Data: 09.06.2019 17:32

Autor: Thanos

w tych moich pokrzywowych drinach (przypominam: przed blendowaniem, łapy poparzone niemiłosiernie, żeby to upchać, ale potem juz mozna spokojnie pić) najwiekszym freak'owstwem nie jest to, że wale te ziółka w formie surowej (dzisiaj pokrzywa, skrzyp i koniczyna [wszystkie 3-listne, nie bede miec szczescia ;P ), ani nawet to, że jajka wrzucam razem ze skorupkami (bogate zrodło wapnia: jajka powinno sie zjadać CAŁE), ale to, że… uwaga, uwaga… teraz bedzie grubo… że te roślinki prosto z pola nie są myte. tak jest. nie myje ich. otrzepuje tylko z ziemi i mrówek (a tych to nie brakuje, jak wlecą do drina – spoczko, dodatkowe zrodło białka, mmmm….).

nie ma juz z nami @Kiszony'ego i nie ma Wam drogie Lurki kto poopowiadać o bakteriach, wiec musze troche ja sie wysilić. otóż w mieszkaniu w mieście jest wiele słabych rzeczy: śmierdzące powietrze (smog/pm5 – na to nie pomogą maseczki), syfiaste jedzenie (śmieciowe markety / fast foody) czy hałas (tak, to takze rodzaj polucji, jeden z gorszych). to wszystko da sie przeżyc. nawet "chmura" wifi/LTE (promieniowanie elektromagnetyczne) to tam pikuś, da sie żyć. badania jasno nie precyzują co i jak, wiec tematu poruszac nie bede, ale nie od dzis wiadomo, ze jak sie trzyma komorkę za blisko glowy, to nic dobrego z tego nie wynika ;P. Wracając. największą wadą cholernego miasta (które daje przeciez tyle wygód i świetlanych mozliwosci) jest brak ziemi. tak jest. ziemi. wszystko sterylnie zabetonowane. nikt z nas nie chodzi stopami po ziemi.

nie bede w tym wpisie mówić o braku uziemienia – jako takiego – ale skupię sie na innym aspekcie: bakteriach glebowych. człowiek pierwotny jak sobie szedł i zobaczył rosnącą marchewkę, wyrywał ją, otrzepywał i zjadał. nie było tam tam żadnego mycia, obierania ze skórki itd. – po prostu jadł co było. w całości. razem z kawałkami ziemi. nie trzeba tłumaczyć, że ziemia to nie jest po prostu ziemia, ale bogate środowisko do życia dla mikrobiomu. w układzie pokarmowym człowieka potrzebne sa wszystkie żyjątka (każdej kasty, nawet grzyby [candida]), kluczowa tutaj jest równowaga między proporcjami. wystraczy tylko lekko ją przechylić i się zaczynają robić grube problemy.

no i to tyle. wracam do drina. lubie jak mi gleba szeleści miedzy zębami (w połączeniu ze skorupkami jajek, haha :P ). ehh, tesknie, żeby sobie polatać na bosaka po trawce na szczerym polu. może jakąś żmiję nadepnę. to jest to ;)

#dieta #ciekawostki #odzywianie

Data: 01.05.2019 12:44

Autor: Thanos

Hejtuje mocno "doktora" Ziębę, bo za bardzo odleciał w tych swoich #altmed'owych wymysłach, ale #bigfarma też ma swojego apostoła, szerzącego dezinformację, który jest co najmniej tak samo szkodliwy. Pan lekarz przeczytał chyba wszystkie dostępne książki i ma sporą wiedzę (z nich pochodzącą), ALE jest niczym Doktor Strange: cały czas widzi tylko kawałek układanki, a nie całość (podejście holistyczne). Rzuca nazwami cząsteczek, związków, reakcji i szlaków metabolicznych jakby wiedział już absolutnie wszystko, a nawet podstaw dietetyki nie zna (a lekarze powinni przede wszystkim uczyć się dietetyki/żywienia). Oczywiście sam tego nie wymyślił, tylko przeczytał w książkach. To jest oficjalna "wiedza", której uczą na studiach, hmm.. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#zdrowie #odzywianie #dietetyka

W tym miejscu chciałbym bardzo gorąco polecić genialną książkę Cień Hipokratesa ( ͡º ͜ʖ͡º)