Resztki ze stołu drozda to źródło suplementów dla innych ptaków

Data: 13.10.2019 12:09

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#ciekawostki #wiadomosci #informacje #codziennaprasowka #ptaki #przyroda #natura

W przyrodzie nic się nie marnuje. Skorupki ślimaków, pozostałe po uczcie drozdów, stanowią cenne znalezisko dla ptaków z innych gatunków. Zwłaszcza dla samic w okresie lęgowym, które zjadając je, suplementują wapń, niezbędny do produkcji jajek.

Resztki ze stołu drozda to źródło suplementów dla innych ptaków

Podczas spaceru po parku, lesie czy ogrodzie uważny obserwator bez problemu spostrzeże skupiska drobin przypominających ceramiczne płatki czy odpryski farby. To miejsca ptasiej uczty, a drobiny to nic innego, jak fragmenty ślimaczych muszli. "Jeśli ktoś wie, czego szukać – znajdzie w pięć minut. Zazwyczaj są tam większe lub mniejsze kamienie, wokół których leży mnóstwo okruchów, które z bliska okazują się fragmentami skorup wstężyków – od żółtych, przez brązowe, po różowe" – opowiada dr Zbigniew Kwieciński z Uniwersytetu Adama Mickiewicza (UAM) w Poznaniu.

Skorupki to pozostałości po posiłku drozdów śpiewaków, a czasem również kosów, poszukujących ślimaków – wstężyków z rodzaju Cepaea. Aby się dobrać do "mięsa", ptaki rozbijają muszle o kamienie czy butelki w lesie. Miejsca takiej obróbki zoologowie nazywają "kuźniami".

Naukowcy już wcześniej wiedzieli o kuźniach drozdów. "Nie było jednak wiadomo, jak duże znaczenie mogą mieć one dla innych gatunków ptaków" – mówi dr Kwieciński, pierwszy autor badania poświęconego tej kwestii.

Gdy naukowcy zorientowali się, że kuźnie przyciągają różne ptaki, zaczęli te miejsca systematycznie obserwować. Przez siedem lat w okolicach Poznania i Odolanowa odwiedzali 64 kuźnie i dyskretnie sprawdzali, jakie ptaki się tam pojawiają. Kuźnie cieszyły się dużym powodzeniem – odwiedziło je niemal 2,5 tys. osobników z 55 gatunków. Były to głównie niewielkie gatunki, takie jak sikory modre, bogatki, świergotki czy kosy.

"Wiele gatunków ptaków korzysta z kuźni drozdów. Wygląda to na zjawisko w zasadzie powszechne, a nikt wcześniej tego nie opisał" – zauważa współautor pracy, prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (UPP).

Co więcej, okazało się, że przy kuźniach najchętniej pojawiały się samice w okresie poprzedzającym lęgi. Autorzy badania sugerują, że korzystanie z takiego "suplementu diety" przekłada się na sukces lęgowy.

"Nie jest tak, że ze skorupek ślimaków ptaki korzystają losowo. Tam, gdzie udało się rozróżnić płeć korzystających gatunków widać, że w okresie składania jaj robią to częściej samice, chcąc rekompensować straty wapnia z własnego organizmu. W przyrodzie nie marnuje się nie tylko białko, ale także wapń. W wielu miejscach jest to pierwiastek deficytowy, a zarazem kluczowy dla rozmnażania ptaków, bo stanowi element skorupy jaj" – podkreśla prof. Tryjanowski.

Jak dodał, twarde skorupki zjadane są również przez samce, u których w żołądkach mogą one działać jak gastrolity (drobne kamyki rozcierające pokarm i wspomagające trawienie); mogą mieć też funkcje antypasożytnicze.

Wnioski z obserwacji właśnie ukazały się w piśmie "Biological Journal of the Linnean Society". Autorami tekstu są naukowcy z UAM, UPP, Uniwersytetu Szczecińskiego, Szwedzkiego Uniwersytetu Rolniczego w Uppsali oraz University of Cambridge.

Autorzy publikacji stawiają też kolejne pytania. Dr Kwieciński zwraca uwagę, że ponad 90 proc. ptaków to "wapnożercy", którzy nie potrafią z własnego organizmu (np. z kości) pozyskać wapnia na budowę skorup i muszą go dostarczyć wraz z pokarmem. "Wiemy, że ptaki zjadają fragmenty ślimaczych muszli. Nie wiemy jednak, w jakim stopniu węglan wapnia z muszli jest rozkładany i wchłaniany przez ptasie organizmy" – mówi.

Dr Kwieciński przypomina też pracę naukowców fińskich, którzy sprawdzali poziom wapnia w środowisku skażonym kadmem i ołowiem. Jak ustalili, dostępność wapnia jest kluczowa nie tylko ze względu na budowę kości czy skorupy; jego obecność jest też ważna w samym jaju ze względu na zdrowie zarodka. "Gdy w pokarmie albo w środowisku wapnia brakuje – wówczas w tzw. mostkowania, czyli związki białka, które transportują wapń, wbudowuje się ołów i kadm. I zatruwają zarodek" – powiedział dr Kwieciński. Podkreślił, że chodzi tu o "złożony system obronny i warto go lepiej poznać również w kontekście naszego zdrowia. Aby nie dopuścić metali ciężkich do organizmu, trzeba mieć zrównoważony poziom wapnia".

Góra lodowa ważąca 315 miliardów ton oderwała się od lodowca Antarktydy

Data: 02.10.2019 18:37

Autor: ziemianin

antarctica.gov.au

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Antarktydy #lodowiec #natura

Największa od 50 lat góra lodowa, ważąca 315 mld ton, oderwała się od lodowca szelfowego Amery we wschodniej części Antarktydy. Całkowita powierzchnia bloku lodu wynosi1636 km kw., co oznacza, że jest ponad trzykrotnie większa niż powierzchnia Warszawy.

wymagany angielski

Góra lodowa ważąca 315 miliardów ton oderwała się od lodowca Antarktydy

Gabaryty tej góry lodowej – nazwanej technicznie D28 – oznaczają, że trzeba ją będzie monitorować i śledzić, gdyż może zagrażać żegludze – informuje Australian Antarctic Division.

Zdjęcia bryły lodu przed i po oderwaniu się od głównego masywu wykonał należący do UE satelita Sentinel-1.

Amery jest trzecim co do wielkości lodowcem szelfowym Antarktydy. Lodowiec szelfowy stanowi brzeżną część lądolodu, która unosi się swobodnie na powierzchni wody, podczas gdy jego podstawa jest zanurzona. Powierzchnia lodowca szelfowego jest niemal zupełnie płaska i na ogół kończy się lodowym klifem, stanowiącym czoło lodowca, od którego oddzielają się góry lodowe. Poprzedni duży fragment lodu oderwał się od lodowca Amery w latach 1963–64.

D28 od masywu głównego oddzielił się w końcu września. Doszło do tego nieopodal miejsca, które naukowcy uważnie obserwują od ok. 20 lat, spodziewając się właśnie podobnego wydarzenia. Obserwowane przez siebie miejsce – nazywali nieformalnie Loose tooth ("luźnym mleczakiem") z powodu jego podobieństwa na zdjęciach satelitarnych do kształtu mlecznego zęba – i coraz luźniejszego związku z główną masą lodowca.

Loose tooth wciąż jednak trzyma się masywu, oderwał się natomiast D28. "W porównaniu z mleczakiem – to trzonowiec" – opisuje w rozmowie z BBC prof. Helen Fricker z Scripps Institution of Oceanography, komentując kształt i stosunek wielkości.

"Niesamowite jest obserwowanie cielenia się lodowca po tylu latach. Wiedzieliśmy, że w końcu do tego dojdzie, choć nie dzieje się to dokładnie w miejscu, gdzie się spodziewaliśmy" – powiedziała.

Badaczka podkreśla, że oderwanie się góry lodowej nie ma związku ze zmianami klimatu. Gromadzone od lat 90. dane satelitarne wskazują na to, że pomiędzy lodowcem Amery a jego otoczeniem zachowana jest równowaga, choć latem lodowiec faktycznie intensywnie topnieje.

"Nie sądzimy, by wydarzenie to miało związek ze zmianami klimatu. To część normalnego cyklu życiowego lodowca szelfowego, kiedy co 60-70 lat dochodzi do odrywania się potężnych mas lodu" – mówi prof. Fricker.

Według glacjologa Australijskiego Programu Antarktycznego, dr. Bena Galton-Fenziego oddzielenie się lodowca nie wpłynie bezpośrednio na poziom morza. "Cały lodowiec już wcześniej zanurzony był w wodzie – trochę tak, jak kostka lodu w szklance wody" – mówi.

"Choć w Antarktyce wiele jest powodów do niepokoju, to ten konkretny lodowiec nie jest powodem do alarmu" – potwierdza Fricker.

Obliczono, że D28 ma ok. 210 m grubości i zawiera ok. 315 miliardów ton lodu. Dlatego naukowcy nie wykluczają, że oderwanie się tak dużej góry lodowej zmieni geometrię nacisków na czole lodowca. Może to wpłynąć na powstawanie pęknięć czy nawet na stabilność Loose Tooth.

Data: 02.10.2019 07:50

Autor: ziemianin

#fotografia #natura #earthpornpics #szkocja #gory #jezioro #jesien #ciekawostki #tapeta #wallpaper

Szkocja „Park Narodowy Trossachs”

Park Narodowy Trossachs to pierwszy park narodowy w Szkocji. Naturalny park, który rozciąga się na około 720 mil kwadratowych, ma łagodne góry i piękne jezioro ukryte w górach. Jesienne liście otaczają jezioro, w którym unosi się mgła, zabarwiając dekoracje na początku jesieni …

Loch Lomond jest największym jeziorem w Szkocji, zarejestrowanym na mocy Konwencji Ramsarskiej. Na jeziorze znajduje się ponad 30 wysp, z których niektóre to sztuczne wyspy wykonane w czasach prehistorycznych. Takie wyspy mają starożytne ruiny. Jeśli popłyniesz promem z brzegu jeziora na wyspę, gdzie znajdują się ruiny, możesz poczuć się trochę jak Indiana Jones.


Ps. proszę @Gra_Melodia sobie darować wszelkie komentarze, 3/4 z was jest na czarnej liście, więc i tak ich nie czytam.

Data: 02.10.2019 07:45

Autor: ziemianin

#fotografia #natura #earthpornpics #pingwiny #antarktyda #ciekawostki #tapeta #wallpaper

Pingwiny Adélie na wyspie Possession na Antarktydzie

Miłość na lodzie.

Na Antarktydzie panuje miłość w powietrzu, gdzie pingwiny Adélie spotkały się po długiej zimie na morzu. Październik przynosi ich na ląd w poszukiwaniu miejsc rozrodu. Tutaj połączą się w pary i powiększą rodziny, gromadząc tysiące kolonii i budując gniazda z kamieni ułożonych razem na linii brzegowej. Miłość może być okrutną grą, a te pingwiny kradną kamienie z innych gniazd.

Ale jeśli chodzi o rodzicielstwo, przyjaciele Adélie tworzą postępową parę. Gdy para jajek dotrze, rodzice będą ją kolejno kolejno utrzymywać w cieple, a mama i tata pomogą wychować pisklęta. W marcu pingwiny Adélie wrócą do morza, gdzie spędzą zimę na żerowaniu wśród gór lodowych.


Ps. proszę @Gra_Melodia sobie darować wszelkie komentarze, 3/4 z was jest na czarnej liście, więc i tak ich nie czytam.

Krakowscy naukowcy sadzą "Las 70-lecia"

Data: 25.09.2019 10:38

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #drzewa #krakow #las #ekologia

Posadzenie lasu to, zdaniem naukowców z Krakowa, najlepszy sposób uczczenia 70-lecia Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego (UR) w Krakowie. Od 27 do 29 września potrwają sesje posterowe, konferencja i wydarzenia promujące leśnictwo. Uczelnia zainauguruje nowe studia magisterskie "Leśnictwo na terenach zurbanizowanych".

Krakowscy naukowcy sadzą "Las 70-lecia"

Nową specjalizację „Leśnictwo na terenach zurbanizowanych" utworzono na studiach II stopnia. Będą poświęcone inwentaryzacji, planowaniu przestrzeni współtworzonej przez zieloną infrastrukturę, kreowaniu, monitorowaniu i zarządzaniu zielenią miejską, w tym lasami – w celu zapewnienia odpowiedniej jakości życia mieszkańców miast i innych obszarów zainwestowanych.

Jak przypomina rzeczniczka prasowa UR Izabela Majewska, na obszarach miejskich żyje obecnie 55 proc. światowej populacji, jednak według ONZ odsetek ten wzrośnie do 70 proc. w roku 2050. Zieleń miejska pełni szczególną i unikatową rolę w funkcjonowaniu współczesnych aglomeracji miejskich, nazywanych już megapoliami. Jako tzw. inteligentne miasta (Smart City) zapewniają one bezpieczeństwo i odpowiednią jakość życia.

Leśnictwo terenów zurbanizowanych dotyczy zarówno zarządzania lasami miejskimi, jak innymi miejscami, gdzie rosną grupy drzew. Są to parki, aleje, cmentarze, pasy drogowe, a nawet pojedyncze pomniki przyrody, krzewy oraz trawniki i rabaty.

Leśnicy uznają wiodącą rolą drzew jako kluczowej części zielonej infrastruktury miejskiej służącej ograniczaniu negatywnych zjawisk związanych ze zmianami klimatu, w tym miejskiej wyspy ciepła, czy pochłaniania zanieczyszczeń powietrza i retencji wód opadowych. Specjaliści planują zalesienia i zadrzewienia, zakładają parki, pielęgnują i monitorują drzewa, krzewy i zieleńce, kształtują przestrzeń miejską.

Badania naukowe wskazują, że zieleń miejska oznacza oszczędność energii, schładzanie i oczyszczanie powietrza, ochronę gleby, zapewnianie bioróżnorodności, retencję wód opadowych. Leśnictwo w terenach zurbanizowanych realizowane jest przez: leśników komunalnych, arborystów, architektów, planistów, architektów krajobrazu, decydentów środowiskowych, urbanistów, konsultantów naukowych, edukatorów, badaczy i działaczy społecznych.

Wydział Leśny wywodzi się z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Swoje powstanie zawdzięcza inicjatywie i wysiłkom prof. Dezyderego Szymkiewicza, dzięki któremu w październiku 1946 r. w ramach Wydziału Rolniczego UJ powołano Sekcję Leśną, a Wydział Rolniczy otrzymał nazwę Rolniczo-Leśny z dwiema niezależnymi sekcjami: rolniczą i leśną. We wrześniu 1949 r. na bazie Sekcji Leśnej utworzono odrębny Wydział Leśny.

27 września odbędzie się uroczysta inauguracja nowej specjalizacji połączona z obchodami Jubileuszu 70-lecia Wydziału Leśnego. Zaplanowano wtedy sesję plenarną sesję posterową, a także sadzenie pamiątkowego drzewa. 28 września na terenie Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Puszcza Niepołomicka” odbędzie się sadzenie „Lasu 70-lecia Wydziału Leśnego w Krakowie”. Na 29 września zaplanowano przebudowę drzewostanów na terenie Leśnego Zakładu Doświadczalnego w Krynicy Zdroju.

Ta mała zebra urodziła się z plamami zamiast pasków!

Data: 25.09.2019 09:47

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #zwierzeta #zebra #natura #cudanatury

Niezwykła zebra została zauważona w Rezerwacie Narodowym Masajów Mara w Kenii, gdzie fotografowie Rahul Sachdev i Antony Tira, który jest również przewodnikiem, zrobili kilka jej zdjęć.

Ta mała zebra urodziła się z plamami zamiast pasków!

Parmale Lemein, specjalista od dzikich zwierząt z obozu Matira Bush, powiedział Daily Nation, że był to pierwszy taki przypadek zebry w kropki w rezerwacie Mara. Najprawdopodobniej zebra ma melanizm, co jest przeciwieństwem albinizmu. Miał jednak kilka smutnych wiadomości: żadne podobne zebry nie przetrwały w ciągu ostatnich sześciu miesięcy z takim stanem w afrykańskich parkach.

Według niektórych naukowców paski zebry powstają, gdy dochodzi do zahamowania produkcji melaniny, co oznacza, że ​​zwierzę jest najprawdopodobniej czarne z białymi paskami, a nie odwrotnie.

Ale paski zebry nie są tylko na pokaz. Live Science twierdzi, że pomagają zwierzętom zachować chłód w afrykańskim upale. Istnieją również teorie, że paski pomagają zebrom ukryć się przed potencjalnymi drapieżnikami, a także pomóc im uniknąć ukąszenia przez muchy, o których wiadomo, że przenoszą choroby.

Data: 23.09.2019 17:52

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #natura #zwierzeta #goryle #fotografia #uganda #tapeta #wallpaper

Uganda, Park Narodowy Bwindi, goryl górski na czubku drzewa zajada przepyszne liście.

Kogo obchodzi tak piękny widok, kiedy te liście są takie pyszne.

W baldachimie Ugandy nieprzeniknionego Parku Narodowego goryl górski pochyla się w posiłku z soczystych zielonych liści. Do końca dnia zje prawdopodobnie blisko 18 kilogramów liści. Miejscowi nazywają ten las Bwindi, co oznacza „nieprzenikniony”, ale dla tego górskiego goryla jest po prostu domem. Podobnie jak my (i wszystkie naczelne), te łagodne olbrzymy mają przeciwstawne kciuki, co sprawia, że ​​zbieranie i jedzenie jest łatwym zadaniem. Podobnie jak my, goryle górskie wolą spędzać czas na ziemi. W rzeczywistości są znani z tego, że stoją w pozycji pionowej i chodzą na krótkich dystansach niezwykle ludzkim chodem. My, ludzie, dzielimy 98% naszego DNA z gorylami (zarówno wschodnimi, jak i zachodnimi), prawie tyle samo, co w przypadku szympansów i bonobo. Więc tak, mimo że mają więcej włosów na ciele, wszyscy jesteśmy hominidami. Dzisiaj, w Światowy Dzień Goryla, świętujemy te wielkie małpy i wspieramy trwające prace mające na celu ich ochronę. Podczas gdy wszystkie gatunki goryli są zagrożone, tylko około 1000 goryli górskich wciąż żyje na wolności, co czyni je krytycznie zagrożonymi. W dużej mierze dzięki pionierskiej pracy i bezinteresownej poświęceniu prymatologa Diana Fosseya wielu z nas zdaje sobie sprawę z ich trudnej sytuacji. Dziś goryle prześladują te same zagrożenia, których Fossey był świadkiem ponad cztery dekady temu: kłusownictwo, choroby, niszczenie siedlisk i konflikty ludzkie. Ale raporty ze spisu są uspokajające; istnieją oznaki, że populacja goryla górskiego rośnie, ale wysiłki ochronne mają zasadnicze znaczenie dla przetrwania gatunku.

Uganda, Park Narodowy Bwindi, goryl górski na czubku drzewa zajada przepyszne liście.

Data: 23.09.2019 17:46

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #natura #zwierzeta #goryle #fotografia #uganda #tapeta #wallpaper

Kogo obchodzi tak piękny widok, kiedy te liście są takie pyszne.

W baldachimie Ugandy nieprzeniknionego Parku Narodowego goryl górski pochyla się w posiłku z soczystych zielonych liści. Do końca dnia zje prawdopodobnie blisko 18 kilogramów liści. Miejscowi nazywają ten las Bwindi, co oznacza „nieprzenikniony”, ale dla tego górskiego goryla jest po prostu domem. Podobnie jak my (i wszystkie naczelne), te łagodne olbrzymy mają przeciwstawne kciuki, co sprawia, że ​​zbieranie i jedzenie jest łatwym zadaniem. Podobnie jak my, goryle górskie wolą spędzać czas na ziemi. W rzeczywistości są znani z tego, że stoją w pozycji pionowej i chodzą na krótkich dystansach niezwykle ludzkim chodem. My, ludzie, dzielimy 98% naszego DNA z gorylami (zarówno wschodnimi, jak i zachodnimi), prawie tyle samo, co w przypadku szympansów i bonobo. Więc tak, mimo że mają więcej włosów na ciele, wszyscy jesteśmy hominidami. Dzisiaj, w Światowy Dzień Goryla, świętujemy te wielkie małpy i wspieramy trwające prace mające na celu ich ochronę. Podczas gdy wszystkie gatunki goryli są zagrożone, tylko około 1000 goryli górskich wciąż żyje na wolności, co czyni je krytycznie zagrożonymi. W dużej mierze dzięki pionierskiej pracy i bezinteresownej poświęceniu prymatologa Diana Fosseya wielu z nas zdaje sobie sprawę z ich trudnej sytuacji. Dziś goryle prześladują te same zagrożenia, których Fossey był świadkiem ponad cztery dekady temu: kłusownictwo, choroby, niszczenie siedlisk i konflikty ludzkie. Ale raporty ze spisu są uspokajające; istnieją oznaki, że populacja goryla górskiego rośnie, ale wysiłki ochronne mają zasadnicze znaczenie dla przetrwania gatunku.

W miejscowości Łysobyki pod Warszawą doszło do awarii ropociągu

Data: 23.09.2019 00:13

Autor: itsokay

warszawawpigulce.pl

Akcja ratownicza trwa już od godziny 16, ale dopiero teraz sygnały o niej zaczynają docierać do mediów.

Do awarii ropociągu płockiego PERN doszło w miejscowości Łysobyki niedaleko Wołomina.

W akcji brało udział 12 jednostek i 35 strażaków.

Obecnie sytuacja została już opanowana.

Jak zapewniają służby, nie ma zagrożenia dla środowiska.

#warszawa #mazowieckie #natura #ropa

Witamina C i wiele innych dobroci w chrzanie

Data: 22.09.2019 00:04

Autor: ziemianin

martabrzoza.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #nauka #Chrzan #natura

Chrzan jest mało znaną i słabo docenianą rośliną.

Znamy ją głównie jako dodatek smakowy do kiszenia ogórków albo dodatek do past jajecznych czy tłustych wędlin.

Tymczasem chrzan jest bardzo cenną przyprawą i cennym surowcem zielarskim.

Witamina C i wiele innych dobroci w chrzanie

Dawniej robiono leki z korzenia chrzanu

Sporządzano macerat z korzenia chrzanu na bazie piwa i wina, który miał leczyć drogi moczowe, oddestylowano z niego olejek gorczyczny podawany przy infekcjach układu pokarmowego i oddechowego. W chorobach pasożytniczych, robiono syrop chrzanowy jodowany na szkorbut i działający wykrztuśnie. Sok z korzenia na bazie spirytusu, stosowano przy zaburzeniach trawienia, a wyciąg alkoholowy z korzenia chrzanu, gorczycy i chlorku amonowego w leczeniu szkorbutu.

Świeży tarty korzeń stosowano też do okładów rozgrzewających przy: nerwobólach, bólach mięśni i stanach zapalnych.

W Polsce zwany jest chrzanem zwyczajnym, ale występuje również pod nazwą warzęcha chrzan, warzucha chrzan.

Wykorzystywany jest głównie korzeń i liście chrzanu.

Co zawierają liście i korzenie chrzanu?

Korzenie i liście chrzanu zawierają glukozynolaty. Szczególnie należy wyróżnić tu takie jak: fitoncydy (działanie przeciwdrobnoustrojowe), oraz synigryna i glukonasturcyina. Glukozynolaty pod wpływem enzymów i kwasów uwalniają olejek gorczyczny, który ma ostry, drażniący i duszący zapach (izosiarkocyjanian allilu).

Dodatkowo w liściach i korzeniach chrzanu, znajdują się duże ilości witaminy C – około 0,25-0,3 procent.

W chrzanie występują takie pierwiastki jak: jod, siarka, żelazo, wapń, magnez.

Liście chrzanu zawierają flawonoidy takie jak: kwercetyna, kemferol, rutyna, dodatkowo kumaryny, kwasy fenolowe, enzymy mirozynaza i peroksydaza. Wymienione enzymy są również w korzeniu.

Występuje również związek fenyloetyl, który związany z glikozydami siarkowymi wykazuje działanie antybakteryjne.

Świeży sok z chrzanu niszczy dużo bakterii, które są oporne na leki np. Bacillus subtilis, Escherichia coli, Staphylococcus aureus.

Dlatego leczy się nim infekcje układu moczowego, skóry, układu oddechowego, układu pokarmowego. Powinno się wtedy przyjmować około 20 gram świeżego tartego chrzanu na dzień, podawanych najlepiej w dwóch porcjach.

Jak działa chrzan?

Świeży chrzan działa wybielająco na skórę, usuwa liczne plamy, pobudza miejscowo krążenie krwi, hamuje rozwój bakterii i grzybów.

Sok z korzeni chrzanu połączony z kwasem octowym, jabłkowym, glikolowym, bursztynowym, najlepiej migdałowym i wymieszanym z witaminą C trwałe usuwa przebarwienia ze skóry, oczyszcza pory, zmiękcza naskórek.

Tarty chrzan połączony z kwasem migdałowym leczy zakażenia układu moczowo — płciowego i jelita grubego. W tym celu najlepiej wymieszać 10 gram tartego chrzanu z 1 gramem kwasu migdałowego i przyjmować w 3 razy dziennie.

Dobrze jest jednocześnie popijać napar z mieszanki ziół: liść borówki 2 części, ziele połonicznika lub rdestu ostrogorzkiego 1 cześć, liść mącznicy lub gruszy 2 części, liść ortosyfonu 1 cześć, ziele nawróci 2 części, nasiona pietruszki, selera lub korzeń lubczyka 2 części. Wymieszać i dodać 1 łyżkę na szklankę wrzącej wody. Parzyć 1/2 godziny, przecedzić i popijać 3 razy dziennie.

Jak działają suche i świeże liście chrzanu?

Napar z liści chrzanu leczy nieżyty układu oddechowego, alergie. Działa wspomagająco przy chorobach skórnych i reumatycznych.

W tym celu należy przygotować macerat ze świeżych liści. Około 2 łyżek zmielonych liści zalewamy szklanką zimnej wody. Odstawiamy na 6 godzin. Po tym czasie cedzimy i pijemy 2 razy dziennie po szklance.

Na okres zimowy najlepiej zamrozić świeże liście chrzanu. Korzeń również możemy macerować, tylko wcześniej musimy go utrzeć na tarce. Macerujemy również chłodną wodą tylko już 1 godzinę i popijamy.

Uwaga na Barszcz kaukaski

Data: 18.09.2019 10:39

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #nauka #rosliny

Barszcz kaukaski należy do rodziny baldaszkowatych (Apiaceae). W tej samej grupie roślin są: marchew, seler, koper oraz inne.

Uwaga na Barszcz kaukaski

Mazowiecki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał komunikat z ostrzeżeniem właśnie przed barszczami kaukaskimi. Osiągają one znaczne rozmiary, należąc do największych roślin zielnych na globie. W czasie procesu kwitnienia ich wysokość może przekraczać 3 metry.

Ich kwiaty mogą być różowe lub białe, a kształt kwiatów to parasolowate, podobne do kopru stożki, lecz o znacznie większej średnicy (od 30 do 80 cm). Ciekawostką jest rozmiar ich liści, których długość dochodzi aż do 1,5 metra.

Barszcze kaukaskie są w Europie gatunkiem inwazyjnym, obcym i stanowią zagrożenie dla miejscowego ekosystemu. W naszej części kontynentu możemy spotkać trzy odmiany Barszczu kaukaskiego:

Barszcz perski ( Heracleum persicum )

Barszcz Mantegazziego ( Heracleum mantegazzianum Sommier et Levier )

Barszcz Sosnowskiego ( Heracleum Sosnowskyj Manden )

Na uwagę zasługuje fakt, że są to roślin bardzo groźne dla zdrowia, a nawet życia ludzi i zwierząt. Kontakt z nimi może skończyć się zmianami skórnymi przypominającymi oparzenia. Mają silne właściwości toksyczne. Mogą być zabójcze dla systemów oddechowych, oczu, a podatni na alergię mogą ulec wstrząsowi anafilaktycznemu.

Prosimy o zwrócenie szczególnej uwagi na dzieci. Delikatność ich skóry, jakże podatna na działanie soków tej rośliny może sprawić im ogromny ból, ale i pobyt w szpitalu. Szczególnie ważną jest informacja, że wcale nie trzeba dotykać barszczu, aby stać się ofiarą jego działania.

Osoba, zwierzę przebywające w pobliżu jest narażone na działanie toksycznych substancji zawartych w powietrzu.

Rośliny niezwykle trudne do wytępienia. Nie wolno usuwać ich na własną rękę. Kłopoty z ich rozrostem należy zgłaszać władzom gminy, wsi, miasta, ewentualnie w sanepidzie.

Data: 18.09.2019 01:11

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #Chile #wulkan #natura #tapeta #wallpaper

Wulkan Villarrica w Chile 2 września 2018 roku

Świętujemy Dzień Niepodległości Chile.

To wulkan Villarrica zapewniający fajerwerki do obchodów obchodów Dnia Niepodległości Chile – zwanych Fiestas Patrias – odbywających się 18 i 19 września. Drugi najbardziej aktywny wulkan w Ameryce Południowej, znany jest rdzennej ludności Mapuche jako Rucapillán (Dom Diabła) ). To zdjęcie zostało zrobione 2 września 2018 r., Alarmując pobliskich mieszkańców, ale nie było tak destrukcyjne jak inne stosunkowo niedawne erupcje, takie jak jedna w 2015 r., Która skłoniła władze do ewakuacji tysięcy ludzi. Fiesty Patrias w Chile odbywają się każdego roku tuż przed wiosenna równonoc na półkuli południowej, dlatego obchody Dnia Niepodległości są podwójnym rodzajem festiwalu wiosennego. Ponieważ większość szkół i miejsc pracy spędza tygodniowe wakacje, ludzie obserwują święto, uczestnicząc w rodeos, chodząc na plażę, odwiedzając rodzinę, a przede wszystkim oddając się tradycyjnemu chilijskiemu jedzeniu i napojom. Mówi się, że Chilijczycy zyskują cztery lub więcej kilogramów podczas Fiestas Patrias. Większość zjada się na empanadas de pino, które są małymi wypiekami wypełnionymi mielonym mięsem, smażoną cebulą, jajkiem na twardo, oliwkami, a czasem rodzynkami. Empanady są zwykle spożywane z różnymi grillowanymi mięsami ze stoisk grillowych zwanych asados. Wszystko jest popijane lokalnym czerwonym winem lub chicha, które w Chile jest słodkim, destylowanym winogronem – lub napojem na bazie jabłek, który jest prawie wyłącznie pijany podczas tygodnia obchodów Fiestas Patrias.

Data: 16.09.2019 15:04

Autor: FiligranowyGucio

Wtajcie:)

Wczoraj była świtna pogoda a kiedy wstałem przyszedł pomysł aby udać się na grzyby.Niestety nie ten czas imiejsce,jedyną rzeczą jaką znalazłem był dziwny kameń,na początku myślałem,że to meteoryt.Po wnikliwszych oględzinach kamień okazał się pradopodobnie resztkami pożywienia leśniczego,który schudł jakieś 5 kilo. ;) Tak na serio to oprócz paru purchawek i sromotników nic tam nie było.Niedługo październik i może spróbuję poszukać gdzieś na łąkach lub pastwiskach. :) Najlepsze w wypadach do lasu jest zmiana powietrza i wszystkie zapachy,które tam występują.Takie otoczenie dodaje energii szczególnie jeśli mieszka się w dużym mieście.Tymczasem wrzucę jeszcze kilka fotek co by niezanudzać.Pierwsze zdjęcie wykonałem niedługo po wejsciu do lasu,jedno jest z ambony a kolejne to park dzikich zwierząt.W Norwegii albo gdzieś w skandynawii lekarze przepisują pobyt w plenerze jako naturalną terapię nazywają to forest therapy.W Japonii nazywa się to Shinrin-yoku czyli kąpiel w lesie i jest bardzo popularne.

#shitposting #wyprawa #natura #przyroda #las

Data: 07.09.2019 09:14

Autor: false_nine

Żeglarz Portugalski to skomplikowane stworzenie występujące w Oceanie Atlantyckim, Indyjskim i Pacyfiku. W rzeczywistości nie jest to jedna istota, ale raczej „organizm kolonialny” złożony z różnych zwierząt i polipów, które same nie są w stanie przetrwać. Przez macki wstrzykuje truciznę ofiarom, powodując ból w klatce piersiowej, trudności w oddychaniu, a nawet śmierć.

#fotografia #natura #ciekawostki

W Kaliszu do jednego z mieszkań wleciało stado nietoperzy

Data: 04.09.2019 20:38

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #nietoperze

W Kaliszu do jednego z mieszkań wleciało stado nietoperzy

Do niecodziennej sceny doszło w Kaliszu, gdzie do jednego z mieszkań po godz. 23.00 zawitało stado nietoperzy – popularnych w Polsce karlików.

Było już późno. Pracowałem przed komputerem, na uszach miałem słuchawki. Kiedy skończyłem wyszedłem na korytarz, żeby zgasić włączone światło w drugim pokoju. I to wtedy zauważyłem, że po moim mieszkaniu coś lata. Pewnie szukały drogi ucieczki. Do mieszkania wleciały przez uchylone okno balkonowe. Otworzyłem je na oścież, żeby im ułatwić zadanie. Wyłączyłem też światło, a sam wyszedłem na balkon. Po piętnastu minutach już ich nie było

– relacjonuje portalowi TVN24.pl pan Szymon z Kalisza.

To bardzo częste i typowe zachowanie nietoperzy. Właśnie trwa migracja tych ssaków. Nie wszystkie gatunki zimują w Polsce. Przedstawiciele niektórych gatunków szukają innego miejsca na przykład w południowej albo zachodniej Europie. Wieczorem ruszają w drogę, a nad ranem szukają bezpiecznego miejsca, w którym będą mogły poczekać aż znów zapadnie zmrok. Niemal codziennie otrzymujemy zgłoszenia takich przypadków z prośbą o poradę czy interwencję. Zazwyczaj dotyczą one nietoperzy na klatkach schodowych, ale do mieszkań też wlatują. Dla nich uchylone okno jest jak wlot do jakiejś jaskini, w której będą mogły się zatrzymać

– tłumaczy ekspert.

Do podobnej sytuacji jak ta w Kaliszu doszło w Gorzowie Wielkopolskim. Tym razem jednak w mieszkaniu nagle znalazło się około 60 tych drobnych ssaków. Naukowcy twierdzą, że te zwierzęta są często wabione obecnością domowych routerów, których sygnał opiera się na strukturze ultradźwięków – niezwykle zbliżonych do sygnałów używanych właśnie przez nietoperze.

Eksperci uspokajają jednak, że występujące w Polsce gatunki nietoperzy nie atakują ludzi ani żadnych innych większych ssaków, nie wplątują się we włosy, a w kontakcie z nimi najlepiej jest po prostu zachować spokój. Odstraszająco działa także włączone oświetlenie, które te ssaki odbierają jak nastanie dnia, co jest dla nich znakiem do ukrycia się. Wtedy wracają do swoich zaciemnionych kryjówek.

Data: 02.09.2019 19:36

Autor: ziemianin

#fotografia #ptaki #natura

Bielik amerykański

stevebiro instagram

strona domowa fotografa

Steve Biro amatorsko zajmuje się fotografią. W swoim życiu wykonał setki tysięcy zdjęć, ale nie przypuszczał, że to właśnie fotografia przedstawiająca bielika amerykańskiego poruszy użytkowników mediów społecznościowych.

Steve Biro wykonał fotografię bielika amerykańskiego w kanadyjskim Raptor Conservancy, a następnie opublikował ją w kilku grupach fotograficznych na Facebooku. Użytkownicy mediów społecznościowych byli zachwyceni i zaczęli masowo udostępniać zdjęcie, na którym widać wpatrującego się w obiektyw ptaka. Jak podaje BBC, zdjęcie, które stało się viralem, jest jednym z kilkuset, które tego dnia Biro zrobił ptakowi.

– Tę fotografię uznałem za najbardziej wyjątkową, ale nie wiedziałem z jakim odbiorem się spotka – powiedział Biro w rozmowie z BBC. Od czasu, kiedy zdjęcie trafiło na portal Reddit, zostało zauważone przez media na całym świecie.

Steve Biro nie jest profesjonalistą. Robienie zdjęć to jego wielka pasją, którą realizuje już od 10 lat. Mężczyzna fotografuje naturę, krajobrazy, a także miasta. Szczególnie upodobał sobie wykonywanie zdjęć ptakom. – W tych zwierzętach jest coś urzekającego. Duże wrażenie robi na mnie to, w jaki sposób polują czy wchodzą w interakcje – wyjaśnił Steve Biro.

Data: 26.08.2019 12:18

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #ptaki #natura

Dwie papugi Rose Ring w Wildlife Sanctuary, Madhya Pradesh, Indie

Papuga w kształcie róży, znana również jako papuga o szyjce, jest częstym widokiem w Indiach, szczególnie na obszarach wiejskich. Chociaż ptak pierwotnie pochodził z Afryki i Azji Południowej, został on obecnie wprowadzony na całym świecie ze względu na handel zwierzętami domowymi i wzrost liczby dzikich ptaków. Wszystkie papugi będą mówić? Nie jesteśmy pewni, ale to nie przeszkadza dwóm ludziom powiedzieć nam, że cieszą się wolnością, w piękny dzień w Narodowym Rezerwacie Gry Changbar Chang E, Madhya Pradesh

Czy nasiona konopi są zdrowe?

Data: 24.08.2019 12:25

Autor: ziemianin

martabrzoza.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #konopie #natura #olejkonopny #konopieindysjkie

Co zawierają nasiona konopi indyjskich i jaki to ma wpływ na nasze zdrowie?

Czy nasiona konopi są zdrowe?

Ludzie, słysząc słowo „konopie” wpadają w panikę. Kojarzą je od razu z narkotykami i ich psychoaktywnymi właściwościami.

Tyle się ostatnio mówi o oleju z konopi indyjskich (Cannabis Indica) i jego cudownym działaniu. I jest to niezaprzeczalna prawda.

Przyjrzyjmy się jednak tym razem nasionom konopi, które jak się przekonasz, też mają wyjątkową wartość odżywczą i przez to są również cenne dla naszego zdrowia.

Tymczasem okazuje się, że konopie włókniste są bardzo bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminę E. Mają ich nawet więcej, niż orzechy włoskie czy nasiona lnu.

Praktycznie nie ma drugiej takiej rośliny, tak bogatej w nienasycone kwasy tłuszczowe.

Ostatnio znów pojawiły się w sprzedaży i są bardzo popularne. Zostały nawet zaliczone w poczet: „superfoods”.

Nasiona konopi indyjskich zawierają:

nienasycone kwasy Omega 3: zapobiegają starzeniu się komórek i ich obumieraniu, regulują poziom dobrego i złego cholesterolu, normalizują ciśnienie krwi, obniżają krzepliwość krwi, czyli zmniejszają ryzyko wystąpienia zawałów serca i zatorów. Nasiona te również wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwcukrzycowe i działają przeciw powstawaniu nowotworów. Ponadto wspierają nasz układ odpornościowy. Poprawiają jakość i stan naszej skóry, paznokci i włosów.

NNKT, czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Proporcja pomiędzy kwasem linolowym Omega 6, a kwasem linolenowym Omega 3 jest idealna. Nasza sprawność umysłowa ulega znacznej poprawie przy ich regularnym przyjmowaniu.

GLA, czyli kwas gamma linolenowy, reguluje prawidłowe funkcjonowanie naszych komórek, nerwów, mięśni i wielu organów naszego ciała. Badania wykazały, że aż o 25% spada ryzyko zapalenia stawów. 

Białko zawarte w nasionach konopi włóknistych jest lekkostrawne, nie wykazuje żadnych alergii i jest doskonale przyswajalne przez nasz organizm, lepiej nawet od białek roślin strączkowych czy nawet orzechów. Białko to zawiera argininę. Z argininy powstaje tlenek azotu, który poprawia ukrwienie i odżywianie komórek mięśniowych oraz rozszerza nasze naczynia krwionośne. Nasiona konopi zawierają wszystkie aminokwasy, które potrzebne są naszemu organizmowi do prawidłowego funkcjonowania, nawet te, których sam nie jest w stanie sobie wyprodukować.

Błonnik, zawarty w nasionach konopi włóknistych jest rozpuszczalny i nierozpuszczalny. Jest go wysoka zawartość w tych nasionach. Rozpuszczalny błonnik tworzy w naszym żołądku żel, który ochrania nasz przewód pokarmowy, a błonnik nierozpuszczalny oczyszcza, czyli wymiata z niego resztki niestawionych pokarmów, toksyny i wiele innych niepotrzebnych i złych produktów ubocznych.

Notujemy wysoką zawartość witamin E w nasionach konopi włóknistych. Jest ona zaliczana do jednego z najsilniejszych antyoksydantów. Ochrania nasze komórki przed uszkodzeniem.

Posiada duże ilości takich pierwiastków jak: magnez, cynk, fosfor, żelazo, które to również są nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania.

Jedzmy więc i dodajmy nasiona konopi do naszych codziennych posiłków.

Nasiona konopi włóknistych są smaczne i możemy je dodawać do płatków, musli, do jogurtów, do napojów, do sałatek, makaronów, a nawet przy pieczeniu ciast czy chlebów.

Na liście superfoods zajmują wysoką pozycję obok takich pozycji jak: miód, buraki czy kapusta kiszona.

Data: 12.08.2019 20:16

Autor: FiligranowyGucio

Pszczoły sępowe

Pszczoły sępowe to niewielka grupa trzech blisko spokrewnionych gatunków bezżądłowych pszczół z rodzaju Trigona (plemię Meliponini), które żywią się gnijącym mięsem, a nie pyłkiem lub nektarem. Są to jedyne znane pszczoły, które nie żywią się produktami roślinnymi. To niezwykłe zachowanie odkryto dopiero w 1982 r., prawie dwa stulecia po pierwszym zaklasyfikowaniu pszczół.Nekrofagia rozwinęła się tylko raz wśród pszczół w Ameryce Południowej. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pszczoły_sępowe

Ten gatunek pszczół wytwarza "miód" z gnijącego mięsa.

Natura nigdy nie przestaje dostarczać niesamowitych, fascynujących, zaskakujących, a czasem wręcz przerażających nowych pytań do rozważań.

Tak, jest coś takiego…. technicznie rzecz biorąc, w każdym razie. Materiał wydzielany przez jeden gatunek pszczół nie byłby w prawdziwym sensie uznawany za "miód", ale dla wszystkich celów, sekrecja pszczół sępów (gatunek Trigona necrophaga) jest produkowana bardzo podobnie jak w przypadku pszczół ogrodowych… główna różnica polega na tym, że te pszczoły nie utrzymują się na nektarze kwitnących roślin. Jak sama nazwa wskazuje, pszczoła sępa zjada skraplające się mięso gnijących zwłok zwierzęcych.

Chociaż pierwszy gatunek Trigony został sklasyfikowany pod koniec XVIII wieku, dieta oparta na zwłokach nekrofagi Trigony została zweryfikowana dopiero w 1982 roku. Naukowcy obserwowali, jak pszczoły zakopują się w oczodołach martwych zwierząt i "zbierają" zgniłe mięso, konsumując je i przechowując w specjalnie wyewoluowanej kieszeni wewnętrznej, aż będą mogły dostarczyć je do ula i zaszczekać z powrotem. Pszczoły robotnice następnie używają własnych unikalnych enzymów trawiennych do dalszego rozkładu na substancję podobną do miodu – która jest odporna na rozkład, więc może być przechowywana i wykorzystywana do karmienia populacji roju przez długi okres czasu.

http://www.the13thfloor.tv/2018/01/18/this-species-of-bee-makes-honey-from-rotting-flesh/

#ciekawostki #pszczoly #natura #przyroda #zwloki

Data: 10.08.2019 15:33

Autor: LadacznicoOdporny

Natura vs ludzkie śmieci

Natura przez wiele lat będzie próbować przerobić kapcia na imitację omszałego pieńka. Ludek który to zostawił pewnie jest za głupi by choć raz pomyśleć o konsekwencjach swojej głupoty. Możliwe że mimo swojej marności śmiecie ludzkie przy pomocy śmieci materialnych z naturą kiedyś wygrają :(

Ale muszę przyznać, że natura walczy z problemem całkiem stylowo :)

#natura #podludzie #las #but #zdjecie

Data: 09.08.2019 18:19

Autor: Immortal_Emperor

Wstęgor królewski

Wstęgor królewski (Regalecus glesne), dawniej nazywany królem śledziowym – gatunek ryby głębinowej z rodziny Regalecidae, wcześniej zaliczanej do wstęgorowatych. Jest jedną z najdłuższych ryb świata.

Zasiedla wody Oceanu Indyjskiego, Pacyfiku, Atlantyku, Morza Północnego i Śródziemnego. Żyje w otwartej toni wodnej, na głębokościach 20–1000 m, zwykle 20–200 m. Czasem pojawia się przy powierzchni. Znajdowano też osobniki wyrzucone przez morze na brzeg.

Wzdłuż jego wąskiego, taśmowatego, mocno bocznie spłaszczonego ciała ciągnie się płetwa grzbietowa, od głowy do ogona, służąca zarazem wstęgorowi za napęd. Płetwa ta liczy rekordową liczbę ponad 300 promieni, z czego pierwszych kilkanaście jest wysokich i zakończonych ozdobnymi zgrubieniami przypominającymi koronę. Płetwy brzuszne są silnie zredukowane, a odbytowa nie występuje. Przypuszcza się, że płetwy wstęgora pod wodą mają jaskrawoczerwoną barwę, lecz szybko blakną na świetle. Ciało jest jasne, srebrzyście połyskujące.

Ryba ta ma zazwyczaj do 8 metrów długości, maksymalna potwierdzona długość wynosi 11 m, lecz istnieje co najmniej jedno doniesienie o osobniku, którego długość wynosiła 17 metrów. Maksymalna potwierdzona masa ciała wynosiła 272 kg.

Wstęgor żywi się bezkręgowcami i małymi rybami. Widywano go żerującego przy powierzchni wody w pozycji pionowej, utrzymującego się przy pomocy powolnych, falistych ruchów płetwy grzbietowej.

Wstęgor królewski porusza się falistymi, wężowatymi ruchami, co – prawdopodobnie – przyczyniło się do powstania legend o wężach morskich. W wierzeniach rybaków skandynawskich przewodzi on ławicom śledzi, stąd polska nazwa król śledziowy (ang. king of herrings). Obrażenie króla śledziowego miało się kończyć odpłynięciem z łowisk zarówno króla, jak i ławic śledzi. Legendy te wywodzą się jeszcze z czasów wikingów.

Źródło Wikipedia

#ciekawostki #natura

Data: 08.08.2019 20:40

Autor: arti

Ok, tego nikt nie pobije: "Katastrofa nad jeziorem Nyos"

Gromadzący się pod jeziorem CO2 w którymś momencie wywrócił dno jeziora, a że dwutlenek węgla jest cięższy od powietrza, elegancko wylał się po zboczu do pobliskich nizin powodując nocą z 21 na 22 sierpnia 1986 r zgon 1700 osób oraz licznych zwierząt.

#natura #silanatury #jezioro #afryka #kamerun

Data: 08.08.2019 20:28

Autor: arti

Mayon – czynny wulkan na wyspie Luzon na Filipinach o wysokości 2463 metrów n.p.m. Mayon uznawany jest obecnie za najaktywniejszy wulkan Filipin. Erupcje są notowane od 1616. Ostatnia miała miejsce w 2018. Najtragiczniejszy w skutkach był wybuch z 1 lutego 1814, który zniszczył wiele okolicznych miejscowości i spowodował ponad 1200 ofiar śmiertelnych.

#natura #wulkan #filipiny

Data: 06.08.2019 20:24

Autor: MrHardy

15/15

Pangolin gruboogonowy

Łuskowce – jak inaczej określa się te zwierzęta – znane są ze swoich wyjątkowych łusek, wyglądających jak zbroja. Ich głównym składnikiem jest keratyna – ten sam materiał, którego używa się do stylizacji włosów.

#zwierzeta #natura

Data: 04.08.2019 23:39

Autor: MrHardy

13/15

Mara patagońska

Być może wygląda jak mały kangur z króliczymi uszami, lecz Mara patagońska jest w rzeczywistości gryzoniem. Zwierzęta te mają interesujące cechy zachowawcze, odmienne od większości gryzoni – są aktywne w dzień oraz są zatwardziałymi monogamistami.

#zwierzeta #natura

Data: 04.08.2019 23:12

Autor: FiligranowyGucio

Szafranka czerwona (Crocothemis erythraea) – szeroko rozprzestrzeniony gatunek ważki z rodziny ważkowatych (Libellulidae). Występuje w Afryce, południowej i środkowej Europie, południowo-zachodniej Azji oraz w Australii. We wschodniej Afryce jest gatunkiem pospolitym. Zasiedla różnorodne środowiska, z wyjątkiem gęstych lasów. Preferuje wody stojące (w tym zbiorniki antropogeniczne) z gęstą roślinnością wodną. Jest gatunkiem termofilnym. Liczebność populacji w północnej części europejskiego zasięgu występowania wzrasta od lat 90. XX w.To drapieżnik zarówno w postaci larwalnej, jak i dorosłej.

https://www.youtube.com/watch?v=W12f8ZukTFA

#owady #przyroda #wazka #fotografia #natura

Data: 30.07.2019 19:53

Autor: MrHardy

11/15

Lotokot malajski

Te niesamowite latające lemury posiadają duże oczy, pozwalające im na łatwe wypatrzenie ofiary. Używają swoich "skrzydeł" do szybowania z drzewa na drzewo w poszukiwaniu młodych listków, które są ich ulubionym pożywieniem.

#zwierzeta #natura

Data: 25.07.2019 18:40

Autor: MrHardy

10/15

Almik haitański

Główną cechą Almika haitańskiego (Hispaniola Solenodon) jest jego długi, spiczasty ryjek, bardziej giętki, niż by się wydawało. Połączony jest ze stawem panewkowym, pozwalającym mu poruszać ryjkiem w różne strony, wciskając go w nawet najdrobniejsze szczeliny w poszukiwaniu pożywienia.

#zwierzeta #natura

Data: 19.07.2019 14:46

Autor: MrHardy

7/15

Fregata wielka

Nie chodzi tu oczywiście o rodzaj statku, a o ptaka morskiego z rodziny fregat, znanego ze swojego jasnoczerwonego, balonowatego podgardla. W ten unikalny atrybut wyposażone są tylko samce Fregat, które nadymają go w celu zwrócenia uwagi samicy.

#zwierzeta #natura

Data: 18.07.2019 19:18

Autor: MrHardy

6/15

Krab palmowy

Krab palmowy jest największym lądowym gatunkiem kraba na świecie. Jego szczypce są super silne, dzięki czemu mogą rozłupać nawet całego kokosa! Ten olbrzym jest jednym z najbardziej wyjątkowych stawonogów spośród wszystkich występujących w przyrodzie.

#zwierzeta #natura

Data: 17.07.2019 16:15

Autor: MrHardy

5/15

Rokselana złocista

Te kolorowe małpki można rozpoznać po ich złotym futrze i jasnoniebieskich pyszczkach. Występują one w środkowych Chinach, gdzie znajduje się od 8000 do 10000 dzikich osobników tego gatunku.

#zwierzeta #natura

Data: 16.07.2019 22:09

Autor: MrHardy

Krowa wyżynna

4/15

Na szkockich farmach można znaleźć naprawdę unikalną rasę krów: Szkocką Krowę Wyżynną. Te puchate, brązowe bydło znane jest ze swoich długich, spiczastych rogów oraz miękkich włosów. Ich interesujący wygląd wyróżnia je spośród innych gatunków krów.

#natura #zwierzeta

Data: 15.07.2019 13:03

Autor: MrHardy

3/15

Jenot azjatycki

Wyglądem przypomina szopa z dłuższymi nogami, lecz w rzeczywistości nie jest blisko spokrewniony z szopowatymi. Jenoty należą do rodziny psowatych – do tej samej zalicza się psy, wilki i lisy. Ten interesujący z wyglądu gatunek występuje w środowisku od milionów lat.

#natura #zwierzeta

Data: 13.07.2019 18:40

Autor: MrHardy

Zwierzęta o unikalnym wyglądzie

1/15

Tamaryna Cesarska

Tamaryny Cesarskie znane są ze swojego imponującego owłosienia na mordce. Te urocze małe małpki zawdzięczają swoją nazwę długim wąsom, które wyglądem przypominają te, noszone przez ostatniego niemieckiego Cesarza, Wilhelma II.

#zwierzeta #natura

Data: 13.07.2019 17:11

Autor: Miltonek

Bardzo ciekawa roślina, zacznie odpadać nagle gdy będzie potrzebowała czegoś, a gdy na przykład zaspokoimy jej potrzebę dostępu do słońca, za chwilę wstanie "na nogi" i będzie wyglądać jakby nic się nie stało.

Roślinka~ fittonia albivenis

#ciekawostki #rosliny #natura

Data: 09.07.2019 11:22

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka-Fb

🎻🐝🎼Pszczoły w wiolonczeli🎻🐝🎼

Doktor Martin Bencsik z Nottingham Trent University przeznaczył wiolonczelę, by stała się domem dla pszczół. Chciał zwrócić uwagę na problem wycinania starych drzew w Wielkiej Brytanii, które często mając dziuple, były naturalnym domem dla pszczół.

Martin zajmuje się dźwiękami i wibracjami wywoływanymi przez pszczoły. Jego ojciec był pszczelarzem, a on sam w dzieciństwie nie cierpiał tych owadów, ponieważ go żądliły. Obecnie jednak jego życie zawodowe kręci się wokół pszczół miodnych.

– Moja żona jest zawodową wiolonczelistką. Zawsze lubiłem dźwięk wiolonczeli – mówił Martin. – Wiolonczela to podarunek dla pszczół, piękny i wspaniały, w którym mogą się rozwijać. Nie muszę oglądać telewizji, żeby odpocząć, bo godzinami mogę obserwować pszczoły.

Link do filmu

https://www.bbc.com/news/av/uk-england-nottinghamshire-48803596/bees-set-up-hive-in-cello-in-west-bridgford-garden?intlink_from_url=https%3A%2F%2Fwww.bbc.com%2Fnews%2Ftopics%2Fcpzppl5ng3rt%2Fbees&link_location=live-reporting-map

#pszczelarstwo #muzyka #ludzie #przyroda #natura

Data: 07.07.2019 18:54

Autor: FiligranowyGucio

"Polska wysycha! Takie nagłówki wylewają się z różnych tygodników, portali i blogów. No to jak to jest naprawdę i kto za to odpowiada? Spróbuję odpowiedzieć i przy okazji pewnie wkurzę niemałe grono z lewej i z prawej strony. Ostatnie tygodnie to wzmożona ofensywa tematu suszy – podobnie jak to było z dzikami, wycinką w puszczy, przekopem mierzei, masowym wymieraniem pszczół etc. Mamy tu kilka aspektów, które trzeba po kolei omówić: z czego wynika susza w Polsce; czy Skierniewice zamienią się w atomową pustynię z Fallouta; jaki wpływ mają zmiany klimatyczne na suszę, a jaki ma Polska na zmiany klimatyczne; czemu betonowanie rzek bywa bardzo kiepskim pomysłem; co to jest obieg wody w przyrodzie i czemu pojenie krów to wytrych dla gamoni; oszczędzanie wody w kranie a susza; co z tym wszystkim zrobić i jak żyć?"

Cezary Pyszny Spamblog-Fb

https://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10253?fbclid=IwAR3JnUngff3gB3CgrT9v1hCpFZITFFziAbv7Ms1eCh-B-bnaeR1GwHaLD-E

#hydrologia #polska #klimat #natura #przyroda #woda

Data: 05.07.2019 22:17

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #earthporn #finlandia #ciekawostki #natura

Fotograf uchwycił oszałamiające ujęcia wyspy w Finlandii podczas wszystkich czterech sezonów.

Fotograf przyrody Jani Ylinampa, który mieszka w mieście Rovaniemi w fińskiej Laponii, uchwycił wspaniałe zdjęcia małej wysepki Kotisaari w pogodny dzień latem, jesienią, zimą i wiosną. Na miejskiej stronie turystycznej wyspa znajduje się w środku Rovaniemi i jest dostępna tylko po wcześniejszym umówieniu się i na łodzi.

Źródło

Psy wykształciły specjalne mięśnie wokół oczu, by budzić w nas czułość

Data: 01.07.2019 09:28

Autor: ziemianin

crazynauka.pl

#codziennaprasowka #ciekawostki #pies #psy #natura #czlowiek #nauka

Psy wykształciły specjalne mięśnie wokół oczu, by budzić w nas czułość

Chodzi o mięśnie służące unoszeniu brwi. Psy potrafią to robić w taki sposób, że ich oczy wydają się nam wówczas większe i trochę smutne. Wilki nie posiadły tej zdolności.

Ale po co psom ta umiejętność? Badacze sugerują, że unoszenie brwi wywołuje w nas ciepłe uczucia dzięki temu, że wówczas oczy psa wydają się nam większe, a przez to nieświadomie kojarzą się z oczami dziecka. Co więcej, taki wyraz oczu u ludzi wyraża smutek, co budzi w nas współczucie, przyciąga uwagę i wywołuje chęć opieki. Tak więc to duże, smutne oczy psa wraz z położonymi po sobie klapniętymi uszami pozwoliły temu gatunkowi owinąć nas sobie wokół małego palca 😉

Ewa Zajączkowska: w działaniach ekoaktywistów trzeba iść tropem pieniędzy i interesów

Data: 18.06.2019 21:34

Autor: piotre94

wsensie.pl

Ewa Zajączkowska i Dariusz Loranty na zaproszenie red. Rafała Otoki-Frąckiewicza skomentowali zjawisko ekoterroryzmu w Polsce, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, ile kosztuje ekoterroryzm i kto stoi za ekoaktywistami. Transmisja na portalu wpolsce.pl odbyła się 13 czerwca 2019 r. #ekologia #publicystyka #polska #przyroda #natura

Data: 14.06.2019 10:38

Autor: ziemianin

#tapeta #wallpaper #Nepal #earthpornpics #zdjecia #pustynia #krajobraz #gora #natura

Ghyakar village, Upper Mustang, Nepal

Jeśli masz szczęście być jednym z tysiąca lub więcej turystów dopuszczonych do Upper Mustang każdego roku, wiosna i jesień to najlepsze czasy na trekking po tym niesamowicie dramatycznym krajobrazie. Ukryty w odległym regionie Nepalu, jest geograficznie częścią Płaskowyżu Tybetańskiego. Obszar ten otoczony jest masywami Annapurna i Dhaulagiri i jest oznakowany głębokimi wąwozami, polami tarasowymi i barwnymi warstwami formacji skalnych. Ale chyba najbardziej fascynujące są jaskinie na niebie, około 10 000 jaskiń wkopanych w czyste ściany dolin w kilku obszarach dzielnicy. Niektóre z tych sztucznych jaskiń uważane są za starożytne komory grobowe; inne są bogato zdobione cennymi buddyjskimi obrazami, rzeźbami i artefaktami od VIII do XIV wieku. Siedząc ponad 150 stóp nad dnem doliny, nikt nie ma całkowitej pewności, jak zbudowano jaskinie, do czego zostały użyte, ani nawet jak ludzie do nich dotarli. (19 maja 2019 r.)

Data: 13.06.2019 21:57

Autor: FiligranowyGucio

Cezary Pyszny Spamblog-FB

https://www.facebook.com/Spamblog/posts/2313461238767311?tn=K-R

POLSKA WYSYCHA!

Takie nagłówki wylewają się z różnych tygodników, portali i blogów. No to jak to jest naprawdę i kto za to odpowiada? Spróbuję odpowiedzieć i przy okazji pewnie wkurzę niemałe grono z lewej i z prawej strony.

Ostatnie tygodnie to wzmożona ofensywa tematu suszy – podobnie jak to było z dzikami, wycinką w puszczy, przekopem mierzei, masowym wymieraniem pszczół etc. Zdawałoby się więc, że temat jest prosty, susza to kolejny temat wylosowany z generatora tematów z dupy i po raz kolejny to ściema propagandowa. Z tym że niestety nie do końca. Po kolei.

Mamy tu kilka aspektów, które trzeba po kolei omówić:

• Z czego wynika susza w Polsce

• Czy Skierniewice zamienią się w atomową pustynię z Fallouta

• Jaki wpływ mają zmiany klimatyczne na suszę, a jaki ma Polska na zmiany klimatyczne

• Czemu betonowanie rzek bywa bardzo kiepskim pomysłem

• Co to jest obieg wody w przyrodzie i czemu pojenie krów to wytrych dla gamoni

• Oszczędzanie wody w kranie a susza

• Co z tym wszystkim zrobić i jak żyć

Zacznę od przykrego faktu, a mianowicie że w Polsce od lat panuje susza hydrologiczna. To taka susza, w której występuje trwały niedobór wód gruntowych, a lustro wody obniża się. Oczywiście nie wszędzie, bo przecież nadal kraj normalnie funkcjonuje, wiele terenów jest zwyczajnie podmokłych i generalnie jakoś żyje się powoli na tej wsi. Niestety jednak mamy ewidentny problem z retencją wody i winni jesteśmy temu my sami, a także różne zaniedbania mające swój początek w PRL.

O co chodzi z tą retencją? Co to takiego? To zatrzymanie wody w układzie, czyli sprawienie żeby nie trafiła zbyt szybko do rzeki, a stamtąd do morza. Miałem na studiach przedmiot „Hydrologia terenów zurbanizowanych”, na którym robiliśmy projekty uwzględniające zmiany spływu powierzchniowego wody do lokalnego strumyka w zależności od wielkości powierzchni wybetonowanej.

Wbrew pozorom sprawa jest banalna – każda powierzchnia ma tzw. współczynnik spływu wahający się w granicach 0-1, gdzie 0 oznacza całkowite wsiąkanie wody w grunt, a 1 całkowity spływ. Jak się łatwo domyślić, beton, asfalt, blachodachówka raczej nie przyjmują wody. Im więc więcej powierzchni utwardzonych i zadaszonych, tym więcej wody spływa sobie bez wsiąkania i dlatego w miastach skutki ulew są dużo dotkliwsze niż na terenach miejskich. Dlatego tak ważne są zieleńce w miastach – nie tylko by cieszyć oko, ale też by retencjonować wodę.

Wodę retencjonują też rośliny zarówno przez jej wchłanianie, jak i spowalnianie spływu powierzchniowego. Dlatego bardzo wskazane jest obsiewanie i obsadzanie terenów zróżnicowaną roślinnością. Dlatego właśnie takim problemem jest kwitnąca w miastach betonoza. Władze miast wolą wybrukować plan, skwer czy co tam kostką, bo ta wymaga minimalnych nakładów konserwacji, w przeciwieństwie do terenów zielonych. W konsekwencji woda spływa do kanalizacji deszczowej, stamtąd do lokalnej rzeczki i baj baj, opuszcza nasz teren, a my zostajemy na betonowej pustyni.

Kolejnym problemem jest nadmierne meliorowanie terenów – chcąc mieć pełną kontrolę nad gruntami tworzy się niestety nadmiernie rozwiniętą, nieadekwatną do rzeczywistych potrzeb sieć melioracyjną i woda z gruntu zwyczajnie nam ucieka. O ile bywa to faktycznie potrzebne, o tyle „dziurawienie” gruntowego rezerwuaru wody bez wyraźnej potrzeby jest po prostu głupie. Brakuje też lokalnych oczek, stawów, jeziorek mogących magazynować wody opadowe. Nie wiem czy pamiętacie ten przypadek, ale w Stanach pewien rolnik został skazany przez sąd za zbudowanie takiego właśnie zbiornika. Udowodniono mu kradzież wody, czaicie? U nas także potrzebne jest pozwolenie na budowanie sztucznych zbiorników wodnych, ale nie oznacza to że jest to niemożliwe, a jedynie uregulowane. Także do dzieła.

Skierniewice borykają się z problemem wody w miejskiej sieci wodociągowej. Nie oznacza to jednak, że Polska na trzy-cztery powinna odejść od energetyki opartej na węglu, zaprzestać korzystania ze słomek i wyprowadzić się do lepianek z krowiego łajna. Jesteśmy po koszmarnie suchym miesiącu i zasób wód gruntowych dopiero się odbudowuje dzięki w miarę regularnym opadom. To jednak proces długotrwały, bo woda w grunt wsiąka wolniej niż kasa w kieszenie mediaworkerów żywiących się sensacją. Jednocześnie wokół Skierniewic są rozległe terenu uprawne, które mają ogromne zapotrzebowanie na wodę. Koniec końców dzięki podlewaniu truskawek i miesiącowi bez deszczu zabrakło kranówki. To minie szybciej niż sądzicie, ale jest symptomem, którego nie można ignorować. Natomiast nie oznacza konieczności zmiany trybu życia, tylko zadbania o retencję np. przez tworzenie lokalnych zbiorników wodnych i rewizję sieci melioracyjnych. Jeśli woda będzie miała możliwość zatrzymania się w danym ekosystemie, to różnicę odczujemy błyskawicznie.

Jesteście tu jeszcze? Dajecie radę? To jedziemy dalej.

Zmiany klimatyczne w skali globalnej a lokalna susza. Temat – rzeka, nomen omen. Polityka klimatyczna stała się doskonałym wytrychem do wywierania międzynarodowej presji na konkurentów gospodarczych, zmiany wektorów rozwoju poszczególnych krajów i sprzedawania masy bezużytecznych gadżetów. A dla wszelkiej maści blogerów proekologicznych sposobem na nabijanie sobie fejmu, choć de facto stoją oni cały czas obok tematu. Mógłbym z miejsca wymienić kilkanaście blogów, których autorzy mają takie braki w wiedzy, że przeciętny gimnazjalista nadążający za biologią i geografią zjadłby ich w misce kaszy. Z litości jednak nie będę ich tu oznaczać, niech żyją sobie i piszą o swoich pierdołach. Ad rem. Zmiany klimatu zachodzą czy nam się to podoba czy nie. Kwestią osobną pozostaje natomiast nasz jako ludzi, a zwłaszcza jako mieszkańców Polski na te zmiany.

Jesteśmy śmiesznie małym emitentem gazów cierplarnianych, mniejszym nie tylko od ogromnych Chin czy USA, ale też zużywającym mniej węgla niż nasi sąsiedzi Niemcy. Którzy zresztą robią sobie zajebisty PR w naszych polskojęzycznych mediach fokusujących się na naszym węglu, a nie na nich.

Nie będziemy mieć wpływu jako Polska na światowe zmiany klimatyczne, możemy natomiast w ramach odklejonej od rzeczywistości ideologii przenieść się do jaskiń, stając się fajnym skansenem dla krajów, które uciekną nam w wyścigu rozwoju i będą do nas przylatywać latającymi spodkami, żeby popatrzeć jak polski chłop je brukiew upieczoną w niskoemisyjnym ognisku. Jedynym rozwiązaniem pozwalającym nam odejść od węgla jest błyskawiczny rozwój energetyki atomowej, wykonanie po dekadach nieudolności kroku w kierunku czystej energetyki i przejście na wyższy poziom. A że teraz ponoć kraje zachodnie odchodzą od atomu? Spoko, zbudujmy sobie kilkadziesiąt atomówek jak Francja i wtedy my też zaczniemy odchodzić.

Problemem znacznie bardziej realnym i w naszym zasięgu jest betonowanie rzek. Beton dla rzeki jest tym czym impregnat dla twojej trekkingowej kurtki – sprawia, że woda się przez nią prześlizguje zamiast wsiąkać. Gdyby koryto rzeki było jelitem, betonowanie jej na całej długości „czyściłoby łagodnie, nie przerywając snu”. Tak, to znowu problem retencji – betonujmy, owszem, ale tam gdzie to faktycznie jest potrzebne, a nie gdzie się da.

Istnieje taki fajny schemat, chyba jeszcze z podstawówki, pokazujący obieg wody w przyrodzie. Parowanie, skraplanie, opad, spływ powierzchniowy, wsiąkanie, spływ podziemny, transpiracja. Czaicie pewnie. Taka woda trafiająca do zakładu hodowli bydła nie przenosi się na Marsa tunelem czasoprzestrzennym w krowim pysku, tylko jest wysikiwana po kilku-kilkunastu godzinach i wraca do obiegu. Oczywiście zakłady pobierają duże ilości wody, bo krowa/świnia nie wielbłąd i pić musi. To problem nie tylko hodowli, ale też upraw, które przecież na suchej jak pył ziemi nie rosną.

Ujęcia przemysłowe ciągną ogromne ilości wody, w wyniku czego powstaje tak zwany lej depresji. Co to ten lej depresji? Już wyjaśniam. Wyobraźcie sobie, że w gruncie macie płaską taflę wód gruntowych i kopiecie studnię, z której pobieracie wodę. Im więcej jej pobieracie, tym bardziej obniża się zwierciadło wód w studni, a wody okalające ją spływają do niej – ma to w rzeczywistości kształt leja. Użyjcie googla, hasło: lej depresji. Znów problemem nie jest duże zużycie wody, tylko niski poziom wód gruntowych, w wyniku czego? Braku retencji.

Argument o wodochłonnych (właśnie wymyśliłem to słowo) hodowlach jest o tyle z dupy, że nie trafiłem jeszcze na badania, które miałyby przejrzystą metodologię i pokazywały realny wpływ zakładu o określonym pogłowiu zwierząt na określony obszar wód gruntowych. Są za to komunały wpisujące się idealnie w trend na promowanie weganizmu. Znów – przodują media, nazwijmy je delikatnie, zagraniczne.

Oszczędzanie wody w kranie to jest z kolei fantastyczny mit, który od dziesiątek lat jest powielany bez większej refleksji. Zdradzę wam sekret – jeśli spłukujecie tylko po dwójce albo sikacie pod prysznicem, wcale nie ratujecie planety. Podobnie jeśli oszczędzacie wodę w kranie, bo dzieci w Afryce piją błoto z kałuży. Mamy tu dwa aspekty.

Po pierwsze używanie małych ilości wody doprowadza do tego, że w kanałach nie jest osiągana tzw. prędkość samooczyszczania. To prędkość ścieków w kanale, która sprawia że nie osadzają się w nim różne syfy i kanał pracuje prawidłowo, zamiast zarastać. Czyszczenie zarośniętego kanały, a w ostateczności jego wymiana, to prace kosztowne i kłopotliwe.

Natomiast aspekt drugi jest jeszcze zabawniejszy, bo jeśli do oczyszczalni biologicznej trafią ścieki stężone, bo spłukiwałeś tylko kupę, a nie siku, to może okazać się, że parametry ścieków surowych (dopływających do OŚ) będą zbyt wysokie i trzeba będzie co? Rozcieńczyć. Wodą. Tą, którą tak pieczołowicie oszczędzałeś, patrząc jak w twojej muszli powoli wytrąca się amoniak z jedynki, zasmradzając łazienkę. Fajnie, co?

Jedyny aspekt oszczędzania wody to ten ekonomiczny – jeśli nie płacisz ryczałtu, a pewnie nie, to za każdy TYSIĄC LITRÓW zapłacisz 5-10 polskich nowych złotych. Laboga.

Co z tym możemy zrobić? Po pierwsze potrzebne są naprawdę rzetelne ekspertyzy i badania – co do retencji znajdą się, co do zużycia wody w hodowlach pewnie trzeba je wykonać, co zajmie kilka lat. Potrzebna jest zmiana myślenia o wodzie, jej retencji. Potrzebne są zmiany w prawie ułatwiające gromadzenie wody przez budowę zbiorników retencyjnych – ale nie tych ogromnych, dla których trzeba zatopić kilka wsi, tylko niewielkich, lokalnych, za to częściej występujących. Wreszcie potrzeba trochę wiary w przyrodę i jej mechanizmy samoregulacji, niestawianie deweloperki na terenach zalewowych i po prostu trochę rozumu i godności człowieka.

Pamiętajcie, nawet najfajniejsze akcje społeczne i zaangażowane memy na fejsie nie uratują nas, jeśli będą odklejone od rzeczywistości, a niestety są. Pozdro.

#polska #zdrowie #przyroda #natura #woda

Kleszcze - konkretnie, merytorycznie - Opowiadam

Data: 10.06.2019 17:19

Autor: HorzelaOpowiada

youtu.be

Co robią kleszcze?

Gdzie je złapać?

Ile znoszą jaj?

Kto i jak długo pije?

To tylko kilka z wielu pytań na które odpowiadam w tym odcinku.

--

W mediach i sieci dużo się mówi o kleszczach.

Niestety bardzo często powielane są bzdury.

Ostatnio na Onecie i na grafice Lasów Państwowych wyłapałem błędy.

Sam też myliłem się w kilku momentach więc przy tym odcinku zdecydowałem się na współpracę z naukowcem, który się nimi zajmuje. Efekt macie na filmie. To pierwsza część tematu. Bo całość zajęłaby pewnie z godzinę.

Łapcie ; )

#horzelaopowiada #biologia # #ciekawostki #nauka przyroda #natura #las #kleszcze

Porady turystyczne i najładniejsze wodospady Kalifornii

Data: 09.06.2019 06:47

Autor: subox

youtu.be

Podczas dzisiejszej wyprawy nad Wodospady w Yosemite postanowiłem opowiedzieć o kilku ciekawych sprawach związanych z odwiedzaniem Parków Narodowych. Mam nadzieję, że przydadzą się Wam te informacje podczas wyjazdu.

#podroze #porady #usa #natura

Dziewczynka latami karmiła wrony. To jak jej się odwdzięczyły jest niesamowite

Data: 31.05.2019 17:09

Autor: kicioch2

youtube.com

Dziewczynka przez lata karmiła wrony. To jak jej się odwdzięczyły jest niesamowite. Dla wielu z nas wrony to dziwne czarne ptaki – wyjątkowo sprytne, chciwe, a nawet trochę złowieszcze. Jednak dzięki Gaby Mann ze Stanów Zjednoczonych możemy się przekonać, że tak naprawdę wrony to mądre,…

#zainteresowania #ptaki #przyroda #zwierzaczki #natura #ciekawostki

Filipiny: każdy uczeń i student musi posadzić 10 drzew przed otrzymaniem dyplomu

Data: 29.05.2019 01:46

Autor: Filantrop

independent.co.uk

Zgodnie z nowo przyjętą ustawą każdy uczeń szkoły średniej oraz każdy student ma obowiązek posadzenia 10 drzew przed ukończeniem szkoły średniej i studiów. To wymóg formalny otrzymania dyplomu. Dzięki formalizacji tradycji w tym kraju może przybyć aż 175 mln drzew rocznie. [eng]

#swiat #ciekawostki #przyroda #earthporn #gruparatowaniapoziomu #natura

Data: 25.05.2019 14:50

Autor: FiligranowyGucio

🐝⌛😞Masowa śmierć pszczół w Gostyniu🐝⌛😞

Dwudziestego maja w Gostyniu doszło do masowego wymarcia pszczół w trzech pasiekach – dwóch w Dalabuszkach i jednej w Kunowie. Eksperci z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa pobrali próby, by orzec czy doszło do wytrucia.

– Zajmuję się pszczołami od 1973 roku, serce boli patrząc na to, co się stało – mówił dla Elka.pl jeden z poszkodowanych pszczelarzy. Taka dramatyczna sytuacja zdarzyła się pierwszy raz w jego życiu.

Na zdjęciach widać nieżywe pszczoły leżące tysiącami przed ulami. Poszkodowani pszczelarze są przekonani, że doszło do nieprawidłowego użycia środków ochrony roślin.

http://elka.pl/content/view/93015/78/

#pszczelarstwo #przyroda #natura

Data: 20.05.2019 11:50

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka Facebook

Światowy Dzień Pszczół! Po raz drugi cały świat obchodzi Światowy Dzień Pszczół! Wydawnictwo Pasieka nieustannie stara się uświadamiać, jak ważne i ciekawe są nasze ulubione owady zapylające. Razem z Górnołużyckim Stowarzyszeniem Pszczelarzy organizujemy akcję Nie ma Lipy, która przyczynia się do ochrony pszczół! Dołącz do nas i sadź lipy z okazji Światowego Dnia Pszczół!

https://www.facebook.com/Pasieka24/

#natura #przyroda #pszczoly

Data: 13.05.2019 16:30

Autor: FiligranowyGucio

#pszczoly #przyroda #natura

Chociaż najbardziej popularnym produktem pszczelim jest miód, to mało znany jest fakt, że o wiele cenniejszy zdrowotnie jest właśnie pyłek pszczeli.

✅ Pyłek jest zbierany przez pszczoły z kwiatów, mieszany z niewielką ilością śliny lub nektarem, formowany w kuleczki i przenoszony na odnóżach.

✅Działanie pyłku jako leku i środka kosmetycznego było znane w starożytnym Egipcie oraz Rzymie.

✅Jego kolor zależy od rodzaju roślin – najczęściej spotykany jest żółty oraz jasnobrązowy.

✅ W pyłku pszczelim znajduje się 36 makro- i mikroelementów, między innymi:

✔️wapń,

✔️magnez,

✔️żelazo,

✔️siarka,

✔️krzem,

✔️cynk,

✔️miedź,

✔️chrom,

✔️molibden.

✅ Pyłek kwiatowy zawiera fosfolipidy, takie jak lecytyna. Fosfolipidy hamują odkładanie lipidów w hepatocytach, zabezpieczając organizm przed hepatozą (czynnościowym zaburzeniem wątroby), a tym samym przed rozwojem miażdżycy. Dzięki obecności fitosteroli pyłek kwiatowy wykazuje działanie estrogenne, stymulując procesy tworzenia i dojrzewania komórek jajowych u zwierząt i ludzi.

✅ W przewodzie pokarmowym pyłek niszczy lub wstrzymuje działalność bakterii chorobotwórczych. Regulujące trawienie; jest stosowany przy rozstroju żołądka i wspomaga leczenie silnych zaparć oraz przynosi poprawę w niektórych biegunkach.

✅ Zawiera co najmniej 18 witamin:

✔️prowitamina A,

✔️ryboflawina,

✔️tiamina,

✔️niacyna,

✔️pirydoksyna,

✔️kwas pantotenowy,

✔️witamina D,

✔️witamina E,

✔️witamina K,

✔️kwas foliowy,

✔️rutyna,

✔️witamina C,

✔️cholina.

✅ Zawiera 22 aminokwasy (w tym egzogenne, czyli takie, których organizm człowieka nie jest w stanie sam wyprodukować),

Czy wiesz, że …❓❓❓

Pyłek pszczeli wielokrotnie i dokładnie analizowano pod względem składu, jednak nadal nie da się go zsyntetyzować w warunkach laboratoryjnych. Do dzisiaj nie udało się zidentyfikować wszystkich jego składników.

Ważne ‼️

🆘Pomimo wszystkich swoich cudownych właściwości pyłek kwiatowy nie może być stosowany przez wszystkich. U niektórych może on wywoływać poważną reakcję alergiczną, w tym duszności, pokrzywke czy obrzęk.

🆘Kategorycznie nie mogą go spożywać osoby, u których stwierdzono uczulenie pokarmowe na pyłek pszczeli.

I choć alergia na sam pyłek jest bardzo rzadka, to powinny na niego uważać także osoby uczulone na pyłki kwiatów, drzew i roślin. Najważniejsze, żeby przed podjęciem decyzji o przyjmowaniu go, osoby uczulone skonsultowały się z lekarzem.

🆘 Ponadto na pyłek pszczeli powinny uważać kobiety w ciazy. Istnieje obawa, że pyłek pszczeli ma działanie stymulujące macicę i w konsekwencji zagraża ciąży.

🆘 Pyłku nie powinny stosować osoby, u których stwierdzono: nowotwór gruczołu krokowego, ciężkie uszkodzenie nerek, czy skłonności do zaburzeń żołądkowo-jelitowych.

10 Blog Da Zdrowie

Data: 12.05.2019 13:52

Autor: RaW

Mój pierwszy film przyrodniczy o Dzikich Małpach w Europie.

➡️Małpy Gibraltaru – film przyrodniczy ⬅️

Nigdy w życiu nie kręciłem ani nie spodziewałem się, że powstanie taki materiał. Jako dziecko zawsze co niedziele oglądałem programy przyrodnicze na TVP1 (。◕‿‿◕。) Zainspirowany właśnie taką formą postanowiłem zrobić też coś podobnego.

Z ciekawostek w zeszłym tygodniu kończył 94 lata David Attenborough (Brytyjska wersja Pani Krystyny Czubównej) – chociaż tak naprawdę to Pani Krystyna jest polską wersją Pana Davida ( ͡º ͜ʖ͡º) Nie ważne… kto kogo wersją, obydwoje robią świetne audio!

całość na 🎥 jutube!

https://www.youtube.com/watch?v=GeHQ0fh5Axc

#gibraltar #filmprzyrodniczy #malpy #podroze #podrozujzraw #natura

Data: 10.05.2019 21:48

Autor: FiligranowyGucio

Ciekawy pomysł na zalesianie…

Nasza planeta Fb

Tutaj pali się las deszczowy, a przy okazji robi to każdego dnia. Dokładniej mówiąc, to prawdopodobnie około 200.000 hektarów dziennie.

Głównie do uprawy plantacji oleju palmowego. Ten olej palmowy jest niezwykle ważnym składnikiem wielu produktów kosmetycznych. Rzeczy, których wszyscy używamy każdego dnia. Firma taka jak L'Oreal osiągnęła zysk w wysokości 4,9 mld euro w 2018 roku! L'Oreal przekazał teraz 200 milionów euro. Dla Notre Dame, nie dla lasów deszczowych.

W przeszłości trzeba było pić tylko Krombacher, żeby ocalić las deszczowy. Te czasy również się skończyły. Krombacher został wchłonięty przez Nestle'a. A do kogo należy L'Oréal, naprawdę Nestle. Żadna dżungla nie zostanie teraz uratowana!

Co możesz z tym zrobić?

➡️ Nie używaj produktów z olejem palmowym i co jest jeszcze bardziej skuteczne:

➡️ Use Ecosia.org! Ecosia to wyszukiwarka z Niemiec, która sadzi drzewa z dochodów z reklam! 🌳

✅ Zrób Ecosia swoją nową wyszukiwarką i zasadzaj drzewa przy okazji za darmo.

PS: Przy okazji, możesz sprawdzić, ile drzew zostało posadzonych do tej pory w wyniku Twoich poszukiwań! 🌳

https://www.ecosia.org/?fbclid=IwAR1iOq0JDIHt6Ab36PabbkV3wpNkfcAcQ94SBM2gaPrEVDU5HCJWSXmLMMA

Przetłumaczono przy pomocy www.DeepL.com/Translator

#natura #przyroda #pomoc

Data: 07.05.2019 13:49

Autor: FiligranowyGucio

Moringa

Moringa olejodajna (Moringa oleifera) znana jest również pod nazwą drzewa chrzanowego, a to z uwagi na charakterystyczny smak korzeni, podobny właśnie do smaku chrzanu. Bywa nazywana także "drzewem długiego życia" lub "cudownym drzewem", ponieważ uchodzi za roślinę niezwykle wartościową i zdrową. Nie bez przyczyny została zaliczona do grupy superżywności – czyli tzw. superfoods. Czy rzeczywiście jest tego warta? Z pewnością znają ją doskonale zwolenniczki zdrowego odżywiania oraz dbania o siebie naturalnymi kosmetykami z wyciągami z egzotycznych roślin. A czy powinni ją poznać wszyscy?

http://www.medonet.pl/zdrowie,moringa---wlasciwosci--zastosowanie--przeciwwskazania,artykul,1728826.html

#zdrowie #jedzenie #rosliny #natura

Zabójcze algi powodujące blask wody u wybrzeżaHongkongu.

Data: 05.05.2019 18:10

Autor: ziemianin

washingtonpost.com

#swiat #natura #ciekawostki #przyroda #earthporn

Luminescencja jest zakwitem glonów stworzonym przez Noctiluca scintillans, nazywanym „iskrą morską”. Zakłócony przez prądy lub fale, kwiat świeci. „Wygląda jak glony i może działać jak glony. Ale to nie do końca ”- napisał Seth Borenstein z Associated Press. „Noctiluca jest rodzajem życia jednokomórkowego, które zjada plankton i jest spożywane przez inne gatunki”.

Koniec orangutanów: ścigany, prostytuujący się i brutalnie stracony...

Data: 20.04.2019 12:31

Autor: FiligranowyGucio

unserplanet.net

Człowiek – a raczej niezwykła reprezentacja najgorszego z naszych gatunków – zniszczenie połowy orangutanów na wyspie Borneo zajęło tylko 16 lat.

Drewno, papier, górnictwo czy olej palmowy: wylesianie jego środowiska naturalnego było tylko częścią jego dramatu, ponieważ na wielu z nich polowano, a nawet prostytuowano.

Po znalezieniu orangutana z 17 kulami i ścięciu głowy w połowie stycznia 2018 r., w lutym znaleziono 5-7-letniego mężczyznę orangutana, wykonanego z około 130 kulami z karabinu pneumatycznego.

Orangutan zmarł po tym, jak został dźgnięty nożem i pobity. W jego głowie znaleziono 70 kul.

Kolejne okrutne morderstwo orangutana.

Autopsja znalazła co najmniej 130 kul w głowie i ciele, 17 otwartych ran od ostrych przedmiotów i klatki piersiowej oraz jedną rękę z ranami od ciosów.

Oranżutan został poważnie ranny przez mieszkańców wsi w dzielnicy Kutai Timur w niedzielę 04 lutego 2018 r. i zabrany do szpitala w mieście Bintang w poniedziałek, gdzie zmarł we wtorek.To drugie morderstwo tego rodzaju w tym roku. Na świecie jest już niewiele czerwono-brązowych małp, a teraz są one nawet brutalnie zastrzelone. Ich głowy odcięte, ręce złamane, ciała przepełnione kulami. Widzisz: Dlaczego? Orang Utan brutalnie maltretowany, ścięty, zabity 17 kulami i po prostu wrzucony do rzeki!

"Nie można sobie wyobrazić, co się dzieje z tymi inteligentnymi i fascynującymi małpami. To zwierzę – uratowaliśmy je ze sklepu drzewnego. Dla zabawy przykuli go łańcuchem pod generatorem od lat.

W rezultacie stracił słuch i cierpi na uszkodzenie mózgu. W Kalimantanie bardzo często poluje się na orangutany płci żeńskiej. Golą zwierzęta i sprzedają je robotnikom leśnym w celu uprawiania seksu.

To jak gwałt, jak straszne niewolnictwo. Pamiętaj, że te małpy mają 97% tego samego DNA co ludzie." Kalimantan Timur (niemiecki Kalimantan Wschodni) to indonezyjska prowincja na wyspie Borneo.

"OPRÓCZ OCHRONY LASÓW, MUSIMY SKUPIĆ SIĘ RÓWNIEŻ NA PRZYCZYNACH ZABIJANIA ORANGUTANÓW. WYMAGA TO UWAGI OPINII PUBLICZNEJ, EDUKACJI, SKUTECZNIEJSZEGO ŚCIGANIA I DALSZYCH BADAŃ NAD TYM, DLACZEGO LUDZIE ZABIJAJĄ ORANGUTANY", WYJAŚNIA WSPÓŁAUTOR SERGE, KTÓRY Z UNIWERSYTETU LIVERPOOL JOHN MOORES, W NOWYM BADANIU, W KTÓRYM STWIERDZA SIĘ, ŻE LICZBA ORANGUTANÓW NA BORNEO NADAL DRAMATYCZNIE SPADA.

Światowe zapotrzebowanie na surowce zmniejszyło liczbę małp o ponad 100 000 w ciągu ostatnich 16 lat.

Środki ochrony gatunków z ostatnich 50 lat nie zapobiegły dalszemu dramatycznemu spadkowi liczby orangutanów na Borneo. Najnowsze dane opublikowane przez zespół badaczy z 38 międzynarodowych instytucji pod przewodnictwem Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku, Niemieckiego Centrum Badań nad Integratywną Różnorodnością Biologiczną (iDiv) oraz Uniwersytetu Johna Mooresa w Liverpoolu w Wielkiej Brytanii sugerują, że całkowita liczba orangutanów z Borneo zmniejszyła się o ponad 100 000 w latach 1999-2015.

Wynik ten oznacza, że Borneo pierwotnie miało więcej orangutanów niż wcześniej sądzono. Z drugiej strony, zwierzęta znikają szybciej niż się spodziewano.

#natura #ludzie #orangutan #swiat #olejpalmowy #przyroda

Przetłumaczono przy pomocy www.DeepL.com/Translator

Data: 10.04.2019 22:29

Autor: FiligranowyGucio

Starożytna Polska – Słowianie Fb

Slowianin Dariusz

Ziemia to istota taka jak my kwantowy organizm,jednak my w znacznej większości nieświadomie jesteśmy chorobą wywołaną wirusem,którym jest byt zasilający się energią cierpienia.To on stworzył tą iluzoryczną zakłamaną rzeczywistość.Ziemia jako organizm zwalcza przyczyne,a nie objawy więc co jakis czas (cykl) uzdrawia się sama pozbywając się choroby,Słowianie to wiedzieli dlatego szanowali matke nature i oddawali jej cześć,a także jej synom i córkom.Byt,który stworzył to miejsce jest niezniszczalnym wirusem,można się od niego uwolnić tylko emanacją pozytywnej energii jaką jest miłość,rodzina i dom,a także szacunek do ludzi,zwierząt i roślin.Byt jednak zawsze znajdzie swoich zwolenników (niekoniecznie ludzi),których wykorzystuje do niszczenia dobrej energii.Patrząc na to co się dzieje od stuleci osiągnął swój cel.Ciekawe w jakim stadium choroby jest aktualnie Ziemia? #slowianie #fb #natura

WULKAN KELIMUTU I JEZIORA ZMIENIAJĄCE KOLOR

Data: 07.04.2019 12:12

Autor: MrHardy

tajemnice-swiata.pl

Wulkan Kelimutu leży na indonezyjskiej wyspie Flores niedaleko miejscowości Moni. Jednak przyciąga uwagę wielu osób, ponieważ na jego szczycie znajdują się trzy jeziora wulkaniczne. Znajdują się one na szczycie jednego wulkanu i położone są blisko siebie, ale ciekawostką jest fakt, że okresowo zmieniają kolory. Ich wody przybierają barwę od czerwonego i brązowego do zielonego i turkusowego. I to jest w nich najpiękniejsze.

Największa atrakcja turystyczna kraju

Park narodowy Kelimutu jest na wyspie Flores w Indonezji i jest to największa atrakcja turystyczna tego kraju, a to ze względu na wulkan Kelimutu, który się tam znajduje, który leży na wysokości 1690 m n.p.m.

Opis

To właśnie tam mieszczą się trzy jeziora w różnych kolorach, które zmieniają swoją barwę, ale też przez wielu uznawane są za miejsce spoczynku martwych dusz.

Kelimutu oznacza „wrzące jezioro”, a to wszystko dzięki temu, że znajdują się tam podwodne fumarole, czyli ekshalacje wulkaniczne.

Wydzielają się tam również gazy, a poprzez to zachodzą w wodzie i skałach reakcje chemiczne, które prawdopodobnie przyczyniają się do tego, że jeziora mają różny kolor, chociaż są na tym samym szczycie wulkanu.

Opis

Wulkan Kelimutu jest w stanie uśpionym, choć można zaobserwować jego podskórną aktywność , np. w postaci gorącej wody, która wydostaje się z głębin wulkanicznych jezior.

Jeśli chodzi o ostatnie zarejestrowane erupcje wulkanu, to miały one miejsce w 1830 roku oraz w latach 1869 – 1870.

Masyw tego wulkanu zbudowany jest z materiałów piroklastycznych oraz z zastygłej lawy.

Trzy jeziora

Geologowie ciągle zastanawiają się, dlaczego jeziora Kelimutu zmieniają kolor w nieprzewidywalny sposób, a to oznacza, że raz są błękitne, zielone, czarne, a raz czerwone, brązowe lub białe.

Są tam trzy jeziora.

To położone najbardziej na zachód nosi nazwę Tiwu Ata Mbupu, co oznacza „jezioro starych ludzi”.

Następne jest jezioro środkowe Tiwu Nuwa Muri Koo Fai, co oznacza „jezioro chłopców i dziewcząt”, a także jest jezioro wschodnie Tiwu Ata Polo, co oznacza „jezioro złych duchów”.

Opis

Najgłębsze jezioro Tiwu Nuwa Muri Koo Fai ma 127 metrów głębokości oraz 5,5 hektara powierzchni, a jego lustro położone jest na wysokości 1394,4 m n.p.m.

Jezioro Tiwu Ata Mbupu ma 67 m głębokości oraz 4,5 ha powierzchni, natomiast jego lustro znajduje się na wysokości 1354,3 m n.p.m.

Najpłytsze i najmniejsze jest jezioro Tiwu Ata Polo, które ma 64 m głębokości, 4 hektary powierzchni, a jego lustro mieści się na wysokości 1381,5 m n.p.m.

Woda w tych jeziorach ma temperaturę od 20 do 30 stopni Celsjusza, ale nurkowanie tutaj bez odpowiedniego wyposażenia jest niemożliwe ze względu na dużą zawartość kwasów, siarczanów oraz chloru.

Opis

Wierzenia ludzi

Te wulkaniczne jeziora są starsze, niż sięga ludzka pamięć i przekazywana z pokolenia na pokolenie tradycja ustna.

Zgodnie z wierzeniami, gdy ludzie umierają, ich martwe dusze opuszczają wioskę i następnie pozostają w Kelimutu na zawsze.

Duch, który wejdzie do jednego z jezior, najpierw spotyka się z Konde Ratu, czyli strażnikiem bramy w Perekonde.

Natomiast to, do którego jeziora zostanie skierowany dany duch, zależy od wieku oraz charakteru zmarłego.

https://www.youtube.com/watch?v=kjrDZ-UMgfM

#natura #przyroda #indonezja