Młodzi Polacy grają na rakotwórczych boiskach?

Data: 25.02.2020 19:06

Autor: ziemianin

dziennikbaltycki.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #boisko #dzieci #orliki #zembla #rak #nowotwor #orliki

Boiska piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią powstają w ostatnich latach, jak przysłowiowe grzyby po deszczu, a ich symbolem stał się program „Orlik” zrealizowany za poprzedniej władzy. Według najnowszych badań spora część z nich zawiera jednak „”wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, należące do szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia dzieci”, które mogą powodować nowotwory.

Młodzi Polacy grają na rakotwórczych boiskach?

Całą sprawę w obszernym tekście opisał dzisiaj portal Onet.pl, powołując się przede wszystkim na informacje rodziców dzieci poszkodowanych przez grę na sztucznej nawierzchni. Młodzież miała więc wracać z boisk nie tylko brudna, ale ze łzawiącymi oczami, wysypką, katarem, kaszlem czy alergiami. Portal opisuje całą sprawę na przykładzie funkcjonującej w Warszawie Szkoły Podstawowej nr 343.

Rodzice dzieci uczęszczających do placówki już od wielu lat mieli zwracać uwagę jej dyrekcji, wskazując na problemy ze szkolnym boiskiem. Zostało ono oddane do użytku w 2013 roku, natomiast dwa lata później oczyszczono je ze śmieci oraz dorzucono nową warstwę granulatu. Sama nawierzchnia jest właśnie zbudowana ze sztucznej trawy, z kolei sam granulat produkowany jest ze zużytych opon, uszczelek, kołnierzy z pralek czy dywaników samochodowych. Największym mankamentem boiska było jednak fakt, że boisko śmierdzi, a podczas gry unosi się z niego pył.

Początkowo dyrekcja szkoły lekceważyła jednak wszelkie sygnały. Rodzice uczniów poprosili więc o pomoc miejscowego proboszcza, a także byłego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski, Jerzego Engela. Obaj udali się do burmistrza dzielnicy Ursynów, Roberta Kempy, który zdecydował się sfinansować badania toksykologiczne obiektu.

Wyniki ekspertyz ukazały się w grudniu zeszłego roku. Według nich nawierzchnia przekracza znacząco wszystkie dopuszczalne normy – chodzi zwłaszcza o „wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) należące do organicznych związków chemicznych szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia dzieci”, a także „benzo(a)piren zaliczany do substancji mutagennych i działających szkodliwie na rozrodczość’. Ponadto na boisku ma znajdować się szereg rakotwórczych pierwiastków, takich jak ołów, kadm, nikiel i rtęć. Specjaliści cytowani przez Onet twierdzą, że w perspektywie kilkunastu lub kilkudziesięciu lat u użytkowników boiska mogą wystąpić choroby nowotworowe.

Całą sprawą nie przejął się szczególnie lokalny samorząd. Boisko zostało co prawda zamknięte, natomiast burmistrz obiecał wymianę nawierzchni, ale następnie zmienił zdanie. Teraz nowy granulat ma zostać rozsypany jedynie w tych miejscach, w którym wykryto największe stężenie szkodliwych substancji. Co jednak najbardziej niepokojące, podobne przypadki już wcześniej były znane w Polsce. W Szczecinie podobne analizy zamówiono w przypadku dwóch boisk, a obie potwierdziły tezę o ich szkodliwości dla zdrowia ludzi.

Zabili nowotwór nanocząstkami miedzi i wzmocnili nimi układ odpornościowy

Data: 18.01.2020 11:23

Autor: ziemianin

nieuws.kuleuven.be

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #nanoczasteczkimiedzi #nowotwor

Nanocząstki tlenku miedzi nie tylko zabiły guzy nowotworowe u myszy i wzmocniły jej układ odpornościowy, ale również uniemożliwiły ponownie zaimplementowanie nowotworu u zwierząt. Autorzy nowych badań twierdzą, że ich technika może być przydatna w zwalczaniu 60% wszystkich nowotworów.

wymagany niderlandzki

Zabili nowotwór nanocząstkami miedzi i wzmocnili nimi układ odpornościowy

Grupa ekspertów z Uniwersytetu Katolickiego w Leuven (KU Leuven), Uniwersytetu w Bremie, Instytutu Inżynierii Materiałowej im. Leibniza oraz Uniwersytetu w Ioanninie odkryła, że guzy nowotworowe są wrażliwe na działanie nanocząstek tlenku miedzi. Gdy związki takie znajdą się w organizmie, rozpuszczają się i stają się toksyczne. Jednak dzięki użyciu tlenku żelaza do stworzenia wspomnianych nanocząstek naukowcy byli w stanie kontrolować cały proces i wyeliminować komórki nowotworowe bez szkodzenia zdrowym tkankom.

Każdy materiał w nanoskali ma nieco inne właściwości niż jego większa wersja. Jeśli byśmy połknęli duże ilości tlenków metali, byłoby to niebezpieczne, jednak w nanoskali w kontrolowanych, bezpiecznych i odpowiednich stężeniach mogą przynosić nam korzyści, mówi profesor Stefaan Soenen z KU Leuven.

Początkowo nowotwór zaatakowano za pomocą samych nanocząstek, ale, zgodnie z przewidywaniami naukowców, choroba wróciła. Połączono więc nanocząstki i immunoterapię. Zauważyliśmy, że związki miedzi nie tylko bezpośrednio zabijały komórki guza, ale wspomagały układ odpornościowy w walce z nimi, opowiada doktor Bella B. Manshian.

Nanocząstki całkowicie wyeliminowały z organizmów myszy guzy nowotworowe wywołane nowotworami płuc i jelita grubego. Co więcej jednak, gdy naukowcy wstrzyknęli myszom komórki nowotworowe obu typów, zostały one błyskawicznie unieszkodliwione przez układ odpornościowy.

Naukowcy stwierdzają, że ich technika może być używana w przypadku około 60% nowotworów. Dotyczy to tych chorób, które zaczynają się od mutacji genu p53. To m.in. nowotwory piersi, płuc, jajników czy jelita grubego. Największą zaletą nowej techniki jest możliwość wyeliminowania chemioterapii z procesu leczenia.

Pełny opis badań opublikowano na łamach Angewandte Chemie.

Data: 25.05.2019 15:54

Autor: Pelikan

Lurki wczoraj odebrałem badania. Chłoniak Hodkinga stopień IV agresywny. Skierowali mnie na onkologię w Szczecinie, ale trochę poczytam i wybiorę. W sumie teraz czas odgrywa najważniejszą rolę. J***ać tego raka, będzie dobrze ;).

Mam teraz sporo obowiązków, napiszę więcej w ciągu kilku dni pozdrawiam :)

#JebacRaka #nowotwor