Zawody robotów w Krakowie – zbliża się ROBOCOMP 2019

Data: 08.10.2019 12:05

Autor: ziemianin

forbot.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wydarzenia #informatyka #zawody #krakow #robotyka

Nadchodzi już X edycja jednego z największych festiwali robotów. Dzięki ROBOCOMP 2019 do Krakowa przyjadą konstruktorzy z całej Polski, którzy będą rywalizować w 17 konkurencjach.

Wydarzenie odbędzie się 26 października. Udział w zawodach i wstęp dla widzów są darmowe.

Zawody robotów w Krakowie – zbliża się ROBOCOMP 2019

Walki robotów w klatce, rywalizacja niezwykle szybkich linefollowerów, wyścigi dronów, a nawet roboty ratujące małe, pluszowe maskotki. To tylko niektóre z atrakcji, które czekają na Was podczas X edycji krakowskiego festiwalu robotów ROBOCOMP 2019!

Już 26.10.2019, hala krakowskiej Wisły wypełni się fascynatami wszelakich robotów. Wydarzenie będzie okazją to spotkania amatorów, hobbystów oraz profesjonalistów, którzy wystawią swoje konstrukcje w jednej z 17 różnorakich konkurencji – w tym wiele nowości, m.in.:

bear rescue – ratowanie pluszowego misia na czas,

combat – walki robotów w klatce,

drone wars – walki dronów,

death race – wyścig robotów na śmierć i życie.

ROBOCOMP to również liczne atrakcje dla widzów. Oprócz zmagań robotów będzie można spróbować swoich sił w konkursach i odwiedzić stosika sponsorów. Od lat podczas zawodów można spotkać przedstawicieli firm technologicznych, które wspierają zawodników atrakcyjnymi nagrodami. W tym roku wśród sponsorów są m.in. firmy FANUC oraz Mouser.

Udział w zawodach jest bezpłatny, rejestracja dla zawodników już ruszyła i potrwa do 14 października. Zapisy po tym terminie będą możliwe, ale nie będą gwarantowały otrzymania pamiątkowej koszulki. Więcej informacji na tematy ROBOCOMP 2019 znaleźć można na oficjalnej stronie wydarzenia

Kraków za bezcen odda działkę pod cerkiew

Data: 08.10.2019 11:37

Autor: ziemianin

krakow.gosc.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #krakow #cerkiew #prawoslawie #religia

Władze miasta Krakowa wytypowały działkę pod budowę cerkwi, ponieważ nowy obiekt chce postawić Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, cieszący się coraz większą popularnością z powodu masowej imigracji z Ukrainy. Tym samym zapłaci on jedynie kilkadziesiąt tysięcy złotych za nieruchomość wartą na rynku ponad milion złotych.

Kraków za bezcen odda działkę pod cerkiew

Budowę prawosławnej świątyni zapowiedziano już w ubiegłym roku, kiedy do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego zwrócił się w tej sprawie biskup diecezji łódzko-poznańskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Ostatecznie miejscy urzędnicy dokonali analizy ponad 1,7 tys. nieruchomości i podjęli decyzję o przekazaniu działki znajdującej się przy ulicy Wioślarskiej, a więc w sąsiedztwie Kopca Kościuszki.

Nieruchomość zajmuje blisko 0,32 hektara ziemi i zdaniem przedstawicieli krakowskiego ratusza ” jest dobrze skomunikowana z dzielnicami miasta Krakowa, a jednocześnie można do niej łatwo dotrzeć spoza miasta, co jest istotne wobec świadomości, iż z cerkwi będą korzystali także wierni spoza terenu Krakowa”. Przede wszystkim jej wartość rynkowa wynosi 1,17 mln złotych, lecz prawosławni dzięki specjalnej bonifikacie w wysokości 95 proc. zapłacą za nią jedynie 56 tys. zł.

budowa nowej cerkwi związana jest oczywiście z „rozwojem parafii w Krakowie”, czyli przede wszystkim z masową imigracją prawosławnych Ukraińców i Białorusinów do naszego kraju, coraz chętniej zakładających tutaj także swoje rodziny. Według danych z początku obecnego roku, już blisko 10 proc. mieszkańców Krakowa to obcokrajowcy.

Na podstawie: krakow.gosc.pl

WTF? Dlaczego Stuhr ma dostać zadośćuczynienie za smog od nas wszystkich, a nie od władz . . .

Data: 02.10.2019 08:45

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #krakow #warszawa #smog #niewygodneinfo

Wczorajszy wyrok warszawskiego sądu wydany z powództwa aktora Jerzego Stuhra, dziennikarza Mariusza Szczygła i tłumacza Tomasza Sadlika wydaje się być co najmniej kontrowersyjny. Oto bowiem Skarb Państwa (czyli my wszyscy) będzie musiał wypłacić 35 tys. zł zadośćuczynienia m.in. za to, że jeden z wyżej wymienionych z powodu smogu był zmuszony przez cały rok ćwiczyć w klimatyzowanych pomieszczeniach klubu fitness w hotelu Marriott. Sąd uznał, że winne jest całe państwo, a nie np. samorządy Warszawy czy Krakowa, gdzie problem smogu występuje.

WTF? Dlaczego Stuhr ma dostać zadośćuczynienie za smog od nas wszystkich, a nie od władz Warszawy czy Krakowa?

Sędzia, która wydała wyrok, argumentowała go w sposób następujący: "Powodowie z pewnością zostali częściowo pozbawieni możliwości korzystania z walorów nieskażonego środowiska naturalnego, narażone więc zostało ich dobro osobiste w postaci poszanowania miejsca zamieszkania rozumiane w ten sposób, iż powinni mieć oni możliwość korzystania z własnych domów i okolicznej infrastruktury bez narażania się na szkodliwe emisje".

Powstaje pytanie – przez kogo panowie Stuhr, Szczygieł i Sadlik zostali pozbawieni możliwości korzystania z walorów nieskażonego środowiska naturalnego w Warszawie czy w Krakowie? Czy za fakt, że we wspomnianych miastach dochodzi do częstego przekroczenia poziomu pyłów zawieszonych, powinno odpowiadać państwo, jako całość? Czy może o wiele więcej do powiedzenia ma w tym przypadku lokalny samorząd danego terytorium? Wszak to on decyduje o tym, czy dana część miasta będzie wyłączona z ruchu samochodów oraz jakim paliwem można palić w piecu. W tym kontekście ewentualne zadośćuczynienia za smog powinny wypłacać władze Warszawy czy Krakowa, a nie Skarb Państwa.

Ciekawi mnie jeszcze jedna kwestia – czy pozew przeciwko państwu polskiemu zostałby złożony, gdyby krajem rządziła dziś np. Platforma Obywatelska? Tak czy inaczej, dobrze, że pełnomocnik Ministra Środowiska zapowiedział apelację w tej sprawie. Ten kontrowersyjny wyrok musi być uchylony w II instancji. Inaczej dojdzie do niebezpiecznej sytuacji, kiedy odpowiedzialność za błędy lokalnych samorządów będzie można w majestacie prawa przerzucać na barki nas wszystkich.

Źródło informacji:

Stuhr, Szczygieł i Sadlik wygrali ze Skarbem Państwa. Chodzi o smog rmf24.pl

Krakowscy naukowcy sadzą "Las 70-lecia"

Data: 25.09.2019 10:38

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #drzewa #krakow #las #ekologia

Posadzenie lasu to, zdaniem naukowców z Krakowa, najlepszy sposób uczczenia 70-lecia Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego (UR) w Krakowie. Od 27 do 29 września potrwają sesje posterowe, konferencja i wydarzenia promujące leśnictwo. Uczelnia zainauguruje nowe studia magisterskie "Leśnictwo na terenach zurbanizowanych".

Krakowscy naukowcy sadzą "Las 70-lecia"

Nową specjalizację „Leśnictwo na terenach zurbanizowanych" utworzono na studiach II stopnia. Będą poświęcone inwentaryzacji, planowaniu przestrzeni współtworzonej przez zieloną infrastrukturę, kreowaniu, monitorowaniu i zarządzaniu zielenią miejską, w tym lasami – w celu zapewnienia odpowiedniej jakości życia mieszkańców miast i innych obszarów zainwestowanych.

Jak przypomina rzeczniczka prasowa UR Izabela Majewska, na obszarach miejskich żyje obecnie 55 proc. światowej populacji, jednak według ONZ odsetek ten wzrośnie do 70 proc. w roku 2050. Zieleń miejska pełni szczególną i unikatową rolę w funkcjonowaniu współczesnych aglomeracji miejskich, nazywanych już megapoliami. Jako tzw. inteligentne miasta (Smart City) zapewniają one bezpieczeństwo i odpowiednią jakość życia.

Leśnictwo terenów zurbanizowanych dotyczy zarówno zarządzania lasami miejskimi, jak innymi miejscami, gdzie rosną grupy drzew. Są to parki, aleje, cmentarze, pasy drogowe, a nawet pojedyncze pomniki przyrody, krzewy oraz trawniki i rabaty.

Leśnicy uznają wiodącą rolą drzew jako kluczowej części zielonej infrastruktury miejskiej służącej ograniczaniu negatywnych zjawisk związanych ze zmianami klimatu, w tym miejskiej wyspy ciepła, czy pochłaniania zanieczyszczeń powietrza i retencji wód opadowych. Specjaliści planują zalesienia i zadrzewienia, zakładają parki, pielęgnują i monitorują drzewa, krzewy i zieleńce, kształtują przestrzeń miejską.

Badania naukowe wskazują, że zieleń miejska oznacza oszczędność energii, schładzanie i oczyszczanie powietrza, ochronę gleby, zapewnianie bioróżnorodności, retencję wód opadowych. Leśnictwo w terenach zurbanizowanych realizowane jest przez: leśników komunalnych, arborystów, architektów, planistów, architektów krajobrazu, decydentów środowiskowych, urbanistów, konsultantów naukowych, edukatorów, badaczy i działaczy społecznych.

Wydział Leśny wywodzi się z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Swoje powstanie zawdzięcza inicjatywie i wysiłkom prof. Dezyderego Szymkiewicza, dzięki któremu w październiku 1946 r. w ramach Wydziału Rolniczego UJ powołano Sekcję Leśną, a Wydział Rolniczy otrzymał nazwę Rolniczo-Leśny z dwiema niezależnymi sekcjami: rolniczą i leśną. We wrześniu 1949 r. na bazie Sekcji Leśnej utworzono odrębny Wydział Leśny.

27 września odbędzie się uroczysta inauguracja nowej specjalizacji połączona z obchodami Jubileuszu 70-lecia Wydziału Leśnego. Zaplanowano wtedy sesję plenarną sesję posterową, a także sadzenie pamiątkowego drzewa. 28 września na terenie Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Puszcza Niepołomicka” odbędzie się sadzenie „Lasu 70-lecia Wydziału Leśnego w Krakowie”. Na 29 września zaplanowano przebudowę drzewostanów na terenie Leśnego Zakładu Doświadczalnego w Krynicy Zdroju.

Esencja III RP: Pociąg między Katowicami a Krakowem (77 km) jedzie 2,5 godz.!

Data: 04.09.2019 19:53

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #kolej #krakow #katowice

Dwa duże miasta, w których żyje ponad milion ludzi, oddalone są od siebie o zaledwie 77 km. Wydaje się, że w dobie współczesnych technologii między obiema aglomeracjami powinna funkcjonować szybka kolej metropolitalna. Rzeczywistość jest jednak przerażająca. Najszybszy pociąg z Katowic do Krakowa w ciągu dnia jedzie ponad 2 godz., a jego średnia prędkość nie przekracza 39 km/h. Alternatywą jest korzystanie z zatłoczonego i płatnego odcinka autostrady A4, który decyzją rządu SLD zarządzany jest przez prywatną spółkę na mocy tajnej umowy. Oto Polska. XXI wiek.

Esencja III RP: Pociąg między Katowicami a Krakowem (77 km) jedzie 2,5 godz.! Alternatywą jest płatna A4

Nie wierzyłem w to, dopóki sam nie sprawdziłem na stronie internetowej PKP. Obecnie najszybszy pociąg jadący w ciągu dnia na trasie z Krakowa do Katowic (lub na odwrót) pokonuje ten odcinek w 2 godziny i 1 minutę! Wieczorami i w nocy jest nieco lepiej. Najszybszy potrzebuje 1 godziny i 49 minut, chociaż są też i takie, które na pokonanie tej trasy potrzebują grubo ponad 2,5 godziny.

Brak alternatywy w postaci szybkiego połączenia kolejowego zmusza mieszkańców obu miast do korzystania z transportu drogowego. W tym przypadku również jest daleko od ideału. Odcinek między Krakowem a Katowicami można pokonać fragmentem autostrady A4. Wydaje się więc, że nie jest źle. Problem w tym, że za przejazd tym odcinkiem trzeba płacić dodatkowe pieniądze. W przypadku samochodów osobowych jednorazowo kosztuje to 20 zł.

Powyższy stan rzeczy to efekt zawartej w 1997 roku między Skarbem Państwa a spółką Stalexport umowy koncesyjnej na zarządzanie i pobierania opłat za przejazd 60 kilometrowym odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem. Treść tej umowy od wielu lat wzbudza wielkie kontrowersje. Po pierwsze – jest ona utajniona, co oznacza, że żaden zwykły śmiertelnik nie dowie się na jakich dokładnie zasadach państwo polskie (kierowane przez ekipę SLD) zdecydowało się oddać na 30 lat zarządzanie wspomnianym fragmentem autostrady w ręce prywatnej spółki. Po drugie – zgodnie z publikowanymi w prasie i mediach przeciekami na temat treści tej umowy, każde podniesienie jakości lub przepustowości dróg równoległych do A4 może być traktowane jako droga konkurencyjna i skutkować wypłaceniem koncesjonariuszowi odszkodowania przez państwo polskie.

Efekt funkcjonowania wspomnianej tajnej umowy jest taki, że prywatny koncesjonariusz co roku notuje gigantyczne zyski, które wynikają z faktu zarządzania w/w odcinkiem autostrady. Dla zobrazowania skali tych zysków warto wiedzieć, że przez okres 5 lat (II kwartał 2013 – I kwartał 2018) spółka Stalexport Autostrady na każdym jednym metrze autostrady Katowice – Kraków zarobiła na czysto po 9,5 tys. zł. Tych metrów jest 60 000!

Oto Polska, wiek XXI. Dwa ważne ośrodki przemysłowo-biznesowe, gdzie żyje ponad milion ludzi, połączone są ze sobą 77 kilometrową linią kolejową, po której pociągi za dnia jeżdżą ze średnią prędkością 34-39 km/h. Alternatywą jest skorzystanie z płatnego odcinka zatłoczonej autostrady, której zarządzanie na mocy tajnej umowy zawartej przez postkomunistów z SLD przypadło prywatnej spółce, zarabiającej dziś z tego tytułu gigantyczne pieniądze.

Kraków/ W mieście jest prawie 2,5 tys. wolno żyjących kotów

Data: 22.08.2019 10:02

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #krakow #koty #NaukawPolsce #pap #sterylizacja

Prawie 2,5 tys. wolno żyjących kotów zamieszkuje Kraków – wynika z badań przeprowadzonych w ciągu trzech miesięcy przez sześciu rachmistrzów. Najwięcej dziko żyjących futrzaków jest w starej części Nowej Huty, na starym Podgórzu, na Zwierzyńcu i Dębnikach.

Kraków/ W mieście jest prawie 2,5 tys. wolno żyjących kotów

Joanna Korta z krakowskiego magistratu poinformowała PAP w środę, że wyniki badań potwierdziły, że populacja kotów wolno żyjących zmniejsza się, mimo opieki, jaką zapewniają im mieszkańcy i organizacje działające na ich rzecz.

Trwające od połowy kwietnia do połowy lipca badania były pierwszymi na taką skalę, opierającymi się na wywiadzie środowiskowym przeprowadzonym przez rachmistrzów wśród krakowian w całym mieście.

Spis przeprowadzony został na zlecenie Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa, który zawarł umowy z rachmistrzami spisowymi. Każdy z nich liczył koty w jednym z sześciu obszarów miasta. Podstawą były rozmowy z mieszkańcami, osobami sprawującymi na co dzień opiekę nad kotami wolno żyjącymi, prowadzącymi sklepy, warsztaty, zarządzającymi nieruchomościami, ale także z osobami zamieszkującymi na danym terenie i mogącymi się podzielić własnymi spostrzeżeniami.

Pozyskane informacje zostały usystematyzowane i na ich podstawie powstała mapa obrazująca lokalizację i gęstość populacji tych zwierząt na terenie całego miasta.

Podczas spisu ustalono, że Kraków zamieszkuje 2416 wolno żyjących kotów, z czego ok. 20 proc. to osobniki wykastrowane lub wysterylizowane. "Oczywiście część zwierząt mogła zostać policzona dwa razy, a inne wcale, dlatego szacunkowa liczba waha się między 2000 a 3000 osobników" – czytamy w podsumowaniu raportu.

Najwięcej kotów – 410 – doliczono się w Nowej Hucie. Wysoko plasują się też Wzgórza Krzesławickie, Dębniki i Podgórze. Na obrzeżach miasta, w terenach rolniczych (osiedla rolnicze Nowej Huty, Przewóz, Swoszowice, Tyniec, Wola Justowska, Stare Bronowice) populacja kotów wolno żyjących jest szczątkowa. Niewiele przebywa też na terenie Prokocimia i Bieżanowa, Kurdwanowa, Piasków oraz w ścisłym centrum Krakowa (Rynek, Grzegórzki, Kazimierz).

Według raportu za stosunkowo niewielką populację kotów wolno żyjących odpowiada odbywająca się od lat sterylizacja i kastracja tych zwierząt, prowadzona zarówno przez urząd miasta przy współudziale organizacji społecznych zajmujących się opieką nad zwierzętami, jak i schroniska dla bezdomnych zwierząt. Winne mogą być też – według autorów raportu – wyniszczające zwierzęta choroby: kocia białaczka czy FIV, a także fakt, że mieszkańcy – chcąc poprawić koci los – wyłapują zwierzęta i oddają do schroniska, gdzie te czekają na adopcję.

Z badań wynika, że duże nagromadzenie kotów obserwuje się tam, gdzie zwierzęta są regularnie dokarmiane przez cały rok. Tak jest np. na terenach ogródków działkowych, gdzie dodatkowo na koty czekają w zimie specjalne budki. Krakowska populacja kotów wolno żyjących obciążona jest w znacznym stopniu chorobami: świerzbem, kocim katarem, białaczką oraz FIV.

Jak zwróciła uwagę Korta, wyniki badań pozwolą lepiej rozdysponować środki w ramach corocznego" Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt w zakresie populacji kotów wolno żyjących". W jego ramach miasto finansuje nie tylko dokarmianie kotów, ale także zabiegi kastracji lub sterylizacji, szczepienia na wściekliznę i koci katar, zakup środków przeciw pasożytom czy budek, w których przetrwają zimę. W tym roku miasto przeznaczyło na ten cel blisko 125 tys. zł. Sporządzona mapa, według urzędników, pozwoli racjonalne podejść zwłaszcza do tematu dokarmiania czy właściwej lokalizacji budek. Dzięki niej łatwiej też będzie odłowić osobniki, które zostaną poddane zabiegom uniemożliwiającym rozmnażanie.

Kraków oburzył się reklamą Amerykanów . A przecież wódka to też część polskiej historii i kultury

Data: 18.08.2019 13:05

Autor: MareKrasowski

historia.org.pl

Władze Krakowa oburzyły się na nowy spot American Airlines, w którym linie lotnicze promują połączenie z Krakowem zachętą do napicia się wódki z przyjacielem. Tymczasem polska wódka jest takim samym elementem historii i kultury, jak krakowski obwarzanek. Ponadto Kraków zamiast protestów mógłby promować wśród Amerykanów trasę związaną z Tadeuszem Kościuszką.

#historia #krakow #lotnictwo #turystyka #usa

Data: 05.07.2019 19:17

Autor: drewniany

Zastanawiam się co znaczą te wszystkie napisy na murach w Krakowie.

Ostatnio na spacerze zwróciłem na to uwagę, zwykle 3 – 10 czytelnych lub nie znaków, czasami jakiś obrazek.

Właściwie to całe miasto jest tym osrane gorzej niż odchodami gołębi.

Co ciekawe napisy ewidentnie pozostawiane i później modyfikowane przez kiboli: TSW(cwele), Pasy(kutasy), Sharks to tylko pewna część malowideł.

Ja nie wiem, czy to jakiś sposób na oznaczanie terytorium czy jak? Moze ktoś bardziej siedzi w temacie?

#krakow #patologia #pytania

W Krakowie będą rozdawane skrzydłokwiaty, które oczyszczają powietrze

Data: 13.06.2019 14:51

Autor: Harnas

pap.pl

3 tys. skrzydłokwiatów, roślin które według naukowców NASA skutecznie oczyszczają powietrze, rozdadzą w najbliższych dniach wolontariusze stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. Akcja ma się przyczynić do zmniejszenia smogu w stolicy Małopolski.

#smog #zdrowie #krakow

Władze Krakowa dają zielone światło dla pomysłu grillowania w miejskich parkach

Data: 05.06.2019 11:18

Autor: tabulazara

radiokrakow.pl

Wnioskował o to jeden z radnych z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków. Magistrat przeprowadzi konsultacje społeczne i zapyta mieszkańców, w których parkach powinny pojawić się specjalne strefy wyznaczone pod grillowanie.

#krakow #grill #polska

Urzędnicy tworzą dla siebie abonament typu VIP za 25 zł

Data: 31.05.2019 17:08

Autor: rabin_ktory_mowi_tak

lovekrakow.pl

Zgodnie z propozycjami władz Krakowa strefa miałaby być podzielona na trzy sektory A, B i C. Zostawienie samochodu w sektorze A (najbliżej centrum) kosztowałaby 9 złotych, na terenie obszaru B 7 złotych, a w sektorze C 5 złotych. Jednak "co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie".

#polska #krakow #parkowanie

Data: 13.05.2019 21:06

Autor: Immortal_Emperor

Z relacji mediów wynika, że bójki pomiędzy Polakami a Turkami doszło w jednej z krakowskich restauracji. Ci drudzy, nim doszło do starcia, mieli zachowywać się agresywnie i głośno oraz molestować jedną z obecnych tam Polek.

To nagranie cieszy się dużą popularnością wśród zachodnich internautów, którzy nie kryją zachwytu postawą polskich mężczyzn.

Wideo – https://streamable.com/ml8gy

Opis

#islam #krakow #fightclub

Data: 09.04.2019 20:58

Autor: drewniany

Ostatnio w Krakowie jest jakaś plaga "rajdowców" zapyla to 80 km/h-100km/h w środku miasta na ograniczeniu do 50km/h, stwarza poważne zagrożenie, jeszcze z wydechem brzmiącym jak odpalane petardy karabinki. Czuję się taki dekiel bezkarnie bo "hehe gówno mi zrobicie jo jestem krul szos masz jakiś problem?".

Bagiety powinny tępić tą dzicz bezwzględnie, a jeżdżą sobie po mieście chyba tylko dla samego jeżdżenia.

Ulicznych sebo-rajdowców powinno się traktować następująco:

Odbierać prawko za przekroczenie o 50km/h.

Odbierać dowód za wyrczący wydech.

Wysoki mandat w zestawie.

Najlepiej wprowadzić nowe prawo i za jazdę z odebranym prawkiem konfiskować pojazd.

#motoryzacja #policja #krakow #bagiety

Prywatny inwestor przejął 3.5ha ziemi w Krakowie dzięki... rabarbarowi

Data: 12.03.2019 15:53

Autor: drewniany

wiadomosci.wp.pl

Prywatny "inwestor" posadził rabarbar na terenie należącym do Politechniki Krakowskiej, dzięki czemu przejął od uczelni 3.5ha ziemi leżącej na terenie miasta.

"Inwestor" rościł sobie prawa do 5ha, ale sąd po 6 latach procesu przyznał mu 3.5ha przez zasiedzenie.

Osoba twierdziła że, jej rodzina uprawia tam rabarbar od lat.

Co dziwne, pracownicy pobliskiego muzeum zeznali że, nie widzieli tam żadnego rabarbaru a jedynie krzaki.

Zainteresowany sprzedał tę ziemię Urzędowi Marszałkowskiemu miasta za 10mln złotych, zakup był współfinansowany ze środków UE.

W tym miejscu ma powstać Małopolskie Centrum Nauki, czyli miejsce do edukacyjnych zabaw dla dzieci.

Według mnie ten cały interes to ewidentna majchrojka ( ͡º ͜ʖ͡º)