Biznes: Volkswagen przeniesie tanią produkcję do Polski

Data: 25.06.2020 12:00

Autor: ziemianin

money.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #biznes #motoryzacja #Niemcy #obcykapital #Polska #praca #pracawpolsce #produkcja #przemysl #taniasilarobocza #volkswagen #zachodniinwestorzy #zachodniefabryki #zagranicznefirmy #zagranicznekoncerny

Czołowy niemiecki koncern motoryzacyjny Volkswagen zamierza zredukować liczbę osób pracujących w jego fabryce w Hanowerze. Wszystko z powodu chęci przeniesienia swojej taniej produkcji do Polski. Z kalkulacji kierownictwa niemieckiej firmy wynika, że w Niemczech powinny być produkowane jedynie samochody klasy premium, aby jej działalność w ojczyźnie nie przynosiła strat.

Biznes: Volkswagen przeniesie tanią produkcję do Polski

W ostatnich latach napływ zagranicznych inwestycji do Polski zaczął przybierać największe rozmiary w historii. Jak informowaliśmy chociażby wczoraj, w tym roku jesteśmy pod tym względem światowym liderem i jednym z niewielu państw, które zanotowały wzrost w stosunku do ubiegłego roku. Przede wszystkim do naszego kraju trafia jednak tania produkcja, co związane jest z jednocześnie tanią i dobrze wykształconą siłą roboczą.

Właśnie z tego powodu swoją kolejną inwestycję w Polsce chce umieścić niemiecki koncern Volkswagen. Zamierza on zlikwidować w ciągu kilku następnych lat blisko 5 tys. etatów w swojej fabryce w Hanowerze, aby przenieść produkcję za swoją wschodnią granicę. Niemieckie przedsiębiorstwo uważa, że auta dostawcze powinny być produkowane w Polsce, żeby było to dalej opłacalne, natomiast w ojczyźnie warto postawić na tworzenie wyższej jakości aut.

Jednocześnie Volkswagen zapowiada dalszą kontynuację zwolnień w swoich polskich fabrykach, na co przeniesienie taniej produkcji nie będzie miało w żaden sposób wpływu. Do końca przyszłego roku pracę może stracić nawet 450 osób. Obecnie niemiecki koncern jest największym pracodawcą w województwie wielkopolskim, bo w tamtejszych montowniach zatrudnia blisko 11 tys. osób.

Urzędy Pracy skontrolują dopłaty do pensji w ramach tarczy antykryzysowej

Data: 04.06.2020 12:29

Autor: ziemianin

money.pl

#januszebiznesu #biznes #kodekspracy #maleprzedsiebiorstwa #polscyprzedsiebiorcy #Polska #praca #pracawpolsce #prawopracy #przedsiebiorcy #publicznepieniadze #urzadpracy #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Pojawia się coraz więcej informacji na temat oszustów wśród pracodawców, nie wypłacających wynagrodzeń mimo otrzymania pieniędzy z rządowej „Tarczy antykryzysowej”. Urzędy Pracy mają więc zbadać wydatkowanie publicznych pieniędzy przez przedsiębiorców, ale pojawia się przy tym poważny problem – wiele z firm po otrzymaniu dopłat może już nie istnieć.

Urzędy Pracy skontrolują dopłaty do pensji w ramach tarczy antykryzysowej

Wczoraj o problemie nieuczciwych pracodawców oszukujących swoich pracowników pisał portal Money.pl. Zauważa on, że internetowe fora zapełniły się zapytaniami do prawników odnośnie zaległości w wynagrodzeniach. Często sięgają one blisko trzech miesięcy, a spora część pracodawców nie wypłaca pensji choć otrzymała na ten cel pieniądze z budżetu państwa.

Ten sam portal informuje dziś, że sprawie mają przyjrzeć się Powiatowe Urzędy Pracy, bo to właśnie one były odpowiedzialne za przekazanie dopłat do wynagrodzeń z tytułu „Tarczy antykryzysowej”. Sami pracownicy mają zdawać sobie sprawę z otrzymania pieniędzy przez ich pracodawców, lecz nie mogą oni sprawdzić kiedy i ile dokładnie otrzymała zatrudniająca ich firma.

Przedstawiciele administracji państwowej przypominają o możliwości zgłaszania podobnych spraw do Sądów Pracy i Państwowej Inspekcji Pracy. Pierwsza z tych instytucji już funkcjonuje, prowadząc również swoje postępowania zdalnie. Inspekcja z kolei powoli zaczyna powracać z kontrolami prewencyjnymi. Ponadto umowy dotyczące dopłat do wynagrodzeń przewidują, że uzyskujące je firmy będą musiały przedstawić dokumenty świadczące o sposobie wydatkowania środków publicznych.

Money.pl zauważa jednak, że najłatwiej będzie przeprowadzić kontrole Urzędom Pracy działającym na prowincji oraz w mniejszych ośrodkach, ponieważ tam funkcjonuje oczywiście dużo mniej przedsiębiorstw. Sytuacja wygląda gorzej w większych miastach. Część firm może bowiem zostać zlikwidowana zanim kontrolerzy zdążą upomnieć się o informacje dotyczące wydatkowania „Tarczy antykryzysowej”.

Przybył pierwszy samolot z Ukraińcami

Data: 25.05.2020 15:17

Autor: ziemianin

forsal.pl

#biznes #biznesiimigranci #imigracja #imigracjawpolsce #imigranci #imigranciwPolsce #polscyprzedsiebiorcy #Polska #praca #pracawpolsce #przedsiebiorcy #ukraina #ukrainskaimigracja #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Ukraińskie media informują o przybyciu do Polski pierwszego samolotu z grupą ukraińskich pracowników na pokładzie. Transport zorganizowała jedna z firm zajmujących się rekrutowaniem obcokrajowców do pracy w naszym kraju. Rządzący jak widać mimo swoich ostrzeżeń dotyczących wzrostu bezrobocia nie zamierzają zmieniać polityki imigracyjnej, a dodatkowo zapewnili Ukraińcom długoterminowe umowy o pracę oraz ubezpieczenie zdrowotne.

Przybył pierwszy samolot z Ukraińcami

Już od paru tygodni zastanawiano się w jaki sposób umożliwić taniej sile roboczej powrót do Polski, ponieważ miało wyjechać podobno trzy czwarte zatrudnionych dotychczas w naszym kraju Ukraińców. Szybko okazało się jednak, że tak naprawdę polsko-ukraińską granicę przekroczyło tylko około 155 tys. osób. W połowie maja agencja zatrudnienia Gremi Personal zapowiedziała z kolei organizację czarterów dla imigrantów chcących wrócić do Polski.

Ukraiński portal „Europejska Prawda” poinformował dzisiaj, że na lotnisku na warszawskim Okęciu wylądował pierwszy samolot z Ukraińcami. Mają oni teraz przejść blisko dwutygodniową kwarantannę w wyznaczonych do tego celu ośrodkach, co jest możliwe dzięki zgodzie władz w Warszawie i Kijowie. Ponadto zgodnie z wymogami ukraińskiego rządu wszyscy pracownicy mają mieć długoterminowe umowy o pracę oraz ubezpieczenie zdrowotne.

W tym miejscu warto przypomnieć, że na początku maja minister pracy, rodziny i polityki społecznej Marlena Maciąg twierdziła, iż bezrobocie mogło wzrosnąć już do blisko 960 tys. osób. Ponadto szefowa wspomnianego resortu przewiduje, iż na koniec bieżącego roku bez pracy może pozostawać blisko półtora miliona Polaków.