Data: 23.06.2019 13:38

Autor: kosmitolog

Kolejny weekend w Londynie. Samce abdula napływowego tradycyjnie opryskują się w tym okresie drażniącym feromonem w celu potwierdzenia swojej dominacji na przyszły tydzień. Koloryzowane.

https://www.liveleak.com/view?t=9Cw6f_1561246433

#londyn

Data: 15.06.2019 21:27

Autor: RaW

Dziś troszkę z innej beczki. Parę tygodni temu nawiązałem kontakt z Polskim Klubem Komediowym w UK.

Chłopaki występują i robią stand-up w UK oraz są z Londynu, w tym samym czasie mój kanał podróżniczy przekroczył 1000 subskrybentów.

I w taki sposób powstała mini seria o zwiedzaniu Londynu na kanale podróżniczym ( ͡º ͜ʖ͡º)

W dziesiejszym odcinku wzmianka o Feliksie Topolskim; który to miał swoją galerię w centrum Londynu.

Zwiedzanie Londynu

#LONDYN #uk #sztuka #podroze #podrozujzraw

Data: 04.06.2019 00:55

Autor: Raven

Odnosząc się do wpisu @Kamien23 chciałbym o czymś powiedzieć:

https://www.lurker.pl/p/UOsNQlhzE

Nie jestem rasistą, ale jestem całkowitym przeciwnikiem multikulturowości. Czemu? Bo uwielbiam kulturę. Będąc daleko na wschodzie strasznie fascynowała mnie wszechobecna ciemniejsza karnacja, tamtejszy dialekt, kultura, ludzie. Było to coś fajnego, coś, co chciało się odkrywać. I nie chciałbym z ręką na sercu, by nagle biali zaczęli kolonizować tamte tereny, bo popsułoby ten stworzony ład. To samo dotyczy południowej Europy czy Gruzji. Wszystkie te tereny były unikalne, często w swojej biedzie, ale unikalne. Czułeś się bezpośrednim obserwatorem fragmentu innej cywilizacji. Tak się złożyło, że w poprzednim tygodniu byłem w Londynie, pierwszy raz w życiu. Wyjazd szybki, na 4 dni bo musiałem coś załatwić, oczywiście wszystkie różowe i znajomi "oh jak fajnie będzie, zobaczysz", "Londyn jest piękny" i nawet nie wiecie jak się zawiodłem. Pojechałem do Londynu, w którym nie raz musiałem się doszukiwać słynnej angielskiej kultury czy angielskiego dialektu tylko dlatego, że rodowitych anglików było jak na lekarstwo. Przenikały się grupy czarnoskórych mężczyzn, tych z bliskiego wschodu, z Rosji i ze wszystkich stron świata. Ani trochę nie poczułem, że byłem w Londynie. Pomijam już nawet takie drobnostki, że Londyn jest brudny i zaniedbany w porównaniu do Warszawy. Nie ma się więc co dziwić, że ludzie odbierają to źle, wieloetniczność nie będzie aprobowana przez obecne społeczeństwo, bo jest to coś nowego, a ludzie nie lubią zmian. Prawdopodobnie za 50 czy 100 lat społeczeństwo tak się ze sobą przesieje, że będzie to normą (stety lub niestety), ale z obecnej perspektywy nie ma się co dziwić, że ludzie odbierają to jako upadek kultury. I tak, Londyn nie jest już angielskim miastem, tak samo jak Paryż francuskim. I jest to przykre, przynajmniej z perspektywy osób takich jak ja, które lubią dostrzegać jakieś szczegóły i różnorodność w kulturach z całego świata. Gdy ta kultura się przez siebie przeniknie całkowicie, to dostaniemy papkę bez żadnej wartości. Plusem ciągle jest to, że w wielu przypadkach wystarczy wyjechać daleko poza granicę państw, gdzie nadal normą jest zachowana jednorodność. Taki sam efekt czeka Warszawę i właściwie większość (lub nawet wszystkie) stolice i miasta. Taka jest cena rozwoju cywilizacyjnego.

#podroze #londyn #anglia #emigracja #przemyslenia