Data: 16.04.2019 13:17

Autor: Judasz

Internet może psuć nam motywację do działania, paradoksalnie, piszę to na lurkerze. Portal tego typu jest jednym z największych destruktorów. Chodzi o dopaminę. Dostarczając mózgowi dużej ilości, łatwo dostępnej informacji, powodujemy wyrzut dopaminy. Memy, newsy, seriale, filmy, gry, a to wszystko z możliwością interakcji z drugim człowiekiem. Mózg zawsze szukał kogoś do interakcji. Dzisiaj mamy to w 5 minut, komentarz, lajk, plus, łapka w górę. Mózg wręcz topi się w dopaminie.

Do tego dochodzą standardowe uzależnienia jak fajki, alkohol, hazard, pornografia i nasz mózg jest wiecznie na haju. Natomiast gdy potrzebujemy pracować, nagle nie mamy motywacji, bo powyższe stymulanty dają nam łatwiejszą, szybszą i większą dawkę dopaminy.

Osobiście chcę to przerwać, ale to nie takie proste. Lecisz po stronach internetowych jak na autopilocie, byle tylko coś czytać, oglądać, komentować. Do tego papierosy. Naukowcy sprawdzili kilkaset mózgów palaczy i zdolność produkowania dopaminy spada o 30% w stosunku do niepalących. Sądzą, że podobne wartości dają inne nałogi, tak jak internet i social media. Pocieszający jest fakt, że po 3 miesiącach od odstawienia nałogu, poziomy dopaminy wracają do normy. Trzeba jednak pocierpieć te 3 miesiące, co wydaje się katorgą.

#uzaleznienie #psychologia #biologia #internet #narkotyki

Data: 03.03.2019 03:03

Autor: Pierdyliard

Wróciłem do domu, byłem na stacji kupić piwko – wracając paliłem blanta, zatrzymuje się policyjne auto i z Blantem w mordzie pytam się o co chodzi.

– Dobry wieczór, proszę pokazać co ma Pan w ręce

– dobry wieczór to blant

– proszę pokazać ile Pan ma przy sobie

---- worek 3g i blant na własny użytek

: kontrola, sprawdzenie dokumentów : wykład o szkodliwości

– proszę wracać do domu

---- jak ja się cieszę że niemcy to kraj cywilizowany i w NRW można mieć 10g przy dupie

Nie wolno kupować i sprzedawać ale jak masz to masz dla siebie

W żywych szczeniakach przemycał heroinę.

Data: 11.02.2019 09:30

Autor: MateuszTeusz

dorzeczy.pl

Kolumbijski weterynarz Andres Lopez Florez przemycał narkotyki w ciałach żywych kilkutygodniowych szczeniaków. Mężczyzna właśnie usłyszał wyrok w tej sprawie.Florez wszywał zwierzętom woreczki z płynną heroiną. Aby odzyskać narkotyki jego wspólnicy dokonywali zabiegów na psach. Większość szczeniaków nie przeżywała tych operacji. Cały proceder odbywał się w latach 2005-2006. Mężczyzna następnie uciekł do Hiszpanii, gdzie założył rodzinę i ukrywał się przez niemal dekadę.

Weterynarz został schwytany w 2015 roku. Teraz skazano go na sześć lat więzienia. To o cztery lata mniej niż domagała się prokuratura, która podkreślała, że weterynarz złamał swoje przysięgi oraz wykorzystał zdobytą wiedzę, aby przysporzyć cierpienia psom.

– Wiem, że nie ma usprawiedliwienia dla moich działań. Popełniłem wiele błędów – mówił Florez.

Minister zdrowia: Paliłem marihuanę. Skończyło się fatalnie

Data: 06.02.2019 13:46

Autor: RaW

rp.pl

Łukasz Szumowski przyznał również, że raz w życiu palił marihuanę. – Fatalnie to się skończyło. Nigdy więcej. Nie nadaję się do takich rzeczy. Chyba zbyt mocno reaguję na szczęście – skomentował.

Data: 05.02.2019 08:02

Autor: Alojz

W roku 2017 niemiecka policja skonfiskowała 7730 kg narkotykow.

Dla porównania, szacuje sie ze w samej Kolumbi

rocznie produkuje sie około 450 000 kg kokainy.