#USA 9 milionów dolarów za 3900 zwolnień

Data: 20.07.2020 11:28

Autor: ziemianin

bloomberg.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #amerykanskiekoncerny #ekonomia #finanse #gospodarka #handel #kapitalisci #kapitalizm #koronawirus #masowezwolnienia #stanyzjednoczone #usa #zagranicznefirmy #zagranicznekoncerny #zwolnienia

Amerykańska sieć domów towarowych Macy’s wypłaciła swojemu zarządowi blisko 9,6 miliona dolarów bonusów, a dodatkowo uchyliła ona obowiązującą od kwietnia tymczasową obniżkę wynagrodzeń. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej zarządzający koncernem zwolnili z kolei blisko 3,9 tysiąca osób, uzasadniając ten krok „zapewnieniem firmie wystarczających pieniędzy w czasie kryzysu”.

#USA 9 milionów dolarów za 3900 zwolnień

Agencja Bloomberg informuje, że przed niecałymi dwoma tygodniami premie dla zarządu zostały wypłacone głównie w postaci akcji firmy. Te o wartości około 3,8 mln dolarów trafiły do prezesa Jeffrey’a Genette’a, natomiast dyrektor operacyjny John Harper, dyrektor finansowa Felicia Wiliams oraz dyrektor ds. prawnych Elisa Garcia łącznie otrzymali akcje warte 2,6 mln dolarów. Dodatkowo Danielle Kirigan, szefowa ds. transformacji sklepów, dostała akcje warte 2,6 mln dolarów.

Zazwyczaj premie dla zarządzających Macy’s są wypłacone w marcu, jednak w tym roku z powodu pandemii koronawirusa przyznane zostały w tym miesiącu. Dodatkowo sieć domów towarowych przywrócił kadrze kierowniczej pełne pensje, których zawieszenie obowiązywało od kwietnia. Dotychczas premie w koncernie zależały od osiągnięcia określonych celów, ale teraz nie są już z nimi powiązane.

Wypłacenie specjalnych premii dla kadry zarządzającej wzbudziło kontrowersje nawet w środowiskach biznesowych. Zaledwie dwa tygodnie temu amerykańska firma ogłosiła bowiem zwolnienie blisko 3,9 tys. swoich pracowników. Ponadto koncern jeszcze przed pandemią COVID-19 miał problemy finansowe, dlatego już od dawna niepewna jest przyszłość wielu jego współpracowników. Powyższe fakty nie przeszkodziły Gennete’owi napisać podczas zwolnień, że firmie potrzebne jest zapewnienie płynności finansowej.

Hurtownie chcą zarobić na koronawirusie

Data: 02.03.2020 11:22

Autor: ziemianin

wiadomosci.radiozet.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #maseczki #ochronazdrowia #zdrowie #januszebiznesu #biznes #choroby #kapitalisci #kapitalizm #Polska #UOKiK

Dwie hurtownie miały wypowiedzieć polskim szpitalom trwające umowy przetargowe. W ten sposób, z powodu rosnącego zapotrzebowania na maseczki ochronne związanego z epidemią koronawirusa, chciały one sprzedać je za wyższą cenę. Sprawą zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który już określił te postępowanie mianem haniebnego.

Hurtownie chcą zarobić na koronawirusie

Wirus rozprzestrzeniający się na całym świecie dociera już do polskiej granicy. Wczoraj o wykryciu koronawirusa w sumie u trzech osób poinformowały czeskie służby sanitarne. Tym samym rośnie też popyt na maseczki ochronne na twarz w naszym kraju, przy czym są one całe czas potrzebne do normalnego funkcjonowania pracowników szpitali i innych ośrodków służby zdrowia.

Tymczasem dwie hurtownie postanowiły zerwać umowy w trwających procedurach przetargowych. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny poinformował, iż jedna z hurtowni „wprost wskazała, że celem jest rażące podwyższenie ceny, jaką otrzymują w ramach dostarczanych środków ochrony indywidualnej”. Mianowicie chciała ona podwyższyć cenę za jedną maseczkę z ustalonych wcześniej 50 groszy do ponad 10 złotych.

Urząd już wszczął postępowanie wobec dwóch przedsiębiorstw, zarzucając im zmowę cenową, naruszenie przepisów dotyczących konkurencji czy nadużywania pozycji dominującej. Chróstny dodatkowo nazwał ich działania haniebnymi, sprzecznymi nie tylko z dobrym obyczajem, ale również z przyjętymi wcześniej ustaleniami. Każdy podobny przypadek może grozić karą do wysokości 10 proc. obrotu za rok kalendarzowy.

Konsekwencje dla obu hurtowni mogą być jednak jeszcze poważniejsze, ponieważ UOKiK w toku swojego postępowania może zawiadomić o całej sprawie Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuraturę. Ponadto Urząd zdecydował się na uruchomienie specjalnej infolinii przeznaczonej dla dyrektorów szpitali. Jej numer zostanie przekazany im za pośrednictwem Ministerstwa Zdrowia, a będą mogli oni zgłaszać za jej pośrednictwem podobne zdarzenia.