Resztki ze stołu drozda to źródło suplementów dla innych ptaków

Data: 13.10.2019 12:09

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#ciekawostki #wiadomosci #informacje #codziennaprasowka #ptaki #przyroda #natura

W przyrodzie nic się nie marnuje. Skorupki ślimaków, pozostałe po uczcie drozdów, stanowią cenne znalezisko dla ptaków z innych gatunków. Zwłaszcza dla samic w okresie lęgowym, które zjadając je, suplementują wapń, niezbędny do produkcji jajek.

Resztki ze stołu drozda to źródło suplementów dla innych ptaków

Podczas spaceru po parku, lesie czy ogrodzie uważny obserwator bez problemu spostrzeże skupiska drobin przypominających ceramiczne płatki czy odpryski farby. To miejsca ptasiej uczty, a drobiny to nic innego, jak fragmenty ślimaczych muszli. "Jeśli ktoś wie, czego szukać – znajdzie w pięć minut. Zazwyczaj są tam większe lub mniejsze kamienie, wokół których leży mnóstwo okruchów, które z bliska okazują się fragmentami skorup wstężyków – od żółtych, przez brązowe, po różowe" – opowiada dr Zbigniew Kwieciński z Uniwersytetu Adama Mickiewicza (UAM) w Poznaniu.

Skorupki to pozostałości po posiłku drozdów śpiewaków, a czasem również kosów, poszukujących ślimaków – wstężyków z rodzaju Cepaea. Aby się dobrać do "mięsa", ptaki rozbijają muszle o kamienie czy butelki w lesie. Miejsca takiej obróbki zoologowie nazywają "kuźniami".

Naukowcy już wcześniej wiedzieli o kuźniach drozdów. "Nie było jednak wiadomo, jak duże znaczenie mogą mieć one dla innych gatunków ptaków" – mówi dr Kwieciński, pierwszy autor badania poświęconego tej kwestii.

Gdy naukowcy zorientowali się, że kuźnie przyciągają różne ptaki, zaczęli te miejsca systematycznie obserwować. Przez siedem lat w okolicach Poznania i Odolanowa odwiedzali 64 kuźnie i dyskretnie sprawdzali, jakie ptaki się tam pojawiają. Kuźnie cieszyły się dużym powodzeniem – odwiedziło je niemal 2,5 tys. osobników z 55 gatunków. Były to głównie niewielkie gatunki, takie jak sikory modre, bogatki, świergotki czy kosy.

"Wiele gatunków ptaków korzysta z kuźni drozdów. Wygląda to na zjawisko w zasadzie powszechne, a nikt wcześniej tego nie opisał" – zauważa współautor pracy, prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (UPP).

Co więcej, okazało się, że przy kuźniach najchętniej pojawiały się samice w okresie poprzedzającym lęgi. Autorzy badania sugerują, że korzystanie z takiego "suplementu diety" przekłada się na sukces lęgowy.

"Nie jest tak, że ze skorupek ślimaków ptaki korzystają losowo. Tam, gdzie udało się rozróżnić płeć korzystających gatunków widać, że w okresie składania jaj robią to częściej samice, chcąc rekompensować straty wapnia z własnego organizmu. W przyrodzie nie marnuje się nie tylko białko, ale także wapń. W wielu miejscach jest to pierwiastek deficytowy, a zarazem kluczowy dla rozmnażania ptaków, bo stanowi element skorupy jaj" – podkreśla prof. Tryjanowski.

Jak dodał, twarde skorupki zjadane są również przez samce, u których w żołądkach mogą one działać jak gastrolity (drobne kamyki rozcierające pokarm i wspomagające trawienie); mogą mieć też funkcje antypasożytnicze.

Wnioski z obserwacji właśnie ukazały się w piśmie "Biological Journal of the Linnean Society". Autorami tekstu są naukowcy z UAM, UPP, Uniwersytetu Szczecińskiego, Szwedzkiego Uniwersytetu Rolniczego w Uppsali oraz University of Cambridge.

Autorzy publikacji stawiają też kolejne pytania. Dr Kwieciński zwraca uwagę, że ponad 90 proc. ptaków to "wapnożercy", którzy nie potrafią z własnego organizmu (np. z kości) pozyskać wapnia na budowę skorup i muszą go dostarczyć wraz z pokarmem. "Wiemy, że ptaki zjadają fragmenty ślimaczych muszli. Nie wiemy jednak, w jakim stopniu węglan wapnia z muszli jest rozkładany i wchłaniany przez ptasie organizmy" – mówi.

Dr Kwieciński przypomina też pracę naukowców fińskich, którzy sprawdzali poziom wapnia w środowisku skażonym kadmem i ołowiem. Jak ustalili, dostępność wapnia jest kluczowa nie tylko ze względu na budowę kości czy skorupy; jego obecność jest też ważna w samym jaju ze względu na zdrowie zarodka. "Gdy w pokarmie albo w środowisku wapnia brakuje – wówczas w tzw. mostkowania, czyli związki białka, które transportują wapń, wbudowuje się ołów i kadm. I zatruwają zarodek" – powiedział dr Kwieciński. Podkreślił, że chodzi tu o "złożony system obronny i warto go lepiej poznać również w kontekście naszego zdrowia. Aby nie dopuścić metali ciężkich do organizmu, trzeba mieć zrównoważony poziom wapnia".

Data: 10.10.2019 19:52

Autor: FiligranowyGucio

Bardzo ciekawy wykład.

Aby przekazać geny do następnego pokolenia, pasożyty wykorzystują ciała innych zwierząt na różne sposoby. Są w stanie nimi manipulować i zmusić ich do samobójczej śmierci, zmienić ciało gospodarza w posłuszną kukłę czy też pozbawić strachu przed drapieżnikami. My prawdopodobnie także jesteśmy podatni na ich działanie. Podczas wykładu przyjrzymy się kilku przykładom interesujących zależności pomiędzy pasożytami, ich gospodarzami oraz środowiskiem, w którym jedni i drudzy próbują realizować swoje biologiczne cele.

Dr Mariusz Gogól jest biochemikiem, pracuje w Instytucie Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego w Balicach. Zajmuje się także popularyzacją nauki. Członek Stowarzyszenia Rzecznicy Nauki.

Nauka na żywo II: wielkie debaty – zadanie finansowane w ramach umowy 761/P-DUN/2019 ze środków Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego przeznaczonych na działalność upowszechniającą naukę.

Pasożyty: mistrzowie manipulacji, Mariusz Gogól

https://www.youtube.com/watch?v=P1QuT4YeMhQ

#przyroda #pasozyty #chemia #nauka #biologia

Glifosat można zastąpić gorącą wodą

Data: 04.10.2019 20:50

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#swiatrolnika #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #przyroda #rolnictwo #Glifosat

Glifosat w niektórych krajach został wycofany ze stosowania, w innych za kilka lat stanie się to samo. Czy istnieje jakaś alternatywa dla tego środka chemicznego?

Glifosat można zastąpić gorącą wodą

Źródło: wiwo.de

Niemcy w 2023 roku zamykają ścieżkę prawną dla stosowania glifosatu na swych polach. W związku z tym rolnicy pytają, czy istnieje jakiś substytut? Okazuje się, że skuteczną alternatywą jest gorąca woda. Jeden z niemieckich rolników, mimo możliwości stosowania glifosatu do 2023 roku, już dziś stosuje wymienione rozwiązanie.

Markus Semler podgrzewa wodę w dwóch dużych zbiornikach po 1600 litrów każdy. Kiedy temperatura jest bliska wrzenia (98 stopni Celsjusza) napełnia urządzenie dozujące i opryskuje „wrzątkiem” zadany areał. Wydajność tej metody, przy zastosowaniu jego urządzeń to 200m2 na godzinę.

Semlera zatrudniła gmina Felsberg (10 000 tysięcy mieszkańców) w okolicach Kassel. Metoda nieszkodliwa dla środowiska okazała się dla niego żyłą złota. Rolnik zarabia na opryskach parków i innych terenów zielonych oczyszczając je z chwastów.

W roku 2015 land Hesja zakazała używania glifosatu na gruntach komunalnych. Problem chwastów jednak pozostał. I tu pojawił się Semler ze swoją ekologiczną ofertą. Za 20 000 euro zakupił system podgrzewania i dozowania ciepłej wody. Jak twierdzi, osiągany efekt jest porównywalny do zastosowania zabronionego środka.

W niektórych punktach nawet lepszy niż glifosat. Podkreśla, że w przeciwieństwie do herbicydu gorąca woda może być rozpylana w okolicach cieków wodnych i studzienek kanalizacyjnych. Gorąco wodę można stosować do ośmiu razy w roku. Glifosat tylko dwa razy. Niemieccy naukowcy próbują i innych metod. W trakcie badań są dwie: metoda wyładowań elektrycznych i promieniowania UV.

Na uwagę zasługuje fakt, że Niemiecki Związek Rolników i tak sprzeciwia się wprowadzeniu zakazu stosowania glifosatu, a do Państwa rozwagi pozostawiamy treść niniejszego artykułu.

Po raz pierwszy obserwowano składanie wirusa w czasie rzeczywistym

Data: 04.10.2019 12:17

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #przyroda #rna

Po raz pierwszy sfilmowano proces składania wirusów (obudowywania nici RNA kapsydem). Wyniki badań z wykorzystaniem mikroskopii bazującej na interferometrii laserowej zapewniają świeże spojrzenie na metody zwalczania wirusów. Mogą też wiele wnieść do inżynierii samoskładających się cząstek.

Po raz pierwszy obserwowano składanie wirusa w czasie rzeczywistym

Biologia strukturalna pozwoliła uwidocznić budowę wirusów z niesamowitą rozdzielczością, do poszczególnych atomów w białkach. Dotąd jednak nie wiedzieliśmy, jak właściwie zachodzi samoskładanie. Nasza technika […] ujawniła kinetykę i szlaki [tego procesu] – podkreśla prof. Vinothan Manoharan z Uniwersytetu Harvarda.

Data: 29.09.2019 18:41

Autor: Ijon_Tichy

Grzybobranie zaliczone. Las. Cisza, pachnie, spokój…. Pięknie.

Z podgrzybków zbieram tylko główki, a nogi wyrzucam. Całe zbieram te smaczniejsze grzyby. Było dużo, ale większość to maluszki, są pod spodem. Na wierzchu dwa borowiki, dwa czerwone kozaki, z dziesięć szarych kozaków i trochę podgrzybków.

#grzyby #las #grzybobranie #przyroda

Data: 19.09.2019 12:03

Autor: FiligranowyGucio

🐝👁💕Truteń oślepia matkę w czasie kopulacji🐝👁💕

Mówią, że miłość jest ślepa, ale jeśli byłbyś matką pszczelą, to powiedzenie mogłoby się okazać dosłowne. Nowe badania dowodzą, że podczas kopulacji trutnie wstrzykuje toksyny, które powodują czasową ślepotę królowej. Naukowcy właściwie nie wiedzą dlaczego.

#pszczelarstwo #ciekawostki #przyroda #kopulacja

https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/pasieka-czasopismo-dla-pszczelarzy/2186-truten-oslepia-matke-w-czasie-kopulacji?fbclid=IwAR3m3WAvpFlOKuE-nxs4UGH7u6KIIaQuclFRGHRn-OtD2DV0nl6bBiekr4w

Data: 17.09.2019 12:45

Autor: FiligranowyGucio

Znalazłem taką ciekawostkę ale wydaje się "trochę"naciągana chociaż z drugiej strony mrówka ćmawa potrafi podwijając pod ciało odwłok, celnie strzelać kroplami kwasu nawet na odległość 1,5 m! W ten sposób, jednocząc siły, mogą odstraszyć nawet człowieka.Ten stosunkowo prosty związek jest szeroko rozpowszechniony w przyrodzie. Za jego sprawą czujemy pieczenie po kontakcie z pokrzywą i to on jest składnikiem jadu boleśnie żądlących os. Wiele gatunków mrówek, podobnie jak osy (od których mrówki pochodzą), posiada również żądła. Mrówki ćmawe należą jednak do tych, które organ ten w trakcie ewolucji utraciły. (warto w tym miejscu przypomnieć, że mrowiska podlegają w Polsce ochronie prawnej i nie wolno ich niszczyć)

źródło:http://magazyn.salamandra.org.pl/m11a08.html

600km/h!?

#ciekawostki #mrowki #przyroda #motoryzacja

Data: 16.09.2019 15:04

Autor: FiligranowyGucio

Wtajcie:)

Wczoraj była świtna pogoda a kiedy wstałem przyszedł pomysł aby udać się na grzyby.Niestety nie ten czas imiejsce,jedyną rzeczą jaką znalazłem był dziwny kameń,na początku myślałem,że to meteoryt.Po wnikliwszych oględzinach kamień okazał się pradopodobnie resztkami pożywienia leśniczego,który schudł jakieś 5 kilo. ;) Tak na serio to oprócz paru purchawek i sromotników nic tam nie było.Niedługo październik i może spróbuję poszukać gdzieś na łąkach lub pastwiskach. :) Najlepsze w wypadach do lasu jest zmiana powietrza i wszystkie zapachy,które tam występują.Takie otoczenie dodaje energii szczególnie jeśli mieszka się w dużym mieście.Tymczasem wrzucę jeszcze kilka fotek co by niezanudzać.Pierwsze zdjęcie wykonałem niedługo po wejsciu do lasu,jedno jest z ambony a kolejne to park dzikich zwierząt.W Norwegii albo gdzieś w skandynawii lekarze przepisują pobyt w plenerze jako naturalną terapię nazywają to forest therapy.W Japonii nazywa się to Shinrin-yoku czyli kąpiel w lesie i jest bardzo popularne.

#shitposting #wyprawa #natura #przyroda #las

Data: 07.09.2019 07:33

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka

Jak to jest z tą datą minimalnej trwałości na etykiecie z miodem?

„Najlepiej spożyć przed…” czy „Najlepiej spożyć przed końcem…” i co tam wpisać? Dzień, miesiąc i rok? A może miesiąc i rok albo tylko rok?

Na początek warto napisać, dlaczego na etykiecie na miód nie stosujemy zapisu „Należy spożyć do…”, czyli terminu przydatności do spożycia. Otóż termin ten stosujemy w przypadku środków spożywczych, które z mikrobiologicznego punktu widzenia szybko się psują i z tego względu już po krótkim czasie mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia ludzkiego. Miód takim produktem nie jest. Według przepisów jego trwałość to 36 miesięcy od daty rozlewu, a więc jest produktem długoterminowym.

#jedzenie #ludzie #przyroda #zdrowie #pszczelarstwo

Teraz już wiemy, że na etykiecie z miodem powinniśmy zastosować datę minimalnej trwałości, którą oznacza się następująco:

– „Najlepiej spożyć przed …” – gdy zawiera oznaczenie dnia,

– „Najlepiej spożyć przed końcem …” – w innych przypadkach.

Więcej w artykule:

Data: 29.08.2019 20:56

Autor: Macer

tostujcie swoje ulubione drzewa. ja bardzo lubie sosny. niby takie pospolite, wszędzie pełno, ale taka wolno stojąca, rozłożysta jest naprawdę piękna i dumna. bardzo lubię ten kolor zieleni w kombinacji z pomarańczową korą. takie miejsce które mi się kojarzy z najładniejszymi sosnami jest na drodze do Warszawy przed Białobrzegami: https://www.google.pl/maps/@51.5875167,20.997744,3a,75y,323.29h,89.05t,1.53r/data=!3m6!1e1!3m4!1sDb64ZnIwv7BV57G5X95EEg!2e0!7i13312!8i6656 . kojarzy się nieco z włoskimi krajobrazami.

musze sobie koniecznie posadzic na podwórku taką sosenkę.

#gownowpis #drzewa #przyroda

Przyrodnik: Liban to raj dla obserwatorów ptasich migracji

Data: 20.08.2019 11:42

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #ciekawostki #wiadomosci #przyroda #nauka #liban #bociany #ochronaprzyrody #gatunkizagrozone #migracjeptakow #afryka #europa

Jesienią i wiosną nad terytorium Libanu migruje co najmniej 130 gatunków ptaków, m.in. bociany, pelikany i ptaki drapieżne. To raj dla obserwatorów – mówi w rozmowie z PAP dr Ireneusz Kaługa z Grupy EkoLogicznej. Jego zdaniem rozwój przyrodniczej turystyki w regionie może wesprzeć ochronę ptaków.

Przyrodnik: Liban to raj dla obserwatorów ptasich migracji

Liban to kraj położony na jednej z dwóch najważniejszych tras sezonowych migracji ptaków pomiędzy Europą a Afryką. To korytarz powietrzny, w obrębie którego dwa razy w roku odbywa się wielkie show natury – przelot milionów ptaków. I również dwa razy w roku odbywa się tam wielka rzeź. Stoją za nią kłusownicy i pseudomyśliwi; nie mający wiedzy o myślistwie amatorzy, którzy polowanie uważają za rozrywkę. Ludzie ci zabijają setki tysięcy ptaków z wielu gatunków chronionych. Takie "polowania" są dość powszechnym zjawiskiem w krajach Bliskiego Wschodu, Afryki, a nawet południa Europy. Ptaki zabijane są m.in. w Egipcie, Włoszech, Syrii, Grecji, Francji, Libii i Albanii – a także w Libanie.

Niektórzy wierzą jednak, że fatalna dla ptaków sytuacja może się zmienić, a efekt osiąga się wieloma małymi krokami. Polscy i libańscy przyrodnicy, we współpracy z Ambasadą RP w Libanie, podejmują aktywne działania na rzecz ochrony ptaków migrujących. Od kilku lat prowadzą w Libanie akcje edukacyjne, skierowane zwłaszcza do młodzieży. Zorganizowali też konkurs fotograficzny, którego zwycięzca przyjechał do Polski na obrączkowanie bocianów.

Według inicjatora tych działań, prezesa Grupy EkoLogicznej z Siedlec, dr Ireneusza Kaługi, w realizacji idei ochrony migrujących ptaków może pomóc rozwój turystyki związanej z obserwacjami tych zwierząt (tzw. birdwatchingu). Jesienne czy wiosenne migracje ptaków to znakomity moment na organizowanie wycieczek miłośników przyrody z Polski czy z całej Europy, którzy chcieliby brać udział w obserwacjach tego zjawiska.

"To raj dla ornitologa. Nad Libanem wiedzie szlak migracyjny dużych gatunków, nie mówiąc o całej ptasiej drobnicy. Ciekawe są zwłaszcza drapieżniki: lecą tamtędy dziesiątki tysięcy trzmielojadów, orliki krzykliwe, grubodziobe, wszystkie gatunki błotniaków, myszołowy wschodnie, sokoły, kanie, nie mówiąc o bocianach, żurawiach, pelikanach… Stwierdzono tam 130 gatunków ptaków migrujących, gatunki afrykańskie i europejskie" – mówi dr Kaługa.

Przyrodnik tłumaczy, że Liban leży na trasie jednego z dwóch głównych, ptasich szlaków migracyjnych pomiędzy Afryką a Europą. Zachodni ciągnie się przez Hiszpanię, a na jego trasie znajduje się m.in. Tarifa – punkt na skraju Parku Narodowego Los Alcornocales na Gibraltarze. W sezonie migracyjnym przelatują tamtędy ptaki z ponad 400 gatunków. "Właśnie tam zjeżdżają się obserwatorzy z całego świata, by podziwiać spektakl natury. Jest to miejsce świetnie rozwinięte – są obserwatoria, przewodnicy. A teraz jest pomysł, by zalążek podobnego ruchu wesprzeć w Libanie" – opowiada przyrodnik.

Ze względu na położenie Libanu i mnóstwo wzgórz, ptaki świetnie się tam obserwuje. "Trzeba tylko dobrze wybierać punkty obserwacyjne. Myślę, że przy udziale miejscowych można to dobrze zorganizować – i wybrać się tam w odpowiednim terminie, np. na przełomie września i października" – mówi.

Przedstawiciel Grupy EkoLogicznej zaznacza, że inicjatywa ma walor edukacyjny i może odegrać rolę w zmianie nastawienia miejscowych do ochrony ptaków.

"To ma zwrócić uwagę na korzyści z obserwacji ptaków. Liczymy na to, że Libańczycy zrozumieją, że położenie tego kraju na trasie ptasich migracji jest przywilejem i swego rodzaju kapitałem, a związana z tym turystyka ornitologiczna może przynieść im wiele korzyści. Zakładamy, że odciągnie to ich uwagę od strzelania i zachęci do ochrony ptaków migrujących. Że organizatorzy wycieczek ornitologicznych zaangażują się w zwalczanie procederu nie legalnych polowań. To ważny element edukacyjny, który być może pozwoli ocalić wiele migrujących ptaków" – podkreśla przyrodnik z Siedlec.

Pierwsze oferty turystyczne właśnie się pojawiły. Wstępne oferty libańskich biur turystycznych, na kilkudniowe pobyty połączone z obserwacjami, Grupa EkoLogiczna otrzymała za pośrednictwem Ambasady Polskiej w Bejrucie, również zaangażowanej w działania na rzecz ochrony ptaków migrujących.

"To nowość. Liban dotychczas znany był wśród Polaków raczej jako miejsce pielgrzymek szlakami świętych, miejsc związanych z początkami chrześcijaństwa czy wycieczek dla miłośników historii (np. do miasta Byblos, kojarzonego m.in. z powstaniem alfabetu fenickiego, podłoża współczesnego alfabetu). Pod tym względem szlak jest już przetarty. Jeśli chodzi o ornitologów – oferty dotychczas nie było" – mówi dr Kaługa. Dodaje, że położony nad morzem Liban jest rajem nie tylko dla miłośników ptaków, ale również botaników czy hiropterologów (badaczy nietoperzy). Świetnie byłoby rozruszać tam jakikolwiek rodzaj aktywności przyrodniczej.

Władca much: czy konkurencja może stworzyć lepszy wytrysk?

Data: 20.08.2019 11:22

Autor: ziemianin

ox.ac.uk

#codziennaprasowka #wiadomosci #Badania #nauka #wytrysk #plemniki #UniversityofOxford #ciekawostki #przyroda

Naukowcy z University of Oxford odkryli, że samce muszek owocowych dostosowują swój płyn nasienny w zależności od poziomu konkurencji innych samców.

wideo Władca much: czy konkurencja może stworzyć lepszy wytrysk?

– wymagany angielski

Władca much: czy konkurencja może stworzyć lepszy wytrysk?

Gdy w pobliżu jest więcej rywali, tworzą i dodają dodatkowe białko do płynu nasiennego, dzięki czemu jest wyjątkowo silny. Zwiększa to liczbę potomstwa, które produkują ich partnerzy, ale dodatkowy wysiłek wiąże się z pewnymi kosztami: męczy "mężczyznę" i sprawia, że jest on niezdolny do remisji.

Wcześniej nie było wiadomo, czy nasienie i płyn nasienny mogą być zmieniane niezależnie od siebie, ale te badania pokazują, że może.

Podczas transferu wytrysku ludzie przenoszą zarówno nasienie, jak i płyn nasienny, co może sugerować nowe zrozumienie czynników wpływających na płodność. Może również sugerować nowe metody leczenia obecnego „kryzysu płodności” u mężczyzn, o czym świadczy gwałtowny spadek liczby plemników w ciągu ostatnich 40 lat.

Ciąg dalszy w artykule

Europejskie świnie przeszły rewolucję genetyczną

Data: 20.08.2019 11:13

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #zwierzeta #swinia #dzik #BliskiWschod #udomowienie #genom #nauka #przyroda #ciekawostki

Posiadane dowody archeologiczne wskazują, że świnie zostały udomowione na Bliskim Wschodzie. Zatem pod względem genetycznym powinny one przypominać dziki tam żyjące. Jednak, jak się okazuje, współczesne europejskie świnie mają genom bardziej podobny do europejskich dzików.

Europejskie świnie przeszły rewolucję genetyczną

W najnowszym numerze PNAS ukazał się właśnie artykuł, wyjaśniający dlaczego tak się stało. Grupa ponad 100 naukowców pracująca pod kierunkiem uczonych z Uniwersytetu Oksfordzkiego zsekwencjonowała DNA ponad 2000 żyjących przed wiekami świń, w tym 63 zwierząt, które w ciągu ostatnich 10 000 la żyły na Bliskim Wschodzie i w Europie.

Świnie, które przybyły do Europy przed 8000 lat wraz z rolnikami były potomkami bliskowschodnich dzików. Jednak w ciągu kolejnych 3000 lat dochodziło do tak częstego krzyżowania się ich z europejskimi dzikami, że niemal całkowicie utraciły one dziedzictwo genetyczne swoich bliskowschodnich przodków. Niektóre jednak geny im zostały i to prawdopodobnie one odpowiadają za czarne i czarno-białe ubarwienie spotykane wśród świń. Ponadto wysoki odsetek genów z Bliskiego Wschodu został zachowany u świń z wysp Morza Śródziemnego. Zwierzęta te doświadczyły mniejszej wymiany genetycznej z dzikami pochodzącymi z Europy.

Teraz naukowcy chcą dowiedzieć się, które konkretnie geny pozostałe u europejskich świń pochodzą od ich bliskowschodnich przodków. To pozwoli ocenić, czy selekcja dokonywana przed ponad 10 000 laty przez rolników z Żyznego Półksiężyca pozostawiła u europejskich świń coś więcej niż umaszczenie.

Źródło: University of Oxford – wymagany angielski

W tym roku bociany opuściły Polskę dwa tygodnie wcześniej, niż zwykle. Dlaczego?

Data: 18.08.2019 12:57

Autor: ziemianin

wmeritum.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #przyroda #Bociany #odlot #ornitolodzy #PTOP

Większość bocianów opuściła już Polskę. W tym roku stało się to dwa tygodnie wcześniej, niż zwykle. Trudno jednoznacznie wskazać przyczynę tego zjawiska – informują ornitolodzy z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

W tym roku bociany opuściły Polskę dwa tygodnie wcześniej, niż zwykle. Dlaczego?

W tym roku ornitolodzy zaobserwowali niezwykle wczesny odlot bocianów białych. W dolinie Bugu pierwsze sejmiki bocianie miały miejsce już pod koniec lipca, a stada ptaków odleciały 1 sierpnia, czyli dwa tygodnie przed terminem – poinformowało PAP Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (PTOP). W przesłanym komunikacie czytamy, że jest to zjawisko, które nie było do tej pory obserwowane przez ornitologów.

„Nie ma prostego wytłumaczenia zjawiska wczesnego odlotu bocianów w tym roku. Faktem jest, że w wielu miejscach ptaków już nie ma i zobaczymy je znowu dopiero za rok. W ptasim świecie mamy już jesień” – powiedziała cytowana w komunikacie PTOP Gabriela Kułakowska. W ocenie ornitologów długie, gorące i suche lato, które trwa już od maja, sprzyjało ptakom. Ich zdaniem dzięki dobrej pogodzie pisklęta szybko wyrosły i opanowały sztukę latania.

„Możliwe, że kiedy ptaki spełniły już swoje rodzicielskie obowiązki, po prostu zgromadziły się na ostatnie wspólne żerowanie, czyli tzw. sejmiki i po prostu odleciały czując zew natury i wznoszące prądy ciepłego powietrza, które sprzyjają szybowaniu” – czytamy w komunikacie PTOP.

Z informacji przekazanych przez organizację wynika, że pierwsze zebrały się w stada i ptaki nielęgowe, czyli te które spędzają lato w Polsce, ale nie wychowują piskląt. Jak donoszą obserwatorzy – pozostałe ptaki wyruszyły w podróż na południe w połowie sierpnia.

PTOP przypomina, że w Polsce gnieździ się jedna z największych populacji bociana białego na świecie. Spędzają one w naszym kraju około 5 miesięcy. Przylatują na przełomie marca i kwietnia, a odlatują – z reguły – pod koniec sierpnia. Bocian biały na swoje siedliska i żerowiska wybiera tereny położone pośród łąk, pól uprawnych i płytkich mokradeł.

Ornitolodzy informują o spadku liczebności bociana białego w niektórych częściach Polski. Jest to związane z osuszaniem bagien, regulacją rzek, przekształceniem łąk w uprawy, intensywnym rolnictwem, czy usuwaniem miedz. Tego typu działania przyczyniają się do zmniejszania powierzchni bocianich żerowisk i zmniejszania się populacji tego gatunku – alarmuje PTOP.

Przyrodnik: bociany już w drodze, pozostali maruderzy

Data: 18.08.2019 12:52

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #przyroda #Bociany #odlot #ornitolodzy

Migracja bocianów z Polski na zimowiska w Afryce jest bardzo zaawansowana. Pozostały tylko nieliczne ptaki dorosłe, które w tym roku miały lęgi – i młode ze spóźnionych lęgów, ale i one powinny ruszyć za kilka dni – powiedział w piątek PAP przyrodnik Ireneusz Kaługa.

Przyrodnik: bociany już w drodze, pozostali maruderzy

"Bociany lecą jak szalone – to zasługa gwałtownego ocieplenia, które nastąpiło w czwartek i piątek, co oznacza prądy wznoszące i możliwość żeglowania w podmuchach ciepłego wiatru" – powiedział w rozmowie z PAP dr Ireneusz Kaługa, prezes Grupy EkoLogicznej z Siedlec, obrączkarz bocianów i przyrodnik.

Już 2-3 tygodnie temu pierwsze grupy bocianów mijały Turcję, widywane są też systematycznie w Libanie. Na tereny zimowe, na pograniczu Sudanu i Czadu, dotrą ok. 20 września.

Jak mówi Ireneusz Kaługa, bociania migracja jest obecnie bardzo zaawansowana, a większość bocianów już poleciała. Pierwsze bociany z powiatu siedleckiego – ptaki nielęgowe i część młodych – poleciały wyjątkowo wcześnie, bo już 28 lipca.

"Nagle przestałem obserwować ptaki, które nocowały na suchych drzewach, gdzie jeździłem odczytywać obrączki. Nocowało ich 65-70… i nagle jest spadek do dziewięciu, następnie trzech. Termin był dość nietypowy, przyspieszony; takiego ruchu migracyjnego nie obserwuję zwykle przed 5-7 sierpnia" – zauważył przyrodnik, dodając, że również wiosenny przylot był przyspieszony: normalnie ptaki nielęgowe przylatują na teren powiatu siedleckiego na początku maja, w tym roku pojawiły się już około 20 kwietnia.

Bliżej połowy sierpnia ruch migracyjny przybrał na sile. "Młode boćki, z gniazda monitorowanego, z Nowego Opola poleciały 11 sierpnia, a trzy młode z Woli Suchożebrskiej – 12 sierpnia. W czwartek leciało też dużo bocianów, a także orliki krzykliwe i trzmielojady. Obserwatorzy z zachodniej części kraju mówią, że lecą również bociany z terenu Niemiec" – powiedział przyrodnik.

W powiecie siedleckim, w którym pracuje dr Kaługa, pozostały do tej pory tylko ptaki dorosłe, które odbyły w tym roku lęgi. W niektórych miejscach widać też, młode ptaki z późnych lęgów, które dopiero zaczęły naukę latania, a gniazda opuściły dopiero 2-3 dni temu. I one niebawem wyruszą – dodał rozmówca PAP.

Jak podkreślił, pod względem liczby młodych rok 2019 był udany. "Na terenie powiatu siedleckiego odnotowaliśmy aż dziewięć gniazd z pięcioma młodymi. Wstępnie oceniam, że na terenie naszego powiatu gniazda opuściło ok. 1200 młodych. To bardzo dobry rok – warunki pokarmowe dla naszych bocianów były sprzyjające, nie mieliśmy również tak dotkliwej suszy, jak w innych częściach kraju, np. w Wielkopolsce" – powiedział.

Na przełomie września i października obserwatorów ptaków czeka kolejne spektakularne widowisko: migracja żurawi. (PAP

Data: 12.08.2019 20:16

Autor: FiligranowyGucio

Pszczoły sępowe

Pszczoły sępowe to niewielka grupa trzech blisko spokrewnionych gatunków bezżądłowych pszczół z rodzaju Trigona (plemię Meliponini), które żywią się gnijącym mięsem, a nie pyłkiem lub nektarem. Są to jedyne znane pszczoły, które nie żywią się produktami roślinnymi. To niezwykłe zachowanie odkryto dopiero w 1982 r., prawie dwa stulecia po pierwszym zaklasyfikowaniu pszczół.Nekrofagia rozwinęła się tylko raz wśród pszczół w Ameryce Południowej. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pszczoły_sępowe

Ten gatunek pszczół wytwarza "miód" z gnijącego mięsa.

Natura nigdy nie przestaje dostarczać niesamowitych, fascynujących, zaskakujących, a czasem wręcz przerażających nowych pytań do rozważań.

Tak, jest coś takiego…. technicznie rzecz biorąc, w każdym razie. Materiał wydzielany przez jeden gatunek pszczół nie byłby w prawdziwym sensie uznawany za "miód", ale dla wszystkich celów, sekrecja pszczół sępów (gatunek Trigona necrophaga) jest produkowana bardzo podobnie jak w przypadku pszczół ogrodowych… główna różnica polega na tym, że te pszczoły nie utrzymują się na nektarze kwitnących roślin. Jak sama nazwa wskazuje, pszczoła sępa zjada skraplające się mięso gnijących zwłok zwierzęcych.

Chociaż pierwszy gatunek Trigony został sklasyfikowany pod koniec XVIII wieku, dieta oparta na zwłokach nekrofagi Trigony została zweryfikowana dopiero w 1982 roku. Naukowcy obserwowali, jak pszczoły zakopują się w oczodołach martwych zwierząt i "zbierają" zgniłe mięso, konsumując je i przechowując w specjalnie wyewoluowanej kieszeni wewnętrznej, aż będą mogły dostarczyć je do ula i zaszczekać z powrotem. Pszczoły robotnice następnie używają własnych unikalnych enzymów trawiennych do dalszego rozkładu na substancję podobną do miodu – która jest odporna na rozkład, więc może być przechowywana i wykorzystywana do karmienia populacji roju przez długi okres czasu.

http://www.the13thfloor.tv/2018/01/18/this-species-of-bee-makes-honey-from-rotting-flesh/

#ciekawostki #pszczoly #natura #przyroda #zwloki

Data: 11.08.2019 10:13

Autor: FiligranowyGucio

Macroglossum stellatarum

Fruczak gołąbek to nomadyczny gatunek motyla o rozpiętości skrzydeł ok.4 cm,znany także pod nazwą dłużniec gwiaździk.Zachowaniem przypomina kolibra (spija nektar z kielicha kwiatów za pomocą ssawki, unosząc się w powietrzu).Gąsienice zazwyczaj żerują na takich rodzajach roślin jak: wiciokrzew i przytulia. Dorosłe osobniki odżywiają się nektarem, preferując bogate w nektar kwiaty o długich i wąskich kielichach.Występuje na terenach

Europy Środkowej i Południowej, Afryki Północnej, Azji.

Więcej zdjęć w komentarzach.

#przyroda #motyle #owady #kwiaty

Data: 10.08.2019 11:16

Autor: FiligranowyGucio

Bombus bimaculatus

Bombus – rodzaj owadów z rodziny pszczołowatych, obejmujący trzmiele i trzmielce (brzmiki) – duże owady (do 30 mm), gęsto owłosione, często jaskrawo ubarwione, ale zwykle z przewagą czerni lub też całkiem czarne.Przedstawiciele tego rodzaju występują na większości kontynentów, z wyjątkiem znacznej części Afryki i nizin Indii.Budowa aparatu gębowego, a zwłaszcza długość ssawki, umożliwia im pobieranie pokarmu z koron kwiatów niedostępnych dla mniejszych pszczół z rodzaju Apis.Trzmielce (brzmiki) nie budują gniazd. Nie występuje u nich kasta robotnic. Pasożytują na koloniach różnych, prymitywnie eusocjalnych gatunków trzmieli składając jaja w ich gniazdach, stąd angielska nazwa cuckoo bumblebee stanowiąca połączenie dwóch wyrazów: „trzmiel” i „kukułka”. Larwami trzmielców opiekują się robotnice trzmieli.Samice trzmieli (królowa-matka i robotnice) mają żądło służące im do obrony. Użądlenia tych owadów są bolesne, ale zdarzają się znacznie rzadziej niż użądlenia innych przedstawicieli pszczół lub os. W ciągu ostatnich lat liczba trzmieli i trzmielców zmniejszyła się o około 90%. Najbardziej zagraża im głód, chemizacja rolnictwa i degradacja środowiska.Ponieważ w wielu wypadkach rola tych owadów jest nie do zastąpienia (zapylają wiele roślin, których pszczoły miodne ze względu na krótszy języczek nie są w stanie, latają przy niższej temperaturze niż inne pszczoły)Od 1954 roku zagadnienia znaczenia trzmieli w przyrodzie i upowszechniania ich ochrony stały się przedmiotem zainteresowania filatelistyki.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bombus

Więcej zdjęć w komentach

#owady #trzmiele #przyroda #kwiaty

Data: 04.08.2019 23:12

Autor: FiligranowyGucio

Szafranka czerwona (Crocothemis erythraea) – szeroko rozprzestrzeniony gatunek ważki z rodziny ważkowatych (Libellulidae). Występuje w Afryce, południowej i środkowej Europie, południowo-zachodniej Azji oraz w Australii. We wschodniej Afryce jest gatunkiem pospolitym. Zasiedla różnorodne środowiska, z wyjątkiem gęstych lasów. Preferuje wody stojące (w tym zbiorniki antropogeniczne) z gęstą roślinnością wodną. Jest gatunkiem termofilnym. Liczebność populacji w północnej części europejskiego zasięgu występowania wzrasta od lat 90. XX w.To drapieżnik zarówno w postaci larwalnej, jak i dorosłej.

https://www.youtube.com/watch?v=W12f8ZukTFA

#owady #przyroda #wazka #fotografia #natura

Data: 20.07.2019 21:17

Autor: FiligranowyGucio

Tajemnice roju

FILM DOKUMENTALNY Austria 2015

Reżyseria: Dennis Wells

Na całym świecie zauważa się niepokojącą tendencję – wysoką śmiertelność pszczół miodnych. Specjaliści wciąż nie mogą ustalić przyczyn tego zjawiska. Podejrzewają, że to roztocza z rodziny Varroa destructor mogą odpowiadać za masowe wymieranie tych niezwykle pożytecznych owadów, które wspomagają produkcję żywności. Pasożyty żywią się hemolimfą, siejąc prawdziwe spustoszenie w ulach. Konsekwencje wyginięcia pszczół byłyby tragiczne, dlatego naukowcy za wszelką cenę starają się do tego nie dopuścić.

https://www.youtube.com/watch?v=0HEnEIVbNiU

#pszczoly #filmydokumentalne #przyroda #pasozyty #nauka

Data: 19.07.2019 19:13

Autor: FiligranowyGucio

Carpenter bee

Zadrzechnia – rodzaj pszczół z rodziny pszczołowatych i podrodziny zadrzechniowatych. Jedyny z monotypowego plemienia zadrzechni. Takson kosmopolityczny(gatunek o bardzo szerokim zasięgu geograficznym) obejmujący około 400 opisanych gatunków. Gniazda zakłada w suchym drewnie pni obumarłych drzew lub ich grubszych konarów. Samica tworzy je samotnie. Wygryzany przez samicę żuwaczkami korytarz biegnie najpierw poziomo, a dalej gwałtownie opada. W pionowym odcinku korytarza tworzone są z trocin przegródki, oddzielające poszczególne komórki lęgowe tak, że strop jednej jest podłogą wyższej… więcej zdjęć w komentarzach.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zadrzechnia_fioletowa

Nazwa naukowa: Xylocopa

#pszczoly #przyroda #owady #ciekawostki

Data: 16.07.2019 04:04

Autor: Carmacks

Gdzieś z tydzień temu czytałem cos o wytrutych pszczołach w Lubelskim. I właśnie mi sie coś na ten temat przypomniało. Gdy byłem ostatnio w Polsce 3 lata temu, wybrałem sie na wycieczkę na Zamek w Lublinie. Po wejsciu za bramę od razu zauważyłem na placu zamkowym duże ilości pszczół. Na ziemi. Wróciłem do pani która sprzedawała bilety i zapytałem ją o te pszczoły. Była ździwiona, ale razem ze mna poszła te pszczoły zobaczyć. Były wszędzie, jak rozsypane. Większość żyła. Ale miały problem z chodzeniem nie mówiąc o lataniu. Nie latała żadna. I teraz najciekawsze- Wszystkie pszczoły miały zdeformowane lub nie wykształcone szkrzydła. Jakim sposobem pszczoły w takim stanie były ''rozsypane'' po całym zamku. Na tarasie widokowym(wysoko) też były. Pani zarzekała sie, że tu nie ma i nie było nigdy pszczół. Niestety konające pszczoły przeczyły tem. W każdym razie w tamtej chwili. Skoro te pszczoły na placu żyły mimo, że były w takim stanie, jak to możliwe że w tak krótkim czasie znalazły się na całym zamku i na zewnątrz. Bo po wyjsciu z zamku znalazłem ich dużo na chodnikach. Wszystkie były w takim samym stanie. Rozumiem, że otrute spadły na ziemię. Ale one nie latały. Nie miały szkrzydeł lub miały szczątkowe. #przyroda #teoriespiskowe #pszczoly Coś, ktoś, jakiś pszczelarz?

Data: 14.07.2019 13:40

Autor: Immortal_Emperor

Nagranie japońskiej salamandry olbrzymiej z Kioto jest wyjątkowe. Zazwyczaj płazy te są bardzo trudne do znalezienia – żyją w bardzo czystych, chłodnych wodach i są aktywne niemal wyłącznie w nocy. Mieszkańcy Kioto, którzy znaleźli zwierzę, początkowo nie wiedzieli, z czym mają do czynienia. Płaz był dla nich na tyle dziwny, że natychmiast wezwali policję. Spośród wielu gatunków salamander największe występują na terytorium Chin i Japonii. Niektóre osobniki mogą osiągnąć nawet 1,8 m długości. Jednak możliwe, że za kilka lat stworzenie takiego nagrania będzie już niemożliwe. Zarówno salamandra olbrzymia chińska, jak i salamandra olbrzymia japońska są zagrożone wyginięciem.

https://www.youtube.com/watch?v=fm2rTInSIHc

#ciekawostki #przyroda #zwierzeta

Data: 09.07.2019 11:22

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka-Fb

🎻🐝🎼Pszczoły w wiolonczeli🎻🐝🎼

Doktor Martin Bencsik z Nottingham Trent University przeznaczył wiolonczelę, by stała się domem dla pszczół. Chciał zwrócić uwagę na problem wycinania starych drzew w Wielkiej Brytanii, które często mając dziuple, były naturalnym domem dla pszczół.

Martin zajmuje się dźwiękami i wibracjami wywoływanymi przez pszczoły. Jego ojciec był pszczelarzem, a on sam w dzieciństwie nie cierpiał tych owadów, ponieważ go żądliły. Obecnie jednak jego życie zawodowe kręci się wokół pszczół miodnych.

– Moja żona jest zawodową wiolonczelistką. Zawsze lubiłem dźwięk wiolonczeli – mówił Martin. – Wiolonczela to podarunek dla pszczół, piękny i wspaniały, w którym mogą się rozwijać. Nie muszę oglądać telewizji, żeby odpocząć, bo godzinami mogę obserwować pszczoły.

Link do filmu

https://www.bbc.com/news/av/uk-england-nottinghamshire-48803596/bees-set-up-hive-in-cello-in-west-bridgford-garden?intlink_from_url=https%3A%2F%2Fwww.bbc.com%2Fnews%2Ftopics%2Fcpzppl5ng3rt%2Fbees&link_location=live-reporting-map

#pszczelarstwo #muzyka #ludzie #przyroda #natura

Data: 07.07.2019 18:54

Autor: FiligranowyGucio

"Polska wysycha! Takie nagłówki wylewają się z różnych tygodników, portali i blogów. No to jak to jest naprawdę i kto za to odpowiada? Spróbuję odpowiedzieć i przy okazji pewnie wkurzę niemałe grono z lewej i z prawej strony. Ostatnie tygodnie to wzmożona ofensywa tematu suszy – podobnie jak to było z dzikami, wycinką w puszczy, przekopem mierzei, masowym wymieraniem pszczół etc. Mamy tu kilka aspektów, które trzeba po kolei omówić: z czego wynika susza w Polsce; czy Skierniewice zamienią się w atomową pustynię z Fallouta; jaki wpływ mają zmiany klimatyczne na suszę, a jaki ma Polska na zmiany klimatyczne; czemu betonowanie rzek bywa bardzo kiepskim pomysłem; co to jest obieg wody w przyrodzie i czemu pojenie krów to wytrych dla gamoni; oszczędzanie wody w kranie a susza; co z tym wszystkim zrobić i jak żyć?"

Cezary Pyszny Spamblog-Fb

https://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10253?fbclid=IwAR3JnUngff3gB3CgrT9v1hCpFZITFFziAbv7Ms1eCh-B-bnaeR1GwHaLD-E

#hydrologia #polska #klimat #natura #przyroda #woda

Data: 05.07.2019 11:12

Autor: FiligranowyGucio

#cytaty #przyroda #ludzie #nauka

Hubert Reeves (ur. 13 czerwca 1932 w Montrealu) – kanadyjski astrofizyk i popularyzator nauki. Uczęszczał do Collège Jean-de-Brébeuf, prestiżowego francuskojęzycznego college'u w Montrealu. Od 1965 roku jest kierownikiem badań w Centre national de la recherche scientifique. Obecnie mieszka we Francji, gdzie często występuje w programach telewizyjnych popularyzujących naukę.

Data: 04.07.2019 11:23

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka_Fb

‼🐝‼Glifosat będzie zakazany w Austrii‼🐝‼Do tej pory duże ograniczenia w stosowaniu glifosatu były wprowadzone w Holandii, Belgii, Włoszech i Francji. Natomiast całkowity zakaz używania tego środka chwastobójczego przegłosowano wczoraj w parlamencie austriackim. Projekt ustawy trafi do wyższej izby austriackiego parlamentu czyli Rady Związkowej. Jeśli zostanie zatwierdzony (i podpisany przez prezydenta), glifosat całkowicie zniknie z rynku tego kraju.

https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/aktualnosci/wiadomosci-ze-swiata/2108-glifosat-zakazany-w-austrii?fbclid=IwAR3j9FdM1sNo0GHHooKfKv5Zs_JzuWJqV2lj2D2hvMhqQmhclnRkcGLamLs

#zdrowie #przyroda #jedzenie #ludzie #austria

Data: 29.06.2019 19:55

Autor: FiligranowyGucio

🐝🌏💌Na sobotnie rozluźnienie. Poczta australijska wydała serię znaczków z przepięknymi rysunkami gatunków pszczół naturalnie występujących w ich kraju. Autorem rysunków jest Kevin Stead🐝🌏💌

Wydawnictwo Pasieka

https://www.australiangeographic.com.au/news/2019/06/in-pictures-australia-posts-gorgeous-new-collectable-bee-stamps/?fbclid=IwAR36SfbcS7qsCiYDI5RmSpR9nCWwWsHm_IbbZKYxKdvEKk7ESiuzYSb_OrA

#pszczoly #przyroda #poczta #australia

Niemiecka Energiewende jest antyklimatyczna

Data: 23.06.2019 12:16

Autor: stawo73

klubjagiellonski.pl

Energiewende, niemiecka transformacja energetyczna, reklamowana jest jako nowoczesna droga, wytyczona przez silnie zmotywowane troską o klimat społeczeństwo, która prowadzić ma do czystej energii, gospodarczej ekoneutralności i zakończenia ery paliw kopalnych, tak nad Łabą, jak i w innych krajach Europy. Tymczasem, projekt ten jest w rzeczywistości cyniczną grą Berlina obliczoną na wzmocnienie swej pozycji politycznej i ekonomicznej na kontynencie, kosztem klimatu, europejskiej solidarności i interesów państw słabszych.

#niemcy #klimat #oze #przyroda #ochronasrodowiska #energetyka

Ewa Zajączkowska: w działaniach ekoaktywistów trzeba iść tropem pieniędzy i interesów

Data: 18.06.2019 21:34

Autor: piotre94

wsensie.pl

Ewa Zajączkowska i Dariusz Loranty na zaproszenie red. Rafała Otoki-Frąckiewicza skomentowali zjawisko ekoterroryzmu w Polsce, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, ile kosztuje ekoterroryzm i kto stoi za ekoaktywistami. Transmisja na portalu wpolsce.pl odbyła się 13 czerwca 2019 r. #ekologia #publicystyka #polska #przyroda #natura

Zieleń w mieście jako sposób na miejskie wyspy ciepła

Data: 14.06.2019 12:48

Autor: plodny_wykopek

zielonagorapl.wordpress.com

Korzyści ocieniania powierzchni chodników i ścian stają się ewidentne, gdy zdamy sobie sprawę, że podczas gorących letnich dni, pow. ulicy czy dach budynku wystawiony na słońce otrzymuje dwa razy więcej wypromieniowanego gorąca na jednostkę pow., nawet niż nasłoneczniona zachodnia ściana budynku.

#nauka #klimat #drzewa #przyroda #liganauki #gruparatowaniapoziomu

Data: 13.06.2019 21:57

Autor: FiligranowyGucio

Cezary Pyszny Spamblog-FB

https://www.facebook.com/Spamblog/posts/2313461238767311?tn=K-R

POLSKA WYSYCHA!

Takie nagłówki wylewają się z różnych tygodników, portali i blogów. No to jak to jest naprawdę i kto za to odpowiada? Spróbuję odpowiedzieć i przy okazji pewnie wkurzę niemałe grono z lewej i z prawej strony.

Ostatnie tygodnie to wzmożona ofensywa tematu suszy – podobnie jak to było z dzikami, wycinką w puszczy, przekopem mierzei, masowym wymieraniem pszczół etc. Zdawałoby się więc, że temat jest prosty, susza to kolejny temat wylosowany z generatora tematów z dupy i po raz kolejny to ściema propagandowa. Z tym że niestety nie do końca. Po kolei.

Mamy tu kilka aspektów, które trzeba po kolei omówić:

• Z czego wynika susza w Polsce

• Czy Skierniewice zamienią się w atomową pustynię z Fallouta

• Jaki wpływ mają zmiany klimatyczne na suszę, a jaki ma Polska na zmiany klimatyczne

• Czemu betonowanie rzek bywa bardzo kiepskim pomysłem

• Co to jest obieg wody w przyrodzie i czemu pojenie krów to wytrych dla gamoni

• Oszczędzanie wody w kranie a susza

• Co z tym wszystkim zrobić i jak żyć

Zacznę od przykrego faktu, a mianowicie że w Polsce od lat panuje susza hydrologiczna. To taka susza, w której występuje trwały niedobór wód gruntowych, a lustro wody obniża się. Oczywiście nie wszędzie, bo przecież nadal kraj normalnie funkcjonuje, wiele terenów jest zwyczajnie podmokłych i generalnie jakoś żyje się powoli na tej wsi. Niestety jednak mamy ewidentny problem z retencją wody i winni jesteśmy temu my sami, a także różne zaniedbania mające swój początek w PRL.

O co chodzi z tą retencją? Co to takiego? To zatrzymanie wody w układzie, czyli sprawienie żeby nie trafiła zbyt szybko do rzeki, a stamtąd do morza. Miałem na studiach przedmiot „Hydrologia terenów zurbanizowanych”, na którym robiliśmy projekty uwzględniające zmiany spływu powierzchniowego wody do lokalnego strumyka w zależności od wielkości powierzchni wybetonowanej.

Wbrew pozorom sprawa jest banalna – każda powierzchnia ma tzw. współczynnik spływu wahający się w granicach 0-1, gdzie 0 oznacza całkowite wsiąkanie wody w grunt, a 1 całkowity spływ. Jak się łatwo domyślić, beton, asfalt, blachodachówka raczej nie przyjmują wody. Im więc więcej powierzchni utwardzonych i zadaszonych, tym więcej wody spływa sobie bez wsiąkania i dlatego w miastach skutki ulew są dużo dotkliwsze niż na terenach miejskich. Dlatego tak ważne są zieleńce w miastach – nie tylko by cieszyć oko, ale też by retencjonować wodę.

Wodę retencjonują też rośliny zarówno przez jej wchłanianie, jak i spowalnianie spływu powierzchniowego. Dlatego bardzo wskazane jest obsiewanie i obsadzanie terenów zróżnicowaną roślinnością. Dlatego właśnie takim problemem jest kwitnąca w miastach betonoza. Władze miast wolą wybrukować plan, skwer czy co tam kostką, bo ta wymaga minimalnych nakładów konserwacji, w przeciwieństwie do terenów zielonych. W konsekwencji woda spływa do kanalizacji deszczowej, stamtąd do lokalnej rzeczki i baj baj, opuszcza nasz teren, a my zostajemy na betonowej pustyni.

Kolejnym problemem jest nadmierne meliorowanie terenów – chcąc mieć pełną kontrolę nad gruntami tworzy się niestety nadmiernie rozwiniętą, nieadekwatną do rzeczywistych potrzeb sieć melioracyjną i woda z gruntu zwyczajnie nam ucieka. O ile bywa to faktycznie potrzebne, o tyle „dziurawienie” gruntowego rezerwuaru wody bez wyraźnej potrzeby jest po prostu głupie. Brakuje też lokalnych oczek, stawów, jeziorek mogących magazynować wody opadowe. Nie wiem czy pamiętacie ten przypadek, ale w Stanach pewien rolnik został skazany przez sąd za zbudowanie takiego właśnie zbiornika. Udowodniono mu kradzież wody, czaicie? U nas także potrzebne jest pozwolenie na budowanie sztucznych zbiorników wodnych, ale nie oznacza to że jest to niemożliwe, a jedynie uregulowane. Także do dzieła.

Skierniewice borykają się z problemem wody w miejskiej sieci wodociągowej. Nie oznacza to jednak, że Polska na trzy-cztery powinna odejść od energetyki opartej na węglu, zaprzestać korzystania ze słomek i wyprowadzić się do lepianek z krowiego łajna. Jesteśmy po koszmarnie suchym miesiącu i zasób wód gruntowych dopiero się odbudowuje dzięki w miarę regularnym opadom. To jednak proces długotrwały, bo woda w grunt wsiąka wolniej niż kasa w kieszenie mediaworkerów żywiących się sensacją. Jednocześnie wokół Skierniewic są rozległe terenu uprawne, które mają ogromne zapotrzebowanie na wodę. Koniec końców dzięki podlewaniu truskawek i miesiącowi bez deszczu zabrakło kranówki. To minie szybciej niż sądzicie, ale jest symptomem, którego nie można ignorować. Natomiast nie oznacza konieczności zmiany trybu życia, tylko zadbania o retencję np. przez tworzenie lokalnych zbiorników wodnych i rewizję sieci melioracyjnych. Jeśli woda będzie miała możliwość zatrzymania się w danym ekosystemie, to różnicę odczujemy błyskawicznie.

Jesteście tu jeszcze? Dajecie radę? To jedziemy dalej.

Zmiany klimatyczne w skali globalnej a lokalna susza. Temat – rzeka, nomen omen. Polityka klimatyczna stała się doskonałym wytrychem do wywierania międzynarodowej presji na konkurentów gospodarczych, zmiany wektorów rozwoju poszczególnych krajów i sprzedawania masy bezużytecznych gadżetów. A dla wszelkiej maści blogerów proekologicznych sposobem na nabijanie sobie fejmu, choć de facto stoją oni cały czas obok tematu. Mógłbym z miejsca wymienić kilkanaście blogów, których autorzy mają takie braki w wiedzy, że przeciętny gimnazjalista nadążający za biologią i geografią zjadłby ich w misce kaszy. Z litości jednak nie będę ich tu oznaczać, niech żyją sobie i piszą o swoich pierdołach. Ad rem. Zmiany klimatu zachodzą czy nam się to podoba czy nie. Kwestią osobną pozostaje natomiast nasz jako ludzi, a zwłaszcza jako mieszkańców Polski na te zmiany.

Jesteśmy śmiesznie małym emitentem gazów cierplarnianych, mniejszym nie tylko od ogromnych Chin czy USA, ale też zużywającym mniej węgla niż nasi sąsiedzi Niemcy. Którzy zresztą robią sobie zajebisty PR w naszych polskojęzycznych mediach fokusujących się na naszym węglu, a nie na nich.

Nie będziemy mieć wpływu jako Polska na światowe zmiany klimatyczne, możemy natomiast w ramach odklejonej od rzeczywistości ideologii przenieść się do jaskiń, stając się fajnym skansenem dla krajów, które uciekną nam w wyścigu rozwoju i będą do nas przylatywać latającymi spodkami, żeby popatrzeć jak polski chłop je brukiew upieczoną w niskoemisyjnym ognisku. Jedynym rozwiązaniem pozwalającym nam odejść od węgla jest błyskawiczny rozwój energetyki atomowej, wykonanie po dekadach nieudolności kroku w kierunku czystej energetyki i przejście na wyższy poziom. A że teraz ponoć kraje zachodnie odchodzą od atomu? Spoko, zbudujmy sobie kilkadziesiąt atomówek jak Francja i wtedy my też zaczniemy odchodzić.

Problemem znacznie bardziej realnym i w naszym zasięgu jest betonowanie rzek. Beton dla rzeki jest tym czym impregnat dla twojej trekkingowej kurtki – sprawia, że woda się przez nią prześlizguje zamiast wsiąkać. Gdyby koryto rzeki było jelitem, betonowanie jej na całej długości „czyściłoby łagodnie, nie przerywając snu”. Tak, to znowu problem retencji – betonujmy, owszem, ale tam gdzie to faktycznie jest potrzebne, a nie gdzie się da.

Istnieje taki fajny schemat, chyba jeszcze z podstawówki, pokazujący obieg wody w przyrodzie. Parowanie, skraplanie, opad, spływ powierzchniowy, wsiąkanie, spływ podziemny, transpiracja. Czaicie pewnie. Taka woda trafiająca do zakładu hodowli bydła nie przenosi się na Marsa tunelem czasoprzestrzennym w krowim pysku, tylko jest wysikiwana po kilku-kilkunastu godzinach i wraca do obiegu. Oczywiście zakłady pobierają duże ilości wody, bo krowa/świnia nie wielbłąd i pić musi. To problem nie tylko hodowli, ale też upraw, które przecież na suchej jak pył ziemi nie rosną.

Ujęcia przemysłowe ciągną ogromne ilości wody, w wyniku czego powstaje tak zwany lej depresji. Co to ten lej depresji? Już wyjaśniam. Wyobraźcie sobie, że w gruncie macie płaską taflę wód gruntowych i kopiecie studnię, z której pobieracie wodę. Im więcej jej pobieracie, tym bardziej obniża się zwierciadło wód w studni, a wody okalające ją spływają do niej – ma to w rzeczywistości kształt leja. Użyjcie googla, hasło: lej depresji. Znów problemem nie jest duże zużycie wody, tylko niski poziom wód gruntowych, w wyniku czego? Braku retencji.

Argument o wodochłonnych (właśnie wymyśliłem to słowo) hodowlach jest o tyle z dupy, że nie trafiłem jeszcze na badania, które miałyby przejrzystą metodologię i pokazywały realny wpływ zakładu o określonym pogłowiu zwierząt na określony obszar wód gruntowych. Są za to komunały wpisujące się idealnie w trend na promowanie weganizmu. Znów – przodują media, nazwijmy je delikatnie, zagraniczne.

Oszczędzanie wody w kranie to jest z kolei fantastyczny mit, który od dziesiątek lat jest powielany bez większej refleksji. Zdradzę wam sekret – jeśli spłukujecie tylko po dwójce albo sikacie pod prysznicem, wcale nie ratujecie planety. Podobnie jeśli oszczędzacie wodę w kranie, bo dzieci w Afryce piją błoto z kałuży. Mamy tu dwa aspekty.

Po pierwsze używanie małych ilości wody doprowadza do tego, że w kanałach nie jest osiągana tzw. prędkość samooczyszczania. To prędkość ścieków w kanale, która sprawia że nie osadzają się w nim różne syfy i kanał pracuje prawidłowo, zamiast zarastać. Czyszczenie zarośniętego kanały, a w ostateczności jego wymiana, to prace kosztowne i kłopotliwe.

Natomiast aspekt drugi jest jeszcze zabawniejszy, bo jeśli do oczyszczalni biologicznej trafią ścieki stężone, bo spłukiwałeś tylko kupę, a nie siku, to może okazać się, że parametry ścieków surowych (dopływających do OŚ) będą zbyt wysokie i trzeba będzie co? Rozcieńczyć. Wodą. Tą, którą tak pieczołowicie oszczędzałeś, patrząc jak w twojej muszli powoli wytrąca się amoniak z jedynki, zasmradzając łazienkę. Fajnie, co?

Jedyny aspekt oszczędzania wody to ten ekonomiczny – jeśli nie płacisz ryczałtu, a pewnie nie, to za każdy TYSIĄC LITRÓW zapłacisz 5-10 polskich nowych złotych. Laboga.

Co z tym możemy zrobić? Po pierwsze potrzebne są naprawdę rzetelne ekspertyzy i badania – co do retencji znajdą się, co do zużycia wody w hodowlach pewnie trzeba je wykonać, co zajmie kilka lat. Potrzebna jest zmiana myślenia o wodzie, jej retencji. Potrzebne są zmiany w prawie ułatwiające gromadzenie wody przez budowę zbiorników retencyjnych – ale nie tych ogromnych, dla których trzeba zatopić kilka wsi, tylko niewielkich, lokalnych, za to częściej występujących. Wreszcie potrzeba trochę wiary w przyrodę i jej mechanizmy samoregulacji, niestawianie deweloperki na terenach zalewowych i po prostu trochę rozumu i godności człowieka.

Pamiętajcie, nawet najfajniejsze akcje społeczne i zaangażowane memy na fejsie nie uratują nas, jeśli będą odklejone od rzeczywistości, a niestety są. Pozdro.

#polska #zdrowie #przyroda #natura #woda

Data: 11.06.2019 11:34

Autor: FiligranowyGucio

🐝🐝🐝 3 PSZCZELE CIEKAWOSTKI 🐝🐝🐝

🧙‍♂ Albert Einstein powiedział: "Gdy zginie ostatnia pszczoła, ludzkości pozostaną tylko cztery lata życia". Zobacz nietypowe 3 ciekawostki, o tych niesamowicie ważnych owadach:

.

😠😠😠 Pszczoły, które chcą wejść w przyjazne interakcje z innymi osobnikami podają sobie prawe czułki. Powitania za pomocą lewych czułek często wywołują wśród tych owadów agresję.

.

🍬🍬🍬 W 2014 roku we Francji pszczoły zaczęły produkować niebieski miód. Śledztwo wykazało, że zamiast pyłkiem kwiatów, pszczoły pożywiały się resztkami z pobliskiej fabryki słodyczy, które zawierały niebieski barwnik z produkcji tych łakoci.

.

🦖🦖🦖 Najstarsza zachowana pszczoła zatopiona w bursztynie, została znaleziona na terenie Birmy. Skamielina liczyła 100 milionów lat! A to oznacza, że żyła w erze dinozaurów! Ps. ciekawe czy komary wtedy też tak irytowały tyranozaury.

#pszczelarstwo #ciekawostki #przyroda

Data: 10.06.2019 12:32

Autor: HorzelaOpowiada

Dzień dobry!

Wpadałem tu do Was z Wykopu oczywiście, (któryś z Mirków mi o Was powiedział)

Na Wykopie zwykle działam pod Hashem #HorzelaOpowiada

Czyli co?

Jestem stałym dostarczycielem gadania o przyrodzie.

O tym co człowiek i przyroda robią w lesie :D

Kilka razy coś Wam tutaj również podrzucę/skomentuję

Jak uznacie, że ma sens będę kontynuował.

Pozdrowienia : )

ps: dzisiejszy link będzie o… #kleszcze

Screen z filmu poniżej :D

#przywitajsie #youtube #horzelaopowiada #przyroda

Dziewczynka latami karmiła wrony. To jak jej się odwdzięczyły jest niesamowite

Data: 31.05.2019 17:09

Autor: kicioch2

youtube.com

Dziewczynka przez lata karmiła wrony. To jak jej się odwdzięczyły jest niesamowite. Dla wielu z nas wrony to dziwne czarne ptaki – wyjątkowo sprytne, chciwe, a nawet trochę złowieszcze. Jednak dzięki Gaby Mann ze Stanów Zjednoczonych możemy się przekonać, że tak naprawdę wrony to mądre,…

#zainteresowania #ptaki #przyroda #zwierzaczki #natura #ciekawostki

Data: 29.05.2019 21:03

Autor: FiligranowyGucio

Na czym polega pszczelarstwo miejskie?

Moda na pasieki na dachu trwa od lat. Na całym świecie w miastach i metropoliach na dachach hoteli, restauracji czy urzędów mieszkają pszczoły. W naszym kraju pierwsze pasieki miejskie pojawiły się w Warszawie, m.in. na dachu hotelu Hyatt Regency czy Pałacu Kultury i Nauki, a nawet na terenie Sejmu i Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

https://www.youtube.com/watch?v=gJpwtvqNM0w

#pszczelarstwo #przyroda #owady

Data: 29.05.2019 11:38

Autor: FiligranowyGucio

Życie na planecie ziemia zależy od tych malutkich owadów🐝🌺 Podpiszcie petycję w ich obronie. Protestujemy przeciwko śmiercionośnym dla pszczół pestycydom.

https://secure.avaaz.org/campaign/pl/save_the_bees_canada_loc/?fBvttob&fbclid=IwAR345CbOENkK2-LwHe5c0BiGFM6-ACjzxpn8aklOW4-tHX4uMvzLtgVgHtI

#przyroda #pszczelarstwo #petycja

Filipiny: każdy uczeń i student musi posadzić 10 drzew przed otrzymaniem dyplomu

Data: 29.05.2019 01:46

Autor: Filantrop

independent.co.uk

Zgodnie z nowo przyjętą ustawą każdy uczeń szkoły średniej oraz każdy student ma obowiązek posadzenia 10 drzew przed ukończeniem szkoły średniej i studiów. To wymóg formalny otrzymania dyplomu. Dzięki formalizacji tradycji w tym kraju może przybyć aż 175 mln drzew rocznie. [eng]

#swiat #ciekawostki #przyroda #earthporn #gruparatowaniapoziomu #natura

Data: 28.05.2019 20:45

Autor: FiligranowyGucio

Trentino Alto Adige: Lago di Carezza e Latemar – Karersee und Latemar

http://www.360visio.com/wp-content/uploads/v2/21-Fotografie360/06-Carezza/output/index.html

Jezioro Carezza (Karersee w języku niemieckim) to małe jezioro alpejskie położone w górnej części Val d'Ega na wysokości 1.534 m w gminie Nova Levante, około 25 km od Bolzano w Południowym Tyrolu. Znajduje się wśród gęstych lasów jodłowych i leży pod zboczami masywu Latemaru, który odbija się w jego krystalicznie czystej wodzie.

#zdjecia #przyroda #wlochy #gory #zdjecia

Data: 27.05.2019 18:19

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka-Fb

🐝🌷🌻Rośliny o pyłku nieodpowiednim dla pszczół🐝🌷🌻

W kwietniu 2019 r. Journal of Applied Ecology pojawił się artykuł dr Michała Filipaka z Uniwersytetu Jagiellońskiego dotyczący wpływu diety na rozwój larw murarki ogrodowej (Osmia rufa). Analizy przeprowadził z użyciem programu badawczego stechiometrii ekologicznej, która pozwala na porównanie zapotrzebowania larw na niezbędne im składniki pokarmowe, z występowaniem tych składników w pyłku konkretnych gatunków. Wykazał, że wiele gatunków roślin, które zwyczajowo uważane są za przyjazne zapylaczom, tak naprawdę nie wpływają dobrze na czerw. Mało tego! Mogą być niezdrowe dla larw, hamując ich rozwój.

Pyłek, który nie zaspokaja potrzeb pokarmowych pszczół, jest produkowany przez lawendę, mak, słonecznik, rzepak i kukurydzę, a także przedstawicieli rodziny astrowatych m.in. astry, mniszek lekarski. Natomiast „dobrego” pyłku dostarcza bób, koniczyny, jeżyna, dziurawiec, gorczyca polska, orzech czarny i część gatunków wierzb.

W badaniu naukowym opublikowanym w kwietniu ujął 62 gatunki roślin – jest to pierwsza baza danych zawierająca informacje o wpływie gatunków pyłku, na larwy murarki. Naukowiec przypomina, że w naszym kraju żyje ok. 470 gatunków pszczół, o różnych wymaganiach pokarmowych, i rośnie 3000 gatunków roślin pyłkodajnych. Dlatego uważa, że publikacja jest tylko kroplą w morzu potrzeb danych. Informował też, że trzeba rozróżniać potrzeby pokarmowe pszczół samotnic, nieudomowionych i pszczół miodnych, które produkują mód i tworzą potężne rodziny. Wcześniej dr Filipiak zajmował się dietą pyłkową pszczoły miodnej i przeanalizował 85 gatunków roślin, występujących nie tylko w Polsce.

Więcej na:

https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/aktualnosci/wiadomosci-z-polski/2042-rosliny-o-pylku-nieodpowiednim-dla-pszczol?fbclid=IwAR0gEsG3ZHre3NXWC27u0IDjjM7J6iMyNopJAdaICVQWBmARVQ0xJjlqWsk

#pszczelarstwo #przyroda #kwiaty

Data: 25.05.2019 14:50

Autor: FiligranowyGucio

🐝⌛😞Masowa śmierć pszczół w Gostyniu🐝⌛😞

Dwudziestego maja w Gostyniu doszło do masowego wymarcia pszczół w trzech pasiekach – dwóch w Dalabuszkach i jednej w Kunowie. Eksperci z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa pobrali próby, by orzec czy doszło do wytrucia.

– Zajmuję się pszczołami od 1973 roku, serce boli patrząc na to, co się stało – mówił dla Elka.pl jeden z poszkodowanych pszczelarzy. Taka dramatyczna sytuacja zdarzyła się pierwszy raz w jego życiu.

Na zdjęciach widać nieżywe pszczoły leżące tysiącami przed ulami. Poszkodowani pszczelarze są przekonani, że doszło do nieprawidłowego użycia środków ochrony roślin.

http://elka.pl/content/view/93015/78/

#pszczelarstwo #przyroda #natura

Data: 24.05.2019 15:10

Autor: FiligranowyGucio

Agrecol-Fb

Niestety, nie mają w dzisiejszych czasach lekko! Właśnie dlatego, tak cenna jest każda inicjatywa na rzecz ratowania tych pożytecznych i ważnych dla świata stworzonek! 🆘

🌿 🌿 Twórzmy ogrody, balkony i kawałki zieleni przyjazne pszczołom i innym zapylaczom 🖤 💛 🖤 💛

#pszczoly #przyroda #kwiaty

Data: 21.05.2019 16:55

Autor: FiligranowyGucio

Marihuana nie jest jedyną rośliną, która zawiera aktywne medycznie kannabinoidy, chociaż doprowadziło to do zrozumienia potężnych właściwości leczniczych tych ziołowych środków. W rzeczywistości, istnieje kilka roślin, które są również bogate w kannabinoidy i które wykorzystują system endokannabinoidowy organizmu, który jest odpowiedzialny za pomoc organizmowi w utrzymaniu jego wewnętrznej równowagi (homeostazy), niezbędnej do osiągnięcia optymalnego stanu zdrowia.

Aby poszerzyć naszą wiedzę na temat kannabinoidów i układu endokannabinoidowego, naukowcy i botanicy badają występowanie kannabinoidów nie tylko w konopiach, ale w wielu roślinach stosowanych w środkach naturalnych. Następnych jest sześć roślin – które zawierają lecznicze kannabinoidy lub wpływają na układ endokannabinoidowy – oraz niektóre z ich znanych korzyści terapeutycznych.

Echinacea

Roślina ta znana jest z tego, że może pomóc organizmowi w walce ze wspólnym przeziębieniem. Jest on również używany do łagodzenia niepokoju, zmęczenia, migreny i zapalenia stawów. Echinacea różni się od konopi indyjskich tym, że do aktywacji układu endokannabinoidowego używa kannabimimetyków zamiast kannabinoidów, zwłaszcza receptora kannabinoidowego 2. Podobnie jak THC w przypadku konopi indyjskich, N-alkilamidy (NAA) w Echinacei są odpowiedzialne za regulację układu odpornościowego, bólu i stanu zapalnego.

Jambú – Acmella oleracea

Położony w regionie Amazonki, Jambú jest używany do produkcji żelu przeciwbólowego. Skutecznie blokuje receptory bólu na końcach nerwowych, co stwierdzono w eksperymentach przeprowadzonych na Uniwersytecie w Cambridge. Leki odkryte w Jambú nazywane są N-izobutyloamidami i podobnie jak inne leki podobne do kannabinoidów regulują one ból i stan zapalny. Ten naturalny środek jest coraz częściej stosowany jako środek stomatologiczny w przypadku chorób takich jak zęby mądrości.

Kocanki- Helichrysum umbraculigerum

Ten krewny stokrotki, pochodzącego z RPA, ma silne działanie rozjaśniające nastrój i antydepresyjne ze względu na duże ilości marihuany (CBG), którą można znaleźć również w roślinie konopi indyjskich.

Kocanka była badana przez włoskiego chemika Giovanniego Appendino. W Międzynarodowym Towarzystwie Badawczym Cannabinoidów przedstawił swoje odkrycie, że aktywne składniki podobne do kannabinoidów są produkowane przez rośliny, poczynając od kwasu aromatycznego, który różni się od normalnej syntetycznej linii kannabinoidów. Kocanka jest wykorzystywana podczas rytualnych ceremonii w Afryce do produkcji dymu o potencjalnie psychotropowym działaniu podobnym do działania innych kannabinoidów.

Liver Moss – Radula marginata

Ta nowozelandzka roślina tubylcza zawiera duże ilości kwasu perrotetynowego, który jest uderzająco podobny do THC – substancji psychoaktywnej w konopiach indyjskich. Uważa się, że wiąże receptor kannabinoidowy 1 tak jak THC, chociaż Lebermoos nie ma żadnych skutków psychoaktywnych. Co to jest znane, jednak jest jego zdolność do leczenia zapalenia oskrzeli, a historycznie został on wykorzystany do złagodzenia dyskomfortu z pęcherza żółciowego, wątroby i pęcherza moczowego.

Kakao – Kakao Theobroma Cacao

Kakao ma wiele właściwości leczniczych i jest znane jako skuteczne i smaczne pożywienie. Kakao wpływa na układ endokannabinoidowy poprzez dezaktywację enzymu zwanego FAAH, który zazwyczaj rozszczepia endokannabinoid zwany anandamidem. Ponieważ anandamid został zidentyfikowany jako własna wersja THC, spożywanie naturalnej czekolady zwiększa ilość anandamidu w mózgu, ponieważ enzym FAAH jest mniej aktywny.

Rezultat jest podobny do tego, czego doświadcza wiele osób palących marihuanę – ogólne uczucie odprężenia i szczęścia – chociaż wynik nie jest tak skuteczny jak THC. Naukowcy z Instytutu Nauk o Neuronaukach w San Diegowaren byli w stanie poprzeć twierdzenia, że czekolada zawiera trzy aktywne składniki, które działają jak lecznicze kannabinoidy.

Pieprz czarny – Piper nigrum

Odkryto, że bardzo powszechna cząsteczka aromatu, zwana beta-karofilami (BCP) – występująca w olejach eterycznych roślin i obfitująca w czarny pieprz – działa jak kannabinoid. Podobnie jak inne roślinne kannabinoidy, BCP łączy się z receptorami kannabinoidowymi 2, dając im efekt terapeutyczny o działaniu przeciwzapalnym. Różne badania sugerowały, że BCP może być stosowany w leczeniu zapalenia stawów i osteoporozy oraz potencjalnie zwiększać skuteczność niektórych leków przeciwnowotworowych.

https://medizin-heute.net/sechs-pflanzen-ausser-cannabis-die-reich-an-heilenden-cannabinoiden-sind?fbclid=IwAR3BXRBjtQTCbhrfKg9hiDlVRz7puEhp1lPn5PvDs7FtmIFj7dUb2PyMkaw

Przetłumaczono przy pomocy www.DeepL.com/Translator

#zdrowie #rosliny #medycyna #przyroda

Prawie połowa testowanego miodu zawiera głównie syrop ryżowy...

Data: 21.05.2019 13:50

Autor: FiligranowyGucio

healthyfoodhouse.com

Z pomocą nowej metody testowania naukowcy odkryli, że prawie połowa miodu sprzedawanego w Australii jest rozcieńczana przy użyciu tanich substancji słodzących, takich jak syrop ryżowy, pszenny i buraczany.

Przetestowano 28 próbek miodu pobranych ze sklepów spożywczych w renomowanym laboratorium w Niemczech i stwierdzono, że 12 z nich to głównie jakaś forma taniego syropu cukrowego, a nie miodu. Jednak najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie te produkty przeszły oficjalne rządowe testy czystości.

Najwyraźniej producenci miodu zdobyli większe umiejętności w lotach pod kontrolą radaru, podczas gdy oficjalne, akceptowane na całym świecie testy są w stanie wykryć miód zafałszowany tylko cukrem trzcinowym i kukurydzianym.

Jednak najnowsza technologia testowania miodu, znana jako jądrowy rezonans magnetyczny, jest w stanie wykryć również inne tanie substancje słodzące w miodzie.

Laboratorium Quality Services International w Niemczech zostało zlecone przez australijskiego ogrodnika Roberta Costę do przeprowadzenia obu rodzajów testów, a wszystkie próbki przeszły oficjalny rządowy test cukru C4, podczas gdy tylko 14 z nich przeszło testy NMR.

Według dietetyka molekularnego Emmy Beckett z Uniwersytetu w Newcastle, nowsze substytuty, takie jak ryż, pszenica i syropy buraczane, pochodzą z roślin C3 i nie mogą być pobrane za pomocą testów cukrowych C4.

Ludzie zaczęli stosować bardziej wyrafinowane metody wytwarzania zafałszowanego miodu, dlatego też istnieje potrzeba przeprowadzenia bardziej kompleksowych testów, takich jak NMR.

Ponadto, naukowcy w 2018 roku odkryli dodatkowe 27 procent innych australijskich marek miodu, które zostały podlane cukrem trzcinowym lub syropem kukurydzianym. Marki te zawierały miód obcy, zazwyczaj z Chin, zmieszany z nimi, a nie w 100% miód australijski.

Problem ten jest jeszcze poważniejszy w Stanach Zjednoczonych, ponieważ nie istnieją żadne standardy i testy czystości miodu.

Analiza laboratoryjna z 2011 roku wykazała, że 76% miodu sprzedawanego w Stanach Zjednoczonych nie zawierało pyłku, co wskazuje, że pochodzi on nielegalnie z Chin i zawiera tanie substancje słodzące i nielegalne antybiotyki.

Mark Jensen, prezes American Honey Producers Association, wyjaśnił, że całkowita utrata pyłku jest wynikiem ultrafiltracji, która obniża jakość produktu. Głównym celem takiego procesu filtracji jest ukrycie jego pochodzenia, jak w prawie wszystkich przypadkach, produkt został przywieziony z Chin.

Jednak rzecznik prasowy FDA Tamara Ward stwierdził, że FDA nie uważa miodu "ultrafiltrowanego" za miód. Aby mieć pewność, że Twój miód jest prawdziwy, zawsze wybieraj miód surowy, niefiltrowany, który często jest oznaczony jako miód organiczny.

Niezmieniony rodzaj miodu może pomóc w czerpaniu korzyści z tego naturalnego cudu. Surowy miód jest wysoce odżywczy i posiada silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze.

Jedna uncja surowego, niefiltrowanego miodu zawiera około 20 witamin, 18 aminokwasów, 16 minerałów oraz liczne antyoksydanty i fitoskładniki. Jest bogatym źródłem B2, B3, B5, B6, C, magnezu, potasu, wapnia, chloru sodu, siarki i fosforanu.

#miod #pszczoly #jedzenie #przyroda

Data: 20.05.2019 11:50

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka Facebook

Światowy Dzień Pszczół! Po raz drugi cały świat obchodzi Światowy Dzień Pszczół! Wydawnictwo Pasieka nieustannie stara się uświadamiać, jak ważne i ciekawe są nasze ulubione owady zapylające. Razem z Górnołużyckim Stowarzyszeniem Pszczelarzy organizujemy akcję Nie ma Lipy, która przyczynia się do ochrony pszczół! Dołącz do nas i sadź lipy z okazji Światowego Dnia Pszczół!

https://www.facebook.com/Pasieka24/

#natura #przyroda #pszczoly

Data: 17.05.2019 11:58

Autor: FiligranowyGucio

Alergia na jad pszczoły, osy czy szerszenia może zagrażać życiu. Osoby, które na nią cierpią, można jednak ochronić i znacznie zmniejszyć ryzyko reakcji po kolejnym użądleniu, stosując immunoterapię jadem owadów – powiedziała PAP alergolog prof. Marita Nittner-Marszalska.

„Immunoterapia alergenowa (określana potocznie jako odczulanie – PAP) jest leczeniem bardzo skutecznym. Jest to metoda, która chroni 90-100 proc. pacjentów z alergią na jad osy i ponad 80 proc. tych, którzy reagują alergicznie na jad pszczoły. Immunoterapia jadem jest równocześnie leczeniem bezpiecznym w rękach doświadczonego alergologa” – podkreśliła prof. Marita Nittner-Marszalska z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

#pszczoly #polska

#nauka #przyroda

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C77079%2Calergolog-odczulanie-ratuje-zycie-ludziom-z-alergia-na-jad-pszczoly-osy-i?fbclid=IwAR2M6xIwPKi7ChMZPQF59lAxPQJ0AXRiBO4AlWmOrsIQYB3pYNMScsMACrI

Data: 13.05.2019 16:30

Autor: FiligranowyGucio

#pszczoly #przyroda #natura

Chociaż najbardziej popularnym produktem pszczelim jest miód, to mało znany jest fakt, że o wiele cenniejszy zdrowotnie jest właśnie pyłek pszczeli.

✅ Pyłek jest zbierany przez pszczoły z kwiatów, mieszany z niewielką ilością śliny lub nektarem, formowany w kuleczki i przenoszony na odnóżach.

✅Działanie pyłku jako leku i środka kosmetycznego było znane w starożytnym Egipcie oraz Rzymie.

✅Jego kolor zależy od rodzaju roślin – najczęściej spotykany jest żółty oraz jasnobrązowy.

✅ W pyłku pszczelim znajduje się 36 makro- i mikroelementów, między innymi:

✔️wapń,

✔️magnez,

✔️żelazo,

✔️siarka,

✔️krzem,

✔️cynk,

✔️miedź,

✔️chrom,

✔️molibden.

✅ Pyłek kwiatowy zawiera fosfolipidy, takie jak lecytyna. Fosfolipidy hamują odkładanie lipidów w hepatocytach, zabezpieczając organizm przed hepatozą (czynnościowym zaburzeniem wątroby), a tym samym przed rozwojem miażdżycy. Dzięki obecności fitosteroli pyłek kwiatowy wykazuje działanie estrogenne, stymulując procesy tworzenia i dojrzewania komórek jajowych u zwierząt i ludzi.

✅ W przewodzie pokarmowym pyłek niszczy lub wstrzymuje działalność bakterii chorobotwórczych. Regulujące trawienie; jest stosowany przy rozstroju żołądka i wspomaga leczenie silnych zaparć oraz przynosi poprawę w niektórych biegunkach.

✅ Zawiera co najmniej 18 witamin:

✔️prowitamina A,

✔️ryboflawina,

✔️tiamina,

✔️niacyna,

✔️pirydoksyna,

✔️kwas pantotenowy,

✔️witamina D,

✔️witamina E,

✔️witamina K,

✔️kwas foliowy,

✔️rutyna,

✔️witamina C,

✔️cholina.

✅ Zawiera 22 aminokwasy (w tym egzogenne, czyli takie, których organizm człowieka nie jest w stanie sam wyprodukować),

Czy wiesz, że …❓❓❓

Pyłek pszczeli wielokrotnie i dokładnie analizowano pod względem składu, jednak nadal nie da się go zsyntetyzować w warunkach laboratoryjnych. Do dzisiaj nie udało się zidentyfikować wszystkich jego składników.

Ważne ‼️

🆘Pomimo wszystkich swoich cudownych właściwości pyłek kwiatowy nie może być stosowany przez wszystkich. U niektórych może on wywoływać poważną reakcję alergiczną, w tym duszności, pokrzywke czy obrzęk.

🆘Kategorycznie nie mogą go spożywać osoby, u których stwierdzono uczulenie pokarmowe na pyłek pszczeli.

I choć alergia na sam pyłek jest bardzo rzadka, to powinny na niego uważać także osoby uczulone na pyłki kwiatów, drzew i roślin. Najważniejsze, żeby przed podjęciem decyzji o przyjmowaniu go, osoby uczulone skonsultowały się z lekarzem.

🆘 Ponadto na pyłek pszczeli powinny uważać kobiety w ciazy. Istnieje obawa, że pyłek pszczeli ma działanie stymulujące macicę i w konsekwencji zagraża ciąży.

🆘 Pyłku nie powinny stosować osoby, u których stwierdzono: nowotwór gruczołu krokowego, ciężkie uszkodzenie nerek, czy skłonności do zaburzeń żołądkowo-jelitowych.

10 Blog Da Zdrowie

Data: 12.05.2019 19:14

Autor: FiligranowyGucio

Ciekawostki o pszczołach i miodzie

Na świecie istnieje około 20 000 gatunków pszczół. Większość z nich nie została jeszcze opisana, a więc liczba ta może być dużo większa.

Pszczoły miodne żyją w rojach. W jednym roju żyje około dwudziestu tysięcy pszczół choć zdarza się, że nawet do stu tysięcy. Jest wśród nich jedna królowa, setki trutni i tysiące robotnic.

Robotnice to samice, ale nie rozmnażają się. Królowa zapewnia potomstwo. Trutnie, to osobniki płci męskiej, nie posiadają żądeł.

Pszczoły porozumiewają się za pomocą tańców i wydawania dźwięków.

Taniec pszczoły jest zależny od kąta padania światła słonecznego.

Podczas lotu pszczoła wykonuje 350-435 ruchów skrzydłami na sekundę, czyli 11 400 razy na minutę.

Przeciętny zasięg lotu pszczół wynosi 3 km, a maksymalny może wynieść 10 km i więcej.

Pszczoły muszą odwiedzić około 4 milionów kwiatów, aby zebrać nektar na 1 kg miodu.

Podczas jednego "kursu" po nektar pszczoła odwiedza 50-100 kwiatów.

Pszczoła to jedyny owad, którego wytwarzaną dla siebie żywność jada człowiek.

Pszczoły wytwarzają miód w ten sam sposób od 150 milionów lat.

Miód to: 80% naturalnych cukrów, 18% wody, 2% składników mineralnych, witamin, protein i pyłku.

O tym jak wielką rolę spełniają pszczoły przy zapylaniu roślin może świadczyć fakt, że na zebranie 1 kg miodu odwiedzają prawie 8 500 000 kwiatów akacji, 4 200 000 kwiatów eksparcety lub 20 milionów kwiatów koniczyny.

W wielu krajach utrzymuje się pasieki wyłącznie w celu zapewnienia odpowiedniego zapylenia upraw. Miód jest bardzo cennym, ale dodatkowych „owocem” pracy pszczół.

Pszczoła robotnica może wyprodukować w swoim życiu miód w ilości 1/12 łyżeczki od herbaty.

Żeby wyprodukować 0,3 kg miodu, pszczoły muszą przelecieć 88 500 km i usiąść na 2 mln kwiatów

Przeciętna szybkość pszczoły to tylko 24 kilometry na godzinę.

Pszczoły nie rozpoznają koloru czerwonego.

Litr miodu waży od 1,38 do 1,45 kg.

W słoiku 0,9 l mieści się około 1,25 kg miodu.

Na 1 dcm kwadratowym obustronnie mieści się 750 komórek pszczelich.

Na 1 dcm obustronnie zasklepionego plastra mieści się 0,3 kg miodu.

Na jednej ramce może mieścić się aż 6 500 komórek

Do zbudowania 1 kg woszczyzny potrzeba 1,2 mln płytek

Pszczoły budują okrągłe cylindry. Dopiero po ogrzaniu do 40°C wosk zaczyna być płynnym i przybiera najbardziej energetycznie oszczędną formę sześciokąta.

Królowe pszczoły mogą żyć do 5 lat, składają około 3 000 jaj dziennie

Trutnie żyją 4-5 tygodni

Dojrzałość płciowa: matka 6 dni od wygryzienia, truteń 14 dni od wygryzienia

Królowa matka waży 0,17 – 0,2 g, pszczoła waży 0,1 g, a truteń 0, 24 g

Gotowe do unasiennienia królowe są zmuszane przez pszczoły do kilkukrotnych lotów godowych (2-5 km), na wys. 15-30 m są unasienniane przez 10-20 trutni. Po stosunku trutnie natychmiast umierają i spadają na ziemię.

http://www.noteckiemiody.pl/o-miodzie-i-pszczolach-ciekawostki.html

#przyroda #pszczoly

Data: 11.05.2019 10:50

Autor: FiligranowyGucio

W Australii nawet pszczoły nie przepuszczą nikomu. Spośród 1500 występujących tam gatunków pszczół tylko dziesięć nie żądli! Masz niewielką szansę na to, że pszczółka, którą spotkasz po drugiej stronie globu, to spokojna producentka miodu. W Australii do szpitali trafia dwa razy więcej ofiar pogryzionych przez pszczoły i osy, niż tych dziabniętych przez węże. Wielu ludzi umiera z powodu anafilaksji.Zdjęcie w komentarzu.

Joemonter.org

#pszczoly #przyroda #australia

Data: 10.05.2019 21:48

Autor: FiligranowyGucio

Ciekawy pomysł na zalesianie…

Nasza planeta Fb

Tutaj pali się las deszczowy, a przy okazji robi to każdego dnia. Dokładniej mówiąc, to prawdopodobnie około 200.000 hektarów dziennie.

Głównie do uprawy plantacji oleju palmowego. Ten olej palmowy jest niezwykle ważnym składnikiem wielu produktów kosmetycznych. Rzeczy, których wszyscy używamy każdego dnia. Firma taka jak L'Oreal osiągnęła zysk w wysokości 4,9 mld euro w 2018 roku! L'Oreal przekazał teraz 200 milionów euro. Dla Notre Dame, nie dla lasów deszczowych.

W przeszłości trzeba było pić tylko Krombacher, żeby ocalić las deszczowy. Te czasy również się skończyły. Krombacher został wchłonięty przez Nestle'a. A do kogo należy L'Oréal, naprawdę Nestle. Żadna dżungla nie zostanie teraz uratowana!

Co możesz z tym zrobić?

➡️ Nie używaj produktów z olejem palmowym i co jest jeszcze bardziej skuteczne:

➡️ Use Ecosia.org! Ecosia to wyszukiwarka z Niemiec, która sadzi drzewa z dochodów z reklam! 🌳

✅ Zrób Ecosia swoją nową wyszukiwarką i zasadzaj drzewa przy okazji za darmo.

PS: Przy okazji, możesz sprawdzić, ile drzew zostało posadzonych do tej pory w wyniku Twoich poszukiwań! 🌳

https://www.ecosia.org/?fbclid=IwAR1iOq0JDIHt6Ab36PabbkV3wpNkfcAcQ94SBM2gaPrEVDU5HCJWSXmLMMA

Przetłumaczono przy pomocy www.DeepL.com/Translator

#natura #przyroda #pomoc

Zabójcze algi powodujące blask wody u wybrzeżaHongkongu.

Data: 05.05.2019 18:10

Autor: ziemianin

washingtonpost.com

#swiat #natura #ciekawostki #przyroda #earthporn

Luminescencja jest zakwitem glonów stworzonym przez Noctiluca scintillans, nazywanym „iskrą morską”. Zakłócony przez prądy lub fale, kwiat świeci. „Wygląda jak glony i może działać jak glony. Ale to nie do końca ”- napisał Seth Borenstein z Associated Press. „Noctiluca jest rodzajem życia jednokomórkowego, które zjada plankton i jest spożywane przez inne gatunki”.

Koniec orangutanów: ścigany, prostytuujący się i brutalnie stracony...

Data: 20.04.2019 12:31

Autor: FiligranowyGucio

unserplanet.net

Człowiek – a raczej niezwykła reprezentacja najgorszego z naszych gatunków – zniszczenie połowy orangutanów na wyspie Borneo zajęło tylko 16 lat.

Drewno, papier, górnictwo czy olej palmowy: wylesianie jego środowiska naturalnego było tylko częścią jego dramatu, ponieważ na wielu z nich polowano, a nawet prostytuowano.

Po znalezieniu orangutana z 17 kulami i ścięciu głowy w połowie stycznia 2018 r., w lutym znaleziono 5-7-letniego mężczyznę orangutana, wykonanego z około 130 kulami z karabinu pneumatycznego.

Orangutan zmarł po tym, jak został dźgnięty nożem i pobity. W jego głowie znaleziono 70 kul.

Kolejne okrutne morderstwo orangutana.

Autopsja znalazła co najmniej 130 kul w głowie i ciele, 17 otwartych ran od ostrych przedmiotów i klatki piersiowej oraz jedną rękę z ranami od ciosów.

Oranżutan został poważnie ranny przez mieszkańców wsi w dzielnicy Kutai Timur w niedzielę 04 lutego 2018 r. i zabrany do szpitala w mieście Bintang w poniedziałek, gdzie zmarł we wtorek.To drugie morderstwo tego rodzaju w tym roku. Na świecie jest już niewiele czerwono-brązowych małp, a teraz są one nawet brutalnie zastrzelone. Ich głowy odcięte, ręce złamane, ciała przepełnione kulami. Widzisz: Dlaczego? Orang Utan brutalnie maltretowany, ścięty, zabity 17 kulami i po prostu wrzucony do rzeki!

"Nie można sobie wyobrazić, co się dzieje z tymi inteligentnymi i fascynującymi małpami. To zwierzę – uratowaliśmy je ze sklepu drzewnego. Dla zabawy przykuli go łańcuchem pod generatorem od lat.

W rezultacie stracił słuch i cierpi na uszkodzenie mózgu. W Kalimantanie bardzo często poluje się na orangutany płci żeńskiej. Golą zwierzęta i sprzedają je robotnikom leśnym w celu uprawiania seksu.

To jak gwałt, jak straszne niewolnictwo. Pamiętaj, że te małpy mają 97% tego samego DNA co ludzie." Kalimantan Timur (niemiecki Kalimantan Wschodni) to indonezyjska prowincja na wyspie Borneo.

"OPRÓCZ OCHRONY LASÓW, MUSIMY SKUPIĆ SIĘ RÓWNIEŻ NA PRZYCZYNACH ZABIJANIA ORANGUTANÓW. WYMAGA TO UWAGI OPINII PUBLICZNEJ, EDUKACJI, SKUTECZNIEJSZEGO ŚCIGANIA I DALSZYCH BADAŃ NAD TYM, DLACZEGO LUDZIE ZABIJAJĄ ORANGUTANY", WYJAŚNIA WSPÓŁAUTOR SERGE, KTÓRY Z UNIWERSYTETU LIVERPOOL JOHN MOORES, W NOWYM BADANIU, W KTÓRYM STWIERDZA SIĘ, ŻE LICZBA ORANGUTANÓW NA BORNEO NADAL DRAMATYCZNIE SPADA.

Światowe zapotrzebowanie na surowce zmniejszyło liczbę małp o ponad 100 000 w ciągu ostatnich 16 lat.

Środki ochrony gatunków z ostatnich 50 lat nie zapobiegły dalszemu dramatycznemu spadkowi liczby orangutanów na Borneo. Najnowsze dane opublikowane przez zespół badaczy z 38 międzynarodowych instytucji pod przewodnictwem Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku, Niemieckiego Centrum Badań nad Integratywną Różnorodnością Biologiczną (iDiv) oraz Uniwersytetu Johna Mooresa w Liverpoolu w Wielkiej Brytanii sugerują, że całkowita liczba orangutanów z Borneo zmniejszyła się o ponad 100 000 w latach 1999-2015.

Wynik ten oznacza, że Borneo pierwotnie miało więcej orangutanów niż wcześniej sądzono. Z drugiej strony, zwierzęta znikają szybciej niż się spodziewano.

#natura #ludzie #orangutan #swiat #olejpalmowy #przyroda

Przetłumaczono przy pomocy www.DeepL.com/Translator

WULKAN KELIMUTU I JEZIORA ZMIENIAJĄCE KOLOR

Data: 07.04.2019 12:12

Autor: MrHardy

tajemnice-swiata.pl

Wulkan Kelimutu leży na indonezyjskiej wyspie Flores niedaleko miejscowości Moni. Jednak przyciąga uwagę wielu osób, ponieważ na jego szczycie znajdują się trzy jeziora wulkaniczne. Znajdują się one na szczycie jednego wulkanu i położone są blisko siebie, ale ciekawostką jest fakt, że okresowo zmieniają kolory. Ich wody przybierają barwę od czerwonego i brązowego do zielonego i turkusowego. I to jest w nich najpiękniejsze.

Największa atrakcja turystyczna kraju

Park narodowy Kelimutu jest na wyspie Flores w Indonezji i jest to największa atrakcja turystyczna tego kraju, a to ze względu na wulkan Kelimutu, który się tam znajduje, który leży na wysokości 1690 m n.p.m.

Opis

To właśnie tam mieszczą się trzy jeziora w różnych kolorach, które zmieniają swoją barwę, ale też przez wielu uznawane są za miejsce spoczynku martwych dusz.

Kelimutu oznacza „wrzące jezioro”, a to wszystko dzięki temu, że znajdują się tam podwodne fumarole, czyli ekshalacje wulkaniczne.

Wydzielają się tam również gazy, a poprzez to zachodzą w wodzie i skałach reakcje chemiczne, które prawdopodobnie przyczyniają się do tego, że jeziora mają różny kolor, chociaż są na tym samym szczycie wulkanu.

Opis

Wulkan Kelimutu jest w stanie uśpionym, choć można zaobserwować jego podskórną aktywność , np. w postaci gorącej wody, która wydostaje się z głębin wulkanicznych jezior.

Jeśli chodzi o ostatnie zarejestrowane erupcje wulkanu, to miały one miejsce w 1830 roku oraz w latach 1869 – 1870.

Masyw tego wulkanu zbudowany jest z materiałów piroklastycznych oraz z zastygłej lawy.

Trzy jeziora

Geologowie ciągle zastanawiają się, dlaczego jeziora Kelimutu zmieniają kolor w nieprzewidywalny sposób, a to oznacza, że raz są błękitne, zielone, czarne, a raz czerwone, brązowe lub białe.

Są tam trzy jeziora.

To położone najbardziej na zachód nosi nazwę Tiwu Ata Mbupu, co oznacza „jezioro starych ludzi”.

Następne jest jezioro środkowe Tiwu Nuwa Muri Koo Fai, co oznacza „jezioro chłopców i dziewcząt”, a także jest jezioro wschodnie Tiwu Ata Polo, co oznacza „jezioro złych duchów”.

Opis

Najgłębsze jezioro Tiwu Nuwa Muri Koo Fai ma 127 metrów głębokości oraz 5,5 hektara powierzchni, a jego lustro położone jest na wysokości 1394,4 m n.p.m.

Jezioro Tiwu Ata Mbupu ma 67 m głębokości oraz 4,5 ha powierzchni, natomiast jego lustro znajduje się na wysokości 1354,3 m n.p.m.

Najpłytsze i najmniejsze jest jezioro Tiwu Ata Polo, które ma 64 m głębokości, 4 hektary powierzchni, a jego lustro mieści się na wysokości 1381,5 m n.p.m.

Woda w tych jeziorach ma temperaturę od 20 do 30 stopni Celsjusza, ale nurkowanie tutaj bez odpowiedniego wyposażenia jest niemożliwe ze względu na dużą zawartość kwasów, siarczanów oraz chloru.

Opis

Wierzenia ludzi

Te wulkaniczne jeziora są starsze, niż sięga ludzka pamięć i przekazywana z pokolenia na pokolenie tradycja ustna.

Zgodnie z wierzeniami, gdy ludzie umierają, ich martwe dusze opuszczają wioskę i następnie pozostają w Kelimutu na zawsze.

Duch, który wejdzie do jednego z jezior, najpierw spotyka się z Konde Ratu, czyli strażnikiem bramy w Perekonde.

Natomiast to, do którego jeziora zostanie skierowany dany duch, zależy od wieku oraz charakteru zmarłego.

https://www.youtube.com/watch?v=kjrDZ-UMgfM

#natura #przyroda #indonezja

Data: 27.03.2019 15:21

Autor: FiligranowyGucio

Morgan Freeman Has Converted His 124 Acre Ranch Into A Giant Sanctuary To Help Save The Bee Population

https://www.healthyfoodhouse.com/morgan-freeman-has-converted-his-124-acre-ranch-into-a-giant-sanctuary-to-help-save-the-bee-population/?fbclid=IwAR2W_5pHaqAZkOufPk0BIM_dkSHITsLYayHB2FFbe-PdwluLzR1pzJPzx_U

O tym, jak Niemcy urządzili światu kolejny holokaust i...

Data: 26.03.2019 09:58

Autor: FiligranowyGucio

joemonster.org

Za zbyt bliskim towarzystwem pszczół mało kto przepada, ale faktem jest, że od tych niewielkich owadów w dużej mierze uzależniona jest przyszłość naszej nieszczęsnej planety…

Francja zostaje pierwszym krajem, który zakazał ...

Data: 17.03.2019 12:18

Autor: FiligranowyGucio

dobrewiadomosci.net.pl

Francja zostaje pierwszym krajem, W maju 2018 r. Unia Europejska zakazała stosowania trzech pestycydów, ściśle związanych ze spadkiem populacji pszczół. Francja poszła jednak o krok dalej, jeśli chodzi o ratowanie życia owadów.

Unijne rozporządzenie zakazuje stosowania takich pestycydów jak klotianidyna, imidaklopryd i tiametoksam, należących do grupy neonikotynoidów. Francja z własnej inicjatywy zakazała również tiakloprydu oraz acetamiprydu.

Wiele badań donosi, że neonikotynoidowe pestycydy atakują centralny układ nerwowy owadów, co prowadzi do utraty zdolności pamięci oraz zmniejszenia płodności. Pszczoły, które tracą zmysł orientacji i nie mogą znaleźć drogi powrotnej do ula są skazana na pewną śmierć. Wykazano również, że pestycydy negatywnie wpływają na motyle, ptaki i inne owady.

Można się zastanawiać, dlaczego Francja wyprzedza resztę świata w walce o ochronę populacji pszczół. Być może dlatego, że pestycydy zabijające owady przetestowano po raz pierwszy właśnie na francuskich polach w latach 1990. W 1994 r. tamtejsi rolnicy byli świadkami katastrofy przez wielu opisywanej jako “dywan martwych pszczół”.

Około 400 tysięcy pszczelich rodzin zmarło wówczas na przestrzeni kilku dni. Od tego czasu we Francji pojawiła się grupa dążąca do ochrony owadów. Miejmy nadzieję, również podążą tą drogą.który zakazał stosowania wszystkich pestycydów zabójczych dla pszczół.

Kolendra – 6 powodów by ją jeść

Data: 15.03.2019 18:00

Autor: FiligranowyGucio

surojadek.com

Blog » Lecznicza moc roślin » Chwasty i zioła » Kolendra – 6 powodów by ją jeść

Kolendra – można ją pokochać lub znienawidzić

Próbowałeś kiedyś zielonej kolendry? To dosyć popularne zioło przypominające na pierwszy rzut oka liście pietruszki. Wystarczy powąchać jej liście, aby przenieść się w orientalne zakątki świata. W tych bardzo delikatnych listkach, kolendra kryje niezwykle intensywny zapach i smak.

Moje pierwsze spotkanie z kolendrą było na warszawskim BioBazarze. Stoisko Państwa Jabłońskich na tym bazarze jest absolutnie wyjątkowe. Nie znam drugiego takiego miejsca gdzie sałaty tak rewelacyjnie smakują, a wybór jest imponujący. Można się tam zaopatrzyć w przeróżne gatunki, nigdzie indziej nie spotykanych sałat i ziół (jak np. rukiew wodna czy ogrodowa, rzodkiewka naciowa, jarmuż rosyjski czy japońska mizuna). Podczas zakupów Pan Maciej Jabłoński zachęcając mnie do spróbowania kolendry przyznał od razu, że kolendrę można albo pokochać albo znienawidzić.

Pierwsze koty za płoty

Muszę przyznać, że moja pierwsza przygoda z kolendrą w postaci pesto niespecjalnie przypadła mi do gustu… Jej smak był dla mnie zbyt dominujący. Pesto wylądowało w koszu, a ja przez jakiś czas omijałam to zioło szerokim łukiem. Z perspektywy czasu myślę, że to nie kolendra, a przepis był nietrafiony:)

Jednak po jakimś czasie wróciłam do tego smaku i pokochałam kolendrę na dobre:) Na zawsze! Mam ją zawsze w ogródku obok bazylii. Nie wyobrażam sobie bez niej mojej ulubionej zupy curry z kalafiorem i boczniakami:)

Nie wiem czy wiesz, ale kolendra to bardzo bliska kuzynka pietruszki, zresztą jej liście wyglądają nawet podobnie. Jednak smak świeżej kolendry i zapach jest zupełnie inny, bardziej intensywny, prawie jak perfumowany. Tak, perfumowany to dobre określenie :)

Ze względu na smak i piękny zielony kolor liście kolendry super sprawdzają się w dressingach, salsach, jak również w sokach i koktajlach. Świetnie pasują również do dań z czarnej fasoli. Kolendra to oczywiście nie tylko liście, wykorzystywane są również jej nasiona, w smaku i zapachu zupełnie inne niż liście.

Kolendra – znacznie więcej niż przyprawa

Kolendra to nie tylko ozdoba dań czy aromatyczna przyprawa nadająca ton daniom. To zioło jest cenione i stosowane na wiele problemów zdrowotnych. Używana od wielu lat w leczeniu przeróżnych dolegliwości jak szwankujące libido czy nieświeży oddech (podobne odświeżające działanie ma natka pietruszki). Właściwości lecznicze posiadają zarówno liście kolendry jak również jej nasiona. Z nasion kolendry pozyskiwany jest cenny olejek.Liście kolendry są bogate w wiele niezwykle ważnych witamin jak witamina B2, B3, A, foliany, beta-karoten i witamina C. To zioło jest również dobrym źródłem takich minerałów jak potas, wapń, żelazo czy magnez.

Warto wspomnieć, że kolendra jest bogata w przeciwutleniacze i olejki eteryczne.

Oto 6 powodów, dla których warto pokochać kolendrę

  1. Silne właściwości odtruwające

Zatrucie metalami ciężkimi? To mnie nie dotyczy. Większość z nas pewnie tak myśli.

Silnie trująca rtęć może wydobywać się nie tylko ze stłuczonego tradycyjnego termometru. Jest obecna również w żywności (szczególnie w rybach takich jak tuńczyk, miecznik) czy w plombach amalgamatowych (stosowanych już niezwykle rzadko).

Bardzo szkodliwe może być również aluminium, obecne w wielu opakowaniach jak puszki na napoje czy folia aluminiowa, szczepionkach, lekach czy kosmetykach jak chociażby w popularnym antyperspirancie. Nadmiar aluminium może być przyczyną poważnych chorób jak autyzm, Alzheimer czy Parkinson.

Kolendra jest uznawana za zioło o wielkiej mocy, skuteczne w oczyszczaniu organizmu z metali. Nawet z tak toksycznych jak rtęć, aluminium, czy ołów, co potwierdziły badania naukowe. Kolendra ma zdolność wiązania metali ciężkich (podobnie jak glutation) i ich wydalania z organizmu.

  1. Działanie przeciwbakteryjne i odświeżające oddech

Kolendra jest bogata w składniki o działaniu przeciwbakteryjnym i przyspieszającym gojenie ran w jamie ustnej. Zawiera m.in citronellol, który jest doskonałym środkiem antyseptycznym (kolendra wykorzystywana jest również w pastach do zębów). Liście kolendry podobnie jak natka pietruszka świetnie odświeżają oddech.

  1. Silny antyoksydant i cenne źródło witamin

Kolendra jest pełna przeciwutleniaczy, zawiera m.in. witaminę A i C oraz minerały takie jak wapń. Witamina A jest niezbędna dla zdrowej skóry i dobrego wzroku, a witamina C to kluczowy antyoksydant o wielkiej mocy i szerokim działaniu. Sięgając po kolendrę wzmocnisz swój układ odpornościowy. Liście kolendry, jak wszystkie zielone liście dostarczają witaminę K, niezbędną do tworzenia tkanki kostnej.

  1. Na dolegliwości żołądkowe

Kolendra stosowana jest jako środek na niestrawność, wzdęcia i zgagę. Nie bez powodu jest tak popularnym ziołem w wielu kuchniach świata. Pikantne tajskie dania z makaronem, gorące dania curry są lepiej tolerowane z dodatkiem świeżych listków kolendry (w przypadku gorących dań warto dodać liście kolendry na sam koniec, żeby nie straciły pięknego zielonego koloru i smaku). Pikantne i gorące dania posypane liśćmi kolendry są łagodniejsze w smaku. Kolendra dodana do potraw z roślin strączkowych zapobiega również wzdęciom. Warto dodać, że kolendra zawiera również związki przeciwbakteryjne, takie jak borneol i limonen, które zapobiegają nudnościom i wymiotom.

Dr James A. Duke, botanik z Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) twierdzi, że wypicie filiżanki herbaty z liści kolendry może pomóc na wszelkie dolegliwości żołądkowe.

  1. Zapobiega zawałom serca

Kolendra jest bogata w przeciwutleniacze i błonnik. Jak dowodzą badania kolendra pomaga zmniejszyć poziom złego cholesterolu (LDL) i trójglicerydów, a jednocześnie zwiększyć poziomu dobrego cholesterolu w krwi (HDL). Może być więc pomocna jako środek zapobiegający zawałom serca i udarom mózgu. Ponadto jest dobrym źródłem potasu, który pomaga kontrolować tętno i ciśnienie krwi.

  1. Chroni przed stresem oksydacyjnym

Stres oksydacyjny związany jest w wieloma chorobami. Dopada coraz więcej osób. Może być przyczyną raka, chorób układu krążenia, choroby Alzheimera i wiele innych. Silne właściwości antyoksydacyjne kolendry, zawartość kwercentyny skutecznie ochrania organizm przed wolnymi rodnikami, które buszują w organizmie robiąc wiele szkód.

Każdy powód by jeść kolendrę jest dobry

Dla mnie jednak powód nr 1 jest najważniejszy, najbardziej przekonujący. Zdolność odtruwania organizmu z metali ciężkich jest bezcenna we współczesnym świecie. Środowisko, ale także coraz więcej żywności i suplementów, kosmetyków jest zanieczyszczona, często pełna toksycznych metali ciężkich. Kolendra, jak potwierdzają badania, to skuteczny i w pełni naturalny sposób na oczyszczanie organizmu z metali ciężkich. Żeby oczyszczanie było bardziej skuteczne warto włączyć dodatkowo chlorellę lub spirulinę.Nasiona kolendry bez problemu kupisz prawie w każdym sklepie spożywczym. Świeże zioła w doniczce są dostępne w większości supermarketów. Możesz kupić również świeżo ścięte liście kolendry, które są jednak bardzo delikatne i trudne do przechowywania. Szybko więdną lub przechowywane w zbyt wilgotnym miejscu psują się. Warto ją więc zasiać u siebie, by cieszyła oko w kuchni, na balkonie czy ogródku i była zawsze pod ręką:)

Czy Ty też tak jak ja lubisz kolendrę? A może masz swój sprawdzony sposób na jej dłuższe przechowywanie w lodówce? Podziel się.

30. rocznica kampanii kłamstw i oszustw ONZ

Data: 09.03.2019 16:26

Autor: kisiel

nczas.com

ONZ i organizacje mieniące się ekologicznymi przyjęły nową strategię okłamywania i zastraszania ludzi zmianami klimatycznymi. Twierdzą, że w ciągu 12 lat mogą nastąpić nieodwracalne zmiany, które doprowadzą do zagłady Ziemi. Straszą i wykorzystują dzieci wmawiając, że grozi im śmierć. Właśnie mija 30 lat od czasu kiedy ONZ ogłosił, iż nastąpi katastrofa w skali całej planety. Miało do niej dość w 2000 roku.

Data: 28.02.2019 18:59

Autor: zakowskijan72

Weźcie mnie pocieszcie lurki, bo jestem załamany.

Mam w domu kwiatka, beniaminka. Pół roku temu zaczął gubić liście. Jak się okazało ktoś (mam podejrzenia kto, ale za rękę nie złapałem) doszedł do wniosku, że to jest roślina lubiąca rosnąć na bagnach i dojebywał chyba codziennie do doniczki wiadro wody. Doszło do tego, że kora przy glebie zaczęła gnić. Poobklejałem doniczkę ze wszystkich stron kartkami "nie podlewać", nawet narysowałem piktogram przekreślonej konewki, gdyby samozwańczy ogrodnik był niepiśmienny. Tymczasem fokus stracił prawie wszystkie liście, ale kilka dni temu zaczął odbijać i wypuścił dwa świeże pędy. Cieszyłem się jak dziecko…

Dzisiaj po powrocie z roboty patrzę, i oczom nie wierzę. Jedna z gałązek totalnie ojebana z liści, a na drugiej zostały tylko dwa (╯︵╰,)

No kurwa mać, jaki jestem zły!

zalesie

Data: 26.02.2019 10:08

Autor: false_nine

Niesporczaki to najtwardsze stworzenia na ziemi, mogą przebywać w temperaturze zbliżonej do zera absolutnego, ale i sięgających 150 stopni Celsjusza, znoszą ciśnienie do 6 tysięcy atmosfer i tysiąckrotnie większe dawki śmiertelnego promieniowania niż jakikolwiek inne zwierzę, a gdyby dla kogoś było mało – potrafią przeżyć 100 lat bez wody. Niesporczaki w razie kryzysu pokrywają się warstwą… szkła, żeby uniknąć rozpadu tkanek.

1

2

Budzi się wulkan w Niemczech. Jego wybuchu powinniśmy się obawiać

Data: 14.02.2019 10:15

Autor: Severh

turystyka.wp.pl

Naukowcy zdobyli dowody, że wulkan Lacher See w Nadrenii-Palatynacie w zachodnich Niemczech powoli budzi się do życia. Poprzednia jego erupcja ponad 10 tys. lat temu była katastrofą na skalę kontynentu.

W Amazonii odkryto nowe gatunki sumokształtnych. Ich pyski są pełne macek

Data: 10.02.2019 14:28

Autor: false_nine

geekweek.pl

Poszukujemy kosmitów, a większość stworzeń na ziemi mogła by przyjąć to miano. Kolejne zwierzęta odkryte przez naukowców. Lasy amazońskie to dom dla jednej trzeciej światowej populacji zwierząt i roślin, a co najciekawsze tysiące wciąż czekają na odkrycie, jak gatunki sumokształtne, których widok może przyprawić o zawrót głowy.

Straszne, obco wyglądające zwierzęta odkryte w Nowej Zelandii

Data: 08.02.2019 20:19

Autor: false_nine

liveleak.com

Eksperci zostali zaskoczeni przez "przerażające" obce istoty odkryte w domu Nowej Zelandii. Stworzenia, które mają ciemne, futrzane ciała i ogony, sprawiły, że Tim Clerke zaniepokoił się, gdy jego matka odkryła je w swojej kuchni w Auckland. Tim opublikował klip pełzający po skórze insektów w mediach społecznościowych.

Data: 05.02.2019 16:21

Autor: djavulen

Nie wiem czy dobry hash, ale nie ma hasha ekologia więc chyba ok. Więc tak drogie lurki, czemu teraz w Polsce mamy taki durny system segregacji śmieci? Kiedyś było łatwo, plastik do plastiku, a papier do papieru. A teraz to chyba 1 osoba na 20 ogarnia ten system, ja np wrzucam na zmianę no bo mnie to przerasta. Jakieś zmieszane, jakieś inne. No kto wpadł na tak głupi pomysł by zmieniać dobry system na takie coś xD No może to ja jestem głupia, ale to raczej z tym systemem jest problem nie ze mną (づ•﹏•)づ pic rel

"Plan na las" czyli Plan urządzena lasu.

Data: 03.02.2019 15:21

Autor: 4M19

youtu.be

Film przedstawia jak sporządzany jest dziesięcioletni plan na podstawie którego nadleśnictwa prowadzą gospodarkę leśną.

Wokół Czarnobyla rozwija się dzika przyroda

Data: 03.02.2019 10:47

Autor: tatarysh

pap.pl

Naukowcy z University of Georgia (USA) ustawili kamery nad rzekami i kanałami na terenie Strefy Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej (ang. Chernobyl Exclusion Zone – CEZ) i wykorzystali układane na brzegu ryby do wabienia zwierząt.