytowane przez media i wpływowych ludzi ze świata polityki. Powstają teorie, mówiące o korzyściach płynących z obniżenia wieku legalnego współżycia seksualnego. Aktywne grupy społeczne nalegają, by edukacje seksualną rozpocząć dużo wcześniej w szkołach, argumentując to ideą bezpiecznego seksu. W rzeczywistości może rosnąć zainteresowanie dzieci technikami seksualnymi, które będą chciały wypróbować. Tym sposobem pierwotnie nieakceptowalny przez społeczeństwo temat, zostaje poddany dyskusji publicznej.

Etap 2 – Temat pedofilii przechodzi do stadium akceptowalnego. Nadal cytowani są naukowcy, a do obiegu wkraczają eleganckie terminy określające nowy poziom pedofilii, jest ona traktowana jako nowa orientacja seksualna. Przytaczane są argumenty, mówiące o wcześniejszej dojrzałości seksualnej dzieci. Współżycie osoby dorosłej z osobą 13-letnią nie jest czymś złym w opinii społecznej.

Etap 3 – Okno zostaje przesunięte z „akceptowalnego” na „sensowne”, argumentując biologicznym uwarunkowaniem. Skoro dziewczynki są zdolne z biologicznego punktu widzenia zajść w ciążę po pierwszej miesiączce, to są także gotowe by aktywnie współżyć z dorosłym mężczyzną. Człowiek powinien mieć możliwość wyboru kiedy zaczyna współżycie. Czynnik psychologiczny oczywiście też jest brany pod uwagę, najnowsze badania amerykańskich naukowców potwierdzają tezę, że dzieci są gotowe psychicznie na współżycie, po wcześniejszym odbyciu zajęć z edukacji seksualnej.

Etap 4 – Nowy wymiar pedofilii zostaje spopularyzowany przez media, coraz więcej celebrytów opowiada historie popularnym brukowcom o swoich preferencjach odnośnie młodych osób. Toczy się także polemika na przykładzie osób historycznych i mitologicznych.

Etap 5 – Pedofilia z tematu popularnego w świecie mediów przechodzi do sfery legalizacji i umocnienia w polityce państwowej. Powstaje ustawa, na mocy której dozwolone jest współżycie seksualne dzieci od 13. roku życia. Coraz więcej publikacji naukowych udowadnia, że pedofilia jest czymś dobrym, świadczącym o nowoczesności i postępie społecznym, a rodzice nie powinni ograniczać dziecka w swoich wyborach.

========================================================================================

Twoja 13-letnia córka lub syn mogą już teraz legalnie współżyć z nastolatkami albo osobami dorosłymi.

Pedofilia, przechodząc na kolejne etapy przedstawione w modelu, nie jest prezentowana jako coś złego, nie sprowadza się do metody chwytania dzieci w piaskownicy i gwałcenia. Powstała nowa definicja pedofilii, nacechowana pozytywnie. Cały proces ma sprowokować młodych ludzi do większego zainteresowania tym tematem, by same chciały eksperymentować i nie miały żadnych ograniczeń w tym zakresie.

A teraz powróćmy do polskiej rzeczywistości. Obecnie pedofilia uznawana jest za chorobę, a jak wiadomo „choroba” jest pojęciem wartościującym, nacechowanym negatywnie. Zwolennicy kontaktów seksualnych z małoletnimi nie chcą by ten termin kojarzył się negatywnie, więc konieczne jest przyjęcie strategii, która zmieni sposób myślenia społeczeństwa, a więc aktywiści mają na celu stworzenie „nowego człowieka”, który będzie przejawiał podobne preferencje jak oni i nie będzie ograniczał swobody działania.

Ten model jest próbą zdefiniowania procesów kształtowania opinii społecznej, nie został wymyślony przez Josepha Overtona, a jedynie opisany. Oczywiście w Polsce i wielu innych krajach, gdzie oczywistością jest stosowanie najróżniejszych technik manipulacji, temat jest dość niewygodny. Nawet, gdyby model zwany „Oknem Overtona” został opisany w mediach o ogólnopolskim zasięgu, np. w wieczornym wydaniu Wiadomości, to nowa informacja rozeszłaby się bez echa, a większość skomentowałaby ją jednym słowem: „acha”, albo „znowu te teorie spiskowe”. Niestety, w Wiadomościach szukamy często potwierdzenia własnych przekonań, a nie nowych informacji.

W kraju, gdzie większość ludzi walczy o przetrwanie, pracę, lepszy byt, takie kwestie zostają odsunięte na margines. Nie drążymy tematu, bo nie mamy na to czasu, albo nam się nie chce. Interesujemy się sprawą, dopiero kiedy bezpośrednio zostaniemy nią dotknięci.

Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Okno_Overtona

https://www.youtube.com/watch?v=qsbz7N8fJBY

https://www.salon24.pl/u/rk1/607872,homoseksualizm-jak-kanibalizm-okno-overtona

https://wolna-polska.pl/wiadomosci/okno-overtona-2018-08

… i wiele innych u wujka google.

#wojnaidei #marksizm #manipulacja #massmedia #media #socjotechnika #psychologia

Data: 22.04.2019 14:27

Autor: FiligranowyGucio

Kaja Funez-Sokoła

Narcyzm

Obecnie osobowość narcystyczna stanowi epidemię naszych czasów. Jest to wynik połączenia indywidualnych predyspozycji osobowościowych jednostki z wpływem otaczającego ją świata, czyli tzw. czynnikami zewnętrznymi. Społeczeństwo Europy zachodniej i USA jest silnie indywidualistyczne. Liczą się głównie wartości jednostki i przekonanie, że sukces gwarantuje szczęście. Media nakłaniają nas do pogodni za wiecznym pięknem, młodością i wysoką pozycją społeczną. Dzięki tym zabiegom nasze słabe punkty, jak zachłanność i próżność mają podatny grunt do rozwijania się. Ważniejsza staje się persona (C. Jung 1945) czyli maska pokazywana światu, niż nasze prawdziwe Ja.

Taki rodzaj osobowości, który jest skupiony na podtrzymywaniu swojej samooceny na możliwie jak najwyższym stopniu, poprzez szukanie potwierdzenia swojej wyjątkowości i wspaniałości przez źródła zewnętrzne, jest nazywana przez psychoanalityków narcystyczną. Osoby takie całe życie porównują się, na różnych płaszczyznach, do słabszych alternatyw, tylko po to, aby podnieść własne mniemanie o sobie. Poprzez łączenie się z wyidealizowanymi obiektami dążą do perfekcji i ciągłego doskonalenia siebie. Jest to zarówno ich cecha, jak i słabość powstała na bazie prymitywnego mechanizmu obronnego – idealizacji.

Heinz Kohut (1971) wprowadził termin "wielkościowe Ja" , oznaczał on, że osoba podnosi poczucie własnej wartości lub wyższości, aby poczuć się lepiej. Balansuje wtedy ona na dwóch biegunach wartościowania – idealizacji i dewaluacji. Kiedy idealizuje siebie, dewaluuje innych i odwrotnie. Osoby takie mogą wydawać się aroganckie, pewne siebie, wręcz zadufane, jednak często kryją w sobie "dziecko", które jest zakłopotane i przerażone. Noszą w sobie wizję siebie idealnego, kogoś do kogo dążą, aby nim zostać, jednak łączy je poczucie wewnętrznej słabości i wstydu wobec własnej nieodpowiedniości. Często ujawniają ekshibicjonizm emocjonalny, przeceniają swoją kreatywność i zdolności, po to, aby zakamuflować, nawet przed sobą samym swoją niepewność. Powiązany z tym jest perfekcjonizm, którym bronią się przed porażką.

Wiecznie porównują się do stworzonych przez siebie ideałów. Kiedy uda im się do nich zbliżyć wykazują poczucie wielkości, natomiast jeśli ocenią, że im nie dorównali, zamiast zrozumieć, że czasem się coś udaje, a innym razem nie, odczuwają silne załamanie związane w ich oczach z porażką, czego rezultatem jest depresja. Osoby takie są tak silnie skoncentrowane na zadaniu, a dokładniej na samym jego rezultacie, że nie potrafią odczuwać przyjemności z samego faktu trwania, bycia, życia, dążenia.

Zdarza się, że osoby narcystyczne podwyższają swoją samoocenę poprzez idealizację bliskich im osób. Błyszczą wtedy (jak księżyc w świetle słońca), dzięki atrakcyjności osoby dla nich znaczącej i z nimi związanej. Tłumacząc sobie – "nawet jeśli ja czegoś nie dokonałam, ale jestem z nim, a on jest najwspanialszym dyrygentem na świecie, wszyscy go podziwiają i ubóstwiają, oznacza to, że też jestem wartościowa".

Jednostka robi to wszystko, po to, aby zrekompensować słabości w poczuciu Ja, które jest poniżone i zdeprecjonowane. W związku z tym, najbardziej charakterystycznymi emocjami towarzyszącymi osobowości narcystycznej są wstyd i zawiść. Poczucie wstydu różni się znacząco od poczucia winy, która była kiedyś postrzegana jako cecha narcystyczna. Poczucie wstydu nie jest odczuwane przez wewnętrznego obserwatora jako niewłaściwe, wynika ono z oceny innych. Kojarzy się bardziej z bezradnością niż z czynieniem zła. Zawiść wywodzi się z wewnętrznej niepewności. Kiedy osoba jest przekonana, że w każdej chwili może zostać rozszyfrowana i na wierzch mogą wyjść jej braki, będzie zawistna o wszystkich tych, którym coś wychodzi, którzy swoimi zaletami rekompensują braki.

Etiologia pochodzenia narcyzmu została podzielona na dwie koncepcje i idących za nimi zwolenników. Spór powstał w obliczu myśli Kohuta (1971) a Kernberga (1975). Kohut twierdził, że patologiczny narcyzm powstaje na etapie rozwojowym. Oznacza to, że jednostka dojrzewając nie przechodzi w sposób poprawny i adaptacyjny potrzeb rozwiązywania idealizacji i deidealizacji. Wcześniej jednak jej rozwój wyglądał poprawnie.

Kernberg natomiast był zdania, że natura narcyzmu ma podłoże strukturalne. Zakłócenia powstały już we wczesnym rozwoju, co zaowocowało przywiązaniem osoby do prymitywnych mechanizmów obronnych. Dalsze kłopoty ujawniają się w relacjach interpersonalnych, szczególnie z bliskimi. Osoba narcystyczna pragnie za wszelką cenę bronić swojego wewnętrznego Ja, dlatego też w momencie popełnienia błędu nie potrafi przyznać się do winy. Takie zachowanie byłoby świadectwem, że zrobiła ona coś złego, popełniła jakieś błędy. Byłoby to dla niej niesamowicie wstydliwe. W związku z tym ma ona ogromne opory przed podziękowaniami czy przeprosinami, stając się w ten sposób osobą poniekąd zależną od innego człowieka. Kiedy więc osoba narcystyczna czuje się zagrożona, kiedy czuje się niekompetentna i niedoinformowana, stosuje zachowania kompensujące. Przechwala się, wywyższa, używa stanowczych i niepodważalnych twierdzeń, lub przesadnie krytycznych komentarzy, albo idealizuje swojego nauczyciela.

W literaturze przedmiotu określa się to jako ujawnianiem narcystycznego mechanizmu obronnego. Należy jednak pamiętać, że pojawianie się takich mechanizmów, nie oznacza, iż dana osoba posiada osobowość narcystyczną, być może jedynie występują u niej reakcje narcystyczne. Choć z pozoru mogą wydawać się podobne, istnieje różnica między osobowością narcystyczną a psychopatyczną. Wyrażanie empatii i ujawnianie motywacji do zbliżenia się w przypadku osoby narcystycznej wywołuje pozytywne uczucia i chęć otwarcia się. Osoba o strukturze psychopatycznej odbierze to jako oznakę słabości, nie jest ona emocjonalnie zdolna do współodczuwania.

Chociaż, jak już wcześniej wspominałam, w przypadku konfrontacji z niespełnieniem warunków idealnego Ja osoby o strukturze narcystycznej mogą doświadczyć depresji, jednak jest ona inna niż w przypadku osobowości depresyjnej. Jednostka narcystyczna w depresji czuje się pozbawiona swojego wewnętrznego, konkretnego Ja, osoba depresyjna z melancholią odczuwa swoje Ja jako realne i złe. Pacjenci z rozpoznaniem osobowości obsesyjno-kompulsywnej cierpią z powodu utraty kontroli i wynikającego z tego poczucia winy, które jest wynikiem złości oraz fantazji o agresji. Pacjenci narcystyczni odczuwają raczej pustkę niż złość.

Powstaje więc dylemat, jak postępować z osobami narcystycznymi? Praca psychologa to jedno, jednak zdarza się, ktoś, z kim musimy utrzymywać kontakt, jest narcyzem. Należy pamiętać, że czym bardziej starają się nam przypodobać, lub czym silniej się przechwalają, tym bardziej chcą zapomnieć o "małym niepewnym dziecku", które jest w ich wnętrzu. Niszcząc te wyobrażenia, niszcząc ich pewność siebie skazujemy ich na momentalną porażkę, mogącą prowadzić nawet do depresji. Powinniśmy zrozumieć, że gorzkie słowa płynące od osoby o osobowości narcystycznej są wywołane jej mechanizmami obronnymi. Osoby narcystyczne mają zaburzone poczucie własnej wartości, które warunkują tym, jak postrzegają ich inni. Dlatego ważne jest dla nich zrobienie dobrego wrażenia. Aby ich uczynki były zauważone, docenione i wychwalane. Mniej znaczące jest dla nich postępowanie według własnego kodeksu moralnego (którego zresztą często nie posiadają) czy chęci autentycznej pomocy lub zrobienia czegoś dobrego. Osoby te nie mają wglądu w siebie, nie potrafią dostrzec, a tym bardziej zaakceptować swoich słabości. Jest to szczególnie trudne i widoczne w przypadku uzależnień. Bardzo dobrze kamuflują swoje choroby, tak, aby inni nie mogli im zarzucić błędu lub słabości.

Do badania osobowości narcystycznej mogą posłużyć przykładowe pytania:

Czy uważa Pani/Pan, że zasługuje na szczególne traktowanie?

Czy uważa Pani/Pan, że jest wiele osób, które zasługują na takie zainteresowanie, jakie należy się Pani/Panu?

Czy uważa Pani/Pan za ważne spędzanie czasu z ludźmi wyjątkowymi, popularnymi lub wpływowymi?

Czy ktoś kiedyś powiedział Pani/Pan, że ma bardzo wysokie mniemanie o sobie?

Czy spędza Pani/Pan dużo czasu na myśleniu o sławie i sukcesie?

Czy uważa Pani/Pan, że jeśli jakieś zasady moralne, lub reguły społeczne przeszkadzają Pani/Panu, nie ma obowiązku przestrzegania ich?

Czy uważa Pani/Pan, że ludzie wiedząc, kim Pani/Pan jest, będą robić to, czego Pani/Pan będzie od nich wymagała?

Niewiele jednak osób w normalnych warunkach odważyłoby się uczciwie odpowiedzieć znajomemu lub członkowi rodziny na takie pytania. Dlatego też sugeruję zrobienie przeglądu swoich przekonań i odpowiedzenie samemu sobie – ile jest we mnie z narcyza?

http://psychologia.net.pl/artykul.php?level=799

#psychologia #narcyzm #zdrowie

Data: 21.04.2019 20:12

Autor: FiligranowyGucio

Schizofrenia-Avatar jako psychoterapeuta.

https://www.deutschlandfunk.de/schizophrenie-der-avatar-als-psychotherapeut.676.de.html?dram:article_id=437647

Brytyjscy naukowcy starają się ograniczyć urojenia chorych na schizofrenię za pomocą nowej metody. W tak zwanej terapii awatarystycznej w King's College w Londynie, chorzy dosłownie siedzą naprzeciwko swoich głosów w głowie. Umożliwia to technologia cyfrowa.

Od Martina Huberta.

Sesja terapeutyczna w Instytucie Psychiatrii w King's College London. Schematyczna twarz jest widoczna na monitorze komputera. Porusza ustami synchronicznie ze swoimi wypowiedziami – i atakuje mężczyznę siedzącego przed ekranem werbalnie. Jest mięczakiem i głupcem, głos ślini się. Brzmi przesterowany, ale został wymodelowany dokładnie tak, jak pamięta go człowiek znajdujący się przed monitorem. Mężczyzna cierpi na psychozę i od lat słyszy ten głos w głowie. Nigdy nie powiedziała mu nic miłego.

Terapia Avatar jest tym, co profesor Thomas Craig z King's College w Londynie nazywa swoim podejściem terapeutycznym. Psychiatra testuje go od kilku lat na schizofrenicznych pacjentach, którzy bardzo cierpią z powodu złego głosu wewnętrznego. Kiedy psychotyk łączy daną twarz z tym głosem, twarz na monitorze otrzymuje swoje indywidualne cechy."Nasze oprogramowanie komputerowe zmienia głos terapeuty, aby brzmiał jak zły głos pacjenta. To jest sztuczka. Psychoterapeuta siedzi w jednym pokoju, pacjent w innym, a rozmowy trójstronne między nimi są możliwe. Prowadzą rozmowę między pacjentem, terapeutą i awatarem."

Psychoterapeuta może w ten sposób poprosić pacjenta o zaprzeczenie niepokojącemu głosowi i wsparcie go w tym zakresie.Zmniejszenie liczby halucynacji

W trakcie sesji terapeuta może uczynić zły głos bardziej defensywnym i przyjaznym. Pacjent rozwija uczucie, że może na nie wpływać. Ma naprawdę pozytywne doświadczenie z namacalnym głosem, który normalnie maltretuje go poza sceną. Thomas Craig po raz pierwszy w porównaniu z większą grupą kontrolną zbadał skuteczność tej metody. Porównał w sumie 150 schizofrenicznych osób. Połowa z nich przeprowadziła sześć cotygodniowych sesji terapeutycznych z awatarami. Druga połowa rozmawiała z terapeutami o swoich problemach bez awatara.

"Główny rezultat był taki, że częstotliwość halucynacji zmniejszyła się, a uczestnicy nie postrzegali ich jako stresujące. Poprawa ta była istotnie większa wśród osób, które otrzymywały terapię awatarną. Po trzech miesiącach były znacznie lepsze. Efekt ten utrzymywał się nawet po sześciu miesiącach i znamy przypadki, w których halucynacje głosowe nawet całkowicie zniknęły. I tak pozostało nawet po półtora roku do dwóch lat."Dodatkowe zastosowania dla awatarów

Wyniki były nawet lepsze niż w badaniach terapii poznawczo-behawioralnej, które są często wykorzystywane w akustycznych halucynacjach. Pacjenci powinni zająć się swoim wewnętrznym głosem i ponownie go ocenić. Thomas Craig podkreśla, że dalsze badania są niezbędne dla potwierdzenia jego wyników. Ale w zasadzie jest przekonany, że terapia awatarowa może stać się również standardową terapią dla innych problemów psychologicznych:

"Niektórzy koledzy próbują obecnie stosować tę metodę w anoreksji, gdzie wewnętrzny głos zabrania jedzenia. Nie jest to głos, który jest naprawdę słyszalny jak w naszych psychotycznych, jest to raczej stwierdzenie własne, ale tak samo doniosłe. I niektórzy koledzy również zaczynają wypróbowywać awatary w terapii zaburzeń osobowości. Myślę, że istnieje potencjał do innych zastosowań."

#zdrowie #technologia #nauka #medycyna #psychologia

KOMENTARZ NA ŻYWO DO DEBATY NA TEMAT "ŽIŽEK-PETERSON".

Data: 20.04.2019 21:49

Autor: FiligranowyGucio

currentaffairs.org

Nasz redaktor chętnie naraża się na kilka godzin makabrycznych tortur…

przez NATHAN J. ROBINSON

Dziś wieczorem "filozof" Slavoj Žižek omówi w Toronto "psychologa" Jordana Petersona, rzekomo na temat kapitalizmu kontra marksizm. O debacie powiedziano, że "nic nie jest większą stratą czasu". Bilety na transmisję na żywo wynoszą 14,95 dolarów, a wstęp na salę koncertową wyniósł 1500 dolarów. Zgodnie z powszechnym zapotrzebowaniem, nasz redaktor został poinstruowany, aby wpatrywać się w otchłań i relacjonować to, co widzi. Ci, którzy są wdzięczni za jego poświęcenie, powinni rozważyć zakup abonamentu lub przekazanie darowizny jako sposób na pokrycie wydatków na odbudowę, które z pewnością będą znaczne.

7:15 P.M. – Ludzie są okrutni. Lubię zakładać, że nie są, ale czasami po prostu daje się niepodważalne dowody w inny sposób. Poddaję swoje szczęście i spokój ducha pod głosowanie, a oto wyniki:

Świat, jak się wydaje, jest pełen sadystycznych drani, ludzi, którzy chętnie przyjęliby całkowicie niewinną osobę i poddaliby ją najbardziej niewyobrażalnej karze fizycznej tylko dlatego, że ich to bawi.

Możecie mieć swój osobisty pomysł na piekło. Mój jest wiecznością uwięziony w pokoju z Jordanem Petersonem i Slavojem Žižkiem. Nie lubię tych mężczyzn. Petersona uważam za toksycznego szarlatana, a Żiżka za upokarzający wstyd dla lewicy. Wierzę, że obie pokazują, jak daleko można się posunąć w życiu publicznym, nie mając nic wartościowego do powiedzenia, jeśli jesteś białym człowiekiem z doktoratem, który mówi pewnie i niezrozumiale. W rzeczywistości nie jest to w ogóle debata, ponieważ ci ludzie są prawie identyczni, jeśli chodzi o mnie. Szczerze wierzę, że historia spojrzy wstecz na ten moment jako na mroczny ludzki punkt zapalny.

7:21 P.M. – Wydarzenie to ma charakter debaty na temat "szczęścia" zarówno w kapitalizmie, jak i marksizmie. Nie mogę myśleć o dwóch nieszczęśliwszych mężczyznach, którzy prowadzą tę dyskusję. (Świadek Žižek na własnym weselu.) Również Peterson jest rozliczany jako "Dr. Jordan Peterson", podczas gdy Žižek jest po prostu "Slavoj Žižek", co moim zdaniem świadczy o wielkim braku szacunku dla szanowanego Uniwersytetu w Lublanie. Od tej pory zostawię również háčków z "Žižka", ponieważ są one wrzodem na tyłku, który za każdym razem trzeba skopiować.

7:31 P.M. – Impreza się spóźnia. Jestem na tenterhooks.

7:35 P.M. – Jeszcze nie działa. Muzyka klasyczna gra, aby pokazać, że czeka nas wieczór oświetlającego i wzniosłego dyskursu.

7:46 P.M. – Jeszcze tylko mruczenie tłumu i przyjemny Vivaldi. Komentarze na bootleg YouTube Livestream to coś jeszcze. Wiele rzeczy, takich jak "KIEDY POSADISTS AT?". "MARXISM IS HUMANISM" "CAPITAL IS SENTIENT" i obowiązkowe I am jacking off right now. Plus "śmierć cywilizacji zachodniej" "youtube nie istniałby w czasach komunizmu" "czy ludzie mogą przestać porównywać to do foucault/chomsky".

7:53 P.M. – Zostało wydane ostrzeżenie, że istnieje polityka zerowej tolerancji dla hecklingów. Już nietolerancja wygrywa. Wprowadzono moderatora, Stephena Blackwooda z Ralston College, który, o ile mogę powiedzieć, jest nieistniejącym college'm.

7:55 P.M. – Zizek i Peterson są w trakcie wprowadzania. Zizkowi przyznano tytuł doktora. Obiecuje "prawdziwe myślenie i twardy dyskurs" oraz "życie myśli, a nie tylko opinii" w epoce nienawiści. Te "wysokie postacie" zajmują się "sprawami podstawowymi: znaczeniem, prawdą, wolnością". Obiecuje się nam, że będziemy świadkami "zaskakującej zgody na głębokie pytania". Dr. Slavoj Zizek jest filozofem, mówi się nam z dwoma stopniami doktorskimi. Tłum wiwatuje, kiedy mówi się nam, że ma dyplom z psychoanalizy. "Posłuchajmy tego na temat psychoanalizy" – mówi moderator. "Olśniewający teoretyk o niezwykłym zasięgu" i "moc dialektyczna". Dużo za to dopinguje. Peterson ma na stole cztery butelki San Pellegrino. Będę potrzebował o wiele więcej San Pellegrino niż to, aby przez to przejść. "Zarówno dr Peterson, jak i Zizek wykraczają poza swoje tytuły", podobnie jak "ta debata wykroczy poza czysto ekonomiczne kwestie, sytuując je w królestwie szczęścia".

7:57 – Jasna cholera, każdy z nich dostaje 30 minutowe oświadczenie wstępne. Zdecydowanie nie doceniłem koniecznej ilości San Pellegrino.

7:59 – Rozpoczyna się Peterson. Jest dumny, że bilety na to wydarzenie są skalpowane po wyższej cenie niż bilety playoff Leafs. Zgadzam się, że to coś mówi. Peterson mówi, że próbował zaangażować się w pracę Zizka, ale Zizek ma ich dużo i nie było czasu, więc zamiast tego przeczytał Manifest Komunistyczny. Peterson mówi teraz o tym, jak czytać: czytasz i pytasz "Czy to prawda? "Muszę ci powiedzieć, i nie próbuję tu być nonszalacki…. Rzadko czytałem traktaty, które popełniły tyle samo błędów konceptualnych na zdanie, co Manifest komunistyczny… Czytałem prace studenckie, które były takie same… Mam kilka rzeczy do powiedzenia o autorach psychologicznie". Mówi, że Marks i Engels nie zmagali się z "fundamentalną prawdą", że "prawie wszystkie idee są błędne". Pierwsza wzmianka o Jungu. Nie interesuje mnie to, co się teraz dzieje, Peterson mówi, że krytyczne myślenie jest dobre. Prawdopodobnie teraz będziemy mieli bliską lekturę Manifestu Komunistycznego.

20:03 – Ach, tak, dokładnie to dostaniemy. Peterson obiecuje dać nam dziesięć aksjomatów Manifestu i wyjaśnić, dlaczego się mylą. Ponieważ nie rozumiem swojej polityki z tekstu Manifestu Komunistycznego, zaraz przestanę interesować się tym, co ma zostać powiedziane.

8:06 P.M. – Peterson porusza jeden ze znanych mu tematów: walka klasowa nie dotyczy kapitalizmu, ale hierarchicznych struktur, które istnieją w całym świecie przyrody. Walki o dominację to "podstawowy problem egzystencjalny". "Jest o wiele więcej powodów, dla których ludzie walczą, niż ich klasy ekonomicznej. Ludzkie zmagania z samymi sobą, ze złośliwością, która jest w nich samych… i zawsze jesteśmy w sprzeczności z naturą… Podstawowym konfliktem jest walka o życie w okrutnym i surowym świecie". Peterson mówi, że hierarchie są konieczne i skuteczne, konflikt nie jest ekonomiczny, ale wynikający z natury. "Nie dochodzi się do pozycji autorytetu w społeczeństwie przede wszystkim poprzez wykorzystywanie innych ludzi. Wybuch śmiechu z tego powodu.

8:10P.M. – O rany, chyba wspomina o kulakach.

8:11 P.M. – Tak, jest. "….Najprawdopodobniej najbardziej pokazała to eliminacja kulaków." (niedokładny cytat)

20:12 – Dużo zwykłych refrenów Petersona. Kiedy dzielisz ludzi na grupy, kończysz zabijając członków drugiej grupy. Binary są złe, hierarchia jest dobra. itd. Dyktatura proletariatu doprowadzi do krwawego nieszczęścia.

Powinienem powiedzieć w tym momencie, dlaczego nie znajduję tu nic, co Peterson argumentuje, aby być zdalnie interesującym. Po pierwsze, krytykuje marksizm, a ja nie jestem marksistą, więc nie powiedział ani słowa przeciwko socjalizmowi, który podpisuję. Po drugie, jak zwykle, właśnie powiedział słowo "natura", aby uzasadnić szeroki wachlarz hierarchicznych struktur bez żadnych faktycznych dowodów na to, że struktury te są konieczne. Po trzecie, nie użył ani jednego aktualnego cytatu z Marksa, jego taktyka polega po prostu na mówieniu takich rzeczy: Marksiści wierzą w dyktaturę proletariatu. Ale nie każdy w proletariacie jest dobrym człowiekiem, a dyktatura będzie zła. Nie angażuje się on w żadne z mocnych podstawowych twierdzeń czy zasad lewicyzmu.

20:23 – Całkowicie straciłem nić. Myślę, że on też ma.

20:24 – O rany, Peterson naprawdę nie rozumie podstawowej teorii marksizmu. Wydaje się zaskoczony, że Marks rozumie, że kapitalizm produkuje wiele rzeczy. Zastanawia się, dlaczego, jeśli Marks przyznaje, że kapitalizm wytwarza wiele rzeczy, uważa, że jest zły. Nie sądzę, aby Peterson przeczytał słowo Marksa, aby przygotować się do tej debaty. Zdecydowanie nie powiedzie mu się papier semestralny.

8:27 P.M. – Teraz recytacja znanych argumentów prokapitalistycznych: biedni ludzie mają dziś iPhone'y, ubóstwo odchodzi itp. Przytacza znane statystyki, że jest o wiele mniej ludzi żyjących za bardzo małe sumy pieniędzy. To zwykły uskok: pytanie zawsze brzmiało: "Dlaczego jest tyle niedostatku, który mógłby być złagodzony, a nie jest?", a nie "Czy jest mniej niedostatku? Jeśli przyjmiesz podejście "Have things gotten better?", jak to robią Peterson i Steven Pinker, wtedy możesz wysunąć ten sam argument w 1900 roku: oh, jesteśmy lepsi od średniowiecza, dlatego rzeczy muszą być świetne i nikt nie ma uzasadnionych zastrzeżeń.

20:30 P.M. – Zizek zaczyna narzekać, że został zmarginalizowany przez akademię i mówi, że jest wydziedziczony przez lewicę. Niewytłumaczalne. I denerwujące. Szkoda, biedny Zizek.

8:31 P.M. – Zizek słusznie zaczyna się od Chin: jeśli kapitalizm jest siłą wydobywającą ludzi z ubóstwa, to dlaczego największe zmniejszenie ubóstwa nastąpiło w państwie autorytarnym, które intensywnie interweniuje na swoim rynku? Ale potem stawia pytanie, że debata jest pozornie na temat: czym jest szczęście? Peterson tak naprawdę o tym nie mówił. Mówił tylko o tym, dlaczego Marks się mylił. Nawet nie sądzę, że szczęście się pojawiło.

20:34 P.M. – Odwróciłem się na chwilę i teraz nie mam pojęcia, o czym mówi Zizek. "Trump jest ostatecznym postmodernistycznym prezydentem. Nie wiem, dokąd poszło szczęście. Zizek radził sobie tak dobrze w trzymaniu się tematu…. przez około dziesięć sekund.

8:36 P.M. – Zizek mówi o krytyce bezbożnego nihilizmu Dostojewskiego. Dlaczego? Ani jedno słowo, które powiedział Zizek do tej pory nie było związane ze słowem, które powiedział Peterson.

8:38 P.M. – "Biali lewicowi liberałowie uwielbiają oczerniać własną kulturę" i "poprzez to wyrzeczenie się tych korzeni, wielokulturowi liberałowie rezerwują dla siebie pozycję uniwersalną…. [Oni] ucieleśniają kłamstwo polityki tożsamości". Lacan powiedział, że nawet jeśli to, co zazdrosny mąż mówi o swojej żonie jest prawdą, zazdrość jest nadal patologiczna. Zizek mówi, że nawet gdyby nawet nazistowskie twierdzenia o Żydach były prawdziwe, antysemityzm nadal byłby patologiczny. Szczęście wydaje się dawno temu. Nie wiem, czy kiedykolwiek do niego wrócimy.

20:40 – Zizek mówi o uchodźcach. Mówi Hitler był jednym z największych opowiadaczy XX wieku. "Opowiadamy sobie historie o sobie", aby znaleźć sens. Tak. Zizek krytykuje ideę, że "wróg jest kimś, kogo historii nie słyszałeś". Jeśli to prawda, to czy Hitler jest kimś, kogo historii po prostu nie słyszał? Słuszna uwaga. O czym my, kurwa, mówimy?

20:42 P.M. – Staję się bardzo, bardzo zmęczony. Nie wiem, o czym jest ta debata. Peterson poddał długą, uproszczoną krytykę tego, czym w jego rozumieniu jest marksizm. Zizek mówi o tym, że antagoniści są tworzeni ideologicznie. "Obraz Donalda Trumpa jest również fetyszem…. ostatnią rzeczą, jaką widzi liberał, zanim zetknie się z rzeczywistymi napięciami społecznymi. Coś o Heglu.

Oklaski regularnie wybuchają na liniach, które brzmią dobrze. Nie rozumiem, dlaczego ludzie oklaskują. Nie rozumiem słów, które wypływają z ust Zizka. Myślę, że jestem głupi. Muszę być głupi. To musi być podniesiony dyskurs. To musi być myślenie. Muszę być niezdolny do uchwycenia głębi tego całego myślenia.

8:49 P.M. – "Robili ser w zwykły sposób, ale ser gnił". Odwróciłem się i teraz Zizek robi sobie rozszerzony żart o serze, który jest metaforą… czegoś.

8:51 P.M. – Zizek mówi o Duchu Świętym i o tym, jak żyje w nas wszystkich.

8:52 P.M. – Coś o tym, jak demokracja rozszerza tę zasadę. Potrzebujemy prawdziwego mistrza, który "zmusza nas do wolności". Wspomina się o Kierkegaardzie.

8:53 P.M. – Zizek głośno wącha.

8:53 P.M. – ZIZEK: "Homary mogą mieć hierarchię, ale główny facet spośród nich…. Nie sądzę, żeby miał autorytet". Jest to dowód na to, że władza polityczna i wiedza fachowa powinny być od siebie oddzielone.

8:55 P.M. – Całe przemówienie Petersona dotyczyło manifestu komunistycznego. Zizek nie wspomniał o Manifeście Komunistycznym. Do tej pory nie ma tu nic, co przypominałoby debatę, do tego stopnia, że każdy z nich powiedział cokolwiek zrozumiałego.

20:57 P.M. – Odwrócony na sekundę i teraz Zizek mówi o lasach.

8:58 P.M. – 30 minut Ziżka. Miałem nadzieję, że cała ta debata już się zakończy. Nie skończyli nawet swoich wystąpień inauguracyjnych. Nie uda mi się przejść przez to wszystko. Zizek mówi o cyfryzacji naszych mózgów.

21:00 – Zizek mówi o watażkach w Kongu. Irak. Syria. Zizek nie ma czasu, ale błaga, by skończyć. Przymusowe małżeństwa. Homofobia. Rynek światowy. Uchodźcy. Globalny kapitalizm z ludzką twarzą. Bill Gates. Rozwiązaniem nie jest przyjęcie wszystkich imigrantów przez bogate kraje zachodnie, ale zmiana sytuacji, która tworzy imigrantów. (Zgadzam się z tym.)

9:02 P.M. – Zizek mówi, że zjeżdżamy w kierunku apokalipsy, że jeśli na końcu tunelu jest światło, to zbliża się do nas pociąg. Przemówienie jest skończone. Wiele wiwatów.

21:04 P.M. – Peterson rozpoczyna 10-minutową odpowiedź. Mówi, całkiem słusznie, że słyszał krytykę kapitalizmu, ale nie słyszał niczego broniącego marksizmu. Mówi, że zakładał, że będą dyskutować o marksizmie, dlatego też rozpoczął długą dyskusję o marksizmie.

9:07 P.M. – Mój Boże, Peterson jest sto razy bardziej klarowny niż Zizek.

9:08 P.M. – "Wiadomości na froncie ekologicznym nie są tak ponure, jak ludzie, którzy publikują ponure wiadomości, każą ci myśleć". Brak przytoczonych dowodów. Tylko powiedział. Aby być sprawiedliwym, nie było żadnych dowodów od każdego człowieka w dowolnym momencie.

9:13 P.M. – Myślę, że Peterson jest denierem( osoba, która zaprzecza czemuś)zmian klimatycznych, ale nie jest wystarczająco konkretny, byśmy byli w stanie powiedzieć.

21:15 P.M. – Mogę wytrzymać jeszcze pięć minut. Żadna ze stron nie wspomniała o żadnej wartości na żaden temat.

9:18 P.M. – Zizek mówi o tym, jak bardzo demokracja czyni cię nieszczęśliwym z powodu ciężaru odpowiedzialności. Jakiś powód, by w to uwierzyć? Nie.

21:20 P.M. – To dla mnie zadziwiające, jak niewielki jest związek między tym, co się tu dzieje, a wszystkim, co uważam za racjonalne myślenie. Muszę to zakończyć, zanim mój mózg się rozpuści. Przepraszam. Zawiodłem cię.

#psychologia #debata #ludzie

Data: 20.04.2019 19:16

Autor: FiligranowyGucio

M. R. Jaśkiewicz

Co tydzien ZA DARMO spotkanie z dyplomowanymi psychologami, psychoterapeutami. Live. Jezeli potrzebujesz wsparcia, rozmowy, lub sam chcesz pomóc. Wystarczy dołączyć do grupy. Zapraszamy

https://www.facebook.com/groups/1791248261176749/?hc_ref=ARTyBE_ChpNMxw9G9GCt_8yBPJWpK88vHrXUavF2a4OOrhxhOe0LIrtHzxu1gJbBV20

#psychologia #porady #zdrowie

Data: 20.04.2019 12:19

Autor: FiligranowyGucio

@Raven odpowiedz na twoje wczesniejsze pytanie …

Heurystyka dostępności

Heurystyka dostępności (ang. availability heuristic) – uproszczona metoda wnioskowania polegająca na przypisywaniu większego prawdopodobieństwa zdarzeniom, które łatwiej przywołać do świadomości i są bardziej nacechowane emocjonalnie. Metoda ta jest jedną z heurystyk wydawania sądów opisanych przez Amosa Tversky'ego i Daniela Kahnemana, prowadzących do błędów poznawczych[1].

Przykładowo osoby, które padły ofiarą kradzieży, przeceniają wystąpienie takiego zdarzenia w przyszłości. Częstotliwość wypadków lotniczych jest uznawana za znacznie wyższą zaraz po każdym takim wypadku. Podobnie ludzie często obawiają się bardzo rzadkich przyczyn śmierci, jeśli są one dramatyczne: atak rekina, zamach terrorystyczny itp[2].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Heurystyka_dostępności

Ksiązka na ten temat-

https://docer.pl/doc/nn1nn55

#psychologia #pytania #odpowiedzi

Data: 18.04.2019 17:58

Autor: FiligranowyGucio

Osobowość narcystyczna

(…)Warto tutaj zacytować Donalda Winnicotta (brytyjskiego pediatrę, psychiatrę i psychoanalityka): „Jest rzeczą oczywistą, że postaci pełniące role matki zaspokajają potrzeby popędowe niemowlęcia. (…) [należy] zacząć patrzeć na przykład na znaczenie, jakie ma sposób trzymania dziecka (…) kiedy zaczyna się o tym myśleć, jest to rzecz pierwszej wagi. Można by narysować karykaturę, w której ktoś pali papierosa i trzymając niemowlę za nogę, wywija nim i wkłada je do wanienki. Skądś wiadomo, że to nie jest to, czego dzieciom potrzeba. W grę wchodzą bardzo subtelne sprawy. Obserwowałem tysiące matek i rozmawiałem z nimi, i wiadomo, że podnosząc niemowlę, podtrzymują one główkę i ciało. Jeśli trzymasz na rękach ciało i główkę dziecka, nie myśląc, że stanowi całość, i sięgasz po chusteczkę lub po coś innego, główka opada i dziecko jest w dwóch kawałkach – głowa i ciało; dziecko zaczyna krzyczeć i nigdy tego nie zapomni. Jest rzeczą straszną, że nic nigdy nie zostaje zapomniane. Potem dziecko nigdy już nie ma zaufania do niczego. Myślę, że można powiedzieć, iż niemowlęta i małe dzieci nie pamiętają tego, co przebiegało dobrze, ale pamiętają to, co przebiegało źle. Pamiętają, że ciągłość ich życia została nagle przerwana, ich głowa poleciała do tyłu lub stało się coś podobnego, co przebiło się przez wszystkie obrony, a one jakoś na to zareagowały. To, co im się przydarzyło, było niezwykle bolesne i nigdy tego nie zapomną. Będą musiały z tym żyć, a jeśli ten rodzaj zdarzeń stanowi powtarzający się element ich wzorca opieki, będzie on podstawą braku zaufania do otoczenia.”(…)

https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/zaburzenia_osobowosci/74485,osobowosc-narcystyczna

#psychologia #narcyzm #ludzie

Data: 17.04.2019 21:29

Autor: Raven

Czy w psychologii istnieje nazwa synfromu, gdzie – podam może na przykładzie – pomimo przeważających zalet jakiejś rzeczy człowiek zwraca uwagę na jedna wadę. Na przykład brak poważnej awarii elektrowni atomowej w calej europie od dziesięcioleci, ale ludzie i tak patrzą na Czarnobyl. Kilkanaście katastrof lotniczych w całym roku, podczas gdy dziennie ma miejsce jakieś 200.000 lotów na Ziemi.

#psychologia

Data: 16.04.2019 13:17

Autor: Judasz

Internet może psuć nam motywację do działania, paradoksalnie, piszę to na lurkerze. Portal tego typu jest jednym z największych destruktorów. Chodzi o dopaminę. Dostarczając mózgowi dużej ilości, łatwo dostępnej informacji, powodujemy wyrzut dopaminy. Memy, newsy, seriale, filmy, gry, a to wszystko z możliwością interakcji z drugim człowiekiem. Mózg zawsze szukał kogoś do interakcji. Dzisiaj mamy to w 5 minut, komentarz, lajk, plus, łapka w górę. Mózg wręcz topi się w dopaminie.

Do tego dochodzą standardowe uzależnienia jak fajki, alkohol, hazard, pornografia i nasz mózg jest wiecznie na haju. Natomiast gdy potrzebujemy pracować, nagle nie mamy motywacji, bo powyższe stymulanty dają nam łatwiejszą, szybszą i większą dawkę dopaminy.

Osobiście chcę to przerwać, ale to nie takie proste. Lecisz po stronach internetowych jak na autopilocie, byle tylko coś czytać, oglądać, komentować. Do tego papierosy. Naukowcy sprawdzili kilkaset mózgów palaczy i zdolność produkowania dopaminy spada o 30% w stosunku do niepalących. Sądzą, że podobne wartości dają inne nałogi, tak jak internet i social media. Pocieszający jest fakt, że po 3 miesiącach od odstawienia nałogu, poziomy dopaminy wracają do normy. Trzeba jednak pocierpieć te 3 miesiące, co wydaje się katorgą.

#uzaleznienie #psychologia #biologia #internet #narkotyki

Data: 15.04.2019 11:35

Autor: FiligranowyGucio

Narcyzm Fb

Technika Gasnącego Płomienia.

Jest to rodzaj przemocy emocjonalnej, który zyskał nazwę dzięki filmowi Gasnący Płomień z 1944 (naprawdę wart obejrzenia). Gasnącym płomieniem można nazwać pewność siebie, która jest niszczona poprzez, utwierdzanie ofiary w przekonaniu, że nie może ufać swojej pamięci lub swoim osądom i uczuciom.

Oprawca używa wielu podstępnych metod, które mają na celu zaburzenie równowagi psychicznej ofiary:

• Odmawianie rozmowy i zrozumienia, a także pomniejszanie uczuć ofiary

„Nie mam ochoty słuchać Twoich wywodów”

• Zaprzeczanie – bezpośrednie zaprzeczanie wydarzeń, które miały miejsce powodujące, iż ofiara przestaje ufać swojej pamięci

„Znów nie wyłączyłaś piecyka, jak nie zaczniesz uważać to nas wszystkich spalisz”, – choć ty pamiętasz, że wyłączyłaś piecyk.

Albo Narcyz twierdzi, że „Nigdy mnie w niczym nie popierasz”, – choć ty zawsze byłaś jego największym fanem i przedkładasz jego potrzeby nad swoje.

• Odbijanie, – kiedy Narcyz oskarża Cię o to, co robi sam.

„Ciągle krytykujesz mnie i dzieci i z niczego nie jesteś zadowolona”, –kiedy ty starasz się być pozytywną i wręcz boisz się skrytykować Narcyza (jak wiemy narcyz reaguje na krytykę jak diabeł na święconą wodę)

• Infantylizacja- Narcyz oskarża Cię o niezdolność zrobienia prostych rzeczy jak np.: zakupy, czy higiena osobista

„Śmierdzisz potem”, –kiedy właśnie wyszłaś z pod prysznica. Uwagi na temat higieny osobistej, są najbardziej raniące i poniżające, ale ze względu na to są bardzo skuteczną metodą kontroli. Częsta jest też odmowa jedzenia niektórych produktów spożywczych lub konieczność utrzymywania rutyn ustalonych przez Narcyza podczas porządków domowych.

Ta metoda przemocy emocjonalnej powoduje, że po zakończeniu związku z narcyzem bardzo często nie potrafisz podjąć najprostszej decyzji (i wiecznie obwiniasz się o podjęcie tej niewłaściwej). Ważne jest by pamiętać, że każdy podejmuej w życiu dobre i złe decyzje, a nasza intuicja najczęściej popycha nas w stronę tych dobrych.

#narcyzm #psychologia #choroba

Data: 13.04.2019 07:40

Autor: FiligranowyGucio

MÓZG A BEZRADNOŚĆ I POCZUCIE KONTROLI

Reakcje stresowe to nie tylko myśli, choć w ruminacjach często mają swój początek. To również zmiany na poziomie całego ciała. Stres – zwłaszcza ten intensywny i rozciągnięty w czasie – potrafi wpłynąć na pracę układu nerwowego, a co za tym idzie – fizjologię, reakcje autonomiczne organizmu. Zdaje się – i nie ma w tym nic zaskakującego – iż największe zmiany zachodzą w nas pod wpływem ostrej reakcji na stres. Dochodzi wtedy do dosłownej rekalibracji systemu alarmowego mózgu. Przekłada się to na nadprodukcję hormonów stresu i przesadną koncentrację uwagi na przeszukiwaniu pola percepcyjnego w poszukiwaniu zagrożeń. Czym się to kończy, mówić nie trzeba. Albo i trzeba, bo im większa świadomość własnych reakcji, tym większa szansa przygotowania precyzyjnie wymierzonej strategii radzenia sobie. Mózg, po którym przejechał walec traumy, nawet małe przeciwności losu, drobną krytykę, odległe skojarzenie, odczytuje jako zapowiedź katastrofy. Trzeba więc nieustannie być czujnym. Potrzebny jest stan wiecznej gotowości do obrony lub ucieczki. Gdy to nie pomaga – często pojawia się trzecia opcja, związana z topniejącą nadzieją: odrętwienie. Poczucie bezradności. W końcu tyle razu próbowałeś, a dalej czujesz się fatalnie. Uważasz, że zdjęcie niedawno opublikowanej czarnej dziury to pikuś, przy tej w jakiej Ty się znalazłeś. To poczucie bezradności uruchamia kolejne reakcje stresowe: wysyła do neuronalnego systemu zarządzania bezpieczeństwem informację: nie panuję nad sytuacją, nie wiem jak sobie z nią poradzić i kiedy to się skończy, a zatem ogłaszam stan podwyższonego zagrożenia, bez konkretnej daty zakończenia…

Na szczęście istnieją dziś metody pracy nad stresem, których efekty są bardzo obiecujące. Nim jednak omówię jedną z nich (a w zasadzie postawę, od której ćwiczenia warto zacząć), chciałbym zadać Ci pytanie, które zadawałem (i zadaję wciąż) także sobie: czym właściwie jest mózg i czemu służy? Znalezienie odpowiedzi przyniesie rozwiązanie kolejnych zagadek – kiedy mogą zaczynać się problemy natury psychologicznej, w tym nadmierny stres? Wszystko wskazuje, iż tą elementarną funkcją jest przetrwanie nosiciela tejże pofalowanej masy neuronowo-glejowej. Abyśmy przetrwali, musimy dogadać się z naszą biologią. Układ nerwowy musi ku temu spełnić pięć kryteriów:

1) Tworzyć endogenne impulsy, które są skutkiem monitorowania potrzeb organizmu. Układ nerwowy musi informować nas o podstawowych potrzebach, tj. potrzeba dostarczenia pożywienia, schronienia czy snu. Bez tego znikniemy lada moment.

2) Sprawnie uczyć się tworzyć efektywną mapę świata, tak, aby pozwalała wskazywać miejsca, gdzie zaspokajanie owych potrzeb jest możliwe w sposób zdrowy i dojrzały oraz unikać zagrożeń.

3) Budzić motywację, abyśmy rano wstawali i chcieli zaspokajać potrzeby zapewniające przetrwanie.

4) Na bieżąco monitorować otoczenie, aby wysyłać informacje o pojawiających się zagrożeniach, ale i o pojawiających się okazjach zwiększających przetrwanie.

5) Być adekwatnym do sytuacji. Zazwyczaj oznacza to umiejętność współpracy w grupie, gdyż jako ludzie, jesteśmy stworzeniami ultraspołecznymi. Nie jesteśmy w stanie istnieć samodzielnie – nasze przetrwanie zależy od nas wszystkich. Nie dostrzegasz tej zależności? To spójrz: gdyby tak któregoś dnia przestali wstawać do pracy lekarze, kierowcy, ludzie dostarczający nam żywność czy odpowiadający za nasze bezpieczeństwo – jak myślicie, o ile na świecie zwiększyła by się nagle śmiertelność w naszej populacji? Albo komu zawdzięczasz urządzenie, dzięki któremu właśnie czytasz ten tekst?

Zaburzenie równowagi w powyższych obszarach może być przyczyną narastającego stresu i zwiększać ryzyko pojawienia się zaburzeń psychicznych. Gdy nasze wewnętrzne impulsy zawodzą, gdy nasze mapy świata nie pozwalają zaspokajać podstawowych potrzeb, gdy tracimy motywację do działania, nasz system ostrzegawczy zaczyna szwankować i przestaje być adekwatny do zagrożenia, gdy nie potrafimy budować zdrowych relacji, wtedy zaczyna się nierównowaga psychologiczna. Zaczynają piętrzyć się problemy…

Czy dostrzegasz może jakiś punkt wspólny tych kryteriów? Zauważ, że jakość funkcjonowania w tych obszarach może wzmacniać poczucie kontroli i zarazem osłabiać brak wpływu na siebie, i własne życie. Kiedy dochodzi do traumy? Czy zawsze ciężkie doświadczenie kończy się rozwinięciem zespołu stresu pourazowego (PTSD)? Odpowiedź jest negatywna. Nie zawsze. Zależy to w głównej mierze od tego, czy człowiek w owej sytuacji czuł się bezradny, czy też miał przeświadczenie poczucia kontroli. I jak codzienność postrzega teraz. Utrzymanie w sobie poczucia wpływu – w relacjach, w pracy, nad samym sobą, swoją emocjonalnością – nie poddawanie się i zaangażowane działanie na rzecz aktywnego rozwiązywania problemów, z poczuciem, że zawsze sobie poradzę, choćby nie wiem jak trudno było – wysyła sygnał do ośrodków podkorowych, iż można wyjść ze stanu psychofizycznego znieruchomienia, a stan alarmu przełączyć w tryb czuwania. Nie tyle trudność emocjonalna sama w sobie, w relacjach czy materialna, psychologicznie nas dobijają, co brak wiary w siebie, poczucia godności i możliwości poradzenia sobie z sytuacją. Lęk karmi się poczuciem bezradności wobec zastanej rzeczywistości, brakiem poczucia bezpieczeństwa w sobie i wycofywaniem się w obliczu stresora. Uznaje zaś, że można iść na urlop, nawet jeśli jest trudno, ale trudności te traktujemy jako wyzwanie, któremu możemy się przyjrzeć, poznać jego charakterystykę, opanować i przezwyciężyć. Nie jest to łatwe, tylko czy życie takie jest kiedykolwiek? Ważne, aby wciąż na nowo powstawać i walczyć o siebie i bliskich, kierując się obranymi wartościami. #psychologia #stres #ciekawostki

www.mozgtrenuje.pl

Data: 11.04.2019 16:42

Autor: FiligranowyGucio

Roszczeniowe matki z Facebooka i OLX wychowują przyszłych przestępców, wykolejeńców i niedorajdy życiowe

https://bezprawnik.pl/roszczeniowe-matki/?fbclid=IwAR35CDX-t1k2XL4KnvW43DMifil92rAjy8xAg4zXiopP7iJ0wk9NpY6H9ys

Roszczeniowe matki wychowują nieporadne pokolenie, które w przyszłości będzie miało problemy z nawiązywaniem kontaktów, a czasem nawet i z prawem. To plaga, z którą należy walczyć.

Nazywamy je „madkami” od angielskiego słowa „mad”, czyli szalony lub wściekły. Jest ich wszędzie pełno, a Internet tylko obnaża, jaką plagą się stają. Każdy z nas zna przynajmniej jedną.

Na fanpage „dej, mam horom curke” ukazała się wymiana zdań pomiędzy kobietą sprzedającą kalendarz z kosmetykami a roszczeniową matką, która zwyzywała dziewczynę od szmat po tym, jak dowiedziała się, że oferta nieaktualna. Że obiecała już dziecku i co mu teraz powie?

No właśnie, co? To jest problem roszczeniowych matek, które wychowują roszczeniowe dzieci. Nie potrafią one przebrnąć przez ten okres, w którym małe dziecko rzuca się na podłogę w supermarkecie i krzyczy „ja chcę” (dziecko robi tak, żeby zbadać granice, dowiedzieć się, na ile się mu pozwoli) i, dla świętego spokoju, dają mu wszystko, czego zapragnie, nie oczekując nic w zamian. Efekt jest bolesny dla wszystkich.

Roszczeniowe matki pojawiają się w szkołach i domagają wyższej oceny dla pociech. Pociechy są czasem naprawdę pocieszne i sympatyczne, ale ich rodzice nauczyli już, że muszą o swoje się szarpać z nauczycielem, że muszą to dostać, że to się im należy. W konsekwencji dziecko nie do końca wie, kiedy zasługuje na nagrodę, a kiedy na karę (którą jest brak nagrody), bo tę pierwszą dostaje bez przerwy. To sprawia, że w ogóle nie będzie dostosowane do porządku prawnego czy choćby zasad panujących w pracy. Nie będzie nauczone, że w życiu nie dostaje się wszystkiego, a na pewne rzeczy trzeba zapracować. Że czasami trzeba dołożyć się do wspólnego dobra.

Dlatego tak wielu z nich mieszka z rodzicami (chociaż w samym mieszkaniu z rodzicami nie ma nic złego, ale o tym za chwilę).

Roszczeniowe matki

Takie wychowanie widać szczególnie w szkołach. Dzieci są nieposłuszne, bo rodzice nie wymagają od nich posłuszeństwa, chcą tylko mieć spokój. Dzieci płaczą, kiedy nie dostaną najlepszej oceny, bo w domu wszystko im zawsze dano, a poza tym mama przyjdzie wykłócić się o ocenę. Dzieci biją inne dzieci, bo wezwany rodzic zawsze będzie szukał winy we wszystkich innych.

Będziemy mieli więc do czynienia z pokoleniem, które uważa, że wszystko się mu należy. Będą uważali, że bicie ludzi jest w porządku, bo w szkole nie było z tego tytułu żadnych konsekwencji, a na placu zabaw mama nakrzyczała jeszcze na to drugie dziecko. Będą uważali, że jeśli czegoś pragną, to mogą to dostać za wszelką cenę, nawet za cenę kradzieży (zauważyliście, jak wielu bogatych ludzi kradnie w sklepach? Są przyzwyczajeni, że na wszystko ich stać, więc wszystko im się należy).

A w pracy? Już teraz część z tego pokolenia na spotkania kwalifikacyjne przychodzi z rodzicami. Problem w tym, że rzeczywistość może ich przerosnąć: szefa obchodzą wyniki, a nie to, czy ktoś chce dostać awans, bo mu się należy. Absolutnym hitem byłoby, gdyby rodzice przychodzili też kłócić się z szefem, ale ktoś by miał tu popracowane.

A mieszkanie?

Chociaż rodzice niejednokrotnie zrobią co mogą, by ich pociecha miała własne lokum, to zazwyczaj tacy dorośli zdecydują się na mieszkanie z rodzicami. Nie ma nic w tym złego, jeśli jest podział obowiązków, pewna rozdzielność pomiędzy nimi, kiedy wszyscy dokładają się do rachunków, gotują obiady, piorą, sprzątają. To nawet dobrze, bo można nawzajem sobie pomagać. Problem zaczyna się wtedy, kiedy trzydziestolatka nadal opierze mamusia, zrobi mu obiad po pracy, wypierze ubrania, posprząta za niego i jeszcze opłaci zaległe OC, bo synek zapomniał.

Drogie roszczeniowe matki: na pewnym etapie życia możecie żądać dla swojego dziecka wszystkiego. Ale wychowacie kogoś, kto w przyszłości nie zażąda dla was niczego, bo nie będzie umiał tego zrobić.

#psychologia #internet

Data: 09.04.2019 19:17

Autor: raptor

Lurki, dzieje się ze mną coś dziwnego co jestem wstanie jedynie zauważyć. Obiektywnie patrząc powinienem się martwić o siebie ale mam całkiem wyjebane w to. Coś w stylu wyznawania "filozofii xD" #pdk

Od dzieciaka byłem wzorem sluzbisty, zawsze odpowiedzialny, sumienny, przestrzegałem każdego regulaminu itp.

Co roku świadectwa z paskiem, laureat wielu olimpiad wiedzy, dwa kierunki studiów i takie tam.

A teraz czuję się jak bohater filmów typu "podziemny krąg".

W pracy dostałem ostatnio awans, w związku z awansem zostałem wysłany w delegacje na kilku dniowe szkolenie na drugi koniec Polski. Na które nie dotarłem i sam nie wiem dlaczego.

W pociągu wzięło mnie na filozoficzne rozważania o dekadenckim nastroju.

Gdzieś w połowie drogi poznałem pewna pasażerkę z którą zacząłem śmieszkować i pierwszy raz w życiu postąpiłem nieodpowiedzialnie. Po prostu olałem wszystko i wysiadłem na jej stacji udając się do niej. Sam nie wiem dlaczego tak postąpiłem, na brak seksu nie narzekam. Dziś wróciłem do domu, olałem szkolenie i pracodawcę. Jej nr skasowałem za raz po pożegnaniu. Myślę aby jutro odwiedzić szefa w celu wypowiedzenia umowy o pracę.

Nie muszę u niego pracować, zjawisko dywersyfikacji dochodów jest mi dobrze znane, mam jakieś oszczędności. Może przerwa w karierze zawodowej dobrze mi zrobi.

Nie wiem tylko czemu tak postępuję, co mną kieruje. Nie poznaje samego siebie.

To do mnie ani trochę nie podobne. Zawsze byłem taki przewidywalny, zawsze można było na mnie polegać.

Nie wiem też po co w sumie wam to piszę. Może po to aby za jakiś czas wrócić do tego wpisu i wyciągnąć wnioski których dziś nie umiem dostrzec.

#psychologia #przemyslenia #gownowpis

Data: 08.04.2019 16:25

Autor: maniakDVD

'Anatomia ludzkiej destrukcyjności' Fromma. Książka napisana w latach '70, w Polsce wydana pod koniec lat '90.

Wrzucam fragment rozdziału: 'Przyczyny popularności skinneryzmu', zaznaczyłem również akapit przed tym rozdziałem.

Ale do rzeczy. Może mi się wydaje, ale czy czasem behawioryzm (a co za tym idzie skinneryzm) nie bije w ostatnich latach rekordów popularności? Przez 40 lat nikt nie wpadł na nic lepszego? Wydaje mi się, że na tej filozofii zostali wychowani dziennikarze i inni głosiciele naszych czasów.

Nie tylko w tym fragmencie Fromm jeździ po skinneryzmie, na następnych stronach również wytyka jego wady.

#psychologia

Data: 30.03.2019 15:57

Autor: mosiek

Rafał Olszak z kanału YT OcalSiebie usunął właśnie bardzo ważny i pożyteczny film o mężczyznach i męskości, który właśnie kończę oglądać, bo zdążyłem.

Data: 28.03.2019 20:49

Autor: mosiek

Powiem wam co zaobserwowałem: jeżeli jesteś facetem nie za ładnym, a jednocześnie nabrałeś pewności siebie bo masz dokonania w życiu, to laski wiedzą, mają uzgodnione podświadomie, taka solidarność jajników, że będą próbowały ciebie tłamsić, z gruntu od zera traktować jako gorszego. Mówię to z perspektywy gdy kiedyś byłem ładny i przebierałem w panienkach, a teraz jestem brzydszy, gruby ale za to nabrałem pewności siebie ze względu na poznanie zasad funkcjonowania kobiet i ogólne dokonania zawodowo-naukowe. Ta solidarność jajników z ich strony powoduje, że każda wie jak danego faceta traktować i nie dają nam możliwości przeskoczenia tego. Dlatego faceci powoli orientują się że coś jest kurwa grubo nie tak jak być powinno i nie chcą wiązać się z takimi lasek zasadami. Do przemyślenia.

CZYM JEST NADOPIEKUŃCZOŚĆ WOBEC DZIECKA

Data: 22.03.2019 10:52

Autor: FiligranowyGucio

tatasos.pl

Nadopiekuńczy rodzice często nie zdają sobie sprawy z możliwych konsekwencji ich postępowania. Przekonani o swoich dobrych intencjach nadmiernie chronią dziecko przed światem, uniemożliwiając tym samym jego prawidłowy rozwój.

CZYM JEST NADOPIEKUŃCZOŚĆ WOBEC DZIECKA

Nadopiekuńczość ma miejsce, gdy rodzice niemal cały swój dostępny czas skupiają na wychowaniu dziecka oraz zaspokajaniu jego potrzeb. Nierzadko robią to rezygnując z realizacji własnych potrzeb i samorozwoju. Nadopiekuńczy rodzice często nie dostrzegają, że dziecko z wiekiem rozwija się i musi samodzielnie stawiać czoła określonym sytuacjom.

Podczas gdy w danej fazie rozwoju dziecko jest już gotowe samodzielnie zaspokajać swoje niektóre potrzeby oraz doświadczać pewnych przeżyć, nadopiekuńczy rodzice nadal starają się je chronić. W efekcie uniemożliwiają wytworzenie się zdrowej osobowości u dziecka oraz zaburzają jego proces socjalizacji do życia w społeczeństwie. Utrudniają także naukę radzenia sobie przez dziecko z problemami, swoimi emocjami i stresem.

RODZICE, KTÓRZY KOCHAJĄ ZA MOCNO

Naturalną rolą rodzica jest roztaczanie opieki nad dzieckiem. Wielu z nich jednak zapomina, że oprócz opieki, jest nią także stopniowe uczenie dziecka samodzielności. Tacy rodzice swoim postępowaniem mogą spowodować poważne zaburzenia w psychice dziecka, z którymi będzie musiało się borykać nawet już jako dorosła osoba.

Najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić rodzice, to konsekwentne wykształcanie w dziecku umiejętności sprawnego poruszania się w świecie. Tak przygotowane dziecko po ukończeniu pełnoletności będzie gotowe do wejścia w dorosłe życie. Oczywiście nie oznacza to, że tutaj rola rodzica się kończy. Jednak po wyjściu dziecka z nastoletniego wieku, rolą rodzica przestaje być jego wychowywanie. Może i powinien on nadal wspierać dziecko, ale zdrowa relacja rodzic – dziecko zakłada poszanowanie pełnej suwerenności dziecka i jego samodecydowania o sobie.

RODZICE WIEDZĄ LEPIEJ, CO JEST DOBRE DLA DZIECKA

Bardzo często nadopiekuńczy rodzice starają się kontrolować każdy aspekt życia dziecka. Pomimo upływających lat, nie pozwalają mu podejmować praktycznie żadnych decyzji. Korygują każde zachowanie dziecka, które nie jest zgodne z ich oczekiwaniami.

Nadopiekuńczy rodzice skupiają na dziecku całą swoją uwagę i uczucia. Można powiedzieć, że żyją z dzieckiem zdecydowanie zbyt blisko, nie pozwalając mu na jakąkolwiek odrębność psychologiczną i samodzielność.

Efektem nadmiernego korygowania zachowań dziecka jest zaprzestanie przez nie podejmowania własnych decyzji i posiadania indywidualnych preferencji. Jak każde dziecko, starają się ono zadowolić swoich rodziców i uzyskać ich akceptację. Dlatego będąc nieustannie korygowanym, bardzo szybko rezygnuje ono z samodzielnego decydowania, a zamiast tego stara się odgadnąć oczekiwania rodziców. Niestety, w ten sposób traci ono kontakt z samym sobą.

Gdy takie dziecko będzie musiało w przyszłości podjąć jakieś działanie lub dokonać określonego wyboru, będzie to dla niego bardzo trudne. Dzieci za które myślą i decydują dorośli są bardzo niepewne w swoim postępowaniu. Ich dobre samopoczucie jest silnie uzależnione od aprobaty (lub dezaprobaty) innych. Brakuje im asertywności, zazwyczaj mają niską samoocenę.

PROBLEMY DZIECI WYCHOWANYCH POD KLOSZEM

Rodzice przesadnie chroniący swoje dziecko bardzo często wyręczają je nawet w najdrobniejszych sprawach. Przykładowo mogą nie wymagać od niego sprzątania po sobie lub utrzymywania pokoju w porządku. Jeszcze bardziej negatywny wpływ na rozwój dziecka ma usilne załatwianie za nie wszelkich spraw, aby odsunąć je od stresujących sytuacji. Dziecko będące zawsze pupilkiem rodziców odnosi wrażenie, że jego potrzeby są najważniejsze, a inni ludzie się nie liczą. Tak roztoczony nad dzieckiem ochronny klosz może zaowocować powstaniem u niego z jednej strony fobii społecznej, a z drugiej osobowości narcystycznej.

SKĄD SIĘ BIERZE NADOPIEKUŃCZOŚĆ RODZICÓW?

Powodów może być wiele, poprzez brak odpowiedniej wiedzy i przesadnej chęci ochrony dziecka przed stresem, po brak poczucia wsparcia od partnera i przeniesienie swoich uczuć na dziecko. Ostatni przypadek bardzo często dotyczy matek, które z różnych względów nie posiadają wystarczająco silnej relacji emocjonalnej z partnerem. Przenosząc swoje uczucia na dziecko, kompensują sobie w ten sposób problemy w związku. Jednak w dłuższej perspektywie zbudowana na takich podstawach relacja rodzic – dziecko jest toksyczna.

Nadopiekuńczy rodzic, dla którego wychowanie dziecka przez lata było głównym sensem życia, może mieć w przyszłości problem z pozwoleniem mu na samodzielne i dorosłe życie.

Autor: Piotr Białek

Data: 12.03.2019 10:46

Autor: mosiek

Właśnie oglądałem film o depresji na fb. W filmie mówią że w depresji jest tak, że odejmuje się z życia wszystkich ludzi. Tzn. że bez ludzi jest totalna depresja. Krzyżyk na drogę tym którzy w to wierzą. Jeżeli opieramy się na samej empatii w życiu, to tak będzie. Jeżeli jednak człowiek jest rozsądny i ma mózg, potrafi być samodzielny psychicznie, to depresji bez ludzi nie będzie miał, co więcej będzie setki razy szczęśliwszy niż z tymi ludźmi. Nie dajcie sobie wmawiać, że musicie obcować z ludźmi, którzy tylko będą was wykorzystywać na każdy możliwy sposób. Ludzie nie są potrzebni do życia. Potrzebne są tylko pieniądze.

ZdrovveLove czyli ":edukacja seksualna" od niemowlaka....

Data: 24.02.2019 22:38

Autor: Severh

tinyurl.com

Ulotka pokazująca program "nauczania" dzieci o seksualności w Gdańsku. Ja rozumiem że warto tłumaczyć że dzieci nie przynosi bocian i nie znajduje się ich w kapuście ale to coś jest przerażające (nie chcę nawet myśleć jak to takiemu młodemu człowiekowi pojedzie po psychice). Co gorsza na ostatniej stronie jest "podsumowanie" tego dokumentu gdzie już dzieci 0-4 uczy się o "Doświadczaniu radości i przyjemności w poznawaniu własnego ciała, w tym przyzwolenie na dotykanie miejsc intymnych",

Nawet nie będę próbował sobie wyobrażać tego typu edukacji w żłobkach i przedszkolach…

Link do źródła bo nie wszedł jako link właściwy przez znaki spacji: http://odpowiedzialnygdansk.pl/wp-content/uploads/ZL/Zdrovve%20Love%20-%20broszura%20dla%20m%C5%82odzie%C5%BCy%20i%20m%C5%82odych%20doros%C5%82ych%20-%20ver.1.pdf

Uzależnienie od smartfona i jego negatywny wpływ na ludzki mózg

Data: 23.02.2019 15:53

Autor: Bethesda_sucks

youtu.be

Jak wykazały badania korzystanie ze smartfonów prowadzi do demencji mózgu. Pogarszają się pamięć, koncentracja, a nawet nasze zdolności matematyczne. Wiele z dotychczasowych przyjemności powszednieje, a ciekawość świata maleje.

Seks-roboty w leczeniu pedofilii. Rozmawiamy z prof. Izdebskim

Data: 22.02.2019 12:03

Autor: majsterV2

dobreprogramy.pl

Dostarczenie substytutu obiektu pożądania nie jest moim preferowanym sposobem terapii, ale jestem skory do dyskusji – mówi dobrymprogramom prof. Zbigniew Izdebski, znany polski pedagog i seksuolog, autor licznych publikacji na temat seksualności człowieka.

Dlaczego lubimy lenistwo i imprezy?

Data: 20.02.2019 00:25

Autor: 12358

m.youtube.com

Jordan Bernt Peterson – kanadyjski psycholog kliniczny zajmujący się psychologią ideologii, religii, osobowości, świadomości oraz systemami totalitarnymi. (Wiki)

Hitler był gorszy niż wam się zdaje.

Data: 15.02.2019 21:29

Autor: 12358

youtu.be

Jordan Bernt Peterson – kanadyjski psycholog kliniczny zajmujący się psychologią ideologii, religii, osobowości, świadomości oraz systemami totalitarnymi. (Wiki)

Nerwica czy feminizm?

Data: 15.02.2019 16:04

Autor: 12358

youtu.be

Camille Anna Paglia – amerykańska krytyk sztuki i życia społecznego, określająca siebie jako feministka w opozycji i liberałka. Od 1984 r. jest profesorem The University of the Arts w Filadelfii, w stanie Pensylwania. Jest autorką wielu książek. (Wiki)

Gang bang na mózgu. Dlaczego bać się porno?

Data: 14.02.2019 15:03

Autor: 12358

magazynpismo.pl

Wielki pornoeksperyment, jakim jest wystawienie całego pokolenia na seksualną papkę dostępną na żądanie, skończy się nie tyle anihilacją gatunku, ile rzadkim, bezcelowym, niesatysfakcjonującym seksem.

Dlaczego nikt nie lubi feminizmu?

Data: 10.02.2019 13:15

Autor: 12358

youtu.be

Radykalny feminizm – jeden z nurtów feminizmu, główną przyczynę opresji kobiet upatruje w dominacji mężczyzn opartej na patriarchalnych strukturach społeczeństwa. Radykalny feminizm pojawił się w latach sześćdziesiątych XX wieku, jako jeden z odłamów drugiej fali feminizmu.

Jak porwała nas epidemia samotności? (Jason Pargin)

Data: 09.02.2019 15:25

Autor: false_nine

cracked.com

Artykuł po angielsku ale można nawet przez translator sobie przetłumaczyć. "Atomizacja społeczna" to termin, który brzmi jak science fiction. Może to być tytuł filmu z lat 50, ale kiedy socjolodzy używają tego terminu, "atomizacja społeczna" jest on komplementarnym zbiorem zmian, które ostatnio zauważyliście: więcej samotności, mniej społecznego zaufania i rosnące poczucie, że nikt nie ma odwrotu.