Szpital w Jastrzębiu zawiesił pracę oddziału pediatrycznego. Kosztował 6 mln zł i . . .

Data: 13.11.2019 23:16

Autor: ziemianin

r.dcs.redcdn.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #szpital #sluzbazdrowia #lekarze #pielegniarki #zdrowie #dzieci

Wystarczyło odejście dwóch lekarzy pediatrów, by zaledwie po 4 miesiącach od otwarcia jednego z najnowocześniejszych oddziałów dziecięcych na Śląsku[/b] – w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju – zawiesić jego działalność! Czy miało sens wydawać na niego 6 mln, skoro mali pacjenci trafiają teraz na oddziały do Rybnika, Żor czy Rydułtów?

Szpital w Jastrzębiu zawiesił pracę oddziału pediatrycznego. Kosztował 6 mln zł i otwarto go zaledwie 4 miesiące temu?

Szpital w Jastrzębiu zawiesił od poniedziałku oddział pediatryczny. Po co go otwierano kosztem 6 mln zł zaledwie 4 miesiące temu?

Wystarczyło odejście dwóch lekarzy pediatrów, by zaledwie po 4 miesiącach od otwarcia jednego z najnowocześniejszych oddziałów dziecięcych na Śląsku – w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju – zawiesić jego działalność!

Stało się to dokładnie z dniem 4 listopada, czyli w miniony poniedziałek. Koszt przenosin oddziału i wyposażenia z budynku przy ulicy Krasickiego do głównego budynku szpitala pochłonął 6 milionów złotych. 31 maja oficjele z wicemarszałkiem województwa (województwo dołożyło do inwestycji 1,3 mln zł), posłami, przecinali wstęgę, chwaląc się tym miejscem. Niestety, kilka tygodni temu pojawiła się informacja na stronie szpitala, która zdenerwowała pacjentów.

– Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju, z przykrością informuje, że 18 października 2019 r. nastąpiło ograniczenie przyjęć do Oddziału Pediatrycznego, a świadczenia są udzielane wyłącznie w trybie ostrodyżurowym. Obecna sytuacja kadrowa zmusza niestety szpital do wszczęcia procedury czasowego zawieszenia funkcjonowania Oddziału Pediatrycznego na okres 3 miesięcy. Nastąpi to z dniem 4 listopada – napisano w oświadczeniu szpitala.

Aby otworzyć oddział z 20 łóżkami potrzeba było mieć lekarza zarządzającego, kilku asystentów, a także co najmniej 10-12 gotowych do wypełnienia dyżurów, aby wypełnić założenia oferty jego funkcjonowania zaakceptowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Zgodnie ze złożoną do Narodowego Funduszu Zdrowia ofertą powinniśmy zapewnić obsadę lekarską na około 1105 godzin miesięcznie, natomiast na dzień dzisiejszy nie spełniamy tego wymogu. Skupiamy się przede wszystkim na pozyskaniu lekarza zarządzającego oraz lekarzy asystentów do współpracy – informuje Marcelina Kowalska, rzecznik WSS nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju.

Czy miało sens wydawać 6 mln zł na oddział nie mając pewności, że da się zapewnić jego długotrwałe funkcjonowanie?Zwłaszcza, że już raz został zawieszony z tego samego powodu! Wcześniej zawieszono go od 1 kwietnia 2018 roku. Początkowo miał nie działać tylko do 30 czerwca, później do października, ale nie udało się terminu dochować. Procedury i znalezienie kadry zajęło więc ponad rok. Otwarcie nastąpiło w nowym miejscu na początku czerwca tego roku, ale wystarczyło, że zabrakło lekarza zarządzającego, by oddział przestał działać! Okazuje się, że szpital już w dniu otwarcia miał zagwarantowaną zaledwie minimalną obsadę lekarską. Potwierdza to rzecznik szpitala.

– Wznowiliśmy działalność oddziału, gdy tylko stało się to możliwe,jednak samego początku zespół pediatrów funkcjonował w składzie stanowiącym niezbędne minimum w związku z tym, nieustannie podejmowaliśmy wszelkie możliwe kroki, aby poprawić sytuację i pozyskać do pracy nowych lekarzy specjalistów i tym samym wzmocnić zespół. Przeprowadziliśmy szereg działań marketingowych, m.in. zamieszczając ogłoszenia w mediach społecznościowych i gazetach. Następnie systematycznie odbywaliśmy spotkania i rozmowy z pediatrami, którzy mogliby być zainteresowani pracą w nowo wybudowanym oddziale.

Dramatyczne sceny w SOR-ze w Częstochowie, bandyta przyłożył pielęgniarce nóż do gardła.

Data: 07.11.2019 00:39

Autor: arti

rmf24.pl

27-letni mężczyzna był przypięty pasami bezpieczeństwa, bo zachowywał się agresywnie. Udało mu się jednak uwolnić. Wtedy zaczął biegać i grozić personelowi.

Miał przy sobie nóż, który wyciągnął i jednej z pielęgniarek przyłożył do szyi. Niewykluczone, że był pod wpływem środków odurzających.

I teraz najlepsze za napaść z bronią w ręku:

"prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: znieważenia personelu szpitala oraz stosowania gróźb wobec pracowników szpitala. "

Jebłem jak to czytałem, ale może dobrze, że takie łagodne traktowanie napastnika no bo by się jeszcze powiesił albo co gorszego ( ͡º ͜ʖ͡º) co tam, że ktoś mógł stracić matkę xD

#sor #napasc #prokuratura #pielegniarki #panstwozdykty

Chirurgów w Polsce jest dziś o 1/4 mniej niż w 2006 roku. Czy miała miejsce jakaś katastrofa lub ...

Data: 24.10.2019 10:40

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #lekarze #pielegniarki #chirurdzy #medycyna #niewygodneinfo

Konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii ogólnej, prof. Grzegorz Wallner, przyznał niedawno, że chirurgów w Polsce jest o 1/4 mniej niż było w 2006 r. Rośnie za to średnia wieku statystycznego lekarza tej specjalizacji. Obecnie to już 56 lat. W tym kontekście jeszcze gorzej brzmią słowa posłanki PiS Józefy Hrynkiewicz, która dwa lata temu nawoływała młodych lekarzy do tego, aby wyjeżdżali z Polski. Niestety efekty takiej polityki są fatalne w skutkach. Kolejne oddziały szpitalne w całej Polsce zawieszają swoją działalność lub są zamykane.

Chirurgów w Polsce jest dziś o 1/4 mniej niż w 2006 roku. Czy miała miejsce jakaś katastrofa lub wojna?

Pisałem już o tym na łamach tego bloga, ale nie zaszkodzi powtórzyć – zgodnie ze statystykami Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w Polsce na 1 tysiąc mieszkańców przypada zaledwie 2,3 lekarza. To najgorszy wynik w całej Unii Europejskiej. Dla porównania – w Austrii na 1 tysiąc mieszkańców przypada 5,1 lekarza. W Niemczech – 4,1. W Czechach ten współczynnik kształtuje się na poziomie 3,7, a na Słowacji – 3,5. Średnia dla całej UE to 3,8.

Demografii nie da się oszukać. Polskie społeczeństwo starzeje się coraz bardziej. Coraz więcej ludzi osiąga wiek, w którym cykliczne wizyty u specjalistów czy planowane pobyty w szpitalach stają się normą. Wraz ze społeczeństwem starzeją się również lekarze. Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że aż 25 proc. praktykujących w naszym kraju lekarzy osiągnęło już wiek emerytalny. To oznacza, że w każdej chwili mogą odejść na emeryturę, a deficyt lekarzy ulegnie pogłębieniu.

Powodem takiego stanu rzeczy jest nikła zastępowalność pokoleniowa polskiej służby zdrowia. Emigracja zarobkowa lekarzy w średnim wieku zrobiła swoje. Duże pieniądze oraz warunki oferowane przez szpitale w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Szwecji skusiły tysiące wykształconych w Polsce medyków.

W kontekście powyższych informacji ciekawi mnie jak czuje się była już posłanka PiS Józefa Hrynkiewicz. Dwa lata temu nawoływała ona młodych lekarzy do tego, aby wyjeżdżali z Polski. Prawda jest taka, że powinniśmy walczyć o lekarzy, walczyć o to, aby zostali w Polsce, tutaj pracowali i zakładali swoje rodziny. Walczyć o to, aby było ich możliwie jak najwięcej. Zachęcanie młodych medyków do opuszczenia kraju, jest działaniem stojącym w opozycji do polskiej racji stanu.

Źródło: Rzeczpospolita