Data: 08.09.2020 11:24

Autor: Ijon_Tichy

Uwaga HIT roku #pracbaza XD Dawno tak się nie uśmiałem. Zapewniam, że warto doczytać do końca.

W rozmowie w pracy zapytałem mojego przełożonego o lewicowych poglądach, jaką decyzję by podjął w klasycznym dylemacie moralnym z kolejką i zwrotnicą. Dla niezaznajomionych:

"Wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić?"

Przełożony odpowiedział mi: "jeśli ta jedna osoba byłaby mi bliska, to wolałbym, żeby zginęło 5 innych osób. A jakby była obca, to i tak wolałbym, żeby zginęło 5 osób, bo to nie moja wina i nie moja sprawa".

Lekko zdziwiony pociągnąłem temat i po krótkim namyśle mój przełożony stwierdził, że "gdyby ta jedna osoba była obca, to jednak poświęciłby ją, żeby ocalić pięć innych osób".

Wtedy zapytałem go, co by zrobił, gdyby sytuacja wyglądała tak: "Sytuacja jest podobna do poprzedniej, wagonik wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół. Jeśli nic go nie zatrzyma, zginie pięć osób. Jesteś na kładce nad torami i możesz zatrzymać go tylko zrzucając coś pod pociąg, zanim dojedzie do grupy ludzi. Tak się składa, że obok jest bardzo gruby człowiek – jedynym sposobem na zatrzymanie wagonika jest zepchnięcie go z kładki na tory, bo wtedy maszynista na pewno zacznie hamowanie. Tylko zabijając go można uratować pięć osób. Czy powinieneś to zrobić?"

Tutaj mocno walczył ze sobą ale stwierdził, że najprawdopodobniej nic by nie zrobił i pięć osób by zginęło.

Wtedy przedstawiłem mu sytuację, w której tą osobą, którą musiałby poświęcić byłby on sam lub bliska mu osoba z rodziny, na przykład żona lub dziecko.

Wtedy odpowiedział z całą stanowczością, że nigdy nie poświęciłby bliskiej osoby, nawet gdyby chodziło o wiele żyć ludzkich.

No to ja mu na to odpowiedziałem: "widzisz… Polska w czasie okupacji niemieckiej była jedynym krajem, w którym za pomoc Żydom było się skazanym na karę śmierci, a mimo tego wielu ludzi podejmowało to ryzyko i wielu Polaków było zamordowanych z tego powodu, czasami całe rodziny. Czy moralnie jest oskarżać Polaków, że za mało zrobili w czasie wojny, by pomóc Żydom?"

MINDFUCK i zmieszanie wymalowane na twarzy mojego przełożonego był bezcenny xD Jest wiernym czytelnikiem Gazety Wybiórczej, popiera klamstwa na temat Polaków i po cichu aprobuje ustawę 447 ma antypolskie, prosyjonistyczne opinie w sprawie rzekomej roli Polaków w eksterminacji Żydów.

#pracbaza #zenada #bekazlewactwa #moralnosc

Data: 08.09.2020 07:38

Autor: Ijon_Tichy

Imperatyw kategoryczny: "Należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze” – Immanuel Kant. Powyższe motto jest wynikiem poszukiwań tego filozofa. Po wielu latach ukuł on termin imperatyw kategoryczny, jako skutek poszukiwań bezwzględnie ważnego prawa, dotyczącego każdej osoby, które byłyby spełniane niezależnie od istnienia Boga (za wiki). Wśród filozofów mówi się jednak, że niechcący Kant "wpuścił Boga tylnymi drzwiami", ponieważ imperatyw kategoryczny jest w rzeczywistości powtórzeniem esencji, sedna nauk Jezusa Chrystusa, w szczególności słów:

"A więc wszystko, cobyście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie, taki bowiem jest zakon i prorocy" – Jezus Chrystus.

#cytat #biblia #filozofia #moralnosc #sprawiedliowsc #etyka

Data: 19.08.2020 22:50

Autor: rebeliant

Stary jak świat dylemat moralny.

Stoicie na wzgórzu, z którego widzicie pędzącą kolej. Rozjedzie ona dwóch nieszczęśników przywiązanych do torów, jeżeli nic nie zrobicie. Przed sobą macie jednak dźwignię, jeżeli ją pociągniecie, zmieni się trasa pociągu. Przejedzie on w tym przypadku tylko jedną (inną) przywiązaną osobę.

Wiecie, że całość została przygotowana przez nieznanego wam psychopatę, zaś przywiązanych ludzi ani nie znacie, ani nie możecie w żaden sposób rozpoznać (są zbyt daleko, żeby zobaczyć w jakim są wieku, czy jakiej płci). Dodatkowo możecie założyć, że przywiązani nie mają szans na samodzielny ratunek.

Ciągnąć za dźwignię, czy nie ciągnąć i dlaczego tak, a nie inaczej?

#dylemat #moralnosc i może #zagadka ?

#Nauka - W języku obcym podejmujemy inne decyzje moralne niż w ojczystym

Data: 28.07.2020 14:29

Autor: ziemianin

sciencedirect.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jezyki #jezyk #decyzje #etyka #moralnosc #badania #nauka

Kiedy podejmujemy decyzje w języku dla nas obcym, mniej przejmujemy się ich etycznym aspektem, niż gdy dokonujemy tych wyborów w języku ojczystym. O tym, jak język wpływa na moralność mówi psycholog dr hab. Michał Białek.

#Nauka – W języku obcym podejmujemy inne decyzje moralne niż w ojczystym

Językami obcymi posługuje się na co dzień spora grupa osób. Wśród nich są m.in. osoby pracujące w korporacjach międzynarodowych, osoby, które mieszkają zagranicą, ale i decydenci, którzy biorą udział w negocjacjach międzynarodowych.

Tymczasem badania pokazują, że kiedy posługujemy się językiem obcym, nasze decyzje i osądy moralne mogą kształtować się inaczej, niż kiedy posługujemy się językiem ojczystym.

Mówi o tym w rozmowie z PAP psycholog moralności dr hab. Michał Białek z Uniwersytetu Wrocławskiego, który w ramach grantu z NCN bada tzw. efekt języka obcego.

“Kiedy myślimy w języku, który znamy słabiej, ważniejsze staje się osiągnięcie założonego efektu, a mniej ważny jest wymiar moralny działań” – podsumowuje naukowiec swoje badania.

Język obcy – w porównaniu z ojczystym – sprawia więc, że kiedy napotykamy problem, jesteśmy bardziej skłonni, by rozwiązać go w sposób racjonalny. A mniej bierzemy pod uwagę, jakie normy etyczne rozwiązanie to nagina.

I tak np. jeśli pracownicy jakiejś korporacji dostają zadanie, aby ciąć koszty i zastanawiają się nad tym w języku obcym, to bardziej będą skłonni zgodzić się, żeby np. wprowadzać oszczędności wysypując śmieci do rzeki. Nawet, jeśli nie zdecydowaliby się na to samo działanie, gdyby rozważali je w swoim pierwszym języku.

Z kolei lekarze, którzy pracują za granicą – i często w swojej pracy mają do czynienia z dylematami etycznymi – mogą być bardziej niż miejscowi lekarze skłonni kalkulować na zimno, jak najefektywniej rozdysponować swój czas i środki pomiędzy pacjentów, aby uratować jak najwięcej żyć. Nawet jeśli oznacza to, że niektórym osobom nie pomogą. “A przecież od lekarza oczekujemy, że za swój budżet uratuje tyle żyć, ile może, a nie, że będzie po kolei leczył osoby z najtrudniejszymi schorzeniami, za wszelka cenę. I w połowie roku skończą mu się środki” – uważa Michał Białek.

Naukowiec podsumowuje, że często wybory, które podejmuje się w obcym języku, są bardziej racjonalne, pozbawione emocji, ale co za tym idzie – również błędów, które z tymi emocjami są związane.

“Sam czasem bywam zszokowany tym, co powiedziałem po angielsku. Po polsku powiedziałbym coś zupełnie innego!” – uśmiecha się dr Białek.

Warto o tym efekcie pamiętać m.in. kiedy pracuje się w ramach struktur, gdzie w komunikacji uczestniczą zarówno osoby, dla których dany język jest ojczysty, jak i takie, które się go nauczyły później.

Dlaczego język wpływa na osądy moralne? “Są dwa główne pomysły na wyjaśnienie tego zjawiska. Kiedy zastanawiamy się nad czymś w języku obcym, to albo więcej myślimy, albo mniej czujemy. Moim jednak zdaniem bardziej prawdopodobne jest wytłumaczenie, że w języku obcym wszystko mnie mniej pobudza, w związku z tym emocje mniej mnie rozpraszają w racjonalnym myśleniu” – mówi.

I tłumaczy, na czym to zjawisko może polegać. “Jeśli dostanę wiadomość ‘your patient has died’, albo ‘our soldier was killed’ to nie czuję się tak źle, kiedy ktoś mi powie w moim języku: ‘twój pacjent zmarł’ albo ‘nasz żołnierz poległ’. Te przekazy w języku polskim są dla mnie mocniej nacechowane negatywnie” – opowiada.

Innym przykładem słów, które rażą w języku ojczystym, ale nie w obcym, są przekleństwa. “Kiedy sobie przeklnę po polsku, to mi trochę ulży. Ale jeśli przeklnę po angielsku – to już nie za bardzo. Dopiero kiedy posiedzę dłużej za granicą i będę używać tego drugiego języka na co dzień, tamtejsze przekleństwa zaczną mieć dla mnie swoją moc. A to znaczy, że ten drugi język stał się bardziej afektywny – tak pobudzający jak ojczysty” – mówi.

Podobnie jest z dylematami moralnymi. Kiedy zastanawiamy się nad czymś w innym języku, emocje kojarzące się z daną sytuacją mniej wchodzą nam w pole widzenia. Intuicje dotyczące tej tematyki, a związane np. ze słowami, których używamy, są dla nas mniej dostępne, a język mniej emocjonalny. “Łatwiej jest się więc skupić na meritum problemu” – mówi psycholog.

Aby mieć bardziej świadomy wgląd w ważne decyzje, które podejmujemy, może czasem warto spojrzeć na nie w innym świetle – zastanowić się nad tym samym zagadnieniem, ale w innym języku, który znamy. I zapytać siebie, czy kwestie związane z językiem, którego używamy, nie przysłaniają nam innych ważnych aspektów tego problemu, które warto mieć w polu widzenia.

Data: 24.07.2020 20:27

Autor: solo1979

Odnośnie sprawy @PanDomestos.

Gdybyś stanął przed wyborem, gdzie na szali waży się życie i śmierć białego i czarnego, np dziecka. To uważam, że uratowałbyś dziecko białe, ze względu na podobieństwo genetyczne. Czarny uratowałby czarne dziecko, to zrozumiałe. Wiadomo, że byłyby odchyłki od tego. Dewiacja wynosiłaby do kilku procent.

Stając przed takim problemem moralnym większość ludzi okaże się rasistami.

Uwazam tez, ze wiecej bialych uratowaloby czarne dziecko, niz czarnych białe. Tak mysle.

Kiedy mowisz, ze statystycznie ludzie w zaleznosci od koloru skory maja rozne IQ, i poprzesz to badaniemi naukowymi to jest to rasizm?

Nowomowa zrobi z nas wszystkich rasistow i ksenofobow.

#rasizm

#biologia

#moralnosc

#filozofia

#eksperymentmyslowy

Socjalizm jest głęboko niemoralny

Data: 20.06.2020 10:38

Autor: ziemianin

wicipolskie.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #teksty #moralnosc #bosienalezy #socjalizm

Pomysł, aby państwo w sposób systemowy pomagało potrzebującym, z jednej strony zabił w społeczeństwie poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne, jak i za bliźnich, którzy otrzymali w życiu znacznie mniej od nas, a z drugiej zabił w ludziach biednych poczucie godności i powinności, kiedy tę pomoc otrzymują.

Socjalizm jest głęboko niemoralny

Dawniej branie za darmo było uwłaczające i nawet przeciętny robotnik obruszyłby się, gdyby mu zaproponować jałmużnę. A jeśli ktoś potrzebował pomocy i ją otrzymał, czuł się w obowiązku, przynajmniej powiedzieć dziękuję. Dziś każdy wyciąga rękę i uważa, że mu się należy, a jak nie dostanie, to się obraża. Kiedyś ludzie byli bardziej uprzejmi i pomagali sobie. Tworzyli małe społeczności, w których znali się nawzajem i dzielili między sobą troski każdego dnia. Oczywiście, życie nie płynęło w wiecznej szczęśliwości, były waśni, zazdrości, ale również były radości, przyjaźnie, zażyłości i w trudnych momentach pomagali sobie nawzajem. Ludzie wykorzystywali swoje umiejętności, aby w tej, czy innej formie dać pomoc innym, czy przekazać dalej otrzymaną wcześniej. Dziś żyjemy w wielkich miastach, zagonieni, mijamy w windzie jeden drugiego, czasami tylko wymieniając puste spojrzenia.

Socjalizm zwolnił nas z odpowiedzialności za innych. W pogoni za dniem jutrzejszym staliśmy się egoistami. Kiedy widzimy potrzebującego, odwracamy wzrok, uspokajając sumienie, że przecież państwo jest od tego, aby mu pomóc. Kiedy dostajemy 500+ to chcemy więcej, bo przecież nam się należy. Te drobne datki, które dostajemy od rządu, uzależniają nas, jak narkomana od swojego dostawcy.

Socjalizm powoli i w białych rękawiczkach zabrał nam naszą godność, wolność i człowieczeństwo. Staliśmy się małymi wygodnymi ludzikami przylepionymi do smartfonów i jak małe dzieci “dla naszego dobra” pozwalamy być nieustannie obserwowanymi i instruowani przez wielkiego brata.

To niemoralne i społecznie szkodliwe.

Kodeks etyczny Indian to 20 cennych zasad, mądrości i wierzeń plemion indiańskich.

Data: 24.05.2020 21:19

Autor: ziemianin

nativevillage.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #etyka #zasady #moralnosc #Indianie #kodeksetycznyIndian #kodeksIndian #madrosciIndian

Kodeks etyczny Indian to 20 cennych zasad, mądrości i wierzeń plemion indiańskich.

Autor Kodeksu etycznego Indian jest nieznany. Jest to zapis ustnego przekazu od rdzennej ludności Ameryki.

Oryginalna wersja wydrukowana w 1982 r. W książce „Święte drzewo” autorstwa Four Worlds Development Project.

Dostosowane i przedrukowane w „Inter-Tribal Times” październik 1994 r. Dostosowana wersja jest prezentowana tutaj.

Kodeks etyczny Indian to 20 cennych zasad, mądrości i wierzeń plemion indiańskich.

Oto 20 zasad kodeksu etycznego Indian:

  1. Wstawaj wraz ze wschodem słońca, żeby się pomodlić.

Módl się w samotności, módl się często. Wielki Duch będzie słuchał, jeśli tylko będziesz mówił.

  1. Bądź tolerancyjny dla tych, którzy są zagubieni na swojej ścieżce.

Ignorancja, zarozumiałość, gniew, zazdrość i chciwość wynikają z zagubienia duszy. Módl się za nich.

  1. Poszukuj siebie i dla siebie.

Nie pozwól innym tworzyć ścieżki dla Ciebie. To Twoja droga i tylko Twoja. Inni mogą iść z Tobą, ale nie przejdą jej za Ciebie.

  1. Przyjmuj gości z szacunkiem.

Daj im najlepsze jedzenie, najlepsze posłanie i traktuj z szacunkiem.

  1. Nie bierz tego, co nie Twoje od innej osoby, społeczności czy natury.

Nie zostało ci to podarowane, ani na to nie zapracowałeś, nie jest więc Twoje.

  1. Szanuj wszystko, co istnieje.

Czy to ludzi czy rośliny czy zwierzęta.

  1. Szanuj myśli innych ludzi, ich słowa i pragnienia.

Nigdy nie przerywaj, nie kpij i niegrzecznie nie przedrzeźniaj. Pozwól każdemu wyrazić się na jego własny sposób.

  1. Nigdy nie mów w zły sposób.

Negatywna energia, którą wysyłasz we wszechświat powróci pomnożona do Ciebie.

  1. Wszyscy popełniają błędy.

Wszystkie błędy da się wybaczyć.

  1. Złe myśli powodują, że umysł, ciało i dusza chorują.

Praktykuj optymizm.

  1. Natura nie jest dla nas, jest częścią nas.

Jest ona częścią Twojej globalnej rodziny. Szanuj ją.

  1. Dzieci są nasionami nas w przyszłości.

Posiej miłość w ich sercach i podlewaj mądrością i naukami życia. Kiedy rosną, daj im przestrzeń na ten wzrost.

  1. Unikaj krzywdzenia serc innych.

Trucizna bólu, jaki zadałeś wróci do Ciebie.

  1. Zawsze bądź prawdomówny.

Szczerość jest testem woli w tym wszechświecie.

  1. Utrzymuj się w równowadze.

Twój intelekt, duchowość, emocje i ciało – one wszystkie muszą być silne, czyste i zdrowe. Trenuj ciało, by umocnić umysł. Rozwijaj ducha, aby uzdrowić bolesne emocje.

  1. Podejmij świadomą decyzję o tym, kim chcesz być i jak reagować.

Bądź odpowiedzialny za swoje własne czyny.

  1. Respektuj prywatność i osobistą przestrzeń innych.

Nie dotykaj własności innych – zwłaszcza świętych lub religijnych przedmiotów. Jest to zakazane.

  1. Bądź prawdziwy w stosunku do siebie.

Nie możesz pomagać innym, jeśli nie potrafisz pomóc sobie.

  1. Szanuj wierzenia religijne innych.

Nie nakłaniaj innych siłą, aby podzielali Twoje wierzenia.

  1. Dziel się swoim szczęściem z innymi.

Udzielaj się charytatywnie.

Data: 18.05.2020 08:08

Autor: Ijon_Tichy

Przyjrzyjcie się najpierw dokładnie szczegółom załączonego obrazu – jest to parafraza rewolucji kulturowej (antykultury) w ramach nowego marksizmu ( #marksizmkulturowy ), który głównie realizowany jest w różnorodnej działalności szeroko rozumianej lewicy światopoglądowej.

List do Rzymian 1 – o zboczeńcach i ludziach rozmiłowanych w czynieniu zła.

Uważali się za mądrych, a stali się głupi. (…) Dlatego wydał ich Bóg na łup przynoszących hańbę namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając rzeczy przynoszące hańbę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę. A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi; są oni pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, nikczemności, pełni są również zazdrości, morderstwa, zwady, podstępu, podłości; potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złego, rodzicom nieposłuszni; nierozumni, niestali, bez serca, bez litości; oni, którzy znają wyrok Boży, że ci, którzy to czynią, winni są śmierci, oni nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią.

#biblia #wyrok #wojnaduchowa #wojnaidei #moralnosc #lgbt

Data: 29.10.2019 09:25

Autor: Ijon_Tichy

Twój charakter i osobowość w ogromnej mierze zależy od prawa moralnego w tobie i zdolności do kontrolowania siebie w zgodzie z tym prawem.

Niezależnie od tego, czy jesteś wierzący, czy też niewierzący, to zakładam, że ty również (tak jak każdy normalny człowiek) toczyłeś nie jeden raz walkę z samym sobą w obliczu pokus, by robić coś, co uważasz za zło, coś niemoralnego, lub niosącego krzywdę i szkodę komuś innemu, lub tobie samemu. Kradzież, przemoc, agresja, kłamstwo, oszustwo, znieważanie czy cokolwiek innego, co jest pogwałceniem systemu wartości, który wyznajesz, być może nawet całkowicie odmiennego od tego chrześcijańskiego.

Nie potrafiłeś sobie odmówić i zrobiłeś to wbrew uznawanemu przez siebie prawu moralnemu. Jeżeli potem żałowałeś, miałeś wyrzuty sumienia i było ci wstyd choćby przed samym sobą, to bardzo dobrze świadczyło o tobie. Niestety przez całe życie wracasz do występków przeciwko temu, co uważasz za słuszne. Czyż nie? Jeśli zaprzeczasz, to albo jesteś kłamcą (a okłamywać możesz również samego siebie), albo jesteś jeszcze naiwny, albo po prostu jesteś nihilistą i socjopatą.

Każdy zdrowy na umyśle człowiek wyznaje jakieś zasady moralne i w mniejszym lub większym stopniu postępuje zgodnie z nimi. Jednak nie ma nikogo, kto nie wracałby do występków przeciw tym zasadom.

Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: Wraca pies do swoich wymiocin, oraz: Umyta świnia znów się tarza w błocie 2 list Piotra 2:22.

Być może widziałeś psa, który wymiotuje. Ja widziałem kilka razy. Wygląda to tak, jakby pies się dusił, dławił, on charczy, wstrząsa nim, aż w końcu zwraca i wyrzyguje zawartość, która w jakiś sposób mu zaszkodziła. Po chwili jednak pies wraca i zjada tę ohydną papkę… Tak zachowuje się każdy, kto postępuje wbrew wyznawanemu przez siebie prawu moralnemu. Wie, że coś jest złe, ale nie umie się powstrzymać przed tym, by do tego wracać, tak jak "umyta świnia znów tarza się w błocie".

#moralnosc #swiadomosc #filozofia #biblia #chrzescijanstwo