Putin oskarża Polaków o współpracę z Hitlerem? Przypomnijmy mu zatem jak było naprawdę i . . .

Data: 27.12.2019 12:56

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polska #rosja #niemcy #paktribbentropmolotow #putin #zsrr #niewygodneinfo

Niemcy do prowadzenia wojny potrzebowali surowców (ropy, żelaza, kauczuku), których jednak sami nie posiadali. Pomocną dłoń wyciągnęli wówczas Rosjanie. W 1939 roku, na kilka dni przed podpisaniem Paktu Ribbentrop-Mołotow, zawarta została radziecko-niemiecka umowa handlowa. Przewidywała ona, że Rosjanie dostarczą Niemcom surowców potrzebnych do prowadzenia wojny, w zamian za co Niemcy przekażą Rosjanom technologie i urządzenia techniczne. Efekt? Między II 1940 a VI 1941 r. do Niemiec z ZSRR trafiło co najmniej 900 tys. ton ropy i 500 tys. ton rudy żelaza!

Putin oskarża Polaków o współpracę z Hitlerem? Przypomnijmy mu zatem jak było naprawdę i kto z kim współpracował

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że 19 sierpnia 1939 roku – a więc na kilka dni przed podpisaniem słynnego Paktu Ribbentrop-Mołotow – w Berlinie zawarto strategiczną dla hitlerowskich Niemiec umowę handlową z ZSRR. Przewidywała ona ścisłą współpracę gospodarczą obu państw, której efektem miały być dostawy do Niemiec surowców niezbędnych do prowadzenia wojny. W zamian ZSRR miał otrzymać niemieckie technologie, urządzenia techniczne oraz dostęp do finansowania w niemieckich bankach.

11 lutego 1940 roku doszło do podpisania kolejnej radziecko-niemieckiej umowy handlowej, która była de facto przedłużeniem umowy z 19 sierpnia 1939 roku. Podobnie jak wcześniejsza umowa również ta z roku 1940 przewidywała wymianę radzieckich surowców na niemiecką technologię. Zakładała ona dostarczenie Niemcom przez stronę radziecką w ciągu 12 miesięcy surowców i żywności na sumę 800 milionów marek niemieckich (kwota ta odpowiada dzisiaj kilkunastu miliardom euro).

W efekcie podpisanych umów Niemcy, aż do załamania paktu w czerwcu 1941 roku, otrzymały od ZSRR olbrzymie ilości surowców, bez których prowadzenie wojny w Europie nie byłoby możliwe. Rosjanie wysłali do III Rzeszy m.in.: 900 tys. ton ropy i produktów ropopochodnych, 500 tys. ton rud żelaza, 200 tys. ton bawełny, 18 tys. ton kauczuku oraz 1,6 mln ton ziarna.

Dzięki współpracy z ZSRR możliwe było ominięcie przez Niemców brytyjskiej blokady gospodarczej. Rosjanie stali się w okresie 1940 – 1941 głównym partnerem gospodarczym III Rzeszy oraz najważniejszym eksporterem surowców dla niemieckiego przemysłu wojennego. Od czerwca 1940 import z ZSRR przekraczał 50 proc. całkowitej sumy importu do Niemiec (a do momentu zerwania tej współpracy przez Hitlera w czerwcu 1941 roku wzrósł nawet do 70 proc.).

Powyższa historia pokazuje, że rosyjsko-niemiecka współpraca gospodarcza nie zaczęła się przy okazji budowy gazociągu Nord Stream. Prawda jest taka, że gdyby nie wsparcie gospodarcze Rosjan, jakiego udzielali Niemcom w latach 1939 – 1941, Hitler nie byłby w stanie osiągać tylu sukcesów militarnych i politycznych w początkowym okresie II wojny światowej. Losy tego konfliktu potoczyłyby się zupełnie inaczej, gdyby Stalin nie został sojusznikiem Hitlera i nie zdecydowałby się na zawarcie umów handlowych z 1939 i 1940 roku.

Estonia nie ratyfikuje granicy z Rosją – domaga się zwrotu swoich kresów. Kreml reaguje

Data: 20.11.2019 22:07

Autor: ziemianin

tvp.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rosja #estonia #granica #pakthitlerstalin #paktribbentropmolotow

Rosja uważa żądania terytorialne Estonii za nie do przyjęcia i nie może się z nimi zgodzić – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. To reakcja na wypowiedzi polityków estońskich, którzy przypominają o zabranych przez Rosję wschodnich terenach przedwojennej Estonii.

Estonia nie ratyfikuje granicy z Rosją – domaga się zwrotu swoich kresów. Kreml reaguje

Dzień wcześniej wypowiedział się na ten temat minister spraw zagranicznych Estonii Urmas Reinsalu oznajmił on, że nie widzi perspektyw ratyfikowania z Rosją traktatu granicznego ze względu na rozbieżności dotyczące układu z Tartu z 1920 r. zawartego między Estonią a ówczesnymi Sowietami.

Wcześniej o terytoriach, których Rosja nie zwróciła Estonii, wspomniał wicepremier i minister spraw wewnętrznych Mart Helme.

Estonia jest jedynym państwem NATO, które nie ratyfikowało traktatu granicznego z Rosją. Była także ostatnim z państw bałtyckich, które po rozpadzie ZSRR podpisało z Moskwą porozumienie o granicy.

Punktem sporu był między innymi tekst estońskiej preambuły, w której znalazł się zapis odwołujący się do deklaracji parlamentu Estonii z 1992 r., mówiącej o „bezprawnej aneksji” Estonii przez ZSRS.

W 2012 r. na żądanie Rosji do traktatów granicznych dodano zapis o braku wzajemnych roszczeń terytorialnych. Chodziło – potencjalnie – o ziemie, które Estonia uzyskała w wyniku układu pokojowego z Tartu z 1920 r., a więc o wschodni brzeg Narwy z miastem Jaanilinn (ros. Iwangorod) na północy oraz ziemię peczorską (est. Petserimaa) na południu.

Ziemie te władze sowiecki po 1940 r. włączyły do Rosyjskiej FSRS. Obecna granica przebiega według linii dzielącej dawne sowieckie republiki, a nie według układu z Tartu.

Rosja uważa – i takie stanowisko przekazywał jej MSZ – że układ z Tartu utracił ważność po wejściu Estonii w skład ZSRS, co nastąpiło według Kremla „w wyniku wewnętrznych procesów w Estonii”.

W rzeczywistości o włączeniu Estonii (podobnie jak Łotwy i wschodniej Polski) do sowieckiej strefy wpływów przesądził układ Hitler-Stalin z 23 sierpnia 1939 r.