Data: 01.06.2020 20:13

Autor: Monte

Jedziesz sobie autem lub innym pojazdem i trafiasz na grupę niebezpiecznych protestujących. Jak się zatrzymasz to narażasz swoje życie, jak będziesz jechać dalej to narażasz życie innych.

Co byś zrobił w takiej sytuacji?

https://en.wikipedia.org/wiki/Attack_on_Reginald_Denny

#pytania #przemyslenia #zamieszki #usa

Data: 01.06.2020 11:40

Autor: Ijon_Tichy

A ja z sukcesów nic sobie przypisać nie mogę. Ale cenię sobie to, że pracowałem różnych branżach i moja zona pracowała w kilka lat w tzw. "państwówce". To zmieniło mnie z głosującego na PiS, totalnego pisowca na człowieka myślącego inaczej niż partia…. Ze wstydem przynaję, że do 2017 r. byłem za PiS. Ale potem wszystko się zmieniło.

#zmiana #przemyslenia #pis #polityka

Data: 18.05.2020 20:53

Autor: LadacznicoOdporny

@Emil18 pytał o to jaki miałem pomysł na Lurka, który to pojawił się w moim śnie. Myślę że to dobry moment na opis.

To co ciągnie ludzi do mediów typu Facebook, wykop, strony z memami to między innymi możliwość wyrażenia swojej reakcji na treść. Dzięki plusom i minusom każdy staje się krytykiem, wpływającym w mało angażujący sposób na treść strony.

Jest to banalne w swej prostocie narzędzie za pomocą którego ludzie mogą poczuć chociażby solidarność z innymi osobami które podobnie oceniły treść. Czasem daje im iluzję sprawstwa lub władzy gdy np. "lajkują" post o głodnych dzieciach. Człowiek nie zrobił nic, a czuję się jakby pomógł.

Strony internetowe dzięki wszystkim reakcjom, plusom i minusom aplikują użytkownikom koktajl uzależniającej dopaminowej przyjemności. Widać to chociażby na przykładzie instagramowych prostytutek które potrafią popaść w depresję bez dostawy pozytywnego feedbacku.

Do czego zmierzam?

Lurker może zdominować internet jeśli dostarczy więcej tej iluzji niż konkurencja.

Myślę że rozbudowanie systemu oceniania postów mogłoby być łatwym w realizacji i skutecznym sposobem na wybicie się. Dodałoby też Lurkowi unikalności. To byłoby coś nowego.

Teraz mamy tylko +/-. Dla każdego może znaczyć coś innego. Mniej więcej rozumiane jest jako fajne/niefajne.

A co gdyby dodać też nowe oceny, niemal jak staty w grze RPG?

Przykładowo możnaby też ocenić:

– prawdziwość postu

– jego RiGCz

– wartość naukową

– to czy był optymistyczny czy nacechowany negatywnie

– kulturę wypowiedzi

-totalnie cokolwiek

Ale nie zatrzymujmy się na tym. Możnaby też na podstawie takich ocen filtrować posty. Tak jak teraz możesz zobaczyć np. posty od ocen +5. Mógłbyś np. odfiltrować wszystkie posty ocenione jako pesymistyczne i poprawić sobie humor oglądając tylko treść pozytywną.

Albo odwrotnie, zaoszczędzić na kawie i podnieść sobie ciśnienie czytając posty które wywołały największy wkurw u czytających.

A może przeglądanie postów które zaplusował ktoś o podobnym guście? Może coś wartościowego ci umknęło?

Myślałem o jeszcze jednej rzeczy, ale to już mogłoby być mieczem obusiecznym. Na pewno byłoby dochodowe, ale tworzy pole do wieeelu nadużyć. Złote plusy. Kupowana za hajs możliwość dania Uber Plusa. Razem z osobną możliwością sortowania postów właśnie po tym kryterium. Ma to sporo sensu. Raczej nikt nie zapłaci aby wypromować totalny szajs, a dzieci od patostreamów miałyby trudny wybór między wydaniem kasy na szlugi albo Uber Plusy. Przykładowo masz jeden UP na tydzień. Chcesz więcej to kup. Wada jest taka że różne grupy mogłoby zacząć manipulować treścią w ten sposób. Zaleta jest taka, że @Thanos zostałby wtedy bogaty xD

Myślałem też o nagradzaniu twórców jakimś procentem wartości złotych plusów które nałapali, ale to już byłoby zbyt złożone i pracochłonne, tak tylko dopisuję przy okazji :p

W skrócie: dajmy ludziom to czego chcą. Dopaminy i iluzji władzy. A przy okazji wprowadźmy Lurka w nową epokę. Lurker stałby się unikalny i wyprzedziłby konkurencję o dekadę.

#lurker #mampomysla #przemyslenia #pomysly #zmiany #spolecznosc #plusiminus

Data: 17.05.2020 19:43

Autor: R20_swap

Ostatnio tak sobie myślałem czy warto oglądać "za darmo" czyli za reklamy. I przyszło mi na myśl, że musimy zmuszać się do ich oglądania i jeszcze za to zapłacimy wyższymi cenami usług i produktów, których firmy musiały wydać pieniądze na reklamy.( ͡° ʖ̯ ͡°)

To jest stara myśl z pierwszych internetów, ale teraz mi się przypomniało bo youtuberzy zaczeli o nie żebrać.(-‸ლ)

#przemyslenia #reklama #gownowpis #pieniadze #zadarmo

Data: 17.05.2020 10:49

Autor: Ijon_Tichy

Każdy ma na Lurkerze swobodę wypowiedzi niezależnie od światopoglądu i toczyła się tutaj nie jedna zajadła dyskusja skrajnie różnych światopoglądów i nikt bana nie dostał, moderacja nie mieszała się w spory. Nie mam już wątpliwości, że użytkownik @Gwiazda_Poranna to ta sama osoba, która już kilka razy powracała tutaj w celu prowokacji i wszczynania kłótni.

Ty @Gwiazda_Poranna przyszedłeś tutaj ze z góry założonym celem prowokacji i jesteś ewidentnym trollem, a i tak z rowerka nie spadasz. Twoja obecność jest tolerowana, bo ludzie tutaj są stabilni psychicznie, więc olewają cię i nie dają się sprowokować, bo wiedzą, że czyjąś głupotą nie trzeba się zbytnio przejmować 乁(ツ)ㄏ czego więcej oczekujesz?

Dlatego mogą zrealizować się dwa scenariusze: albo zaczniesz być normalny i sobie będziesz koegzystować ze swoimi poglądami, jakiekolwiek by one nie były, albo zaczniesz być coraz bardziej jadowity, będziesz wierzgać, rzucać się, prowokować, aż w końcu spadniesz znowu z rowerka i pójdziesz żalić się na wypok.ru o tym, jak to prawaki cię brzydko potraktowały (choć są tutaj osoby o bardzo różnych poglądach).

Jak do tej pory, to prezentujesz bardzo niski poziom, dlatego interakcja z tobą musi ograniczyć się do wyrozumiałej ironii i zdystansowanej obserwacji. Bo obserwacja takiego zjawiska jak to, co sobą reprezentujesz, przypomina obserwację jakiegoś patologicznego zjawiska przyrodniczego.

#lurker #uzytkownicy #troll #przemyslenia

Data: 11.05.2020 02:18

Autor: LadacznicoOdporny

Tak sobie myślałem o odmrażaniu gospodarki.

To trochę tak jakby chcieć odmrozić psa. Zakładam że po kuracji może już nie zamerdać ogonkiem.

Politycy pewnie będą się dziwować "a co to się stanęło". Zwalą winę na wirusa. Ale to nie wirus nakazał zamykać miejsca pracy milionów ludzi. Dzięki "bohaterskiej", autodestrukcyjnej decyzji naszych wybrańców narodu przeżyje odrobinkę więcej ludzi. Dzięki temu wszyscy będą mogli rozkoszować się zapaścią gospodarczą przez najbliższe kilka lat. Zacofaniu ulegnie służba zdrowia, pogorszy się jakość życia obywateli, wielu nie wytrzyma i palnie sobie w łeb. No ale przynajmniej uratowaliśmy kilku dziadków którzy za parę lat i tak by zmarli. No i kilku ludzi w mniej zaawansowanym wieku nie straciło kilku tygodni z życia na chorowanie. Finalnie stracą zdrowie dzięki pogorszeniu dostatku ich życia. Będą zarabiać mniej, toteż zmuszeni będą pracować więcej. Szybciej zniszczą zdrowie, a zarazem będą mieli mniej środków i możliwości by o nie dbać. Przeraża mnie to bardziej niż wirus którym i tak się prędzej czy później zarazimy.

Nie jestem wszechwiedzącym, więc nie wiem jaka jest obiektywna wartość życia. Ale osobiście nie mam na tyle dużego ego, by uważać że moje życie jest ważniejsze niż dziesiątki lat rozwijania gospodarki. Szczególnie że jego zagrożenie jest znikome. Myślę że to by przyszłe pokolenia nie musiały klepać biedy, a następnie umierać na skutek wszelkich niedostatków, jest ważniejsze niż zadbanie o max 100 000 osób teraz. To kiepski deal skoro finalnie pogorszy się jakość i długość życia milionów. Druga kwestia jest taka, że większość z tych 100 000 to osoby które tak czy inaczej niedługo by odeszły z tego świata. Wiem że u młodszych osób też mogą pozostać rozmaite powikłania. Ale co z tego? Picie, palenie, oddychanie smogiem, bieda – wszystko to też niszczy zdrowie, całe szczęście nikomu jeszcze nie przyszło do głowy niszczyć gospodarki i odbierać ludziom wolności by z tym walczyć. Dzisiaj nie możesz wyjść z domu bez maseczki bo jeszcze się zarazisz albo kogoś i być może pożyjecie odrobinę krócej. Ale spokojnie możesz palić papierosy od których niemal na pewno pożyjesz krócej, a już na 100% w gorszym zdrowiu, tak samo jak bierni palacze w twoim otoczeniu. I jakoś nikt nie każe palaczom chodzić w ludzkim kagańcu po to by nie zabijali siebie i innych.

Rozumiem względy emocjonalne. Ale jednak to nie emocje, a rozsądek dba o nasze dobro. Obawiam się że nasz kraj będzie żałował tej nadmiernej prewencji przez dekady. O ile jestem w stanie zrozumieć przeniesienie nauki i części pracy do warunków domowych, czy pozbycie się kwestii zbytecznych typu imprezy masowe, o tyle hamowanie gospodarki poprzez zakazywanie ludziom pracy uważam za zabójstwo gospodarki, a w efekcie wyrządzenie obywatelom większej krzywdy niż koronawirus kiedykolwiek by zdołał.

Nie wiem czemu to pisze. Jakoś mi się zebrało. Chyba trochę się martwię o przyszłość naszego nie do końca rozsądnego narodu. Dobranoc Lurki :)

#koronawirus #przemyslenia #gospodarka #rozkmina

Data: 06.05.2020 16:53

Autor: R20_swap

Tak się znów zastanawiałem(moje przemyślenia) i doszedłem znów do pewnych wniosków. Po pierwsze 90% ~ Polulacji jest bardzo prosta(masa owiec). Ale teraz dopiero pomyślałem o tym jak ładnie polska scena polityczna(nie ważne), ale jak właśnie to zjawisko odwzorowuje świetnie użytkowników systemów operacyjnych. Bo zobaczcie macOS pomijam bo niech to będzie taki mały wyjątek( a wyjątki są zawsze i wszędzie). Przejdźmy do windows, oczywiście wpajany jako system dla mas od szkoły po pracę… I tak windows właśnie świetnie odwzorowuje grupę ludzi głosującą na partie systemowe jak PiS/PO/SLD/PSL/AWS. A teraz najciekawsze. Linux. Ludzie z góry zakładają, że są mądrzejsi, że mają tego linuxa, że są inni i już. I nie oczywiście nie jest to prawdą. Duża część z tych ludzi jest niemal tak samo systemowa jak windowsiarze. Otóż oni wcale nie są jakoś wybitnie mądrzy i potrafiący myśleć samodzielnie, a jedynie przeszli do innego GURU, w polityce przełożyłbym to na skrajną prawicę/lewicę na konfederacje, na Kukiz/PSL. Wydaje im się, że robili źle i od tej pory poznali "alternatywę" i są tacy dumni, tacy alternatywni, ale tak naprawdę to mają tylko nieco więcej odwagi i potrafią patrzyć w róźne strony. Jednak ich ich logika jest bardzo podobna. Wręcz czasami dodatkowo zachuwują się jeszcze gorzej od systemowców i popadają w skraności – jednym z takich dobitnych przykładów jest słynne "tylko manjaro" "tylko gnome" "tylko xubuntu". I tak jak na początku zrobili ktok w przód, tak za chwilę robią 100000 wstecz.

#logika #sekty #ludzie #owce #przemyslenia #komputery #linux #windows #polityka

Data: 05.05.2020 11:56

Autor: R20_swap

Tak sobie myślałem. I pomyślałem, że sam stres długodzienny, albo krótki ale silny, może nie jest taki zły. Problemem jest to co dzieje się później. Czyli podczas snu który jest bardzo zaburzony i wysoce nieodpowiedni.

Oczywiście prochy nie są rozwiązaniem, a dołożeniem aobie dodatkowych problemów i niszczeniem organizmu. To samo z antydepresantami i przeciwlękowym świństwem.

#psychologia #psychiatria #filozofia #przemyslenia #choroby #zdrowie #psychika #ludzie

Data: 02.05.2020 23:53

Autor: Waldy

Powiem wam, że cieszę się z tego że to miejsce wolne od zalewu treści typu challenge, przegryw itp

Tak na marginesie, jacyś znani tutejsi trolle na których uważać, nie nakręcać ich niepotrzebnie i nie dawać im pożywki?

#przemyslenia #gownowpis

Data: 29.04.2020 15:34

Autor: FiligranowyGucio

Leże sobie i rozmyślam jak to możliwe,że w kraju z dobrze rozwiniętym leśnictwem oraz rolnictwem jest mnóstwo osób po wyższych uczelniach z tytułami prof. i nikt nie zauważył lub przynajmniej nie potrafił przewidzieć skutków katastrofalnej polityki wodnej.Jeżeli więc zaistniała już taka sytuacja to oznacza tylko jedno,wszystkie ministerstwa i urzędy odpowiedzialne za ten stan rzeczy powinny być rozwiązane a na ich miejsce powinno się posadzić las i wykopać oczka wodne.Pomijając już to,że po 89 rządzi w polsce postkomuna żadna partia nie zrobiła nic w kierunku aby doprowadzić do poprawy sytuacji.Jedyne rozwiązanie jaki przychodzi mi do głowy to masowe zalesianie aby obniżyć temp.i zatrzymać wodę,w akcję powinno się zaangażować całe społeczeństwo dla dobra ogółu.Drugie z rozwiązań jest bardziej radykalne i skomplkowane.Dopóki płyną jeszcze rzeki trzeba stworzyć tereny zalewowe na które przynajmniej raz w roku bedzię odprofadzana woda.Wychodzi też na to,że rząd nie zdaje swojego egzaminu i należy go poprostu zwolnić.Nową pracę już mają w kiszeni przy sadzeniu lasow i kopaniu sadzawek bo widocznie do tego się nadają łącznie ze swoimi wyborcami.Jakie według was powinno się wprowadzić rozwiązania aby nie doszło do katastrofy?

Na zdjęciu budowa studni głębinowej.

#woda #przemyslenia #polityka #rzad #spoleczenstwo #studnia

Data: 22.04.2020 12:39

Autor: R20_swap

Hej, Mam takie swoje przemyślenie, że rzadko wchodzę na fora, jakieś mikro wykop przeczytać jakiś wątek. Bo zwykle jest tak, że OP o coś pyta i ja rozumiem od razu co ma na myśli, a na forach potrzeba zwykle kilka pytań najpierw, tam dopiero autor wyjaśnia dodatkowo… I tak mnie jakoś to dołuje bardzo zawsze. Tak samo mam kiedy ja o coś pytam.(-‸ლ)

#przemyslenia #dol #fora #gownowpis #shitposting #mikro #wkurw #komunikacja #internet #oswiadczeniezdupy

Data: 20.04.2020 22:12

Autor: Fallen

Nie chce wyjść na foliarza czy fana teorii spiskowych ale co jeśli ten cały dym z Covid-19 na świecie to pewnego rodzaju temat zastępczy? Owszem, wirus istnieje, zabija mniej lub bardziej ale… mam takie przeczucie, że to wszystko ma drugie – dużo straszliwsze dno, może nawet nie związane z chorobami… zupełnie inne zagrożenie, globalne i to nie ze strony mocarstw, terrorystów czy ogólnie ludzi. ( ಠ_ಠ)

Pamiętam jak koło roku temu, jeszcze pod starym nickiem pisałem tutaj, że coś wisi w powietrzu… jakaś wojna, kryzys albo inna destabilizacja (╥﹏╥) czemu nie mogłem tak trafić z numerami w EuroJackpot…?

#przemyslenia #covid19 #koronawirus

Data: 08.04.2020 17:33

Autor: Starszyoborowy

"Szczyt zachorowań związanych z koronawirusem jest przed nami. Nie ma danych, kiedy epidemia wygaśnie, może to się stać np. w grudniu, a może i jeszcze później" – ocenił minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Cholera, a ja przygotowałem się tylko na pół roku. Później będę musiał uruchomić któryś ze swych planów awaryjnych.

#koronawirus #gospodarkapolska #przemyslenia

Data: 06.04.2020 11:55

Autor: BlaziuBlaz

#przemyslenia może i z pupy

Nadal uważam, że ta cała panika spowodowana pandemią jest niepotrzebna. Jak ja to wszystko widzę: w czasie jesieni z Chin zaczęły dochodzić informacje o dziwnej chorobie płuc. Jakiś czas później rozpoczęła się pandemia. Nasz rząd czekał do ostatniej chwili na jakiekolwiek działania. Od momentu pandemii w Chinach w kilka miesięcy wirus był już praktycznie w każdym kraju ale wg mnie rozprzestrzeniał się już wcześniej (od jesieni) więc już wcześniej niezauważony musiał się panoszyć. Podkreślam niezauważony. Możliwe zachorowania mogły być wtedy traktowane jak grypa i tak leczone. Ciekawe jest też to o czym mówił ten niemiecki lekarz (jest news i na Lurku).

Już w styczniu rząd powinien zablokować granice, wpuszczać tylko obywateli i mieszkańców Polski oczywiście badając ich i izolując na te 14 dni chociaż i tak pewnie nic by to nie dało, reszta kraju mogła by działać normalnie. A tak poczekali na pierwsze przypadki, rozjebali system i mamy panikę.

Uważam, że większość ludzi mogła już dawno przejść infekcję nawet o tym nie wiedząc.

Poza tym dane i statystyki są niepełne i niewystarczające. Dopiero po czasie nakreśli się pełniejszy obraz o ile podawane informacje będą prawdziwe, jak np śmiertelność i dokładne jej przyczyny.

Trochę chaotycznie napisałem ale nie mam czasu:P Może bredzę.

Data: 03.04.2020 09:53

Autor: Fallen

Tak sobie obserwuje jak ten covid się mnoży u naszym "wyzwolicieli" tj braterskiego narodu ze wschodu i mam wrażenie, że za jakieś 2 miesiące to będzie stolica zarazy… wystarczy zobaczyć jak USA dostaje wpier*ol i rośnie liczba zakażonych. Ruscy w ogóle nad tym nie zapanują.

#koronawirus #przemyslenia

Data: 19.03.2020 20:51

Autor: solo1979

Ciekawe czy w przyszlosci bliskiej lub dalszej, w zwiazku z pandemią, rząd postanowi znacjonalizować oszczędności znajdujace sie na kontach bankowych. No bo juz gdzies byla akcja ratowania bankow.

( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

#przemyslenia

Data: 20.02.2020 18:51

Autor: aborygo

Zgrywając DVD/CD na dyski trafiłem na kilka płytek z kompilacjami VHS z lat 1989 – 1992. Poza możliwością zobaczenia swoich starych młodszych od samego siebie A.D. 2020 zaskakują takie śmiechowe niuanse jak np. jaranie szlugów przez rodziców w czasie takiej rady rodzicielskiej z biegającymi między nimi szkrabami, na terenie szkoły ofkorz. Albo wystąpienie matki kolegi z klasy, która bojkotowała potrzebę pozalekcyjnej nauki języka angielskiego, bo kosztowało to 20 000 zł miesięcznie, czyli kratę oranżady bez kaucji. O modzie, zapuszczonej przestrzeni miejskiej i tego co ludzie mieli w swoich domach w czasach upadku komuny na cztery łapy to w ogóle można byłoby wypracowania pisać, ale nędznie w porównaniu z czasami współczesnymi to wszystko wygląda. Faceci poubierani w swetry, kobiety w te charakterystyczne żakiety z poduszkami idącymi optycznie w bary, na ścianach dywany. Jakby każdy chciał być bardziej pstrokaty i kolorowy, wyróżniając się z szarej rzeczywistości przełomu.

#komuna #lata80 #lata90 #przemyslenia

Data: 06.02.2020 20:23

Autor: bananaplugs

Obydwoje z wybranką jesteśmy chorzy. Standardowo katar, lekkie swędzenie w gardle, chyba gorączki nie ma nawet (nie sprawdzałem u siebie). Ja dopiero zaczynam, ona powoli z tego wychodzi, ale nadal ma silne nudności z powodu ciąży. W ten weekend mieliśmy w końcu wyjść z domu do znajomych. 12tego koncert Megadeth (chciałem mojego ulubionego rockmana zobaczyć zanim zejdzie), 16tego współna zabawa kawalerska/panieńska, 22 ślub/wesele.

A kilka minut temu, gdy szedłem do żabki, wszedł ze mną do windy sąsiad, i bałem się blisko niego być żeby go nie zarazić ( ͡° ʖ̯ ͡°) A co jeśli już jesteśmy zarażeni, i po prostu jeszcze o tym nie wiemy?

#przemyslenia #choroba #mozecoronamozenie

Data: 27.01.2020 12:54

Autor: Monte

W sumie w marksizmie, komunizmie a nawet w traktacie agendy 31 i manifeście Alterio Spineliego komunisty ojca założyciela Unii Europejskiej jest napisane że własność prywatna musi zostać zniesiona

W sumie to zniesienie własności prywatnej nie musi wyglądać tak że przyjdą i Ci odbiorą samochód czy dom,

Przykład wynajmujesz mieszkanie, bierzesz auto w leasing, słuchasz muzyki w uslugach strumieniowych, grasz w gry na abonament, oglądasz filmy na abonament, itd chodzisz do pracy pracujesz i tak naprawdę nic za to nie masz bo nic nie należy do Ciebie

I to jest sptytne bo w pracy wykonujesz czynność nwm jakiś wyrób i dostajesz wynagrodzenie, zmieniasz ten wyrób na środek płatności bo jest uniwersalny i płacisz za coś co nie należy do Ciebie i nie będzie należeć I bardzo, bardzo mocno walczą z gotówką fizyczną na rzecz wirtualnych cyferek i wtedy nawet pieniądze nie będą należeć do Ciebie. Jak dla mnie szykuje się nam niewolnictwo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#przemyslenia #poliyka #komunizm #kapitalizm #marksizmc

Data: 20.01.2020 10:20

Autor: Lukmar

Bylem wczoraj na imprezie zorganizowanej przez naszego armatora, zeby uczcić nasze ubiegłoroczne sukcesy. A są całkiem imponujące: wygrane TTSR i Boston Teapot's Trophy oraz kilka pomniejszych nagród.

Większość załogi, w tym ja, nie zajmuje sie zawodowo żeglarstwem. Zawsze na takich spotkaniach pojawia sie ten depresyjny moment, w którym zaczynamy ubolewać nad tym że nasze życia raczej nie będą na stałe związane z morzem. Dobrze jest pogadać z ludźmi którzy tez to przeżyli i to rozumieją. To jest bardzo podobne do bycia nieszczęśliwie zakochanym. Przeogromna tęsknota. Za czymś czego tak naprawde do końca nie chcesz. Bo przecież gdybym chciał to bym to zrobił. Ale wiem że nie porzucę tego co mam na lądzie. Plus dochodzi strach że zawsze coś moze nie wyjść i za 5 lat bede musiał wrócić do punktu w zyciu w ktorym jestem teraz.

No i o. Teraz będę łaził przez tydzień z tą chandrą i słuchał piosenek, których słuchałem w morzu. Tyle dobrego że moja dziewczyna wyjechała tetaz na dwa tygodnie to nie będę jej świecił moją smutną mordą.

#zeglarstwo #przemyslenia #alkohol

Data: 12.01.2020 23:48

Autor: aborygo

W finał WOŚP czuję się jak ateista w czasie Wielkanocy. Te same spojrzenia i szepty, jak się go nie obchodzi. Może więc cieszyć fakt, że zabobon nic jednak z wiarą wspólnego nie ma, a wynika z totalniackiego przekonania o ogólnej słuszności danej sprawy.

#wosp #przemyslenia

Data: 10.01.2020 08:07

Autor: Ijon_Tichy

Cześć Lurki i Lukrecje.

Ci spośród was, którzy mniej więcej kojarzą tematykę moich wpisów, mogą się dziwić mojemu zajadłemu zacietrzewieniu przeciwko marksizmowi oraz nowemu marksizmowi. Nie jest to przypadkowe i wynika z tego, że studiowałem kierunek, który służy do wychowywania pseudo elity intelektualnej nowego marksizmu. Początkowo łykałem tę ideologię i częstokroć gotów byłem ją popierać (SIC!), ale z czasem zacząłem rozumieć więcej i odkryłem absurd, gwałt na rozumie, obłudę i fałsz tej ideologii.

Czasami zastanawiam się nad tym, jakim szczęściem w nieszczęściu było to, że kierując się młodzieńczą ciekawością świata i ludzi, na kierunek studiów wybrałem akurat kulturoznawstwo. Kulturoznawstwo jest tzw. "gówno-kierunkiem", po którym człowiek nie nabywa prawie żadnych praktycznych umiejętności. Nie mniej studia kończyłem z zapałem, bo wiedza, którą tam zdobywałem w dużej mierze przystawała do moich zainteresowań. Gdyby nie fakt, że jestem sceptykiem i po prostu zastanawiam się nad tym, czego się uczę i staram się odkryć sens tego wszystkiego, co mnie otacza, to prawdopodobnie sam zaakceptowałbym ideologię nowego marksizmu, choć nawet nie wiedziałbym, że tak się to nazywa.

Przykro to stwierdzać, ale ogromna większość moich kolegów i koleżanek ze studiów w ogóle nie rozumiała sensu tego wszystkiego i po prostu przyjmowali zawoalowaną ideologię, jaka kryje się za przesyconymi myśleniem marksistowskim współczesnymi naukami społecznymi.

Zwrócę teraz uwagę tylko na kilka rzeczy, które ja sobie uświadomiłem w trakcie pięcioletniego studiowania kulturoznawstwa:

1) Choć nie wyraża się tego jawnie, kulturoznawstwo jest kierunkiem w ogromnej mierze wyrażającym idee marksizmu kulturowego. Milcząco przyjmuje się i akceptuje koncepcje relatywizmu kulturowego, multikulturalizmu. Zaprzecza się wartościom i prawom uniwersalnym i bez sensownego uzasadnienia przedstawia się je a priori jako zjawiska, tymczasowe fenomeny kulturowe, a nie jako prawdy obiektywne. Prawda obiektywna jest konsekwentnie negowana i dyskredytowana (to esencja marksizmu kulturowego!).

2) Kulturoznawstwo zostało powołane do istnienia na początku lat 60' jako tuba ideologiczna marksizmu kulturowego, choć z powodów praktycznych nigdy nie zostało to powiedziane wprost. Jednak zarówno treść, jak i historia tego kierunku o tym wyraźnie o tym świadczy. M.in. jego czołowym teoretykiem był marksistowski socjolog Steward Hall, który był współwydawcą czasopisma Nowej Lewicy. Natomiast główne idee stanowiła od początku tzw. "teoria krytyczna" oraz inne idee szkoły frankfurckiej – czysty marksizm.

3) Człowiek rozumny, studiując kulturoznawstwo odkrywa, że zaprzecza ono zasadniczym ideom, które powołały ten kierunek do istnienia. Jest wewnętrznie sprzeczne (jak cała szeroko pojęta lewicowa ideologia). Po zgromadzeniu wiedzy z zakresu nauk społecznych zrozumiałem dokładnie, że np. dialog międzykulturowy NIE JEST MOŻLIWY. Takie pragnienie i wiara w tę ideę, nawet jeśli podszyte jest dobrymi intencjami, wypływa z ideologii, jest naiwne i nieracjonalne. Mogę to uzasadniać godzinami, bo w sumie moje studia polegały na tym, żeby ostatecznie zrozumieć tę prawdę.

Tutaj wystarczy, że nadmienię, iż poszczególne kultury, kręgi cywilizacyjne koegzystują jedynie w impasie, na zasadzie status quo, kompromisu, a KAŻDA kultura silniejsza dąży do dominacji nad słabszą, sukcesywnym jej wymazywaniu, zastępowaniu. Jest to nieustający konflikt towarzyszący ludzkości zawsze i wszędzie. Istnieje zawsze TYLKO DYPLOMACJA, ale nigdy nie ma dialogu międzykulturowego. Pojęcie "dialogu międzykulturowego" to eufemizm i frazeologizm służący do manipulowania ludzkimi postawami.

4) W związku z punktem 3 oczywistym jest, że kulturoznawstwo zostało powołane jako jedno z narzędzi propagowania idei relatywizmu, globalizmu, multikulturalizmu, marksizmu, bo celem kulturoznawstwa, podobnie jak wielu innych zjawisk w przestrzeni życia człowieka zachodu, jest sukcesywne budowanie idei ponadnarodowej cywilizacji globalnej, zmontowania nowożytnej "wieży Babel" – "jedność z wielości". Jest to jednak próba zbudowania posągu stojącego na "stopach z żelaza i gliny" – musi się zawalić. Akurat to zrozumiałem wyraźnie właśnie dzięki kulturoznawstwu. Ponadto te puste hasła mydlą oczy, bo kryje się za tym barbarzyństwo na niewyobrażalną skalę.

Podsumowując: wybrałem kulturoznawstwo jako dziewiętnastoletni młodzik, naiwnie myślący, iż kierunek ten uczy o człowieku, a okazało się przewrotnie, że dowiedziałem się czegoś znacznie ciekawszego – zrozumiałem, jakie mechanizmy zostały uruchomione przez marksizm, aby zdobyć władze absolutną – zarówno ideologiczną, jak i polityczną – nad ludzkością.

Dowiedziałem się, że idee marksistowskie NIGDY NIE BYŁY TAK ŻYWE, jak w dzisiejszych czasach. Jedyna różnica polega na tym, iż jego destrukcyjny wpływ nie objawia się w postaci ludobójstwa, jakie marksizm przeprowadzał kilkadziesiąt lat temu (96 milionów ofiar), lecz w postaci barbarzyństwa przeprowadzanego na ludzkiej świadomości. Barbarzyństwa, które doprowadza do gwałtu na zdrowym rozsądku, ale też prowadzi też do wielu realnych, masowych tragedii.

Ale to już osobny temat.

#przemyslenia #kulturoznawstwo #marksizm #marksizmkulturowy #rewolucjakulturowa #neomarksizm #lewica

Data: 03.01.2020 23:58

Autor: R20_swap

Może teraz kiedy jest problem klimatyczny w Australii to świat na poważnie pomyśli o problemie klimatycznym?

( ͡° ʖ̯ ͡°)

Zawszę mnie irytuje, to, że tylko z osobami z realu mogę się podzielić pewnym spostrzeżeniem.W internetach jest to wyśmiewanie i wyciszane na siłę.Ale ja i wiele osób dostrzega pewną zależność ocieplania klimatu wraz ze stosunkiem ogrzewania słońca – otóż dziś wystarczy wyjść z samego rana(przed chemtrailsem) na słońce i nawet kiedy w powietrzu jest bardzo zimno, będąc wystawionym bezpośrednio na słońce ciężko wytrzymać( ͡° ʖ̯ ͡°)

Według mnie za ocieplenie odpowiedzialne jest bezpośrednio słońce po tych przykrych obserwacjach i pewnie nie mamy na to wpływu, ale zmykanie ust i głupie pomysły rządu światowego na pewno w niczym nie pomogą( ͡° ʖ̯ ͡°)

#ocieplenieklimatu #przemyslenia

Data: 02.01.2020 12:45

Autor: R20_swap

Oczywiście mega szacunek dla firmy intel, że działa w open source, że chce zrobić wydajny linux pod swoje procesory.

Ale jak sobie wyobrażacie najbardziej zoptymalizowane sterowniki w otwarto źródłowym systemie?Przecież jak canonicale itd. zobaczą benchmarki, to zaraz podłapią i skopiują na swoje ubunciaki i clear linux będzie znów 10lat za linuxami?( ͡° ʖ̯ ͡°)

#intel #opensource #linux #przemyslenia

Data: 29.12.2019 12:53

Autor: lisq

Narodową tradycją na Lurku stało się plucie i wyśmiewanie Wykopu. Wiadomo, część z nas ma swoje powody, część śmieszkuje bo takie jest prawo internetu.

Dzisiaj chciałem Wam zaprezentować wpis który wbił mi wczoraj porządnego gwoździa.

https://www.wykop.pl/wpis/46395723/niestety-poprzedni-wpis-na-temat-raka-ktory-mial-p/

Pozwolę sobie przekleić fragmenty


Umieranie na raka to chyba najpodlejszy i najbardziej odzierający z godności sposób na odejście.

Od ponad roku jestem w trakcie chemioterapii paliatywnej i nawet największemu wrogowi nie życzę tego s*syństwa.

Pierwszymi objawami był sporadyczny ból z prawej strony brzucha, jednak nie był ani specjalnie niepokojący ani częsty, więc nawet nie przeszło mi przez myśl, że to coś poważnego. Na serio temat rozkręcił się na początku kwietnia ubiegłego roku (miałem wtedy 32 lata), kiedy w pracy nagle zacząłem sikać krwią – od razu szpital, gdzie zrobili mi USG i stwierdzili, że jest ok, najprawdopodobniej to kamień i mam zgłosić się do rodzinnego. Rodzinnej coś nie pasowało w karcie ze szpitala więc zleciła kolejne usg które miałem pod koniec kwietnia, gdzie od razu dowiedziałem się że mam guza i niezbędna jest tomografia, którą miałem na początku maja – diagnoza: guz prawej nerki z czopem nowotworowym w żyle głównej dolnej. Od razu skierowanie do szpitala na operację, której termin wyznaczono na przełom maja i czerwca. Żeby nie było za dobrze to w połowie maja wylądowałem w innym szpitalu z zatorowością płucną, co mocno komplikowało temat, ale operacja była niezbędna bo inaczej i tak bym zszedł z tego świata.

Ostatecznie usunięto mi prawą nerkę wraz z czopem nowotworowym (w sumie było tego 900g), operacja była trudna i w stanie ciężkim wylądowałem na OIOMie, ale dość szybko doszedłem do siebie i już w lipcu wróciłem do pracy. Na sierpień miałem wyznaczony PET (pozytonowa tomografia emisyjna) celem sprawdzenia czy nie ma przerzutów, w międzyczasie histopatologia potwierdziła raka jasnokomórkowego nerki. Niestety badanie potwierdziło guz w okolicach kręgów L3 i L4 i podejrzane struktury w kościach czaszki.

Szybka wycieczka na onkologię, gdzie dowiedziałem się, że taki wynik to właściwie wyrok śmierci i jedyne co możemy zrobić to kupić trochę czasu chemioterapią paliatywną. Kwalifikacja, której częścią są m.in. badania krwi, wykazała, że znów nie może być za dobrze i że druga nerka ledwo daje radę (dla wtajemniczonych – kreatynina na poziomie 4.4, rekordowo 5.1). Tym samym sierpień to dwukrotna hospitalizacja, nerkę w końcu udało się doprowadzić do porządku (infekcja, wyleczona antybiotykami) niestety jednocześnie okazało się, że czop nowotworowy wrócił na swoje miejsce.

We wrześniu byłem w na tyle dobrym stanie, że mogłem zacząć chemioterapię i tak od tego czasu przyjmuję Sutent będący pierwszą linią chemioterapii paliatywnej raka nerki.


Przeczytawszy to poskladałem laptopa i zacząłem sobie rozmyślać. Ni z dupy dowiaduję się o raku, Walczę. Przegrywam. Wyrok: dwa miesiące.

Świadomość że to już stadium terminalne. W ciągu wczorajszego wieczora to co przeszło mi przez głowę:

– Żadnych "omg omg, to już koniec, skoczę na bungee bo zawsze chciałem a teraz jest ostatni dzwonek".

Po prostu szkoda forsy. Nic z tego nie wyniknie. Lepiej jest zabezpieczyć rodzinę tymi pieniędzmy, pogrzeby to nie są tanie rzeczy, a i po śmierci żyjący muszą jakoś żyć, więc chyba lepiej im zostawić ten hajs.

– Poświęcić cały pozostały czas na przygotowania. Jak to groteskowo nie brzmi, leżenie w szpitalnym łóżku i czekanie na śmierć to nudy i marnowanie czasu. Jeśli zdrowie pozwoliłoby, sam dograłbym tematy z bankami na przepisanie/ uposażenie mojej partnerki do moich kont bankowych.

Wstępnie też chciałbym ogarnąć temat pochówku, po co najbliższi mają się z tym bujać, zwłaszcza że czas nagli, bo wiecznie w jednym kawałku nie będę :p

– Kwestia "majątku". Nie ma tego dużo, ot za życia nazbierałem dość trochę sprzętu którego do grobu nie zabiorę, tu jakiś serwer, tam laptop. Na pewno moja tego nie sprzeda, rodzicom nie podrzucę bo i co im po sprzęcie z którego nie umieliby skorzystać. Jedynie wystawić za psie pieniądze już teraz, byleby się sprzedało.

Nazbierałem też mnóstwo drobiazgów, trzebaby to wszystko przetrzepać pod kątem co będzie użyteczne a co po prostu wywalić.

– Konto na rurku xD

– Ewentualny kredyt. Trzeba jakoś zabezpieczyć tę kwestię.

Takich myśli mialem wczoraj naprawdę sporo.

Jedyna sensowna myśl którą wprowadzę w życie to ubezpieczenie się, już teraz. Ogarnę jakieś ubezpieczenie na życie i będę se płacił, a odszkodowaniem zadysponuję tak żeby kredyt został spłacony, a reszta podzielona między rodzinę.

Zdałem sobie sprawę z jeszcze jednej, może dla niektórych trywialnej rzeczy. Nigdy nie wiesz kiedy szlag Cię trafi, czy będizesz mieć okazję domknąć sprawy, pożegnać się. Warto więc chyba prowadzić życie tak żeby w godzinie śmierci żałować jak najmniej i zostawić po sobie przynajmniej porządek.

A, jeszcze co mi przyszło do głowy że mógłbym zrobić coś (w imię swoich przekonań) za co grozi dożywocie, no bo co mi zależy? :D

#rak #zycie #smierc #przemyslenia

Data: 10.12.2019 22:21

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm Osiedlowo-Radykalny Deluxe_FB

https://www.facebook.com/Neosebizm/posts/759617831184653?tn=K-R

Nagroda Nobla w kategorii literatury nie znaczy nic. Wiecie dlaczego? Moim prywatnym zdaniem: skoro nie otrzymał jej ani Tolkien, ani Pratchett (którego umiarkowanie poważam), to już jest podejrzane. Gdzie "naszej" Ukraince, z tymi jej dziełami, do ich poziomu?

Ba! Skoro nie dostał tej nagrody Lem, skoro nie dostał jej Mrożek – to kto miał ją dostać? Nasza Gorgona taka dobra, że aż lepsza? Trochę zbyt blado wypada jej twórczość w zestawieniu z pisarstwem Lema (który wciągnął fantastykę z ciemnej dupy i porażenie pustką) i dramatami Mrożka. Nie pomylę się, twierdząc, że jeszcze 20 lat temu, codziennie, na całym świecie, grano którąś z genialnych sztuk Mrożka.

"Tango" – mówi wam to coś? Najważniejsza (zaraz po "Dziadach" i "Panu Tadeuszu") lektura szkolna – jakoś się uchowała.

Główny bohater Artur to krewniak wszystkich Hamletów, Werterów i Kordianów. Jego starzy zbuntowali się przeciwko światu i wygrali. Teraz on chciałby dojrzeć, ale żeby dojrzeć musi się zbuntować, tylko nie ma przeciwko czemu, bo wszystko wolno. Młody charakter musi okrzepnąć w ogniu walki o swoją niezależność, sprawdzić ile warte są zasady rządzące światem, wypróbować prawa… Jednak Artur wszędzie napotyka uległość i białe flagi. Jego walka staje się karykaturą walki, a dodatkowo, z logicznego punktu widzenia, nie da się być zbuntowanym wobec zbuntowania, gdyż – z definicji – wymagałoby to zaprzestania bycia zbuntowanym. Kocham Mrożka za takie logiczne pułapki na mój mózg.

Przeczytajcie sobie na nowo. W roku 2019, albo 2020. Zobaczycie nową opowieść o naszych czasach. No i spotkacie Edka. Tępego dzbana, który przyjdzie po nawiedzonym Arturze.

Bo każda histeria może mieć tylko jeden koniec i Artur odkrywa to pod koniec kariery. Terror. Czysty terror, który porządkuje świat szybko, skutecznie i bez niedomówień. Zresztą Karol M. i jego następcy pisali o tym dość wyraźnie i wprost, na długo przedtem jak wyzwalała nas Armia Czerwona.

"ARTUR – Czy jeszcze nie pojmujecie, obrzydła wegetacjo? Jesteście jak ślepe szczenięta, które bez końca kręciłyby się w kółko, gdyby nie wasz pan! Bez formy i bez idei toniecie w chaosie, i pustka by was pożarła, gdybym was nie uratował. Czy wiecie, co ja z wami zrobię? Ja stworzę system, w którym bunt zjednoczy się z porządkiem, a nicość z istnieniem. Ja wyjdę poza przeciwieństwa

[…]

ARTUR – Pytam was: jeżeli nie ma nic i nawet bunt nie jest możliwy, to co można stworzyć z niczego, żeby było?

[…]

ARTUR – Tylko władza da się stworzyć z niczego. Tylko władza jest, choćby niczego nie było. Oto jestem w górze, nad wami. W dole was widzę, w dole!

[…]

ARTUR – Trzeba tylko być silnym i zdecydowanym. Ja jestem silny. Spójrzcie na mnie, jam jest koroną waszych marzeń! Wuju, będzie porządek! Ojcze, ty zawsze się buntowałeś, ale twój bunt prowadził tylko do chaosu, aż sam siebie strawił. A spójrz na mnie! Czy władza nie jest także buntem? Buntem w formie porządku, buntem góry przeciwko dołom, wyższości przeciwko niższości? Szczyt potrzebuje niziny, nizina szczytu, aby nie przestały być sobą. I tak we władzy zanika sprzeczność między przeciwieństwami. Nie jestem ani syntezą, ani analizą, jestem czynem, jestem wolą, jestem energią! Siłą jestem! Znajduję się ponad, wewnątrz i obok wszystkiego. Dziękujcie mi, ja spełniłem waszą młodość. To dla was! A dla siebie też mam coś w podarunku: formę jaką tylko zechcę, nie jedną, ale tysiąc możliwych, mogę stworzyć i zburzyć, co zechcę. Wcielić się, wycielić, odcielić. Wszystko jest we mnie, tu! (uderza się w pierś. Zebrani patrzą na niego z przerażeniem)

[…]

STOMIL – E tam, nie trzeba się przejmować. To tylko szczeniackie zabawy. Słowa, słowa, słowa. Jaką on ma władzę nad nami?

EUGENIUSZ – Słusznie. Na czym on opiera to swoje gadanie? Łączą nas tylko więzy krwi, a nie jakaś abstrakcja. Nic nam nie może zrobić.

ARTUR – Jaką? To bardzo proste. Mogę was zabić."

Czasy mamy takie, że stare książki czyta się zupełnie na nowo. Co nie? Zróbmy świat, w którym nie ma żadnej stałości, zatopmy wszystko w oceanie chaosu, a ludzie sami poproszą o wybór furera, któremu dadzą władzę nad życiem i śmiercią w imię powrotu normalności.

Dobranoc świecie. /ElMal

PS Przez całe lata tango było tańcem argentyńskich domów publicznych i nie wolno go było tańczyć publicznie. Było jedynym tańcem, w którym ciała partnerów stykały się ze sobą, a w układzie figur doszukiwano się metafory stosunku seksualnego. Na salony wkroczyło razem z wielkimi ruchami społecznymi w Niemczech i ZSRR. Dzisiaj jest tańcem klasycznym. Możesz nazywać się facetem, ale nie mów, że z filmu "Zapach kobiety" nie pamiętasz sceny gdy Al Pacino tańczy tango z młodziutką Gabrielle Anwar.

#sebizm #przemyslenia #fb #ksiazki #taniec

Data: 06.12.2019 18:00

Autor: aborygo

"Tyrani dokładają starań, aby zaszkodzić wszystkim i wszystkich zniszczyć, lecz swe ataki wymierzają w pierwszej kolejności w ludzi zacnych i majętnych zamieszkujących ich królestwa. O dobrych mniemają, że bardziej są podejrzani, niż źli, a cnota której im brakuje najbardziej jest im wstrętna. Skazują lepszych od siebie na wygnanie, kierując się zasadą, że wszystko, co pnie się w górę, należy zrównać z ziemią. Pozostałym odbierają wszystkie siły, by nie mogli się zjednoczyć, co dnia domagając się od nich nowych danin, podburzając przeciwko sobie mieszkańców i prowadząc wojny. Stawiają wielkie budowle okupione biedą i cierpieniem ludności."

Juan de Mariana, jezuicki scholastyk. 'De rege et regis institutione' rok 1598.

#ciekawostki #takaprawda #przemyslenia

Data: 05.12.2019 22:33

Autor: lachiarma

Zastanawia mnie ten okres w rynkach typu winner-takes-all (czyli że ten kto przyciąga więcej użytkowników, przez to jest lepszy, a przez to że jest lepszy znów przyciąga więcej użytkowników i w praktyce istnieje miejsce tylko dla jednego podmiotu na rynku) gdy w użytkownikach przychodzi moment, że mimo korzystają z największej usługi, to jednak coś przeważa żeby zacząć korzystać z innej. Na myśl przychodzi mi przede wszystkim historia portali społecznościowych, u nas nasza klasa, w USA myspace, chociaż mamy też systemy operacyjne mobilne (Android vs. Windows Phone) czy komunikatory (GG vs Messenger).

To przecież jest proces rozciągnięty w czasie, trend. Sam pamiętam jak to było około roku 2010, gdy jak była u mnie koleżanka, zalogowała się na facebooka i zaczęła mówić że to jest lepsze od nk i w ogóle załóż sobie bo tyle ludzi zakłada. Zastanawiało mnie wtedy: w jaki sposób lepsze? Skąd ona się o tym dowiedziała? Ktoś musiał o tym powiedzieć jej, a temu komuś ktoś inny, aż pewnie dojdziemy do pierwszej osoby w Polsce która założyła sobie konto i zaczęła namawiać innych. Oczywiście pomogło preinstalowanie facebooka w pierwszych smartfonach wówczas, no ale jednak, wiecie o co chodzi.

I tak samo też myślę, co za przypadek sprawia, jakie warunki, że w jednym rynku się nowość przyjmuje (np. Polska), a w drugim stara gwardia wytrzymuje (chociażby VKontakte za naszą wschodnią granicą). Tutaj mi też przychodzi na myśl taki przypadek jeden, że moja koleżanka założyła sobie VK w zasadzie tylko dlatego, że ma chłopaka Ukraińca. Obydwoje mieli facebooka przed poznaniem się, ale hmmm, to wszystko jest ciekawe. I z pobieżnej mojej znajomości w anglosferze facebooka już się raczej nie używa, przynajmniej wśród młodych ludzi, a w Polsce praktycznie wszystko się robi przez fb.

Tak samo ja nie mam facebooka i messengera to jest frustrujące dosyć, bo każdy zakłada że masz bo… każdy ma i tak się toczy siła usługi. Nie mam bo nie podobają mi się warunki prywatności (mimo że i tak mam pewnie swój profil tam jakiś, bo wiadomo, znajomy A i znajomy B którzy mają mój numer podadzą fb swoją listę kontaktów i już gdyby tylko założyć konto byłby wysyp wspólnych znajomych), a nie jest to usługa powiedzmy "otwarta" (jak zwykła strona internetowa), czy chociażby konkurencyjna (jak e-mail czy telefon), tylko zamknięta i podporządkowana w zasadach całkowicie jednemu podmiotowi. Ale ten akapit w zasadzie miałbyć o tym, że taka jest partyzantka zabawna jak nie korzystam z usług mainstreamowych. Jak potrzebuję wysłać obrazek do znajomego albo chcę mieć potwierdzenie że przeczytał, to snapchat. Do sfery służbowej – Hangouts (które tak przy okazji zamykają w 2020 podobno, dzięki google, trzeba będzie znowu czegoś szukać). Do znajomych głównie z internetu – discord. Jak gramy na multi z kolegą – skype.

W sumie taki flow mam wolnych przemyśleń więc to pewnie składniowo i tematycznie ani trochę się nie układa i trochę od głównego wątku mi się odjechało, ale chodziło mi przede wszystkim o to, że jest taki boiling point niezadowolenia z usługi, że ludzie szukają innej. I tak jak teraz wykop jest lepszą usługą, bo ma więcej contentu i użytkowników, to jednak pamiętam że jeden czy dwa zrywy chyba tutaj duże były ludzi co przychodzili, że ciężko było nadążyć za nowymi wpisami, ale jednak większość sobie poszła. Siła przyzwyczajenia? Ale z drugiej strony, no kiedyś ludzie byli przyzwyczajeni do nk, gg i się jakoś przenieśli na stałe.

I jakoś tak tyle, tak sobie myślę, możemy sobie pomyśleć razem.

#przemyslenia #lurker #technologia

Filmik do ilustracji temaciku

https://www.youtube.com/watch?v=aOymOiQdNaE

Data: 03.12.2019 08:44

Autor: xyz

Czytam tutaj smutne wpisy ludzi i zastanawiam się tak można dołować w taki sposób samego siebie…

Całe życie idę pod prąd z myślą wojownika i zwycięzcy. W chwilach zwątpienia mam ochotę spróbować jeszcze raz, w inny sposób. Przyswajając wiedzę którą nabyłem podczas ostatniej próby.

Wmawianie sobie że jest się do niczego nigdy nie niesie za sobą dobrych konsekwencji. Co najwyżej pogłębia siedzące w nas potworki.

#przemyslenia #ludzie

Data: 28.11.2019 13:02

Autor: Ijon_Tichy

Witam Lurki chrześcijańskie (i nie tylko), obojętnie z jakiego kościoła, wyznania. Dzisiaj przeczytałem poniższe słowa i choć oczywiście je znam, to bardzo się nad nimi zadumałem, dały mi mocno do myślenia. A wy jak rozumiecie te słowa Jezusa?

Ewangelia Mateusza 5 (13) Wy jesteście solą ziemi; jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana.

#biblia #przemyslenia #chrzescijanstwo

Data: 25.11.2019 10:45

Autor: Ijon_Tichy

Ogromna większość "cudownych uzdrowień", to moim zdaniem oszustwo, wmawianie sobie lub autosugestia.

Wpis z nawiązaniu do materiału o rzekomym uzdrowieniu nogi dziewczynki, wrzuconemu przez kolegę @LadacznicoOdporny ------> https://www.lurker.pl/p/q_E5yrfAe

Jak wiadomo, jestem człowiekiem wierzącym w Boga, chrześcijaninem. Nie wierzę jednak w ogromną większość tzw. cudownych uzdrowień. Temat jest bardzo złożony i szeroki, więc obawiam się, że nie przekażę tej myśli w zadowalający sposób, ale spróbuję. Przyczyn, dla których jestem sceptykiem w tej sprawie jest sporo i nie wymienię wszystkich, lecz skupię się na tych najważniejszych moim zdaniem.

SCEPTYCYZM (uważam, że choć uzdrowienia mają miejsce, to są sprawą cichą, intymną, nie na pokaz. To głębsza sprawa duchowa).

1) Wiele z tych "cudownych uzdrowień" w świetle kamer okazało się oszustwem, co doprowadziło do osłabienia wiary wielu ludzi. Jest wielu cwaniaków, oszustów, którzy chcą zbudować swój autorytet nad tłumem, co zostało potwierdzone wiele razy. Kontrola tłumu poprzez emocje jest tym, co jako jedno z pierwszych odtrącałoby mnie od chrześcijaństwa!

Jako chrześcijanin wyznaję Chrystusa, bo zakochałem się w jego nauczaniu, które jest nie z tej ziemi, jest piękne, zrozumiałem, że On jest Zbawicielem i Królem królów, że On mnie ocalił, a bez niego jestem niczym. Jest moim nauczycielem, mistrzem. Ogólnie wiara dla cudów (uwierzę, bo mi zaimponowałeś) kojarzy mi się poniekąd z bałwochwalstwem i jakiegoś rodzaju umniejszaniem, trywializowaniem całego procesu dziejów ludzkości, o jakim informuje nas Biblia.

2) Powstawały ruchy w różnych nurtach chrześcijańskich, które twierdziły, że dostały dary Ducha Świętego, m.in. dar uzdrawiania, ale ich działalność okazywała się bliższa działaniom demonów, czasami wręcz drwiła z Boga – obejrzyjcie sobie niektóre filmy z tzw. Ruchu Toronto, który jest szyderstwem i splunięciem diabła w stronę Ducha Świętego.

Co ciekawe, niektóre kościoły protestanckie przeszły tę falę (i nadal przechodzą), a dziś Kościół Katolicki zmaga się wewnętrznie z podobnym problemem – pentakostalizacją wśród niektórych grup wiernych. Obejrzyjcie tzw. "upadanie w Duchu", które trąci spirytystycznym duchem kundalini itd. To wszystko mnie brzydzi i sprawia, że jeszcze ostrożniej patrzę na tzw. "cudowne uzdrowienia".

3) Przekonywanie niedowiarków cudami budzi moralny protest: dlaczego część niedowiarków dostaje "dowód", a tak wielu ludzi, ogromna większość nie dostaje żadnego znaku? Dlaczego dla tych niedowiarków Bóg dokonałby cudu, ratując komuś zdrowie, a nie ocalił od śmierci tej kobiety, którą na oczach synka przecinali piłą do drewna na pół banderowcy w czasie rzezi wołyńskiej? Dlaczego dla przypadkowych niedowiarków Bóg zrobił cud, a nie zareagował w sprawie nieporównywalnie bardziej wymagającej reakcji Boga?

Można snuć sofizmaty i uzasadniać, że to wola Boga itd. itp., ale takie wykręty tylko generują ateistów, wrogów chrześcijaństwa i osłabiają wiarę wielu chrześcijan. Otóż taka NIE JEST WOLA BOGA. Świat jest zepsutym miejscem, w którym rządzą upadli ludzie, na własne życzenie oderwani od Boga rozpoczynając alternatywny proces dziejów. Świat jest złym miejscem, w którym dochodzi do strasznych, potwornych rzeczy, bo człowiek stał się dla samego siebie bogiem – o tym informuje nas pierwsza księga biblijna, parafrazując: "sami będziecie decydować, co jest dobre, a co złe, Bóg jest kłamcą, odrzućcie Go i stwórzcie własna historię ludzkości!" Bóg jedynie zapowiedział plan zbawienia, którego finałem jest totalna naprawa dzieła zniszczenia. (To odrębny temat, bardzo szeroki, ale zapewniam, że bardziej ciekawy, niż 99% ludziom się wydaje, bo ludzie żyją w niewiedzy i tylko im się wydaje, że znają temat. Chciałbym o tym kiedyś napisać, ale nie wiem, czy chciałoby się komuś to czytać).

KONTEKST

4) Całokształt życia sylwetka postaci i działalności Jezusa daje pewien kontekst i tworzy tło dla tego rozważania. Jezus Chrystus stał się "mniejszy od aniołów", narodził się w ubogiej rodzinie, w stajni, był Galilejczykiem (to pogardzany przez Żydów rejon), jako niemowlę musiał uciekać z rodziną do Egiptu, bo król chciał go zamordować, całe życie żył ubogo, pracował jako prosty cieśla, nie miał wykształcenia teologicznego, nie wywodził się z ważnej rodziny. Proroctwo opisuje Jezusa tak: "Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic". To znamienne i bardzo ważne – to musi przykuć uwagę i dać do myślenia, bo nie jest to przypadkiem. Ewidentnie Bóg chce nam w ten sposób przekazać jakąś ważną informację. Przecież to był Mesjasz, Król królów i Pan panów – spodziewalibyśmy się zatem potomka z rodziny królewskiej, urodzonego w pałacu, w majestacie władzy i splendoru, w bogactwie, czczonego przez lud od samych narodzin. Dokładnie czegoś takiego spodziewali się Żydzi wyczekując Mesjasza (nadal na takiego czekają).

Dlaczego Mesjasz, Król królów narodził się i żył w sposób, którym typowy Żyd gardził?

Pierwsze publiczne nauczanie Jezusa zaczyna się słowami, które wywracają do góry nogami rozumienie świata przez typowego Żyda. Jezus bowiem naucza, że ludzie prości, prostoduszni, pokorni, cierpliwie znoszący i pragnący dobra ponad wszystko – ci są błogosławieni przez Boga. A przecież w kulturze Żydowskiej za błogosławionego uchodził ten, któremu się powodziło, który brylował, błyszczał, bogacił się, któremu kłaniano się na ulicy. Jezus to zanegował i powiedział, że jest dokładnie przeciwnie!

5) Sposób działania Jezusa Chrystusa. Co prawda Mesjasz niektórych cudów dokonywał na oczach wielu ludzi, ale da się zauważyć, że nigdy nie dokonywał cudów po to, by pociągnąć za sobą tłumy, nie robił cudów dla liczb, statystyk i aby komuś imponować. Jezus dokonywał cudów, gdyż dawał świadectwo o Królestwie, o sobie, by potwierdzić, że jest Pomazańcem (przede wszystkim w oczach swoich uczniów). Kiedy jednak ludzie źli domagali się znaku, On odpowiadał np.: "nie dostaniecie żadnego znaku, oprócz znaku Jonasza" (dał im więc niejako proroctwo: "nie dam wam cudu, ale zabijecie mnie, a ja po trzech dniach zmartwychwstanę"). Nie jeden raz, konsekwentnie odmawiał pokazywania cudów i udowadniania tego kim jest, gdy niedowiarki się tego domagali. Widać zatem wyraźnie, że Jezus nie chciał nic udowadniać niedowiarkom, nie po to przyszedł na Ziemię, nie to było jego misją. Cuda, uzdrowienia itd. nie służyły w ogóle do tego, by przekonywać krytykantów.

Natomiast publiczne, celebryckie uzdrowienia w świetle kamer zdają się być sprzeczne z opisaną przeze mnie powyżej atmosferą cudownych wydarzeń z życia Jezusa. Celebryckie uzdrowienia w świetle kamer, z krzykami do mikrofonu przed tłumami zdają się służyć imponowaniu masom, przekonaniu krytykantów i niedowiarków oraz cementowaniu kontroli tłumu. To zupełnie mi nie pasje do obrazu chrześcijaństwa ewangelicznego. Kontrola tłumu poprzez emocje jest tym, co jako jedno z pierwszych odtrącałoby mnie od chrześcijaństwa!

PODSUMOWUJĄC:

Publiczne, celebryckie "cudowne uzdrowienia" wiele razy okazały się oszustwem, budzą moralny konflikt ("dlaczego tutaj miałby być cud, a na Wołyniu nie"?), nie pasują do celu i okoliczności cudów Jezusa i w ogóle atmosfery, kontekstu, opisu z Nowego Testamentu. Cuda z pewnością mają miejsca, ale są intymne, nie na pokaz.

#biblia #cud #teologia #przemyslenia #chrzescijanstwo

Data: 24.11.2019 20:21

Autor: Lukmar

TL;DR Rozmawiałem z koleżanką studiującą weterynarię i naszła mnie następująca rozkmina: można powiedzieć, że w na przestrzeni dziejów naukowcy – inżynierowie poznawali swoją dziedzinę od szczegółu do ogółu, a medycy odwrotnie. Z punktu widzenia o.m.c. inżyniera trochę mnie to rozwaliło.

Nigdy nie zastanawiałem się nad tym jak zupełnie innym rodzajem dyscyplin naukowych są nauki medyczne, a inżynierskie. Kończę w tym momencie dwa techniczne kierunki. Od zawsze uważałem się za umysł ścisły. Dziś bym raczej tak nie powiedział, jednak jestem przyzwyczajony do tego że w nauce wszystko z czegoś wynika. Najbardziej skomplikowane elementy analizy matematycznej czy statystyki mają swoje korzenie w podstawach algebry (nie jestem matematykiem, ale chyba tak jest). Działanie niemal każdej maszyny wytworzonej przez jakiegokolwiek inżyniera było w pewien sposób przewidziane i może być rozłożone na czynniki pierwsze, które można opisać. Dalej idąc: działanie nawet najbardziej złożonych maszyn pośrednio wynika z tego, że dwa kamyki plus dwa kamyki to cztery kamyki.

A z drugiej strony jest medycyna. Medycyna, której przedmiotem badań jest najbardziej skomplikowany mechanizm w historii – człowiek. No albo w przypadku mojej koleżanki – krowa. Czy tam inny kot. Naukowiec zostaje postawiony przed gotową strukturą i nie dość, że musi dociec do tego jak ona działa, to jeszcze oczekuje się od niego, że ją naprawi. Dla inżynieria – rzecz wybitnie egzotyczna. Oczywiście wiadomo, że dzisiaj to już nie do końca tak działa, ale można powiedzieć że takie były początki medycyny. Uderzyło mnie to jak zobaczyłem na slajdach, z których uczyła się moja koleżanka, wprost napisane, że nie do końca wiadomo jaki jest przebieg danej choroby.

Inżynierowie jeżeli nie wiedzą jak coś działa to nie muszą z tego korzystać dopóki się nie dowiedzą. Nie ma na nich takiej presji. Można powiedzieć, że zajmują się poprawą jakości naszych żyć. W przeciwieństwie do nich, medycy mierzą się z problemami, które już teraz są obecne. Z leczeniem chorób, które nie poczekają na to, aż nauczymy się jak działają. Zupełnie inne podejście.. Strasznie mnie to zaintrygowało.

Nie wiem. Może trochę nadinterpretuję. Takie naszły mnie przemyślenia. Jasna sprawa że rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana i obie te dziedziny w wielu miejscach się przenikają, ale chyba w dużym uogólnieniu mogę mieć trochę racji. Jest na sali jakiś medyk co by się wypowiedział?

#przemyslenia #medycyna #nauka #inzynieria

Data: 19.11.2019 12:06

Autor: PanzerBat

Ostatnio naszła mnie refleksja, że historia cywilizacji ludzkiej to przede wszystkim dzieło jednostek. Przyglądam się i widzę, że zawsze pojawiała się jednostka ludzka, która myślała inaczej niż dotychczas, łamała normy społeczne oraz założenia, co zdawały się niepodważalne. Wiele z tych jednostek skończyło marnie. Wyśmiani przez społeczeństwo, bliskich i czasami zabici. Wielu z nich nie pociągnęło za sobą więcej niż parę osób inni natomiast zostali przypomnienia za X lat, kiedy myślenie społeczeństwa zmieniło się w pewnych kwestiach. Piję do tego, że historia naszego świata to dzieło jednostek, co prawda w rewolucjach, wojnach i badaniach brały dziesiątki/setki/tysiące, ale to właśnie tego jednego zapamiętamy, gdyż on to wszystko zaczął. Dzisiaj tacy ludzie są zagłuszani przez większość. Patrząc na sejmy, parlamenty zadaję pytanie. Potrzebujemy tysiąca debili czy tego jednego wybitnego, który ma dobry plan? Geneza wielkich firm znowu zaczynała się od jednego człowieka lub małej grupy wybitnych jednostek. Najważniejsza w tym wszystkim jest to, że niezależnie od tego czy mamy do czynienia z jednym człowiekiem toteż z małą grupą takich geniuszy (kilka osób), zostaną dzisiaj zapomnieni lub zagłuszeni przez większość. Stąd kolejna refleksja, demokracja to teoretycznie władza w rękach większości lub "przedstawicieli" tej większości, ogólnie jest taka nowoczesna, super, duper, elo. Problem pojawia się wtedy, kiedy człowiek zda sobie sprawę, iż większość ludzi to debile, istne ameby, żelatyny na nogach pozbawione mózgu, zwierzęta zdolne zaspokajać wyłącznie podstawowe potrzeby. Nie wszyscy z nich powinni mieć prawo decydować o losie całego państwa.

#przemyslenia #refleksja #ludzie #cywilizacja

Data: 18.11.2019 01:54

Autor: LadacznicoOdporny

Jestem na etapie zmagań praca + reszta studiów (magisterkę trzeba napisać). Póki co etap małżeństwa postrzegam lepiej niż na załączonym obrazku ;) Ale to jeszcze przede mną. Dziewczynę mam wspaniałą, więc pozwolę sobie na nutkę optymizmu :)

Cienko mi idzie z magisterką bo mam awersję do robienia bezsensownych rzeczy (no może poza grami i inną rozrywką, chociaż to jednak ma jakiś sens – dba o higienę psychiczną). Przynajmniej pracę mam w pytkę, ale trochę za mało czasu jej poświęcam – mógłbym spokojnie podwoić dochód gdybym w to wszedł na 100%. Niby jest dobrze, ale czuję, że nie ogarniam życia. Nie nadążam. Myślę, że jak skończę magisterkę to zacznę nadążać. Mam nadzieję wtedy zadbać o to co zaniedbałem w ostatnich latach. Mam na myśli głównie samorozwój. Szczególnie w aspekcie fizycznym. No i wtedy nie będę musiał się rozdrabniać. Człowiek pójdzie na full w pracę, związek i szkolenia. Po to żeby w przyszłości moim dzieciakom niczego nie brakło. Bo jak patrze wstecz w moje życie, to 90% problemów dałoby się uniknąć gdyby moi rodzice zarabiali przynajmniej średnią krajową. Pieniądze jednak dają szczęście – poprzez moc likwidowania większości problemów i przeszkód na drodze do niego. Cała reszta to praca nasza i naszych bliskich. Staram się być dobrym człowiekiem, myślę że rozwijam się na tyle sprawnie, że będę mógł poprowadzić następne pokolenie w życie na tyle daleko, by później dało radę samo bezpiecznie nim sterować. Oczywiście do czasu gdy to pokolenie się pojawi mam jeszcze sporo czasu – wierzę, że uda mi się wszytko naprostować. Jeśli tylko uda się to wszytko ustawić tak by na drodze do moich nadziei, planów i marzeń nie stanął żaden mur to myślę, że będę szczęśliwy. Czuję, że cel jest już blisko.

Gdy w całym tym biegu pojawią się chwile przerwy to chętnie poświęcę je na chwilkę refleksji. Tak jak teraz ;) Na rozwój duchowy, bo to jednak priorytet. To w końcu on nam wyznacza właściwy kierunek. Żaden sukces być najszybszym jeśli biegnie się w złą stronę. Cenię takie chwile jak teraz. Gdy na chwilę łapie mnie wewnętrzny chill i czuję, że mimo wszystko jest dobrze. Że mogę się bezkarnie zatrzymać i spojrzeć na to z boku.

Ale oczywiście na co dzień mam też swoje obawy. Nie mam gwarancji, że cel jest autentyczny. Co jeśli próbuję komuś dać to czego sam nie miałem, to czego mi brakło? To egoizm, czy altruizm? Czy zdążę z magisterką? Czy utrzymam się w pracy?Czy będę się w przyszłości dobrze dogadywać z rodzicami? Może mimo najlepszych chęci coś spierdolę, a dzieciaki uznają mnie za kiepskiego ojca (przynajmniej momentami ;)? No ale mimo wszytko będę się starał schrzanić jak najmniej.

Kurka, zawsze jest ryzyko, że to nie o to chodzi. Że nie kieruję się sercem i mądrością, a jakimś instynktownym autopilotem. A może cała moja dzisiejsza mądrość okaże się nic nie warta? Zobaczymy :)

Wiecie, na te wszystkie powyższe znaki zapytania nie mam odpowiedzi. Ale nie chcę się nimi przejmować. Chcę po prostu pójść przed siebie i zobaczyć co z tego wyjdzie :) Dam sobie szansę, zobaczę co uda mi się z niej wycisnąć :)

A jak tam u Was?

#memy #zycie #praca #studia #feelsy #przemyslenia

Data: 14.11.2019 22:08

Autor: raptor

Chyba padłem ofiarą pracoholizmu i własnych ambicji.

Dopiero wróciłem po całym dniu do domu.

Jutro do #pracbaza na 7 rano a teraz zabieram się za rzeczy związane z moją firmą, jakby sam etat mi nie wystarczył.

W takich chwilach zastanawiam się po co mi to wszystko xD

Możliwe że spowodowane jest to tym że dorastałem w biedzie i w przeciwieństwie do rówieśników nie miałem modnych ciuchów, telefonów komórkowych i innych gadżetów a o wycieczkach szkolnych mogłem pomarzyć. Dość szybko nauczyłem się robić pieniądze i przez to dziś ślepo za nimi dążę.

#przemyslenia

Data: 07.11.2019 00:44

Autor: BlaziuBlaz

Wiecie co jest fajne w tych czasach? Możesz przeprowadzić jakiś eksperyment – to może być bardzo skromny projekt – zrobić w chuj pomiarów, opublikować je na #lurker lub czymś podobnym… I w szybkim tempie społeczność przeanalizuje je, skomentuje, skrytykuje, poprze bądź nie. Wezmą w tym udział ludzie, którzy coś wiedzą i uzupełniają się wiedzą. Zebrane dane zostaną przeanalizowane; one jak i proces eksperymentu.

#przemysleniazdupy #przemyslenia #shitposting #zblazowany

Im większe i bardziej zróżnicowane pod względem wiedzy oraz chęci wiedzy społeczności tym większe możliwości rozwoju.

Data: 06.11.2019 11:03

Autor: Lukmar

Użytkownicy Lurker.pl: Łeee nudno tu. Mało ludzi, mało postów. Przydaliby sie jacyś nowi uzytkownicy.

Also użytkownicy Lurker.pl: Gurwa mamy dosyć tych nowych uzytkowników. Nic tylko o wykopie gadajo

Dajcie im czas. Pierwsze tygodnie lurka to było spamowanie kosmonautą i pastą o serwerowni. Z czasem to wszystko się uspokoi. Po co mamy być na siłę hermetyczni? Każdy kto ceni sobie kulturalną dyskusję, nie wyznaje kultu przegrywu i nie śledzi z wypiekami na twarzy patostreamerów powinien być tu mile widziany i zachęcany do postowania.

#przemyslenia #lurker #spolecznosclurkera

Data: 05.11.2019 08:51

Autor: Ijon_Tichy

Cześć. Z policjantów często robi się żarty i chętnie wspomina się ich wpadki. Kiedyś miałem służbowy kontakt z rzecznikiem policji w moim mieście i uważam go za kanalię, kłamcę, chama, cwaniaka mającego układy polityczne. Jednak w kontakcie ze zwykłymi policjantami (oprócz jednego nieprzyjemnego zdarzenia) miałem same pozytywne doświadczenia.

Kilka razy zrezygnowali z dania mi mandatu, a mieli podstawy. Gdy coś przeskrobałem, to zawsze grzecznie przeprosiłem, przyjąłem pouczenie, odnosiłem się z szacunkiem do przedstawicieli władzy i policjanci byli również uprzejmi. Bywali też pomocni, gdy potrzebowałem informacji.

Kiedyś, w czasach studenckich, gdy szedłem na piechotę "na przygodę" w Polskę, w pewnym momencie po ponad 50 km jednego dnia na nogach nogi już odmawiały mi posłuszeństwa, a do noclegu miałem jeszcze spory kawałek, panowie policjanci nawet podwieźli mnie kilka km do noclegu :D A niby nie mogą robić za taksówkę. Wystarczyło grzecznie poprosić.

Gdyby nie internet i powszechnie znane kawały policjantach, to miałbym ogólnie bardzo dobre zdanie o nich.

#przemyslenia #policja #ocieplaniewizerunkupolicji

Data: 02.11.2019 09:40

Autor: Lukmar

I po corocznym spacerze na Wszystkich Świętych. Plusem posiadania rodziny z Warszawy jest to, że nie trzeba daleko jeździć. "Minusem" jest to że do odwiedzenia mam co roku ponad 20 grobów (w tym roku zliczyłem 24) na sześciu różnych cmentarzach. Powiem Wam, że 1 listopada jest jednym z moich ulubionych świąt pod względem spędzania czasu z rodziną. Odkąd pamiętam co roku spotykamy się trzypokoleniowym składem i ruszamy w cmentarze. Na Stegnach, Wawrzyszewie, Wolskim, Prawosławnym i w Wawrze jest w miarę łatwo – już nawet ja w miarę pamiętam jak dojść na nich na wszystkie "nasze" groby bo na każdym jest ledwie od jednego do czterech. Dopiero kiedy dojeżdżamy na Bródno do akcji musi wkroczyć Notes dziadka (pisany wielką literą bo ode mnie jest starszy na pewno, a nie wiem czy nie nawet od moich rodziców), w którym są zapisane adresy wszystkich mogił.

Strasznie lubię ten klimat. Bez większego pośpiechu, bez stresu związanego z przygotowaniami jak w przypadku Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Po prostu spędzenie całego dnia na spacerze z rodziną wypełnione wspomnieniami o bliższych i dalszych krewnych. I tak co roku jest praciotka Zocha, która wygrała Syrenkę na loterii i oddała wujkowi Maćkowi, jest chrzestna mojej babci – Zofia, którą samochód z UBekami potrącił jak była w ciąży, jest też babcia Zosia (tak, to popularne u nas imię xd), są pradziadkowie, jeden z virtuti militari z powstania warszawskiego i drugi, który po kilkunastu latach na Syberii zdołał wrócić do kraju, założyć rodzinę i jeszcze machnąć trzech synów przed śmiercią, jest praprababka, która będąc hrabianką popełniła mezalians wychodząc za prostego lekarza. I mógłbym tak jeszcze długo wymieniać, ale tez nie chcę za bardzo wchodzić w szczegóły. Najstarszy odwiedzony wczoraj grób był z 1896 roku i była to praprababcia mojej siostry ciotecznej.

Jak co roku podniesiony został temat stworzenia porządnego drzewa genealogicznego, może tym razem się uda xd

Tak czy siak dobrze wiedzieć skąd się na ten świat przyszło i że wygląda na to że jak się z niego odejdzie to będzie komu mnie wspominać.

#wszystkichswietych #przemyslenia #rodzina

Data: 31.10.2019 15:25

Autor: NightShock

Wczoraj moje zainteresowanie złapał tag #depresja [ https://www.wykop.pl/tag/depresja/ ] na wykopie. Zacząłem czytać post pod postem w poszukiwaniu czegoś interesującego, może pomocnego? Nie wiem ;)

Zauważyłem że osoby które piszą w tym tagu nie mają depresji. Te wpisy krzyczą o atencje! Zauważ mnie! Napisz do mnie! Będziemy wspólnie cierpieć mirabelko, czy inna tam spleśniała śliweczko (。◕‿‿◕。).

Więc? Spierdoksy umysłowe i życiowe piszą w tagu #depresja o marności ich żywota (dla atencji), a później komentują atencjuszki które pokazują cycki na mikroblogu.. strasznie szybko stacza się nasze społeczeństwo..

#przemyslenia #wykop

Data: 25.10.2019 10:13

Autor: Thorns

Dziś w nocy śniły mi się wysokie fale, sięgające aż do chmur. Zalewały miasto, a ja patrzyłem na to z okna mojego mieszkania.

Przychodzę do pracy, włączam komputer, a tu szambo wybija w najlepsze, no bo dziś „tęczowy piątek”. Przychodzi kolega i mówi „Dziś tęczowy piątek!”, potem coś mówi, że trzeba uczyć tolerancji bla bla.. Eskalacja podziału społeczeństwa trwa w najlepsze.

A ja z tej okazji chciałbym przypomnieć, że tęcza piękny symbol, znak obietnicy, jaką Bóg dał ludziom po potopie, że więcej nie zgładzi świata przy użyciu wody (jak wiemy zrobi to ogniem, he he).

Z tej okazji życzę wszystkim dobrego piątku, najlepiej przy dobrej muzyce. A oto moje tęczowe propozycje:

Rainbow – Catch the rainbow

Dio – Rainbow in the dark

Scorpions – Fly to the rainbow

#przemyslenia #rock

Stary Wykop - to se ne vrati :)

Data: 19.10.2019 11:17

Autor: O_O

lurker.pl

Dla lepszego zasięgu i takiej pozytywnej prowokacji ( ͡º ͜ʖ͡º) wrzucam na główną mój komentarz z postu @Thanos'a w którym informuje o przerwie od Lurkera. Jeżeli znajdzie się ktoś kto podziela moje zdanie to mógłby dodać coś od siebie ;)

@Thanos, a jakbyś wprowadził taki system który by wrzucał "gorące" wpisy (albo inaczej: takie jak te – https://www.lurker.pl/p/d6Y3iNRfo ) z mikrobloga na główną?

Jeśli nie na stałe to chociaż na jakiś czas – bo naprawdę, moim zdaniem, jest problem z contentem na głównej, sam polityczny shit :/. Ja wiem, że mogę dodać # polityka na # czarnolisto i będzie po problemie, ale mi chodzi tutaj o nowe osoby na Lurkerze. Znaleziska typu "chłopcy w spódniczkach", "kolejne żydowskie kłamstwa" czy jakieś posiedzenia z clickbaitowymi wypowiedziami lewaków/prawaków (bez różnicy bo nie o to tu chodzi) to się nadaje na syf typu onet, a nie na miejsce które miało być (miało – bo jeszcze nie jest lub nawet nigdy nie będzie( ͡° ͜ʖ ͡°)) tym, czym był wykop. Konto na Wykopie założyłem w okolicach 2008 roku (dokładnie nie pamiętam bo usunąłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) i pamiętam, że wtedy, kiedy pojawiały się znaleziska polityczne to budziły bardzo duży sprzeciw wśród społeczności i padały nawet propozycję, że domyślnie # polityka nie powinna być widoczna na głównej – wydaje mi się, że dla rozwoju Lurkera dobrze by było wprowadzić takie coś. Wiadomo, że byłoby to mega kontrowersyjne, ale imo zachęciłoby do pozostania tu dłużej.

Dodam jeszcze jedno przemyślenie – stworzenie serwisu takiego jakim był kiedyś Wykop (+ to, żeby wykopki sprzed 2010 dołączyły tutaj) może okazać się nierealne. Świat się zmienił, dziś wszyscy mają internet i z wykopem jest taki problem, że zrobił się mainstreamowy. Nie dziwi mnie to bo był zajebistym miejscem, z zajebiście dobrze funkcjonującą społecznością – po prostu zachęcał do pozostania tam. Był miejscem w którym można było wyrazić dziwną/kontrowersyjną opinię i w niedługim czasie tworzyła się ciekawa dyskusja która nigdy nie wiadomo w jakim kierunku się potoczyła. Mam przeczucie, że może okazać się to nierealne do powtórzenia [i nadejdzie moment kryzysu (może już nadszedł:>) w którym dojdziesz do wniosku, że to se ne vrati :)], nie mniej jednak warto próbować – w najlepszym wypadku efekt będzie taki, że Lurker stanie się czymś kompletnie nowym i unikalnym i tego Ci życzę xd (ale do tego droga daleka).

PS Czy ktoś pamięta, że Steven Seagal to lamus? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#lurker #przemyslenia #przyszloscLurkera

Data: 19.10.2019 07:44

Autor: Gra_Melodia

Paradoksem naszych czasów, jest przecenianie wiedzy teoretycznej. Kiedy inżynier wykreśli schemat, to i tak nie wykonuje go sam, tylko zleca pracę, często ludziom po podstawówce. I co jest w tym najśmieszniejsze, tacy ludzie nie dość, że umieją czytać rysunki techniczne, to nieraz dodają własne poprawki wzięte z doświadczenia. I kto tu jest mądry? Ja nie wiem.

#przemyslenia

Data: 17.10.2019 22:40

Autor: Ijon_Tichy

Ja uważam, że Lurker jest sympatycznym miejscem, odwiedzanym przez różnych ludzi, choc nadal dość kameralnym. Dziwi mnie, że przyrost użytkowników nie następuje w zauważalny sposób i szczerze mówiąc nie wiem dlaczego. Nawet pomimo tego, iż jest to wstępna wersja portalu i ma pojawić się udoskonalone, mityczne V2, to uważam, że obecny Lurek jest wystarczający, by nie szmacić się z upośledzają moderacją takiego np. wykopu.

Nie przeszkadza mi spokój na Lurku. Oczywiście fajnie będzie, jeśli liczba użytkowników się zwiększy, ale obecny stan również jest ok. Zalogowanych i aktywnych użytkowników jest kilkudziesięciu, ale odwiedzających zerkaczy znacznie więcej.

Fajnie z wami podyskutować i podzielić się przemyśleniami, czasami pośmiać, a czasami posprzeczać. Jest ok, a myślę będzie lepiej. Pozdrawiam i dobranoc.

#lurker #przemyslenia

Data: 11.10.2019 12:24

Autor: FiligranowyGucio

Gołe baby_FB

Tokarczuk dostała Nobla.

Tokarczuk niezbyt pochwala aktualną władzę.

Tokarczuk, sugeruje, żeby w niedzielę zagłosować za demokracją.

Minister finansów zwalnia Tokarczuk od podatku od Nobla.

To co? Wypadałoby, żeby ona ten podatek i tak zapłaciła, nie? Skoro tak bardzo optuje za równym traktowaniem. Skoro dostrzega problemy z praworządnością.

No, no, taki huj. Stawiam flachę czegokolwiek do pięciu złotych, że weźmie. Weźmie ten hajs, aż się jej będą uszy trzęsły, tak weźmie.

I tak się, drogie dzieci, kupuje ludzi. I tak właśnie się sprawia, że każda jej opinia na tematy polityczne będzie mogła być skwitowana krótkim "Ale jak ci dali hajs, to wzięłaś."

Mówcie, co chcecie, ale ruchać hujem to nasz aktualny rząd potrafi jak żaden przedtem.

Czy mi się to podoba? A co za różnica?

Czy podziwiam polot i umiejętności? No kurwa.

#tokarczuk #ksiazki #nobel #przemyslenia #fb

Data: 11.10.2019 12:04

Autor: Monte

Ktoś tu mówił, że Korwin szkodnik psuje szanse na dostanie się wolnościowców do sejmu.

Wolnościowcy nigdy nie dostaną się do sejmu bo nie mają mediów. Zauważcie jak robią politycy na wystąpieniach czy debatach, godzinami mówią o niczym, coś z czego nic nie wynika i o to im chodzi, później mediami sobie wybudują PR, a wolnościowcy mają bana na media, nie wpuszczają ich do studio, nie pokazują w sondażach, mają totalny ban medialny.

PiS – TVP z podobnymi mediami, buduje sobie PR, opozycja lewicowa buduje sobie PR TVNem, gazetami wyborczymi i jeszcze przejmują kolejne media czyli internet, armia troli dzień w dzień dla nich pracuje, ale coraz więcej stron internetowych banuje wolnościowców za poglądy do tego nadchodzi Acta 2 czyli holokaust wolności. To koniec.

Będzie tylko gorzej, żadna nowa partia nie ma szans na zaistnienie.

#takaprawda #korwin #konfederacja #wolnosc #przemyslenia

Data: 06.10.2019 09:03

Autor: Ijon_Tichy

@Nietzsche, Bardzo mocno wypowiadasz się na temat polskiej "szarej rzeczywistości". Najlepiej nie jest, ale nie ma co dramatyzować. Szczerze mówiąc, to takie czarnowidztwo wydaje mi się mocno przesadzone.

Za wyjazd za granice też się płaci znaczną cenę i długo bym musiał pisać, aby wyrazić w pełni swój sceptycyzm w tej kwestii. W mojej ocenie (ogólnie rzecz ujmując) subiektywne poczucie spełnienia i szczęścia wcale nie wzrasta wraz z przeprowadzeniem się ludzi za granicę. Pracowałem za granicą dorywczo i obserwowałem ludzi z otoczenia zarówno tam, jak i po powrocie do Polski. Rozmawiałem też z rodzinami tych, którzy wyjechali, rozmawiałem ze znajomymi i ludźmi z rodziny, którzy wyjechali i wcale nie odbieram ich jak ludzi jakoś szczególnie szczęśliwszych. Oczywiście, że lepiej wiedzie się niektórym, ale nie nazwałbym tego jakiegoś rodzaju sukcesem.

Wg. mnie na otwartych granicach najwięcej skorzystali ludzie niezaradni, którzy za granicą pełnią rolę narzędzi w najprostszych pracach, albo osoby z patologii, które wyjazd traktują jako swego rodzaju ucieczkę przed konsekwencjami lub chorą rzeczywistością swojego środowiska oraz tym podobny "margines". Nie chcę, by zabrzmiało to obraźliwie, bo po prostu zauważyłem, że wśród wyjeżdżających takie osoby stanowią nadreprezentację, co – nawiasem mówiąc – nie było najlepszym przedstawicielstwem i wizytówką dla Polski.


Do powyższych spostrzeżeń dodam poniekąd tautologicznie, że na obczyźnie jesteś obcym. I choć świat planowo przeobrażany jest w multikulturowy misz-masz, to człowiek na obczyźnie odczuwa brak kulturowego, mentalnego zakotwiczenia, co nie jest zauważane przez większość ludzi na poziomie świadomym, jednak śmiem twierdzić, że jest istotnym czynnikiem mającym wpływ na psychikę i mentalność człowieka. Zapewne jest sporo indywidualności, którym jest to obojętne, jednak szeroko sprawę ujmując nie jest to bez wpływu na ogół.

Pragnienie przynależności do wspólnoty tkwi immanentnie w naturze człowieka, jakkolwiek niektórzy "kosmopolityczni" marzyciele otrząsają się z takiej myśli. Przebywanie na obczyźnie mocno ogranicza możliwość przeżywania rzeczywistości w poczuciu bycia częścią większej całości. Tym bardziej w krajach Unii, które mocno przekształciły się (i wciąż idą w tym kierunku) w masy ludzkie pozbawiane kulturowych podstaw do poczucia przynależności i jedności. Człowiek twierdzący, że poczucie przynależności społecznej i jedności nie jest mu do niczego potrzebne żyje mrzonkami i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że w taki sposób staje się właśnie członkiem pewnego rodzaju multikulturowej wspólnoty myśli (idei nadrzędnej), która stanowi atrapę tego, co rzeczywiście człowiekowi jest potrzebne – wpisanej w naturę ludzką wspólnotę "plemienną". Nie zrozumcie mnie źle – używam tego sformułowania w szerokim sensie socjologicznym.

#emigracja #szczescie #pieniadze #socjologia #przemyslenia

Data: 05.10.2019 22:15

Autor: Ijon_Tichy

Krótka refleksja na temat czasu, przemijania i rozwoju osobistego.

Jakiś czas temu naśmiewano się na Lurkerze ze mnie, że robię z siebie człowieka renesansu i mnożę zainteresowania i działalności (robiły to osoby wiadome, których nie wymienię z nazwy…). Cóż w pewnym momencie życia naprawdę głęboko uświadomiłem sobie wartość waluty, jaką jest czas i doprawdy staram się nie zmarnować mojego życia, nie roztrwonić go na drobne lecz zrobić z nim tyle pożytecznego, na ile to możliwe w moich warunkach. Prawdziwe uświadomienie sobie wartości czasu naprawdę napędza człowieka. Kazimierz Obuchowski w książce pt.: "Adaptacja twórcza" pięknie wyartykułował, że człowiek powinien bezustannie się rozwijać, wytyczać sobie cele długodystansowe i cele pośrednie – tak działa prawidłowo rozwinięta, zdrowa osobowość.

Czas jest czymś bezcennym i każda zmarnowana chwila jest wg. mnie "zbrodnią". Staram się tak organizować swój czas, by zdołać w nim upchać jak najwięcej. Jestem mężem, ojcem, chrześcijaninem, amatorskim muzykiem, sam sobie buduję dom własnymi rękom od A do Z (jestem na etapie stropu), jestem pszczelarzem, który zarabia sporo pieniędzy na prowadzeniu pasieki, pomagam w działalności fundacji dobroczynnej funkcjonującej przy kościele, od kilkunastu lat fascynuję się literaturą popularnonaukową z różnych dziedzin, szczególnie astronomia, astrofizyka, kosmologia, genetyka, przyrodoznawstwo; ukończyłem niedawno szkołę biblijną zaocznie i zamierzam za rok rozpocząć studia na Metalurgii – o ile uda mi się osiągnąć zamiar i opanować konieczną na start wiedzę. Książki staram się czytać nawet w drodze do pracy, na przerwach, a na budowie, jeśli okoliczności na to pozwalają, włączam na słuchawkach wykłady akademickie, prelekcje, audiobooki itp. żeby poznać jeszcze więcej i zrozumieć lepiej otaczający mnie świat. Reszty nie wymienię.

Przy czym za efektywne wykorzystanie czasu nie uważam wyłącznie produktywnych czynności dających wymierne korzyści. Czymś, na co chętnie trwonię czas, jest każda chwila spędzona w towarzystwie ukochanej żony, albo z moimi dziećmi – zabawa, branie udziału w ich świecie, budowanie przyjaźni z nimi, poznawanie ich świata i przekazywanie im wartości. Rodzina 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

Skwituje to minimalistycznym stwierdzeniem, że: Szkoda każdego czasu do zmarnowania na bycie małostkowym, złośliwym, leniwym i skupianie się na tym co ciągnie w dół. Trzeba pracować nad charakterem, doskonalić się i stawać się każdego dnia lepszym człowiekiem.

Jeżeli nazywacie to robieniem z siebie człowieka renesansu, to powiem wam jedno: kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu. Każdy rozumny człowiek powinien być nastawiony na samodoskonalenie i rozwój, na tyle, na ile pozwalają mu jego potencjał i okoliczności zewnętrzne.

#przemyslenia #rozwojosobisty #przemijanie #czas

Data: 05.10.2019 08:53

Autor: Kiszony

No i kolejny "bo Kiszony"…..

Dlaczego tacy ludzie tak obsesyjnie chcą mnie stąd wyeliminować?

Dlaczego nie zablokują mnie, skoro moje posty uważają za foliarstwo, a mnie za foliarza?

Czy muszę dzielić się wszystkimi aspektami ze swojego prywatnego życia, jeżeli uważam że nie jest na to czas, tym bardziej z osobami których głównym celem jest szydera?

Czy ja wciskam komuś coś na siłę?

#przemyslenia #spolecznosc #lurker

Data: 04.10.2019 02:26

Autor: Monte

Taka myśl mnie naszła skąd jest taka fala przegrywów, ludzi którzy nie potrafią odnaleźć się w życiu.

Najczęściej przegrywy są z rodzin dysfunkcyjnych, ale tu musimy przenieść się do rodziców przegrywa.

Rodzice dojrzewali w czasach komunizmu, brak perspektyw na życie, awans społeczny był wręcz niemożliwy, brak motywacji do osiągania czegokolwiek sprwaiło że ludzie często popadali w alkoholizm, oczywiście najczęściej DDA jest "dziedziczone" i już dziadkowie musieli być dysfunkcyjni.

Ale mimo wszystko wychodzili na zewnątrz, poznawali nowych ludzi, nabywali umiejętności interpersonalnych, poznawali partnerki/partnera i zakładali rodzine, popadając dalej w alkoholizm i wychowywali swoje dzieci gorzej niż zwierzęta, gdzie dziecko czuło stres, strach od najmłodszych lat, nie zaznało miłości, nie było kochane, było odtrącane, nie miało żadnego wsparcia, było samotne itd…

Również standard życia się podniósł i jak takie dziecko trafia w srodowiska normalnych, zdrowych dzieci które są bogatsze, to te dysfunkcyjne będzie czuło się wyizolowane, że nie pasuje do nich, że jest wyalienowane, nie potrafi się zachować bo nie ma nabytych takich umiejętności bo rodzice mu ich nie przekazali i te zdrowe dzieci będą się znecać na biedniejszym dziecku, więc dziecko się odetnie od ludzi tworząc fobie społeczną

Teraz mamy komputery, technologie więc przegrywy uciekają z życia realnego do wirtualnego gdzie poznają osoby o podobnych przeżyciach, osoby które je rozumieją. Odcinają się kompletnie od życia IRL kosztem umiejętności interpersonalnych, nie potrafią się odnaleźć w życiu prawdziwym, nie są dynamiczni, nie potrafią rozmawiać, okazywać uczuć, będą czuli zagrożenie wśród ludzi ponieważ byli prześladowani w szkole, będą nieufni, samotni z depresją z ciągłym stresem i strachem przed kolejnym odtrąceniem.

Obserwuje takie środowiska i mam rakie przemyślenia, bardzo mocno interesuje się psychologią.

#psychologia #ddd #dda #przegryw #przemyslenia #przemysleniamontesa

Data: 02.10.2019 22:42

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy_FB

#warszawa #polityka #fb #przemyslenia #sebizm

Powiadam wam lurkowie, że Patryk Jaki to powinien ufundować – już nawet nie dużą świece, do największego kościoła w dużym mieście, ale małą kaplicę w jakiejś dużej wsi. Byłoby to wotum dziękczynne za ocalenie go przed wygraną w wyborach na prezesa Warszawy. Okazuje się bowiem, że nasz gród stołeczny przedstawia obraz nędzy i rozpaczy. Rury pękają, gówno płynie do Wisły, spalarnia nie działa, kozy zdychają, a tęczowe zaplecze społeczne, wypomina obiecane wczasy w domu pracy twórczej dla waginosceptyków i penisofobek, którego rychłą erekcję, och erekcję, zapowiadał Kandydat.

A mogło być tak pięknie. Wystarczyło odpuścić sobie to śmieszne miasto, w tym wrogim kraju i iść w euro. Mógł sobie teraz sunąć pięknymi korytarzami parlamentu europejskiego. Z wdziękiem i polorem kłaniać się to temu, to owemu. Promienieć, lśnić i każdym gestem potwierdzać nienanganne europejskie maniery, ogładę i obycie. Mógł obżerać się z Doktor Sylwią wegańskimi przysmakami w stołówce zakładowej, za friko, śmiać się z dowcipów Grafini i miotać gromy na pisoskich nieudaczników, którym pękła rura. Marszczyłby wtedy brwi i cedził przez zęby, że "w Europie nie ma miejsca na żaden kontrolowany zrzut ścieków do rzek"…

Feralna rura i tak by pękła, gdyż najnowocześniejsza w tej części kosmosu, w oczy szczalnia "Szajka", okazuje się być bublem kupionym zdecydowanie zbyt drogo.

I ogólnie chłopakom coś nie pod rękę z ekonomią. Borys zapłacił 2K za lek po 3,20 zł, a potem chwalił się tym w tefałpe. Profesjonalny pasterz z Dagestanu przytulił 96K PLN. Wartość realna jego pracy? Jakieś 960 PLN minus koszty utylizacji koziego ścierwa (6,5 zł/kg). Strefa relaksu – duża bańka PLN, która wystarczyła zaledwie na dwa, czy trzy, miechy "działalności" i raczej nie trzeba było rezerwować miejsc. Oczywiście minus utracone opłaty za parkowanie na Placu Bankowym.

Najgorsze, że Rafau obrywa po uszach i od pisoskich (ich zbójeckie prawo) i od swoich, którzy prawdopodobnie zrzucą na niego sporą część winy za nadciągającą klęskę. W zasadzie nawet najwięksi fanatycy platformy nie potrafią wymienić jakiekolwiek sukcesu Pana Prezydenta. Literalnie nic mu się nie udało. A nie. Przepraszam. Coś się udało. Wygrać wybory mu się udało.

Dziękuję za uwagę

ElMalchico – Nie zawsze wygrać znaczy zwyciężyć.

Możecie dopisać jakiś scenariusz do poniższej fotki. Ja – choćbym nie wiem jak się starał – mam przed oczami jedynie "mroczne widma" i obrazki, od których truchleje moja wyobraźnia ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Data: 02.10.2019 22:06

Autor: bananaplugs

Dobra, to żeby zmienić temat

tl;dr : Skąd ludzie którzy ewidentnie odnieśli w życiu sukces, mają czas i siłę mentalną na zdrowe życie?

Mało mam w życiu ludzi których bym nazwał wzorami. Jest takie powiedzenie – never meet your heroes. Publiczny obraz który mogą kreować może się diametralnie różnić od ich faktycznej osoby. Ale na pewno są rzeczy które warto od nich naśladować. John Carmack, Linus Torvalds, Elon Musk, Jim Keller, Dave Mustaine. Gdzieś tyle ich będzie. Są to osoby o których bez zastanowienia można powiedzieć, ze po prostu odnieśli sukces, i którzy na pewno mnie w jednym bądź innym momencie mojego życia zainspirowali, w jednej bądź innej kwestii.

I jeszcze jedno – nie są grubi. Niektórzy nawet mimo dość sędziwego wieku (czy wiecie że Torvalds i Carmack mają już 49 lat?), po prostu trzymają formę. Moje pytanie brzmi – jak? Tzn jak ktoś, kto poświęca tyle czasu na swoją karierę (a przynajmniej taka jest percepcja), ma czas i siłę woli na zdrowe odżywianie się, i aktywny sport?

Bo tak, oczywiście że można pokazać kogoś kto sukces też odniósł, kto też jest wzorem, ale jest gruby. Takich będzie nawet więcej. Ale to nie o to chodzi. Chodzi o to jak MIMO TEGO móc się jeszcze takimi rzeczami zająć – zadbać o zdrowe jedzenie (ktoś musi je zrobić!), znaleźć czas i miejsce na konstruktywny wysiłek fizyczny.

Bo umówmy się – racjonalne jest dbanie o siebie. Przedłużasz sobie życie, masz lepsze zdrowie, no praktycznie ciężko jest znaleźć argument przeciw. I może to im starczy, żeby rezerwować czas w swoim życiorysie na to. Ale dla normalnego szaraczka, który wstaje rano o 7mej, żeby na 9tą być w biurowcu, jeść zamawawiane żarcie na luch, doczłapać się na tą 18-19tą do domu, i mieć kilka godzin dla siebie, gdzie jeszcze trzeba pomyśleć o rzeczach które trzeba zrobić w domu, jakiś wypoczynek? Nie wiem jak ludziom się to udaje. Ale chciałbym wiedzieć. Może ktoś tu wie, to chętnie posłucham.

#kondycja #przemyslenia #zdrowie #dieta

Data: 02.10.2019 19:08

Autor: arti

Ostatnio w społeczności lurka zachodziły duże zmiany, przechodziliśmy rożne trudności i kryzysy, z czasem popularne stało się usuwanie kont, co smuci. Niemniej jednak do tej pory odchodzili użytkownicy mniejszego płazu. Jednak @kosmitolog to była po części ikona lurkera, a przynajmniej bardzo ważny użytkownik. Był specyficzny, bardzo wyrazisty. Można się było z nim spierać, ale trzeba przyznać, że dało się go lubić. Być może ludzie tutaj maja rożne opinie, ale mi będzie go tu jednak brakowało, to wielka strata dla naszej społeczności.

Jak by nie patrzeć to jednak zostawił tu kawałek siebie. Pomimo, że miał bardo wyraziste poglądy w wielu sferach to jednak z czasem w przeciwieństwie do niektórych dystansował się od kłótni, wolał skupić się na tym co łączy a nie na tym co dzieli. Szkoda, że nie uzasadnił szerszą wypowiedzią swojej decyzji, może jednak decyzja ta była zbyt pochopna, podbudowana emocjami, może warto było to jeszcze przemyśleć … Cóż stało się , a nam nie pozostaje nic innego jak tylko to uszanować.

Mimo wszystko mam takie wrażenie, że nie powinniśmy przechodzić nad tym tak całkowicie do porządku dziennego. Żeby nie było, że jesteśmy jakaś bandą buców powinniśmy go jakoś upamiętnić. Jest dziś 02.10.2019. proponuję w każda rocznicę tej daty od godziny 22:00 do rana spamować lurka najgłupszymi teoriami spiskowymi, dzięki temu jakaś cząstka @kosmitologa zawsze tu pozostanie.

#przemyslenia #lurker #napamiatkekosmitologa

Data: 02.10.2019 19:04

Autor: Kiszony

Zauważyłem jedną zależność….że ci co szydzą z wiary w siłę wyższą mają słabą psychikę, pokazali to uciekając jak te szczury z pokładu podczas sztormu, ze statku o nazwie Lurker, No kurcze…..przecież chodzi o to że cokolwiek, to każdy z nas wyciągnie sobie sam własną konkluzję. To słabe wrzucać wszystko do jednego worka, że jak ktoś wierzy w siłę wyższą to musi być zatwardziały katol, jak i w podejściu do zrozumienia zdrowia/chorób/leczenia, patrzcie, to kolejny Zięba….itd. Tak jak już napisałem….Lurker był, jest i mam nadzieje będzie, Oazą Wolnej Myśli….bo o to chodzi, a nie nastawienie "nie i chuj"….co innego ciągła szydera, a co innego inny punkt widzenia.

#przemyslenia #lurker

Wait But Why o myśleniu w 3D. Nie mam pomysłu na chwytliwy tytuł, ale warto przeczytać

Data: 29.09.2019 17:01

Autor: prokrastynacja

waitbutwhy.com

Tim Urban – ten od TEDowego wystąpienia o prokrastynacji – po dłuższym czasie niepisania powraca z serią artykułów o funkcjonowaniu człowieka jako jednostki i w społeczeństwie oraz funkcjonowaniu społeczeństwa, o zdobywaniu wiedzy, manipulacji, polityce, wierze, powstaniu USA i milionie innych rzeczy.

Ten artykuł dotyczy konkretnie tego, w jaki sposób myślimy – jest o jakości myślenia, między innymi poruszając temat tego, w jaki sposób przyswajamy nowe informacje balansując pomiędzy zbytnim zaufaniem i naiwnością a paranoją – co fajnie uzupełnia wpis @Thanos o zachowywaniu otwartego umysłu i mój komentarz o tym, żeby nie być naiwnym.

Niestety – a może stety – żeby się nie pogubić w morzu Timowych metafor i symboli trzeba czytać serię najlepiej od początku: The story of us – spis treści, seria jest cały czas uzupełniana o kolejne części i warto ją śledzić.

Wymagany angielski i cierpliwość do metafor.

#ciekawostki #swiat #przemyslenia #pogodzinach

Data: 29.09.2019 16:21

Autor: Kiszony

Lurasy…z ciekawości muszę zapytać, czy ktokolwiek z was pił kiedykolwiek wyciśnięte owoce rokitnika, po 2 takie kieliszki przynajmniej 2 razy dziennie przez tydzień? Ja znowu zacząłem, 4 dzień i kocham to uczucie, ta roślina daje naprawdę odczuwalnego kopa. Nie bez powodu zaliczana jest do najbardziej wartościowych odżywczo roślin na świecie, teraz sezon, polecam!

#rosliny #przemyslenia #zdrowie

Data: 21.09.2019 21:43

Autor: Macer

jakies takie przemyslenie wokol mnie chodzi… w Polsce mamy tradycję posiadania skrajnie durnych elit. jak sie przejdziesz po ulicy, pojdziesz do roboty, do sklepu, to przecietny prosty czlowiek w polsce jest calkiem ogarnięty zyciowo, ambitny, ma zdrowy system wartosci, ma moim zdaniem szersze horyzonty niz przecietny prosty czlowiek w takiej Anglii. jak bylem na stazu w polskiej hucie, to robotnikom zalezalo na dobrym wykonaniu roboty, traktowali ją powaznie, starali sie, mimo ze pracowali w bardzo ciezkich warunkach. jak pracowalem w anglii w instytucie badawczym, to z kolei robole lecieli w ch… po calosci. gosc potrafil caly dzien nic nie robic poza klikaniem co dziesiec minut w przyciski na Siemensowskiej konsoli kontrolujacej obrabiarkę CNC, a i tak czul sie po godzinie "pracy" zmeczony na tyle, ze musial isc na przerwe xD

natomiast kazdy kto w polsce ma odrobinę władzy jest zlodziejem, oszustem, zdrajcą, zachowuje sie jak ostatni skurwysyn. od 400 lat nasze "elity" w regularnych odstępach marnują wysilki prostego ludu. az sie odechciewa dla tego kraju pracowac, bo wiadomo, ze i tak wszystko pojdzie wniwecz. wojny ze szwecją, traktowanie kozaków, zle dobieranie sojusznikow, dawanie dupy rosji i prusom, wreszcie utrata kontroli nad krajem i rozbiory, potem co 20 lat idiotyczne, zle zorganizowane powstania, w ktorych znowu prosci zolnierze pokazywali nadludzką odwagę i motywację, ktore byly w jak najglupszy sposob marnowane przez dowodztwo. juz koronnym przykladem bylo powstanie warszawskie. ci debile dostali nawet od Ententy za darmo panstwo. i co? najpierw przez 8 lat nie mogli sie dogadac kto ma rzadzic, w koncu Dziadek stracil cierpliwosc, ale sanacja skonczyla sie znowu skrajnym debilizmem wladzy, nepotyzmem, marnowaniem szans, wreszcie sromotną porażką z niemcami i haniebną ucieczką do rumunii. mysleliscie ze to koniec, ze juz nasze elity nam odpuszczą chociaz troche? takiego wała, Sikorski i pozostale obrazone odsunieceim od koryta krolewny zorganizowaly dla oficerow sanacji obozy koncentracyjne w UK! doszlo do tego, ze poslowie do brytyjskiego parlamentu zaczeli przeciw nim protestowac, no Anglicy musieli bronic Polaków przed Polakami! w czasie, kurwa, gdy przetrwanie narodu polskiego w ogóle stało pod znakiem zapytania.

nie dziwne wiec ze pozniej alianci nie potraktowali rzadu londynskiego powaznie. wladze przejeli komunisci i znowu mamy koncert polakow dopierdalajacych sobie nawzajem. ostatnio IIWŚ w kolorze wrzucala post, w ktorym opisywala sklad sedziowski, ktory skazal Pileckiego na smierc. tam byli wlasnie polacy, nawet nie zydowskie farbowane lisy ze zmienionymi nazwiskami i po dwutygodniowych kursach w moskwie, ale przedwojenni oficerowie!

a jednak komunisci wzieli kraj za morde, pobudowali huty, elektrownie, stocznie, rafinerie, osiedla, zainstalowali nam jeden z najlepszych na swiecie systemow oswiaty. do dzis ich za to nienawidzimy. zwroccie uwage, ze uwazamy wybudowanie Nowej Huty za potworną krzywdę dla Krakowa. naprawdę, my mamy pretensję o to, ze ktos u nas stworzył wielomiliardową inwestycję. to chyba unikalne na swiecie podejscie.

historie 3 RP juz kazdy z nas zna. festiwal zenady, glupoty, zlodziejstwa ze strony elit. dochodzimy do dnia dzisiejszego, kiedy nie ma juz absolutnie NIKOGO – powtarzam NIKOGO w polsce, kogo mozna by uznac za autorytet. absolutnie nikogo. nasza elita to dzieci komunistycznych aparatczykow jako kluczowi pracownicy kultury, najglupsze aktoreczki i aktorzy dobrani z lapanki na "celebrytow", politycy to ludzie ktorzy w zyciu nie przepracowali uczciwie chociaz jednego dnia. najbogatsi biznesmeni to chamy oderwane od pluga, majatek posiadające dzieki znajomosci z akurat tym urzednikiem, ktory mial w czasie transformacji szanse zdefraudowac wartosciowe mienie panstwowe. o pracownikach uczelni juz nawet nie bede zaczynal, prawnikow i sedziow nienawidzi kazdy, kto sie z nimi zetnkął. ostatni wartosciowi pisarze i artysci juz nie zyją, tych potencjalnie dobrych starannie trzyma się z daleka od slawy. nawet moderatorzy w internetowych spolecznosciach to najgorsze skurwysyny.

ja nie wiem, czy my na świecznik sami wybieramy akurat tych najgorszych, czy oni dopiero tacy się stają, gdy poczują w ręku władzę? tak sobie mysle, ze wstyd byloby mi byc kims znaczącym w tym kraju, bo jeszcze ktos pomyslalby, ze jestem podobny do nich. czy jest z tego jakies wyjscie? przeciez nie zabijemy wszystkich, bo musielibysmy usunac polowe narodu, zreszta juz zrobil to kiedys Stalin, ale nie pomogło. jestesmy ludem, w którym to mądrzy są głupsi od głupich. to ja juz wole byc tym głupim.

#polska #przemyslenia #historia #zalesie

Data: 18.09.2019 18:20

Autor: Kiszony

Zaznaczam…..nie jestem antyszczepionkowcem, ale……czemu nikt nie kontroluje i nie robi spisu rodziców którzy namiętnie faszerują swoje dzieci antybiotykami? Przez ten "namiętny" trend już teraz wiele bakterii mutuje stając się "superbakteriami" odpornymi na dostępne antybiotyki. Skąd mogę wiedzieć że w przyszłości moje dzieci np w przedszkolu nie dostaną takiej "super-bakterii" w prezencie od innego dziecka? Czemu nie kontroluje i nagłaśnia się tego równie mocno tak jak tych którzy nie szczepią swoich dzieci?

https://radiogdansk.pl/wiadomosci/item/52750-eksperci-antybiotyki-sa-naduzywane-i-coraz-mniej-skuteczne

https://zdrowie.radiozet.pl/W-zdrowym-ciele/Leki/Dawkowanie/Raport-NIK-o-antybiotykach-lekarze-przepisuja-za-duzo-antybiotykow

#przemyslenia #zdrowie

Data: 16.09.2019 22:44

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy_FB

Jak odróżnić lewicę od prawicy i kto jest kim? No? Jakiś cwaniak na sali? Klasyczny podział narodził się w czasach rewolucji we Francy. Po lewej stronie w parlamencie ustawili się goście od postępu i sprawiedliwości społecznej. Po prawej stanęli duchowni, arystokraci i bogaci mieszczanie. Pierwsi napisali sobie na sztandarach "Wolność (a jakże!), równość, braterstwo" i mały druczkiem "Albo śmierć". Jak nie chciałeś być wolnym, równym i zbratanym, to sorry, zapraszamy na szafot. Prawa strona nic sobie nie napisała, ale powoływała się na napisane: prawa, księgi, Biblię. Okazało się za krótkie i w ostateczności motłoch z lewej strony przeprowadził rewolucję w swoim stylu, który stał się znakiem rozpoznawczym rządów komunistycznych: trupy, gwałty, rabunek i krew. Dużo krwi.

Świat niczego się nie nauczył i mądre głowy powtarzały: to nie był prawdziwy komunizm. I tak siedem razy na całym świecie.

Ten schemat działa do dzisiaj. Kraj osiąga taki poziom zamożności i rozwoju, że zaczyna implodować w kierunku czerwonej ideologii. Na jego skórze pojawiają się barwne wykwity i rumień w miejscach ukąszeń. Na szczęście demokracja jakoś nauczyła się z tym walczyć, wypracowując kompromis i dzieląc apetyty na pół, w formie konsensusu nad kupką kasy zabraną podatnikom.

Jeszcze kilka lat temu bardzo czytelny był podział na podstawie stosunku danego ugrupowania do publicznych pieniędzy. Jeżeli ugrupowanie chciało brać od obywatela, tak wiele jak się da, i dawać innym to było lewicowe. Jeżeli chciało brać, ale tylko tyle, by mogło trwać państwo, to było prawicowe.

Obecna kampania wyborcza zupełnie burzy ten podział i sprawia, że na scenie są wyłącznie lewicowe ugrupowania.

Obóz rządzący – partia skrajnie prawicowa, ale tylko w zaangażowanych mediach zachodnich. W realu partia wykonująca ruchy skrajnie lewicowe. "Mamy pieniądze i je rozdajemy. Umiemy to robić i patrzcie jak nam ładnie wychodzi rozdawanie! Wiedzieliśmy jak zdobyć i rozdać i będziemy brać i rozdawać coraz więcej i sprawniej!"

Opozycja, krzycząca: "Oni źle rozdają! My! My będziemy rozdawać lepiej i więcej! Dużo więcej! Na razie nie możemy dopuścić żeby to oni rozdawali, bo to my mamy pomysł jak rozdawać! A oni to rozdają niezgodnie z konstytucją! I nie chcą dawać tym, którym my uważamy, że powinno się dawać!"

Przy opozycji, w milczeniu rozsiadła się grupa młodzieży z napisem "Wolność, równość, braterstwo". "My będziemy zabierać. Może nawet będziemy rozdawać, ale najpierw trzeba zabrać tym co mają dużo, żeby mieć na rozdawanie. I musimy zadbać żeby ludzie byli szczęśliwi. Poza tymi, którzy mają dużo i im zabierzemy. Oni nie muszą być szczęśliwi. Oni mają mieć za dużo, żebyśmy im mogli zabrać."

No i czwarta opcja: "Nikomu nic nie damy, ale i nikomu nic nie zabierzemy. Niech niewidzialna ręka rynku zadusi niezdarnych, głupich i leniwych. Bogaci niech parzą się z bogatymi. Biedaków sterylizować. Niech dobór naturalny i selekcja naturalna wyregulują nam rynek."

A ja stoję z rękami w kieszeniach i gwiżdżę na ten cyrk. Bycie po prawej stronie to po prostu wiara w tych kilka prostych słów, na których zbudowano dogmaty człowieczeństwa w kulturze łacińskiej: rodzina, piękno, miłość, dobro, tradycja, ojczyzna, honor. Taki test kilku słów, umożliwiający odsianie komuchów. I ogólnie test na główkowanie. Jeżeli zaczynasz zastanawiać się nad sensem tych pojęć, to już jesteś po drugiej stronie. Mędrkowanie i wiara we własną nieomylność, to pierwszy krok w otchłań nihilizmu. Jeżeli potrafisz szukać dobra w największym kurewstwie i zła w najszlachetniejszych ideach, już jesteś ich.

Właśnie tak wyglądał świat w czasach rewolucji francuskiej.

"Filozofy — głęboko myśleli,

Aż nad ciemną przepaścią zawiśli,

Obudzili się, w przepaść spojrzeli

I zawołali: «Ciemno! ciemno! ciemno!»

To hosanna dla nas szatanów,

To śpiew naszych kościelnych organów;

Kto myślał przez godzinę, jest lub będzie ze mną.

Wiek, co przyjdzie, ucieszy szatany" – jak mówi Szatan w "Przygotowaniu" do Kordiana.

Lewica? Prawica? Kolejka na Sądzie Ostatecznym zadecyduje. Demokracja zawsze będzie skłonna do tańca z socjalizmem. Taka jej natura. Dobranoc.

#teksty #przemyslenia #fb #sebizm24 #polityka #francja

Data: 12.09.2019 17:05

Autor: Kiszony

Wiecie co?….w ostatnich miesiącach powtarza mi się sen, w którym śnie że jestem na dworcu i nerwowo po nim biegam szukając połączenia/pociągu….co to może znaczyć, czy moja dusza/podświadomość chce mi coś powiedzieć?

#przemyslenia #sen

Data: 10.09.2019 20:07

Autor: Kiszony

Niezłe combo …. w sumie 2 moich ulubionych bokserów ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://www.youtube.com/watch?v=K4NCtBSX-Z0

….szczególnie Fury, lubię gościa…..już nie raz mnie sprowokował i pozwolił zrozumieć

https://www.youtube.com/watch?v=vNZtibrPo0g

https://www.youtube.com/watch?v=bOzk0OLz0Jc&t=87s

#zycie #przemyslenia #depresja #motywacja

Data: 09.09.2019 18:32

Autor: Kiszony

Ciekawy artykuł….. Lekarz, czy urzędnik medyczny? ………Kto nie widzi w tym źdźbła prawdy, niech pierwszy rzuci kamieniem

http://gazetabaltycka.pl/promowane/lekarz-juz-nie-leczy-tak-koncerny-usmiercily-sluzbe-zdrowia.

#przemyslenia #zdrowie

Data: 08.09.2019 20:22

Autor: Macer

ostatnio z powodu nazywania przez propagande wszystkiego co nie jest z nią zgodne „teorią spiskową” pojawilo sie mnostwo ludzi, ktorzy kazdy pogląd, ktory nie jest zaaprobowany „oficjalnie” (nawet nie musi zaprzeczac propagandzie – wystarczy ze sie w niej nie zawiera!) uwazają a priori za oszolomostwo. i to nawet mimo ze nie mają zadnej fachowej wiedzy w danym temacie! nie raz zdarzalo mi sie zadac jakies pytanie o rzeczy o ktorych obilo mi sie o uszy w literaturze, zostawalem zwymyslany od debili, „szurów” itd, a kiedy przychodzil ktos kto znal sie na rzeczy, to okazywalo sie ze mialem racje. takie nienaukowe podejscie nie rozni sie w zasadzie od rozsądzania wszystkiego na chlopski rozum. to jest bardzo niebezpieczne zjawisko, rodem z jakichs ciemnych stuleci, np jak kompas uwazano za szatanski wynalazek. przeraza mnie co sie moze stac jesli tacy ludzie dostana sie do jakiejs powaznej pracy naukowej. skoro wyznają „oficjalne wersje”, to nie beda w stanie myslec samodzielnie i wynajdywac nowych rozwiązań, lub, co gorsza, nie będą skłonni postawić się przelozonemu, jesli w ich wynikach wyjdzie co innego niz ten oczekiwal. tacy ludzie sa powaznym zagrozeniem dla nauki.

nawet w Kubusiu Puchatku ich wyśmiewają: https://www.youtube.com/watch?v=-fWhCNFmgwE

#nauka #przemyslenia #teoriespiskowe

Data: 08.09.2019 19:41

Autor: Kiszony

Żyjemy w czasach w których troska o zdrowie poprzez wysokiej jakości naukowo udokumentowane pożywienie/logikę i zrozumienie poprzez to działania poszczególnych aspektów ciała, jest traktowane abstrakcyjnie…..ludzie którzy za wszelką cenę chcą tylko odbić piłeczkę, będąc ślepym na np wzrostową tendencję różnych patologii…..głównie właśnie poprzez to co wkładają do swych ust, o dziwo NIK nawet o tym alarmuje….a co widać w statystykach chorób

https://www.lurker.pl/p/ALkhqFQ20

@kosmitolog, @dzin, Nie skromnie i dosadnie, ale mam to w dupie….Jesteście dla mnie dzbanami mając takie podejście (nawiązując do wcześniejszej dyskusji), ja wypowiadam się z autopsji (nie tylko na sobie) poprzez robienie różnych specyfików, zrywania roślin, obróbki mięsa, fermentacji, adaptowania w diecie różnych czynników etc….badań, np poziomu D-uzupełnieniu i innych…. a wy z domniemania, z nastawieniem aby odbić i dojebać, szczególnie ty @kosmitolog, ……sam przyznałeś "że nie wiesz"….więc na chuj się udzielasz w takiej butnej formie w tematach których nie masz większego pojęcia?….zostań przy kosmosie, albo zmień nastawienie to podyskutujemy.

#przemyslenia #dieta #zdrowie

Data: 08.09.2019 11:15

Autor: lisq

https://youtu.be/Sv1SneLUEbU

Zanim pośmiejecie się z małpiego profilu wokalisty i zjedziecie wideo "BO TO OD CEJROWSKIEGO", zastanówcie się nad takim zdaniem

my mamy zegarki, oni mają czas

Takie #przemyslenia mnie naszły w ten niedzielny deszczowy poranek.

O tym jak zasuwamy do roboty po pieniądze, żeby za te pieniądze kupić m.in mięso, które pochodzi z przemysłowych hodowli okupionych nierzadko cierpieniem zwierząt.

O tym ile śmieci wygenerujemy patrząc tylko z punktu widzenia konsumenta (mięso na styropianowej tacce pociągnięte folią polietylenową).

Tymczasem – żyjąc jak bohaterzy filmu, upolujesz jakiegoś futrzaka, choćby jednego dziennie, zostaną z niego kości (no i Twoje produkty przemiany materii) i to tyle.

Wydaje mi się też że takie plemienne ziomki dużo racjonalniej gospodarują zasobami (takimi jak zwierzęta czy rośliny), bo nikt nie poluje "na zaś". Hodowle nieuprzemysłowione to też lepszy byt dla zwierzaków.

Czasem właśnie jak piszę takiego posta z kompa, siedząc na Ntym piętrze wieżowca w sercu stolicy Śląska, krainy przez dekady eksploatowanej z zasobów naturalnych właśnie po to żebym mógł żyć w takich a nie innych warunkach, to nachodzą mnie właśnie takie rozkminy.

Co myślicie rurki?

Data: 07.09.2019 12:18

Autor: Gra_Melodia

Hejo Lureczki o/ i @Thanos, wczoraj powstrzymałem się od komentarza, bo było zbyt dużo emocji. Więc dzisiaj na spokojnie opiszę swoje odczucia na temat lurka i całej tej afery.

Jestem już tu z wami jakiś czas, i jak na razie mi się podoba. Ale czy do jasnej ciasnej, nie mogłoby być przejrzyście jeśli chodzi o moderację? Po co podawać powody bana z dupy? (słynne już:"proście a dostaniecie") Jestem za tym, żeby moderacja działała w oparciu o regulamin i na jego podstawie podawała powody banów.

Druga sprawa to kwestia wyboru @wezwyjdz na moderatora. O ile się orientuję, to moderatorzy mieli być wybierani przez społeczność, a nie przez arbitralną decyzję małego grona, choć może się mylę. Jak widać nie spełnił on oczekiwań…

Chciałbym żebyś nam rozjaśnił sprawę w tej kwestii.

No i trzecia sprawa, tu na plus twoja wczorajsza decyzja, o odbanowaniu niesłusznie skazanych użytkowników, muszę przyznać, że to chyba jedyna strona w internecie na której admin zachowuje zdrowy rozsądek :) Trzymaj się wuja.

#lurker #przemyslenia

Data: 06.09.2019 18:24

Autor: Kiszony

@WezWyjdz, Wolność słowa to rzecz święta, @Ijon_Tichy, miał swój świat….jak każdy z nas z resztą. Nie cisnął "kurwami" , nie obrażał….a nawet jak by nimi cisnął, to co? trzeba mu zabronić takiej formy ekspresji?…no chyba że profil się zmienia i Lurker ma być tak jak napisał już @JezdziecApokalipsy, kilka postów niżej….. "family friendly content….i nawet dyskusja, sprzeczka najwyraźniej będzie banowana za "wojenkę" ….tak ma to wyglądać?

Też wierzę w siłę wyższą, wierzę w Jezusa, bo tylko w nim widzę logikę i spoko jeżeli ktoś to widzi jako fantasy, jego prawo, także do dyskusji….@Ijon_Tichy, stwierdził w poście "ja pomagam niektórym ludziom lepiej zrozumieć biblię, bo mam odpowiednie kompetencje" ….i chciałem z nim o tym podyskutować bo jak można mieć kurw…. "odpowiednie kompetencje"? (nawet jeżeli frustrują mnie jego posty)…..a tu JEB-BAN, WTF!!

….no kurcze, tak być nie powinno… @Thanos, ….say something.

#przemyslenia #wolnoscslowa

Data: 05.09.2019 11:26

Autor: Ijon_Tichy

Po raz kolejny ktoś mi zarzucił, że mam czelność robić na Lurku wpisy o tematyce Biblijnej, a jednocześnie wsławiłem się krytyką promocji erotyki, która przybiera czasami wręcz wulgarne formy. Chyba czas na krótkie wyjaśnienie, dlaczego uważam, że takie porównanie jest całkowicie bezsensowne.

Podam przykład. Na ulice, do sklepu, do parku w biały dzień nie wychodzą całkiem roznegliżowane lub półnagie oraz czasem obscenicznie wulgarne zdziry rodem z porno, a jeśli tak, to policja lub odpowiednie służby je usuwają z widoku publicznego możliwie jak najszybciej.

Natomiast za całkowicie akceptowalne społecznie uchodzi przejście zakonnicy, księdza, a nawet wyjątkowo nielubianej przeze mnie religii świadków Jehowy. Zupełnie normalne są dyskusje, rozmowy publiczne na tematy światopoglądowe wierzących i ateistów, czy agnostyków, lub międzyreligijne dyskusję.

Ktokolwiek oburza się na tego światopoglądową wymianę zdań, ten sprzeciwia się dialogowi i nie wierzy w wolność myśli. Nikt nikogo nie zmusza do udziału w tego typu dyskusji, zapoznawania się z materiałem, podobnie jak nikt zdrowy na umyśle nie podbiega do zakonnicy w sklepie i nie krzyczy: "ty dziaduwo! Po co ci ten habit!? Po ch_j obnosisz się ze swoją wiarą publicznie!" A do ludzi, którzy rozmawiają z prelegentem w panelu dyskusyjnym nikt zdrowy na umyśle nie podbiega z chamskimi tekstami typu: "bezczelnie próbujesz wcisnąć im swój światopogląd! Zapraszam wypiera_**lać!"

Ponadto żadne służby policyjne, czy porządkowe nie są zainteresowane interwencjami przeciw rozmowom na tematu religijne, czy światopoglądowe.

Mam nadzieję, że pomogłem zrozumieć.

Przyczyny mojego sprzeciwu wobec wrzucania na Lurku erotyki wyjaśniałem już kiedyś. Przyczyny są niezwiązane z moją religią lecz raczej z personalizmem. Wpis na ten temat był bardzo obszerny.

#dyskusja #szanujmysie #apel #przemyslenia

Data: 04.09.2019 21:46

Autor: Kiszony

Mi np ten kawałek utkwił, wiele lat już temu….bo wszystko się zmienia jak czujesz że umierasz, wielu strach paraliżuje i wybierają blednie…."szukajcie a znajdziecie" i w tym tkwi sekret. Judaizm i Islam to dla mnie ta sama nie logiczna analogia "dobra". Trzeba mieć niezłe najebane we łbie żeby myśleć ze jest się wybranym przez Boga, a inni to bydło którym trzeba się "zaopiekować", ja nie jestem Goj ani Kafir, więc wyp…..Dlatego jeżeli chodzi o religię, to tylko Jezus, w jego zachowaniu i przesłaniu, tylko w nim widzę logikę.

https://www.youtube.com/watch?v=s7jXASBWwwI

#przemyslenia #jezus #niebardzokosciolkatolicki

Data: 02.09.2019 21:58

Autor: Kiszony

……."who was falsely accused of burning the Koran"

https://www.bbc.com/news/world-asia-34783511

Wideo z zajścia

https://www.liveleak.com/view?i=9b3_1426929362

….co czujesz patrząc na to, co czyni ten obłęd?

https://polskatimes.pl/niemieccy-cywile-tez-mordowali-wiezniow/ar/359089

#przemyslenia #ludzie #psychologia

Data: 02.09.2019 15:48

Autor: FiligranowyGucio

Państwo Gnieźnieńskie Mieszka I

Pod jednym z filmów o reparacjach RFN dla Polski pojawiają się komenterze niemców o zwrocie ziem utraconych po drugiej wojnie swiatowej. Nie wiedzą,że zanim dotarli na śląsk były to już od 5 wieku tereny zamieszkiwane przez słowian,łużyczan i czechów. https://historia.org.pl/2018/08/26/czechy-i-poczatki-polskiej-panstwowosci/

Mają wyprane głowy propagandą,że do swoich terenów zaliczają gdańsk bo kiedyś tam były prusy.Szkoda z nimi dyskutować i trochą to dziwi,że w dobie internetu nie znają historii.

#przemyslenia #niemcy #polska #reparacje #slowianie

Data: 01.09.2019 18:53

Autor: Kiszony

Włączam sobie ten klip od czasu do czasu przy pełnym volume na sprzęcie i inie mogę wyjść z podziwu dla ludzkiego gatunku, to jest tak niesamowite jak wnikniesz w to głębiej że aż ciary przechodzą na plecach…..i w perspektywie tego myślę sobie o zdrowiu, żywności, edukacji społeczeństwa…..gdyby w tym samym duchu działając z pasją jaką ci ludzie z NASA posiadali, tworząc coś tak niesamowitego….., gdzie moglibyśmy już być, gdyby nie żądza pieniądza i chęć dominacji za wszelką cenę. Uważam że obecny korporacjonizm to rak tego świata, tresują i traktują nas jak bydło, szczególnie ci którzy myślą że są narodem wybranym….przez Boga.

https://youtu.be/OnoNITE-CLc?t=84

#przemyslenia

Data: 01.09.2019 15:51

Autor: reflex1

Gdyby nie burdel komunikacyjny Rosji sowieckiej, to bym nie lurkował dzisiaj z Wami.

W czasie tworzenia się armii Andersa mój dziadek na zdążył na pociąg jadący na miejsce koncetracji i nigdy do armii Andersa nie wstąpił.

I bardzo dobrze, bo w zamian wstąpił do LWP i w ten sposób trafił do rodzinnej wioski mojej babki.

Gdyby zdążył do Andersa, to ja bym się nigdy nie urodził.

#przemyslenia #iiws

Data: 01.09.2019 08:10

Autor: Kiszony

Wstajesz, i słyszysz taki news w mediach:

https://www.youtube.com/watch?v=eVLOPIaENOA

…..chwilę później nurkującego Sztukasa za oknem, po godzinie totalny HARDCORE….choć dziś byłby chyba większy, w szczególności między ludźmi w walce o przetrwanie.

#przemyslenia

Data: 29.08.2019 18:49

Autor: Kiszony

Mam coraz większe przeświadczenie że obecny top altmedu pokroju Zięby to cwanie rozegrana akcja. Wielu z tych ludzi głosi tak oczywiste „pierdolniki” iż nie chce mi się wierzyć że to przypadek….”wszystkie szczepionki są złe, jedz pestki moreli a wyleczysz się z raka” i tym podobne bzdury. Jakby specjalnie było to rozgrywane by zdyskredytować każdego kto przedstawia swoje doświadczenia, czy szuka, przedstawia logiczne argumenty, pytania, czy to w temacie polityki czy zdrowia….bo wierzysz w teorie spiskowe, jesteś folarz, płaskoziemca i reptylianin etc i "metka" gotowa…..a jeżeli się mylę to i tak dobrze wytresowali wielu, ten fanatyzm po obu stronach bez rozgraniczenia oczywistych „pierdolników” zabija szukanie optymalnego rozwiązania, najgorzej takiego gdy sam zaczynasz myśleć i śmiesz mieć jakąś konkluzję..

#przemyslenia #zdrowie

Data: 28.08.2019 18:03

Autor: Lukmar

Moja mama: ukończenie magisterki było bardzo trudne, a jedyne do czego mi się przydał dyplom magistra to do pójścia na podyplomówkę z zupełnie innej dziedziny żeby mnie przyjęli do pracy.

Also moja mama: nie żałuję męczenia się z kończeniem tych studiów.

Jak wyprany mózg trzeba mieć żeby zgadzać się na życie w takim systemie? Mogłaby prosto po maturze zrobić takie samo studium i być tak samo wykwalifikowanym pracownikiem, ale nie… Trzeba mieć magistra żeby móc się nazywać człowiekiem. I jak szkolnictwo w tym kraju ma być w porządku jeżeli w narodzie dalej pokutuje takie myślenie?

#przemyslenia #studbaza #szkolnictwo

Data: 28.08.2019 17:07

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy

Fb

Dzisiaj proces kibiców Ruchu Chorzów z sympatycznej grupy Psycho Fans. Na ławie 53

chłopaków. Zeznawał będzie świadek koronny i ogólnie podjęte będą środki

bezpieczeństwa jakie znamy z procesów mafiosów grup przestępczych.

Sprawa ma kilka aspektów.

Sądzić ich będą sędziowie. Z kasty. Sędziowie czytają gazety i oglądają telewizję.

W gazetach i telewizjach mówi się procesie gangu „kiboli”. Słowo kibol to

określenie pejoratywne. Słownik PWN podaje definicję: kibol – (posp.) kibic.

Jednak jest różnica w zdaniu: „idą kibice” i „idą kibole”. Jak idą kibice, to

sobie idą i już. Jeżeli mamy do czynienia z marszem kiboli, to sprawa robi się

grubsza, bo wiadomo, że to kibole, czyli nikt dobry. To ONI demolują miasta,

pociągi puby, rwą sen porządnych obywateli i bruki podczas brutalnych zamieszek.

Ale tak o nich pisać? W gazetach? Mówić w telewizji? Przecież to stygmatyzowania i

piętnowanie!

Lewak obrazi się za nazwanie lewakiem, ale już będzie szyderczo nadymał policzki,

gdy usłyszy o kibicach, którzy dla niego są wyłącznie kibolskim motłochem. Można

by rzec, że trochę mowa nienawiści, co nie? Skoro wrzucamy do języka potworki w

stylu „heteronienormatywny” albo „płeć kulturowa” i „tożsamość płciowa”, to może

szacowni pismaczkowie i popiskiwacze, z łaski swojej, wytężyliby głowy i wymyślili

jakieś ładne określenie dla kibiców, którzy identyfikują się w kontrze do

opresyjnych regulaminów stadionowych?

Czy „regulaminowa nienoramatywność” i „tożsamość stadionowa” nie usunęłyby z

przestrzeni publicznej tej potwornej mowy nienawiści w postaci „kiboli”? A może

ktoś z Czerskiej dostrzegłby i zachwycił się buntem przeciwko drobnomieszczańskiej

obyczajowości?

Sprawa zakończy się wyrokami. Młodzi ludzie zostaną wrzuceni w tryby systemu

resocjalizacji. Resocjalizacja znaczy „przywracanie społeczeństwu”. I tu tkwi

błąd. Tych ludzi nie można przywrócić społeczeństwu, ponieważ tworzą oni swoją

własną społeczność i społeczeństwo nie ma dla nich żadnej oferty. Mało tego. Oni

uciekli od społeczeństwa do świata jasnych zasad.

Jedyne co można, to wymierzyć im sprawiedliwość za wyrządzone krzywdy. Oni przyjmą

wyroki, odsiedzą swoje i wyjdą jako „ludzie sukcesu” nobilitowani odsiadką. Ktoś

nie wziął pod uwagę, że stygmatyzacja może tworzyć poczucie wspólnoty. Elity

dziennikarskie, działacze sportowi, publicyści, politycy wypowiedzieli im wojnę, a

kibice stanęli do walki. Na sztandary wzięli swoje pojmowanie patriotyzmu i

legendę partyzantki antykomunistycznej. No i konsekwentnie robią swoje. A jak już

rzeźbimy w undergroundzie i mamy na pieńku z policją, to dlaczego nie mielibyśmy

na tym zarabiać? I tak to jakoś poszło.

Robiono badania. W U.S.A. Dlaczego małolaci z dobrych domów wstępują do gangów.

Mają wszystko: kasę, przyszłość, pozycję; a mimo wszystko przyłączają się do

gangusów. Okazało się, że małolatom brakuje w domu… dyscypliny i jasnych zasad.

Do tego, wchodząc w społeczeństwo, odkrywają sieć kłamstw i podejrzanych

kompromisów. Niby wszystko wolno i można się rozwijać bez przeszkód, ale bez

hierarchii i poczucia autentyczności nie znaczy to nic.

Byliście kiedyś na ulicznej awanturze? Albo na ustawce? No właśnie. Emocje jednej

bitwy na pięści, buty i krzesła mają taką skalę, że małolaci rzucają nałogi i

biorą się za sport. Pokażcie szkołę, która to potrafi?

#przemyslenia #sebizm #fb #kibole #sadownictwo #artykul

Data: 26.08.2019 19:49

Autor: Kiszony

Tak w ogóle to chciałem podziękować wszystkim za miłe słowa we wcześniejszych wpisach i zaznaczyć ze nie uważam się za nikogo wyjątkowego w kwestiach "zdrowia"….ale wiem co sam przeżyłem i co wdrożyłem by dojść do pełnej funkcjonalności i "przecierając szlak" jak wymagająca droga to była więc…..w dupie mam co myślą ci "co wiedzą najlepiej". Na wcześniejsze posty odpowiem i przepraszam za zwłokę. Zdaje sobie sprawę że wielu widzi we mnie "Ziębizm" bez głębszej analizy, coż….fuck it, nic na to nie poradzę, nie chce mi się już tłumaczyć, Reasumując….to czym się dziele wynika z mojej osobistej "drogi" która po dziś dzień nie jest łatwa lecz nie współmierna jednak do uczucia kiedy czujesz ze umierasz….,, nie musimy się zgadzać ale dyskutujmy i znajdźmy konsensus we współdziałaniu. NWO coraz bliżej, choć wielu patrzy, a nie widzi.

https://www.youtube.com/watch?v=HWelpY0O0jc

#przemyslenia

Data: 26.08.2019 13:52

Autor: Lukmar

No i wróciłem. Właśnie mija druga doba, którą spędzam w domu.. Od drugiego lipca. ( ͡º ͜ʖ͡º)

Najpierw był miesiąc na pokładzie Chopina na regatach na morzu północnym, potem kilka dni pojeździłem z rodziną po Danii. Prosto stamtąd na Mazury, zobaczyć po 5 tygodniach moją dziewczynę (chyba najdłuższa przerwa w trakcie trzyletniego związku). Po tygodniu bujania się na żaglówkach, kilkanaście godzin na zrobienie prania w domu i na koniec 10-dniowy wyjazd z dziewczyną zwiedzać Białoruś i Podlasie.

Za cholerę nie wiem jak się przestawię z powrotem na normalny tryb życia. Na razie muszę ustalić czy cały czas czeka na mnie miejsce w pracy i wziąć się za naukę do poprawek ;__;

A z drugiej strony.. Słyszałem że holenderski żaglowiec, Oostershelde, szuka ludzi do stałej załogi.. Tylko musiałbym iść na roczny kontrakt. Ale kuuusi. Może po obronie..

#przemyslenia

Data: 20.08.2019 23:32

Autor: lachiarma

Dzisiaj moja ziomeczka co na odwiedziny w rodzinne strony przyjechała z Londynu dała mi do trzymania swoje bebe i w sumie, rany boskie, naszła mnie myśl że wcześniej chyba nie zdarzyło mi się trzymać bebe w rękach i taki mięsny bidon i to żyje i się rusza.

I tak sobie myślę – uff, puff, dobrze że nie będę mieć dzieci, bo myśl o ciągłej, nieustającej i bez przerwy odpowiedzialności i obowiązku wobec małego typiarza aby coś z niego wyrosło i przez przypadek się w nocy nie zadławiło jakimś klockiem czy z mostu nie spadło mnie przeraża, takie dożywotnie zobowiązanie, aaa sio mi z tym a sio

#blogosobisty #przemyslenia

Data: 19.08.2019 22:11

Autor: Pepe_Pan_Dziobak

Portal z dziecięcą pornografią(zwany dalej szambem:) mnie skrzywił. Siedzę sobie dziś w busiku praktycznie pusty i wchodzi tak zwana Julka ok 25 lat ładnie ubrana, zadbana i zagubiona pyta czy dojedzie tu czy tam. Kierowca ze ok no i siadła sobie na fotelu i nie zauważyła że obok lezy plecak(gosc wyszedl szybko zapalić) no i gość wraca i gadka szmatka ona mowi siadaj.(No on to tak z 40+) no i sobie tak jedziemy i gadają, a w mojej głowie boże jaki spermiarz, ja jebie przegryw. I jak mną jebło że przecież to normalna rozmowa, może lekki podryw i po co mam się czepiać(zrob zdjecie z przyczajki debilu dodatkowo). Wypaczyli mi normalnych ludzi #oswiadczenie #przemyslenia

Data: 18.08.2019 21:05

Autor: FiligranowyGucio

Razproza.pl-Fb

Czarnoskóry raper Zuby: ,,To irytujące kiedy ludzie wykorzystują swój kolor skóry, płeć albo orientację seksualną jako parasol, który chroni ich przed jakąkolwiek formą krytyki. Większość ludzi to nie rasiści, seksiści ani homofoby. Mogą tak po prostu nie zgadzać się z tobą albo uważać cię za kretyna.

Dążysz do równości, czy do specjalnego traktowania? Decyduj".

#przemyslenia #tolerancja #krytyka #rap #ludzie

Data: 07.08.2019 10:00

Autor: tymianek

Pielgrzymki wprawiają mnie w dobry nastrój. Wykrzykują śmieszne, bezsensowne hasła, jak „ ksiądz proboszcz nam przewodzi, on nas nigdy nie zawodzi!”. Śpiewają najbardziej kreatywne covery- „bóg cię kocha, bóg cię kocha, bóg cię kocha! Bum!” na melodię Rihanny, "Man down". xD Robią rabanu więcej niż wojsko na przepustce i zawsze przywożą ze sobą uśmiechniętych, uprzejmych młodych ludzi. ;)

Czasami dają w kość, ale nie mogłabym mieć im tego za złe. Nie mam nic przeciwko paradom równości więc i tradycje pielgrzymowania akceptuje. Co więcej, gdyby pielgrzymki kiedyś zniknęły, myślę, że trochę bym za nimi tęskniła.

Lubię różnorodność i zawsze z przyjemnością popatrzę na pląsy pozytywnego świra.

#przemyslenia #4konserwy #neuropa

Data: 04.08.2019 18:22

Autor: shadowboxin

Mam teraz taką rozkminę, co jeśli nasze poczucie czasu zależy od tego jak szybko indywidualny osobnik rejestruje przedmioty w swoim otoczeniu, że nasz mózg albo skupia się i jest na najwyższych obrotach i potrafi zidentyfikować jak najwięcej przedmiotów w ciągu sekudny, albo że jest bardzo leniwy i wręcz potrafi nas włączyć w stan "braindead" na kilka sekund. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

#przemyslenia #narkotykizawszespoko #rozkmina

Data: 30.07.2019 18:41

Autor: Macer

Filozofowie są jak naukowcy – wynajdują nowe idee i prądy myślowe, tak jak ci drudzy technologie, a artyści to przedsiębiorcy, pozwalający się im upowszechnić – w przyjazny, pomysłowy i przydatny sposób przedstawiając je społeczeństwu. Idee i prądy myślowe są jak narzędzia i technologie, pozwalają lepiej zrozumieć świat i poszerzają możliwości ludzkiego mózgu, tak jak maszyny poszerzają fizyczne zdolności człowieka. #przemyslenia #filozofia

Data: 27.07.2019 23:26

Autor: drewniany

Blistry leków rodzice alternatywnej medycyny, antychemiowcy i antyszczepionkowcy.

Srebrna folia bombelkowa, biedne bombelki są faszerowane lekami, ale folia chroni ich przed ingerencją elektromagnetyczną w umysły.

To jest taka sprzeczność sreberko niby chroni ale jednak w środku jest chemia, manifest bezsilności, bo chronią je przed HAARP ale nie przed Bigfarmą.

Te opakowania to ukryty przekaz, ostrzeżenie niewolników farmacji dla których jest już za późno.

#medycyna #zdrowie #przemyslenia #takaprawda

Data: 23.07.2019 21:43

Autor: raptor

Lurki wpadłem na pewien pomysł ale nie wiem czy odważę się wyjść ze swojej strefy komfortu celem jego realizacji.

Otóż mam poglądy silnie prawicowe, Woodstock od zawsze kojarzył mi się z lewactwem.

Jednak pomyślałem sobie aby zobaczyć ten upadek człowieczeństwa na własne oczy, to mogło by być całkiem ciekawe nowe doświadczenie. Coś jak z kamerą wśród zwierząt.

Zastanawiam się czy jechać czy odpuścić. Pomóżcie zdecydować.

#woodstock #przemyslenia

Data: 18.07.2019 21:14

Autor: Monte

A propos dyskusji na temat tego całego LGBT i jak to firmy to "wspierają" – moim zdaniem nie do końca tak jest raczej to te firmy (najczęściej giganci) stworzyli cały ruch LGBT finansując to dotacjami i grantami myślicie że 1% społeczeństwa było by stać na to by nonstop blokować miasta i być nonstop w mediach?

Tylko po co to? A no widzimy z naszego podwórka niby LGBT równość, tolerancja, a tak naprawdę lobbowanie za zakazaniem węgla, lobbowanie za zakazaniem atomu i generalnie zakazanie wszystkiego co może nas uniezależnić od rynku niemieckiego oraz walka z wolnością słowa wymyślając słowa takie jak "mowa nienawiści" ale zauważyliście że "jebać katoli/polakow" to już nie jest mowa nienawiści nigdzie, a napisz coś złego na naród wybrany… ;)

No i jak już ludzie mają sprane mózgi i dają się kneblować, taki google później cenzuruje konserwatystów/prawice i wolnościowców i promuje swoich lewicowych działaczy – chcą posadzić na stołek USA swojego człowieka i rządzić.

A zwykli geje którzy popierają LGBT to pożyteczni idioci.

#dyskujsa #przemyslenia #lgbt #altright

Data: 13.07.2019 01:42

Autor: reflex1

Może ja jestem dziwny, ale nie jestem zwolennikiem płacenia rachunków cyfrowo/przez sieć.

Ja tam lubię sobie pójść na pocztę. W oczekiwaniu na swoją kolej pogadasz sobie z sąsiadami z dzielni, potem pogadasz sobie z osobą ciebie obsługującą, a wracając jeszcze z przypadkowymi osobami.

#narkotykizawszespoko #przemyslenia

Już nie wspominając o zmniejszeniu zatrudnienia w tym sektorze.

Data: 03.07.2019 05:21

Autor: Ijon_Tichy

Od wczoraj na nowo w pracy. Teraz na stałe w firmie, w której od czasu do czasu sobie dorabiałem, już od kilku lat.

Teraz wykonujemy prace na budowie fabryki – układanie przewodów wentylacyjnych w największej fabryce jaką w życiu widziałem, nieopodal Wrocławia. Robota czysta niezbyt męcząca i w bardzo miłej atmosferze. Moim szefem jest mój dobry znajomy, który zawsze dobiera tylko takich pracowników, którzy potrafią nie tylko pracować uczciwie, ale też stworzyć dobrą atmosferę w pracy.

Ekipa za każdym razem skłąda się z ludzi, z którymi można "i do szabli i do szklanki". Na delegacjach wieczory spędzamy na kulturalnym obalaniu nie za dużej ilości browarów i rozmowach, czasami też gramy w jakieś gry. Zawsze jest spokojnie, wesoło i nikt nikomu przykrości nie sprawia. Naprawdę wyjątkowa praca.

Szef płaci uczciwie, całkiem przyzwoicie. No ale najbardziej sobie cenię to, że jest naprawde w porządku człowiekiem. Szanuje pracowników i pilnuje, by każdy czuł się komfortowo w robocie. Wielki szacunek dla niego.

Odkąd u niego sobie dorabiałem, czyli od kilku lat, jestem gotów dawać z siebie 150%, z czystej sympatii do niego i doceniania jego humanitarnego podejścia do pracowników.

#praca #pracbaza #przemyslenia

Data: 30.06.2019 07:42

Autor: SantoSubitoViaUSB

Nie wiem czy kojarzycie taki kanał na youtubie. "Jak to ogarnąć". Gość nagrywa filmiki z bezdomnymi Polakami z Paryża i z Londynu.

Największa popularnością ciesza się filmiki z bezdomnym Rado który swoją autentycznością historiami i sympatycznoscia skradł serca widzów.

Pierwsze odcinki z nim były naprawdę ciekawe. Wiecie co jest najlepsze? Z upływem czasu widać jak człowiek doświadczony przez życie i bezdomny zmienia się nie do poznania przez komentarze ludzi i na uderzającą wodę sodowa do głowy. Przykro na to patrzec. No ale ludzie oglądają i będą takie rzeczy oglądać bo to ich zawsze będzie ciekawiło.

#zycie

#jaktoogarnac

#londyn

#rado

#przemyslenia

Data: 27.06.2019 20:18

Autor: Mak

Jak myślicie, gdyby Polska była po zakończeniu IIWŚ po zachodniej stronie kurtyny, to czy nie byłaby dzisiaj jednym z najbogatszych i najsilniejszych krajów w Europie?

Polskę objąłby plan Marshalla + stanowilibyśmy najdalej wysuniętą na wschód bazę zachodu, a co za tym idzie prawdopodobnie amerykanie inwestowaliby w nas niemało kasy i sprzętu.

#przemyslenia #historia #alternatywnahistoria

Data: 24.06.2019 23:37

Autor: Lukmar

Ja pierdolę. Zostały mi 4 przedmioty do absolutorium. Cztery. I kolejny raz wygląda na to, że żadnego z nich nie zaliczę. Mam motywację na poziomie -100, bo wiem że ten papier mi się nigdy w życiu do niczego nie przyda. Chodzi o dokończenie inżyniera z budownictwa. Równolegle studiuję Informatykę. Od paru miesięcy pracuję, co prawda w biurze projektowym, ale jako programista (asystent, junior, nie wiem jak to nazwać bo firma nie ma jeszcze nazw na stanowiska IT, bo to bardzo świeża działka xd) i wiem że moja przyszłość jest związana z IT, a nie budownictwem jako takim.

Jedyne co mnie trzyma na tych studiach to to, że nie chcę wyrzucać do kosza 5 (sic!) lat, których nad nimi spędziłem i ogrooomna presja ze strony rodziny.

Pierdole, chyba od października przenoszę się na zaoczne żeby to skończyć i mieć spokój.

#przemyslenia #studbaza

Data: 17.06.2019 10:28

Autor: Macer

mam kolejne przemyslenie nt naszego systemu oświaty. na polskim brakuje, i to bardzo, prezentacji osiagniec wspolczesnej kultury. nie omawia sie filmow barei, machulskiego, wajdy, prawie nic z teatru, ogromu tworczosci satyrycznej i kabaretowej z komuny, ale tez lat 90 i pozniejszych. nie ma tez jakiegokolwiek przewodnictwa po tym, co sie aktualnie ogląda, slucha, czyta, wiec taki mlody czlowiek, o ile mu rodzice, jak mnie, nie pokazali, co warto oglądać, a co nie, wychodzi ze szkoly bez dobrze uformowanego gustu. wynikiem tego jest kształtowany przez absolutnie przypadkowe czynniki, slucha rapsów bo patusty z podwórka tego sluchają, ogląda trudne sprawy czy inne pamietniki z wakacji, bo to leci w telewizji akurat w czasie, kiedy sie przy niej siedzi, no jednym slowem jest podatny na wszysktie najgorsze wplywy i nie potrafi swiadomie wybierac i konsumowac kultury, tak zeby rozwijac sie intelektualnie.

rozwiązanie: jedna na kilka lekcji polskiego, juz od podstawowki, powinna byc poswiecona na obejrzenie jakiegos filmu, oraz koniecznie dyskusję o nim. nalozylbym tez na polonistów obowiązek przygotowania kilku lekcji na temat ich wlasnych zainteresowan, w oderwaniu od programu klasycznych lektur szkolnych (oczywiscie również ważnych i potrzebnych).

zapraszam do dyskusji, moze w waszych szkolach bylo inaczej?

#szkola #przemyslenia #polska

Data: 17.06.2019 08:49

Autor: Ijon_Tichy

Człowiek, który naprawdę zrozumie o co chodzi w byciu chrześcijaninem, nabiera niesamowitej pokory i łagodności – a te cechy stają się jego naturą, przejawiają się spontanicznie i z głębi osobowości.

Nie jest to naiwna poczciwość jak mniemają niektórzy. O nie! To przemyślane i przeżyte do najgłębszej głębi uczucie i przekonanie, które czyni człowieka szlachetnym.

Taki człowiek wyróżnia się, ale nie wynosi się nad innych. Raczej współczuje i swoim przykładem pokazuje, jak piękne jest przesłanie Jezusa Chrystusa, bo chce drugiemu człowiekowi pomóc. Pomóc nie tylko fizycznie, ale też pomóc zrozumieć i poczuć to samo. To czego nauczył go Chrystus.

List Jakuba 1:19-27

*19 Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. 20 Gniew bowiem męża nie wypełnia sprawiedliwości Bożej. 21 Odrzućcie więc wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze. 22 Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. 23 Jeżeli bowiem ktoś tylko przysłuchuje się słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do męża oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. 24 Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. 25 Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo.

26 Jeżeli ktoś uważa się za człowieka religijnego, lecz łudząc serce swoje, nie powściąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw. 27 Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca jest taka: opiekować się sierotami i wdowami w ich utrapieniach i zachować siebie samego nie skażonym wpływami świata*

#biblia #chrzescijanstwo #przemyslenia #zycie #milosc #miloscblizniego

Data: 04.06.2019 21:45

Autor: JurnyJudasz

miałem dziś pierwszy dzień w nowej pracy i tak jakoś dziko,pusto,dziwnie mi było, może głównie przez to,że chcę dobrze się pokazać aby zostać dłużej ale mój stan zdrowia wciąż jakiejś poprawy nie ma, ból się nasilił na nfz czekam na lekarza a na wypłatę z poprzedniej roboty czekam ponad miesiąc już aby prywatnie podejść, jeden plus,że te markery nie pokazały nic, ale po wybraniu antybiotyku nic a nic się nie poprawiło a nawet ból jakby się nasilił, sam już nie wiem.

#JudaszoweParanoje #przemyslenia #zdrowie

Data: 04.06.2019 00:55

Autor: Raven

Odnosząc się do wpisu @Kamien23 chciałbym o czymś powiedzieć:

https://www.lurker.pl/p/UOsNQlhzE

Nie jestem rasistą, ale jestem całkowitym przeciwnikiem multikulturowości. Czemu? Bo uwielbiam kulturę. Będąc daleko na wschodzie strasznie fascynowała mnie wszechobecna ciemniejsza karnacja, tamtejszy dialekt, kultura, ludzie. Było to coś fajnego, coś, co chciało się odkrywać. I nie chciałbym z ręką na sercu, by nagle biali zaczęli kolonizować tamte tereny, bo popsułoby ten stworzony ład. To samo dotyczy południowej Europy czy Gruzji. Wszystkie te tereny były unikalne, często w swojej biedzie, ale unikalne. Czułeś się bezpośrednim obserwatorem fragmentu innej cywilizacji. Tak się złożyło, że w poprzednim tygodniu byłem w Londynie, pierwszy raz w życiu. Wyjazd szybki, na 4 dni bo musiałem coś załatwić, oczywiście wszystkie różowe i znajomi "oh jak fajnie będzie, zobaczysz", "Londyn jest piękny" i nawet nie wiecie jak się zawiodłem. Pojechałem do Londynu, w którym nie raz musiałem się doszukiwać słynnej angielskiej kultury czy angielskiego dialektu tylko dlatego, że rodowitych anglików było jak na lekarstwo. Przenikały się grupy czarnoskórych mężczyzn, tych z bliskiego wschodu, z Rosji i ze wszystkich stron świata. Ani trochę nie poczułem, że byłem w Londynie. Pomijam już nawet takie drobnostki, że Londyn jest brudny i zaniedbany w porównaniu do Warszawy. Nie ma się więc co dziwić, że ludzie odbierają to źle, wieloetniczność nie będzie aprobowana przez obecne społeczeństwo, bo jest to coś nowego, a ludzie nie lubią zmian. Prawdopodobnie za 50 czy 100 lat społeczeństwo tak się ze sobą przesieje, że będzie to normą (stety lub niestety), ale z obecnej perspektywy nie ma się co dziwić, że ludzie odbierają to jako upadek kultury. I tak, Londyn nie jest już angielskim miastem, tak samo jak Paryż francuskim. I jest to przykre, przynajmniej z perspektywy osób takich jak ja, które lubią dostrzegać jakieś szczegóły i różnorodność w kulturach z całego świata. Gdy ta kultura się przez siebie przeniknie całkowicie, to dostaniemy papkę bez żadnej wartości. Plusem ciągle jest to, że w wielu przypadkach wystarczy wyjechać daleko poza granicę państw, gdzie nadal normą jest zachowana jednorodność. Taki sam efekt czeka Warszawę i właściwie większość (lub nawet wszystkie) stolice i miasta. Taka jest cena rozwoju cywilizacyjnego.

#podroze #londyn #anglia #emigracja #przemyslenia

Data: 03.06.2019 21:36

Autor: Immortal_Emperor

Zauważyłem że coraz więcej osób zbanowanych na wykopie, żali się tu na tamtejszą moderacje a w zasadzie na jej stronniczość. Dlaczego do was jeszcze nie dotarło że tamtejsza moderacja to zamknięta grupa o jedynych słusznych poglądach? "Zaszczytny" tytuł Strażnik Wykopu przyznawany jest tylko byłym i obecnym moderatorom. Są to użytkownicy nietykalni którzy wielokrotnie łamali regulamin a mimo to nie pokryli się wieczną platyną. Po nickach i awatarach widać że zdecydowana większość z nich to czołowi przedstawiciele tagu #neuropa. Oczywiście tożsamość moderatora na wykopie to najściślejsza tajemnica, która nigdy nie zostanie ujawniona. Na innych portalach nie ma problemu z jawnością osób działających w moderacji. Wasze narzekanie nic nie zimni, a walka z tamtejszą moderacją to walka z wiatrakami. Nie chcę nic sugerować, ale wiele razy zastanawiałem się dlaczego jeszcze nikt nie zaczął działać w realu. Każdy zna adres ich siedziby w Poznaniu. Powiem jeszcze że miejsce zamieszkania gwiazdki moderacji nie powinno być trudne do ustalenia, a wtedy skończyło by się dla nich śmieszkowanie…

#bekazwykopu #przemyslenia

Data: 02.06.2019 10:30

Autor: drewniany

Trzymajcie mnie lurki, mój współlokator który drze się na ludzi z byle pierdoły i ma wieczne pretensje, przetachał se do pokoju obok dziewczynę. Taka sympatyczna a patrzy się na niego jak gołąb w bułkę nie wiedząc w jakie szambo się pakuje.

Jest prosta metoda wystarczy żeby popatrzyła jak on traktuje ludzi do których nie ma interesu, zwłaszcza słabszych. Teraz do dziewczyny ma interes, po ślubie to ona będzie na słabszej pozycji. Już widzę to "chlip przecież on był inny chlip".Nie.

Był taki sam tylko sytuacja się zmieniła.

Jednak bycie różową i racjonalne myślenie, wykluczają się wzajemnie.

#logikarozowychpaskow #przemyslenia #zalesie #p0lka

Data: 31.05.2019 22:20

Autor: JurnyJudasz

Nienawidzę jednego, bycia okłamywanym przez bliskie mi osoby i robiony w konia, jakoś tak mnie to boli do żywego.

Zwłaszcza od tych co myślałem,że tego nie będą robić i w końcu będę mógł zaufać. Ale chyba jestem tylko łatwowiernym człowiekiem z wielkim sercem i miękka dupą w która pozwalam się kopać.

Hey babe,

What do you expect me to say?

I could tell you that I'm doing great

But darling I'm just not okay

Hey babe,

Why did we throw it away?

Without you I just ain't the same

And darling I'm just not okay

#przemyslenia #smutek #muzyka

Data: 29.05.2019 23:15

Autor: Wilec

Kilka dni temu odszedł kolejny po Gnida84 mireczek, który opisywał swoją chorobę na wykopie. To skłoniło mnie do refleksji ile gdzieś wokół nas jest takich martwych kont, o których nie mamy pojęcia bo nikt bliski nie poinformował, być może nawet nie wiedział, że takie konto istnieje.

Ile osób wylogowało się jak co wieczór z myślą, że za kilkanaście godzin znów napisze jakiś śmieszny post czy zagra z kolegami w gierkę, ale los miał dla niego inny plan.

Internet pozwala nam w zasadzie nawiązać relację z kimkolwiek, ale gdy ktoś pewnego dnia się wyloguje i znika zazwyczaj tego nie zauważamy, bo był jednym z wielu, tylko po jakimś czasie w przypływie nostalgii sprawdzamy listę znajomych i zastanawiamy się co u nich słychać, dlaczego tak nagle zniknęli i się nie odezwali. (・へ・)

#feels #nostalgia #przemyslenia

Data: 24.05.2019 22:11

Autor: JurnyJudasz

Także no, zeszły ze mnie trochę emocje to stwierdziłem,że napiszę coś.

Byłem dziś u lekarza oczywiście prywatnie, ale nie na dziś ten temat. Wciąż tak naprawdę nie wiem nic, dostałem antybiotyk, i jak nie będzie zmiany lecę do chirurga za 5 dni, w poniedziałek idę robić dodatkowo testy czy czasem nie mam nowotworu także ciekawie zaczyna się weekend.

Moja mała prośba, panowie jeżeli zauważacie jakiekolwiek zmiany w swoich okolicach intymnych, nie czekajcie,że samo przejdzie tylko najlepiej od razu do lekarza i upewniać się. Bo ja czuję,że będę kłębem nerwów przez najbliższy czas modląc się aby to nie było nic aż tak poważnego a na pewno nie nowotwór. Na ten moment mam podejrzenia zapalenia jakby żyły(?) w prąciu lub zakrzepik się utworzył tam. Bądź może być wywoływany ucisk przez guzek który jest niewidoczny na tym poziomie usg które miałem wykonywane.

#zdrowie #przemyslenia #nocna

Data: 23.05.2019 06:39

Autor: Ijon_Tichy

Mam kilka koleżanek, które pracują jako modelki. Miałem to egoistyczne szczęście, że jedna z nich od ośmiu lat jest moją żoną i na szczęście jest inteligentna, więc swoim przykładem obaliła panujący stereotyp "piękna, ale głupia".

Kilka razy pojechałem na rewie i pokazy mody. Mam w znajomych i proponowanych znajomych kilkanaście osób z środowiska modelingu i od czasu do czasu widzę zdjęcia z sesji.

Te zdjęcia wyglądają, jak paradokument o ludziach upośledzonych. Te nienaturalne pozy, wygięte ciała i głupie niepasujące do osoby miny.

Śmiać nie się chce z nich, bo je znam i wiem, że one nazywają to "sztuką" xD serio. One uważają, że są artystkami!

Ten koleś, który trzyma aparat naprawdę ma niezły ubaw, gdy gada teksty "tak! Teraz spójrz tajemniczo w lewo, tak jak Alicja z krainy czarów!" A w głowie myśli: "głupia kur** hyhy – spójrz w prawo jak Sasza Gray, hyhy }:D "

Serio. Znam kilku fotografów i oni naprawdę tak uważają.

#przemyslenia #gownowpis #irytacja #modeling #moda #porno

Data: 21.05.2019 18:04

Autor: raptor

Jeżeli dziewczyna zaprosi cię do siebie, wylądujecie w łóżku, a ona robiąc ci dobrze w szczytowym momencie zacznie jęczeć: "Błagam, skończ na mnie! Chce mieć na sobie każdą kroplę…!", to niewątpliwie znaczy, że ma nową pościel.

#przemyslenia

Data: 16.05.2019 08:50

Autor: Ijon_Tichy

"Maj, jak wiadomo, w Kościele katolickim uchodzi za miesiąc poświęcony Matce Boskiej. Z tego powodu odbywają się majowe nabożeństwa podczas których uczestnicy śpiewają Litanię Loretańską. Ale pani Elżbieta Podleśna, „psycholożka, psychoterapeutka i aktywistka” – jak piszą o niej przyjaciele i protektorzy – postanowiła uczcić Matkę Boską po swojemu. Zamiast złotej aureoli wokół głowy Madonny i Jezusa namalowała aureolę tęczową. "

Może jestem nadmiernie sceptyczny, jednak jest to jeden z powodów, dla których krytykuję w ogólności psychoterapeutów. Ta pani jest ideologicznie i politycznir zaangażowaną prowokatorką.

Proszę sobie wyobrazić, że idąc do gabinetu psychoterapeuty masz do czynienia z światopoglądem. Jakimkolwiek światopoglądem, choćby nawet takim antykościelnym.

Ten psychoterapeuta będzie pracował nad psychiką "pacjenta"….

To takie #przemyslenia #michalkiewicz #katolicyzm

Data: 16.05.2019 01:06

Autor: Moody

Wypiłem kilka drinków/piw za dużo. Wracając do domu chwiejnym krokiem naszły mnie pewne myśli. Zakładając że hipoteza symulacji jest prawdziwa dlaczego istnieją takie zwierzęta z których nie czerpiemy korzyści? Dajmy na to zebra czy żółw. Prawie zero korzyści ale zajmują centyliony centylionów bitów danych (wiem że przyrównywanie do ludzkich jednostek nie ma żadnego sensu, chodzi o to że bardzo dużo). Algorytm superinteligencji raczej próbowałby ograniczyć zbędną ilość danych zwłaszcza że w tej teorii nasz świat jest jednym z wielu. Wiele światów ze zbędnymi rzeczami = wiele zmarnowanego miejsca.

Istnienie zwierząt takich jak koń czy pies można w hipotezie symulacji łatwo wytłumaczyć – istnieją aby zapewnić człowiekowi byt. Ale co z tymi zbędnymi? Istnienie ryb na dnie rowu mariańskiego – ok, możemy się z nich uczyć jak znosić niesamowite ciśnienia czyli potencjalnie mogą się przyczynić do rozwoju nauki. Istnienie kotów – ok, polują na szczury które z kolei roznoszą choroby które dziesiątkują ludzkość.

Dostrzegam cztery potencjalne rozwiązania mojego pijackiego problemu – albo superinteligencja działa całkiem inaczej od ogólnie przyjmowanego rozumowania, tzn. dla niej bez znaczenia jest czy wytworzy milion danych rodzai istot czy jedną. Idąc dalej tym tokiem rozumowania we wszechświecie powinno być tak dużo różnych istot jak długo mogą żyć ze sobą w zgodzie.

Drugie rozwiązanie problemu jest prostsze – teoria symulacji jest błędna.

Trzecie – każda istota ma fundamentalne znaczenie dla ludzkości

Czwarte – ludzkość nie ma znaczenia a liczą się wszystkie istoty ogółem, tzn. według superinteligencji człowiek a mrówka to dokładnie to samo

Jak komuś się chciało przeczytać cały mój wysryw – wiec ze jestem pod wielkim wrażeniem, pisze go będą mocno pod wpływem i pewnie rano będę żałował moich upłynnień myśli, z reguły tak mam. Jak chcesz dodać cegiełkę do mojego myślotoku to serdecznie zapraszam, na kacu zawsze dobrze mi się czyta tego typu dywagowanie. Ave (✌ ゚ ∀ ゚)☞

PS: zdałem dzisiaj dwa przedmioty na studiach a jutro (w sumie to dziś) mam wolne tak więc mój stan upojenia jest usprawiedliwiony, a nawet wskazany!

PS2: chwała autokorekcie.

#przemyslenia troche #chwalesie

Data: 10.05.2019 00:20

Autor: raptor

Ech Lurki, byłem na tych słynnych #juwenalia. Po raz pierwszy od dwóch lat, gdy w latach ubiegłych nie mogłem z przyczyn zawodowych. Poznałem fajny #rozowypasek na moje pytanie co studiuje dowiedziałem się że ma dopiero 18. Mimo to bawiłem się z nią świetnie, mam do niej nr telefonu itp.

Po koncercie mojego wykonawcy postawiłem się zwijać gdyż jutro #pracbaza od rana. Wychodząc poznałem drugi #rozowypasek okazało się że tegoroczna maturzystka i też mam nr, wstępnie jesteśmy umówieni.

Obie dziewczyny pytały co ja studiuje xD

Prawda jest taka że bliżej mi do 30 niz do matury. Może wyglądam młodo a może chciały być miłe.

Jednak ja nie czuje się na tym etapie. Moi rówieśnicy siedzą już w pieluchach. A ja nie chcę z nimi rozmawiać o ząbkowaniu, o kolce dziecięcej i nocnikowaniu.

Chcę się spotykać z przyjaciółmi, spędzać miło czas z płcią przeciwną i robić to na co mam ochotę a nie na tym co muszę.

Lata lecą, uciekają przez palce a ja dalej chciałbym być nastolatkiem. Po pracy żyć beztrosko, bez obowiązków. Nie chce brać ślubu, zakładać rodziny gdyż w tym bym się tylko dusił.

Czemu tak szybko się starzejemy?

Nim się obejrzę moi rówieśnicy ci którzy się pospieszyli będą już chodzić na wywiadówki a ja ciągle wspominam jak nie lubiłem tego słowa w czasach szkolnych.

Czy to ja nie zdążyłem dojrzeć do pewnych spraw, czy może życie zmusza nas byśmy musieli zbyt szybko wydorośleć? Jest mi dobrze tak jak jest i nic chce tego zmieniać.

#przemyslenia

Data: 05.05.2019 08:07

Autor: Ijon_Tichy

Ciąg dalszy kulturoznawczych wynurzeń. Jak zwykkle maksymalnie skrótowo, ale myślę, że strawnie.

Podstawowe siły izolujące grupę i budujące poczucie tożsamości grupowej

WSPÓLNY OBYCZAJ

Jest to nieskodyfikowane „prawo”, wpajane od dzieciństwa niuanse, konwencje działania, swoisty kodeks postępowania w rozmaitych sytuacjach społecznych i prywatnych, które sprzyjają tworzeniu odrębności kulturowej. Wspólny obyczaj stwarza zbiorową iluzję, podświadome wrażenie, że należy się do wspólnego plemienia, które jest jednolite i zwarte.

Owe zjawiska spajające ludność we wspólnotę są bardzo zróżnicowane, można jednak dostrzec podstawowe podobieństwa wzorców – niezależnie od kultury. Posłużmy się przykładem żałoby. Może przejawiać się w różny sposób, np. strój czarny wyraża żałobę w kulturze europejskiej, ale biały w niektórych kulturach wschodu, zaś niebieski w innych, iitd. Również czas żałoby jest różny w zależności od kultury, lub sposób sposób pochówku – od grzebania zmarłych pod ziemią, poprzez spalenie zwłok, aż po tzw. „lotny pogrzeb” polegający na wydaniu zwłok na pożarcie sępom.

Te powierzchowne różnice utrudniają dostrzeżenie faktu, że we wszystkich kulturach występuje wspólna wszystkim demonstracja żałoby.

Od tych szczegółów zachowania się w życiu codziennym zależy całe życie społeczne, gdyż poczucie tożsamości grupowej oraz przynależności do danej wspólnoty podtrzymuje się i umacnia poprzez odpowiednie zachowanie się ludzi w miejscach publicznych we wszelkiej interakcji międzyludzkiej.

Obyczaj zakorzeniony jest w człowieku do tego stopnia, że panuje nad nim ponad ustrojem politycznym, dlatego rewolucjoniści odrzucając zastany system kulturowy zmuszeni są do odrzucenia większości dawnych obrzędów, świąt itd. ponieważ nawet jeśli nie są bezpośrednio związane z obalonym systemem politycznym, zbyt przypominają ludności o panującym dotychczas systemie i sterują ich umysłami. Rewolucja od zawsze obalała nie tylko posągi, ale starała się zwalczyć zastany porządek społeczny, symbolikę, święta, obrządki i ustanowić w ich miejsce coś nowego. Współcześnie, w szeroko rozumianym społeczeństwie zachodnim również odbywa się swoista rewolucja – dzieje się to poprzez tzw. „teorię krytyczną”, „rewolucję kulturową” (o tym napiszę szerzej w przyszłości).

WSPÓLNY JEZYK

Język również jest zachowaniem społecznym pełniącym funkcję spajającą, komunikacyjną. Jednak równie ważną funkcją języka od zarania dziejów była antykomunikacja – tworzenie barier międzygrupowych. Język zawsze służył do rozpoznania danej jednostki jako członka określonej wspólnoty, stawiając jednocześnie zapory pragnącym zdezerterować do jakiejś innej grupy.

Język pozwala rozróżnić nie tylko wspólnotę etniczną, czy narodową, lecz pozwala na odróżnienie członków poszczególnych klas społecznych. Akcent z jakim mówią członkowie angielskiej klasy wyższej, oddziela ich od członków klasy niższej, a żargon zawodowy chemii i psychiatrii oddziela chemików od psychiatrów. Socjolekt ludzi pozbawionych wykształcenia zazwyczaj różni się od mowy ludzi, którzy ukończyli studia wyższe, itd.

WSPÓLNY BÓG, RELIGIA

-Religia zacieśnia więzy wewnątrz grupy, osłabiając przy tym więzy międzygrupowe. Funkcjonuje wg założenia, że ponad członkami grupy istnieją i działają potężne siły (w osobie bogów, herosów itd.) i należy te siły zadowolić i zjednać okazując im posłuszeństwo. Jeden, potężny i wszechmocny Bóg najskuteczniej spełnia rolę spajającą, co poświadczają sukcesy jakie odniosły wielkie religie monoteistyczne.

Należy podkreślić, że religia nie jest tworem kulturowym powstałym świadomie. Już Carl Gustaw Jung, czy Ann i Barry Ulanov wyczerpująco opisali fakt, iż tendencje do myśllenia transcendentalnego tkwią immanantnie w człowieku. Dlatego każda cywilizacja i kultura, jaka kiedykolwiek istniała na Ziemi, miała swój zorganizowany system wierzeń religijnych.

WSPÓLNY WRÓG

Podział na „MY” i „ONI”. Zagrożenie wojenne ma ogromną siłę spajającą i organizującą społeczeństwo. Wojna od zawsze przynosiła przywódcy korzyści finansowe, polityczne i budowała jego władzę i autorytet – o ile była wygrana.

[Dygresja Ijona Tichy. Dziś przejawia się to również w stosowaniu przez polityków Heglowskiej dialektyki: teza ---> <--- antyteza = synteza. Divide et impera. Zaobserwować można, że w społeczeństwie celowo wskrzeszane są podziały i antagonizmy, a emocje ludności niepotrzebnie podgrzewane przeciw sobie. Poszczególne grupy społeczne konsolidują się w obliczu sztucznie wykreowanych problemów i wrogów.

Przejawia się to nie tylko w ideologicznym podburzaniu przeciw sobie poszczególnych grup społecznych, np.: walczący o prawa gejów naprzeciw walczącym o naturalny model rodziny; walczący o uchodźców przeciw walczącym z najeźdźcami; walczący o aborcję przeciw walczącym o prawo do życia, itd. ad infinitum… Dzieje się to również poprzez podburzanie przeciw sobie całych systemów kulturowych, np. islamu przeciw cywilizacji łacińskiej, czy systemów politycznych – wolnościowcy przeciw komunistom. Celem jest osiągnięcie innego celu niż te, którymi motywowane są poszczególne, nieświadome szerszej rozgrywki grupy. Celem jest kanalizacja nastrojów przeciw wyimaginowanym problemom, przekierowywanie potencjału społecznego, odwracanie uwagi od spraw istotnych dla głównych rozgrywających, którzy pociągają za sznurki i osiąganie syntezy, której nie mają wcale na myśli rozgrzewane masy ludzkie].

=====================================================================================

Wymienione wyżej siły spajające wpływają na wielkie społeczności miejskie. Każda z tych sił ukształtowała własnych wyspecjalizowanego przywódców: np: sędziego, polityka, kapłana, męża stanu, generała. Demokracja zaś jest złudną imitacją dawnego, pierwotnego stanu, kiedy każdy członek plemienia miał coś do powiedzenia w kwestii dowodzeniu społeczeństwem.

W obrębie głównego kulturowego członu krystalizują się wyspecjalizowane podgrupy, jakby „podplemiona”: jako grupy towarzyskie, klasowe, zawodowe, akademickie, wyznaniowe, sportowe i inne. Te grupy odtwarzają poniekąd różne formy tożsamości plemiennej dla poszczególnych mieszkańców miast. Dzieje się ot niejako instynktownie, pozwala przeciwdziałać uczuciu samotności w bezosobowym tłumie.

Marzenie o wspólnej , globalnej wspólnocie jak na razie są złudne, nierealne i kończą się fiaskiem – ze względu na mnóstwo czynników różnicujących i skłonność do fragmentacji, izolacji i budowania mniejszych podgrup.

Cdn.

#socjologia #filozofia #historia #kulturoznawstwo #przemyslenia

Data: 04.05.2019 19:10

Autor: Kiszony

@MrHardy, Pie..ol się….jesteś jednym z powodów które zniechęcają "innych myślących i zadającym pytania" do bycia publicznym, ze swoimi przeżyciami i konkluzją. Dla mnie tacy jak ty się nie liczą, rzucasz tępe hasła, chcesz ośmieszyć i oczekujesz poklasku, słabe. Dobrze że mózg tej operacji @Thanos, ma to samo flow. Mimo iż "znienacka" to i tak go i innych obserwuje i się ucze bo mam pokorę…..więc zrozum że tacy jak ty się nie liczą. Reasumując….moja aktywność nie wynika z frustracji, a zajebu pracą który obecnie mam. Piszę to na wszelki wypadek, byś nie pomyślał że odcisnąłeś na mnie jakieś "piętno"…..leszczu.

#przemyslenia

Data: 25.04.2019 17:38

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem Fb

Po czym poznać, że cywilizacja zachodnia zdycha i jest już w stanie agonalnym?

Po tym, że Wielka Brytania nie ma już do wystawienia w wyborach lepszych kandydatów niż odpadki z polskiego Sejmu.

Takie jak Jacek Rostowski, kandydat do europarlamentu z brytyjskiej partii ,,Change UK".

Uwaga, Anglicy, promocja!

Jeśli kupicie od nas Szczerbę i dołożycie kilka milionów funtów za wypożyczenie wam Myrchy i Budki, to w imię przyjaźni między narodami…

Joannę Scheuring-Wielgus oddamy wam GRATIS!

Korzystajcie zanim się rozmyślimy! Niemcy już się ustawiają w kolejce.

#przemyslenia #fakty #polityka #heheszki

Data: 23.04.2019 16:04

Autor: raptor

Podróży Raptora ciąg dalszy…

Jadę pociągiem, czeka mnie dłuższa podróż która zapowiada się ciekawie.

W moim przedziale jada dwa wieloryby z gatunku płetwal błękitny.

Mimo słuchawek na uszach jestem zmuszony słuchać ich pi*.

Jeden z wielorybów narzeka na tłok w pociągu, miała zamiar jechać BlaBlaCar ale jej Michał by jej nie pozwolił jechać z obcym facetem gdyż jest o nią zazdrosny. Spoko nie wnikam, nie moja sprawa, nie zastanawiam się nad tym. Wiele bym dał aby ich nie słuchać.

Następnie na niego najeżdża jaki to on zły i nie dobry. Chętnie by się z nim rozwiodła, bez ogródek mówi głośno tak że wszyscy słyszą to że nawet "się nie bzykają". Drugi wieloryb zdziwiony gdyż była przekonana że przecież go kochasz. Na co ten pierwszy wieloryb że kocha ale jego pieniądze. Samochody, wycieczki, zakupy itp. ale gdyby nie miał kasy to by dawno wzięła z nim rozwód.

Poczułem zażenowanie wymieszane z litością. Oczyma wyobraźni widzę Michała jako zaradnego życiowo gościa, który albo ma fetysz grubych bab albo któremu po ślubie żona się poważnie roztyła ale on ja akceptuje taka jaka jest. Ta nim gardzi, widzi w nim tylko jego pieniądze i ksieżniczkuje. Zastanawia mnie co sama ma do zaoferowania, jaki mężczyzna by się nią zainteresował i związał z rozwódką o wadze około 100 kg w dodatku z takim charakterem. Zapewne Michał jest niczego nie świadomy, może oszukuje sam siebie i udaje że pewnych spraw nie widzi, a może sam prowadzi podwójne życie tylko po co mu w takim razie utrzymywać wieloryba. Lurki znajcie swoją wartość, nie stosujcie pół środków i przy byle przebłyskach wyciągajcie wnioski, nie bagatelizujcie tego co dostrzegacie. Mimo iż Michał to w kwestiach finansowych zaradny gość to jednak przegrał życie.

#mgtow #przegryw #przemyslenia

Data: 21.04.2019 22:27

Autor: LadacznicoOdporny

Drogie Lurki i Lukrecje,

Powiem Wam szczerze, że smutłem tego pięknego dnia. Był dla mnie cholernie pusty i smutny.

Święto które ma upamiętniać zmartwychwstanie Boga. Dzień w którym przezwyciężył to co ciążyło i odbierało znaczenie ludzkiej egzystencji. Powrót najbardziej kozackiej postaci w historii. Gościa który choć jako jedyny był niewinny wziął na siebie grzechy całej ludzkości i spłacił własną krwią.

I ten gość jest dzisiaj totalnie zapomniany. Wszyscy nażarci, najebani, ze zmarnowanym, pozbawionym jakiegokolwiek pożytku dniem. Jak po wielkiej imprezie, tylko wszyscy zapomnieli o tym na czyją część to święto powstało.

Ehhh, jakie to było puste. Każdego dnia ludzie pokazują że nie warto za nich umierać i zarazem każdego dnia dodają uznania do tego czynu, bo mimo to On za nas zginął. Jaki cholerny bezsens bije od tych świąt :(

Sorry, Lurki i Lukrecję. Tak mi się zebrało na wyżalenie. Lewą nogą dzisiaj wstałem.

Jak ktoś nie wierzy, to ok. Bez przymusu, zawsze możesz olać i scrollować dalej. Ale nawet jeśli nie wierzysz, to się zastanawiam, czy Ciebie też nie uderzył bezsens tego wszystkiego, jeżeli w centrum nie ma żadnej wyższej idei? Niczego co by usprawiedliwiło ten bezproduktywny, dzień.

No to tyle ode mnie. Poświęćcie chwilkę i pomyślcie nad tym jeśli zechcecie.

#swieta #feelsy #ludzie #wiara #przemyslenia

Data: 16.04.2019 17:27

Autor: m__d

Z relatywizmem kulturowym jest o tyle zabawnie, że działa on tylko w obecnym punkcie czasu, tzn. jego zwolennicy uważają wszystkie kultury obecnie istniejące za równe sobie. Według nich nie ma kultury lepszej ani gorszej, są po prostu różne kultury. Bez wartościowania. Problem pojawia się kiedy taki zwolennik relatywizmu zaczyna mówić o swojej kulturze. Zwykle wtedy jest wobec niej bardzo krytyczny. Bezlitośnie wytyka jej słabości, zagrożenia i negatywne konsekwencje. Jeszcze śmieszniej jest, że taki relatywista chętnie krytykuje kultury zeszłych epok. Z lubością opowiada o tym, jakie to obyczaje w kraju X w wieku Y były złe, jak bardzo ludzie wtedy byli zacofani, jak niewiele rozumieli i byli zamknięci i zmanipulowani przez jakąś instytucję, np. religię. Kłóci się to oczywiście z podstawowymi zasadami relatywizmu. Każdy z nas zna takich, co nigdy nie hierarchizują kultur i panujących w tych systemach wartości. Jak jest wyspa Bobo na Oceanie Spokojnym i tubylcy jedzą tam zmarłych członków swojego plemienia, to nie możemy tego krytykować, bo ich kultura nie jest gorsza od kultury europejskiej, w której taki relatywista się wychował, w której czytał J.J. Rousseau, w której zachwycał się pięknem miast i w której żyje sobie w poczuciu bezpieczeństwa.

#przemyslenia #gownowpis

Data: 13.04.2019 14:36

Autor: raptor

Jakiś czas temu pisałem tu o swoich przebojach z pracodawcą, a raczej o moim podejściu do kariery zawodowej i ogólnie do życia.

Odwiedziłem go ostatnio w celu złożenia wypowiedzenia. Na podstawie przebiegu wizyty stwierdzam, że muszę popracować nad asertywnością. Zamiast wypowiedzenia mam podwyżkę.

Nie bójcie się lurki zaryzykować, postawić na swoim, ani nie wierzcie w bzdury typu "pokorne ciele dwie matki ssie".

Jutro znowu jadę na szkolenie, mam nadzieję że tym razem dojadę.

#gownowpis #przemyslenia

Data: 11.04.2019 20:19

Autor: m__d

Mam w znajomych na fb nauczycielkę od polskiego, która uczyła mnie w gimbazie. Nie zamierzam oceniać, czy jest dobrym czy złym nauczycielem, czy uczy z powołania czy z konieczności. Po prostu od początku strajku nauczycieli codziennie spamuje tablicę obrazkami z stron nauczycielskich. xD Nauczyciele są trochę jak tirowcy i w zasadzie każda inna grupa zawodowa (oprócz kasjerów – nigdy nie widziałem grupki kasjerów…) – mają stronki na których postują multum treści, które wytwarzają poczucie wyjątkowości ich grupy zawodowej. Najbardziej rakotwórcze są stronki tirowców i programistów. Ci pierwsi twierdzą, że bez nich świat by się zawalił, a ci drudzy próbują sobie i innym udowodnić, że kariera programisty jest tą jedyną słuszną. xD

#przemyslenia #strajnauczycieli

Data: 10.04.2019 18:29

Autor: Bartek

W sumie jak o tym pomyśleć że ludzkość jest aktualnie na takim etapie że jedni robią zdjęcia czarnych dziur, a na kontynencie obok srają do wiadra i budują z tego szałasy, to ten fakt jest dla mnie bardziej zadziwiający niż samo zdjęcie owej dziury.

#przemyslenia

Data: 09.04.2019 22:01

Autor: JurnyJudasz

Hej, Hej, a raczej Dobry wieczór, a może dobry dzień?

Nie za bardzo wiem kiedy będziesz to czytać drogi Lurku albo Ty droga Lurkerko, w każdym razie w nawiązaniu do moich poprzednich wpisów.

Dostałem pracę, załatwiłem Sobie pierwszą umowę (Jeeej) praca w call center, może to szczyt marzeń moich nie jest, ale przynajmniej nie wciskam garnków, talerzy, pościeli ani innych syfów a terminale za friko, więc, jakoś to będzie,ważne że jest praca, ważne,że jest start jakiś, pierwszą umowę sobie załatwiłem już więc z górki, ale noo różowo nie jest, wciąż czuję widmo ścięcia nad głową. Staram się jak mogę, taka mała prośba, jakbyście znali jakieś sklepiki, kwiaciarnie, salony fryzjerskie, jakąkolwiek sprzedaż detaliczną która nie posiada terminalka, a w sumie chciałaby i dalibyście mi znać i namiar na te osóbki, byłbym wdzięczny. W każdym razie, gardło trochę boli od gadania,ale tak naprawdę to połowę dnia spędza się na słuchaniu odgłosów dzwonienia, telefony albo zajęte albo nie odbierają.

Mam o wiele wiele wiele więcej energii, trochę lepsze jest z tą świadomością gdy ma się w sumie tą pracę niż Jej brak.

Dziękuję wszystkim za czytanie kiedyś mnie i każde słówko wsparcia, bardzo mi to pomogło,

Życzę wam Dobrych snów/ Dobrego Dnia/Dobrej Nocy.

Pozdrawiam,

Judaszek

#przemyslenia#hydepark

Data: 09.04.2019 19:17

Autor: raptor

Lurki, dzieje się ze mną coś dziwnego co jestem wstanie jedynie zauważyć. Obiektywnie patrząc powinienem się martwić o siebie ale mam całkiem wyjebane w to. Coś w stylu wyznawania "filozofii xD" #pdk

Od dzieciaka byłem wzorem sluzbisty, zawsze odpowiedzialny, sumienny, przestrzegałem każdego regulaminu itp.

Co roku świadectwa z paskiem, laureat wielu olimpiad wiedzy, dwa kierunki studiów i takie tam.

A teraz czuję się jak bohater filmów typu "podziemny krąg".

W pracy dostałem ostatnio awans, w związku z awansem zostałem wysłany w delegacje na kilku dniowe szkolenie na drugi koniec Polski. Na które nie dotarłem i sam nie wiem dlaczego.

W pociągu wzięło mnie na filozoficzne rozważania o dekadenckim nastroju.

Gdzieś w połowie drogi poznałem pewna pasażerkę z którą zacząłem śmieszkować i pierwszy raz w życiu postąpiłem nieodpowiedzialnie. Po prostu olałem wszystko i wysiadłem na jej stacji udając się do niej. Sam nie wiem dlaczego tak postąpiłem, na brak seksu nie narzekam. Dziś wróciłem do domu, olałem szkolenie i pracodawcę. Jej nr skasowałem za raz po pożegnaniu. Myślę aby jutro odwiedzić szefa w celu wypowiedzenia umowy o pracę.

Nie muszę u niego pracować, zjawisko dywersyfikacji dochodów jest mi dobrze znane, mam jakieś oszczędności. Może przerwa w karierze zawodowej dobrze mi zrobi.

Nie wiem tylko czemu tak postępuję, co mną kieruje. Nie poznaje samego siebie.

To do mnie ani trochę nie podobne. Zawsze byłem taki przewidywalny, zawsze można było na mnie polegać.

Nie wiem też po co w sumie wam to piszę. Może po to aby za jakiś czas wrócić do tego wpisu i wyciągnąć wnioski których dziś nie umiem dostrzec.

#psychologia #przemyslenia #gownowpis

Data: 07.04.2019 23:23

Autor: Wilec

W sumie to mam takie przemyślenia z dupy. Tak jakby spojrzeć na to z innej strony, to żyjemy właśnie w idealnym momencie. Kilkadziesiąt lat temu odbywały się pierwsze załogowe loty, stanęliśmy na księżycu, a dzisiaj załogowy lot na Marsa to nie jest już tylko sfera marzeń, a niezbyt odległa przyszłość.

Mając dzisiaj 20 lat mogę zakładać, że jest 60-70 lat życia przede mną, może więcej biorąc pod uwagę postęp medycyny. W tym czasie zapewne uda nam się założyć kolonię na Marsie, kto wie może nawet na tyle dobrze prosperującą, że część ludzi (Ziemian?) się tam przeniesie? Loty na księżyc mogą stać się trochę droższym urlopem, a komputery jakie dziś znamy będą wielkości telefonu. W tym czasie może dojść do wielu przełomowych odkryć, choć być może takie osoby jak Einstein czy Da Vinci nigdy się nie urodzą, to jednak wykorzystanie komputerów i współpracy dziesiątek ośrodków odkrycia będą coraz szybsze.

Czyż to nie jest właśnie jeden z najważniejszych momentów w historii ludzkości? To nasze i te następujące po nas pokolenia będą stawiać pierwsze kroki na innych planetach, planować odległe loty, być może nawiążemy kontakt z inną cywilizacją. To są przełomowe lata, trochę jak era wielkich odkryć nowych kontynentów, tylko na większą skalę. (。◕‿‿◕。)

#astronomia #kosmos #przemyslenia #przyszlosc

Data: 07.04.2019 09:07

Autor: Kiszony

Polacy najwięcej wśród mieszkańców krajów Unii Europejskiej wydają na leki. To paradoks – Polacy wydają coraz więcej na "leki" a z roku na rok coraz więcej chorują.

https://dorzeczy.pl/kraj/68195/Otylosc-cukrzyca-choroby-zakazne-Choruje-coraz-wiecej-dzieci-Zatrwazajace-dane-NIK.html

W 2018 r. wydatki Polaków na leki i suplementy diety sięgnęły prawie 13,3 mld zł, o 7 proc. więcej niż rok wcześniej.

http://www.rynekaptek.pl/marketing-i-zarzadzanie/polacy-wiecej-wydaja-na-leki-otc-i-suplementy-to-za-sprawa-reklam,30226.html

W ciągu ostatnich 18 lat liczba reklam w kategorii produkty zdrowotne i leki wzrosła blisko 20 razy, podczas gdy ogólna liczba reklam wzrosła zaledwie trzykrotnie.

http://wyborcza.biz/biznes/1,147743,19979014,krrit-gigantyczna-liczba-reklam-lekow-i-suplementow.html?disableRedirects=true

Koncerny na reklamę wydały w 1996r–25 mln, w 2000r ponad 120 mln zł (a obecnie trzecia (trzecia!) na liście, firma Natur Produkt Zdrovit zwiększyła budżet marketingowy aż o 51 proc. wydając na reklamę nieco ponad 611 mln zł, co dało jej trzecie miejsce wśród reklamodawców)

Już między 1992 a 2002r Polak został zmuszony do 17-krotnego zwiększenia wydatków na lekarstwa. Liczba reklam w TV z niecałych 8 tys w 1997 wzrosła do prawie 200 tys w 2015-od początku 2000r wzrosła aż 20-krotnie….Lol

https://superbiz.se.pl/wiadomosci/polacy-mniej-wydaja-na-jedzenie-a-coraz-wiecej-na-leki-i-remonty-aa-hzew-DHVk-Uyp1.html

http://wyborcza.pl/1,76842,17513743,My__Polacy__lekomani__Rekordowe_wydatki_na_leki__grozne.html

#zdrowie #przemyslenia

Data: 06.04.2019 07:17

Autor: solo1979

Myslale, ze kac moralny to ten najgorszy, kiedy czlowiek nabiera ogłady i pokory.

Kac Schrodingera (nie mylic z kotem).

Miec kaca i nie miec kaca. Cos na styl ciasteczka Schrodingera, zjesc ciasteczko i miec ciasteczko.

Miec 40 lat, 102 kilo i 190cm. Robic co dziennie rano 3x50 pompek, trenowac w przeszlosci boks i liznac kombat 56 w wojsku.

Byc w sklepie i nie reagowac na zaczepki dwoch spitych gowniarzy ok 30.

Moralniak, ze nie wyprowadzilem ich za uszy ze sklepu.

Brak moralniaka, ze z nikogo nie zrobilem kaleki i lurkuje z czystym sumienienm.

Jednak w kazdym mezczyznie siedzi przez cale zycie dzieciak i awanturnik. Swiadczy to o niedojrzalosci.

#przemyslenia

Data: 04.04.2019 21:43

Autor: RaW

to jest jakiś kurwa dramat.

Tagi są naprawdę spoko, jednak z hashami lepiej się przeglądało główną.

Wystarczyło wrzucić polityka, konserwatyzm na czarną i ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ propaganda prawicowa znikała. Trafiały się ciekawe newsy, aktualnie 3 użytkowników skutecznie tworzy to nowe tagi. 5 tagów zablokowanych zobaczymy po tygodniu ile jeszcze ich będzie.

Ciekawostka; brak zjebów z lewej strony ale profilaktycznie pare tagów poszlo na czarną.

#przemyslenia #dajciespokoj #czystylurek #spoleczenstwo

Data: 02.04.2019 06:22

Autor: Ijon_Tichy

Motto na dziś.

"23 Z całą pilnością strzeż swego serca,

bo życie tam ma swoje źródło.

24 Przewrotności swych ust się wystrzegaj,

od fałszu bądź z daleka.

25 Oczy twe niech patrzą wprost, wzrok swój kieruj przed siebie.

26 Uważaj, gdzie stawiasz kroki,

stąpaj drogą, którą uważasz za pewną.

27 Nie zbaczaj ani na lewo ani w prawo,

odwróć swą nogę od złego." Księga przysłów, rozdział 4.

#biblia #motto #przemyslenia

Data: 01.04.2019 10:36

Autor: FiligranowyGucio

Lemingopedia Fb

Właściwie to nawet cieszę się, że Lemingopedia została wspomniana w reportażu TVN na temat "farm trolli". Korzystając z okazji, napiszę kilka słów. Otóż, otrzymywałem KILKUKROTNIE i różne propozycje kupna tego profilu(20ooo do negocjacji), za kwotę większą, niż byłbym sobie w stanie wyobrazić za tego typu działalność. I nigdy z żadnej nie skorzystałem. Risercz Superwizjer TVN z pewnością to sprawdził i doskonale wie, ale wolał pozostawić tę kwestię w sferze domysłu. Jakie to typowe dla materiałów TVN <3

No jak tam, riserczerzy TVN? Szukaliście haka? Przeglądaliście dokładnie profil. Tak? I jak poszło? No… właśnie nie poszło, więc postanowiliście zostawić widza z tym niedopowiedzeniem. Niech się przyklei. Korzystając więc z okazji – skoro już tu jesteście, riserczerzy TVN – i szukacie. Przesuńcie sobie tajmlajn Lemingopedii w dół. Znajdziecie wiele przykładów demaskowania fejkniusów. Choćby ten ostatni o hulajnodze, który spreparowaliście widzom w "Faktach TVN". Przez cały dzień żyła nim opozycja. Śmiechom nie było końca. PS. Czy posłowie to Wasi trolle? U Nitrasa hulajnoga wisi do tej pory a europosłanka Thun wesoło jeździła po brukselskiej esplanadzie Solidarności pisząc, że "tu nie aresztują".

U mnie, demaskację fejkniusa zobaczyło 329 tys. osób. Wy wprowadziliście fejknius w głowy milionów ludzi. Było sprostowanie? Przypomnijcie, ile macie za sobą sądowych wyroków w takich sprawach? Ja zero.

Szukacie przyczyn fejkniusa? Przecież moglibyście zrobić ten materiał nie wychodząc z biura! To tak ciężko zadać redakcyjnej koleżance czy koledze pytanie "dlaczego robi bezczelne fejkniusy?". TVN mógłby przecież zrobić ten reportaż z tytułem "ZROBILI MATERIAŁ O FEJKNIUSACH NIE WYCHODZĄC Z REDAKCJI [ZOBACZ JAK]" :v

W momencie gdy Bertold Kittel siedzi w loży komentatorów i zastanawia się nad sensem życia i tym "co kieruje tymi ludźmi" śmiałem się naprawdę głośno. Błagam. Na drugi raz, mniej aktorstwa. Niech Bertold nie składa się do odpowiedzi jak Małysz do skoku, bo wygląda to nieludzko sztucznie. Zwłaszcza, gdy robi to "dziennikarz" TVN. PS. Bertold, znaleźliście te "leśne" taśmy?

Fejknewsy to rak, który trawi dziennikarstwo – na co wielokrotnie zwracałem uwagę – ale… no na litość boską, przecież to Wy, drogie, wielkie media, pokazaliście tym mniejszym cwaniakom, że fejka i nadstawianie politykom – można spieniężyć. Przecież to Wy – podobnie jak kiedyś bracia Klęczący i te sterty "wyklętych" dziennikatytutek z TVP – wołacie o reklamy z państwowych spółek i ministerstw. A wiecie dlaczego? Bo w Waszej sytuacji – ekipy TVN i TVP – wygrana tej czy innej partii – to być albo nie być. A ja zawsze byłem, jestem i będę w opozycji. Nawet nie zająknęliście się o "Soku z Buraka". Dlaczego? I Wy szukacie przyczyn fejkniusów? Macie lustro w domu?

Uznałem, że tym 100 tys. osób, które obserwują ten profil, należy się słowo wyjaśnienia. Spójrzcie na tę liczbę. To właśnie "produkt" Waszej "rzetelności", drogie media. 100 tys. osób przyszło obserwować gościa klepiącego w klawiaturę w sieci, bo nie wierzy Wam już w ani jedno słowo. Ci ludzie nie mogli znieść fałszywego obrazu, jaki przedstawiacie w prasie i telewizji. Serio. Sam do takich należę. Dlatego działam w sieci. Wykopowemu łotsonowi polecam mniej TVN-u, więcej myślenia i własnego riserczu. Co raz wpadają tu ludzie, którzy przypisują mi przynależność do PiS, opozycji, Korwina itd. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że jestem tu, gdzie chciałem być.

Bardzo Was sobie cenię, Czytelnicy.

I dlatego piszę tych kilka słów.

Data: 30.03.2019 20:37

Autor: solo1979

Definicja seksizmu.

Dzisiaj, prawdziwa historia.

Badz hydraulikiem, elektrykiem a pozniej murarzem tynkarzem.

Rano wymienilem uszczelke w zlaczce w kaloryferze, cieklo. Pozniej rozowy kazal mi nowa lampe zamontowac, a na koniec zatynkowac balkon bo sie sypie. A moglem tylko obiad ugotowac i podlogi pomyc ( ͡º ͜ʖ͡º) rownouprawnienie.

Data: 30.03.2019 19:39

Autor: Macer

Czy umiejętność przyznania się do błędu jest na wymarciu? kiedy ostatnio ktoś, komu zwróciliście uwagę, przyznał się i obiecał poprawę? Kiedy ostatnio sami zdaliście sobie sprawę, że nie macie racji, i przeprosiliście? obrazek dla zwrócenia uwagi.

Data: 28.03.2019 12:44

Autor: aborygo

Uczeni alchemicy mawiają, że "gówna w złoto nie zamienisz". Historia wynalazków udowadnia nam jednak, że często ktoś coś zrobił, bo nie wiedział, że się nie da. Tak i było tym razem, kiedy piętnastomiesięczna córka zżarła tubkę brokatu, której nie zakręciła jej starsza siostra. Może nie jest to odkrycie na miarę LSD, ale w oczach się mieni identycznie, więc po co przepłacać?

Data: 28.03.2019 10:02

Autor: Kiszony

W odniesieniu do znaleziska post niżej, tych "niepokojących" sygnałów

lek. med. Aleksandra Szczepańska, dermatolog, certyfikowany lekarz medycyny estetycznej ze Szpitala Specjalistycznego mówi: „Smarujmy regularnie skórę malucha, używając kremu z filtrem minimum 50 +. Krem nakładajmy odpowiednio wcześniej. Po dwóch godzinach nałóżmy preparat ponownie. Zawsze powtarzajmy też tę czynność po kąpieli, nawet jeżeli używamy kosmetyku wodoodpornego.”…..Zero słowa o substancjach chemicznych, zagrożeniach przez tak intensywne stosowanie, ba!…zaleca jak największe filtry…..a nie wie i nie informuje że „Produkty o wysokim SPF mają większe zagrożenie dla zdrowia, ponieważ wymagają wyższych stężeń substancji chemicznych filtrujących słońce”

https://www.people4ocean.com/full-blog-posts.html

https://nowiny24.pl/przygotowania-do-opalania-z-dermatologiem/ar/5828355

To jest właśnie kolejny przykład "problemu" o którym pisałem już wcześniej, a przez wyrażenie czego byłem przez niektórych nazywany szamanem. Powtórzę…. niepokojąca ilość lekarzy nie analizuje nauki i badań na bieżąco, są jakby „wyhodowani” przez system. Będę nie skromny i napiszę – uważam że wielu kwestiach zdrowotnych wiem więcej niż wielu lekarzy z przychodni którzy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia rzeczy które przepisują czy zalecają, w rozmowie/sugestii na problem potrafi skwitować to uśmiechem i tekstem „bzdury z Internetu”….sam doświadczyłem tej ignorancji. Wielu też podziwiam, co oczywiste.

Data: 27.03.2019 12:27

Autor: FiligranowyGucio

Schabowy po lubelsku Fb

Temat na czasie, więc pomimo nałożonej na mnie infamii i ja się wypowiem, korzystając z uprzejmości innych adminów Schabowego.

Na pewno wszyscy słyszeliście, że głosami m.in. społecznych pasożytów z PO przegłosowane zostało ACTA 2. Moim zdaniem główną i największą zmianą, jaką ta ustawa wprowadza jest to, że od teraz już nie my, użytkownicy, będziemy odpowiedzialni za to co umieszczamy na portalach, a same portale. Co za tym idzie, portale będą mogły być pozywane przez „twórców” (w cudzysłowie, gdyż gardzę z zasady gardzę artystami i dziennikarzami a to o nich głównie chodzi) w przypadku gdyby w komentarzach jakiś random zostawił ich treści chronione prawami autorskimi a portal tego nie usunął.

Co jest dość ciekawe, gdyż nagle odpowiedzialność ludzi za własne wypowiedzi przechodzi na inny podmiot. Jest to jawne wypaczenie jednej z podstawowych zasad wolności, czyli wolności do ponoszenia konsekwencji własnych czynów, ale nie będziemy się tu zajmować filozoficzną częścią tej antyludzkiej ustawy, a stricte pragmatyczną.

Cóż to więc oznacza? Otóż portale będą musiały przesiewać wszystkie treści wrzucane przez użytkowników w celu wyłapania ewentualnych naruszeń „praw autorskich” (cudzysłów z tego samego powodu co powyżej) w celu uniknięcia pozwów ze strony naszych „artystów”.

Zapewne będą to robić za pomocą zautomatyzowanych algorytmów i zapewne raczej będą cenzurować szerzej niż tak naprawdę potrzeba, w celu uniknięcia ewentualnych wielomilionowych pozwów (i trudno im się dziwić).

Jednak algorytmy, choćby najdoskonalsze, mogą przeszukiwać tylko to, co znajduje się w elektronicznych bazach danych dostępnych w sieci. A to przecież nie są jedyne treści chronione prawami autorskimi, czyż nie?

Ot, powiedzmy, że wydaję sobie gazetkę osiedlową, piszę w niej artykuliki o przysłowiowym odwłoku bliżej nieokreślonej Maryny. Swoje wypociny wrzucam sobie (odpowiednio się zabezpieczywszy VPNami itp.) jako komentarz pod artykułem, dla przykładu, Gazety Wyborczej. Algorytm Agory, najlepszy jaki mogą kupić pieniądze sprawdza CAŁY INTERNET w celu sprawdzenia, czy to co napisałem jako anonimowy użytkownik z Akwitanii nie jest chronione prawami autorskimi. I wychodzi mu, że nie jest. Bo nigdy nie było publikowane w Internetium. Ale tak naprawdę jest, bo było publikowane na papierze w mojej gazetce osiedlowej. I bam, mogę pozywać. Wystarczy, że wrzucę ten swój artykuł w taki sposób na strony wszystkich wielkich wydawców i na samych hajsach z odszkodowań mogę żyć jak król. Jeżeli ja na to wpadłem w ciągu 5 min. od tego jak usłyszałem o tym artykule, to coś czuję, że wymuszanie odszkodowań za „prawa autorskie” stanie się niebawem intratnym biznesem. Liczbę użytkowników jacy widzieli mój komentarz pomnożę sobie przez cenę oryginalnego pamfletu w którym to opublikowałem i nikt mi nie udowodni, że ci ludzi, którzy to przeczytali za darmo w komentarzu na GW nie kupiliby mojej publikacji gdyby nie dostali tego za darmo.

Zapewne więc dość niedługo możemy się spodziewać całkowitej likwidacji możliwości komentowania czegokolwiek na portalach. Ryzyko będzie po prostu zbyt duże. Tak więc skończy się wytykanie błędów i manipulacji „tuzom dziennikarskim”. Od teraz to co powiedzą będzie prawdą objawioną, a dyskusja będzie niemożliwa.

Oczywiście duże korporacje się ze sobą dogadają i będą sobie wzajem płacić odpowiednie „kwoty umowne”, dzięki czemu będą mogły się wzajem cytować dowolnie. Z małymi żuczkami nikt czegoś takiego nie podpisze (to korporacje będą decydować kto może być na ich portalach a kto nie) i im dalej w las będziemy się tym wolność słowa będzie coraz bardziej ograniczana aż dotrzemy do momentu, gdy tylko duzi gracze na rynku będą gdziekolwiek cytowani i znowu uzyskają to, co mieli przed Internetium, czyli monopol na prawdę.

Większość z was pewnie nie pamięta, ale już kiedyś tak było. Kiedyś, przed Internetium, żeby się dowiedzieć co tam panie w świecie NIE BYŁO WYBORU poza oglądaniem Wiadomości, Faktów czy Wieści Polsatu. Było kilka gazet, garść tygodników i tyle. Pomyślcie, że cała wasza wiedza o dzisiejszym świecie pochodzić musi z TVN, TVP i od Agory i Axela. Bo tak kiedyś było. I, nie mam co do tego wątpliwości, o to żeby znowu tak było tu chodzi. Dla Wielkich Tego Świata jest niemożliwe do zaakceptowania, że byle żuczek może sobie pisać co chce, kiedy chce, a plebejusze mogą sobie to dowolnie czytać i mieć swoje zdanie. Plebs ma mieć zdanie takie, jakie mu się powie, że ma mieć. Wtedy jest ORDNUNG! Wolność wolnością, ale ordnung muss sein. Plebsie.

Ale żeby nie było, że tylko krytykuję, nie dając w zamian żadnej alternatywy. Już kilka razy w komentarzach zostało mi to wytknięte, więc od teraz staram się być nie tylko negatywny, ale i konstruktywny. Negatywnie konstruktywny.

Proponuję więc oto wprowadzenie zmian w prawie autorskim w taki sposób, żeby dostosować je do działania prawa o własności przemysłowej. Otóż wg. prawa o własności przemysłowej aby coś było chronione musi być w odpowiedniej formie (znak towarowy, wynalazek czy wzór użytkowy/przemysłowy) zgłoszone do odpowiedniego Urzędu z odpowiednią dokumentacją (i opłatą), zaś okres ochrony zależy od corocznych opłat (co roku coraz wyższych). Dzięki temu rozwiązujemy wszystkie problemy jakie pokazałem w powyższym poście – chronione są tylko te rzeczy, które są w bazach danych Urzędu (Patentowego czy jakiegoś nowego). Bazy, choć nie jawne, są dostępne dla oprogramowania antyplagiatowego, więc nie ma możliwości pominięcia czegokolwiek. Dodatkowo uzyskujemy, jako bonus, szybsze przechodzenie utworów do domeny publicznej – za to na czym już się nie zarabia nikt co roku nie będzie przecież płacił coraz większych kwot. Każdy utwór będzie należało od teraz, przed publikacją, zgłosić do Urzędu, zapłacić za zgłoszenie, utwór zostanie opublikowany w niejawnej bazie danych i póki będzie w opłacana ochrona będzie niejawny dla wszystkich poza algorytmami przeszukującymi. Jak ochrona wygaśnie będzie przenoszony do jawnej bazy – dodatkowo powstanie przepiękna, łatwo przeszukiwalna baza danych domeny publicznej wygasłych praw autorskich – coś, co ja sam na pewno uznałbym za jak najbardziej użyteczne.

Ale to by było uczciwe rozwiązanie nie dające pola do nadużyć, więc nie ma co na nie liczyć.

PS. Zapamiętajcie sobie nazwiska i mordy wszystkich, którzy głosowali za tym antyludzkim gniotem prawnym i jak ich przypadkowo spotkacie na ulicy nie zapomnijcie napluć pod nogi.

Data: 26.03.2019 22:08

Autor: Mimo

Niby taki zwykły mały portal, niby dużo się tu nie dzieje… Niemniej jednak polubiłem spędzać tu czas i regularnie zaglądać. Lurker robicie póki co dobra robotę, uczucie się na błędach, słuchacie ludzi i macie to co najważniejsze – klimat.

Oby tak dalej bo aż chce się tu zaglądać.

Dobranoc wszystkim 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

Data: 25.03.2019 17:03

Autor: JurnyJudasz

Hej, Dzień dobry, Dobry wieczór,

Jestem po rozmowie i wstępnym szkoleniu, na ten moment mam zacząć pracę od 1 kwietnia, więc będzie o tyle dobre, nie wiem czy to na umowę czy też na staż ;/ ale o tym nie chcę jeszcze rozmawiać,

Dziękuje jeszcze raz wszystkim za wczorajsze strzałeczki w górę i jeszcze goręcej za komentarze. Liczę,że będzie się już poprawiać, atmosfera w tej pracy jak i ludzie wydaje się w porządku, więc będzie dobrze.

ps: po wczorajszej kłótni rozmowy które wcześniej w domu były znikome przeszły w format, duch czyli traktują jakby nie istniał z próbami przejścia prze zemnie które kończą się uderzeniem z bara.

Życzę wam wszystkim dobrego i miłego poniedziałku.

Data: 24.03.2019 11:23

Autor: JurnyJudasz

Cześć a może Hej, lub Witajcie?

Nigdy za bardzo nie wiedziałem jak coś napisać, aby się przywitać, więc polecę tak po prostu.

Cześć, miło,że to czytasz Lurku lub Ty Lurkerko.

Mam 22 lata, co pewnie mogliście zobaczyć po profilu, konto chwilę mam, ale bardziej wolę przeglądać, Cicho patrzeć niż odezwać się, zabrać głos, tak jak w normalnym życiu, może to przez to że zawsze kazano mi się zamknąć, bo się nie znam? Bo jesteś młody, nie w temacie, co ja mogę wiedzieć, lub po prostu dana społeczność, grupa społeczna nie chciała mnie a już na pewno moich komentarzy.

Piszę to wszystko dlatego, że za niedługo zacznie się mój 4 miesiąc na bezrobociu, kolejna "przerwa" od pracy czy szkoły, niby coś jutro mam, ale no, jakiejś wiary w to wielkiej nie mam, i potrzebuję się wygadać, komuś kto może nawet tego nie zauważy, minie, przeminie to w tle innych treści, z wykopu nie korzystam, a po za tym tam pisanie głębszych treści nie miało sensu, bo gdy parę razy coś napisałem, odpowiedzi były Memy " zbyt długie nie czytałem" albo "tldr? xD" co sprawiało,że człowiek wolał się zamknąć po prostu w skorupie.

Uwielbiałem pracę jaką miałem, w kontakcie z klientem, ale nie w taki sposób jaki daję to nam sklepy rtv-agd, w których to według mnie trzeba nie mieć serca aby wcisnąć komuś chłam, bo mało kto zwłaszcza w mieścinie gdzie jestem, wymienia jeszcze działający sprzęt bez okazji remontowej. Praca jaką miałem w empiku była czymś satysfakcjonującym, wsparcie dla klienta, pomóc z doborem książki, po godzinach, czytanie książek, recenzji tytułów książkowych czy filmów, muzyki, gier. Aby wiedzieć co komuś doradzić, czytanie nawet głupich znaczeń prezentów, bo nigdy nie wiemy jaki klient się trafi, czy przesądny, racjonalny a może taki który chcę takiej osobie dać prezent, to sprawiało,że moja walka z moimi problemami, depresja która rozsiewała się w "duszy", stanami psychotycznymi, miała sens, napędzało mnie to do działania, poprawiania siebie, zmian w wyglądzie aby no prezencję mieć, związek też w tym cholernie pomagał, nie powiem że nie. Wciąż pomaga, ale to nie to samo jak ta głupia satysfakcja po 8 godzinach w pracy i wracanie ze świadomością,że ktoś dostanie zajebisty prezent albo doradziłem komuś coś co mu się przyda, coś co się spodoba, bo tak naprawdę, większość klientów z góry wie po co jest, ma swojego autora/wykonawce więc nie namówi się ani nie zawsze uda się pokazać. ale straciłem to gdy weszły niedziele wolne, bo małe miasto, nie przynosi takiego zarobku i tak dużo osób na sklepie potrzebnych nie jest.

Od tamtego czasu miałem jedną pracę która polubiłem, ale przez problemy jakie miałem ze zdrowie, a także "lepszą" z pozoru ofertę przyjąłem inną, może to nie była lepsza praca ale taka się wydawała, i praca biurowa jedna zmiana stałe zarobki, dobrze prosperująca firma, ale jak się okazało później, pełne kolesiostwo przełożeni którzy się nie znają, a jak ręki aż po łokieć nie wsuwa się w dupę przełożonemu nie ma co liczyć na premię czy pomoc, nawet gdy się wykonuje swoje zadania dobrze, gdy umowa się skończyła, i gorący okres, nawet nie dostałem telefonu, informującego, tylko przyszedłem do firmy, nie mogę się zalogować na kompa, czekanie na przełożonego godzinę, który nie przyszedł, wycieczka do działu kadr z informacja,że za dwie godziny skończy moje świadectwo pracy. Bez żadnego uprzedzenia ani nic.

W domu od dziecka jakiegoś wsparcia nie miałem, więc informacja o kolejnej stracie zatrudnienia, odbiła się na wyzwiska, jeszcze większym zamknięciu się w sobie, próbie jakiejkolwiek pracy podjęcia, dopiero niedawno miałem dwie rozmowy, do drugiej idę na "szkolenie" jutro, a ta pierwsza którą naprawdę chciałem, odpadłem na końcu rekrutacji, znaleźli lepszego kandydata z większym stażem wróciłem do punktu wyjścia jedynie z czarną wizją jutrzejszego i każdego kolejnego dnia i strachem.

Jeśli to wszystko przeczytałeś dziękuję Ci drogi czytelniku lub czytelniczko, to naprawdę wiele dla mnie znaczy, wybaczcie za zmarnowanie waszego czasu, bo nie ma pod koniec wielkiego wyjścia, happy-endu, czegoś pozytywnego na koniec, bo tak wygląda moje życie, spędzone w gonitwie za znajomymi których nigdy nie udało mi się utrzymać, lub mnie wykorzystywali dla swoich małych podwórkowych gierek, skubanie na "kasę", wyniszczanie psychiczne i szantaże, dziecko które śmiejąc się najwięcej także najwięcej płakało, bo mimo,że zawsze starałem się komuś poprawić dzień sobie nigdy nie potrafiłem ani nie potrafię pomóc, rodzina na informację,że mogę mieć depresje wyśmiała mnie, że wymyślam sobie,że to przez ten komputer, życie "cybernetyczne" szkoda, że nie wiedzą, że to właśnie to życie uratowało moje życie obecne, bo gdyby nie kobieta która poznałem czystym przypadkiem podczas ostatniego kroku bym już dawno nie żył, nie ukończywszy szkoły, może byłoby tysiące pytań bez odpowiedzi, albo śmiechy "kolegów" z klasy i społeczeństwa,że się zabił. Nawet wiara która od dziecka miałem sporą, nie pomaga mi, osłabła gdy umarła mi pierwsza bliska osoba z rodziny, z która nie miałem nawet możliwości pożegnania za życia, zacząłem strasznie czuć się jak ten "syn marnotrawny" z tej samej przypowieści, rodzina porównująca do Judasza, przez próby pogodzenia się po kłótni i przyjmowaniu winy na siebie, i tak teraz, w niedzielę nie potrafię się zebrać po kolejnej kłótni aby iść do kościoła, bo nie czuję się godny, bo wiem,że jakbym poszedł to miałbym wybaczone,byłbym przyjęty, ale nie zasługuję na to więc pewnie nie pójdę, a jak pójdę to nie przekroczę progu świątyni stojąc pod Nią, tak samo mam w domu, braki pewności siebie, pokazywanie jak bardzo nie zasługuję na to by ktoś był dla mnie dobry, a wszystko przez to,że mam swoje zdanie i chcę je powiedzieć i nie chcę dawać sobą pomiatać.

Jeszcze raz dziękuje za przeczytanie, życzę Ci dobrej i udanej niedzieli, smacznego następnego posiłku oraz miłości.

Data: 23.03.2019 16:35

Autor: mosiek

Młodzi nie pytają starszych o rady, starzy niechętnie ich udzielają. Większość młodych porusza się w ograniczonym zestawie myśli. Dzięki temu łatwo i prosto ich wyzyskiwać. Starzy też o nic nie pytają, tylko dyktują jak ma być, chociaż nie znają wszystkich okoliczności, więc podejmowane działania są zbędne albo powodują stratę. Ogólnie staliśmy się społecznie wrogami na tyle, że brakuje tylko otwartego strzelania do innych na ulicach.

Gdyby młody człowiek zapytał mnie jak poukładać sobie przyszłość patrząc od chwili obecnej, to odpowiedziałbym mu tak: zostaw polskość, zostaw Polskę, jedź za granicę, tam studiuj i pracuj. Nie myśl o rodzinie w tym bagnie w kraju, nie szukaj tutaj kobiety, nie rób dzieci, nie żeń się, nie tęsknij. Jak tylko jest okazja, wyjedź na zawsze i ciesz się życiem.

Ja już takiej decyzji nie mogę podjąć. Jestem po prostu za stary, żeby stanowić większą wartość tam, tu jeszcze jakąś wartość stanowię. Jest coraz ciężej i coraz gorzej. Z każdym rokiem na karku coraz ciężej znaleźć pracę jeżeli nie ma się znajomości.

Błędy które popełniłem: brak podtrzymywania nawet bezsensownych znajomości, studia techniczne zamiast zarządzania, za późne dochodzenie do właściwych wniosków z obserwacji, za późne odseparowanie się od wszechobecnego spie%%olenia, trzymanie się prawdy, uczciwości i prawa zamiast wkręcać się gdzie się da wszelkim kosztem, nawet gadania głupot i robienia z siebie idioty – to daje kasę.

Biznesu tutaj też nie warto zakładać – zaraz dojedzie cię ZUS albo US. Masz pomysł? Jedź za granicę i tam go realizuj! Zostaw ten upadający system, myśl o sobie, swojej przyszłości i perspektywach. Tutaj tylko będąc na topie jesteś w stanie cokolwiek osiągnąć – jaki to koszt wie każdy introwertyk.

Data: 21.03.2019 22:40

Autor: Janusz_Tracz

Tak sobie myślę, za około 5 lat będę kupował dom lub mieszkanie i ciągle mam dylemat co wybrać, od wielu lat. Apartament w mieście (150-200m2) lub dom z dużą działką, ale jakieś 20km od miasta. Pewnie będę celował we Wrocław. Miasto ma ogrom plusów, których nie ma gdzieś dalej. Ja muszę mieć sklepy otwarte nawet w nocy, często wybieram się na nocne przechadzki i po prostu lubię coś widzieć oprócz pola. Lepiej byłoby też ewentualnie kogoś znaleźć i założyć być może rodzinę.

Tak, wiem ile kosztuje mieszkanie w mieście. Ja nawet bym SkyTower rozważył, gdyby było coś niższego od <10 piętra, mam lęk wysokości, obecnie w ofercie mają jakieś niedobitki na 30 piętrze :)

Data: 21.03.2019 20:52

Autor: Kiszony

Przed chwilą po schodach z sąsiadem 60+ opisuje co zrobiłem ostatnio, ogony, nóżki, golonka, kapusta, że "kolagen zdrowy"….a on "to nie zdrowe, bo dużo tłuszczu i powoduje wysoki cholesterol"…a miałem go za kumatego starej daty gościa…..ja pierdole, dokąd zmierzamy?

Data: 20.03.2019 20:41

Autor: solo1979

Inspirowany jednym z wpisow Boewulfa, obejrzalem dzisiaj film Tarantino pt. Django. Film rasistowski nawolujacy do nienawisci wobec bialych. Zemsta jest tematem przewodnim ,a bialas promotor jest mentorem murzyna, ktory zacheca czarnego do mordowania nawet przy dziecku.

Planeta Malp. Film opowiadajacy o przyszlosci ziemi, gdzie bialy czlowiek jest zjawiskiem geologicznym. Na pewno wygumkowanym z historii malp.

A my jestesmy gdzies pomodzy tymi dwoma filmami.

Ps. Taka wolnosc mysli, czy za mysli mozna odpowiadac prawnie?

Dobranoc Lurki ;)

Data: 20.03.2019 20:31

Autor: zakowskijan72

Jeżeli masz na imię Sektor i posiadasz broń, to Twoja broń to "broń Sektora".

Jeśli znajdujesz się w sektorze i otrzymujesz rozkaz jego obrony, bo będzie on brzmiał "broń sektora".

Przemyślenia zainspirowane wpisem lurka @pierdyliard.

Data: 20.03.2019 20:30

Autor: Kiszony

Czemu ludzkość przy całym postępie technologicznym uwierzyła bardziej w farmakologię niż synergię z naturą?….nie mówię o oczywistych pierdolnikach.

Data: 17.03.2019 23:14

Autor: Janusz_Tracz

Mam sobie takie o, luźne przemyślenia. Z wiekiem (na ogół między 25-30), więc doszedłem do tego późno, zdajesz sobie sprawę, że świata nie zmienisz. Polityka jest zbyt skomplikowana, ludzie głosujący są zbyt głupi. Sławny też nie będziesz, nie założysz drugiego Apple, Microsoftu, Amazonu, technologia też stała się zbyt skomplikowana dla jednego człowieka, przełomu żadnego sam nie dokonasz. Światem rządzą korporacje i lobby o wielkim kapitale. Dlatego ja już leję na wszystko co się dzieje, szkoda po prostu życia na to. Lepiej sobie wyścielić gniazdko (jakiś zajebiaszczy dom na zadupiu, porządny garaż i życie spędzać dłubiąc przy klasycznych samochodach).

Dzień, w którym zarobię odpowiednie pieniądze, będzie dniem, w którym wyrzucę wszystkie komputery, smartphony, czy cokolwiek, co ma dostęp do internetu.

Data: 17.03.2019 16:04

Autor: Fajerki

Wrzucam sobie przepisy na lurker oraz na wykop.

Na lurkerze dostanę plusa, rzadko kiedy minus co jest w normie, komuś się po prostu nie podoba. Ilość wejść jest większa jak na wykopie.

Na wykopie? Znalezisko zakopują :c Wchodzą na YT i dają łapki w dół seriami bez oglądania innych filmów i zostawiają wulgarne komentarze :c Czego ja się spodziewałem po serwisie gdzie królują patostreamy? 乁(ツ)

Data: 16.03.2019 17:19

Autor: Janusz_Tracz

Nauczyciele zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego domagają się spotkania z premierem i grożą kolejnymi krokami. Jednym z nich miałoby być wstrzymanie promocji uczniów do następnych klas.

"Broniarz ostrzega: Strajk to nie wszystko. Mamy w ręku potężny oręż, jakim jest promocja uczniów"

Nie daję tagu "polityka", bo sprawa zbyt istotna dla uczniów i studentów. Dawno już opuściłem mury uczelni, ale po tych słowach krew mi się gotuje ;/

Data: 15.03.2019 14:31

Autor: Immortal_Emperor

Moderacja usunęła mój mem, bo przedstawiał kadr z filmiku zamachowca przerobiony na podobieństwo gry FPP Doom. Warto zaznaczyć że tam gdzie zakazuje się satyry kończy się wolność słowa. Internet jest zalany milionami memów i hehaszków z ataku na WTC, katastrofy smoleńskiej czy innych krwawych wydążeń. Nie widzę powodu żeby robić tu wyjątki dla ofiar muzułmańskich, i traktować ten cały incydent wybiorczo. Na koniec napiszę że gdy dochodzi do ataków muzułmańskich na "niewiernych" to u nich panuje wielka radość, całe miasta i wisie wiwatują na cześć terrorystów. Mnie osobiście nie rusza to co się stało, nie potrafię współczuć ludziom których religia ma u podstaw nienawiść i pogardę do wszystkich i wszystkiego.

Data: 15.03.2019 13:59

Autor: MrHardy

Nie czaje niektórych ludzi gdy w europie zabijani są ludzie przez islamistów,muzułmanów jeden kij. To słusznie potępiają islamistów,muzułmanów . Lecz gdy zabijani są muzułmanie to wielkie poruszenie bo to ludzie, ale należy pamiętać co ciapaki robią w europie.

Data: 15.03.2019 13:35

Autor: solo1979

Odnośnie ataku na meczety:

-Nie popieram zabijania ludzi w ogóle, nawet w meczetach.

No ale mógł chociaż wziąć ze sobą świńskie ryje i porozrzucać. ( ͡º ͜ʖ͡º)

Data: 15.03.2019 11:30

Autor: RaW

Przyglądając temu co stało się w Nowej Zelandii zastanawiam się jak trzeba być mocno owinięty ideologią fanatyzmu aby kogoś zabić. Jak trzeba mieć spaczony umysł, by napisać:

"i bardzo dobrze"

"miał rację"

"też bym strzelał"

Przeglądam komentarze w internecie i łapię się zwyczajnie za głowę.

Data: 13.03.2019 21:50

Autor: Kiszony

https://www.rp.pl/Konsumenci/301039957-NIK-Brak-nadzoru-nad-stosowaniem-dodatkow-do-zywnosci.html

https://twojezdrowie.rmf24.pl/aktualnosci/news-wiezniowie-maja-lepsze-jedzenie-niz-dzieci-chorujace-na-raka,nId,2458082

Data: 13.03.2019 20:29

Autor: Kiszony

Kawałek Foo Fighters – Pretender posty niżej "wyrył się" bardzo w moim życiu, dzień w którym usłyszałem że tylko chemioterapia i radioterapia jest w stanie dać mi nadzieje. Ten utwór był dla mnie hymnem w tamtym okresie, ten wkurw który w sobie nabrałem w myśl "nie i chuj". widząc że pytania z nabytej wiedzy są kwitowane szyderczym uśmiechem. Ok wiem że są jednostki które patrzą na to inaczej, nie do końca zdając sobie sprawę z frustracji w tej „przygodzie” i etapu konsekwencji który pozwolił dostrzec to czego nie widziałem wcześniej. Uczę się i wiem tyle że nie wiem nic, jednak serce mówi mi by iść za logiką i własnym doświadczeniem. Zapalam się na kłamstwa i manipulacje a nie na argumenty w dyskusji, no i w sumie "fuck it", bywa inaczej i nic nie poradzę, odpuszczam bo bez sensu się nad tym spalać. Kto ma, to i tak wyciągnie z tego swoją konkluzję.PEACE

Data: 13.03.2019 16:33

Autor: RickyLafleur

Od czasu do czasu wchodzę na chwilę zobaczyć co na wykopie. Pierwsze co to gorące, co drugi wpis to bait, zaplusuj a dowiesz się która postacią jesteś lub odgrzewany koltet, który pojawia się co drugi dzień. No to wszystkie wpisy, a tam co chwilę post na temat danielmagical, patostream. No może chociaż humorobrazkowy niestety to samo co kilka h, lub przeróbka mema który kiedyś był w gorących. Dla tego portalu juz nie ma ratunku. Mam nadzieję, że nasza społeczność będzie o wiele lepsza. Nie napłyną fani patusow i dalej będziemy grupą ludzi ( która wierzę że z czasem się rozrośnie) gdzie można porozmawiać z ludźmi na różne tematy. Bez chamstwa i z szacunkiem do siebie, ponieważ po drugiej stronie też siedzi człowiek, który ma uczucia ;)

Data: 13.03.2019 09:08

Autor: Kiszony

„Za Tobą nie przemawia żadna statystyka, żadne dowody naukowe, wniosłeś…. Szamanizm…Wrzucasz jakieś oczywistości typu kolagen”

@bmbcz01, Typu kolagen? a co z depresją (wpływie pewnych składników mineralnych na nią), co z kapsaicyną i jej wpływie na zdrowie, co z zakwasem buraczanym i jego naukowym potwierdzeniem wpływie na zdrowie, , co z wpływem błekitu brylantowego na zdrowie który jest w wielu krajach zakazany a my podajemy go dzieciom, co z epidemią nadużywania antybiotyków (tylko antyszczepionkowcy są zagrożeniem?), co z wpływem czynników karcynogennych z kosmetyków czy pożywienia na płód poprzez łożysko matki, co z globalnym spadkiem testosteronu u mężczyzn, co z "ciemną" stroną farmacji przepisywania niemowlakom antydepresantów, itd itd…..a pózniej widzę zestawienie z płaską ziemią i szamanizmem, pojeba który sobie coś ubzdurał.. FRUSTRACJA

Przykro się robi, tym bardziej widząc że takie komentarze plusują osoby z którymi myślisz że załapałeś kontakt, że dobitnie wytłumaczyłeś swoje podejście, przez osobiste przeżycia i pokazane dowody naukowe. Człowiek ma prawo sie zdenerwować i zareagować, jeżeli ktoś nagminnie pisze że "szamaństwo…że sieje szamańskie twierdzenia" gdy przedstawiam naukowe dowody dzieląc się swoimi przeżyciami.

Powtarzam po raz kolejny …mimo iż pomogłem wielu ludziom na przestrzeni lat to nie uważam się żadnego eksperta, a jak już to człowieka z pasją i apetytem na rozwój. „Kwalifikacje” wyniosłem z walki o życie w 2009r, wdrożonych "aspektów" i wiedzy jaką poprzez to nabyłem. Od zawsze gardziłem szarlatanami, tymi wszystkimi hienami żerującymi na ludzkiej naiwności, zawsze kierowałem (a przynajmniej starałem) się logiką i intuicją, dzięki znajomości języka ang. głownie przez serwis pudmed (badania i konkluzje tam zawarte) a który był dla mnie tym który mnie utwierdził w racji przez osobiste doświadczenia czym była np dla mnie kapsaicyna w dojściu do zdrowia etc., a co każdy będąc chory może przedyskutować ze swoim lekarzem i w korelacji zaadaptować pewne czynniki (jeżeli rozumie co to pubmed np. a nie „bzdury z Internetu”)

"jesteś tym co jesz"… to jest kwintesencja, począwszy od matek w ciąży, jedzenia, a nawet jakich kosmetyków używają i ich możliwym wpływie na płód, w rozwoju czy nabyciu np. raka w młodym wieku, czy innych patologii….kończąc na seniorach i ich "wyborach"… także w regeneracji, bo trzeba być kompletnym ignorantem żeby nie zdawać sobie sprawy że "jakościowe paliwo" to klucz jak i „patologiczne czynniki” w nabyciu choroby. CO JEST SZAMAŃSKIEGO W TAKIM PODEJŚCIU?

„Szamaman….wiedżmin!”…no spoko, prawdziwy wiedźmin gardził by tym co sie odpierdala obecnie, wystarczy spojrzeć na blok reklamowy w TV. Ja wychowałem sie wśród lasów, natury a nauczycielami była babcia i dziadek. Oboje nie żyją lecz to co we mnie zaszczepili trwa do dzisiaj. Szanuje osiągnięcia medycyny i wielu lekarzy lecz myli się ten kto uważa że każdy lekarz w lokalnej przychodni jest na tyle kompetentny żeby mu całkowicie powierzyć swoje zdrowie. Ja weryfikuje i zadaje pytania, a wielu wierzy na słowo i oburza się atakując że może być inaczej.

Ilu ludzi zdaje sobie sprawę że np. w USA na ok 10 000 tys dodatków chemicznych do żywności czy suplementów tylko 263 (6,7%) jest "nadzorowanych?" w skutkach dłuższej ekspozycji? (w EU podobnie). @bmbcz01, Zarzucasz mi szamanizm, a jesteś świadomy np takich głosów kompetentnych osób na prestiżowych konferencjach?:

cyt "Połowa wszystkich badań klinicznych stosowanych obecnie w leczeniu nigdy nie została opublikowana. Większość negatywnych odkryć jest pomijana. Ten problem jest taki sam w przypadku badań sponsorowanych przez przemysł i niezależnych akademickich, we wszystkich dziedzinach medcyny od chirurgii po onkologię"

https://www.youtube.com/watch?v=RKmxL8VYy0M

Wiesz ja bym też chciał ufać wszystkim lekarzom i instytucjom…prawda jest jednak taka że to brutalny świat bez sentymentów, rządzony przez korporacje w coraz bardziej większym stopniu, opłacanie badań, lekarzy, zatwierdzanie leków etc….wszędzie rządzi kasa i wytyczne. Nie robie gówno burzy z niczego….czym bardziej zagłębiam się w ten świat tym bardziej mam wkurw, a wielu tobie podobnych tego niestety nie rozumie bo im to się nie mieści w głowie.. I nie mowie tu z pozycji człowieka który widzi "coś" w necie" a interakcji z wieloma "instytucjami" w Polsce, a co chciałem pokazać w nadchodzących postach, jak wygląda ich „nadzór” np na pozostałości Glifosatu w rzepaku czy dopuszczenie błękitu brylantowego w produktach dla dzieci. Jak byś odrzucił to zafiksowanie przez oczywistych „anty” chcąc poznać prawdę, to zdziwiłbyś sie mocno jak to wszystko tak naprawdę wygląda.

Jestem tym już zmęczony, ciągłym tłumaczeniem swego stanowiska, nigdy nie powiedziałem że ogórki kiszone leczą raka, pewne osoby celowo to piszą by mnie ośmieszyć.

https://www.lurker.pl/p/dojc7wH4T

https://www.lurker.pl/p/nIe32bOds

Myślałem że zachowam dystans ale jednak czuje że mnie to spala. Każdy ma prawo do własnej opinii, jestem odporny na krytykę, to nie o to chodzi….ciężko dyskutować z osobami które celowo manipulują, a nawet kłamią patrząc tylko aby dojebać. @Thanos, taka mała sugestia na użytkownika @MrHardy, zdarza się że gość minusuje „z automatu” zaledwie kilka sekund po wrzuceniu gdzie nie możliwością jest nawet otworzenie znaleziska, nie mam problemu z minusami, każdy ma prawo do oceny ale uważam że tak złośliwe zachowanie trzeba tępić.

Data: 12.03.2019 18:28

Autor: Kiszony

Lurki i Lurczunie…..też czujecie że w obecnych czasach wielu jest za bardzo „czuła”? Takie mam wrażenie widząc poczynania @Kemp, @Szamanhunter, @Jiren, czy @2_M_A, …a z którymi to miałem okazje „potyczkować” się na argumenty. Sam się czasem zapalam w wojnie na słowa, nawet powiem „pierdole”…..ale na tym właśnie polega sztuka konwersacji, ok. być może czasem prostacko ale ja w innych biorę poprawkę na „formę ekspresji, złego dnia, frustracji” ludzi którzy wydają mi się logiczni w swoim przekazie. Przynajmniej z mojej pozycji, faceta który wychował się na blokowisku, gdzie „szorstki” język był na porządku dziennym: ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://www.youtube.com/watch?v=74I7Nl1mKig

Uważam że ludziom obecnie brakuje dystansu ( nie mówię o oczywistych pierdolnikach, feministki itd), zbyt wielu sobie wkręca „co powiedzą inni….czy wypada etc," to podążanie za lajkami, plusami….nie powiem, sam łechtam swoje ego czasem jeżeli widzę aprobatę innych ludzi w tym co jest dla mnie logiczne, ale to nie jest wyznacznik, nie spala i nie nakręca mnie on.

Całe życie byłem buntownikiem i wiem że dzięki temu żyje. Smutkiem mnie napawają wieści o liczbie samobójstw w Polsce (zdecydowana przewaga facetów), wielu z tych ludzi łapię się właśnie w tą pułapkę „co myślą/powiedzą” inni zamiast żyć zasadą…..”miej wyjebane a będzie ci dane”….wiadomo nie na wszystko, ale mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi.

Data: 11.03.2019 20:17

Autor: Kiszony

Jak by jebło gdzieś w oddali paraliżując kraj…..na chwilę obecną myślisz że potrafiłbyś przetrwać mieszkając w mieście lub w innym miejscu, w sensie wiedząc jak pozyskiwać żywność dla rodziny, mając do tego narzędzia, praktyke, czy jakąkolwiek wiedzę……ilu z Lurków ma chociaż swój ulubiony nóż?

Data: 10.03.2019 08:47

Autor: Kiszony

Widzieliście może kiedyś klip, z wypowiedzią tego gościa? (Ernst Zundel-"antysemita", zmarł w 2017r)

https://www.youtube.com/watch?v=UUD7rB4odxI

W 54 sekundzie gdzie odnosi się do Republiki Weimarskiej (w odniesieniu do USA co widzi teraz) aż ciarki przechodzą na jego słowa, Widząc to wszystko i coraz większy gniew wielu ludzi, mam wrażenie jak by to zmierzało w powtórkę z historii. Być może to z pogranicza fantasy ale mam wrażenie że ta sama grupa-tak naprawdę „podszywająca się” za żydów ciągnie ich w to samo bagno.

Ja sam wielu Żydów podziwiam i szanuje-mają taki sam mindset jak my o czym można się przekonać czytając np komentarze na izraelskich portalach, lecz czuje niepokój zastanawiając się czy zdają sobie z tego sprawę, Wielu zapewne nie, bo pranie mózgu jest tam od dziecka silne (wycieczki etc). Chciałbym by społeczeństwo żydowskie utemperowało tą grupę socjopatów (głównie w USA) która zobaczycie że doprowadzi do konfliktu nuklearnego na świecie, sami widzicie jak sobie ostrzą zęby na Iran.

W kontraście np Londyński Daily Express z 24.03.1933r opisał jak przywódcy żydowscy, w połączeniu z potężnymi międzynarodowymi interesami finansowymi, rozpoczęli bojkot Niemiec z wyraźnym celem sparaliżowania ich już zagrożonej gospodarki. Ciężko nie dostrzec podobieństw w obecnych czasach.

Data: 08.03.2019 16:45

Autor: TheOneEyedKing

Osobiście chyba straciłem już całą wiarę i nadzieję wobec tego kraju. Otwierasz gazetę i widzisz jak PiS oskarża PO, PO oskarża Pis, prokuratura jedzie do oskarżonego z dowodami, aby je omówić (sytuacja z Kaczyńskim). Rząd ewidentnie proponuje łapówki wybranej grupie w zamian prosi tylko o krzyżyk przy odpowiedniej pozycji na liście. Wcześniej wsadziliśmy palce między drzwi i zaprosiliśmy obce władze do naszego kraju, gdzie jedna z nich oddała kał wprost w nasze usta, a nasz rząd podziękował i nazwał to sukcesem dyplomatycznym… Znów nas "wydymano" i niemalże wciągnięto w jakiś konflikt, który jest daleko za granicami naszego kraju.

Zabawniej, kiedy zaczniemy przeglądać wiadomości w tv, prasie, internecie i widzimy tam chaos, tak jak np. w sprawie przekopu mierzei wiślanej. Gdzie jedna strona twierdzi, ze jest git, druga że dostaliśmy zakaz prac. Potem człowiek sobie uświadamia – "Chwila to KE, miała czas przyjechać do nas bo widziała "problem" na naszym terenie, gdzie mamy prawo robić co chcemy, ale kiedy Macrona i jego rząd chciano ściąć na gilotynie, to wszystko było git? Gdzie oni wtedy byli? Na księżycu i nie mieli zasięgu?". Teraz znów nasi biją się o tabliczki z literami, a nasz polski Tyrion wrzuca swoje trzy grosze o braciszku. Cyrk na kółkach.

Myślisz, że to koniec, a potem widzisz sytuacje z życia codziennego, gdzie: Pasierbica fałszuje dokumenty notarialne celem kradzieży mieszkania; urzędnik donosi na urzędnika, a obrywa kobieta, która prawidłowo zdała na prawo jazy. Jakby tego było mało to ją karzą za spory urzędnicze. Gratis wychodzi zaufanie policji, którzy ignorują i niemalże wręcz poniżają ofiarę przestępstwa, która zwróciła się do nich z prośbą o pomoc… Idealni funkcjonariusze policji. Do dziś pamiętajmy o ich sukcesie, jak PRZYPADKOWO udało im się zatrzymać (niemalże) skradzionego suva od lamborghini, który spokojnie opuścił granice Szwajcarii i spokojnie przejechał przez Polskę, aż pod granicę z Ukrainą.

W normalnym kraju, sprawa pasierbicy zapewne skończyłaby się w ciągu maksymalnie kilku dni. Dokumenty nieważne, nie ma prawa do mieszkania, więc organy ścigania z urzędnikami wjeżdżają z drzwiami do środka i zawijają paniusie, która leci do ciupy za nękanie i fałszowanie dokumentów notarialnych. W Polsce będzie natomiast wyglądać to tak: Pasierbica będzie sobie normalnie mieszkać, prawowity właściciel zostaje bez dachu nad głową. Warto nadmienić, że postępowanie będzie się toczyć z dwadzieścia lat, aż prawowity właściciel umrze, ale wtedy wyda się wyrok dla niego korzystny.

Można byłoby wywlekać miliony takich absurdów, ale po co? Chyba wystarczy jak puentą będzie: Kto żył/żyje w Polsce ten w cyrku się nie śmieje.

Data: 08.03.2019 10:32

Autor: 2_M_A

Dlaczego US nie dobiera sie do dupy gastronomii, szczegolnie na dowoz? Dostaliscie kiedykolwiek zalaczony paragon do pizzy? Ja nigdy. Jak w tym kraju ma byc dobrze, jak jeden przez drugiego tylko non stop oszukuje? Jak uczciwi przedsiebiorcy maja z takimi konkurowac? Krew mnie zalewa na ten narod chachmetow i cwaniakow. Cos mi sie wydaje, ze zaczne takie praktyki podpierdalac do Skarbowki.

Data: 08.03.2019 00:43

Autor: lisq

Z przyczyn niezależnych od operatora musiałem opuścić stanowisko pracy i udać się domu na zastrzyk.

Moja zaproponowała że zrobi mi kilka kanapek do pracy- pomyślałem spoko, czemu nie ;)

No i wychodzę z mieszkania i kieruję się do auta. Coś szeleści w przy śmietnikach. Kobieta, na oko 60-65 lat targa jakiś karnisz i grzebie w segregowanym plastiku, chyba w poszukiwaniu puszek.

Obok niej jakiś rozleciany dziecięcy wózek spacerówka pełen drobnego złomu. Idę do auta ale wzbiera we mnie to uczucie które niezaspokojnone odezwie się za jakis czas wyrzutem sumienia. Że mogłem zrobić coś cokolwiek a nie zrobiłem, wiecie :P

No i tak idę do tego auta z trzema kanapkami i wywiązuje się taka konwersacja:

lisq: dobry wieczór, może jest pani głodna? tak się składa że mam przy sobie kilka kanapek do pracy, ale chętnie się podzielę.

babka: (lekko zawstydzona) nie, dziękuję, akurat nie jestem głodna. Po prostu mam niecały 1000 zł emerytury miesięcznie na życie,a opłat 1200. Nie chcę kłopotać dzieci, bo wie pan, wszystkie za granicą, żyją swoim życiem. Nie chcę być dla nikogo ciężarem, więc tak sobie nocami zbieram ten złom, żeby nie wpaść w długi.

L: :O. (tutaj coś pierdonąłem w stylu "takie mamy czasy" bo jak rzadko nie byłem w stanie zdobyć się na nic ambitniejszego)

B: wie pan, nie wiem czy czasy czy o co chodzi, póki mąż żył to żyliśmy skromnie, teraz trzeci rok jak go nie ma, wszystko w górę, a pieniędzy tyle samo, to trzeba sobie radzić.

L: podziwiam pani niezależność, wszystkiego dobrego.

Wsiadłem do auta i dobrą chwilę zastanawiałem się nad tym wszystkim. Nie wiem czy powinięła jej się noga w życiu bo dokonała jakiegoś złego wyboru, czy może bujała się po melanżach za młodu zamiast do pracy iść.

Wiem tylko że nie wyglądała i nie brzmiała na menelicę.

Może i mogłaby się starać o jakieś zasiłki z mopsu czy co tam, nie wiem.

Co mnie uderzyło w tej sytuacji chyba najbardziej, to fakt że jesień życia nie maluje się jako odpoczynek za lata pracy, uprawiając jakiś RODOS. Chcąc żyć za swoje albo czeka Cię wyciągnięcie ręki po pomoc, albo liczenie na własną zaradność.

Póki zdrowie pozwoli…

Data: 07.03.2019 22:30

Autor: Kiszony

Temat snów jest dla mnie zagadką. Wiele z sytuacji które widziałem w snach zdarzały się w realnym życiu, i to nie takie że „wydawało mi się” tylko konkretne „projekcje”. Mam tez coś takiego że czasem jak zdarzy mi się drzemać w ciągu dnia to śniąc czuje że ktoś zaraz wejdzie do pokoju, budzę się nagle z tą świadomością…i po kilku sekundach osoba wchodzi, tak samo z telefonem, „czuje” dzwoniący telefon, budzę się, wiem że zaraz zadzwoni i po kilku sekundach telefon zaczyna dzwonić (nie tak że dzwonił i dźwięk mnie obudził) Ma ktoś z was coś podobnego, lub jakieś przemyślenia na ten temat?

Data: 07.03.2019 21:15

Autor: solo1979

Ale mnie to denerwuje.

Facet porwal w bialy dzien kobiete i dziecko. Obywatel niemiec.

Media pokazuja zdjecie dziecka jakby mialoby to pomoc. Wiadomo, ze porywacz nie bedzie paradowal z dzieckiem bo sledzi wiadomosci.

Dlaczego kur..a nigdy nie pokaza geby porywacza, ewentualnie matki w tym przypadku?

Data: 07.03.2019 11:53

Autor: Raven

  • umów się z kimś na piątek dwa tygodnie temu na pewien projekt

  • przygotuj się, poświęć kilka godzin

  • dzień wcześniej (czyli dzisiaj) usłysz, że mu się jednak nie chce i nie ma na to czasu

Mam ochotę wydłubać oczy takim ludziom.

Data: 06.03.2019 19:08

Autor: m__d

Może jestem jakimś niepoprawnym romantykiem, ale czasem zazdroszczę ludziom, którzy prowadzą proste życie w jakimś tyłku cywilizacji, daleko w głębi Syberii, na północy Kanady, w wiosce w zachodnich Chinach lub gdzieś indziej, gdzie cywilizacja wita rzadko, bądź wcale. Gdzie dostęp do informacji z świata jest utrudniony lub niemożliwy. Żyjąc na takiej samotnej wyspie wszystko, co dzieje się na świecie, przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Rewolucja gender, zmiany polityczne, akty terroru, premiera nowych Avengersów, rozdanie Oskarów – zupełnie tracą znaczenie. Jedyne co się liczy, to utrzymać się i ewentualnie swoją rodzinę. Przez brak dostępu do mediów takie życie wydaje się nam obrzydliwie nudne. Oczywiście oceniamy znając tylko to, co my mamy, czyli świat w którym mimo wielkiej różnorodności rozrywek i czasami i tak się nudzimy i mówimy sobie "nie mam co robić, pooglądam sobie jakieś gówno na yt".

Inną pozytywną rzeczą z życia na odludziu jest to, że jak to wszystko pierdolnie, to za bardzo nie wpłynie to na ich codzienność, bo kto by bombardował nukami jakieś zadupie na Kamczatce? Szkoda bomb. Taki Sasza z Syberii w dniu końca świata jak każdego innego dnia wyjdzie przed chałupę, splunie, przeciągnie się ze dwa razy, zaryczy, potem przemyje twarz wodą z beczki i urzeczywistni chociaż część wiersza Miłosza pt. "Piosenka o końcu świata".

Elo

Data: 06.03.2019 12:54

Autor: eXtermi14

Lurki napiszcie waszym zdaniem najprzyjemniejsze nie seksualne uczucie.

Ja zacznę:

Jak ciśnie dwójka tak, że już oblewają zimne poty i po kilku godzinach takich męczarniach siadasz na toaletę i możesz puścić zawory (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

Data: 05.03.2019 18:19

Autor: DzikaLesnaKuna

Witam. W momencie kiedy dodałem @miltonek na czarnolisto, miałem nadzieję, że o nim zapomnę. Tymczasem przeglądam rano mikroblog i co? Co drugi post o miltonie. Jedni go wyśmiewają inni poklepują po pleckach. Wchodzę po południu i znowu, gdzie nie spojrzę tam milton. Otwieram losowy post i o kim mowa w komentarzach? No kurwa nie zgadniecie.

Ile osób i ile hashy muszę zablokować żeby przestać o nim czytać. Przykładowe hashe? – offtopic, społeczność, medycyna, czy nawet kuźwa film.

Co to jest? „miejsce z wyjątkową społecznością, która będzie tworzyć wartościowy content” czy grupa wsparcia? Stwórzcie sobie jakąś grupę na discordzie, tam stykajcie się pindolkami i przestańcie zaśmiecać tę stronę.

Pozdrawiam.

Data: 05.03.2019 13:42

Autor: Kiszony

Sorry Lurasy za ten "natłok" lecz uważam że to wymaga zdecydowanej debaty społecznej, zweryfikowania podejścia w leczeniu bo to co odpierdzielają firmy farmaceutyczne woła o pomstę do nieba. Minusuj dalej jak leci panie "dam cie na czarnolisto" @kemp, Tak jak już pisałem, ja też chciałbym ufać jak ty wszystkim lekarzom i instytucjom. Prawda jest taka że to brutalny świat bez sentymentów, rządzony przez korporacje w coraz bardziej większym stopniu, opłacanie badań, lekarzy, zatwierdzanie wątpliwych leków etc….wszędzie rządzi kasa i wytyczne. Wielu tego niestety nie rozumie bo im to się nie mieści w głowie. Jak byś odrzucił to zafiksowanie przez oczywistych „anty” chcąc poznać temat głębiej to zdziwiłbyś sie mocno jak to wszystko tak naprawdę wygląda.

Data: 04.03.2019 21:40

Autor: TheOneEyedKing

Lurkerzy, lurkerki… Zwracam się do was z prośbą o radę, bo niestety nikt nie potrafi mi doradzić. Otóż siedzę w nowej pracy bardzo krótki okres, lecz zanim ją dobrze zacząłem dostałem ofertę powrotu do starej na lepszych warunkach, niż w obecnej i poprzednio w starej.

Obecnie siedzę sobie za biurkiem, pierwsza linia ognia czyli kontakt/obsługa klienta, na głowę nie pada, 12h w pracy (potem dzień wolny), ale obowiązków jest dość sporo i co najgorsze 1,7k na rękę. Tak, mieszkam w takim zadupiu, że to luksus. Natomiast w starej pracy – "kurierka" – mam na dzień dobry 2k na rękę, plusk spora kilometrówka, praca od pn do pt. Wiadomo, że na dworze, autem, ale znam systemy, teren i jednak czas jakoś leciał mimo, że czasem sporo się wku*wiałem. Tam jednak czułem się "nieco" lepiej, choć rajem tego nie nazwę, to obecnie też niezbyt się czuje.

I teraz pytanie do was: co byście wy wybrali? Co doradzili? Bo nikt nie potrafi mi w jakikolwiek sposób doradzić. (╯︵╰,)