Data: 22.05.2020 08:54

Autor: Ijon_Tichy

~~POSTĘP~~

Marksizm a ludobójstwo – rzezie narodów wpisane w idee marksistowskie.

Jakże często środowiska "postępowców" rzucają swoje hasła – "przyszłość, zmiany, postęp!" Postępowo jest przesiąknięte marksistowskim rakiem ludzkości. Wszak od samych ojców założycieli tych właśnie idei, którymi żyje dzisiejsza lewica światopoglądowa, pochodzi powiedzenie: "Przyszła wojna światowa spowoduje, że z powierzchni ziemi znikną nie tylko reakcyjne klasy i dynastie, lecz całe reakcyjne narody. I będzie to postęp." – Karol Marks." oraz" Następna wojna światowa spowoduje zniknięcie z powierzchni ziemi całych narodów reakcyjnych. To także będzie postęp." – Fryderyk Engels.


~~ Znalazłem ten tekst w pliku na swoim e-mailu. Stworzyłem tekst kilka lat temu na podstawie czytanej książki i nie pamiętam skąd go mam, czy to fragmenty z książki H. Pająka, czy Krajskiego? Nie wiem, już nie pamiętam, dlatego czynię "plagiat" xD ~~


Zapraszam do lektury.

Marks i masoneria lluminatów, która jak już wiemy – zamówiła u niego „Manifest Komunistyczny" jako pierwowzór późniejszego „Mein Kampf" Hitlera, rozumieli przez wrzenie rewolucyjne ludobójczą rzeź narodów słowiańskich, bo zarówno Marks jak i Hitler mieli oczy zwrócone wyłącznie na wschód, jako poligon tych wojen. Tam właśnie, na wschodzie, mieszkała rasa niższa, ta właśnie „słowiańska hołota". Marks zapowiadał: Przyszła wojna światowa spowoduje, że z powierzchni ziemi znikną nie tylko reakcyjne klasy i dynastie, lecz całe reakcyjne narody. I będzie to postęp.

Cytujący tę wypowiedź Marksa, R. Wurmbrandt, słusznie dał swojej książce tytuł: „Marks i Szatan". Tak, był to od początku do końca plan szatański, antyludzki; Zło skondensowane do maksimum; paroksyzm nienawiści do chrześcijańskich gojów. Fryderyk Engels wtórował Marksowi posługując się tym samym zwrotem o „narodach reakcyjnych: Następna wojna światowa spowoduje zniknięcie z powierzchni ziemi całych narodów reakcyjnych. To także będzie postęp. Oczywiście nie będzie mogło się to dokonać bez zdeptania niektórych delikatnych kwiatów narodowych. Lecz bez gwałtu i bez braku litości nie da się w historii osiągnąć niczego.

H. Heine, przyjaciel Karola Marksa, znany jako poeta „niemiecki". Pisał on już w 1842 roku w piśmie „Franzosische Zustande"; w wizji, którą musielibyśmy uznać za wizjonerską, wręcz nadprzyrodzoną, gdybyśmy już nie wiedzieli, że Iluminat Heine po prostu ujawniał gotowy do realizacji plan rewolucji światowych na rzecz budowy Nowego Porządku Świata: Komunizm jeszcze nie ukazał się, ale przyjdzie potężny, władczy i bezinteresowny jak myśl; utożsami się z dyktaturą proletariatu. Będzie to pojedynek straszny. Czym się to zakończy? To wiedzą tylko bogowie… którzy znają przyszłość. My tylko wiemy, że komunizm będzie strasznym bohaterem, dla którego jest zarezerwowana rola magiczna choć przejściowa w tragedii modernej /modernistycznej – i tylko czeka na rozkaz, aby wejść na scenę. Stąd też nigdy nie spuścimy z oka tego aktora i kiedyś będziemy komentować sekretne próby, przez które przygotowuje się jego „debiut"… Wojna francusko – niemiecka będzie tylko pierwszym aktem wielkiego dramatu, drugim aktem będzie wojna europejska, a następnie rewolucja powszechna, wielki pojedynek między proletariatem i arystokracją, znikną narody i religie, pozostanie tylko jedna ojczyzna, jedna wiara, życie szczęśliwe na ziemi.

#marksizm #wojnaidei #ludobojstwo #nwo

Data: 21.05.2020 08:50

Autor: Ijon_Tichy

Zainspirowany jadowitymi atakami na Kościół Katolicki na lurkerze, przypomnę dziś jeszcze raz kwestię DŁUGIEGO MARSZU PRZEZ INSTYTUCJE To kolejne ważne zagadnienie dotyczące marksizmu kulturowego (antykultury).

DŁUGI MARSZ PRZEZ INSTYTUCJE

Długi marsz przez instytucje – to teoria (i praktyka) przejęcia władzy w planowanych strukturach zjednoczonej Europy opracowana przez włoskiego komunistę, Antonio Gramsciego. – prof. Jacek Bartyzel.

Gramsci stwierdził, że najzagorzalszym przeciwnikiem komunizmu i jego dominacji na świecie jest chrześcijaństwo, a szczególnie religia katolicka. Antonio Gramsci uznał, że marksizm zwycięży tylko i wyłącznie dzięki dominacji kulturowej. O ideologii decyduje oprócz polityki także kultura. Zwycięstwo na tym obszarze pozwoli wychować sobie „nowych” ludzi i zapewni komunistom władzę polityczną, tak potrzebną do przejęcia kontroli nad Europą.

Antonio Gramsci postulował zniszczenie fundamentów ówczesnej kultury europejskiej – nauki, kościołów, ośrodków władzy i kultury, co miało umożliwić zagospodarowanie powstałej próżni ideologią socjalistyczną prowadzącą m.in. do powstania jednego, centralnie sterowanego organizmu paneuropejskiego.

„Żeby ją osiągnąć, trzeba wybrać strategię „długiego marszu przez instytucje”: przejmować i przekształcać szkoły, uczelnie, czasopisma, gazety, teatr, kino, sztukę. Należy opanować ośrodki opiniotwórcze, by zmienić dominującą kulturę, a przede wszystkim wyrugować z niej wpływy chrześcijaństwa. Trzeba kształtować odpowiednio poglądy, trendy, mody, zwyczaje, sympatie, fascynacje. Uformowany w ten sposób nowy człowiek przyszłości sam, bez przymusu państwa, przyjmie komunistyczne postulaty za własne” – Antonio Gramsci

I efekty tej strategii udało się komunistom wprowadzić w życie. Trzeba im przyznać, że są niebywale uparci i wytrwali w walce o wprowadzanie swej iście diabelskiej ideologii.

Więcej na: https://www.historiasztuki.com.pl/strony/021-10-00-ANTYKULTURA-MARSZ.html

DW: @Gwiazda_Poranna ( ͡º ͜ʖ͡º)

#komunizm #marksizmkulturowy #marksizm #wojnaidei #czerwonazaraza

Data: 20.05.2020 07:51

Autor: Ijon_Tichy

Dzień dobry Lurki.

Dziś będzie krótko o lewicowych profesorach i autorytetach z wyższych uczelni, którzy byli oficjalnie marksistami i to ONI SAMI wymyślili pojęcie "marksizm kulturowy" :) Cóż za wyborna ironia, nieprawdaż? Zapewniam, że naprawdę warto przeczytać całość.


ZAJAWKA: Prof. Jürgen Habermas, najważniejszy żyjący dziś przedstawiciel szkoły frankfurckiej (w pewnym sensie to jest czołowy think tank marksizmu kulturowego). W książce „Filozoficzny dyskurs nowoczesności” z 1985 roku wyjaśnił, jak w zasadzie doszło do rewizji klasycznego marksizmu: "Teoria krytyczna, rozwijana w kręgu skupionym wokół Horkheimera, miała uporać się z politycznymi rozczarowaniami niedoszłą rewolucją na Zachodzie, stalinizmem w Rosji i zwycięstwem faszyzmu w Niemczech; miała wyjaśnić nietrafność marksistowskich prognoz, nie zrywając z marksistowskimi intencjami" [SIC!]


Jak już kiedyś wspominałem, ukończyłem studia kulturoznawstwa drugiego stopnia na UAM, więc nauki społeczne są mi bardzo bliskie. Tak ciekawie się składa, że kulturoznawstwo jest kierunkiem nierozerwalnie powiązanym z marksizmem, jest kierunkiem w ogromnej, dominującej mierze wykreowanym przez ideologów na wskroś marksistowskich, lewicowych do granic możliwości. Nie wiedziałem tego w czasie, gdy wybierałem kierunek studiów, a w pełni uświadomiłem to sobie dopiero po kilku latach gromadzenia wiedzy. Zapraszam zatem kolegę @Gwiazda_Poranna do dalszego zapoznawania się z tematyką kulturowego marksizmu.


Pojęcie "kulturowy marksizm" zostało wymyślone przez samych marksistów! Zostało po raz pierwszy zostało zaprezentowane w 1973 roku przez amerykańskiego filozofa Trenta Schroye, wykładowcę teorii krytycznej (czyli 100% marksizmu) na marksistowskiej uczelni The New School. Użyte zostało w celu oznaczenia marksistowskiej mutacji politycznej i ideologicznej, jaka rozwinęła się szeroko w lewicowych środowiskach Zachodu po II WŚ i rozprzestrzeniała się bardzo mocno w licznych środowiskach o lewicujących tendencjach.

W tym miejscu można powołać się również na inne lewicowe autorytety, marksistowskich profesorów.

1) prof. Douglas Kellner należący do trzeciego pokolenia szkoły frankfurckiej, w swoim artykule „Cultural Marxism and Cultural Studiesbroni pojęcia „marksizm kulturowy”, odwołując się do konkretów. Opisuje w nim rozwój marksizmu jako ideologii, zaczynając od Marksa i Engelsa oraz ich bezpośrednich następców (socjaldemokracja i prosowieccy komuniści), następnie przywołując nazwiska takich teoretyków, jak György Lukács, Antonio Gramsci i Ernst Bloch, aby w końcu móc zarysować tytułową linię „kulturową”. Otóż Kellner wychodzi od szkoły frankfurckiej, której dziedzictwo kontynuowało później Centre for Contemporary Cultural Studies, czyli tzw. szkoła z Birmingham. Opisywany „marksizm kulturowy” utożsamia właśnie z „cultural studies”, czyli studiami kulturowymi zapoczątkowanymi przez brytyjski ośrodek marksistów, czerpiących rzecz jasna z idei frankfurckich towarzyszy i pism klasyków.

Zacytujmy:

"Krytyczne badania kulturowe podkreślały, że polityka reprezentacji musi angażować klasę, płeć, rasę i seksualność, korygując tym samym luki we wcześniejszych formach marksizmu kulturowego. Brytyjskie kulturoznawstwo sukcesywnie przechodziło od koncentrowania się na klasie i kulturze do uwzględniania w swoich analizach płci, rasy, pochodzenia etnicznego, seksualności, narodu i innych składników tożsamości".

Nietrudno się domyślić, że prof. Kellner ma tutaj na myśli przede wszystkim feministki, mniejszości rasowe i seksualne czy imigrantów, a więc właśnie te grupy, które stanowią nowy proletariat dla marksistowskich ideologów.

2) prof. Harry Cleaver, autor słynnej publikacji „Politycznie czytanie Kapitału” z 1979 roku. Wyjaśnił w niej kwestię pozornego przejścia marksizmu na pozycje kulturowe:

"To pomaga zrozumieć, dlaczego teoria krytyczna zwróciła się w stronę analizy »świata kultury«. Przyjęła ona, że w fabryce kapitalista ma pełną kontrolę, a państwo autorytarne uważała za rozciągnięcie tej hegemonii na resztę społeczeństwa, czego oczywistą konsekwencją były badania nowych form dominacji, pojawiających się w tym procesie. W związku z tym powinno być jasne, iż zainteresowanie zachodniego marksizmu i teorii krytycznej tematami »kulturowymi« było zasadniczo polityczne, nie będąc, przynajmniej w najbardziej owocnym okresie (latach 30.), wycofaniem się do »czysto filozoficznego« świata spekulacji, jak twierdzą niektórzy".


#marksizmkulturowy #antykultura #marksizm #lewica #mlotnamarksizm #naukispoleczne #kulturoznawstwo #historia #ciekawostki

Ps. Zapraszam @Monte do zapoznania się z wpisem, gdyż niedawno napisałeś, że "może coś jest w tym, co Ijon Tichy pisze o tym marksizmie…" Otóż nie "może", lecz "z całą pewnością" jest faktem marksizm w formie antykultury, a jego czołowym, nowym proletariatem są mniejszości seksualne, etniczne, feministyczne, imigrantów itp. Są to armie wykreowane jako masa społeczna potrzebna nowym marksistom. Tak samo jak ogłupione masy plebsu potrzebne były do przeprowadzenia czerwonej rewolucji bolszewickiej.

Data: 19.05.2020 08:42

Autor: Ijon_Tichy

Porcja wiedzy na temat marksizmu kulturowego, specjalnie dla @Gwiazda_Poranna :) bez złośliwości. Szczerze zachęcam ciebie do zapoznania się z tematem. To dopiero ciekawa zajawka, bo wiedzy na ten temat jest całe morze.

Manifest z Ventottene – data powstania 1941 r.; autorzy: Altier Spinelli, Ernest Rossi i Eugenio Colorni, włoscy socjaliści (komuniści) przedstawili w nim wizję, ku jakiej powinna ich zdaniem zmierzać Europa.

– Manifest jest jedną z fundamentalnych inspiracji dla dzisiejszej szeroko rozumianej lewicy w Unii europejskiej, która od wielu lat dominuje na politycznej arenie UE. Jego autorzy zakładają federalizację Europy, niezależnie od woli mieszkańców kontynentu. Manifest napisany jest w marksistowskim duchu, jest całkowicie przesiąknięty ideą marksistowską.

Na manifest powołuje się Komisja Europejska w swej „Białej księdze w sprawie przyszłości Europy. Refleksje i scenariusze dotyczące przyszłości UE-27…” [ec.europa.eu].

– W 2011 roku w Parlamencie Europejskim powstała tak zwana Grupa Spinellego. Na jej czele stanęli prominentni lewicowi politycy tacy jak Daniel Cohn-Bendit i Joschka Fischer. Główny budynek europarlamentu w Brukseli nosi właśnie imię Spinellego. Po wejściu do budynku spotykamy się z pracami artystycznymi na cześć Spinellego.

– W sierpniu 2016 r. na wyspie Ventotene hołd Spinelliemu oddali premier Włoch Matteo Renzi z prezydentem Francji Francois Hollande'em oraz kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Politycy złożyli na jego grobie kwiaty w kolorach UE: żółtym i niebieskim;

Jeżeli chodzi o treść manifestu, to zapraszam do przeczytania, a tutaj prezentuję naukowe opracowanie na jego temat: https://www.ordoiuris.pl/dzialalnosc-miedzynarodowa/napisany-w-duchu-marksistowskim-manifest-podstawa-dalszego-rozwoju-unii

– Redakcja naukowa: dr Tymoteusz Zych;

– Autorzy: prof. dr hab. Jacek Bartyzel, dr Filip Ludwin, Bartosz Zalewski, Konrad Dyda.

#marksizmkulturowy #marksizm #neomarksizm #uniaeuropejska #komunisci #socjalizm #lurkeruczy #gruparatowaniapoziomu

Data: 16.04.2020 10:03

Autor: Ijon_Tichy

Jak możesz zostać pozbawiony prawa do posiadania własności prywatnej?

Kiedyś wystarczył jeden dekret narzucony przez Lenina, Trockiego, Stalina i to, co było twoje, przestawało być twoje. Dziś wcale nie musi się to odbyć w taki sposób, choć nie jest to wykluczone.

Dziś coraz częściej pojawia się zupełnie na serio pomysł (na szczeblu rządowym!), by bank mógł przejąć twoje pieniądze, jeśli będzie zagrożony bankructwem.

Państwo polskie kosi twoje prywatne pieniądze z OFE – TWOJE PIENIĄDZE! TWOJĄ WŁASNOŚĆ. I nic nie masz do gadania. Setki prywatnych miliardów złotych przechodzą na własność państwa.

A więc państwo od tak może jednym susem zabrać mi moje święte prawo własności, wolności? TAK!

Prosty przykład z wydarzeń bierzących – ogłoszeniem pandemii COVID-19 zabrano ci wiele swobód obywatelskich i nikt z ludzi władzy nawet głośno słowem nie piśnie, bo albo jest przemilczany, wykpiony albo ocenzurowany, wyklęty i sprowadzony do parteru. Natomiast ogół społeczeństwa aprobuje wszystko z góry na dół, choć jest to wymuszenie a czasem wręcz absurd (zakaz wstępu do lasów na przykład). Jednym, wielkim susem przeforsowano ideę obywatela elektronicznego – bez fizycznych dokumentów, monet i banknotów – uwiązanego szpiegującymi aplikacjami, kontrolowanego, a wszystko "dla dobra kolektywu", towarzyszu…

Podaję to jako przykład, gdyż jeszcze pół roku temu nazywano to teoriami dla foliarzy. Teraz jesteśmy naocznymi świadkami tego, jak to się odbywa i to za przyzwoleniem ogółu społeczeństwa. Wystarczy odpowiedni bodziec. To będzie postępować w tę stronę i nie ma odwrotu.

"Słynny filozof Georg Hegel /1770-1831/ zdefiniował zasady dialektyki nazwanej wkrótce dialektyką heglowską. Według Hegla, teza plus antyteza dają syntezę: walka przeciwieństw daje nową jakość, ani tezę ani antytezę.

W przełożeniu na metody walki społeczno -politycznej, najpierw należy sprokurować kryzys, który wywołuje powszechny protest przeciwko kryzysowi i powszechne oczekiwanie mas, aby z nim skończyć. Sprawcy tej tezy i jej antytezy, czyli protestu wobec kryzysu, proponują rozwiązanie, które powoduje zmiany z góry przez nich założone i oczekiwane. Zmiany te zostają zaakceptowane przez społeczeństwo, choć przedtem nie miało ochoty na taką akceptację.

Pominąwszy kozacki ruch przy asyście koronawirusa, to ogólnie rzecz ujmując dzisiaj pająk totalitaryzmu nie rzuca się na zdobycz raptownym, agresywnym skokiem, jak za czasów bolszewickich. Dziś odbywa się to wielotorowo, poprzez narastający system kontroli totalnej. Wyobraź to sobie jako sukcesywnie rozciąganą, przędzoną sieć pajęczą. Sieć, która rozciągana jest nad wieloma dziedzinami na raz, szczególnie w obrębie systemu kulturowego – mentalności ludzi. Ale też legislacyjnie, poprzez wprowadzanie kolejnych międzynarodowych rezolucji, ustaleń, które stają się PARADYGMATEM, czyli wyznacznikiem przemian dla wszystkich nacji w obrębie działalności tych międzynarodowych instytucji.

Przykład 1) – WHO – m.in. uczenie seksu już od noworodka, uczenie masturbacji przedszkolaków – pedofilia z białych rękawiczkach.

Przykład 2) ONZ i program "Agenda 2030" – zniesienie instytucji rodziny, zanegowanie małżeństwa, zanegowanie prawa rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z własnym sumieniem, forsowanie idei DEPOPULACJI (SIC!) zanegowanie idei państw narodowych na rzecz "globalnej świadomości" itd.

To tylko przykłady, bo tego jest znacznie więcej.

Pominę fakt, że w świadomości społecznej jest i będzie coraz bardziej lansowana idea "wygodnego braku posiadania własności" – zwykły człowiek będzie najemcą wszystkiego, zaś nie będzie właścicielem niczego i bodzie nauczony takiego stylu życia, będzie to akceptować. Jeszcze 30 lat temu fantastyką naukową był pomysł, żeby każdego obywatela można było lokalizować co do centymetra na podstawie urządzenia, które nosi przy sobie oraz stworzyć możliwość elektronicznego kontrolowania całego jego życia i wolności ekonomicznej i obywatelskiej. Dziś w zupełnie niezauważony w świadomości zbiorowej sposób, dokładnie to się stało, chodź jeszcze ten etap jest dopinany na ostatni guzik. Na tym poprzestanę, ale życzę wam długiego życia, a zobaczcie, że w tę stronę będzie to zmierzać.

#marksizm #nwo #komunizm #koronawirus #wlasnosc #wolnosc #totalitaryzm

Data: 16.04.2020 08:57

Autor: Ijon_Tichy

Streszczenie dzisiaj realizowanego planu nowych marksistów, który wprowadzają na naszych oczach w społeczeństwach zachodu:

– zniszczenie monarchii i wszelkich uporządkowanych form rządów narodowych ( w kwestii monarchii, to w zasadzie już w pełni dokonano tego poprzez rewolucje w XIX w. oraz Pierwszą Wojnę Światową).

– zniesienie własności prywatnej i dziedziczenia tej własności;

– zniszczenie wszelkiej religii, a chrześcijańskiej w pierwszej kolejności;

– zniszczenie patriotyzmu, ducha narodowego;

– zniszczenie rodziny, życia rodzinnego;

– zniesienie instytucji małżeństwa;

– ustanowienie grupowego, pozarodzinnego wychowania dzieci.

Jaki plan wykonywany jest przez nowych komunistów, nowych marksistów, marksistów kulturowych, czyli pożytecznych idiotów współczesności? Jest to 100% kalka planu sprzed 250 lat! Czytaj dalej i otwieraj oczy.

Geneza globalizmu i drogi do utworzenia Rządu Światowego. Część druga.

W części pierwszej przybliżyłem krótko sylwetkę Adama Weishaupta, profesora prawa, Żyda, okultysty, założyciela zakonu iluminatów. Weishaupt stworzył plan przejęcia kontroli nad siecią masonerii i użycia jej do realizacji swojego planu, co udało mu się wybitnie. Masoneria nadawała się do tego wprost idealnie. Ogromna większość masonów stała się 'pożytecznymi idiotami" planu Iluminatów zupełnie nieświadomie i w jak najlepszych intencjach. Jak Marks posłużył się ogłupionymi robotnikami do podpalania Europy, tak Weishaupt użył do tego samego celu masonerię. Marks i Weishaupt byli świadomymi wykonawcami tego samego planu. Marks był spadkobiercą idei Iluminackich.

Historyk brytyjski, profesor John Robinson już w 1798 roku, zapoznawszy się z częścią skonfiskowanych przez rząd Bawarii archiwów Iluminatów, w książce “Dowody spisku” konkludował:

"Zauważyłem, że doktryny te rozprzestrzeniają się stopniowo i mieszają z wszystkimi różnorodnymi systemami wolnomularstwa, aż w końcu utworzyło się stowarzyszenie w wyraźnym celu wykorzenienia wszelkich instytucji religijnych i obalenia wszystkich istniejących rządów europejskich. Zapamiętajmy te słowa brytyjskiego historyka sprzed ponad 200 lat! W przedmowie do współczesnego wydania pracy prof. Robinsona, wydawcy określili iluminizm Weishaupta jako spisek pomyślany nie przez masonów jako takich, lecz przez ludzi niegodziwych, posługujących się wolnomularstwem jako narzędziem realizacji własnych celów".

Oto składniki owej piekielnej mikstury trującej do dziś znękaną ludzkość, a skodyfikowanej przez Weishaupta, potem Marksa oraz współczesnych im Iluminatów:

– zniszczenie monarchii i wszelkich uporządkowanych form rządów narodowych;

– zniesienie własności prywatnej i dziedziczenia tej własności;

– zniszczenie wszelkiej religii, a chrześcijańskiej w pierwszej kolejności;

– zniszczenie patriotyzmu, ducha narodowego;

– zniszczenie rodziny, życia rodzinnego;

– zniesienie instytucji małżeństwa;

– ustanowienie grupowego, pozarodzinnego wychowania dzieci.

Ten plan Iluminatów przetrwał do czasów dzisiejszych w niezmienionej postaci. Dokładnie ten plan wykonywany jest przez nowych komunistów, nowych marksistów, pożytecznych idiotów współczesności.

Koniec części 2.

#spisek #iluminaci #masoneria #nwo #marksizm #marksizmkulturowy

Dyrektor generalny WHO przewodził komunistyczną organizacją. Kazał mordować i torturować

Data: 11.04.2020 06:41

Autor: Ijon_Tichy

youtube.com

Szef WHO to zbrodniarz komunistyczny, kłamca, manipulant i osoba całkowicie zepsuta i skompromitowana.

O szczegółach opowiada dr Zbigniew Hałat – epidemiolog, były wiceminister zdrowia i były Główny Inspektor Sanitarny.

Nie jest żadną tajemnicą, że bydlaki on NWO nie tylko wymyślają i tworzą instytucje międzynarodowe, ale też ustawiają swoich ludzi na wysokich stanowiskach w takich instytucjach. W tym 12 minutowym materiale

#who #marksizm #komunizm #nwo #koronawirus

Data: 10.01.2020 08:07

Autor: Ijon_Tichy

Cześć Lurki i Lukrecje.

Ci spośród was, którzy mniej więcej kojarzą tematykę moich wpisów, mogą się dziwić mojemu zajadłemu zacietrzewieniu przeciwko marksizmowi oraz nowemu marksizmowi. Nie jest to przypadkowe i wynika z tego, że studiowałem kierunek, który służy do wychowywania pseudo elity intelektualnej nowego marksizmu. Początkowo łykałem tę ideologię i częstokroć gotów byłem ją popierać (SIC!), ale z czasem zacząłem rozumieć więcej i odkryłem absurd, gwałt na rozumie, obłudę i fałsz tej ideologii.

Czasami zastanawiam się nad tym, jakim szczęściem w nieszczęściu było to, że kierując się młodzieńczą ciekawością świata i ludzi, na kierunek studiów wybrałem akurat kulturoznawstwo. Kulturoznawstwo jest tzw. "gówno-kierunkiem", po którym człowiek nie nabywa prawie żadnych praktycznych umiejętności. Nie mniej studia kończyłem z zapałem, bo wiedza, którą tam zdobywałem w dużej mierze przystawała do moich zainteresowań. Gdyby nie fakt, że jestem sceptykiem i po prostu zastanawiam się nad tym, czego się uczę i staram się odkryć sens tego wszystkiego, co mnie otacza, to prawdopodobnie sam zaakceptowałbym ideologię nowego marksizmu, choć nawet nie wiedziałbym, że tak się to nazywa.

Przykro to stwierdzać, ale ogromna większość moich kolegów i koleżanek ze studiów w ogóle nie rozumiała sensu tego wszystkiego i po prostu przyjmowali zawoalowaną ideologię, jaka kryje się za przesyconymi myśleniem marksistowskim współczesnymi naukami społecznymi.

Zwrócę teraz uwagę tylko na kilka rzeczy, które ja sobie uświadomiłem w trakcie pięcioletniego studiowania kulturoznawstwa:

1) Choć nie wyraża się tego jawnie, kulturoznawstwo jest kierunkiem w ogromnej mierze wyrażającym idee marksizmu kulturowego. Milcząco przyjmuje się i akceptuje koncepcje relatywizmu kulturowego, multikulturalizmu. Zaprzecza się wartościom i prawom uniwersalnym i bez sensownego uzasadnienia przedstawia się je a priori jako zjawiska, tymczasowe fenomeny kulturowe, a nie jako prawdy obiektywne. Prawda obiektywna jest konsekwentnie negowana i dyskredytowana (to esencja marksizmu kulturowego!).

2) Kulturoznawstwo zostało powołane do istnienia na początku lat 60' jako tuba ideologiczna marksizmu kulturowego, choć z powodów praktycznych nigdy nie zostało to powiedziane wprost. Jednak zarówno treść, jak i historia tego kierunku o tym wyraźnie o tym świadczy. M.in. jego czołowym teoretykiem był marksistowski socjolog Steward Hall, który był współwydawcą czasopisma Nowej Lewicy. Natomiast główne idee stanowiła od początku tzw. "teoria krytyczna" oraz inne idee szkoły frankfurckiej – czysty marksizm.

3) Człowiek rozumny, studiując kulturoznawstwo odkrywa, że zaprzecza ono zasadniczym ideom, które powołały ten kierunek do istnienia. Jest wewnętrznie sprzeczne (jak cała szeroko pojęta lewicowa ideologia). Po zgromadzeniu wiedzy z zakresu nauk społecznych zrozumiałem dokładnie, że np. dialog międzykulturowy NIE JEST MOŻLIWY. Takie pragnienie i wiara w tę ideę, nawet jeśli podszyte jest dobrymi intencjami, wypływa z ideologii, jest naiwne i nieracjonalne. Mogę to uzasadniać godzinami, bo w sumie moje studia polegały na tym, żeby ostatecznie zrozumieć tę prawdę.

Tutaj wystarczy, że nadmienię, iż poszczególne kultury, kręgi cywilizacyjne koegzystują jedynie w impasie, na zasadzie status quo, kompromisu, a KAŻDA kultura silniejsza dąży do dominacji nad słabszą, sukcesywnym jej wymazywaniu, zastępowaniu. Jest to nieustający konflikt towarzyszący ludzkości zawsze i wszędzie. Istnieje zawsze TYLKO DYPLOMACJA, ale nigdy nie ma dialogu międzykulturowego. Pojęcie "dialogu międzykulturowego" to eufemizm i frazeologizm służący do manipulowania ludzkimi postawami.

4) W związku z punktem 3 oczywistym jest, że kulturoznawstwo zostało powołane jako jedno z narzędzi propagowania idei relatywizmu, globalizmu, multikulturalizmu, marksizmu, bo celem kulturoznawstwa, podobnie jak wielu innych zjawisk w przestrzeni życia człowieka zachodu, jest sukcesywne budowanie idei ponadnarodowej cywilizacji globalnej, zmontowania nowożytnej "wieży Babel" – "jedność z wielości". Jest to jednak próba zbudowania posągu stojącego na "stopach z żelaza i gliny" – musi się zawalić. Akurat to zrozumiałem wyraźnie właśnie dzięki kulturoznawstwu. Ponadto te puste hasła mydlą oczy, bo kryje się za tym barbarzyństwo na niewyobrażalną skalę.

Podsumowując: wybrałem kulturoznawstwo jako dziewiętnastoletni młodzik, naiwnie myślący, iż kierunek ten uczy o człowieku, a okazało się przewrotnie, że dowiedziałem się czegoś znacznie ciekawszego – zrozumiałem, jakie mechanizmy zostały uruchomione przez marksizm, aby zdobyć władze absolutną – zarówno ideologiczną, jak i polityczną – nad ludzkością.

Dowiedziałem się, że idee marksistowskie NIGDY NIE BYŁY TAK ŻYWE, jak w dzisiejszych czasach. Jedyna różnica polega na tym, iż jego destrukcyjny wpływ nie objawia się w postaci ludobójstwa, jakie marksizm przeprowadzał kilkadziesiąt lat temu (96 milionów ofiar), lecz w postaci barbarzyństwa przeprowadzanego na ludzkiej świadomości. Barbarzyństwa, które doprowadza do gwałtu na zdrowym rozsądku, ale też prowadzi też do wielu realnych, masowych tragedii.

Ale to już osobny temat.

#przemyslenia #kulturoznawstwo #marksizm #marksizmkulturowy #rewolucjakulturowa #neomarksizm #lewica

Data: 20.12.2019 13:06

Autor: Ijon_Tichy

Cześć. W ramach poznawania nowego marksizmu przerabialiśmy ostatnio pojęcia takie jak: "Szkoła frankfurcka" oraz "długi marsz przez instytucje". Dziś przedstawiam wam kolejne narzędzie marksistów kulturowych, które stanowi niezwykle ważną część rewolucji kulturowej.

DYSKRYMINACJA POZYTYWNA – czyli wywracanie świata do góry nogami.

Rozwarstwianie społeczeństwa na frakcje, jego skłócanie, dzielenie na klasy, budzenie konfliktów i kulturowe rozszczepianie – to świadomie i bezustannie realizowana przez kulturowych marksistów strategia. Np. migracja islamistów i innych obcych kulturowo ludów, budzenie ruchów mniejszościowych wszelkiego rodzaju, wspieranie finansowe i propagandowe rozmaitych kontr-kulturowych środowisk – to elementy marksistowskiej strategii w ramach "teorii krytycznej". Temu służy również DYSKRYMINACJA POZYTYWNA.


Pozytywna dyskryminacja rzekomo ma na celu „ułatwienie osobom pochodzącym z grup uważanych za upośledzone społecznie (czarni, mniejszości seksualne, kobiety) awans edukacyjny i cywilizacyjny przez stosowanie wobec nich osłabionych standardów wymagań w przypadkach rywalizacji o miejsca na uczelniach oraz w instytucjach publicznych". (A. Szahaj, E pluribus unum?: Dylematy wielokulturowości i politycznej poprawności, Kraków, Universitas: 2004, s. 155.)

Innymi słowy, grupy społeczne, mniejszości itp. nie są w stanie osiągnąć tych samych co reszta społeczeństwa wyników o własnych siłach, z powodu mniejszych zdolności w różnych dziedzinach. Wprowadza się więc dla nich przywileje, ułatwienia, parytety, specjalne dofinansowania oraz propagandowy front, itd. aby w zupełnie niesprawiedliwy sposób ułatwić im osiągnięcie wyników, których nie są wstanie osiągnąć same. Już samo to może budzić moralny konflikt, ale sprawa jest jeszcze bardziej poważna i niebezpieczna.

Tzw. dyskryminacja pozytywna wykorzystywana jest bowiem jako kolejny lewar podważający kulturowe normy, zaniżający poczucie wartości własnego systemu kulturowego. Grupą represjonowaną staje się bowiem ogół społeczeństwa i jego system kulturowy. Społeczeństwu każe się ustępować rozmaitym mniejszościom, jednocześnie propagandowo wmawia się społeczeństwu, że jest w jakiś sposób upośledzone i złe, jeśli nie chce tego robić.

Konieczność stawiania roszczeń mniejszości wyżej od praw i zasad większości służy rozmontowywaniu systemu kulturowego. Propaguje się intensywnie postawy oczerniające poczucie tożsamości kulturowej, norm kulturowych, poczucia przynależności narodowej. Generuje się wręcz ojkofobię, wstręt i nienawiść do własnego narodu, nieuzasadnione poczucie kompleksu, wstydu rasowego (""białą wina", "kompleks kolonialisty" itd.), wzgardzenie dziedzictwem kulturowym, historycznym. Odrywa się całe społeczeństwa i każdego człowieka indywidualnie od jego przynależności i tożsamości kulturowej. I robi się to m.in. za pośrednictwem narzędzia "dyskryminacji pozytywnej".


Na Uniwersytecie Dalhousie w Halifaxie (Kanada) poszukiwano pracowników „rasowo widocznych”, jasno wskazując, że biali nie mają tam szans na zatrudnienie. Ogłoszenie o pracę stacji telewizyjnej BBC, skierowano do wszystkich z wyjątkiem białych dziennikarzy. Feministki uznały, że tzw. „grid girls”, hostessy występujące podczas wyścigów F1 są ofiarami męskiej dominacji: uprzedmiotowienia ich ciał (nieważne, że kobiety te świadomie wybrały taki zawód) i doprowadziły do zwolnienia ich z pracy. Jednocześnie wiele z nich stoja twardo za uprzedmiotowieniem ciał kobiet w przemyśle porno oraz nie przeszkadza im pokazywanie feministek nago na ulicach, podczas ich demonstracji, albo parad środowisk LGBT. To tylko niewielka garść przykładów pokazujących działanie pozytywnej dyskryminacji.

Zabieg ten ostatecznie przerodził się we wpajanie ludziom, że to, co niegdyś uznawane było za niższe i gorsze, jest w swej naturalnej istocie wyższe i lepsze. „I tak niepełnosprawność fizyczna czy mentalna ma nieść ze sobą w sposób niejako automatyczny jakieś wyższe wartości, niedostępne jakoby osobom w pełni sprawnym, mniejszościowym grupom etnicznym czy społecznym, wcześniej pogardzanym, stygmatyzowanym czy marginalizowanym, zapewniać wyższość wynikającą z przeżytych wcześniej cierpień lub specyfiki ich kultury wobec kultury dotąd dominującej, osobom heteroseksualnym uświadamiać ich niższość wobec homoseksualistów i lesbijek wynikającą jakoby z braku pewnej wrażliwości czy też pewnego typu doświadczeń, itd”.

W oparciu o: https://publicystyczny.pl/neomarksistowska-walka-o-dominacje-cz-2/#_ftn9

#marksizm #marksizmkulturowy #wojnaidei #dyskryminacja #dyskryminacjapozytywna #socjotechnika #inzynieriaspoleczna

Data: 15.12.2019 09:08

Autor: Ijon_Tichy

Cześć. Zapraszam do zapoznania się z kolejnym zganieniem na temat nowego marksizmu.

DŁUGI MARSZ PRZEZ INSTYTUCJE

Długi marsz przez instytucje – to teoria (i praktyka) przejęcia władzy w planowanych strukturach zjednoczonej Europy opracowana przez włoskiego komunistę, Antonio Gramsciego. – prof. Jacek Bartyzel.

Gramsci stwierdził, że najzagorzalszym przeciwnikiem komunizmu i jego dominacji na świecie jest chrześcijaństwo, a szczególnie religia katolicka. Antonio Gramsci uznał, że marksizm zwycięży tylko i wyłącznie dzięki dominacji kulturowej. O ideologii decyduje oprócz polityki także kultura. Zwycięstwo na tym obszarze pozwoli wychować sobie „nowych” ludzi i zapewni komunistom władzę polityczną, tak potrzebną do przejęcia kontroli nad Europą.

Antonio Gramsci postulował zniszczenie fundamentów ówczesnej kultury europejskiej – nauki, kościołów, ośrodków władzy i kultury, co miało umożliwić zagospodarowanie powstałej próżni ideologią socjalistyczną prowadzącą m.in. do powstania jednego, centralnie sterowanego organizmu paneuropejskiego.

Żeby ją osiągnąć, trzeba wybrać strategię „długiego marszu przez instytucje”: przejmować i przekształcać szkoły, uczelnie, czasopisma, gazety, teatr, kino, sztukę. Należy opanować ośrodki opiniotwórcze, by zmienić dominującą kulturę, a przede wszystkim wyrugować z niej wpływy chrześcijaństwa. Trzeba kształtować odpowiednio poglądy, trendy, mody, zwyczaje, sympatie, fascynacje. Uformowany w ten sposób nowy człowiek przyszłości sam, bez przymusu państwa, przyjmie komunistyczne postulaty za własne” – Antonio Gramsci

I efekty tej strategii udało się komunistom wprowadzić w życie. Trzeba im przyznać, że są niebywale uparci i wytrwali w walce o wprowadzanie swej iście diabelskiej ideologii.


Więcej na: https://www.historiasztuki.com.pl/strony/021-10-00-ANTYKULTURA-MARSZ.html

#komunizm #marksizmkulturowy #marksizm #wojnaidei

Data: 14.12.2019 19:19

Autor: Ijon_Tichy

Stary biskup na łożu śmierci wyszeptał, że jego ostatnim pragnieniem jest wstąpić do partii komunistycznej. Uradowany działacz szybko wypełnił formularz i dał do podpisu biskupowi. Biskup podpisał dokument i przytulił legitymacje partyjną do serca wyszeptując ostatnie słowa: "dzięki mnie umrze dziś jeszcze jeden komunista".

Ba dum tsss… Kurtyna.

#heheszki #kawal #marksizm #komunizm

Data: 14.12.2019 07:33

Autor: Ijon_Tichy

Nowa lewica = marksizm. Najbardziej zakłamana i pełna hipokryzji ideologia, która opanowuje świat zachodu. Pomimo pustych haseł typu: "wolność, równość, wyzwolenie", za tą ideologią kryje się dokładnie coś przeciwnego, niż sugerują te hasła. To ideologia absurdów, zakłamania, zanegowania rzeczywistości i pojęć prawdy, dobra i piękna. A w ostatecznym rozrachunku, jest to system zniewolenia zakutych łbów ogłupionych mas, bez prawa do sprzeciwu,


Profesor J. Bartyzel.

Stworzenie ideologicznego paradygmatu Nowej Lewicy z naukowym „oprzyrządowaniem” zostało zrealizowane przez założoną po I wojnie światowej w Niemczech tzw. Szkołę Frankfurcką, której twórcami i głównymi przedstawicielami byli Max Horkheimer (1895-1973) i Theodor W. Adorno (1903-1969). Wprawdzie po upadku Republiki Weimarskiej i dojściu do władzy NSDAP szkoła została zamknięta, lecz jej twórcy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych, gdzie główną gwiazdą szkoły – wręcz duchowym guru rewolty studenckiej i rewolucji seksualnej lat 60. – stał się Herbert Marcuse (1898-1979).

Po II wojnie światowej natomiast część „frankfurtczyków” powróciła do Niemiec (zachodnich), otrzymując od amerykańskich władz okupacyjnych mandat do intelektualnej rekonstrukcji „niemieckiej świadomości” w paradygmacie «antyautorytaryzmu», uznanego – zgodnie z ich przekonaniami – za źródło „faszyzmu” (czyli – w Niemczech – narodowego socjalizmu). Główny przedstawiciel drugiego pokolenia szkoły – Jürgen Habermas (ur. 1929) – uzyskał wręcz status „nadwornego filozofa” Republiki Federalnej, czego skutkiem jest całkowite zdominowanie establishmentu uniwersyteckiego i kulturalnego przez jego wychowanków, skutecznie blokujących jakąkolwiek opozycję, co (znów paradoksalnie) pozostaje w niejakiej sprzeczności z naczelną ideą Habermasa, tj. swobodnego dyskursu w „społeczeństwie komunikacyjnym”, stających się zatem w istocie „nadzorcami dyskursu”.

Przedstawiciele Szkoły Frankfurckiej zaczęli kłaść nacisk na sferę ideologii, zauważając, że niekoniecznie sprzyjać musi ona trwałości istniejącego porządku społecznego, ale może też być wykorzystana przeciw niemu i tkwiącemu w nim społeczeństwu. Rozmaite formy świadomości i jej ekspresji w nauce, literaturze, sztuce itp. odzwierciedlają bowiem rozmaite aporie świata w danym momencie historycznym, toteż wskazują, chcąc nie chcąc, sposoby przeciwstawiania się tym aporiom, a nie tylko dostosowywania się do nich.

Wg nowych marksistów należy zatem wykorzystać tę „burzycielską” potencjalność form świadomości przejawiających się w twórczości naukowej, artystycznej, w ideach i poglądach, których cyrkulacja i popularyzacja dokonuje się w środkach przekazu społecznego, do prowadzenia systematycznej już i celowej krytyki kultury (burżuazyjnej), tak, aby dokonać w obszarze jej panowania „rewolucji w ideach”, która tę postać kultury pozwoli unicestwić i zastąpić ją inną, bez przeprowadzania rewolucji w dotychczasowym stylu, co jedynie odstrasza mieszczańskie społeczeństwo, podczas gdy chodzi o to, aby zmienić sposób myślenia i świat wartości ludzi.

Trzeba tu nadmienić koniecznie, że „frankfurtczycy” dostrzegli, że w społeczeństwach coraz bardziej sytego Zachodu nie ma już warunków niezbędnych do przeprowadzenia antykapitalistycznej rewolucji społeczno-politycznej i ekonomicznej typu bolszewickiego – proletariatu, jako że klasa robotnicza, uzyskująca stałą poprawę swojego położenia materialnego i warunków pracy sama podlega procesowi „zburżuazyjnienia” i staje się częścią świata konsumpcyjnego.

Zamiast bezklasowego społeczeństwa komunistycznego nowy marksizm staje się krytyką burżuazyjnej kultury; tę zmianę wyraża określenie będące podstawową samoidentyfikacją Szkoły, czyli Teoria Krytyczna.

Więcej na: https://teologiapolityczna.pl/prof-jacek-bartyzel-szkola-frankfurcka-antonio-gramsci-i-nowa-lewica

#marksizm #lewica #marksizmkulturowy #rakludzkosci #wojnaidei

Data: 23.10.2019 18:30

Autor: Ijon_Tichy

Zniszczenie różnorodności jest nadrzędną ideą lewicy politycznej i światopoglądowej, a w ich ustach słowa typu "tolerancja" i "wolność" są skrajną przewrotnością, są ordynarną obłudą.

Warunkiem koniecznym przetrwania idei globalizmu i sukcesywnego powstawania ponadnarodowych sił, presji i wpływu, które coraz widoczniej idą w kierunku formowania się rządu ponadnarodowego, jest konieczność zwalczania odmienności poszczególnych krajów wraz z ich poczuciem tożsamości, świadomością zbiorową, tożsamością kulturową, wolnością światopoglądową! (SIC!) Tak przewrotnie wygląda idea walki z tożsamościami kulturowymi poszczególnych krajów w imię utopijnej wizji Jednego Światowego Państwa globalnego. To ważna wskazówka, by zrozumieć dlaczego konserwatyści, nacjonaliści, patrioci i ludzie walczący o swoją wolność stawiają temu opór. A opór jest konieczny tym bardziej, że stawiany jest on rewolucji przeprowadzanej zgodnie ze skrajnie komunistyczną wizją człowieczeństwa – czyli ideą antyludzką!

Oto w tle ujawnia się prosta idea, którą można ująć w następujące słowa "wszelkimi metodami zwalczamy inność, by wszyscy podlegali światu uszytemu po naszemu. Ktokolwiek będzie się sprzeciwiać, ten jest wrogiem ludu i wrogiem rewolucji (kulturowej)". Wszystko zmierza do idei superpaństwa ponadnarodowego. Ono MUSI wywierać presję, by wykorzeniać opór, sprzeciw i każdą odmienną wizję świata. Obłudnie i przewrotnie wmawia się ludziom, że walczy się o różnorodność, podczas gdy właśnie kluczowym działaniem jest wykorzenienie wszelkiej odmienności w imię idei nadrzędnej. Każdy kraj ma się wyzbyć tego, co go wyróżnia, ma wykorzenić swój kulturowy kod, zmieszać swoją ludność etnicznie i kulturowo i zanegować swoje poczucie tożsamości. Jedne z głównych metod działania – zdezawuować, skrytykować, podważyć, wyśmiać, odwrócić znaczenie, wykonać karykaturę normy, kicz, brzydotę, kłamstwo, lansować wszystko co stanowi KONTRKULTURĘ, co stoi w opozycji do normy.

NIE istnieje żadna prawda, żadne pojęcie dobra i zła, żadna kategoria piękna i normy – wszystko jest zakwestionowane. Celem jest uformowanie "człowieków" o świadomości sowieckiej. Ludzkość ma stanowić posłuszna, bezmyślna masa ludzka pod władzą ponadnarodowych instytucji. Wypisz wymaluj marzenie utopijnego komunizmu – Marks i Engels, manifest komunistyczny, manifest z Ventotene, ręka w rękę, jota w jotę – nic się nie zmieniło prócz metod działania.

Swoją drogą, wrażenie, iż "państwowość, to przeżytek" jest pozorem, mirażem dla eurocentrycznie patrzącego na świat marzyciela, wrażeniem, które uleci jak kamfora w pewnym momencie historii, dlatego życzę wam długiego życia, abyście to mogli obserwować. Myślenie kosmopolityczne jest romantycznym oderwaniem od rzeczywistości. Posiadanie własnego kraju wraz z wspólnotą kulturową, historyczną i instytucjami podtrzymującymi trwanie kraju, to warunek przetrwania autonomii nie tylko społeczeństwa, ale prawa do autonomii i wolności sumienia każdego indywidualnego człowieka.

@FiligranowyGucio dzięki za mema z manifestem z Ventotene – dobrze streszcza sens tego wszystkiego.

#marksizm #marksizmkulturowy #nwo #komunizm #wojnaidei

Data: 18.10.2019 12:18

Autor: Ijon_Tichy

Ponownie z mojego komentarza czynię wpis.

Kreowanie nowej seksualności człowieka od najmłodszych lat to potężne narzędzie, kluczowe w manipulacji całymi społeczeństwami. Odpowiednio ukierunkowana seksualność, podobnie jak odpowiednio ukierunkowana agresja, może zmienić kierunek rozwoju i losy całych populacji ludzkich. Mistrzowie socjotechniki wmawiają ludziom, że to dla dobra dzieci. Cóż za ponura naiwność…

Postawiono sobie misję zmiany sposobu myślenia nowych pokoleń, na wielu płaszczyznach, również na płaszczyźnie seksualności człowieka. Pomimo wyświechtanych, płytkich, ale miło brzmiących hasełek, nie ma to absolutnie nic wspólnego z dobrem dzieci – jest to jedno z narzędzi urabiania społeczeństwa na miarę nowej ideologii, która ma rosnąć na nawozie starego systemu kulturowego.

Ps. Jeżeli lewica światopoglądowa chce takiej autodestrukcji, to gdzie ich puste i nic nie znaczące hasła o wolności człowieka, którymi tak szastają, gdy chodzi np. o zabijanie dzieci w łonach kobiet? Dlaczego obłudni lewacy są tak bardzo zainteresowani tym, żeby zmuszać moje dzieci do "edukacji" seksualnej? Dlaczego – zgodnie z ideą wolności wyboru – nie pozostawią w spokoju cudzych dzieci i nie zrobią swoich, które by mogli wychowywać tak, jak im sumienie podpowiada? Odpowiem: bo komunizm zakłada oderwanie procesu wychowania dzieci od wpływu rodziców! Komunizm zakłada oderwanie człowieka od jego korzeni kulturowych. Dziś rewolucja kulturowa odbywa się zgodnie z ideami Marxa i Engelsa. Brzydzę się i gardzę nowym marksizmem, marksizmem kulturowym tak samo, jak tym bolszewickim sprzed kilkudziesięciu lat.

#marksizm #edukacjaseksualna #marksizmkulturowy #rewolucjakulturowa #komunizm #bolszewizm

Data: 11.10.2019 07:58

Autor: Ijon_Tichy

Jakiś czas temu wrzucałem film, na którym widzieliśmy Chińskie dzieci przechodzące przez bramki, które sczytywały ich twarze i a podstawie obrazu pozwalały na wejście do szkoły. Dziś dowiedziałem się, że Chińczycy będą musieli zeskanować twarze, aby uzyskać dostęp do Internetu i nowe numery telefonów. Moim skromnym zdaniem coś takiego będzie wprowadzane na całym świecie, jak już odbiorą ludzkości do reszty wolność i rozum. Duraczenie trwa….

https://gizmodo.com/chinese-citizens-will-have-to-scan-their-faces-to-get-i-1838936778

#chiny #totalitaryzm #marksizm #marksizmkulturowy

Wielomski: “Faszyzm”, “marksizm” i “ruscy agenci”

Data: 09.10.2019 20:41

Autor: ziemianin

konserwatyzm.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #publicystyka #faszyzm #marksizm #ruscyagenci

Zapewne wszyscy Czytelnicy zwrócili uwagę, że w narracji lewicowej króluje słowo „faszyzm”. Termin ten jest bardzo popularny wśród naszych ideowych przeciwników i zarówno ja, jak i wielu z Państwa, zostało już zapewne (i to nie jeden raz) określonych mianem „faszysty”, a nasze poglądy uznano za „faszystowskie”. Któż bowiem dziś nie jest faszystą? „Faszystą” jest i autentyczny neonazista, i konserwatysta, i przeciwnik LGBT, i przeciwnik feminizmu, krytyk demokracji, nawet liberalny krytyk państwowego socjalizmu. „Faszystą” jest i Putin, i Bush, i Trump, i Orban, i Kaczyński. Dla trockistów „faszystą” był nawet Józef Stalin.

Wielomski: “Faszyzm”, “marksizm” i “ruscy agenci”

Kiedy człowiek prawicy słyszy o sobie, że jest „faszystą” to przestaje już zwracać na tę denominację uwagę. Gdy zaczynała się moda na „faszyzm” to wiele osób tak nazwanych sądziło się ze swoimi adwersarzami, uważając ten termin za obelżywy. Dziś już chyba nikt się nie sądzi z tego powodu, gdyż termin spowszechniał, a tym samym utracił konkretną treść. Być dziś „faszystą” znaczy tyle, co mieć odmienne poglądy niż postmodernistyczna lewica. Właściwie „faszystą” staje się z wolna każdy, kto nie lewicuje. Kiedyś faszystami byli faszyści, potem stała się nimi prawica narodowa i konserwatywna, dziś prawica w najszerszym możliwym pojęciu tego słowa (PiS powoli doszlusowuje do tej denominacji), jutro do tego worka dokooptowani zostaną chadecy, pojutrze socjaldemokraci. Parafrazując Goebbelsa, „kto jest faszystą decyduję ja”.

I co, śmiejemy się z tego? Robimy sobie „jaja”? Oczywiście, bowiem nie czujemy z Benito Mussolinim, a tym bardziej z Adolfem Hitlerem żadnego ideowego powinowactwa. Czy jednak na prawicy nie ma podobnego zjawiska? Owszem, istnieje. To mania wyzywania wszystkich przeciwników od „komuchów” i „marksistów”. Ten ostatni termin szczególnie popularyzuje się ostatnio, a marksiści w prawicowej wizji świata mnożą się już nie jak króliki, ale jak bakterie: przez podział. Gdy człowiek prawicy z kimś się nie zgadza, to uznaje, że ten drugi to „marksista”. No, ale ten ktoś nie był w PZPR, nie należał do „komuchów”, nie głosi zniesienia własności prywatnej? Nie szkodzi, to będzie „neomarksistą” lub „marksistą kulturowym”. Nic to, że pojęcia te nic nie znaczą. Tłumaczy się, że ten ktoś dlatego nie neguje własności prywatnej, bo nie jest czystym marksistą, lecz „neomarksistą”. Nie głosi walki klas? To przynajmniej jest „marksistą kulturowym”. Nikt nie zważa, że na gruncie Marksowskiej teorii o bazie i nadbudowie „marksizm kulturowy” to totalna aberracja i trzeba być ignorantem, aby posługiwać się w ogóle takim terminem. A kto na prawicy czyta Marksa? Jak to kto? Marksista. Żeby czytać Marksa trzeba być marksistą. To oczywista oczywistość!

Mam wielu znajomych na prawicy i na lewicy. Gdy rozmawia się prywatnie z politykami i publicystami obydwu stron to zaobserwować można ciekawe zjawisko. Gdy kiedyś przy objedzie rozmawiałem z jednym politykiem prawicowym i spytałem dlaczego używa pojęcia „marksizmu kulturowego”, to wprost mi powiedział, że dobrze wie, iż taki termin jest wewnętrznym absurdem, ale po doświadczeniu komunizmu słowo „marksizm” ma znaczenie pejoratywne. I gdy chcesz uderzyć we wroga, to najprościej nazwać go „marksistą”, jak nie tradycyjnym, to chociaż „kulturowym”. Chodzi więc nie o zwalczanie marksizmu rzeczywistego, lecz o pejoratywną denominację wroga. Wszystkich naszych wrogów zwyzywamy od marksistów, wrzucimy do jednego wielkiego kosza z nazwą „marksizm”, kosz wrzucimy do WC i spuścimy wodę. Oczywiście, moi koledzy z lewicy dobrze zdają sobie sprawę, że dokładnie to samo robią ze słowem „faszyzm”. Część z nich jest wykształcona, obyta w filozofii i politologii, i bardzo dobrze wie, że nie mamy z Mussolinim i Hitlerem nic wspólnego. Ale co im szkodzi zwyzywać nas – swoich adwersarzy – od „faszystów” bez względu na to, że jesteśmy katolikami czy liberałami ekonomicznymi i z powodów pryncypialnych odrzucamy państwo totalitarne? Chodzi o to, aby zamknąć nas do wielkiego wora z napisem „faszyzm”, a następnie wrzucić tenże wór do WC i spuścić wodę.

Ktoś powie, że to normalne zachowania, gdyż polityka polega na etykietowaniu przeciwnika, aby wywoływać pejoratywne skojarzenia. Problem tylko w tym, że trudno nie nabrać wrażenia, że w polskiej dyskusji publicznej cała debata polityczna została sprowadzona do etykietkowania, aby za pomocą tych etykietek skojarzyć oponenta z czymś, co wyborcom kojarzy się ze złem, a w ten sposób wywołać do niego gorącą nienawiść. Dziś w Polsce racjonalna debata publiczna przestała już istnieć w jakiejkolwiek postaci. Wszyscy wyłącznie się etykietkują, aby wywołać wzajemną nienawiść do siebie. Liczba etykietek rośnie, ponieważ każdy ma swoją, którą przyczepia swoim przeciwnikom. Przecież podobną etykietką stało się dziś pojęcie „ruskiego agenta” czy „trolla Putina”. Ten, kto we współczesnej Polsce nie został jeszcze nazwany „ruskim agentem” nic nie znaczy. Określenie to staje się zaszczytne. Znaczy bowiem, że potrafisz – a przynajmniej tak oceniają Cię Twoi wrogowie – posługiwać się własnym rozumem. Być dziś w Polsce „ruskim agentem” znaczy ni mniej ni więcej, że umiesz myśleć inaczej niż solidaruchy z POPiSu, niż to narzucają naszym umysłom stereotypy z mediów rządowych i „totalnej opozycji”.

Ludzki umysł potrzebuje etykietek, ponieważ pozwalają łatwiej poukładać sobie świat, który jest bardzo złożony. Już Arystoteles dzielił wszystko na kategorie i szufladkował rozmaite zjawiska. Problemem polskim jest to, że cała debata publiczna została zastąpiona przez etykietki, które całkowicie wyparły procesy myślowe z debaty publicznej. Jest ona w Polsce na poziomie absolutnie żałosnym, kompromitującym dla Narodu, który ma ponad 1000 lat historii i zalicza się do spuścizny Cywilizacji Zachodniej.

Zbliżają się wybory, co niechybnie oznacza, że liczba „faszystów”, „komunistów” i „ruskich agentów” będzie rosła z dnia na dzień.

Adam Wielomski

Obalenie ideologii gender - Harald Eia

Data: 20.09.2019 11:09

Autor: Ijon_Tichy

youtube.com

Norwegia – kraj o najwyższym wskaźniku równości płci na świecie, przeznaczający na kwestie genderowe ogromne środki z budżetu państwa – została przez Haralda Eię całkowicie obnażona w kwestii bezsensu swych działań. Rok po emisji siedmioodcinkowej serii dokumentalnej Haralde Eii, rząd norweski cofnął dotacje Nordyckiemu Instytutowi Informacji o Gender na uniwersytecie w Oslo…

#marksizm #gender #ideologia #wojnaidei #marksizmkulturowy

Data: 20.09.2019 01:19

Autor: Ijon_Tichy

Dobry wieczór nocne Lurki. Oto wpis będący reakcją na naiwnie prześmiewczą propagandę.

Przemiany społeczno-polityczne w Europie (i nie tylko) są wymuszane m.in. poprzez centralną legislację i szeroko zakrojoną propagandę oraz są żywcem wyjęte z idei Manifestu komunistycznego, to w pierwszej kolejności zachęcam do zapoznania się z Manifestem komunistycznym https://www.ce.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2018/10/4.-kapitalizm_marks_engels_manifest-komunistyczny.pdf , a pewne rzeczy staną się bardziej widoczne i zrozumiałe.

Następnie zachęcam osoby niezaznajomione z tematyką do poszerzenia swojej wiedzy z zakresu nowego marksizmu. Temat jest bardzo obszerny, ale na dobry początek warto poszerzyć swoją wiedzę w przedstawionym poniżej, podstawowym zakresie. Na szybko wyszukałem u wujka google:

Szkoła frankfurcka, teoria krytyczna, nowa lewica:

– https://www.historiasztuki.com.pl/strony/021-05-00-ANTYKULTURA-PODSTAWY-TEORIA-KRYTYCZNA.html

– https://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_frankfurcka oraz https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_krytyczna

– https://teologiapolityczna.pl/prof-jacek-bartyzel-szkola-frankfurcka-antonio-gramsci-i-nowa-lewica

Manifest komunistyczny z Ventotene:

https://www.youtube.com/watch?v=W9vROz8VtI8

https://www.historiasztuki.com.pl/strony/021-12-00-ANTYKULTURA-SYSTEM.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Manifest_z_Ventotene

#neomarksizm #marksizm kulturowy #marksizm #komunizm #wojnaidei

Data: 19.09.2019 10:58

Autor: Ijon_Tichy

Z mojego komentarza czynię wpis na mirko, bo myślę, że temat wart jest przedstawienia szerszej opinii. Marksizm a rodzina i wychowanie dzieci

Karol Marx, Friedrich Engels, "Manifest Partii komunistycznej", str. 10 II – ploretariusze a komuniści, https://www.ce.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2018/10/4.-kapitalizm_marks_engels_manifest-komunistyczny.pdf

Cytat:

"Zniesienie rodziny! Nawet najskrajniejsi radykałowie oburzają się na ten haniebny zamiar komunistów. Na czym się opiera współczesna, burżuazyjna rodzina? Na kapitale, na prywatnym dorobku. W pełni rozwinięta rodzina istnieje tylko dla burżuazji; ale jej uzupełnieniem jest przymusowy brak rodziny u proletariuszy i publiczna prostytucja.Burżuazyjna rodzina zniknie naturalnie ze zniknięciem tego swego uzupełnienia, a jedno i drugie przestanie istnieć ze zniknięciem kapitału.Zarzucacie nam, że chcemy znieść wyzysk dzieci przez rodziców? Przyznajemy się do tej zbrodni" "A czy i o waszym wychowaniu nie decyduje społeczeństwo? Przez stosunki społeczne, w których się wasze wychowanie odbywa, przez mniej lub bardziej pośrednią czy bezpośrednią ingerencję społeczeństwa za pomocą szkoły itd.? Oddziaływanie społeczeństwa na wychowanie nie jest wynalazkiem komunistów; komuniści jedynie zmieniają charakter tego oddziaływania, wyrywają wychowanie spod wpływu klasy panującej."

Negacja instytucji rodziny i oderwanie procesu wychowywania dziecka od wpływu rodziców, to jedna z najważniejszych idei marksizmu.

Komunizm postuluje likwidację opresyjnej instytucji rodziny, jako źródła autorytarnej władzy rodziców nad dzieckiem i patriarchalnego ucisku mężczyzny nad kobietą. Rolę wychowawczą należy przekazać w jak największym stopniu państwu, społeczeństwu, instytucjom publicznym. Postuluje się wręcz likwidację instytucji małżeństwa, jako opresyjnej wobec kobiety, która uwiązana jest zależnością od męża i macierzyństwa – macierzyństwo ogranicza możliwość realizacji swojego człowieczeństwa przez kobietę (swoją drogą co za przewrotność myślenia i absurd!).

Pomysł był realizowany w sposób utopijny kilka razy, mi in w eksperymencie New Harmony (faktycznie istniejąca kiedyś, komunistyczna społeczność bez religii, bez własności prywatnej i instytucji małżeństwa) – radzę zapoznać się z tym tematem oraz z panem Robertem Owenem , który był pomysłodawcą i głównym realizatorem tego zdziczałego, komunistycznego projektu. Ta antyrodzinna, komunistyczna idea była wprowadzana w krajach komunistycznych na tyle na ile się udało, na ile zdążyli i w zróżnicowanych formach i nasileniu nadal jest realizowana w pewnej mierze w komunistycznych krajach.

Komunistyczną ideę realizowano też w kibucach, choć ich członkowie na ogół nie odwołują się bezpośrednio do marksizmu. "Główną zasadą był brak własności prywatnej, wspólnota całego majątku, wspólnota dzieci oraz całkowita równość kobiet i mężczyzn". "W kibucach negowano istnienie tradycyjnych ról płciowych. W praktyce odbywało się to przez maskowanie cech płciowych za pomocą luźnego ubrania, wykonywanie tradycyjnie męskich prac przez kobiety oraz unikanie np. stosowania makijażu. Ciąża i poród były traktowane jako jedyna, narzucona przez biologię, aktywność odróżniająca kobietę od mężczyzn. Jednak wychowanie dzieci – ze względu na wspólnotę – nie było postrzegane jako rola kobieca i w założeniu miało być realizowane przez wszystkich bez względu na płeć. Unikano indywidualizacji dzieci przez sformułowanie „mój syn” lub „moja córka”. Kobiety były zachęcane do karmienia każdego dziecka w jego okresie niemowlęcym, nie tylko urodzonego przez siebie[2]. Z tego samego względu usiłowano przekierować uczucia indywidualne – takie jak miłość między kobietą a mężczyzną czy miłość macierzyńską – na uczucia wobec wspólnoty. Indywidualizm był traktowany jako defekt moralny." https://pl.wikipedia.org/wiki/Kibuc

Komunizm "wydziera rodzicom prawo wychowywania dzieci jako wyłącznie należące do społeczności, tak że rodzice wychowywać je mogą tylko z jej polecenia i w jej imieniu". Ciekawie i przerażająco realizowane to jest w krajach, które stwarzają powierzchowny pozór demokracji, a są podszyte czysto marksistowskimi ideami, jak np. Szwecja: "Dziecko może się pozbyć 'opresyjnych i brutalnych' rodziców tylko za to, że ci podnoszą na nie głos. Państwo zachęca do donosicielstwa na własnych rodziców w bardziej przebiegły sposób, niż czynili to komuniści. Niszczy fundamentalne poczucie zaufania członków rodziny i uzależnia ludzi od państwa." Zachęca do przeczytania artykułu i obejrzenia filmu pt: "Szwecka teoria miłości" https://wpolityce.pl/kultura/339417-szwedzka-teoria-milosci-czyli-komuna-w-pigulce-oto-jak-socjalisci-zniszczyli-rodzine

#komunizm #marksizm #marksizmkulturowy #wojnaidei

Data: 17.09.2019 07:45

Autor: Ijon_Tichy

Ofiary komunizmu:

65 milionów w Chinach, 

20 milionów w ZSSR,       

2 miliony w Kambodży,

2 miliony w Korei Północnej,

1,7 miliona w Afryce,    

1,5 miliona w Afganistanie,

1 milion w Europie Wschodniej (Blok wschodni),    

1 milion w Wietnamie

150 000 w Ameryce Łacińskiej (głównie na Kubie)

10 000 ofiar – międzynarodowy ruch komunistyczny i partie komunistyczne nie sprawujące władzy.    

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_ksi%C4%99ga_komunizmu#Szacowana_liczba_ofiar_komunizmu_wed%C5%82ug_autor%C3%B3w

#komunizm #marksizm #ideologia #wojnaidei #ludobojstwo #ciekawostkihistoryczne #historia

Data: 18.08.2019 09:36

Autor: Ijon_Tichy

"RELIGIA ORGAZMU, miłość w lędźwiach oraz słodycz pożerającej rozkoszy w trakcie seksu – oto prawdziwy bóg!" Wilhelm Reich – ojciec rewolucji seksualnej, Psychologia masowa faszyzmu, Milano 1974, s. 139.

Komunistyczna geneza rewolucji seksualnej, seksualizacji przestrzeni publicznej i medialnej oraz dążeń do seksualizacji dzieci od najmłodszych lat. Skąd pojawił się masowy przemysł porno, wszechobecny kult orgazmu, seksu i sprowadzenie seksualności człowieka do poziomu zwierzęcia.

Po niepowodzeniach bolszewizmu marksiści opracowywali nowe metody działania, których skutki odczuwamy dziś bardzo wyraźnie. W czasie gdy Antonio Gramsci konstruował strategię "długiego marszu przez instytucje", Wilhelm Reich (1897-1957) rozmyślał nad wykorzystaniem siły popędu seksualnego. Z teorii libido zrobił teorię orgazmu, twierdząc, że jak najczęstsze orgazmy są podstawą zdrowia. Twierdził, że należy znieść wszelkie ograniczenia seksualności, takie jak związek małżeński oraz rodzinę jako aparat wychowawczy. Jak tego dokonać? Poprzez powszechną seksualizację mas, ZWŁASZCZA DZIECI. Reich napisał: "Rodzina to strukturalne i ideologiczne miejsce reprodukcji wszelkich porządków społecznych opierających się na zasadach autorytetu. Nie dyskutujmy wiec na temat istnienia lub nieistnienia Boga, ale po prostu eliminujmy ograniczenia seksualne i rozwiązujmy powiązania dzieci z rodzicami".

"Wraz z uwolnieniem skurczu mięśni genitalnych powinna zniknąć idea Boga – przekonuje Reich i proponuje w zamian "mistykę seksualną, religię orgazmu". "Miłość w lędźwiach oraz słodycz pożerającej rozkoszy w trakcie seksu – oto prawdziwy bóg!" – nauczał. Jako walczący z chrześcijaństwem marksista sprytnie wykorzystywał swoją wiedzę psychologiczną do manipulacyjnego ataku. Przestał wprost przekonywać ludzi do niewiary i odrzucenia porządku społecznego, bo znacznie skuteczniejsza miała być zmiana obyczajów seksualnych. Przekonywał, że negatywny stosunek do wiary i Boga stanie się wtedy skutkiem ubocznym. Idąc tym tropem Reich doszedł do wniosku, że rewolucja seksualna jest jedynym gwarantem powodzenia rewolucji komunistycznej. Uznał, że po dwóch poprzednich – francuskiej, która przyniosła wyzwolenie polityczne i bolszewickiej, która przyniosła wyzwolenie społeczne – konieczne jest przeprowadzenie trzeciej: seksualnej, która przyniesie wyzwolenie obyczajowe.

Postulował więc, by od najwcześniejszych lat życia uwalniać w dzieciach popędliwość, uczyć masturbacji i zakładać domy publiczne dla chłopców (dziś w postaci stron internetowych z pornografią), za co został ogłoszony "ojcem edukacji seksualnej". W celu zaprowadzenia nowych rozwiązań prawnych, mających zalegalizować prostytucję i aborcję, założył Sexpoll – podorganizację Komunistycznej Partii Niemiec.

Reich do programu włączył swoją siedmioletnią córkę Ewę. W swoich pismach opisuje traumatyczne przeżycia tego gwałconego psychicznie dziecka, tak jakby wstyd i wyrzuty sumienia siedmioletniej dziewczynki były złem, które należy zwalczać w psychice małego człowieka. Opisuje seksualne przeżycia dziewczynki, jej masturbację i konfrontowanie masturbacji z modlitwą – masturbacja ma zwalczyć wiarę w siedmioletniej dziewczynce…

Reich zdawał sobie sprawę z mocy przeżycia duchowego, wprowadzającego do wnętrza człowieka pewien ład i motywację do moralnego wzrostu, Ma to swoje odzwierciedlenie w relacjach międzyludzkich, w szacunku do rodziców i uznawaniu autorytetów. To jednak największa przeszkoda w osiągnięciu celów rewolucji komunistycznej. Właśnie dlatego głównym wrogiem Reicha było chrześcijaństwo.

W swojej książce pt: "psychologia masowa faszyzmu" pisał, że "źródłem powstania faszyzmu jest tłumienie popędu seksualnego, za co odpowiedzialna jest represywna kultura chrześcijańska ze swoją ideą monogamicznego małżeństwa". Dlatego lekarstwem na wszelkie dolegliwości miało być totalne wyzwolenie seksualne, którego szczytem miałby być orgazm analno-oralny.

W oparciu o książkę: "Pułapka gender" – Marzena Nykiel.

#aferacyckowa #porno #sex #rewolucjaseksualna #komunizm #marksizm #marksizmkulturowy

Data: 09.08.2019 11:17

Autor: Ijon_Tichy

Żeby zrozumieć przyczyny mojego sprzeciwu wobec spamu ladnapani nsfw, porno w jakiejkolwiek odsłonie, itd. obejrzyjcie Leszka Żebrowskiego "Miłość po sowiecku". To wartościowy materiał, ale trzeba obejrzeć całe 20 minut:

https://youtu.be/vkd5nABroHc

EDIT: Na stronie głównej, użytkownik @macer wrzucił super zajawkę :) cytat:

"To, co obecnie dzieje sie na zachodzie w kwestii związków i seksualności jest kopią pomysłów bolszewików na zniszczenie rodziny jako burżuazyjnego przeżytku i ostoi własności prywatnej. Wszystko było: upowszechnienie rozwodów, aborcja na życzenie, przyzwolenie na prosrytucje i homoseksualizm. Skończyło się, a jakże, chorobami wenerycznymi i dramatycznym spadkiem rozrodczości. Próbowano tego w latach 20, zakończył to Stalin. Rewolucja seksualna to główna przyczyna kryzysu demograficznego wsrod bialych."

#komunizm #marksizm #marksizmkulturowy #duraczenie #seks #seksedukacja #porno #ladnapani #nsfw #praniemozgu

Szwed opowiada o tym jak Szwedzi mają prany mózg

Data: 19.07.2019 15:33

Autor: Monte

m.youtube.com

Oraz jak marksistowski marsz przez instytucje wpływa na edukację, a raczej indoktrynacje dzieci w szkołach, ich prawie zerową wiedzę na temat komunizmu.

Polecam obejrzeć bo to wkrótce będzie u nas i będą uczyć wasze dzieci takich bredni. Chociaż już u nas w szkołach prali mózg na temat "mowy nienawiści", a stała za tym jedna fundacja, sami wiecie jaka ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#konserwatyzm #bekazlewactwa #marksizm #marksizmkulturowy #clownworldorder #altright

Data: 26.06.2019 10:15

Autor: Ijon_Tichy

Materiał kolegi @monte zainspirował mnie do rfleksji o komunizmie XXI wieku, który od kilkudziesięciu lat wtłacza się w głowy z ogromnym sukcesem społeczeństwom zachodu. Zachęcam do zapoznania się z tekstem.

Ludzkość jest podatna na manipulację do tego stopnia, że można jej wmówić nawet takie rzeczy, które są zupełnie przeciwne zdrowemu rozsądkowi, naturze, są skrzywieniem, zboczeniem, dziwactwem, lub są wprost złe i skodliwe tak indywidualnie, jak i dla społeczeństwa. Taki człowiek będzie takich bzdur z całych sił bronił, bo będzie przekonany, że służy jakiemuś dobru….

Pamiętam pierwsze wykłądy z antropologii, z czasów studiów. Wykładowca tłumaczył nam, jak system kulturowy kształtuje i mocno determinuje ludzkie przekonania, wartości, a nawet poczucie estetyki. podawał przykłady i mówił m.in. o rdzennych indianach Ameryki Południowej. Nie pamiętam już czy o Majach, Inkach, czy Aztekach, ale to nieważne. Wśród tamtych ludzi za coś pięknego uchodził zez, skrzywienie oczu. Ludzie celowo wieszali zabawki nad noworodkami i niemowlakami w taki sposób, by dziecko musiało zezować, w nadziei, że oczy dziecka się skrzywią. Spowodowane to było tym, że zez uchodził za błogosławieństwo bogów….

System kulturowy można porównać do oprogramowania komputerowego – software, który obsługuje maszynę ludzką. System kulturowy, jaki mamy w sobie, jest zróżnicowany nawet w obrębie jednej kultury, ale mimo teogo jest na tyle zgrany, że się nie rozpada i może funkcjonować.

Jeżeli zatem ktoś ma na celu podbicie danego społeczeństwa bez użycia fizycznej siły, to stosuje zorganizowaną akcje rozszczepiania systemu kulturowego na kawałki. I TO WŁAŚNIE obserwujemy w postaci tzw. teorii krytycznej, opracowanej przez socjologów i filozofów tzw. "szkoły frankfurckiej" (choć nie tylko oni są think tankiem tej wojny).

Frankfurtczycy oraz ich kontynuatorzy sa siłą napędową nowego marksizmu, marksizmu kulturowego, którego celem jest dezintegracja kulturowa społeczeństw szeroko rozumianego zachodu. Społeczeństwa kulturowo rozwarstwione stają się bezwładną, niemogącą sie porozumieć i skonsolidować tłuszczą, która staje się nawozem historii, na którym rośnie komunizm. Obserwujemy to na własne oczy dziś.

Na rozwarstwianie i dezintegrację społeczeństwa składa się wiele czynników, działalności zorganizowanych we wspólnym ideologicznym celu i działających w synergii. Wymięnię tylko kilka, które każdy zna:

– sprowadzanie imigrantów z obcych nam systemów kulturowych;

– lansowanie działalności środowisk LGBT i przesuwanie granicy tolerancji ku afirmacji ich zachowań i uprzywilejowania;

– lansowanie feminizmu trzeciej fali, wraz z jego absurdalnymi postulatami;

– sukcesywne przesuwanie "okna Overtona" w rozmaitych kwestiach moralnych.

– rozhuśtywanie nastrojów spłecznych i skłócanie społeczeństwa po to, by nie mogło sie skonsolidować i ochronić przed wrogą sobie dominacją zewnętrzną.

– absolutna dominacja narracji krytykujacej tradycyjny system kulturowy – w filmach, muzyce, ogólnie w przemyśle rozrywkowym, w konkursach, imediach głównego nurtu;

– dyskryminacja konserwatyzmu w najbardziej opiniottwórczych narzędziach komunikacji i budowania narracji – m.in. w google, facebook itd. filtrowanie wiadomości, wyświetlanych treści, banowanie użytkowników, marginalizacja.

– ustawianie paradygmatu działań, który ma na celu ucinanie finansowania działalności naukowców, myślicieli, ogólnie ludzi i instytucji, które mają poglądy konserwatywne, chrześcijańskie, lub w jakikolwiek sposób kolidujące z nowym marksizmem.

Tego jest znacznie więcej. Wymieniłem tylko te czynniki, które – jak sądzę – są jaskrawe i widoczne dla kazdego rozumnego człowieka.

Zachęcam do bliższego zapoznania się z takimi terminami jak: Szkoła frankfurcka, teoria krytyczna, długi marsz prez instytucje, dyskurs zamiast prawdy, marksizm kulturowy.

Zachęcam do zapoznania się z postaciami takimi jak np. Altiero Spinelli, Teodor Adorno, Max Horkheimer, Herbert Marcuse, Antonio Gramsci, Erich Fromm, . Po bliższym zapoznaniu się z tymi osobnikami odkryłem czyste zło, kłamstwo, manipulację i traktowanie ludzkosci jak bydła, które należy ogłupić i opanować sowieckim totalitaryzmem.

Ten potężny think tank przez długie lata opracowywał i wrdażał plan zmian społecznych, bo komuniści zrozumieli, że nie ma lepszej metody na wprowadzenie komunizmu, jak tylko taka metoda, która wyraża się w sukcesywnej dezawuacji, wypieraniu i wykorzenieniu ze społeczeństwa wszystkiego, co tworzy jego mentalność opartą w tradycji.

Najgorsze jest to, że celem jest już pokazujący powoli swoje kły ustrój totalitarny i ludzkość w stanie otępienia, ubezwłasnowolnienia i intelektualnej próżni oraz zdziczenia moralnego. Ludzkość jako bydło.

#marksizm #marksizmkulturowy #wojnaidei #kultura #kulturoznawstwo #socjologia

Data: 24.04.2019 05:30

Autor: Ijon_Tichy

Okno Overtona

Przy wykorzystaniu między innymi tego narzędzia inzynierii społecznej, narody cywilizacji łacińskiej (przede wszystkim, ale nie tylko) od kilkudziesięciu lat są celowo przekształcane kulturowo. Nowy marksizm, zwany marksizmem kulturowym wprowadzany jest takimi własnie m.in. metodami.

W każdym społeczeństwie istnieje tzw. okno możliwości politycznych, czyli perspektywa wykonania działań, mających doprowadzić do urzeczywistniania konkretnych myśli i poglądów, które wydają się nieakceptowalne dla społeczeństwa. Politycy są w stanie je nagłośnić i wdrożyć w życie w taki sposób, by nie byli oskarżani o zbytni radykalizm i ekstremizm. Idee stają się możliwe do wcielenia w życie nie w chwili, gdy politycy się do nich przekonują, ale wówczas, gdy większość społeczeństwa jest w stanie je zaakceptować.

Joseph P. Overton (1960-2003) wiceprezydent centrum analitycznego Mackinac Center for Public Policy, opracował model inżynierii społecznej zwany „Oknem Overtona”, który zakłada, że każdą ideę – nawet tę, która wydaje się absolutnie niemożliwa do wcielenia w życie – można zrealizować, jeżeli dobierze się odpowiednią strategię. Prawidłowe funkcjonowanie modelu zapewniają specjaliści w zakresie kształtowania opinii publicznej, a więc dziennikarze, naukowcy, specjaliści od PR, wykładowcy akademiccy, czy celebryci. Jedni działają świadomie, inni nie. Warunkiem wprowadzenia w życie pożądanej idei jest przejście przez społeczeństwo kilku etapów.

Prześledźmy jak Okno Overtona przesuwa się w przypadku pedofilii od momentu postrzegania tego tematu jako tabu, aż do legalizacji.

Etap 0 – Stan obecny. Pedofilia nie jest akceptowana przez społeczeństwo, a temat ten nie jest omawiany w mediach.

Etap 1 – Okno Overtona przesuwa się z „zabronione” na „zabronione, ale z zastrzeżeniami”. Temat zaczyna być omawiany na konferencjach, gdzie panuje opinia, że nie powinno być żadnego tabu w tym zakresie. Na spotkania zapraszani są ludzie ze świata nauki, najczęściej pseudonaukowcy, których twierdzenia i argumenty są cytowane przez media i wpływowych ludzi ze świata polityki. Powstają teorie, mówiące o korzyściach płynących z obniżenia wieku legalnego współżycia seksualnego. Aktywne grupy społeczne nalegają, by edukacje seksualną rozpocząć dużo wcześniej w szkołach, argumentując to ideą bezpiecznego seksu. W rzeczywistości może rosnąć zainteresowanie dzieci technikami seksualnymi, które będą chciały wypróbować. Tym sposobem pierwotnie nieakceptowalny przez społeczeństwo temat, zostaje poddany dyskusji publicznej.

Etap 2 – Temat pedofilii przechodzi do stadium akceptowalnego. Nadal cytowani są naukowcy, a do obiegu wkraczają eleganckie terminy określające nowy poziom pedofilii, jest ona traktowana jako nowa orientacja seksualna. Przytaczane są argumenty, mówiące o wcześniejszej dojrzałości seksualnej dzieci. Współżycie osoby dorosłej z osobą 13-letnią nie jest czymś złym w opinii społecznej.

Etap 3 – Okno zostaje przesunięte z „akceptowalnego” na „sensowne”, argumentując biologicznym uwarunkowaniem. Skoro dziewczynki są zdolne z biologicznego punktu widzenia zajść w ciążę po pierwszej miesiączce, to są także gotowe by aktywnie współżyć z dorosłym mężczyzną. Człowiek powinien mieć możliwość wyboru kiedy zaczyna współżycie. Czynnik psychologiczny oczywiście też jest brany pod uwagę, najnowsze badania amerykańskich naukowców potwierdzają tezę, że dzieci są gotowe psychicznie na współżycie, po wcześniejszym odbyciu zajęć z edukacji seksualnej.

Etap 4 – Nowy wymiar pedofilii zostaje spopularyzowany przez media, coraz więcej celebrytów opowiada historie popularnym brukowcom o swoich preferencjach odnośnie młodych osób. Toczy się także polemika na przykładzie osób historycznych i mitologicznych.

Etap 5 – Pedofilia z tematu popularnego w świecie mediów przechodzi do sfery legalizacji i umocnienia w polityce państwowej. Powstaje ustawa, na mocy której dozwolone jest współżycie seksualne dzieci od 13. roku życia. Coraz więcej publikacji naukowych udowadnia, że pedofilia jest czymś dobrym, świadczącym o nowoczesności i postępie społecznym, a rodzice nie powinni ograniczać dziecka w swoich wyborach.

========================================================================================

Twoja 13-letnia córka lub syn mogą już teraz legalnie współżyć z nastolatkami albo osobami dorosłymi.

Pedofilia, przechodząc na kolejne etapy przedstawione w modelu, nie jest prezentowana jako coś złego, nie sprowadza się do metody chwytania dzieci w piaskownicy i gwałcenia. Powstała nowa definicja pedofilii, nacechowana pozytywnie. Cały proces ma sprowokować młodych ludzi do większego zainteresowania tym tematem, by same chciały eksperymentować i nie miały żadnych ograniczeń w tym zakresie.

A teraz powróćmy do polskiej rzeczywistości. Obecnie pedofilia uznawana jest za chorobę, a jak wiadomo „choroba” jest pojęciem wartościującym, nacechowanym negatywnie. Zwolennicy kontaktów seksualnych z małoletnimi nie chcą by ten termin kojarzył się negatywnie, więc konieczne jest przyjęcie strategii, która zmieni sposób myślenia społeczeństwa, a więc aktywiści mają na celu stworzenie „nowego człowieka”, który będzie przejawiał podobne preferencje jak oni i nie będzie ograniczał swobody działania.

Ten model jest próbą zdefiniowania procesów kształtowania opinii społecznej, nie został wymyślony przez Josepha Overtona, a jedynie opisany. Oczywiście w Polsce i wielu innych krajach, gdzie oczywistością jest stosowanie najróżniejszych technik manipulacji, temat jest dość niewygodny. Nawet, gdyby model zwany „Oknem Overtona” został opisany w mediach o ogólnopolskim zasięgu, np. w wieczornym wydaniu Wiadomości, to nowa informacja rozeszłaby się bez echa, a większość skomentowałaby ją jednym słowem: „acha”, albo „znowu te teorie spiskowe”. Niestety, w Wiadomościach szukamy często potwierdzenia własnych przekonań, a nie nowych informacji.

W kraju, gdzie większość ludzi walczy o przetrwanie, pracę, lepszy byt, takie kwestie zostają odsunięte na margines. Nie drążymy tematu, bo nie mamy na to czasu, albo nam się nie chce. Interesujemy się sprawą, dopiero kiedy bezpośrednio zostaniemy nią dotknięci.

Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Okno_Overtona

https://www.youtube.com/watch?v=qsbz7N8fJBY

https://www.salon24.pl/u/rk1/607872,homoseksualizm-jak-kanibalizm-okno-overtona

https://wolna-polska.pl/wiadomosci/okno-overtona-2018-08

… i wiele innych u wujka google.

#wojnaidei #marksizm #manipulacja #massmedia #media #socjotechnika #psychologia

Data: 18.04.2019 06:41

Autor: Ijon_Tichy

Neomarksistowski obłęd, odc. 20132492:

Gangster-imigrant otrzymał pozwolenie na pobyt w kraju, ponieważ jego przynależność do gangu oznacza, że się zintegrował.

"Sąd w Wielkiej Brytanii uznał, że Tolga Binbuga spełnia wszelkie kryteria, by pozwolić mu na pozostanie w Wielkiej Brytanii, mimo że mężczyzna należy do grupy przestępczej lub właśnie przez to, że należy do grupy przestępczej. Po zapoznaniu się z historią dokonań 29-letniego Binbugi, który przybył do Wielkiej Brytanii mając 9 lat, sąd stwierdził, że nie można Turka deportować, bo przynależność do gangu to dla wielu młodych Brytyjczyków akceptowalny styl życia, więc w pewnym sensie Binbuga to przestępca, którego wychowała sobie sama Wielka Brytania."

A oto tępy ryj ciapatego.

#lewackalogika #marksizm #neomarksizm #multikulti