Polityka historyczna czyli stek kłamstw. Skutki szczekania

Data: 13.01.2020 18:59

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #historia #polityka #zydzi #matusiakblog #niewolnictwo #handelludzmi

Niewolnictwo na kontynencie północnoamerykańskim na terenach późniejszych Stanów Zjednoczonych rozpowszechniło się w początkach XVII wieku. Funkcjonowało we wszystkich koloniach angielskich aż do amerykańskiej wojny o niepodległość.

Polityka historyczna czyli stek kłamstw. Skutki szczekania

Plakat z 1853. „Mężowie, żony i rodziny sprzedawane bez różnicy różnym nabywcom są brutalnie rozdzielane; prawdopodobnie nigdy więcej się nie spotkają.”

Dopiero uchwalona w 1865 XIII poprawka do konstytucji stwierdzała, że „niewolnictwo (…) nie będzie istniało w obrębie Stanów Zjednoczonych ani żadnym miejscu podległym ich jurysdykcji.” XIV poprawka (1868) zabraniała wypłaty odszkodowań za utratę lub oswobodzenie niewolników, XV poprawka (1870) zakazała pozbawiać lub ograniczać prawa wyborczych obywateli Stanów Zjednoczonych ze względu na rasę, kolor skóry lub poprzedni stan niewolnictwa.

Ostatecznie oficjalna dyskryminacja Czarnych skończyła się dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku.

Rzadko pisze się o tym kim byli właściciele statków do przewozu niewolników oraz sieci łapaczy niewolników i handlarzy. Aby parać się masowo tą zbrodnią ( mnóstwo niewolników umierało w okrutnych mękach podczas koszmarnej podróży pod pokładem statku ) trzeba było mieć dojścia, koncesje i zezwolenia.

Żydowscy armatorzy statków niewolniczych

Genialny kanclerz Adenauer zdał sobie sprawę z tego że bez zdjęcia potwornego odium zbrodni wojennych z Niemców ich przyszłość będzie nędzna. Rozpoczęto rozmowy z Żydami i przekupywanie miliardami marek państwa Izrael. Natychmiast zmieniła się narracja. Zbrodnie popełniali coraz bardziej tajemniczy naziści a nie Niemcy. Niemcy w narracji stawali się ofiarą wojny !

Polska była związana korzystną dla nas narracją sowiecką a później Rosyjską że Wojsko Polskie u boku braterskiej, potężnej, niezwyciężonej Armii Czerwonej pokonało niemiecką, ludobójczą, faszystowską bestie i ścięło jej łeb. [Szlak bojowy Wojska Polskiego]()https://1.bp.blogspot.com/-QkNRToTAFTw/XhsSumrqUmI/AAAAAAAAF4Y/kbS3v0bK_4wY7IN07HkeQith89iyJezDwCLcBGAsYHQ/s1600/T34.jpg – LWP był skuteczny zarówno wojskowo jak i politycznie.

Idiotyczna, bezsensowna, szkodliwa wojna propagandowa wystruganych z banana, agenturalno – mafijnych mężyków stanu formatu kieszonkowego z Rosją spowodowała że Rosja w końcu zmieniła historyczną narracje na zabójczą dla Nas ale bardzo korzystną dla roszczeń żydowskich i dla Niemców ! Taki jest efekt szczekania na Rosję ( ale nie gryzienia bo nie mamy zębów ) i obsikiwania nogawki Putina, który w końcu kopnął kundla, który teraz kontuzjowany piszczy z bólu w budzie.

Nadzwyczajną kastę głęboko zaorać, bronować, Rundap i nowy zasiew #matusiakblog

Data: 26.12.2019 15:58

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

"Sędzia" Ireneusz Łysiak aktywnie udziela się marszach KOD i broni swoich kamratów kradnących pendrivy, kiełbasę, spodnie, części do wiertarki, 50 zł starszej kobiecie na stacji benzynowej.

Nadzwyczajną kastę głęboko zaorać, bronować, Rundap i nowy zasiew [#matusiakblog](/t/matusiakblog)

Art. 178 ust. 3 Konstytucji stanowi że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego, ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Łysiak winien być zatem dyscyplinarnie usunięty z zawodu.

"Sędzia" Łysiak skazał obywatela na miesiąc ograniczenia wolności za rzekomą ( ciekawe jakie są dowody i czy skazany nie był roztargniony tak jak niejaki sędzia – złodziej Topyła ) kradzież śliwki w czekoladzie o wartości 40 gr. Wybatożyć bydlaków !

#matusiakblog - Z życia nadzwyczajnej kasty

Data: 14.12.2019 21:54

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #aktualnosci #sady #przestepczosc #matusiakblog #matusiak

Z życia nadzwyczajnej kasty

Za https://twitter.com/alarm_tvp1

"Pedofil gwałci swoją 6-letnią wnuczkę. Sąd Apelacyjny w prawomocnym wyroku zmniejsza karę z 8 do 6 lat. Ostatecznie mężczyzna opuszcza więzienie po… 3 latach odsiadki. Sąsiedzi mówią, że nie czuje skruchy. Boją się o swoje dzieci. "

https://www.gosc.pl/doc/6039400.Spiewak-Ten-wyrok-sadu-to-plucie-w-twarz-ofiarom-reprywatyzacji

"Śpiewak: Ten wyrok sądu to plucie w twarz ofiarom reprywatyzacji

To wyrok polityczny. 10 tys. zł nawiązki na rzecz pani Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej traktuję jako plucie w twarz każdej ofierze reprywatyzacji w Warszawie – powiedział w piątek działacz miejski Jan Śpiewak, komentując wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, skazujący go za zniesławienie córki b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

Działacz miejski Jan Śpiewak winny zniesławienia Bogumiły Górnikowskiej, córki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego – to prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd ten utrzymał w piątek w mocy wyrok sądu rejonowego, który w styczniu nakazał Śpiewakowi zapłatę 5 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki na rzecz Górnikowskiej.

Rozprawa w procesie apelacyjnym w sprawie karnej wytoczonej Śpiewakowi przez córkę byłego ministra sprawiedliwości odbyła się w piątek, 13 grudnia.

Górnikowska skierowała przeciwko Śpiewakowi prywatny akt oskarżenia dotyczący zniesławienia (z art. 212 Kodeksu karnego). Jak wynikało z wezwania do przeprosin, według Górnikowskiej-Śpiewak w wielu wypowiedziach pomówił ją o nieprawidłowości w wykonywaniu przez nią funkcji kuratora i o udział w aferze reprywatyzacyjnej, a w rezultacie naraził na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania przez nią zawodu.

"Przegrałem. Sąd uczynił mnie kryminalistą. Za obronę słabszych, za obronę sprawiedliwości. Za ujawnienie, że córka ministra Ćwiąkalskiego brała udział w nielegalnej reprywatyzacji kamienicy na Ochocie jako kurator 120-latka. Jestem jedyną osobą skazaną już dwukrotnie prawomocnym wyrokiem w związku z aferą reprywatyzacyjną. Mimo tego, że udowodniliśmy, że mecenas Ćwiąkalska wielokrotnie nie dopełniła swoich obowiązków, a swoimi działaniami doprowadziła do tragedii i dramatu lokatorów" – napisał na Facebooku Jan Śpiewak.

"Fakt wyłączenia jawności uzasadnienia wyroku jest najlepszym dowodem na tego, że jest to wyrok polityczny. Jest to przemoc sądowa. Jest to w mojej ocenie wręcz przestępstwo sądowe" – powiedział dziennikarzom Jan Śpiewak.

Dodał, że w toku postępowania dowodowego jasno udowodnił, że pani Górnikowska-Ćwiąkalska nie dopełniła obowiązków, że nie znała tożsamości swojego klienta, że doprowadziła do tragedii i dramatu wielu ludzi. "Myślę, że jest to bardzo symboliczne, że ten wyrok zapada 13 grudnia, w rocznicę stanu wojennego, bo przypomina wyroki z tego okresu, z okresu PRL-u" – stwierdził Śpiewak.

Zaznaczył też, że w jego ocenie mamy dzisiaj do czynienia z jawną przemocą sądową oraz, że nie zapłaci nawiązki na rzecz Bogumiły Górnikowskiej. "10 tys. złotych na rzecz pani Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej traktuję jako plucie w twarz każdej ofierze reprywatyzacji w Warszawie i tych czterech ofiar śmiertelnych, które miały miejsce w tej kamienicy, którą pani Górnikowska-Ćwiąkalska reprywatyzowała" – stwierdził Śpiewak.

Dodał, że zastanowi się nad dalszymi krokami. "Nie wykluczam wniosku o ułaskawienie do prezydenta Andrzeja Dudy. Być może również kasacji. Jeżeli będzie trzeba, jestem gotów pójść do więzienia. Nie będę tego wyroku wykonywać. To łamanie elementarnych zasad praworządności w naszym kraju" – ocenił wyrok sądu Jan Śpiewak."

Posłowie PiS złożyli w czwartek projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i innych ustaw, który ma dyscyplinować sędziów, którzy przekraczają swoje uprawnienia.

Opozycja i kapłanowie kasty ryczą że to stan wojenny w sądach !

Jarosław Kaczyński: " Sądownictwo w Polsce to anarchia, projekt PiS ma to ukrócić" Zdaniem prezesa PiS, w Polsce stworzono w sposób całkowicie bezrozumny system, w którym sędziowie właściwie nie ponoszą konsekwencji swoich działań, nawet jeśli są bezprawne i szkodliwe. – To jest system chory z natury rzeczy i wiadomo, że on nie może dobrze działać. Władza musi się łączyć z odpowiedzialnością, jeśli tak nie jest, to musi być zła . Przewlekłość prowadzenia spraw przed sądem prezes PiS nazwał "systemem neumannowskim". Zdaniem Kaczyńskiego proponowane zmiany są łagodne, w porównaniu np. do Niemiec, gdzie istnieje odpowiedzialność karna za to, za co w Polsce wprowadza się dopiero w tej chwili odpowiedzialność dyscyplinarną.

Prezydent o sędziach: "poziom zakłamania tego towarzystwa i jego hipokryzji mnie osłabia… Tam ten stary układ się bardzo dobrze trzyma, nie chce pozwolić sobie na to, by zabrać im przywileje i władzę nad ludźmi, do której doszli."

Andrzej Duda spotkał się z Krystyną Barchańską, matką najmłodszej ofiary stanu wojennego, niespełna 17-letniego Emila. Podczas tego spotkania padły, kolejny raz w tym tygodniu, ostre słowa ze strony prezydenta pod adresem sędziów. – Ta szalona pasja, tak się pan wkurzył (…) myślę sobie, że nareszcie ktoś im wygarnął – stwierdziła Barchańska w trakcie rozmowy.

https://wpolityce.pl/polityka/477276-nadzwyczajna-kasta-perpetuum-mobile-wlasnych-patologii

"„Nadzwyczajna kasta” jako perpetuum mobile własnych patologii

Polscy sędziowie uwierzyli nie tylko w to, że są „nadzwyczajną kastą”, która ma prawo sama rozstrzygać o wszystkim, co związane jest z prawem do osądzania innych ludzi, ale która jest uprawniona do decydowania, jakiego rodzaju ustrój jest jedynie korzystny dla państwa oraz jaka partia ma rządzić państwem.

Z pewnością o wiele łatwiej byłoby polskim sędziom realizować obydwa założenia, gdyby do dyspozycji mieli własną armię. Wówczas swojemu dowódcy wydali by odpowiednie polecenia, a wojsko pod jego rozkazami wprowadziło by porządki zgodnie z ich życzeniami. Szczególnie łatwo mogliby wówczas sędziowie wprowadzić w życie drugie założenie. Desygnowanie do kierowania państwem tej partii, która będzie wypełniała ich polecenia, a wśród nich najważniejsze – pozostawi im całkowicie wolną rękę w sprawach wymiaru sprawiedliwości. Upoważniliby do rządzenia państwem ugrupowanie polityczne, które za rzecz całkowicie naturalną, a nawet godną wyróżnienia i pochwał, będzie uznawało wyroki sądów, radykalnie różniące się wysokością kar za te same czyny, ale wobec różnych ludzi. W zależności od ich statusu społecznego, stanu majątkowego lub społecznej popularności. A także pozostawi całkowitą swobodę decyzji samego środowiska sędziowskiego w kwestiach ocen ponoszenia ewentualnych konsekwencji przez tych sędziów, którzy dopuszczą się czynów i zachowań naruszających godność sędziowską. Któż bowiem lepiej, niż sami sędziowie może wiedzieć, czy ich koledze należy się w ogóle kara. A jeśli tak, to jaka.

Ponieważ sędziowie wojska nie posiadają, postanowili sami zamienić się w armię. A zamiast przemocy fizycznej przy użyciu armat, czołgów, wojsk desantowych, dywanowych nalotów, walk ulicznych z udziałem snajperów, postanowili wydać walkę obecnemu rządowi przy użyciu broni jaką dysponują. Jawnego, bojkotowania decyzji demokratycznie wybranych władz, w tym – polskiego Sejmu, prezydenta, rządu.

Ich działania zmierzające do anarchizacji życia społecznego, którego jednym z najważniejszych obszarów jest normalne funkcjonowanie sądownictwa, prowadzą nie tylko do zachwiania fundamentów całego wymiaru sprawiedliwości, ale do osłabienia władzy i tym samym kryzysu państwa. Wyników starcia sędziów z państwem z emocją i nadziejami oczekuje czyhająca za rogatkami opozycja polityczna, marząca o obaleniu obecnej władzy. Sędziowie zdają sobie doskonale sprawę z dwutorowości swojego działania – torpedowania zmian w sądownictwie i osłabiania państwa prawa – toteż nie tylko nie odmawiają wsparcia, jakiego udziela im opozycja, ale ciepło witają jej inicjatywy.

Cała ta sprawa napawa dużym smutkiem. A to dlatego, że kiedy spojrzy się z lotu ptaka na wkład polskiego wymiaru sprawiedliwości w budowę nowego niezależnego, demokratycznego państwa, to łatwiej w nim znaleźć wstydliwe, a niekiedy kompromitujące „czarne karty”, niżeli doszukać się rzeczy godnych uznania. Przypomnę tylko stymulowane postawą sędziów porażki „procesów rozliczeniowych” za zbrodnie i przestępstwa kryminalne i polityczne z czasów PRL wysokiej nomenklatury partyjnej i ludzi ze szczytów służb specjalnych. Cywilnych i wojskowych.

Dopełnijmy tego obrazu całkowitą przez całe 25-lecie wolnej Polski bezkarność sędziów, którzy sami siebie wybierali, nominowali i nagradzali, a jednocześnie w przypadku każdego przewinienia lub naruszenia prawa, sami wydawali decyzje, pozostawiając poza kontrolą jakiegokolwiek środowiska lub jakiejkolwiek instytucji spoza struktur sędziowskich. Dzięki takim regułom środowisko sędziowskie stało się swoistym Perpetuum Mobile wszelkich istniejących w czasach PRL, a później, powstających w III RP patologii.

Ostatnio marszałek armii sędziów, prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf wezwała swoje wojsko do nieposłuszeństwa państwu. Do bojkotowania ustawowych, konstytucyjnych obowiązków wpisanych w zawód sędziego.

Paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że tylko respektowaniu zasad demokratycznego współżycia oraz życzliwej dla Małgorzaty Gersdorf interpretacji jednego z przepisów konstytucji przez obecną władzę, zawdzięcza ona to, że rok temu nie została odwołana ze swego stanowiska. Kiedy walczyła wtedy o utrzymanie stanowiska prezesa SN, domagała się, aby konstytucję traktować jak świętą księgę, której przepisów trzeba bezwzględnie przestrzegać.

Dziś wykorzystując reguły demokratycznego państwa, jakie są dla obecnej władzy priorytetem, Małgorzata Gerdsorf depcze te reguły z pełnym cynizmem, biorąc aktywny udział w wojnie politycznej, jaką opozycja toczy od kilku lat z obecnym obozem władzy."

Hucpa wokół Jedwabnego. Wołanie o ekshumacje.

Data: 28.11.2019 21:15

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #zydzi #jedwabne #niemcy #nkwd #sd #RSHA #zsrr #matusiakblog #historia

Wizytówką niemieckich sadystów na okupowanych terenach Europy były płonące stodoły i magazyny do który spędzono mordowane ofiary. Strzelano też do ofiar, aby utrudnić im ratowanie się.

Hucpa wokół Jedwabnego. Wołanie o ekshumacje.

Mieszkańcy sennego, biednego miasteczka Jedwabne żyli w miarę zgodnie.

Zgodnie z umową Hitler – Stalin miasteczko Jedwabne w 1939 roku znalazło się w rękach sowietów którzy szybko zaprowadzili tam swój terror. Według precyzyjnych danych NKWD w 1940 roku w Jedwabnym mieszkało prawie 2500 osób a w tym dokładnie 562 Żydów. Gdy Niemcy napadli na Sowietów od razu zaczęli na okupowanych terenach mordować!

Po wojnie USA postanowiły rozprawić się z mordercami z Einsatzguppen …, ale rozpoczęła się Zimna Wojna i mordercy pozostali na zachodzie praktycznie bezkarni.

http://matusiakj.blogspot.com/2015/10/usa-einsatzgruppen-to-nasze-sukinsyny.html

"USA: Einsatzgruppen to nasze sukinsyny

Einsatzgruppen to specjalne niemiecki mordercze oddziały utworzone przez SD, w celu eksterminacji elementów niewygodnych i niepożądanych za linia frontu. Einsatzgruppen w Polsce dopuściły się bezmiaru zbrodni.

Rozkaz nr 6 wydany dnia 31 lipca 1939 stwierdzał: "Zadaniem Specjalnych Oddziałów Operacyjnych Policji Bezpieczeństwa jest zwalczanie wszelkich elementów wrogich Rzeszy i antyniemieckich w kraju nieprzyjacielskim na tyłach walczących wojsk"

Po napaści III Rzeszy na Związek Radziecki Einsatzgruppen mordowały do 1944. Oblicza się, że wymordowały tylko w ZSRR 1 milion 250 tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci, głównie Żydów, Cyganów i komisarzy bolszewickich, ale także innych bezbronnych i niewinnych ludzi.

Sprawozdania zbiorcze sporządzane w RSHA na podstawie meldunków poszczególnych Einsatzgruppen, pod nazwą Ereignismeldungen UdSSR (meldunki o wydarzeniach dot. ZSRR), rozsyłano według rozdzielnika w 50 egzemplarzach m.in. dla Himmlera, Heydricha, dowódców SS i policji w prowincjach Rzeszy i krajach przez nie okupowanych. Zachowane są w Archiwum Federalnym (Bundesarchiv) w Koblencji. Jest tam 195 raportów zbiorczych na 2579 kartach datowanych od 23 czerwca 1941 do 24 kwietnia 1942, rozsyłanych początkowo codziennie, a później co 2–3 dni.

Od 1 maja 1942, gdy ruchome Grupy Operacyjne przekształciły się w stacjonarne komendy Sipo i SD, ich raporty zbiorcze z okupowanych obszarów na wschodzie (Meldungen aus den besetzten Ostgebieten) rozsyłano co tydzień. W Koblencji jest 55 takich raportów, liczących 1668 kart. W sumie 4247 kart.

Dokumentacja Einsatzgruppen wpadła w 1945 roku w ręce Amerykanów. Proces Einsatzgruppen to dziewiąty z 12 procesów norymberskich, które toczyły się przed Amerykańskimi Trybunałami Wojskowymi po zakończeniu głównego procesu hitlerowskich zbrodniarzy wojennych przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. Proces odbył się w dniach 29 września 1947 – 10 kwietnia 1948.

Ława oskarżonych miała liczyć 24 osoby, lecz jeden z oskarżonych zachorował a drugi zmarł.

Zapadło 14 wyroków śmierci. Jedynie 4 wyroki śmierci wykonano, pozostałe (podobnie jak kary dożywocia i terminowego pozbawienia wolności) stopniowo łagodzono. W 1958 roku wszyscy skazani byli już na wolności.

Wstrząśnięci sędziowie amerykańscy w uzasadnieniu wyroku na niemieckich zbrodniarzy napisali:

„Mamy tu do czynienia z udziałem w zbrodni o niespotykanej nigdy dotąd brutalności i o takim niepojętym okrucieństwie, że umysł wzdraga się przed wyobrażeniem sobie tego, a wyobraźnia zawodzi przy rozważaniu takiego upodlenia, jakiego ludzka mowa nie jest w stanie wyrazić”. I dalej: „W wielkim smutku, lecz pełni nadziei przystępujemy do przedstawienia tej rozmyślnej rzezi miliona niewinnych i bezbronnych mężczyzn, kobiet i dzieci”, dokonanej przez „ponure bandy w postaci Einsatzgruppen, które licząc ok. 3000 ludzi zamordowały w ciągu niespełna dwóch lat co najmniej 1 milion ludzi”.

Omawiając meldunki Einsatzgruppen sąd stwierdzał: „Każda niemal strona tych sprawozdań ocieka krwią i jest otoczona żałobną obwódką tragedii i rozpaczy”.

Zainspirowane przez Żydów śledztwo w sprawie zbrodni w Jedwabnym prowadziły matołki (nikt z śledczych młodzieńców w UB nie miał skończonej szkoły podstawowej) i sadyści z UB oczywiście bijąc na pierwszy rzut oka przypadkowych podejrzanych. Jak się okazało z dokumentacji UB oskarżano głównie osoby, które nowa władza obsadzona przez sowietów podejrzewała o nielojalność lub wręcz wrogość. Prokuratura wysmażyła prymitywny akt oskarżenia przeciwko 22 podejrzanym.

Dostępna jest całą dokumentacją śledztwa i procesu oraz dokumenty po procesowe.

https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/12219/Akta_procesu_z_1949_roku.pdf?sequence=1

Nikt nie przyznał się przed sądem do zbrodni. Sąd Okręgowy w Łomży po farsie – dwudniowym procesie 16-17 maja 1949 roku słusznie [tak się wydaje, ale tylko wydaje] skazał folksdojcza – żandarma (drugi oskarżony został żandarmem później w 1942) Karola Bardonia na karę śmierci zamienioną w drodze łaski na 15 lat więzienia. W 1953 roku zmarł on w więzieniu w Szczecinie. 9 oskarżonym wymierzono kary więzienia za rzekome spędzanie na niemiecki terrorystyczny rozkaz (faktycznie zagrożony pobiciem, obozem albo śmiercią) Żydów na rynek i pomoc w pędzeniu ich w kierunku stodoły. Z tej grupy po apelacjach 3 osoby uniewinniono. Sąd 12 oskarżonych od razu uniewinnił.

Zeznania złożone przez świadków przed sądem nikogo skazać nie pozwalały, toteż plugawy sąd dawał wiarę wysmażonym papierom UB. Mieszkańcy pomagali Żydom i ich ukrywali. Połowa z nich ocalała i dopiero później wywieziono ich do getta a później zamordowano. Sędzia i dwóch ławników popełnili stalinowską – zbrodnie komunistyczną.

Plugawy sąd doskonale wiedział, że zbrodni dokonali Niemcy i ich żandarmi. Znamienne jest zeznanie:

"2) Julia Sokołowska, l. 45, zam. w Jedwabnem, obca, katoliczka.

Na żandarmerii pracowałam jako kucharka. Oskarżony Bardoń zawsze pracował na posterunku. Chodził w cywilnym ubraniu, ale w tym czasie już wyjechał na wsie z żandarmami.

Dnia krytycznego Bardoń był cały dzień na mieście. Znam tylko starego Laudańskiego, syna jego nie znam i nic o nich nie wiem. Dnia krytycznego było 68 gestapowców, bo dla nich szykowałam obiad, zaś żandarmów było bardzo dużo, bo przyjechali z różnych posterunków.

Sąd odczytał zeznania świadka złożone w dochodzeniu, k. 157.

Świadek zeznaje dalej:

Żadnego z oskarżonych nie widziałam, aby spędzali żydów. Wiadomo mi, że Mariana Żyluka zbili Niemcy za bydło i za paszporty. Dnia krytycznego widziałam Miciurę, że pracował on na posterunku żandarmerii. Bardoń dnia krytycznego przychodził tylko na obiad i na śniadanie."

Świadek pomyliła Gestapowców z funkcjonariuszami SD Einsatzgruppen ale o to było łatwo a byli tam dopiero od niedawna.

Sabotażyści z IPN prowadząc "śledztwo" w latach 2000-2004 nikomu nie postawili zarzutów stwierdzając, że wszyscy już zostali osądzeni w 1949 roku lub zmarli. Zebrane przez nich zeznania kompletnie nic nie wniosły do sprawy z uwagi na upływ czasu i pamięć wiekowych świadków. "Ustalenia" IPN są sprzeczne z informacjami jakie ogólnie dostępne są o działalności Niemców w tamtym okresie na tym terenie. Żadnych wartościowych informacji IPN od organów państwowych Rosji, USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec nie uzyskał.

IPN w końcu bezczelnie stwierdził, że w zbrodni pomagało około 40 mężczyzn z Jedwabnego i okolic. Po apelacjach proces z 1949 roku zakończył się skazaniem przez komunistyczny sąd 7 osób. W jaki sposób w głowach matołów z IPN powstała liczba 40 tego nie wiadomo. Instytut Pamięci Narodowej po przerwanej próbie ekshumacji zwłok w 2001 ocenił liczbę zamordowanych na około 340 osób.

Na polecenie ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego ekspertom prowadzącym czynności ekshumacyjne „zabroniono podnoszenia kości”. „Eksperci wskazali, że nakazany sposób postępowania wyklucza możliwość udzielenia odpowiedzi na szereg istotnych pytań, np. co do liczby zwłok oraz przyczyn śmierci poszczególnych ofiar”. Kwestię ekshumacji konsultowano ze stroną żydowską. Rabin Warszawy i Łodzi Michael Schudrich powiedział: „Szacunek dla kości naszych ofiar jest dla nas ważniejszy niż wiedza, kto zginął i jak, kto zabił i jak”.

Wydaje się, że Lech Kaczyński jest już wystarczająco odbrązowiony, aby usunąć go z Wawelu.

Hucpa na temat niemieckiej zbrodni w Jedwabnym obraża też Zamordowanych!