Data: 09.08.2019 18:52

Autor: JuliaMay

Kilka osób (w sumie jedna to napisała, ale coś mi to uświadomiło, dziękuje @Anty_Anty choć dalej nie pałam do ciebie sympatią) zarzuciło mi pochodzenie neuropkowe, konkretnie za moje podejście do Netflixa( choć trzeba uściślić, że konkretnie o to iż nie widzę problemu w obsadzaniu pewnych ról przez osoby czarnoskóre i/lub wątki homoseksualne w ich produkcjach czyli w skrócie, że nie razi mnie ta straszna "poprawność polityczna") i Homoseksualizmu jako takiego (nie dziwne, sama jestem homoseksualna to jakie mam mieć podejście乁(ツ)ㄏ, choć ten zarzut to może być po prostu moje przewrażliwienie, jeśli tak to przepraszam). Chciałabym jednak rozwiać wszelkie wątpliwości na temat mojej "neuropkowości", zacznijmy więc od tej poprawności politycznej, na przykładzie gorącego tematu Netflixowego Wiedźmina.

Czarnoskóre postacie drugoplanowe i tła? Żaden problem o ile bronią się aktorsko, bo jeżeli osoba zyskała miejsce w serialu tylko kolorem skóry to jest to dyskryminacja lepszych aktorów, jeśli chodzi o statystów to bez różnicy. "Różnokolorowe" driady? Bardziej rażą mnie dzidy zamiast łuków niż kolor skóry. Czarne krasnoludy i elfy? Krasnoludy wywołałyby pewnie niesmak, choć już ze znajomymi się śmiałam, że im ciemniejszy kolor skóry tym bardziej zaangażowany górnik (✌ ゚ ∀ ゚)☞ jednakże wolałabym by takowe się nie pojawiały. Wątki homoseksualne? Dopóki Geralt nie będzie uprawiać seksu z Jaskrem to nawet Emhyr może… nie nie może i by mnie to raziło bo nie zgadza się z materiałem źródłowym, ale już czarodziejki/czarodzieje to wolna amerykanka i tam nic mnie nie ruszy, o ile będzie miało sens fabularny (czyli pojawiające się gdzieś w tle kadru całujące się czy też, o zgrozo, uprawiający jakąś namiastkę seksu lesbijki czy geje to żaden problem i pewnie nie zwróciłabym na to uwagi).

Poprawność polityczna? Każdy widzi problem tam gdzie chce, "prawaki" w m.in. multikulti (które ma plusy i minusy) i homoseksualizmie co prowadzi do absurdów doszukiwania się ich wszędzie nawet tam gdzie tego nie ma,"lewaki" kompletnie w drugą stronę co prowadzi do absurdu i zarzutów braku poprawności tam gdzie tego nie potrzeba (przecież jakby jedna strona drugą w końcu zdominowała i wyeliminowała to byłby to najgorszy dzień w życiach zwycięzców, z kim toczyli by te bezsensowne wojny o nic?),a np. feministki w nierówności płac (zdarza się, ja jednak nie spotkałam się z nieprawidłową dysproporcją, tj. dyskryminującą mnie lub moje koleżanki) i zbyt szerokim sposobie siadania u panów (no to załuguje tylko na "XD").

Śmiem tez śmieć bronić środowisk LGBT i minusować wpisy atakujące je, no w sumie sama do nich należę (a jeśli kogoś to interesuje ( #nikogo ) na paradzie równości może byłam raz czy dwa, tak to nie mam czasu i często chęci by po pracy jeszcze chodzić x godzin po mieście) więc co się dziwić, że będę tego bronić.

Chciałabym kiedyś wziąć ślub ze swoją ukochaną i kto wie może razem wychować dziecko, i chciałabym by każdy mógł mieć taką możliwość bez względu na orientację, by szanowano mnie i wszystkie osoby, by nie spotykały mnie takie sytuacje jak obecnie np. w polskiej prasie, kościele czy ostatniej paradzie w Białymstoku. Bym mogła bez strachu wychodzić na ulice. Tylko tyle i aż tyle jak się okazuje.

Wracając do małżeństwa i dzieci, osobiście wolałabym zapewnić lepsze życie jakiemuś dziecku z sierocińca niż pchać na świat nowe ( antynatalizm mocno), skoro tyle jest dzieci które zostały urodzone wbrew własnej woli i teraz marnuje się często popadając w przyszłości w alkoholizm, narkomaństwo lub wchodząc do świata przestępczego. "Oczywiście, a potem takie dziecko indoktrynować i zrobić z niego homosia albo transa, a do tego wykorzystać seksualnie". Puknijcie się w te puste łby ze dwa razy czymś ciężkim, a potem zróbcie rozbieg i z całej siły uderzcie nią w ścianę może pomoże. Każdy kto decyduje się na rodzicielstwo, w jakiejkolwiek formie, chcę by jego dziecko wyrosło na porządnego człowieka który będzie żył w dobrobycie i nie będzie robić krzywdy innym. Będzie chciało zostać gejem/lesbijką? Proszę bardzo. Będzie heteroseksualna? Tak samo, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, byle było szczęśliwe i szczere same ze sobą. Samo, podkreślam samo, stwierdzi, że chciałoby zmienić płeć? Będę je wspierała ale poważne kroki podejmę tylko jeśli będzie to świadoma decyzja podjęta po 16-18 roku życia i po konsultacjach z psychologiem, by mieć pewność, że robi to bo rzeczywiście tego chce. Przede wszystkim zależałoby mi na szczęściu dziecka, by było wychowane w kochającym domu, do którego chętnie wraca, nauczone szacunku do ludzi i pracy, że każdy człowiek może żyć jak chcę, póki nie łamie sprawiedliwego i ludzkiego prawa (te z np. krajów Arabskich ludzkimi nie są) oraz nie robi nikomu krzywdy.

Kwestii pedofilii nie zamierzam rozwijać bo jest to czyste skurwysyństwo pojawiające się po obu stronach barykady i dla pedofilii jak i gwałcicieli (skazanych prawomocnym wyrokiem, w trakcie którego dowody były niepodważalne, w przypadku fałszywych oskarżeń kara więzienia i wypłacenie pokrzywdzonemu odszkodowania powinna być dla oskarżających) jestem za przywróceniem kary śmierci (jak i dla kilku innych zbrodni, ale o to mniejsza).

Mam nadzieję, że rozjaśnia to trochę moje podejście i sposób działania tutaj na Lurkerze.

Dorzucam też screeny testów kompasów politycznych tak o, wiem że to żaden wyznacznik mojego liberalizmu czy też centryzmu, bo testy mogłam przecież spreparować i odpowiadać pod linijkę by ukryć moje "lewactwo", ale po co miałabym to robić dla was i przede wszystkim po co miałabym okłamywać samą siebie?

#polityka