Film (Contagion 2011) sprzed 9 lat odzyskuje popularność. Wszystko przez... koronawirus!

Data: 17.02.2020 12:37

Autor: ziemianin

niezalezna.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Contagion #film #koronawirus #epidemia #pandemia

Choć światowy rynek filmów odnotowuje przeważnie zachwyty nad nowościami, ewentualnie filmami sprzed kilku miesięcy, które nagrodzono na znanych festiwalach, to obecnie można wskazać na jeden wyjątek. To film "Contagion" z 2011 roku, który swoją fabułą przypomina… obecną walkę z koronawirusem.

Film (Contagion 2011) sprzed 9 lat odzyskuje popularność. Wszystko przez… koronawirus!

Film, w którym grają m.in. Gwyneth Paltrow i Matt Damon, zyskuje ostatnio na popularności i w niektórych wypożyczalniach stał się nawet jednym z najczęściej wypożyczanych filmów.

W filmie pokazano wirus, który przenosi się ze zwierząt na ludzi i zabija ponad 20 procent zakażonych. Oznaczało to miliony zgonów na całym świecie. W wielu opiniach na Twitterze pojawiają się głosy, że fabuła filmu przypomina do złudzenia obecną walkę z koronawirusem. W związku z tym wyszukiwania tytułu filmu w Google gwałtownie wzrosły na początku 2020 roku.

W Polsce film był znany pod nazwą "Epidemia Strachu".

– Nowy wirus roznoszący się drogą powietrzną zabija ludzi w kilka dni od zarażenia. Grupa uczonych pracuje nad znalezieniem antidotum

– czytamy w opisie filmu na filmweb.pl. Ma on obecnie ocenę 6,1 na 10 gwiazdek.

Zobacz trailer filmu

Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Chinach wzrosła do 1665 – poinformowała dziś chińska Narodowa Komisja Zdrowia. W ostatnich 24 godzinach bilans ten zwiększył się o 142 osoby. Komisja podała, że 139 nowych przypadków śmiertelnych miało miejsce w centralnej prowincji Hubei, gdzie przed Nowym Rokiem wybuchła epidemia koronawirusa powodująca groźne dla życia zapalenie płuc.

Pierwsze rzeczywiste zdjęcia nowego, chińskiego koronawirua SARS-CoV-2

Data: 16.02.2020 22:12

Autor: ziemianin

niaid.nih.gov

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #koronawirus #epidemia #chiny #choroba #pandemia

Nareszcie możemy {zobaczyć](https://www.flickr.com/photos/54591706@N02/albums/72157712914621487) w pełnej okazałości wirus, który odpowiada za obecną epidemię CoVID-19 w Chinach. Prezentuje się on pięknie i ciekawie, ale to te cząsteczki SARS-CoV-2 zabiły już 1700 ludzi i zainfekowały 70 tysięcy.

Pierwsze rzeczywiste zdjęcia nowego, chińskiego koronawirua SARS-CoV-2

Galeria zdjęć

Naukowcy z Rocky Mountain Laboratories oraz Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych opublikowali pierwsze zdjęcia koronawirusa, który przeniknął do krwi pacjenta znajdującego się w Stanach Zjednoczonych. Zobrazowanie wirusa SARS-CoV-2 było możliwe za pomocą skaningowego mikroskopu elektronowego i transmisyjnego mikroskopu elektronowego.

Chociaż same obrazy koronowirusa są prawdziwe, to jednak już kolory zostały dodane później, by lepiej podkreślić poszczególne części cząstek i otoczenia, w którym się znajdują. Cząstki wirusa SARS-CoV-2, widoczne na zdjęciach, to te żółte kuleczki. Na największym zbliżeniu, można dostrzec charakterystyczną koronę otaczającą wirus.

Co ciekawe, obecna, druga odmiana wirusa SARS, a także pierwsza oraz wirusa MERS, wyglądają podobnie, ale jednak najnowszy posiada bardziej złożoną strukturę RNA, dzięki czemu nie tylko skuteczniej infekuje ludność, ale również czyni znacznie potężniejsze spustoszenie w ich organizmach.

Naukowcy mają nadzieję, że dzięki poznaniu jego wyglądu i budowy, uda się opracować znacznie skuteczniejsze techniki wykrywania go w próbkach krwi, np. z pomocą technologii sztucznej inteligencji, a następnie będzie można znacznie szybciej izolować pacjentów zainfekowanych wirusem SARS-CoV-2 i ograniczyć, jak to tylko możliwe, rozprzestrzenianie się go w miastach.

Z chińskim wirusem wyraźnie coś nie tak...

Data: 15.02.2020 11:53

Autor: ziemianin

mikstury-bezmetki.neon24.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #epidemia #pandemia #wirus #koronawirus #chiny #teoriespiskowe #choroby #zdrowie #nauka

Od czasu pojawienia się chińskiego koronawirusa nieustannie napływają sprzeczne informacje. Wywołało to w społeczeństwie dwie wielokierunkowe, przeciwstawne reakcje: z jednej strony – panikę, z drugiej lekkomyślne zadufanie

…albo ukrywają, albo wyolbrzymiają

Z chińskim wirusem wyraźnie coś nie tak…

rzede wszystkim rzuca się w oczy nieproporcjonalność podejmowanych wielkich środków wobec opisywanego zagrożenia. Jeśli koronawirus nie jest zakaźny (to znaczy słabo przenoszony z człowieka na człowieka), a liczba chorych i zmarłych w porównaniu ze zwykłymi wirusami grypy jest nieporównywalnie mała, to dlaczego takie środki? Kwarantanna całych miast i regionów, zamknięcie granic, ograniczenia dostaw towarów. Jakoś jedno nie łączy się z drugim.

Automatycznie pojawia się podejrzenie – albo czegoś nam nie mówi się o rzeczywistych właściwościach koronawirusa Wuhan 2019-nCoV i zagrożenie jest o wiele bardziej przerażające, albo jest to wielki projekt biznesowy, dla którego sztucznie pompują sytuację.

Założenie projektu biznesowego od razu chce się odrzucić, ale się nie udaje. Po pierwsze, biznes farmaceutyczny rzeczywiście osiągnął już ogromne zyski. Samych masek sprzedano na całym świecie dziesiątki miliardów sztuk, a wraz z nimi ogromną liczbę rzekomo "zwiększających odporność" suplementów diety, witamin i innych płynów farmaceutycznych.

Po drugie, nie należy zapominać o grach makroekonomicznych i na giełdach. Tak więc, dzięki znacznemu spadkowi ceny ropy, Chiny, które są jej głównym konsumentem na świecie, osiągnęły ogromne oszczędności. A ze względu na spadek notowań akcji chińskich firm technologicznych, strona chińska zdołała odkupić tanio ogromną liczbę akcji własnych produkcji, odzyskując kontrolę nad nimi i przepływami zysków.

Uderzające jest również to, że społeczeństwo oficjalnie otrzymuje notorycznie sprzeczne informacje:

A to "szczyt epidemii" został wyznaczony na 7 – 8 lutego, a następnie nagle przesunięto o dwa tygodnie, a następnie zaczęto mówić, że przypadnie w połowie marca. W takiej sytuacji lepiej milczeć niż zgłaszać niesprawdzone informacje, ponieważ przy każdym takim przypadku traci się zaufanie ludności , i ludzie zaczynają wierzyć w jakiekolwiek bzdury.Niektórzy przedstawiciele społeczności medycznej mówią, że wirus rozprzestrzenia się tylko kropelkowo, a inni – że nie tylko.



A najbardziej tajemnicza" tajemnica " tej epidemii, o której, sądząc po tym, co się dzieje,  surowo zabroniono mówić , że tylko rdzenni przedstawiciele krajów azjatyckich chorują na ten koronawirus, czy nie tylko? Wszystkie oficjalne źródła natychmiast tracą mowę i odchodzą od bezpośredniej odpowiedzi, gdy tylko zostaną o to poproszone. Ale brak odpowiedzi jest również odpowiedzią. Więc nie wszyscy chorują? A panika w Rosji i Europie kategorycznie traci sens?

Do tej pory nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Coraz wyraźniej widać, że nic nie jest jasne.

Coś tu nie tak z tym chińskim wirusem.

Mapa rozprzestrzeniania się wirusa (2019 nCoV) jedną z bardziej popularnych stron

Data: 03.02.2020 15:47

Autor: ziemianin

gisanddata.maps.arcgis.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #2019nCoV #koronawirus #chiny #swiat #wirus #choroba #epidemia #pandemia

Mapa opracowana przez Johns Hopkins University, wykorzystując raporty pochodzące z Centers for Disease Control and Prevention działające przy Światowej Organizacji Zdrowia, w formie wizualnej pokazuje miejsca pojawienia się koronawiursa z Wuhan.

Mapa rozprzestrzeniania się wirusa (2019 nCoV) jedną z bardziej popularnych stron

Mapa pokazuje w [czasie rzeczywistym]()https://gisanddata.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/bda7594740fd40299423467b48e9ecf6, w miarę pojawiania się kolejnych raportów, liczbę potwierdzonych przypadków zachorowań, liczbę zgonów, ale także liczbę wyzdrowień. Każda czerwona kropka oznacza kolejny przypadek zachorowania. Wielkość kropki odpowiada liczbie zarażeń. Im większa kropka, tym więcej chorych osób w danym miejscu.

Mapa pozwala zorientować się, jak faktycznie wygląda rozprzestrzenianie się wiursa. Widać, że liczba chorych rośnie, jednak liczba osób, które wyzdrowiały przewyższa liczbę zgonów. Epidemiolodzy wyjaśniają, że wirus z Wuhan należy do mniej zjadliwych i choć nie należy go lekceważyć, to śmiertelność jesz niższa niż ta powodowana przez Ebolę czy SARS.

Według ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego w Polsce nie odnotowano jeszcze żadnego przypadku zarażenia wirusem. Polacy, którzy przyjechali z Wuhan, mają pobrane badania, już są transportowane do laboratorium w Państwowym Zakładzie Higieny. Będziemy wiedzieli w ciągu 1-2 dni, czy mają wirusa, czy nie. Żadne symptomy nie wskazują na to, że mają wirus – powiedział w rozmowie z RMF FM Łukasz Szumowski.

Skutki uboczne koronawirusa

Rok do roku Black Friday jest najbardziej intensywnym okresem dla firm zajmujących się przesyłkami w Chinach oraz realizujących płatności z zagranicy. Pojawienie się koronawirusa spowodowało tak gwałtowny wzrost zamówień, przede wszystkim na maseczki, że jak napisała na swoim koncie na FB firma logistyczna Buyandship z Hongkongu, odbiera kilka razy więcej zamówień niż podczas Black Friday.

Firma twierdzi, że w ciągu ostatniego tygodnia wysłała 15 tys. paczek klientom z całego świata, których główną zawartością były maski filtrujące. Najwięksi sprzedawcy, tacy jak JD.com i Taobao należący do Alibaby, zdecydowali się zamrozić ceny masek. Co nie zmienia faktu, że ich zapasy się kurczą. Warto jednak wiedzieć, że typowe maski, tzw. chirurgiczne nie są pewnym sposobem ochrony przed wirusem. Choć lepszym niż ich brak.

Innym skutkiem ubocznym epidemii jest… wzrost kursu bitcoina. Wartość tej kryptowaluty sukcesywnie spadała, aż do pojawienia się epidemii koronawirusa. W ostatnich dniach cena wirtualnej waluty wzrosła o ponad 10 proc. Obecnie za jednego bitcoina trzeba zapłacić około 9300 dolarów, czyli ok. 36 tys. zł. Według analityków wzrost ceny bitcoina wyraźnie koreluje z rozwojem epidemii koronawirusa. Choć może być też to efekt nie najlepszych ostatnio relacji między USA a Chinami i związanym z tym spadkiem wartości dolara.

Data: 29.01.2020 15:45

Autor: FiligranowyGucio

Bill Gates od dawna popiera depopulację świata za pomocą szczepionek (patrz dwa nagrania wideo na końcu artykułu). Fundacja Billa i Melindy Gatesów sfinansowała rozwój koronawirusa, uzyskała na niego patent w 2019 r. a zaraz potem przepowiedziała wydostanie się go do środowiska w Chinach. Bill Gates sponsoruje również filmy dokumentalne na ten właśnie temat. Netflix od pół roku przygotowuje obecnie emitowany film dokumentalny pt. „Pandemia”, na temat nadchodzącej globalnej pandemii, którego głównym bohaterem i wybawcą ma być Bill Gates. W filmie Gates przedstawiany jest jako sponsor pierwszej uniwersalnej szczepionki na wirusa grypy, która ma być podobnież skuteczna na wszystkie typy tej choroby. Czy to tylko kilka równoczesnych zbiegów okoliczności?

https://wolnemedia.net/koronawirus-z-wuhan-uzyskal-patent-…/

#wolnemedia #billgates #pandemia #ludzie #depopulacja

Koronawirus już w Europie. Dwa miasta w Chinach poddane kwarantannie.

Data: 24.01.2020 15:07

Autor: R20_swap

youtube.com

W Chinach w prowincji Hebei zmarła 18. ofiara nowego koronawirusa. To pierwszy przypadek śmiertelny poza prowincją Hubei, gdzie znajduje się miasto Wuhan – epicentrum wirusa. W kraju zakażonych jest ponad 630 osób. Na wielu światowych lotniskach obowiązują nadzwyczajne środki ostrożności. Dwa chińskie miasta – Wuhan i Huanggang – pozostają w izolacji, zawieszając transport miejski, kolejowy i lotniczy. Łącznie mieszka w nich niemal 19 milionów ludzi.

#chiny #choroby #swiat #virus #medycyna #nauka #ludzie #zaglada #epidemia #pandemia