Data: 29.04.2020 20:50

Autor: Thanos

opowiem Wam krotkie story ze swojego zycia. nie jestem fanem narkotyków, ale jako wolnościowiec-liberał uważam, że każdy ma prawo brać, co chce. nie moje zycie, nie moje zdanie – nie wtrącam się. ktos lubi zapalić ziółko, bo pomaga mu sie zrelaksowac – prosze bardzo. ktoś lubi dawać w nosa, bo łapie focusa, ależ prosze, jak najbardziej. co kto zapragnie.

anyway, na studiach, lata temu, mialem taki czas, że rzuciła mnie dziewczyna (moja ówczesna miłość), wiadomo jak to dzieciaki mają, mysli sie wtedy, za małolata, że to tzw. życiówka i po niej już nic dobrego nas nie czeka (eh, byłem smarkiem ;D ). złapałem wowczas mega, ale to mega depresje. byl to najciezszy okres w moim zyciu. wtenczas mój dobry koleżka podsunął mi DMAA. wiecie co to? niezłe koksiwo. znane pod innymi nazwami jako: dimetyloamyloamina, 1,3-metyloheksamina, geranamina czy geranium.

gdy to bierzesz, czujesz absolutne szczescie, jedność z wszechswiatem, z ludźmi, z sobą samym. czujesz, że stajesz z boku obok płynącego nurtu: ludzie gdzieś pedzą, gonią, robią rozne taski, a wszystko to jest tak naprawde nieistotne, nie ma zadnego znaczenia. liczy sie tylko szczescie. prawdziwe szczescie, bez zadnego powodu. zupełnie. nie musisz byc "jakiś", nie musisz dążyć do celów, nie musisz walczyć, zdobywać. nie musisz nic, leżysz i rozpiera Cię autentyczna, wewnetrzna radość. czujesz jednoczesnie mega motywację, do zmiany swiata, zmiany siebie, zrobienia czegos wartosciowego, wyjatkowego, wielkiego. czujesz, ze niewazne, co – dasz rade. jest to niesamowite uczucie. jedyny minus – słabo po tym staje, wiec jesli ktos ma partnera, trzeba zaplanowac tak, aby nie kolidowało, bo jest u facetów lipa.

wracając, w tamtym okresie, na studiach, kiedy mialem potężną depresje, zacząłem brać DMAA. przez równo rok. codziennie. kazdego dnia. dokumentnie, wstawałem i łykałem tabsa. (byłem na urlopie dziekańskim bite 2 semestry, LOL?!), i jednoczesnie nie pracowalem. wstawalem rano, lykalem tabsa, piłem do tego 2 lyżki propolisu (nalewka na spirycie, 90+ procent). wychodziłem na siłownie, jak wpadałem do szatni, mialem juz niezłą bombę (nalewka sie wchłaniała w ok. 5 min na pusty zołądek), wchodziłem na bieżnie i leciałem 20 min, aż bania nie zeszła. wówczas wjeżdzało DMAA… wtedy stan upojenia alkoholwego odchodził, a ja wprowadzałem sie w trans uber-dzika. mogłem robić trening jak oszalały. bez przerwy, bez wytchnienia, bez spoczynku, seria za serią (pamietam, ze wtedy zrobiłem życiową formę, +10 kg czystej masy miesniowj w niecałe 10 miesiecy). wracałem do domu, brałem prysznic, i zabierałem sie za nauke / jakies konstruktywne rzeczy, bo mialem mega motywację (ale nie studia – bo tam mialem przerwe). powiem tak: to był najlepszy rok mojego zycia. caly czas chodziłem usmiechniety, caly czas zadowolony, szczesliwy w srodku. rozpierała mnie energia. robilem najbardziej kozackie treningi, pobiłem wszystkie swoje rekordy + ustawilem pare życiowek. był to czas najwiekszej mojej depresji, ale wspominam go autentycznie najlepiej. po równo roku stosowania DMAA, tabsy od zioma sie skonczyły, a kontakt z nim sie urwał, wiec mimowolnie zszedłem z bomby. propolis tez sie wyczerpał (stracilem dostawce) i juz do tego nigdy nie wrociłem. potem przez lata kontynuowałem swoje nader zwykłe, szare życie… jesli mam podsumowac całe to przezycie: było mega miło, mega fajnie, mega konkretnie. btw. DMAA to nie jest pochodna amfetaminy, jej potencjał uzalezniający oceniam na zero (tak jest, tak jak zaczalem brać – z dnia na dzien – tak momentalnie odstawiłem). z kolei potencjał "jebnięciowy" także oceniam nader pozytywnie: codziennie brałem jednego tabsa z geranium i moc w ogole nie spadała (czyli nie było tak, że po 2 tygodniach musialem potroić dawkę; nope – codziennie brałem równo jednego tabsa i zawsze było tak samo).

pamietam, ze lata pozniej przeczytalem, ze twórca LSD mówił głośno i wyraźnie, że jego twór powinien byc legalnie dostępnym suplementem, i kazdy powinien przynajmniej raz w zyciu sprobowac, bo zmienia postrzeganie swiata, poszerza horyzonty. i w ogole nie szkodzi, a jest w stanie otworzyc czlowiekowi umysł. to iscie duchowe przezycie. z DMAA miałem podobnie. tamten rok na bombie całkowicie zmienił moje życie. uchronił mnie przed depresją, zamiast się stoczyć, mocno rozkwitłem. pod kazdym wzgledem.

a czemu o tym piszę? bo siedze wlasnie z dala od swiata, z lapkiem na kolanach, i w żyłach krąży mi geranamina… czuje ten stan niebotycznego upojenia, gdzie otacza mnie nieskonczone szczescie, absolutna przyjemność istnienia, radosc całkowicie bez powodu, wynikajaca z prostego faktu istnienia. zero stresu, jakiegokolwiek napięcia, a jedynie poczucie spójności (zjednoczenia z absolutem), głębokie przekonanie, ze wszystko bedzie dobrze (ze swiatem, ze mną, z Wami; przyszłość jest pewna, i jest ona wspaniała. w kazdym calu. koronawirus, załamanie giełdowe, kryzysy światowych gospodarek, głód i wojna… pewnego dnia na pewno, ale w tym momencie jestem pewien, że damy rade, wszystko bedzie dobrze i swiat sie nie skonczy. co za kozak uczucie… najZ :)))

tymczasem zasiadam do kodzenia, życzę wszystkim dobrego wieczorka. jest po prostu k**wa pięknie, i piekniej byc nie moze. życie jest najwspanialszym, co mamy, szanujmy je i kochajmy. siebie i bliskich, nie liczy sie nic, tylko miłość (no i Lurek). Alleluja!


PS. powyższy post jest w całości fikcją literacką. nie namawiam do stosowania narkotyków ani substancji zakazanych. dragi to zło, pamietajcie dzieciaczki! Z fartem! ( ͡º ͜ʖ͡º)

#DMAA #lsd #narkotykizawszespoko #narkotykitogowno

Data: 13.11.2019 12:04

Autor: BlaziuBlaz

Jaki piękny dzień jak dotąd. Aura na dworze jest cudowna. Lekka mgiełka, trochę parno i lepko. Przyjemnie ciepłe i jasne choć rozproszone światło. Jesienne drzewa. W okół jakaś przytłumiona i spokojna atmosfera, zgiełk przycichł. Szkoda, że nie poszedłem na grzybowy trip:P

#shitposting #narkotykizawszespoko

Data: 26.10.2019 22:42

Autor: Nietzsche

Oglądam Breaking Bad na nowo i tak sobie policzyłem z ciekawości, ile można na tym faktycznie zarobić. Serial kłamie w żywe oczy i być może ściągnął na wielu młodych ludzi spore kłopoty. Narkotyki, które da się wyprodukować:

-amfetamina, 150zł za g w Polsce, czyli pewnie 100zł za g (pomijamy prowizje pośredników), by zarobić 1mln złotych, musiałbyś wyprodukować 10kg i sprzedać na jakimś TOR.

-meta, to samo co wyżej, 10kg i masz milion złotych

-lsd, 40zł za kartonik, problem w tym, że produkcja jest tak skomplikowana i niebezpieczna, że robią to nieliczni, a zbyt gówniany ponoć

-grzyby, są tańsze od pietruszki, więc może lepiej uprawiać pietruszkę

Zysk na narkotykach mają chyba tylko kartele, które przemycają do USA i dostają za to dolary.

Swoją drogą, w Polsce to chyba zajęcie jedynie mętów społecznych, którzy kupują to gdzieś na darknecie i grają gangsterów. Dawniej byli jacyś producenci, głównie amfy, która przodowała w Polsce, ale przestępczość zorganizowana przerzuciła się na "białe rękawiczki", typu VAT, wałki finansowe, bo narkotyki są zwyczajnie nieopłacalne. Musiałbyś to produkować tirami, by zarobić. Walt z serialu Breaking Bad, w pewnym momencie miał 88 mln $ w garażu. By tyle zarobić, musiałbyś wyprodukować i sprzedać 33 tony mety, której światowa konsumpcja wynosi 60 ton rocznie xD

Alternatywa:

Obecnie największym światowym narkotykiem, do tego legalnym, jest dopamina. Jej wyzwalacze to seriale, gry, lurker.

Uzależnij ludzi od produktu online, będą płacić jak za amfetaminę ;)

#narkotykizawszespoko #ciekawostki

Chowali się przed policją z marihuaną pod kołdrą

Data: 01.10.2019 16:15

Autor: Juanesco

mazowiecka.policja.gov.pl

Dzielnicowi skierowani do awantury zatrzymali dwóch młodzieńców z konopiami indyjskimi. Wystraszeni 18- i 19-latek próbowali się ukryć razem z częściowo pociętym krzakiem na łóżku pod kołdrą. Wkrótce usłyszą zarzuty uprawy i posiadania marihuany.

W miniony wtorek dzielnicowi z płońskiej komendy zostali skierowani na interwencję domową do jednej z miejscowości na terenie gm. Baboszewo. Gdy mundurowi weszli do budynku okazało się, że młodzi mężczyźni już się nie kłócą, a siedzą w pokoju przykryci kołdrą. W powietrzu unosił się intensywny, charakterystyczny zapach marihuany. Po zdjęciu kołdry oczom policjantów ukazał się zadziwiający widok. Na kolanach 19 i 18-latka leżały łodygi, a wokół nich porozrzucane były liście i kwiatostany konopi. Część pociętej rośliny była w plastikowym pojemniku, a część młodzieńcy w pośpiechu poupychali sobie w kieszeniach. Na łóżku leżała też mała waga elektroniczna.

#narkotykizawszespoko #narkotyki #policja #lurkerjointclub

Data: 29.09.2019 14:33

Autor: BlaziuBlaz

Plusujcie potężną Salvia Divinorum. Korkociąg jaźni, klucznika wrót percepcji.

Nie byłbym sobą jeśli nie wyraziłbym swojego zachwytu nad doznaniami po ekstrakcie z tej magicznej rośliny.

Kiedy była u nas jeszcze legalna miałem sadzonkę.

Trudno opisać jej działanie tym bardziej mając bardzo skromne doświadczenia. Sen na jawie.

#psychodelik #narkotykizawszespoko

Śląskie: narkotyki w świątecznej bombce zawieszonej na lusterku

Data: 26.09.2019 21:14

Autor: Juanesco

tvs.pl

"Policjanci z katowickiego oddziału prewencji patrolowali w miniony czwartek ulice Świętochłowic. W dzielnicy Lipiny zauważyli kierowcę audi, który nerwowo oglądał się za mundurowymi, którzy postanowili zatrzymać pojazd do kontroli.

Mieszkaniec Zabrza był pobudzony, a jego zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem narkotyków. Policjanci znaleźli w jego aucie dwa zwitki foliowe z amfetaminą. 46-latek dla niepoznaki trzymał je w świątecznej bombce zawieszonej przy lusterku wstecznym."

#narkotykizawszespoko #policja #slask

Data: 23.09.2019 21:20

Autor: reflex1

Szwajcarska parka 30latków postanowiła sobie umilić pobyt w Disneylandzie zażyciem LSD. Z tym że w pewnym momencie laska stwierdziła, że nie widzi kolesia, a na pewno widziała jak wchodził do sztucznego jeziora,

Zaalarmowała służby. 30 strażaków, w tym 10 płetwonurków, parunastu policjantów, psa tropiciela,80 pracowników parku oraz helikopter żandarmerii.

Koleś został odnaleziony parę godzin później nad brzegiem innego sztucznego jeziora bez żadnych obrażeń. Niestety nie pamiętał co robił przez ten czas.

#narkotykizawszespoko

Data: 14.09.2019 10:34

Autor: Major_Bialkov

Mam #pytanie Czy ktoś z Was próbował tego legalnego suszu konopnego z CBD o zawartości THC poniżej 0.2%?

Jakie to ma działanie, bo spodziewałbym się że nijakie ale jak tak słucham naganiaczy to twierdzą że jakieś rozluźniające itd. Podobno haju po tym nie ma ale ja nawet po zwyczajnej nie odlatuję ani nie śmieje się jak pojebany.

Wydawało mi się że trzeba mieć jakąś recepte czy coś ale patrzę na allegro a tu aukcji od cholery i że 100% legit.

Gdyby to faktycznie pomagało się rozluźnić to było by to coś dla mnie, zamiast wieczornego browarka.

#marihuana #cbd #narkotykizawszespoko #pytaniedoeksperta

Data: 26.08.2019 15:51

Autor: Exo

#narkotykizawszespoko

#narkotyki

#smutek

Piszę generalnie to dla siebie, jako spowiedź i przyznanie się do problemu, ale ktoś może to wziąć jako przestrogę.

Jestem w dziwnym momencie mojego życia.

Wybiło mi ćwierćwiecze, wróciłem aktualnie na 3 tygodnie z rocznej, zarobkowej emigracji w Holandii.

Jaram od 6 lat dzień w dzień (poważnie), dzisiaj są chyba pierwsze dni mojej trzeźwości. Nie potrafię ze sobą wytrzymać w tym stanie, dorzucić do tego samotny tryb życia, sporadyczne zażywanie psychodelików, innych emek i…

Mam psychozę, nerwice, stany lękowe, myśli samobójcze bądź cholera wie co… Czuję się jak na wiecznym kwasowym tripie bez halucynacji i wszystko wydaje się bezsensowne i beznadziejne.

W gorszych momentach mam ochotę wywiercić sobie dziurę w głowie, a najgorsze jest to że nie wierzę w żadną poprawę.

Sięgnięcie po leki psychotropowe wydaje się mi tylko doraźną opcja, równie dobrze mógłbym wrócić do jarania, ale mam już tego dość.

Jedyny plus jest taki, że śmierć nie jest teraz niczym strasznym.

"Jak masz coś z głową to chłopaku, nie ćpaj(…)" wydaje mi się teraz najmądrzejszym tekstem jaki słyszałem na Polskiej scenie muzycznej.

Jeśli macie jakieś problemy życiowe, narkotyki nie są żadnym wyjściem ani ucieczką. Zastanówcie się dwa razy zanim po nie sięgniecie. Ja to traktowałem jako dodatek do życia, który jednak wymknął się spod kontroli (chociaż nigdy nie zawaliłem dnia roboty np).

Jeśli jesteście nieszczęśliwi i nie zgadzacie się z całym tym syfem, który ludzie sami sobie zgotowali, spróbujcie znaleźć jakiś swój mały świat i grupę znajomych.

Dragi to doraźna opcja dla silnych psychicznie, bez nich ciężko jest potem cieszyć się życiem bądź czymkolwiek.

Mam nadzieję, że odzyskam kiedyś wolę do życia. Miłego dzionka i sorry za te nieskładne smuty.

Data: 04.08.2019 18:22

Autor: shadowboxin

Mam teraz taką rozkminę, co jeśli nasze poczucie czasu zależy od tego jak szybko indywidualny osobnik rejestruje przedmioty w swoim otoczeniu, że nasz mózg albo skupia się i jest na najwyższych obrotach i potrafi zidentyfikować jak najwięcej przedmiotów w ciągu sekudny, albo że jest bardzo leniwy i wręcz potrafi nas włączyć w stan "braindead" na kilka sekund. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

#przemyslenia #narkotykizawszespoko #rozkmina

Data: 13.07.2019 01:42

Autor: reflex1

Może ja jestem dziwny, ale nie jestem zwolennikiem płacenia rachunków cyfrowo/przez sieć.

Ja tam lubię sobie pójść na pocztę. W oczekiwaniu na swoją kolej pogadasz sobie z sąsiadami z dzielni, potem pogadasz sobie z osobą ciebie obsługującą, a wracając jeszcze z przypadkowymi osobami.

#narkotykizawszespoko #przemyslenia

Już nie wspominając o zmniejszeniu zatrudnienia w tym sektorze.