Zagadkowy, lodowy gigant odkryty przez NASA. "Nie mamy pojęcia, jak mógł powstać"

Data: 04.07.2020 10:13

Autor: Graf_Spee

komputerswiat.pl

Astronomowie stanęli przed kolejną kosmiczną zagadką. Jest nią lodowy gigant odkryty przez sondę TESS o rozmiarach porównywalnych do naszego Neptuna. Planeta jest mocno tajemniczym ciałem niebieskim i wg jednej z teorii może to być najbardziej unikalny obiekt tego typu, jaki udało nam się odkryć.

#kosmos #egzoplanety #nauka #zainteresowania #ciekawostki

Pierwsza arabska misja kosmiczna na Marsa. Start już w przyszłym miesiącu

Data: 29.06.2020 04:51

Autor: deux

techgame.pl

Zjednoczone Emiraty Arabskie przygotowują się do pierwszej misji międzyplanetarnej na Marsa, która ma wystartować w przyszłym miesiącu z wybrzeży Japonii. Według szefów odpowiedzialnych za misję, na szali jest "przetrwanie i przyszłość całego Bliskiego Wschodu".

#ciekawostki #swiat #nauka #kosmos

NIEMCY MYŚLĄ O WŁASNYM KOSMODROMIE

Data: 24.06.2020 18:46

Autor: Starszyoborowy

konflikty.pl

W Niemczech zaczęła się dyskusja nad pomysłem budowy własnego kosmodromu. Zwolennicy tej koncepcji wskazują na korzyści, jakie posiadanie zaplecza umożliwiającego wystrzeliwanie na orbitę satelitów niesie dla szeroko rozumianych gospodarki i bezpieczeństwa narodowego, w tym także dla Bundeswehry.

#niemcy #kosmos

Dwa starty chińskich rakiet. Jeden udany

Data: 18.06.2020 21:51

Autor: ChopinHeuer2137

space24.pl

ważny start wieńczący rozbudowę chińskiej konstelacji satelitów nawigacyjnych Beidou nie doszedł do skutku. Powodem był problem z rakietą nośną wykryty tego samego dnia na etapie przygotowań do odpalenia. W lepszych humorach następny dzień zakończył natomiast inny chiński zespół inżynierów, odpowiedzialnych za przygotowanie startu rządowego satelity obserwacji Ziemi Gaofen-9.

#kosmos #spacex #chiny #technologia #ciekawostki

W stronę księżycowych rafinerii. Cenna woda i nowe modele jej poszukiwań

Data: 11.06.2020 20:09

Autor: Starszyoborowy

space24.pl

Wyliczenia NASA sugerują, że na Księżycu może znajdować się co najmniej 600 milionów ton zdatnego do wydobycia lodu wodnego (są też takie oszacowania, które wskazują, że nawet 1 miliard ton). Niezależnie od rzeczywistego nagromadzenia, to znaczne zasoby podstawowego surowca, z którego można uzyskiwać na miejscu nie tylko życiodajną ciecz, ale również składowe materiału pędnego dla przyszłych rotacyjnych wypraw między Ziemią a Srebrnym Globem… a także w kosmiczną głębię. Dzięki grupie amerykańskich naukowców powstał niedawno nowy model wskaźnikowy określający, gdzie na Księżycu występują najkorzystniejsze warunki do eksploatacji takich pokładów.

#kosmos #usa #ksiezyc

Data: 09.06.2020 14:05

Autor: Forgotten

Odkryta przed dwoma laty planeta KOI-4878.01 to aktualnie najpodobniejsza do Ziemi zaobserwowana planeta z nieprawdopodobnym wskaźnikiem ESI 0.98, co oznacza, że jest w 98% podobna do Ziemi.

KOI-4878.01 – Dane:

Gwiazdozbiór Łabędzia

Odległość od ziemi: 1070 – 1200 lat świetlnych.

Temperatura:~17.9°C

Rozmiar: 1.05 Rozmiaru Ziemi

Masa: 0.99 Masy ziemi

Odległość orbity: 168 mln km.

Okres orbity (Rok):~450 Dni ziemskich

Atmosfera tleonowa: Najpewniej tak

Obecność ciekłej wody: Najpewniej tak

Obecność życia: Najpewniej tak

Obecność kosmitów: Bardzo możliwe

Porównanie parametrów Słońca i KOI-4878

W ujęciu podobieństwa warunków, jakie tworzą na swoich planetach:

Temperatura

Słońce: 5800 K (5530 °C)

KOI: 6031 K (5760 °C)

Objętość

Słońce: 1.3 mln V⊕

KOI: 1.4 mln V⊕

Rozmiar

Słońce: 1.0 R☉

KOI: 1.2 R☉

Śr. odległość od planety

Słońce: 1.0 au (150 mln km)

KOI: 1.13 au (168 mln km)

Jasność

Słońce: 1.0 L☉

KOI: 1.2 L☉

Czynniki te wraz ze średnią temperaturą, masą i rozmiarem KOI-4878.01, sprawiają, że ​​obecność wody na jej powierzchni jest w zasadzie pewna. Możliwe, że niższa gęstość planety w stosunku do Ziemi wynika z nadmiaru wody w skorupie, co sugerowałoby, iż jest to planeta oceaniczna, lub że ma po prostu więcej oceanów.

Wszystkie warunki są praktycznie identyczne z tymi, które panują na Ziemi. Jedyne różnice to ciut niższa temperatura oraz trochę jaśniejsze niebo z powodu o 35% wyższej jasności względem Słońca (co jest częściowo redukowane przez 20 milionów km dalsza orbitę). Biorąc pod uwagę wszystkie te cechy charakterystyczne, prawdopodobieństwo, że na jego powierzchni istnieje jakiś rodzaj formy życia, jest relatywnie wysokie.

#ciekawostki #astronomia #obcecywilizacje #kosmos

Krawędź nieskończonego wszechświata.

Data: 09.06.2020 04:13

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

Dla odmiany, materiał czysto naukowy.

Czym jest fizyka lub raczej astro fizyka w ujęciu wszechświata?

Jest próbą ukazania abstrakcyjnej nieskończoności kosmosu w wielu wymiarach, na zwykłej kartce.

Tak w prostych słowach można opisać to wielopoziomowe założenie. Co ciekawe (abstrakcyjną) krawędź kosmosu można przedstawić bez użycia liczb a jedynie za pośrednictwem geometrii.

Czy kiedykolwiek pytałeś „co jest poza krawędzią wszechświata?” I czy kiedykolwiek mówiono ci, że nieskończony wszechświat nie ma krawędzi? Jeśli usłyszałeś że nie ma, wprowadzono ciebie w pewnym sensie błąd.

Możemy zdefiniować granicę nieskończonego wszechświata, z wykorzystaniem matematyki.

Okazuje się, że granica może być tak realna, a nawet bardziej realna niż wszechświat, który zawiera. To by też sugerowało jego "holograficzny" stan.

Ale tu już kieruję do materiału.

#nauka #fizyka #matematyka #kosmos #wszechswiat #ciekawostki #astronomia #wiedza #wymiary

Elon Musk kpi z szefa rosyjskiej agencji kosmicznej. Rosyjska agencja kosmiczna kpi z Trumpa

Data: 01.06.2020 09:01

Autor: Starszyoborowy

kresy24.pl

6 lat temu, gdy rozpoczęły się na prace nad tą misją, Rogozin powiedział, że to tak jak by próbować wystrzeliwać astronautów w kosmos za pomocą trampoliny.

-Trampolina działa – powiedział Musk na wspólnej konferencji z administratorem amerykańskiej agencji kosmicznej NASA Jimem Bridestine’em. Obaj jednocześnie zaśmiali się i wyjaśnili dziennikarzom, że to „insajderski żart”

#usa #rosja #kosmos #dragon2 #iss

SpX-DM2: Dragon dotarł do ISS

Data: 31.05.2020 17:27

Autor: Starszyoborowy

kosmonauta.net

Dziewiętnaście godzin po starcie kapsuła Dragon 2 z dwoma astronautami dotarła do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Cumowanie do ISS nastąpiło o godzinie 16:16 CEST. Cumowanie przebiegło nieco szybciej niż względem planu. Nie zanotowano żadnych problemów podczas zbliżania oraz cumowania do Stacji. Sekwencja łączenia z ISS zajęła 14 minut i zakończyła się sukcesem.

#usa #kosmos

Prototyp statku kosmicznego Elona Muska eksplodował podczas testów w Teksasie (wideo)

Data: 30.05.2020 10:57

Autor: ziemianin

youtu.be

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Teksas #SpaceX #kosmos #ElonMusk

Trzeci prototyp statku kosmicznego stworzonego przez SpaceX Elona Muska dla lotów międzyplanetarnych w tym roku eksplodował podczas testów w Teksasie, transmitowanych przez amerykańską wyspecjalizowaną stronę NASA Space Flight

Prototyp statku kosmicznego Elona Muska eksplodował podczas testów w Teksasie (wideo)

Według transmisji, SpaceX przeprowadził testy ogniowe silnika metanowego Raptor w ramach prototypowego statku Starship SN4 w wiosce Boca Chica w Teksasie. Jednak jakiś czas po teście nastąpił wyciek paliwa i prototyp wybuchł.

RIP Starship SN4 😭https://t.co/klPMtZHxjW pic.twitter.com/hrrElBXmSC



— Chris B – NSF (@NASASpaceflight) [May 29, 2020](https://twitter.com/NASASpaceflight/status/1266442087848960000?ref_src=twsrc%5Etfw)

​W kwietniu kolejny prototyp – statek kosmiczny SN3 – pękł po doładowaniu ciekłym azotem. Musk wyjaśnił to czynnikiem ludzkim.

W lutym inny prototyp – statek kosmiczny SN1 – rozpadł się na kawałki podczas testowego doładowania ciekłym azotem. W listopadzie 2019 roku prototyp Starship Mk1 pękł podczas próby szczelności.

SpaceX opracowuje system transportu składający się z pojazdu wielokrotnego użytku Super Heavy i statku kosmicznego Starship. System umożliwi dostarczanie satelitów, załóg i ładunków zarówno na orbity zbliżone do Ziemi, jak i na Księżyc i Marsa. Kosmiczne Centrum im. Kennedy'ego na przylądku Canaveral na Florydzie i port kosmiczny w wiosce Boca Chica w Teksasie zostały określone jako miejsce startu i lądowania systemu.

Kapsuła Dragon-2 na stanowisku przed lotem z astronautami na ISS

Data: 26.05.2020 11:55

Autor: ziemianin

twitter.com

#dragon2 #dragon2 #elonmusk #kosmos #spacex #technologia #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

W środę 27 maja o godzinie 22:43 czasu polskiego dwóch astronautów pierwszy raz odbędzie lot, z terytorium USA, prywatną rakietą i kapsułą w kierunku kosmicznego domu.

Kapsuła Dragon-2 na stanowisku przed lotem z astronautami na ISS

NASA i SpaceX obecnie czynią już ostatnie przygotowania do lotu. Elon Musk jest tak bardzo podekscytowany tym wydarzeniem, że zamieścił na swoim profilu na Twitterze zdjęcie rakiety Falcon-9 i zainstalowanej na jej szczycie załogowej kapsuły Dragon-2.

Start misji nastąpi ze słynnej platformy LC-39A, tej samej, z której przeszło 50 lat temu odbywały się loty na Księżyc w ramach programu Apollo. NASA i SpaceX informują, że wszystkie testy systemów przebiegły pomyślnie, więc z tego powodu nie może być mowy o przełożeniu startu. Miejmy tylko wszyscy nadzieję, że pogoda nie pokrzyżuje planów.

pic.twitter.com/iSGrzHgENp

— Elon Musk (@elonmusk) May 24, 2020

Elon Musk pochwalił się też kolejny raz kombinezonami kosmicznymi dla astronautów. Inspiracją dla ich wykonania były gry z serii Halo i Mass Effect. Mają one za zadanie zapewnić komfort i bezpieczeństwo astronautom podczas lotu w kierunku Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Chociaż na pierwszy rzut oka wyglądają one niepozornie, to jednak to majstersztyk technologiczny.

Jako pierwsi do kosmicznego domu polecą astronauci: Bob Behnken i Doug Hurley. Zostaną oni przetransportowani na stanowisko startowe LC-39A na pokładzie białego Modelu X, który będzie pięknie komponował się z kolorem ich skafandrów. NASA zadbała o swój akcent w tym przedsięwzięciu. Pojazd będzie miał trzy wielkie loga agencji, dwa wszystkim dobrze znane i jedno kultowe, zwane robakiem (worm), które było wykorzystywane 30 lat temu.

SpaceX and @NASA completed a full rehearsal of launch day activities with @AstroBehnken and @Astro_Doug ahead of Crew Demo-2 pic.twitter.com/n3B2BBBmnq

— SpaceX (@SpaceX) May 23, 2020

Oprócz SpaceX, załogową kapsułę buduje jeszcze Boeing, a mały wahadłowiec Sierra Nevada Corporation. NASA będzie również posiadała swój pojazd w postaci Oriona. Majowa misja SpaceX ma potrwać do września, wówczas ma nastąpić kolejny start Falcona-9, tym razem na pokładzie kapsuły znajdzie się czworo astronautów. Trzymajmy kciuki za w pełni udany lot.

Data: 26.05.2020 07:15

Autor: Starszyoborowy

Należąca do brytyjskiego miliardera Richarda Bransona firma Virgin Orbit nie zdołała w poniedziałek umieścić na orbicie okołoziemskiej rakiety wystrzelonej z samolotu. Godzinę po starcie firma VO poinformowała, że pierwszy stopień LauncherOne załączył się prawidłowo. Następnie, doszło do “anomalii”.

Na filmie próbny lot, jeszcze bez odpalenia rakiety.

https://www.youtube.com/watch?v=QHJ6a6Yu31w

#kosmos #samoloty #rakiety #usa

Slime w kosmosie czyli glut na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Data: 20.05.2020 17:05

Autor: ziemianin

smithsonianmag.com

#slime #glut #MiedzynarodowaStacjaKosmiczna #ISS #eksperyment #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #stanniewazkosci #nasa #astronauta #astronauci #nauka

Jak się okazuje slime, zwany przez polskie dzieci „glutem” czy „glutkiem”, może być nie tylko zabawką dla dzieci, ale również przedmiotem poważnych eksperymentów naukowych. Bardzo poważnych, bo prowadzonych na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Latem ubiegłego roku stacja Nickelodeon wysłała na ISS około dwóch litrów gluta. Celem projektu Slime in Space było przede wszystkim stworzenie materiału edukacyjnego dla nauczycieli. Jednak z okazji postanowili skorzystać naukowcy specjalizujących się badaniu różnych materiałów.

Slime w kosmosie czyli glut na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Inżynier Mark Weislogel z Pennsylvania State University mówi, że gdy dowiedział się o projekcie Nickelodeona, nie mógł przegapić takiej okazji. To tak unikatowa ciecz, że nie mogliśmy przegapić okazji do jej zbadania, mówi. Wraz ze swoją koleżanką, Rihaną Mungin, opracowali serię ośmiu eksperymentów, które miały zostać przeprowadzone na ISS.

Nie zawsze zdarza się, byśmy w ramach swoich obowiązków na stacji kosmicznej mogli przez kilka godzin bawić się slimem, podczas gdy zespół naziemny mówi nam, byśmy przez strzykawkę opryskali slimem kolegę lub napełnili nim balon, mówi astronautka Christina Koch.

Po co jednak wysyłać gluta w kosmos? Otóż dlatego, że to ciecz o lepkości 20 000 razy większej od wody. To zaś oznacza, że slime zachowuje się w warunkach mikrograwitacji w zupełnie niespodziewany sposób i pozwala nam lepiej zrozumieć jak ciecze o dużej lepkości zachowują się w przestrzeni kosmicznej. To zaś pozwoli na lepsze projektowanie systemów, które oryginalnie powstały w warunkach ziemskiej grawitacji. Jak wyjaśniają autorzy badań, bez grawitacji bąbelki w płynie nie unoszą się do góry, krople nie padają, więc cały sprzęt taki jak boilery, kondensatory, systemy nawadniania czy ekspresy do kawy, działają zupełnie inaczej.

Co interesujące, na Ziemi definiujemy ciecz, jako coś, co przyjmuje kształt pojemnika, mówi Koch. Jednak w warunkach mikrograwitacji woda tworzy sferę. Musimy więc przemyśleć definicję materii w przestrzeni kosmicznej. Ten eksperyment wspaniale pokazuje nam, jak mikrograwitacja wpływa na nasze rozumienie rzeczy, szczególnie takich, które na Ziemi przyjmujemy za oczywiste, dodaje.

Eksperymenty wykazały na przykład, że na stacji kosmicznej slime również tworzy sferę. W porównaniu z wodą dzieje się to bardzo szybko. Woda, przez swoją niższą lepkość, odkształca się jeszcze długo po tym, jak slime tworzy idealną sferę.

Podczas innego eksperymentu wypełniano glutem balony, a następnie je przebijano. Astronauci spodziewali się eksplozji slime. Okazało się jednak, że po przebiciu balonu glut ledwo się przemieszczał, zachowując nadany kształt.

Jeden z najbardziej interesujących eksperymentów polegał na użyciu slime'a i dwóch łopatek pokrytych warstwą hydrofobową. Astronauci ściskali gluta między łopatkami, a następnie z różną prędkością oddalai łopatki od siebie. Slime przyczepiał się do powierzchni obu łopatek. Gdy były one oddalane powoli, przez chwilę glut się rozciągał, a następnie pękał, pozostając przywarty do obu łopatek. Gdy zaś łopatki rozwierano szybko, slime tworzył znacznie dłuższy „most”, również pękał, ale rozrywał się na kilka kawałków, które tworzyły sfery pomiędzy łopatkami. Eksperyment ten dobrze obrazuje, dlaczego slime jest cieczą nieniutonowską. Narusza on bowiem niutonowskie prawo lepkości, które mówi, że lepkość cieczy nie zmienia się pod wpływem przyłożonej siły. Tymczasem tutaj widać, że w zależności od siły, slime reaguje inaczej.

Jak zauważają eksperci, badania nad zachowaniem cieczy w warunkach mikrograwitacji mogą zostać wykorzystane np. do stworzenia systemów przemieszczania płynów bez pomocy pomp.

Data: 17.05.2020 13:30

Autor: Starszyoborowy

"Po niespełnionych oczekiwaniach związanych z przelotem zanikającej komety C/2019 Y4 (ATLAS), uwagę obserwatorów z północnej półkuli Ziemi przykuł inny obiekt nadlatujący z odległych rubieży Układu Słonecznego. To kometa C/2020 F8 (SWAN), która niebawem powinna zaprezentować się na polskim niebie – bardzo nisko nad horyzontem w zasięgu gwiazdozbioru Perseusza. Choć do wypatrzenia obiektu będą potrzebne instrumenty obserwacyjne, w pewnym momencie znajdzie się na niebie blisko resztek komety ATLAS Y4, dając szansę na rzadkie jednoczesne obserwacje dwóch podobnych ciał".

https://www.space24.pl/kometarne-atrakcje-u-schylku-wiosny-2020

#kometa #kosmos #ciekawostki

Symulator dokowania do stacji ISS od SpaceX

Data: 15.05.2020 10:33

Autor: ziemianin

iss-sim.spacex.com

#dragon #dragon2 #gra #iss #kosmos #spacex #symulator #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

27 maja o godzinie 22:32 czasu polskiego kapsuła Dragon-2, na pokładzie z dwoma astronautami, wyruszy w podróż na szczycie rakiety Falcon od SpaceX w kierunku kosmicznego domu ISS.

Symulator dokowania do stacji ISS od SpaceX

Firma należąca do Elona Muska opublikowała symulator dokowania załogowej kapsuły Dragon-2 do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Wszystkim wydaje się, że przeprowadzanie misji kosmicznych to przysłowiowa piece of cake. Ale nic bardziej mylnego. Każdy manewr wiąże się z serią analiz, a i tak do końca nie wiadomo, czy coś nie zawiedzie i ostatecznie zadanie nie zostanie zrealizowane.

Dokowanie kapsuły do ISS nie jest proste jak by się mogło wydawać. Może podnieść wam ciśnienie. Sterowanie pojazdem załogowym od SpaceX lub każdym innym, który dokuje do kosmicznego domu, w niczym nie przypomina kierowania samochodem. Jest to zasługą specyfiki próżni i systemu silników.

Cały manewr trzeba najpierw perfekcyjnie przeanalizować z uwzględnienie wiedzy z zakresu fizyki, by nie doszło do katastrofy. W końcu mówimy tutaj o bezpiecznym dostarczeniu ludzi na pokład, a także nie doprowadzeniu do uszkodzenia samej stacji, na której też przebywają astronauci.

Start kapsuły Dragon-2 i rakiety Falcon-9 ma nastąpić ze słynnej platformy LC-39A, tej samej, z której odbywały się 50 lat temu loty na Księżyc najpotężniejszej w historii rakiety Saturn V, w ramach programu Apollo. Majowa misja ma potrwać do września, wówczas ma nastąpić kolejny start Falcona-9, tym razem na pokładzie kapsuły znajdzie się czworo astronautów.

Odkryto egzoplanetę, której rozmiar i orbita zbliżone są do ziemskich

Data: 14.05.2020 08:09

Autor: Starszyoborowy

urania.edu.pl

Astronomowie z University of Canterbury znaleźli niezwykle rzadką egzoplanetę – super-Ziemię, która okrąża karła lub brązowego karła znajdującego się w odległości ok. 25 lat świetlnych stąd w kierunku centrum Galaktyki. Planeta jest jedną z niewielu dotąd odkrytych, których rozmiar i orbita są porównywalne z Ziemią.

#kosmos #planety

Data: 12.05.2020 20:39

Autor: Starszyoborowy

Lotnicze obserwatorium SOFIA. Stratospheric Observatory For Infrared Astronomy, to obserwatorium astronomiczne jedyne w swoim rodzaju. 2,5-metrowy teleskop zamontowany na specjalnie zmodyfikowanym samolocie Boeing 747SP.

#kosmos #samoloty

https://www.youtube.com/watch?v=g5z6fZKOtP4&feature=emb_logo

Data: 12.05.2020 06:58

Autor: Starszyoborowy

W kosmosie przybyło trochę śmieci. 8 maja 2020 na orbicie wokółziemskiej wybuchł zbiornik rosyjskiego bloku przyspieszającego Fregat-SB. Rozpadł się on na 65 kawałków. Miał wynieść na orbitę teleskop o nazwie Spiektr-R.

Na orbicie Ziemi znajduje się teraz ponad 3 tysiące dużych kosmicznych śmieci o łącznej masie 7 tysięcy ton.

https://www.altair.com.pl/news/view?news_id=30503

#kosmos #satelita #rakiety #katastrofy

Tajemniczy wahadłowiec X-37B poleci w kolejną tajną misję. Tym razem znamy nieco szczegółów

Data: 10.05.2020 22:20

Autor: ziemianin

airspacemag.com

#X37B #wahadlowiec #OTV6 #misja #energia #mikrofale #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #technologia #nasa #samoloty

US Air Force zapowiedziały kolejną misję tajemniczego mini wahadłowca X-37B. Pojazd wystartuje 16 maja. Będzie to już jego szósty pobyt w przestrzeni kosmicznej. O wcześniejszych misjach nie wiemy praktycznie niczego, poza tym, że przeprowadzano podczas nich tajne testy. Tym razem Amerykanie uchylili jednak rąbka tajemnicy.

Tajemniczy wahadłowiec X-37B poleci w kolejną tajną misję. Tym razem znamy nieco szczegółów

Wiemy, że USA posiadają dwa mini-wahadłowce tego typu. Długość każdego z nich to 8,8 metra, a rozpiętość skrzydeł wynosi 4,6 metra. Duże wahadłowce miały długość 37 metrów, przy rozpiętości skrzydeł 24 metrów. Pierwszy start X-37B odbył się w kwietniu 2010 roku, a pojazd wrócił na Ziemię po 224 dniach. Kolejne misje były coraz dłuższe. Ostatnia, najdłuższa, odbyła się pomiędzy 7 września 2017 a 27 października 2019 roku. Trwała więc 779 dni. W czasie pierwszych czterech pojazd był wynoszony przez rakietę Atlas V, podczas ostatniej wykorzystano Falcona 9.

Najbliższa misja, OTV-6, wystartuje na pokładzie Atlasa V. W ramach tej ważnej misji przeprowadzili więcej badań niż podczas którejkolwiek z wcześniejszych. Znajdą się wśród nich dwa eksperymenty NASA, poinformowała sekretarz US Air Force, Barbara Barrett. Wyjaśniła, że jeden z eksperymentów dla NASA będzie badał wpływ promieniowania kosmicznego na nasiona, a podczas drugiego zostanie sprawdzone zachowanie się różnych materiałów w przestrzeni kosmicznej.

Znacznie bardziej interesująco wygląda inny eksperyment, który zostanie przeprowadzony na zlecenie U.S. Naval Research Laboratory. W jego ramach badana będzie technologia zamiany energii słonecznej na energię mikrofalową i jej transfer na Ziemię.

Nie zdradzono przy tym żadnych szczegółów, jednak z wcześniejszych informacji napływających z Naval Research Laboratory wiemy, że z technologią taką wiązane są duże nadzieje, Dzięki niej Amerykanie mogliby stworzyć drony pozostające w powietrzu przez bardzo długi czas, może nawet bezterminowo, gdyż otrzymywałyby energię z satelitów. Ponadto satelity byłyby zdolne do przekazywania energii w dowolne miejsce na Ziemi, ewentualnie do pojazdów kosmicznych czy innych satelitów.

Dzięki takiej technologii jednostki wojskowe czy zespoły naukowe działające w odległych miejscach globu nie musiałyby polegać na mało wydajnej technologii fotowoltaicznej czy na ciężkich, hałaśliwych zużywających sporo paliwa generatorach. Wystarczyłoby urządzenie z anteną odbierającą mikrofale. Ta sama technologia przydałaby się w regionach katastrof, gdzie zapewniłaby energię na długo zanim możliwe byłoby odbudowanie infrastruktury.

Przypomnijmy, że po powrocie (maj 2017) X-37B z misji OTV-4 przyznano, że w czasie misji testowano zaawansowane systemy nawigacyjne, kontrolne, napędowe, ochrony termicznej oraz systemy lotu autonomicznego, lądowania i wejścia w atmosferę. Zauważono też wówczas, że X-37B latał niezwykle nisko. Pojawiły się sugestie, że USA testują technologie pozwalające satelitom szpiegowskim na latanie nisko nad Ziemią. To pozwoliłoby na wykonywanie bardziej dokładnych zdjęć, ale wymagałoby znacznie więcej paliwa.

Wiemy też, że w ramach OTV-6 z pokładu mini wahadłowca zostanie wypuszczony niewielki satelita FalconSat-8, który przeprowadzi pięć eksperymentów na potrzeby U.S. Air Force Academy.

Nie wiemy za to, jak długo potrwa misja OTV-6.

Czarna dziura rekordowo blisko Ziemi. Gwiazdy jej układu widać gołym okiem

Data: 07.05.2020 12:58

Autor: Starszyoborowy

space24.pl

Blisko 1000 lat świetlnych, niemal 307 parseków, ponad 63 miliony jednostek astronomicznych – w takiej odległości od centrum Układu Słonecznego znajduje się nowo odkryta czarna dziura. Jest najbliżej położony względem Ziemi supergęstym obiektem astrofizycznym, jakiego obecność kiedykolwiek dotąd potwierdzono. Jego wykrycie ogłosił 6 maja 2020 roku międzynarodowy zespół naukowców działający przy Europejskim Obserwatorium Południowym.

#ciekawostki #kosmos #czarnadziura

Data: 06.05.2020 20:52

Autor: Starszyoborowy

Z kosmodromu Wenchang wystartowała po raz pierwszy rakieta Długi Marsz 5B, wynosząc na orbitę prototyp nowego chińskiego statku załogowego.

Rakieta wystartowała 5 maja o 12:00 czasu polskiego. Lot przebiegł pomyślnie i testowy egzemplarz nowego chińskiego statku załogowego został umieszczony na orbicie.

https://www.youtube.com/watch?v=kS_YaEWfVXE

#rakiety #kosmos #chiny

Tom Cruise, Elon Musk i SpaceX planują film akcji w kosmosie. Dosłownie...

Data: 05.05.2020 21:53

Autor: ziemianin

deadline.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #TomCruise #ElonMusk #SpaceX #nasa #film #kosmos #iss #CrewDragon #filmakcji

Jeśli Crew Dragon udowodni, że może przenosić ludzi na ISS i z powrotem, to już wkrótce możemy ujrzeć pierwszy film akcji nakręcony dosłownie w kosmosie.

Tom Cruise, Elon Musk i SpaceX planują film akcji w kosmosie. Dosłownie…

Tom Cruise jest znany ze swoich ekstremalnych wyczynów i zamiłowania do samodzielnego wykonywania większości scen kaskaderskich, co skończyło się u aktora wieloma kontuzjami. Teraz Tom chce iść o krok dalej i choć może to się wydawać niewiarygodne, to możliwe, że jeden z jego przyszłych filmów zostanie nakręcić w kosmosie. Według nowszych doniesień, odtwórca głównej roli w serii Mission: Impossible współpracuje z SpaceX Elona Muska oraz z NASA, aby spróbować wprowadzić ten ambitny plan w życie.

Źródłem tych doniesień jest Deadline, magazyn znany z ujawniania informacji przed oficjalną premierą. Redaktorzy twierdzą, że nieprawdopodobna informacja jest procentach prawdziwa. Nieoficjalnie mówi się, że projekt jest na bardzo wczesnym etapie rozmów i chociaż nowy materiał z Tomem, to będzie film akcji, nie będzie to jednak kolejny wpis w serii Mission: Impossible, choć faktycznie brzmi to jak misja niemożliwa. Cruise jest oczywiście dobrze znany z wykonywania sekwencji akcji, które większość aktorów przerasta i przekazują oni realizację bardziej wymagających scen swoim dublerom. Wdrapywał się on na ścianę Burj Kha – wieżowca w Dubaju na wysokości od 123 piętra w górę i trzymał się boku samolotu podczas startu w Mission: Impossible – Rogue Nation.

Choć sam pomysł brzmi niewiarygodnie, jego realizacja może wcale nie być tak odległa, jak się wydaje. Już 27 maja rakieta Crew Dragon SpaceX zabierze dwóch astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną w ramach misji NASA, co ma dowieść, że firma jest w stanie bezpiecznie przenosić ludzi w kosmos i z powrotem. Jeśli misja zakończy się sukcesem, SpaceX rozpocznie regularny transport osób między ISS a Ziemią, a wycieczki turystyczne w kosmos planowane są już na przyszły rok. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Cruise i operator kamery mogą zostać wysłani z naszej planety na pokładzie siedmioosobowego Dragon Crew, aby nakręcić najbardziej autentyczne kosmiczne sceny akcji, jak to tylko możliwe.

Chiny kończą budowę gigantycznego radioteleskopu. Posłuży im do komunikacji z Marsem

Data: 05.05.2020 21:31

Autor: ziemianin

xinhuanet.com

#Chiny #radioteleskop #Mars #Tianwen1 #misjamarsjanska #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #Radioteleskop #technologia #komunikacjaradiowa

Chiny budują największy w Azji radioteleskop z ruchomą czaszą. Gigant o średnicy 70 metrów ma służyć komunikacji z pierwszą chińską misją marsjańską, która ma wystartować jeszcze w bieżącym roku.

Chiny kończą budowę gigantycznego radioteleskopu. Posłuży im do komunikacji z Marsem

To będzie kluczowy element, dzięki któremu odbierzemy dane wysyłane przez marsjański próbnik. Będzie on się znajdował nawet 400 milionów kilometrów od Ziemi, a przesyłane przez niego sygnały będą bardzo słabe, mówi Li Chunlai, zastępca głównego projektanta pierwszej chińskiej misji marsjańskiej.

Chiny mają już za sobą kilka udanych misji bezzałogowych na Księżyc. Teraz chcą sięgnąć dalej w przestrzeń kosmiczną. Jednak misja na Marsa to zupełnie inny poziom trudności. Dotychczas ludzkość usiłowała przeprowadzić łącznie 57 marsjańskich misji. W pełni udało się 28 z nich. NASA przeprowadziła 21 w pełni udanych misji, ZSRR/Rosja ma na koncie 4 takie misje (w tym jedną wspólną z UE), a Unia Europejska może pochwalić się 3 udanymi misjami (w tym jedną wspólną z Rosją), a Indie – 1.

Obecnie na Marsie i jego orbicie prowadzonych jest 8 misji, w tym 1 europejska, 1 europejsko-rosyjska, 1 indyjska i 5 amerykańskich. Z kolei w lipcu bieżącego roku mają wystartować misje Mars 2020 (USA), Tianwen-1 (Chiny), Hope Mars Mission (Zjednoczone Emiraty Arabskie).

Budowa teleskopu rozpoczęła się w okręgu Wuqing na północny Chin, październiku 2018 roku i ma być ukończona w bieżącym roku. Największym na świecie w pełni sterowalnym radioteleskopem jest 100-metrowy Green Bank Telescope w Wirginii Zachodniej. To teleskop naukowy, o bardzo dużych możliwościach technicznych.

Chińska misja marsjańska Tianwen-1 stawia sobie niezwykle ambitne cele. Jej nazwa pochodzi od poematu „Tianwen” (Pytania do Niebios) autorstwa Qu Yuana, jednego z najwybitniejszych poetów starożytnych Chin, który żył w IV-III wieku przed naszą erą.

Chiny postawiły sobie niezwykle ambitne zadanie. Już podczas swojej pierwszej w pełni samodzielnej misji chcą posadowić lądownik na powierzchni Marsa. Warto tutaj przypomnieć, że nawet NASA, która jako jedyna agencja kosmiczna potrafi przeprowadzić lądowanie na Czerwonej Planecie, nie próbowała zrobić tego przy okazji pierwszej misji. Amerykanie po raz pierwszy wysłali pojazd w pobliże Marsa w 1964 roku, a pierwsze lądowanie przeprowadzili w 1975 roku.

Pierwszą chińską próbą wysłania pojazdu w pobliże Marsa była misja Yinghuo-1. W 2011 roku w ramach rosyjskiej misji Fobos-Grunt Chiny próbowały wysłać orbiter w pobliże Czerwonej Planety. Fobos-Grunt zakończyła się spektakularną porażką. Od tamtej pory ani Rosja, ani Chiny nie podjęły samodzielnej misji marsjańskiej.

Data: 28.04.2020 14:59

Autor: Starszyoborowy

Dwa dni temu napisałem, ze Iran po wielu nieudanych próbach w końcu umieścił satelitę na orbicie.

Ich radość jednak szybko się skończyła. Zaczął on obracać w niekontrolowany sposób i nie udało się tego ruchu opanować: https://kosmonauta.net/2020/04/czy-iran-utracil-kontrole-nad-satelita-noor/

#iran #kosmos #satelita

Iran: Satelita wojskowy na orbicie

Data: 26.04.2020 08:03

Autor: Starszyoborowy

konflikty.pl

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował, że 22 kwietnia irański rozpoznawczy satelita wojskowy Nur-1 (światło) po raz pierwszy znalazł się na orbicie okołoziemskiej. Wyniosła go trzystopniowa rakieta nośna Ghased (posłaniec), która wystartowała około godziny 8:30 czasu lokalnego z mobilnej wyrzutni na poligonie Szahrud na Wielkiej Pustyni Słonej w północno-wschodniej części kraju.

Satelitę umieszczono na orbicie nachylonej o 59,8 stopni do równika i znajdującej się w odległości ponad 425 kilometrów od Ziemi. Według informacji przekazanych przez Pasdaranów pierwsze dwa stopnie rakiety Ghased są napędzane paliwem ciekłym, a trzeci – stałym. Bazuje on na pocisku balistycznym średniego zasięgi Szahab-3, rozmiarami przypomina Safira.

#iran #wojsko #satelita #kosmos

Trzy dekady legendy. Okrągła rocznica wystrzelenia Teleskopu Hubble'a

Data: 25.04.2020 18:09

Autor: Starszyoborowy

space24.pl

Data 24 kwietnia 1990 roku przeszła do historii jako dzień wyniesienia na orbitę Ziemi jednego z najbardziej przełomowych urządzeń astronomicznych, jakie dotąd wyszły spod ludzkiej ręki. Przez minione 30 lat, Kosmiczny Teleskop Hubble'a wniósł szczególną wartość do postępu badań przestrzeni kosmicznej, zachwycając przy tym niezwykłej jakości zobrazowaniami – zarówno tych bliższych, jak i dalszych rejonów Wszechświata. To teleskop, który odmienił postrzeganie astronomii… choć jego początki nie należały do łatwych i wcale nie zwiastowały dokonań, jakie stały się później jego udziałem.

Oprócz zapierających dech obrazów kosmosu, Kosmiczny Teleskop Hubble'a dostarczył przez lata swojego dotychczasowego działania bezcennych danych o gwiazdach, planetach, czarnych dziurach i całej przestrzeni kosmicznej. W annałach współczesnej astronomii na stałe zapisały się takie wykonane nim obserwacje, jak te ukazujące Głębokie Pole Hubble’a ("Hubble Deep Field") z setkami galaktyk pierwotnych, ulokowanymi blisko krańca widzialnego Wszechświata na dystansie sięgającym 12 miliardów lat świetlnych. W miarę trwania misji, dołączyły do tego zbioru zasług również zobrazowania ukazujące Ultragłębokie Pole Hubble'a, na którym dostrzeżono galaktyki tak odległe, że ich wychwycone światło zostało wyemitowane najprawdopodobniej zaledwie 600 mln lat po Wielkim Wybuchu.

#kosmos #teleskop

Japonia bliżej powołania sił kosmicznych

Data: 24.04.2020 15:43

Autor: Starszyoborowy

konflikty.pl

Japoński parlament uchwalił ustawę umożliwiającą powołanie jednostki odpowiadającej za operacje w przestrzeni kosmicznej. Co istotne wszystkie procedury organizacyjne i finansowe związane z tworzeniem formacji mają zostać zakończone w tym roku budżetowym, kończącym się w Japonii w kwietniu roku 2021.

Zamiar utworzenia kosmicznej jednostki podległej Powietrznym Siłom Samoobrony (ASDF) ogłoszono we wrześniu ubiegłego roku. Jest to jeden z elementów zwiększania zdolności Sił Samoobrony do działania w cyberprzestrzeni, kosmosie i spektrum elektromagnetycznym. W Tokio uznano, że wymienione domeny mają coraz większe znaczenie i nie można pozostawać na tym polu w tyle za Chinami i Rosją.

#japonia #kosmos #wojsko

Przelot satelitów Starlink od SpaceX nad Tatrami (wideo)

Data: 23.04.2020 22:41

Autor: ziemianin

player.vimeo.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #internet #KOSMICZNYINTERNET #kosmos #spacex #starlink #technologia #usa

Elon Musk buduje konstelację mikrosatelitów kosmicznego internetu o nazwie Starlink. Od czasu do czasu możemy podziwiać ich przelot na nocnym niebie w Polsce. Zobaczcie, jak wygląda ten moment na filmie.

Przelot satelitów Starlink od SpaceX nad Tatrami (wideo)

Wczoraj odbył się kolejny start rakiety Falcon-9 z paczką 60 sztuk mikrosatelitów. W sumie na orbicie jest ich już 422, a w ciągu najbliższej dekady będzie ponad 30 tysięcy. Konstelacja ma zapewnić szybki i bezpieczny dostęp do globalnej sieci wszystkim mieszkańcom naszej planety, nawet tym, którzy żyją w najbardziej dzikich jej obszarach.

Elon Musk zapewnia, że pierwszy milion użytkowników w Stanach Zjednoczonych otrzyma dostęp do kosmicznego internetu jeszcze w tym roku. SpaceX dostało już akceptację Narodowej Komisji Łączności (FCC) na rozruch usługi. Oczywiście, konstelacja będzie sukcesywnie rozwijana, więc w najbliższych miesiącach firma będzie kontynuowała testy urządzeń, które będziemy mogli zobaczyć na nocnym niebie.

Data: 16.04.2020 10:33

Autor: Starszyoborowy

Kometa C/2019 Y4 (ATLAS) rozpadła się, i jej nie zobaczymy. Ale właśnie odkryto nową której nadano oznaczenie C/2020 F8 (SWAN) . Zacznie być ona widoczna od ok. 15 maja, już jako jasny obiekt i z każdym dniem warunki jej obserwacji staną się co raz lepsze.

#kosmos #kometa

Data: 15.04.2020 11:31

Autor: Starszyoborowy

Śmieszna sprawa w kosmosie.

10 kwietnia doszło do bardzo bliskiego przelotu planetoidy 2020 GL2. Obiekt zbliżył się na około 13 tysięcy kilometrów od Ziemi. Ale szybko okazało się, że 2020 GL2 nie jest obiektem naturalnym. Planetoida ta była… sondą BepiColombo, która właśnie tego dnia wykonała asystę grawitacyjną obok Ziemi w drodze do Merkurego.

https://www.youtube.com/watch?v=BK3F4fmqtbA

#kosmos #ciekawostki

Data: 13.04.2020 18:34

Autor: Starszyoborowy

2016 WF9 – wygasła kometa. Czyli taka która utraciła w procesie sublimacji całą lodową otoczkę, i nie uciekają z niej gazy tworzące komę i warkocz. Pozostało po niej tylko skaliste jądro. Szacuje się, że około 6% planetoid bliskich ziemi są wymarłe komety.

#kosmos #kometa

Data: 11.04.2020 11:31

Autor: Starszyoborowy

50 lat temu nastąpił start pechowej trzeciej misji księżycowej Apoll0 13.

55 godzin i 54 minuty od startu nastąpiła awaria w module serwisowym pojazdu, która uniemożliwiła lądowanie na Księżycu, ale także spowodowała rozpoczęcie walki o życie załogi.

#kosmos #rakiety #awaria

SpaceX pierwszym komercyjnym partnerem księżycowej stacji kosmicznej

Data: 30.03.2020 17:40

Autor: ziemianin

nasa.gov

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #SpaceX #LunarGateway #NASA #stacjakosmiczna #iss #kosmos #usa

SpaceX została pierwszym komercyjnym partnerem NASA, z którym agencja podpisała kontrakt na dostarczanie ładunków w ramach projektu Lunar Gateway. Gateway to planowany następna Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Nowa stacja ma być umieszczona w pobliżu Księżyca.

angielski wymagany

SpaceX pierwszym komercyjnym partnerem księżycowej stacji kosmicznej

Podpisanie tego kontraktu to kolejny ważny krok na rzecz powrotu USA na Księżyc. Gateway to krytyczny element programu Artemis. Jednocześnie zaś włączamy komercyjnego partnera w prace w głębszych częściach kosmosu, przygotowujemy się wspólnie do powrotu na Księżyc i do misji na Marsa, powiedział szef NASA, Jim Bridenstine.

NASA planuje liczne misje zaopatrzeniowe do Gateway. Za każdym razem pojazd dostawczy pozostanie przy stacji przez 6–12 miesięcy. Na misje takie przewidziano maksymalną kwotę 7 miliardów dolarów. Powrót na Księżyc i przygotowanie do eksploracji dalszych części Układu Słonecznego wymaga zorganizowania znaczących dostaw. Dzięki partnerstwu z NASA SpaceX od 2012 roku dostarcza zaopatrzenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Teraz mamy zaszczyt kontynuowania naszej współpracy poza orbitę okołoziemską i dostarczanie ładunków misji Artemis do Gateway, mówi prezes SpaceX Gwynne Shotwell.

NASA ma w ciągu 4 najbliższych lat przeprowadzić załogowe lądowanie na Księżycu. To jednak tylko etap w eksploracji dalszych części kosmosu. Jego kluczowymi elementami są stacja Gateway, rakieta Space Launch System oraz pojazd załogowy Orion. Prace wokół Księżyca i na samej powierzchni Srebrnego Globu mają zapewnić niezbędne doświadczenie, które będzie przydatne podczas załogowej misji na Marsa.

Data: 28.03.2020 17:35

Autor: Starszyoborowy

Jak ktoś ma balkon od zachodu lub własny ogródek może dzisiaj oglądać zbliżenie Księżyca i Wenus. Obserwacje będzie można prowadzić gołym okiem. Widowisko zacznie się już po zachodzie słońca, a najlepiej będzie widoczne około godziny 20.

#kosmos #ksiezyc #wenus

Kometa Atlas robi się coraz jaśniejsza. Zanosi się na kosmiczne widowisko

Data: 24.03.2020 21:34

Autor: HaHard

dzienniknaukowy.pl

Kometa Atlas zmierza obecnie w kierunku Słońca i staje się coraz jaśniejsza. Jeśli obiekt nie rozpadnie się podczas zbliżania się do gwiazdy, może stać się jaśniejszy niż Wenus. Co więcej, w niektórych scenariuszach jasność komety może wzrosnąć do tego stopnia, że będzie widoczna w ciągu dnia. Ale komety to kapryśnie obiekty i prognozy w ich przypadku na niewiele się zdają.

#hahard #kosmos #nauka #ciekawostki

Data: 22.03.2020 12:23

Autor: Starszyoborowy

Jak zaraza to i kometa musi być.

Tym razem w trochę innej kolejności. Najprawdopodobniej zbliżająca się właśnie do Słońca kometa C/2019 Y4 będzie doskonale widoczna w maju gołym okiem. Niektóre modele wskazują nawet, ze jej jasność osiągnie -11 magnitudo.

Dla porównania Wenus, najjaśniejsza planeta ziemskiego nieba ma jasność -5 mag., a Księżyc -13 mag.

#kosmos #kometa

Liczba Pi - jak wykorzystują ją naukowcy z NASA?

Data: 14.03.2020 13:22

Autor: HaHard

komputerswiat.pl

14 marca to Dzień Liczby Pi – liczby, bez której trudno wyobrazić sobie działalność takich agencji, jak np. NASA. Pracownicy tej amerykańskiej agencji kosmicznej wykorzystują Pi na przeróżne sposoby i jesteśmy pewni, że nawet nie wiecie, w jak wielu odkryciach i misjach pomogła ta matematyczna formuła.

#hahard #kosmos #nauka #matematyka

Wygasły satelita wróci z „zaświatów”. Sukces misji serwisowej na orbicie cmentarnej

Data: 07.03.2020 18:10

Autor: Starszyoborowy

space24.pl

„Wczoraj dokonaliśmy historycznego wyczynu” – zakomunikowali na konferencji prasowej z 26 lutego 2020 roku przedstawiciele koncernu Northrop Grumman, którego statek serwisowy MEV-1 pomyślnie przechwycił dzień wcześniej nieczynnego komercyjnego satelitę. Zacumowanie do obiektu pozostawionego na skraju odległej o niemal 36 tys. kilometrów orbity geostacjonarnej uznano za pierwszy przypadek połączenia w kosmosie dwóch cywilnych satelitów niewyposażonych we wzajemnie skorelowany system dokowania. Dzięki udanemu debiutowi MEV-1 wygaszony na skutek braku paliwa, ale nadal sprawny dziewiętnastoletni satelita Intelsat-901 powróci do czynnej służby.

#kosmos

Rosja odpiera zarzuty o „nękanie” satelitów. Po tajemniczej akcji na orbicie

Data: 06.03.2020 18:56

Autor: Starszyoborowy

space24.pl

Niedawne zarzuty US Space Force pod adresem Rosji o śledzenie i niebezpieczne zbliżanie się jej dwóch satelitów do działającego na swojej trajektorii militarnego instrumentu USA-245 spotkały się z ripostą ze strony władz na Kremlu. Wyartykułowało ją, za pośrednictwem rosyjskich mediów, przedstawicielstwo tamtejszego resortu spraw zagranicznych. Rosyjskie MSZ nie tylko odrzuciło oskarżenia, ale i samo posądziło USA o szukanie pretekstu do umieszczenia w kosmosie swoich systemów bojowych.

#kosmos #rosja #usa

Data: 18.02.2020 11:47

Autor: Starszyoborowy

Jak jasna może być supernowa Betelgezy?

W fazie maksimum jasność supernowej Betelgezy może sięgnąć nawet -12,5 magnitudo – wartość bliska jasności Księżyca w pełni. Wysoka jasność Betelgezy byłaby utrzymana przez kilkadziesiąt dni (mniej więcej 3 miesiące), po czym rozpocząłby się spadek jasności. Po około 3 latach od supernowej Betelgeza przestałaby być widoczna gołym okiem, jednakże przez kolejne lata byłaby widoczna przez lornetki oraz małe i średnie teleskopy. Wokół dawnej Betelgezy pojawiłaby się nowa mgławica.

https://kosmonauta.net/2020/02/jak-jasna-moze-byc-supernowa-betelgezy/

#kosmos #gwiazdy #astronomia

Giordano Bruno - patron odwagi cywilnej

Data: 17.02.2020 09:15

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

17 lutego 1600 roku, w Rzymie zapłonął stos, który uwiecznił Giordana Bruna jako szermierza i patrona odwagi cywilnej.

(…)

Giordano Bruno w swoim dziele pisał: "Uważam wszechświat za nieskończony, jako twór nieskończonej boskiej wszechmocy. Stworzenie bowiem skończonego świata uważam za niegodne boskiej dobroci i wszechmocy. Oświadczam więc, że istnieją niezliczone światy, podobne do naszej ziemi, którą razem z Pitagorasem uważam za taką samą gwiazdę jak księżyc, planety, lub inne niezliczone gwiazdy. (…) W ten sposób istnieje dwojakiego rodzaju nieskończoność. Nieskończona wielkość wszechświata i nieskończona mnogość światów, z czego pośrednio wynika zaprzeczenie prawdy opartej na wierze".

Na ówczesne czasy była to teza rewolucyjna. A że Giordano Bruno należał do rzadkiego rodzaju ludzi, którzy obstają przy swoich poglądach, nawet za cenę własnego życia, za tę rewolucję i pogląd musiał zginąć.

#hahard #historia #filozofia #nauka #religia #kosmos

Nowe urządzenie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zapewni ultraszybką komunikację z Ziemią

Data: 10.02.2020 04:11

Autor: ziemianin

esa.int

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #satelita #iss #ciekawostki #nauka #esa

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) będzie mieć możliwość korzystania z ultraszybkich połączeń. Astronauci planują zainstalowanie szybkiego łącza radiowego, aby umożliwić połączenia z Ziemią w czasie niemal rzeczywistym.

Nowe urządzenie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zapewni ultraszybką komunikację z Ziemią

Nowe urządzenie (ColKa), które astronauci podłączą do Laboratorium kosmicznego Columbus umożliwi niemal natychmiastową komunikację między ISS a Ziemią, co zapewni znacznie szybsze przesyłanie danych z eksperymentów na stacji. Maszyna wielkości lodówki zostanie dostarczona na stację dzisiaj, przy użyciu statku zaopatrzeniowego Cygnus. Następnie będzie musiała zostać podłączona na zewnątrz modułu Columbus.

ESA na swoim blogu twierdzi, że tegoroczny spacer kosmiczny będzie miał na celu ulepszenie modułu Columbus. Dwóch astronautów poprowadzi urządzenie przez śluzę stacji i wyrzuci ją na zewnątrz. Antena jest podłączana do dedykowanej wtyczki na zewnątrz modułu Columbus, która zasila dane z urządzeń i komputerów w środku.

Po zainstalowaniu ColKa wyśle sygnały ze stacji do grupy satelitów na orbicie, które są w stałej komunikacji z jedną stacją naziemną. Umożliwi to nieprzerwany przepływ danych ze stacji na Ziemię. Antena będzie skierowana ku niebu, by wysyłać i odbierać dane z prędkością do 50 Mb/s. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna znajduje się na wysokości ponad 400 km nad powierzchnią Ziemi, jednak satelity z którymi się połączy, krążą wokół Ziemi na wysokości ponad 35 000 km.

Laboratorium kosmiczne Columbus

To europejskie laboratorium naukowe jest modułem Międzynarodowej Stacji Kosmicznej do badań. Zawiera sprzęt badawczy do projektów wymagających środowiska nieważkości. Przeprowadzone doświadczenia naukowe obejmują biologię roślin, egzobiologię, heliofizykę, fizjologię człowieka oraz fizykę płynów.

Laboratorium pierwotnie było częścią programu Columbus, który miał stanowić główny moduł samodzielnej stacji orbitalnej Columbus. ESA planowała w latach 1986-1991 umieszczenie na orbicie stacji załogowej, która miałaby możliwość prowadzenia eksperymentów naukowych związanych z mikrograwitacją. Niestety program odwołano z powodu cięć finansowych.

Laboratorium kosmiczne Columbus zostało uruchomione na stacji w 2008 roku. Do komunikacji wykorzystuje sieć stacji oraz infrastrukturę NASA. Nowy sprzęt zapewni szybszą komunikację niezależnie od systemu NASA.

Naukowcy na Ziemi przez cały czas będą mieć dostęp do swoich kosmicznych eksperymentów i to przez kolejne dziesięć lat.

Iran zaprezentował pociski z napędem nowej generacji

Data: 10.02.2020 04:04

Autor: ziemianin

tasnimnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #rakiety #iran #technologia #satelita

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaprezentował dzisiaj swoją nową broń. Irańska armia będzie mogła więc wykorzystywać pociski z nowymi silnikami, a także korzystać z nowej generacji przeznaczonych do nich napędów. Ponadto Irańczycy mieli zdobyć know-how potrzebne do wystrzelenia poza atmosferę ziemską rakiety na paliwo stałe.

Iran zaprezentował pociski z napędem nowej generacji

Ceremonię zaprezentowania nowych możliwości irańskiego wojska przeprowadzili gen. Hosejn Salami, dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także dowódca sił kosmicznych Korpusu, gen. bryg. Amir Ali Hajizadeh. To właśnie oni uruchomili linię montażową produkującą pociski „Ra’ad-500”, które będą wyposażane w zaawansowane silniki kompozycyjne „Zohar”.

W nowych irańskich rakietach znalazły się silniki zbudowane z kompozytów z włókna węglowego. Dzięki nim napęd będzie mógł wytrzymać ciśnienie do 100 barów oraz temperatur aż do 3000 stopni Celsjusza, co udało się jednocześnie połączyć ze znacznym zmniejszeniem ich masy. Pociski będą więc lżejsze blisko o połowę w porównaniu do produkowanych wcześniej rakiet Fateh-110.

Do produkcji nowych rakiet będą wykorzystywane dwie nowe technologie, którymi są złożona osłona silnika i ruchoma dysza, dzięki którym możliwe jest zastosowanie stałych silników napędowych pozwalających na ich wysłanie poza atmosferę ziemską. Tym samym Iran będzie mógł wytwarzać lekkie nośniki satelitarne ze stałym paliwem.

Tak wyglądał lot kapsuły Starliner od Boeinga w widoku z jej środka (wideo)

Data: 16.01.2020 20:16

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #boeing #cst100 #iss #kosmos #nasa #starliner

Koncern opublikował w globalnej sieci piękny materiał filmowy, na którym możemy zobaczyć przebieg jednego z najważniejszych testów kapsuły, który miał polegać na locie do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Tak wyglądał lot kapsuły Starliner od Boeinga w widoku z jej środka (wideo)

A tu całość 2:52:59

Start rakiety Atlas 5 nastąpił 20 grudnia ubiegłego roku z kompleksu startowego nr 41, znajdującego się na przylądku Canaveral. Na pokładzie kapsuły CST-100 Starliner o kryptonimie Calypso znalazły się zapasy i prezenty dla astronautów oraz eksperymentalny manekin o nazwie Rosie. Pojazd miał dotrzeć do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, ale tuż po rozpoczęciu lotu, nastąpił problem z zegarem, który był nieprawidłowo ustawiony, w rezultacie czego kapsuła CST-100 spaliła zbyt dużo paliwa, by samodzielnie dotrzeć do kosmicznego domu.

Chociaż misja nie do końca przebiegła po myśli inżynierów, najważniejsze, że w czasie testu nie doszło do żadnej poważnej awarii, w tym wybuchu. Na żadnym etapie misji nie wystąpiło też poważne zagrożenie dla życia astronautów, a to najbardziej liczy się dla przedstawicieli NASA. Lądowanie kapsuły na pustyni White Sands w Nowym Meksyku też przebiegło zgodnie z planem. Jeśli Boeing usunie te małe defekty, to najpewniej agencja pozwoli mu w ciągu najbliższych kilku miesięcy wykonać już ostateczny lot kapsuły z astronautami na pokładzie.

W tym momencie wciąż nie jest pewne, która firma, SpaceX czy Boeing, jako pierwsza wykona to zadanie. Najważniejszy test kapsuły Dragon od Elona Muska, będzie testowana już w sobotę, 18 stycznia. Jeśli test przebiegnie pomyślnie, to SpaceX zapisze się na kartach historii amerykańskiego przemysłu kosmicznego. Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, a będzie to poważna sprawa, to opóźnienie wyniesie kolejnych kilka miesięcy, a wtedy na prowadzenie wysunie się Boeing.

Jest szansa na naturalne ochłodzenie klimatu

Data: 04.01.2020 01:00

Autor: LadacznicoOdporny

tech.wp.pl

Cykle słoneczne – w nich nadzieja.

Zjawisko odbywa się w 11-letnim cyklu, ze zmienną siłą. Cykl w którym obecnie jesteśmy rozpoczął się "oficjalnie" w 2008 roku. Nadchodzące wielkie minimum Słoneczne ma sprawić, że dotrze do nas o 7% mniej energii niż przy "standardowym" minimum. Oby ochłodzenie przyszło zanim zdążymy się usmażyć ;)

Zła strona? Generalnie rzecz biorąc jesteśmy tuż przed minimum, w dole wykresu aktywności słonecznej. Zaraz po przejściu przez minimum zaczniemy się zbliżać ku maksimum. Możliwe że zostało nam niewiele czasu na znalezienie rozwiązania problemu wzrastającej temperatury. Im mocniejsze będzie ochłodzenie, tym więcej czasu zyskamy.

Chyba że Słońce nas całkowicie w tym wyręczy ;) Choć na to chyba nie ma co liczyć – jego aktywność spada od kilku cykli, a temperatura na Ziemi nadal wzrasta :(

Chcecie poczytać więcej? Zapraszam tutaj

#klimat #slonce #minimumsloneczne #kosmos #temperatura #ciekawostki

Astronomia Tak będziemy widzieli Srebrny Glob w 2020 roku. Piękna animacja od NASA

Data: 26.12.2019 16:36

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #kosmos #ksiezyc #nasa #usa #nauka

NASA przygotowała wspaniałą animację faz i libracji Księżyca w 2019 roku. Dzięki niej możemy zobaczyć, jak z biegiem godzin zmieniać się będzie jego tarcza i jakie będzie można dostrzec szczegóły powierzchni.

Fazy księżyca 2020 – półkula północna – 4K

Fazy księżyca 2020 – półkula południowa – 4K

Koniecznie zapiszcie sobie adres filmiku i wracajcie do niego w przyszłym roku, podczas swoich obserwacji Srebrnego Globu. Przypominamy, że niebawem na niewidocznej z Ziemi części powierzchni Srebrnego Globu wyląduje kolejna chińska misja Chang'e-5.

W 2020 roku na naturalnym satelicie naszej planety pojawi się również lądownik należący do Indyjskiej Agencji Kosmicznej oraz izraelskiej organizacji SpaceIL. Może tym razem uda się Indiom i Izraelowi. Dla tego drugiego kraju byłoby to historyczne wydarzenia. Wówczas Izrael czwartym krajem na świecie, który tego dokona.

Data: 21.12.2019 19:08

Autor: LadacznicoOdporny

Właśnie policzyłem sobie pole powierzchni Plutona i podzieliłem przez pole powierzchni Polski.

Wychodzi na to, że zmieściłoby się tam 56 Polsk (oczywiście przy pominięciu kształtu granic).

Byłoby gdzie gnać Passatem… A dookoła tylko granice polsko-polskie. Bez żadnego agresywnego somsiada :) No chyba, że wtedy zaczęłyby Polski z Polskami walczyć. Ciężka rokmina…

#ciekawostki #matematyka #Polska #pluton #kosmos

Kapsuła Starliner: pierwszy test i pierwsze kłopoty na orbicie

Data: 20.12.2019 15:27

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #kosmos #Boeing #CST100 #Starliner #kapsulazalogowa #test #AtlasV

Pierwszy praktyczny test kapsuły załogowej CST-100 Starliner nie przebiega zgodnie z planem. Pojazd Boeinga, który już wkrótce ma wozić astronautów, znalazł się na innej orbicie niż planowana.

Kapsuła Starliner: pierwszy test i pierwsze kłopoty na orbicie

Kapsuła wystartowała z Przylądka Canaveral o godzinie 12:36 czasu polskiego. Sam start rakiety Atlas V przegiegł bez zakłóceń. Prawidłowo przebiegło też oddzieleni Starlinera i Centaura – drugiego stopnia rakiety nośnej – od pierwszego stopnia. Później Starliner oddzielił się od Centaura i leciał za pomocą własnych silników. Wtedy to zboczył z kursu i wszedł na inną orbitę niż planowano. Zespół naziemny ma nad nim kontrolę, a z pojazdem jest wszystko w porządku. Obecnie kontrolerzy pracują nad rozwiązaniem problemu.

Zgodnie z planem lotu Starliner powinien jutro, 21 grudnia, o godzinie 11 czasu polskiego zadokować do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Obecnie nie wiadomo, czy to się uda.

Od powodzenia lotu testowego zależy, jak będzie wyglądała realizacja planu lotów załogowych za pomocą Starlinera. Pierwszy lot załogowy ma się odbyć około połowy przyszłego roku.

Błysk gamma - wizualizacja (Uniwersytet Łódzki)

Data: 20.11.2019 21:08

Autor: Kielbasa

youtube.com

Energia bilion razy jaśniejsza od światła, jakie znamy – tak silny był błysk gamma, odkryty właśnie przez teleskopy MAGIC. Czwórka naukowców z Katedry Astrofizyki, Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Łódzkiego współpracuje w projekcie MAGIC od ponad 15 lat. Artykuły o błysku, których współautorami są naukowcy z UŁ, ukazały się w prestiżowym czasopiśmie Nature. (wizualizacja – MAGIC).

#fizyka #astronomia #kosmos #ul #wizualizacja #animacja #koniecswiata

to pierwsze znalezisko, testuję jak działa – nie bić.

Zobacz, jak planeta kupców i złodziei przemknęła na tle Słońca (wideo)

Data: 12.11.2019 22:00

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #astronomia #kosmos #merkury #nasa #slonce

Za nami najciekawsze zjawisko astronomiczne tego roku. Planeta Merkury przeszła przed tarczą słoneczną. Takie wydarzenie zdarza się tylko raz na kilka lub kilkanaście lat. Zobacz to wszystko na zdjęciach i filmach.

Zobacz, jak planeta kupców i złodziei przemknęła na tle Słońca (wideo)

Święto Niepodległości uświetniło jedno z najrzadszych zjawisk astronomicznych. Było to również jedno z niewielu tych, które możemy obserwować za dnia, a nie w nocy, ponieważ jest związane ze Słońcem. Doszło do jego zaćmienia, ale w bardzo niewielkiej skali.

Otóż Merkury, planeta, która znajduje się najbliżej Słońca, przeszła przed tarczą naszej dziennej gwiazdy. Jako że Merkury jest bardzo niewielki, ma średnicę 2,5 razy mniejszą od ziemskiej, to nie przysłonił Słońca tak bardzo, aby zapadły ciemności. Dlatego też zjawisko to nie nazywa się zaćmieniem lecz przejściem (tranzytem).

Merkury w postaci małej czarnej kropki przez kilka godzin przesuwał się na tle słonecznej tarczy. Zjawisko rozpoczęło się o godzinie 13:35, wówczas nastąpił pierwszy kontakt Merkurego z krawędzią słonecznej tarczy. 3 minuty później cały Merkury był już widoczny na tle Słońca.

Z biegiem czasu planeta wędrować od lewej (zachodniej) krawędzi słonecznej tarczy w kierunku centrum. Niestety, zanim dotarła do centralnej części tarczy, Słońce zdążyło już u nas zajść za horyzont. Jednak nic straconego, całe zjawisko było widoczne z przestrzeni kosmicznej, gdzie rejestrowała je sonda kosmiczna SDO.

Fenomen można było obserwować zarówno za pośrednictwem transmisji na żywo, jak i na własne oczy, ale wyłącznie przy użyciu specjalnych zabezpieczeń oczu, aby ich nie uszkodzić intensywnych światłem słonecznym. Najpopularniejszym sposobem było podziwianie zjawiska przez folię mylarową lub szkło spawalnicze.

Jeśli nie udało się nam zobaczyć tego fenomenu, np. z powodu kiepskiej pogody, następna okazja zdarzy się dopiero 13 listopada 2032 roku. Wtedy tranzyt będzie widoczny w pełnej krasie, a więc nie przerwie go zachód Słońca.

Merkury jest pierwszą planetą naszego Układu Słonecznego, a to oznacza, że znajduje się najbliżej Słońca. Właśnie z tego powodu obserwacje z powierzchni ziemi są poważnie utrudnione, a większa część wiedzy pochodzi z badań prowadzonych przez sondy kosmiczne.

Merkury znajduje się na tyle blisko Słońca, że wielu astronomów, w tym nawet Mikołaj Kopernik, nigdy nie widziało go na własne oczy. Obserwacje tej planety możliwe są wyłącznie na obszarze niezabudowanym, gdzie bardzo dobrze widoczny jest horyzont. Dobre warunki do obserwacji pojawiają się tylko kilka razy do roku, więc zazwyczaj przeszkadza w nich kapryśna pogoda.

Merkury jest najmniejszą planetą w naszym Układzie Słonecznym i ma prawie trzykrotnie mniejszą średnicę na równiku niż Ziemia, osiągającą 4879 kilometrów. Z wyglądu Merkury bardzo przypomina ziemski Księżyc. Jego atmosfera jest bardzo cienka a powierzchnia pocięta bardzo wieloma kraterami meteorytowymi.

Właśnie z powodu słabej atmosfery na planecie dochodzi do bardzo dużych wahań temperatury. Na półkuli wystawionej na promienie słoneczne temperatura potrafi sięgać nawet ponad 400 stopni, zaś na półkuli pogrążonej w cieniu spadać do minus 200 stopni.

Na Merkurym doba trwa aż 58 dni ziemskich, a rok niewiele więcej, 87 dni ziemskich. W ciągu niecałych 3 miesięcy Merkury obiega Słońce po orbicie pokonując w ciągu każdej sekundy około 40 kilometrów. Porusza się bardzo szybko, dlatego nadano mu imię rzymskiego boga kupców i złodziei, który był również posłańcem bogów.

Data: 05.11.2019 13:14

Autor: Ijon_Tichy

Obrót ziemi wokół własnej osi spowalnia. W przeszłości tempo spowolnienia obrotu Ziemi wokół własnej osi się zmieniało. Po pierwsze nasz księżyc (współodpowiedzialny za to zjawisko) prawdopodobnie przywędrował do nas kiedyś i nie współistniał z Ziemią od jej początków przez długi czas. Tak twierdzi wielu naukowców.

Po drugie tempo hamowania zależy również od ilości płynnej wody na powierzchni naszej planety, a ta w jej dziejach była bardzo różna. Początkowo w ogóle jej nie było, zaś w okresie tzw. "ziemi śnieżki" była w ogromnej mierze w stanie stałym. Wspomnijmy jeszcze o naprzemiennie występujących epokach zlodowaceń i ociepleń itp.

Dziś naukowcy biją na alarm i twierdzą wręcz, że ziemia drastycznie spowalnia. Cytat (do którego podchodzę mocno sceptycznie, choć warto zacytować choćby jako ciekawostkę): "Od 500 roku przed naszą erą do współczesnych czasów Ziemia obraca się wokół własnej osi o około 16 tysięcy sekund wolniej. To aż 4,5 godziny. Utratę 6 tysięcy sekund z tej puli przypisuje się zmieniającemu się poziomowi wód w oceanach. To oznacza, ze przez zmianę poziomu wody odnotowuje się 2,4 sekundy spowolnienia każdego roku." https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/nauka,2191/ziemia-obraca-sie-coraz-wolniej-przez-globalne-ocieplenie,188206,1,0.html

#ciekawostki #kosmos #nauka i dla niektórych może sugerować #inteligentnyprojekt ;)

Data: 05.11.2019 12:46

Autor: Ijon_Tichy

Sonda Voyager 2 wysłała nowe dane na temat przestrzeni kosmicznej poza heliosferą.

O heliosferze można myśleć jako o kosmicznym "froncie pogodowym": jest to wyraźna granica, w której naładowane cząstki pędzące na zewnątrz wypromieniowane ze Słońca z prędkością naddźwiękową spotykają chłodniejszy, międzygwiezdny "wiatr" z supernowych, które wybuchły miliony lat temu. Kiedyś sądzono, że wiatr słoneczny stopniowo zanika wraz z odległością od Słońca, ale sonda Voyager 1 potwierdziła, że istnieje konkretna granica określona przez nagły spadek temperatury i wzrost gęstości naładowanych cząstek, zwanych plazmą.

Drugi zestaw pomiarów, autorstwa Voyagera 2, daje nowy wgląd w naturę granicy heliosfery, ponieważ w Voyagerze 1 kluczowy instrument zaprojektowany do bezpośredniego pomiaru właściwości plazmy zepsuł się w 1980 roku.

Pomiary opublikowane w pięciu oddzielnych artykułach w Nature Astronomy ujawniają, że Voyager 2 napotkał znacznie ostrzejszą, cieńszą granicę heliosfery niż Voyager 1. Różnice mogą wynikać z tego, że Voyager 1 przekraczał granice heliosfery podczas maksimum aktywności słonecznej (zaś obecnie aktywność jest niska) lub sam statek może przeszedł przez trajektorię mniej prostopadłą do granicy, co oznaczało, że spędził więcej czasu przelatując rzez nią.

Drugi nowe dane dają również pewien wgląd w kształt heliosfery, jej front przypomina kształtem coś w rodzaju spłaszczonego pocisku.

„Oznacza to, że heliosfera jest symetryczna, przynajmniej w dwóch punktach, w których przecinał ją statek kosmiczny Voyager” – powiedział Bill Kurth, naukowiec z University of Iowa i współautor jednego z badań. „To znaczy, że te dwa punkty na powierzchni są prawie w tej samej odległości.”

Więcej na https://www.theguardian.com/science/2019/nov/04/nasa-voyager-2-sends-back-first-signal-from-interstellar-space

#kosmos #kosmologia #astronomia #ciekawostki

Na stacji kosmicznej ISS będą wypiekane ciastka

Data: 04.11.2019 23:48

Autor: ziemianin

bbc.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #iss #kosmos #gotowanie #jedzenie #pieczenie #ciastka

Na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) wysłano w sobotę specjalnie zaprojektowany "kosmiczny piekarnik", w którym astronauci będą piekli dla dobra nauki ciasteczka z kawałkami czekolady – podaje BBC.

Na stacji kosmicznej ISS będą wypiekane ciastka

Kapsuła kosmiczna Cygnus, która ma dostarczyć na ISS piekarnik oraz składniki do pieczenia, wystartował z ośrodka NASA na wyspie Wallops w stanie Wirginia w USA. Astronauci mają sprawdzić, jak piecze się w wysokich temperaturach przy zerowej grawitacji.

Sieć hoteli Hilton, która dostarczyła ciasto do tego eksperymentu, poinformowała, że możliwość pieczenia na pokładzie stacji kosmicznej ma sprawić, że długotrwałe podróże w przestrzeni staną się "bardziej sympatyczne".

Cygnus dostarczy na ISS również inne nietypowe wyposażenie, jak części samochodów dostarczone przez Lamborghini, aby przetestować w warunkach kosmicznych wykorzystywane w sportowych autach włókna węglowe.

Astronauci będą wysyłani na Marsa w stanie śpiączki, „żeby się nie pozabijać”?

Data: 04.11.2019 11:50

Autor: ziemianin

telegraph.co.uk

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroz #kosmos #EAK #Mars

Naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej zaproponowali, aby astronauci podczas podróży na Marsa byli pogrążeni w śpiączce. Dla ich własnego bezpieczeństwa.

Astronauci będą wysyłani na Marsa w stanie śpiączki, „żeby się nie pozabijać”?

Zdaniem naukowców pozwoli to na zaoszczędzenie dużej ilości zasobów, informuje „The Telegraph”.

Wiadomo, że podróż z Ziemi na Czerwoną Planetę powinna zająć około siedmiu miesięcy. Załoga statku kosmicznego będzie potrzebowała na drogę znacznych zapasów tlenu i żywności. Ale kiedy ludzie są w stanie zawieszonej anabiozy, wszystkie procesy życiowe w ich ciele znacznie spowalniają. Będą więc wydatkować znacznie mniej składników odżywczych.

Jest jeszcze jeden ważny powód. Naukowcy obawiają się, że podczas długiego lotu w zamkniętej przestrzeni między astronautami może dojść do poważnych konfliktów.

Umieśćcie sto osób w kapsule o powierzchni kilkuset metrów sześciennych na okres siedmiu-dziewięciu miesięcy. Pod koniec pozabijają się nawzajem – powiedział współpracownik agencji, profesor Mark McCofrin.

Jeśli członkowie załogi będą nieprzytomni, taki problem nie powstanie.

Ekspert dodał, że Europejska Agencja Kosmiczna przeprowadza już odpowiednie eksperymenty na zwierzętach. Ale zanim przejdzie do doświadczeń z udziałem ludzi, musi rozwiązać wiele innych kwestii.

Wcześniej przedstawiciel NASA oświadczył, że wyprawa na Marsa może się odbyć około 2035 roku. Uczestnicy misji mieliby spędzić na Czerwonej Planecie około dwóch lat.

Pierwsza misja załogowa NASA i SpaceX już za kilka miesięcy

Data: 11.10.2019 19:20

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #elonmusk #nasa #spacex #kosmos

Dotychczas SpaceX Elona Muska (na zdjęciu) odbywało jedynie frachtowe loty kosmiczne. Firma z sukcesem wyniosła kapsułę Crew Dragon na stację ISS w marcu, choć na pokładzie był wtedy jedynie manekin.

Pierwsza misja załogowa NASA i SpaceX już za kilka miesięcy

Możliwe, że pierwszy załogowy lot kosmiczny z udziałem NASA i SpaceX odbędzie się w pierwszym kwartale 2020 roku. Szef NASA Jim Bridenstine przekazał, że jest to realne, jeśli testy kapsuły dla załogi SpaceX Crew Dragon "pójdą zgodnie z planem".

Szef NASA oświadczenie wydał po wycieczce dla dziennikarzy po siedzibie SpaceX w mieście Hawthorne, którą poprowadził szef tej firmy Elon Musk.

Przyznał w nim, że finalizacja projektu kapsuły jest "kluczowa dla priorytetowego celu agencji kosmicznej", czyli w wznowienia "wysyłania w kosmos amerykańskich astronautów, w amerykańskich rakietach, z amerykańskiej ziemi".

Agencja Reutersa wskazała, że wspólne wystąpienie szefów NASA i SpaceX "miało być pokazem jedności między nimi po publicznej kłótni dotyczącej opóźnień w projekcie Crew Dragon".

80 mln za wysłanie astronauty na ISS

Wcześniejszy plan zakładał, że NASA za pomocą SpaceX wyśle dwóch astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) jeszcze w 2019 r. Tak się jednak nie stało, choć amerykańska agencja przeznaczyła 6,8 mld dol. na zbudowanie systemów rakiety wraz z kapsułą załogową przez firmy SpaceX i Boeing.

Dotychczas SpaceX odbywało jedynie frachtowe loty kosmiczne. Firma z sukcesem wyniosła kapsułę Crew Dragon na stację ISS w marcu, choć na pokładzie był wtedy jedynie manekin.

Obecnie za wysłanie astronauty do międzynarodowej stacji NASA płaci Rosji ok. 80 mln dolarów od głowy.

Data: 11.10.2019 16:02

Autor: reflex1

Dzisiaj zmarł Aleksiej Leonow. Pierwszy człowiek, który wyszedł w otwartą przestrzeń kosmiczną. Miało to miejsce 18 marca 1965. Przebywał w otwartej przestrzeni kosmicznej przez 12 minut.

#kosmos

Data: 10.10.2019 19:05

Autor: ziemianin

#astronomia #kosmos #mglawica #tapeta #wallpaper

Bubble Nebula

NGC 7635 – mgławica emisyjna znajdująca się w konstelacji Kasjopei. Została odkryta 3 listopada 1787 roku przez Williama Herschela. Mgławica ta znajduje się w odległości około 11 000 lat świetlnych od Ziemi. NGC 7635 ze względu na swój kształt została nazwana Mgławicą Bańka lub Mgławicą Bąbel.

Saturn rekordzistą. Wyprzedził Jowisza pod względem liczby księżyców

Data: 09.10.2019 11:00

Autor: ziemianin

carnegiescience.edu

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #saturnv ksiezyc

Scott S. Sheppard i jego koledzy z Carnegie Institution for Science odkryli 20 nowych księżyców Saturna. Z liczbą 82 znanych księżyców Saturn wyprzedził Jowisza i jego 79 księżyców.

wymagany angielski

Saturn rekordzistą. Wyprzedził Jowisza pod względem liczby księżyców

Każdy z nowo odkrytych księżyców ma około 5 kilometrów średnicy. Siedemnaście z nich obiega planetę w kierunku przeciwnym do kierunku jej ruchu obrotowego (ruch wsteczny). Kierunek ruchu trzech pozostałych jest zgodny z tym, jak wiruje Saturn (ruch prosty). Dwa z tych trzech księżyców znajdują się bliżej planety i pełen obieg wokół niej zajmuje im około 2 lat. Trzeci z księżyców poruszających się ruchem prostym oraz księżyce poruszające się ruchem wstecznym są dalej od Saturna i potrzebują ponad trzech lat na przebycie całej orbity.

Badanie orbit tych księżyców może zdradzić nam ich pochodzenie oraz informacje o warunkach panujących w otoczeniu Saturna w czasie jego formowania się, mówi Sheppard.

Wydaje się, że zewnętrzne księżyce Saturna są zorganizowane w trzy grupy w zależności od nachylenia ich orbity względem planety. Dwa z nowo odkrytych księżyców poruszających się ruchem prostym pasują do grupy inuickiej. W jej skład wchodzą księżyce, których orbity są nachylone o około 46 stopni względem planety. Nadawane są im nazwy z mitologii Inuitów. Niewykluczone, że wszystkie one powstały z jednego księżyca, który w przeszłości się rozpadł.

W kolei nowo odkryte księżyce o ruchu wstecznym wykazują podobieństwa do grupy nordyckiej. To duża bardzo zróżnicowana grupa, której nadawane są nazwy z mitologii nordyckiej. Jedynym wyjątkiem jest tutaj Febe, postać z mitologii greckiej. Księżyc ten został odkryty w 1899 roku, na długo przed innymi, a do roku 2000 był najdalej położonym od Saturna znanym nam księżycem tej planety. Od dzisiaj tytuł ten należy do jednego z nowo odkrytych księżyców z grupy nordyckiej. Również grupa nordycka może być pozostałością jednego księżyca.

Podobne grupy księżyców zewnętrznych widzimy też wokół Jowisza. Wskazuje to, że dochodziło do potężnych zderzeń albo pomiędzy samymi księżycami, albo z księżycami i zewnętrznymi obiektami, jak asteroidy czy komety, mówi Sheppard.

Trzeci z nowych księżyców poruszających się ruchem prostym ma orbitę nachyloną pod kątem 36 stopni, co czyni go podobnym do grupy galijskiej. Jednak, jako że jego orbita znajduje się znacznie dalej niż orbita jakiegokolwiek innego księżyca o ruchu prostym, nie można wykluczyć, że albo jest zewnętrznym obiektem przechwyconym przez Saturna, albo nie ma nic wspólnego z innymi księżycami o ruchu prostym.

Obecność tak licznych niewielkich księżyców sporo mówi o warunkach w chwili ich powstawania. Jeśli bowiem wokół Saturna znajdowałoby się dużo pyłu i gazu w chwili, gdy rozpadały się jego duże księżyce, to z czasem małe księżyce zostałyby na tyle spowolnione przez tarcie, że opadłyby na powierzchnię planety. Fakt, że te małe księżyce obiegają Saturna po tym, jak rozpadły się księżyce, od których pochodzą, wskazuje, iż do kolizji doszło gdy proces formowania się planety był w większości ukończony i dysk protoplanetarny nie wpływał na księżyce.

W ubiegłym roku Sheppard odkrył 12 nowych księżyców Jowisza, a niedawno informowaliśmy o nadaniu imion pięciu z nim.

Data: 07.10.2019 21:12

Autor: Monte

Wiele się mówi o agencjach kosmicznych takich jak NASA, ESA czy o samym Elonie Musku, który chce podbić czerwoną planetę, ale czy słyszeliście kiedykolwiek o Fińskiej agencji kosmicznej DASA?

Fińska Agencja Kosmiczna DASA już w 2013 roku wysłała rakietę na misje załogową na Marsa, poniżej zamieszczam dokument gdzie możecie zobaczyć na włase oczy jak przebiegały treningi oraz ćwiczenia astronautów, warto zobaczyć i przekonać się czy Wy byście podołali takim katorżniczym treningom, dokument również pokazuje fińską fabrykę statków kosmicznych oraz sam start misji załogowej na Marsa.

https://youtu.be/9xxUBoR46xw?t=364

#nauka #ciekawostki #kosmologia #dasa #nasa #kosmos #mars #finlandia

Co jeśli Planeta 9 jest Pierwotną Czarną Dziurą?

Data: 01.10.2019 16:29

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #DziewiataPlaneta #PlanetaX #czarnadziura #ukladsloneczny

Dziewiąta Planeta, hipotetyczny nieznany dotychczas obiekt wchodzący w skład Układu Słonecznego, może nie być planetą. Astronomowie Jakub Scholtz z Durham University i James Unwin z University of Illinois at Chicago zaproponowali hipotezę mówiącą, że to… pierwotna czarna dziura.

Co jeśli Planeta 9 jest Pierwotną Czarną Dziurą?

Źródło: arXiv

Pierwotne czarna dziury to również obiekty hipotetyczne. Zgodnie z obowiązującymi teoriami, powstały one tuż po Wielkim Wybuchu i nie są wynikiem zapadania grawitacyjnego jak znane nam czarne dziury, ale powstały z niezwykle gęstej materii, która powstała po Wybuchu. Ze względu na mechanizm swojego powstawania pierwotne czarne dziury nie są tak masywne, jak czarne dziury powstałe w wyniku kolapsu. Jednocześnie ich masa minimalna również może być znacznie mniejsza, mniejsza nawet niż masa Słońca.

Najmniejsze z pierwotnych czarnych dziur już nie istnieją, wyparowały przez miliardy lat istnienia wszechświata. Jednak te bardziej masywne wciąż mogą istnieć. I to właśnie jedna z nich może być obiektem znanym jako Dziewiąta Planeta. Pogłoski o istnieniu nieznanej planety w Układzie Słonecznym krążą w środowisku pseudonaukowym od kilku dekad. Jednak przed trzema laty na łamach Astronomical Journal pojawił się artykuł, którego autorzy – naukowcy z prestiżowego California Institute of Technology – informowali, że planeta taka rzeczywiście może istnieć.

Jakub Scholtz i James Unwin skupili się na dwóch niewyjaśnionych dotychczas faktach. Pierwszy z nich to niezwykłe orbity niektórych obiektów transneptunowych, wskazujących na oddziaływanie zewnętrznego źródła. Źródło takie musiałoby mieć masę od 5 do 15 mas Ziemi i krążyć wokół Słońca w odległości 300–1000 jednostek astronomicznych. Drugi fakt to zaobserwowanych niedawno przez satelitę OGLE (Optical Gravitational Lensing Experiment) sześć ultrakrótkich epizodów mikrosoczewkowania grawitacyjnego, z których każde trwało od 0,1 do 0,3 dobry. Mikrosoczewkowane obiekty znajdują się w kierunku poprzeczki galaktyki w odległości 8000 parseków do Ziemi, a soczewkujący obiekt musiałby mieć masę od 0,5 do 20 mas Ziemi i mógłby być albo grupą swobodnie poruszających się planet, albo pierwotną czarną dziurą.

Naukowcy zwracają uwagę, że obie wymienione anomalie są powodowane przez obiekty, których masa znajduje się w tym samym przedziale. Być może najbardziej naturalnym wyjaśnieniem jest stwierdzenie, że anomalie wywołała nieznana populacja planet. Na przykład anomalie zarejestrowane przez OGLE można interpretować jako obecność swobodnie poruszających się planet, których masa jest bardziej skoncentrowana niż lokalna masa gwiazd, a Dziewiąta Planeta może być jedną z tych planet, która została przechwycona przez Układ Słoneczny. To by oznaczało, że musimy zaktualizować nasze modele powstawania planet, ale obecne poszukiwania Dziewiątej Planety powinny być kontynuowane, czytamy w artykule opublikowanym w arXiv.

W naszej pracy skupiliśmy się na bardziej ekscytującej hipotezie. Jeśli to, co zarejestrował OGLE zostało wywołane obecnością populacji pierwotnych czarnych dziur, to jest też możliwe, że anomalie orbit obiektów transneptunowych to skutek oddziaływania jednej z tych czarnych dziur przechwyconych przez Układ Słoneczny, dodają autorzy.

Jeśli Scholtz i Unwin mają rację i rzeczywiście mamy tu do czynienia z pierwotną czarną dziurą, to jej wykrycie będzie niezwykle trudne. Tego typu czarna dziura o masie 5-krotnie większej od masy Ziemi miałaby średnicę około… 5 centymetrów, a jej temperatura promieniowania Hawkinga wynosiłaby 0,004 kelwina, co czyni ją zimniejszą niż mikrofalowe promieniowanie tła. Jeśli tak, to na załączonej grafice widzimy jej rzeczywistą wielkość.

Dlatego też obaj naukowcy proponują nie poszukiwania samej czarnej dziury, a poszukiwania sygnałów oddziaływania jej halo na otoczenie. Halo ciemnej materii takiej dziury rozciąga się bowiem na odległość 8 j.a. czyli mniej więcej od Ziemi do Saturna, zatem możliwe jest zauważenie jego interakcji z pobliskimi obiektami.

NASA 360 - Zmiennokształtny robot morfujący do eksploracji wszystkich terenów

Data: 01.10.2019 16:13

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #kosmos #nauka #nasa #nasa360

NASA 360 – Zmiennokształtny robot morfujący do eksploracji wszystkich terenów

Rewolucyjna koncepcja o nazwie Shapeshifter to częściowo dron, częściowo łódź, częściowo pojazd terenowy i częściowo łódź podwodna.

NASA 360 przygląda się innowacyjnej koncepcji NASA (NIAC) znanej jako Shapeshifter. Zespół Shapeshifter, badany przez zespół inżynierów z NASA JPL, to latający amfibia, który pewnego dnia może zostać użyty do eksploracji zdradliwych terenów odległych światów.

Elon Musk pokazał prototyp statku Starship i ujawnił plany na przyszłość

Data: 30.09.2019 10:11

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #astronomia #elonmusk #spacex #kosmos #starship #superheavy

Zeszłej nocy, dokładnie w 11. rocznicę pierwszego lotu orbitalnego rakiety Falcon-1, dzięki której SpaceX zaistniało i stało się pionierem rozwoju przemysłu kosmicznego, Elon Musk oficjalnie zaprezentował prototyp statku Starship.

Elon Musk pokazał prototyp statku Starship i ujawnił plany na przyszłość

Zobacz wypuszczenie statku kosmicznego SpaceX w nowej animacji (z wyjaśnieniem Elona Muska)

Jak ląduje statek kosmiczny SpaceX? Elon Musk wyjaśnia projekt

Prototyp statku Starship Mk1 w pełnej krasie możecie zobaczyć na poniższym materiale filmowym. W ciągu 2 miesięcy uda się on w swój dziewiczy lot na wysokość ok. 20 kilometrów ponad powierzchnię Ziemi. Następnie powstanie drugi prototyp Mk2, który będzie już pojazdem kosmicznym, czyli możemy spodziewać się, że w czasie swojego pokazowego lotu znajdzie się w przestrzeni kosmicznej.

Starship Mk2 będzie budowany już w pobliżu słynnej platformy startowej LC-39A na Florydzie, skąd startowały z misjami programu Apollo na Księżyc rakiety Saturn oraz niedawno potężne rakiety Falcon Heavy. Aktualny prototyp Starship powstał w ośrodku firmy w Boca Chica w Teksasie i tam będą też trwały jego testy powietrzne.

Pierwsza pełnowymiarowa wersja Starship ma mieć 50 metrów długości, 9 metrów średnicy i posiadać masę 120 ton (bez paliwa, 3,5 tony ciekłego tlenu i 1 tony metanu). Rakieta ma być w stanie wynieść na niską orbitę okołoziemską 100 osób lub 100 ton ładunku. W kolejnych wersjach udźwig ma wzrosnąć do 150 ton. Super Heavy Starship 2.0 mają mieć ok. 18 metrów średnicy i w sumie aż 240 metrów wysokości. Będzie to najpotężniejsza rakieta, jaka powstała w całej historii naszej cywilizacji. Kolejna wersja rakiety i statku ma pozwolić wynosić na ziemską orbitę nawet 1000 ton ładunku lub 800 osób.

Elon Musk zaprezentował wizualizację lądowania statku kosmicznego na Ziemi. Ten manewr będzie wykonywał nieco inaczej od rakiet Falcon-9 i Falcon Heavy. Starship będzie wchodził w atmosferę pod kątem natarcia na poziomie 60 stopni. Powierzchnie aerodynamiczne w postaci lotek pozwolą dokładnie kontrolować cały lot. Na końcu manewru rakieta obróci się silnikami do dołu i przystąpi do lądowania na platformie.

Statek docelowo będzie zbudowany ze stali nierdzewnej z gatunku AISI 301. W odróżnieniu od aluminium i kompozytów węglowych, ma ona znacznie lepiej radzić sobie z niskimi temperaturami w przestrzeni kosmicznej oraz wysokimi działającymi na kadłub rakiety podczas powrotu z misji kosmicznych na Ziemię. Dodatkowo najbardziej newralgiczne części poszycia rakiety będą wyłożone płytkami ceramicznymi. Stal nierdzewna pozwoli też zrezygnować z osłon termicznych, dzięki czemu statek będzie miał większy udźwig. Podczas powrotu na Ziemię, kluczowym elementem będzie również system chłodzenia, który zamontowany będzie w górnej części Starship.

Starship Mk1 ma być wyposażony w 3 potężne silniki Raptor o impulsie 330 sekund i ciągu 200 ton na niskich wysokościach. Tymczasem Mk2 będzie posiadał już 6 silników o impulsie 380 sekund i ciągu 220 ton do działania w próżni przestrzeni kosmicznej. Tymczasem SuperHeavy, czyli dolny stopień systemu, ma mieć 6 lotek, długość 68 metrów i średnicę 9 metrów. SuperHeavy ma posiadać łącznie 37 silników.

Miliarder zaprezentował też kosmiczny system cumowania i tankowania dwóch statków Starship. Co ciekawe, podczas wykonywania tego manewru, będą one skierowane do siebie silnikami. Ma to być bardzo łatwy do wykonania proces i powszechny, gdy w grę będą wchodziły częste misje kosmiczne. W ten sposób statki nie będą musiały specjalnie lądować na Ziemi, a SpaceX jeszcze bardziej obniży ceny misji kosmicznych.

Elon Musk wstępnie zapowiedział moment pierwszego lotu kosmicznego wersji MkII. Możemy się go spodziewać wiosną 2020 roku. Do tego czasu powstaną wersje Mk2, Mk3 i Mk4, zarówno w Boca Chica w Teksasie, jak i w Cocoa na Florydzie. W między czasie powstanie też pierwsza część rakiety SuperHeavy. Docelowo oba stopnie SuperHeavy mają posiadać 100 silników Raptor. SpaceX w połowie roku 2020 chce produkować 1 silnik Raptor dziennie, więc złożenie ich wszystkich może zająć nawet ponad 3 miesiące.

SpaceX wciąż podtrzymuje, że pierwszy lot SuperHeavy-Starship z załogą na pokładzie odbędzie się w 2021 roku. Najprawdopodobniej wówczas w misję wokół Księżyca wybierze się japoński miliarder Yusaku Maezawa i jego znajomi. Loty na Marsa również będą możliwe ok. roku 2021-2022. Jeśli rozwój systemu międzyplanetarnego firmy Elona Muska będzie postępował tak jak teraz, to pierwszy załogowy lot na Marsa może nastąpić ok. roku 2024.

Timelapse ukazujący 24 godziny ruchu obrotowego kuli ziemskiej

Data: 28.09.2019 15:18

Autor: Bethesda_sucks

youtube.com

Mirek namrab stworzył coś niesamowitego – sporządził timelapse ruchu obrotowego Ziemi, który trwa 23 h 56 min 4,09 s (tzw. doba gwiazdowa). Na wykopie szczegółowo opisał jak tego dokonał. Szacun.

#nauka #gruparatowaniapoziomu #liganauki #fotografia #astronomia #kosmos #ciekawostki

Więcej szczegółów tutaj:

https://www.wykop.pl/link/5150095/comment/69422423/#comment-69422423

Data: 27.09.2019 15:28

Autor: aborygo

Nowa wizualizacja czarnej dziury od NASA. Połączenie "Interstellar" z niedawną pierwszą fotką takiego otworu.

https://www.nasa.gov/sites/default/files/styles/full_width/public/thumbnails/image/bh_accretiondisk_sim_stationary_websize.gif?itok=8ZLNJ1If&fbclid=IwAR2VNU-eNp_rxAnvTtwWvaAGtjB9jO0nPwNwGm9MGSZ5n0hqCyfuh9Ucnh4

oraz wizualizacja od @kosmitolog https://www.youtube.com/watch?v=GlSOoR-zxDY

#kosmos #czarnadziura #astronomia #ciekawostki

Kapsuła Zero 2 Infinity pozwoli podziwiać piękno Ziemi ze stratosfery

Data: 23.09.2019 22:54

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #technologia #podroze

Jednym z największych marzeń wielu z nas jest polecieć na granicę kosmosu i zobaczyć naszą piękną planetę w pełnej krasie. Dzięki firmie Zero 2 Infinity niebawem będzie to możliwe. Niestety, nie będzie to tania rozrywka.

Kapsuła Zero 2 Infinity pozwoli podziwiać piękno Ziemi ze stratosfery

Źródło: Zero 2 Infinity

Firma opublikowała film prezentujący w formie wizualnej testy oraz wizje realizacji swojego niesamowitego projektu. Inżynierowie z Zero 2 Infinity zbudowali 6-osobową kapsułę (w tym dla dwóch pilotów) do lotów stratosferycznych, w ramach projektu Bloon.

Chociaż nie będą to loty w daleki kosmos, to jednak pasażerowie będą mogli ze swoich wygodnych foteli podziwiać krzywiznę Ziemi i zjawiska atmosferyczne przez wielkie, panoramiczne okna. Kapsuła wynoszona jest na wysokości ok. 36 kilometrów przez balon, który wypełniony jest helem. Całe przedsięwzięcie nie ma żadnego negatywnego wpływu na środowisko naturalne.

Wnętrze kapsuły zostało urządzone nowoczesne, a to za sprawą zastosowania cieszących oko materiałów oraz oświetlenia. Inżynierowie z Zero 2 Infinity współpracowali w tym temacie z Elisava School of Design and Engineering z Barcelony.

Co ciekawe, wiele wykorzystanych materiałów pochodzi z recyklingu. Specjaliści z firmy Ecoalf pomogą też zaprojektować i uszyć stroje dla pilotów, pasażerów oraz zespołu operacyjnego, właśnie z materiałów pochodzących z recyklingu.

Zero 2 Infinity planuje nie tylko umożliwić loty stratosferyczne wszystkim zainteresowanym czymś więcej niż tylko podróżami samolotem, ale również w przyszłości chce wynosić ładunki na niską orbitę, które startowałyby z balonu w ramach projektu Bloostar.

Data: 22.09.2019 12:23

Autor: hellboy

Jeśli chcesz zaobserwować nieuzbrojonym okiem przelot ISS lub większych satelitów na niebie, ale za bardzo nie wiesz gdzie patrzeć, oto strona dla Ciebie: https://james.darpinian.com/satellites/

Po odnalezieniu swojego adresu i kliknięciu na wielki, zielony przycisk, przelot (wraz ze spodziewaną godziną i wskazówką pogodową) zostanie pokazany na Google Street View (oczywiście o ile Google posiada zdjęcia Twojej okolicy).

Owocnych obserwacji! :-)

#astronomia #kosmos #iss #obserwacje #satelita #ciekawostki

Data: 20.09.2019 23:45

Autor: AgentSpecjalnejTroskiFox

Gdybyśmy dysponowali techniką podróży z prędkością C lub wyższą, to nie moglibyśmy jej użyć. Dylatacja by spowodowała że czas w pojeździe by się zatrzymał do zera lub prawie zera, co spowodowałoby niemożność sterowania statkiem względem czasu poza statkiem, sekunda na statku tu trwałaby wiecznie. Skutek byłby taki że by sie rozbił o planetę na którą by taki podróżnik leciał. Nie zauważyłby momentu że doleciał na miejsce bo wg czasu na statku trwałoby to np ułamek sekundy. Zginąłby względem czasu na pokładzie prawie natychmiast po starcie. A czas musi być liczony względem czasu zewnętrznego. Bez olbrzymiej dylatacji można by co najwyżej wyciągnąć z 70-80% bez zbytniego niebezpieczeństwa. Można by było użyć tego najwyżej do podróży po naszym systemie słonecznym.

Jesteśmy tu uwięzieni…

#kosmos

#fizyka

Chyba że…dylatacja nie istnieje. Ale wtedy mamy problem z dożyciem nawet do dotarcia do Proximy zaledwie 4 lata stąd.

Kolejne tajemnicze bąble w centrum Drogi Mlecznej

Data: 18.09.2019 09:58

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #nauka #czarnadziura #DrogaMleczna #promieniowanieradiowe #BableFermiego

W centrum Drogi Mlecznej znajduje się supermasywna czarna dziura o masie 4 milionów mas Słońca. Jest ona spokojna jak na aktywne jądro galaktyki, jednak obserwacje w zakresie promieniowania rentgenowskiego pokazują, że w okolicach czarnej dziury dochodzi do silnych rozbłysków. Ponadto chociaż tempo formowania się gwiazd w tamtym regionie jest od kilkuset milionów lat stabilne, mamy dowody, że czasami dochodzi tam do wysokoenergetycznych epizodów. Teraz na łamach Nature naukowcy donoszą o odkryciu dwóch bąbli emitujących promieniowanie radiowe i znajdujących się nad oraz pod płaszczyzną Galaktyki.

Kolejne tajemnicze bąble w centrum Drogi Mlecznej

wymagany naukowy bełkot w języku nagielski

Źródło: International Journal of Science and Nature

Rozmiary obu bąbli wynoszą 140x430 parseków, czyli każda z nich rozciąga się na 700 lat świetlnych. Wiek bąbli oceniono na kilka milionów lat, a całkowitą energię na 7x1052 ergów.

Naszym czytelnikom z pewnością coś to przypomina. Przed 9 laty informowaliśmy o odkryciu tajemniczych bąbli rozciągających się w obu kierunkach od centrum Drogi Mlecznej. Natura Bąbli Fermiego wciąż nie została wyjaśniona. A odkryte właśnie bąble emitujące promieniowanie radiowe nie są tym samym, co Bąble Fermiego. To zupełnie nowa, nieznana dotychczas struktura i jedna z największych istniejących w centrum Drogi Mlecznej.

Centrum naszej galaktyki jest dość spokojne w porównaniu z innymi galaktykami. Mimo to, nasza centralna czarna dziura może być czasami niezwykle aktywna, rozbłyskając, gdy wchłonie większe ilości pyłu i gazu. Możliwe, że podczas jednego z takich zdarzeń doszło do potężnego rozbłysku, który utworzył te bąble, mówi astrofizyk Ian Heywood z Uniwersytetu w Oksfordzie.

Na pierwsze ślady nowo odkrytych struktur trafił w latach 80. ubiegłego wieku astronom Farhad Yusef-Zadeh z Northwestern University, który wraz z kolegami zauważył w centrum galaktyki długie, wąskie dobrze zorganizowane i wysoce namagnetyzowane pasma gazu, rozciągające się na dziesiątki lat świetlnych, których szerokość wynosiła zaledwie rok świetlny. Gaz ten emitował promieniowanie synchrotronowe. Podobnych struktur nigdzie indziej nie zaobserwowano.

W międzyczasie powstał należący do National Radio Astronomy Observatory południowoafrykański teleskop MeerKAT, złożony z 64 anten. Gdy naukowcy nakierowali go na centrum Drogi Mlecznej zauważyli wspomniane bąble emitujące promieniowanie radiowe. Bąble odkryte przez MeerKAT rzucają nowe światło na pochodzenie pasm gazu, mówi Yusef-Zadeh. Niemal wszystkie z ponad 100 takich pasm znajdują się wewnątrz bąbli radiowych.

Cała nowo odkryta struktura przypomina klepsydrę, ma wyraźnie zaznaczone ostre krawędzie, jest niezwykle symetryczna. To ta symetria oraz całkowita długość struktury wynosząca 1400 lat świetlnych zdradzają kilka szczegółów na temat struktury. Kształt i symetria wskazują, że wydarzenie, które utworzyło tę strukturę miało miejsce przed kilkoma milionami lat w bezpośrednim pobliżu czarnej dziury. Prawdopodobnie doszło do erupcji wywołanej olbrzymią ilością gazu, który wpadł do czarnej dziury lub też masowym formowaniem się gwiazd, co wywołało falę uderzeniową, która przeszła przez centrum galaktyki. Wskutek tego wydarzenia w gorącym zjonizowanym gazie w pobliżu centrum galaktyki doszło do wygenerowania fal radiowych, które możemy obecnie rejestrować, wyjaśnia William Cotton z National Radio Astronomy Observatory.

Mimo, że bąble radiowe są mniejsze i mają mniej energii niż Bąble Fermiego, nie można wykluczyć, że obie struktury powstały w wyniku podobnych, może nawet połączonych ze sobą, wydarzeń.

Data: 17.09.2019 18:55

Autor: reflex1

26.09 w tzw Wielkiej Genewie (kanton genewski, część kantonu Vaud i trzy departamenty francuskie) będzie przeprowadzona akcja "noc jest piękna".

W większości gmin zostanie wyłączone oświetlenie miejskie (jest też prośba o wyłączenie w mieszkaniach) aby można było pooglądać sobie gwiazdy. Będzie też możliwość obserwacji poprzez teleskopy razem ze specjalistami w tej dziedzinie.

#szwajcaria #genewa #swissinfo #astronomia #kosmos

Data: 17.09.2019 15:54

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #kosmos #ziemia #planeta #australia #swieto #tapeta #wallpaper

Z tej odległości łatwo jest zagubić się w cudach i pięknie świata.

Prawdziwy kolor obrazu Ziemi z satelitów Landsat

Na zdjęciu widoczna Australia która, 17 września obchodzi Australijski Dzień Obywatelstwa.

Dlaczego 17 września? Ponieważ dzisiaj przypada również rocznica zmiany nazwy Ustawy o obywatelstwie i obywatelstwie – znanej obecnie jako Australian Citizenship Act. W ciągu 18 lat od jej powstania australijski dzień obywatelski gwałtownie się rozrósł, a wiele stanów i miast przeprowadzało ceremonie obywatelskie, aby zaznaczyć okazję. W 2017 r. Blisko 5000 osób ze 131 krajów zostało obywatelami w tydzień poprzedzający wielki dzień, przy czym większość pochodzi z Indii, Wielkiej Brytanii i Południowej Afryki.

Data: 13.09.2019 14:27

Autor: FiligranowyGucio

28 drużyn młodych konstruktorów z 12 państw rozpoczęło w piątek w Kielcach rywalizację w 5. edycji Europejskich Zawodów Łazików Marsjańskich (European Rover Challenge). Wydarzeniu towarzyszy konferencja branżowo-biznesowa poświęcona przemysłowi kosmicznemu.

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C78570%2Cw-kielcach-rozpoczely-sie-europejskie-zawody-lazikow-marsjanskich.html?fbclid=IwAR338-PM3z6GbKs2bVIjRI2HQ9kMUtSckMNUiVPXCBMoj1O86hEYIQv-kCo

#kosmos #mars #pojazdy #nauka #ludzie

Wielkie ocieplenie wywołane zmianą orbity Ziemi?

Data: 04.09.2019 19:23

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #ziemia #kosmos #slonce

Przed około 56 milionami lat, u zbiegu paleocenu i eocenu na Ziemi rozpoczęło się globalne ocieplenie. W ciągu zaledwie 20 000 lat do atmosfery przedostały się olbrzymie ilości dwutlenku węgla, a średnie temperatury na planecie wzrosły o 5–8 stopni Celsjusza. Na arktycznych porośniętych palmami plażach wygrzewały się krokodyle, a średnie szerokości geograficzne pokryły mokradła i dżungla.

Wielkie ocieplenie wywołane zmianą orbity Ziemi?

Wydarzenie to, znane jako paleoceńsko-eoceńskie maksimum termiczne (PETM) szczególnie interesuje naukowców, gdyż dzięki niemu próbują dowiedzieć się więcej o możliwych skutkach obecnych zmian klimatu. Dotychczas wysunięto wiele hipotez dotyczących przyczyn emisji CO2 i ocieplenia. Mówi się zarówno o zwiększeniu wulkanizmu, uderzeniu komety, jak i emisji metanu z oceanicznych hydratów. Najnowsze badania sugerują, że początkiem PETM były niewielkie zmiany orbity Ziemi wokół Słońca.

Profesorowie Lucas Lourens z Uniwersytetu w Utrechcie i Richard Zeebe z Uniwersytetu Hawajskiego wykorzystali rdzenie pobrane z dna oceanicznego. Wiek pobranego materiału waha się od 53 do 58 milionów lat, a wyniki jego badań wyjątkowo dobrze pasują do obliczeń skali astronomicznej. Jeśli przyjrzymy się ostatnim 100 milionom lat, zauważymy związek pomiędzy ekscentrycznością orbity Ziemi a klimatem, mówi Zeebe.

Uczeni przyjrzeli się rodzajom osadów, jakie pojawiły się w okresie, gdy rozpoczynało się PETM. Zauważyli tam regularne wzorce, które powiązali z ekscentrycznością orbity wyliczoną na podstawie modeli astronomicznych. Jako, że margines błędu sięga zaledwie 0,1%, można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że początek PETM zbiegł się z maksimum ekscentryczności orbity Ziemi wokół Słońca. To zaś sugeruje, że gwałtowne zmiany klimatu zostały wywołane właśnie tym zjawiskiem. W tym czasie klimat na Ziemi już i tak powoli się ocieplał, zmiana orbity stała się dodatkowym mechanizmem, który spowodował całą lawinę wydarzeń prowadzących do szybkiego ocieplenia się klimatu.

PETM jest obecnie dla nas bardzo interesujący, gdyż to jeden z niewielu okresów, gdy Ziemia ocieplała się tak szybko i gwałtownie. Pokazuje on, jak dodatkowy mechanizm może wywołać całą reakcję łańcuchową. To aż może być dobrym wyznacznikiem tego, co może czekać nas w przyszłości, gdy niewielkie zmiany zostają przez jeden dodatkowy element przekształcone w wielkie gwałtowne zmiany.

Data: 29.08.2019 18:57

Autor: Luciferek

Izraelski statek kosmiczny Bereszit rozbił się na Księżycu podczas nieudanej próby lądowania 11 kwietnia. Mógł pozostawić po sobie coś więcej niż tylko stos złomu. Sonda miała na pokładzie tysiące niesporczaków, które są jednymi z najtwardszych organizmów na Ziemi i mogły przetrwać katastrofę. To sprawia, że na Księżycu może istnieć teraz życie.

Izraelska sonda Bereszit (Beresheet. Nazwa została zaczerpnięta z pierwszych słów Księgi Rodzaju i oznacza: na początku, Genesis) miała być pierwszym prywatnym lądownikiem, który wylądował na Księżycu. Wszystko szło gładko, do czasu, aż kontrolerzy utracili kontakt z sondą podczas manewru lądowania. W rezultacie statek roztrzaskał się o powierzchnię Srebrnego Globu.

Bereszit był robotycznym lądownikiem. Mimo że nie transportował astronautów, niósł próbki ludzkiego DNA oraz ogromną bazę danych zarchiwizowanych dokumentów z Ziemi – o ludzkim społeczeństwie, historii i kulturze. Miało to być coś w rodzaju kopii zapasowej ludzkości. Ale ładunek zawierał też tysiące niesporczaków – najtwardszych istot żyjących na Ziemi.

Niesporczaki to bardzo małe żyjątka o wielkości nie przekraczającej 0,2 mm. Żyją niemal wszędzie, ale najchętniej zasiedlają środowiska wodne lub wilgotne. Nazywane są także niedźwiedziami wodnymi. Ale najbardziej znane są z tego, że potrafią przeżyć w niemal każdych warunkach.

Niesporczaki uznawane są za stworzenia najbardziej odporne na warunki zewnętrzne. Potrafią przetrwać w ekstremalnych temperaturach – od minus 200 stopni Celsjusza, do prawie 150 st. C. Zniosą ciśnienie ponad 6000 atmosfer. Obejdą się bez wody przez ponad dekadę. No i są jedyną formą znanego nam życia, które poradziło sobie z ekspozycją na promieniowanie kosmiczne przetrwało w przestrzeni kosmicznej.

Ludzkie DNA oraz niesporczaki zostały dodane do ładunku zaledwie kilka tygodni przed startem. Chociaż lądownik uderzył z dużą prędkością w Księżyc, Arch Mission Foundation, która dostarczyła stworzenia na pokład izraelskiej sondy, uważa, że niesporczaki mogły przeżyć. – Nasz ładunek może być jedyną rzeczą, która przetrwała tę misję – powiedziała Nova Spivack, założycielka organizacji.

Sekret niesporczaków polega na tym, że potrafi skurczyć się do nasionopodobnej kapsuły, wydalając prawie całą wodę i hamując metabolizm. W tym stanie mogą przetrwać warunki, które normalnie byłyby śmiertelne. W takim też stanie zostały dostarczone na pokład sondy.

Profesor Łukasz Kaczmarek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który od lata bada niesporczaki i ich niesamowite zdolności, powiedział w rozmowie z „The Guardian”, że zwierzęta mogły przetrwać katastrofę. – Niesporczaki mogą przetrwać ciśnienia porównywalne z tymi, które powstają, gdy asteroidy uderzają w Ziemię, więc taka mała katastrofa jest dla nich niczym – powiedział. Dodał, że zwierzęta mogłyby potencjalnie przetrwać na Księżycu przez lata.

Odwodnione niesporczaki odradzają się po pobycie w stanie nieaktywnym przez zanurzenie ich w wodzie. Po nawodnieniu zwierzęta znów stają się aktywne, jedzą i rozmnażają się w normalny sposób. – Nie mogą skolonizować Księżyca, ponieważ nie ma tam atmosfery ani płynnej wody – powiedział Kaczmarek. – Ale możliwe jest sprowadzenie ich z powrotem na Ziemię, a następnie dodanie wody. Powinny zmartwychwstać – dodał.

Podobnego zdania jest Philippe Reekie z Uniwersytetu w Edynburgu. Jak przyznał, nie ma powodu sądzić, że odwodnione niesporczaki nie przeżyją na Księżycu.

-Wyobrażam sobie, że przetrwają jakiś czas. Głównym problemem związanym z Księżycem jest próżnia i wysokie promieniowanie, ale udowodniono, że niesporczaki potrafią przetrwać takie warunki – zaznaczył.

@kosmitolog myślę że Cię to zainteresuje :)

#nauka #kosmos #ksiezyc

W przyszłym roku rozpocznie się prawdziwa inwazja na Czerwoną Planetę

Data: 28.08.2019 12:50

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #astronomia #CHINY #ESA #EXOMARS #KOSMOS #MARS #MARS 2020 #NASA #ZEA

W połowie przyszłego roku nastąpi najkorzystniejszy moment do przeprowadzenia misji badawczych na Marsa. Z tej okazji skorzystały trzy kraje i Unia Europejska. Razem wyślą one na ten glob 3 łaziki, 2 sondy i helikopter.

W przyszłym roku rozpocznie się prawdziwa inwazja na Czerwoną Planetę

Szturm na Czerwoną Planetę przez najróżniejszej maści urządzenia rozpocznie się już 17 czerwca 2020 roku. Wówczas w kierunku tej planety wyruszy realizowana przez amerykańską NASA misja Mars 2020. W jej ramach na powierzchni Marsa ma pojawić się lądownik, duży łazik i pierwszy w historii dron. Lądowanie nastąpi w rejonie delty w kraterze Jezero, który znajduje się na skraju Isidis Planitia, czyli gigantycznej niecki położonej na północ od równika planety. Naukowcy wybrali ten obszar ze względu na występujące tam najstarsze i najciekawsze formy geologiczne Czerwonej Planety.

Wówczas rozpocznie się nowa era badań tej fascynującej planety i poszukiwania na niej śladów niegdyś rozwijającego się tam życia. Nowe urządzenie z wyglądu przypomina swojego poprzednika, czyli łazik aktualnie eksplorujący Marsa o nazwie Curiosity. Ale to tylko złudzenie, bo chociaż w aż 85 procentach będzie na nim bazował, to jednak Mars Rover 2020 będzie od niego o wiele bardziej zaawansowany technologicznie. Posiadać będzie aż siedem nowych instrumentów, przeprojektowane koła i więcej autonomii.

Najważniejszym udoskonaleniem będzie wiertło, z pomocą którego będzie można dokonać odwiertów w gruncie i pobrać próbki skał. Następnie będą one szczelnie zapakowane i będą mogły być odebrane do przez przyszłe misje i dostarczone na Ziemię do bardziej wnikliwych badań. Co ciekawe, Polska Agencja Kosmiczna będzie brała udział w tym karkołomnym przedsięwzięciu.

Oprócz łazika, pojawi się też dron. Takie urządzenia mogą znacznie szybciej i skuteczniej, od satelitów i łazików, eksplorować ten jałowy glob. Łazik Curiosity jest na Marsie już od 7 lat, a w tym czasie udało mu się przejechać zaledwie ok. 25 kilometrów. Dron taki dystans będzie mógł pokonać w jeden dzień, tym samym dostarczając bardzo cennych informacji o przeszłości geologicznej, jak i atmosferycznej tego obiektu. Być może uda się w ten sposób szybciej wypatrzeć ślady życia.

Zaprojektowany latający dron Helicopter waży 1,8 kilograma i cechuje się dość niewielkimi rozmiarami. Jego średnica wynosić będzie niecałe 10 centymetrów, ale za to jego skrzydła mają być sporo większe, bo dochodzić do 120 centymetrów średnicy. Dwa śmigła będą rotowały w przeciwnych kierunkach z prędkością 2500 obrotów na minutę, czyli nawet 10 razy szybciej, niż ma to miejsce w helikopterach latający w ziemskiej atmosferze.

Jest to spowodowane panującym na Marsie niskim ciśnieniem. Dron będzie pozyskiwał energię dzięki panelom solarnym i będzie mógł pozostać w powietrzu przez wiele godzin podczas dnia, a gdy zajdzie potrzeba doładowania akumulatorów, to będzie mógł to dodatkowo uczynić w specjalnie wydzielonym miejscu na łaziku. Najważniejszym aspektem jego udziału w misji łazika Mars 2020, będzie prowadzenie ważnych obserwacji powierzchni Marsa z lotu ptaka. Do tej pory obrazy tej planety mogliśmy oglądać tylko za pomocą orbiterów, ale teraz obrazy będą znacznie lepszej jakości i zobaczymy na nich o wiele więcej szczegółów powierzchni.

Kolejną misją na Marsa będzie ExoMars 2020, która realizowana będzie przez Rosyjską Agencję Kosmiczną i Europejską Agencję Kosmiczną, w tym również Polską Agencję Kosmiczną. W jej ramach na powierzchni planety pojawi się łazik. Obszarem jego eksploracji będzie Oxia Planum, czyli tereny znajdujące się blisko marsjańskiego równika. Jest to bardzo ciekawa pod względem geologicznym część powierzchni Czerwonej Planety. Występują tam bogate złoża glinu, a obszar usłany jest dawnymi kanałami, w których niegdyś mogła płynąć woda.

Astrobiolodzy mają nadzieję, że w końcu uda się nam uzyskać niezbite dowody świadczące o tym, że jałowy Mars kiedyś był życiodajnym miejscem, podobnym do dzisiejszej Ziemi. Oprócz Oxia Planum, naukowcy z ESA zastanawiali się również nad innym obszarem do lądowania. Mawrth Vallis położony jest kilkaset kilometrów dalej od wybranego obszaru i jest równie ciekawy geologiczne, ale ostatecznie uwaga badaczy skupiła się bardziej na tym pierwszym.

Wykrycie śladów życia na Marsie, tak naprawdę jest tylko kwestią czasu. Jest to o tyle prawdopodobny scenariusz, że ostatnim czasie dochodziły do nas z tej planety ekscytujące wiadomości o wykryciu tam pokładów ciekłej wody i metanu w atmosferze oraz warstw osadowych świadczących o istnieniu tam w przeszłości jezior, rzek, a nawet oceanów wody w postaci płynnej.

W trakcie pobytu na Marsie, łazik pobierze próbki gruntu i przebada je w swoim pokładowym laboratorium, zupełnie jak czyni to od kilku lat amerykański łazik Curiosity. Europejczycy ostatnimi czasy nie mieli szczęścia w pomyślnym lądowaniu swoich urządzeń na powierzchni tego jałowego globu. Niedawno rozbił się tam lądownik Schiaparelli, a wcześniej Beagle-2.

Dogodne warunki do lotu na Marsa wykorzystają również Chiny. Tamtejszy rząd wyśle na tę planetę orbiter o nazwie Mars Global Remote Sensing Orbiter oraz mały łazik o nazwie HX-1. Lądownik i łazik polecą na Czerwoną Planetę na szczycie rakiety Długi Marsz 5. Robot ma rozejrzeć się po okolicy i wybrać odpowiednie miejsca do pobrania próbek. Gdy to już się stanie, rakieta Długi Marsz 9 wyśle tam kolejny lądownik i łazik. Robot pobierze próbki, dostarczy na rakietę, polecą one na orbitę, opuszczą Marsa i wrócą na Ziemię. Wszystko to ma odbyć się do roku 2030.

Chińska Agencja Kosmiczna, dzięki tym zakrojonym na szeroką skalę misjom, chce poczynić historyczny krok w planach eksploracji tej planety. Do tej pory żadnemu krajowi nie udało się przeprowadzić takiego karkołomnego zadania. Chińscy naukowcy wówczas będą mieli w tej materii już spore doświadczenie. Tego zasługą będzie misja Chang'e-5 na Księżyc. W jej ramach księżycowy łazik ma pobrać próbki z powierzchni Srebrnego Globu i dostarczyć je na Ziemię w celu ich bardziej wnikliwych badań.

Co ciekawe, plany związane z Czerwoną Planetą mają również Zjednoczone Emiraty Arabskie. W przyszłym roku na orbicie Marsa ma znaleźć się orbiter o nazwie Hope, który poleci tam w ramach misji Emirates Mars Mission. Urządzenie uda się tam na szczycie japońskiej rakiety nośnej H-IIA, i nie tylko przeprowadzi tam badania, ale również będzie uczczeniem 50. rocznicy powstania Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Polski projekt marsjańskiej bazy został wyróżniony w słynnym konkursie

Data: 27.08.2019 10:51

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #kosmos #BAZANAMARSIE #INNSPACE #KOSMOS #MARS #POLSKA

Polacy kolejny raz udowodnili, że ich projekty, związane z budową baz na obcych obiektach i ich eksploracja za pomocą zaawansowanych urządzeń, są jednymi z najbardziej docenianych przez świat przemysłu kosmicznego.

Polski projekt marsjańskiej bazy został wyróżniony w słynnym konkursie

Źródło: innspace

Projekt bazy marsjańskiej o nazwie Dome zajął drugie miejsce w słynnym konkursie First Colony on Mars. Twórcami projektu jest zespół Innspace z Wrocławia w składzie: Łukasz Sokołowski, Beata Suścicka, Justyna Pelc, Magdalena Łabowska i Piotr Torchała. Studenci przedstawili koncepcję, która wykorzystuje najnowsze zdobycze techniki i naturalne warunki panujące na Marsie.

Polacy postawili na materiały z pamięcią kształtu. Duże amplitudy temperatur na Marsie sprawią, że wykonane z takich materiałów habitaty będą zmieniały kształt, np. wpuszczając światło słoneczne do obiektów, ale jednocześnie zwiększając ochronę przed promieniowaniem. W nocy płatki tworzące kopuły obiektów będą wracały na swoje miejsca, dzięki czemu zapewnią większą ochronę termiczną podczas zimnych nocy.

Energię elektryczną na potrzeby normalnego funkcjonowania bazy dostarczą elastyczne panele solarne, np. wykonane z perowskitów, którymi zostaną pokryte płatki kopuły bazy. Ich ruch sprawi, że będą samoczynnie oczyszczały się z pyłu. Habitat przeznaczony jest dla ok. 50 osób. Został podzielony na kilka stref, w których kolonizatorzy będą mogli odpoczywać, pracować i hodować rośliny.

Sukces Polaków jest o tyle doniosły, że konkurencja w konkursie była potężna. W jego ramach bowiem nadesłano aż 125 świetnych prac zdolnych zespołów studenckich z całego świata. Możemy być pewni, że pomysły zespołu Innspace zostaną wykorzystane w przyszłości przez świat naukowy, gdy już będziemy budowli pierwsze habitaty na Czerwonej Planecie.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zyskała drugi dok dla prywatnych pojazdów kosmicznych

Data: 26.08.2019 20:02

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #kosmos #iss #stacjakosmiczna #dok #port #SpaceX #Boeing #NASA

Zainstalowanie doku był naprawdę potrzebne, mówi Kirk Shireman, jeden z menedżerów odpowiedzialnych za Międzynarodową Stację Kosmiczną. Jeśli mamy na pokładzie czterech astronautów i jeden port dokujący, to wszyscy muszą czekać w kolejce, upchnąć się w pojeździe i odłączyć od ISS zanim następny pojazd będzie mógł zacumować.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zyskała drugi dok dla prywatnych pojazdów kosmicznych

wymagany angielski

Źródło: astronomy.com

Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zainstalowano drugi dok dla prywatnych pojazdów kosmicznych. Dotychczas na stacji istniał jeden International Docking Adapter (IDA) przystosowano do takich pojazdów. Teraz, dzięki zainstalowaniu IDA-3, można będzie jednocześnie obsłużyć dwa pojazdy SpaceX czy Boeinga.

Nowy dok został zainstalowany przez Nicka Hague'a i Drew Morgana podczas 6,5-godzinnego spaceru kosmicznego. Expedition 60 to pierwsza misja obu astronautów. Dla Hague'a był to 3. spacer kosmiczny, a dla Morgana 1.

Prace rozpoczęły się od umieszczenia przenośnej kamery bezprzewodowej w miejscu ich prowadzenia, dzięki czemu centrum kontroli mogło obserwować ich przebieg. Astronauci przeciągnęli kable zapewniające przesyłanie energii oraz danych, a także zainstalowali adapter do kontroli ciśnienia, łączący dok z resztą stacji. Rzecznik prasowy NASA, Gary Jordan, powiedział, że część prac związanych z okablowaniem wykonano już w roku 2016 podczas spacerów kosmicznych w ramach Expedition 46 i 48.

Po zainstalowaniu kabli Morgan i Hague umocowali reflektory, które będą służyły pomocą przy dokowaniu. Prace przebiegły nadspodziewanie łatwo i ukończono je szybciej, niż zakładano. Centrum kontroli obawiało się, że kable, które przez kilka lat znajdowały się poza stacją, będą sztywne i „zapamiętały” swój kształt. Okazało się jednak, że łatwo je rozwinąć i astronauci nie napotkali na żadne przeszkody.

Pierwszy International Docking Adapter (IDA-1) został wystrzelony w 2015 roku na pokładzie rakiety SpaceX. Rakieta eksplodowała wkrótce po starcie. IDA-2 poleciał na ISS w lipcu 2016 roku, a w sierpniu został zainstalowany. Pierwsze dokowanie przeprowadzono w marcu 2019 roku, gdy przyłączył się do niego Crew Dragon.

Chińczycy też już lądują rakietami jak SpaceX, ale poszli jeszcze o krok dalej

Data: 22.08.2019 03:31

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #Astronomia #CHINY #KOSMOS #LINKSPACE #RAKIETY #RLV-T5 #RLV-T6

SpaceX jest wzorem do naśladowania dla wszystkich w kwestiach budowy rakiet i ich recyklingu. Chiński rząd i prywatne firmy dostrzegają w tej technologii ogromny potencjał, więc, jak zwykle, zamierzają odtworzyć ją również u siebie.

Chińczycy też już lądują rakietami jak SpaceX, ale poszli jeszcze o krok dalej

Prywatna firma LinkSpace Aerospace Technology Group poinformowała właśnie o pomyślnym starcie i lądowaniu rakiety RLV-T5. Podczas eksperymentu wzniosła się ona na ok. 300 metrów ponad powierzchnię platformy i w piękny sposób wylądowała. Chociaż nie jest to tak duża i zaawansowana rakieta jak Falcon od SpaceX, to jednak od czegoś trzeba zacząć.

Chińczycy mają już plany testów większej rakiety o nazwie RLV-T6. Ma ona wzbić się na wysokość 1 kilometra. Kolejne jej modyfikacje docelowo powinny pozwolić wynosić ładunki o masie 200 kilogramów na niską orbitę okołoziemską, na wysokość do 500 kilometrów. Co prawda, nie jest to konkurencja dla SpaceX, ale inżynierowie z Państwa Środka na tym nie poprzestaną.

Chinese space start-ups like LinkSpace are taking their first steps towards a new business model: sending tiny, inexpensive satellites into orbit at affordable prices https://t.co/8LVAWf4CLm pic.twitter.com/PxkKsFsi1r

— Reuters Top News (@Reuters) April 26, 2019

Rząd planuje bowiem budowę potężnej rakiety wielokrotnego użytku, większej do Falcona Heavy. Pozwoli ona realizować loty zarówno na Księżyc, jak i Marsa. Masowy recykling rakiet umożliwi znacznie obniżenie kosztów misji kosmicznych, a tych rząd planuje w najbliższej dekadzie setki. Mniejsze koszta, to więcej funduszy na realizację programów badawczych. Chiny najbardziej interesują metale ziem rzadkich, które skrywają kosmiczne skały. To tam, oprócz Księżyca, będą wysyłane misje w przyszłej dekadzie.

Chińczycy skopiowali również od SpaceX słynne tarki, czyli stabilizatory rakiety, w które wyposażone są Falcony. Chociaż w pojazdach od Elona Muska są one bardziej zaawansowane i pełnią kilka funkcji, w rakietach z Państwa Środka służą one obecnie do stabilizacji lotu pierwszego stopnia rakiety Long March 2C, by już nigdy więcej nie spadł on na zabudowania, jak to bywało często do tej pory.

Grid fins on the Chinese Long March 2C that launched 3 reconnaissance satellites on Friday. CASC claims they helped more precisely define the 1st stage drop zone & lower chance of damage downrange. Also a step towards reusable launchers. https://t.co/Uw0R7w5X0i pic.twitter.com/6PfaSSgsJm

— Andrew Jones (@AJ_FI) July 28, 2019

Ale to nie wszystko. Chińczycy niedawno przeprowadzili udany start rakiety z platformy pływającej po wodach Morza Południowochińskiego. Tym samym stały się trzecim krajem na świecie, po USA i Rosji, który tego dokonał. Starty z niższych szerokości geograficznych pozwolą im obniżyć koszty misji kosmicznych i zwiększyć poziom bezpieczeństwa ludności żyjącej na obszarze kontynentalnym.

Data: 20.08.2019 14:50

Autor: Monte

A propos znaleziska ziemianina o 99942 apophis

"Dziś zagrożenie z jej strony nadal jest wysokie, bo wciąż mamy za mało informacji na temat obiektu, ale pewne jest, że Apophis dokładnie w piątek 13 kwietnia 2029 roku przeleci tak blisko naszej planety, jak jeszcze żaden inny obiekt o tak dużej średnicy. 330-metrowa skała zbliży się do nas na odległość zaledwie 30 tysięcy kilometrów, czyli 12 razy bliżej, niż znajduje się Księżyc. W tej przestrzeni znajduje się setki satelitów telekomunikacyjnych."

Dla porównania tutaj screen jak blisko przeleciała ostatnia asteroida QQ23, która była dla nas zagrozeniem.

#kosmos #asteroida #99942

Elon Musk ostrzegł ludzkość, że „w końcu duża kosmiczna skała uderzy w Ziemię”

Data: 20.08.2019 10:50

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #bezpieczenstwo #ziemia #APOPHIS #DART #ELONMUSK #KOSMICZNA SKAŁA #KOSMOS #NASA

Szef SpaceX zabrał głos w sprawie kolejny raz pojawiających się w mediach informacjach, jakoby słynna planetoida 99942 Apophis miała uderzyć w naszą planetę już za 10 lat, a my jesteśmy wobec tego całkowicie bezbronni.

Elon Musk ostrzegł ludzkość, że „w końcu duża kosmiczna skała uderzy w Ziemię”

Dziś zagrożenie z jej strony nadal jest wysokie, bo wciąż mamy za mało informacji na temat obiektu, ale pewne jest, że Apophis dokładnie w piątek 13 kwietnia 2029 roku przeleci tak blisko naszej planety, jak jeszcze żaden inny obiekt o tak dużej średnicy. 330-metrowa skała zbliży się do nas na odległość zaledwie 30 tysięcy kilometrów, czyli 12 razy bliżej, niż znajduje się Księżyc. W tej przestrzeni znajduje się setki satelitów telekomunikacyjnych.

Agencje kosmiczne z różnych krajów świata rozpoczęły gorączkowe przygotowania do spotkania z tą tajemniczą i przerażającą kosmiczną skałą. Niewątpliwie będzie to jedno z najlepszych w naszym życiu okazji do przeprowadzenia badań tego typu obiektów. Dlatego tak ogromnym zainteresowaniem Apophis wciąż cieszy się w świecie astronomii, przemysłu kosmicznego i mediów.

NASA niedawno nawet poprosiła SpaceX o pomoc w przeprowadzeniu jednej z kluczowych dla bezpieczeństwa ludzkości misji kosmicznej o nazwie DART. Naukowcy zamierzają w jej trakcie spróbować zmienić orbitę planetoidy, która potencjalnie zagraża Ziemi. Wielu fanów teorii spiskowych uważa, że agencje coś przed nami ukrywają. Tymczasem najważniejsze jest, że misja pozwoli przetestować technologie pomocne przy neutralizacji takich kosmicznych skał jak Apophis. Misja DART ma rozpocząć się już za 2 lata zobacz tutaj.

Great name! Wouldn’t worry about this particular one, but a big rock will hit Earth eventually & we currently have no defense. https://t.co/XhY8uoNNax

— Elon Musk (@elonmusk) [August 18, 2019](https://twitter.com/elonmusk/status/1163200504811249664?ref_src=twsrc%5Etfw)

Elon Musk napisał na swoim profilu na Twitterze, że w końcu kosmiczna skała uderzy w Ziemię, a my obecnie jesteśmy wobec nich bezbronni. Oczywiście, szef SpaceX ma całkowitą rację. Prędzej czy później, dojdzie do zderzenia, jak to już bywało w historii. Dlatego też NASA i inne agencje kosmiczne już teraz realizują misje i planują kolejne, które pozwolą nam coś na ten problem zaradzić. Najlepszym jednak rozwiązaniem będzie stworzenie pierwszych kolonii na Księżycu i Marsie. One pozwolą przetrwać części ludzkości, gdyby doszło do globalnej katastrofy.

Do większej aktywności w kosmosie zachęca również Jeff Bezos, szef Amazonu. Jego firma Blue Origin planuje nie tylko loty towarowe i załogowe na Księżyc, ale również budowę tam kolonii oraz pierwszego miasta na ziemskiej orbicie, w którym docelowo mogłyby zamieszkać miliony osób (zobacz tutaj). Tymczasem Musk planuje zbombardowanie Marsa bombami jądrowymi i chce wywołać tam efekt cieplarniany, a to wszystko po to, by ocieplić tam klimat i zbliżyć tamtejsze warunki do ziemskich zobacz tutaj.

Chociaż plany miliarderów na myśl bardziej przywodzą scenariusze filmów science fiction niż rzeczywistość, to jednak lepiej przygotować plany i już zacząć je realizować niż siedzieć z założonymi rękoma i czekać aż na głowę spadnie nam kosmiczna skała, jak to było za czasów panowania na Ziemi dinozaurów.

Data: 15.08.2019 22:39

Autor: FiligranowyGucio

Zapoznaje ludzi z muzyką kosmosu. "Chcę, byś zanurzył głowę w planecie i posłuchał jej dźwięku"

https://innpoland.pl/152129,tworzenie-filmow-vr-eliza-mcnitt-opowiada-o-filmie-vr-spheres?fbclid=IwAR0xGoHea2zpI8UAGQsnH76tut5nDXd_76BO39QF19RdN3-QwFhoKYG9bhI

SPHERES – Songs Of Spacetime -VR- Oculus Rift – VR EXPERIENCE

https://www.youtube.com/watch?v=taCxAPC1ZGU

#kosmos #dzwieki #vr #film #nauka #ciekawostka

Data: 12.08.2019 18:11

Autor: ziemianin

#mars #kosmos #astronomia #ukladsloneczny #biegunpoludniowy #fotografia #ciekawostki

Obraz lodowej czapki Marsa na biegunie południowym.

Mars robi się trochę mroźny. Puccino z czapką lodową

Nie, to nie jest nowy mrożony napój z lokalnej kawiarni, to lodowa czapa południowego bieguna Marsa. Mars jest jedyną planetą w Układzie Słonecznym z widoczną czapą lodową, choć różni się od Ziemi, ponieważ składa się zarówno z lodu wodnego, jak i zamrożonego dwutlenku węgla. Czapka lodowa wygląda tutaj gładko, ale jej powierzchnia jest pokryta szwajcarskimi depresjami podobnymi do serów spowodowanymi sezonowym zamarzaniem i topnieniem marsjańskich zim i lat. Podczas gdy Mars jest obserwowany przez ludzkość od tysięcy lat, dopiero 13 sierpnia 1642 roku holenderski astronom Christiaan Huygens obserwował czapę lodową za pomocą najpotężniejszego teleskopu tego dnia. Gigant naukowy sam zaprojektował teleskop z powiększeniem 50x, a wraz z bratem również wyprodukował soczewki.

Z poniedziałku na wtorek (12-13 sierpnia 2019) przypada noc "spadających gwiazd"

Data: 11.08.2019 17:57

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #nauka #kosmos #astronomia #spadajacegwiazdy #meteor #meteory #perseidy

W nocy z poniedziałku na wtorek (12/13 sierpnia) przypada maksimum aktywności roju Perseidów. To okazja do obserwacji licznych "spadających gwiazd". Mniej więcej w tym terminie w różnych miejscach organizowane są astronomiczne pikniki i pokazy nieba.

Z poniedziałku na wtorek (12-13 sierpnia 2019) przypada noc "spadających gwiazd"

Popularne określenie "spadająca gwiazda" to w języku astronomów "meteor" – krótkotrwały, świetlny ślad na niebie. Wbrew obiegowej nazwie, meteory nie są jednak gwiazdami. Zjawisko meteoru powstaje, gdy w ziemską atmosferę wpadnie mały skalny okruch z przestrzeni kosmicznej (tzw. meteoroid). Jeżeli bryła jest na tyle duża, by przetrwać lot przez atmosferę i spaść na powierzchnię, wówczas nazywana jest meteorytem. Szczególnie jasne meteory, których blask jest większy niż jasność planety Wenus, nazywane są bolidami.

Spadające gwiazdy można zobaczyć praktycznie przez cały rok – pojawiają się losowo, choć niektóre występują grupowo. Te drugie nazywane są rojami meteorów.

Znanych jest wiele rojów meteorów. Do najaktywniejszych i najbardziej regularnych należą właśnie sierpniowe Perseidy. Rój ten kojarzyli już starożytni. Inna jego nazwa to "łzy Świętego Wawrzyńca", bowiem 10 sierpnia przypada rocznica jego męczeńskiej śmierci.

Cały okres aktywności Perseidów przypada od 17 lipca do 24 sierpnia. W okresie maksimum w ciągu godziny może się ich pojawić nawet do 150, a w ciągu 2-3 minut można obserwować od kilku do kilkunastu meteorów.

Są szybkie, mają białą barwę, a ich ślady przez moment "utrzymują się" na niebie.

Jak obserwować meteory? Nie wymaga to astronomicznego sprzętu, wystarczy gołe oko. Najlepiej znaleźć w okolicy miejsce, które jest najmniej oświetlone, by lampy nie świeciły w oczy. Im ciemniejsze – tym lepiej, bo więcej meteorów można wówczas dostrzec. Można patrzeć na całe niebo, przy czym najlepiej nie wpatrywać się w sam radiant (punkt na niebie, z którego meteory wydają się wylatywać), a na fragmenty nieba położone w odległości kilkudziesięciu stopni od niego (radiant Perseidów w okresie maksimum znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza).

Przy okazji podziwiania meteorów można też obserwacji innych obiektów na nocnym niebie. 12 sierpnia wieczorem nad południowym horyzontem widać Księżyc (prawie w pełni), a blisko niego świeci Saturn (po prawej stronie). Nieco dalej dostrzeżemy Jowisza. Z kolei wysoko na niebie można zobaczyć tzw. Trójkąt Letni. W jego wierzchołkach znajdują się trzy jasne gwiazdy: Wega z konstelacji Lutni, Deneb z gwiazdozbioru Łabędzia oraz Altair z Orła.

Data: 10.08.2019 22:33

Autor: Ijon_Tichy

Dzisiaj pozwoliłem mojej starszej, 6 letniej córce posiedzieć z nami i gośćmi dłużej, aż będzie całkiem ciemno, bo opowiadałem jej o gwiazdach i niesamowicie zapaliła się, że chce zobaczyć Wielki Wóz.

W końcu jej go pokazałem i opowiedziałem o drugiej w dyszlu gwieździe Mizar oraz o tym, że okrąża ją druga gwiazda o nazwie Alkor.

Jej zafascynowana twarz i zachwyt mnie wzruszyły. Jak wróciliśmy do domu, to aż krzyczała do wszystkich i opowiadała. Teraz muszę kupić jej jakiś teleskop xD

Podoba mi się ta pasja. Może rozbudzę w niej coś pięknego :)

#gwiazdy #kosmos #dzieci #pasja #wzruszenie

Data: 10.08.2019 20:55

Autor: LadacznicoOdporny

#rozkmina mnie naszła. Kiedyś algorytmy rozpoznawania twarzy będą na tyle sprawne, że będą w stanie uwzględnić starzenie. Metody wyszukiwania treści w Internecie też się rozwiną.

Wniosek: każde "anonimowo" wrzucone porno zdjęcie za kilka lat nie będzie anonimowe.

Dzisiejsze atencjuszki będą miały niezłe pikachuface, gdy wnuki będą walić pod ich zdjęcia.

Możliwe, że pojawi się też wyszukiwanie ludzi po DNA. Ktoś będzie mógł się dowiedzieć, że zalegający w lesie stos puszek po tanim piwie to dzieło jego pradziadka.

Byłoby też ciekawie gdyby ludziom udało się przekroczyć prędkość światła. Udałoby nam się zaobserwować światło wysłane z Ziemi 2000 lat temu. Co za tym idzie odzyskać informacje z tego czasu. Rozwiązalibyśmy wiele tajemnic religii. Kto wie, może wiele postaci z książek religijnych pojawiłoby się w książkach historycznych.

Każda informacja stałaby się dostępna. Nawet taka jak to kto, kiedy i pod jakie hentajce sobie dogadzał.

Może piekło i niebo pojawią się też w naszym materialnym świecie. Może istoty które zastąpią nas w przyszłości przeskakują nasze żywoty i odtworzą nas w środowisku na jakie zasługujemy.

A może prędkość światła jest z Bożego planu nieprzekraczalna, po to byśmy jednak nigdy nie mieli pełnej wiedzy i byli zmuszeni do polegania na naszym sumieniu i wierze.

A może jesteśmy tak słabej natury, że podarowanie nam większych możliwości doszczętnie by nas zdeprawowało. Może to więzienie utraty informacji i wynikającej z tego słabości jest naszym azylem przed naszymi własnymi grzechami.

A może już przestanę pisać głupoty i zabiorę się za ogarnianie pokoju. W końcu dla kogoś w przyszłości jestem już minioną przeszłością i właśnie z zażenowaniem patrzy jak piszę głupoty zamiast pracować.

Jakie macie dzisiaj rozkminy Lukry i Lukrecje?

#czas #prespektywa #wiara #kosmos #seriojestemtrzezwy

Polacy dokonali niezwykłego odkrycia. „Nasza galaktyka wygląda zupełnie inaczej”

Data: 09.08.2019 17:26

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#ASTRONOMIA #CEFEIDY #DROGAMLECZNA #GALAKTYKA #KOSMOS #POLSKA #wiadomosci #codziennaprasowka #nauka #technika

Astronomowie z Uniwersytetu Warszawskiego stworzyli pierwszą w historii tak dokładną trójwymiarową mapę Drogi Mlecznej. Dzięki niej odkryliśmy, że do tej pory myliliśmy się, co do kształtu naszego kosmicznego domu.

Polacy dokonali niezwykłego odkrycia. „Nasza galaktyka wygląda zupełnie inaczej”

Droga Mleczna w trzech wymiarach

W ramach Eksperymentu Soczewkowania Grawitacyjnego (OGLE), polscy naukowcy śledzili 2400 cefeid. Są to gwiazdy zmienne pulsujące, olbrzymy, które są wyjątkowo jasne, tysiąc lub nawet dziesięć tysięcy razy jaśniejsze od Słońca. Badacze dowiedzieli się ze swoich obserwacji, że pulsacje tych gwiazd wskazują na to, że mają podobny wiek i powstały w podobnym czasie w jednym z ramion naszej galaktyki.

Do tej pory myśleliśmy, że nasza galaktyka jest płaskim dyskiem, tymczasem w rzeczywistości jest zakrzywiona na krańcach nawet o 4,5 tysiąca lat świetlnych od płaszczyzny dysku. Naukowcy uważają, że jest to wynikiem oddziaływania gazu międzygalaktycznego i ciemnej materii.

„Zakrzywienie dysku podejrzewano już wiele lat temu, ale dopiero teraz po raz pierwszy możemy użyć indywidualnych obiektów do badania jego kształtu w trzech wymiarach” – powiedział Przemek Mróz, doktorant UW zajmujący się badaniem parametrów dysku Galaktyki.

Astronomowie przygotowali też animację, dzięki której możemy zobaczyć, jak mniej więcej wygląda to w rzeczywistości oraz z perspektywy statku kosmicznego, który opuścił naszą galaktykę. Droga Mleczna jest galaktyką spiralną z tzw. poprzeczką. Jej średnica wynosi 120 tysięcy lat świetlnych i ma masę 1,5 biliona Słońc.

Data: 08.08.2019 08:27

Autor: FiligranowyGucio

Wielkoskalowe wyładowanie elektryczne występujące w jonosferze…

Sprite (sprit, duszek, chochlik, elf, krasnoludek, gnom) – zjawisko atmosferyczne, będące wielkoskalowym wyładowaniem elektrycznym, występującym w jonosferze. Zjawiska te są dużymi, choć słabo świecącymi błyskami, powstającymi ponad aktywnym systemem burzowym i są powiązanie z wyładowaniami z chmury do gruntu oraz pomiędzy chmurami. https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprite_(zjawisko_atmosferyczne)

https://joemonster.org/art/47471/Rzeczy_ktorych_nie_widuje_sie_na_co_dzien_LXXIV_Manhattan_z_lotu_ptaka_w_1931_roku #kosmos #fotografia #zjawiska #atmosfera

Zobacz, jak SpaceX łapie w locie osłonę ładunku wartą 3 miliony dolarów

Data: 07.08.2019 18:02

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #technologia #Astronomia #ELONMUSK #FALCON9 #KOSMOS #OSLONY #RAKIETA #SPACEX

Elon Musk pochwalił się na swoim profilu na Twitterze fajnym materiałem filmowym, na którym możemy zobaczyć spektakularnie wyglądający moment złapania w sieci osłony ładunku z rakiety Falcon 9 z misji AMOS-17.

Zobacz, jak SpaceX łapie w locie osłonę ładunku wartą 3 miliony dolarów

Start misji z satelitą zbudowanym przez Boeinga dla izraelskiej firmy Spacecom nastąpił z platformy startowej SLC-40, znajdującej się na przylądku Canaveral. Co ciekawe, pierwszy stopień wcześniej brał udział w misjach z satelitami Telstar 19 VANTAGE i Es'hail-2. W misji AMOS-17, inżynierowie ze SpaceX postanowili spróbować odzyskać jedną z owiewek.

Odzyskiwanie tych elementów rakiet, pozwoli jeszcze bardziej obniżyć koszty misji kosmicznych. Wydawałoby się, że owiewki to tanie konstrukcje, a jednak produkcja dwóch sztuk to koszt ok. 5-6 milionów dolarów. Stożek ochronny rakiet ma długość 13 metrów, a jego średnica wynosi 5 metrów. Do tej pory były one odrzucane tuż przed odłączeniem ładunku w przestrzeni kosmicznej i swobodnie spadały do wód Atlantyku i Pacyfiku.

Problem w tym, że zanurzone w słonej morskiej wodzie nie nadają się do ponownego wykorzystania. SpaceX jakiś czas temu kupiło duży statek, który następnie zmodyfikowano, właśnie z myślą o łapaniu owiewek. Na pokładzie Mr Tree (wcześniej Mr Steven) zainstalowano duże i szerokie ramiona, a pomiędzy nimi znalazła się wytrzymała siatka. Ma ona powierzchnię aż 3700 metrów kwadratowych, a jej zadaniem jest wyłapywanie lądujących na spadochronach osłon.

Rocket fairing falling from space (higher res) pic.twitter.com/sa1j10qAWi



— Elon Musk (@elonmusk) August 7, 2019

Za pomocą statku Mr Tree udało się zeszłej nocy (07.08) złapać jedną z owiewek. Co prawda nie jest pewne, którą – pasywną czy aktywną, ale ważne, że się udało odzyskać 3 miliony dolarów. Pierwszy raz Mr Steven, całkiem przypadkowo, pomyślnie wykonał ten manewr w styczniu bieżącego roku. Jest szansa, że teraz będzie to już rutyną.

Dziwne odkrycie w Wielkiej Piramidzie. „Może skupiać energię elektromagnetyczną”

Data: 04.08.2019 20:03

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #ciekawostki #fizyka #KOSMICI #KOSMOS #OBCECYWILIZACJE #PIRAMIDY #TAJEMNICA #zprzymruzeniemoka

Niektórzy twierdzą, że piramidy egipskie są pozostałością po egzystencji na Ziemi obcej cywilizacji. Podobno są one antenami, dzięki którym kosmici mogą mieć kontakt z ludzkością lub mieć wpływ na nasze przyszłe losy.

Dziwne odkrycie w Wielkiej Piramidzie. „Może skupiać energię elektromagnetyczną”

Źródło: EurekAlert – wymagany angielski

Chociaż brzmi to niedorzecznie, to jednak najnowsze badania międzynarodowego zespołu naukowców z Rosji i Niemiec rozpalają wyobraźnię i mogą sugerować, że jest w tym ziarenko prawdy. Naukowcy z Uniwersytetu ITMO i Laser Zentrum Hannover postanowili sprawdzić, czy Wielka Piramida w Gizie wchodzi w interakcje z falami elektromagnetycznymi. Obliczenia wykazały, że w stanie rezonansu piramida może koncentrować energię elektromagnetyczną w wewnętrznych komorach, a także pod jej podstawą, gdzie znajduje się trzecia, niedokończona komora. Wnioski takie zostały wyciągnięte na podstawie fizycznego modelowania numerycznego i metod analitycznych.

Naukowcy najpierw ocenili, że rezonanse w piramidzie mogą być indukowane falami radiowymi o długości od 200 do 600 metrów. Następnie stworzyli model odpowiedzi elektromagnetycznej piramidy i obliczyli przekrój wyginięcia. Ta wartość pomaga oszacować, która część energii fali padającej może zostać rozproszona lub pochłonięta przez piramidę w warunkach rezonansowych. Wreszcie, w tych samych warunkach, naukowcy uzyskali rozkład pól elektromagnetycznych wewnątrz piramidy.

Aby sprawdzić słuszność wyników i swoich wniosków, fizycy przeprowadzili analizę multipolową, która jest szeroko stosowana w fizyce do badania interakcji między złożonym obiektem a polem elektromagnetycznym. Obiekt rozpraszający pole zostaje zastąpiony zbiorem prostszych źródeł promieniowania: multipoli. Zbiór promieniowania wielopierścieniowego pokrywa się z rozpraszaniem pola przez cały obiekt. Dlatego znając typ każdego multipola, można przewidzieć i wyjaśnić rozkład i konfigurację rozproszonych pól w całym systemie.

Wyniki bardzo zaskoczyły naukowców. Okazuje się, że w stanie rezonansu Wielka Piramida może koncentrować energię elektromagnetyczną, ale na razie pozostaje tajemnicą, do czego może to służyć. Jest jednak wielki plus tych badań. Fizycy uważają, że wyniki mogą znaleźć ważne praktyczne zastosowania.

„Wybierając materiał o odpowiednich właściwościach elektromagnetycznych, możemy otrzymać piramidalne nanocząsteczki z obietnicą praktycznego zastosowania w nanoczujnikach i przy budowie bardziej efektywnych ogniw słonecznych” – powiedziała dr Sc. Andrey Evlyukhin, opiekun naukowy i koordynator badań.

Tak więc Wilka Piramida posiada kolejne niezwykłe właściwości, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Jest wielce prawdopodobne, że dzięki niej uda nam się opracować bardziej efektywne panele solarne, ograniczyć emisję CO2 do atmosfery, skuteczniej walczyć z globalnym ociepleniem i lepiej zadbać o naszą piękną planetę.

Data: 04.08.2019 13:33

Autor: Immortal_Emperor

Łunnyj korabl (ŁK, ros. Лунный корабль) – radziecki lądownik księżycowy. ŁK był zaprojektowany, aby umożliwić lądowanie na Księżycu jednemu człowiekowi. Odbył jedynie trzy loty testowe na niskiej orbicie okołoziemskiej. Pierwszy lot oznaczony jako Kosmos 379 odbył się 24 listopada 1970. Lądownik wystrzelono na pokładzie rakiety Sojuz-Ł. Dwa następne starty – Kosmos 398 i Kosmos 434 – miały miejsce w 1971 (26 lutego oraz 12 sierpnia). Później lądownik ŁK miał być wynoszony wraz ze statkiem ŁOK za pomocą rakiety N1, jednak nieudane loty testowe spowodowały wycofanie ZSRR z wyścigu na Księżyc. Lądownik ŁK składał się ze stopnia lądującego, kabiny załogowej i modułu napędowego. Całość była dziełem Michaiła Jangiela (z silnikami włącznie). ŁK nie był wyposażony w tunel, który umożliwiałby przejście kosmonauty do ŁOK po ponownym połączeniu modułów na orbicie księżycowej. Aby znaleźć się w orbiterze, pasażer musiał wykonać „spacer kosmiczny”.

Źródło Wikipedia

#kosmos #ksiezyc #ciekawostki #technologia

Data: 02.08.2019 20:08

Autor: reflex1

We wtorek ma zostać umieszczona na orbicie przez ESA satelita EDRS-C.

I właśnie czytam że sporo części zostało opracowane przez szwajcarską firmę zbrojeniowo-kosmiczną RUAG.

Ruag Space zapewnia komputer pokładowy, izolację termiczną i reflektory słoneczne, które rozpraszają ciepło.

Satelita zapewniająca zwiększoną transmisję danych oraz lepszą jakość połączeń zostanie wyniesiona przez rakietę Ariane 5 z Gujany Francuskiej.

Może zainteresuje @kosmitolog

#szwajcaria #swissinfo #kosmos

Data: 02.08.2019 09:17

Autor: Thanos

taka dygresja z rana. ludzie intensywnie poszukują obcych cywilizacji (a dokładniej: obcych form inteligencji). wysłają rózne sygnały. jednym z nich jest to, co przedstawia obrazek ponizej.

krótka legenda (od góry) ==>

na biało: podstawowe informacje o matematyce,

na zielono: info o pierwiastakach chemicznych

na niebiesko: info o strukturze DNA

na żółto: info o układzie słonecznym

na czerwono: info o istnieniu ludzi na ziemi

na fioletowo: ??? hmm…

i teraz owa drygresja. ja uwazam sie za inteligentą formę życia (no jakoś tępy nie jestem), a za chiny nie zakumałbym, co to qrde jest i w jaki sposób przedstawia, L0L! jak wiec te biedne ufoludki mają to zakumać? no dla mnie to jakas abstrakcja. jestem pewien, że mało jaki człowiek by rozkminił, co tam jest zapisane. w sensie, idziesz plażą i znajdujesz "message in a bottle", otwierasz, a tam taki schemat… ta wiadomosc przerasta mnie o wieki, nigdy bym sie nie domyslił ( ͡° ʖ̯ ͡°)

@kosmitolog, weź coś tu proszę podpowiedz ( ͡º ͜ʖ͡º)

#kosmos #kosmici

Data: 26.07.2019 23:43

Autor: ziemianin

#kosmos #galaktyka #TheSombreroGalaxy #nasa

The Sombrero Galaxy NASA

Galaktyka Sombrero

Opis

Galaktyka Sombrero – galaktyka spiralna typu Sa, położona w południowej części gwiazdozbioru Panny, tuż przy granicy z konstelacją Kruka o jasności 8,7 i nazwie pochodzącej od jej wyglądu. Odkrył ją Pierre Méchain 11 maja 1781 roku. Wikipedia

Odległość od Ziemi: 29 350 000 lat świetlnych

Promień: 25 000 lat świetlnych

Wiek: 1,325E10 lat

Wielkość gwiazdowa: 8,98

Liczba gwiazd: 100 miliardów

Gwiazdozbiór: Gwiazdozbiór Panny

Tak wygląda Ziemia z rewolucyjnego żagla napędzanego promieniami Słońca

Data: 25.07.2019 18:17

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #technologia #kosmos #astronomia #LIGHTSAIL2 #MYLAR #ORBITA #TECHNOLOGIA #THEPLANETARYSOCIETY #zAGIELSlONECZNY

Najpotężniejsza rakieta wykorzystywana w przemyśle kosmicznym, czyli Falcon Heavy od SpaceX, wyniosła na orbitę LightSail 2, czyli demonstrator technologii napędu słonecznego, który pozwoli na prowadzenie tanich misji.

Tak wygląda Ziemia z rewolucyjnego żagla napędzanego promieniami Słońca

The Planetary Society poinformowało, że eksperyment przebiega po myśli jego organizatorów. Wczoraj (23.07) mikrosatelita ustawił się w kierunku Słońca i nastąpiło uwolnienie oraz rozłożenie żagla, a więc rozpoczęła się najbardziej karkołomna część całej misji. Organizacja opublikowała też obrazy naszej pięknej planety wykonane przez urządzenie. Płaskoziemcy będą zawiedzeni, ponieważ Ziemia jest na nich okrągła.

LightSail 2 składa się z czterech małych żagli wykonanych z materiału o nazwie Mylar. Łącznie mają one powierzchnię 32 metrów kwadratowych. Żagiel nie posiada własnego napędu. Według planu, ma podróżować po ziemskiej orbicie, pchany fotonami pochodzącymi z naszej dziennej gwiazdy.

Fresh pics from LightSail 2! 📸🌎😍

Our flight controllers are continuing to tweak and test the spacecraft ahead of sail deployment: https://t.co/8HZUcVTD4D pic.twitter.com/yJ6h1lBxqM

— Planetary Society (@exploreplanets) July 17, 2019

Stowarzyszenie chce, by urządzenie obleciało naszą planetę dookoła. Jeśli się uda, będziemy mogli mówić o prawdziwej rewolucji w misjach drobnych instalacji kosmicznych. Brak potrzeby instalacji napędu w mikrosatelitach nie tylko drastycznie obniży koszta misji kosmicznych, ale również przyspieszy budowę urządzeń oraz wydłuży funkcjonowanie ich na orbicie.

We're going sailing soon! [#LightSail2](/t/LightSail2) flight controllers will try to deploy the spacecraft's solar sails on Tuesday. In the meantime, here's a new pic from orbit 📷 https://t.co/L2bTRfzJlm pic.twitter.com/iebpyOlMCU

— Planetary Society (@exploreplanets) July 19, 2019

Plany wykorzystania takiego napędu w statkach kosmicznych pojawiły się już w latach 30. ubiegłego wieku, lecz wtedy była to czysta fantastyka naukowa. The Planetary Society w 2015 roku przeprowadziło test pierwszego prototypu LightSail 1. Wówczas nie obyło się bez problemów, ale ostatecznie urządzenie zgodnie z planem weszło w atmosferę i spłonęło nad południowym Atlantykiem.

SAIL DEPLOYMENT COMPLETE! We're sailing on SUNLIGHT!!!!! pic.twitter.com/PA74NMa7Ry

— Planetary Society (@exploreplanets) July 23, 2019

Naukowcy zebrali cenne dane, które pozwoliły im zbudować nowy prototyp. Teraz stowarzyszenie złożone w 1980 roku przez Carla Sagana, Bruce’a Murraya i Louisa Friedmana przeprowadzi kolejny eksperyment. Tym razem żagiel będzie bardziej zaawansowany. Start misji LightSail 2 odbył się 25 czerwca. Na orbitę urządzenie poleciało na pokładzie rakiety Falcon Heavy od SpaceX w ramach misji STP-2 dla amerykańskiego Departamentu Obrony.

Źródło: Wymagany angielski

Pentagon ujawnił największy sekret tajnego mini-wahadłowca X-37B

Data: 25.07.2019 18:03

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #wiadomosci #techno #DARPA #KOSMOS #MINIWAHADlOWIEC #PENTAGON #USAF #X37B #militaria

Projekt pojazdu kosmicznego o nazwie X-37B od DARPA i Pentagonu to od lat jedna z największych tajemnic skrzętnie skrywanych przez armię USA. Teraz ujawniono niezwykle ciekawe informacje o tej dziwnej maszynie.

Pentagon ujawnił największy sekret tajnego mini-wahadłowca X-37B

Okazuje się, że mini-wahadłowiec posiada zdolność do szybkiej zmiany orbity. To dlatego często niespodziewanie znikał z widoku obserwatorów i ciężko było go ponownie wypatrzeć. Heather Wilson, była sekretarz Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (USAF) ujawniła, że pojazd potrafi zmienić swoją orbitę na eliptyczną w ten sposób, by perygeum zahaczało o atmosferę, a następnie korzystając ze swoich technik szybowania, przemieszczać się niezauważony po bliskiej Ziemi przestrzeni kosmicznej.

To pokazuje dobitnie, że nie jest to tylko maszyna służąca jako kosmiczne laboratorium do wykonywania testów najróżniejszych technologii na ziemskiej orbicie, ale najprawdopodobniej również może być wyposażona w broń jądrową. Jakiś czas temu Pentagon zapowiedział, że powstaną pojazdy kosmiczne, które będą zdolne do wykonania superszybkiego i skutecznego uderzenia jądrowego w dowolny cel na całej planecie. X-37B może być prototypem takiej maszyny.

Co najciekawsze, zdolność do szybkiej zmiany orbity przez ten mini-wahadłowiec spędza sen z powiek Rosji i Chin, które nie są w stanie kontrolować, w odróżnieniu od satelitów szpiegowskich, co w danym momencie dzieje się z pojazdem i nad jakim obszarem się znajduje. Przedstawiciele Pentagonu drwią z wrogów USA, mówiąc jasno, że X-37B po prostu jest dla nich niewidoczny.

Wojskowi ujawnili również, że nowe chińskie i rosyjskie satelity zostały zbudowane w ten sposób, by móc próbować obserwować pojazd DARPA, ale jak dotychczas, nie udało im się tego uczynić, ponieważ zanim do tego doszło, maszyna odpowiednio wcześniej zmieniała swoją orbitę.

Najlepszym przykładem jej zdolności, irytujących inne armie świata, jest fakt, że niedawno udało się X-37B wypatrzeć na orbicie. Dokonał tego Ralph Vandeberg, amator astronomii z Holandii. Postanowił wykorzystać do tego swój zmodyfikowany, 10-calowy teleskop (zobacz tutaj). Kilka godzin po opublikowaniu przez niego w globalnej sieci informacji o położeniu pojazdu, zmienił on swoją orbitę i do teraz nie można go znaleźć.

Źródło Fot. DARPA

Data: 23.07.2019 12:03

Autor: Ijon_Tichy

Filozoficznie i racjonalnie o istnieniu świadomego obserwatora we wszechświecie.

Zasada antropiczna – grupa postulatów i hipotez w kosmologii i w filozofii, wiążących globalne własności Wszechświata i jego praw z istnieniem w nim obserwatora. Termin jest używany przez różnych autorów w bardzo różnych znaczeniach – podobnie jak węższe terminy słaba zasada antropiczna i silna zasada antropiczna.

Znane prawa fizyki, fundamentalne stałe fizyczne (stała Plancka, prędkość światła w próżni, stała grawitacji itp.) oraz warunki brzegowe i początkowe Wszechświata wykazują tzw. antropiczne koincydencje (ang. fine tuning). Według niektórych szacunków prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia się stałych fizycznych takich jak w naszym Wszechświecie jest niewiarygodnie małe (1:10^229). Mają dokładnie takie wartości, aby umożliwić powstanie życia, a w szczególności umożliwić pojawienie się istoty myślącej, np. człowieka na Ziemi. Minimalne zmiany stałych fizycznych, np. stałej Plancka, uniemożliwiłyby istnienie wszechświata w obecnej formie. Jedna z wersji zasady antropicznej jest próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego prawa fizyki są takie, jakie są. Sugeruje ona, że gdyby prawa fizyki były inne, nikt nie mógłby ich poznać, ponieważ pojawienie się inteligentnego obserwatora nie byłoby możliwe.

Już Brandon Carter rozróżniał słabą i silną wersję tej zasady:

słaba zasada antropiczna – obserwator może istnieć tylko w odpowiednio starym wszechświecie, mającym też inne własności, jak np obfitość węgla,

silna zasada antropiczna – prawa fizyki, stałe fizyczne i warunki początkowe muszą być takie, aby zaistniał obserwator.

Wersje zasady antropicznej według Barrowa i Tiplera (1986):

słaba zasada antropiczna – obserwowane wartości wielkości fizycznych i kosmologicznych nie są jednakowo prawdopodobne, ale są ograniczone, ponieważ muszą uwzględniać fakt egzystencji i rozwoju życia opartego na chemii węgla oraz wystarczająco długi wiek Wszechświata.

silna zasada antropiczna – Wszechświat musi mieć takie własności, aby wewnątrz niego, w pewnych okresach jego historii, mogło rozwijać się życie.

#ciekawostki #zycie #kosmos #filozofia

Kapsuła Orion od NASA już gotowa na pierwszy lot na orbitę i Księżyc

Data: 23.07.2019 10:35

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #KAPSUlAORION #KOSMOS #KSIezYC #NASA #ORION #SPACEX

Kapsuła Orion od NASA już gotowa na pierwszy lot na orbitę i Księżyc

NASA z dumą poinformowała, że załogowa kapsuła Orion MPCV, która była dla niej budowana przez inżynierów z koncernu Lockheed Martin, właśnie została ukończona i jest w pełni gotowa do pierwszego lotu w kosmos.

Prezentacja nowej kapsuły Orion dla NASA

Tym samym znaleźliśmy się o krok bliżej spełnienia pięknej wizji powrotu na Srebrny Glob do roku 2024 i pozostania tam na stałe. Ukończenie budowy pojazdu było możliwe dzięki przyspieszeniu prac związanemu z większym finansowaniem rządu. Administracja Donalda Trumpa poleciła NASA, by zwiększyć wysiłki mające na celu jak najszybsze przygotowanie do lotów zarówno kapsuły Orion, jak i najpotężniejszej rakiety w historii ludzkości, czyli Space Launch System (SLS).

Według najnowszych informacji podanych przez Amerykańską Agencję Kosmiczną, kapsuła w najbliższych miesiącach będzie testowana wraz z modułem serwisowym budowanym przez Europejską Agencję Kosmiczną. Pojazd odbędzie swój dziewiczy lot w połowie przyszłego roku. Co ciekawe, będzie to misja Artemida 1, w ramach której Orion obleci Księżyc i wróci na Ziemię. Później nastąpi już identyczna misja Artemida 2, tylko tyle, że na pokładzie znajdą się astronauci. Kolejna, Artemida 3, będzie już załogowym lotem na powierzchnię Srebrnego Globu.

Jeszcze kilka miesięcy temu wszyscy pukaliśmy się w głowę, gdy NASA i administracja Trumpa ogłosiła, że po 50 latach braku jakiejkolwiek załogowej misji pozaziemskiej, powrócimy na Księżyc do 2024 roku. Teraz jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej i najbliższe lata rysują się pod względem eksploracji kosmosu w różowych barwach. Wbicie w powierzchnię Księżyca kolejnej amerykańskiej flagi może również pomóc Elon Musk i jego firma. SpaceX poinformowało, że już za 2-3 miesiące pełnowymiarowe prototypy statku Starship będą wzbijały się w atmosferę.

Musk przewiduje, że jego gwiezdny pojazd poleci w kosmos w 2021 roku. Najprawdopodobniej będzie to lot wokół Srebrnego Globu statku Starship, na pokładzie którego znajdzie się Yusaku Maezawa, japoński artysta i miliarder, a następną misją będzie już lądowanie na powierzchni pojazdu bez załogi na pokładzie. Szef SpaceX uważa, że załogowa misja na Księżyc jest możliwa w roku 2023, czyli na rok przed planowanym lądowaniem tam amerykańskich astronautów w ramach realizowanego przez NASA programu Artemida.

NASA zaprezentowała spektakularne panoramy prosto z powierzchni Księżyca

Data: 21.07.2019 10:13

Autor: ziemianin

flickr.com

#wiadomosci #codziennaprasowka #fotografia $ksiezyc #panorama #kosmos #apollo11 #Astronomia

Agencja co chwilę raczy nas pięknymi materiałami multimedialnymi, a to wszystko z okazji 50. rocznicy lądowania ludzi na Księżycu. Tym razem możecie zobaczyć ten tajemniczy obiekt w szerszej perspektywie.

NASA zaprezentowała spektakularne panoramy prosto z powierzchni Księżyca

NASA opublikowała bowiem zupełnie nowe obrazy panoramiczne powierzchni, które powstały z połączenia odrestaurowanych fotografii wykonanych przez astronautów odbywających loty na Srebrny Glob w ramach programu Apollo. Trzeba przyznać, że widoki, choć pokazujące jałową pustynię, zapierają dech w piersi. W końcu mamy tu do czynienia z obcym światem pokazanym na obrazach w świetnej jakości.

Za większość przygotowanych panoram odpowiada Warren Harold, specjalista ds. obrazów NASA, pracujący w Johnson Space Center. To on parał się żmudną pracą łączenia 70-milimetrowych klatek taśmy aparatów Hasselblad, które wykorzystywali astronauci w misjach Apollo.

Jedna z panoram, ukazująca miejsce lądowania Apollo 17 w dolinie Taurus-Littrow, naprawdę poruszyła Harrisona Schmitta, geologa specjalizującego się w misji Apollo 17. Schmitt zauważył, że jest to „jedna z bardziej spektakularnych scen naturalnych w Układzie Słonecznym”. Po obejrzeniu chwalebnego obrazu, trudno się nie zgodzić, że jest to jeden z najbardziej spektakularnych obrazów z powierzchni ciała niebieskiego, jaki widzieliśmy.

360-stopniowe obraz z misji Apollo 17 jest dostępny na stronie NASA Johnson Space Center np. na Facebooku lub serwisie Flickr (zobacz tutaj). Cieszcie oczy widokami ze Srebrnego Globu, bo niewiele ich wykonano w tak świetnej jakości. Być może jeszcze za Waszego życia zobaczycie powierzchnię Księżyca na własne oczy. Trzymajmy więc kciuki za pomyślną realizację programu Artemida, który pozwoli ludzkości tam wrócić i zamieszkać na stałe.

Apollo 11 - tego nie wiesz o misji, która wylądowała na Księżycu

Data: 21.07.2019 02:11

Autor: ziemianin

menshealth.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #kosmos #ksiezyc #apollo11

Kombinezony Neila Armstronga i Buzza Aldrina szyły ręcznie kobiety, zajmujące się tworzeniem staników i gorsetów. A jednak w konkursie NASA pokonały gigantów zbrojeniowych. Zebraliśmy dla Ciebie tę i inne ciekawostki, związane z misją Apollo 11.

Apollo 11 – tego nie wiesz o misji, która wylądowała na Księżycu

  1. Globalna sensacja

Medialne spektakle o ogólnoświatowym zasięgu nie są domeną współczesności. Pierwszy krok Neila Armstronga na Księżycu, postawiony 20 lipca 1969 roku, śledziło w telewizji aż 600 milionów Ziemian. Na naszej planecie żyło wtedy 3,6 miliarda ludzi, więc triumf amerykańskich astronautów oglądała aż jedna szósta całej ludzkości. I to w czasach, gdy ludzie nie mieli ekranów w kieszeni – żeby obejrzeć ten ziarnisty, czarno-biały obraz, zbierali się u znajomych, w barach i restauracjach, miejscach użyteczności publicznej, czy przed wystawami sklepów z elektroniką.

  1. Kostiumy na miarę

Kombinezony chroniące astronautów musiały zabezpieczać ich przed temperaturami w przedziale od -170 do 115 stopni Celcjusza, być jednocześnie bardzo odporne na mechaniczne uszkodzenia i na tyle elastyczne, żeby zagwarantować swobodę ruchów. Do ogłoszonego przez NASA konkursu na opracowaniu kombinezonu stanęło wielu producentów, w tym wielkie firmy zbrojeniowe, ale ostatecznie najlepsza okazała się mała firma Playtex. Znany wytwórca staników i gorsetów. Kombinezony składały się z 21 warstw i zostały wykonane ręcznie, zaprojektowano je w zaledwie 6 tygodni. W ramach testów stroju, jeden z pracowników firmy grał w nim w futbol amerykański.

  1. Pierwszy komunia

Buzz Aldrin, towarzysz Neila Armstronga, był starszym (funkcja niższa od pastora) w prezbiteriańskim kościele w Webster. Tuż po tym, jak lądownik dotknął powierzchni Morza Spokoju, wypowiedział słowa: "Chciałbym skorzystać z tej okazji i poprosić wszystkie słuchające osoby, kimkolwiek są i gdziekolwiek się znajdują, aby zatrzymały się na chwilę i zadumały nad wydarzeniami ostatnich kilku godzin oraz podziękowały za nie w taki sposób, jaki uznają za stosowny". Potem wyłączył radio, wyjął plastikowy pojemnik z chlebem oraz winem i przyjął komunię.

  1. Bezpieczna odległość

Inżynierowie liczyli się z możliwością eksplozji paliwa, napędzającego potężną rakietę Saturn V, używaną w trakcie misji księżycowych (do niebezpiecznej sytuacji doszło w czasie misji Apollo 6 w 1968 roku). obliczono, że w przypadku wybuchu powstanie kula ognia o średnicy 426 metrów, temperatura w jej wnętrzu sięgnie prawie 1400 stopni Celcjusza, a odłamki miały zagrażać ludziom w promieniu prawie 5 km. Dlatego w czasie startu Apollo 11 miejsca dla wszystkich oficjeli umieszczono w bezpiecznym dystansie 5,5 km.

  1. Kwestia flagi

Wymiar propagandowy wyścigu na Księżyc był bardzo istotny, dziwi więc fakt, że prawie do ostatniej chwili (w standardach planowania misji kosmicznych w ten sposób określa się okres 6 miesięcy) nikt nie pomyślał o wyposażeniu misji Apollo 11w amerykańską flagę, która załopocze na Srebrnym Globie. Tylko jak, skoro bez atmosfery i wiatru będzie najwyżej smętnie zwisać? Problemem zajął się zespół inżyniera Jacka Kinzlera, który opracował specjalny maszt z poprzeczką, naciągającą górną krawędź flagi. Zdecydowano, że na czas podróży zostanie on przymocowany na zewnątrz lądownika, do drabinki, którą astronauci schodzili na ziemię.

Cały pomysł pojawił się zbyt późno i wbicie masztu nie zostało ujęte w instrukcji, która określała wszystkie czynności, jakie astronauci mają wykonać w czasie spaceru po powierzchni Księżyca. Obyło się więc bez specjalnej ceremonii i jakiejś przemowy. Okazało się też, że samo wbicie masztu w grunt nastręczyło trudności, bo Armstrong i Aldrin nie mogli we dwóch wcisnąć go na tyle głęboko, aby utrzymał się w pionie. Jack Kinzler przewidział te trudności i opracował specjalną konstrukcję i procedurę wbijania, ale astronauci ją zignorowali, przez co do końca nie było pewności, czy maszt z amerykańską flagą nie przewróci się na oczach całego świata.

W kolejnych misjach tych błędów już nie popełniono i flagi, umieszczone przez następnych kosmonautów, stoją na powierzchni Księżyca do dzisiaj.

  1. Czyste środowisko

Wygląda na to, że naukowcy szybciej zajęli się problemem zanieczyszczenia środowiska na Księżycu, niż na Ziemi. W marcu 1966 roku grupa naukowców opublikowała 206-stronnicowy raport, w którym stwierdziła, że nie da się polecić na Srebrny Glob i nie pozostawić za sobą żadnych zanieczyszczeń. Największym trucicielem był oczywiście lądownik i pozostałości paliwa, ale w raporcie pochylono się nawet nad skafandrami astronautów, przez które miały się przedostawać na zewnątrz gazy jelitowe (tak, myślano nawet o bąkach).

Obawiano się, że zanieczyszczą one biologicznie próbki pobierane przez astronautów i wprowadzą w błąd badających je później naukowców. Żeby zminimalizować wpływ człowieka, próbki umieszczano na zewnątrz w specjalnych pojemnikach i tam od razu je zatrzaskiwano (miały potrójne zamknięcie).

Ostatecznie NASA stworzyła katalog rzeczy pozostawionych przez człowieka na Księżycu w ciągu sześciu misji Apollo (obejmujący 96 pozycji). Po numerze 11 znalazły się w nim między innymi: torebka do wymiotowania, dwa pojemniki na mocz i urządzenie do przechowywania kału. Lądownik miał niewiele paliwa i liczył się każdy gram masy, który trzeba było podnieść z powierzchni Księżyca.

Zobaczcie najnowszy, porywający zwiastun filmu Ad Astra z Bradem Pittem

Data: 19.07.2019 13:11

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #20THCENTURYFOX #ADASTRA #BRADPITT #FILM #KOSMOS

Po kilku przekładaniach daty premiery tego pięknego działa ze świata sci-fi, w końcu doczekaliśmy się ostatecznego terminu, którym jest 20 września bieżącego roku. Tymczasem cieszcie oczy najnowszym zwiastunem.

Zobaczcie najnowszy, porywający zwiastun filmu Ad Astra z Bradem Pittem

Czym jest Ad Astra?! Otóż jest to film, który opowiada o astronaucie Roy’u McBride. Wyrusza on w przestrzeń kosmiczną w poszukiwaniu swojego ojca, Clifforda McBride, granego przez Tommy Lee Jonesa. Został on wysłany w okolice Neptuna w misję odkrycia śladów pozaziemskiego życia. Niestety, nie wrócił ze swojej pionierskiej wyprawy. Resztę zobaczycie już w filmie, który może przebić efektami kultową Grawitację.

W obsadzie oprócz Brada Pitta i Tommy Lee Jonesa, znaleźli się: Liv Tyler, Ruth Negga, Donald Sutherland, Kimberly Elise oraz Jamie Kennedy. Tymczasem za kamerą stanął James Gray (Zaginione miasto Z), a scenariusz napisali wspólnie James Gray i Ethan Gross.

Ad Astra miała początkowo pojawić się w kinach na początku bieżącego roku, a później w maju. Jednak ostatecznie premierę przełożono na 20 września. Na szczęście na bank nie będzie już innych dat. Reżyser przeprosił za całe zamieszanie, tłumacząc, że ponad pół roku obsuwy było spowodowane jego perfekcjonizmem i chęcią dopieszczenia filmu, by jak najwierniej odzwierciedlał warunki panujące w przestrzeni kosmicznej.

Elon Musk zapowiedział, że Starship wyląduje na Księżycu już w 2021 roku

Data: 19.07.2019 13:04

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #ELONMUSK #KOSMOS #KSIezYC #SPACEX #STARSHIP

Testy prototypów statku trwają w dwóch ośrodkach SpaceX od kilku miesięcy, ale na razie żaden z nich nie poleciał w kosmos. Jednak Musk zapowiada, że za 2 lata jego prywatna firma jako pierwsza w historii zdobędzie Srebrny Glob.

Elon Musk zapowiedział, że Starship wyląduje na Księżycu już w 2021 roku

Naturalnego satelitę naszej planety eksplorowały dotychczas kilka krajów takich jak m.in. Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Indie, ale nigdy w historii nie dokonała tego prywatna firma. Miała stać się nią izraelska SpaceIL, ale lądownik Beresheet rozbił się na powierzchni Księżyca i misja skończyła się wielką porażką.

Tę sytuację zamierza wykorzystać Elon Musk. Zapowiedział, że jego najpotężniejsza w historii ludzkości rakieta o nazwie SuperHeavy i statek Starship wyruszą w misję na Księżyc już za 2 lata. Najprawdopodobniej w tym roku odbędą się dwie księżycowe misje. Jedną będzie lot wokoł Srebrnego Globu statku Starship, na pokładzie którego znajdzie się Yusaku Maezawa, japoński artysta i miliarder, a drugą będzie już lądowanie na powierzchni pojazdu bez załogi na pokładzie.

Szef SpaceX uważa, że załogowa misja na Księżyc jest możliwa w roku 2023, czyli na rok przed planowanym lądowaniem tam amerykańskich astronautów w ramach realizowanego przez NASA programu Artemida. Przypomnijmy, że lot miałby odbyć się nową rakietą o nazwie Space Launch System, a na powierzchnię miałaby jako pierwszy człowiek w XXI wieku wyjść kobieta.

Musk przyznał też, że chciałby, by NASA jednak skorzystała z oferty lotu astronautów na Księżyc na pokładzie jego rakiety i statku kosmicznego, ale NASA jest oporna. Zamierza więc wylądować tam jeszcze przed misją NASA i pokazać jej i całemu rządowi USA, że żyjemy w takich czasach, a prywatny przemysł kosmiczny jest już rozwinięty na tak wysokim poziomie, że bez problemu prywatna firma może dokonać tak spektakularnego i historycznego wyczynu.

Miliarder i jego ludzie mają jeszcze ciekawsze plany. Obecnie prowadzą negocjacje przynajmniej z trzema firmami na pierwsze loty statku Starship. Plany są niezwykle ambitne. Starship ma nie tylko dostarczać ładunki na ziemską orbitę, ale również umożliwić superszybkie podróżowanie pomiędzy największymi miastami na naszej planecie nawet 1000 osób za cenę biletu już od 500 dolarów. Statek i rakieta mają być na tyle funkcjonalne i tanie w eksploatacji, że ich starty mają odbywać się niemal codziennie. Oczywiście, będzie to możliwe, jeśli będą do przeprowadzenia jakieś misje na potrzeby prywatnych firm.

Plany i wizje Muska cieszą oraz dają nadzieję na powrót ludzi na Księżyc i pozostanie tam za stałe, ale mając świadomość, że miliarder znany jest ze swoich śmiałych wizji i niedotrzymywania terminów, możemy śmiało przypuszczać, że do realizacji jego planów będziemy musieli poczekać dodatkowe kilka lat. Tym bardziej jest to pewne, że firma ma problemy z załogowym statkiem Dragon, a kilka dni temu doszedł jeszcze nieoczekiwany wybuch podczas testu silnika Raptor w jednym z prototypów statku Starship.

Data: 15.07.2019 17:15

Autor: reflex1

Szwajcarski zegarek Omega Speedmaster był oficjalnym zegarkiem astronautów misji Apollo 11. Jako jedyny przeszedł wszystkie testy wymagane przez NASA.

Z okazji zbliżającej się 50 rocznicy lądowania na księżycu, Omega wypuściła pamiątkową, limitowaną wersję tego modelu. Na tarczy jest zaznaczona jedynie godzina 11, jako nawiązanie właśnie do Apollo 11.

Cena 34500 chf.

Szef firmy zdradził z tej okazji, że trwają rozmowy o wyposażeniu w zegarki Omegi przyszłych członków lotu ma Marsa.

#szwajcaria #zegarki #kosmos #apollo11

Francja będzie miała powietrzno-kosmiczną armię. Oto jej spektakularna zapowiedź

Data: 15.07.2019 11:12

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #ciekawostki #technologia #francja #wojsko #ZAPATARACING #FLYBOARDAIR #KOSMOS #lotnictwo

Francja będzie miała powietrzno-kosmiczną armię. Oto jej spektakularna zapowiedź

Emmanuel Macron, prezydent Francji, idzie w ślady swojego przyjaciela, Donalda Trumpa, prezydenta USA, w kwestiach utworzenia armii kosmicznej do ochrony narodowych instalacji orbitalnych i przyszłych baz na Księżycu.

Latający żołnierz na paradzie wojskowej w Paryżu – RTL NEWS

Świętowanie Dnia Bastylii zbiegło się w czasie z przedstawieniem przez Francję nowych planów na rozwój armii i jej udział w ochronie nie tylko przestrzeni powietrznej nad krajem, ale również interesów na ziemskiej orbicie, a w przyszłości również na obiektach przemierzających Układ Słoneczny. Emmanuel Macron niebawem powoła do życia nowy rodzaj wojska, a mianowicie sił powietrzno-kosmicznych.

Mają one zastąpić funkcjonujące do tej pory jednostki Commandement Interarmées de l'Espace (CIE), czyli Połączone Siły kosmiczne. Zajmowały się one nadzorowaniem sprawnego funkcjonowania satelitów szpiegowskich i badawczych. Obenie kraj ten posiada pięć satelitów obserwacyjnych, cztery wywiadowcze i cztery komunikacyjne.

Francja ma ambitne plany związane z przestrzenią kosmiczną. Ma to charakter nie tylko badawczy, ale również obronny. W obliczu coraz to większych aspiracji światowych supermocarstw w kwestiach rozbudowy swoich wojskowych instalacji kosmicznych i coraz realniejszej wizji kosmicznych wojen, kraj ten nie chce pozostać w tyle i możliwie najskuteczniej się na taką przyszłość przygotować.

W ramach współpracy z Luksemburgiem i Europejską Agencją Kosmiczną, Francja w latach 20. i 30. zamierza wspomóc misje badawcze i załogowe na Księżyc i Marsa, a także stać się jednym z pionierów kosmicznego górnictwa na planetoidach.

Podczas świętowania Dnia Bastylii, Emmanuel Macron i jego goście mieli możliwość obejrzeć niezwykły spektakl, który odbył się na niebie. Pojawił się tam szef Zapata Racing na swoim wynalazku o nazwie Flyboard Air z bronią w ręku. Wydarzenie to było jakby zapowiedzią utworzenia sił powietrzno-kosmicznych, których żołnierze będą w przyszłości dysponowali futurystycznymi technologiami na miarę XXI wieku.

Pozłacane dyski Voyagera zostały odkodowane na YouTubie, w 360 stopniach

Data: 10.07.2019 19:20

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #kosmos #voyager #wszechswiat

Pozłacane dyski Voyagera zostały odkodowane na YouTubie, w 360 stopniach

Na profilu SciFri w serwisie YouTube jest niezwykle ciekawy film. Na nim możemy zobaczyć zawartość pozłacanych dysków umieszczonych w sondach Voyager. Tych samych, które w 1977 roku wyruszyły odkrywać i poznawać nasz układ słoneczny.

Złote dyski Voyagera są niemożliwe do “odkodowania” bez instrukcji.

Ta znajduje się na pozłacanej płycie, lecz nie zdziwię się, jeżeli sami Obcy nie będą jej w stanie poprawnie odczytać, nawet posiadając własne gramofony. Na całe szczęście ludzie na Ziemi posiadają serwis YouTube, pełen ciekawej, ułatwiającej życie twórczości.

Za taką bez wątpienia należy uznać materiał SciFri, w którym na naszych oczach “odkodowana” jest zawartość złotych dysków Voyagera. Materiał został przygotowany z myślą o wideo w 360 stopniach, świetnym do konsumpcji w goglach wirtualnej rzeczywistości oraz na wspierających tę technologię smartfonach.


Szybkie fakty: Voyager 1 i 2

Agencja: NASA

Data uruchomienia Voyager 1: 5 września 1977

Data uruchomienia Voyager 2: 20 sierpnia 1977

Pojazd startowy: Martin Marietta Titan IIIE

Masa startowa: 1 591,5 funtów (721,9 kg)

Źródło zasilania: generator termoizotopowy 420 W

Voyager 1 wchodzi w przestrzeń międzygwiezdną: 25 sierpnia 2012 r

Voyager 2 wchodzi w przestrzeń międzygwiezdną: 5 listopada 2018 roku

Data: 10.07.2019 19:03

Autor: ziemianin

#kosmos #voyager

Ta osłona (po lewej) została zaprojektowana, aby chronić pozłacane rekordy Voyager 1 i 2 Dźwięki Ziemi przed bombardowaniem mikrometeorytem, ale zapewnia również przyszłym poszukiwaczom statku kosmicznego klucz do grania jego zawartości. W zapisach znajdują się pozdrowienia w 60 językach, próbki muzyki z różnych kultur i epok, naturalne i sztuczne dźwięki z Ziemi oraz informacje elektroniczne, które można przekształcić w diagramy i obrazy.

Wymagany angielski

The Golden Record Decoded (360 Video)