Data: 25.07.2020 11:04

Autor: AgentSpecjalnejTroskiFox

Macie pojęcie czy teraz jak pojedzie się na Ukrainę to wrzucają człowieka po powrocie do kwarantanny? Bo mi się nie podoba taka sytuacja bardzo.

Edit, czy to legitne ubezpieczenia na covid za 110-150zł które można kupić przez net? Jak się odbiera jakieś zaświadczenie o opłaconym ubezpieczeniu? Przysyłają listem? Żeby mnie na granicy nie zawrócili.

#ukraina #podroze

Pałac Giełdy w Porto - neoklasyczna perła

Data: 17.07.2020 13:24

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Palácio da Bolsa, czyli Pałac Giełdy jest jednym z najważniejszych zabytków w Porto i miejscem wręcz obowiązkowym do odwiedzenia podczas pobytu w mieście. Pałac został zbudowany w drugiej połowie XIX wieku w stylu neoklasycznym i wówczas miał stać się siedzibą Stowarzyszenia Handlowego. Przesiadujący w nim urzędnicy raczyli się doskonale urządzonymi, monumentalnymi wnętrzami, olbrzymią biblioteką czy piękną salą do której promienie słońca wpadają przez szklany sufit.

#portugalia #podroze #podrozujzlurkiem

#BezPlanu Zostajemy tu na dłużej

Data: 11.07.2020 06:52

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #ciekawostki #ciekawostkipodroznicze #BezPlanu #Palawan #filipiny

Czas akcji: czerwiec 2020 r.

Hej! Zostajemy na Palawanie przez najbliższe parę tygodni/miesięcy – zależnie od sytuacji na świecie. Przed Wami więc głównie takie odcinki: wakacyjne, z pięknymi widokami, może czasem lekko dokumentalne. Z pewnością dla wielu osób będą nudne, no ale trudno: to jest to, co czujemy, że chcemy teraz robić. Najważniejsze to nie robić nic na siłę. Gdy sytuacja na świecie umożliwi łatwe podróżowanie, ruszymy gdzieś w trasę. Mamy w głowie parę ciekawych kierunków:) Aaaaaa… bym zapomniał, biorę się za montaż Albanii, żeby wprowadzić odrobinę urozmaicenia

#BezPlanu Zostajemy tu na dłużej

#BezPlanu Luksusy miasta po trzech miesiącach w dżungli

Data: 03.07.2020 01:48

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #BezPlanu #podroze #ciekawostki #filipiny #PortBarton #Palawan #wyspa #kwarantanna #wakacje

Po trzech miesiącach kwarantanny na Flipinach nadszedł czas, by załatwić sprawy wizowe związane z pobytem w tym kraju. 90 dni spędzonych w Port Barton na wyspie Palawan to po części praca nad vlogami z Afryki, a po części po prostu wakacje i korzystanie z uroków życia w nadmorskiej miejscowości na tyle, na ile pozwalała kwarantanna. Przede wszystkim jednak był to wspaniały czas, ktorego na pewno nie zapomnimy, o czym świadczyć moze fakt, ze nie do końca chce nam sie wyjeżdżac z Port Barton.

#BezPlanu Luksusy miasta po trzech miesiącach w dżungli

Ładna Chinka #liziqi z kanału #liziqichannel w tym odcinku w roli głównej "zongzi"

Data: 28.06.2020 11:51

Autor: ziemianin

youtube.com

#ladnachinka #liziqichannel #podroze #kuchnia #chinskakuchnia #ciekawostki #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zongzi

Ładna Chinka #liziqi z kanału #liziqichannel w tym odcinku pichci między innymi "zongzi"

Czym jest zongzi?

Zongzi czyli ryżowa paczuszka / pieróg / kluska. Ludzie tradycyjnie zawijają zongzi w liście trzciny, lotosu lub banana, tworząc kształt piramidy. Liście nadają również specjalny aromat i smak lepkiemu ryżowi i nadzieniom. Wybór wypełnień różni się w zależności od regionu. Północne regiony Chin preferują słodkie zongzi w stylu deserowym, z nadzieniem z pasty fasolowej, daktyli i orzechów. Południowe regiony Chin preferują pikantne zongzi z różnymi nadzieniami, w tym marynowanym boczkiem wieprzowym, kiełbasą i solonymi jajami kaczymi.

Zongzi są uważane za symbol szczęścia, ponieważ wymowa zong jest bardzo podobna do wymowy zhong (中). Ta postać ma pozytywną konotację, używaną w słowach takich jak 中奖 (zdobycie nagrody, wygrana).

Ładna Chinka [#liziqi](/t/liziqi) z kanału [#liziqichannel](/t/liziqichannel) w tym odcinku w roli głównej "zongzi"

Data: 28.06.2020 10:05

Autor: Bethesda_sucks

Kilka(set) słów prawdy o Murzynach autorstwa Kazimierza Nowaka z książki "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd", która ukazała się za pośrednictwem wydawnictwa DM Sorus. Książka została opracowana przez Łukasza Wierzbickiego, który zebrał listy Kazimierza Nowaka w całość. Książka jest bardzo ciekawa, a do tego zaskakująco aktualna, choć relacje pochodzą z lat 1931-1936.

Wybrałem tylko garstkę fragmentów, które obnażają "inteligencję" Murzynów oraz ich mentalność jednak nawet ta próbka pokazuje gdzie leży problem z czarnymi i dlaczego ustępowanie im jest destrukcyjne zarówno dla nas jak i dla nich.

Fragmenty książki "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd" Kazimierza Nowaka redagowana przez Łukasza Wierzbickiego:


"W ogóle trudno sobie wyobrazić, ile Murzyn potrafi zjeść. Zatrzymany kiedyś ulewnym deszczem (…) stałem się świadkiem uczty trzech starców, której rezultatem było zjedzenie całego wołu, i to w ciągu zaledwie trzech dni! Jedli, piekli, gotowali i jedli, a ich tatuowane brzuchy rozdęły się potwornie, jednak nie pękły.

Jeść dużo, obojętnie co – to rozkosz Murzyna, a potem położyć się w cieniu strzechy i trwać bezmyślnie godzinami. I mieć dużo żon, a potem dużo dzieci, które przeważnie w młodym wieku umierają ze względu na klimat, a także z powodu braku wszelkiej opieki, jak również z chorób wenerycznych, które po rodzicach dziedziczą. Do tych licznych rodzin dochodzą jeszcze niewolnicy, którzy sami dobrowolnie sprzedają się, niewolnictwem swoim spłacając zaciągnięte długi.

Tutejszy Murzyn to duże dziecko. Wystarczy przypatrzyć się, co robią z pieniędzmi w dzień wypłaty. Idą do sklepów i cokolwiek zobaczą kolorowego, kupują bez specjalnej potrzeby: chustki ze sztucznego jedwabiu, biżuterię z kauczuku, korale, przywożone z Europy stare ubrania, lusterka, łańcuszki, wszelką najgorszą tandetę. Biorą, płacąc każdą żądana cenę. A gdy który trochę więcej grosza naraz do ręki dostanie, kupuje nową żonę.

Murzyn nie zna troski o jutro, w ogóle o niczym nie myśli. Jest to bowiem naród, który potomnym nigdy nic nie pozostawiał, a można przekopać całą Afrykę murzyńską i żadnego śladu po zmarłych się nie znajdzie. Żyją w kapanach z chrustu, jak przed wiekami, tak samo jak ich praojcowie nago chodzą, a dziś, gdy warunki im się trochę polepszyły, kupują biżuterię kauczukową i trwonią pieniądze.

(…)

Ogólnie trzeba korzystać z usług tłumaczy, bo Murzyn, widząc człowieka, który go nie rozumie, staje się butny i trzeba mieć dużo zimnej krwi, aby nie doszło do bójki, która przy bezwzględnej większości czarnych mogłaby się skończyć tragicznie.

Nieprzyjemna sytuacja spotkała mnie w osadzie Adrange. Skradziono mi aparat fotograficzny, co było dla mnie ciosem nad wyraz dotkliwym. Do złości dołączyło uczucie wstydu, że dałem się okraść w biały dzień – złodzieje wybili okno, podczas gdy ja siedziałem przed drzwiami i gotowałem kolację. Obiecywałem znaleźne, ale Murzyni wzruszali tylko ramionami. (…)

(…) Murzynki całe dnie poświęcają układaniu najbardziej fantastycznych fryzur, szytych, klejonych kałem lub układanych niby rogi bawołu, antylop czy innych zwierząt. Może mają one swój urok i murzyński sens estetyczny, ale nieraz śmieszą raczej, a dla samych kobiet bywają torturą, siedliskiem pasożytów i brudu (…)

(…) Mistrz ceremonii, władca dusz tej pogańskiej gromady dzikusów, unosi w dłoniach dwa narzędzia: kawałek drewna, rodzaj klina i zwykłą siekierkę murzyńską. Dziewczyna siedząca przed czarownikiem otwiera szeroko usta. Do górnych zębów mistrz przykłada klin, którego szerokość odpowiada szerokości sześciu zębów. Jedno uderzenie siekierką w przeciwny koniec klina – dalej uśmiechnięta dziewczyna wypluwa razem z krwią sześć zdrowych, pięknych, białych zębów. (…)

(…) Taki czarownik jest jedynym autorytetem Murzyna i bez jego wskazówek tubylec nie zrobi ani kroku. Hiena idzie za węchem, szakal, choć bojaźliwy, łapie uchem każdy dźwięk i idzie nieomylnie w stronę żeru, a Murzyn? Wybierając się na polowanie, przede wszystkim wstępuje do czarownika, aby zakląć swą dzidę i uzyskać amulet. A choć go potem bawół poszarpie rogami, nie ma żalu, że polowanie się nie udało, bo czarownik zawsze mu wytłumaczy, kto w tym wypadku poniósł winę, czy jakiś przodek zmarły, czy zły duch, czy wreszcie sam łowca. (…)

(…) Oto są bowiem w Afryce także dziwni biali, którzy dają, zamiast brać. Uczą wiary w jedynego Boga, a także jak pracować. Idzie to opornie, bo Murzyn od stworzenia świata nigdy dla siebie nie pracował. Może jednak czarni obudzą się w końcu. (…)

(…) Aby się o tym przekonać, wystarczy przypatrzyć się Murzynom w dniu wypłaty. Wprost od kasy zdążają ku sklepom, łącząc się po drodze z czekającymi już na nich żonami czy przyjaciółkami. Posiadając kilkanaście szylingów w garści, chcieliby zakupić wszystkie towary w sklepie. Oglądają koce, bieliznę, jedwabie, gramofony, zegarki i taniutką biżuterię czeską. Wybierają, przebierają, grzebią między towarami, każą sobie pokazać jak wygląda pięć jardów jakiegoś materiału, a w końcu kupują to, co najbardziej nęci ich wzrok, a najmniej potrzebne jest im do życia.

(…) Przyglądałem się scenie kupowania trzewików. Klient obejrzał dziesięć par, każdą przymierzył, obejrzał nogę w lustrze, w końcu wybrał jedną parę trzewików i zapytał o cenę. – Dwadzieścia pięć szylingów – odrzekł kupiec. Murzyn dał dziesięć szylingów, kupiec opuścił na dwadzieścia i targ trwał prawie godzinę, aż w końcu Murzyn zabierał się do wyjścia, by szczęścia popróbować w innym sklepie. To oczywiście oznaczało stratę klienta, kupiec więc szybko przyjął dziesięć szylingów i zapakował towar w ładny karton, owinął we wzorzysty papier, przewiązał jaskrawą wstążką i wręczył Murzynowi, który natychmiast wyszedł ze sklepu. Nie upłynęło nawet pół godziny, a czarny wbiegł do sklepu zdyszany i uderzając się ręką po prawej nodze, wyjąkał: – Panie, na tę nogę nie ma trzewika, nie ma trzewika, panie! Kupiec na to stwierdził z całym spokojem, że rzeczywiście trzewika tego nie ma, bo przecież klient zapłacił tylko za jeden, a nie za dwa, i żąda dopłaty pięciu szylingów, na co Murzyn zgadza się oczywiście, bo przecież lewy trzewik ma już na nodze.

Inny klient kupował nici, ale zastrzegł sobie, że chce taką szpulkę, na której mało jest drzewa, a dużo nici. Kupiec prezentował różne szpulki, ale nie mógł kupującego przekonać, że ta właśnie ma tyle a tyle jardów nici. W końcu zaproponował Murzynowi wypróbowanie długości. Klient wziął w palce koniec nitki i ruszył w stronę wzgórz oddalonych od sklepu o kilka kilometrów. Szedł i szedł, a nitka ciągnęła się za nim, nie wiedział bowiem, że kupiec odciął ją i szpulkę odłożył na półkę. Dopiero pod wieczór chłopak powrócił zadowolony z długości nici, kupił szpulkę, ale zapłacić musiał za dwie, bo pierwszej nie przyniósł z powrotem! Wieczorami w dnie wypłaty odbywa się zawsze zabawa, urządzana za resztę nie wydanych jeszcze pieniędzy. Do rana słychać wtedy huk bębnów, wszyscy tańczą, radują się życiem, bo na co im pieniądze? Podatek już zapłacili, jutro dostaną codzienną kaszę, za tydzień znowu będzie wypłata."


#ksiazki #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #rowery #podroze #socjologia #takaprawda #4konserwy #bekazlewactwa

Książkę można kupić m.in. na Legimi: https://www.legimi.pl/ebook-rowerem-i-pieszo-przez-czarny-lad-kazimierz-nowak,b153800.html

#ladnachinka Liziqi - Skąd się wziął „olej rzepakowy”, który spożywamy na co dzień?

Data: 21.06.2020 20:03

Autor: ziemianin

youtube.com

#ladnachinka #liziqichannel #podroze #kuchnia #chinskakuchnia #ciekawostki #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Życie Chińczyków jest nierozerwalnie związane z „ryżem chai, olejem, solą, sosem, herbatą, octem”

Skąd wziął się „olej rzepakowy”, który spożywają na co dzień?

#ladnachinka Liziqi – Skąd się wziął „olej rzepakowy”, który spożywamy na co dzień?

Plac Terreiro da Se (Plac Katedralny) w Porto

Data: 07.06.2020 22:57

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Plac Terreiro da Sé uchodzi z pozoru za typowy obszar bezpośrednio pod katedrą. Nieuważni zwiedzający mogliby się bardzo pomylić, jeśli zabrakłoby im czasu na przyjrzenie się mu bliżej. Właśnie w tym miejscu skupia się co najmniej kilka wyjątkowo intrygujących zabytków, które warto poznać podczas eksploracji starówki Porto.

#portugalia #porto #podroze

Kościół św. Franciszka - gotyk prosto z Porto

Data: 28.05.2020 11:46

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Wąskie ulice Porto, niewielkie place kryją w sobie liczne zabytki z różnych okresów historycznych. Wnikliwi turyści z pewnością znajdą ciekawą świątynię w pobliżu mostu Ludwika I oraz Palácio da Bolsa. Patronem świątyni Igreja de São Francisco jest niezwykle popularny na terenie Półwyspu Iberyjskiego święty Franciszek z Asyżu.

#portugalia #porto #podroze

#BezPlanu Safari - pożegnanie z Afryką

Data: 17.05.2020 22:16

Autor: ziemianin

youtube.com

#bezplanu #afryka #podroze #safari #uganda #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkipodroznicze #ciekawostki

W ostatnim odcinku afrykańskiej serii pojedziemy do Parku Narodowego Wodospadu Murchisona położonego w północno-zachodniej części Ugandy. Wstajemy jeszcze przed świtem, po czym przez parę godzin jedziemy dość dobrymi drogami w kierunku tego całkiem dzikiego zakątka kraju. Mamy tam odbyć nasze pierwsze safari, humorów nie psuje wiec wczesna pora, ani dość długa droga, która w dalszej części staje się tez mniej komfortowa. Jeszcze przed parkiem tuz obok drogi spotykamy małpy, których nie uświadczyliśmy przez 9 dni pobytu w Afryce

Za oknem widoki typowe dla Ugandyjskiej prowincji: gliniasta droga, mnóstwo zieleni, i ludzie niosący różne przedmioty na głowach, przemieszczający się siłą własnych nóg. Tym razem ponadto oprócz murowanych budynków widzimy ubogie chatki kryte strzechą – takie same, w jakich prawdopodobnie mieszkano tu nie tyle dziesiątki, co setki lat temu. Po około pięciu i pół godzinach drogi dojeżdżamy do bramy wjazdowej do parku narodowego

#BezPlanu Safari – pożegnanie z Afryką

„Polowanie geparda w Maasai Mara” autor, Yi Liu

Data: 13.05.2020 22:14

Autor: ziemianin

#zwierzeta #afryka #polowanie #gepard #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #przyroda #natura #kenia #hobby #pasja #fotografia #podroze

„Polowanie geparda w Maasai Mara” autor, Yi Liu

„Chociaż są to najszybsze zwierzęta lądowe na świecie, łapanie zdobyczy nie jest łatwym zadaniem dla geparda (Acinonyx jubatus). W większości bezdrzewny teren afrykańskiej sawanny daje antylopom, impalom zwyczajnym i innym zwierzętom kopytnym wystarczająco dużo czasu na dostrzeżenie zbliżających się drapieżników. I nawet niewielka przewaga może być różnicą między życiem a śmiercią.

Aby uniknąć zaalarmowania ofiary, gepardy zaczynają polować nisko na ziemi, gdzie ich ubarwienie pomaga im wtopić się w teren. Gdy znajdą się w odległości 60 metrów od celu, gepardy przyspieszają w zawrotnym tempie, osiągając 95 kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund. Ale gepardy wciąż muszą liczyć się z prędkością swojej ofiary – w tym przypadku impala zwyczajnego (Aepyceros melampus), który może poruszać się z prędkością 80 kilometrów na godzinę. Ten gepard potknął się o kamieniołom, gdy próbował dogonić zdobycz, udowadniając, że czasami strategia jest tak samo ważna jak prędkość. ”


Fotografka amatorka, Yi Liu, lubi podróże i fotografię. Liu polega na cierpliwości i szczęściu, aby być świadkiem rzadkich chwil w świecie przyrody i uchwycić oczekiwane zdjęcie.

Wyspa ma wielkość 2 boisk piłkarskich, ale mieszka tu 1200 osób. To niesamowite, jak się tu . . .

Data: 05.05.2020 22:40

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostkipodroznicze #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #wyspa #ludzie #Kolumbia #MorzeKaraibskie #SantaCruzdelIslot #sztucznawyspa

Wyspa Santa Cruz del Islot znajduje się kilkanaście kilometrów od Kolumbii. To malutka wyspa na Morzu Karaibskim. Jej powierzchnia wynosi tyle, co dwa boiska do piłki nożnej, jednak na tak małej wyspie mieszka 1200 mieszkańców. I jest tam wszystko, czego potrzebujesz do życia – sklepy, dyskoteka, a nawet szkoła.

Wyspa ma wielkość 2 boisk piłkarskich, ale mieszka tu 1200 osób. To niesamowite, jak się tu dogadują!

Znaczna populacja tej wyspy w porównaniu z niewielkimi rozmiarami sprawia, że ​​jest jedną z najgęściej zaludnionych wysp na Ziemi.

Mimo swoich niewielkich rozmiarów, na wyspie jest około 100 budynków, w których mieszka aż 1200 osób! Na każdego mieszkańca przypada zaledwie 8 m2. Czyni to wyspę czterokrotnie gęściej zaludnioną niż Manhattan.

Jeszcze 150 lat temu wyspa była niezamieszkana i użytkowana jedynie przez tamtejszych rybaków jako miejsce odpoczynku; dziś całe pokolenia rodzin z dumą nazywają ją swoim domem.

Obejrzyj krótką prezentację wideo, aby zobaczyć, jak mieszkańcy żyją na tak małej wyspie.

Monsanto – wioska z kamienia

Data: 03.05.2020 17:23

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Monsanto jest niewielką wsią położoną przy granicy z Hiszpanią, prawie 300 km od Lizbony i Porto. Co czyni ją wyjątkową? Piękne wydrążone w skale chaty i domy z kamienia. W czasach dyktatury Salazara Monsanto zostało nawet uznane za “najbardziej portugalską miejscowość”.

#portugalia #podroze

Polacy już mogą jechać na Węgry, ale są warunki

Data: 02.05.2020 19:01

Autor: Starszyoborowy

wgospodarce.pl

  • Obywatele sześciu państw, w tym Polski, mogą wjeżdżać na teren Węgier w celach biznesowych. Dekret rządowy tej treści został opublikowany w Monitorze Węgierskim.

Zgodnie z dekretem obywatele sześciu państw – Austrii, Czech, Korei Południowej, Niemiec, Polski i Słowacji – mogą bez ograniczeń wjeżdżać na terytorium Węgier z wyżej wymienionych krajów w celach biznesowych.

Warunkiem wjazdu na teren Węgier w takich przypadkach jest udokumentowanie faktu podróży biznesowej.

#polska #wegry #gospodarka #koronawirus #podroze

Tavira – Algarve kameralne

Data: 30.04.2020 22:13

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Niewielka Tavira została założona przed blisko pięciuset laty. Dziś liczy ponad piętnaście tysięcy mieszkańców i co roku przyciąga tłumy turystów głownie ze względu na wspaniałe zabytki i przepiękne plaże, będące miejscem wypoczynku dla spragnionych słońca.

#portugalia #podroze

#BezPlanu Obóz dla uchodźców - Rwanda

Data: 27.04.2020 12:15

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #bezplanu #afryka #rwanda

Opuszczamy Kigali i ruszamy na północ zapakowani do malutkiego busika, w tym jedna z dwóch dużych walizek, jakie niezbyt rozsądnie postanowiłem zabrać do Afryki. Podróż do Gihembe – o którym zaraz opowiemy – trwa ponad godzinę. Drogę urozmaicają nam stare rwandyjskie piosenki

Obóz dla uchodźców Gihembe prawie w całości zamieszkały jest przez kongijskich uchodźców ocalałych po masakrze dokonanej w innym obozie: Mudende, która miała miejsce w 1997 roku. Ten drugi, położony blisko Demokratycznej Republiki Konga obóz, został zaatakowany przez uzbrojone grupy Hutu, które przedostały się tam wtedy właśnie z tego kraju. Ich ofiarami padło blisko 300 Kongijczyków, etnicznie Tutsi, którzy znaleźli schronienie w Rwandzie. Po tym wydarzeniu cały obok został przeniesiony do Gihembe, dokąd właśnie dojeżdżamy. Obóz w Gihembe jest znany z tego, że zamiast dawać rybę, daje wędkę, stawia na rozwój inicjatywy gospodarczej swoich mieszańców. Właśnie dlatego Ania, która interesuje się tematyka pomocy humanitarnej, zaproponowała, żebyśmy tu przyjechali, na co chętnie przystałem

#BezPlanu Obóz dla uchodźców – Rwanda

Atrakcje Da Nang; Góry Marmurowe i Piekło

Data: 26.04.2020 19:27

Autor: RaW

youtube.com

Marble Mountains (czyli Góry Marmurowe) to skupisko pięciu wzgórz wykonanych z wapienia i marmuru w Da Nang. Jest znane jako miejsce święte dla lokalnej religii. W "Górach" znajdziecie liczne szczyty, jaskinie, tunele a także miejsca sakralne czyli świątynie. Wszystkie Góry nazwane na cześć pierwiastków: metalu, drewna, wody, ognia i ziemi, Góry Marmurowe znajdują się na wybrzeżu około 9 km na południe od Da Nang.

#danang #wietnam #podroze

# BezPlanu - Rwanda - ulice Kigali, opowieść Jonasa

Data: 19.04.2020 12:20

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #afryka #kigali #rwanda #ciekawostkipodroznicze #bezplanu

Poznajemy Kigali trochę lepiej: odwiedzamy z Anią, Ignalin i naszym przewodnikiem Jonasem targ warzywny Nyabugogo, dworzec autobusowy, centrum miasta oraz wzgórze Mount Kigali, skąd udajemy się pieszo do wioski naszego przewodnika. Po drodze zostaję zaproszony do domu przez Rwandyjczyka, który twierdzi, że jego rodzina mieszka w Polsce

# BezPlanu – Rwanda – ulice Kigali, opowieść Jonasa

Zatoka Ha Long największa atrakcja WIETNAMU

Data: 12.04.2020 18:19

Autor: RaW

youtu.be

Zatoka ha long bay zawsze była na mojej liście miejsc, które po prostu trzeba zobaczyć. To ona została ogłoszona Nowym Cudem Świata!

Ha Long to jedna z najpiękniejszych zatok na świecie. 🌊 Znajduje się na północy Wietnamu 🇻🇳, a jej powierzchnia wynosi 1500 km kw. Turystów przyciąga ponad 1900 wysp 🏝️ i słupów wapiennych oraz podziemne jaskinie ⛏️ i groty.

#wietnam #podroze

Ukraina, Międzynarodowy port lotniczy Boryspol. Ludzie powracający z Wietnamu odmawiają . . .

Data: 31.03.2020 22:08

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ukraina #vietnam #lotnisko #kwarantanna #koronawirus #podroze

To naprawdę dziwny widok, ktoś nawet nazwał pracowników medycznych / ochroniarzy „faszystami”.

Ukraina, Międzynarodowy port lotniczy Boryspol. Ludzie powracający z Wietnamu odmawiają poddania się kwarantannie (29 marca).

Rozumiem, że przynajmniej część z nich zostanie posłusznie w domu, ale nadal jest to nieodpowiedzialne. Z drugiej strony nie można tak naprawdę obwiniać ludzi w takiej sytuacji. Długie kolejki i ogromne tłumy nie są dokładnie bezpiecznym środowiskiem, nawet jeśli wszyscy mają na sobie maskę.

Loulé - nietypowe miasteczko w Algarve

Data: 05.03.2020 16:18

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Loulé jest stosunkowo niewielkim, portugalskim miasteczkiem w regionie Algarve. Bliskość dużych ośrodków turystycznych jak Faro czy Albufeira sprawia, iż zwiedzający z przyjemnością decydują się na jednodniowy wypad, by zakosztować atmosfery lokalnego targowiska, odwiedzić imponujący zamek czy największe, narodowe sanktuarium maryjne na południe od Fatimy.

#portugalia #podroze #podrozujzlurkiem

BezPlanu - Wioska, której nie ma na mapie - Uganda

Data: 02.03.2020 11:34

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #afryka #uganda #ciekawostki

Uganda. Jedziemy pod granicę z Demokratyczną Republiką Konga do wsi Rugando w dystrycie Mitooma. W tej położonej z dala od cywilizacji wiosce nie ma sieci elektroenergetycznej i wodociągowej. W tym odcinku skupiamy się na szkole, w której ma wolontariat Ania, w kolejnym ruszymy zobaczyć więcej otoczenia.

BezPlanu – Wioska, której nie ma na mapie – Uganda

Salto Angel w sercu wenezuelskiej dżungli, 360 ° 8K

Data: 27.02.2020 12:48

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #ciakawostki #wenezuela #wodospad #SaltoAngel

Salto Angel to godny podziwy, najwyższy wodospad świata. Kryje się w sercu Wenezueli – państwa położonego w północnej części Ameryki Południowej. To właśnie ten robiący niezwykłe wrażenie zakątek świata może poszczycić się jednymi z zachwycających cudów natury.

Salto Angel w sercu wenezuelskiej dżungli

Na terenie Wenezueli, niedaleko granicy z Gujaną i Brazylią znajduje się Park Narodowy Canaima.

Jego olbrzymi rozmiar sprawia, iż jest szóstym pod względem wielkości parkiem na świecie.

Fascynujący krajobraz tego parku łączy ze sobą magię i rzeczywistość, ukształtowany jest przez niezliczoną ilość rzek, jezior, wodospadów, lasów i sawann, rozciągających się niczym zielone morze.

Znaczną część jego obszaru zajmują zapierające dech w piersiach góry stołowe, noszące nazwę tepui.

Są to jedne z najstarszych gór świata.

Ich wierzchołki są płaskie, wyglądają na niedostępne, a na dodatek często znikają w chmurach, co potęguje ich tajemniczość.

Jeden ze stoków Płaskowyżu Auyantepui, stanowi fantastyczne tło dla wąskiej kaskady spadającej wody.

Ten znajdujący się na wyżynie La Gran Sabana wodospad Salto Angel ma 979 metrów wysokości i charakteryzuje się najdłuższym spadkiem wody na świecie, bo aż 807 metrów.

Co niektóre źródła podają informację, że jest jeszcze wyższy i ma aż 1054 metrów.

Woda z Salto del Angel albo jak nazywają go miejscowi Kerepakupai, spada kilkoma kaskadami do Río Churún, dopływu rzeki Caroni.

Niestety, nie każdy ma możliwość podziwiania tego cudu natury, gdyż znajduje się on w wenezuelskiej dżungli.

Historia najwyższego wodospadu świata

Najwyższy wodospad świata Salto Angel został odkryty przed II wojną światową, kiedy to w 1935 roku przelatywał nad nim amerykański pilot.

Osobom, które nie znają jego historii, mogłoby się wydawać, że Salto del Angel zaczerpnął nazwę od niebiańskich aniołów, co zważywszy na wysokość i lokalizację, wcale by nie było dziwne.

Jednak tak nie jest, to właśnie ów pilot nazywał się James Angel.

Znany jest również jako Jimmie Angel.

Oblatywał on pobliskie tereny w poszukiwaniu złota.

Zainteresowany potężnym hukiem spadającej wody dojrzał wodospad, który nazwano jego imieniem.

Po hiszpańsku brzmi ono „Salto del Angel”.

Jimmy Angel złota, przelatując nad Diabelską Górą, nie znalazł, ale za to dzięki temu odkryciu stał się sławny na całym świecie.

Ponoć przed nim jako pierwszy wodospad zauważył Ernesto Sanchez la Cruz w 1910 roku.

Historia powiada, iż Jimmy powrócił w ten rejony ponownie w 1937 roku wraz ze swoją żoną i przyjacielem Gustavo Henrym Gardenerem.

Niestety nie doleciał na miejsce, bowiem na szczycie góry Auyantepuy nastąpiło awaryjne lądowanie.

Samolot dopiero po 33 latach został bezpiecznie ściągnięty przez helikopter.

Podróżnicy przez wiele lat wracali do cywilizacji, uporczywie i wytrwale podążając przez dżunglę.

Wrak samolotu znalazł miejsce w Muzeum Aviation w Maracay.

Pęknięte serce

Według plemion Indian Pomonów w miejscu wodospadu aniołów znajdowała się wioska, w której z nagła zmarły wszystkie kobiety z wyjątkiem jednej o imieniu Churun.

Była ona córką szamana.

O tę kobietę zabiegało czterech mężczyzn: rybak, wojownik, myśliciel i tropiciel.

Niestety ojciec Churun nie wyraził zgody, aby oddać ją któremukolwiek z nich i postanowił zamienić ich w kamienie.

Urok, którym szaman rzucił w mężczyzn, odbił się od skał i trafił w serce Indianki.

Wówczas serce Churun rozpadło się z wielkim hukiem i spowodowało rozpołowienie się świętej góry.

Z jej wnętrza wytrysnęła woda i przybrał postać wodospadu.

Zerkając z góry na Salto Angel, można zauważyć, iż jego kształt przypomina pęknięte serce.

Jak dotrzeć do najwyższego wodospadu świata?

Las tropikalny wokół wodospadu jest tak gęsty, że trudno do niego dotrzeć przedzierając się przez dżunglę.

Bazą wypadową do wodospadu Salto Angel jest miasteczko Canaima.

Można do niego dotrzeć łodzią albo awionetką z miasta Ciudad Bolivar.

Następnie uczestników wyprawy czeka przeprawa przez dżunglę do wodospadu.

Inną możliwością jest droga powietrzna i podziwianie go z lotu ptaka.

Salto Angel to miejsce, które zapewne nie jest łatwe do zdobycia, ale jego widok zdecydowanie wart jest włożonego wysiłku.

Data: 26.02.2020 13:10

Autor: turtelian

jestem medium !

W styczniu mysalelem zeby jechac do izraela lub bardziej bogato do iranu. Cyk odstrzelili stulejmaniego afera w regione. Pozniej myslalem o tajlandii na ostatnia chwile, i cyk korona wirus w regionie.

Hmmm to moze coś z europy ? o mediolan tanie loty… 2 dni pozniej 300 zarazonych xD

#podroze #wrozbita #medium #heheszki

Belém – żywy pomnik portugalskich odkryć

Data: 25.02.2020 17:19

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Współcześnie o sławie tego miejsca świadczą liczne pomniki, muzea, czy inne monumenty szczególnie bliskie pamięci każdego Portugalczyka, jak Wieża Belém, Klasztor Hieronimitów czy pałac prezydencki który kryje dostojne muzeum powozów. Choć Belém zamieszkuje zaledwie kilkanaście tysięcy osób, to rok rocznie liczbę tą należy przemnożyć kilkunastokrotnie ze względu na tłumy turystów spragnionych zwiedzania największych atrakcji dzielnicy.

#portugalia #architektura #podroze

Turcja znosi wizy dla Polaków. Zmiany od 2 marca

Data: 23.02.2020 17:48

Autor: ziemianin

mfa.gov.tr

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #turcja #wizy #podroze #turystyka

Do tej pory Polacy udający się do tego kraju na wakacje musieli wyrobić sobie wizę turystyczną. Jej koszt to 35 dolarów od osoby (ok. 135 zł).

Turcja znosi wizy dla Polaków. Zmiany od 2 marca

Wybierający się do Turcji Polacy od 2 marca nie będą musieli kupować wizy – poinformował rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Turcji Hami Aksoy. Turcja to jeden z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wybieranych przez Polaków.

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Turcji czytamy, że "od 2 marca 2020 r. obywatele pięciu państw strefy Schengen: Austrii, Belgii, Holandii, Polski, Hiszpanii oraz obywatele Wielkiej Brytanii zwolnieni będą z obowiązku wizowego":

W okresie pół roku (180 dni) obywatele tych krajów będą mogli przebywać na terenie Turcji w celach turystycznych 90 dni bez konieczności zakupu wizy.

Turcja popularna wśród turystów

W 2019 roku Polacy najchętniej na urlop z biurami podróży – tak jak w wielu poprzednich latach – jeździli do Grecji. Drugie miejsce zajęła Turcja, trzecie zaś Bułgaria. W 2020 roku dojdzie być może do przetasowania na podium, a na jego najwyższym stopniu rozgościć się może Turcja.

#BezPlanu - Slumsy Kampali - Uganda

Data: 23.02.2020 17:07

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #afryka #uganda #bezplanu #ciakawostki

Kontynuujemy naszą Podróż po kawałku Afryki wschodniej. Jesteśmy w Ugandzie, a dokładniej w jej stolicy, Kampali, i jedziemy do slumsów położonych na obrzeżach tego miasta. Na miejscu czeka na nas Charles, kolega Moniki, z którym swobodniej i bezpieczniej będziemy mogli poruszać się po nieznanym terenie. To jest wszystko, co wiemy na temat tej wyprawy. To co się wydarzy, zależy więc wprost od przypadku.

Miejsce, do którego jedziemy, w sporej części zamieszkałe jest przez Ugandyjczyków z plemienia Acholi. Ludzie ci uciekli ze swoich rdzennych ziem w północnej części Ugandy na pograniczu z Sudanem przed krwawą wojną, jaka miała tam miejsce kilkanaście lat temu.

#BezPlanu – Slumsy Kampali – Uganda

#BezPlanu Uganda - początek podróży

Data: 16.02.2020 21:02

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #afryka #uganda #ciekawostki

#BezPlanu Uganda – początek podróży

Rozpoczynamy kolejną podróż BezPlanu, tym razem do Afryki Wschodniej, a dokładniej Ugandy.

Nie licząc nurkowania w Egipcie, jest to moja pierwsza podróż do Afryki i zupełnie nie wiem czego się spodziewać, szczególnie po doświadczeniach z Haiti – wiecie o co chodzi, jeśli oglądaliście odcinek BezPlanu pod tytułem "Haiti mnie pokonało" (http://bit.ly/2tYb89A). Tym razem miało być inaczej. Po pierwsze, lecimy do Ugandy na zaproszenie Ani, którą znacie z Bogoty, po drugie w Ugandzie bez problemu można dogadać się po angielsku, a to powinno znacznie ułatwić sprawę.

Jak wygląda Uganda z bliska – najlepiej przekonacie się oglądając nadchodzące odcinki.

W telegraficznym skrócie: jest to kraj o nieco większej liczbie ludności, niż Polska i 20-krotnie niższym produkcie narodowym

Uganda ma jedno z najmłodszych społeczeństw na świecie, prawie polowa obywateli ma 15 lat lub mniej, średnia długość życia niedawno przekroczyła 60, co jest sukcesem, bo jeszcze w roku 1998 przeciętny mieszkaniec kraju żył 44 lata.

Uganda nazywana jest perłą Afryki z kilku powodów.

Pierwszy to ludzie. Kilkadziesiąt plemion mówiących w kilkudziesięciu językach różniących się od siebie tak bardzo, że często Ugandyjczycy do porozumiewania się ze sobą używają angielskiego

Drugi to przyroda: kraj ten obfituje w żyzne ziemie, sawanny, góry, jeziora i rzeki, a na jego terytorium znajduje się kilka parków narodowych

Przybyłem do Ugandy nie mając jakichkolwiek oczekiwań i wyobrażeń na jej temat i wiem już, że to najlepsze podejście do nowo odwiedzanych krajów. Już za moment będziemy stolicy Ugandy – Kampali. Rozsiądźcie się wygodnie i zapraszam was na seans.

"Przy wodowaniu raczej nie mamy szans". Tak polscy piloci przeprowadzają małe samoloty nad oceanem

Data: 05.02.2020 18:17

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #samoloty #pilot #ciekawostki #podroze

Pierwsze pytanie, które przyszło mi do głowy, gdy dowiedziałem się, czym po godzinach zajmuje się Dominik, mogło brzmieć tylko w jeden sposób. Jak wielkie "cojones" trzeba mieć, by zrobić coś takiego? – Duże – odpowiedział mój uśmiechnięty rozmówca. To Dominik Punda, doświadczony pilot rejsowy, który co jakiś czas wsiada w malutkie samoloty i tam, gdzie inni latają Boeingami i Airbusami, on dzielnie ciśnie takim maluchem. Poznajcie kulisy pracy tzw. "ferry pilotów", którzy przeprowadzają małe samoloty ze Stanów Zjednoczonych do Europy.

"Przy wodowaniu raczej nie mamy szans". Tak polscy piloci przeprowadzają małe samoloty nad oceanem

Śliczna Laura z Kolumbii i jej rodzinne miasto Medellín (napisy PL)

Data: 31.01.2020 22:45

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #amerykapoludniowa #kolumbia #ladnadziewczyna #ladnapani

Śliczna Laura z Kolumbii zrobiła pierwszy odcinek swojego vloga i opowiada w nim o swoim rodzinnym mieście MEDELLÍN

Śliczna Laura z Kolumbii i jej rodzinne miasto Medellín (napisy PL)


Laura była przewodniczką w Kolumbii Bartka z #BezPlanu

https://www.youtube.com/watch?v=WP6PRE7D1aQ

https://www.youtube.com/watch?v=Hf8Io6Wur4U

Roman FanPolszy - Dziewczyna z naddniestrza mieszkająca w polsce (podcast #1)

Data: 31.01.2020 14:23

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #naddniestrze #romanfanpolszy #ciekawostki

Zapraszam do oglądania/posłuchania naszej z Anią rozmowę. Dziewczyna opowiada w jaki sposób wyjechała, jak się mieszka w Polsce, plany na przyszłość i wielu innych ciekawych rzeczy.

Tymczasem nazywam się Roman Maximov. Jestem z kraju którego nie znajdziesz na mapie. Sam się nauczyłem polskiego z pomocą YouTuba, muzyki, książek, radio itd

Roman FanPolszy – Dziewczyna z naddniestrza mieszkająca w polsce (podcast #1)

Quinta da Regaleira - masońska rezydencja w środku Portugalii

Data: 13.01.2020 20:05

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Kompleks jest spełnieniem romantycznych marzeń António Augusto Carvalho Monteiro. Jego wyjątkowy pałac wypełniono po sam dach ornamentyką w stylu manuelińskim i symbolami masońskimi, a o wyjątkowości, przedziwności miejsca świadczą ukryte w podziemiach systemy tuneli i grot, z których wszystkie mają na celu wzbudzić pewne zmieszanie i zachwyt. Atmosferę tajemnicy podkreślają ozdobne altany, ławki z rzeźbami i “studnia wtajemniczenia”, czyli głęboki szyb wyłożony spiralnymi schodami prowadzącymi do mistycznych sanktuariów pośród nieskrępowanej roślinności.

#portugalia #podrozujzlurkiem #podroze

Data: 06.01.2020 17:27

Autor: Immortal_Emperor

Początek roku to dobry czas na planowanie podróży. Jak każdego roku gdy tylko zrobi się ciepło, pakuje plecak, wędkę i ruszam w szwedzkie lasy. Od dawna marzą mi się Alpy, jestem zachwycony ich pięknem. Problem jest taki że nigdy nie byłem w tak wysokich górach i boje się że kondycyjnie mogę nie wyrobić. Postanowiłem na przełomie marca i kwietnia polecieć do Genewy a stamtąd do Chamonix i wjechać kolejką linową na Aiguille du Midi 3842 m. Traktuje ten wyjazd jako rekreacyjny bez sprzętu, żeby zapoznać się z okolicą, i być może w okresie wakacyjnym wrócić, już ze sprzętem i przemierzać tamtejsze szlaki. Pod koniec lata, czyli poza sezonem zaliczę południe Europy, jakieś ciepłe miejsce. Na początek skupie się na pierwszej wyprawie, a później zacznę szczegółowo planować kolejne. O ile Thanos do tego czasu nie zwinie interesu, to zrobię tu każdorazowo relacje z tych wypraw ;)

#outdoorskandynawia #podroze

Data: 29.12.2019 00:38

Autor: reflex1

Fajna akcja nam się przydarzyła. W jednej z restauracji zamówiliśmy ostrygi (a właściwie według karty małe ostrygi), a dostaliśmy przegrzebki. Fakt były zajebiscie przyrządzone, ale jednak to nie to co zamówiliśmy. Po interwencji u kucharza (gadającego lepiej po francusku niż angielsku) okazało się ze ktoś źle przetłumaczył w menu, bo to ta sama rodzina małży, ale jednak smak i sposób podawania rożny (ostrygi na surowo, przegrzebki poddaje się obróbce cieplnej).

Końcem wszystkiego, oprócz przeprosin szefa kuchni dostaliśmy bonusowo takie oto dania. Ceviche z krewetek i ryby oraz naprawdę świetną podróbę tutejszej szynki zrobionej z tuńczyka.

#podroze #jedzenie #sewilla

Data: 27.12.2019 23:57

Autor: reflex1

Kolejny dzień wakacji minął.

Zaczęliśmy od Alkazar. Coś wspaniałego. Nie dziwię się że HBO wybrało ten cud na plan zdjęciowy do #got Tylko nie jestem pewien czy zwiedziliśmy całość, takie to jest wielkie.

Potem rejs statkiem. W sumie szału nie zrobił, ale dzięki temu dowiedzieliśmy się ze obecnie właśnie w Sewilli ma miejsce multimedialna ekspozycja „Złoto Klimta”

Następnie muzeum sztuki, które w porównaniu do Madrytu, czy Barcelony było po prostu biedne. Owszem było parę obrazów wartych uwagi, ale 90% to jezuski i inni święci.

Jutro i pojutrze w planach muzeum militarne, dom Piłata, muzeum sztuki nowoczesnej, wspomniana ekspozycja Klimta, muzeum nauki i jak starczy czasu muzeum flamenco.

#podroze #sewilla #hiszpania

A tu pomnik Karolka na placu katedralnym.

Data: 27.12.2019 00:12

Autor: reflex1

Ja z moją kobietką to mamy zajebistego farta przy zwiedzaniu. Szczególnie tych budowli sakralnych (ale nie tylko)

Dzisiaj byłyśmy w katedrze w Sewilli. I wchodząc na tamtejszą dzwonnice nie mieliśmy żadnych problemów kolejkowych i spokojnie sobie oglądaliśmy widoki. Natomiast kiedy schodziliśmy stamtąd kolejka do wejścia zaczynała się już od 28 rampy na 35 istniejących.

Podobnie mieliśmy parę lat temu w Watykanie. Wszyscy narzekali na nawet parogodzinne czekanie w kolejce, my cyk i jesteśmy w środku oraz cyk na wieży.

Podobnie miałem w Wenecji, czy Marakeszu i wielu innych miejscach.

Śmiejemy się z kobietką ze bóg wie jak się wkurwiam stojąc w kolejkach i robi nam przejście.

#podroze

Poznajcie POLSKI warsztat W DUBAJU! #VlogDubai

Data: 08.12.2019 11:49

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zjednoczoneemiratyarabskie #dubai #samochody #naprawa #podroze #VlogDubai #zea #ciekawostkimotoryzacyjne

Tym razem w Dubaju trafiłem do polskiego warsztatu! Bentley, Lamborghini, Rolls-Royce czy Ferrari to dla nich codzienność. Poznałem tam Jacka, który oprowadził mnie i pokazał wszystkie projekty, nad którymi pracują w Brilliant Cars #VlogDubai 😉

Poznajcie POLSKI warsztat W DUBAJU! [#VlogDubai](/t/VlogDubai)

Data: 27.11.2019 12:39

Autor: Ijon_Tichy

Mapa przedstawia rzekome podróże Maro Polo w XIII wieku.

Marco Polo (ur. 15 września 1254 w Wenecji, zm. 8 stycznia 1324 tamże) – wenecki kupiec i podróżnik. Wraz z ojcem i stryjem dotarł do Chin, przemierzając jedwabny szlak. Był on jednym z pierwszych przedstawicieli Zachodu, który dotarł do Państwa Środka. Jego podróże zostały spisane w książce znanej jako "Opisanie świata" przez Rustichella z Pizy w czasie, gdy Marco Polo przebywał w niewoli w Genui po przegranej bitwie morskiej między Republiką Wenecką a Republiką Genui. Obecnie Marco Polo jest uważany za jednego z największych podróżników, chociaż współcześni uznawali go raczej za gawędziarza, a jego opowieści za fantastyczne. Pewne elementy jego relacji oraz brak bezpośrednich śladów jego obecności na dworze cesarskim w kronikach chińskich sprawiły jednak, że pojawiły się głosy powątpiewające w jego podróże (Wikipedia).

#ciekawostki #mapporn #podroze

Cristo Rei – pomnik Chrystusa Króla w Lizbonie

Data: 20.11.2019 08:51

Autor: doportugalii

doportugalii.pl

Pomniki przedstawiające Jezusa w zwycięskiej postawie, jako władcę świata, są znane na całym świecie. Najbardziej rozpoznawalnym elementem wznoszącym się nad lizbońskim wybrzeżem Atlantyku i rzeki Tag jest pomnik Chrystusa Króla w sąsiedniej, leżącej na południowym brzegu estuarium miejscowości o nazwie Almada.

#portugalia #katolicyzm #podroze

Data: 17.11.2019 12:17

Autor: ziemianin

#tapeta #podroze #krym #wallpaper #gory #wschodslonca #earthpornpics

Wschód słońca nad Demerdżi, autor Kostenko Alexander

Znajdujący się w głównym paśmie Gór Krymskich Demerdżi uznawany jest za jeden z najpiękniejszych masywów na Krymie. Natura stworzyła tutaj niesamowite formacje skalne, które zaskakują swoimi kształtami przypominającymi piramidy, maczugi czy zwierzęta. Ze względu na niezwykły, czasem przerażający krajobraz nazywa się ten zakątek Doliną Duchów. Miejsce zmienia się wraz z porą dnia – w zależności od padania promieni słonecznych bądź stopnia zachmurzenia.

Data: 13.11.2019 19:09

Autor: reflex1

Naukowcy przewidują wybuch wulkanu na Islandii (który znowu sparaliżuje ruch lotniczy w Europie).

Mam nadzieje ze wywali kiedy już będę w Hiszpanii na wakacjach, a nie przed wylotem. Bo przedłużone wakacje nie z mojej winy z chęcią wezmę.

#podroze #zycienakrawedzi

Data: 10.11.2019 14:03

Autor: Lukmar

Był ktoś z was autem na Ukrainie? Myślę żeby pojechać do Mołdawii na sylwestra i zatrzymać się po drodze we Lwowie, ale wszyscy mi odradzają jazdę samochodem (szczególnie na polskich blachach) przez Ukrainę.

Serio jest aż tak źle? Zależy mi na sprawdzonych informacjach, bo "podobno jest maskara" już słyszałem.

#podroze #samochody #ukraina

Kumys i jagnięcina. Ładna Chinka Liziqi w kuchni.

Data: 05.11.2019 16:24

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #gotowanie #jedzenie #liziqi #ladnachinka #liziqichannel #chiny #podroze #dziwniesatysfakcjonujace

Kumys i jagnięcina. Ładna Chinka Liziqi w kuchni.

Kumys to mleczny napój alkoholowy powstający w wyniku fermentacji alkoholowej cukru mlecznego. Kumys jest alkoholem musującym, zawiera, prócz zmniejszonej ilości cukru i produktów jego fermentacji inne składniki mleka. Kumys jest tradycyjnym napojem koczowniczych ludów centralnej Azji.

Polscy strażnicy Teksasu. Niesamowita historia naszej kolonii w Stanach Zjednoczonych

Data: 01.11.2019 18:28

Autor: ziemianin

ciekawostkihistoryczne.pl

#ciekawostkihistoryczne #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #polacy #usa #polonia

Teksas. Dziś przywodzi na myśl ropę naftową, loty kosmiczne i kowbojów w kapeluszach. A przecież powinien się kojarzyć także ze Ślązakami! Zapomnianymi zdobywcami Ameryki, kierowanymi przez bardzo osobliwego księdza . . . Moczygemby :)

Polscy strażnicy Teksasu. Niesamowita historia naszej kolonii w Stanach Zjednoczonych

Polacy pojawili się w Teksasie już z początkiem XIX wieku. W 1830 roku źródła notują jak się zdaje pierwszego przybysza znad Wisły, Jana Demera. Sześć lat później, podczas wojny o niepodległość od Meksyku, po stronie Teksasu walczył Ludwik Napoleon Dębicki. Zginął rozstrzelany po kapitulacji fortu Goliad, a spory przydział ziemi, jaki otrzymał pośmiertnie, przez ponad wiek powodował wysyp jego „spadkobierców”.

Po 9 latach niepodległego bytu Teksas został kolejnym stanem USA, jednak jego mieszkańcy nigdy do końca nie pogodzili się z tym, że muszą się komuś podporządkowywać. Nawet ci, którzy przybyli tam nieco później… Pęd do wolności nie był też obcy kolejnym Polakom na dalekim południu Stanów Zjednoczonych.

Moczygemba wyrusza za Ocean

Leopold Moczygemba, syn karczmarza z Płużnicy Wielkiej koło Toszka, był świeżo upieczonym franciszkaninem. W 1852 roku ochoczo odpowiedział na apel pierwszego teksaskiego biskupa proszącego o misjonarzy do pracy w tym stanie. 28-letni Ślązak ruszył nieść Dobrą Nowinę wśród… mieszkających niedaleko San Antonio rodowitych Niemców.

Leopold podczas swej posługi przyjrzał się Teksasowi i co tu wiele mówić. Spodobało mu się. Stwierdził, że to dobre miejsce dla jego klepiących biedę krewnych. Pisał im w listach, że ziemi jest „wiela kto będzie chciał”. I tak oto za sprawą jednego Moczygemby za ocean ruszyła cała fala emigrantów.

Pierwszy odzew

Trudno się dziwić, że słowa ojczulka trafiły na podatny grunt. Jego ziomkowie ledwo wiązali koniec z końcem z powodu nieurodzaju i powodzi. Mieli małe gospodarstwa, za to wiele dzieci – sam Moczygemba miał siedmioro rodzeństwa i z myślą o nich pisał swe listy.

Podopolscy chłopi właśnie zostali uwolnieni z więzów poddaństwa, a pruskie prawo uregulowało kwestię opuszczania wsi i wyjazdów z państwa. Wszystko sprzyjało emigracji.

W roku 1854 grupa ok. 150 pionierów, głównie młodych małżeństw z dziećmi, dała się skusić wizją bezkresnych przestrzeni Teksasu. Śmiałkowie dotarli pociągiem do Bremy, a potem 9 tygodni płynęli statkiem do portu Galveston. Stamtąd ruszyli pieszo na zachód przez prerię. Nie wszyscy przeżyli.

Panna Maria nad Cibolo

Po dwutygodniowym marszu przybysze dotarli do ojca Leopolda. Symbolicznym początkiem ich pobytu była msza wigilijna, odprawiona przez Moczygembę w dolinie rzeki Cibolo. Wtedy też założono pierwszą czysto polską osadę w USA: wioskę o nazwie Panna Maria.

Apel księdza Leopolda w kolejnych dwóch latach miał jeszcze większy odzew. W tym czasie do Teksasu wyjechało łącznie ponad 2300 Ślązaków! Zaroiło się tam nie tylko od Moczygembów, ale też Jaintów, Dupników, Pierdołów, Dziuków czy Jarzombków.

Czas ekspansji

W Panna Maria panował coraz większy tłok, osadnicy zalewali więc także okoliczne miejscowości. Było ich całe mrowie i czuli się zupełnie jak u siebie. Zmieniali na przykład nazwy osad – Martinez stało się Jadwigowem, a St Joe… nową Częstochową. Polacy zakładali też nowe wioski, takie jak Pulaski, Kosciusko i Cotulla. Tak oto wśród suchego krajobrazu Teksasu narodziła się Polska w miniaturze.

Frederic Law Olmsted, który opisywał w tamtym czasie Teksańczyków, osadników z Panna Maria scharakteryzował krótko: „colony of Silesian Poles”. Jak widać w otoczeniu księdza Moczygemby nikt nie wypierał się swojego pochodzenia i kultury.

Życie jak w Egipcie, tylko faraon został we Sosnowcu…

Organizujący się w nowym kraju Ślązacy natrafili na poważny problem – Teksas leży w diametralnie odmiennym klimacie niż Opole, na szerokości geograficznej Egiptu. Ziemię trzeba było karczować, a ziarno przywiezione z ojczyzny nie nadawało się do uprawy. Do tego osadnikom dokuczały grzechotniki, które sami nazywali szczyrkowymi. Susza, która nawiedziła okolice tuż po ich przyjeździe, sprawiła, że głód zaglądał im w oczy.

Szybko jednak pokazali, że Polacy potrafią sobie poradzić. By mieć chleb nauczyli się ręcznymi młynkami mielić kukurydzę. Wkrótce zajęli się uprawą bawełny i trzciny cukrowej oraz hodowlą bydła.

Wiele też musieli zmienić w kwestii strojów. Symbolem ich obcości kulturowej były tradycyjne śląskie filcowe kapelusze. Jednak najwięcej zamieszania wywołały suknie Ślązaczek.

„Stroje nasze wiejskie służą tutejszym ludziom na wyśmiech i są przyczyną grzechu” – tak pisał do pozostałej w kraju siostry ksiądz Leopold w liście z 1855 roku. Spódnice Ślązaczek miejscowi uznali za nieprzyzwoite, gdyż kończyły się 5 do 10 cm powyżej kostki, odsłaniając ich zdaniem zdecydowanie za dużo. Jak widać obyczaje bardzo się zmieniają…

Ślązacy kontra reszta Teksasu

W pierwszych latach śląscy Teksańczycy często borykali się z napadami Indian. W 1855 roku autochtoni przeprowadzili nocny atak, w którym ranę postrzałową odniósł pochodzący z Opolszczyzny Albert Heiduk. Jego żona w ciemnościach – niczym doktor Quinn – wydobyła grot kozikiem, ratując mu życie.

Problemów było więcej. Pochodzący z Podola proboszcz Bakanowski pod koniec lat 60-tych XIX wieku narzekał, że sądy stosują podwójne standardy, każąc surowo Ślązaków za wszelkie przewiny, natomiast innym nacjom pobłażając. Dopiero uzbrojenie przez Pannamarian 100 kawalerzystów sprawiło, że przestano ich traktować jak obywateli drugiej kategorii.

Warto dodać, że sędzią w Panna Maria był przez pewien czas jedyny mieszkający tam Niemiec. Jątrzył on między Ślązakami i próbował przywłaszczyć sobie grunt kościelny. Dopiero po dłuższej walce miejscowym udało się złożyć go z urzędu i osadzić na nim Polaka.

Wielu Ślązaków wzięło udział w wojnie secesyjnej, oczywiście po stronie Południa. Jeden z weteranów, Piotr Kiołbasa, przeniósł się później do Chicago i został pierwszym polonijnym posłem do parlamentu stanu Illionois i czołowym politykiem Polonii amerykańskiej. Co ciekawe, jego ojciec Stanisław był posłem Zgromadzenia Narodowego w Berlinie, mimo że nie znał języka niemieckiego. Jak widać politykę Kiołbasowie mieli w genach.

Wywalczona odrębność

Teksańscy Ślązacy uparcie izolowali się od innych nacji, długo zachowując rodzimą mowę i obyczaje. Na początku XX wieku oceniano, że język, którym się posługiwali był nawet bliższy polszczyźnie, niż ten, jakiego używali ich pobratymcy w Prusach. Dalej „rządzili”, czyli gadali w śląskiej gwarze spod Opola.

Dzisiaj ich polskość (i śląskość) wciąż nie ulega wątpliwości. Wiele punktów handlowych w teksańskim hrabstwie Karnes nosi polsko brzmiące nazwy, a gospoda w Panna Maria to oczywiście… Moczygemba Place. Trudno sobie wyobrazić lepszą nazwę.

Nie tylko Moczygemba

Kilkanaście lat po ojcu Leopoldzie inny mieszkaniec Opolszczyzny sprowadził sporą grupę pobratymców za ocean. Uczeń tego samego co Moczygemba gimnazjum, Edmund Sebastian Woś-Saporski, zapoczątkował istnienie największego ośrodka Polonii brazylijskiej, Kurytyby. Jak pisał Jan Wróbel w „Historia Polski 2.0: Polak potrafi, Polka też…”:

Wystarczył podobno jeden list, w którym Woś napisał, że znajdzie się robota dla każdego. I po tym liście kilkadziesiąt osób wyruszyło ze Śląska… w Kosmos(…).

Ale to już zupełnie inna historia, która równie dobitnie pokazuje, że Polacy potrafią przetrwać naprawdę wiele. Warto ją poznać!

Data: 24.10.2019 10:31

Autor: Lukmar

Wpadłem na pomysł. Przekonajcie mnie że to nie ma sensu.

Przed 30ką (i to tak trochę przed; załóżmy że w przeciągu 5 lat) chcę przejechac z dziewczyną własnym samochodem z Europy do Ameryki Południowej. Trasa chyba w miare oczywista: Rosja – cieśn. Beringa – Alaska – Kanada – USA – Meksyk i dalej na południe. Myślę że taki trip zająłby około 3 miesięcy (po 1 miesiąc na kontynent). Budżet zupełnie w ciemno strzelam że powinien się zmieścić w 20k na miesiąc – razem 60k.

Co może pójść nie tak:

Największy problem to chyba to, że mechanice znam się tyle co przeciętny użytkownik samochodu. No może ciut lepiej. Jeżeli chodzi o "dzikie" kraje to mam doświadczenie w podróżowaniu po Azji Centralnej, Kaukazie i Bałkanach. Po rosyjsku się dogadam, gorzej, że ani ja, ani moja dziewczyna, nie znamy hiszpańskiego (jeszcze!). Myślę że mimo wszystko trzeba będzie znaleźć ekipę na drugi samochód. A, no i nie patrzyłem jeszcze jak przekroczyć cieśninę Beringa.

Dobra, przekonajcie mnie że to bez sensu i się nie uda, a jak nie to zaczynam odkładać kasę, albo rozkręcać jakiś biznes na boku.

#podroze #nodebilno #roadtrip #offroad #rosja #alaska #kanada #amerykapoludniowa #tripzycia

Podróże - Landmannalaugar, czyli „tęczowe góry” na Islandii (foto)

Data: 17.10.2019 12:14

Autor: ziemianin

banita.travel.pl

#fotografia #podroze #islandia #gory #krajobraz #fotografiakrajobrazowa #fotopost

Landmannalaugar znajduje się na terenie rezerwatu przyrody Fjallabak i przez wielu uznawane jest za najpiękniejsze miejsce w Islandii. Trudno się z tą opinią nie zgodzić. To tu zwykle turyści zaczynają czterodniowy trekking trasą zwaną Laugavegur, który kończą w Þórsmörk.

Podróże – Landmannalaugar, czyli „tęczowe góry” na Islandii (foto)

Są takie miejsca, w których czas się zatrzymuje. Twój własny czas. Czujesz się jakby wokół wszyscy przestali istnieć i jesteś tylko Ty i cud natury. Są takie miejsca, które potrafią wycisnąć łzy wzruszenia i na chwilę odebrać oddech. Są takie miejsca, które dają przestrzeń i pomagają zebrać myśli. Są takie miejsca, w których jesteś szczęśliwy.

Czułam jeszcze całonocną jazdę samochodem przez monotonny islandzki interior. Oczy piekły od prób minimalizowanie liczby mrugnięć w obawie, że za którymś razem powieki opadną i już się ze zmęczenia nie podniosą.

Czułam zesztywnienie mięśni. Od kilku dni nie biegałam i nie ćwiczyłam, tylko w kółko samochód i kolejne dwieście kilometrów na liczniku.

Czułam też jednak podekscytowanie, że w końcu zobaczę „to” miejsce.

Mogłabym bardzo długo opisywać swoje wrażenia, wzruszenie, które mnie chwyciło na szczycie. Mogłabym długo… ale sama wiem, że czasem lepiej nic nie mówić, dać wybrzmieć ciszy, opowiedzieć historię obrazami. Krajobraz nie potrzebuje zbędnych słów. Landmannalaugar mówi samo za siebie.

Poranek w Parku Bromo Tengger Semeru - Relacja z podróży [Foto + Wideo]

Data: 15.10.2019 20:48

Autor: better_coding_com

lukaszciesla.com

Startuję już z drugim blogiem – tym razem inspiracje i relacje z podróży, które odbyłem i które planuję. Zauważyłem, że samym tekstem nie da się przedstawić atmosfery i emocji jakie panują w danej chwili. Stąd też postanowiłem, że połączę blog oraz wideo. Ciekaw jestem co myślicie o takim połączeniu

Słowem wstępu…

Pamiętam, że odkąd tylko rozpoczęliśmy z Martą planowanie wyjazdu do Indonezji, po głowie chodziła mi jedna myśl – Chcę zobaczyć ten niesamowity wschód Słońca na własne oczy! Dziś natomiast chciałbym podzielić się z Wami czymś, czego na tym zdjęciu nie widać, a co sprawiło, że ta chwila była wyjątkowa.

Zapraszam

#podroze #earthpornpics #earthporn #fotografia

Data: 06.10.2019 12:13

Autor: reflex1

No niestety. Główna atrakcja, czyli most wiszący musi zostać przełożona na inny termin. Bo jest tylu chętnych, że najbliższa kolejka linowa jest dopiero za 2 godziny (czyli tyle samo co się idzie na piechotę). Plus godzina drogi do mostu w jedną stronę. A stąd do domu mamy ponad 5 godzin jazdy pociągiem (a nawet dłużej, bo mamy psa i trzeba co jakiś czas wysiąść).

Tak więc zmiana planów i jedziemy gdzieś indziej.

#podroze #szwajcaria

Data: 05.10.2019 10:58

Autor: reflex1

Pozdro Lurki z Włoch. Całe szczęście tylko moment i wracamy do Szwajcarii, bo nie jestem fanem Włoch. Możesz znać i 10 języków, ale bez włoskiego zapomnij ze się tutaj dogadasz.

#podroze

Data: 04.10.2019 20:28

Autor: reflex1

Wyjazd weekendowy uratowany. W kantonie Tesyn (Ticino) nie pada.

Więc może nie będzie Liechtensteinu oraz wodospadu w Szafuzie, ale będzie pociąg panoramiczny, statek na włoskie wyspy oraz najdłuższy w Europie podwieszany most w stylu tybetańskim.

#podroze #szwajcaria

„Klątwa szamana” – nowy film Jonasa Nilssona o RPA

Data: 30.09.2019 09:35

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #afryka #rpa #szamanizm #ludobojstwo

W sieci ukazał się nowy film Jonasa Nilssona, szwedzkiego nacjonalisty od lat działającego na rzecz białej ludności zamieszkującej tereny RPA. Dokument „Klątwa szamana” („The witch doctor’s curse”) opowiada o szamanizmie i ogromnym wpływie magii rytualnej na społeczeństwo czarnych w Republice Południowej Afryki.

wymagany angielski

„Klątwa szamana” – nowy film Jonasa Nilssona o RPA

Muti, jak zwą się praktyki magiczne czarnoskórych, do „osiągnięcia większej potęgi” wykorzystuje ciała zwierząt, ale także ludzi. Cierpi na tym biała mniejszość, której groby są ograbiane, a zwłoki bezczeszczone. Niekiedy szaman jednak wymaga by mięso było świeże, ewentualnie żywej ofiary gdyż w wierzeniach Muti zgwałcenie dziewicy lub małej dziewczynki może leczyć AIDS, które osiąga tam rozmiary epidemii.

Ciekawym jest wzrost mordów rytualnych i przestępstw związanych z ograbianiem cmentarzy podczas kampanii wyborczych, gdyż politycy również korzystają z usług znachorów.

Jonas Nilsson jest od lat zaangażowany w aktywizm na rzecz Burów w RPA, przez wiele lat był aktywnym członkiem Afrykanerskiego Ruchu Oporu (Afrikaner Weerstandsbeweging, AWB). Jego pierwszy film “Projekt Bur” („Boer Project”) opowiada o napadach na farmy i ludobójstwie białych w RPA. Był również gościem konferencji organizowanej przez pismo Szturm i Szturmowców w okolicach 11 listopada 2018, niestety, władze nie wpuściły go do kraju pod zarzutem „działalności w organizacji terrorystycznej” co było elementem szerszych represji wymierzonych w nacjonalistów.

Data: 29.09.2019 16:10

Autor: ziemianin

#fotografia #podroze #lotnisko #chiny #samoloty #tapeta #wallpaper

Widok z lotu ptaka międzynarodowego lotniska w Daxing w Pekinie

Dziś jest otwarcie międzynarodowego lotniska Daxing w Pekinie. Zbudowany w celu złagodzenia presji na istniejące lotnisko w Pekinie, Beijing Capital International, budowa przypominająca pomarańczową rozgwiazdę zajęła ponad cztery lata. Podróżujący trzymajcie czapki, ponieważ Daxing International połączy się ze stolicą Chin szybkim pociągiem, który porusza się z maksymalną prędkością ponad 321 km/h

Zajmujący 46 kilometrów kwadratowych ziemi i szczycący się największym terminalem pasażerskim na świecie, konstrukcja została częściowo zaprojektowana przez legendarnego architekta Zaha Hadid, który również był szefem chińskiej opery w Kantonie. W nawiązaniu do tradycyjnej chińskiej architektury budynek składa się z centralnego węzła z sześcioma zakrzywionymi ramionami – co zapewnia organizację połączonych przestrzeni wokół centralnego dziedzińca i minimalizuje wpływ budynku na środowisko. Wewnątrz pasażerowie poczują się jakby byli na lotnisku z ciemnymi podłogami z polerowanego kamienia i białymi sufitami, które otwierają się sporadycznie na duże, piękne świetliki.

Data: 27.09.2019 20:47

Autor: ziemianin

#fotografia #podroze #hiszpania #winnice #wino #tapeta #wallpaper

Winnice w pobliżu Clavijo, w La Rioja

Żniwa w La Rioja

La Rioja jest w środku sezonu żniwnego. W rzeczywistości dzisiaj kończą się uroczystości w San Mateo. Ten region, który żyje winem i dla niego, ma ponad 14 500 winnic, które zajmują 45 000 hektarów ziemi rozmieszczonej wśród 600 różnych winnic. Twój produkt jest znany na całym świecie. I są nie tylko eksporterami wina, ale także winogronami. Zbiór w tym regionie jest jednym z najnowszych. Zaczyna się na początku jesieni i trwa do końca listopada: geograficznie La Rioja i jej winnice są podzielone na trzy regiony: La Rioja Alta, Rioja Baja i Rioja Alavesa. Większość produkcji wina odbywa się w kolorze czerwonym (około 75%), chociaż produkują one również wino białe i różowe. Najpopularniejsze odmiany winogron to Tempranillo i Garnacha dla czerwonego wina oraz Viura i Malvasia dla białego. Ponadto istnieją inne rodzime, takie jak maturana i zagraniczne, takie jak chardonnay lub verdejo. Najwyraźniej producenci wina z La Rioja mają najnowszą technologię, aby zagwarantować jakość swojego gwiezdnego produktu, ale jednocześnie zachowują tradycje, które mogą być Zobacz na imprezach, że te dni są obchodzone w całym regionie. Przykładem jest stąpanie po winogronach, aby zrobić pierwszą moszcz. Na naszym zdjęciu dzisiaj widzimy kilka winnic w miejscowości Clavijo.

Data: 27.09.2019 20:44

Autor: ziemianin

#fotografia #podroze #usa #kalifornia #kanion #tapeta #wallpaper

Spichlerze Nankoweap Wielkiego Kanionu w Arizonie

Starożytny magazyn w Wielkim Kanionie

Około 1100 roku n.e. – na dobre 400 lat, zanim hiszpańscy konkwistadorzy po raz pierwszy ujrzą Wielki Kanion – przodkowie Puebloans zajmowali się farmami tarasowymi wzdłuż brzegów rzeki Kolorado. Aby przechowywać plony w porze deszczowej, kiedy powodzie mogą zniszczyć sklepy spożywcze i powstrzymać zwierzęta przed zjedzeniem zbiorów, stworzyli Spichlerze Nankoweap wysoko w ścianach kanionów. Czwarty piątek września to Dzień Indian Ameryki Północnej, święto państwowe w Kalifornii i Nevadzie. Tak, nasze zdjęcie zostało zrobione w Arizonie, ale w duchu wakacji chcieliśmy rzucić światło na to, jak dokładnie kultury Indian amerykańskich ukształtowały Amerykę Północną.

Data: 26.09.2019 16:45

Autor: ziemianin

#ciekawostki #fotografia #podroze #earthpornpics #gory #pustynia #hiszpania #krajobraz #tapeta #wallpaper

Kolorowy zmierzch nad Castildetierra, w Naturalnym parku Bardenas Reales, Navarre, Hiszpania

Oszałamiający hiszpański zachód słońca

Dzisiejszy obraz może wyglądać jak idealne miejsce dla klasycznego amerykańskiego westernu. Bardenas Reales, położone na północy Hiszpanii w prowincji Nawarra, jest domem dla wielu księżycowych krajobrazów, które ukazały się miliony lat temu – w czasie, gdy morze śródlądowe, które zajmowało terytorium, wycofało się, pozostawiając osady, które stopniowo erodowały w niesamowite formacje geologiczne. przykładem, jaki dziś widzimy, jest „cabezo” (głowa) Castildetierra, jednego z najpopularniejszych miejsc w regionie – uznanego przez UNESCO. Najwyższa część kolumny składa się z twardego piaskowca i wapienia, ledwo wspieranych przez miękką glinę i tynk, które tracą objętość z powodu plagi powietrza i deszczu. Niestety, smutna rzeczywistość polega na tym, że te samotne wzgórza zawalą się w nadchodzących latach z powodu ich własnego geologicznego charakteru – ponieważ baza nie jest w stanie wytrzymać ciężaru głowy kolumny. W międzyczasie Bardenas są uwieczniani w pracach z Hollywood. Kręcono tu filmy takie jak „Świat nie wystarczy” Jamesa Bonda i serial telewizyjny „Gra o tron”

Data: 24.09.2019 21:37

Autor: ziemianin

#fotografia #podroze #norwegia #arktyka #surfing #tapeta #wallpaper

Arktyczna wycieczka surfingowa na Lofotach w Norwegii

Relaks w Arktyce

Surferzy z Norwegii i całego świata gromadzą się co roku we wrześniu w Unstad, maleńkiej wiosce na norweskich Lofotach, aby rywalizować w Lofoten Masters, które ogłaszają się „najbardziej na północ wysuniętym surfingiem”. Określana przez niektórych jako najlepsza przerwa na surfowanie w Norwegii, wioska na wyspie, gdzie owce łatwo przewyższają liczebność mieszkańców wioski, oferuje dwa sklepy z surfowaniem, które pomagają zarówno początkującym, jak i ekspertom przygotować się na ekstremalne warunki. A surfing to nie tylko sport letni na tej słynnej i często fotografowanej plaży w obrębie koła podbiegunowego. W miesiącach zimowych przybywają tu surferzy, aby przeżyć wyjątkowe wrażenia z surfowania pod Aurora Borealis.

Kapsuła Zero 2 Infinity pozwoli podziwiać piękno Ziemi ze stratosfery

Data: 23.09.2019 22:54

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #technologia #podroze

Jednym z największych marzeń wielu z nas jest polecieć na granicę kosmosu i zobaczyć naszą piękną planetę w pełnej krasie. Dzięki firmie Zero 2 Infinity niebawem będzie to możliwe. Niestety, nie będzie to tania rozrywka.

Kapsuła Zero 2 Infinity pozwoli podziwiać piękno Ziemi ze stratosfery

Źródło: Zero 2 Infinity

Firma opublikowała film prezentujący w formie wizualnej testy oraz wizje realizacji swojego niesamowitego projektu. Inżynierowie z Zero 2 Infinity zbudowali 6-osobową kapsułę (w tym dla dwóch pilotów) do lotów stratosferycznych, w ramach projektu Bloon.

Chociaż nie będą to loty w daleki kosmos, to jednak pasażerowie będą mogli ze swoich wygodnych foteli podziwiać krzywiznę Ziemi i zjawiska atmosferyczne przez wielkie, panoramiczne okna. Kapsuła wynoszona jest na wysokości ok. 36 kilometrów przez balon, który wypełniony jest helem. Całe przedsięwzięcie nie ma żadnego negatywnego wpływu na środowisko naturalne.

Wnętrze kapsuły zostało urządzone nowoczesne, a to za sprawą zastosowania cieszących oko materiałów oraz oświetlenia. Inżynierowie z Zero 2 Infinity współpracowali w tym temacie z Elisava School of Design and Engineering z Barcelony.

Co ciekawe, wiele wykorzystanych materiałów pochodzi z recyklingu. Specjaliści z firmy Ecoalf pomogą też zaprojektować i uszyć stroje dla pilotów, pasażerów oraz zespołu operacyjnego, właśnie z materiałów pochodzących z recyklingu.

Zero 2 Infinity planuje nie tylko umożliwić loty stratosferyczne wszystkim zainteresowanym czymś więcej niż tylko podróżami samolotem, ale również w przyszłości chce wynosić ładunki na niską orbitę, które startowałyby z balonu w ramach projektu Bloostar.

Data: 18.09.2019 10:52

Autor: ziemianin

#fotografia #podroze #earthpornpics #gruzja #tapeta #wallpaper

Wieczór w Swanetii, autorka Tanya Birjukova

Swanetia – wysokogórski region Gruzji. Region ten dzieli się na Swanetię Dolną i Górną. Granicą tych subregionów jest pasmo Gór Swaneckich. Stolicą regionu jest Mestia. Inne osady – Uszguli i Lentechi. Region zamieszkany przez Swanów – grupę posługującą się językiem swańskim, spokrewnionym z językiem gruzińskim.

Data: 11.09.2019 22:09

Autor: reflex1

Karty dzienne już są. Teraz trzeba zastanowić się gdzie jechać.

Karta dzienna kosztująca 45 chf (dla psa dokupimy w automacie za 25 chf) uprawnia do poruszania się wszystkimi środkami transportu w Szwajcarii w tym statkami i pociągami widokowymi.

#szwajcaria #podroze

Data: 09.09.2019 10:25

Autor: ziemianin

#fotografia #podroze #indie #Meghalaya #Khasi #earthpornpics #tapeta #wallpaper

Wodospad Nohkalikai, w pobliżu Sohra, Meghalaya

Najbardziej mokre miejsce na ziemi. Wodospad Nohkalikai w obszarze Cherrapunji, Meghalaya

Na dzisiejszej stronie głównej widać Wodospad Nohkalikai w Cherrapunji. Chociaż Cherrapunji często uznawano za „najbardziej mokre miejsce na planecie”, to w pobliżu Mawsynram obecnie cieszy się taką reputacją. Jednak Cherrapunji ma tę różnicę, że odnotował maksymalne opady w ciągu miesiąca (lipiec 1861) i roku (od 1 sierpnia 1860 do 31 lipca 1861). Lokalnie znana jako Sohra, Cherrapunji jest stolicą plemiennego królestwa Khasi, części dzisiejszego stanu Meghalaya

Data: 09.09.2019 10:22

Autor: ziemianin

#fotografia #podroze #usa #kalifornia #earthpornpics #tapeta #wallpaper

Central Coast winnice w Arroyo Grande, Kalifornia

Szczęśliwej rocznicy!. Toast za Kalifornię!

  1. rocznica przyjęcia „złotego państwa” do Unii Amerykańskiej dzięki odpowiednio złotemu obrazowi winiarni i krajobrazu centralnego wybrzeża. W 1850 r., Zaledwie 14 miesięcy po zakończeniu traktatu pokojowego, który zakończył wojnę meksykańsko-amerykańską, oddał Kalifornię wraz z dużą częścią terytorium zachodniego Stanom Zjednoczonym, ta dawna samozwańcza Republika stała się 31. stanem USA. Kalifornia jest jednym z zaledwie sześciu stanów przyjętych do Unii bez uprzedniego uznania jej za terytorium USA. Niektórzy łączą to z gorączką złota, która rozpoczęła się w styczniu 1848 r. I zwiększyła populację o ponad 1000% w tym samym czasie.

Data: 07.09.2019 00:28

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #gory #podroze #chiny #tapeta #wallpaper

Mount Fanjing, najwyższy szczyt Gór Wuling, w południowo-zachodnich Chinach

Mimo że nie stał się światowym dziedzictwem UNESCO aż do 2018 roku, Mount Fanjing (znany również jako Fanjingshan) od wieków jest świętym i spokojnym miejscem dla buddystów. Mierząca 2569 metrów góra Fanjing jest najwyższym szczytem pasma górskiego Wuling w prowincji Guizhou w południowo-zachodnich Chinach. Uważa się, że góra jest miejscem, w którym można osiągnąć duchowe oświecenie. Chociaż wiele budowanych tu świątyń buddyjskich zostało zniszczonych, pozostało kilka, w tym Świątynia Buddy i Świątynia Maitrei. Te dwie świątynie, połączone małym mostkiem, znajdują się na szczycie Złotego Szczytu Czerwonej Chmury, skalistego „kciuka”, na który patrzymy tutaj. Oprócz historii tego regionu mieszanka chmur, mgły i światła tworzy uspokajającą atmosferę i atmosferę tajemniczości.

Data: 04.09.2019 20:58

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #bali #Indonezja #podroze #tapeta #wallpaper

Tegallalang taras farmy w Ubud, Bali, Indonezja

Piękne bali. Bujna, zielona ucieczka

Wraz z końcem sezonu turystycznego i zbliżającą się porą deszczową wrzesień to idealny czas na wizytę na Bali. Jeśli masz szczęście, wybierz się na jednodniową wycieczkę na tarasy uprawne Tegallalang w Ubud, gdzie goście mogą robić wspaniałe zdjęcia krajobrazu i wnikliwie poznać kulturę balijską. Wyspa Bali ma bogatą tradycję rolniczą, ze szczególnie unikalną metodą gospodarki wodnej w uprawie ryżu. System nawadniania, znany jako Subak, jest uznawany przez UNESCO za swoje znaczenie kulturowe. Woda płynie przez świątynie i na pola ryżowe, wyryte na zboczach jak schody. Jest to tradycja sięgająca tysięcy lat, oparta na balijskiej filozofii Tri Hita Karana, która odnosi się do relacji między ludźmi, ziemią i bogami

Data: 03.09.2019 21:05

Autor: PanDomestos

Szukam ekspertów węgierskich.

Ktoś miał styczność z węgrami ? Z nimi lub z ich krajem ?

Bo mam pytanie, to nasi przyjaciele w końcu czy nie ? W polskich mediach można nasłuchać się pierdół, jacy to z nich przyjaciele polscy. Dodawane są też znaleziska z węgrami, że za II wojny nie zdecydowali się mordować polaków pod dyktandem niemców itd. Mogło być tak. Lecz jednak w dzisiejszych czasach nie widzę tej przyjaźni.

Byłem w Belgradzie i węgierska para zaczepiła mnie. Szukali hotelu. Słabo u nich z angielskim. W końcu pomogłem znaleźć im ten hotel. Powiedziałem im, że jestem z Polski. Węgierka mi odpowiedziała tylko ,,aha''. Nosz ku*wa.

Zeszłym roku jeździłem stopem po węgrzech, już nie mówiąc, że kijowo jeździ się stopem po tym kraju to wzięli mnie młodzi węgrzy na stopa. Jeszcze chcieli kasę na paliwo. Nawet nie wiedzieli, gdzie Polska jest na mapie….

Jak byłem w Sofiok to kupowałem piwo od jednego węgra. Znał tę słynne powiedzenie polak-więgier. Któregoś dnia byłem u niego, przez przypadek zdrapałem strupa sobie i krew mi poleciała, że było widać wyraźnie. Ten więgier nawet nic mi nie powiedział o tym, sam zauważyłem po chwili.

Mój znajomy jeździł stopem po Słowacji i zabrał go taksówkarz z węgierskiej mniejszości. Na początku nic nie powiedział, jak wysadził kolegę to dopiero wtedy upomniał się o kasę, mimo, że kolega jest polakiem i taksówkarz wiedział o tym. Słowacki taksówkarz także zawiózł stopem kolegę, ale kasy nic nie wziął i nie chciał.

Nie utożsamiam się z lewicowymi poglądami, ani prawicowymi. Pisze o swoich doświadczeniach związanych z podróżami moimi.

#podroze #wegry #europa #wakacje #pytanie #pytaniedoeksperta #polska

Data: 27.08.2019 12:10

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #kaukaz #podroze #tapeta #wallpaper

widok z płaskowyżu Bermamy

Kaukaz z bliska.

Autor Andrey Grachev

Televik jest moim głównym obiektywem podczas podróży po Północnym Kaukazie. Zwykle jest na odwrót, a podczas niektórych wycieczek nawet tego nie rozumiem. Ale na Kaukazie, szczególnie w regionie Elbrus i Inguszetii, musisz ciągle zmieniać obiektywy, ponieważ zawsze jest wiele obiektów dla różnych ogniskowych. Zdarza się, że z tego powodu nie masz czasu na robienie zdjęć. Dlatego bardzo ważne jest, aby mieć jednocześnie dwie kamery!

Data: 20.08.2019 12:07

Autor: turtelian

elo lureczki ja juz w polsce, wczoraj wieczorem wrocilem z slonecznej #slowenia pora na podsumowanko jak zwykle.

Pieszo pokonalem powyzej 89733 kroki co daje jakies 64 kilometry z kawałkiem. Wynik nie jest mega imponujacy jak na 5 dni, ale to jest spowodowane tym że na słowenie pojechałem autem. Mężne clio pokonało około 2500km spalajac 110litrow co daje spalanie na poziomie 4,4l.

Slowenie polecam serdecznie każdemu kraj jest naprawdę piękny, głównie poprzez swoją przyrode. Alpy, pełno zieleni i adriatyk w 1 małym państewku. Jest naprawdę różnorodnie, a atrakcje są naprawdę imponujące najmilej wspominam jezioro bled, jaskinie w postojnej oraz mala miescine o nazwie ptuj.

Miasta i miasteczka są również różnorodne, niektóre jak koper trąca typowym śródziemnomorskim klimatem, a taki północny maribor to już bardziej 'alpejskie' klimaty.

Minusy widzę dwa: ciężko o typowo lokalne produkty jedzenie, nie jest tanio bym powiedzial typowo zachodniopeuropejskie ceny.

Mimo to było warto, polecam każdemu serdecznie !

A na zdjęciu najprzyjemniejsza część powrotu, zdrapywanie państwa z mojej mapy zdrapki :)

#turteliancontent #podroze

Data: 19.08.2019 22:21

Autor: ziemianin

#tanzania #kenia #fotografia #zwierzeta #afryka #gnu #tapeta #wallpaper #earthpornpics #ciekawostki #podroze

Wielka migracja gnu „Kenia, Tanzania, rzeka Mara

Na rzece Mara, granicznej rzece, która łączy Kenię i Tanzanię, wielki ruch gnu zwany „Wielką Migracją” występuje każdego lata i jesieni. Każdego roku miliony gnu przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia i wody w porze deszczowej i suchej . . . Gnu ma ostry zapach i porusza się wraz z zapachem trawy, która służy jako pokarm. Rzeka Mara o szerokości około 100 metrów jest obarczona wysokim ryzykiem utonięcia, a wiele gnu ginie. Przezwyciężając takie niebezpieczeństwa, robią także duży ruch w zimie.

Data: 19.08.2019 07:20

Autor: RaW

Dzień Dobry!

Jesteście już po urlopie czy jeszcze przed?

Jeżeli przed, a wybieracie się do Chorwacji warto wpaść do Rovinj małej 15 tysięcznej miejscowości na półwyspie Istria. Ciekawostką jest to, że miasto oficjalnie jest "dwujęzyczne". Nazwa miasta ma swój oficjalny włoski odpowiednik Rovigno, a także lokalnie w urzędzie bez problemu dogadacie się po włosku. Samo miasto jest p r z e z a j e b i s t e – wąskie uliczki, kolorowe kamieniczki tworzą mega klimat.

📷foto na miasto

Rovinj

Miasto kiedyś było wyspą jednak Wenecjanie postanowili zasypać kawałek morza i utworzyli półwysep, bo czemu by nie (✌ ゚ ∀ ゚)☞.

Jeżeli jednak, nie lubicie zdjęć to zawsze możecie zobaczyć mój film (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

📽️ Chorwacja: Rovinj miasto z włoską duszą

https://youtu.be/c6LoRWLzGCk

A to mój kanał na Youtube – jak by ktoś się pytał

https://www.youtube.com/budzetowyluksus

#podrozujzraw #istria #wakacje #podroze #podrozowanie #dziendobry #chorwacja

Niżej to timelaps z plaży, która znajduje się w parku narodowym.

https://gfycat.com/immaculatescentedcrustacean

Zamek w Branie – średniowieczny zamek w Branie w Siedmiogrodzie.

Data: 18.08.2019 17:14

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #historia #zamek #Siedmiogrod #podroze

Zamek w Branie – średniowieczny zamek w Branie w Siedmiogrodzie. Wzniesiony na pograniczu z Wołoszczyzną był ważnym punktem obronnym. Od 1920 pełnił funkcję rezydencji letniej królowej Rumunii Marii.

Zamek w Branie

Przejęty przez komunistyczny rząd Rumunii w 1947, powrócił w 2006 do spadkobiercy ostatniego właściciela, Dominika Habsburga, który wystawił obiekt na sprzedaż. Obecnie (2011) w zamku mieści się muzeum historyczne.

Dzięki książce Brama Stokera zamek uchodzi za siedzibę wampira Draculi, choć prawdopodobny pierwowzór tej postaci, Wład Palownik, nigdy w nim nie mieszkał. Prawdziwą siedzibą Włada był bowiem Zamek Poenari

Zobacz bogate tradycje duchowe i kulturowe Laosu

Data: 18.08.2019 12:43

Autor: ziemianin

tiny.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #podroze #laos #francja #ciekawostki #swiatowedziedzictwo

Pełen przepięknych świątyń, pałaców i pagód, Louangphrabang stanowi połączenie tradycyjnych wpływów laotańskich i europejskich.

Wideo: Zobacz bogate tradycje duchowe i kulturowe Laosu

wymagany angielski

Źródło: Nationa lGeographic(https://www.nationalgeographic.com/travel/destinations/asia/laos/louangphrabang-world-heritage-site/)

Jest powód, dla którego Laos Louangphrabang (czasami pisany Luang Prabang ) przyciągnął w ostatnich latach coraz większą liczbę odwiedzających. Ta niegdyś śpiąca wioska ma to wszystko: rzadkie połączenie naturalnego i sztucznego splendoru z bogatymi tradycjami duchowymi i kulturowymi, które podobają się zarówno pielgrzymowi, turystom, jak i ekoturystom.

Położenie wioski na półwyspie u zbiegu rzek Mekong i Nam Khan, otoczone zielonymi górami, oferuje naturalne piękno, które uzupełniane jest kunsztem pałaców, świątyń i tradycyjnych domów Louangphrabang.

Louangphrabang, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO za wyjątkowe połączenie tradycyjnych wpływów Laosu i europejskich kolonialnych w architekturze i kulturze, był stolicą królestwa Lane Xang od XIV do XVI wieku, a także centrum kultu buddyjskiego w region.

Wioska bierze swoją nazwę od Prabang Buddha, solidnego złotego posągu Buddy o wymiarach prawie 33 cali (83 centymetrów), który jest teraz wystawiany w miejskim Muzeum Pałacu Królewskiego .

Obszar ten jest także usiany dziesiątkami świątyń buddyjskich. Wat Xiengthong , ze stromo opadającym dachem w stylu pagody i ścianami bogato zdobionymi rzeźbami i mozaikami, jest prawdopodobnie najbardziej imponujący z nich. Zbudowana w XVI wieku świątynia była jednym z niewielu miejsc, które zostały w dużej mierze oszczędzone przed zniszczeniem, gdy bandyci z armii Czarnej Flagi złupili Louangphrabanga w 1887 r. – przywódca grupy w Laosie studiował kiedyś jako nowicjusz w świątynię i postanowił uczynić ją swoją siedzibą główną. Miejsce to pozostaje jednym z najbardziej uderzających i najlepiej zachowanych przykładów architektury świątynnej w regionie.

Choć starożytna, buddyjska tradycja tego obszaru jest bardzo żywa. Odwiedzający wraz z miejscowymi wstają przed świtem, aby obserwować codzienną procesję mnichów ulicami i uczestniczyć w dawaniu jałmużny, w której wielbiciele oferują mnichom pokarm w postaci lepkiego ryżu i innych dóbr.

Mniej znane, epickie miejsca w pięknym Stanie Utah

Data: 18.08.2019 09:51

Autor: subox

youtu.be

Niesamowita wędrówka wodną ścieżką na wodospady w magicznym miejscu. Następnie odwiedzamy naturalną lodówkę, która nawet podczas gorącego lata utrzymuje zerową temperaturę. Na koniec zajeżdżamy do podróbki Antelope Canyon – Zebra Tunnel. Pięknie!! A w międzyczasie zatrzymał nas Szeryf za prędkość!

#podroze #usa

Data: 18.08.2019 00:02

Autor: turtelian

Lureczki koncze na dzis ten ciezki ale owocny dzien :) bylem dzis w alpach, najzajebistszych jaskiniach w europie i nad morzem :) tutej foto z jaskini postojna. Gdyby nie cyrki przed wejsciem i nadmiar turystow to 10/10 bez wachania. #slowenia #podroze #turteliancontent

Wiecej foto z dzis powrzucam na insta, zeby wam tu nie spamowac, wiec dla chetnych

Instagram.com/turtelian