Data: 23.05.2019 06:39

Autor: Ijon_Tichy

Mam kilka koleżanek, które pracują jako modelki. Miałem to egoistyczne szczęście, że jedna z nich od ośmiu lat jest moją żoną i na szczęście jest inteligentna, więc swoim przykładem obaliła panujący stereotyp "piękna, ale głupia".

Kilka razy pojechałem na rewie i pokazy mody. Mam w znajomych i proponowanych znajomych kilkanaście osób z środowiska modelingu i od czasu do czasu widzę zdjęcia z sesji.

Te zdjęcia wyglądają, jak paradokument o ludziach upośledzonych. Te nienaturalne pozy, wygięte ciała i głupie niepasujące do osoby miny.

Śmiać nie się chce z nich, bo je znam i wiem, że one nazywają to "sztuką" xD serio. One uważają, że są artystkami!

Ten koleś, który trzyma aparat naprawdę ma niezły ubaw, gdy gada teksty "tak! Teraz spójrz tajemniczo w lewo, tak jak Alicja z krainy czarów!" A w głowie myśli: "głupia kur** hyhy – spójrz w prawo jak Sasza Gray, hyhy }:D "

Serio. Znam kilku fotografów i oni naprawdę tak uważają.

#przemyslenia #gownowpis #irytacja #modeling #moda #porno

Data: 21.05.2019 18:04

Autor: raptor

Jeżeli dziewczyna zaprosi cię do siebie, wylądujecie w łóżku, a ona robiąc ci dobrze w szczytowym momencie zacznie jęczeć: "Błagam, skończ na mnie! Chce mieć na sobie każdą kroplę…!", to niewątpliwie znaczy, że ma nową pościel.

#przemyslenia

Data: 17.05.2019 03:56

Autor: Pierdyliard

Jak człowiek tak poczyta o tym co się odpierdala w PL, posłucha znajomych i sprawdzi ceny podstawowych rzeczy to można dojść do wniosku że to musi jebnąć.

Rząd rozdaje gotówkę, przedsiębiorcy płaca zajebisty ZUS i podatki, inflacja idzie w górę, ceny jak na zachodzie… a zarobki, opieka medyczna, emerytury w dupie …

Ekonomista ze mnie marny, ale na mój chłopski rozum to będzie druga Grecja z tym ze do Polski nikt nie wyciągnie pomocnej dłoni, kraj będzie coraz bardziej w dupie a jedynymi którzy wyjdą na tym dobrze będą koncerny bo Polacy zostaną Chińczykami Europy. Fabryka, magazyn i wysypisko śmieci dla całej UE.

#przemyslenia #polska #chlewobsranygownem #nocna

I tym optymistycznym akcentem życzę wszystkim dobrej nocy

Data: 16.05.2019 08:50

Autor: Ijon_Tichy

"Maj, jak wiadomo, w Kościele katolickim uchodzi za miesiąc poświęcony Matce Boskiej. Z tego powodu odbywają się majowe nabożeństwa podczas których uczestnicy śpiewają Litanię Loretańską. Ale pani Elżbieta Podleśna, „psycholożka, psychoterapeutka i aktywistka” – jak piszą o niej przyjaciele i protektorzy – postanowiła uczcić Matkę Boską po swojemu. Zamiast złotej aureoli wokół głowy Madonny i Jezusa namalowała aureolę tęczową. "

Może jestem nadmiernie sceptyczny, jednak jest to jeden z powodów, dla których krytykuję w ogólności psychoterapeutów. Ta pani jest ideologicznie i politycznir zaangażowaną prowokatorką.

Proszę sobie wyobrazić, że idąc do gabinetu psychoterapeuty masz do czynienia z światopoglądem. Jakimkolwiek światopoglądem, choćby nawet takim antykościelnym.

Ten psychoterapeuta będzie pracował nad psychiką "pacjenta"….

To takie #przemyslenia #michalkiewicz #katolicyzm

Data: 16.05.2019 01:06

Autor: Moody

Wypiłem kilka drinków/piw za dużo. Wracając do domu chwiejnym krokiem naszły mnie pewne myśli. Zakładając że hipoteza symulacji jest prawdziwa dlaczego istnieją takie zwierzęta z których nie czerpiemy korzyści? Dajmy na to zebra czy żółw. Prawie zero korzyści ale zajmują centyliony centylionów bitów danych (wiem że przyrównywanie do ludzkich jednostek nie ma żadnego sensu, chodzi o to że bardzo dużo). Algorytm superinteligencji raczej próbowałby ograniczyć zbędną ilość danych zwłaszcza że w tej teorii nasz świat jest jednym z wielu. Wiele światów ze zbędnymi rzeczami = wiele zmarnowanego miejsca.

Istnienie zwierząt takich jak koń czy pies można w hipotezie symulacji łatwo wytłumaczyć – istnieją aby zapewnić człowiekowi byt. Ale co z tymi zbędnymi? Istnienie ryb na dnie rowu mariańskiego – ok, możemy się z nich uczyć jak znosić niesamowite ciśnienia czyli potencjalnie mogą się przyczynić do rozwoju nauki. Istnienie kotów – ok, polują na szczury które z kolei roznoszą choroby które dziesiątkują ludzkość.

Dostrzegam cztery potencjalne rozwiązania mojego pijackiego problemu – albo superinteligencja działa całkiem inaczej od ogólnie przyjmowanego rozumowania, tzn. dla niej bez znaczenia jest czy wytworzy milion danych rodzai istot czy jedną. Idąc dalej tym tokiem rozumowania we wszechświecie powinno być tak dużo różnych istot jak długo mogą żyć ze sobą w zgodzie.

Drugie rozwiązanie problemu jest prostsze – teoria symulacji jest błędna.

Trzecie – każda istota ma fundamentalne znaczenie dla ludzkości

Czwarte – ludzkość nie ma znaczenia a liczą się wszystkie istoty ogółem, tzn. według superinteligencji człowiek a mrówka to dokładnie to samo

Jak komuś się chciało przeczytać cały mój wysryw – wiec ze jestem pod wielkim wrażeniem, pisze go będą mocno pod wpływem i pewnie rano będę żałował moich upłynnień myśli, z reguły tak mam. Jak chcesz dodać cegiełkę do mojego myślotoku to serdecznie zapraszam, na kacu zawsze dobrze mi się czyta tego typu dywagowanie. Ave (✌ ゚ ∀ ゚)☞

PS: zdałem dzisiaj dwa przedmioty na studiach a jutro (w sumie to dziś) mam wolne tak więc mój stan upojenia jest usprawiedliwiony, a nawet wskazany!

PS2: chwała autokorekcie.

#przemyslenia troche #chwalesie

Data: 13.05.2019 14:27

Autor: Orion

Siedzę w #pracbaza i słucham dokumentu "Tylko nie mów nikomu"

Powiem tyle #japierdole

Nie czuje, że podkopuje to moją wiarę w Boga… ale na pewno bierze mnie na mdłości na myśl o instytucji (R)KK

Teraz już wiem, że jako instytucja to nie upadnie… to pierdolnie jak asteroida 65 mln lat temu.

Nie bójmy się tego słowa: BANDYCI, DEGENERACI, ZWYROLE

#przemyslenia

Data: 13.05.2019 08:24

Autor: Wolvi666

#got #seriale #przemyslenia

Miałem ochotę napisać długi post na temat rozwoju postaci i pierdole nie warto się rozwodzić… W jeden sezon zamordowano rozwój 5 rozwijanych od 7 sezonów postaci.

SG-1 i pochodne, True Detective, Breaking Bad, Jak poznałem waszą matkę czy inne seriale obejrzałem parokrotnie od deski do deski i mogę zawsze do nich wrócić. Teraz mając w głowie to co się wydarzy w 3, 4 i 5 odcinku 8 sezonu nigdy nie wrócę do początku GoT, bo wiem, że nie warto tracić czasu na ten serial, jego historię i jego bohaterów.

Data: 10.05.2019 00:20

Autor: raptor

Ech Lurki, byłem na tych słynnych #juwenalia. Po raz pierwszy od dwóch lat, gdy w latach ubiegłych nie mogłem z przyczyn zawodowych. Poznałem fajny #rozowypasek na moje pytanie co studiuje dowiedziałem się że ma dopiero 18. Mimo to bawiłem się z nią świetnie, mam do niej nr telefonu itp.

Po koncercie mojego wykonawcy postawiłem się zwijać gdyż jutro #pracbaza od rana. Wychodząc poznałem drugi #rozowypasek okazało się że tegoroczna maturzystka i też mam nr, wstępnie jesteśmy umówieni.

Obie dziewczyny pytały co ja studiuje xD

Prawda jest taka że bliżej mi do 30 niz do matury. Może wyglądam młodo a może chciały być miłe.

Jednak ja nie czuje się na tym etapie. Moi rówieśnicy siedzą już w pieluchach. A ja nie chcę z nimi rozmawiać o ząbkowaniu, o kolce dziecięcej i nocnikowaniu.

Chcę się spotykać z przyjaciółmi, spędzać miło czas z płcią przeciwną i robić to na co mam ochotę a nie na tym co muszę.

Lata lecą, uciekają przez palce a ja dalej chciałbym być nastolatkiem. Po pracy żyć beztrosko, bez obowiązków. Nie chce brać ślubu, zakładać rodziny gdyż w tym bym się tylko dusił.

Czemu tak szybko się starzejemy?

Nim się obejrzę moi rówieśnicy ci którzy się pospieszyli będą już chodzić na wywiadówki a ja ciągle wspominam jak nie lubiłem tego słowa w czasach szkolnych.

Czy to ja nie zdążyłem dojrzeć do pewnych spraw, czy może życie zmusza nas byśmy musieli zbyt szybko wydorośleć? Jest mi dobrze tak jak jest i nic chce tego zmieniać.

#przemyslenia

Data: 05.05.2019 16:16

Autor: Wolvi666

Jak patrzę na te liczby i skalę subreddita w porównaniu do wykopu i skromnego Lurka to podziwiam to. Btw… Filmik z Tywinem ma już ponad 7M odsłon nieźle jak na mema…

https://www.reddit.com/r/freefolk/comments/bipsnh/after_reading_last_nights_postepisode_discussion/

#got #wykop #lurker #przemyslenia

P.S> Nie dopierdalam się do nikogo.

Data: 05.05.2019 08:07

Autor: Ijon_Tichy

Ciąg dalszy kulturoznawczych wynurzeń. Jak zwykkle maksymalnie skrótowo, ale myślę, że strawnie.

Podstawowe siły izolujące grupę i budujące poczucie tożsamości grupowej

WSPÓLNY OBYCZAJ

Jest to nieskodyfikowane „prawo”, wpajane od dzieciństwa niuanse, konwencje działania, swoisty kodeks postępowania w rozmaitych sytuacjach społecznych i prywatnych, które sprzyjają tworzeniu odrębności kulturowej. Wspólny obyczaj stwarza zbiorową iluzję, podświadome wrażenie, że należy się do wspólnego plemienia, które jest jednolite i zwarte.

Owe zjawiska spajające ludność we wspólnotę są bardzo zróżnicowane, można jednak dostrzec podstawowe podobieństwa wzorców – niezależnie od kultury. Posłużmy się przykładem żałoby. Może przejawiać się w różny sposób, np. strój czarny wyraża żałobę w kulturze europejskiej, ale biały w niektórych kulturach wschodu, zaś niebieski w innych, iitd. Również czas żałoby jest różny w zależności od kultury, lub sposób sposób pochówku – od grzebania zmarłych pod ziemią, poprzez spalenie zwłok, aż po tzw. „lotny pogrzeb” polegający na wydaniu zwłok na pożarcie sępom.

Te powierzchowne różnice utrudniają dostrzeżenie faktu, że we wszystkich kulturach występuje wspólna wszystkim demonstracja żałoby.

Od tych szczegółów zachowania się w życiu codziennym zależy całe życie społeczne, gdyż poczucie tożsamości grupowej oraz przynależności do danej wspólnoty podtrzymuje się i umacnia poprzez odpowiednie zachowanie się ludzi w miejscach publicznych we wszelkiej interakcji międzyludzkiej.

Obyczaj zakorzeniony jest w człowieku do tego stopnia, że panuje nad nim ponad ustrojem politycznym, dlatego rewolucjoniści odrzucając zastany system kulturowy zmuszeni są do odrzucenia większości dawnych obrzędów, świąt itd. ponieważ nawet jeśli nie są bezpośrednio związane z obalonym systemem politycznym, zbyt przypominają ludności o panującym dotychczas systemie i sterują ich umysłami. Rewolucja od zawsze obalała nie tylko posągi, ale starała się zwalczyć zastany porządek społeczny, symbolikę, święta, obrządki i ustanowić w ich miejsce coś nowego. Współcześnie, w szeroko rozumianym społeczeństwie zachodnim również odbywa się swoista rewolucja – dzieje się to poprzez tzw. „teorię krytyczną”, „rewolucję kulturową” (o tym napiszę szerzej w przyszłości).

WSPÓLNY JEZYK

Język również jest zachowaniem społecznym pełniącym funkcję spajającą, komunikacyjną. Jednak równie ważną funkcją języka od zarania dziejów była antykomunikacja – tworzenie barier międzygrupowych. Język zawsze służył do rozpoznania danej jednostki jako członka określonej wspólnoty, stawiając jednocześnie zapory pragnącym zdezerterować do jakiejś innej grupy.

Język pozwala rozróżnić nie tylko wspólnotę etniczną, czy narodową, lecz pozwala na odróżnienie członków poszczególnych klas społecznych. Akcent z jakim mówią członkowie angielskiej klasy wyższej, oddziela ich od członków klasy niższej, a żargon zawodowy chemii i psychiatrii oddziela chemików od psychiatrów. Socjolekt ludzi pozbawionych wykształcenia zazwyczaj różni się od mowy ludzi, którzy ukończyli studia wyższe, itd.

WSPÓLNY BÓG, RELIGIA

-Religia zacieśnia więzy wewnątrz grupy, osłabiając przy tym więzy międzygrupowe. Funkcjonuje wg założenia, że ponad członkami grupy istnieją i działają potężne siły (w osobie bogów, herosów itd.) i należy te siły zadowolić i zjednać okazując im posłuszeństwo. Jeden, potężny i wszechmocny Bóg najskuteczniej spełnia rolę spajającą, co poświadczają sukcesy jakie odniosły wielkie religie monoteistyczne.

Należy podkreślić, że religia nie jest tworem kulturowym powstałym świadomie. Już Carl Gustaw Jung, czy Ann i Barry Ulanov wyczerpująco opisali fakt, iż tendencje do myśllenia transcendentalnego tkwią immanantnie w człowieku. Dlatego każda cywilizacja i kultura, jaka kiedykolwiek istniała na Ziemi, miała swój zorganizowany system wierzeń religijnych.

WSPÓLNY WRÓG

Podział na „MY” i „ONI”. Zagrożenie wojenne ma ogromną siłę spajającą i organizującą społeczeństwo. Wojna od zawsze przynosiła przywódcy korzyści finansowe, polityczne i budowała jego władzę i autorytet – o ile była wygrana.

[Dygresja Ijona Tichy. Dziś przejawia się to również w stosowaniu przez polityków Heglowskiej dialektyki: teza ---> <--- antyteza = synteza. Divide et impera. Zaobserwować można, że w społeczeństwie celowo wskrzeszane są podziały i antagonizmy, a emocje ludności niepotrzebnie podgrzewane przeciw sobie. Poszczególne grupy społeczne konsolidują się w obliczu sztucznie wykreowanych problemów i wrogów.

Przejawia się to nie tylko w ideologicznym podburzaniu przeciw sobie poszczególnych grup społecznych, np.: walczący o prawa gejów naprzeciw walczącym o naturalny model rodziny; walczący o uchodźców przeciw walczącym z najeźdźcami; walczący o aborcję przeciw walczącym o prawo do życia, itd. ad infinitum… Dzieje się to również poprzez podburzanie przeciw sobie całych systemów kulturowych, np. islamu przeciw cywilizacji łacińskiej, czy systemów politycznych – wolnościowcy przeciw komunistom. Celem jest osiągnięcie innego celu niż te, którymi motywowane są poszczególne, nieświadome szerszej rozgrywki grupy. Celem jest kanalizacja nastrojów przeciw wyimaginowanym problemom, przekierowywanie potencjału społecznego, odwracanie uwagi od spraw istotnych dla głównych rozgrywających, którzy pociągają za sznurki i osiąganie syntezy, której nie mają wcale na myśli rozgrzewane masy ludzkie].

=====================================================================================

Wymienione wyżej siły spajające wpływają na wielkie społeczności miejskie. Każda z tych sił ukształtowała własnych wyspecjalizowanego przywódców: np: sędziego, polityka, kapłana, męża stanu, generała. Demokracja zaś jest złudną imitacją dawnego, pierwotnego stanu, kiedy każdy członek plemienia miał coś do powiedzenia w kwestii dowodzeniu społeczeństwem.

W obrębie głównego kulturowego członu krystalizują się wyspecjalizowane podgrupy, jakby „podplemiona”: jako grupy towarzyskie, klasowe, zawodowe, akademickie, wyznaniowe, sportowe i inne. Te grupy odtwarzają poniekąd różne formy tożsamości plemiennej dla poszczególnych mieszkańców miast. Dzieje się ot niejako instynktownie, pozwala przeciwdziałać uczuciu samotności w bezosobowym tłumie.

Marzenie o wspólnej , globalnej wspólnocie jak na razie są złudne, nierealne i kończą się fiaskiem – ze względu na mnóstwo czynników różnicujących i skłonność do fragmentacji, izolacji i budowania mniejszych podgrup.

Cdn.

#socjologia #filozofia #historia #kulturoznawstwo #przemyslenia

Data: 04.05.2019 19:10

Autor: Kiszony

@MrHardy, Pie..ol się….jesteś jednym z powodów które zniechęcają "innych myślących i zadającym pytania" do bycia publicznym, ze swoimi przeżyciami i konkluzją. Dla mnie tacy jak ty się nie liczą, rzucasz tępe hasła, chcesz ośmieszyć i oczekujesz poklasku, słabe. Dobrze że mózg tej operacji @Thanos, ma to samo flow. Mimo iż "znienacka" to i tak go i innych obserwuje i się ucze bo mam pokorę…..więc zrozum że tacy jak ty się nie liczą. Reasumując….moja aktywność nie wynika z frustracji, a zajebu pracą który obecnie mam. Piszę to na wszelki wypadek, byś nie pomyślał że odcisnąłeś na mnie jakieś "piętno"…..leszczu.

#przemyslenia

Data: 01.05.2019 15:07

Autor: lilyy

Właśnie zdałam sobie sprawę, jak szybko lecą mi kolejne dni, miesiące…

Jak wszystkie problemy, które są „teraz” uciekają w zapomnienie..

Już jest 1 maja… a ja w lutym denerwowałam się nad jedną drobnostką, o której już dzisiaj wgl nie pamiętam. Jakie to wszystko jest ulotne.

I teraz czekam, aż Wujek @Thanos powie: „nie warto się martwić na zapas”.

Coś w tym jest, ale ciężko sobie to wytłumaczyć w chwili, kiedy męczy nas jakiś problem :)

#przemyslenia #mikrobloglilyy

Data: 25.04.2019 17:38

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem Fb

Po czym poznać, że cywilizacja zachodnia zdycha i jest już w stanie agonalnym?

Po tym, że Wielka Brytania nie ma już do wystawienia w wyborach lepszych kandydatów niż odpadki z polskiego Sejmu.

Takie jak Jacek Rostowski, kandydat do europarlamentu z brytyjskiej partii ,,Change UK".

Uwaga, Anglicy, promocja!

Jeśli kupicie od nas Szczerbę i dołożycie kilka milionów funtów za wypożyczenie wam Myrchy i Budki, to w imię przyjaźni między narodami…

Joannę Scheuring-Wielgus oddamy wam GRATIS!

Korzystajcie zanim się rozmyślimy! Niemcy już się ustawiają w kolejce.

#przemyslenia #fakty #polityka #heheszki

Data: 24.04.2019 20:17

Autor: Orion

Taka rozkmina: wiecie co jest za*ebiste w naszej małej społeczności? A no mamy wierzących, mamy ateistów i każdy potrafi siebie szanować mimo różnic i wyciągać to co łączy a nie dzieli (ʘ‿ʘ) oby tak było zawsze! (a nie jak u somsiada) #przemyslenia #lurker #rozkmina

Data: 23.04.2019 16:04

Autor: raptor

Podróży Raptora ciąg dalszy…

Jadę pociągiem, czeka mnie dłuższa podróż która zapowiada się ciekawie.

W moim przedziale jada dwa wieloryby z gatunku płetwal błękitny.

Mimo słuchawek na uszach jestem zmuszony słuchać ich pi*.

Jeden z wielorybów narzeka na tłok w pociągu, miała zamiar jechać BlaBlaCar ale jej Michał by jej nie pozwolił jechać z obcym facetem gdyż jest o nią zazdrosny. Spoko nie wnikam, nie moja sprawa, nie zastanawiam się nad tym. Wiele bym dał aby ich nie słuchać.

Następnie na niego najeżdża jaki to on zły i nie dobry. Chętnie by się z nim rozwiodła, bez ogródek mówi głośno tak że wszyscy słyszą to że nawet "się nie bzykają". Drugi wieloryb zdziwiony gdyż była przekonana że przecież go kochasz. Na co ten pierwszy wieloryb że kocha ale jego pieniądze. Samochody, wycieczki, zakupy itp. ale gdyby nie miał kasy to by dawno wzięła z nim rozwód.

Poczułem zażenowanie wymieszane z litością. Oczyma wyobraźni widzę Michała jako zaradnego życiowo gościa, który albo ma fetysz grubych bab albo któremu po ślubie żona się poważnie roztyła ale on ja akceptuje taka jaka jest. Ta nim gardzi, widzi w nim tylko jego pieniądze i ksieżniczkuje. Zastanawia mnie co sama ma do zaoferowania, jaki mężczyzna by się nią zainteresował i związał z rozwódką o wadze około 100 kg w dodatku z takim charakterem. Zapewne Michał jest niczego nie świadomy, może oszukuje sam siebie i udaje że pewnych spraw nie widzi, a może sam prowadzi podwójne życie tylko po co mu w takim razie utrzymywać wieloryba. Lurki znajcie swoją wartość, nie stosujcie pół środków i przy byle przebłyskach wyciągajcie wnioski, nie bagatelizujcie tego co dostrzegacie. Mimo iż Michał to w kwestiach finansowych zaradny gość to jednak przegrał życie.

#mgtow #przegryw #przemyslenia

Data: 21.04.2019 22:27

Autor: LadacznicoOdporny

Drogie Lurki i Lukrecje,

Powiem Wam szczerze, że smutłem tego pięknego dnia. Był dla mnie cholernie pusty i smutny.

Święto które ma upamiętniać zmartwychwstanie Boga. Dzień w którym przezwyciężył to co ciążyło i odbierało znaczenie ludzkiej egzystencji. Powrót najbardziej kozackiej postaci w historii. Gościa który choć jako jedyny był niewinny wziął na siebie grzechy całej ludzkości i spłacił własną krwią.

I ten gość jest dzisiaj totalnie zapomniany. Wszyscy nażarci, najebani, ze zmarnowanym, pozbawionym jakiegokolwiek pożytku dniem. Jak po wielkiej imprezie, tylko wszyscy zapomnieli o tym na czyją część to święto powstało.

Ehhh, jakie to było puste. Każdego dnia ludzie pokazują że nie warto za nich umierać i zarazem każdego dnia dodają uznania do tego czynu, bo mimo to On za nas zginął. Jaki cholerny bezsens bije od tych świąt :(

Sorry, Lurki i Lukrecję. Tak mi się zebrało na wyżalenie. Lewą nogą dzisiaj wstałem.

Jak ktoś nie wierzy, to ok. Bez przymusu, zawsze możesz olać i scrollować dalej. Ale nawet jeśli nie wierzysz, to się zastanawiam, czy Ciebie też nie uderzył bezsens tego wszystkiego, jeżeli w centrum nie ma żadnej wyższej idei? Niczego co by usprawiedliwiło ten bezproduktywny, dzień.

No to tyle ode mnie. Poświęćcie chwilkę i pomyślcie nad tym jeśli zechcecie.

#swieta #feelsy #ludzie #wiara #przemyslenia

Data: 16.04.2019 17:27

Autor: m__d

Z relatywizmem kulturowym jest o tyle zabawnie, że działa on tylko w obecnym punkcie czasu, tzn. jego zwolennicy uważają wszystkie kultury obecnie istniejące za równe sobie. Według nich nie ma kultury lepszej ani gorszej, są po prostu różne kultury. Bez wartościowania. Problem pojawia się kiedy taki zwolennik relatywizmu zaczyna mówić o swojej kulturze. Zwykle wtedy jest wobec niej bardzo krytyczny. Bezlitośnie wytyka jej słabości, zagrożenia i negatywne konsekwencje. Jeszcze śmieszniej jest, że taki relatywista chętnie krytykuje kultury zeszłych epok. Z lubością opowiada o tym, jakie to obyczaje w kraju X w wieku Y były złe, jak bardzo ludzie wtedy byli zacofani, jak niewiele rozumieli i byli zamknięci i zmanipulowani przez jakąś instytucję, np. religię. Kłóci się to oczywiście z podstawowymi zasadami relatywizmu. Każdy z nas zna takich, co nigdy nie hierarchizują kultur i panujących w tych systemach wartości. Jak jest wyspa Bobo na Oceanie Spokojnym i tubylcy jedzą tam zmarłych członków swojego plemienia, to nie możemy tego krytykować, bo ich kultura nie jest gorsza od kultury europejskiej, w której taki relatywista się wychował, w której czytał J.J. Rousseau, w której zachwycał się pięknem miast i w której żyje sobie w poczuciu bezpieczeństwa.

#przemyslenia #gownowpis

Data: 16.04.2019 09:22

Autor: Orion

Wczoraj pojechałem do rodziców i oznajmiłem, że na piątek biorę urlop. Pierwsze pytanie mojego taty:

"-Jakiś temat do załatwienia, czy boisz się, że ich tam wszystkich zapie*dolisz i musisz odpocząć?

-eeee…

-Tak myślałem. Zmień firmę, albo idź w końcu na swoje a nie pracujesz na tych idiotów"

Nikt Cie lepiej nie zna niż własny rodzic 乁(ツ)

#przemyslenia #pracbaza i chyba też trochę #gorzkiezale

Data: 15.04.2019 20:27

Autor: Wolvi666

#przemyslenia #paryz #pozar #anno1404

Przyjdź z roboty… zrób obiad… ogarnij mieszkanie… klapnij sobie przed kompem… odpal Anno 1404… w ekranie głównego menu jest katedra Notre Dame… dzwoni ojciec " Odpal Polsat24 płonie katedra Notre Dame!"… wtf_face.png… No kurde rzeczywiście i zacznij Lurkować i oglądać pożar zajadając chrupki serowe.

Kurde dziwne uczucie.

Data: 13.04.2019 14:36

Autor: raptor

Jakiś czas temu pisałem tu o swoich przebojach z pracodawcą, a raczej o moim podejściu do kariery zawodowej i ogólnie do życia.

Odwiedziłem go ostatnio w celu złożenia wypowiedzenia. Na podstawie przebiegu wizyty stwierdzam, że muszę popracować nad asertywnością. Zamiast wypowiedzenia mam podwyżkę.

Nie bójcie się lurki zaryzykować, postawić na swoim, ani nie wierzcie w bzdury typu "pokorne ciele dwie matki ssie".

Jutro znowu jadę na szkolenie, mam nadzieję że tym razem dojadę.

#gownowpis #przemyslenia

Data: 11.04.2019 20:19

Autor: m__d

Mam w znajomych na fb nauczycielkę od polskiego, która uczyła mnie w gimbazie. Nie zamierzam oceniać, czy jest dobrym czy złym nauczycielem, czy uczy z powołania czy z konieczności. Po prostu od początku strajku nauczycieli codziennie spamuje tablicę obrazkami z stron nauczycielskich. xD Nauczyciele są trochę jak tirowcy i w zasadzie każda inna grupa zawodowa (oprócz kasjerów – nigdy nie widziałem grupki kasjerów…) – mają stronki na których postują multum treści, które wytwarzają poczucie wyjątkowości ich grupy zawodowej. Najbardziej rakotwórcze są stronki tirowców i programistów. Ci pierwsi twierdzą, że bez nich świat by się zawalił, a ci drudzy próbują sobie i innym udowodnić, że kariera programisty jest tą jedyną słuszną. xD

#przemyslenia #strajnauczycieli

Data: 10.04.2019 18:29

Autor: Bartek

W sumie jak o tym pomyśleć że ludzkość jest aktualnie na takim etapie że jedni robią zdjęcia czarnych dziur, a na kontynencie obok srają do wiadra i budują z tego szałasy, to ten fakt jest dla mnie bardziej zadziwiający niż samo zdjęcie owej dziury.

#przemyslenia

Data: 09.04.2019 22:01

Autor: JurnyJudasz

Hej, Hej, a raczej Dobry wieczór, a może dobry dzień?

Nie za bardzo wiem kiedy będziesz to czytać drogi Lurku albo Ty droga Lurkerko, w każdym razie w nawiązaniu do moich poprzednich wpisów.

Dostałem pracę, załatwiłem Sobie pierwszą umowę (Jeeej) praca w call center, może to szczyt marzeń moich nie jest, ale przynajmniej nie wciskam garnków, talerzy, pościeli ani innych syfów a terminale za friko, więc, jakoś to będzie,ważne że jest praca, ważne,że jest start jakiś, pierwszą umowę sobie załatwiłem już więc z górki, ale noo różowo nie jest, wciąż czuję widmo ścięcia nad głową. Staram się jak mogę, taka mała prośba, jakbyście znali jakieś sklepiki, kwiaciarnie, salony fryzjerskie, jakąkolwiek sprzedaż detaliczną która nie posiada terminalka, a w sumie chciałaby i dalibyście mi znać i namiar na te osóbki, byłbym wdzięczny. W każdym razie, gardło trochę boli od gadania,ale tak naprawdę to połowę dnia spędza się na słuchaniu odgłosów dzwonienia, telefony albo zajęte albo nie odbierają.

Mam o wiele wiele wiele więcej energii, trochę lepsze jest z tą świadomością gdy ma się w sumie tą pracę niż Jej brak.

Dziękuję wszystkim za czytanie kiedyś mnie i każde słówko wsparcia, bardzo mi to pomogło,

Życzę wam Dobrych snów/ Dobrego Dnia/Dobrej Nocy.

Pozdrawiam,

Judaszek

#przemyslenia#hydepark

Data: 09.04.2019 19:17

Autor: raptor

Lurki, dzieje się ze mną coś dziwnego co jestem wstanie jedynie zauważyć. Obiektywnie patrząc powinienem się martwić o siebie ale mam całkiem wyjebane w to. Coś w stylu wyznawania "filozofii xD" #pdk

Od dzieciaka byłem wzorem sluzbisty, zawsze odpowiedzialny, sumienny, przestrzegałem każdego regulaminu itp.

Co roku świadectwa z paskiem, laureat wielu olimpiad wiedzy, dwa kierunki studiów i takie tam.

A teraz czuję się jak bohater filmów typu "podziemny krąg".

W pracy dostałem ostatnio awans, w związku z awansem zostałem wysłany w delegacje na kilku dniowe szkolenie na drugi koniec Polski. Na które nie dotarłem i sam nie wiem dlaczego.

W pociągu wzięło mnie na filozoficzne rozważania o dekadenckim nastroju.

Gdzieś w połowie drogi poznałem pewna pasażerkę z którą zacząłem śmieszkować i pierwszy raz w życiu postąpiłem nieodpowiedzialnie. Po prostu olałem wszystko i wysiadłem na jej stacji udając się do niej. Sam nie wiem dlaczego tak postąpiłem, na brak seksu nie narzekam. Dziś wróciłem do domu, olałem szkolenie i pracodawcę. Jej nr skasowałem za raz po pożegnaniu. Myślę aby jutro odwiedzić szefa w celu wypowiedzenia umowy o pracę.

Nie muszę u niego pracować, zjawisko dywersyfikacji dochodów jest mi dobrze znane, mam jakieś oszczędności. Może przerwa w karierze zawodowej dobrze mi zrobi.

Nie wiem tylko czemu tak postępuję, co mną kieruje. Nie poznaje samego siebie.

To do mnie ani trochę nie podobne. Zawsze byłem taki przewidywalny, zawsze można było na mnie polegać.

Nie wiem też po co w sumie wam to piszę. Może po to aby za jakiś czas wrócić do tego wpisu i wyciągnąć wnioski których dziś nie umiem dostrzec.

#psychologia #przemyslenia #gownowpis

Data: 07.04.2019 23:23

Autor: Wilec

W sumie to mam takie przemyślenia z dupy. Tak jakby spojrzeć na to z innej strony, to żyjemy właśnie w idealnym momencie. Kilkadziesiąt lat temu odbywały się pierwsze załogowe loty, stanęliśmy na księżycu, a dzisiaj załogowy lot na Marsa to nie jest już tylko sfera marzeń, a niezbyt odległa przyszłość.

Mając dzisiaj 20 lat mogę zakładać, że jest 60-70 lat życia przede mną, może więcej biorąc pod uwagę postęp medycyny. W tym czasie zapewne uda nam się założyć kolonię na Marsie, kto wie może nawet na tyle dobrze prosperującą, że część ludzi (Ziemian?) się tam przeniesie? Loty na księżyc mogą stać się trochę droższym urlopem, a komputery jakie dziś znamy będą wielkości telefonu. W tym czasie może dojść do wielu przełomowych odkryć, choć być może takie osoby jak Einstein czy Da Vinci nigdy się nie urodzą, to jednak wykorzystanie komputerów i współpracy dziesiątek ośrodków odkrycia będą coraz szybsze.

Czyż to nie jest właśnie jeden z najważniejszych momentów w historii ludzkości? To nasze i te następujące po nas pokolenia będą stawiać pierwsze kroki na innych planetach, planować odległe loty, być może nawiążemy kontakt z inną cywilizacją. To są przełomowe lata, trochę jak era wielkich odkryć nowych kontynentów, tylko na większą skalę. (。◕‿‿◕。)

#astronomia #kosmos #przemyslenia #przyszlosc

Data: 07.04.2019 09:07

Autor: Kiszony

Polacy najwięcej wśród mieszkańców krajów Unii Europejskiej wydają na leki. To paradoks – Polacy wydają coraz więcej na "leki" a z roku na rok coraz więcej chorują.

https://dorzeczy.pl/kraj/68195/Otylosc-cukrzyca-choroby-zakazne-Choruje-coraz-wiecej-dzieci-Zatrwazajace-dane-NIK.html

W 2018 r. wydatki Polaków na leki i suplementy diety sięgnęły prawie 13,3 mld zł, o 7 proc. więcej niż rok wcześniej.

http://www.rynekaptek.pl/marketing-i-zarzadzanie/polacy-wiecej-wydaja-na-leki-otc-i-suplementy-to-za-sprawa-reklam,30226.html

W ciągu ostatnich 18 lat liczba reklam w kategorii produkty zdrowotne i leki wzrosła blisko 20 razy, podczas gdy ogólna liczba reklam wzrosła zaledwie trzykrotnie.

http://wyborcza.biz/biznes/1,147743,19979014,krrit-gigantyczna-liczba-reklam-lekow-i-suplementow.html?disableRedirects=true

Koncerny na reklamę wydały w 1996r–25 mln, w 2000r ponad 120 mln zł (a obecnie trzecia (trzecia!) na liście, firma Natur Produkt Zdrovit zwiększyła budżet marketingowy aż o 51 proc. wydając na reklamę nieco ponad 611 mln zł, co dało jej trzecie miejsce wśród reklamodawców)

Już między 1992 a 2002r Polak został zmuszony do 17-krotnego zwiększenia wydatków na lekarstwa. Liczba reklam w TV z niecałych 8 tys w 1997 wzrosła do prawie 200 tys w 2015-od początku 2000r wzrosła aż 20-krotnie….Lol

https://superbiz.se.pl/wiadomosci/polacy-mniej-wydaja-na-jedzenie-a-coraz-wiecej-na-leki-i-remonty-aa-hzew-DHVk-Uyp1.html

http://wyborcza.pl/1,76842,17513743,My__Polacy__lekomani__Rekordowe_wydatki_na_leki__grozne.html

#zdrowie #przemyslenia

Data: 06.04.2019 10:16

Autor: Alojz

Tak sobie myślę że najważniejsze w życiu , oprócz tego że człowiek jest zdrowy, jest to że wykonuje się zawód który się naprawdę lubi, a jeszcze lepiej gdy hobby i praca zawodowa idzie ze sobą w parze.

#przemyslenia

Data: 06.04.2019 07:17

Autor: solo1979

Myslale, ze kac moralny to ten najgorszy, kiedy czlowiek nabiera ogłady i pokory.

Kac Schrodingera (nie mylic z kotem).

Miec kaca i nie miec kaca. Cos na styl ciasteczka Schrodingera, zjesc ciasteczko i miec ciasteczko.

Miec 40 lat, 102 kilo i 190cm. Robic co dziennie rano 3x50 pompek, trenowac w przeszlosci boks i liznac kombat 56 w wojsku.

Byc w sklepie i nie reagowac na zaczepki dwoch spitych gowniarzy ok 30.

Moralniak, ze nie wyprowadzilem ich za uszy ze sklepu.

Brak moralniaka, ze z nikogo nie zrobilem kaleki i lurkuje z czystym sumienienm.

Jednak w kazdym mezczyznie siedzi przez cale zycie dzieciak i awanturnik. Swiadczy to o niedojrzalosci.

#przemyslenia

Data: 04.04.2019 21:43

Autor: RaW

to jest jakiś kurwa dramat.

Tagi są naprawdę spoko, jednak z hashami lepiej się przeglądało główną.

Wystarczyło wrzucić polityka, konserwatyzm na czarną i ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ propaganda prawicowa znikała. Trafiały się ciekawe newsy, aktualnie 3 użytkowników skutecznie tworzy to nowe tagi. 5 tagów zablokowanych zobaczymy po tygodniu ile jeszcze ich będzie.

Ciekawostka; brak zjebów z lewej strony ale profilaktycznie pare tagów poszlo na czarną.

#przemyslenia #dajciespokoj #czystylurek #spoleczenstwo

Data: 02.04.2019 06:22

Autor: Ijon_Tichy

Motto na dziś.

"23 Z całą pilnością strzeż swego serca,

bo życie tam ma swoje źródło.

24 Przewrotności swych ust się wystrzegaj,

od fałszu bądź z daleka.

25 Oczy twe niech patrzą wprost, wzrok swój kieruj przed siebie.

26 Uważaj, gdzie stawiasz kroki,

stąpaj drogą, którą uważasz za pewną.

27 Nie zbaczaj ani na lewo ani w prawo,

odwróć swą nogę od złego." Księga przysłów, rozdział 4.

#biblia #motto #przemyslenia

Data: 01.04.2019 10:36

Autor: FiligranowyGucio

Lemingopedia Fb

Właściwie to nawet cieszę się, że Lemingopedia została wspomniana w reportażu TVN na temat "farm trolli". Korzystając z okazji, napiszę kilka słów. Otóż, otrzymywałem KILKUKROTNIE i różne propozycje kupna tego profilu(20ooo do negocjacji), za kwotę większą, niż byłbym sobie w stanie wyobrazić za tego typu działalność. I nigdy z żadnej nie skorzystałem. Risercz Superwizjer TVN z pewnością to sprawdził i doskonale wie, ale wolał pozostawić tę kwestię w sferze domysłu. Jakie to typowe dla materiałów TVN <3

No jak tam, riserczerzy TVN? Szukaliście haka? Przeglądaliście dokładnie profil. Tak? I jak poszło? No… właśnie nie poszło, więc postanowiliście zostawić widza z tym niedopowiedzeniem. Niech się przyklei. Korzystając więc z okazji – skoro już tu jesteście, riserczerzy TVN – i szukacie. Przesuńcie sobie tajmlajn Lemingopedii w dół. Znajdziecie wiele przykładów demaskowania fejkniusów. Choćby ten ostatni o hulajnodze, który spreparowaliście widzom w "Faktach TVN". Przez cały dzień żyła nim opozycja. Śmiechom nie było końca. PS. Czy posłowie to Wasi trolle? U Nitrasa hulajnoga wisi do tej pory a europosłanka Thun wesoło jeździła po brukselskiej esplanadzie Solidarności pisząc, że "tu nie aresztują".

U mnie, demaskację fejkniusa zobaczyło 329 tys. osób. Wy wprowadziliście fejknius w głowy milionów ludzi. Było sprostowanie? Przypomnijcie, ile macie za sobą sądowych wyroków w takich sprawach? Ja zero.

Szukacie przyczyn fejkniusa? Przecież moglibyście zrobić ten materiał nie wychodząc z biura! To tak ciężko zadać redakcyjnej koleżance czy koledze pytanie "dlaczego robi bezczelne fejkniusy?". TVN mógłby przecież zrobić ten reportaż z tytułem "ZROBILI MATERIAŁ O FEJKNIUSACH NIE WYCHODZĄC Z REDAKCJI [ZOBACZ JAK]" :v

W momencie gdy Bertold Kittel siedzi w loży komentatorów i zastanawia się nad sensem życia i tym "co kieruje tymi ludźmi" śmiałem się naprawdę głośno. Błagam. Na drugi raz, mniej aktorstwa. Niech Bertold nie składa się do odpowiedzi jak Małysz do skoku, bo wygląda to nieludzko sztucznie. Zwłaszcza, gdy robi to "dziennikarz" TVN. PS. Bertold, znaleźliście te "leśne" taśmy?

Fejknewsy to rak, który trawi dziennikarstwo – na co wielokrotnie zwracałem uwagę – ale… no na litość boską, przecież to Wy, drogie, wielkie media, pokazaliście tym mniejszym cwaniakom, że fejka i nadstawianie politykom – można spieniężyć. Przecież to Wy – podobnie jak kiedyś bracia Klęczący i te sterty "wyklętych" dziennikatytutek z TVP – wołacie o reklamy z państwowych spółek i ministerstw. A wiecie dlaczego? Bo w Waszej sytuacji – ekipy TVN i TVP – wygrana tej czy innej partii – to być albo nie być. A ja zawsze byłem, jestem i będę w opozycji. Nawet nie zająknęliście się o "Soku z Buraka". Dlaczego? I Wy szukacie przyczyn fejkniusów? Macie lustro w domu?

Uznałem, że tym 100 tys. osób, które obserwują ten profil, należy się słowo wyjaśnienia. Spójrzcie na tę liczbę. To właśnie "produkt" Waszej "rzetelności", drogie media. 100 tys. osób przyszło obserwować gościa klepiącego w klawiaturę w sieci, bo nie wierzy Wam już w ani jedno słowo. Ci ludzie nie mogli znieść fałszywego obrazu, jaki przedstawiacie w prasie i telewizji. Serio. Sam do takich należę. Dlatego działam w sieci. Wykopowemu łotsonowi polecam mniej TVN-u, więcej myślenia i własnego riserczu. Co raz wpadają tu ludzie, którzy przypisują mi przynależność do PiS, opozycji, Korwina itd. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że jestem tu, gdzie chciałem być.

Bardzo Was sobie cenię, Czytelnicy.

I dlatego piszę tych kilka słów.

Data: 30.03.2019 20:37

Autor: solo1979

Definicja seksizmu.

Dzisiaj, prawdziwa historia.

Badz hydraulikiem, elektrykiem a pozniej murarzem tynkarzem.

Rano wymienilem uszczelke w zlaczce w kaloryferze, cieklo. Pozniej rozowy kazal mi nowa lampe zamontowac, a na koniec zatynkowac balkon bo sie sypie. A moglem tylko obiad ugotowac i podlogi pomyc ( ͡º ͜ʖ͡º) rownouprawnienie.

Data: 30.03.2019 19:39

Autor: Macer

Czy umiejętność przyznania się do błędu jest na wymarciu? kiedy ostatnio ktoś, komu zwróciliście uwagę, przyznał się i obiecał poprawę? Kiedy ostatnio sami zdaliście sobie sprawę, że nie macie racji, i przeprosiliście? obrazek dla zwrócenia uwagi.

Data: 28.03.2019 12:44

Autor: aborygo

Uczeni alchemicy mawiają, że "gówna w złoto nie zamienisz". Historia wynalazków udowadnia nam jednak, że często ktoś coś zrobił, bo nie wiedział, że się nie da. Tak i było tym razem, kiedy piętnastomiesięczna córka zżarła tubkę brokatu, której nie zakręciła jej starsza siostra. Może nie jest to odkrycie na miarę LSD, ale w oczach się mieni identycznie, więc po co przepłacać?

Data: 28.03.2019 10:02

Autor: Kiszony

W odniesieniu do znaleziska post niżej, tych "niepokojących" sygnałów

lek. med. Aleksandra Szczepańska, dermatolog, certyfikowany lekarz medycyny estetycznej ze Szpitala Specjalistycznego mówi: „Smarujmy regularnie skórę malucha, używając kremu z filtrem minimum 50 +. Krem nakładajmy odpowiednio wcześniej. Po dwóch godzinach nałóżmy preparat ponownie. Zawsze powtarzajmy też tę czynność po kąpieli, nawet jeżeli używamy kosmetyku wodoodpornego.”…..Zero słowa o substancjach chemicznych, zagrożeniach przez tak intensywne stosowanie, ba!…zaleca jak największe filtry…..a nie wie i nie informuje że „Produkty o wysokim SPF mają większe zagrożenie dla zdrowia, ponieważ wymagają wyższych stężeń substancji chemicznych filtrujących słońce”

https://www.people4ocean.com/full-blog-posts.html

https://nowiny24.pl/przygotowania-do-opalania-z-dermatologiem/ar/5828355

To jest właśnie kolejny przykład "problemu" o którym pisałem już wcześniej, a przez wyrażenie czego byłem przez niektórych nazywany szamanem. Powtórzę…. niepokojąca ilość lekarzy nie analizuje nauki i badań na bieżąco, są jakby „wyhodowani” przez system. Będę nie skromny i napiszę – uważam że wielu kwestiach zdrowotnych wiem więcej niż wielu lekarzy z przychodni którzy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia rzeczy które przepisują czy zalecają, w rozmowie/sugestii na problem potrafi skwitować to uśmiechem i tekstem „bzdury z Internetu”….sam doświadczyłem tej ignorancji. Wielu też podziwiam, co oczywiste.

Data: 27.03.2019 12:27

Autor: FiligranowyGucio

Schabowy po lubelsku Fb

Temat na czasie, więc pomimo nałożonej na mnie infamii i ja się wypowiem, korzystając z uprzejmości innych adminów Schabowego.

Na pewno wszyscy słyszeliście, że głosami m.in. społecznych pasożytów z PO przegłosowane zostało ACTA 2. Moim zdaniem główną i największą zmianą, jaką ta ustawa wprowadza jest to, że od teraz już nie my, użytkownicy, będziemy odpowiedzialni za to co umieszczamy na portalach, a same portale. Co za tym idzie, portale będą mogły być pozywane przez „twórców” (w cudzysłowie, gdyż gardzę z zasady gardzę artystami i dziennikarzami a to o nich głównie chodzi) w przypadku gdyby w komentarzach jakiś random zostawił ich treści chronione prawami autorskimi a portal tego nie usunął.

Co jest dość ciekawe, gdyż nagle odpowiedzialność ludzi za własne wypowiedzi przechodzi na inny podmiot. Jest to jawne wypaczenie jednej z podstawowych zasad wolności, czyli wolności do ponoszenia konsekwencji własnych czynów, ale nie będziemy się tu zajmować filozoficzną częścią tej antyludzkiej ustawy, a stricte pragmatyczną.

Cóż to więc oznacza? Otóż portale będą musiały przesiewać wszystkie treści wrzucane przez użytkowników w celu wyłapania ewentualnych naruszeń „praw autorskich” (cudzysłów z tego samego powodu co powyżej) w celu uniknięcia pozwów ze strony naszych „artystów”.

Zapewne będą to robić za pomocą zautomatyzowanych algorytmów i zapewne raczej będą cenzurować szerzej niż tak naprawdę potrzeba, w celu uniknięcia ewentualnych wielomilionowych pozwów (i trudno im się dziwić).

Jednak algorytmy, choćby najdoskonalsze, mogą przeszukiwać tylko to, co znajduje się w elektronicznych bazach danych dostępnych w sieci. A to przecież nie są jedyne treści chronione prawami autorskimi, czyż nie?

Ot, powiedzmy, że wydaję sobie gazetkę osiedlową, piszę w niej artykuliki o przysłowiowym odwłoku bliżej nieokreślonej Maryny. Swoje wypociny wrzucam sobie (odpowiednio się zabezpieczywszy VPNami itp.) jako komentarz pod artykułem, dla przykładu, Gazety Wyborczej. Algorytm Agory, najlepszy jaki mogą kupić pieniądze sprawdza CAŁY INTERNET w celu sprawdzenia, czy to co napisałem jako anonimowy użytkownik z Akwitanii nie jest chronione prawami autorskimi. I wychodzi mu, że nie jest. Bo nigdy nie było publikowane w Internetium. Ale tak naprawdę jest, bo było publikowane na papierze w mojej gazetce osiedlowej. I bam, mogę pozywać. Wystarczy, że wrzucę ten swój artykuł w taki sposób na strony wszystkich wielkich wydawców i na samych hajsach z odszkodowań mogę żyć jak król. Jeżeli ja na to wpadłem w ciągu 5 min. od tego jak usłyszałem o tym artykule, to coś czuję, że wymuszanie odszkodowań za „prawa autorskie” stanie się niebawem intratnym biznesem. Liczbę użytkowników jacy widzieli mój komentarz pomnożę sobie przez cenę oryginalnego pamfletu w którym to opublikowałem i nikt mi nie udowodni, że ci ludzi, którzy to przeczytali za darmo w komentarzu na GW nie kupiliby mojej publikacji gdyby nie dostali tego za darmo.

Zapewne więc dość niedługo możemy się spodziewać całkowitej likwidacji możliwości komentowania czegokolwiek na portalach. Ryzyko będzie po prostu zbyt duże. Tak więc skończy się wytykanie błędów i manipulacji „tuzom dziennikarskim”. Od teraz to co powiedzą będzie prawdą objawioną, a dyskusja będzie niemożliwa.

Oczywiście duże korporacje się ze sobą dogadają i będą sobie wzajem płacić odpowiednie „kwoty umowne”, dzięki czemu będą mogły się wzajem cytować dowolnie. Z małymi żuczkami nikt czegoś takiego nie podpisze (to korporacje będą decydować kto może być na ich portalach a kto nie) i im dalej w las będziemy się tym wolność słowa będzie coraz bardziej ograniczana aż dotrzemy do momentu, gdy tylko duzi gracze na rynku będą gdziekolwiek cytowani i znowu uzyskają to, co mieli przed Internetium, czyli monopol na prawdę.

Większość z was pewnie nie pamięta, ale już kiedyś tak było. Kiedyś, przed Internetium, żeby się dowiedzieć co tam panie w świecie NIE BYŁO WYBORU poza oglądaniem Wiadomości, Faktów czy Wieści Polsatu. Było kilka gazet, garść tygodników i tyle. Pomyślcie, że cała wasza wiedza o dzisiejszym świecie pochodzić musi z TVN, TVP i od Agory i Axela. Bo tak kiedyś było. I, nie mam co do tego wątpliwości, o to żeby znowu tak było tu chodzi. Dla Wielkich Tego Świata jest niemożliwe do zaakceptowania, że byle żuczek może sobie pisać co chce, kiedy chce, a plebejusze mogą sobie to dowolnie czytać i mieć swoje zdanie. Plebs ma mieć zdanie takie, jakie mu się powie, że ma mieć. Wtedy jest ORDNUNG! Wolność wolnością, ale ordnung muss sein. Plebsie.

Ale żeby nie było, że tylko krytykuję, nie dając w zamian żadnej alternatywy. Już kilka razy w komentarzach zostało mi to wytknięte, więc od teraz staram się być nie tylko negatywny, ale i konstruktywny. Negatywnie konstruktywny.

Proponuję więc oto wprowadzenie zmian w prawie autorskim w taki sposób, żeby dostosować je do działania prawa o własności przemysłowej. Otóż wg. prawa o własności przemysłowej aby coś było chronione musi być w odpowiedniej formie (znak towarowy, wynalazek czy wzór użytkowy/przemysłowy) zgłoszone do odpowiedniego Urzędu z odpowiednią dokumentacją (i opłatą), zaś okres ochrony zależy od corocznych opłat (co roku coraz wyższych). Dzięki temu rozwiązujemy wszystkie problemy jakie pokazałem w powyższym poście – chronione są tylko te rzeczy, które są w bazach danych Urzędu (Patentowego czy jakiegoś nowego). Bazy, choć nie jawne, są dostępne dla oprogramowania antyplagiatowego, więc nie ma możliwości pominięcia czegokolwiek. Dodatkowo uzyskujemy, jako bonus, szybsze przechodzenie utworów do domeny publicznej – za to na czym już się nie zarabia nikt co roku nie będzie przecież płacił coraz większych kwot. Każdy utwór będzie należało od teraz, przed publikacją, zgłosić do Urzędu, zapłacić za zgłoszenie, utwór zostanie opublikowany w niejawnej bazie danych i póki będzie w opłacana ochrona będzie niejawny dla wszystkich poza algorytmami przeszukującymi. Jak ochrona wygaśnie będzie przenoszony do jawnej bazy – dodatkowo powstanie przepiękna, łatwo przeszukiwalna baza danych domeny publicznej wygasłych praw autorskich – coś, co ja sam na pewno uznałbym za jak najbardziej użyteczne.

Ale to by było uczciwe rozwiązanie nie dające pola do nadużyć, więc nie ma co na nie liczyć.

PS. Zapamiętajcie sobie nazwiska i mordy wszystkich, którzy głosowali za tym antyludzkim gniotem prawnym i jak ich przypadkowo spotkacie na ulicy nie zapomnijcie napluć pod nogi.

Data: 26.03.2019 22:08

Autor: Mimo

Niby taki zwykły mały portal, niby dużo się tu nie dzieje… Niemniej jednak polubiłem spędzać tu czas i regularnie zaglądać. Lurker robicie póki co dobra robotę, uczucie się na błędach, słuchacie ludzi i macie to co najważniejsze – klimat.

Oby tak dalej bo aż chce się tu zaglądać.

Dobranoc wszystkim 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

Data: 25.03.2019 17:03

Autor: JurnyJudasz

Hej, Dzień dobry, Dobry wieczór,

Jestem po rozmowie i wstępnym szkoleniu, na ten moment mam zacząć pracę od 1 kwietnia, więc będzie o tyle dobre, nie wiem czy to na umowę czy też na staż ;/ ale o tym nie chcę jeszcze rozmawiać,

Dziękuje jeszcze raz wszystkim za wczorajsze strzałeczki w górę i jeszcze goręcej za komentarze. Liczę,że będzie się już poprawiać, atmosfera w tej pracy jak i ludzie wydaje się w porządku, więc będzie dobrze.

ps: po wczorajszej kłótni rozmowy które wcześniej w domu były znikome przeszły w format, duch czyli traktują jakby nie istniał z próbami przejścia prze zemnie które kończą się uderzeniem z bara.

Życzę wam wszystkim dobrego i miłego poniedziałku.

Data: 24.03.2019 12:20

Autor: lilyy

Hehhe dobra niedziela z rana ❤️

Pani z olx się odezwała, że weźmie ode mnie buty i torebkę i już 60 zł w kieszeni dla mnie (。◕‿‿◕。)

Data: 24.03.2019 11:51

Autor: Alojz

W Monachium 40 000 demonstrantów, w Berlinie 30 000 , Hamburg 6 000

W całych Niemczech ponad 100 000 osób ruszyło tyłki z przed komputerów

W Polsce nie wiem czy w sumie 1000 osób by się uzbieralo, które wczoraj demonstrowały.Jak było więcej to mnie poprawcie.

Zanim ktoś napisze że " to o tak nic nie zmieni, szkoda czasu " to myślę że to wymarzony wyborca polityków.Pojdzie raz na 4 lata na wybory,albo nie, a resztę czasu daje im wolną rękę

Data: 24.03.2019 11:23

Autor: JurnyJudasz

Cześć a może Hej, lub Witajcie?

Nigdy za bardzo nie wiedziałem jak coś napisać, aby się przywitać, więc polecę tak po prostu.

Cześć, miło,że to czytasz Lurku lub Ty Lurkerko.

Mam 22 lata, co pewnie mogliście zobaczyć po profilu, konto chwilę mam, ale bardziej wolę przeglądać, Cicho patrzeć niż odezwać się, zabrać głos, tak jak w normalnym życiu, może to przez to że zawsze kazano mi się zamknąć, bo się nie znam? Bo jesteś młody, nie w temacie, co ja mogę wiedzieć, lub po prostu dana społeczność, grupa społeczna nie chciała mnie a już na pewno moich komentarzy.

Piszę to wszystko dlatego, że za niedługo zacznie się mój 4 miesiąc na bezrobociu, kolejna "przerwa" od pracy czy szkoły, niby coś jutro mam, ale no, jakiejś wiary w to wielkiej nie mam, i potrzebuję się wygadać, komuś kto może nawet tego nie zauważy, minie, przeminie to w tle innych treści, z wykopu nie korzystam, a po za tym tam pisanie głębszych treści nie miało sensu, bo gdy parę razy coś napisałem, odpowiedzi były Memy " zbyt długie nie czytałem" albo "tldr? xD" co sprawiało,że człowiek wolał się zamknąć po prostu w skorupie.

Uwielbiałem pracę jaką miałem, w kontakcie z klientem, ale nie w taki sposób jaki daję to nam sklepy rtv-agd, w których to według mnie trzeba nie mieć serca aby wcisnąć komuś chłam, bo mało kto zwłaszcza w mieścinie gdzie jestem, wymienia jeszcze działający sprzęt bez okazji remontowej. Praca jaką miałem w empiku była czymś satysfakcjonującym, wsparcie dla klienta, pomóc z doborem książki, po godzinach, czytanie książek, recenzji tytułów książkowych czy filmów, muzyki, gier. Aby wiedzieć co komuś doradzić, czytanie nawet głupich znaczeń prezentów, bo nigdy nie wiemy jaki klient się trafi, czy przesądny, racjonalny a może taki który chcę takiej osobie dać prezent, to sprawiało,że moja walka z moimi problemami, depresja która rozsiewała się w "duszy", stanami psychotycznymi, miała sens, napędzało mnie to do działania, poprawiania siebie, zmian w wyglądzie aby no prezencję mieć, związek też w tym cholernie pomagał, nie powiem że nie. Wciąż pomaga, ale to nie to samo jak ta głupia satysfakcja po 8 godzinach w pracy i wracanie ze świadomością,że ktoś dostanie zajebisty prezent albo doradziłem komuś coś co mu się przyda, coś co się spodoba, bo tak naprawdę, większość klientów z góry wie po co jest, ma swojego autora/wykonawce więc nie namówi się ani nie zawsze uda się pokazać. ale straciłem to gdy weszły niedziele wolne, bo małe miasto, nie przynosi takiego zarobku i tak dużo osób na sklepie potrzebnych nie jest.

Od tamtego czasu miałem jedną pracę która polubiłem, ale przez problemy jakie miałem ze zdrowie, a także "lepszą" z pozoru ofertę przyjąłem inną, może to nie była lepsza praca ale taka się wydawała, i praca biurowa jedna zmiana stałe zarobki, dobrze prosperująca firma, ale jak się okazało później, pełne kolesiostwo przełożeni którzy się nie znają, a jak ręki aż po łokieć nie wsuwa się w dupę przełożonemu nie ma co liczyć na premię czy pomoc, nawet gdy się wykonuje swoje zadania dobrze, gdy umowa się skończyła, i gorący okres, nawet nie dostałem telefonu, informującego, tylko przyszedłem do firmy, nie mogę się zalogować na kompa, czekanie na przełożonego godzinę, który nie przyszedł, wycieczka do działu kadr z informacja,że za dwie godziny skończy moje świadectwo pracy. Bez żadnego uprzedzenia ani nic.

W domu od dziecka jakiegoś wsparcia nie miałem, więc informacja o kolejnej stracie zatrudnienia, odbiła się na wyzwiska, jeszcze większym zamknięciu się w sobie, próbie jakiejkolwiek pracy podjęcia, dopiero niedawno miałem dwie rozmowy, do drugiej idę na "szkolenie" jutro, a ta pierwsza którą naprawdę chciałem, odpadłem na końcu rekrutacji, znaleźli lepszego kandydata z większym stażem wróciłem do punktu wyjścia jedynie z czarną wizją jutrzejszego i każdego kolejnego dnia i strachem.

Jeśli to wszystko przeczytałeś dziękuję Ci drogi czytelniku lub czytelniczko, to naprawdę wiele dla mnie znaczy, wybaczcie za zmarnowanie waszego czasu, bo nie ma pod koniec wielkiego wyjścia, happy-endu, czegoś pozytywnego na koniec, bo tak wygląda moje życie, spędzone w gonitwie za znajomymi których nigdy nie udało mi się utrzymać, lub mnie wykorzystywali dla swoich małych podwórkowych gierek, skubanie na "kasę", wyniszczanie psychiczne i szantaże, dziecko które śmiejąc się najwięcej także najwięcej płakało, bo mimo,że zawsze starałem się komuś poprawić dzień sobie nigdy nie potrafiłem ani nie potrafię pomóc, rodzina na informację,że mogę mieć depresje wyśmiała mnie, że wymyślam sobie,że to przez ten komputer, życie "cybernetyczne" szkoda, że nie wiedzą, że to właśnie to życie uratowało moje życie obecne, bo gdyby nie kobieta która poznałem czystym przypadkiem podczas ostatniego kroku bym już dawno nie żył, nie ukończywszy szkoły, może byłoby tysiące pytań bez odpowiedzi, albo śmiechy "kolegów" z klasy i społeczeństwa,że się zabił. Nawet wiara która od dziecka miałem sporą, nie pomaga mi, osłabła gdy umarła mi pierwsza bliska osoba z rodziny, z która nie miałem nawet możliwości pożegnania za życia, zacząłem strasznie czuć się jak ten "syn marnotrawny" z tej samej przypowieści, rodzina porównująca do Judasza, przez próby pogodzenia się po kłótni i przyjmowaniu winy na siebie, i tak teraz, w niedzielę nie potrafię się zebrać po kolejnej kłótni aby iść do kościoła, bo nie czuję się godny, bo wiem,że jakbym poszedł to miałbym wybaczone,byłbym przyjęty, ale nie zasługuję na to więc pewnie nie pójdę, a jak pójdę to nie przekroczę progu świątyni stojąc pod Nią, tak samo mam w domu, braki pewności siebie, pokazywanie jak bardzo nie zasługuję na to by ktoś był dla mnie dobry, a wszystko przez to,że mam swoje zdanie i chcę je powiedzieć i nie chcę dawać sobą pomiatać.

Jeszcze raz dziękuje za przeczytanie, życzę Ci dobrej i udanej niedzieli, smacznego następnego posiłku oraz miłości.

Data: 23.03.2019 16:35

Autor: mosiek

Młodzi nie pytają starszych o rady, starzy niechętnie ich udzielają. Większość młodych porusza się w ograniczonym zestawie myśli. Dzięki temu łatwo i prosto ich wyzyskiwać. Starzy też o nic nie pytają, tylko dyktują jak ma być, chociaż nie znają wszystkich okoliczności, więc podejmowane działania są zbędne albo powodują stratę. Ogólnie staliśmy się społecznie wrogami na tyle, że brakuje tylko otwartego strzelania do innych na ulicach.

Gdyby młody człowiek zapytał mnie jak poukładać sobie przyszłość patrząc od chwili obecnej, to odpowiedziałbym mu tak: zostaw polskość, zostaw Polskę, jedź za granicę, tam studiuj i pracuj. Nie myśl o rodzinie w tym bagnie w kraju, nie szukaj tutaj kobiety, nie rób dzieci, nie żeń się, nie tęsknij. Jak tylko jest okazja, wyjedź na zawsze i ciesz się życiem.

Ja już takiej decyzji nie mogę podjąć. Jestem po prostu za stary, żeby stanowić większą wartość tam, tu jeszcze jakąś wartość stanowię. Jest coraz ciężej i coraz gorzej. Z każdym rokiem na karku coraz ciężej znaleźć pracę jeżeli nie ma się znajomości.

Błędy które popełniłem: brak podtrzymywania nawet bezsensownych znajomości, studia techniczne zamiast zarządzania, za późne dochodzenie do właściwych wniosków z obserwacji, za późne odseparowanie się od wszechobecnego spie%%olenia, trzymanie się prawdy, uczciwości i prawa zamiast wkręcać się gdzie się da wszelkim kosztem, nawet gadania głupot i robienia z siebie idioty – to daje kasę.

Biznesu tutaj też nie warto zakładać – zaraz dojedzie cię ZUS albo US. Masz pomysł? Jedź za granicę i tam go realizuj! Zostaw ten upadający system, myśl o sobie, swojej przyszłości i perspektywach. Tutaj tylko będąc na topie jesteś w stanie cokolwiek osiągnąć – jaki to koszt wie każdy introwertyk.

Data: 22.03.2019 09:41

Autor: lilyy

Mam wrażenie, że przez całe życie, muszę każdemu coś udowadniać.

•Ty nie dostaniesz się do tego liceum.

•Nie startuj do tego konkursu

•Nie nadajesz się do tego i tego

•Ty na medycyne? Chyba zart?

No kurwa ludzie… ja tez mam uczucia!!

( ͡° ʖ̯ ͡°)

Data: 21.03.2019 22:40

Autor: Janusz_Tracz

Tak sobie myślę, za około 5 lat będę kupował dom lub mieszkanie i ciągle mam dylemat co wybrać, od wielu lat. Apartament w mieście (150-200m2) lub dom z dużą działką, ale jakieś 20km od miasta. Pewnie będę celował we Wrocław. Miasto ma ogrom plusów, których nie ma gdzieś dalej. Ja muszę mieć sklepy otwarte nawet w nocy, często wybieram się na nocne przechadzki i po prostu lubię coś widzieć oprócz pola. Lepiej byłoby też ewentualnie kogoś znaleźć i założyć być może rodzinę.

Tak, wiem ile kosztuje mieszkanie w mieście. Ja nawet bym SkyTower rozważył, gdyby było coś niższego od <10 piętra, mam lęk wysokości, obecnie w ofercie mają jakieś niedobitki na 30 piętrze :)

Data: 21.03.2019 20:52

Autor: Kiszony

Przed chwilą po schodach z sąsiadem 60+ opisuje co zrobiłem ostatnio, ogony, nóżki, golonka, kapusta, że "kolagen zdrowy"….a on "to nie zdrowe, bo dużo tłuszczu i powoduje wysoki cholesterol"…a miałem go za kumatego starej daty gościa…..ja pierdole, dokąd zmierzamy?

Data: 21.03.2019 20:29

Autor: Alojz

W nowej Zelandii ludzie na znak solidarność z ofiarami zamachu noszą Hidżab.Nawet pani policjantka nosi :)

A tymczasem w Iranie ,info z przed paru dni

" Nasrin Sotoudeh , działaczkę skazano na siedem lat więzienia, jak podaje AP, za obronę osób protestujących przeciwko obowiązkowym chustom dla kobiet w Iranie. Mąż skazanej prawniczki Reza Chandan twierdzi natomiast, że otrzymała łączny wyrok 38 lat więzienia i 148 batów"

https://www.tvp.info/41699569/wiezienie-za-walke-o-prawa-czlowieka-iranka-spiskowala-przeciwko-systemowi

kobiety w krajach islamskich walczą o to by nie musiały nosić takiego nakrycia głowy.

https://m.facebook.com/StealthyFreedom

Policjantka w nowej Zelandii:

https://www.welt.de/img/bildergalerien/mobile190624535/4311353527-ci16x9-w1200/New-Zealand-Mosque-Shooting.jpg

Data: 21.03.2019 09:31

Autor: Alojz

Protest przeciw acta2 , Polska Wikipedia działa , niemiecka Wikipedia na znak protestu zamknięta na 24 godziny.

W Polsce w sobotę w 10 miastach protesty, w Niemczech w 39 miastach

Na wykopie, komunikacik przy wejściu na stronę !

Tak myślę że Polacy, jakby mogli wybrać

1.Powtrzymanie wprowadzenia nowego przepisu ACTA2.

Czy

2.Przywrocenia niedziel handlowych, by w każdą niedzielę spacerować z rodziną po hipermarket

To raczej wybrali by 2.

Data: 20.03.2019 20:41

Autor: solo1979

Inspirowany jednym z wpisow Boewulfa, obejrzalem dzisiaj film Tarantino pt. Django. Film rasistowski nawolujacy do nienawisci wobec bialych. Zemsta jest tematem przewodnim ,a bialas promotor jest mentorem murzyna, ktory zacheca czarnego do mordowania nawet przy dziecku.

Planeta Malp. Film opowiadajacy o przyszlosci ziemi, gdzie bialy czlowiek jest zjawiskiem geologicznym. Na pewno wygumkowanym z historii malp.

A my jestesmy gdzies pomodzy tymi dwoma filmami.

Ps. Taka wolnosc mysli, czy za mysli mozna odpowiadac prawnie?

Dobranoc Lurki ;)

Data: 20.03.2019 20:31

Autor: zakowskijan72

Jeżeli masz na imię Sektor i posiadasz broń, to Twoja broń to "broń Sektora".

Jeśli znajdujesz się w sektorze i otrzymujesz rozkaz jego obrony, bo będzie on brzmiał "broń sektora".

Przemyślenia zainspirowane wpisem lurka @pierdyliard.

Data: 20.03.2019 20:30

Autor: Kiszony

Czemu ludzkość przy całym postępie technologicznym uwierzyła bardziej w farmakologię niż synergię z naturą?….nie mówię o oczywistych pierdolnikach.

Data: 18.03.2019 21:04

Autor: Orion

Zmroziło mnie właśnie…

Klika miesięcy temu oglądałem auto z ogłoszenia na olx – było to bmw e65 2007 r. nie wiele brakowało a bym je wziął. Po prostu pojawia się opcja odkupienia auta od znajomego, którego byłem pewien. Dzisiaj jadąc sobie z Gdańska widziałem efekt wypadku. Zmiażdżone BMW owinięte wokół drzewa… skąd wiem że to to samo? Tablica rejestracyjna utkwiła mi w pamięci… ten kto prowadził racze nie przeżył… (╯︵╰,) Nie twierdze, że mogłem to być ja… ale skłania to do przemyśleń. Aż mi się ciężko o tym pisze.

Lurki uważajcie na siebie i innych kiedy prowadzicie auta, motocykle, rowery itd…

Data: 17.03.2019 23:14

Autor: Janusz_Tracz

Mam sobie takie o, luźne przemyślenia. Z wiekiem (na ogół między 25-30), więc doszedłem do tego późno, zdajesz sobie sprawę, że świata nie zmienisz. Polityka jest zbyt skomplikowana, ludzie głosujący są zbyt głupi. Sławny też nie będziesz, nie założysz drugiego Apple, Microsoftu, Amazonu, technologia też stała się zbyt skomplikowana dla jednego człowieka, przełomu żadnego sam nie dokonasz. Światem rządzą korporacje i lobby o wielkim kapitale. Dlatego ja już leję na wszystko co się dzieje, szkoda po prostu życia na to. Lepiej sobie wyścielić gniazdko (jakiś zajebiaszczy dom na zadupiu, porządny garaż i życie spędzać dłubiąc przy klasycznych samochodach).

Dzień, w którym zarobię odpowiednie pieniądze, będzie dniem, w którym wyrzucę wszystkie komputery, smartphony, czy cokolwiek, co ma dostęp do internetu.

Data: 17.03.2019 16:04

Autor: Fajerki

Wrzucam sobie przepisy na lurker oraz na wykop.

Na lurkerze dostanę plusa, rzadko kiedy minus co jest w normie, komuś się po prostu nie podoba. Ilość wejść jest większa jak na wykopie.

Na wykopie? Znalezisko zakopują :c Wchodzą na YT i dają łapki w dół seriami bez oglądania innych filmów i zostawiają wulgarne komentarze :c Czego ja się spodziewałem po serwisie gdzie królują patostreamy? 乁(ツ)

Data: 16.03.2019 17:19

Autor: Janusz_Tracz

Nauczyciele zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego domagają się spotkania z premierem i grożą kolejnymi krokami. Jednym z nich miałoby być wstrzymanie promocji uczniów do następnych klas.

"Broniarz ostrzega: Strajk to nie wszystko. Mamy w ręku potężny oręż, jakim jest promocja uczniów"

Nie daję tagu "polityka", bo sprawa zbyt istotna dla uczniów i studentów. Dawno już opuściłem mury uczelni, ale po tych słowach krew mi się gotuje ;/

Data: 16.03.2019 12:48

Autor: Alojz

Jesteśmy przezarci jeśli chodzi o kulturę.

Jeżeli chcesz posłuchać jakiś utworów muzycznych, to włączasz np Spotify i masz. To samo filmy: Netflix,Amazon czy gdzieś ściągasz na lewo i masz. Praktycznie parę sekund i masz co chcesz oglądać czy słuchać.

A jak przyjdzie co do czego to nie ma co oglądać, słuchać czy czytać.

Mówię wam, jesteśmy przezarci.

Data: 15.03.2019 14:31

Autor: Immortal_Emperor

Moderacja usunęła mój mem, bo przedstawiał kadr z filmiku zamachowca przerobiony na podobieństwo gry FPP Doom. Warto zaznaczyć że tam gdzie zakazuje się satyry kończy się wolność słowa. Internet jest zalany milionami memów i hehaszków z ataku na WTC, katastrofy smoleńskiej czy innych krwawych wydążeń. Nie widzę powodu żeby robić tu wyjątki dla ofiar muzułmańskich, i traktować ten cały incydent wybiorczo. Na koniec napiszę że gdy dochodzi do ataków muzułmańskich na "niewiernych" to u nich panuje wielka radość, całe miasta i wisie wiwatują na cześć terrorystów. Mnie osobiście nie rusza to co się stało, nie potrafię współczuć ludziom których religia ma u podstaw nienawiść i pogardę do wszystkich i wszystkiego.

Data: 15.03.2019 13:59

Autor: MrHardy

Nie czaje niektórych ludzi gdy w europie zabijani są ludzie przez islamistów,muzułmanów jeden kij. To słusznie potępiają islamistów,muzułmanów . Lecz gdy zabijani są muzułmanie to wielkie poruszenie bo to ludzie, ale należy pamiętać co ciapaki robią w europie.

Data: 15.03.2019 13:35

Autor: solo1979

Odnośnie ataku na meczety:

-Nie popieram zabijania ludzi w ogóle, nawet w meczetach.

No ale mógł chociaż wziąć ze sobą świńskie ryje i porozrzucać. ( ͡º ͜ʖ͡º)

Data: 15.03.2019 11:30

Autor: RaW

Przyglądając temu co stało się w Nowej Zelandii zastanawiam się jak trzeba być mocno owinięty ideologią fanatyzmu aby kogoś zabić. Jak trzeba mieć spaczony umysł, by napisać:

"i bardzo dobrze"

"miał rację"

"też bym strzelał"

Przeglądam komentarze w internecie i łapię się zwyczajnie za głowę.

Data: 15.03.2019 11:19

Autor: Alojz

Rano ktoś wrzucił na internety film z masakry w tym meczecie w nowej Zelandii.

Gościu albo był na prochach albo ma jakąś chorobę psychiczną.Z zimna krwią strzelał,od osoby do osoby , spokojnie bez emocji.A na koncu strzał w głowę, do leżących.

I teraz jak kurwa gościowi nie dać kary śmierci, jeżeli nie był psychicznie chorych?

Data: 13.03.2019 21:50

Autor: Kiszony

https://www.rp.pl/Konsumenci/301039957-NIK-Brak-nadzoru-nad-stosowaniem-dodatkow-do-zywnosci.html

https://twojezdrowie.rmf24.pl/aktualnosci/news-wiezniowie-maja-lepsze-jedzenie-niz-dzieci-chorujace-na-raka,nId,2458082

Data: 13.03.2019 20:29

Autor: Kiszony

Kawałek Foo Fighters – Pretender posty niżej "wyrył się" bardzo w moim życiu, dzień w którym usłyszałem że tylko chemioterapia i radioterapia jest w stanie dać mi nadzieje. Ten utwór był dla mnie hymnem w tamtym okresie, ten wkurw który w sobie nabrałem w myśl "nie i chuj". widząc że pytania z nabytej wiedzy są kwitowane szyderczym uśmiechem. Ok wiem że są jednostki które patrzą na to inaczej, nie do końca zdając sobie sprawę z frustracji w tej „przygodzie” i etapu konsekwencji który pozwolił dostrzec to czego nie widziałem wcześniej. Uczę się i wiem tyle że nie wiem nic, jednak serce mówi mi by iść za logiką i własnym doświadczeniem. Zapalam się na kłamstwa i manipulacje a nie na argumenty w dyskusji, no i w sumie "fuck it", bywa inaczej i nic nie poradzę, odpuszczam bo bez sensu się nad tym spalać. Kto ma, to i tak wyciągnie z tego swoją konkluzję.PEACE

Data: 13.03.2019 16:33

Autor: RickyLafleur

Od czasu do czasu wchodzę na chwilę zobaczyć co na wykopie. Pierwsze co to gorące, co drugi wpis to bait, zaplusuj a dowiesz się która postacią jesteś lub odgrzewany koltet, który pojawia się co drugi dzień. No to wszystkie wpisy, a tam co chwilę post na temat danielmagical, patostream. No może chociaż humorobrazkowy niestety to samo co kilka h, lub przeróbka mema który kiedyś był w gorących. Dla tego portalu juz nie ma ratunku. Mam nadzieję, że nasza społeczność będzie o wiele lepsza. Nie napłyną fani patusow i dalej będziemy grupą ludzi ( która wierzę że z czasem się rozrośnie) gdzie można porozmawiać z ludźmi na różne tematy. Bez chamstwa i z szacunkiem do siebie, ponieważ po drugiej stronie też siedzi człowiek, który ma uczucia ;)

Data: 13.03.2019 09:08

Autor: Kiszony

„Za Tobą nie przemawia żadna statystyka, żadne dowody naukowe, wniosłeś…. Szamanizm…Wrzucasz jakieś oczywistości typu kolagen”

@bmbcz01, Typu kolagen? a co z depresją (wpływie pewnych składników mineralnych na nią), co z kapsaicyną i jej wpływie na zdrowie, co z zakwasem buraczanym i jego naukowym potwierdzeniem wpływie na zdrowie, , co z wpływem błekitu brylantowego na zdrowie który jest w wielu krajach zakazany a my podajemy go dzieciom, co z epidemią nadużywania antybiotyków (tylko antyszczepionkowcy są zagrożeniem?), co z wpływem czynników karcynogennych z kosmetyków czy pożywienia na płód poprzez łożysko matki, co z globalnym spadkiem testosteronu u mężczyzn, co z "ciemną" stroną farmacji przepisywania niemowlakom antydepresantów, itd itd…..a pózniej widzę zestawienie z płaską ziemią i szamanizmem, pojeba który sobie coś ubzdurał.. FRUSTRACJA

Przykro się robi, tym bardziej widząc że takie komentarze plusują osoby z którymi myślisz że załapałeś kontakt, że dobitnie wytłumaczyłeś swoje podejście, przez osobiste przeżycia i pokazane dowody naukowe. Człowiek ma prawo sie zdenerwować i zareagować, jeżeli ktoś nagminnie pisze że "szamaństwo…że sieje szamańskie twierdzenia" gdy przedstawiam naukowe dowody dzieląc się swoimi przeżyciami.

Powtarzam po raz kolejny …mimo iż pomogłem wielu ludziom na przestrzeni lat to nie uważam się żadnego eksperta, a jak już to człowieka z pasją i apetytem na rozwój. „Kwalifikacje” wyniosłem z walki o życie w 2009r, wdrożonych "aspektów" i wiedzy jaką poprzez to nabyłem. Od zawsze gardziłem szarlatanami, tymi wszystkimi hienami żerującymi na ludzkiej naiwności, zawsze kierowałem (a przynajmniej starałem) się logiką i intuicją, dzięki znajomości języka ang. głownie przez serwis pudmed (badania i konkluzje tam zawarte) a który był dla mnie tym który mnie utwierdził w racji przez osobiste doświadczenia czym była np dla mnie kapsaicyna w dojściu do zdrowia etc., a co każdy będąc chory może przedyskutować ze swoim lekarzem i w korelacji zaadaptować pewne czynniki (jeżeli rozumie co to pubmed np. a nie „bzdury z Internetu”)

"jesteś tym co jesz"… to jest kwintesencja, począwszy od matek w ciąży, jedzenia, a nawet jakich kosmetyków używają i ich możliwym wpływie na płód, w rozwoju czy nabyciu np. raka w młodym wieku, czy innych patologii….kończąc na seniorach i ich "wyborach"… także w regeneracji, bo trzeba być kompletnym ignorantem żeby nie zdawać sobie sprawy że "jakościowe paliwo" to klucz jak i „patologiczne czynniki” w nabyciu choroby. CO JEST SZAMAŃSKIEGO W TAKIM PODEJŚCIU?

„Szamaman….wiedżmin!”…no spoko, prawdziwy wiedźmin gardził by tym co sie odpierdala obecnie, wystarczy spojrzeć na blok reklamowy w TV. Ja wychowałem sie wśród lasów, natury a nauczycielami była babcia i dziadek. Oboje nie żyją lecz to co we mnie zaszczepili trwa do dzisiaj. Szanuje osiągnięcia medycyny i wielu lekarzy lecz myli się ten kto uważa że każdy lekarz w lokalnej przychodni jest na tyle kompetentny żeby mu całkowicie powierzyć swoje zdrowie. Ja weryfikuje i zadaje pytania, a wielu wierzy na słowo i oburza się atakując że może być inaczej.

Ilu ludzi zdaje sobie sprawę że np. w USA na ok 10 000 tys dodatków chemicznych do żywności czy suplementów tylko 263 (6,7%) jest "nadzorowanych?" w skutkach dłuższej ekspozycji? (w EU podobnie). @bmbcz01, Zarzucasz mi szamanizm, a jesteś świadomy np takich głosów kompetentnych osób na prestiżowych konferencjach?:

cyt "Połowa wszystkich badań klinicznych stosowanych obecnie w leczeniu nigdy nie została opublikowana. Większość negatywnych odkryć jest pomijana. Ten problem jest taki sam w przypadku badań sponsorowanych przez przemysł i niezależnych akademickich, we wszystkich dziedzinach medcyny od chirurgii po onkologię"

https://www.youtube.com/watch?v=RKmxL8VYy0M

Wiesz ja bym też chciał ufać wszystkim lekarzom i instytucjom…prawda jest jednak taka że to brutalny świat bez sentymentów, rządzony przez korporacje w coraz bardziej większym stopniu, opłacanie badań, lekarzy, zatwierdzanie leków etc….wszędzie rządzi kasa i wytyczne. Nie robie gówno burzy z niczego….czym bardziej zagłębiam się w ten świat tym bardziej mam wkurw, a wielu tobie podobnych tego niestety nie rozumie bo im to się nie mieści w głowie.. I nie mowie tu z pozycji człowieka który widzi "coś" w necie" a interakcji z wieloma "instytucjami" w Polsce, a co chciałem pokazać w nadchodzących postach, jak wygląda ich „nadzór” np na pozostałości Glifosatu w rzepaku czy dopuszczenie błękitu brylantowego w produktach dla dzieci. Jak byś odrzucił to zafiksowanie przez oczywistych „anty” chcąc poznać prawdę, to zdziwiłbyś sie mocno jak to wszystko tak naprawdę wygląda.

Jestem tym już zmęczony, ciągłym tłumaczeniem swego stanowiska, nigdy nie powiedziałem że ogórki kiszone leczą raka, pewne osoby celowo to piszą by mnie ośmieszyć.

https://www.lurker.pl/p/dojc7wH4T

https://www.lurker.pl/p/nIe32bOds

Myślałem że zachowam dystans ale jednak czuje że mnie to spala. Każdy ma prawo do własnej opinii, jestem odporny na krytykę, to nie o to chodzi….ciężko dyskutować z osobami które celowo manipulują, a nawet kłamią patrząc tylko aby dojebać. @Thanos, taka mała sugestia na użytkownika @MrHardy, zdarza się że gość minusuje „z automatu” zaledwie kilka sekund po wrzuceniu gdzie nie możliwością jest nawet otworzenie znaleziska, nie mam problemu z minusami, każdy ma prawo do oceny ale uważam że tak złośliwe zachowanie trzeba tępić.

Data: 12.03.2019 19:22

Autor: Alojz

To może i ja włożę moje trzy grosze do przemyślenia na temat: życie

Myślę że swoje spojrzenie na życie zmieniany pod wpływem wydarzeń , rzadziej z biegiem lat. U mnie takim wydarzeniem była choroba i śmierć brata. Od tego czasu patrzę na życie z dystansem , nie tak materialnie, nie tak na serio.Jest takie powiedzenie " wcześniej czy później ,wszyscy wylądujemy w piachu " Niby prostackie powiedzenie, ale chyba nie do końca,często sobie je przypomina w trudnych momentach : Stress w pracy, problemy finansowe itd.Do czasu kiedy mój brat umarł, za dużo planowałem na przyszłość : jak to będzie za 2..5..10 lat. Byłem też materialistą kupowałem flagowy smartfon tuz po premierze w gotówce ,laptopa za 5000 zł w przeliczeniu , chodź starczył by mi o połowę tańszy ,uzywlem go rzadko do gier itd

Do dziś nie wiem dlaczego tak postępowałem ,raczej nie była to chęć szpanowania a bardziej ..właśnie czego ?!

Wcześniej bylem osoba, może nie zazdrośnikiem w takiej negatywnym znaczeniu, bardziej miałem ból dupy jak np jakiś znajomy odziedziczył po dziadkach zajebisty dom z ładnym ogrodem.Nie zazdrościłem im tego domu tylko tego że nie musieli na niego pracowac, że dostali to za darmo.Gryzlo mnie to, nie mogłem nad tym zapanować.

Wszystko to się zmieniło jak zobaczyłam brata w kostnicy, obraz nierealistyczny, mam go do dziś w głowie, coś jakbym dostał porażenia prądem albo się przebudził.Bylem z bratem mocno związany,mimo różnicy wieku wszyscy mówili że jesteśmy jak bliźniacy, nierozłączni.I faktycznie , razem dużo przeżyliśmy, złego i dobrego.Jego strata była dla mnie mega ciosem w brzuch.To tak jakbyś szedł w nocy przez las i nagle twój towarzysz znika i musisz teraz sobie sam radzić.Brat byl osoba do której mogłem iść z obojętnie jakim problem,spytać o radę czy po ludzku razem pomilczec.

A jak z je teraz ? mam telefon za 800 zł :)

Wiem że szczęście nie jest wprost proporcjonalne do.metrazu domu/mieszkania.Nie myślę o tych osobach którzy mi kiedyś wyrządzili krzywdę, żyje chwilą. Cieszę się tym że nie muszę poruszać się na wózku inwalidzkim, mam dach nad głową i przede wszystkim że ja ,moja żona i dzieci są zdrowe.Ostatnio pisałem że mój syn wpdal pod samochód ,skończyło się na złamanej nodze w dwóch miejscach wstrząśnieniu mózgu i ogólnie potłuczeniach.To też była taka chwila w której pomysłem jakim luksusem jest zdrowie.

Nie planuje długie lata, potrafię dłuższą chwilą zachwycić się zachodem słońca , dobra kawą, czy wspólnie z moimi dziećmi oglądnąć na netflixie jakiś "super film ", według ich zdania:) .Zyje chwilą ,ale nie znaczy że nie mam planów czy celow.Ale nie są one moim całym życiem :kariera , koszenie kasy praca po 12 godzin na dobę żeby coś mieć …to nie dla mnie .

Trochę napisane chaotycznie i z błędami , wiem sorry

Data: 12.03.2019 18:28

Autor: Kiszony

Lurki i Lurczunie…..też czujecie że w obecnych czasach wielu jest za bardzo „czuła”? Takie mam wrażenie widząc poczynania @Kemp, @Szamanhunter, @Jiren, czy @2_M_A, …a z którymi to miałem okazje „potyczkować” się na argumenty. Sam się czasem zapalam w wojnie na słowa, nawet powiem „pierdole”…..ale na tym właśnie polega sztuka konwersacji, ok. być może czasem prostacko ale ja w innych biorę poprawkę na „formę ekspresji, złego dnia, frustracji” ludzi którzy wydają mi się logiczni w swoim przekazie. Przynajmniej z mojej pozycji, faceta który wychował się na blokowisku, gdzie „szorstki” język był na porządku dziennym: ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://www.youtube.com/watch?v=74I7Nl1mKig

Uważam że ludziom obecnie brakuje dystansu ( nie mówię o oczywistych pierdolnikach, feministki itd), zbyt wielu sobie wkręca „co powiedzą inni….czy wypada etc," to podążanie za lajkami, plusami….nie powiem, sam łechtam swoje ego czasem jeżeli widzę aprobatę innych ludzi w tym co jest dla mnie logiczne, ale to nie jest wyznacznik, nie spala i nie nakręca mnie on.

Całe życie byłem buntownikiem i wiem że dzięki temu żyje. Smutkiem mnie napawają wieści o liczbie samobójstw w Polsce (zdecydowana przewaga facetów), wielu z tych ludzi łapię się właśnie w tą pułapkę „co myślą/powiedzą” inni zamiast żyć zasadą…..”miej wyjebane a będzie ci dane”….wiadomo nie na wszystko, ale mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi.

Data: 11.03.2019 20:17

Autor: Kiszony

Jak by jebło gdzieś w oddali paraliżując kraj…..na chwilę obecną myślisz że potrafiłbyś przetrwać mieszkając w mieście lub w innym miejscu, w sensie wiedząc jak pozyskiwać żywność dla rodziny, mając do tego narzędzia, praktyke, czy jakąkolwiek wiedzę……ilu z Lurków ma chociaż swój ulubiony nóż?

Data: 10.03.2019 08:47

Autor: Kiszony

Widzieliście może kiedyś klip, z wypowiedzią tego gościa? (Ernst Zundel-"antysemita", zmarł w 2017r)

https://www.youtube.com/watch?v=UUD7rB4odxI

W 54 sekundzie gdzie odnosi się do Republiki Weimarskiej (w odniesieniu do USA co widzi teraz) aż ciarki przechodzą na jego słowa, Widząc to wszystko i coraz większy gniew wielu ludzi, mam wrażenie jak by to zmierzało w powtórkę z historii. Być może to z pogranicza fantasy ale mam wrażenie że ta sama grupa-tak naprawdę „podszywająca się” za żydów ciągnie ich w to samo bagno.

Ja sam wielu Żydów podziwiam i szanuje-mają taki sam mindset jak my o czym można się przekonać czytając np komentarze na izraelskich portalach, lecz czuje niepokój zastanawiając się czy zdają sobie z tego sprawę, Wielu zapewne nie, bo pranie mózgu jest tam od dziecka silne (wycieczki etc). Chciałbym by społeczeństwo żydowskie utemperowało tą grupę socjopatów (głównie w USA) która zobaczycie że doprowadzi do konfliktu nuklearnego na świecie, sami widzicie jak sobie ostrzą zęby na Iran.

W kontraście np Londyński Daily Express z 24.03.1933r opisał jak przywódcy żydowscy, w połączeniu z potężnymi międzynarodowymi interesami finansowymi, rozpoczęli bojkot Niemiec z wyraźnym celem sparaliżowania ich już zagrożonej gospodarki. Ciężko nie dostrzec podobieństw w obecnych czasach.

Data: 08.03.2019 16:45

Autor: TheOneEyedKing

Osobiście chyba straciłem już całą wiarę i nadzieję wobec tego kraju. Otwierasz gazetę i widzisz jak PiS oskarża PO, PO oskarża Pis, prokuratura jedzie do oskarżonego z dowodami, aby je omówić (sytuacja z Kaczyńskim). Rząd ewidentnie proponuje łapówki wybranej grupie w zamian prosi tylko o krzyżyk przy odpowiedniej pozycji na liście. Wcześniej wsadziliśmy palce między drzwi i zaprosiliśmy obce władze do naszego kraju, gdzie jedna z nich oddała kał wprost w nasze usta, a nasz rząd podziękował i nazwał to sukcesem dyplomatycznym… Znów nas "wydymano" i niemalże wciągnięto w jakiś konflikt, który jest daleko za granicami naszego kraju.

Zabawniej, kiedy zaczniemy przeglądać wiadomości w tv, prasie, internecie i widzimy tam chaos, tak jak np. w sprawie przekopu mierzei wiślanej. Gdzie jedna strona twierdzi, ze jest git, druga że dostaliśmy zakaz prac. Potem człowiek sobie uświadamia – "Chwila to KE, miała czas przyjechać do nas bo widziała "problem" na naszym terenie, gdzie mamy prawo robić co chcemy, ale kiedy Macrona i jego rząd chciano ściąć na gilotynie, to wszystko było git? Gdzie oni wtedy byli? Na księżycu i nie mieli zasięgu?". Teraz znów nasi biją się o tabliczki z literami, a nasz polski Tyrion wrzuca swoje trzy grosze o braciszku. Cyrk na kółkach.

Myślisz, że to koniec, a potem widzisz sytuacje z życia codziennego, gdzie: Pasierbica fałszuje dokumenty notarialne celem kradzieży mieszkania; urzędnik donosi na urzędnika, a obrywa kobieta, która prawidłowo zdała na prawo jazy. Jakby tego było mało to ją karzą za spory urzędnicze. Gratis wychodzi zaufanie policji, którzy ignorują i niemalże wręcz poniżają ofiarę przestępstwa, która zwróciła się do nich z prośbą o pomoc… Idealni funkcjonariusze policji. Do dziś pamiętajmy o ich sukcesie, jak PRZYPADKOWO udało im się zatrzymać (niemalże) skradzionego suva od lamborghini, który spokojnie opuścił granice Szwajcarii i spokojnie przejechał przez Polskę, aż pod granicę z Ukrainą.

W normalnym kraju, sprawa pasierbicy zapewne skończyłaby się w ciągu maksymalnie kilku dni. Dokumenty nieważne, nie ma prawa do mieszkania, więc organy ścigania z urzędnikami wjeżdżają z drzwiami do środka i zawijają paniusie, która leci do ciupy za nękanie i fałszowanie dokumentów notarialnych. W Polsce będzie natomiast wyglądać to tak: Pasierbica będzie sobie normalnie mieszkać, prawowity właściciel zostaje bez dachu nad głową. Warto nadmienić, że postępowanie będzie się toczyć z dwadzieścia lat, aż prawowity właściciel umrze, ale wtedy wyda się wyrok dla niego korzystny.

Można byłoby wywlekać miliony takich absurdów, ale po co? Chyba wystarczy jak puentą będzie: Kto żył/żyje w Polsce ten w cyrku się nie śmieje.

Data: 08.03.2019 10:32

Autor: 2_M_A

Dlaczego US nie dobiera sie do dupy gastronomii, szczegolnie na dowoz? Dostaliscie kiedykolwiek zalaczony paragon do pizzy? Ja nigdy. Jak w tym kraju ma byc dobrze, jak jeden przez drugiego tylko non stop oszukuje? Jak uczciwi przedsiebiorcy maja z takimi konkurowac? Krew mnie zalewa na ten narod chachmetow i cwaniakow. Cos mi sie wydaje, ze zaczne takie praktyki podpierdalac do Skarbowki.

Data: 08.03.2019 00:43

Autor: lisq

Z przyczyn niezależnych od operatora musiałem opuścić stanowisko pracy i udać się domu na zastrzyk.

Moja zaproponowała że zrobi mi kilka kanapek do pracy- pomyślałem spoko, czemu nie ;)

No i wychodzę z mieszkania i kieruję się do auta. Coś szeleści w przy śmietnikach. Kobieta, na oko 60-65 lat targa jakiś karnisz i grzebie w segregowanym plastiku, chyba w poszukiwaniu puszek.

Obok niej jakiś rozleciany dziecięcy wózek spacerówka pełen drobnego złomu. Idę do auta ale wzbiera we mnie to uczucie które niezaspokojnone odezwie się za jakis czas wyrzutem sumienia. Że mogłem zrobić coś cokolwiek a nie zrobiłem, wiecie :P

No i tak idę do tego auta z trzema kanapkami i wywiązuje się taka konwersacja:

lisq: dobry wieczór, może jest pani głodna? tak się składa że mam przy sobie kilka kanapek do pracy, ale chętnie się podzielę.

babka: (lekko zawstydzona) nie, dziękuję, akurat nie jestem głodna. Po prostu mam niecały 1000 zł emerytury miesięcznie na życie,a opłat 1200. Nie chcę kłopotać dzieci, bo wie pan, wszystkie za granicą, żyją swoim życiem. Nie chcę być dla nikogo ciężarem, więc tak sobie nocami zbieram ten złom, żeby nie wpaść w długi.

L: :O. (tutaj coś pierdonąłem w stylu "takie mamy czasy" bo jak rzadko nie byłem w stanie zdobyć się na nic ambitniejszego)

B: wie pan, nie wiem czy czasy czy o co chodzi, póki mąż żył to żyliśmy skromnie, teraz trzeci rok jak go nie ma, wszystko w górę, a pieniędzy tyle samo, to trzeba sobie radzić.

L: podziwiam pani niezależność, wszystkiego dobrego.

Wsiadłem do auta i dobrą chwilę zastanawiałem się nad tym wszystkim. Nie wiem czy powinięła jej się noga w życiu bo dokonała jakiegoś złego wyboru, czy może bujała się po melanżach za młodu zamiast do pracy iść.

Wiem tylko że nie wyglądała i nie brzmiała na menelicę.

Może i mogłaby się starać o jakieś zasiłki z mopsu czy co tam, nie wiem.

Co mnie uderzyło w tej sytuacji chyba najbardziej, to fakt że jesień życia nie maluje się jako odpoczynek za lata pracy, uprawiając jakiś RODOS. Chcąc żyć za swoje albo czeka Cię wyciągnięcie ręki po pomoc, albo liczenie na własną zaradność.

Póki zdrowie pozwoli…

Data: 07.03.2019 22:30

Autor: Kiszony

Temat snów jest dla mnie zagadką. Wiele z sytuacji które widziałem w snach zdarzały się w realnym życiu, i to nie takie że „wydawało mi się” tylko konkretne „projekcje”. Mam tez coś takiego że czasem jak zdarzy mi się drzemać w ciągu dnia to śniąc czuje że ktoś zaraz wejdzie do pokoju, budzę się nagle z tą świadomością…i po kilku sekundach osoba wchodzi, tak samo z telefonem, „czuje” dzwoniący telefon, budzę się, wiem że zaraz zadzwoni i po kilku sekundach telefon zaczyna dzwonić (nie tak że dzwonił i dźwięk mnie obudził) Ma ktoś z was coś podobnego, lub jakieś przemyślenia na ten temat?

Data: 07.03.2019 21:15

Autor: solo1979

Ale mnie to denerwuje.

Facet porwal w bialy dzien kobiete i dziecko. Obywatel niemiec.

Media pokazuja zdjecie dziecka jakby mialoby to pomoc. Wiadomo, ze porywacz nie bedzie paradowal z dzieckiem bo sledzi wiadomosci.

Dlaczego kur..a nigdy nie pokaza geby porywacza, ewentualnie matki w tym przypadku?

Data: 07.03.2019 11:53

Autor: Raven

  • umów się z kimś na piątek dwa tygodnie temu na pewien projekt

  • przygotuj się, poświęć kilka godzin

  • dzień wcześniej (czyli dzisiaj) usłysz, że mu się jednak nie chce i nie ma na to czasu

Mam ochotę wydłubać oczy takim ludziom.

Data: 06.03.2019 19:08

Autor: m__d

Może jestem jakimś niepoprawnym romantykiem, ale czasem zazdroszczę ludziom, którzy prowadzą proste życie w jakimś tyłku cywilizacji, daleko w głębi Syberii, na północy Kanady, w wiosce w zachodnich Chinach lub gdzieś indziej, gdzie cywilizacja wita rzadko, bądź wcale. Gdzie dostęp do informacji z świata jest utrudniony lub niemożliwy. Żyjąc na takiej samotnej wyspie wszystko, co dzieje się na świecie, przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Rewolucja gender, zmiany polityczne, akty terroru, premiera nowych Avengersów, rozdanie Oskarów – zupełnie tracą znaczenie. Jedyne co się liczy, to utrzymać się i ewentualnie swoją rodzinę. Przez brak dostępu do mediów takie życie wydaje się nam obrzydliwie nudne. Oczywiście oceniamy znając tylko to, co my mamy, czyli świat w którym mimo wielkiej różnorodności rozrywek i czasami i tak się nudzimy i mówimy sobie "nie mam co robić, pooglądam sobie jakieś gówno na yt".

Inną pozytywną rzeczą z życia na odludziu jest to, że jak to wszystko pierdolnie, to za bardzo nie wpłynie to na ich codzienność, bo kto by bombardował nukami jakieś zadupie na Kamczatce? Szkoda bomb. Taki Sasza z Syberii w dniu końca świata jak każdego innego dnia wyjdzie przed chałupę, splunie, przeciągnie się ze dwa razy, zaryczy, potem przemyje twarz wodą z beczki i urzeczywistni chociaż część wiersza Miłosza pt. "Piosenka o końcu świata".

Elo

Data: 06.03.2019 12:54

Autor: eXtermi14

Lurki napiszcie waszym zdaniem najprzyjemniejsze nie seksualne uczucie.

Ja zacznę:

Jak ciśnie dwójka tak, że już oblewają zimne poty i po kilku godzinach takich męczarniach siadasz na toaletę i możesz puścić zawory (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

Data: 05.03.2019 18:19

Autor: DzikaLesnaKuna

Witam. W momencie kiedy dodałem @miltonek na czarnolisto, miałem nadzieję, że o nim zapomnę. Tymczasem przeglądam rano mikroblog i co? Co drugi post o miltonie. Jedni go wyśmiewają inni poklepują po pleckach. Wchodzę po południu i znowu, gdzie nie spojrzę tam milton. Otwieram losowy post i o kim mowa w komentarzach? No kurwa nie zgadniecie.

Ile osób i ile hashy muszę zablokować żeby przestać o nim czytać. Przykładowe hashe? – offtopic, społeczność, medycyna, czy nawet kuźwa film.

Co to jest? „miejsce z wyjątkową społecznością, która będzie tworzyć wartościowy content” czy grupa wsparcia? Stwórzcie sobie jakąś grupę na discordzie, tam stykajcie się pindolkami i przestańcie zaśmiecać tę stronę.

Pozdrawiam.

Data: 05.03.2019 13:42

Autor: Kiszony

Sorry Lurasy za ten "natłok" lecz uważam że to wymaga zdecydowanej debaty społecznej, zweryfikowania podejścia w leczeniu bo to co odpierdzielają firmy farmaceutyczne woła o pomstę do nieba. Minusuj dalej jak leci panie "dam cie na czarnolisto" @kemp, Tak jak już pisałem, ja też chciałbym ufać jak ty wszystkim lekarzom i instytucjom. Prawda jest taka że to brutalny świat bez sentymentów, rządzony przez korporacje w coraz bardziej większym stopniu, opłacanie badań, lekarzy, zatwierdzanie wątpliwych leków etc….wszędzie rządzi kasa i wytyczne. Wielu tego niestety nie rozumie bo im to się nie mieści w głowie. Jak byś odrzucił to zafiksowanie przez oczywistych „anty” chcąc poznać temat głębiej to zdziwiłbyś sie mocno jak to wszystko tak naprawdę wygląda.

Data: 04.03.2019 21:40

Autor: TheOneEyedKing

Lurkerzy, lurkerki… Zwracam się do was z prośbą o radę, bo niestety nikt nie potrafi mi doradzić. Otóż siedzę w nowej pracy bardzo krótki okres, lecz zanim ją dobrze zacząłem dostałem ofertę powrotu do starej na lepszych warunkach, niż w obecnej i poprzednio w starej.

Obecnie siedzę sobie za biurkiem, pierwsza linia ognia czyli kontakt/obsługa klienta, na głowę nie pada, 12h w pracy (potem dzień wolny), ale obowiązków jest dość sporo i co najgorsze 1,7k na rękę. Tak, mieszkam w takim zadupiu, że to luksus. Natomiast w starej pracy – "kurierka" – mam na dzień dobry 2k na rękę, plusk spora kilometrówka, praca od pn do pt. Wiadomo, że na dworze, autem, ale znam systemy, teren i jednak czas jakoś leciał mimo, że czasem sporo się wku*wiałem. Tam jednak czułem się "nieco" lepiej, choć rajem tego nie nazwę, to obecnie też niezbyt się czuje.

I teraz pytanie do was: co byście wy wybrali? Co doradzili? Bo nikt nie potrafi mi w jakikolwiek sposób doradzić. (╯︵╰,)

Data: 04.03.2019 13:50

Autor: Raven

Jest jeden powód czemu lubię wracać do siebie na wieś. Za to, że po masło i mleko idę do babci, po ser do wujka, po jajka do cioci, po kiełbasę i wędliny do sąsiada, a po chleb do znajomego, który ma swoją małą piekarnię. Uwielbiam Podlasie, więc niektórzy mieszkańcy do sklepu chodzą chyba tylko po sól i herbatę 😁

Data: 01.03.2019 21:45

Autor: raptor

W Polsce 0,004% obywateli deklaruje się jako wyznawcy Judaizmu. 4 Żydowskie Gminy Wyznaniowe dostają w sumie prawie 2 mld zł rocznie dotacji. W Polsce jest ok. 33 mln katolików. Kościół Katolicki otrzymuje w ramach Funduszu Kościelnego niecałe 200 mln zł wszelkiego rodzaju dotacji (głównie na renowacje zabytkowych obiektów sakralnych).

Data: 28.02.2019 20:57

Autor: raptor

Pan Dera minister bedzie brał 500+ jak powiedział wpłaci dzieciaków na konto. To ja mam z podatków utrzymywać " biednego" dzieciaka ministra?

Data: 27.02.2019 21:17

Autor: kopi_luwak

Zastanawiam się co by się stało jakby naukowcy odkryli, że ludzie i zwierzęta mają jeden wspólny czynnik (układ genów) w mózgu, który sprawia że "jesteśmy", coś co nazwalibyśmy duszą. Jakby to wpłynęło na nasze postrzeganie zwierząt jako źródło pożywienia. Czy nagle ludzie masowo przechodziliby na weganizm? Co byś ty zrobił z taką informacją?

Data: 27.02.2019 01:31

Autor: Raven

Moi rodzice często narzekają, że coraz rzadziej wracam do rodzinnej miejscowości, zastanówmy się dlaczego…

– musisz brać prysznic o 23?

– no tak, bo nie ma kiedy zjeść, tylko o północy

– jak schodzisz do łazienki w nocy to staraj się być ciszej

– po co siedzisz do 3 w nocy?

– no tak, 10 rano a ten dalej śpi…

Chyba wystarczająca odpowiedź xD

Data: 26.02.2019 17:01

Autor: Raven

To nie jest pytanie z kategorii przegryw. Jest ktoś może na moim miejscu? Macie przyjaciół, dziewczynę, normalną i spoko pracę, a i tak czegoś wam w życiu brakuje i nie wiecie czego? Czujecie się może samotni? Nawet nie wiem jak to opisać xd

Data: 26.02.2019 13:20

Autor: Pierdyliard

Na Lurku 5 wpisów na godzinę, u Bialkova policja, nasza klasa umarła…. Jak tak dalej pójdzie to zapisze się do społeczności pornhub – tam aktywność użytkowników większa i lepsze różowe paski (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

Data: 25.02.2019 20:36

Autor: solo1979

Ludzie zadlużeni, miasta zadłużone, nawet państwa zadłużone. No i nawet ten co pożyczył pieniądze też ich nie ma bo mu nie oddali. ( ͡º ͜ʖ͡º)

Ohhh… wait….

Data: 24.02.2019 12:16

Autor: aeon

Jakie rzeczy są do dzisiaj (lub do niedawna) uznawane za bogactwo/sukces/marzenie?

Jako przykład podaję trawnik przed domem, którego historia zaczęła się w XVII/XVIII wieku, gdy arystokracja po raz pierwszy zaczęła wykorzystywać ziemię tylko do posiadania trawnika. Pewnie było to widziane jako marnotrawstwo ziemi i ludzi bo ktoś musiał zajmować się tym trawnikiem, a kosiarki nie istniały, więc była to żmudna praca. No ale tak to przetrwało i dla niektórych symbolem bogactwa może być domek z równo przystrzyżonym trawnikiem niczym w amerykańskich filmach.

Data: 23.02.2019 23:29

Autor: Kiszony

@kosmitolog, Działanie ludzkiego ciała/umysłu skrywa jeszcze wiele nie poznanych tajemnic, Mnie życie doświadczyło w brutalny sposób i dzięki intuicji i nauce wybrałem mądrze, po 10 latach od tego wydarzenia wiem to doskonale. Dont worry bo i tak nie mam ochoty więcej pisać…lecz chciałem ci tylko powiedzieć że w tamtym okresie to co spowodowało obudzenie tej wewnętrznej „iskry” na walkę i podejście do niej…..był kosmos, takie miejsce na specyficznej polanie i długie wizualnie jego kontemplacje. Podczas jednej z takich wycieczek, stojąc poczułem „to coś”…dosłownie, takie uderzenie strumienia energii, powtarzające się falowe uderzenia z góry, czując namacalnie ich kierunek, co powodowało drgawki na całym ciele i niesamowity stan świadomości, najbliżej chyba sekunda po orgazmie temu odpowiada, to było coś czego nie zapomnę. Zapewne nie ty jeden się uśmiechniesz i spoko, i dont care….ale poczułem że muszę ci to napisać,

Nic personalnego, nie lubię po po prostu nastawienia "NIE I CHUJ"

Niby człowiek „kosmos”….a horyzonty ograniczone ( ͡º ͜ʖ͡º)

PEACE

Data: 23.02.2019 12:28

Autor: RickyLafleur

Kurde faja w którym momencie życia popełniłem błąd. Przez 26 lat tego nie widziałem, jakbym miał klapki na oczach, a to było na wyciągnięcie ręki. Czasu już nie cofnę, użalanie się nie ma sensu. Trzeba żyć dalej z tą świadomością, ale ona mija. Tak, kiedy wiem o tym że jak nadejdzie wieczór zrobię to co powinienem zrobić dawno temu.

Kupię parę piwek i będę oglądać chłopaki z Baraków. Tyle szczęścia w takiej prostocie :)

Data: 19.02.2019 19:04

Autor: PostironicznyPowerUser

ja pierdolę ta cenzura na wypoku jest nie do zniesienia, nie można już nawet poprzeklinać bo zaraz wszystko kasują. za kilka lat pewnie będą automatycznie ściągać hajs z konta za brzydkie słowa w internecie albo w ogóle je wypi**ją nawet z prywatnych rozmów jak w tej niedorobionej postępowej gierce od EA-apex legends

a w realu będzie tak: https://youtu.be/dz4HEEiJuGo

Data: 18.02.2019 20:02

Autor: kopi_luwak

Do wierzących. Przeszło Wam przez myśl kiedyś, że wszystko istnieje bo jest informacją, a ta nie musi tak naprawdę istnieć fizycznie? W czasach gdzie gramy w gry komputerowe wydaje się to oczywistością. Czy za tym musi stać stwórca? Jesteśmy bo to było możliwe w modelu matematycznym. W sumie byłbym spokojniejszy wiedząc że ktoś tam jest tak naprawdę i pilnuje tego wszystkiego i ogarnia ten burdel

Data: 18.02.2019 13:27

Autor: Kiszony

Naszła mnie taka myśl….

Żyjemy w czasach gdzie ludzie mają wyjebane praktycznie na wszystko, na to co jedzą, na to co się dzieje w polityce etc. Nie rozumieją np podstawowej kwestii jaką jest korelacja "śmieciowe jedzenie=patologia organizmu" i kupują tony przetworzonego syfu sobie i swoim dzieciom, a później ciągle chorzy i do apteki. Byłem dziś w markecie i uderzył mnie ten kontrast, gdzie na przeciwko kas jest apteka która dosłownie pękała w szwach, a przede mną przy taśmie do kasy, otyli ludzie ze swoimi otyłymi dziećmi, oranżady za złoty pięćdziesiąt, marketowy chleb, dmuchane bułki, tony słodyczy i gówno deserków etc…..zauważam coraz większe zidiocenie społeczeństwa, wielu nawet nie wie gdzie ma poszczególne organy w organizmie i do czego służą, wiedzą natomiast wszystko o swoich telefonach/aplikacjach….„Korporacyjny system” urobił zdecydowaną większość jak te myszy w laboratorium, i mnie po części też.

Data: 17.02.2019 22:31

Autor: Raven

Pamiętacie tę reklamę? :D Kurła pamiętam, jak po gimnazjum się chodziło na lody, jaka nostalgia mnie złapała :D

https://www.youtube.com/watch?v=b0bk0RDsLHU

Data: 17.02.2019 18:13

Autor: Miltonek

Znowu mi się śniło, że strzelałem do ludzi i później byłem cały zestresowany i uciekałem gdzie się da, szukając jakichś miejsc panicznie, tylko że później "wczytałem grę" i tylko byłem zaniepokojony czy coś komuś zrobiłem i jak się obudziłem to żyłem przez moment tym snem, nie fajnie.

Tak poza tym czemu zniknęły opcje do wrzucania gifów czy filmów?

Data: 17.02.2019 02:36

Autor: kopi_luwak

Mam czasem takie rozkminy. Każda decyzja, którą podejmujemy nawet ta najdrobniejsza wpływa na wszystkie następne decyzje. Np idę ulicą i chcę zawiązać buta bo się rozwiązał. Czas jaki poświęciłem na to by go zawiązać już wpłynęło na dalszy ciąg zdarzeń przyczynowo-skutkowych będących w przyszłości. To przesunięcie fazowe nie pozostaje bez wpływu. Może przez to że straciłem to 10 sekund na zawiązanie tego buta sprawi że w przyszłości o 1 sekundę minę się ze śmiercią jadąc np. autem i nie będę o tym wiedział.

Jest 2:30 właśnie napisałem tego posta i może to wpłynie jakoś na Was, którzy go przeczytacie i na mój świat który mnie otacza. Informacja to takie kamyki rzucone w wodę. Rozchodzą się od nich fale, które nakładają się i w końcu docierają do mnie.

Data: 16.02.2019 00:50

Autor: soochy

siema nocna!

a propos acta2 ;)

na samym początku gdy sprawa sie naglosnila bylem jedna z osob promujacą akcję #stopacta2, co wiecej to po moim komentarzu na wykopie ktoś postawił ogolnopolska grupe na fejsie. Minelo troche czasu i dzisiaj uwazam, ze niech przejdzie ACTA, niech wejdzie wszystko co odbierze wolnosc w internecie. Dlaczego? Ostatnio obejrzalem film z mojej okolicy z lat 90, koles krecil z balkonu zycie mojej dzielnicy. Wiecie czym roznil sie widok od dzisiejszego? Wszedzie biegaly dzieciaki i eksplorowaly miejscowki – przechodzenie przez plot, chodzenie po ruinie, bieganie po placu budowy – wszedzie krzyki doswiadczajacych zycia dzieciakow. Jak jest dzisiaj? Kazdy jest skupiony by pielegnowac swoje wirtualne profile na tyle, ze tych widokow i dzwiekow nie ma, ba! Powiem wiecej – w zamian za to ciezko znalezc kogokolwiek kto negowal by bezsens posiadania smrtfona (nazywam go generatorem lajków) i ten wlasnie generator w zamian, że daje iluzje bycia na czasie i mozliwosc łapania lajkogennych chwil (lub ich zmyślania): podsłuchuje, czyta wiadomości, analizuje 24h nasze myśli, 24h analizuje liste naszych znajomych/wrogów, 24h obserwuje nasze zainteresowania, sledzi lokalizacje, uczy się naszej osobowości a w iphone x rowniez czyta emocje (skaner twarzy 3d). Niech internet pierdolnie, moze ludzie w koncu wyjda sie rozwijac, bo bez tego rozwoju beda tylko zwykla masa, ktorej sie wydaje, ze ma jakies emocje lub doswiadczenia, a tak naprawde wszystko jest w chmurze i jest to idealne narzedzie by miec w garsci kazdego. Zeby nie bylo – wiem co mowie, jestem uzalezniony od internetu i technologii, co mi sie kurewsko nie podoba. Pol zycia spedzilem bez internetu/komputera i drugie pol zycia żyje jak JEBANE ZOMBIE zauważając w przeciwieństwie do innych ZOMBIE, że ktoś nas nieźle zrobił w chuja. Wiece co jest najlepsze? Do nikogo to nie dociera, wszyscy wydaja sie byc zahipnotyzowani i mam wrazenie, ze wiekszosc tak zaciekle broni sie przed wieloma argumentami, ze obstawiam tak zjebane smutne zycie, ze tylko wyzej napisany narkotyk daje im odrobine szczescia, wirtualnego spierdolonego do granic mozliwosci uczucia szczescia, ktore jest tak zmanipulowane, ze az ciezko uwierzyc, ze ma tylu zwolenników…

Data: 15.02.2019 12:26

Autor: Albatros

Siedzę już prawie 2 miesiace na bezrobociu, debet już puka do mych drzwi i szukam aktywnie pracy i:

  • Na połowę ofert nie raczą zadzwonić

  • Jedź te jebane 40 km na rozmowę o pracę po to albo usłyszeć "skontaktujemy się z panem" lub po rozmowe nie ma feedbacku (rekord to pojechanie 400 km na rozmowę o pracę i nie mieć do dziś odpowiedzi)

  • Często jest tak, że w ogłoszeniu na pracuj.pl lub na OLX jest idealnie, a będąc na rozmowe to słyszysz inne warunki

  • Na grupce na fb dostaje rak oferty że nowy anons napisałem taki (to była wersja przed poprawką)

  • Nie wiem jakim cudem niektórzy prosto po liceum/technikum pracują w korpo, lub w pracach że stać ich na nowsze auto, nowy model iPhone etc. Raz był gównoburza, że powiedziałem "Że niektórzy co się chwalą, że pracują w fajnych firmach to albo za flaszkę, znajomości, albo nadstawili dupy"

Data: 14.02.2019 14:20

Autor: Isharoth

Ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy w Polsce (albo ogólnie na świecie) nie zaczął panować jakiś globalny analfabetyzm.

Szczególny problem dotyczy czytania ze zrozumieniem. Pisząc na forach internetowych często spotykam się z sytuacją, gdzie mimo jasnej i szczegółowej treści ludzie jakimś cudem potrafią zrozumieć ją na opak i wykłócać się. Albo dopowiadają sobie coś, czego nikt nie napisał. O ile raz czy dwa razy na jakiś czas może to być zrozumiałe, o tyle zdarza się to już tak często, że zaczyna lekko wytrącać z równowagi, gdy trzeba coś tłumaczyć po kilka razy jak małemu dziecku.

Drugi problem to lenistwo, brak chęci do czytania i jednocześnie wyrażania swoich myśli. Może to wynikać z przywyczajenia do SMS, komunikatorów czy mediów społecznościowych, gdzie często porozumiewamy się krótkimi zdaniami, bez zbędnych szczegółów. Jednak zaczyna się to wkradać do innych dziedzin życia. Ludzie czują niechęć to czytania dłuższych tekstów (ciekawe ile osób dotrwało do tego momentu ( ͡º ͜ʖ͡º)). Sami wyrażają się też bardzo ogólnikowo, często korzystając ze skrótów.

Co wy o tym sądzicie?

Data: 12.02.2019 20:31

Autor: 2_M_A

Jak to dobrze, że wychowałem się w normalnym domu, gdzie była matka i ojciec. Nie było alkoholu, starzy się nie kłócili, ale mimo to było mi dane niejednokrotnie poznać co to jest stresowe wychowanie. Ojciec wiele razy mi wpierdolił pasem na dupsko, za co za dzieciaka go nienawidziłem, ale teraz, jako dorosły mężczyzna jestem mu za to wdzięczny, bo wyrosłem na ludzi i rozumiem, że przeginałem pałę, a z nim mam świetny kontakt.

Dlaczego o tym piszę? Otóż teraz mieszkam sam, a nade mną mieszka samotna matka z dwójką synów w wieku około 8 i 11 lat. Ona to typowa Karyna– blondynka, przed 40stką, wytatuowana, nie powiem, dosyć atrakcyjny milf, chociaż zupełnie nie w moim typie. Jej dzieci to rozwydrzone bachory, które nie znają co to RiGCz. Jeszcze parę miesięcy wstecz osobiście byłem zmuszony skonfrontować Karynę twarzą w twarz, bo jej rozwydrzone dzieciaki, odpierdalały mi nad głową Kazaczoka na zmianę z rzucaniem przedmiotami, przesuwaniem mebli i graniem w piłkę oraz bieganiem 24/7, co powodowało trzęsienie sufitu nad moją głową i dudnienie w klacie niczym na dobrym rockowym koncercie. Przewińmy do teraz, pomimo odgrażań Karyny, że "mogę sobie iść na Policję", częstotliwość i intensywność patologicznego procederu zmalała drastycznie do poziomu, który nie sprawia, że mam myśli samobójcze. Czasem jednak wciąż dane mi jest usłyszeć realia rodziny bez ojca. Parę razy mimowolnie usłyszałem jak matka darła ryja do starszego syna "Tak mi kurwa pomagasz Paweł!?" albo do obydwu "Kurwa, przestańcie!". Codziennie wieczorem jest zajadła walka z bachorami o wyłączenie komputera, przed którym spędzają prawdopodobnie cały dzień. Młodszy syn zjeżdża dupą po schodach na jej oczach a ona się cieszy, wisząc na telefonie ze swoim Bolcem. Dodam, że w wakacje zabierała młodszego syna i znikała na cały dzień zostawiając starszego kompletnie samego. Ogólnie to Karyna ma zero autorytetu, wciąż myśli tylko jak by tu się wyrwać na bolcowanie, a język, którego używa w komunikacji do swoich dzieci oraz brak kontroli jaki wobec nich wykazuje wróży, że będą z nich przyszli kurwiarze, złodzieje i kryminaliści.

Data: 11.02.2019 21:20

Autor: Emil18

Ale wpadłem na dziwny pomysł

Sposób na zarobek (albo raczej dorobienie sobie, czy dobry uczynek, jak kto woli)

Zawsze kupować dodatkowy bilet w autobusie

Jeśli w czasie Twojej jazdy kanar złapie kogoś bez biletu to do niego podejść i powiedzieć, że skasowałeś dodatkowy za niego

Ale jeśli da Ci np. 50 zł

W ten sposób ktoś płavi mniej niż za mandat, a Tobie powoli zwracają się dodatkowe bilety

Data: 08.02.2019 19:24

Autor: Forgotten

Jestem dość dziwnym człowiekiem jeśli chodzi o jedzenie.

Mam dni w których zjem coś co jest pod ręką + obiad i przez resztę dnia nawet nie myślę o jedzeniu, a w innym przypadku umiem przez cały dzień jeść wszystko po kolei i nie mogę się najeść 乁(ツ)

Data: 08.02.2019 14:42

Autor: Miltonek

Śniło mi się, że pędziłem za jakimś koniem na innym koniu w pełnym galopie i było ciepło i słonecznie, miałem też inne sny, ale wypadły mi z głowy

Data: 08.02.2019 12:21

Autor: Raven

Ale bym sobie pojechał nad jeziorko, 26 stopni, gdzieś pod drzewem się wywalił i poczytał książkę, słysząc tylko szum od jeziora i dźwięki ważek :<

Data: 07.02.2019 23:18

Autor: aborygo

Jak tak patrzę wstecz to właśnie od tego pajaca zaczeło się bieganie po telewizjach śniadanowych z płaczem, że w internetach nie zawsze głaszczą po pleckach i nie drapią za uszkiem. Takie bezbeckie dziady zaczęły szkalowanie sieci w mainstreamie. Dziś tak wspominkowo myślę o czasach kiedy o internecie nic nie wiedzieli politycy, reklamodawcy i Zbigniew Hołdys. Kurła, to były czasy, internet był dla nerdów i młodzieży, a jedyną cenzurą i weryfikacją była perspektywa obicia sobie nawzajem mordy na ustawce w realu. Złote czasy.

Data: 07.02.2019 14:41

Autor: solo1979

Porównując ilość wykopów (popularne) vs najlepsze na lurker można odnieść wrażenie, że wykopków jest ok 10x więcej (trzeba jeszcze odjąć multikonta).

No ale ilość jednak nie zawsze idzie z jakością

Data: 06.02.2019 19:19

Autor: aborygo

Zrobiłem te foto w lipcu 2008 przejeżdzajac przez Warszawę. Czasy kiedy Szkoły Sukcesu były jeszcze na topie i studenci takich ośrodków myśleli, że jakoś to będzie. Kto poznaje Szymona Wydrę? :)

Data: 06.02.2019 17:55

Autor: aborygo

Kiedyś aby zaistnieć w wielkomiejskim towarzystwie trzeba mieć było znajomego geja z depresją egzystencjalną, dziś wystarczy Ukrainiec z odrą.

Data: 06.02.2019 17:16

Autor: aborygo

W czasach gdy czołowych ateuszy życia publicznego chowa się w kryptach zasłużonych po katolickich katedrach warto przytoczyć anegdotę z "Trzy po trzy" Aleksandra Fredry. Tak na pokrzepienie. Snuje on w niej wątek jak pewien Polak gościł w oberży w pewnym hiszpańskim miasteczku. Tam był świadkiem rozmowy, podczas której grupa francuskich żołnierzy robiła sobie niewybredne żarty na temat Maryi, matki Jezusa. Wzburzony huknął na żołdaków aby zamknęli swoje zrewoltowane mordy. Nad ranem obudził się i ze zgrozą zobaczył, że leży żywy wśród okropnie okaleczonych trupów Francuzów. Gdy ochłonął zobaczył też napisany na stole łaciną list hiszpańskich partyzantów, którzy gratulowali mu stanięcia w obronie Maryi.

Data: 06.02.2019 16:59

Autor: MateuszTeusz

Od podstawówki mówimy sobie "cześć" z takim jednym chłopakiem gdy sie widzimy, nigdy nie rozmawaliśmy, znamy się tylko z widzenia bo chodziliśmy do jednej szkoły ale zawsze się witamy tak po prostu od ponad 15 lat. To już chyba przyzwyczajenie ( ͡º ͜ʖ͡º)

Data: 06.02.2019 16:47

Autor: soochy

Niech przyjdzie wojna i odetnie internet, może w końcu ludzie zaczną doświadczać i ze sobą rozmawiać zamiast udawać wszechwiedzących z telefonami w rękach, a tak naprawde degradując swoje funkcje, bo zamiast je naturalnie rozwijać powierzyli je technologii. Serio, ludzie tak bardzo nie chcą żeby ich coś ominęło, że scrollując pochłaniają tylko 30proc. z tego co widzą z czego większość to reklamy. Do tego wszyscy na podsłuchu z lista znajomych na celowniku, stały monitoring poglądów i lokalizowanie każdego 24h – to jest rozwój? To jest wielki chuj w dupie a nie rozwój

Data: 05.02.2019 23:17

Autor: paws

Fajnie ten lulek wygląda. Ale niestety bardzo liberalny regulamin jakoś mi się kłóci z Ideą portalu, w którym ma być zarówno wolność słowa jak i wzajemne poszanowanie…

Albo lulek pozostanie niszowy – a więc niestety ograniczony, albo odniesie sukces, a wtedy cały motłoch z wypoka tu wyemigruje i skończy się wolność słowa – albo skończy się wzajemne poszanowanie i wysoki poziom…

Takie marudzenie malkontenta, co właśnie o taki lurker nic nie robił…

Ale trzymam kciuki i liczę na to, że już niedługo, siadając bez celu do komputera nie będę w polu adresu zaczynał wpisywać "w" tylko "l"

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Data: 05.02.2019 20:50

Autor: Orion

"Czy to piękny letni poranek,

Czy też gorąca noc, podczas której gwiazdy migocą na kryształowo czystym niebie,

Nie wiem gdzie jest majowy deszcz,

Gdzie jest jesienny wiatr… nie czuję ich…" – takie tam z gry Gothic II: NK

Data: 05.02.2019 20:50

Autor: Srala_Bartek

Pochłaniam po raz któryś "Pana lodowego ogrodu" i właśnie natknąłem się na fragment, który skojarzył mi się ze współczesną #lewackalogika i próbą dopasowywania ludzi na siłę do swoich chorych przekonań. To jest wypowiedź człowieka, któremu taka logika nie jest po drodze. Warto to sobie przemyśleć. Nie można dać się ogłupić:

Można sobie poradzić, tylko jeśli jest się wolnym. Ludzie nie rodzą się niewolnikami

i nie rodzą się jednakowi. Nawet Amitraje. Dlatego jestem i zostanę poddanym cesarza, który pozwalał mi

układać życie jak chcę, mówić co chcę, jeść co chcę i chędożyć

kiedy chcę. Nigdy nie wrócę do zagrody dla Karahimow.

Nie pokłonię się przed Kodeksem Ziemi. Pluję na

Kodeks Ziemi! To jest księga dla kowiec, które potrzebują

Oświeconych, żeby za nich myśleli. Każą moim rodakom

być jak mrównice. Jak bezmyślne robaki. Chcą ich zmieniać

tak, by wszyscy byli jednakowi. Tylko że nie można

wydłużyć niskiego ani dodać rozumu głupiemu. Można

jedynie obciąć tego, co wyrósł, ogłupić tego, co myśli,

i zrujnować bogatego. Tylko w ten spósob mogą stać się

jednym. Nie da się zrobić tak, by wszyscy byli bogaci. Łatwo

natomiast wszystkich uczynić biednymi. A komu się

nie podoba, to rozwalą mu łeb motyką i oddadzą świętej

ziemi.

Data: 05.02.2019 14:50

Autor: Raven

Czasami to żałuję, że się nie urodziłem jako dziewczyna. Pokazałbym tyłek, cycki, ewentualnie dał się przeruchać czasami, bo czemu by nie, założył patronite i zgarniał kasę od "samców alfa" xD

https://www.instagram.com/belle.delphine/

Data: 05.02.2019 10:13

Autor: krzakowiec

No niesamowity jest jak dla mnie. Nie dość że opal sam w sobie jest pięknym kamieniem, to jeszcze to wykonanie… Żal mi dupę ściska, że sam tak nie potrafię – a uwierzcie, próbowałem wielokrotnie :D

Data: 05.02.2019 10:04

Autor: krzakowiec

Planuję coś takiego zrobić z PSP i z padem od xboxa – naprawdę fajny pomysł jak dla mnie, no i coś innego do powieszenia na ścianę ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Data: 05.02.2019 09:37

Autor: jdhue

To miała być alternatywa dla wykopu, a póki co to wylęgarnia szuri, a strona może i ładna ale straaaaassznie nie praktyczna (na przykład tagi).

Data: 05.02.2019 05:17

Autor: Orion

Poważnie muszę pomyśleć o zmianie firmy… jeśli budzę się z myślą "kurwa mać" a nie tak jak kiedyś "podbijajmy internety" to jest już źle… ( ͡° ʖ̯ ͡°) eeeh

Data: 05.02.2019 00:10

Autor: erised

Siedzę sobie spokojnie, nagle słyszę mlaskanie. Jak mnie to wkurwia, kiedy akurat ja nie spożywam pokarmu, a ktoś akurat to robi. Tutaj nasuwa się pytanie: czy was też? (ಠ‸ಠ)

Data: 04.02.2019 19:17

Autor: RozpalaczWrot

Jestem tu całe pięć minut i już mi ten serwis pod względem szczegółów i pracy w niego włożonej zainponował.
Mam nadzieję że to nie będzie kolejny rywal wykopu na 5min (kciuk.pl).

Data: 04.02.2019 18:45

Autor: turboziom

Migrowałem z wykop.pl i bardzo bym chciał aby ten serwis trafił do mas i zastąpił ten programistyczny i moderacyjny koszmar jakim jest wykop.pl ale ilu z was sądzi że jest to możliwe? Wykop bardzo mocno zakorzenił się w społeczności, a te aferki w strone moderacji obchodzą tak naprawdę garstkę ludzi. Przynajmniej wiem, że tutaj nie spotkam ludzi, którym wszystko jedno i klikną cokolwiek. Zrobie co mogę aby ten serwis wypromować.

Data: 04.02.2019 18:02

Autor: Wolvi666

Człowiek siedział na Wykopie i przez ostatnie pół roku człowiekowi się nie chciało nic wrzucać i budować tą hatkę rogalową oblaną gównem, bo po co, żeby Białkowi tył ryj od rogali. A tu przyszedł Lurker, rozkręca się i człowiekowi się chce, bo widzi, że idea jest szczytna. Kurde człowiek wszedł tu 29 dni temu i po 4 czy 5 dniach był już nocny, pyk zrobione… Tutaj widać, że nie ma grania w CSa czy inne Ogamy. Będzie warto budować ten portal.

Data: 04.02.2019 17:57

Autor: jackal

hej, czy tylko ja mam problem ze scrolowaniem tagow przy dodawaniu tekstu?! strona scroluje sie bez problemu ale zeby zjechac na sam dol i wybrac jakis tag to normalnie odechciewa sie pisania :( dodam ze jestem na ios.

Data: 04.02.2019 16:48

Autor: Albatros

Właśnie jestem na etapie szukania pracy, no spoko, lecz w niektórych ogłoszeniach jest wymagany obowiązek posiadania własnego auta. Spoko, bo mam własne auto, lecz pracodawca nie zasponsoruje mi przeglądu, nie wyrobi pewnie karty Flota i nie wynajmie auta jak będzie poważna usterka. Co jest im żal wydać kilkaset złotych na leasing + ewentualne naprawy

Data: 04.02.2019 11:18

Autor: LucyFerro

Nie rozumiem jak można znać skalę wszechświata, zrozumieć jak niewielkim się jest, dowiedzieć się, że istnieją rzeczy niewyobrażalnie miniaturowe i nie pomyśleć dlaczego ktoś tak dawno temu wymyślił Boga.
#trocheszalenstwo

Data: 03.02.2019 22:26

Autor: soochy

Trzeci dzień diety. Plan 26 tygodni i 26kg. Znalazłem zajebistą zajawkę – ważenie jedzenia i liczenie wszystkiego co przyjmuje jest zaskakująco fascynujące (ʘ‿ʘ)

Data: 03.02.2019 17:04

Autor: czapkelusz

no i kto by pomyślał, że pewnego dnia nastąpi kres despotycznej władzy mrocznego, rogalowego króla nad ciężkim losem wykopków wyklętych, za sprawą cichego i niespodziewanego bohatera jakim jest skromy lukier
no ale w końcu – jak to mawiał słynny detektyw Jack Orlando: "wszystko się zmienia"
niech ten niesamowity exodus, który to właśnie się rozpoczyna, na długo pozostanie w naszej pamięci jako symbol tego co ważne i tego że, mimo wszelkich przeciwności, światło ma szansę zwyciężyć, wprowadzając w nasze mroczne życia pokój i nadzieję
ament przyjaciele

Data: 03.02.2019 16:53

Autor: Exo

Damn, nie ma tagu #narkotykizawszespoko.
A chciałem wrzucać zdjęcia topów z osobistą oceną xD.

Chyba sobie dopuszczę jeśli nie ma na to miejsca tutaj :p

Data: 03.02.2019 13:25

Autor: Random9

Z tego co widzę, to tagi nadal nie działają ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°).
Widzę wpis na mirko, ma ustawionego jakiegoś taga, czy "ubera". Klikam w niego, a tam zero wpisów 乁(ツ)ㄏ.

@Thanos napraw tagi

Data: 03.02.2019 09:06

Autor: ciebie_zlapie_za_jajeczko

Żyłam w odległej krainie pełnej kwaśnych żelków oraz niebieskich płynów do mycia szyb i naczyń,
włuczyłam się z kaczki do gugli, z mirko na jutub, ze strony na stronę. I tak oto nastała nowa era – era piękna, przyjaźni, braku banów za skrzaty kryjące się wśród zbórz. Mtm nie zabroni mi pisać jusz. ʕ•ᴥ•ʔ KOCHAM WAS

Data: 03.02.2019 01:48

Autor: eXtermi14

Jaki jest sens furry? Co w tym podniecającego? Na prawdę proszę niech mi ktoś wytłumaczy. To nie jest, że teraz szydzę czy oceniam. Zwyczajnie nie rozumiem.

Data: 01.02.2019 00:33

Autor: some_dev

interesująca sytuacja
gdyż nie chce mi się spać, i nie mam absolutnie nic do robienia przy pc więc po prostu siedzę, oglądam The Shield i odczuwam pustkę

Data: 28.01.2019 22:23

Autor: jutro_bede_fajniejszy

Jak tu przyszedłem, mikroblog miał 11 stron. Zostawiam sobie wpis, bo jak się okaże, że jednak ten serwis odniesie sukces, to będę miał punkt odniesienia.
(ej młode kurwie, jak ja zakładałem konto to mirko miało tylko 11 stron!)

Data: 28.01.2019 21:26

Autor: some_dev

jakby api wprowadzili to moznaby zrobic automatyczne zapelnianie kontentem, jakies kopiowanie najlepszych gifow z reddita raz dziennie czy cos, zawsze troche kontentu wiecej

Data: 23.01.2019 16:42

Autor: aeon

Jeśli nazwa mikroblog zostałaby zmieniona na inną to czy moglibyśmy dalej nazywać się mirkami? Czy możemy nazywać się mirkami siedząc na lurkerze?