Data: 14.04.2019 10:41

Autor: m__d

Co do nauczycieli, to jedną z najgorszych praktyk stosowanych w polskich szkolnictwie ta nieuzasadniona surowość i sztuczne wytwarzanie wrogości na linii uczeń-nauczyciel. Zwykle dotyczy to chyba młodszych nauczycieli lub takich, którzy nie wykazali się przez lata pracy i nie udało im się zdobyć szacunku swoich podopiecznych.

W gimnazjum przyszła do mojej szkoły taka nauczycieleczka niemieckiego. Młoda, charyzmatyczna i bardzo-bardzo agresywna w stosunku do uczniów. Dosłownie pyskowała nam, a ja i moi koledzy obawialiśmy się lekcji z nią. Takie zachowanie na pewno nie spowoduje, że uczniowie będą ją szanować.

Z bardziej przykrych zdarzeń jakie mnie spotkały na lekcji z nią, była lekcja po tym jak w plecaku rozlał mi się tymbark i zalał mi książki od, w tym podręcznik od niemieckiego. No nie wyglądało to najlepiej, ale dało się na tym pracować. Przez tak głupi incydent nie miałem zamiaru kupować nowej książki, która po prostu była droga (jak zazwyczaj książki od nauki języków). Przyszedłem z taką trochę zniszczoną na lekcję, co nie uszło uwadze tej nauczycielki. Chodziła po sali jak jakiś kapo, zatrzymała się przy mnie i bezrefleksyjnie powiedziała mniej więcej coś takiego:

– A ty co, m__b, książkę w TOALECIE trzymasz?!

Spokojnie odpowiedziałem, że sok mi się wylał, ale do dzisiaj nie wiem co ona miała na celu mówiąc coś takiego tak głośno i przy wszystkich.

W swoim życiu spotkałem jeszcze wielu innych złych nauczycieli: takich którzy nie reagowali, kiedy silniejsi uczniowie dokuczali słabszym, nawet taką, która zaśmiała się prosto w twarz mojemu koledze, kiedy ten szukał pomocy u nauczycielki, bo nasz kolega na zielonej szkole go bił. Znałem nauczycieli, którzy nie byli szanowani przez uczniów, ale nie dlatego, że uczniowie byli źli. Nikt ich nie szanował, ponieważ na szacunek – nawet młodzieży, a może przede wszystkim młodzieży – należy sobie zapracować.

Kiedy słyszę, że nagle wszyscy oni spełniają jakąś misję, pracują dla pożytku publicznego i wymagają lepszych płac, to chciałbym się im zaśmiać prosto w twarze. Dlatego uważam, że powinien zostać stworzony mądrze zaprojektowany system płac, który będzie nagradzać nauczycieli dobrze wypełniających swoje obowiązki i nie będzie niesłusznie karać nauczycieli pracujących z trudną młodzieżą (np. w jakichś szkołach dla sebków i karyn). Sądzę, że coś takiego jest do zaprojektowania. Nie może być tak, że chujowy nauczyciel zarabia tyle samo, co nauczyciel potrafiący pracować z młodzieżą.

#szkola #protestnauczycieli