Data: 17.09.2020 15:41

Autor: Forgotten

Przekleństwo wiedzy to błąd poznawczy polegający na tym, że gdy już się czegoś nauczymy lub czegoś doświadczymy, nie potrafimy przypomnieć sobie, jak to było być pozbawionym danej wiedzy lub doświadczenia. Jesteśmy przywiązani do własnej bazy danych, więc zazwyczaj nie bierzemy pod uwagi innej perspektywy, oczekujemy, że inni też to wiedzą i zakładamy, że temat jest zrozumiały, a przynajmniej znacznie prostszy, niż w rzeczywistości. Kiedy doświadczamy przekleństwa wiedzy to trudniej jest nam wyjaśnić podstawy osobom, które są nowe w temacie, ponieważ nie pamiętamy jakie pytania mieliśmy, gdy byliśmy nowi w temacie, ile czasu zajęło nam zrozumienie itd. Przeceniamy to jak bardzo ludzie nas rozumieją.

Przekleństwo wiedzy pojawia się z powodu niedoskonałego sposobu, w jaki przetwarzamy informacje. Większość czasu spędzamy na oglądaniu rzeczy z naszej własnej perspektywy, przekłada się to na naszą niezdolność do pełnego zrzucenia kotwicy naszej osobistej perspektywy, z trudem pamiętamy, że perspektywa i poziom wiedzy innych ludzi różnią się od naszych. Ten błąd poznawczy ma podobny efekt, jak luka empatii, która jest błędem poznawczym utrudniającym ludziom zrozumienie i wyjaśnienie, w jaki sposób różnice w stanach psychicznych wpływają na sposób podejmowania decyzji przez nich samych i innych ludzi. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej o luce empati: https://www.lurker.pl/p/dq3mDMWV0

Przekleństwo wiedzy może wadzić ludziom na różne sposoby, na przykład utrudniając im komunikację z innymi lub utrudniając im przewidywanie zachowań innych ludzi. Zrozumienie tego może pomóc ci lepiej przewidywać, komunikować się i uczyć innych. Nauczyciele i wykładowcy przeważnie są wyszkoleni, aby zważać na ten błąd poznawczy, choć nie można brak tego za pewnik.

Utrudnia ekspertom nauczanie nowicjuszy. Ponieważ eksperci mają dużo większą wiedzę o temacie, którego nauczają, niż ich uczniowie, często mają trudności z nauczeniem materiału w sposób zrozumiały dla ich uczniów. Na przykład profesor matematyki może mieć trudności z nauczaniem studentów pierwszego roku, ponieważ profesorowi trudno jest zrozumieć fakt i perspektywę podstawowego poziomu wiedzy.

Dodatkowo musi być elastycznym i przerzucać się z jednej perspektywy do drugiej, gdy przychodzi inna klasa. W większości przypadków eksperci lubią upraszczać i chodzić na skróty pomijając punkty z którymi niezaznajomiony jest początkujący.

Utrudnia komunikację towarzyską. Ponieważ komunikacja między ludźmi zależy od wiedzy, którą się dzielą, rozmowa na ten sam temat może być trudna dla osób, które wiedzą znacznie więcej, nawet jeśli ta dyskusja nie obejmuje bezpośredniego nauczania. Na przykład naukowcowi czy informatykowi może być trudno omówić swoją pracę przed rodziną, ponieważ może mieć trudności z zapamiętaniem, że inni ludzie nie są zaznajomieni z terminologią z jego dziedziny. Uogólniając, im więcej czasu spędzamy w bardziej specjalistycznej i wąskiej grupie społecznej, tym trudniej jest nam zrzucić konkretne podejście do wiedzy i sposób patrzenia na świat.

Utrudnia ludziom przewidywanie zachowań innych osób. Osoby posiadające wiedzę często mają trudności z przewidzeniem, jak zachowają się ludzie, którzy mają mniejszą wiedzę niż oni, ponieważ mają z unikaniem uwzględnienia informacji, które mają podczas wyobrażania sobie procesu myślowego drugiej osoby. Ogólna wiedza wpływa na to jak się zachowujemy w pewnych sytuacjach i jakie decyzje podejmujemy.

Badanie

Jednym z najbardziej znanych przykładów przekleństwa wiedzy jest badanie „Tapping Study”, które zostało opublikowane w rozprawie doktorskiej absolwentki Uniwersytetu Stanforda, Elizabeth Louise Newton w 1990 roku. W tym badaniu uczestnicy zostali losowo przydzieleni jako wystukiwacz lub słuchacz. Każdy stukający wystuknął na biurku trzy melodie, które zostały wybrane z listy 25 dobrze znanych piosenek (na przykład "Happy birthday"), a następnie został poproszony o oszacowanie z jakim prawdopodobieństwem ​​słuchacz będzie w stanie z powodzeniem zidentyfikować wystukaną piosenkę. Wyniki tego eksperymentu pokazały rolę, jaką klątwa wiedzy odgrywa w naszym myśleniu: Przeciętnie stukacze oszacowali, że słuchacze będą w stanie poprawnie zidentyfikować melodie, które stukają w około 50% przypadków, szacunki wahają się od 10% do 95%. Jednak w rzeczywistości słuchacze byli w stanie z powodzeniem zidentyfikować melodię na podstawie stukania palcem tylko w 2,5% przypadków, co jest znacznie niższe niż nawet najbardziej pesymistyczne przewidywania. Gdy wystukujesz to słyszysz tę melodię w głowie. Sęk w tym, że melodia nie gra w głowie słuchającego – słyszy jedynie serię uderzeń o blat. To przewaga, która jest podświadomie ignorowana.

https://www.lurker.pl/p/j1mnrecyM – Skala Kardaszewa – Hierarchia hipotetycznych poziomów rozwoju inteligentych cywilizacji.

https://www.lurker.pl/p/kmZ3TemL4 – W jaki sposób narracje dystopijne mogą wpłynąć na moralność czytelnika?

https://www.lurker.pl/p/OZTea-ZXF – Czym jest paradoks merytokracji?

https://www.lurker.pl/p/YSzlDZSAz – O czym świadczą testy IQ?

https://www.lurker.pl/p/aOfzkoWnP – 6 faktów, które każdy powinien zaakceptować.

https://www.lurker.pl/p/d0mrQPq0m – Elastyczność systemu percepcji wzrokowej – eksperyment.

#psychologia #wiedza #edukacja #szkola #frgtn #spoleczenstwo

Data: 15.09.2020 15:19

Autor: Forgotten

Psycholog Teodor Erismann z Austrii przeprowadził w 1950 roku zaskakujący eksperyment dowodzący jak bardzo elastyczny jest ludzki system percepcji wzrokowej.

Rzecz dzieje się na Uniwersytecie w Insbrucku, profesor Erismann postanawia wykorzystać specjalne urządzenie optyczne, które odwraca obraz do góry nogami, aby zobaczyć jak badana osoba poradzi sobie z taką radykalną zmianą widzianego świata. Urządzenie jest unikatem wykonanym na zamówienie i przypomina grube gogle z długim „daszkiem”. Choć ogranicza zarówno ruchy, jak i pole widzenia, faktycznie sprawia, że widziany obraz jest jak byśmy stali na głowie.

W roli królika doświadczalnego występuje asystent Erismanna, Ivo Kohler, sam również będący psychologiem w kolejnych latach będzie popularyzował ten i inne eksperymenty z inwersją widzianego obrazu. Pierwsze wrażenia po nałożeniu odwracających okularów są zgodne z oczekiwaniami, Kohler sprawia wrażenie mocno zdezorientowanego, nie potrafi samodzielnie poruszać się po pokoju, instynktownie sięga ręką do góry, kiedy powinien sięgać do dołu. Najprostsze czynności w rodzaju wchodzenia po schodach wykonuje z dużym trudem, potrzebuje pomocy Erismanna. Gdyby w tym momencie przerwać eksperyment, można by stwierdzić, że człowiek jest przystosowany do oglądania świata wyłącznie „prawidłowo” i tyle.

Natomiast Erismann z Kohlerem ciągnęli eksperyment dalej, a sam Kohler nosił gogle na głowie bez przerwy przez kolejne dni. Z każdym dniem nabierał coraz większej wprawy w orientacji z nowego punktu widzenia. Po dziesięciu dniach stwierdził, że znowu widzi świat prawidłowo. Jego system percepcji wzrokowej zaadaptował się zupełnie do nowej sytuacji. Kohler mógł wykonywać nawet skomplikowane czynności, wymagające dużej koordynacji motorycznej i wzrokowej, takie jak jazda na motocyklu przez centrum miasta. Co więcej, kiedy już zdjął gogle, znowu zaczął „widzieć” świat do góry nogami. Adaptacja do normalnego widzenia bez przyrządu zajęła o wiele mniej czasu niż pierwotna adaptacja po nałożeniu gogli.

Kolejne eksperymenty inicjowane już przez Kohlera, przykładowo z goglami odwracającymi obraz z lewa na prawo, dały podobne rezultaty. Jeśli zniekształcenie obrazu jest stałe, to system percepcji wzrokowej przeciętnej osoby, dostosuje się do zmiany w ciągu 4-9 dni, po którym to czasie widziany obraz będzie traktowany jako normalny. Zresztą nawet ten niby normalny powstaje przecież na podstawie odwróconego do góry nogami przez soczewkę w oku obrazu na siatkówce, który to obraz mózg na nasz użytek prostuje.

Eksperymenty Erismanna i Kohlera pokazują też pewne ograniczenia naszej percepcji. Są osoby, dla których ciągłe noszenie odwracających gogli jest ponad możliwości, powoduje na tyle dużą dezorientacje, że nie są w stanie doczekać do momentu pełnej adaptacji. Sama adaptacja, nawet u tych co dotrwają, również jak się okazuje ma pewne braki, ponieważ mózg nie jest w stanie już tak prosto przetworzyć obrazu odwróconych liter w tekście, jak chociażby obrazu poruszającego się odwróconego tramwaju. Rozpoznawanie liter w percepcji wzrokowej jest już procesem bardziej wyspecjalizowanym, mniej podatnym na optyczne sztuczki. Oczywiście są też osoby które maja umiejętność czytania do góry nogami, natomiast jest to proces wymagający większego skupienia i pewnego świadomego przetwarzania obrazu, niż zwykłe czytanie będące procesem w zasadzie automatycznym.

Filmy, gdzie przedstawiony jest owy eksperyment:

https://m.youtube.com/watch?v=JQJ5SFnytfo

https://m.youtube.com/watch?v=z1HYcN7f9N4

#psychologia #umysl #czlowiek #frgtn

Data: 15.09.2020 13:19

Autor: Bomfastic

Ciekawostka na dziś.

Jak lurki myślą więcej ludzi zabito, czy więcej popełniło samobójstwo?

Chwilę się zastanów nad tym pytaniem zanim przejdziesz dalej ( ͡º ͜ʖ͡º)

Zdecydowanie większa szansa jest na to, że udzielisz odpowiedzi, że zabitych ludzi jest więcej niż samobójców. Jednak jest to błąd. W samej Polsce w 2019 roku samobójców było 10x więcej (!!!!!!) niż zabitych.

Jednym z wyjaśnień tego zjawiska czemu myliśmy, że zabójstw jest więcej, jest heurystyka dostępności. Polega ona na tym, że przypisujemy większą szansę zdarzeniu, które jest łatwiej dostępne naszej świadomości.

No dobra, ale co to ma do samobójców i zabójstw? Odpowiedź jest banalna, morderstwo jest bardziej medialne i bardziej szokuje, dlatego często pojawia się informacja o morderstwie. O samobójstwie mówi się tylko w sytuacji targnięcia się na swoje życie przez kogoś znanego.

Heurestyka dostępności opracowana została przez Daniela Kahemana, Amosa Tverskyego i Paula Slovica. Panowie Kahneman i Tversky mają na swoim koncie sporo opracowanych heurystyk.

#psychologia #nauka #gruparatowaniapoziomu

Data: 10.09.2020 15:16

Autor: Forgotten

"Testy IQ mierzą tylko to jak dobrze radzisz sobie z wykonywaniem testów IQ”. Jest to argument, który prawie zawsze pojawia się, gdy wspomina się o testach inteligencji. Często jest promowany przez osoby, które poza tym są bardzo obeznane z nauką. Nie przyłapiesz ich na argumentacji, że zmiany klimatyczne to mit lub że szczepionki mogą powodować autyzm. Ale twierdzenie, że testy IQ są bezużyteczne, jest tak samo błędne jak te pojęcia: w rzeczywistości dziesięciolecia dobrze powielonych badań wskazują, że testy IQ są jednymi z najbardziej wiarygodnych i sprawdzonych narzędzi w całej psychologii. Mogą składać się na przykład z układanek opartych na kształtach, czasu, w jakim można szybko przejrzeć listy bezsensownych symboli, wyobrażeń przestrzennych, testów pamięci roboczej, miar słownictwa itd. – Co to tak naprawdę mówi? Najsilniejsza korelacja nie jest być może zaskakująca: wynik IQ jest wysoce predyktorem tego, jak ludzie będą prosperować w szkole. Jedno z dużych badań wykazało, że wyniki IQ w wieku 11 lat korelują 0,8 (w skali od -1 do 1) z ocenami szkolnymi w wieku 16 lat. Z pewnością daje to nam podstawę do nazwania tych miar „testami inteligencji”. Ale to dopiero początek: wyższe wyniki IQ wskazują na większy sukces zawodowy, wyższe dochody oraz lepsze zdrowie fizyczne i psychiczne. Być może najbardziej zaskakującym odkryciem jest to, że wyniki IQ uzyskane w dzieciństwie pozwalają przewidzieć śmiertelność, Inteligentniejsi ludzie żyją dłużej. Neurolodzy i genetycy poczynili duże postępy w zrozumieniu ludzkiej inteligencji. Metaanalizy setek badań potwierdzają, że osoby z większymi mózgami uzyskują wyższe wyniki w testach IQ, a badania nad bardziej specyficznymi regionami i cechami mózgu trwają w szybkim tempie. Wiemy z badań bliźniaków i badań przeprowadzonych bezpośrednio na DNA, że wyniki testów inteligencji są dziedziczne: znaczna część różnic w inteligencji między ludźmi wynika z genetyki. Zaczęliśmy już znajdować niektóre specyficzne geny, które mogą być odpowiedzialne za te różnice, a dalsze ustalenia są w drodze.

Innym błędem jest myślenie, że ktoś kiedykolwiek twierdził, że IQ „podsumowuje” osobę. Wielu pomysłodawców testów, choć nie wszyscy, było zaangażowanych w ruch eugeniczny na początku XX wieku i rozsądne jest bycie zbulwersowanym niektórymi zastosowaniami, do których pierwotnie wykorzystywano testy IQ. Ale te obawy nie mają znaczenia dla głównego pytania, czy dzisiejszy wynik IQ może powiedzieć cokolwiek o osobie. Fakty to fakty, a trafność wyników testów inteligencji jest szeroko poparta obszernymi dowodami. Jak pokazują wszystkie powiązane powyżej badania, testy IQ są przydatne w wielu różnych sytuacjach, od edukacji, po medycynę i świat pracy. Potrzebujemy testów IQ, aby pomóc nam zrozumieć, w jaki sposób mózg starzeje się i jak możemy pomóc mu starzeć się zdrowiej. Potrzebujemy testów IQ, które pomogą nam dowiedzieć się, jak zwiększyć inteligencję ludzi, a tym samym zwiększyć ich produktywność. Być może przede wszystkim testy IQ są jednym z narzędzi, za pomocą których psychologowie mogą przeanalizować i zbadać ludzką inteligencję: bylibyśmy niezwykle nierozsądni, gdybyśmy nadal ignorowali ich spostrzeżenia.

Ludzie popełniają błąd, zakładając, że inteligencja jest niezmienna, ponieważ została powiązana z cechami genetycznymi i neuronowymi. Ich zdaniem wynik IQ jest stabilny, skazując cię na gorsze życie, jeśli jest poniżej średniej. Jest to błąd. W zasadzie nie ma nic, co sugerowałoby, że nie możemy podnosić IQ ludzi, przynajmniej do pewnego stopnia, chociaż wiele ostatnich prób, aby to zrobić, nie powiodło się. Rzeczywiście, wyniki IQ stale rosły przez lata z niegenetycznych powodów, w procesie zwanym efektem Flynna. Każda generacja testów IQ staje się trudniejsza i jest oceniana bardziej surowo niż poprzednia, ponieważ wydaje się, że wzrasta ogólna inteligencja i z pewnością wiedza całej populacji. Każde pokolenie, biorąc pod uwagę test IQ poprzedniej generacji, ma tendencję do uzyskiwania znacznie wyższych wyników w teście niż poprzednie pokolenie.

Efekt Flynna ma tendencję do podważania twierdzeń, że IQ jest absolutne, że inteligencja jest wrodzona, a testy IQ testują absolutną jakość. Szereg czynników może wyjaśniać pozorny wzrost inteligencji człowieka, w tym: Większy dostęp do edukacji – Więcej osób chodzi do szkoły z każdym pokoleniem, a ludzie mają tendencję do dłuższego pozostawania w szkole. Większe narażenie – Dwa pokolenia temu podstawowe zadania związane z rozumowaniem przestrzennym wymagana do grania w grę wideo mogła być niezwykle trudna, ale obecnie ta umjejetność będzie powszechna. Rozwój gier wideo – nikogo nie zdziwi fakt, że gry rzeczywiście mogą ćwiczyć mózg. Refleks, pamięć, szybkie przyswajanie informacji, adaptacja do nowego środowiska, rozwiązywanie problemów – te wszystkie rzeczy są angażowane podczas grania, to praca umysłowa. Lepszy ogólny stan zdrowia i odżywianie, lepsza opieka prenatalna i usługi – poprawienie tych czynników w krajach trzeciego świata zawsze będzie miało ogromny wpływ na wzrost poziomu IQ. Szybki postęp technologiczny – urządzenia z roku na rok stają sie coraz bardziej złożone, w przyszłości społeczności będą potrzebowały coraz więcej wyspecjalizowanych i inteligentych grup, a proste prace fizyczne z pewnością będą konsekwentnie przydzielane coraz bardziej sprawnym robotom. W ten sposób kultury będą stopniowo poprawiać swoje własne testy IQ.

https://www.lurker.pl/p/kmZ3TemL4 – W jaki sposób narracje dystopijne mogą wpłynąć na moralność czytelnika?

https://www.lurker.pl/p/OZTea-ZXF – Czym jest paradoks merytokracji?

#iq #inteligencja #mozg #psychologia #spoleczenstwo #frgtn

Data: 06.09.2020 14:54

Autor: Forgotten

Heurystyka dostępności jest to tendencja do oceniania częstotliwości lub prawdopodobieństwa wystąpienia zdarzenia na podstawie łatwości, z jaką przychodzą nam na myśl odpowiednie przypadki. Opiera się na założeniu, że jeśli coś można sobie przypomnieć, to musi być ważne lub ważniejsze niż alternatywne myśli, które nie są tak łatwo przywoływane. Osoba polega raczej na wiedzy, która jest łatwo dostępna, niż na badaniu innych alternatyw lub procedur; w rezultacie jednostki mają tendencję do rozważania swoich opinii w kierunku nowszych informacji, tworząc nowe opinie ukierunkowane na te najnowsze wiadomości. Innymi słowy, im łatwiej jest przypomnieć sobie konsekwencje czegoś, tym konsekwencje te są często postrzegane. Jest niedokładna, ponieważ przypominanie faktów i wydarzeń jest zniekształcone przez wyrazistość informacji i liczbę powtórzeń, na które jesteśmy narażeni w reklamach w radiu i telewizji, popkulturze.

Na przykład po obejrzeniu kilku doniesień prasowych o kradzieżach samochodów możesz stwierdzić, że kradzieże pojazdów w twojej okolicy są znacznie częstsze, niż to jest rzeczywistości. Ten rodzaj heurystyki dostępności może być pomocny i ważny w podejmowaniu decyzji. Kiedy stajemy przed wyborem, często brakuje nam czasu lub zasobów, aby przeprowadzić bardziej szczegółowe badanie.

Uważa się, że rzeczy, które przychodzą na myśl, są znacznie bardziej powszechne i dokładniejsze w rzeczywistości. Heurystyka dostępności może być czasami przydatna. Może to jednak prowadzić do problemów i błędów. Po zobaczeniu przewróconego samochodu na poboczu drogi możesz pomyśleć, że twoje własne prawdopodobieństwo wypadku jest wysokie, a im dłużej będziesz myślał nad tym wydarzeniem, tym bardziej będzie ono dostępne w twojej głowie i bardziej prawdopodobne, że w to uwierzysz. Problem polega na tym, że pewne wydarzenia wydają się być łatwiejsze do wyobrażenia w naszych umysłach niż inne.

Po obejrzeniu doniesień prasowych o utracie pracy możesz zacząć wierzyć, że grozi Ci zwolnienie, a po obejrzeniu wiadomości o uprowadzeniach dzieci, zaczynasz wierzyć, że takie tragedie są dość powszechne. Nie pozwalasz swojemu dziecku bawić się samemu na dworze i nigdy nie pozwalasz mu zejść z oczu, a po obejrzeniu kilku programów telewizyjnych o atakach rekinów zaczynasz myśleć, że takie zdarzenia są stosunkowo częste. Wyjeżdżając na wakacje, odmawiasz pływania w oceanie, ponieważ uważasz, że prawdopodobieństwo ataku rekina jest wysokie.

Jednak czy wiesz, ile ataków rekinów ma miejsce każdego roku? Realistycznie, jakie jest prawdopodobieństwo, że ci się to przydarzy?

W 2019 roku na całym świecie zgłoszono 64 niesprowokowane ataki rekinów.

To oczywiste, jest miażdżące prawdopodobieństwo, że ludzie usłyszeli lub oglądali brutalną scene z rekinami zabójcami, niż statystyczne badania na ten temat.

Heurystyka dostępności odnosi się po prostu do określonego skrótu myślowego: to, co przychodzi na myśl najłatwiej – to, co jest najbardziej dostępne w głowie – jest prawdą. Polegasz na łatwości, z jaką coś przychodzi Ci do głowy podczas podejmowania decyzji. W rezultacie istnieje większe prawdopodobieństwo, że podejmiesz złe decyzje, źle oszacujesz i przesadnie zareagujesz na ryzyko, będziesz mieć niedokładne wyobrażenia o sobie i innych oraz zachowywać się w sposób, który nie leży w twoim najlepszym interesie.

Co wydarzyło się w 2006 roku? Huragan Katrina. Po Katrinie koncepcja powodzi i jej skutków była bardziej dostępna. Ludzie widzieli powodziowe zdjęcia Nowego Orleanu, słyszeli lub rozmawiali o nieudanych akcjach ratunkowych i często byli świadkami powodzi. W efekcie ludzie postrzegali swoje ryzyko jako większe niż wcześniej, co zwiększało prawdopodobieństwo wykupienia ubezpieczenia powodziowego. Mogłoby się wydawać, że finanse firmy ubezpieczeniowych po powodzi mocno ucierpią, jednak na dłuższą mete zwykle dopływ nowych klientów wypełnia tę lukę.

Oglądanie wiadomości przyprawia o depresję. Wiele z tego, co można znaleźć w wiadomościach telewizyjnych, jest negatywnych, skrajnych i mało prawdopodobnych – a to zniekształca twój pogląd na świat. Zespół brytyjskich psychologów stwierdził, że intensywne przeglądanie wiadomości „podniosło poczucie niepokoju i smutku, a następnie doprowadziło do wzmożonych osobistych zmartwień”. Kiedy ludzie poświęcają nadmierną uwagę temu, co najbardziej dostępne, stają się zestresowani, zmartwieni, obojętni lub apatyczni. Pomimo, że nigdy w historii ludzkości nie żyło nam się lepiej, to większość może kierować się iluzją przemocy i katastrof o których krzyczą massmedia.

Iluzja mediów społecznościowych

Ludzie pozytywnie prezentują się na mediach społecznościowych. Kiedy przewijasz swój kanał aktualności, widzisz tylko pozytywne wyobrażenia o innych. To iluzja; rzadko zobaczysz neutralne lub negatywne przedstawienia życia znajomych. Z pewnością zobaczysz zdjęia ludzi bawiących się wśród przyjaciół, jedzących niesamowity posiłek, niż siedzących na kanapie w piątkową noc znudzeni. To daje wrażenie, że Twoi przyjaciele są szczęśliwsi i posiadają lepsze życie niż Ty, ale w kontaktach ze znajomymi w świecie rzeczywistym nie ma takiego błędu selekcji. Dwóch psychologów odkryło, że ludzie, którzy mają więcej niż przeciętną liczbę znajomych na Facebooku, polegają na heurystyce dostępności, gdy porównują się ze swoimi przyjaciółmi, w wyniku czego uważają, że ich przyjaciele są szczęśliwsi i mają lepsze życie niż oni. To samo badanie wykazało, że kiedy ludzie mają więcej interakcji offline ze swoimi przyjaciółmi, są mniej skłonni uwierzyć, że ich przyjaciele mają lepsze życie i są szczęśliwsi niż oni. Dzieje się tak, ponieważ kiedy ludzie mają więcej interakcji offline ze swoimi przyjaciółmi, znając więcej historii o życiu innych, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, są mniej przekonani, że inni są szczęśliwsi od siebie.

#psychologia #spoleczenstwo #frgtn

Data: 05.09.2020 16:26

Autor: Forgotten

Przemiana własnej tożsamości to codzienność dla profesjonalnych aktorów, a zwłaszcza tak zwanych aktorów metodycznych, którzy podążają za nauką rosyjskiego praktyka teatru Konstantina Stanisławskiego i naprawdę wcielają się w odgrywane przez siebie role. Aktorzy doświadczają mieszania swojego prawdziwego ja z ich domniemanymi postaciami. Na przykład Benedict Cumberbatch powiedział o swojej roli tak: „Odbicie. Miało to na mnie wpływ. To poczucie niecierpliwości. Moja mama mówi, że jestem wobec niej znacznie bardziej cięty, kiedy kręcę Sherlocka”.

Heath Ledger jako Joker.

Heath Ledger Obsesyjnie przygotowywał się do roli Jokera, izolując się od życia publicznego, aby „pobudzić” postać we własnym umyśle. Powszechnie wiadomo, że aktor zamknął się na cały miesiąc w pokoju hotelowym, błądząc i śmiejąc się do siebie, rozwijając postać. Jego praca również odbiła się na jego śnie. Podobno cierpiał na bezsenność, przypadkowo przedawkował tabletki nasenne i zmarł w wieku 28 lat.

Poświęcenia aktorów dla roli to naprawdę ciekawy oraz obszerny temat, ale ten wpis nie o tym.

Mark Seton, badacz z Wydziału Teatru i Performance Studies na Uniwersytecie w Sydney, ukuł nawet prowokacyjny termin „Post-Dramatic stress disorder”, aby opisać czasami trudne, trwałe efekty, jakich doświadczają aktorzy, którzy zatracają się w roli. „Aktorzy mogą często przedłużać uzależniające, współzależne i potencjalnie destrukcyjne przyzwyczajenia postaci, które wcielili”. Jednak niektórzy komentatorzy są wobec tego sceptyczni. Na przykład Samuel Kampa argumentował, że pojęcie zanurzenia postaci jest przesadzone i że aktorzy "nie zapominają dosłownie, kim są, ponieważ ich rzeczywiste przekonania i pragnienia pozostają takie same''. Ostatnio ta debata na temat tego, czy aktorzy dosłownie zatracają się w swoich rolach, była w dużej mierze kwestią domysłów. Jednak para artykułów naukowych z dziedziny psychologii dostarczyła pewnych konkretnych dowodów, a wyniki sugerują, że poczucie własnej wartości aktorów jest głęboko zmieniane przez ich postacie.

Romeo i Julia

W badaniu gdzie zrekrutowano 14 młodych kanadyjskich aktorów wszyscy zostali przeszkoleni w zakresie aktorstwa metodycznego (Metoda Stanisławskiego), intensywnej techniki polegającej na zanurzeniu się w postaci; celem, zdaniem autorów badania, jest „stać się” tą postacią. Aktorzy spędzili trochę czasu na tworzeniu postaci sceny na balkonie, a następnie, kiedy leżeli w skanerze, badacze zadali im serię osobistych pytań, takich jak „Czy poszedłbyś na przyjęcie, na które nie zostałeś zaproszony?" albo "Czy powiedziałbyś swoim rodzicom, że się zakochałeś?" zadaniem aktorów było ukradkowe improwizowanie swoich reakcji w głowach, jednocześnie wcielając się w ich fikcyjną postać. Następnie badacze przyjrzeli się aktywności mózgu aktorów podczas odgrywania roli, w porównaniu z innymi sesjami skanowania, w których odpowiadali na podobne pytania jako oni sami lub w imieniu kogoś, kogo dobrze znali (przyjaciela lub bliskiego), w którym to przypadku mieli przyjąć perspektywę trzeciej osoby potajemnie odpowiadając "on/ona [Postąpiłaby]". Co najważniejsze, odgrywanie roli Romea lub Julii wiązało się z wyraźnym wzorcem aktywności mózgu, którego nie widać w innych stanach, nawet jeśli również obejmowało myślenie o intencjach i emocjach i/lub przyjmowanie perspektywy innej osoby.

W szczególności aktorstwo wiązało się z najsilniejszą dezaktywacją w obszarach w przedniej i środkowej linii mózgu, które są zaangażowane w myślenie o sobie. „Może to sugerować, że aktorstwo, jako zjawisko neurokognitywne, jest tłumieniem własnej tożsamości”. Innym wynikiem było to, że działanie wiązało się z mniejszą dezaktywacją regionu zwanego przedklinkiem, położonego dalej z tyłu mózgu. Zazwyczaj aktywność w tym obszarze jest ograniczana przez skupioną uwagę (na przykład podczas medytacji), a naukowcy spekulowali, że być może wzmożona aktywność w przedkliniku podczas gry jest związana z podziałem wymaganym do wcielenia się w rolę aktorską – "podwójna świadomość" o której mówią teoretycy aktorscy. W rzeczywistości te nowe odkrycia ze skanowania mózgu – pierwszy raz, kiedy neuroobrazowanie zostało użyte do badania aktorstwa – sugerują, że proces utraty jaźni zachodzą raczej łatwo.

Został wprowadzony czwarty warunek, w którym aktorzy zostali poproszeni, aby odpowiadali we własnej osobie, ale z brytyjskim akcentem. Zostali wyraźnie poinstruowani, aby nie przyjmować tożsamości Brytyjczyka, ale zwykłe naśladowanie brytyjskiego akcentu doprowadziło do wzorca aktywności mózgu podobnego do tego, jaki obserwuje się w przypadku aktorstwa. „Nawet, gdy postać nie jest wyraźnie przedstawiana, zmiany gestów poprzez mimikę osobistą mogą być pierwszym krokiem w kierunku ucieleśnienia postaci i osłabienia prawdziwej tożsamości” – stwierdzili naukowcy. To ostatnie odkrycie, wskazuje na łatwość, z jaką jaźń można osłabić lub przyćmić.

Eksperyment wykazał, że mózgi aktorów wykonujących Szekspira wykazują wyraźną „utratę siebie” – dosłownie zatracają się w tej roli. Aktorzy są zobowiązani do portretowania innych ludzi i przyjęcia ich gestów, emocji i zachowań. W konsekwencji aktorzy muszą myśleć i zachowywać się nie jak oni sami, ale jak postacie, których udają. Innymi słowy, gdyby aktor po prostu wyrecytował wersety, mogłaby zostać aktywowana inna część ich mózgu, która odzwierciedla wyuczone, powtarzające się zachowania, takie jak wiązanie sznurówek lub mycie zębów. Test wymagał, aby aktorzy byli Romeo lub Julią, a nie tylko powtarzali słowa.

"Kameleonowanie"

W kilku badaniach badacze poprosili ochotników, aby najpierw ocenili własne osobowości, wspomnienia lub cechy fizyczne, a następnie wykonali to samo zadanie z perspektywy innej osoby. Na przykład mogą ocenić emocjonalność różnych osobistych wspomnień, a następnie ocenić, jak przyjaciel lub krewny przeżyłby te same wydarzenia. Albo oceniali, jak wiele różnych określeń charakteru odnoszą się do nich samych, a potem jak bardzo pasują do osobowości przyjaciela. Po spojrzeniu z perspektywy innego ochotnika ponownie oceniają siebie: konsekwentnie stwierdzano, że ich samoświadomość zmieniła się – ich auto-oceny zmieniły się, aby stać się bardziej podobnymi do tych drugich. Na przykład, jeśli początkowo powiedzieli, że termin cecha "pewność siebie'' był tylko umiarkowanie związany z nimi, a następnie ocenili ten termin jako silnie związany z osobowością przyjaciela, kiedy wrócili do ponownego oceniania własnej osoby, mieli tendencję do postrzegania siebie jako bardziej pewnych siebie. Co ciekawe, ta przemiana jaźni w inną była nadal widoczna, nawet jeśli pozostawała 24-godzinna przerwa między przyjęciem cudzej perspektywy a ponowną oceną siebie.

Badania te nie obejmowały jawnego aktorstwa ani profesjonalnych aktorów, a jednak zwykłe spędzanie czasu na myśleniu o innej osobie zdawało się wpływać na samoświadomość ochotników. „Poprzez konkretne myślenie o innej osobie, możemy przystosować siebie, aby przybrać kształt tej osoby”. W świetle tych ustaleń nic dziwnego, że aktorzy, którzy czasami spędzają tygodnie, miesiące, a nawet lata w pełni zanurzeni w roli innej osoby, mogą doświadczyć drastycznej zmiany w ich tożsamości. Ale jest tu również optymistyczny przekaz. Wyzwanie związane z poprawą siebie – lub przynajmniej spojrzeniem na siebie w bardziej wykreowanym świetle – może być trochę łatwiejsze niż myśleliśmy. Odgrywając osobę, którą chcielibyśmy się stać, lub po prostu myśląc o ludziach, którzy wykazują cechy, które chcielibyśmy widzieć w sobie, i spędzając czas z nimi, możemy stwierdzić, że nasza tożsamość się zmienia. Ponieważ każdy z nas wybiera z kim się zaprzyjaźnić, kogo naśladować, a kogo ignorować musimy podejmować te decyzje świadome tego, jak kształtują one nie tylko strukturę naszych sieci społecznościowych, ale nawet nasz umysł.

Tytuł: Flowers on the mind.

Autor: Luke graham.

#kognitywistyka #psychologia #aktor #filmy #frgtn

Data: 03.09.2020 20:00

Autor: Forgotten

Efekt potwierdzenia, to tendencja do przetwarzania informacji poprzez wyszukiwanie lub interpretowanie informacji zgodnych z istniejącymi przekonaniami. To stronnicze podejście do podejmowania decyzji jest w dużej mierze niezamierzone i często skutkuje ignorowaniem niespójnych informacji. Istniejące przekonania mogą obejmować oczekiwania danej osoby w danej sytuacji i przewidywania dotyczące konkretnego wyniku. Ludzie są szczególnie skłonni przetwarzać informacje, aby wesprzeć własne przekonania, gdy sprawa jest bardzo ważna lub dotyczy ich samych.

Efekt potwierdzenia jest silny i powszechny, występujący w kilku kontekstach. W kontekście podejmowania decyzji, gdy jednostka podejmie decyzję, będzie szukała informacji, które ją wspierają. Informacje sprzeczne z decyzją mogą powodować dyskomfort i dlatego są ignorowane lub nie poświęca się im zbyt wiele uwagi. Ludzie podchodzą ze szczególną uwagą do informacji, które wspierają ich osobiste przekonania. W badaniach analizujących stronniczość, ludzie byli w stanie wygenerować i zapamiętać więcej argumentów, które przemawiają za ich stroną w kontrowersyjnej sprawie niż po stronie przeciwnej. Byli w stanie stworzyć argumenty przeciwko własnym przekonaniom tylko wtedy, gdy zostali bezpośrednio o to poproszeni przez badacza. Nie chodzi o to, że ludzie są niezdolni do generowania argumentów które są sprzeczne z ich przekonaniami, ale raczej nie są do tego zmotywowani. Efekt potwierdzenia ujawnia się również w skłonności ludzi do szukania pozytywnych przykładów. Szukając informacji na poparcie swoich hipotez lub oczekiwań, ludzie zwykle szukają pozytywnych dowodów, które potwierdzają, że hipoteza jest prawdziwa, a nie informacji, które dowodzą, że pogląd jest fałszywy, jeśli taki w rzeczywistości jest. Jeśli ludziom powie się, czego mogą oczekiwać od osoby, z którą mają się spotkać, na przykład tego, że jest ona ciepła, przyjazna i otwarta, ludzie będą szukać informacji, które potwierdzą te oczekiwania. Podczas interakcji z ludźmi od których spodziewają się określonej osobowości, ludzie będą zadawać pytania, które mają szansę na potwierdzenie ich przekonań.

Efekt ten jest ważny, ponieważ może prowadzić ludzi do silnego trzymania się fałszywych przekonań lub do przywiązywania większej wagi do informacji, które potwierdzają ich przekonania, niż jest to uzasadnione dowodami. Ludzie mogą być zbyt pewni swoich przekonań, ponieważ zgromadzili dowody na poparcie swoich przekonań, podczas gdy w rzeczywistości wiele dowodów obalających ich przekonania zostało przeoczonych lub zignorowanych, a chciane dowody doprowadzą do zmniejszenia zaufania do czyichś przekonań. Czynniki te mogą prowadzić do wielu absurdalnych sprzeczności w społeczeństwie.

Pomagają w tym media społecznościowe. Facebook wyświetla artykuły w kanale aktualności danej osoby na podstawie artykułów, z którymi wchodzi w interakcję (np. Kliknięcie lub „polubienie”), czyli te artykuły, na które się zgadza. To z kolei prowadzi do tego, że w ich kanale pojawia się jeszcze więcej artykułów o tej szczególnej skłonności, co sprawia wrażenie, że w cyklu wiadomości dominuje określone nastawienie. Na Twitterze śledzą tych, z którymi zgadzają się na podstawie przynależności politycznej, dzięki czemu więcej artykułów jest stronniczych. Na YouTube istnieje system "Wybrane dla ciebie", który w pełni bazuje na naszej historii oglądania.

Perspektywa

Na przykład sąsiad, który uważa, że ​​psy są z natury niebezpieczne, widzi, jak złośliwy pies atakuje niewinne dziecko. Inny sąsiad, który kocha psy, widzi, jak pies broni się przed groźnym dzieckiem. Żadna z relacji naocznych świadków nie jest wiarygodna ze względu na efekt potwierdzenia.

Badania

Proces naukowy wymaga, aby dowody potwierdzały lub nie potwierdzały hipotezy. Jeśli jednak wiele zależy od wyników badania, takich jak potencjalne finansowanie lub przełom naukowy, kuszące może być zwrócenie uwagi tylko na dane, które potwierdzają rację badacza. Jednym ze słynnych przykładów jest badanie Andrew Wakefielda z 1998r. gdzie powiązał szczepionkę MMR z autyzmem. Został wycofany z British Medical Journal w 2010r. po dowodach, że Wakefield manipulował i ignorował większość jego danych. Twierdzenie Wakefielda podsyciło jego chęć ustalenia związku z autyzmem regresywnym – obalonym twierdzeniem, które nadal ma wpływ na społeczność.

Religia

Wyznawcy jakiejkolwiek wiary mogą postrzegać codzienne wydarzenia jako dowód swoich przekonań religijnych. Pozytywne wydarzenia postrzegane są jako cuda, a tragedie jako „próby wiary”. I odwrotnie, ludzie, którzy nie należą do żadnej religii, mogą postrzegać te same wydarzenia jako wzmocnienie ich braku wiary. Bez względu na to, jak przypadkowe lub nieszkodliwe są dowody, ludzie mogą je wykorzystać do potwierdzenia swoich przekonań.

Relacje

Czy kiedykolwiek zadzwoniłeś lub wysłałeś do kogoś SMS-a, ale nie otrzymałeś odpowiedzi? Większość ludzi pomyślałaby, że odbiorca jest zajęty, ale osoby z niską samooceną używają efektu potwierdzenia, aby stwierdzić, że dana osoba musi ich nie lubić. Pomyśleli już o tym wcześniej, a brak odpowiedzi po prostu „potwierdza” ten z góry przyjęty pomysł. Efekt może również zaszkodzić związkom, jeśli jedna osoba uważa, że ​​ich partner ją zdradza. Każda negatywna interakcja, jest teraz „dowodem”, że ich teoria jest poprawna.

Media

Użytkownicy mediów społecznościowych mają do czynienia z przytłaczającą liczbą źródeł wiadomości, które różnią się pod względem wiarygodności. Fake newsy wykorzystują media społecznościowe, używając sensacyjnych nagłówków i przedstawiając niesprawdzone twierdzenia. Czytelnicy widzą te nieprawdziwe artykuły, które są zgodne z ich tendencyjnymi perspektywami i publikują je ponownie lub udostępniają, dalej szerząc dezinformację.

#psychologia #spoleczenstwo #media #frgtn

Data: 02.09.2020 08:01

Autor: Forgotten

Luka w empatii to błąd poznawczy, który powoduje, że ludzie mają trudności ze zrozumieniem stanów psychicznych, które różnią się od obecnych, lub ze zrozumieniem, jak takie stany wpływają na osąd i podejmowanie decyzji. Zasadniczo luka w empatii oznacza, że ​​kiedy ludzie są w pewnym stanie psychicznym (np. Szczęśliwi-źli, syci-głodni), mają trudności ze zrozumieniem perspektywy lub przewidywaniem działań kogoś, kto jest w innym stanie psychicznym, niezależnie od tego, czy to osoba trzecia czy przyszły ja. Jeśli osoba na diecie jest obecnie najedzona, luka empatii może sprawić, że będzie miała trudności z oceną, jak dobrze poradzi sobie z pokusą jedzenia, gdy jest głodna. Podobnie osoba, która czuje się zrelaksowana i bezpieczna, często ma trudności z wyobrazeniem sobie perspektywy osoby, która czuje się zagrożona i zestresowana. Osobie, która chce o coś walczyć, trudno będzie sobie wyobrazić, że inni woleliby pokojowe rozwiązanie itd.

Luka w empatii ma poważne konsekwencje, jeśli chodzi o interpretowanie i przewidywanie zachowań ludzi, w tym własnego, dlatego ważne jest, aby ją zrozumieć.

Wynika z tego, że nawet gdybyśmy bardzo chcieli to nie jesteśmy zdolni do zrozumienia tak ciężkich stanów jak depresja czy zespół stresu pourazowego (PTSD). Możemy jedynie być świadomi jak postępować wobec takiej osoby, jakie są objawy itd.

To zjawisko działa w obie strony:

Luki empatii od zimna (neutralnym emocjonalnie) do gorącej (emocjonalnej)

Luka empatii od gorącej do zimnej.

Grupa

Luka w empatii grupy zewnętrznej (nazywana również luką empatii międzygrupowej) to błąd poznawczy, który powoduje, że ludzie są bardziej empatyczni w stosunku do członków swojej grupy niż do osób z grupy zewnętrznej. Zasadniczo oznacza to, że ludzie są bardziej skłonni zrozumieć i podzielić stan psychiczny tych, z którymi się identyfikują i postrzegają jako część swojej grupy społecznej. Na przykład luka empatii grupy zewnętrznej oznacza, że ​​ludzie rzadziej okażą empatię wobec osób, które są innej rasy lub mają inną przynależność polityczną.

Jeśli chodzi o błędną ocenę własnych emocji i zachowań, luka w empatii może na przykład spowodować, że:

•Przeceniamy naszą zdolność do zachowania spokoju w nadchodzącym stresującym wydarzeniu, jeśli obecnie jesteśmy spokojni

•Zawyżamy prawdopodobieństwo, że będziemy w stanie zaprzestać spożywania substancji uzależniającej, takiej jak nikotyna lub kofeina, jeśli tylko ją dostarczyliśmy, aby nie odczuwać w tej chwili żadnych zachcianek.

•Mamy trudności w zrozumieniu działań spowodowanych osobą i uczuć z nią związanych, jeśli nie mamy już żadnej relacji.

Jeśli chodzi o niewłaściwe ocenianie emocji i zachowań innych, luka w empatii może, na przykład, spowodować, że:

•Staramy się zrozumieć, dlaczego ktoś, kto jest czymś zdenerwowany tak się zachował, jeśli nie podzielamy podobnych odczuć na ten temat.

•Staramy się zauważyć, że ktoś niekoniecznie ma do nas takie same uczucia, jak my.

•Staramy się przewidzieć, jak zachowa się osoba, która jest zła na coś, jeśli obecnie jesteśmy spokojni.

Ponadto jednym z najczęstszych sposobów, w jaki luka w empatii wpływa na ludzi, jest niedocenianie wpływu ich wewnętrznych popędów na podejmowanie decyzji, jeśli chodzi o czynniki takie jak głód, strach lub ból. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy, gdy ludzie wierzą, że będą działać w sposób racjonalny i kontrolowany w określonej sytuacji, ale kończy się to niepowodzeniem ze względu na wpływ ich naturalnych popędów. Gdzie wpływają na nich różne emocjonalne względy, które powodują, że robią rzeczy, które zaspokajają ich instynkty, pragnienia i zachcianki w krótkim okresie, ale które nie pomagają im osiągnąć ich długoterminowych celów lub działać w sposób w jaki by chcieli. Wpływ luki empatii w takich przypadkach może być tak silny, że ludzie często nadal zakładają, że będą w stanie właściwie poradzić sobie z pewnym typem sytuacji, nawet jeśli wielokrotnie udowodnili się, że się mylą.

https://youtu.be/PaddfP3noq0

#psychologia #spoleczenstwo #socjologia #frgtn

Data: 01.09.2020 16:08

Autor: Forgotten

Co to jest lista wdzięczności? Lista wdzięczności to zbiór rzeczy, za które czujesz się wdzięczny. Ważne jest, aby każdego dnia pamiętać o spojrzeniu na pozytywne strony. W życiu nie wszystko idzie zgodnie z planem, ale nawet w najciemniejsze dni zawsze jest coś, za co można być wdzięcznym. Lista wdzięczności pomaga ludziom z lękiem, depresją lub innymi niedogodnościami. Warto pamiętać, aby nigdy nie tracić nadziei.

To daje perspektywę. Życie jest ciężkie. Nie podważajmy tego. Niektóre chwile całkowicie wyczerpią twoją energię, pozostawiając uczucie, że nie masz nic. Ale czy naprawdę nic nie masz? Bądź szczery. Wiemy, że tak nie jest. Twoje serce może mieć w sobie największą dziurę, twój niepokój mógłby cię pożreć w środku, ale nadal masz tak wiele wspaniałych rzeczy w swoim życiu, bez których żyć muszą miliony innych osób. Lista wdzięczności nie pozwala na całkowite zachmurzenie twojego umysłu przez negatywne wydarzenie. Pomaga pamiętać, że nie tylko masz w życiu wyzwania, ale także wiele rzeczy, za które możesz podziękować.

Ludzie zawsze marzą o pieniądzach lub sukcesie, szczególnie obecnie kiedy w telewizji lub mediach społecznościowych widzimy influencerów, którzy tworzą wizerunek ludzi pięknych, pełnych energii i sukcesu, którym nic nie brakuje w życiu. Ćwicząc wdzięczność, możesz zdać sobie sprawę, że cenisz inne rzeczy, niż sobie wyobrażałeś.

Tworzenie listy wdzięczności jest delikatnym przypomnieniem tego co powinno przenosić ci radość. Ważne jest, aby nie tylko wyrazić wdzięczność, ale także wykorzystać to, co masz. Jeśli masz nogi, idź pobiegać. Jeśli masz dostęp do internetu, obejrz ulubiony serial, albo zdobywaj wiedzę, Jeśli masz kochającą rodzinę, spędzaj z nią więcej czasu. Nie pozwól, by cokolwiek złego się dzieje w twoim życiu, powstrzymało cię od doświadczania radości z tego, co wciąż masz.

Za co mogę być wdzięczny?

Za sprawność fizyczną i intelektualną, ręce nogi, oczy itd. ludzie tracili i tracą nawet tak fundamentalne rzeczy,

Za to, że urodziłeś się w XIX wieku i że jesteś wolnym człowiekiem, nikt nie ma prawa zakuć twoich rąk kajdanami,

Pupila, którego możesz obdarować miłością, w niektórych krajach zwierzęta nadal są źle traktowane i przerabiane na futra,

Za Szkolnictwo, nie musiałeś ciężko pracować od najmłodszych lat,

Bezpieczeństwo, nie musisz obawiać się o życie w swoim kraju,

Muzykę, która pomaga ci czuć,

Za gorący prysznic,

Komfort twojego domu,

Ciepłą kawę rankiem,

Biblioteki z niekończącymi się książkami umożliwiającymi naukę,

Internet dzięki któremu łączysz się ze światem.

Z pewnością każdy z nas jest w stanie wypisać dziesiątki, a nawet setki takich pozornie małych rzeczy, których na co dzień nie doceniamy. Powinniśmy mieć świadomość, że są naprawdę ważne.

#psychologia #frgtn

Data: 31.08.2020 10:25

Autor: Forgotten

Pięć złych wieści o ludzkiej naturze ustalonych przez psychologię.

Jesteśmy moralnymi hipokrytami. Warto uważać na tych, którzy najszybciej i najgłośniej potępiają moralne błędy innych – zazwyczaj moralni stróże są tymi których potępiają, ale o wiele lżej patrzą na swoje własne przewinienia. W jednym z badań naukowcy odkryli, że ludzie ocenili dokładnie to samo samolubne zachowanie jako znacznie bardziej sprawiedliwe, jeśli zostały utrwalone/złagodzone przez innych. Podobnie istnieje od dawna badane zjawisko zwane asymetrią aktora-obserwatora, które po części opisuje naszą skłonność do przypisywania złych uczynków innych ludzi, takich jak niewierność naszego partnera, do ich charakteru, tymczasem identyczną sytuację w naszym wykonaniu tłumacząć "okolicznościami". Te samolubne podwójne standardy mogą nawet wyjaśniać powszechne poczucie, że nieuprzejmość wzrasta – ostatnie badania pokazują, że te same akty niegrzeczności postrzegamy znacznie ostrzej, gdy są popełniane przez nieznajomych niż przez naszych przyjaciół lub nas samych. Badania pokazują, że ludzie, którzy szczerze mówią, że stereotypy rasowe są fałszywe, często zachowują się tak, jakby były prawdziwe, gdy nie zwracają uwagi na to, co robią. Zazwyczaj mówi się, że takie zachowanie przejawia ukrytą stronniczość, która jest sprzeczna z wyraźnymi przekonaniami danej osoby. Ludzie myślą, że pewne przekonania są prawdziwe, ale także, że niedopuszczalne jest przyznanie się do tego i dlatego mówią, że są fałszywe. Co więcej, mówią to także sobie w mowie wewnętrznej i błędnie interpretują siebie jako w to wierzą. Są hipokrytami, ale nie są świadomymi hipokrytami. Większość z nas jest.

Schadenfreude (przyjemność z cierpienia innej osoby) doświadczamy już w wieku czterech lat, zgodnie z badaniem z 2013 roku. Poczucie to wzrasta, gdy dziecko dostrzega, że cel ​​zasługuje na cierpienie. Nowsze badanie wykazało, że w wieku sześciu lat dzieci będą płacić za oglądanie uderzanej "antyspołecznej marionetki", zamiast wydawać pieniądze na zabawki.

Jesteśmy ślepi i dogmatyczni. Gdyby ludzie byli racjonalni i otwarci, prostym sposobem na poprawienie czyichś fałszywych przekonań byłoby przedstawienie im odpowiednich faktów. Jednak klasyczne badanie z 1979 roku wykazało daremność tego podejścia – uczestnicy, którzy mocno wierzyli za lub przeciw karze śmierci, całkowicie zignorowali fakty, które podważały ich pozycję, w rzeczywistości zakorzeniając bardziej swój pierwotny pogląd. Wydaje się, że dzieje się tak po części dlatego, że postrzegamy przeciwstawne fakty jako personalny atak na naszą tożsamość; czujemy podświadome pragnienie bronienia się. Nie pomaga to, że wielu z nas jest zbyt pewnych swoiej inteligencji i racjonalności, a kiedy uważamy, że nasze opinie są lepsze od innych, powstrzymuje nas to od poszukiwania dalszej, odpowiedniej wiedzy.

Jesteśmy próżni i zbyt pewni siebie. Większość z nas chodzi z wyolbrzymionym poglądem na nasze umiejętności i cechy, takie jak nasze umiejętności jazdy, inteligencja i atrakcyjność – zjawisko, które zostało nazwane złudzeniem ponadprzeciętności. Jak na ironię, najmniej wykwalifikowani spośród nas są najbardziej podatni na zbytnią pewność siebie (tzw. Efekt Dunninga-Krugera). To próżne idealizowanie wydaje się być najbardziej ekstremalne i irracjonalne w przypadku naszej moralności, na przykład w odniesieniu do tego, jak myślimy, że jesteśmy pryncypialni i uczciwi. W rzeczywistości nawet uwięzieni przestępcy uważają, że są średnio milsi, bardziej godni zaufania i uczciwi niż przeciętny członek społeczeństwa.

Pociągają nas osoby o mrocznych cechach osobowości. Nie tylko wybieramy na naszych przywódców osoby z cechami psychopatycznymi, ale dowody sugerują, że mężczyźni i kobiety są pociągani seksualnie (przynajmniej krótkoterminowo) do osób wykazujących tak zwaną "ciemną triadę" cech – narcyzm, psychopatię i makiawelizm – ryzykując w ten sposób dalsze propagowanie tych cech. Jedno z badań wykazało, że atrakcyjność fizyczna mężczyzny dla kobiet wzrosła, gdy został opisany jako samolubny, manipulujący i niewrażliwy. Jedna z teorii głosi, że ciemne cechy z powodzeniem komunikują "jakość partnera" w kategoriach pewności siebie i chęci do podejmowania ryzyka. Czy ma to znaczenie dla przyszłości naszego gatunku? Być może tak – inny artykuł z 2016 roku wykazał, że kobiety, które bardziej pociągały narcystyczne twarze mężczyzn, miały zwykle więcej dzieci.

Losowe zdjęcie, bo nie miałem co wstawić

Louvre Abu Dhabi w Abu Dhabi, wykonany przez architekta Jean Nouvel.

[Otwórz w nowej karcie, aby zobaczyć w pełnym rozmiarze]

#psychologia #spoleczenstwo #frgtn

Data: 29.08.2020 14:57

Autor: Forgotten

Efekt woozla zostało użyte do opisania sytuacji, w której ludzie odnoszą się do niesprawdzonych lub wątpliwych źródeł. Poprzez ciągłe odniesienia i cytowania osiągają status „prawdy”. Dzieje się tak pomimo tego, że opiera się na niesprawdzonej teorii lub koncepcji, a jedynym dowodem na to, że jest poprawna, są "ślady stóp" tych, którzy wciąż się do niej odwołują.

Termin „Woozle” pochodzi z książki dla dzieci „Kubuś Puchatek”. W książce Puchatek i Prosiaczek polują na wyimaginowaną bestię. Podążają śladami Woozla i odkrywają, że pojawia się coraz więcej śladów. Czytając dalej dowiadujemy się, że ​​Puchatek i Prosiaczek cały czas podążali własnymi tropami, krążąc w kółko przekonani, że woozle jest prawdziwy.

Efekt Woozle'a stał się terminem oznaczającym dowody oparte na słabych cytatach, które wprowadzają w błąd jednostki, grupy i opinię publiczną, aby myśleć lub wierzyć, że istnieją prawdziwe i silne podstawy dla danej informacji. Często zdarza się to w prasie popularnej lub w Internecie, gdzie przytacza się badanie na poparcie argumentu, ale w oryginalnym badaniu brakuje dowodów lub zawiera ono błędną metodologię, brakuje precyzyjnych definicji lub przeinacza wnioski.

Te Woozle prowadzą do tego, że niefakty stają się częścią ducha czasu, zamieniając się w faktoidy i fałszywe przekonania. We współczesnym świecie efekt ten stał się jeszcze bardziej ekstremalny. Absurdalnym jest, że osoba na stanowisku władzy może teraz tylko zasugerować coś, co jest prawdą, nawet nie przedstawiając faktycznych dowodów. Ci ludzie działają teraz jako cytaty dla nowego Woozla. Wystarczy jeden artykuł o wątpliwej wiarygodności, aby stworzyć efekt kuli śnieżnej w postaci kolejnych artykułów, z których każdy cytuje ostatni jako dowód. Powinieneś być sceptyczny do informacji, których autor posługuje się słowami "Każdy wie…", "Mówi się, że… , To oczywiste, że…, Powszechnie uważa się…, zamiast odpowiedzialnych "dowody wskazują" lub "wiele badań mówi", pierwsza forma podświadomie sugeruje czytelnikowi, że to coś oczywistego, do czego nikt nie ma wątpliwości, w tym momencie nie widzi sensu w angażowanie się w research. Dlaczego więc to wszystko ma znaczenie? Podejmując decyzje, musimy korzystać z rzetelnych informacji. Jedynym sposobem ustalenia, czy informacje są wiarygodne, jest przeczytanie oryginalnych badań, książek, lub przynajmniej w pełni rzetelnej strony, a nie poleganie wyłącznie na mediach i ludziach.

Titanic

w jaki sposób media poinformowały o tej tragedii? Oto co pisały gazety w następne dni po zatonięciu. "Evening Sun”" z Baltimore była jedną z pierwszych gazet informujących w wydaniu z 15 kwietnia: "Wszyscy pasażerowie Titanica są bezpieczni w łodziach ratunkowych na morzu". Nie było ofiar, a także Titanic wkrótce dotrze do portu, pomimo niewielkich uszkodzeń: "Ostatnie słowa, jakie otrzymała sieć bezprzewodowa dotyczyły braku wątpliwości co do tego, że nowy liniowiec dotrze do portu".

Były to oczywiście uspokajające wiadomości i inne gazety przyjęły wersję, że na statku były jakieś uszkodzenia, ale nie było ofiar. Pisali, że pasażerowie zostali uratowani, a Titanic jest holowany.

New York Evening Mail: "Ocaleli pasażerowie Titanica; statek holowany do Halifax".

Lowell Sun: "Pasażerowie bezpieczni. Ciężko uszkodzony parowiec czołga się w kierunku Halifax, pozostało 600 mil"

The Wall Street Journal opublikował artykuł o wypadku: "Powaga uszkodzeń Titanica jest oczywista, ale ważne jest, że nie zatonął. Jego wodoszczelne grodzie były naprawdę wodoszczelne." Ale były również rozbieżne media, The New York Yimes pogorszyły wersję małego wypadku sprzedając więcej gazet: "Titanic tonie cztery godziny po uderzeniu w górę lodową; 866 uratowanych przez Carpathię, prawdopodobnie 1260 zginęło". Wkrótce został skarcony przez inne gazety za swoją sensację.

Jednak najpowszechniejsze woozle, które większość z nas chociaż raz miał okazję słyszeć to między innymi:

Powinno się pić 8 szklanek wody dziennie,

Używamy 10% mocy naszego mózgu,

Wielki mur chiński jest widoczny gołym okiem z kosmosu,

Język posiada strefy smakowe, różne części języka odpowiadają za odczuwanie różnych smaków,

Nie powinno się pływać krótko po posiłku,

I wiele innych: https://futurism.com/50-facts-really-factoids

#psychologia #titanic #polityka #frgtn #fakenews

Data: 27.08.2020 14:45

Autor: Forgotten

Prawo trywialności Parkinsona, zwane również bikesheddingiem, to prawo które mówi, że ludzie dużo chętniej dzielą się swoją opinią na tematy mniej skomplikowane, niż na tematy bardziej skomplikowane, ponieważ w tym drugim przypadku rzadziej ktoś posiada rozległą wiedzę i bardziej obawiają się bycia posądzonym o niedoinformowanie. Szczególnie, jeśli przebywamy wśród osób po których możemy spodziewać się szerszej wiedzy.

Czas trwania rozmowy jest odwrotnie proporcjonalny do stopnia istotności i skomplikowania tematu.

Klasyczny przykład tego zjawiska to wyobrażenie sobie posiedzenia komitetu finansowego w celu omówienia trzech tematów

Kwestie są następujące:

Propozycja budowy elektrowni jądrowej o wartości 10 milionów funtów,

propozycja szopy na rowery za 350 funtów,

propozycja rocznego budżetu na kawę w wysokości 21 funtów, co się dzieje?

Komitet w krótkim czasie rozpatruje propozycję elektrowni jądrowej. Jest zbyt zaawansowana, aby ktokolwiek mógł naprawdę zagłębiać się w szczegóły, a większość członków nie wie zbyt wiele na ten temat. Jeden członek, który to robi, nie jest pewien, jak wyjaśnić to innym. Inny członek proponuje przeprojektowaną propozycję, ale wydaje się, że jest to tak ogromne zadanie, że reszta komisji odmawia jej rozważenia. Dyskusja wkrótce przenosi się do szopy rowerowej. Tutaj członkowie komitetu czują się znacznie bardziej komfortowo wyrażając swoje opinie. Wszyscy wiedzą, czym jest szopa rowerowa i jak wygląda. Kilku członków rozpoczyna ożywioną debatę na temat najlepszego materiału na dach, wymiarów i innych szczegółów przy okazji rozważając opcje oszczędności. Dyskutują o szopie na rowery znacznie dłużej niż o elektrowni, wreszcie komisja przechodzi do punktu trzeciego: budżetu na kawę. Nagle każdy jest ekspertem. Wszyscy znają się na kawie i mają silne poczucie dodania czegoś od siebie, w końcu byłoby głupio kiedy każdy wypowie się oprócz jeden osoby. Zanim ktokolwiek zorientuje się, co się dzieje, spędzają więcej czasu na omawianiu budżetu na kawę w wysokości 21 funtów niż elektrownia i szopa rowerowa razem wzięte. Wszyscy odchodzą z poczuciem satysfakcji i swojego wkładu w rozmowę.

Dzieje się tak, ponieważ im prostszy temat, tym więcej ludzi będzie miało na jego temat opinię, a tym samym więcej do powiedzenia. Kiedy coś jest poza naszym kręgiem kompetencji, jak elektrownia jądrowa, nie próbujemy nawet formułować opinii, ale kiedy coś jest dla nas prawie zrozumiałe, nawet jeśli nie mamy do dodania nic o prawdziwej wartości, czujemy się zmuszeni coś powiedzieć. Jaki idiota nie ma nic do powiedzenia o szopie na rowery? Każdy chce pokazać, że wie na dany temat i ma coś do wniesienia.

Ludzie na co dzień rozmawiają dla przyjemności, czyli o tym co lubią i nie przynosi im dyskomfortu, nic dziwnego, że większość rozmów dotyczy ludzi z pracy/szkoły, seriali/filmów, gier, siłowni, makijażu, mody itp.

Z powyższego prawa i obserwacji płynie pewien ciekawy wniosek, szczególnie dla osób które chcą rozkręcić bloga, wrzucić reklamy i mieć z nich duży przychód:

Dużo większy ruch, szczególnie na poziomie ilości komentarzy, wygenerują artykuły o prostych rzeczach. Takie, które każdy będzie czuł się na siłach skomentować. Dlatego stronom poświęconym pisaniem na temat celebrytów i ludzi (pudelek, plotek), wiadomościom z Polski i świata (wp, Onet) czy psychologii znacznie łatwiej odnieść sukces, niż tym o filozofii, astronomii, historii. Nie wspominając o telewizji, gdzie wszystko nie licząc pojedynczych kanałów jest skupione na tematach około społecznych.

Jak zapobiec prawu trywialności Parkinsona? Szczególnie ważne jest to podczas spotkań biznesowych, kołach zainteresowań lub innych spotkań nie-towarzyskich.

  1. Jasne określenie powodu i celu spotkania.

Efektywne spotkania muszą mieć klarownie określony proces i dobrze zrozumiale zdefiniowane cele.

  1. Zgromadzenie powinno liczyć jak najmniejsze grono najlepszych ludzi i ekspertów w danej dziedzinie.

  2. Spotkanie powinno posiadać odpowiedzialny i zaufany autorytet, który poprowadzi dyskusję oraz zadecyduje o końcowym rezultacie/decyzji.

  3. Powinno się określić przybliżony czas całego spotkania.

#socjologia #spoleczenstwo #psychologia #frgtn

Data: 23.08.2020 20:45

Autor: Forgotten

Czym są modele mentalne? Zacznijmy od definicji.

Modele mentalne to sposób, w jaki rozumiemy świat. Nie tylko kształtują to, co myślimy i jak rozumiemy, ale także pozwalają dostrzec powiązania i możliwości.

Modele mentalne pomagają ci zrozumieć życie. Na przykład ogólna teoria względności Einsteina to model mentalny, który pomaga ci zrozumieć jak działa wszechświat, podaż i popyt, jak działa gospodarka, teoria konfliktu jak działają wzajemne interesy poszczególnych grup społecznych itd.

Uczenie się nowego modelu mentalnego daje ci nowy sposób patrzenia na świat.

Ich nauka jest kluczowa dla każdego, kto jest zainteresowany jasnym, racjonalnym i skutecznym myśleniem.

Znajdują się w wielu miejsach naszego życia. Psychologia, ekonomia, polityka, fizyka, biologia, myślenie, systemy, wojny itd. W przyszłych wpisach przedstawię najważniejsze z każdej tematyki.

Dla lepszego wprowadzenia dwa myślowe modele.

The 5 Whys

Zadanie sobie pięć pytań "dlaczego?" na dany temat to świetny sposób, aby wgłębić się w szczegóły i osiągnąć racjonalność.

Metoda “5 dlaczego” może wydawać się zwodniczo prosta. Wymaga one myślenia, inteligentnego zadawania pytań, a także dyscyplinę i wytrwałość w stosowaniu tej metody.

Odpowiedź na jedno pytanie “Dlaczego…” prowadzi do sformułowania następnego pytania “Dlaczego…”.

Pojedyńczy przykład wystarczy, aby to zrozumieć.

„Dlaczego robot się zatrzymał?”

Obwód został przeciążony, co spowodowało przepalenie bezpiecznika.

„Dlaczego obwód jest przeciążony?”

Nie było wystarczającego smarowania na łożyskach, więc zablokowały się.

„Dlaczego nie było wystarczającego smarowania na łożyskach?”

Pompa olejowa robota nie cyrkuluje wystarczającej ilości oleju.

„Dlaczego w pompie nie jest wystarczająca ilość oleju?”

Wlot pompy jest zatkany opiłkami metalu.

„Dlaczego wlot jest zatkany wiórami metalu?”

Ponieważ w pompie nie ma filtra.

Oczywiście nie w każdym przypadku będzie to pięć pytań, w zależności od złożoności tematu tych pytań będzie stosunkowo mniej lub więcej, najważniejsze jest, aby dzięki nim szybko dojść do rozwiązania i/lub otrzymać jak najwięcej wniosków oraz wiedzy.

Myślenie drugiego rzędu

Myślenie pierwszego rzędu przywiązuje większą wagę do natychmiastowego efektu naszych działań i ignoruje późniejszy wpływ. Ta forma myślenia jest skuteczna, gdy musimy podejmować szybkie decyzje bez wysiłku, najczęściej w trywialnych sprawach. Myślenie pierwszego rzędu jest bezpieczne, powierzchowne, reakcyjne, oczywiste, szybkie, łatwe i konwencjonalne, z naciskiem na natychmiastowy wpływ.

Myślenie drugiego rzędu jako model mentalny wymaga wyjścia z naszej strefy komfortu, aby myśleć nieszablonowo. Wymaga przeanalizowania potencjalnego wpływu naszej decyzji na przyszłość. Wymaga postawienia następujących pytań:

W jaki sposób mogę podjąć decyzje z pozytywnymi skutkami złożonymi w przyszłości?

Czy ta decyzja jest atrakcyjna tylko dlatego, że ma natychmiastowy skutek (konsekwencja pierwszego rzędu) pozytywny?

Jaki może być potencjalny minus tej decyzji i później?

Przykład pierwszy.

Twoje dziecko nie umie wiązać butów.

Myślenie pierwszego rzędu: Mam szansę, aby pokazać się jako dobry i opiekuńczy ojciec, zrobię to za ciebie, oszczędzę nam oboje czasu oraz nerwów. Jedyny tego skutek to, że twoje dziecko nie uczy się konfrontować z wyzwaniami, wyręczanie sprawia, że nie zdobywa ono umiejętności.

Myślenie drugiego rzędu: Poświęćmy aktualny czas, abyś mógł się tego nauczyć, pierwsze próby nie zakończą się sukcesem, większość dzieci reaguje smutkiem i złością, gdy coś im nie wychodzi, ale w końcu się uda, więc wraz z czasem twoje dziecko staje się samodzielne i lepiej radzi sobie z problemami.

Przykład drugi.

Zarządzając kryzysem w pracy, menedżer może przyjąć myślenie pierwszego lub drugiego rzędu. Myślenie pierwszego rzędu: robiłem to w przeszłości. Wiem, jak to zrobić o wiele lepiej, niż ktokolwiek inny w zespole. Pozwólcie, że przyjdę i wszystkim się zajmę. Mój zespół może się nauczyć tego później.

Konsekwencja myślenia pierwszego rzędu: menedżer musi interweniować za każdym razem, gdy pojawia się problem, ponieważ nigdy nie daje zespołowi wykazać się samodzielnym rozwiązywaniem problemów. Jest nieustannie zajęty radzeniem sobie z kryzysem i nigdy nie znajduje czasu na rozwój zespołu. Zespół nie czuje się wzmocniony, a ludzie w zespole nie zdobywają praktycznego doświadzcenia.

Myślenie drugiego rzędu: robiłem to w przeszłości. Wiem, jak to zrobić o wiele lepiej niż ktokolwiek inny w zespole. Ale jeśli nadal będę go rozwiązywać, nigdy nie dam szansy swojemu zespołowi na samodzielne przeanalizowanie i rozwiązanie problemów. To doskonała okazja dla mojego zespołu, aby nauczyć się radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Będę dostępny, aby poprowadzić ich przez ten proces. Konsekwencja myślenia drugiego rzędu: W pierwszych kilku przypadkach zespół może mieć problemy i rozwiązanie może zająć nieco więcej czasu. W przyszłości będą jednak lepiej przygotowani do samodzielnego radzenia sobie z takimi problemami. Dzięki temu menedżer będzie miał więcej czasu na efektywne planowanie, które ograniczy liczbę takich sytuacji kryzysowych. Zespół czuje się również zmotywowany i upoważniony do robienia więcej, lepiej. W tym przykładzie myślenie pierwszego rzędu przynosi krótkoterminowe korzyści z długoterminowym negatywnym wpływem. Myślenie drugiego rzędu z początku będzie stwarzało problemy i spowalniało, ale za to przyniesie wiele korzyści na dłuższą metę.

#myslenie #psychologia #frgtn

Sztuczna inteligencja i psychologia – co je łączy?

Data: 21.08.2020 09:14

Autor: FiligranowyGucio

swps.pl

Czy komputery będą diagnozować skuteczniej niż psycholodzy? W jaki sposób AI wspomaga dziś psychologię i jak psychologia pomaga sztucznej inteligencji coraz lepiej rozumieć człowieka? Gdzie przecinają się ich drogi? Jak Data Science czy Machine Learning mogą zrewolucjonizować podejście do rozumienia mechanizmów funkcjonowania ludzkiej psychiki? Czy sztuczna inteligencja może ostatecznie wygrać z „czynnikiem ludzkim”? 🤔

O związkach psychologii i sztucznej inteligencji dyskutują dr Marcin Jaworski, współautor specjalności Psychologia sztucznej inteligencji na kierunku Psychologia i informatyka naszego Uniwersytetu, oraz neurokognitywistka Aleksandra Kołodziej.

Zachęcamy do wysłuchania rozmowy!

#sztucznainteligencja #psychologia #rozmowy #nauka

Data: 20.08.2020 09:26

Autor: Negan

Wiem, że się narażę katolikom tutaj, jak i ludziom z naukowym podejściem. Uważam, że bóg jak i magia, to po prostu fizyka, której nie znamy. W jakiś sposób nasz mózg potrafi wpływać na rzeczywistość. Modlitwa? Rytuały magiczne? Medytacja? Nie różnią się zbytnio. Co ciekawe, gdy przestajemy wierzyć w boga lub magię, a wcześniej wierzyliśmy, życie zaczyna się sypać. Człowiek potrzebuje mieć jakiś substytut, w coś co silnie wierzy, może być on sam, jego siła, zdolności. Gdy przestajesz wierzyć w cokolwiek, sypiesz się jak domino. To tylko moje własne doświadczenia; kiedyś zajmowałem się magią, czymś, co katolicy uznaliby za obrzydlistwo, transem, odmiennymi stanami świadomości – to działało jak skurwysyn, namacalnie, mocno. Jakby rzeczywistość naginała się pod moje widzi misie. Gdy zacząłem wątpić, zaprzestałem takich praktyk, znalazłem sobie substytut – samego siebie. Wiara w siebie również działała. Gdy znalazłem się na zakręcie i zacząłem wątpić w siebie, wszystko zaczęło się rozpierdalać jak domino. Katoliku, nie próbuj mnie nawracać ;) być może znam Biblię lepiej od Ciebie ;)

Uważam zarówno boga, magię, wiarę w siebie – za jakąś nieznaną ludzkości fizykę, w której ludzka świadomość jest w stanie wpływać na materię i wydarzenia.

#gownowpis #religia #psychologia

Data: 15.08.2020 13:42

Autor: FiligranowyGucio

Autonomiczność

Autonomiczność języka to możliwość posługiwania się językiem dla mówienia o sprawach odległych w czasie i przestrzeni. Ludzie często wypowiadają zdania w rodzaju: „Moja ciotka Klara, która mieszka w Australii, złamała sobie rękę w ubiegłym tygodniu”. Tę cechę znaleziono także w systemie porozumiewania się zwierząt, a dokładniej pszczół miodnych. Odkryty w latach 40. XX w. przez Karla von Frischa i Martina Lindauera taniec pszczoły pasiecznej jest być może najbardziej zróżnicowanym ze zwierzęcych systemów komunikacyjnych.

Pszczoła potrafi przekazać informację wprost zdumiewające. Za pomocą tańca zbieraczka może poinformować swoje towarzyszki z ula nie tylko o istnieniu obiecującego źródła pożywienia, lecz także podać im dokładną odległość i precyzyjny kierunek geograficzny.

#sciaga #jezyk #komunikacja #psczoly #ludzie #psychologia #psycholingwistyka

https://sciaga.pl/tekst/101513-102-psycholingwistyka?fbclid=IwAR31P_qCwhR7nrztJXpU_nCU_zMT4mtoqzkWHbPrGg0IZSPu_NytB8gwc00

Data: 14.08.2020 17:07

Autor: Forgotten

Główne teorie socjologiczne – Jak działa społeczeństwo i zjawiska w nim zachodzące

Teoria strukturalno-funkcjonalna, lub funkcjonalizm.

Podejście to postrzega społeczeństwo jako złożony, ale wzajemnie powiązany system, w którym każda część pracuje razem jako funkcjonalna całość. Metaforą podejścia strukturalno-funkcjonalnego jest ciało ludzkie. Masz ręce, nogi, serce, mózg, i tak dalej. Każda pojedyncza część ciała ma swoje własne neurony i system do pracy, ale każda część musi pracować razem, aby stworzyć w pełni funkcjonalną strukturę lub system. Jakie są różne struktury, czy systemy w społeczeństwie? Rządy, przedsiębiorstwa, szkoły, sklepy, rodziny itd. Potrzebujemy wszystkich tych systemów, aby pracować razem na rzecz w pełni funkcjonującego społeczeństwa.

Aby dana drużyna piłkarska odniosła sukces, musi mieć kilka części składowych, z których każda działa niezależnie i wspólnie. W piłce nożnej są różne pozycje w drużynie, takie jak napastnicy, obrońcy i bramkarz. Ale jest także trener, sędziowie i ktoś, kto zapłaci za sprzęt; i nie byłoby to zbyt zabawne grać bez publiczności. Każda część ma swoje własne zasady i systemy. Na przykład, publiczność musi wiedzieć, kiedy kibicować, jak kupić bilet i gdzie siedzieć. Aby cały system działał, wszystkie poszczególne części muszą ze sobą współpracować.

Silne społeczeństwo posiada więzi społeczne, zasady oraz skuteczną socjalizacje, aby zapobiec dezintegracji porządku społecznego. Powieść „Władca much” Williama Goldinga (1954) mówi o brytyjskich chłopcach, którzy utknęli na wyspie po katastrofie lotniczej. Nie są już nadzorowani przez dorosłych, nie są już w społeczeństwie, nie są pewni, jak postępować, więc wymyślają nowe zasady swojego zachowania. Te zasady okazują się nieskuteczne, a chłopcy powoli stają się dzikusami, popełniają morderstwa. Bez silnego społeczeństwa i skutecznej socjalizacji załamuje się porządek społeczny, skutkuje to przemocą i innymi oznakami zaburzeń społecznych. Te ogólne ramy zostały zrealizowane w pismach Émile'a Durkheima, Durkheim uważał, że istoty ludzkie mają pragnienia, które prowadzą do chaosu, chyba że społeczeństwo ich ograniczy. Napisał: „Aby osiągnąć jakikolwiek inny rezultat, najpierw pragnienia muszą być ograniczone, ale ponieważ jednostka nie ma możliwości ich ograniczenia, musi to być dokonane przez jakąś zewnętrzną siłę”. Tą siłą jest moralny autorytet społeczeństwa. Durkheim podkreślił dwa powiązane mechanizmy społeczne: socjalizację i integrację społeczną. Socjalizacja pomaga nam poznać zasady społeczeństwa i potrzebę współpracy, ponieważ ludzie ogólnie zgadzają się co do ważnych norm czy wartości, podczas gdy integracja społeczna lub nasze więzi z innymi ludźmi oraz instytucjami społecznymi, takimi jak religia, rodzina lub udogodnienia pomagają nam integrować się do społeczeństwa i wzmacniają nasz szacunek dla jego zasad.

Teoria konfliktu

W społeczeństwie kapitalistycznym, jak pisali Marks i Engels, rewolucja jest nieunikniona ze względu na strukturalne sprzeczności wynikające z samej natury kapitalizmu. Ponieważ zysk jest głównym celem kapitalizmu, w interesie burżuazji leży maksymalizacja zysku. Aby to zrobić, kapitaliści starają się utrzymywać płace na jak najniższym poziomie i wydawać jak najmniej pieniędzy na warunki pracy. Ten kluczowy fakt kapitalizmu, jak powiedział Marks i Engels, ostatecznie skłania do wzrostu świadomości klasowej robotników, czyli świadomości przyczyn ich ucisku. Ich świadomość klasowa z kolei prowadzi ich do buntu przeciwko burżuazji w celu wyeliminowania ucisku i wyzysku, których doświadczają.

Jednakże historia nie poparła ich przewidywań, że kapitalizm nieuchronnie doprowadzi do rewolucji proletariatu. Na przykład taka rewolucja nie miała miejsca w Stanach Zjednoczonych, gdzie robotnicy nigdy nie rozwinęli poziomu świadomości klasowej przewidzianego przez Marksa i Engelsa. Ponieważ Stany Zjednoczone uważane są za wolne społeczeństwo, w którym każdy ma szansę odnieść sukces, nawet biedni Amerykanie uważają, że system jest w zasadzie sprawiedliwy. Tak więc różne aspekty amerykańskiego społeczeństwa i ideologii pomogły zminimalizować rozwój świadomości klasowej i zapobiec rewolucji.

Pomimo tego niedociągnięcia, ich podstawowy pogląd na konflikt wynikający z nierównych stanowisk zajmowanych przez członków społeczeństwa leży u podstaw dzisiejszej teorii konfliktu. Teoria ta podkreśla, że różne grupy w społeczeństwie mają różne interesy wynikające z ich różnych pozycji społecznych. Te różne interesy prowadzą z kolei do różnych poglądów na ważne kwestie społeczne.

Przykłady

Częścią akcji odwetowej po kryzysie gospodarczym w 2008 roku był dwumiesięczny protest polityczny na Wall Street w Nowym Jorku. Jego hasło, "We Are the 99%", odnosiło się do rosnącej różnicy w zamożności i dochodach między najbogatszym 1% populacji, a resztą kraju. Time Magazine nazwał "The Protester", zarówno międzynarodowych demonstrantów, jak i tych związanych z Occupy Wall Street, Osobą Roku 2011.

Przestępstwa popełniane przez członków zamożniejszych klas, takich jak potężni dyrektorzy generalni lub gwiazdy, często są mniej karane, niż przestępstwa popełniane przez osoby należące do niższego statusu społeczno-ekonomicznym. Marks utrzymywał, że ponieważ definicja przestępstwa i przestępczości jest podyktowana przez osoby posiadające władzę społeczną, system sądownictwa karnego jest innym sposobem na podporządkowanie sobie klasy pracującej przy jednoczesnym podniesieniu klasy wyższej.

Innym sposobem, w jaki klasy rządzące mogą uciskać innych, jest nadużywanie władzy, jaką sprawują nad kobietami i mężczyznami w podległych im karierach. Ruch MeToo, który rozpoczął się w 2006 roku, a w 2017 roku odrodził się w mediach społecznościowych jako #metoo, określił, jak powszechna stała się kwestia wykorzystywania seksualnego i molestowania w miejscu pracy.

Black Lives Matter jest ruchem społecznym, który protestuje przeciwko przemocy wobec czarnych ludzi. Rozpoczął się on w 2013 roku po uniewinnieniu George'a Zimmermana w wyniku strzelaniny Trayvona Martina. Zwolennicy ruchu nadal demonstrują, kiedy czarni ludzie są zabijani w sytuacjach, które są postrzegane jako niezagrażające.

Interakcjonizm symboliczny

Analizuje społeczeństwo, odnosząc się do subiektywnych znaczeń, jakie ludzie narzucają przedmiotom, zdarzeniom i zachowaniom. Subiektywne znaczenia mają pierwszeństwo, ponieważ uważa się, że ludzie zachowują się na podstawie tego, w co wierzą, a nie tylko na podstawie tego, co jest obiektywnie prawdziwe. Dlatego uważa się, że społeczeństwo jest budowane społecznie poprzez interpretację człowieka. Ludzie interpretują nawzajem swoje zachowania i to właśnie te interpretacje tworzą więź społeczną. Takie interpretacje nazywane są „definicją sytuacji”. Na przykład, dlaczego młodzi ludzie mieliby palić papierosy, nawet jeśli wszystkie obiektywne dowody medyczne wskazują na związane z tym niebezpieczeństwa? Badania pokazują, że nastolatki są dobrze poinformowane o zagrożeniach związanych z tytoniem, ale uważają też, że palenie jest fajne, palenie tworzy pozytywny wizerunek dla ich rówieśników. Palenie uważa się jako rytuał dorosłych, dzięki temu tworzą wśród rówieśników wizerunek "dorosłego" i "poważnego", chcą pokazać tym odrobine buntowniczości, zdystansować się od porządnych uczniów, oraz utożsamić się nieco ze starszymi uczniami, którzy naturalnie są wyżej w hierarchii szkoły. Tak więc symboliczne znaczenie palenia jest ważniejsze od faktów dotyczących palenia i ryzyka.

Innym przykładem jest znany symbol uścisku dłoni. W wielu społeczeństwach uścisk dłoni jest symbolem pozdrowienia i przyjaźni. Ta prosta czynność wskazuje, że jesteś kulturalną, uprzejmą osobą, z którą ktoś powinien czuć się komfortowo. Aby wzmocnić znaczenie tego symbolu dla zrozumienia interakcji, rozważ sytuację, w której ktoś odmawia podania ręki. To działanie jest zwykle odbierane jako oznaka niechęci lub zniewagi. Ich zrozumienie sytuacji i późniejszych interakcji będzie bardzo różne od tych wynikających z typowego uścisku dłoni. Teraz powiedzmy, że ktoś nie podaje podania, ale tym razem jest to spowodowane złamaniem prawej ręki. Ponieważ druga osoba zdaje sobie z tego sprawę, nie można wnioskować o lekceważeniu ani zniewadze, a obie osoby mogą przystąpić do spotkania bez tegoż rytuału. Według interakcjonizmu symbolicznego porządek społeczny jest możliwy, ponieważ ludzie uczą się, co oznaczają różne symbole (takie jak uścisk dłoni) i stosują te znaczenia w różnych sytuacjach. Gdybyś odwiedził społeczeństwo, w którym wyciąganie prawej ręki, aby kogoś powitać, było interpretowane jako groźny gest, szybko poznałbyś wartość powszechnego rozumienia symboli.

#socjologia #ludzie #psychologia #frgtn

Data: 13.08.2020 21:09

Autor: Forgotten

Jakie są różnice pomiędzy zamkniętym a otwartym umysłem?

W jaki sposób mogę rozpoznać czy mój rozmówca ma otwarty umysł, abym faktycznie mógł wynieść z dyskusji merytoryczne przemyślenia, lub nawet zmienić zdanie na dany temat? Dzięki zdolności ustalania do której grupy należy osoba z którą wdajemy się w wymianę zdań, możemy zaoszczędzić sobie nerwów i cennej energii psychicznej, którą łatwo jest wyczerpać wśród zamkniętych umysłów.

"Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych." ~Ernest Hemingway

1. Wyzywające idee

Ludzie o zamkniętych umysłach nie chcą, aby ich pomysły były kwestionowane. Zazwyczaj są sfrustrowani, że nie mogą przekonać drugiej osoby, aby się z nimi zgodziła, zamiast być ciekawi, dlaczego druga osoba się nie zgadza. Są bardziej zainteresowane udowodnieniem, że mają rację, niż drogą do słuszności. Oni nie zadają pytań. Chcą ci pokazać, że się mylisz, nie rozumiejąc dokąd zmierzasz. Denerwują się, gdy prosisz ich o wyjaśnienie czegoś. Myślą, że ludzie, którzy zadają pytania, spowalniają ich. Uważają cię za idiotę, jeśli się nie zgadzasz.

Ludzie o otwartych umysłach są bardziej ciekawi, dlaczego jest niezgoda. Rozumieją, że zawsze istnieje możliwość, że mogą się mylić i że warto poświęcić trochę czasu na rozważenie poglądów drugiej osoby. Postrzegają niezgodę jako okazję do poszerzania swojej wiedzy. Nie gniewają się i nie denerwują na pytania; chcą raczej określić, gdzie leży niezgoda, aby móc skorygować swoje błędne przekonania. Zdają sobie sprawę, że bycie poprawnym oznacza zmianę zdania, gdy ktoś inny wie coś czego oni nie wiedzą.

2. Twierdzenia a pytania

Osoby o zamkniętych umysłach częściej wypowiadają się, niż zadają pytania. To są ludzie, którzy siedzą na spotkaniach i są bardziej niż chętni do przedstawienia swoich opinii, ale rzadko będą prosić innych ludzi, aby rozwinęli lub wyjaśnili swoje idee. Zamknięci ludzie myślą o tym, jak mogliby obalić myśli drugiej osoby, zamiast poddawać refleksji swoje myśli. Ludzie o otwartych umysłach naprawdę wierzą, że mogą się mylić; pytania, które zadają, są autentyczne. Wiedzą, że choć mogą mieć opinię na dany temat, to może ona być mniej konkretna, niż kogoś innego. Może są poza swoim kręgiem kompetencji, a może są ekspertami. Niezależnie od tego, zawsze są ciekawi innych perspektyw i odpowiednio ważą swoje opinie.

3. Zrozumienie

Osoby o zamkniętych umysłach koncentrują się bardziej na byciu zrozumianym niż na zrozumieniu innych. Kiedy się z kimś nie zgadzasz, jaka jest ich reakcja? Jeśli szybko przeformułowują to, co właśnie powiedzieli lub, co gorsza, powtarzają, to zakładają, że ich nie rozumiesz, a nie że się z nimi nie zgadzasz. Ludzie o otwartych umysłach czują się zmuszeni widzieć rzeczy oczami innych. Kiedy się z nimi nie zgadzasz to szybko zakładają, że mogą czegoś nie zrozumieć i proszą cię o wytłumaczenie im, gdzie ich zrozumienie jest niepełne.

4. Mogę się mylić, ale. . .

Zamknięci ludzie mówią takie rzeczy jak: "Mogę się mylić…ale[…]. " To klasyczny znak, który łatwo napotkać w dyskusjach. Często jest to perfunkcjonalny gest, który pozwala ludziom zachować własne zdanie, jednocześnie przekonując ich, że są otwarci. Jeśli twoja wypowiedź zaczyna się od "Mogę się mylić", to prawdopodobnie powinieneś za nią iść z pytaniem, a nie z twierdzeniem. Osoby o otwartych umysłach wiedzą, kiedy wygłaszać opinie, a kiedy zadawać pytania.

5. Po prostu zamknij się.

Zamknięci ludzie blokują innym mówienie, a jeśli nie mogą tego zrobić to słuchają, ale nie próbują analizować tego co usłyszeli. Oni nie chcą słyszeć niczyich głosów, prócz swojego.

6. Tylko jedna myśl.

Ludzie o zamkniętych umysłach mają problem z utrzymaniem w pamięci dwóch myśli/idei jednocześnie. Właściwie definiuje to cytat Charliego Mungera: "Ludzki umysł jest bardzo podobny do ludzkiego jajka, ludzkie jajko ma urządzenie odcinające. Kiedy jeden plemnik dostaje się do środka, jajko wyłącza się, żeby następna nie mogła się dostać." Nie jest to idealny sposób na myślenie i uczenie się. Ludzie o otwartych umysłach mogą przyjmować myśli innych bez utraty zdolności do efektywnego myślenia – mogą mieć w umyśle dwie lub więcej sprzecznych koncepcji i wracać tam i z powrotem, aby ustalić względne zalety, lub przemyślenia.

"Testem pierwszorzędnej inteligencji jest zdolność posiadania dwóch przeciwstawnych idei jednocześnie i wciąż zachowywania zdolności do funkcjonowania." ~F. Scott Fitzgerald

7. Osobom o zamkniętych umysłach brakuje głębokiego poczucia pokory.

Skąd się bierze pokora? Zazwyczaj z wypadku – wypadku tak pamiętliwego, że nie chcesz go powtórzyć. Jeśli raz nadepniesz na leżące grabie i dostaniesz nimi w twarz, to nie dość, że będziesz na drugi raz ostrożniejszy to w dodatku zaczniesz upominać o to inne osoby. Ludzie o otwartych umysłach podchodzą do wszystkiego z głęboką obawą, że mogą się mylić.

Zdolność do zmiany zdania to cecha ludzi wartościowych. Tempo, w jakim się uczysz i postępujesz w świecie zależy od tego, jak bardzo jesteś chętny do ważenia zalet nowych pomysłów, nawet jeśli instynktownie ich nie lubisz.

Jeśli rozpoznajesz w sobie wzorce zachowań zamkniętego umysłu, nie jesteś sam. Wszyscy jesteśmy gdzieś na kontinuum pomiędzy otwartym i zamkniętym umysłem.

#psychologia #myslenie #spoleczenstwo #madrosc #frgtn

Data: 09.08.2020 17:12

Autor: Forgotten

Myślenie oparte na pierwszych zasadach jest jednym z najlepszych sposobów inżynierii wstecznej skomplikowanych problemów i uwolnienia kreatywnych możliwości.

Idea ta, czasami nazywana „rozumowaniem na podstawie pierwszych zasad”, polega na rozbiciu skomplikowanych problemów na podstawowe elementy, a następnie złożeniu ich od podstaw. To jeden z najlepszych sposobów, aby nauczyć się myśleć samodzielnie, budować prawdziwą wiedzę oraz odblokować swój potencjał twórczy. Podejście to stosował m.in. filozof Arystoteles, a obecnie stosują je Elon Musk, Charlie Munger lub założyciel BuzzFeeda Jonah Peretti. Pozwala im przebić się przez mgłę tandetnego rozumowania i nieadekwatnych analogii, aby dostrzec szanse, które inni przegapiają.

Stosowanie pierwszych zasad nie jest unikalne dla filozofii. Wszyscy wielcy myśliciele to robią. Rozumowanie według pierwszych zasad usuwa nieczystość założeń i konwencji. Pozostaje tylko to, co najważniejsze.

"Cóż, myślę, że istnieją dobre ramy do myślenia. To jest fizyka. Wiesz, rodzaj rozumowania z podstawowymi zasadami. Generalnie myślę, że są – co mam przez to na myśli, sprowadzając rzeczy do ich podstawowych prawd i rozumowania stamtąd, w przeciwieństwie do rozumowania przez analogię. Przez większość naszego życia przechodzimy przez życie rozumując przez analogię, oznacza kopiowanie tego, co robią inni ludzie z niewielkimi różnicami." ~Elon Musk

Mówiąc prościej, myślenie oparte na pierwszych zasadach to w zasadzie praktyka aktywnego kwestionowania każdego założenia, o którym myślisz, że „wiesz” o danym problemie lub scenariuszu – a następnie tworzenie nowej wiedzy i rozwiązań od podstaw. Prawie jak noworodek, z drugiej strony rozumowanie przez analogię to budowanie wiedzy i rozwiązywanie problemów w oparciu o wcześniejsze założenia, przekonania i szeroko rozpowszechnione "najlepsze praktyki",które są akceptowane przez większość ludzi, nawet jeśli są inteligentni.

Ważne jest, aby postrzegać wiedzę jako rodzaj drzewa semantycznego. Upewnij się, że rozumiesz podstawowe zasady, tj. Pień i duże gałęzie, zanim wejdziesz do liści (szczegółów), w przeciwnym razie nie masz się czego trzymać.

Techniki ustalania pierwszych zasad

Sokratyczne przesłuchanie

Sokratyczne przesłuchanie można wykorzystać do ustalenia pierwszych zasad poprzez rygorystyczną analizę. To zdyscyplinowany proces kwestionowania, używany do ustalania prawd, ujawniania podstawowych założeń i oddzielania wiedzy od ignorancji. Kluczowym rozróżnieniem między sokratejskimi pytaniami a zwykłymi dyskusjami jest to, że ta pierwsza stara się wyciągnąć pierwsze zasady w systematyczny sposób. Sokratejskie przesłuchania na ogół następują po tym procesie:

Wyjaśnianie twojego myślenia i wyjaśnianie pochodzenia twoich pomysłów (dlaczego tak myślę? Co dokładnie myślę?).

Kwestionujące założenia (skąd mam wiedzieć, że to prawda? Poszukiwanie dowodów (Jak mogę to potwierdzić? Jakie są źródła?)

Rozważanie alternatywnych perspektyw (Co mogą pomyśleć inni? Skąd mam wiedzieć, że mam rację?)

Badanie konsekwencji i implikacji (A jeśli się mylę? Jakie są konsekwencje jeśli tak?)

Kwestionowanie pierwotnych pytań (Dlaczego tak sądziłem? Czy miałem rację? Jakie wnioski mogę wyciągnąć z procesu rozumowania?)

Technika Feynmanna

Na górze kartki zapisujemy pojęcia lub koncepcję, którą chcemy zrozumieć.

Pod pojęciem zapisujemy wszystko, co wiemy na jego temat. Wypisujemy definicje, wzory, przykłady zastosowań.

Przeglądamy zgromadzone zapiski i próbujemy wyjaśnić zagadnienie własnymi słowami w jak najprostszy sposób. W tym celu warto zadawać sobie pytania: Dlaczego? Co z tego wynika? Gdzie to ma zastosowanie? Czy zawsze?

Na tym etapie często okazuje się, że czegoś nie wiemy lub nie jesteśmy pewni. W takiej sytuacji wypisujemy swoje wątpliwości na boku kartki i kontynuujemy tłumaczenie.

Rozwiewamy swoje wątpliwości korzystając z książek, notatek i internetu. W ten sposób wypełniamy luki w naszej wiedzy.

Zapisujemy ostateczną wersję naszego wyjaśnienia – własnymi słowami i jak najprostszym językiem.

Technika Feynmana może się wydawać czasochłonna. Pamiętajmy jednak, że dobre zrozumienie podstaw, pozwala zaoszczędzić czas podczas rozwiązywania zadań, przyspiesza naukę kolejnych tematów oraz sprawia, że zapamiętujemy na znacznie dłużej.

Dlaczego? Po co?

Dzieci instynktownie myślą o podstawowych zasadach. Podobnie jak my, chcą zrozumieć, co się dzieje na świecie. Aby to zrobić, intuicyjnie przebijają się przez mgłę grą, której niektórzy rodzice nienawidzili. „Dlaczego?” „Dlaczego?” „Dlaczego?”:

"Czas umyć zęby zęby i szykuj się do łóżka."

"Dlaczego?"

"Ponieważ musimy dbać o nasze ciała, a to oznacza, że potrzebujemy snu."

"Dlaczego potrzebujemy snu?"

"Ponieważ umarlibyśmy, gdybyśmy nigdy nie spali."

"Dlaczego miałoby to spowodować śmierć?"

"Nie wiem, chodźmy"

Dzieci próbują po prostu zrozumieć, dlaczego dorośli coś mówią lub dlaczego chcą, aby coś zrobili. Gdy Twoje dziecko gra w tę grę po raz pierwszy, jest to urocze, ale dla większości nauczycieli i rodziców ostatecznie staje się irytujące. Wtedy odpowiedź to „Ponieważ tak powiedziałem!".

Pierwszym powodem, dlaczego za tym nie przepadamy jest uczucie, że nas to spowalnia. Wiemy co chcemy osiągnąć, a te pytania powodują opór, musimy się zatrzymać i pomyśleć.

Drugim powodem, jest to, że po jednym lub dwóch pytaniach ludzie często gubią się. Właściwie nie wiedzą, dlaczego. W konfrontacji z własną ignorancją uciekają się do samoobrony. Gdy zaczniesz wypytywać początkowo zaistnieje łagodna tolerancja dla tego podejścia. Jednak po trzech „dlaczego” często ludzie zaczną się irytować i złościć.

Tak wiele z tego, w co wierzymy, opiera się na autorytecie, który mówi nam, że coś jest prawdą. Jako dzieci uczymy się przestać kwestionować, kiedy słyszymy od rodziców „Ponieważ tak powiedziałem”. Jako dorośli, uczymy się przestać kwestionować, kiedy ludzie mówią „Ponieważ tak to działa”. Ukryta wiadomość brzmi: „cholera ze zrozumieniem – zamknij się i przestań mi przeszkadzać”.

#myslenie #filozofia #psychologia #elonmusk #nauka #madrosc

Data: 07.08.2020 16:54

Autor: Forgotten

Jednym z najbardziej odkrywczych sposobów klasyfikowania ludzi jest stopień i agresywność ich konformizmu.

Wyobraźmy sobie kartezjański układ współrzędnych, którego oś pozioma biegnie od konwencjonalnych po lewej stronie do niezależnych po prawej stronie, a oś pionowa od pasywnych na dole do agresywnych na górze. Powstałe kwadranty definiują cztery typy ludzi. Zaczynając od górnej lewej strony i idąc przeciwnie do ruchu wskazówek zegara: agresywnie konwencjonalny, pasywnie konwencjonalny, pasywnie niezależny, oraz agresywnie niezależny. W Większości społeczeństw można znaleźć wszystkie cztery rodzaje. To co determinuje w której ćwiartce ktoś się znajduje, zależy bardziej od ich własnej osobowości niż od przekonań panujących w ich społeczeństwie. Małe dzieci oferują jednen z najlepszych dowodów. Każdy, kto był w szkole podstawowej, widział te cztery typy, a fakt, że reguły szkolne są tak arbitralne, jest mocnym dowodem, że przynależność do danej ćwiartki zależy od osoby. Wystarczy przenieść ten model na większą skalę, a otrzymamy niepokojące zjawisko, które bardzo łatwo zaobserwować w państwie totalitarnym, obrazuje to m.in. książka Georgea Orwella "Rok 1984".

Dzieciaki w lewym górnym kwadrancie, te agresywnie konwencjonalne, są "plotkarzami". Wierzą, że nie tylko należy przestrzegać zasad, ale także karać tych, którzy ich nie przestrzegają. Dzieci w lewym dolnym kwadrancie, pasywnie konwencjonalne, są owcami. Są ostrożni w przestrzeganiu zasad, ale kiedy inne dzieci je łamią, ich impulsem jest martwienie się, że te dzieci zostaną ukarane, a nie upewnienie się, że tak będzie. Dzieci w prawym dolnym kwadrancie, biernie niezależne, są tymi marzycielskimi. Nie obchodzą ich zbytnio zasady i prawdopodobnie nie są w 100% pewni, jakie są nawet zasady. A dzieci w prawym górnym kwadrancie, te agresywnie niezależne, są niegrzeczne. Kiedy zobaczą jakąś regułę, ich pierwszym impulsem jest jej zakwestionowanie. Samo powiedzenie im, co mają robić, sprawia, że poczują potrzebę zakwestionowania tego słowem lub czynem.

Te cztery rodzaje nie są jednakowo powszechne. Jest więcej osób pasywnych niż agresywnych i znacznie więcej konwencjonalnych niż niezależnych. Tak więc bierni konwencjonalni są największą grupą, a agresywnie niezależni najmniejszą. Jeśli spytasz ludzi jakie byłoby ich stanowisko w sprawie niewolnictwa, gdyby byli biali i żyli przed zniesieniem zakazu, wszyscy dzielnie wypowiadaliby się przeciwko niewolnictwu i konsekwentnie pracowali przeciwko niemu.

Oczywiście, że nie. Powiedzieliby tak, ponieważ żyją akurat w miejscu i czasie, gdzie powszechnie niewolnictwo przyjęte jest jako niemoralne i karalne. Ci którzy są agresywnie konwencjonalni dzisiaj, byliby wtedy również agresywnie konwencjonalni. Innymi słowy, nie tylko nie walczyliby z niewolnictwem, ale byliby jego najbardziej zagorzałymi obrońcami. Tacy ludzie są odpowiedzialni za nieproporcjonalną ilość kłopotów na świecie i wiele zwyczajów, które rozwinęliśmy od czasów Oświecenia, zostało zaprojektowanych, aby chronić przed nimi resztę z nas. W szczególności odejście od koncepcji herezji oraz zastąpienie jej zasadą swobodnej debaty nad wszelkiego rodzaju różnymi ideami, nawet tymi, które obecnie uważa się za niekomfortowe.

Dlaczego jednak osoby o niezależnych umysłach potrzebują ochrony?

Ponieważ mają wszystkie nowe pomysły. Na przykład, aby odnieść sukces jako naukowiec, nie wystarczy mieć rację. Musisz mieć rację, gdy wszyscy inni się mylą. Osoby o konwencjonalnych poglądach nie mogą tego zrobić. Wszyscy znamy ze szkoły przykłady geniuszy, których przewrotne teorie zostały nieprzychylnie odebrane, lub nawet wywoływały agresje w społeczeństwie. Książka Mikołaja Kopernika "O obrocie ciał niebieskich", 73 lata po śmierci autora, została oficjalnie zakazana. Trafiła ona na Indeks Ksiąg Zakazanych, czyli do spisu publikacji, których czytanie i posiadanie było zabronione pod groźbą ekskomuniki. Również nauka Galileusza została potępiona przez Kościół i astronom do końca życia pozostał w uwięzieniu, które miało postać aresztu domowego, gdzie dalej kontynuował swoją pracę.

Nie jest więc przypadkiem, że społeczeństwa prosperują tylko w takim stopniu, w jakim mają zwyczaje pozwalające na trzymanie się z dala od konwencjonalnie agresywnych poglądów.

#psychologia #spoleczenstwo #mysl #frgtn

Data: 04.08.2020 20:16

Autor: nuubeczek

Chciałbym się odnieść do posta napisanego przez @Multikonto_

https://www.lurker.pl/p/s7Mbq3XVx

Są również badania które wykazują błędną metolodie tych badań, zarzuca się im np, że badają zachowania dzieci otwarcie z góry założoną tezą że małżeństwa homoseksualne są okej i mogą normalnie wychowywać dzieci. Wytyka się błędy poznawcze oraz próbke badawczą tych badań, przez co zakłamują one rzeczywistość.

Nie wszystkie badania wykazują prawidłowy rozwój dzieci w małżeństwach homo, np te :

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4903140/ – Pisze o zwiększnym 2.6 krotnie ryzyku depresji przez dzieci w tych małżeństwach.

"Logistic regression based risk ratios were estimated from longitudinal measures of mental health outcomes observed in three waves (at ages 15, 22, and 28) of the US National Survey of Adolescent to Adult Health (n = 15,701). At age 28, the adults raised by same-sex parents were at over twice the risk of depression (CES-D: risk ratio 2.6, 95% CI 1.4–4.6) as persons raised by man-woman parents. These findings should be interpreted with caution. Elevated risk was associated with imbalanced parental closeness and parental child abuse in family of origin; depression, suicidality, and anxiety at age 15; and stigma and obesity. More research and policy attention to potentially problematic conditions for children with same-sex parents appears warranted."

Jeżeli ktoś bierze pare badań i uważa je za pewnik, że napewno tak jest w takiej giętkiej i zależnej od wszystkiego socjologii i psychologii ten nie powinien uważać się za człowieka oświeconego, bo nie na tym polega nauka.

Tak wczoraj pisano, że homoseksualizm jest to orientacja zapisana w genach tak dzisiaj istnieją badania, które przeczą tej tezie i na wychowanie seksualne i orientacje ogromny wpływ mają czynniki środowiskowe, wychowanie i rodzice.

https://www.scientificamerican.com/article/massive-study-finds-no-single-genetic-cause-of-same-sex-sexual-behavior/

https://www.faithandfreedom.com/environmental-factors-may-influence-sexual-orientation/

https://www.researchgate.net/publication/12572213_Genetics_and_Environmental_Influences_on_Sexual_Orientation_and_Its_Correlates_in_an_Australian_Twin_Sample

#badania #nauka #psychologia #4konserwy #lgbt

Data: 02.08.2020 22:02

Autor: Forgotten

Efekt wyposażenia jest błędem poznawczym, mówiącym, że ludzie bardziej cenią przedmiot, jeśli ich własność jest wyraźnie ustalona. Świadomość tego może być ważna, niezależnie, czy coś kupujesz, czy sprzedajesz.

Efekt wyposażenia odnosi się do sposobu, w jaki ludzie preferują przedmioty, które już posiadają, od tych, których nie posiadają. W ten sposób przypisujemy wyższą wartość przedmiotowi, o którego rezygnację jesteśmy proszeni, niż podobnemu przedmiotowi. Efekt ten jest ogólnie interpretowany jako przejaw zasady „niechęci do strat”, która mówi, że ludzie ważą straty bardziej niż zyski. Projektanci mogą zastosować efekt wyposażenia jako coś, co zwiększy perspektywy utrzymanie klienta. Na przykład, po zaakceptowaniu oferty wstępnego bezpłatnego okresu próbnego na produkt cyfrowy, użytkownicy mogą zacząć traktować ten produkt jako coś, co „posiadają”. W konsekwencji mogą być bardziej skłonni zapłacić godziwą cenę za dalsze posiadanie go. Oczywiście produkt musi udowodnić, że jest wartościowy dla użytkowników; w przeciwnym razie nie będą go dalej używać. Ten efekt może również tłumaczyć, dlaczego przekonanie klientów do „przejścia” z produktu, który już uznają za satysfakcjonujący na inny jest trudne – oczywiście nowy produkt będzie musiał oferować znacznie więcej i po niższej cenie, aby przekonać użytkownika do jego przyjęcia.

#psychologia #ekonomia #spoleczenstwo

Data: 31.07.2020 01:08

Autor: nuubeczek

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4903140/

"Logistic regression based risk ratios were estimated from longitudinal measures of mental health outcomes observed in three waves (at ages 15, 22, and 28) of the US National Survey of Adolescent to Adult Health (n = 15,701). At age 28, the adults raised by same-sex parents were at over twice the risk of depression (CES-D: risk ratio 2.6, 95% CI 1.4–4.6) as persons raised by man-woman parents. These findings should be interpreted with caution. Elevated risk was associated with imbalanced parental closeness and parental child abuse in family of origin; depression, suicidality, and anxiety at age 15; and stigma and obesity. More research and policy attention to potentially problematic conditions for children with same-sex parents appears warranted."

#badania #nauka #psychologia #4konserwy #lgbt

Data: 23.06.2020 15:17

Autor: Forgotten

Ekspercka Intuicja

Możemy sobie wyobrazić Arcymistrza szachowego przechodzącego obok ludzi rozgrywających partię szachów w parku, który rzuca: "Białe mają mata w trzech ruchach", albo o lekarza, który na pierwszy rzut oka postawił skomplikowaną diagnozę. Ekspercka intuicja robi wrażenie czegoś magicznego, ale nie ma nic wspólnego z magią. Codziennie każdy z nas dokonuje wielu podobnych wyczynów intuicyjnej fachowości. Większość z nas ma słuch, który pozwala nam wykryć od pierwszego słowa gniew w głosie dzwoniącej do nas osoby; większość z nas, wchodząc do pokoju, potrafi się domyślić, że przed chwilą o nas rozmawiano; większość z nas szybko reaguje na subtelne oznaki sugerujące, że kierowca jadący sąsiednim pasem może stanowić zagrożenie.

Psychologia trafnych intuicji to żadne czary. Szachiści po tysiącach godzin ćwiczeń zaczynają inaczej postrzegać figury na szachownicy. Sytuacja dostarcza wskazówki; wskazówka daje ekspertowi dostęp do przechowywanych w pamięci informacji; informacje dostarczają odpowiedzi. Intuicja to ni mniej, ni więcej tylko akt rozpoznania.

Kiedy wielki mistrz szachowy Gary Kasparov przegrał z Big Blue wszyscy mówili "ta maszyna potrafi myśleć!", Big Blue nie myślał, po prostu odtworzył całą historię szachów. To nie jest sposób, w jaki Gary Kasparov lub jakikolwiek człowiek gra w szachy. My rozpoznajemy wzory.

Gdy komputery grają w szachy, jednocześnie przyglądają się wszystkim dostępnym ruchom i symulują dalszą grę dla każdej opcji. Podczas gdy komputery prześcignęły nas w zdolności do gry w szachy, w dużej mierze dzięki samej brutalnej sile, istnieje ważna kwestia, która jest warta odnotowania. Przez jakiś czas nadążaliśmy za nimi, a nawet pokonaliśmy ich, pomimo ich dominacji w mocy obliczeniowej. Pomyślcie o tym. Komputery mogą wykonywać miliony, a nawet miliardy obliczeń na sekundę. Ich moc obliczeniowa jest niesamowita. I przez pewien czas to nic nie znaczyło.

Zauważyliśmy, że głównym składnikiem wiedzy specjalistycznej jest zdolność do rozpoznania bardzo dużej liczby konkretnych istotnych wskazówek, gdy są one obecne w każdej sytuacji, a następnie do uzyskania z pamięci informacji o tym, co należy zrobić, gdy te konkretne wskazówki zostaną zauważone. Dzięki tej wiedzy i zdolności rozpoznawania eksperci mogą bardzo szybko – i zazwyczaj ze znaczną dokładnością – reagować na nowe sytuacje. Oczywiście, na dalszym etapie myślenia, początkowa reakcja może nie być właściwa, ale jest ona właściwa w znacznej liczbie przypadków i rzadko jest nieistotna. Arcymistrzowie patrząc na szachownicę, zazwyczaj w ciągu pięciu sekund tworzą hipotezę o najlepszym ruchu, a w czterech na pięć przypadków ta początkowa hipoteza będzie ruchem, który ostatecznie preferują. Co więcej, można wykazać, że umiejętność ta stanowi bardzo dużą część ich umiejętności szachowych. Bo jeśli trzeba będzie grać bardzo szybko, arcymistrz może nie utrzymywać poziomu arcymistrza, ale prawie zawsze będzie utrzymywać mistrzowski poziom, mimo że w szybkiej grze nie ma czasu na prawie nic poza reagowaniem na pierwsze sygnały, które są zauważane na szachownicy.

#psychologia #umysl #mozg #wiedza

Data: 20.06.2020 16:07

Autor: Forgotten

Efekt pewności wstecznej polega na zawyżaniu prawdopodobieństwa wydarzeń, które miały miejsce.

W dość uproszczonej formie: przez efekt pewności wstecznej wnioskujemy, że wydarzenia, które miały miejsce, były najbardziej prawdopodobną z dostępnych opcji.

Po zdarzeniu, oceniasz jego przebieg bądź rezultat jako zdecydowanie łatwiejszy do przewidzenia, niż faktycznie tak było. Czyli po zdarzeniu pewne przesłanki do podjęcia innej decyzji są już dla Ciebie oczywiste i widoczne. Ułatwia to fakt, że często już po wydarzeniu zaczynamy widzieć i rozumieć całą sytuację.

Zapominasz o tym, że przed tą sytuacją nie miałeś jeszcze jakiejś konkretnej wiedzy, bądź trudno było dostrzec przesłanki skłaniające do innej reakcji. W konsekwencji mówisz: „wiedziałem, że tak będzie” albo „no tak, to było tak łatwe do przewidzenia”. Oczywiście, myśli te, jak każde inne pociągają za sobą adekwatne emocje.

#psychologia #umysl #spoleczenstwo

Data: 19.06.2020 16:23

Autor: Forgotten

“Any fool can know. The point is to understand.” ― Albert Einstein.

Jaka jest różnica między "wiedzeniem" a "rozumieniem"? – Syndrom Wiedzy Szofera – Część 1/2

Anegdota o szoferze pochodzi książki "Sztuka jasnego myślenia". Jej autor Rolf Dobelli, przytacza historię laureata Nagrody Nobla, Maxa Plancka oraz jego szofera. Planck po otrzymaniu prestiżowej nagrody wyruszył ze swoimi wykładami w trasę po Niemczech, dając codziennie odczyt na temat mechaniki kwantowej. Wkrótce szofer Plancka znał cały wykład na pamięć i pewnego dnia dla rozrywki zaproponował, aby panowie zamienili się rolami. Planck się zgodził, w efekcie czego kolejny wykład poprowadził kierowca, a noblista siedział na widowni udając szofera. Po zakończonym wykładzie z sali padło pytanie od jednego z obecnych profesorów, na co kierowca stwierdził, że jest ono tak proste, że nawet jego kierowca znałby na nie odpowiedź i wskazał na Plancka siedzącego na widowni w czapce szofera.

Ta historia ilustruje różnicę pomiędzy wiedzą powierzchowną, a wiedzą opartą na wieloletnim przygotowaniu i doświadczeniu.

W większości przypadków wiedza powierzchowna wystarcza, chociaż czasem może prowadzić do uproszczenia niektórych zagadnień. Prawdziwi eksperci dostrzegają granice tego, co znają, a czego nie znają. Jeśli znajdą się poza swoim kręgiem kompetencji, milczą lub po prostu mówią: "Nie wiem". Mówią to beztrosko, nawet z pewną dumą. Ludzie z "wiedzą szofera" będą próbowali opierać się na swojej wiedzy ogólnej i intuicji, przez co często będą błądzić słowami lub siać dezinformacje.

#psychologia #wiedza #spoleczenstwo #umysl

Data: 18.06.2020 18:36

Autor: Forgotten

Produkty, które kupujesz, miejsca do których chodzisz i ludzie, których lubisz, na każdą z tych rzeczy wywiera wpływ efekt czystej ekspozycji.

Ten efekt, znany również jako efekt samej ekspozycji, wyjaśnia dlaczego gdy wystawiamy się często na działanie nowego bodźca nasz stosunek do niego staje się bardziej pozytywny.

Efekt czystej ekspozycji w badaniach

Robert Zajonc to jeden z autorów, który badał ten efekt psychologiczny. Poczynając od swoich pierwszych badań, które przeprowadził w 1976 r., udowodnił jego obecność w przypadku bodźców o bardzo zróżnicowanej naturze.

Słowa, dźwięki, zdjęcia twarzy… Okazuje się, że w każdym przypadku badane osoby wybierają te, które są im najbardziej znane

Badacze przeprowadzili badanie, aby poznać wpływ tego efektu na preferencje dotyczące określonych potraw. W tym celu dali grupie studentów do wypicia kilka różnych soków tropikalnych, nie mówiąc im jakie rodzaje napojów otrzymują.

Niektórzy próbowali ich 5 razy, inni 10 razy, a jeszcze inni 15 razy. Kiedy zapytano ich, jakie smakowały im najbardziej, widoczna była jasna tendencja do oceniania jako najsmaczniejsze tych, których wypili najwięcej.

Inni badacze otrzymali takie same wyniki prowadząc badania na temat pociągu międzyludzkiego. Im częściej widujesz daną osobę, tym większą sympatią ją darzysz i tym bardziej lubisz przebywać w jej otoczeniu.

Nieświadomy fenomen

Istnieje jednak pewien ciekawy aspekt tego fenomenu: doświadczająca go osoba nie musi dostrzegać znajomości danego bodźca. Co więcej, wydaje się, że efekt ten ma silniejsze oddziaływanie jeśli zachodzi w podświadomości.

Zajonc przeprowadził badanie, podczas którego pokazywał jego uczestnikom różne zdjęcia chińskich znaków. Czas ekspozycji na każdy symbol był na tyle krótki, że uczestnicy nie mogli nawet dokładnie dojrzeć, co zobaczyli.

Badacze powiedzieli uczestnikom, że znaki reprezentowały przymiotniki i poprosili ich, aby ocenili, czy miały one pozytywne cy też negatywne konotacje. Uczestnicy w grupie testowej zawsze oceniali jako bardziej pozytywne te symbole, które już widzieli.

To jasne, że efekt czystej ekspozycji jest uwzględniany przez marki w ich kampaniach reklamowych. Znajomość logo, sloganu lub innego znaku firmowego może sprawić, że wybierzesz określony produkt.

Takie procesy mentalne tłumaczyłyby dlaczego udając się do nowego miasta masz większą ochotę iść do sieci sklepów i restauracji, które już znasz… wbrew chęci poznania miejscowego rynku.

Ale musisz pamiętać, że możesz się znudzić, jeśli powtarzająca się ekspozycja na dany bodziec stanie się zbyt częsta. Wpływ wywierany przez ten efekt ogranicza poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli każdego dnia będziesz jadł dokładnie to samo, koniec końców znienawidzisz tą potrawę. A jeśli każdego dnia będziesz oglądał ten sam film, straci on swój urok.

#psychologia #marketing #umysl #spoleczenstwo

Data: 18.06.2020 15:58

Autor: Forgotten

Efekt Benjamina Franklina

Benjamin Franklin był jednym z Ojców-założycieli Stanów Zjednoczonych. Jak niemal każdy z nas miał nieprzyjaciela. Jednak Franklin znalazł sposób, by z wroga uczynić przyjaciela.

W latach 30. XVIII wieku Benjamin Franklin wziął udział w wyborach na pisarza Pensylwanii. Warunkiem zdobycia tego tytułu była akceptacja wszystkich kontrkandydatów. Pech chciał, że jednym z nich był właśnie wspomniany nieprzyjaciel. Konieczne więc było przełamanie tej nienawiści.

Franklin postanowił działać. Jak gdyby nigdy nic poprosił nieprzyjaciela o pożyczenie książki. Ten był niezwykle zaskoczony, kiedy usłyszał tę prośbę – nic w tym dziwnego, w końcu niezbyt się lubili i raczej nie utrzymywali kontaktów – ale pożyczył książkę. W dowód wdzięczności Franklin napisał do niego list wychwalający go pod niebiosa za to, jak bardzo mu pomógł i jakże niesamowity to był gest.

Efekt był zdumiewający – na kolejnym spotkaniu podszedł do Franklina jak gdyby nigdy nic się nie stało i rozpoczął przyjacielską pogawędkę, co się opłaciło, ponieważ koniec końców mężczyźni zostali przyjaciółmi na całe życie. Historia brzmi książkowo, jednak doskonale obrazuje efekt Benjamina Franklina. Współcześni uczeni postanowili sprawdzić, czy rzeczywiście ta metoda jest skuteczna.

Współczesne badania

Badacze sprawdzili, czy efekt Benjamina Franklina naprawdę działa i można go zastosować w codziennym życiu. W tym celu przeprowadzili eksperyment na dwóch grupach uczestników.

Jedna z grup miała za zadanie pomóc komuś. Druga z kolei tę pomoc otrzymała. Kiedy już zakończono ten etap, poproszono uczestników, aby opowiedzieli o tym, czy darzą sympatią osobę, z którą pracowały.

Okazało się, że osoby, które udzielały pomocy, czuli większą sympatię do ludzi, którym pomogli, z kolei druga grupa nie polubiła szczególnie kogoś, kto im pomagał. Można więc wywnioskować, że większą sympatią darzą nas osoby, które nam pomogły, a nie którym my zaoferowaliśmy pomoc.

Oczywiście nie ma pewności, że w każdym przypadku będzie się to sprawdzać i w kilku prostych krokach wszyscy nasi wrogowie staną się naszymi przyjaciółmi na wieki. Warto jednak gromadzić wokół siebie pozytywną energię.

#psychologia #socjologia #ciekawostki #spoleczenstwo

Data: 16.06.2020 18:27

Autor: Forgotten

"Umysł jest bystrzejszy i bardziej przenikliwy w nieprzerwanej samotności. Oryginalność rozkwita w odosobnieniu; wolny od zewnętrznych wpływów uderzających w nas, by sparaliżować twórczy umysł. Bądź sam – to jest sekret wynalazku: bądź sam, wtedy rodzą się pomysły". ~ Nikola Tesla

Spędzanie czasu w samotności, jeśli jest dobrze wykorzystane, może być dla ciebie dobre. Niektóre zadania i procesy myślowe najlepiej wykonywać bez udziału innych osób. Jedno z prowadzonych badań na Harvardzie wykazało, że ludzie tworzą bardziej trwałe i dokładne wspomnienia, jeśli doświadczają czegoś samotnie. Myślimy również bardziej krytycznie.

Ludzie mają tendencję do automatycznego angażowania się w myślenie o umysłach innych ludzi. Jesteśmy wielozadaniowi, kiedy jesteśmy z innymi ludźmi. Zajmujemy się myśleniem o ludziach, a nie o rzeczach.

To wyjaśnia, dlaczego samotne oglądanie filmu jest tak radykalnie inne niż oglądanie go z przyjaciółmi: Siedząc w kinie z nikim obok siebie, nie zastanawiasz się, co o tym myślą inni; nie przewidujesz dyskusji, którą będziesz o tym prowadzić w drodze do domu. Cała twoja energia umysłowa może być skierowana na to, co dzieje się na ekranie. Kiedy pozwalamy, by nasze skupienie odchodziło od ludzi i rzeczy wokół nas, jesteśmy w stanie lepiej zaangażować się w to, co nazywamy metapoznaniem, czyli w proces krytycznego oraz refleksyjnego myślenia o naszych własnych myślach. Zagłębiamy się w nasz umysł bawiąc się wyobraźnią i analizą.

Istnieje bogata literatura na temat szkodliwych skutków samotności i osamotnienia, sięgająca aż do Księgi Rodzaju, kiedy Bóg ogłosił, że "nie jest dobrze dla człowieka być samemu".

Dzieci, które społecznie wycofują się ze swoich rówieśników, są bardziej narażone na niepokój, niskie poczucie własnej wartości, słabe relacje międzyludzkie i słabe wyniki w nauce. Inne badania wykazały, że samotność jest związana z niższą funkcją poznawczą, zwiększonym wskaźnikiem palenia, bólem, depresją, zmęczeniem i śmiercią. Naukowcy uznają samotność za początek kryzysu zdrowia psychicznego.

Ale co z tymi, którzy szukają samotności? Ludzie, którzy wycofują się nie dlatego, że są nieśmiali, albo mają problemy, ale dlatego, że po prostu lubią spędzać czas w samotności?

Badanie przeprowadzone przez grupę psychologów z SUNY Buffalo stwierdza, że nie wszystkie formy wycofania się społecznego są szkodliwe. W rzeczywistości badanie to jest pierwszym, które znalazło związek między konkretnym rodzajem społecznego wycofania a korzystnym wynikiem – w tym przypadku zwiększoną kreatywnością.

Psychologowie szczególnie interesowali się ludźmi, którzy szukają samotności tylko dlatego, że wolą ją mieć. Osoby te niekoniecznie unikają interakcji z innymi, ale nie szukają też zbyt wielu kontaktów interpersonalnych.

"Nie inicjują interakcji, ale też nie wydają się odrzucać społecznych zaproszeń od rówieśników. Dlatego mogą mieć wystarczająco dużo kontaktów z rówieśnikami, ale przy tym również cieszyć się samotnością".

Osoby, które były nieśmiałe lub antyspołeczne, uzyskały niższe od przeciętnych wyniki na miarę kreatywności.

Ludzie, którzy byli "nietowarzyscy" – ci, którzy szukali samotności – uzyskiwali wyższe wyniki w zakresie kreatywności.

Inne badania – a także doświadczenia życiowe wielu słynnych, kreatywnych ludzi – potwierdzają to pojęcie. Samotny geniusz jest znaną metaforą w zachodnim społeczeństwie. Pomyślcie o Nikoli Tesli ze swoimi gołębiami, Thoreau w swojej kajucie, Van Goghu w samotnym azylu albo o wycofanym Beethovenie w cichej samotności.

Badania wykazały również, że wysoce inteligentni ludzie są szczęśliwsi, gdy mają mniej przyjaciół. "Ci, którzy mają więcej inteligencji i zdolności do jej wykorzystywania, są mniej skłonni poświęcać tyle czasu na kontakty towarzyskie, ponieważ są skoncentrowani na jakimś innym długoterminowym celu"

Swoje ustalenia oparli na psychologii ewolucyjnej, sugerując, że inteligencja ewoluowała jako jakość rozwiązywania unikalnych wyzwań. Bardziej inteligentni członkowie grupy byli bardziej zdolni do samodzielnego rozwiązywania problemów bez potrzeby pomocy przyjaciół, nie potrzebowali kogoś kto tylko zawadzał i był wolniejszy.

Dlatego mniej inteligentni ludzie byli bardziej zadowoleni z bycia z przyjaciółmi, ponieważ pomagało im to w rozwiązywaniu wyzwań. Bardziej inteligentni ludzie byli jednak szczęśliwsi, kiedy byli sami, ponieważ mogli sami rozwiązywać problemy.

#psychologia #spoleczenstwo #socjologia

Data: 15.06.2020 20:32

Autor: Forgotten

Gdy stajemy przed własnoręcznie złożonym meblem, nie tylko lubimy go bardziej, niż gdyby dostarczono nam go w komplecie, ale także zawyżamy jego wartość.

Praca i związany z nią wysiłek w zupełności wystarczą, aby ludzie zaczęli zawyżać wartość przedmiotów, które stworzyli, nawet jeśli mamy do czynienia z tak przyziemnym zadaniem jak złożenie biurka. Na cześć szwedzkiej firmy badacze nazwali to zjawisko „efektem IKEA”.

W jednym z eksperymentów ponad 100 uczestników miało za zadanie stworzyć, według podanej instrukcji, origami w postać żaby lub żurawia, a następnie podać za ile odkupili by je od badaczy (od 0 do 1$). Prace pokazano grupie innych studentów, którzy w ten sam sposób szacowali cenę, jaką mogliby zapłacić za stworzone origami. Ostatnia grupa uczestników otrzymała do wyceny origami złożone przez dwóch ekspertów w tej dziedzinie.

Zgodnie z „efektem IKEA” twórcy origami prawie pięciokrotnie zawyżali ich cenę (23 centy) w porównaniu do potencjalnych kupców (5 centów). Mało tego, twórcy tak bardzo cenili swoje dzieła, że byli gotowi zapłacić za nie prawie tyle samo, co uczestnicy wyceniający prace profesjonalistów (23 centy vs 27 centów).

Jednak „efekt IKEA” ograniczony jest przez jeden bardzo ważny czynnik – stopień, w jakim nasza praca kończy się sukcesem. W innym eksperymencie badacze wręczyli 40 uczestnikom przygotowany do złożenia zestaw firmy IKEA, jednak połowa z nich mogła go w pełni zbudować, a drugiej połowie powiedziano, żeby zatrzymała się na przedostatnim etapie. Po wykonaniu zadania studenci szacowali ile byliby gotowi zapłacić za owoc swojej pracy.

Obie grupy studentów mogły kupić ten sam produkt, jednak ci, którzy zbudowali go od początku do końca byli gotowi zapłacić za niego średnio 1,46$ gdy uczestnicy, których pozbawiono szansy wykonania dwóch ostatnich etapów budowy, wyceniali jego wartość na 0,74$.

W latach pięćdziesiątych na rynku pojawiły się ciasta w proszku. W założeniach wspaniały produkt, pozwalający oszczędzić czas i ograniczyć wysiłek gospodyń domowych. Tymczasem kobiety nie chciały ich kupować. Wstydziły się podawać tak przygotowane ciasta gościom. Myślały: „Jak mogę uznać ciasto, do którego tylko dodałam wody za swoje?”

#psychologia #marketing #spoleczenstwo

Dialektyka Erystyczna - Sztuka prowadzenia sporów

Data: 12.06.2020 09:32

Autor: MaX

scribd.com

Manipulacja towarzyszy nam od urodzenia. Dziecko wymuszając na rodzicu coś płaczem właśnie ucieka się do manipulacji. Usprawiedliwianie się w przypadku dostania złej oceny "inni też dostali pały" to manipulacja.

Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów Schopenhauera, Sztuka retoryki Arystotelesa to dzieła, które powinny być znane (i często są) każdemu politykowi (i nie tylko). Zawarta w nich wiedza jest uniwersalna a zarazem metody tak skuteczne, że często stosujemy je "naturalnie" i nieświadomie nie zdając sobie z tego sprawy, że uciekamy się do manipulacji.

#psychologia #media #filozofia

Data: 18.05.2020 17:31

Autor: LadacznicoOdporny

Mam znajomą z czasów LO. Ciągle ma jakieś kłopoty sama ze sobą.

No i mam dylemat. Bo nie chce mi się wysłuchiwać jej stękania, a zarazem nie chcę zostawiać drugiego człowieka bez pomocy.

Wymarudziła żeby dzisiaj się ze mną spotkać. Coś tam mówiła że więcej już mnie o nic nie poprosi. Trochę mi to śmierdzi szantażem emocjonalnym z wizją samobója (już próbowała, ale coś jej nie wychodzi).

Mówiłem jej że może mi przez telefon powiedzieć co ją boli, a ona na to że musi się spotkać bo to nie to samo. Nie ogarniam tego. Nic do niej nie mam, zakładam że ona do mnie też nie. Mega jej na tym zależy, chociaż nie bardzo wiem jak miałbym jej pomóc.

Schemat zawsze jest ten sam. Pomarudzi godzinę, powiem jej jakie rozwiązanie sugeruję, ona to rozwiązanie zignoruje i za kilka miesięcy cykl się powtarza xD Trochę szkoda mi już czasu. No i moja luba zaczyna też na to dziwnie patrzeć. W sumie to się jej nie dziwię.

Jak zasugerować osobie niestabilnej psychicznie aby się odpierdoliła, a zarazem nie zwiększyć jej szans na samobója? Relacja jest dla mnie toksyczna i chyba nie ma dalej sensu dbać o tę osobę. Ona raczej nic by dla mnie nie zrobiła.

#psychologia #relacjemeskodamskie #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

Popularne leki np przeciwbólowe, mieszają nam w głowach i mogą zmienić osobowość

Data: 14.05.2020 20:33

Autor: raptor

focus.pl

Okazało się np. że poziom społecznej integracji był najniższy u ludzi, którzy zażywali paracetamol codziennie lub kilka razy w tygodniu. Obniżał aktywność partii mózgu, które zarządzają empatią. Z kolei SSRI może u niektórych powodować kompulsywne zakupy, kleptomanię czy niepohamowany apetyt.

#nauka #psychologia #psychiatria #farmakologia #medycyna #gruparatowaniapoziomu

Data: 05.05.2020 11:56

Autor: R20_swap

Tak sobie myślałem. I pomyślałem, że sam stres długodzienny, albo krótki ale silny, może nie jest taki zły. Problemem jest to co dzieje się później. Czyli podczas snu który jest bardzo zaburzony i wysoce nieodpowiedni.

Oczywiście prochy nie są rozwiązaniem, a dołożeniem aobie dodatkowych problemów i niszczeniem organizmu. To samo z antydepresantami i przeciwlękowym świństwem.

#psychologia #psychiatria #filozofia #przemyslenia #choroby #zdrowie #psychika #ludzie

Data: 12.04.2020 06:46

Autor: FiligranowyGucio

Pojęcie Jaźni charakteryzuje się skrzyżowaniem całości ludzkiej Psyche, powoli nasza konfiguracja wzrostu psychicznego wyróżnia się jako wszechstronna i dojrzała osobowość, a nawet dla innych będzie to określać i stawać się bardziej widoczne. Proces ten, choć może stać się świadomy, zawsze pozwalając nam na wybory zorientowane na wzrost, nie może być przyspieszany ani kontrolowany, zawsze dzieje się to w sposób naturalny, bez naszej możliwości bezpośredniego ingerowania w jego przebieg.

Psycholog Rodrigo Aroeira Braga_FB

https://psirodrigoaroeira.blogspot.com/2020/04/a-unidade-conceitos-de-um-mundo-perdido_3.html?spref=fb&fbclid=IwAR0oAeVF8XM87x0aPL620Tk1uyp9hT1I7NlMRkhy8TUiGbT-xOJ-IyP34jo

Rysunek

Obraz na blasze | Jaźń | | Mariusz Malarz

https://www.mariuszmalarz.pl/inspiracja-z-beksinskim-3/

#psychologia #obrazy #jazn #ludzie #umysl #DeepL #sztuka

Data: 06.04.2020 21:16

Autor: FiligranowyGucio

"Nienormalna reakcja na nienormalną sytuację jest normą. Nawet my, psychologowie, spodziewamy się, że w sytuacji nienormalnej, jaką jest na przykład pobyt w zakładzie zamkniętym, reakcja człowieka będzie nienormalna wprost proporcjonalnie do stopnia jego normalności"

Viktor E. Frankl, Człowiek w poszukiwaniu sensu

Człowiek w poszukiwaniu sensu (niem. …trotzdem Ja zum Leben sagen: Ein Psychologe erlebt das Konzentrationslager) – książka psychiatry Viktora Frankla, wydana w 1946, opisująca jego traumatyczne przeżycia z obozów koncentracyjnych podczas II wojny światowej (m.in. Auschwitz oraz Dachau) oraz podstawy jego metody leczenia zaburzeń psychicznych, zwanej logoterapią.wiki

#wiktofrankl #psychologia #ludzieniezwykli

Data: 05.04.2020 12:29

Autor: FiligranowyGucio

"Sam stan uzależnienia wiąże się ze swoistym subiektywnym poczuciem izolacji, nie tylko od innych, lecz również od pewnych obszarów własnego psychicznego funkcjonowania, np. emocji. Ludzie uzależnieni czują się zwyczajnie samotni, niezrozumiani, mają trudność w otworzeniu się wobec bliskich. Uzależnienie często jest ucieczką od bliskości, nie tylko z innymi, ale również ze sobą. Proces psychoterapii uzależnienia pomaga pacjentom się z tego wydostać, między innymi poprzez bliskość, jaką pacjenci przeżywają w relacji z psychoterapeutą, jak również w grupach terapeutycznych. Uczą się także umiejętności tworzenia i podtrzymywania bliskich, wspierających relacji poza psychoterapią, w swoim społecznym środowisku.

Z izolacją nieodłącznie wiąże się poczucie osamotnienia, które pociąga za sobą gamę depresyjnych objawów, takich jak obniżony nastrój, smutek, spadek energii, trudność w koncentracji uwagi, zaburzenia snu wywołane lękiem, zmęczenie czy poczucie odrętwienia, obniżenie odczuwania przyjemności. Nierzadkie jest również odczuwanie lęku. W aktualnej sytuacji zagrożenia epidemicznego, kiedy na towarzyszące każdemu uzależnionemu wewnętrzne poczucie izolacji nałożono izolację zewnętrzną, która nie wiadomo jak długo potrwa, stany lękowe i depresyjne staną się bezwzględnie silniejsze, o wiele trudniejsze do zniesienia. Dla osób uzależnionych, które generalnie nie potrafią swobodnie mówić o swoich trudnych przeżyciach, zmierzenie się z tymi objawami w domowym zamknięciu będzie bardzo trudne."

O uzależnieniu w czasach społecznej izolacji pisze Aneta Gawełek, psycholog, pedagog resocjalizacji oraz specjalista psychoterapii uzależnień.

https://zdrowaglowa.pl/uzaleznienie-w-czasach-spolecznej-izolacji-jak-pandemia-koronawirusa-wplywa-na-samopoczucie-psychiczne-osob-uzaleznionych/?fbclid=IwAR0Xj0GkbU3SFiMzCZnMSkdqIh00o8gBEQhqNEYQzfXnaeUegS3DCfBDsf8 #psychologia #ludzie #nalogi #terapia

Data: 15.03.2020 06:13

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem_Fb

,,Nie ma nic bardziej wrażliwego niż dzieciństwo, i nigdy nie było ono pod większym obstrzałem niż obecnie. Obecna tendencja w społeczeństwie polega na tym, że doświadczenia, które kształtują człowieka i stopniowo czynią z dziecka osobę dorosłą, w naszych czasach są skompresowane i ściskane w coraz mniejszym przedziale czasowym, a dzieciństwo jest dewaluowane już do tego stopnia, że nawet wielu rodziców zdaje się zależeć na tym, by skrócić dzieciństwo swoich dzieci do minimum i jak najszybciej wrzucić je w świat dorosłości. Psychiatrzy definiują seksualizowanie dzieci jako narzucanie im modeli zachowań seksualnych typowych dla dorosłych, i kategorycznie stwierdzają, że działa to na nie destrukcyjnie. Rodzice, media i presja rówieśników wpychają dziecko w świat przedwczesnego dojrzewania – zupełnie tak jakby niewinność, baśniowe postrzeganie otaczającej rzeczywistości i wiara w cuda było czymś szkodliwym i czymś, co koniecznie musi być zastąpione "prozą życia" najszybciej jak to tylko możliwe" – pisze psychoterapeuta Richard Boyd.

Nasuwa się analogia, że przedstawiony przez niego mechanizm przypomina sztuczne karmienie gęsi przez wlewanie im na siłę pokarmu do gardła, by jak najszybciej je utuczyć. Jeśli więc szkoda nam traktowanych w ten sposób gęsi – jak to możliwe, że nie ronimy łez nad losem własnych dzieci, poddawanym dziś (w wymiarze psychologicznym) dokładnie tej samej procedurze?"

https://wsensie.pl/publicystyka/18-komentarze/35024-nie-ma-nic-bardziej-wrazliwego-niz-dziecinstwo-i-nigdy-nie-bylo-tak-atakowane?fbclid=IwAR0nzrLpEXTbkqr8WFzVLmk-MuUpUy9ziqrORw7xVqtQAGiXu_UNm7LJUFE

#wsensie #artykul #psychologia #dzieci #wychowanie

Data: 23.02.2020 11:21

Autor: FiligranowyGucio

Do siebie – psychoedukacja_Fb

Dziś obchodzimy ogólnopolski Dzień Walki z Depresją 🎭

Depresja to nie "widzimisię" chorego, a bardzo poważna choroba, mogąca nieść za sobą szereg poważnych konsekwencji.

🌱 Pamiętaj, że gdy otrzymujesz sygnały, mogące świadczyć o depresji, należy reagować. Być może to właśnie Ty staniesz się promyczkiem nadziei, prowadzącym chorego przez drogę do zdrowia ❤️

🍂 Co powinno zwrócić Twoja uwagę?

Depresja daje sygnały, powodując zmiany w funkcjonowaniu na 3 poziomach: afektywnym, behawioralnym oraz somatycznym.

🎭 Poziom afektywny (emocje):

▪️Smutek, rozpacz

▪️Poczucie beznadziei

▪️Brak sensu życia

▪️Wewnętrzna pustka

▪️Nuda

▪️Brak wiary we własne możliwości

▪️Niska samoocena

▪️Poczucie winy

▪️Poczucie osamotnienia

▪️Gniew, złość

▪️Chwiejność emocjonalna

▪️Drażliwość

🎭 Poziom behawioralny (zachowania):

▪️Wycofanie z aktywności społecznych

▪️Brak wywiązywania się że swoich obowiązków

▪️Utrata satysfakcji z realizowania dotychczasowych zainteresowań

▪️Niechęć do aktywności

▪️Izolacja od ludzi (nawet od bliskich)

▪️Odurzanie się (alkohol, narkotyki)

▪️Zaniedbanie

▪️Samookaleczanie

▪️Próby samobójcze

▪️Samobójstwo dokonane

🎭Poziom somatyczny (dolegliwości ciała):

▪️Trudności z koncentracją

▪️Bóle somatyczne (bóle całego ciała)

▪️Zaburzenia snu (bezsenność, nadmierna senność)

▪️Zaburzenia łaknienia (utrata apetytu, nadmierny apetyt)

▪️Apatia, ociężałość

▪️Ciągłe zmęczenie

▪️Roztargnienie, rozproszenie

Gdy zauważasz jakiekolwiek symptomy, mogące świadczyć o chorobie – porozmawiaj o tym. Możesz również zaproponować spotkanie ze specjalistą, który dotrze do źródła, objaśni mechanizmy i będzie wspierać chorego w powrocie do zdrowia ❤️

Pamiętaj, że Twoje działanie może rozpocząć drogę ku poprawie jakości życia cierpiącego, a nawet uratować jego życie 💪

#psychologia

Obraz: pixabay

Data: 23.02.2020 01:13

Autor: R20_swap

No nauka taka wspaniała. Ja co dzień prawie panikowałem przez kilka mies że zdycham, to było straszne, uczucie nie do opisania, dziś jestem znieczulony wręcz i nie boje się zmierci, jestem jakimś wykolejeńce.

Psychol z tej dziedziny zaburzeń nerwicowych był dostępny raz na 3miesiące – 20 min rozmowy i suka mnie się pytała jeszcze "a co pan zamierza z tym zrobić i kompletnie nic od siebie' tylko jakieś testy na inteligencje. Co ciekawe wyszlo z nich, ze jestem debile, ale kazde kolejne rozmowy z innymi psycholamiwskazywaly na to ze jestem bardzo inteligenty i dziwily się temu babsztylowi/

Kiedyś może ujawnie co za psychol/og spijcie w snach nauki, bądźcie wierzącymi i nic nie badajcie!

#nauka #sekta #zaburzenialekowe #nerwica #psychologia #wiara #kosciol

Data: 11.02.2020 16:08

Autor: FiligranowyGucio

Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS_FB

Można chorować na zapalenie płuc, można mieć nowotwór, wrastające ósemki albo anginę. Nie można za to mieć depresji czy schizofrenii, bo przecież wystarczy tylko „wziąć się w garść”. Psycholodzy mówią, że na 10 pracowników statystycznie 1-2 ma jakieś zaburzenia psychiczne. Ilu z nich zdecyduje się na terapię? Ilu pójdzie na zwolnienie lekarskie? Kiedy psychiatra może wystawić takie zwolnienie? Zachęcamy do lektury!

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Choroby-psychiczne-Wstydliwy-problem-polskich-biurowcow-7767142.html?fbclid=IwAR19DML-IRdo6r7GUXdcuolIPnLPZw0nSmJchn1VlO8pWgY7rBFkA5lm0dU

#uniwersytet #swps #psychologia #zdrowie #heheszki

Data: 10.02.2020 12:15

Autor: FiligranowyGucio

Carl Gustav Jung (ur. 26 lipca 1875 w Kesswil, zm. 6 czerwca 1961 w Küsnacht) – szwajcarski psychiatra, psycholog, naukowiec, artysta malarz. Był jednym z twórców psychologii głębi, na bazie której stworzył własne koncepcje ujęte jako psychologia analityczna (stanowiącą częściową krytykę psychoanalizy). Wprowadził pojęcia kompleksu, introwersji i ekstrawersji, nieświadomości zbiorowej, synchroniczności oraz archetypu, które odgrywają ważną i kontrowersyjną rolę w naukach o kulturze i w badaniach neurologicznych, oraz w fizyce kwantowej.wiki

https://pl.wikipedia.org/wiki/Carl_Gustav_Jung

#cytaty #carlgustavjung #psychologia #wiki #jordanpeterson #fb

Data: 08.02.2020 20:09

Autor: FiligranowyGucio

Lękowo Depresyjni_FB

https://www.facebook.com/Lękowo-Depresyjni-134129967237220/?tn=%2Cd%2CP-R&eid=ARDoSaEF0KLSQ6f4d2b-uLF2MzYQsYEDno5UXfDuCv_WyxfgpH1sMxe5EIQjgkQaS1nTJ5R1JCrs6g0J

Mało kto mówi o wewnętrznym dziecku, nawet w psychoterapii.

Ja też dowiedziałam się przypadkiem, od jednej dziewczyny z grupy uzależnieniowej.

Po wysłuchaniu tego co czuje, razem dotarłyśmy na ten sam przystanek i wtedy mnie zaczepiła.

(…)… Znajdź sobie na YT, filmiki o wewnętrznym dziecku, wiem, że to brzmi śmiesznie, ale spróbuj.

Było to z rok temu, teraz się za to zabieram 👌

Zaczynam z Johnem Bradshaw "Powrót do swojego wewnętrznego domu", jak i z Wami,dzieląc się częścią książki ❤️#wewnetrznedziecko #depresja #lek #fobia #nerwica #psychologia

Data: 06.02.2020 17:51

Autor: FiligranowyGucio

Dorośli bez dzieciństwa

O DDA – Dorosłych Dzieciach Alkoholików świat usłyszał po raz pierwszy nieco ponad 40 lat temu. W amerykańskim "Newsweeku" opublikowano wtedy artykuł sygnalizujący, że dorastanie w domu, w którym matka lub ojciec (a czasem oboje) jest alkoholikiem, często ma bolesny wpływ na całe późniejsze życie dziecka. Polscy psychologowie i terapeuci uzależnień zaczęli mówić o DDA pod koniec lat osiemdziesiątych. Dziś różne badania wskazują, że liczba DDA w Polsce waha się między 1,5 a 3 milionami. W Ameryce jeden na ośmiu dorosłych to osoba z syndromem DDA, a wachlarz ofert i form terapii jest dla nich tak samo szeroki, jak dla alkoholików. Pomocne DDA mogą być także lektury – np. trzyczęściowy zestaw książek Wydawnictwa Charaktery "Gdzie się podziało moje dzieciństwo".

https://charaktery.eu/artykul/doroslibez-dziecinstwa?fbclid=IwAR1vFDRp5GoHUwBUBm8bQI6ElNo8tJd9kVS4J0yFwPQuNIHkacVN5lFncGA

#psychologia #dda #charakteryeu #alkoholizm

Data: 05.02.2020 16:51

Autor: FiligranowyGucio

Eksperyment psychologiczny,napiszę kilka zdań a wy dopiszcie swoją historię,najlepiej jakąś śmieszną na temat ogłoszenie matrymonialne.Podobnie jak w obrazku,do wygrania pralka.

Słowa to narcyz,monopolowy,blondynka i schizofrenia.

Teoria spostrzegania siebie, teoria autopercepcji – stworzona przez Daryla Bema teoria próbująca wyjaśnić proces samopoznawania (zbierania informacji na temat własnej osoby i tworzenia wyobrażenia siebie). Podstawowym założeniem teorii jest twierdzenie, że podczas poznawania siebie ludzie dokonują takich samych zabiegów jak przy poznawaniu (rozumieniu) innych ludzi – poprzez obserwowanie i wnioskowanie z tych obserwacji.Gdy chcemy dowiedzieć się co ktoś czuje, obserwujemy go i wyciągamy wnioski. Podobnie dzieje się, gdy chcemy się dowiedzieć jakie sami posiadamy cechy: obserwujemy swoje zachowania i okoliczności, w których one występują (ewentualnie przypominamy sobie jak zachowaliśmy się w przeszłości) i wyciągamy z tego odpowiednie wnioski.wiki

https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_spostrzegania_siebie

#heheszki #psychologia #ogloszenie #ciekawostki

Data: 20.01.2020 21:45

Autor: FiligranowyGucio

#psychologia #rozwojosobisty #aleksanderlowen #psychoterapia

Alexander Lowen (ur. 23 grudnia 1910 w Nowym Jorku, zm. 28 października 2008) – amerykański psychiatra i psychoterapeuta.

Życiorys

Ukończył City College w Nowym Jorku ze stopniem licencjata ekonomii. Następnie zdał do Brooklyn Law School, gdzie otrzymał tytuł magistra prawa summa cum laude (z wielkim wyróżnieniem). Kontynuując studia uzyskał tytuł doktora magna cum laude (z ogromnym wyróżnieniem). Wykładał prawo, a podczas wakacji zajmował się prowadzeniem zajęć związanych ze sportem i aktywnością fizyczną, którymi był zainteresowany od wczesnej młodości…wiki

https://pl.wikipedia.org/wiki/Alexander_Lowen

Najnowsze cytaty Alexander Lowen ↓

https://www.granice.pl/cytaty/autor/1802/alexander-lowen/1

Data: 20.01.2020 09:09

Autor: Ijon_Tichy

Cześć Lurki.

Jeżeli w swojej świadomości nie masz celu nadrzędnego, to według czego porządkujesz swoje działania?

Twoja każda aktywność musi do czegoś zmierzać.


Wołam @FiligranowyGucio bo zdaje się, że te tematy są ci bliskie.

Kiedyś siedziałem u kolegi na imprezie i przez przypadek zauważyłem na jego regale książkę Kazimierza Obuchowskiego pt.: "Adaptacja twórcza". Frazeologizm tych dwóch słów składał się w tytuł na tyle intrygująco, że chwyciłem za książkę. Okazała się ona być jedną z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałem. Serdecznie polecam tę książkę, która moim zdaniem nic nie straciła na wartości przez ponad 30 lat od jej napisania.

Po przeczytaniu książki stwierdziłem, że nadanie tytułu "adaptacja twórcza" świadczy o geniuszu autora.

Obuchowski rzuca niezwykle trafną myśl i stara się uchwycić i opisać sens całej psychologii, zaczynając od zaprezentowania jej historii, a kończąc na swoich błyskotliwych konkluzjach. Polecam tę książkę każdemu człowiekowi, który zastanawia się nad tym, "o co w tym wszystkim chodzi?"


#ksiazki #psychologia #gruparatowaniapoziomu #rozwojosobisty #samoswiadomosc

Data: 16.01.2020 13:35

Autor: FiligranowyGucio

E-psycholog "Wytchnienie" mgr Sandra Rembacz_FB

https://www.facebook.com/e.psycholog.wytchnienie/

"Jeśli potrafimy sami sobie radzić w życiu, wówczas w naszym związku zajmujemy niezależną i równą pozycję. Nie oczekujemy aby ktoś inny kształtował nasze poczucie własnej wartości, uszczęśliwiał nas albo zapełniał pustkę w życiu, które bez niego traci jakiekolwiek znaczenie.”

Źródło: Nathaniel Branden „Odpowiedzialność”, Łódź 1999

Nathaniel Branden, właśc. Nathan Blumenthal (ur. 9 kwietnia 1930 w Brampton w Kanadzie, zm. 3 grudnia 2014 w Los Angeles) – psychoterapeuta i pisarz, najbardziej znany z prac poświęconych poczuciu własnej wartości. Będąc współpracownikiem i partnerem Ayn Rand, Branden miał znaczący udział w propagowaniu filozofii Rand znanej jako obiektywizm.wiki

#psychologia #ludzie #ksiazki #zwiazki #fb

Data: 14.01.2020 15:22

Autor: FiligranowyGucio

Coraz częściej słyszymy o takim zjawisku jak cyberprzemoc, czyli przemoc z wykorzystaniem najnowszych technologii. Jakie może przybierać formy i jak sobie radzić?

O cyberprzemocy najczęściej mówi się w kontekście przemocy równieśniczej, czyli takiej, w której zarówno ofiarami, jak i sprawcami są dzieci, ale również dorośli mogą jej doznawać i stosować ją (i wobec innych dorosłych, i wobec dzieci). Ten rodzaj przemocy może przybierać rozmaite formy – od powszechnego niestety „hejtu”, przemocy werbalnej, poniżania, ośmieszania, wyzywania, poprzez szantażowanie, nękanie, straszenie, grożenie, po kradzież tożsamości (np. włamania na konta e-mail, profile w serwisach społecznościowych czy komunikatorach internetowych) i naruszanie dóbr osobistych (np. publikacja kompromitujących i/lub wykonanych wbrew woli ofiary zdjęć czy filmów). Jedną z form cyberprzemocy jest ponadto tzw. seksting, który polega na rejestrowaniu i przesyłaniu przez internet lub telefon treści o charakterze seksualnym (wbrew woli osoby, która je otrzymuje). A jak sobie radzić? Można zmniejszyć ryzyko doświadczenia jednej z form cyberprzemocy – kradzieży tożsamości – tworząc silne hasła do swoich kont. A gdy już mamy do czynienia z cyberprzemocą – czy wobec nas, czy wobec naszych dzieci – należy traktować ją jak każdą inną przemoc, nie bagatelizować.

Rozmowa z Anną Golus – inicjatorką kampanii „Kocham. Nie daję klapsów” i akcji „Książki nie do bicia”, autorką książki "Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci” (Wydawnictwo Editio, 2019)

https://dziecisawazne.pl/historia-dziecinstwa-jest-koszmarem-z-ktorego-jako-ludzkosc-dopiero-zaczynamy-sie-budzic/?fbclid=IwAR3nhGLbKA9oUhr3L-uAAbLtXnc1WALb78rCK-oRQDgnwQ5XtWHZ-zegPs4

#lurker #technologia #internet #przemoc #psychologia #dzieci

“Historia dzieciństwa jest koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić”

Data: 14.01.2020 14:58

Autor: FiligranowyGucio

dziecisawazne.pl

#ludzie #psychologia #dzieci #polityka

Kinga Kamińska – psychoterapeuta, psycholog SKYPE Wyszków

Rodzice, zwłaszcza matki, są obecnie poddawane ciągłym ocenom, w mediach społecznościowych króluje lukrowany, wyidealizowany obraz macierzyństwa. Co gorsza na grupach wsparcia dla rodziców często, zamiast dobrego słowa, matki nawzajem się krytykują i oceniają. Mam wrażenie, że to taki rodzaj przemocy psychicznej między dorosłymi. Jakie to może mieć skutki dla rodziny, dla dziecka, którego mama jest pod stałą presją otoczenia? I jak chronić siebie, dorosłą osobą, przed atakami innych dorosłych?

Data: 14.01.2020 14:08

Autor: FiligranowyGucio

#psychologia #zimbardo #ciekawostki

Philip George Zimbardo (ur. 23 marca 1933) – amerykański psycholog pochodzenia włoskiego, od 1968 profesor Uniwersytetu Stanforda.Znany z przeprowadzenia eksperymentu więziennego, założyciel Kliniki Nieśmiałości, autor wielu książek, z których najbardziej znana to „Psychology and Life” (Psychologia i życie). Działał aktywnie na rzecz popularyzacji psychologii, występując w cyklu programów „Discovering Psychology”.

Założyciel i patron działającego od 2014 jedynego w Polsce Centrum Zimbardo. Ulokowany w Katowicach na Nikiszowcu ośrodek jest miejscem spotkań i edukacji młodzieży.wiki

Data: 22.12.2019 17:47

Autor: FiligranowyGucio

Nauka w Polsce:FB

Ludzie, którzy od lat regularnie grają na perkusji, mają zmienioną strukturę i funkcję mózgu. Jednak wcale nie są to zmiany negatywne; przeciwnie: obszary ich mózgu związane z ruchem są lepiej zorganizowane – wynika z badania przeprowadzonego przez badaczy z Uniwersytetu Ruhry w Bochum.

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C79955%2Cgra-na-perkusji-zmienia-mozg.html?fbclid=IwAR3QTa5HSm36CDiZwEVxbqpsOhpyBnX8LJ31zQjtwnmaml7s5t-Ai6I2UVI

#muzyka #perkusja #mozg #psychologia

Data: 01.12.2019 17:51

Autor: FiligranowyGucio

Szyszuchna-metamorfoza duszy. Thetahealing-uzdrawianie życia, duszy i ciała_FB

https://www.facebook.com/patrycja.szlosek.wani/

Kiedyś uciekałem od strachu, więc kontrolował mnie strach, aż nauczyłem się trzymywać strach jak noworodka.

Słuchać go, ale mu się nie poddawać.

Czcić go, ale nie współpracować z nim.

Strach już mnie nie powstrzymał.

Odważnie wszedłem w burzę.

Nadal mam strach, ale on nie ma już mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.

Zaprosiłem więc wstyd do mojego serca.

Pozwoliłem mu płonąć.

Powiedział mi -staram się tylko chronić twoją wrażliwość.

Podziękowałem drogiemu wstydowi i tak wszedłem w życie, niezawstydzony, ze wstydem jako kochankiem.

Kiedyś głęboko w moim sercu był wielki palący smutek.

Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.

Przepłakałem z nim oceany.

Wyschły doliny moich łez.

I znalazłem radość właśnie tam.

W samym sercu mojego smutku.

To pęknięcie serca nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.

Myśli które się nie zatrzymywały.

Myśli, które nie były ciche.

Przestałem więc próbować je uciszyć.

I spadłem z poziomu umysłu w objęcia Ziemi.

W błoto, gdzie trzymano mnie silnie jak drzewo, niewzruszonego, bezpiecznego.

Raz gniew płonął w mych głębinach.

Wezwałem gniew przed swoje oblicze.

Czułem jego szokującą moc.

Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.

W końcu go wysłuchałem.

I krzyczał -

„Szanuj się od teraz natychmiast!”

„Mów z pasją swoją prawdę!”

„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”

„Idź swoją drogą z odwagą!”

„Niech nikt nie mówi za ciebie!”

Gniew stał się uczciwym przyjacielem.

Prawdziwym przewodnikiem.

Piękne dzikie dziecko.

Kiedyś samotność cięła mnie głęboko.

Próbowałem się oderwać i odrętwiać.

Uciekłem do ludzi, miejsc i rzeczy.

Udawałem nawet, że jestem szczęśliwy.

Ale wkrótce nie mogłem już biegać.

I wpadłem do serca samotności.

I umarłem i odrodziłem się w niezwykłej samotności i bezruchu.

To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.

Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.

Moje serce jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.

Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi i wszystkie mają we mnie dom, wszystkie do mnie należą i mają godność.

Jestem wrażliwy, miękki, delikatny, z ramionami owiniętymi wokół mojego wewnętrznego dziecka.

I w mojej wrażliwości i w mocy mojej.

W mojej kruchości jest niezachwiane Teraz.

W głębi moich ran, w tym, co nazwałem „ciemnością”, znalazłem płonące Światło, które prowadzi mnie teraz w walce.

Stałem się wojownikiem, kiedy zwróciłem się do siebie. I zacząłem słuchać.

Jeff Foster 💟

#ludzie #pasta #zdrowie #psychologia #wojownik #teksty #lucznik

Data: 01.12.2019 15:35

Autor: FiligranowyGucio

Zmieniam się ;)

Perspektywy. Ośrodek Relacji i Zdrowia Psychicznego

https://www.facebook.com/osrodek.perspektywy/

To, jakie mamy postawy w dorosłym życiu, opowiada o naszych dotychczasowych doświadczeniach, przeżyciach. Tym, jak chcemy z tego skorzystać, jak umiemy z tego skorzystać. Czy nasze doświadczenia z domu rodzinnego nas uskrzydlają, czy chcemy się od nich odciąć i czy nam się to udaje.

#psychologia #ciekawostki #ludzie #powiedzenia #melonek

Antoni Kępiński – Rzadki przykład człowieka

Data: 26.11.2019 11:48

Autor: FiligranowyGucio

swiatlekarza.pl

"Symboliczne jest to, gdzie w klinice psychiatrii znajdował się gabinet Kępińskiego, w którym przyjmował pacjentów. To były podziemia, piwnice. Przez okno w gabinecie widać było tylko nogi przechodniów. Zajął pokój z grubymi, pancernymi drzwiami, z otworem do podawania posiłków, w którym za czasów austriackich przetrzymywano tych najciężej chorych, najbardziej agresywnych. (…) Zaczynał proces zdrowienia w miejscu, które było symbolem upodlenia tego pacjenta. (…)

Kochany, szanowany i podziwiany przez pacjentów. To z ich wspomnień dowiadujemy się najistotniejszych prawd: „otwierały się drzwi, pacjent wchodził, Kępiński mówił: cieszę się, że cię widzę; dobrze, że przyszłaś. Był bardzo serdeczny”. „Miałem szczęście być jego pacjentem przez kilka lat. Nie waham się użyć określenia „szczęście”, choć do jego gabinetu sprowadziła mnie choroba, a więc cierpienie… Był równorzędnym partnerem tych „podróży w głąb mojej duszy”. Ja czułem się jego przewodnikiem, bo to było moje wnętrze, nie jego. Poruszaliśmy się, jak by to była wyprawa grotołazów do niezbadanego, podziemnego labiryntu. Ja szedłem pierwszy i mówiłem, co widzę. Jednocześnie czułem się asekurowany przez postępującego za mną krok za krokiem profesora”.

#psychologia #terapia #zdrowie #ludzie #wspomnienia

Data: 03.11.2019 15:28

Autor: FiligranowyGucio

Praktycznie o psychologii_fb

https://www.facebook.com/Praktycznie-o-psychologii-328958187725549/

TRIADA DEPRESYJNA

Opracowana i przedstawiona przez Beck'a triada depresyjna. Model wzorców myślenia o sobie, innych (świecie) i przyszłości w depresji.

Niekonstruktywne i zniekształcone przekonania można zmienić. Podobnie z automatycznymi myślami (uporczywe, nagłe, często nieprzyjemne) – można z nimi pracować i nabierać do nich dystansu.

#depresja #psychiatria #psychologia #ludzie

Data: 04.10.2019 02:26

Autor: Monte

Taka myśl mnie naszła skąd jest taka fala przegrywów, ludzi którzy nie potrafią odnaleźć się w życiu.

Najczęściej przegrywy są z rodzin dysfunkcyjnych, ale tu musimy przenieść się do rodziców przegrywa.

Rodzice dojrzewali w czasach komunizmu, brak perspektyw na życie, awans społeczny był wręcz niemożliwy, brak motywacji do osiągania czegokolwiek sprwaiło że ludzie często popadali w alkoholizm, oczywiście najczęściej DDA jest "dziedziczone" i już dziadkowie musieli być dysfunkcyjni.

Ale mimo wszystko wychodzili na zewnątrz, poznawali nowych ludzi, nabywali umiejętności interpersonalnych, poznawali partnerki/partnera i zakładali rodzine, popadając dalej w alkoholizm i wychowywali swoje dzieci gorzej niż zwierzęta, gdzie dziecko czuło stres, strach od najmłodszych lat, nie zaznało miłości, nie było kochane, było odtrącane, nie miało żadnego wsparcia, było samotne itd…

Również standard życia się podniósł i jak takie dziecko trafia w srodowiska normalnych, zdrowych dzieci które są bogatsze, to te dysfunkcyjne będzie czuło się wyizolowane, że nie pasuje do nich, że jest wyalienowane, nie potrafi się zachować bo nie ma nabytych takich umiejętności bo rodzice mu ich nie przekazali i te zdrowe dzieci będą się znecać na biedniejszym dziecku, więc dziecko się odetnie od ludzi tworząc fobie społeczną

Teraz mamy komputery, technologie więc przegrywy uciekają z życia realnego do wirtualnego gdzie poznają osoby o podobnych przeżyciach, osoby które je rozumieją. Odcinają się kompletnie od życia IRL kosztem umiejętności interpersonalnych, nie potrafią się odnaleźć w życiu prawdziwym, nie są dynamiczni, nie potrafią rozmawiać, okazywać uczuć, będą czuli zagrożenie wśród ludzi ponieważ byli prześladowani w szkole, będą nieufni, samotni z depresją z ciągłym stresem i strachem przed kolejnym odtrąceniem.

Obserwuje takie środowiska i mam rakie przemyślenia, bardzo mocno interesuje się psychologią.

#psychologia #ddd #dda #przegryw #przemyslenia #przemysleniamontesa

Data: 02.10.2019 19:48

Autor: Moody

Jak jest w was z wybaczaniem?

Nie potrafię w 100% wybaczyć. Mogę rozmawiać ze swoją ex (z którą rozstanie było dość burzliwe), wszystko jest ok na pierwszy rzut oka. Jednak jak usłyszę że coś się u niej w życiu pieprzy to mam autentyczną satysfakcję. Cała akcja z nią działa się dość dawno temu, zdroworozsądkowo to już mam gdzieś co ona robi. Gadałem z paroma ludźmi o tym i stwierdzili że oni nie mają problemu w takich sytuacjach, wybaczają całkowicie. Tylko ja jestem jakiś zjebany czy ktoś też tak ma? 乁(ツ)

#relacje #psychologia

Data: 06.09.2019 20:52

Autor: FiligranowyGucio

Dysfunkcjonalne myśli

Fragment książki Lęk i Fobie E. Bourne.

"Innym powodem utrzymywania się twojego lęku może być to, że spostrzegasz

silną potrzebę „trzymania wszystkiego pod kontrolą”. Często przeceniasz

prawdopodobieństwo jakiegoś zagrożenia lub przygotowujesz się

na wyobrażoną katastrofę – w ten sposób stan napięcia i czujności daje ci

poczucie kontroli. Twoją czujność uprawomocnia poczucie kontroli, jakie

ona ci daje. Niestety, rezultatem może być ciągłe narastanie napięcia aż

do momentu, w którym gonitwa myśli wydaje się nie do opanowania i nie

myślisz już w zasadzie o niczym innym, jak tylko o zagrożeniu i katastrofie.

To z kolei prowadzi do większego lęku i napięcia. Jedynym sposobem

wydostania się z tego błędnego koła jest puszczenie wolno i odprężenie się.

Następny krok, relaksacja, ma decydujące znaczenie dla uspokojenia twojego

umysłu i ustalenia wzorców negatywnego myślenia."

#choroby #religia #psychologia #negatywizm #heheszki

Data: 06.09.2019 19:18

Autor: FiligranowyGucio

Natręctwo czy raczej choroba zakaźna?

Nerwica natręctw to potoczna nazwa zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Nerwica lękowa charakteryzuje się lękiem wolnopłynącym lub nagłymi atakami lęku. W nerwicy natręctw głównymi objawami są obsesje, czyli natręctwa myślowe i kompulsje (natrętne czynności, rytuały), którym towarzyszy lęk.

Lęk wywołany apokaliptycznymi wizjami zawartymi w biblii…

#chrzescijanstwo #afera #religia #heheszki #choroba #psychologia

Data: 02.09.2019 21:58

Autor: Kiszony

……."who was falsely accused of burning the Koran"

https://www.bbc.com/news/world-asia-34783511

Wideo z zajścia

https://www.liveleak.com/view?i=9b3_1426929362

….co czujesz patrząc na to, co czyni ten obłęd?

https://polskatimes.pl/niemieccy-cywile-tez-mordowali-wiezniow/ar/359089

#przemyslenia #ludzie #psychologia

Data: 13.08.2019 07:00

Autor: Ijon_Tichy

Hej Lureczki i Lukierki!

Znalazłem swoje stare opracowanie książki Desmonda Morrisa pt. "Ludzkie zoo". Wrzucam opracowanie jednego z rozdziałów, bo uważam je za bardzo ciekawe :) polecam też książkę.

KLUB DOMINACJI

– U niektórych owadów jadowitych, np. u osy ubarwienie ostrzega potencjalnego agresora o jadowitości. Są pewne muchy niejadowite, które imitują ubarwienie osy, czerpiąc korzyść z nie swoich zasług – udają sygnał jadowitości, stwarzają pozór dominacji. Podobnie jest z ludźmi: stwarzają pozór dominacji robiąc rzeczy, które są typowe dla członków danego „klubu dominacji” (typowe snoby, tzw. „pozerzy”).

– Naśladownictwo wymaga często poświęceń, ponieważ naśladowcę przeważnie tak na prawdę jeszcze nie stać na realizowanie zachowań typowych dla wyższego statusu. Jeżeli stać go na mały samochód, kupi średni, jeżeli stać go na średni, kupi duży itd. (większe modne światła, zagraniczny i sportowy, ekskluzywnej marki…). Cały system sprzedaży ratalnej, hipotek i kredytów bankowych funkcjonuje dzięki silnie działającemu i podsycanemu pędowi ku górze, który uwidacznia się jako naśladownictwo dominacji.

– Faktyczna dominacja wiąże się z faktyczną władzą i wpływem na podwładnych, nie zaś z posiadaniem najnowszego modelu telefonu. Naśladowca jedynie zaspokaja swój głód dominacji poprzez snobizm, swoją próżność i komunikuje gotowość do przyłączenia się do faktycznie dominujących, ale nie daje na to żadnej gwarancji. Jest wielu przegranych, a tylko nielicznym rzeczywiście udaje się uzyskać status – dominację.

SKUTKI NAŚLADOWNICTWA DOMINACJI – frustracja i agresja

– Naśladownictwo dominacji skazuje większość na porażkę, a na dodatek ograbia ich z czasu, energii i pieniędzy. PRYKŁAD: ojciec zaniedbuje rodzinę poświęcając się walce o dominację na zewnątrz. Wg. Desmonda Morrisa może to doprowadzać do wypaczenia postrzegania ról płciowych dzieci w okresie dorastania – dostrzegły one, że nieobecny ojciec stracił główną rolę w rodzinie. Brak rodzicielskiej aktywności ojca nigdy nie zostanie zrekompensowany. Ojciec może wygrać w walce o dominacje, a przegrać w rodzinie, albo poświęcić się bliskim rezygnując z walki o dominację i przeżywając rozczarowanie, albo – co gorsza – przegrać w walce o dominację tracąc wpływ na rodzinę, czyli przegrać podwójnie.

– Rodzi to u niektórych członków superplemienia frustrację walki o dominację. Przejawia się u ludzi niekiedy w dosłownie zabójczy sposób. Przykład: dwa zwierzęta rywalizujące nie atakują siebie mimo wrogości z lęku przed sobą. Agresję kierują gdzie indziej, na słabszego osobnika i wyładowują na nagromadzoną wściekłość, mimo, że nie zrobił nic, co mogłoby te agresję uzasadnić (jest po prostu mniej groźny niż faktyczny rywal). U człowieka: podwładny nie ośmieli się skierować gniewu na przełożonego, ale przekierunkowuje frustrację na przykład na swoją nieszczęsną żonę, dzieci lub psa, podwładnych, sprzęt domowy, albo doprowadza się do wrzodów lub nadciśnienia, w ostateczności popełnia samobójstwo (jedną z głównych przyczyn samobójstw jest przeadresowana na samego siebie agresja).

– Tam gdzie trwa zażarty wyścig o status, tam liczba samobójstw jest większa. Średnia samobójstw w wielkich miastach i metropoliach jest większa niż w rejonach wiejskich. Samobójstwa mężczyzn są częstsze. Kobiety, coraz bardziej się emancypując, doganiają mężczyzn we frekwencji w wyścigu o status – nadrabiają też proporcjonalnie w statystyce samobójstw. Liczba samobójstw rośnie w okresach kryzysów gospodarczych. Spada natomiast podczas wojny – „po co zabijać samego siebie, skoro można zabijać innych”.

– W krajach o wysokiej liczbie morderstw samobójstw jest mniej, a w tych w których jest mniej morderstw notuje się więcej samobójstw.

FIKCYJNE ROZŁADOWANIE AGRESJI

– Powszechne zjawisko oglądania fikcyjnej przemocy w kinie (grach komputerowych) również jest pewnego rodzaju sposobem na rozładowanie drzemiącej w człowieku frustracji w związku z dominacją, jakiej doznają w rzeczywistości.

– Fikcyjne rozładowanie jest tylko chwilowe, człowiek po chwili wraca do rzeczywistości i podlega tej samej dominacji, co przedtem. To „drapanie po ukąszeniu owada” – pomaga przez chwilę, a tak na prawdę pogarsza sprawę i prowadzi do stanu zapalnego.

ZABIJANIE ZWIEZĄT KIEDYŚ I TERAZ

– Kiedyś dla przeżycia: pożywienie, obrona.

– Dziś również dla celów naukowych, przeciw szkodnikom oraz dla przyjemności zabijania (walki psów, walki byków, kogutów). Ostatni cel jest innowacją czasów, w których powstały ponadplemienne, większe skupiska anonimowych dla siebie ludzi. W pozostałych występuje okrucieństwo, ale nie jest ono ich cechą główną.

– Kiedyś myśliwy miał do swoich ofiar szacunek mając z nimi pewne naturalne relacje. Dziś tego zabrakło. Dziś, poprzez większą świadomość naukową, ludzie nabierają pewnego szacunku do zwierząt, ale też jedynie częściowo. Zwierzęta wciąż służą bardzo często jako obiekt rozładowywania agresji.

#ludzie #zwierzeta #socjologia #spoleczenstwo #psychologia #zoologia #ciekawostki #ksiazki

Data: 29.07.2019 18:23

Autor: FiligranowyGucio

Instytut Psychologii Zdrowia

Założenia i misja

Podstawowym celem działalności Instytutu jest innowacyjne stosowanie wiedzy i metod psychologicznych do rozwiązywania problemów osobistych i zdrowotnych. Od początku naszej działalności szczególną uwagę poświęcalismy osobom które miały w dzieciństwie lub aktualnie mają "cięzkie życie" w rodzinach z powodu, nadużywania i uzależnienia od alkoholu a także, tym którzy cierpią z powodu przemocy w rodzinie… http://psychologia.edu.pl/o-nas/misja.html

Wykłady profesora Jerzego Mellibrudy

http://psychologia.edu.pl/filmy-wideo.html

https://www.youtube.com/user/ipzptp

Jerzy Mellibruda (ur. 22 lipca 1938) – profesor w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, doktor habilitowany, psycholog, specjalizujący się w problematyce uzależnień, autor licznych prac z dziedziny psychologii, w tym szczególnie problemów alkoholowych…

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Mellibruda

#psychologia #terapia #nauka #alkohol #przemoc #ludzie

Data: 28.07.2019 08:53

Autor: Ijon_Tichy

Cześć wszystkim. Oto garść wiedzy na temat religii i drzemiącej w człowieku psychologicznej potrzeby duchowości, religii.

Z pewnością wielu ludzi obruszy się na stwierdzenie, że religia jest wręcz nieunikniona, potrzebna i konieczna. Czy takie odruchowe, bezrefleksyjne odrzucenie tej myśli świadczy o racjonalnym podejściu do rzeczywistości? Z pewnością nie. Twierdzę, że postulat wojujących ateistów (antyteistów), by wykorzeniać potrzeby religijne z człowieka, świadczy (jeśli nie o złej woli), to po prostu o braku wiedzy społecznej, psychologicznej, a także o tym, że temat jest ideologicznie i emocjonalnie dewastowany w dyskusji. Domagać się bowiem, by ludzkość pozbyła się religii, to tyle, co starać się zmusić ją do tego, by amputowała zasadniczą część swojego człowieczeństwa i była skrojona na jedną, urojoną miarę – czy tego typu totalitarne zapędy nie brzmią złowieszczo znajomo?

Istnieje wiele wybitnych prac na ten temat. Ja zacytuję tylko niektóre.

Prof. Jerzy Vetulani, wybitny polski neurolog wprost wyraża pogląd, że religijność jest czymś dla człowieka naturalnym. Potrzeby religijne są nieodłączną, wręcz fundamentalną częścią człowieczeństwa. W pracy zbiorowej pt. Psychologia wierzeń religijnych (1990 r.) czytamy: „Wszystkie społeczeństwa ludzkie cechuje jakiś system wierzeń, dlatego należy przyjąć, że istnieją jakieś ważne determinanty tego zjawiska, stanowiące część genetycznego wyposażenia człowieka i aktywowane przez środowisko, w jakim on żyje.” Dlatego w każdym okresie istnienia gatunku ludzkiego, w każdym systemie kulturowym ludzkość tworzyła systemy religijne, które są odpowiedzią na drzemiące w nim immanentnie poczucie istnienia czegoś więcej, czegoś wymykającego się zmysłom.

Systemy religijne wynikają, z psychologicznej i społecznej potrzeby gatunku ludzkiego, odpowiadają na te potrzeby, a co za tym idzie są zjawiskiem koniecznym i pozytywnym. "To właśnie ten aspekt pozytywny sprawia, że u Niklasa Luhmanna – niemieckiego socjologa i teoretyka społecznego (ale także i u wielu innych naukowych badaczy i krytyków), pojawia się niepisana umowa o ochronie systemów religijnych, przed sięgającą ich podstawowych struktur krytyką." Funkcje religii (1977 r.).

Wierzenia pełnią w życiu człowieka funkcję orientującą i mają pozytywny wpływ na rozwój osobowości – jak mówi Kazimierz Jankowski, polski naukowiec i psychiatra wykładający na uniwersytecie w Kansas. Twierdzi on, że łatwo wykazać, iż wierzenia redukują niepokój, dodają otuchy, utrzymują spójność społeczną. Natomiast tzw. zwane 'racjonalne' oceny rzeczywistości nie stanowią skutecznego narzędzia adaptacyjno-poznawczego” – pisze Jankowski.

Ann i Barry Ulanov stwierdzają, iż religia roztacza ochronną kontrolę nad doświadczeniem, co pozwala mu się łączyć z całą resztą postrzeganej rzeczywistości i jednocześnie sama ją przenika. Religia zbliża do rzeczywistości poprzez swój dobroczynny dla umysłu wpływ , choćdrugiej strony źle podana religia, system wierzeń może oddzielić od rzeczywistości blokując doświadczenie psychiczne.

Również „drugi ojciec psychologii” – Carl Gustaw Jung – w przeciwieństwie do Freuda uważa religię za niezbędny składnik doświadczenia ludzkiego, sprawujący kontrolę nad podziemnym pulsującym obszarem myślenia nieukierunkowanego. Człowiek nie jest w stanie skutecznie nad sobą panować bez religii. Nie umie opanować bogactwa swojego życia wewnętrznego, szczególnie sfery podświadomości. Dlatego jung interpretuje termin „religia” dosłownie, odwołując się do jego etymologicznego znaczenia: religiare znaczy „wiązać powtórnie”. A z czym wiąże nas religia? Według junga, to religia skutecznie wiąże człowieka z bezpośrednim, indywidualnym doświadczeniem numenicznym i nadaje mu sensowne, uchwytne znaczenie.

Jung opracował teorię religii, wyrażającą jej nieuniknioność oraz dobroczynność dla ludzkiej psychiki. W swojej koncepcji indywidualizacji – procesu, w którym osobowość dąży do osiągnięcia pełni – Jung opisuje psychologiczny odpowiednik doświadczenia religijnego, kryjącego się za napomnieniami Jezusa. Jung przekłada przeżycie religijne na język psychologiczny: ego, stanowiące centrum świadomości jednostki, może realizować się tylko poddając się większemu autorytetowi jaźni, będącej centrum całej psychiki, zarówno świadomej, jak i nieświadomej.

Temat jest wręcz nie do wyczerpania, a ja podzieliłem się z wami tylko niektórymi wnioskami spośród wielu. Konkludując: dobrze podana religia jest czymś jak najbardziej potrzebnym i dobroczynnym zarówno dla człowieka, jak i dla całego społeczeństwa.

#nauka #socjologia #psychologia #religia #wiedza #wojnaidei #ateizmurojony

Data: 23.07.2019 15:54

Autor: FiligranowyGucio

Fragment książki Bogdana de Barbaro Schizofrenia w rodzinie…

"Zwraca uwagę fakt, że w praktyce ów dialog, dyskusja nad tym, co będzie

dobrą zmianą, rzadko jest w tym trójkącie prowadzona. Władzę przejmuje

psychiatra. Przejawia się to w prawie do definiowania sytuacji

i w nadawaniu nazw wydarzeniom i przeżyciom pacjenta. W konsekwencji

psychiatra przejmuje także decyzje co do poczynań w sprawie pacjenta."

Bez komentarza…

#dobrazmiana #polska #polityka #ksiazki #psychiatria #psychologia

Data: 14.07.2019 14:06

Autor: drewniany

"Całuj te buty!"

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-07-12/caluj-te-buty-no-caluj-grupa-nastolatkow-neka-chlopca-bulwersujace-nagranie-od-widza/

Mirror

"Ustąp głupszemu"

"Nie reaguj na zaczepki to im się znudzi"

"Dobro zawsze zwycięża"

"Nie obchodzi mnie kto zaczął, podajcie sobie rękę na zgodę"

"Liczy się charakter"

"Dobroć, ciężka praca i uczciwość zawsze popłacają"

"To dzieci/młodzież tylko się zaczepiają, nie zrobią nikomu krzywdy"

"Pewnie sam ich prowokujesz"

"Ludzie którzy poniżają i wykorzystują słabszych są nielubiani"

"Dziewczynom podobają się faceci wrażliwi i empatyczni"

"Dorośli nie powinni się wtrącać, chłopak ma być twardy i radzić sobie sam"

"Nie wolno bić nawet w samoobronie"

"Bądź grzeczny"

"To twoje najpiękniejsze lata życia, poczekaj aż do roboty pójdziesz"

"Wszyscy ludzie są równi"

"Psycholog? Przecież on nie jest chory psychicznie"

#przegryw #patologia #psychologia

Data: 14.07.2019 13:09

Autor: FiligranowyGucio

Słowo na niedzielę ;)

Urojenia stanowią grupę zaburzeń treści myślenia i są specyficzne w przebiegu wielu chorób psychicznych. Urojenia polegają na utrzymywaniu za wszelką cenę pewnych przekonań, mimo przesłanek wskazujących na ich nieprawdziwość.

Urojenia mogą występować w psychozach, zwłaszcza w przebiegu schizofrenii (niekiedy urojenia występują również w psychozach alkoholowych). W zaburzeniach urojeniowych pacjent jest przekonany o słuszności swoich przekonań o istnieniu pewnych rzeczy, zjawisk czy zdarzeń, które w rzeczywistości nie istnieją lub nie mają takiego znaczenia, jakie przypisuje im chory.

Urojenia wielkościowe

W przypadku urojeń wielkościowych chory wyolbrzymia własne możliwości czy cechy osobowościowe. Nierzadko podtrzymuje fałszywe przekonanie co do zajmowanej pozycji społecznej. Uważa się np. za osobę sławną, zajmującą poważne stanowisko zawodowe (lekarz, nauczyciel akademicki, policjant, prawnik). W przebiegu niektórych chorób (np. w schizofrenii) osoba chora może uważać się za władcę (prezydenta, cesarza, króla) lub potomka znanych i wpływowych ludzi.

https://www.chillizet.pl/Zdrowie/Psychologia/Urojenia-rodzaje-ksobne-nihilistyczne-paranoidalne-wielkosciowe-11442

LUDZKI NARCYZM JEZUSA

Fragmenty

Narcystyczny Jezus to genetyczny spadkobierca charakteru swego boskiego ojca.

O ile egzemplifikacją domagania się od innych zaspokajania wszystkich

swoich potrzeb w przypadku Jahwe była potrzeba czci wyrażająca się składaniem

ofiar (np. Kpł 1-7), to w przypadku Jezusa jest to potrzeba wiary (Mk 9.19; Mt

8.10; 9.29; 17.20). Można też w nim dostrzec klasyczny przykład złego wychowania,

które wielu badaczy uznaje za główny czynnik powstania narcyzmu…

Przypisywanie Jezusowi niezwykłych czynów jako projekcja narcystycznych

fantazji

3.4.1. Ukazanie się najbliższym uczniom w świetlistej postaci (Mt 17.1-9)

3.4.2. Przeświadczenie, że może słowem doprowadzić do uschnięcia drzewa (Mk

11.13-14, 21)

3.4.3. Przypisywanie mu umiejętności uzdrowicielskich i cudotwórczych: wyleczenia

chorych psychicznie (Mk 1.23-26; 5.2-13; 9.17-27) i trędowatego (1.40-42)

poprzez wypowiedzenie formuły słownej, uzdrowienie ślepca poprzez: splunięcie

mu w oczy (8.22-26), wypowiedzenie kilku słów (10.46-52), albo dotyk (Mt 9.27-

30), uzdrowienie sparaliżowanego (Mk 2.3-12), w tym także na odległość (Mt 8.5-

13), nakarmienie tysięcy ludzi kilkoma chlebami i rybami (Mk 6.35-44; 8.1-10),

przywrócenie uschłej ręki do dawnego stanu (Mk 3.5) i uciszanie sztormu słowem

(Mk 4.37-39)…

Jezus miał osobliwy stosunek(hipokryzja) do zasad ekonomii: z jednej strony gardził pracą

(słynne słowa o ptakach, które jedzą nie pracując [Mt 6.26]), swoim uczniom zabronił

gromadzenia majątku (Mt 6.19), osiągnięcie doskonałości etycznej uzależniał

od rozdania majątku (19.21), zaś ze świątyni wyrzucił kupców (Mt 21.12);

z drugiej strony zezwalał uczniom na kradzież zboża (Mk 2.23-28) i pozwalał, żeby

jego samego i jego zwolenników utrzymywali bogaci sponsorzy (Łk 8.3).

Podobnie jak Mojżesz, Mahomet, Zaratusztra i inni twórcy religii, ma on usposobienie

ekstremalne: jest „opętany”, egocentryczny, odznacza się narcyzmem, maniakalną

depresją, cechami paranoika i amoralnością. Jest geniuszem religijnym

przeżywającym wizje apokaliptyczne i narcystyczne projekcje. (…) To, że żąda od

innych bezgranicznego poświęcenia się dla niego, nie jest etyczne. Chrześcijanie

w ogóle nie uświadamiają sobie tego, iż w charakterze Jezusa kryją się bezwzględność

i brak szacunku dla innych ludzi. (…) Większość chrześcijan starannie wypiera

tego anarchistycznego Jezusa ze swojej świadomości. To, czego on uczy, jest

w rzeczywistości diametralnie odmienne od chrześcijaństwa kościoła i statecznych

mieszczan, dla których najwyższymi wartościami moralnymi są małżeństwo i rodzina.

Skrajnym przejawem narcyzmu Jezusa jest utożsamianie się z bogiem, którego

nazywa ojcem. Przyczyn tego stanu rzeczy psycholog Aleksander Lowen (1995)

upatruje w złym wychowaniu:

Taka identyfikacja z rodzicem rozszczepia tożsamość dziecka. Dzięki niej dziecko

przejmuje w całości wartości rodzica (= Jahwe) i tworzy odzwierciedlający je obraz

samego siebie. Jednocześnie dziecko musi odrzucić „ja”, którego rodzic nie zaakceptował

– to znaczy uczucia cielesne i pragnienie niezależności. W trakcie tego

procesu wartości rodzica stają się ważniejsze niż wartości związane z ciałem i jego

uczuciami. Bycie wyjątkowym to bycie ponad swoje cielesne „ja”. Dziecko zaczyna

wierzyć, że tym, co rodzic odrzucił była jedynie jego „niższa” natura. To złudzenie

łagodzi ból, który następnie ulega zaprzeczeniu. Nowy obraz samego siebie

u dziecka zyskuje status będąc wyrazem jego „wyższej” (= boskiej) natury(s. 120).

Odrzucenie swojego „ja”, o którym wspomniał Lowen, najpełniej widać w słowach

Jezusa: „nie moja, lecz twoja wola niech się stanie” (Łk 22.42).

Ścisły związek religii z postawami narcystycznymi pokazało studium P.J.

Watsona, Nathaniela D. Jonesa i Ronalda J. Morrisa (2004:285-287). Badacze ci

stwierdzili, że dążenie do wolności w znaczeniu religijnym czyli wolności absolutnej,

ma podłoże narcystyczne i jest motywowane egoistyczną chęcią maksymalizacji

zysku, co przekłada się na polepszenie stopy życiowej i wzrost społecznego

prestiżu. Zarówno cytowane przez nich studia, jak i badania J. Fostera,

K. Campbell i J. Twenge z 2003 roku pokazują, że mężczyźni są bardziej narcystyczni

niż kobiety (por. Pinsky, Young, Stern 2009:125-126). Narcyzmem

można więc tłumaczyć niechęć hierarchii katolickiej do dopuszczenia kobiet do

kapłaństwa.

Narcyzmu nie da się oddzielić od monoteizmu, gdyż są one dwoma stronami

tej samej monety. Narcyzm Jahwe i Jezusa powiela się w narcyzmie Allaha.

Narcystyczne tendencje w islamie dostrzegła m.in. Bożena Prochwicz-Studnicka

która stwierdziła „Długotrwałe programowe ugruntowywanie w klasycznym

świecie islamu orientacji narcystycznej” …

#religia #chrzescijanstwo #psychologia #narcyzm

Data: 09.07.2019 13:43

Autor: FiligranowyGucio

Bardzo dużo mówi się w tv i różnych mediach o środowiskach LGBTHIV,księżach KK itd.,czytając dziś książkę WPROWADZENIE DO PROBLEMATYKI NARCYZMU-OD KLASYCZNYCH KONCEPCJI NARCYZMU DO NARCYZMU KULTURY ZACHODNIEJ Tomasza Olchanowskiego i Jacka Sieradzana natknąłem się na bardzo intersujące fragmenty…Polecam całość,miłej lektury :)

https://docplayer.pl/13140258-Narcyzm-pod-redakcja-jacka-sieradzana.html

Obecnie nikt (poza religijnymi konserwatystami) nie traktuje zmiany płci jako czynu narcystycznego, mającego służyć zadowoleniu ego. Osoby, które decydują się na tak radykalny i nieodwracalny w swych konsekwencjach zabieg, robią to z konieczności, po prostu dlatego, że nie mogą żyć w ciele, w którym się urodziły,gdyż się z nim nie identyfikują. Traktują je jako coś obcego, nie swojego.Czują się więźniami własnej cielesności niczym starożytni Grecy, który uznawali ciało (gr. soma) za więzienie (sema) umysłu.

Najbardziej rzucającą się w oczy cechą osób transseksualnych jest narcyzm.Charakteryzuje on zarówno transseksualnych mężczyzn, jak i transseksualne kobiety. Transseksualiści zwykle odnoszą wszystkie wydarzenie do siebie i wykazują

mało zainteresowania osobami, które ich otaczają. Wynikiem tego jest ukształtowanie się pewnego stereotypu emocjonalnego.

str.48

Zbyszko Melosik (ur. 25 kwietnia 1956 w Poznaniu) – polski socjolog edukacji i pedagog, profesor nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki Wydziału Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

#psychologia #narcyzm #ludzie #playboy #milosc

Zaburzenia osobowości: jak je diagnozować i leczyć?

Data: 07.07.2019 11:28

Autor: FiligranowyGucio

polityka.pl

" Czasami otoczenie nalega na leczenie, bo nie jest w stanie już dłużej wytrzymać roszczeniowości, uciekania w chorobę, przekraczania granic, agresji wyrażanej wprost albo pośrednio. Zdarza się też, że pacjenci są leczeni z innym rozpoznaniem niż zaburzenia osobowości: od zaburzeń lękowych, adaptacyjnych, odżywiania, uzależnień po depresję czy schizofrenię. Kiedy po latach terapii nie ma poprawy, okazuje się, że należy zweryfikować diagnozę."

#psychologia #ludzie #leczenie #psychiatria

Ludzie cierpiący na depresję używają języka inaczej. Ich stan da się "wyczytać"

Data: 25.05.2019 17:47

Autor: cytrynkaa97

national-geographic.pl

Wystarczy posłuchać by dowiedzieć się co w duszy gra lub dolega. Psychiatrzy i psycholodzy zwracają uwagę na fakt, że depresja zmienia postrzeganie całego świata u człowieka. Zmienia się także sposób komunikacji, co pokazują badania opublikowane w Clinical Psychological Science.

#nauka #depresja #psychologia #psychiatria #ciekawostki #feels

Data: 13.05.2019 10:21

Autor: FiligranowyGucio

Rośnij w siłę Fb

Granice naszego umysłu wyznaczają granice naszych możliwości.

Gdy zaczynamy sobie stawiać „granice” tego co możemy zrobić i na co nas stać, zaczynamy podświadomie sabotować sami siebie. Obraz nas samych, który tworzymy w naszej głowie zaczyna wyznaczać granicę naszych potencjalnych możliwości. Pamiętaj „realne” do wykonania jest względne. Nie ma ustalonej granicy. Każdy ma inne limity i jakieś ograniczenia, ale każdy z nas może starać się przesuwać swoje granice.

Gdzie jesteś teraz? Czy to wszystko na co Cię stać? Jak wiele jeszcze możesz osiągnąć?

Bądź na bieżąco z codzienną dawką inspiracji i motywacji.

Sprawdź 👉 www.rosnijwsile.pl

i Rośnij w siłę!

#rozwojosobisty #psychologia

Awans społeczny zależy od genów

Data: 10.05.2019 14:17

Autor: FiligranowyGucio

psychologia.net.pl

Kariera od zera do milionera? Mrzonka. – Ludzie awansują w hierarchii społecznej znacznie rzadziej, a elity są w stanie znacznie dłużej utrzymać swój zamknięty status niż sądzili dotąd ekonomiści i socjolodzy. Nie mamy na to wpływu, bo mobilność społeczną w dużej mierze dyktuje biologia – twierdzi prof. Gregory Clark, ekonomista z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

#ludzie #psychologia

Greg Clark, CBE, FAcSS – urbanista, jest autorem, globalnym doradcą, przewodniczącym i dyrektorem niewykonawczym. Clark doradzał ponad 100 miastom, 20 rządom krajowym i wielu organom, w tym OECD, Brookings Institution, Bankowi Światowemu i Urban Land Institute (ULI) w zakresie strategii rozwoju miast i inwestycji.[1][2] Doradza również globalnym inwestorom i firmom świadczącym usługi korporacyjne, jak dostosować się do liderów miast[3].

Przetłumaczono przy pomocy www.DeepL.com/Translator

Data: 29.04.2019 18:32

Autor: mosiek

https://www.youtube.com/watch?v=FiCsrIB1qbQ

#psychologia #redpill

Bardzo dobry film dla bardziej inteligentnych osób. W skrócie "dlaczego sprytni faceci są takimi tchórzami?".

Ogólnie wyjmę trochę z tego co facet mówi, bo jest naprawdę mocny, tj. ma rację w sytuacji mocnych intelektualnie gości:

Dlaczego sprytni faceci są takimi tchórzami? Bo widzą sytuacje z wielu kątów. Bo widzą potencjalne efekty lub wyniki każdej sytuacji. I są w stanie zobaczyć wszystkie "przeciw". Np. nie grają w loterie, bo zdają sobie sprawę z nikłej szansy na wygraną. Bo nigdy nie postawią na zakład w którym wiedzą że przegrają. (Pewność gra tutaj dużą rolę, tzn. pewność inwestycji czasu, pracy, energii, pieniądza i zwrotu z włożonych zasobów.) Powstrzyma się po prostu od robienia tego. Nie podejmie ryzyka. I to się staje nawykiem, brak podejmowania ryzyka. Ostatecznie nie podejmuje się on żadnego ryzyka. Ryzyko nie jest warte nagrody. Jego tchórzostwo jest w tym momencie nawykiem. Zawsze grają bezpiecznie, bo widzą co się dzieje. (Koleś który wraz z czasem grał coraz bardziej w sposób bezpieczny zakończył karierę – ciekawostką jest, że ludzie mu ufali bardziej kiedy ryzykował niż kiedy zaczął grać bezpiecznie.) Trzeba mieć jaja. Odwagę. Podejmować ryzyko. W życiu się próbuje, doznaje porażek, i znów podnosi, tym więcej rzeczy ci się uda. Nie całe życie będzie ci się udawało. Wystarczy że raz ci się uda. Jak dostaniesz tę rzecz której oczekujesz. Porażka jest twoim przyjacielem. Nie bądź głupi grając ciągle bezpiecznie, bądź sprytny.

Data: 29.04.2019 17:35

Autor: FiligranowyGucio

Kary cielesne w wychowaniu dzieci

Kara fizyczna jako metoda była stosowana od wieków i jest głęboko zakorzeniona w międzypokoleniowym wzorcu wychowawczym. W Piśmie Świętym, w Księdze Przysłów czytamy: Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go – w porę go karci (Prz 13, 24), Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz, nie umrze (Prz 23, 13). Odzwierciedla to pewien styl myślenia o wychowaniu, który był powszechnie akceptowany w przeszłości. Również dzisiaj w społeczeństwie mamy przyzwolenie na stosowanie kar cielesnych. To przekonanie jest wynikiem, że skoro wcześniejsze pokolenia w taki sposób dyscyplinowały dzieci, świadczyć to może o autorytecie oraz niewzruszonej i tradycyjnej roli rodziców. Część opiekunów stosuje bicie jako "formę ostateczną" w przypadku utraty kontroli nad emocjami, inni zaś kary cielesne stosują systematycznie w przekonaniu o ich efektywności wychowawczej. Ok. 50% Polaków uważa bicie za dopuszczalne w wychowaniu, natomiast ponad 70% dzieci doświadczyło chociaż raz kar w formie klapsów, a 3% bicia pasem. Jak wynika z badań zleconych przez Rzecznika Praw Dziecka, 61% polskiego społeczeństwa aprobuje klapsa jako metodę wychowawczą. Blisko 33% dorosłych uważa też, że bicie "jeszcze nikomu nie zaszkodziło". Subiektywna ocena kary fizycznej jako pozytywnej lub tylko nieszkodliwej metody sprawiają, że dorośli nie mają oporu przed jej stosowaniem.

Od 2010 r. zgodnie z art. 96(1) kodeksu rodzinnego i opiekuńczego kary cielesne są w Polsce zabronione. Zgodnie z art. "osobom sprawującym władzę rodzicielską zabrania się stosowania kar cielesnych wobec dzieci". Ogólnie, w polskim prawie karnym przyjmuje się istnienie tzw. kontratypu pozaustawowego karcenia małoletnich, który wyłącza bezprawność stosowania środków przymusu wobec małoletnich, o ile wynika to z konieczności wychowawczej i mieści się w akceptowalnych społecznie normach. Wbrew pozorom chodzi tu nie tylko o tytułowe klapsy, ale np. ograniczenie dziecku wolności poruszania się, gdy chce wbiec na ulicę, albo w nocy włóczyć się po osiedlu, niepozwalanie dziecku na gry na komputerze, czy objadanie się słodyczami. I inne tego rodzaju ograniczenia wolności osobistej.

W innych krajach zakaz kar fizycznych został wprowadzony wcześniej niż w naszej ojczyźnie. W Szwecji zakaz obowiązuje od 1979 r., w Niemczech oficjalnie od 2000 r., innymi krajami są m.in. Norwegia, Ukraina, San Marino, łącznie zakaz wprowadzono w 54 krajach.

Z założenia kara pod postacią klapsa w pośladki, uderzania ręką (uderzenie w twarz lub głowę, po rękach, ciągnięcie za uszy, włosy lub szczypanie), bądź potrząsanie pociechą lub nakazywanie przyjmowania niewygodnej pozycji (klęczenie na twardych przedmiotach, stanie w bezruchu) lub bicie z użyciem różnych przedmiotów ma być korektą działań dziecka, które są niewłaściwe i niepożądane wobec oczekiwań dorosłych oraz zapobiec na przyszłość tego typu zachowaniom.

Część badaczy zajmujących się profesjonalnie zdrowiem fizycznym i psychicznym, m.in. Straus, Baumrind wręcz postulują, że kary cielesne wobec dzieci mogą być uznawane za skuteczne i wręcz konieczne, gdy jest ono realizowane w sposób rozsądny i nie stanowi formy nadużycia wobec dzieci. Ich zdaniem kary fizyczne mogą być stosowane:

przez emocjonalnie wspierających rodziców utrzymujących z dziećmi pozytywne kontakty,

w ramach specyficznych kultur i okoliczności życiowych,

przez rodziców o niskim wykształceniu, którym brakuje umiejętności komunikacyjnych potrzebnych do stosowania innych metod wychowawczych (Straus, Paschall 1998, za Paolucci, Violato 2004).

Inne zdanie prezentują Turner i Finkelhor, którzy w 1996 r. przeprowadzili badania 2 tys. młodych ludzi w ramach Krajowego Badania Wiktymizacji Młodzieży (National Youth Victimization Prevention Study) (1996, za: Douglas, Straus 2007). Wyniki tych badań pokazały, iż nawet nieznaczny poziom doświadczania kar fizycznych był skorelowany z wyższym poziomem psychicznego dyskomfortu, włączając w to symptomy depresyjne, niezależnie czy dzieci miały wspierających rodziców czy też nie. Ponadto doświadczanie kar fizycznych ma wpływ na zaburzenie rozwoju relacji rodzic-dziecko, dziecko nie czuje szacunku i bliskości ze swoim opiekunem, a prowadzi do chronicznego lęku, złości, niepokoju, czy nawet nienawiści do najbliższych (Azrin, Holz 1966; Hirschi 1969; Parke 1977; Van Houten 1983, za: Gershoff 2002). Nieodzownym elementem kary cielesnej jest ból, który ma motywować człowieka do unikania sytuacji czy osób, które są jego źródłem. W przypadku dzieci doświadczających bólu podczas kar fizycznych pojawiać się zatem może tendencja do unikania rodziców, wycofywania się z relacji z nimi (Aronfreed 1969; Parke 1977, za: Gershoff 2002). Ta tendencja osłabia bezpieczne więzi z rodzicami, które stanowią warunek, aby dzieci przyjmowały od nich wartości, identyfikowały się z nimi, a także ceniły i stosowały się do wyznaczanych przez opiekunów norm i zasad. Ponadto ta forma wychowawcza przyczynia się do podwyższenia poziomu agresji oraz częstości zachowań antyspołecznych, uczy, że siła i przemoc są akceptowalnym i efektywnym sposobem rozwiązywania problemów.

W przypadku bardzo małych dzieci karanie jest bezskuteczne ze względu na ich poziom rozwoju procesów poznawczych, nie posiadają jeszcze umiejętności przyswajania, przechowywania i odtwarzania z pamięci konkretnych sytuacji oraz dotychczasowych doświadczeń (Heuer, Reisberg 1992; Meerum Terwogt, Olthof 1989, za: Straus 2005). W momencie, gdy są karane, nie rozumieją w pełni dlaczego i nie przypominają sobie, iż wcześniej w podobnej sytuacji zachowały się tak samo. Wiąże się to z funkcjonowaniem mózgu dziecka na poziomie neuronalnym i zdolnością do przyswajania nowych informacji i doświadczeń. Małe dzieci nie rozumieją również pojęć abstrakcyjnych, tj. "potencjalne niebezpieczeństwo".

Również G. Fluderska i M. Sajkowska, w badaniach dotyczących stosowania kar fizycznych wobec dzieci w 2001 r. przeprowadzonej na próbie 1058 dorosłych Polaków, wykazały osoby często bite w dzieciństwie wobec swoich pociech stosują kary cielesne, mają zaniżoną samoocenę, skłonność do zachowań anty- i aspołecznych.

#psychologia #ludzie #rodzina

http://psychologia.net.pl/artykul.php?level=802

Data: 27.04.2019 20:27

Autor: FiligranowyGucio

Leszek Możdżer – emocje też mają częstotliwość. Posłuchajcie doskonałego wywiadu

“Świat emocji – pewnie można go jakoś sformalizować, ale z drugiej strony, ludziom, którzy zarządzają tą planetą, nie zależy na tym, żebyśmy rozumieli jak działają emocje, bo wtedy nie mozna by było w pełni nami manipulować.

Co trzeba zrobić, żeby nie poddawać się manipulacjom?

Podstawowa sprawa to samoobserwacja i świadomość, jaka emocja w danym momencie pojawia się w moim ciele…”

Posłuchajcie całego wywiadu, jest doskonały!!

#muzyka #psychologia

https://dobrewiadomosci.net.pl/26875-leszek-mozdzer-emocje-tez-maja-czestotliwosc-posluchajcie-doskonalego-wywiadu/?fbclid=IwAR2Q73TOEvt8qyKgozyfEsRQH-Iv7F639qbzrQfW5xG-zBR2va6Kc4vxstc

Data: 24.04.2019 05:30

Autor: Ijon_Tichy

Okno Overtona

Przy wykorzystaniu między innymi tego narzędzia inzynierii społecznej, narody cywilizacji łacińskiej (przede wszystkim, ale nie tylko) od kilkudziesięciu lat są celowo przekształcane kulturowo. Nowy marksizm, zwany marksizmem kulturowym wprowadzany jest takimi własnie m.in. metodami.

W każdym społeczeństwie istnieje tzw. okno możliwości politycznych, czyli perspektywa wykonania działań, mających doprowadzić do urzeczywistniania konkretnych myśli i poglądów, które wydają się nieakceptowalne dla społeczeństwa. Politycy są w stanie je nagłośnić i wdrożyć w życie w taki sposób, by nie byli oskarżani o zbytni radykalizm i ekstremizm. Idee stają się możliwe do wcielenia w życie nie w chwili, gdy politycy się do nich przekonują, ale wówczas, gdy większość społeczeństwa jest w stanie je zaakceptować.

Joseph P. Overton (1960-2003) wiceprezydent centrum analitycznego Mackinac Center for Public Policy, opracował model inżynierii społecznej zwany „Oknem Overtona”, który zakłada, że każdą ideę – nawet tę, która wydaje się absolutnie niemożliwa do wcielenia w życie – można zrealizować, jeżeli dobierze się odpowiednią strategię. Prawidłowe funkcjonowanie modelu zapewniają specjaliści w zakresie kształtowania opinii publicznej, a więc dziennikarze, naukowcy, specjaliści od PR, wykładowcy akademiccy, czy celebryci. Jedni działają świadomie, inni nie. Warunkiem wprowadzenia w życie pożądanej idei jest przejście przez społeczeństwo kilku etapów.

Prześledźmy jak Okno Overtona przesuwa się w przypadku pedofilii od momentu postrzegania tego tematu jako tabu, aż do legalizacji.

Etap 0 – Stan obecny. Pedofilia nie jest akceptowana przez społeczeństwo, a temat ten nie jest omawiany w mediach.

Etap 1 – Okno Overtona przesuwa się z „zabronione” na „zabronione, ale z zastrzeżeniami”. Temat zaczyna być omawiany na konferencjach, gdzie panuje opinia, że nie powinno być żadnego tabu w tym zakresie. Na spotkania zapraszani są ludzie ze świata nauki, najczęściej pseudonaukowcy, których twierdzenia i argumenty są cytowane przez media i wpływowych ludzi ze świata polityki. Powstają teorie, mówiące o korzyściach płynących z obniżenia wieku legalnego współżycia seksualnego. Aktywne grupy społeczne nalegają, by edukacje seksualną rozpocząć dużo wcześniej w szkołach, argumentując to ideą bezpiecznego seksu. W rzeczywistości może rosnąć zainteresowanie dzieci technikami seksualnymi, które będą chciały wypróbować. Tym sposobem pierwotnie nieakceptowalny przez społeczeństwo temat, zostaje poddany dyskusji publicznej.

Etap 2 – Temat pedofilii przechodzi do stadium akceptowalnego. Nadal cytowani są naukowcy, a do obiegu wkraczają eleganckie terminy określające nowy poziom pedofilii, jest ona traktowana jako nowa orientacja seksualna. Przytaczane są argumenty, mówiące o wcześniejszej dojrzałości seksualnej dzieci. Współżycie osoby dorosłej z osobą 13-letnią nie jest czymś złym w opinii społecznej.

Etap 3 – Okno zostaje przesunięte z „akceptowalnego” na „sensowne”, argumentując biologicznym uwarunkowaniem. Skoro dziewczynki są zdolne z biologicznego punktu widzenia zajść w ciążę po pierwszej miesiączce, to są także gotowe by aktywnie współżyć z dorosłym mężczyzną. Człowiek powinien mieć możliwość wyboru kiedy zaczyna współżycie. Czynnik psychologiczny oczywiście też jest brany pod uwagę, najnowsze badania amerykańskich naukowców potwierdzają tezę, że dzieci są gotowe psychicznie na współżycie, po wcześniejszym odbyciu zajęć z edukacji seksualnej.

Etap 4 – Nowy wymiar pedofilii zostaje spopularyzowany przez media, coraz więcej celebrytów opowiada historie popularnym brukowcom o swoich preferencjach odnośnie młodych osób. Toczy się także polemika na przykładzie osób historycznych i mitologicznych.

Etap 5 – Pedofilia z tematu popularnego w świecie mediów przechodzi do sfery legalizacji i umocnienia w polityce państwowej. Powstaje ustawa, na mocy której dozwolone jest współżycie seksualne dzieci od 13. roku życia. Coraz więcej publikacji naukowych udowadnia, że pedofilia jest czymś dobrym, świadczącym o nowoczesności i postępie społecznym, a rodzice nie powinni ograniczać dziecka w swoich wyborach.

========================================================================================

Twoja 13-letnia córka lub syn mogą już teraz legalnie współżyć z nastolatkami albo osobami dorosłymi.

Pedofilia, przechodząc na kolejne etapy przedstawione w modelu, nie jest prezentowana jako coś złego, nie sprowadza się do metody chwytania dzieci w piaskownicy i gwałcenia. Powstała nowa definicja pedofilii, nacechowana pozytywnie. Cały proces ma sprowokować młodych ludzi do większego zainteresowania tym tematem, by same chciały eksperymentować i nie miały żadnych ograniczeń w tym zakresie.

A teraz powróćmy do polskiej rzeczywistości. Obecnie pedofilia uznawana jest za chorobę, a jak wiadomo „choroba” jest pojęciem wartościującym, nacechowanym negatywnie. Zwolennicy kontaktów seksualnych z małoletnimi nie chcą by ten termin kojarzył się negatywnie, więc konieczne jest przyjęcie strategii, która zmieni sposób myślenia społeczeństwa, a więc aktywiści mają na celu stworzenie „nowego człowieka”, który będzie przejawiał podobne preferencje jak oni i nie będzie ograniczał swobody działania.

Ten model jest próbą zdefiniowania procesów kształtowania opinii społecznej, nie został wymyślony przez Josepha Overtona, a jedynie opisany. Oczywiście w Polsce i wielu innych krajach, gdzie oczywistością jest stosowanie najróżniejszych technik manipulacji, temat jest dość niewygodny. Nawet, gdyby model zwany „Oknem Overtona” został opisany w mediach o ogólnopolskim zasięgu, np. w wieczornym wydaniu Wiadomości, to nowa informacja rozeszłaby się bez echa, a większość skomentowałaby ją jednym słowem: „acha”, albo „znowu te teorie spiskowe”. Niestety, w Wiadomościach szukamy często potwierdzenia własnych przekonań, a nie nowych informacji.

W kraju, gdzie większość ludzi walczy o przetrwanie, pracę, lepszy byt, takie kwestie zostają odsunięte na margines. Nie drążymy tematu, bo nie mamy na to czasu, albo nam się nie chce. Interesujemy się sprawą, dopiero kiedy bezpośrednio zostaniemy nią dotknięci.

Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Okno_Overtona

https://www.youtube.com/watch?v=qsbz7N8fJBY

https://www.salon24.pl/u/rk1/607872,homoseksualizm-jak-kanibalizm-okno-overtona

https://wolna-polska.pl/wiadomosci/okno-overtona-2018-08

… i wiele innych u wujka google.

#wojnaidei #marksizm #manipulacja #massmedia #media #socjotechnika #psychologia

Data: 22.04.2019 14:27

Autor: FiligranowyGucio

Kaja Funez-Sokoła

Narcyzm

Obecnie osobowość narcystyczna stanowi epidemię naszych czasów. Jest to wynik połączenia indywidualnych predyspozycji osobowościowych jednostki z wpływem otaczającego ją świata, czyli tzw. czynnikami zewnętrznymi. Społeczeństwo Europy zachodniej i USA jest silnie indywidualistyczne. Liczą się głównie wartości jednostki i przekonanie, że sukces gwarantuje szczęście. Media nakłaniają nas do pogodni za wiecznym pięknem, młodością i wysoką pozycją społeczną. Dzięki tym zabiegom nasze słabe punkty, jak zachłanność i próżność mają podatny grunt do rozwijania się. Ważniejsza staje się persona (C. Jung 1945) czyli maska pokazywana światu, niż nasze prawdziwe Ja.

Taki rodzaj osobowości, który jest skupiony na podtrzymywaniu swojej samooceny na możliwie jak najwyższym stopniu, poprzez szukanie potwierdzenia swojej wyjątkowości i wspaniałości przez źródła zewnętrzne, jest nazywana przez psychoanalityków narcystyczną. Osoby takie całe życie porównują się, na różnych płaszczyznach, do słabszych alternatyw, tylko po to, aby podnieść własne mniemanie o sobie. Poprzez łączenie się z wyidealizowanymi obiektami dążą do perfekcji i ciągłego doskonalenia siebie. Jest to zarówno ich cecha, jak i słabość powstała na bazie prymitywnego mechanizmu obronnego – idealizacji.

Heinz Kohut (1971) wprowadził termin "wielkościowe Ja" , oznaczał on, że osoba podnosi poczucie własnej wartości lub wyższości, aby poczuć się lepiej. Balansuje wtedy ona na dwóch biegunach wartościowania – idealizacji i dewaluacji. Kiedy idealizuje siebie, dewaluuje innych i odwrotnie. Osoby takie mogą wydawać się aroganckie, pewne siebie, wręcz zadufane, jednak często kryją w sobie "dziecko", które jest zakłopotane i przerażone. Noszą w sobie wizję siebie idealnego, kogoś do kogo dążą, aby nim zostać, jednak łączy je poczucie wewnętrznej słabości i wstydu wobec własnej nieodpowiedniości. Często ujawniają ekshibicjonizm emocjonalny, przeceniają swoją kreatywność i zdolności, po to, aby zakamuflować, nawet przed sobą samym swoją niepewność. Powiązany z tym jest perfekcjonizm, którym bronią się przed porażką.

Wiecznie porównują się do stworzonych przez siebie ideałów. Kiedy uda im się do nich zbliżyć wykazują poczucie wielkości, natomiast jeśli ocenią, że im nie dorównali, zamiast zrozumieć, że czasem się coś udaje, a innym razem nie, odczuwają silne załamanie związane w ich oczach z porażką, czego rezultatem jest depresja. Osoby takie są tak silnie skoncentrowane na zadaniu, a dokładniej na samym jego rezultacie, że nie potrafią odczuwać przyjemności z samego faktu trwania, bycia, życia, dążenia.

Zdarza się, że osoby narcystyczne podwyższają swoją samoocenę poprzez idealizację bliskich im osób. Błyszczą wtedy (jak księżyc w świetle słońca), dzięki atrakcyjności osoby dla nich znaczącej i z nimi związanej. Tłumacząc sobie – "nawet jeśli ja czegoś nie dokonałam, ale jestem z nim, a on jest najwspanialszym dyrygentem na świecie, wszyscy go podziwiają i ubóstwiają, oznacza to, że też jestem wartościowa".

Jednostka robi to wszystko, po to, aby zrekompensować słabości w poczuciu Ja, które jest poniżone i zdeprecjonowane. W związku z tym, najbardziej charakterystycznymi emocjami towarzyszącymi osobowości narcystycznej są wstyd i zawiść. Poczucie wstydu różni się znacząco od poczucia winy, która była kiedyś postrzegana jako cecha narcystyczna. Poczucie wstydu nie jest odczuwane przez wewnętrznego obserwatora jako niewłaściwe, wynika ono z oceny innych. Kojarzy się bardziej z bezradnością niż z czynieniem zła. Zawiść wywodzi się z wewnętrznej niepewności. Kiedy osoba jest przekonana, że w każdej chwili może zostać rozszyfrowana i na wierzch mogą wyjść jej braki, będzie zawistna o wszystkich tych, którym coś wychodzi, którzy swoimi zaletami rekompensują braki.

Etiologia pochodzenia narcyzmu została podzielona na dwie koncepcje i idących za nimi zwolenników. Spór powstał w obliczu myśli Kohuta (1971) a Kernberga (1975). Kohut twierdził, że patologiczny narcyzm powstaje na etapie rozwojowym. Oznacza to, że jednostka dojrzewając nie przechodzi w sposób poprawny i adaptacyjny potrzeb rozwiązywania idealizacji i deidealizacji. Wcześniej jednak jej rozwój wyglądał poprawnie.

Kernberg natomiast był zdania, że natura narcyzmu ma podłoże strukturalne. Zakłócenia powstały już we wczesnym rozwoju, co zaowocowało przywiązaniem osoby do prymitywnych mechanizmów obronnych. Dalsze kłopoty ujawniają się w relacjach interpersonalnych, szczególnie z bliskimi. Osoba narcystyczna pragnie za wszelką cenę bronić swojego wewnętrznego Ja, dlatego też w momencie popełnienia błędu nie potrafi przyznać się do winy. Takie zachowanie byłoby świadectwem, że zrobiła ona coś złego, popełniła jakieś błędy. Byłoby to dla niej niesamowicie wstydliwe. W związku z tym ma ona ogromne opory przed podziękowaniami czy przeprosinami, stając się w ten sposób osobą poniekąd zależną od innego człowieka. Kiedy więc osoba narcystyczna czuje się zagrożona, kiedy czuje się niekompetentna i niedoinformowana, stosuje zachowania kompensujące. Przechwala się, wywyższa, używa stanowczych i niepodważalnych twierdzeń, lub przesadnie krytycznych komentarzy, albo idealizuje swojego nauczyciela.

W literaturze przedmiotu określa się to jako ujawnianiem narcystycznego mechanizmu obronnego. Należy jednak pamiętać, że pojawianie się takich mechanizmów, nie oznacza, iż dana osoba posiada osobowość narcystyczną, być może jedynie występują u niej reakcje narcystyczne. Choć z pozoru mogą wydawać się podobne, istnieje różnica między osobowością narcystyczną a psychopatyczną. Wyrażanie empatii i ujawnianie motywacji do zbliżenia się w przypadku osoby narcystycznej wywołuje pozytywne uczucia i chęć otwarcia się. Osoba o strukturze psychopatycznej odbierze to jako oznakę słabości, nie jest ona emocjonalnie zdolna do współodczuwania.

Chociaż, jak już wcześniej wspominałam, w przypadku konfrontacji z niespełnieniem warunków idealnego Ja osoby o strukturze narcystycznej mogą doświadczyć depresji, jednak jest ona inna niż w przypadku osobowości depresyjnej. Jednostka narcystyczna w depresji czuje się pozbawiona swojego wewnętrznego, konkretnego Ja, osoba depresyjna z melancholią odczuwa swoje Ja jako realne i złe. Pacjenci z rozpoznaniem osobowości obsesyjno-kompulsywnej cierpią z powodu utraty kontroli i wynikającego z tego poczucia winy, które jest wynikiem złości oraz fantazji o agresji. Pacjenci narcystyczni odczuwają raczej pustkę niż złość.

Powstaje więc dylemat, jak postępować z osobami narcystycznymi? Praca psychologa to jedno, jednak zdarza się, ktoś, z kim musimy utrzymywać kontakt, jest narcyzem. Należy pamiętać, że czym bardziej starają się nam przypodobać, lub czym silniej się przechwalają, tym bardziej chcą zapomnieć o "małym niepewnym dziecku", które jest w ich wnętrzu. Niszcząc te wyobrażenia, niszcząc ich pewność siebie skazujemy ich na momentalną porażkę, mogącą prowadzić nawet do depresji. Powinniśmy zrozumieć, że gorzkie słowa płynące od osoby o osobowości narcystycznej są wywołane jej mechanizmami obronnymi. Osoby narcystyczne mają zaburzone poczucie własnej wartości, które warunkują tym, jak postrzegają ich inni. Dlatego ważne jest dla nich zrobienie dobrego wrażenia. Aby ich uczynki były zauważone, docenione i wychwalane. Mniej znaczące jest dla nich postępowanie według własnego kodeksu moralnego (którego zresztą często nie posiadają) czy chęci autentycznej pomocy lub zrobienia czegoś dobrego. Osoby te nie mają wglądu w siebie, nie potrafią dostrzec, a tym bardziej zaakceptować swoich słabości. Jest to szczególnie trudne i widoczne w przypadku uzależnień. Bardzo dobrze kamuflują swoje choroby, tak, aby inni nie mogli im zarzucić błędu lub słabości.

Do badania osobowości narcystycznej mogą posłużyć przykładowe pytania:

Czy uważa Pani/Pan, że zasługuje na szczególne traktowanie?

Czy uważa Pani/Pan, że jest wiele osób, które zasługują na takie zainteresowanie, jakie należy się Pani/Panu?

Czy uważa Pani/Pan za ważne spędzanie czasu z ludźmi wyjątkowymi, popularnymi lub wpływowymi?

Czy ktoś kiedyś powiedział Pani/Pan, że ma bardzo wysokie mniemanie o sobie?

Czy spędza Pani/Pan dużo czasu na myśleniu o sławie i sukcesie?

Czy uważa Pani/Pan, że jeśli jakieś zasady moralne, lub reguły społeczne przeszkadzają Pani/Panu, nie ma obowiązku przestrzegania ich?

Czy uważa Pani/Pan, że ludzie wiedząc, kim Pani/Pan jest, będą robić to, czego Pani/Pan będzie od nich wymagała?

Niewiele jednak osób w normalnych warunkach odważyłoby się uczciwie odpowiedzieć znajomemu lub członkowi rodziny na takie pytania. Dlatego też sugeruję zrobienie przeglądu swoich przekonań i odpowiedzenie samemu sobie – ile jest we mnie z narcyza?

http://psychologia.net.pl/artykul.php?level=799

#psychologia #narcyzm #zdrowie

Data: 21.04.2019 20:12

Autor: FiligranowyGucio

Schizofrenia-Avatar jako psychoterapeuta.

https://www.deutschlandfunk.de/schizophrenie-der-avatar-als-psychotherapeut.676.de.html?dram:article_id=437647

Brytyjscy naukowcy starają się ograniczyć urojenia chorych na schizofrenię za pomocą nowej metody. W tak zwanej terapii awatarystycznej w King's College w Londynie, chorzy dosłownie siedzą naprzeciwko swoich głosów w głowie. Umożliwia to technologia cyfrowa.

Od Martina Huberta.

Sesja terapeutyczna w Instytucie Psychiatrii w King's College London. Schematyczna twarz jest widoczna na monitorze komputera. Porusza ustami synchronicznie ze swoimi wypowiedziami – i atakuje mężczyznę siedzącego przed ekranem werbalnie. Jest mięczakiem i głupcem, głos ślini się. Brzmi przesterowany, ale został wymodelowany dokładnie tak, jak pamięta go człowiek znajdujący się przed monitorem. Mężczyzna cierpi na psychozę i od lat słyszy ten głos w głowie. Nigdy nie powiedziała mu nic miłego.

Terapia Avatar jest tym, co profesor Thomas Craig z King's College w Londynie nazywa swoim podejściem terapeutycznym. Psychiatra testuje go od kilku lat na schizofrenicznych pacjentach, którzy bardzo cierpią z powodu złego głosu wewnętrznego. Kiedy psychotyk łączy daną twarz z tym głosem, twarz na monitorze otrzymuje swoje indywidualne cechy."Nasze oprogramowanie komputerowe zmienia głos terapeuty, aby brzmiał jak zły głos pacjenta. To jest sztuczka. Psychoterapeuta siedzi w jednym pokoju, pacjent w innym, a rozmowy trójstronne między nimi są możliwe. Prowadzą rozmowę między pacjentem, terapeutą i awatarem."

Psychoterapeuta może w ten sposób poprosić pacjenta o zaprzeczenie niepokojącemu głosowi i wsparcie go w tym zakresie.Zmniejszenie liczby halucynacji

W trakcie sesji terapeuta może uczynić zły głos bardziej defensywnym i przyjaznym. Pacjent rozwija uczucie, że może na nie wpływać. Ma naprawdę pozytywne doświadczenie z namacalnym głosem, który normalnie maltretuje go poza sceną. Thomas Craig po raz pierwszy w porównaniu z większą grupą kontrolną zbadał skuteczność tej metody. Porównał w sumie 150 schizofrenicznych osób. Połowa z nich przeprowadziła sześć cotygodniowych sesji terapeutycznych z awatarami. Druga połowa rozmawiała z terapeutami o swoich problemach bez awatara.

"Główny rezultat był taki, że częstotliwość halucynacji zmniejszyła się, a uczestnicy nie postrzegali ich jako stresujące. Poprawa ta była istotnie większa wśród osób, które otrzymywały terapię awatarną. Po trzech miesiącach były znacznie lepsze. Efekt ten utrzymywał się nawet po sześciu miesiącach i znamy przypadki, w których halucynacje głosowe nawet całkowicie zniknęły. I tak pozostało nawet po półtora roku do dwóch lat."Dodatkowe zastosowania dla awatarów

Wyniki były nawet lepsze niż w badaniach terapii poznawczo-behawioralnej, które są często wykorzystywane w akustycznych halucynacjach. Pacjenci powinni zająć się swoim wewnętrznym głosem i ponownie go ocenić. Thomas Craig podkreśla, że dalsze badania są niezbędne dla potwierdzenia jego wyników. Ale w zasadzie jest przekonany, że terapia awatarowa może stać się również standardową terapią dla innych problemów psychologicznych:

"Niektórzy koledzy próbują obecnie stosować tę metodę w anoreksji, gdzie wewnętrzny głos zabrania jedzenia. Nie jest to głos, który jest naprawdę słyszalny jak w naszych psychotycznych, jest to raczej stwierdzenie własne, ale tak samo doniosłe. I niektórzy koledzy również zaczynają wypróbowywać awatary w terapii zaburzeń osobowości. Myślę, że istnieje potencjał do innych zastosowań."

#zdrowie #technologia #nauka #medycyna #psychologia

KOMENTARZ NA ŻYWO DO DEBATY NA TEMAT "ŽIŽEK-PETERSON".

Data: 20.04.2019 21:49

Autor: FiligranowyGucio

currentaffairs.org

Nasz redaktor chętnie naraża się na kilka godzin makabrycznych tortur…

przez NATHAN J. ROBINSON

Dziś wieczorem "filozof" Slavoj Žižek omówi w Toronto "psychologa" Jordana Petersona, rzekomo na temat kapitalizmu kontra marksizm. O debacie powiedziano, że "nic nie jest większą stratą czasu". Bilety na transmisję na żywo wynoszą 14,95 dolarów, a wstęp na salę koncertową wyniósł 1500 dolarów. Zgodnie z powszechnym zapotrzebowaniem, nasz redaktor został poinstruowany, aby wpatrywać się w otchłań i relacjonować to, co widzi. Ci, którzy są wdzięczni za jego poświęcenie, powinni rozważyć zakup abonamentu lub przekazanie darowizny jako sposób na pokrycie wydatków na odbudowę, które z pewnością będą znaczne.

7:15 P.M. – Ludzie są okrutni. Lubię zakładać, że nie są, ale czasami po prostu daje się niepodważalne dowody w inny sposób. Poddaję swoje szczęście i spokój ducha pod głosowanie, a oto wyniki:

Świat, jak się wydaje, jest pełen sadystycznych drani, ludzi, którzy chętnie przyjęliby całkowicie niewinną osobę i poddaliby ją najbardziej niewyobrażalnej karze fizycznej tylko dlatego, że ich to bawi.

Możecie mieć swój osobisty pomysł na piekło. Mój jest wiecznością uwięziony w pokoju z Jordanem Petersonem i Slavojem Žižkiem. Nie lubię tych mężczyzn. Petersona uważam za toksycznego szarlatana, a Żiżka za upokarzający wstyd dla lewicy. Wierzę, że obie pokazują, jak daleko można się posunąć w życiu publicznym, nie mając nic wartościowego do powiedzenia, jeśli jesteś białym człowiekiem z doktoratem, który mówi pewnie i niezrozumiale. W rzeczywistości nie jest to w ogóle debata, ponieważ ci ludzie są prawie identyczni, jeśli chodzi o mnie. Szczerze wierzę, że historia spojrzy wstecz na ten moment jako na mroczny ludzki punkt zapalny.

7:21 P.M. – Wydarzenie to ma charakter debaty na temat "szczęścia" zarówno w kapitalizmie, jak i marksizmie. Nie mogę myśleć o dwóch nieszczęśliwszych mężczyznach, którzy prowadzą tę dyskusję. (Świadek Žižek na własnym weselu.) Również Peterson jest rozliczany jako "Dr. Jordan Peterson", podczas gdy Žižek jest po prostu "Slavoj Žižek", co moim zdaniem świadczy o wielkim braku szacunku dla szanowanego Uniwersytetu w Lublanie. Od tej pory zostawię również háčków z "Žižka", ponieważ są one wrzodem na tyłku, który za każdym razem trzeba skopiować.

7:31 P.M. – Impreza się spóźnia. Jestem na tenterhooks.

7:35 P.M. – Jeszcze nie działa. Muzyka klasyczna gra, aby pokazać, że czeka nas wieczór oświetlającego i wzniosłego dyskursu.

7:46 P.M. – Jeszcze tylko mruczenie tłumu i przyjemny Vivaldi. Komentarze na bootleg YouTube Livestream to coś jeszcze. Wiele rzeczy, takich jak "KIEDY POSADISTS AT?". "MARXISM IS HUMANISM" "CAPITAL IS SENTIENT" i obowiązkowe I am jacking off right now. Plus "śmierć cywilizacji zachodniej" "youtube nie istniałby w czasach komunizmu" "czy ludzie mogą przestać porównywać to do foucault/chomsky".

7:53 P.M. – Zostało wydane ostrzeżenie, że istnieje polityka zerowej tolerancji dla hecklingów. Już nietolerancja wygrywa. Wprowadzono moderatora, Stephena Blackwooda z Ralston College, który, o ile mogę powiedzieć, jest nieistniejącym college'm.

7:55 P.M. – Zizek i Peterson są w trakcie wprowadzania. Zizkowi przyznano tytuł doktora. Obiecuje "prawdziwe myślenie i twardy dyskurs" oraz "życie myśli, a nie tylko opinii" w epoce nienawiści. Te "wysokie postacie" zajmują się "sprawami podstawowymi: znaczeniem, prawdą, wolnością". Obiecuje się nam, że będziemy świadkami "zaskakującej zgody na głębokie pytania". Dr. Slavoj Zizek jest filozofem, mówi się nam z dwoma stopniami doktorskimi. Tłum wiwatuje, kiedy mówi się nam, że ma dyplom z psychoanalizy. "Posłuchajmy tego na temat psychoanalizy" – mówi moderator. "Olśniewający teoretyk o niezwykłym zasięgu" i "moc dialektyczna". Dużo za to dopinguje. Peterson ma na stole cztery butelki San Pellegrino. Będę potrzebował o wiele więcej San Pellegrino niż to, aby przez to przejść. "Zarówno dr Peterson, jak i Zizek wykraczają poza swoje tytuły", podobnie jak "ta debata wykroczy poza czysto ekonomiczne kwestie, sytuując je w królestwie szczęścia".

7:57 – Jasna cholera, każdy z nich dostaje 30 minutowe oświadczenie wstępne. Zdecydowanie nie doceniłem koniecznej ilości San Pellegrino.

7:59 – Rozpoczyna się Peterson. Jest dumny, że bilety na to wydarzenie są skalpowane po wyższej cenie niż bilety playoff Leafs. Zgadzam się, że to coś mówi. Peterson mówi, że próbował zaangażować się w pracę Zizka, ale Zizek ma ich dużo i nie było czasu, więc zamiast tego przeczytał Manifest Komunistyczny. Peterson mówi teraz o tym, jak czytać: czytasz i pytasz "Czy to prawda? "Muszę ci powiedzieć, i nie próbuję tu być nonszalacki…. Rzadko czytałem traktaty, które popełniły tyle samo błędów konceptualnych na zdanie, co Manifest komunistyczny… Czytałem prace studenckie, które były takie same… Mam kilka rzeczy do powiedzenia o autorach psychologicznie". Mówi, że Marks i Engels nie zmagali się z "fundamentalną prawdą", że "prawie wszystkie idee są błędne". Pierwsza wzmianka o Jungu. Nie interesuje mnie to, co się teraz dzieje, Peterson mówi, że krytyczne myślenie jest dobre. Prawdopodobnie teraz będziemy mieli bliską lekturę Manifestu Komunistycznego.

20:03 – Ach, tak, dokładnie to dostaniemy. Peterson obiecuje dać nam dziesięć aksjomatów Manifestu i wyjaśnić, dlaczego się mylą. Ponieważ nie rozumiem swojej polityki z tekstu Manifestu Komunistycznego, zaraz przestanę interesować się tym, co ma zostać powiedziane.

8:06 P.M. – Peterson porusza jeden ze znanych mu tematów: walka klasowa nie dotyczy kapitalizmu, ale hierarchicznych struktur, które istnieją w całym świecie przyrody. Walki o dominację to "podstawowy problem egzystencjalny". "Jest o wiele więcej powodów, dla których ludzie walczą, niż ich klasy ekonomicznej. Ludzkie zmagania z samymi sobą, ze złośliwością, która jest w nich samych… i zawsze jesteśmy w sprzeczności z naturą… Podstawowym konfliktem jest walka o życie w okrutnym i surowym świecie". Peterson mówi, że hierarchie są konieczne i skuteczne, konflikt nie jest ekonomiczny, ale wynikający z natury. "Nie dochodzi się do pozycji autorytetu w społeczeństwie przede wszystkim poprzez wykorzystywanie innych ludzi. Wybuch śmiechu z tego powodu.

8:10P.M. – O rany, chyba wspomina o kulakach.

8:11 P.M. – Tak, jest. "….Najprawdopodobniej najbardziej pokazała to eliminacja kulaków." (niedokładny cytat)

20:12 – Dużo zwykłych refrenów Petersona. Kiedy dzielisz ludzi na grupy, kończysz zabijając członków drugiej grupy. Binary są złe, hierarchia jest dobra. itd. Dyktatura proletariatu doprowadzi do krwawego nieszczęścia.

Powinienem powiedzieć w tym momencie, dlaczego nie znajduję tu nic, co Peterson argumentuje, aby być zdalnie interesującym. Po pierwsze, krytykuje marksizm, a ja nie jestem marksistą, więc nie powiedział ani słowa przeciwko socjalizmowi, który podpisuję. Po drugie, jak zwykle, właśnie powiedział słowo "natura", aby uzasadnić szeroki wachlarz hierarchicznych struktur bez żadnych faktycznych dowodów na to, że struktury te są konieczne. Po trzecie, nie użył ani jednego aktualnego cytatu z Marksa, jego taktyka polega po prostu na mówieniu takich rzeczy: Marksiści wierzą w dyktaturę proletariatu. Ale nie każdy w proletariacie jest dobrym człowiekiem, a dyktatura będzie zła. Nie angażuje się on w żadne z mocnych podstawowych twierdzeń czy zasad lewicyzmu.

20:23 – Całkowicie straciłem nić. Myślę, że on też ma.

20:24 – O rany, Peterson naprawdę nie rozumie podstawowej teorii marksizmu. Wydaje się zaskoczony, że Marks rozumie, że kapitalizm produkuje wiele rzeczy. Zastanawia się, dlaczego, jeśli Marks przyznaje, że kapitalizm wytwarza wiele rzeczy, uważa, że jest zły. Nie sądzę, aby Peterson przeczytał słowo Marksa, aby przygotować się do tej debaty. Zdecydowanie nie powiedzie mu się papier semestralny.

8:27 P.M. – Teraz recytacja znanych argumentów prokapitalistycznych: biedni ludzie mają dziś iPhone'y, ubóstwo odchodzi itp. Przytacza znane statystyki, że jest o wiele mniej ludzi żyjących za bardzo małe sumy pieniędzy. To zwykły uskok: pytanie zawsze brzmiało: "Dlaczego jest tyle niedostatku, który mógłby być złagodzony, a nie jest?", a nie "Czy jest mniej niedostatku? Jeśli przyjmiesz podejście "Have things gotten better?", jak to robią Peterson i Steven Pinker, wtedy możesz wysunąć ten sam argument w 1900 roku: oh, jesteśmy lepsi od średniowiecza, dlatego rzeczy muszą być świetne i nikt nie ma uzasadnionych zastrzeżeń.

20:30 P.M. – Zizek zaczyna narzekać, że został zmarginalizowany przez akademię i mówi, że jest wydziedziczony przez lewicę. Niewytłumaczalne. I denerwujące. Szkoda, biedny Zizek.

8:31 P.M. – Zizek słusznie zaczyna się od Chin: jeśli kapitalizm jest siłą wydobywającą ludzi z ubóstwa, to dlaczego największe zmniejszenie ubóstwa nastąpiło w państwie autorytarnym, które intensywnie interweniuje na swoim rynku? Ale potem stawia pytanie, że debata jest pozornie na temat: czym jest szczęście? Peterson tak naprawdę o tym nie mówił. Mówił tylko o tym, dlaczego Marks się mylił. Nawet nie sądzę, że szczęście się pojawiło.

20:34 P.M. – Odwróciłem się na chwilę i teraz nie mam pojęcia, o czym mówi Zizek. "Trump jest ostatecznym postmodernistycznym prezydentem. Nie wiem, dokąd poszło szczęście. Zizek radził sobie tak dobrze w trzymaniu się tematu…. przez około dziesięć sekund.

8:36 P.M. – Zizek mówi o krytyce bezbożnego nihilizmu Dostojewskiego. Dlaczego? Ani jedno słowo, które powiedział Zizek do tej pory nie było związane ze słowem, które powiedział Peterson.

8:38 P.M. – "Biali lewicowi liberałowie uwielbiają oczerniać własną kulturę" i "poprzez to wyrzeczenie się tych korzeni, wielokulturowi liberałowie rezerwują dla siebie pozycję uniwersalną…. [Oni] ucieleśniają kłamstwo polityki tożsamości". Lacan powiedział, że nawet jeśli to, co zazdrosny mąż mówi o swojej żonie jest prawdą, zazdrość jest nadal patologiczna. Zizek mówi, że nawet gdyby nawet nazistowskie twierdzenia o Żydach były prawdziwe, antysemityzm nadal byłby patologiczny. Szczęście wydaje się dawno temu. Nie wiem, czy kiedykolwiek do niego wrócimy.

20:40 – Zizek mówi o uchodźcach. Mówi Hitler był jednym z największych opowiadaczy XX wieku. "Opowiadamy sobie historie o sobie", aby znaleźć sens. Tak. Zizek krytykuje ideę, że "wróg jest kimś, kogo historii nie słyszałeś". Jeśli to prawda, to czy Hitler jest kimś, kogo historii po prostu nie słyszał? Słuszna uwaga. O czym my, kurwa, mówimy?

20:42 P.M. – Staję się bardzo, bardzo zmęczony. Nie wiem, o czym jest ta debata. Peterson poddał długą, uproszczoną krytykę tego, czym w jego rozumieniu jest marksizm. Zizek mówi o tym, że antagoniści są tworzeni ideologicznie. "Obraz Donalda Trumpa jest również fetyszem…. ostatnią rzeczą, jaką widzi liberał, zanim zetknie się z rzeczywistymi napięciami społecznymi. Coś o Heglu.

Oklaski regularnie wybuchają na liniach, które brzmią dobrze. Nie rozumiem, dlaczego ludzie oklaskują. Nie rozumiem słów, które wypływają z ust Zizka. Myślę, że jestem głupi. Muszę być głupi. To musi być podniesiony dyskurs. To musi być myślenie. Muszę być niezdolny do uchwycenia głębi tego całego myślenia.

8:49 P.M. – "Robili ser w zwykły sposób, ale ser gnił". Odwróciłem się i teraz Zizek robi sobie rozszerzony żart o serze, który jest metaforą… czegoś.

8:51 P.M. – Zizek mówi o Duchu Świętym i o tym, jak żyje w nas wszystkich.

8:52 P.M. – Coś o tym, jak demokracja rozszerza tę zasadę. Potrzebujemy prawdziwego mistrza, który "zmusza nas do wolności". Wspomina się o Kierkegaardzie.

8:53 P.M. – Zizek głośno wącha.

8:53 P.M. – ZIZEK: "Homary mogą mieć hierarchię, ale główny facet spośród nich…. Nie sądzę, żeby miał autorytet". Jest to dowód na to, że władza polityczna i wiedza fachowa powinny być od siebie oddzielone.

8:55 P.M. – Całe przemówienie Petersona dotyczyło manifestu komunistycznego. Zizek nie wspomniał o Manifeście Komunistycznym. Do tej pory nie ma tu nic, co przypominałoby debatę, do tego stopnia, że każdy z nich powiedział cokolwiek zrozumiałego.

20:57 P.M. – Odwrócony na sekundę i teraz Zizek mówi o lasach.

8:58 P.M. – 30 minut Ziżka. Miałem nadzieję, że cała ta debata już się zakończy. Nie skończyli nawet swoich wystąpień inauguracyjnych. Nie uda mi się przejść przez to wszystko. Zizek mówi o cyfryzacji naszych mózgów.

21:00 – Zizek mówi o watażkach w Kongu. Irak. Syria. Zizek nie ma czasu, ale błaga, by skończyć. Przymusowe małżeństwa. Homofobia. Rynek światowy. Uchodźcy. Globalny kapitalizm z ludzką twarzą. Bill Gates. Rozwiązaniem nie jest przyjęcie wszystkich imigrantów przez bogate kraje zachodnie, ale zmiana sytuacji, która tworzy imigrantów. (Zgadzam się z tym.)

9:02 P.M. – Zizek mówi, że zjeżdżamy w kierunku apokalipsy, że jeśli na końcu tunelu jest światło, to zbliża się do nas pociąg. Przemówienie jest skończone. Wiele wiwatów.

21:04 P.M. – Peterson rozpoczyna 10-minutową odpowiedź. Mówi, całkiem słusznie, że słyszał krytykę kapitalizmu, ale nie słyszał niczego broniącego marksizmu. Mówi, że zakładał, że będą dyskutować o marksizmie, dlatego też rozpoczął długą dyskusję o marksizmie.

9:07 P.M. – Mój Boże, Peterson jest sto razy bardziej klarowny niż Zizek.

9:08 P.M. – "Wiadomości na froncie ekologicznym nie są tak ponure, jak ludzie, którzy publikują ponure wiadomości, każą ci myśleć". Brak przytoczonych dowodów. Tylko powiedział. Aby być sprawiedliwym, nie było żadnych dowodów od każdego człowieka w dowolnym momencie.

9:13 P.M. – Myślę, że Peterson jest denierem( osoba, która zaprzecza czemuś)zmian klimatycznych, ale nie jest wystarczająco konkretny, byśmy byli w stanie powiedzieć.

21:15 P.M. – Mogę wytrzymać jeszcze pięć minut. Żadna ze stron nie wspomniała o żadnej wartości na żaden temat.

9:18 P.M. – Zizek mówi o tym, jak bardzo demokracja czyni cię nieszczęśliwym z powodu ciężaru odpowiedzialności. Jakiś powód, by w to uwierzyć? Nie.

21:20 P.M. – To dla mnie zadziwiające, jak niewielki jest związek między tym, co się tu dzieje, a wszystkim, co uważam za racjonalne myślenie. Muszę to zakończyć, zanim mój mózg się rozpuści. Przepraszam. Zawiodłem cię.

#psychologia #debata #ludzie

Data: 20.04.2019 19:16

Autor: FiligranowyGucio

M. R. Jaśkiewicz

Co tydzien ZA DARMO spotkanie z dyplomowanymi psychologami, psychoterapeutami. Live. Jezeli potrzebujesz wsparcia, rozmowy, lub sam chcesz pomóc. Wystarczy dołączyć do grupy. Zapraszamy

https://www.facebook.com/groups/1791248261176749/?hc_ref=ARTyBE_ChpNMxw9G9GCt_8yBPJWpK88vHrXUavF2a4OOrhxhOe0LIrtHzxu1gJbBV20

#psychologia #porady #zdrowie

Data: 20.04.2019 12:19

Autor: FiligranowyGucio

@Raven odpowiedz na twoje wczesniejsze pytanie …

Heurystyka dostępności

Heurystyka dostępności (ang. availability heuristic) – uproszczona metoda wnioskowania polegająca na przypisywaniu większego prawdopodobieństwa zdarzeniom, które łatwiej przywołać do świadomości i są bardziej nacechowane emocjonalnie. Metoda ta jest jedną z heurystyk wydawania sądów opisanych przez Amosa Tversky'ego i Daniela Kahnemana, prowadzących do błędów poznawczych[1].

Przykładowo osoby, które padły ofiarą kradzieży, przeceniają wystąpienie takiego zdarzenia w przyszłości. Częstotliwość wypadków lotniczych jest uznawana za znacznie wyższą zaraz po każdym takim wypadku. Podobnie ludzie często obawiają się bardzo rzadkich przyczyn śmierci, jeśli są one dramatyczne: atak rekina, zamach terrorystyczny itp[2].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Heurystyka_dostępności

Ksiązka na ten temat-

https://docer.pl/doc/nn1nn55

#psychologia #pytania #odpowiedzi

Data: 18.04.2019 17:58

Autor: FiligranowyGucio

Osobowość narcystyczna

(…)Warto tutaj zacytować Donalda Winnicotta (brytyjskiego pediatrę, psychiatrę i psychoanalityka): „Jest rzeczą oczywistą, że postaci pełniące role matki zaspokajają potrzeby popędowe niemowlęcia. (…) [należy] zacząć patrzeć na przykład na znaczenie, jakie ma sposób trzymania dziecka (…) kiedy zaczyna się o tym myśleć, jest to rzecz pierwszej wagi. Można by narysować karykaturę, w której ktoś pali papierosa i trzymając niemowlę za nogę, wywija nim i wkłada je do wanienki. Skądś wiadomo, że to nie jest to, czego dzieciom potrzeba. W grę wchodzą bardzo subtelne sprawy. Obserwowałem tysiące matek i rozmawiałem z nimi, i wiadomo, że podnosząc niemowlę, podtrzymują one główkę i ciało. Jeśli trzymasz na rękach ciało i główkę dziecka, nie myśląc, że stanowi całość, i sięgasz po chusteczkę lub po coś innego, główka opada i dziecko jest w dwóch kawałkach – głowa i ciało; dziecko zaczyna krzyczeć i nigdy tego nie zapomni. Jest rzeczą straszną, że nic nigdy nie zostaje zapomniane. Potem dziecko nigdy już nie ma zaufania do niczego. Myślę, że można powiedzieć, iż niemowlęta i małe dzieci nie pamiętają tego, co przebiegało dobrze, ale pamiętają to, co przebiegało źle. Pamiętają, że ciągłość ich życia została nagle przerwana, ich głowa poleciała do tyłu lub stało się coś podobnego, co przebiło się przez wszystkie obrony, a one jakoś na to zareagowały. To, co im się przydarzyło, było niezwykle bolesne i nigdy tego nie zapomną. Będą musiały z tym żyć, a jeśli ten rodzaj zdarzeń stanowi powtarzający się element ich wzorca opieki, będzie on podstawą braku zaufania do otoczenia.”(…)

https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/zaburzenia_osobowosci/74485,osobowosc-narcystyczna

#psychologia #narcyzm #ludzie

Data: 17.04.2019 21:29

Autor: Raven

Czy w psychologii istnieje nazwa synfromu, gdzie – podam może na przykładzie – pomimo przeważających zalet jakiejś rzeczy człowiek zwraca uwagę na jedna wadę. Na przykład brak poważnej awarii elektrowni atomowej w calej europie od dziesięcioleci, ale ludzie i tak patrzą na Czarnobyl. Kilkanaście katastrof lotniczych w całym roku, podczas gdy dziennie ma miejsce jakieś 200.000 lotów na Ziemi.

#psychologia

Data: 16.04.2019 13:17

Autor: Judasz

Internet może psuć nam motywację do działania, paradoksalnie, piszę to na lurkerze. Portal tego typu jest jednym z największych destruktorów. Chodzi o dopaminę. Dostarczając mózgowi dużej ilości, łatwo dostępnej informacji, powodujemy wyrzut dopaminy. Memy, newsy, seriale, filmy, gry, a to wszystko z możliwością interakcji z drugim człowiekiem. Mózg zawsze szukał kogoś do interakcji. Dzisiaj mamy to w 5 minut, komentarz, lajk, plus, łapka w górę. Mózg wręcz topi się w dopaminie.

Do tego dochodzą standardowe uzależnienia jak fajki, alkohol, hazard, pornografia i nasz mózg jest wiecznie na haju. Natomiast gdy potrzebujemy pracować, nagle nie mamy motywacji, bo powyższe stymulanty dają nam łatwiejszą, szybszą i większą dawkę dopaminy.

Osobiście chcę to przerwać, ale to nie takie proste. Lecisz po stronach internetowych jak na autopilocie, byle tylko coś czytać, oglądać, komentować. Do tego papierosy. Naukowcy sprawdzili kilkaset mózgów palaczy i zdolność produkowania dopaminy spada o 30% w stosunku do niepalących. Sądzą, że podobne wartości dają inne nałogi, tak jak internet i social media. Pocieszający jest fakt, że po 3 miesiącach od odstawienia nałogu, poziomy dopaminy wracają do normy. Trzeba jednak pocierpieć te 3 miesiące, co wydaje się katorgą.

#uzaleznienie #psychologia #biologia #internet #narkotyki

Data: 15.04.2019 11:35

Autor: FiligranowyGucio

Narcyzm Fb

Technika Gasnącego Płomienia.

Jest to rodzaj przemocy emocjonalnej, który zyskał nazwę dzięki filmowi Gasnący Płomień z 1944 (naprawdę wart obejrzenia). Gasnącym płomieniem można nazwać pewność siebie, która jest niszczona poprzez, utwierdzanie ofiary w przekonaniu, że nie może ufać swojej pamięci lub swoim osądom i uczuciom.

Oprawca używa wielu podstępnych metod, które mają na celu zaburzenie równowagi psychicznej ofiary:

• Odmawianie rozmowy i zrozumienia, a także pomniejszanie uczuć ofiary

„Nie mam ochoty słuchać Twoich wywodów”

• Zaprzeczanie – bezpośrednie zaprzeczanie wydarzeń, które miały miejsce powodujące, iż ofiara przestaje ufać swojej pamięci

„Znów nie wyłączyłaś piecyka, jak nie zaczniesz uważać to nas wszystkich spalisz”, – choć ty pamiętasz, że wyłączyłaś piecyk.

Albo Narcyz twierdzi, że „Nigdy mnie w niczym nie popierasz”, – choć ty zawsze byłaś jego największym fanem i przedkładasz jego potrzeby nad swoje.

• Odbijanie, – kiedy Narcyz oskarża Cię o to, co robi sam.

„Ciągle krytykujesz mnie i dzieci i z niczego nie jesteś zadowolona”, –kiedy ty starasz się być pozytywną i wręcz boisz się skrytykować Narcyza (jak wiemy narcyz reaguje na krytykę jak diabeł na święconą wodę)

• Infantylizacja- Narcyz oskarża Cię o niezdolność zrobienia prostych rzeczy jak np.: zakupy, czy higiena osobista

„Śmierdzisz potem”, –kiedy właśnie wyszłaś z pod prysznica. Uwagi na temat higieny osobistej, są najbardziej raniące i poniżające, ale ze względu na to są bardzo skuteczną metodą kontroli. Częsta jest też odmowa jedzenia niektórych produktów spożywczych lub konieczność utrzymywania rutyn ustalonych przez Narcyza podczas porządków domowych.

Ta metoda przemocy emocjonalnej powoduje, że po zakończeniu związku z narcyzem bardzo często nie potrafisz podjąć najprostszej decyzji (i wiecznie obwiniasz się o podjęcie tej niewłaściwej). Ważne jest by pamiętać, że każdy podejmuej w życiu dobre i złe decyzje, a nasza intuicja najczęściej popycha nas w stronę tych dobrych.

#narcyzm #psychologia #choroba

Data: 13.04.2019 07:40

Autor: FiligranowyGucio

MÓZG A BEZRADNOŚĆ I POCZUCIE KONTROLI

Reakcje stresowe to nie tylko myśli, choć w ruminacjach często mają swój początek. To również zmiany na poziomie całego ciała. Stres – zwłaszcza ten intensywny i rozciągnięty w czasie – potrafi wpłynąć na pracę układu nerwowego, a co za tym idzie – fizjologię, reakcje autonomiczne organizmu. Zdaje się – i nie ma w tym nic zaskakującego – iż największe zmiany zachodzą w nas pod wpływem ostrej reakcji na stres. Dochodzi wtedy do dosłownej rekalibracji systemu alarmowego mózgu. Przekłada się to na nadprodukcję hormonów stresu i przesadną koncentrację uwagi na przeszukiwaniu pola percepcyjnego w poszukiwaniu zagrożeń. Czym się to kończy, mówić nie trzeba. Albo i trzeba, bo im większa świadomość własnych reakcji, tym większa szansa przygotowania precyzyjnie wymierzonej strategii radzenia sobie. Mózg, po którym przejechał walec traumy, nawet małe przeciwności losu, drobną krytykę, odległe skojarzenie, odczytuje jako zapowiedź katastrofy. Trzeba więc nieustannie być czujnym. Potrzebny jest stan wiecznej gotowości do obrony lub ucieczki. Gdy to nie pomaga – często pojawia się trzecia opcja, związana z topniejącą nadzieją: odrętwienie. Poczucie bezradności. W końcu tyle razu próbowałeś, a dalej czujesz się fatalnie. Uważasz, że zdjęcie niedawno opublikowanej czarnej dziury to pikuś, przy tej w jakiej Ty się znalazłeś. To poczucie bezradności uruchamia kolejne reakcje stresowe: wysyła do neuronalnego systemu zarządzania bezpieczeństwem informację: nie panuję nad sytuacją, nie wiem jak sobie z nią poradzić i kiedy to się skończy, a zatem ogłaszam stan podwyższonego zagrożenia, bez konkretnej daty zakończenia…

Na szczęście istnieją dziś metody pracy nad stresem, których efekty są bardzo obiecujące. Nim jednak omówię jedną z nich (a w zasadzie postawę, od której ćwiczenia warto zacząć), chciałbym zadać Ci pytanie, które zadawałem (i zadaję wciąż) także sobie: czym właściwie jest mózg i czemu służy? Znalezienie odpowiedzi przyniesie rozwiązanie kolejnych zagadek – kiedy mogą zaczynać się problemy natury psychologicznej, w tym nadmierny stres? Wszystko wskazuje, iż tą elementarną funkcją jest przetrwanie nosiciela tejże pofalowanej masy neuronowo-glejowej. Abyśmy przetrwali, musimy dogadać się z naszą biologią. Układ nerwowy musi ku temu spełnić pięć kryteriów:

1) Tworzyć endogenne impulsy, które są skutkiem monitorowania potrzeb organizmu. Układ nerwowy musi informować nas o podstawowych potrzebach, tj. potrzeba dostarczenia pożywienia, schronienia czy snu. Bez tego znikniemy lada moment.

2) Sprawnie uczyć się tworzyć efektywną mapę świata, tak, aby pozwalała wskazywać miejsca, gdzie zaspokajanie owych potrzeb jest możliwe w sposób zdrowy i dojrzały oraz unikać zagrożeń.

3) Budzić motywację, abyśmy rano wstawali i chcieli zaspokajać potrzeby zapewniające przetrwanie.

4) Na bieżąco monitorować otoczenie, aby wysyłać informacje o pojawiających się zagrożeniach, ale i o pojawiających się okazjach zwiększających przetrwanie.

5) Być adekwatnym do sytuacji. Zazwyczaj oznacza to umiejętność współpracy w grupie, gdyż jako ludzie, jesteśmy stworzeniami ultraspołecznymi. Nie jesteśmy w stanie istnieć samodzielnie – nasze przetrwanie zależy od nas wszystkich. Nie dostrzegasz tej zależności? To spójrz: gdyby tak któregoś dnia przestali wstawać do pracy lekarze, kierowcy, ludzie dostarczający nam żywność czy odpowiadający za nasze bezpieczeństwo – jak myślicie, o ile na świecie zwiększyła by się nagle śmiertelność w naszej populacji? Albo komu zawdzięczasz urządzenie, dzięki któremu właśnie czytasz ten tekst?

Zaburzenie równowagi w powyższych obszarach może być przyczyną narastającego stresu i zwiększać ryzyko pojawienia się zaburzeń psychicznych. Gdy nasze wewnętrzne impulsy zawodzą, gdy nasze mapy świata nie pozwalają zaspokajać podstawowych potrzeb, gdy tracimy motywację do działania, nasz system ostrzegawczy zaczyna szwankować i przestaje być adekwatny do zagrożenia, gdy nie potrafimy budować zdrowych relacji, wtedy zaczyna się nierównowaga psychologiczna. Zaczynają piętrzyć się problemy…

Czy dostrzegasz może jakiś punkt wspólny tych kryteriów? Zauważ, że jakość funkcjonowania w tych obszarach może wzmacniać poczucie kontroli i zarazem osłabiać brak wpływu na siebie, i własne życie. Kiedy dochodzi do traumy? Czy zawsze ciężkie doświadczenie kończy się rozwinięciem zespołu stresu pourazowego (PTSD)? Odpowiedź jest negatywna. Nie zawsze. Zależy to w głównej mierze od tego, czy człowiek w owej sytuacji czuł się bezradny, czy też miał przeświadczenie poczucia kontroli. I jak codzienność postrzega teraz. Utrzymanie w sobie poczucia wpływu – w relacjach, w pracy, nad samym sobą, swoją emocjonalnością – nie poddawanie się i zaangażowane działanie na rzecz aktywnego rozwiązywania problemów, z poczuciem, że zawsze sobie poradzę, choćby nie wiem jak trudno było – wysyła sygnał do ośrodków podkorowych, iż można wyjść ze stanu psychofizycznego znieruchomienia, a stan alarmu przełączyć w tryb czuwania. Nie tyle trudność emocjonalna sama w sobie, w relacjach czy materialna, psychologicznie nas dobijają, co brak wiary w siebie, poczucia godności i możliwości poradzenia sobie z sytuacją. Lęk karmi się poczuciem bezradności wobec zastanej rzeczywistości, brakiem poczucia bezpieczeństwa w sobie i wycofywaniem się w obliczu stresora. Uznaje zaś, że można iść na urlop, nawet jeśli jest trudno, ale trudności te traktujemy jako wyzwanie, któremu możemy się przyjrzeć, poznać jego charakterystykę, opanować i przezwyciężyć. Nie jest to łatwe, tylko czy życie takie jest kiedykolwiek? Ważne, aby wciąż na nowo powstawać i walczyć o siebie i bliskich, kierując się obranymi wartościami. #psychologia #stres #ciekawostki

www.mozgtrenuje.pl

Data: 11.04.2019 16:42

Autor: FiligranowyGucio

Roszczeniowe matki z Facebooka i OLX wychowują przyszłych przestępców, wykolejeńców i niedorajdy życiowe

https://bezprawnik.pl/roszczeniowe-matki/?fbclid=IwAR35CDX-t1k2XL4KnvW43DMifil92rAjy8xAg4zXiopP7iJ0wk9NpY6H9ys

Roszczeniowe matki wychowują nieporadne pokolenie, które w przyszłości będzie miało problemy z nawiązywaniem kontaktów, a czasem nawet i z prawem. To plaga, z którą należy walczyć.

Nazywamy je „madkami” od angielskiego słowa „mad”, czyli szalony lub wściekły. Jest ich wszędzie pełno, a Internet tylko obnaża, jaką plagą się stają. Każdy z nas zna przynajmniej jedną.

Na fanpage „dej, mam horom curke” ukazała się wymiana zdań pomiędzy kobietą sprzedającą kalendarz z kosmetykami a roszczeniową matką, która zwyzywała dziewczynę od szmat po tym, jak dowiedziała się, że oferta nieaktualna. Że obiecała już dziecku i co mu teraz powie?

No właśnie, co? To jest problem roszczeniowych matek, które wychowują roszczeniowe dzieci. Nie potrafią one przebrnąć przez ten okres, w którym małe dziecko rzuca się na podłogę w supermarkecie i krzyczy „ja chcę” (dziecko robi tak, żeby zbadać granice, dowiedzieć się, na ile się mu pozwoli) i, dla świętego spokoju, dają mu wszystko, czego zapragnie, nie oczekując nic w zamian. Efekt jest bolesny dla wszystkich.

Roszczeniowe matki pojawiają się w szkołach i domagają wyższej oceny dla pociech. Pociechy są czasem naprawdę pocieszne i sympatyczne, ale ich rodzice nauczyli już, że muszą o swoje się szarpać z nauczycielem, że muszą to dostać, że to się im należy. W konsekwencji dziecko nie do końca wie, kiedy zasługuje na nagrodę, a kiedy na karę (którą jest brak nagrody), bo tę pierwszą dostaje bez przerwy. To sprawia, że w ogóle nie będzie dostosowane do porządku prawnego czy choćby zasad panujących w pracy. Nie będzie nauczone, że w życiu nie dostaje się wszystkiego, a na pewne rzeczy trzeba zapracować. Że czasami trzeba dołożyć się do wspólnego dobra.

Dlatego tak wielu z nich mieszka z rodzicami (chociaż w samym mieszkaniu z rodzicami nie ma nic złego, ale o tym za chwilę).

Roszczeniowe matki

Takie wychowanie widać szczególnie w szkołach. Dzieci są nieposłuszne, bo rodzice nie wymagają od nich posłuszeństwa, chcą tylko mieć spokój. Dzieci płaczą, kiedy nie dostaną najlepszej oceny, bo w domu wszystko im zawsze dano, a poza tym mama przyjdzie wykłócić się o ocenę. Dzieci biją inne dzieci, bo wezwany rodzic zawsze będzie szukał winy we wszystkich innych.

Będziemy mieli więc do czynienia z pokoleniem, które uważa, że wszystko się mu należy. Będą uważali, że bicie ludzi jest w porządku, bo w szkole nie było z tego tytułu żadnych konsekwencji, a na placu zabaw mama nakrzyczała jeszcze na to drugie dziecko. Będą uważali, że jeśli czegoś pragną, to mogą to dostać za wszelką cenę, nawet za cenę kradzieży (zauważyliście, jak wielu bogatych ludzi kradnie w sklepach? Są przyzwyczajeni, że na wszystko ich stać, więc wszystko im się należy).

A w pracy? Już teraz część z tego pokolenia na spotkania kwalifikacyjne przychodzi z rodzicami. Problem w tym, że rzeczywistość może ich przerosnąć: szefa obchodzą wyniki, a nie to, czy ktoś chce dostać awans, bo mu się należy. Absolutnym hitem byłoby, gdyby rodzice przychodzili też kłócić się z szefem, ale ktoś by miał tu popracowane.

A mieszkanie?

Chociaż rodzice niejednokrotnie zrobią co mogą, by ich pociecha miała własne lokum, to zazwyczaj tacy dorośli zdecydują się na mieszkanie z rodzicami. Nie ma nic w tym złego, jeśli jest podział obowiązków, pewna rozdzielność pomiędzy nimi, kiedy wszyscy dokładają się do rachunków, gotują obiady, piorą, sprzątają. To nawet dobrze, bo można nawzajem sobie pomagać. Problem zaczyna się wtedy, kiedy trzydziestolatka nadal opierze mamusia, zrobi mu obiad po pracy, wypierze ubrania, posprząta za niego i jeszcze opłaci zaległe OC, bo synek zapomniał.

Drogie roszczeniowe matki: na pewnym etapie życia możecie żądać dla swojego dziecka wszystkiego. Ale wychowacie kogoś, kto w przyszłości nie zażąda dla was niczego, bo nie będzie umiał tego zrobić.

#psychologia #internet

Data: 09.04.2019 19:17

Autor: raptor

Lurki, dzieje się ze mną coś dziwnego co jestem wstanie jedynie zauważyć. Obiektywnie patrząc powinienem się martwić o siebie ale mam całkiem wyjebane w to. Coś w stylu wyznawania "filozofii xD" #pdk

Od dzieciaka byłem wzorem sluzbisty, zawsze odpowiedzialny, sumienny, przestrzegałem każdego regulaminu itp.

Co roku świadectwa z paskiem, laureat wielu olimpiad wiedzy, dwa kierunki studiów i takie tam.

A teraz czuję się jak bohater filmów typu "podziemny krąg".

W pracy dostałem ostatnio awans, w związku z awansem zostałem wysłany w delegacje na kilku dniowe szkolenie na drugi koniec Polski. Na które nie dotarłem i sam nie wiem dlaczego.

W pociągu wzięło mnie na filozoficzne rozważania o dekadenckim nastroju.

Gdzieś w połowie drogi poznałem pewna pasażerkę z którą zacząłem śmieszkować i pierwszy raz w życiu postąpiłem nieodpowiedzialnie. Po prostu olałem wszystko i wysiadłem na jej stacji udając się do niej. Sam nie wiem dlaczego tak postąpiłem, na brak seksu nie narzekam. Dziś wróciłem do domu, olałem szkolenie i pracodawcę. Jej nr skasowałem za raz po pożegnaniu. Myślę aby jutro odwiedzić szefa w celu wypowiedzenia umowy o pracę.

Nie muszę u niego pracować, zjawisko dywersyfikacji dochodów jest mi dobrze znane, mam jakieś oszczędności. Może przerwa w karierze zawodowej dobrze mi zrobi.

Nie wiem tylko czemu tak postępuję, co mną kieruje. Nie poznaje samego siebie.

To do mnie ani trochę nie podobne. Zawsze byłem taki przewidywalny, zawsze można było na mnie polegać.

Nie wiem też po co w sumie wam to piszę. Może po to aby za jakiś czas wrócić do tego wpisu i wyciągnąć wnioski których dziś nie umiem dostrzec.

#psychologia #przemyslenia #gownowpis

Data: 08.04.2019 16:25

Autor: maniakDVD

'Anatomia ludzkiej destrukcyjności' Fromma. Książka napisana w latach '70, w Polsce wydana pod koniec lat '90.

Wrzucam fragment rozdziału: 'Przyczyny popularności skinneryzmu', zaznaczyłem również akapit przed tym rozdziałem.

Ale do rzeczy. Może mi się wydaje, ale czy czasem behawioryzm (a co za tym idzie skinneryzm) nie bije w ostatnich latach rekordów popularności? Przez 40 lat nikt nie wpadł na nic lepszego? Wydaje mi się, że na tej filozofii zostali wychowani dziennikarze i inni głosiciele naszych czasów.

Nie tylko w tym fragmencie Fromm jeździ po skinneryzmie, na następnych stronach również wytyka jego wady.

#psychologia

Data: 30.03.2019 15:57

Autor: mosiek

Rafał Olszak z kanału YT OcalSiebie usunął właśnie bardzo ważny i pożyteczny film o mężczyznach i męskości, który właśnie kończę oglądać, bo zdążyłem.

Data: 28.03.2019 20:49

Autor: mosiek

Powiem wam co zaobserwowałem: jeżeli jesteś facetem nie za ładnym, a jednocześnie nabrałeś pewności siebie bo masz dokonania w życiu, to laski wiedzą, mają uzgodnione podświadomie, taka solidarność jajników, że będą próbowały ciebie tłamsić, z gruntu od zera traktować jako gorszego. Mówię to z perspektywy gdy kiedyś byłem ładny i przebierałem w panienkach, a teraz jestem brzydszy, gruby ale za to nabrałem pewności siebie ze względu na poznanie zasad funkcjonowania kobiet i ogólne dokonania zawodowo-naukowe. Ta solidarność jajników z ich strony powoduje, że każda wie jak danego faceta traktować i nie dają nam możliwości przeskoczenia tego. Dlatego faceci powoli orientują się że coś jest kurwa grubo nie tak jak być powinno i nie chcą wiązać się z takimi lasek zasadami. Do przemyślenia.

CZYM JEST NADOPIEKUŃCZOŚĆ WOBEC DZIECKA

Data: 22.03.2019 10:52

Autor: FiligranowyGucio

tatasos.pl

Nadopiekuńczy rodzice często nie zdają sobie sprawy z możliwych konsekwencji ich postępowania. Przekonani o swoich dobrych intencjach nadmiernie chronią dziecko przed światem, uniemożliwiając tym samym jego prawidłowy rozwój.

CZYM JEST NADOPIEKUŃCZOŚĆ WOBEC DZIECKA

Nadopiekuńczość ma miejsce, gdy rodzice niemal cały swój dostępny czas skupiają na wychowaniu dziecka oraz zaspokajaniu jego potrzeb. Nierzadko robią to rezygnując z realizacji własnych potrzeb i samorozwoju. Nadopiekuńczy rodzice często nie dostrzegają, że dziecko z wiekiem rozwija się i musi samodzielnie stawiać czoła określonym sytuacjom.

Podczas gdy w danej fazie rozwoju dziecko jest już gotowe samodzielnie zaspokajać swoje niektóre potrzeby oraz doświadczać pewnych przeżyć, nadopiekuńczy rodzice nadal starają się je chronić. W efekcie uniemożliwiają wytworzenie się zdrowej osobowości u dziecka oraz zaburzają jego proces socjalizacji do życia w społeczeństwie. Utrudniają także naukę radzenia sobie przez dziecko z problemami, swoimi emocjami i stresem.

RODZICE, KTÓRZY KOCHAJĄ ZA MOCNO

Naturalną rolą rodzica jest roztaczanie opieki nad dzieckiem. Wielu z nich jednak zapomina, że oprócz opieki, jest nią także stopniowe uczenie dziecka samodzielności. Tacy rodzice swoim postępowaniem mogą spowodować poważne zaburzenia w psychice dziecka, z którymi będzie musiało się borykać nawet już jako dorosła osoba.

Najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić rodzice, to konsekwentne wykształcanie w dziecku umiejętności sprawnego poruszania się w świecie. Tak przygotowane dziecko po ukończeniu pełnoletności będzie gotowe do wejścia w dorosłe życie. Oczywiście nie oznacza to, że tutaj rola rodzica się kończy. Jednak po wyjściu dziecka z nastoletniego wieku, rolą rodzica przestaje być jego wychowywanie. Może i powinien on nadal wspierać dziecko, ale zdrowa relacja rodzic – dziecko zakłada poszanowanie pełnej suwerenności dziecka i jego samodecydowania o sobie.

RODZICE WIEDZĄ LEPIEJ, CO JEST DOBRE DLA DZIECKA

Bardzo często nadopiekuńczy rodzice starają się kontrolować każdy aspekt życia dziecka. Pomimo upływających lat, nie pozwalają mu podejmować praktycznie żadnych decyzji. Korygują każde zachowanie dziecka, które nie jest zgodne z ich oczekiwaniami.

Nadopiekuńczy rodzice skupiają na dziecku całą swoją uwagę i uczucia. Można powiedzieć, że żyją z dzieckiem zdecydowanie zbyt blisko, nie pozwalając mu na jakąkolwiek odrębność psychologiczną i samodzielność.

Efektem nadmiernego korygowania zachowań dziecka jest zaprzestanie przez nie podejmowania własnych decyzji i posiadania indywidualnych preferencji. Jak każde dziecko, starają się ono zadowolić swoich rodziców i uzyskać ich akceptację. Dlatego będąc nieustannie korygowanym, bardzo szybko rezygnuje ono z samodzielnego decydowania, a zamiast tego stara się odgadnąć oczekiwania rodziców. Niestety, w ten sposób traci ono kontakt z samym sobą.

Gdy takie dziecko będzie musiało w przyszłości podjąć jakieś działanie lub dokonać określonego wyboru, będzie to dla niego bardzo trudne. Dzieci za które myślą i decydują dorośli są bardzo niepewne w swoim postępowaniu. Ich dobre samopoczucie jest silnie uzależnione od aprobaty (lub dezaprobaty) innych. Brakuje im asertywności, zazwyczaj mają niską samoocenę.

PROBLEMY DZIECI WYCHOWANYCH POD KLOSZEM

Rodzice przesadnie chroniący swoje dziecko bardzo często wyręczają je nawet w najdrobniejszych sprawach. Przykładowo mogą nie wymagać od niego sprzątania po sobie lub utrzymywania pokoju w porządku. Jeszcze bardziej negatywny wpływ na rozwój dziecka ma usilne załatwianie za nie wszelkich spraw, aby odsunąć je od stresujących sytuacji. Dziecko będące zawsze pupilkiem rodziców odnosi wrażenie, że jego potrzeby są najważniejsze, a inni ludzie się nie liczą. Tak roztoczony nad dzieckiem ochronny klosz może zaowocować powstaniem u niego z jednej strony fobii społecznej, a z drugiej osobowości narcystycznej.

SKĄD SIĘ BIERZE NADOPIEKUŃCZOŚĆ RODZICÓW?

Powodów może być wiele, poprzez brak odpowiedniej wiedzy i przesadnej chęci ochrony dziecka przed stresem, po brak poczucia wsparcia od partnera i przeniesienie swoich uczuć na dziecko. Ostatni przypadek bardzo często dotyczy matek, które z różnych względów nie posiadają wystarczająco silnej relacji emocjonalnej z partnerem. Przenosząc swoje uczucia na dziecko, kompensują sobie w ten sposób problemy w związku. Jednak w dłuższej perspektywie zbudowana na takich podstawach relacja rodzic – dziecko jest toksyczna.

Nadopiekuńczy rodzic, dla którego wychowanie dziecka przez lata było głównym sensem życia, może mieć w przyszłości problem z pozwoleniem mu na samodzielne i dorosłe życie.

Autor: Piotr Białek

Data: 12.03.2019 10:46

Autor: mosiek

Właśnie oglądałem film o depresji na fb. W filmie mówią że w depresji jest tak, że odejmuje się z życia wszystkich ludzi. Tzn. że bez ludzi jest totalna depresja. Krzyżyk na drogę tym którzy w to wierzą. Jeżeli opieramy się na samej empatii w życiu, to tak będzie. Jeżeli jednak człowiek jest rozsądny i ma mózg, potrafi być samodzielny psychicznie, to depresji bez ludzi nie będzie miał, co więcej będzie setki razy szczęśliwszy niż z tymi ludźmi. Nie dajcie sobie wmawiać, że musicie obcować z ludźmi, którzy tylko będą was wykorzystywać na każdy możliwy sposób. Ludzie nie są potrzebni do życia. Potrzebne są tylko pieniądze.

ZdrovveLove czyli ":edukacja seksualna" od niemowlaka....

Data: 24.02.2019 22:38

Autor: Severh

tinyurl.com

Ulotka pokazująca program "nauczania" dzieci o seksualności w Gdańsku. Ja rozumiem że warto tłumaczyć że dzieci nie przynosi bocian i nie znajduje się ich w kapuście ale to coś jest przerażające (nie chcę nawet myśleć jak to takiemu młodemu człowiekowi pojedzie po psychice). Co gorsza na ostatniej stronie jest "podsumowanie" tego dokumentu gdzie już dzieci 0-4 uczy się o "Doświadczaniu radości i przyjemności w poznawaniu własnego ciała, w tym przyzwolenie na dotykanie miejsc intymnych",

Nawet nie będę próbował sobie wyobrażać tego typu edukacji w żłobkach i przedszkolach…

Link do źródła bo nie wszedł jako link właściwy przez znaki spacji: http://odpowiedzialnygdansk.pl/wp-content/uploads/ZL/Zdrovve%20Love%20-%20broszura%20dla%20m%C5%82odzie%C5%BCy%20i%20m%C5%82odych%20doros%C5%82ych%20-%20ver.1.pdf

Uzależnienie od smartfona i jego negatywny wpływ na ludzki mózg

Data: 23.02.2019 15:53

Autor: Bethesda_sucks

youtu.be

Jak wykazały badania korzystanie ze smartfonów prowadzi do demencji mózgu. Pogarszają się pamięć, koncentracja, a nawet nasze zdolności matematyczne. Wiele z dotychczasowych przyjemności powszednieje, a ciekawość świata maleje.

Seks-roboty w leczeniu pedofilii. Rozmawiamy z prof. Izdebskim

Data: 22.02.2019 12:03

Autor: majsterV2

dobreprogramy.pl

Dostarczenie substytutu obiektu pożądania nie jest moim preferowanym sposobem terapii, ale jestem skory do dyskusji – mówi dobrymprogramom prof. Zbigniew Izdebski, znany polski pedagog i seksuolog, autor licznych publikacji na temat seksualności człowieka.

Dlaczego lubimy lenistwo i imprezy?

Data: 20.02.2019 00:25

Autor: 12358

m.youtube.com

Jordan Bernt Peterson – kanadyjski psycholog kliniczny zajmujący się psychologią ideologii, religii, osobowości, świadomości oraz systemami totalitarnymi. (Wiki)

Hitler był gorszy niż wam się zdaje.

Data: 15.02.2019 21:29

Autor: 12358

youtu.be

Jordan Bernt Peterson – kanadyjski psycholog kliniczny zajmujący się psychologią ideologii, religii, osobowości, świadomości oraz systemami totalitarnymi. (Wiki)

Nerwica czy feminizm?

Data: 15.02.2019 16:04

Autor: 12358

youtu.be

Camille Anna Paglia – amerykańska krytyk sztuki i życia społecznego, określająca siebie jako feministka w opozycji i liberałka. Od 1984 r. jest profesorem The University of the Arts w Filadelfii, w stanie Pensylwania. Jest autorką wielu książek. (Wiki)

Gang bang na mózgu. Dlaczego bać się porno?

Data: 14.02.2019 15:03

Autor: 12358

magazynpismo.pl

Wielki pornoeksperyment, jakim jest wystawienie całego pokolenia na seksualną papkę dostępną na żądanie, skończy się nie tyle anihilacją gatunku, ile rzadkim, bezcelowym, niesatysfakcjonującym seksem.