Data: 09.04.2020 17:25

Autor: Alojz

Rzadko polecam jakiś film dokumentalny, szczególnie o jedzeniu i wpływu tego co jemy na nasze ciało.Za dużo jest filmów o tej tematyce, gdzie jakieś lobby coś próbuje udowodnić, np " Mięso to zło "

Wczoraj widziałem film:

"a healthy diet for a healthy brain "

Fascynujące jak żywienie, ma wpływ na to jak nasz mózg pracuje albo nie pracuje.Albo jakie decyzje podejmujemy gdy zjemy rozne posiłki.

Znalazłem tylko niemieckojęzycznych wersję filmu i angielską,która tu wrzucę.

https://youtu.be/TLpbfOJ4bJU

#ciekawostki #zdrowie #zywnosc #jedzenie #medycyna #nauka #film #filmdokuntaly

Niczego się nie nauczyli. Chińczycy z powrotem wcinają nietoperze, koty, psy . . .

Data: 02.04.2020 15:03

Autor: ziemianin

dailymail.co.uk

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #chiny #Guilin #koty #nietoperze #psy #jedzenie #koronawirus #ciekawostki

Psy, koty,nietoperze i inne “chińskie przysmaki” znowu są sprzedawane w Państwie Środka.

Stłoczone w klatkach przerażone psy i koty na rynku Guilin, południowozachodnie Chiny. Zostaną żywe sprzedane i zawędrują na stoły rodzin chińskich w porze obiadowej.

Niczego się nie nauczyli. Chińczycy z powrotem wcinają nietoperze, koty, psy . . .


smacznego


Teraz trudniej zrobić zwierzętom na targu zdjęcia. Ochrona nie pozwala.

"The markets have gone back to operating in exactly the same way as they did before coronavirus. The only difference is that security guards try to stop anyone taking pictures which would never have happened before." https://t.co/zOCRFntiCh







— Mike (@Doranimated) March 31, 2020

Nietoperze, jaszczurki skorpiony to ceniony w chińskiej medycynie ludowej środek na wszystko.

Właśnie Chiny ogłaszają zwycięstwo w walce z koronawirusem. Otwierają z powrotem obrót tymi specjałami po 3 miesięcznej przerwie. Pandemia minęła i można juz wcinać bez obaw wszystko co udało się złapać. Oczywiście dyskretnie, tak, żeby światowa opinia publiczna nie dowiedziała się o tym.

Światowa, oficjalna wersja mówi, że koronawirus pochodzi z Wuhan, z targu z domowymi i dzikimi zwięrzetami.

Chińskie władze wyciszały tą wersję wydarzeń i tworzyły własne. Że przywieżli ją sportowcy- żołnierze amerykańscy, którzy przyjechali na Igrzyska Wojskowe do Wuhan w 2019 r.

Albo, że zaczeło się to we Włoszech juz w listopadzie 2019 r.

A jak było naprawdę?

Data: 14.03.2020 21:45

Autor: FiligranowyGucio

Zamiast robić zapasy papieru i jedzenia można przeprowadzić głodówkę.W tamtym roku na wakacje przez około trzy miesiące piłem tylko soki i dostarczałem witaminy z jedną przerwą na kilogram odżywki,to ze względu na lekkie problemy zdrowotne.Efektem było kilkanaście kilogramów mniej bez najmniejszego wysiłku,dziś niestety wszystko wróciło do"normy"Przede wszystkim na początku trzeba sprawdzić stan zdrowia(skonsultować z lekarzem),przy chorobach psychicznych stosowanie głodówki nie jest wskazane."Absolutnie zrezygnować z głodówek muszą natomiast kobiety w ciąży i karmiące piersią, rekonwalescenci, chorzy na gruźlicę, wrzody żołądka. Praktycznie każda przewlekła choroba jest przeciwwskazaniem do stosowania głodówek. Głodówka jest wykluczona także w przypadku dzieci i młodzieży oraz osób starszych."- https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/diety/glodowka-lecznicza-jak-przygotowac-sie-do-glodowki-leczniczej-aa-QeeP-iuwe-QGig.html Przygotowania należy zacząć od odstawienia wszelkich używek w tym cukru,kawy,choć to powinno być też rozpatrywane indywidualnie tak samo jak czas i rodzaj głodówki.Należy wybrać jeden dzień w tygodniu na głodówkę np.niedzielę aby sprawdzić jak będzie się zachowywał organizm.Stopniowo można zwiększać długość,pomocne jest mleko kokosowe które w połączeniu z simieniem lnianym daje uczucie sytości,warto przed podjęciem głodówki zainteresować się dietetyką.Ważnym jest aby doinformować się aby nie wyrządzić sobie krzywdy,są grupy na FB jest wiele stroni książek na ten temat.Odpowiednie przygotowanie jest najważniejsze,należy na początku odstawiać produkty mięsne itd.na wyjściu trzeba bardzo uważać,popełnione błędy mogą skończyć się tragicznie dlatego poleca się także oprócz badań konsultację z dietetykiem.Podobnie jest z wyjściem,należy stopniowo wracać do spożywania jedzenia.Są różne metody głodówek,na samej wodzie,sokach,ziołach itp.Nie umiejętne przeprowadzenie postu lub głodówki może skutkować wyniszczeniem organizmu.Podczas tej "terapii"dochodzi także do tzw.przełomów kwasicznych( zobacz tutaj – http://www.glodowka.pl/podstrona.php?dzial=przebywanie ) gdzie dochodzi do pewnych nie przyjemnych procesów jak bóle głowy,mdłości itp.Zalecane jest stosowanie lewatyw(sok z kapusty podczas głodówek na sokach) oraz codzienne kąpiele gdy organizm pozbywa się metali ciężkich.Nie należy traktować głodówki jako sposobu na utratę zbędnych kilogramów lecz pozbycie się zbędnych resztek przemiany materii.Moim najdłuższym okresem na wodzie było 20 dni i nie polecam robić tego zimie lecz tak jak już wspominałem to indywidualna sprawa a okres przygotowań wynosił kilka miesięcy. Teraz planuje kilka tygodni na sokach oraz pomiędzy tym okresem dwa tygodnie na wodzie,jak wyjdzie to się zobaczy. Pozdrawiam :)

https://www.facebook.com/groups/345445162249361/ Fani Glodowek (Glodowka lecznicza)

#zdrowie #glodowka #ludzie #jedzenie #terapia

Jak poprawić odporność? Pomoże te 8 produktów

Data: 13.03.2020 12:44

Autor: ziemianin

menshealth.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #czlowiek #zdrowie #jedzenie #odpornosc

Nie bierzemy jeńców! Każdy wirus grypy i każda chorobotwórcza bakteria muszą zginąć! To rozkaz!

Jak poprawić odporność? Pomoże te 8 produktów

Korzystając z arsenału środków, które znajdziesz w sklepie spożywczym, wzmocnij swoją odporność, a groźba ataku grypy czy przeziębienia zamieni się w niewinne wymachiwanie szabelką. Oto 8 produktów, które pomogą Ci uniknąć zachorowania.

Każdego roku starasz się wszelkimi sposobami uniknąć grypy i przeziębień: idziesz się zaszczepić, łykasz witaminę C, ubierasz się ciepło, a nawet pijesz herbatę z miodem, jak radzi Twoja babcia. I zawsze skutek jest ten sam: lądujesz w łóżku z wysoką temperaturą, duszącym kaszlem i męczącym katarem.

Czy coś robisz źle? Prawdopodobnie nic. Ale najwyraźniej musisz się bardziej postarać, żeby następnym razem wredne choróbsko znalazło sobie inny obiekt zainteresowania. Najskuteczniejszą strategią w wojnie z wirusem grypy i bakteriami wywołującymi przeziębienia jest przetestowana w ubiegłym wieku taktyka odstraszania – z pomocą układu immunologicznego zamień swoje ciało w twierdzę nie do zdobycia i odbierz chorobie ochotę do walki.

Zrób to tak samo, jak starasz się chronić swoje serce przed zawałem, a prostatę przed rakiem: starannie wybierając produkty, które jesz. I nie odkładaj niczego na później, bo wróg nie śpi. Ogłoś alarm bojowy, uporządkuj szyki i spokojnie czekaj na pojawienie się posłańca, który w imieniu grypy podpisze akt bezwarunkowej kapitulacji.

Broń: zupa pomidorowa

Gorący rosół to świetne lekarstwo na grypę i przeziębienie – taką radę słyszałeś pewnie wielokrotnie. Lepiej jednak zapobiegać niż leczyć, dlatego radzimy: zanim zachorujesz, dołóż do rosołu kilka łyżek koncentratu pomidorowego. Na łamach "American Journal of Clinical Nutrition" przedstawiono wyniki eksperymentu, podczas którego badane osoby przez pierwsze 3 tygodnie otrzymywały posiłki bogate w pomidory, a przez kolejne 21 dni całkowicie ich pozbawione.

Dieta pomidorowa spowodowała, że chroniące organizm przed infekcjami białe krwinki lepiej wypełniały swoje zadania; między innymi aż o 38% zmniejszyły zagrożenie ze strony wolnych rodników, które wywołują nowotwory. Nadzorujący to doświadczenie naukowcy uznali (a późniejsze badania potwierdziły ich hipotezę), że zawarty w pomidorach likopen jest silnym antyoksydantem, czyli ma możliwość unieszkodliwiania tych rakotwórczych cząsteczek.

Co to ma wspólnego z grypą? Całkiem sporo. Jeśli rosół zastąpisz pomidorówką, Twój układ odpornościowy będzie mógł sporą część sił zaangażowanych w odpieranie ataków wolnych rodników przerzucić do walki z wirusami grypy i innych chorób.

Broń: maliny

Nasze babcie doskonale znają ich właściwości lecznicze, dlatego zwykle znajdziesz w jej spiżarni słoiczek dżemu albo butelkę gęstego soku malinowego własnej produkcji. Testy medyczne potwierdzają, że ten smaczny owoc ma wiele atutów w walce z przeziębieniami. To bogate źródło witaminy C, która wzmacnia układ odpornościowy i zapobiega rozwojowi wirusów.

Maliny zawierają też kwas salicylowy, związek spokrewniony z aspiryną i podobnie jak ona wykazujący duże zdolności bakteriobójcze i rozgrzewające. Napar z suszonych malin i syrop ze świeżych owoców to od dawna znane i często stosowane domowe leki w chorobach z podwyższoną temperaturą.

Jeśli masz wysoką gorączkę, wypij malinową herbatkę albo zaaplikuj sobie syrop – pobudzisz w ten sposób aktywność gruczołów potowych i najpóźniej po godzinie Twój organizm zacznie pozbywać się przez skórę świństw, które zmusiły Cię do leżenia w łóżku.

Broń: jogurt naturalny

Nie ma wątpliwości, że to jeden z tych produktów, które zasługują na miano zdrowego. Ostatnie badania sugerują, że jedząc codziennie kubek jogurtu (150-200 ml), możesz znacząco zmniejszyć ryzyko przeziębienia lub zachorowania na grypę.

Potwierdza to doświadczenie przeprowadzone na University of California at Davis. Naukowcy podzielili 60 ochotników na trzy grupy. Jednej z nich zalecili picie każdego dnia jogurtów z żywymi kulturami bakterii, drugiej – jogurtów pasteryzowanych, a trzecią grupę poprosili o zupełne wyłączenie jogurtów z diety.

Po roku w dwóch pierwszych grupach badawczych liczba osób, które skarżyły się na typowe objawy grypy i przeziębienia: gorączkę, kaszel, katar, dreszcze itp., była znacznie niższa od przeciętnej. Inne badania dowiodły, że picie jogurtów stymuluje produkcję przeciwciał i interferonu, czyli białka działającego wirusobójczo.

Broń: napoje izotoniczne

Nie tylko pomagają ciału szybko wrócić do formy po ciężkim treningu, ale mogą też ochronić Cię przed niektórymi szczepami grypy. W jednym z artykułów opublikowanych na łamach "International Journal of Sport Nutrition" przedstawiono wyniki badań, którym poddano triathlonistów. U tych zawodników, którzy podczas intensywnych treningów wypijali co kwadrans ok. 250 ml napojów izotonicznych, odporność wyraźnie poprawiła się.

Przypuszcza się, że dodatkowa dawka węglowodanów zawartych w izotonikach może ograniczać ilość wydzielającego się podczas wysiłku fizycznego kortyzolu – hormonu stresu, który osłabia działanie układu immunologicznego.

Broń: ostra papryka

Myszy, które otrzymywały codziennie dawkę kapsaicyny – alkaloidu, który rozgrzewa paprykę do białości (szczególnie jej najostrzejsze odmiany: jalapeno, chilli itp.), miały po trzech tygodniach obserwacji trzykrotnie więcej limfocytów B produkujących przeciwciała niż myszy, które karmiono normalnie. Więcej przeciwciał to nic innego, jak lepsza ochrona przed infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi.

Wyniki podobnych badań dowodzą, że jedzenie innych produktów zawierających "ostre" substancje w rodzaju kapsaicyny może wzmocnić układ odpornościowy" – mówi dr Rina Yu z uniwersytetu w Ulsan w Korei Południowej.

Broń: czosnek

Stara prawda głosi, że jeśli nie chcesz, aby wampiry dobrały się do Twojego gardła, musisz nosić na szyi warkocz upleciony z czosnku. Ale nie tylko krwiopijcy z rodu Drakuli boją się tego warzywa. Kiedy poczujesz w gardle charakterystyczne drapanie (od środka!), rzuć wszystko, pędź do najbliższej włoskiej restauracji i zamów kosz pieczywa czosnkowego.

Czosnek ma bowiem fantastyczne właściwości antywirusowe i antybakteryjne, chroniąc skutecznie przed infekcjami. Już kilka ząbków wrzuconych do zupy czy innych potraw wydatnie zwiększa Twoje szanse na odparcie ataku przeziębienia lub grypy.

Pierwszą tajną bronią czosnku jest allicyna, sulfotlenek nadający mu nieprzyjemny zapach, który potrafi stawić opór chorobotwórczym drobnoustrojom nawet wtedy, gdy zostanie rozcieńczony w stosunku 1:50 000. Drugą – związki siarki wzmacniające reakcję immunologiczną. Jeśli martwi Cię czosnkowy odór, może go stłumić, pijąc podczas posiłków sok pomidorowy – zawarte w nim kwasy poradzą sobie z tym problemem. No i dostarczysz sobie sporo cennego likopenu (patrz: zupa pomidorowa).

Broń: orzechy brazylijskie (orzechy para)

Każdy orzech zawiera około 100 mikrogramów selenu, który – jak wynika z badań opisanych w "Archives of Internal Medicine" – może uchronić Cię przed corocznymi problemami z drapaniem w gardle i zatkanym nosem. Lekarze przeprowadzili badania na 725 osobach w starszym wieku, którym przez 2 lata podawano suplementy w postaci zestawu witamin A, C i E, zestawu minerałów ze 100-mikrogramową dawką selenu, zestawu łączącego witaminy i minerały oraz placebo.

Wynik? Jedynie w grupie wspomaganej zestawami zawierającymi minerały, odnotowano spadek liczby infekcji górnych dróg oddechowych. "Deficyt selenu może osłabić wolę walki Twojego ciała z chorobotwórczymi czynnikami" – ostrzega dr Ashini Shah z New England Medical Center.

Broń: zdrowe tłuszcze

Jedząc niewielkie ilości tłuszczy, zwłaszcza pochodzących z takich źródeł, jak oliwa z oliwek, olej rzepakowy, tłuste ryby morskie, orzechy, siemię lniane, ziarna słonecznika itp., chronisz swoje serce. Tę opinię słyszałeś pewnie setki razy. Ale to nie wszystko.

"Zaobserwowano także, że u osób, które żywiąc się według zasad diety niskotłuszczowej, dostarczają sobie 25% kalorii z tłuszczy, efektywność funkcjonowania komórek odpornościowych podwyższa się" – wyjaśnia dr Philips Calder, profesor wydziału żywienia na uniwersytecie w Southampton.

Jednak dalsze zmniejszanie ilości spożywanych tłuszczy nie daje wcale lepszych efektów. "Jeśli mniej niż 10% kalorii będzie pochodzić z tłuszczy, można się spodziewać również niedoboru tłuszczy omega-3 i omega-6. A to może wyraźnie osłabić zdolność organizmu do wytwarzania nowych komórek odpowiedzialnych za walkę z infekcjami" – dodaje dr Calder.

Data: 04.03.2020 03:22

Autor: Macer

w zwiazku ze zmienianiem sie klimatu w polsce, mianowicie wysychaniem kraju, powinnismy zacząć masowo kopać stawy i dążyć do przebranżowienia rolnictwa uprawnego na hodowlę ryb, zwlaszcza karpi. jest to, podejrzewam, dosc malo przeregulowany dział w porownaniu z hodowlą krów czy świń – na zachodzie ludzie nie wiedzą, ze takie jedzenie istnieje, wiec jest mneij prawdopodobne, ze UE by sie mieszala do tej branzy – zatem byłyby dość tanie, do tego są smaczne i zdrowe https://beszamel.se.pl/karp/karp-historia-wartosci-odzywcze-zastosowanie-czy-karp-jest-zdrowy-wideo,18286/ . w ten sposob uratowalibysmy tysiące osob przed utratą pracy i emigracją, a stale składowana w stawach woda stopniowo przywróciłaby wilgotność do normalnego stanu, umożliwiając funkcjonowanie reszcie rolników.

jak do tego doprowadzic? maksymalnie upraszczając procedury budowy stawu hodowlanego, luzując przepisy nt sprzedazy ryb.

#jedzenie #gospodarka

Rukola z hodowli może być pełna rakotwórczych azotanów

Data: 25.02.2020 12:26

Autor: R20_swap

zmianynaziemi.pl

W ostatnich latach zapotrzebowanie na rukolę stale rośnie w wielu krajach świata, ponieważ ta pachnąca roślina nazywana jest jedną z podstaw zdrowej diety. Brytyjska Agencja Norm Żywności stwierdziła, że w 10% liści rukoli uprawianych w Anglii jest przekroczona maksymalna dopuszczalna dawka azotanów. Od pewnego czasu poziomy azotanów w zielonych liściach jadalnych są ściśle regulowane, ponieważ udowodniono związek między tymi chemikaliami a rakiem.

#rak #jedzenie #rukola

Fałszowanie miodu coraz większym problemem. Jak oszukują?

Data: 22.02.2020 05:54

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #miod #pszczoly #zdrowie #jedzenie #falszowaniezywnosci

Fałszowanie miodu staje się coraz większym problemem. Nieprawdziwe informacje na etykietach, dodawanie syropu glukozowo-fruktozowego i dokarmianie sacharozą sprawia, że na rynku pojawiają się produkty o znacznie słabszej jakości. Miód o dobrej jakości staje się towarem luksusowym.

Fałszowanie miodu coraz większym problemem. Jak oszukują?

Niedobór miodu na rynku

Na europejskim rynku największymi dostawcami miodu są pszczelarze z Polski, Niemiec i Szwecji, ale nie są w stanie zaspokoić popytu na ten produkt. Problemy i uwarunkowania branży sprawiają, że do sklepów trafia miód importowany, zwłaszcza z Ukrainy i Chin. Rośnie też skala zjawiska fałszowania tego produktu. Obecnie aż 60 proc. produktu na unijnym rynku pochodzi spoza Unii Europejskiej.

– Mimo że nie chcielibyśmy go importować, to nie mamy wyjścia, bo kraje unijne nie produkują wystarczającej ilości miodu, a powodem jest wymieranie pszczół. Przyczyn jest wiele – pestycydy, ograniczenie naturalnego habitatu oraz monokultura rolnicza

– mówił agencji Newseria Biznes Wojciech Janek z Honey Revolution.

Produkcja miodu w Polsce

Jakie problemy mają pszczelarze przy produkcji miodu?

– Jest wiele powodów cywilizacyjnych, które tworzą nieprzyjazne warunki dla pszczół. Instytut Ogrodnictwa Zakład Pszczelnictwa w Puławach w opracowaniu z 2018 roku podaje, że w Polsce jest około 1,63 mln rodzin pszczelich, o ok. 5,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej rodzin znajduje się na terenie województwa lubelskiego (12 proc.). Przeciętnie na 1 km2 powierzchni kraju przypada 5,2 rodzin pszczelich. Ich największe zagęszczenie występuje w województwie małopolskim, a najmniejsze w województwie podlaskim

– mówił Wojciech Janek.

– Pszczelarze są bardzo rozproszeni. Średnia wielkość pasieki w Polsce to 22 ule, w Niemczech jest nawet gorzej, bo tylko siedem uli. To są małe przychody, taki side business, jak mówią Amerykanie. Przez to nie jest to gałąź rolnictwa, w którą się inwestuje, jest to raczej branża hobbystyczna i skrajnie nieefektywna 

– dodawał.

Najwięcej gospodarstw pszczelarskich na Warmii i Mazurach

W Polsce działa ponad 76 tys. pszczelarzy. Przeciętna obsada pasieki to 22 rodziny pszczele. Największe gospodarstwa pszczelarskie funkcjonują na Warmii i Mazurach (około 39 rodzin), a najmniejsze (poniżej 13 rodzin) na Śląsku. Dominują pasieki liczące od 11 do 20 pni (28,9 proc.), a najliczniej reprezentowane są pasieki liczące od 21 do 50 rodzin (38,1 proc.). Pasieki powyżej 80 rodzin stanowią tylko 2 proc ogółu (12,3 proc. wszystkich rodzin pszczelich). Tylko ok. 470 pasiek w Polsce posiada obsadę powyżej 150 rodzin pszczelich i uznawanych jest za zawodowe, ok. 120 z nich ma ponad 300 rodzin pszczelich. Najwięcej znajduje się w województwie warmińsko-mazurskim, a najmniej w województwie podlaskim.

Fałszowanie miodu

Eksperci przekonują, że obecnie zjawisko fałszowania miodu jest ogromnym problemem. Warto dodać, że jest to niezwykle opłacalny proceder. Na polskie stoły trafia zazwyczaj importowany produkt, który na dobrą sprawę nawet nie jest miodem. Fałszerstwo może dotyczyć nie tylko sposobu produkcji, czyli dokarmiania pszczół sacharozą, ale także dodawanie do gotowego produktu syropu glukozowo-fruktozowego. Kolejną kwestią są nieprawdziwe informacje dotyczące pochodzenia miodu, pojawiające się na etykietach opakowań.

Eksperci Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych podkreślają, że miody są importowane na dużą skalę z Azji i Ameryki Łacińskiej lub innych regionów Europy. Są one zwykle tańsze od wyrobów krajowych, ale też ich walory jakościowe są gorsze.

Dziś "Tłusty czwartek"

Data: 20.02.2020 18:46

Autor: ziemianin

pl.wikipedia.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #paczki #faworki #chrusty #tlustyczwartek #slodycze #jedzenie #ciekawostki

Tłusty czwartek informacje

Tłusty czwartek jest świętem chrześcijańskim przypadającym w ostatni czwartek przed Wielkim Postem. Zwiastuje, że rozpoczął się ostatni tydzień karnawału.

W tym roku wypada 8 lutego (2018 rok). Jest świętem ruchomym ze względu na ruchomość świąt Wielkiej Nocy.

W Polsce pierwszy raz ten zwyczaj obchodzono w XVII wieku. Tradycją jest by każdy w tłusty czwartek zjadł coś tłustego.

Wiki – Tłusty czwartek

Tłusty czwartek ciekawostki


  1. Słodkie pączki powstały dopiero w XVI wieku, wcześniej wypiekano tylko pikantne i tłuste.

  2. We Włoszech to święto nazywa się Giovedi Grasso, gdzie na dziesięć dni przed Wielkim Postem wieczorem spożywa się posiłek z wędzonego mięsa.

  3. W Hiszpanii świętuje się jedząc ciasta Bizcocho oraz Mona.

  4. W Niemczech to Weiberfastnacht, ten dzień jest częściowo wolny od pracy (pracę kończy się przed południem). Godziną umowną na rozpoczęcie świętowania jest 11:11.

  5. W Polsce znany jest również pod nazwą zapusty.

  6. Dawniej podawano słoninę, boczek i mięso, nie szczędzono też alkoholu.

  7. 15 lutego 2007 Google umieściło okazjonalne logo na stronie głównej swojej wyszukiwarki w wersji polskiej.

  8. W niektórych regionach Polski na faworki mówi się chrusty.

  9. Pierwotnie był dniem, gdzie świętowano odejście zimy i początek wiosny.

  10. Organizowane są zawody regionalne w jedzeniu pączków, np. rekordzista w jedzeniu 10 pączków na czas uzyskał rezultat 5 min i 20 sek zaznaczając, że jedzenie nie można popijać.

  11. Pączek mniej więcej waży 50 g i ma aż 200-300 kalorii.

  12. Faworki ważą około 15-20 gram i mają 75 kalorii.

  13. Na Śląsku pączek jest znany jako krepel.

  14. Specjałami tego święta są głównie faworki i pączki. Istnieje nawet przesąd, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka będzie miał pecha w życiu.

  15. Już w starożytnym Rzymie obchodzono raz w roku tzw. tłusty dzień.

  16. Pączki z czasów starożytnych niczym nie przypominają tych dzisiejszych. Były to twarde kulki z chlebowego ciasta, nadziewane słoniną.


Tłusty czwartek – pytania i odpowiedzi

Czemu tłusty czwartek jest w czwartek?

Tłusty Czwartek jest w czwartek ponieważ to 53 dni przed Świętami Wielkanocnymi, gdzie od Popielca do Wielkiej Nocy jest 46 dni wliczając niedziele.

Skąd się wzięła tradycja Tłustego czwartku?

W Małopolsce mówi się o Combrowym Czwartku z racji tego, że w ostatni dzień karnawału właśnie w czwartek umarł wójt Combr. Combr zakazywał handlu na krakowskim rynku dlatego w każdą rocznicę jego śmierci przekupki urządzały w tym miejscu huczną zabawę. Dawniej tego dnia jadano pączki nadziewane słoniną.

Czym jest pączek idealny?

To taki który ma jasną obwódkę wokół, po tym można poznać na jakim tłuszczu były smażone im obwódka jaśniejsza tym świeższy tłuszcz. Dobrą konsystencje poznamy po małym zapadnięciu na środku pączka. Kilka kropel dziewięćdziesięcio kilku procentowego alkoholu lub octu ochroni pączka przed nadmiernym wchłanianiem tłuszczu.

Jak zrobić pączka?

Na początek wyrobić 60 g drożdży z letnim mlekiem (około 1/3 szklanki) oraz z 2 dużymi łyżkami mąki. W rondelku na ogniu dać jajko i 6 żółtek, szczyptę soli oraz 1/3 szklanki cukru plus jedno opakowanie cukru wanilinowego. Do około 600 g mąki dolać letnie mleko 2/3 szklanki, ubite białka i zawartość pierwszej miski oraz rondla, wszystko należy wymieszać. Do tego dodać 90g masła i kilka kropel spirytusu lub octu. Wymieszać i posypać mąką, następnie wyrobić rękoma. Takie ciasto musi odpocząć koło 2h. Kolejno odrywać kawałki ciasta i nadziewać je czym tylko chcemy: marmolady, czekolady, nadzienia tofi. Później usmażyć na głębokim oleju. Gotowe pączki można również posypać czymkolwiek: cukrem pudrem, można zrobić lukier z posypką lub polać czekoladą.

Jak zrobić faworki?

Na stolnicę wysypać po pół szklanki mąki krupczatki, tortowej i zwykłej. Do tego dodać kilka kropel spirytusu, 3 żółtka, 1200 g śmietany 18% i sporą łyżkę cukru wanilinowego oraz szczyptę soli. Wszystko wymieszać, później zagnieść. Ubić je wałkiem by powstały pęcherzyki powietrza. Rozwałkować cienko i pociąć w paski. Każdy pasek naciąć na środku i przez ten środek przełożyć górę i dół faworka. Smażyć na głębokim oleju następnie można posypać przykładowo cukrem pudrem.

Właściwości prozdrowotne płatków drożdżowych

Data: 08.02.2020 01:00

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #jedzenie #drozdze

Drożdże odżywcze to prawdziwa skarbnica prozdrowotnych składników, m.in. witaminy z grupy B, cynku czy błonnika. Mają orzechowo-serowy posmak, dzięki czemu często stosowane są jako zamiennik sera w daniach wegańskich.

Właściwości prozdrowotne płatków drożdżowych

Czym są drożdże odżywcze?

Płatki drożdżowe (a także granulat i proszek) powstają zwykle z nieaktywnych drożdży Saccharomyces cerevisiae, a zatem grzyba żywiącego się glukozą. Do produkcji wykorzystuje się glukozę z melasy buraczanej lub trzciny cukrowej.

Po skończonym procesie fermentacji drożdże są zbierane, myte, pasteryzowane, suszone i pakowane. Stosowane na całym świecie, bywają wegańską alternatywą sera – ze względu na podobny posmak. Oprócz niego, drożdże odżywcze są źródłem: błonnika, witamin z grupy B, białka, cynku i innych. Na rynku dostępne są również drożdże wzbogacone o dodatkowe witaminy i mikroelementy.

W jaki sposób powstają drożdże odżywcze?

Produkcja rozpoczyna się od kultury drożdży Saccharomyces cerevisiae, które wzrastają w sterylnym środowisku, a następnie przenoszone do pojemnika, w którym mają być hodowane. W czasie uprawy ważne jest to, by kontrolować zarówno temperaturę, jak i pH. To pozwala zapewnić optymalne warunki wzrostu. Następnie sfermentowany płyn drożdżowy przechodzi przez proces koncentracji komórek drożdży. Powstaje z tego ciecz, przypominająca nieco śmietanę. Ta podlega następnie pasteryzacji, w wyniku czego drożdże stają się nieaktywne. Na tym etapie – jeśli tak zdecyduje producent – wzbogaca się drożdże o dodatki, np. witaminę B12. Drożdże są suszone i formowane w płatki, proszek bądź granulki przypominające mąkę kukurydzianą.

Właściwości drożdży odżywczych

Jakie super moce posiadają płatki drożdżowe?

Wspierają trawienie

Jak pokazują badania, zawarte w drożdżach probiotyki pomagają poradzić sobie z biegunką i utratą apetytu. Okazuje się również, że mogą być pomocne dla osób doświadczających objawów nietolerancji laktozy.

Badanie opublikowane na łamach Clinical Infectious Diseases ujawnia, że w Saccharomyces cerevisiae znajduje się znaczna ilość sacharazy i pewna aktywność izomaltazy. Nie odnotowano jednak aktywności laktazy. Uważa się więc, że może wspomóc pacjentów z niedoborami sacharazy-izomaltazy, poprawiając złe wchłanianie.

Wzmacniają odporność

W drożdżach odżywczych znajdziemy związki, które wspierają funkcję odpornościową, np.: beta 1,3 glukany, trehaloza, glutation czy mannan.

Badania na modelach zwierzęcych wykazały, że mogą pomóc zmniejszyć ryzyko rozwinięcia się infekcji u świń, hamując przyleganie szkodliwych bakterii do błony śluzowej jelit. Inne badanie, opublikowane w Anticancer Research wykazało, że beta-glukan może wspomóc leczenie chłoniaka u myszy, przyczyniając się do zmniejszenia wzrostu guza.

Z kolei na łamach Nutrition Science News czytamy, że drożdże są dobrym dodatkiem dla diety sportowców, ze względu na wysoką zawartość żelaza. Zawierają również selen, pomagający naprawiać uszkodzenie komórek oraz cynk, usprawniający regenerację tkanek, gojenie ran oraz wspierający funkcję węchu i smaku.

Walczą z bakteriami i wirusami

Drożdże odżywcze to czwarty najczęściej przepisywany monopreparatem ziołowym w Niemczech, z uwagi na właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Ponieważ drożdże te nie są powiązane ze szczepem Candida albicans, okazały się być jednym z lepszym środków łagodzących objawy infekcji drożdżakowej. Okazało się, że mają też znaczący wpływ na E. coli, salmonellę i gronkowce.

Są bogate w białko…

Drożdże odżywcze zawierają białko, składające się z co najmniej 18 aminokwasów, których organizm nie jest w stanie wyprodukować samodzielnie. Dlatego też stanowią doskonałe uzupełnienie diety dla osób niespożywających np. nabiału.

Niedobór białka może prowadzić do: spowolnienia metabolizmu, problemów z pozbyciem się zbędnych kilogramów, trudności w budowaniu masy mięśniowej, zmęczenia, zmniejszonej energii, problemów z koncentracją i nauką, zaburzeń nastroju, bólu mięśni, kości i stawów, wahania poziomu glukozy we krwi, spowolnienia gojenia ran, zaburzenia odporności.

… i witaminę B12

Rozpuszczalna w wodzie witamina B12 jest niezbędna do syntezy DNA, produkcji czerwonych krwinek oraz prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Choć zawartość B12 w drożdżach odżywczych może się różnić (przede wszystkim w zależności od tego, czy jest to wersja wzbogacona czy nie), badania pokazują, że skutecznie uzupełniają jej niedobory. Może to być szczególnie ważne choćby dla tych osób, które borykają się z zawrotami głowy, problemami trawiennymi, owrzodzeniami jamy ustnej czy pogorszeniem wzroku, ale też na przykład nie spożywają produktów odzwierzęcych.

Wspierają zdrowie kobiet w ciąży

Witaminy z grupy B – w tym B1, B2, B6 czy kwas foliowy – to kluczowe składniki dla metabolizmu komórkowego, regulacji nastroju oraz zdrowej ciąży. Wszystkie znajdują się w płatkach drożdżowych.

Szczególnie ważny dla kobiet w ciąży jest kwas foliowy, który przyczynia się do zmniejszenia ryzyka wad wrodzonych, a także wspiera wzrost i rozwój płodu. Jak pokazują badania, niski poziom folianów w czasie ciąży może być związany z przedwczesnym porodem, niską masą urodzeniową, wadami cewy nerwowej oraz opóźnienie wzrostu.

Pomagają zadbać o kondycję włosów, skóry i paznokci

I tutaj ogromną rolę odgrywają witaminy B. Wykazano, że szczególnie korzystnie na włosy, skórę i paznokcie wpływa biotyna. Pomaga też opóźnić pojawianie się oznak starzenia skóry, np. plam i zaczerwienienia. Z kolei niacyna (B3) stosowana jest często jako środek wspomagający walkę z przewlekłym trądzikiem i poprawiający ogólny stan zdrowia.

Wartości odżywcze

Co jeszcze znajdziemy w drożdżach odżywczych? Szacuje się, że 2 łyżki wzbogaconych drożdży zawierają około:

45 kalorii,

8 g białka,

0,5 g tłuszczu,

4 g błonnika,

9,6 mg witamina B1 (640% zalecanego dziennego spożycia),

9,7 mg witaminy B2 (570% zds),

9,6 mg witaminy B6 (480% zds),

7,8 µg witaminy B12 (130% zds),

240 µg kwasu foliowego (60% zds),

3 mg cynku (20% zds),

1 mg kwasu pantotenowego (10% zds),

24 mg magnezu (6% zds),

0,1 mg miedzi (6% zds),

0,1 mg manganu (6% zds),

0,4 mg żelaza (4% zds).

Możliwe efekty uboczne

Pomimo swoich niewątpliwych korzyści, spożywanie płatków drożdżowych może być źródłem nieprzyjemnych działań niepożądanych.

Zaburzenia trawienia

Płatki drożdżowe są bogate w błonnik. Choć jest on potrzebny dla prawidłowego trawienia, jego zbyt duża ilość może prowadzić do skurczów czy biegunki. Dotyczy to szczególnie tych osób, które nie spożywają na co dzień odpowiedniej ilości produktów z błonnikiem. Około 2 łyżek płatków dostarcza nam mniej więcej 4 g błonnika, a zatem ok. 20% dziennego zapotrzebowania. Warto o tym pamiętać i wprowadzać płatki do diety stopniowo, by nie narażać się na nieprzyjemności ze strony układu pokarmowego.

Czerwienienie się

Drożdże aktywne mają też dużo niacyny (B3), która ważna jest m.in. dla metabolizmu i funkcji enzymów. Jednak spożywanie jej w dużych ilościach (500 mg i więcej) może skutkować czerwienieniem twarzy. Zwykle następuje to ok. 10-20 minut po spożyciu dużej dawki B3, kiedy to pojawia się pieczenie i swędzenie. Nie jest to stan zagrażający zdrowiu i ustępuje zwykle w ciągu 1-2 godzin.

Bóle głowy i migreny

Drożdże aktywne zawierają składniki ważne dla osób borykających się z bólami głowy (np. witaminę B2 czy magnez), jednak niektóre produkty mogą zawierać też tyraminę. To związek pochodzący z aminokwasu tyrozyny i występujący naturalnie w drożdżach odżywczych i skoncentrowanych produktach drożdżowych.

Dla większości osób obecność tyraminy nie będzie wiązała się z efektami ubocznymi. U innych jednak może powodować ataki migrenowe. Naukowcy wciąż próbują dowiedzieć się, dlaczego związek ten wywołuje ból. Zdaje się mieć to związek z wpływem na ośrodkowy układ nerwowy, skutkujący wyrzutem hormonów mogących prowadzić do wzrostu ciśnienia krwi i bólu głowy.

Objawy nietolerancji

Choć zdarza się to rzadko, niektóre osoby mogą doświadczać objawów nietolerancji drożdży. Wydaje się, że dotyczy to przede wszystkim pacjentów z nieswoistym zapaleniem jelit (IBD), np. chorobą Leśniowskiego-Crohna. Jak sugerują niektóre badania, u osób tych spożywanie drożdży może nasilić objawy choroby. Koniecznych jest jednak więcej badań, ponieważ wpływ drożdży na IBD wciąż nie jest jasny.

Unikać drożdży powinny też osoby na nie uczulone. Po spożyciu pojawić się mogą takie objawy, jak: swędzenie, obrzęk, ból, pokrzywka itd. Jeśli jednak cierpimy na nietolerancję drożdży aktywnych (znajdujących się np. w pieczywie), płatki drożdżowe powinny być bezpieczne (są to bowiem drożdże nieaktywne).

Orzechy włoskie "dokarmiają" korzystne bakterie, co może wyjaśniać prosercowe . . .

Data: 27.01.2020 16:06

Autor: ziemianin

news.psu.edu

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #orzechywloskie #jedzenie #zdrowie

Orzechy włoskie są smaczną przekąską czy dodatkiem do sałatki. Okazuje się, że to nie tylko przyjemność dla naszych kubków smakowych. Naukowcy odkryli bowiem, że orzechy włoskie mogą korzystnie wpływać na dobre bakterie z naszego przewodu pokarmowego, a stąd z kolei mogą się brać prosercowe oddziaływania tego składnika diety.

Orzechy włoskie "dokarmiają" korzystne bakterie, co może wyjaśniać prosercowe właściwości tego składnika diety

Zespół z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii stwierdził, że codzienne jedzenie orzechów włoskich wiązało się ze wzrostem liczebności różnych korzystnych bakterii. Dodatkowo zmiany dot. mikroflory jelitowej wiązały się z poprawą w zakresie pewnych czynników ryzyka chorób serca.

Biorąc to wszystko pod uwagę. prof. Kristina Petersen sugeruje, że orzechy włoskie mogą być przekąską dobrą zarówno dla jelit, jak i dla serca.

Zastąpienie dotychczasowych przekąsek, zwłaszcza jeśli są niezdrowe, orzechami włoskimi to drobna zmiana, którą warto wdrożyć, by poprawić swoją dietę. Spożywanie 2-3 uncji [5,6-8,5 dag] orzechów włoskich dziennie […] może być dobrą metodą polepszenia stanu zdrowia jelit i obniżenia ryzyka chorób serca.

Wiele badań dotyczy zdrowia jelit i jego wpływu na ogólny stan zdrowia, dlatego zamierzaliśmy się przyjrzeć nie tylko takim czynnikom, jak lipidy czy lipoproteiny, ale i stanowi zdrowia jelit. Chcieliśmy również sprawdzić, czy wywołane spożyciem orzechów zmiany w przewodzie pokarmowym korelują z poprawą dot. czynników ryzyka chorób serca – podkreśla prof. Penny Kris-Etherton.

Do udziału w badaniu zebrano grupę 42 osób z nadwagą bądź otyłością w wieku 30-65 lat. Przed rozpoczęciem studium ochotnicy przechodzili na 2 tygodnie na typową amerykańską dietę; nasycone kwasy tłuszczowe (ang. Saturated Fatty Acids, SFAs) stanowiły 12%, wielonienasycone kwasy tłuszczowe (ang. Polyunsaturated Fatty Acids, PUFAs) 7%, a jednonienasycone kwasy tłuszczowe (ang. Monounsaturated Fatty Acids, MUFAs) 12%. Później w losowej kolejności badani przechodzili przez 6 tygodni następujące diety: 1) orzechową, w ramach której nasycone kwasy tłuszczowe stanowiły 7%, wielonienasycone kwasy tłuszczowe 16% (2,7% to kwas α-linolenowy, ALA), a MUFAs 9%, 2) dietę zawierającą podobną ilość ALA i PUFAs, ale bez orzechów włoskich (7% SFAs, 16% PUFAs [2,6% ALA] i 9% MUFAs) oraz 3) drugą dietę "bezorzechową", w której kwas α-linolenowy zastępowano częściowo kwasem oleinowym (7% SFAs, 14% PUFAs [0,4% ALA] i 12% MUFAs; warto dodać, że ALA to kwas wielonienasycony, a kwas oleinowy jednonienasycony). Pomiędzy poszczególnymi dietami stosowano przerwy.

By przeanalizować bakterie mikroflory jelit, naukowcy zbierali próbki kału na 72 godziny przed zakończeniem diety startowej i każdej z testowych diet.

Dieta orzechowa zwiększyła liczebność bakterii, w przypadku których wcześniejsze badania wykazały związki prozdrowotne. W tym miejscu warto wymienić choćby Roseburia, dla których wykazano, że wiążą się one z ochroną wyściółki jelit. Wzrosła też liczebność Eubacterium eligens i przedstawicieli rodzaju Butyricicoccus – opowiada Petersen.

Po diecie orzechowej naukowcy zauważyli także istotne związki między zmianami w obrębie mikrobiomu a czynnikami ryzyka chorób serca (w przypadku 2 pozostałych diet nie stwierdzono znaczących korelacji). E. eligens była np. ujemnie związana ze zmianami w kilku wskaźnikach/parametrach ciśnienia krwi. Dodatkowo większa liczebność bakterii Lachnospiraceae wiązała się z większymi spadkami ciśnienia, cholesterolu całkowitego oraz cholesterolu nie-HDL.

Pokarmy takie jak całe orzechy zapewniają wachlarz substratów, np. kwasów tłuszczowych, błonnika i składników bioaktywnych, które "dokarmiają" nasz mikrobiom. To z kolei pomaga w generowaniu metabolitów korzystnych […] dla ludzkiego organizmu – podkreśla Regina Lamendella.

Szczecin: batony dla osób z pracą siedzącą i bułki dla pacjentów ze stłuszczeniem wątroby

Data: 16.01.2020 20:33

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #jedzenie #otylosc #naukawpolsce

Jak wspomóc organizm, gdy prowadzi się mało aktywny tryb życia? Głowią się nad tym specjaliści z różnych dziedzin, a ostatnio coraz częściej przedstawiciele branży medyczno-żywieniowej. Batony prebiotyczne dla wykonujących pracę siedzącą i bułki błonnikowe, które pomagają osobom ze stłuszczeniem wątroby, to propozycje naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego (PUM). Co ważne, będzie je można osobiście przetestować, bo wkrótce powinny się znaleźć na sklepowych półkach.

Szczecin: batony dla osób z pracą siedzącą i bułki dla pacjentów ze stłuszczeniem wątroby

Zespół prof. Ewy Stachowskiej poszukuje metod wsparcia mikrobiomu jelitowego. Gdy mikrobiom lepiej funkcjonuje, lepiej działa układ pokarmowy. Może to także wpłynąć na poprawę nastroju.

Postanowiliśmy zrobić coś dla osób, które mają problemy z zaparciami, a tym samym problemy z masą ciała. W oparciu o naszą recepturę lokalny wytwórca pieczywa, pan Jan Tabiński, przygotował batony, które zawierają tylko zdrowe elementy [np. rozpuszczalny błonnik roślinny o dużym stopniu lepkości] – powiedziała prof. Stachowska w wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej.

Batony opracowano z myślą o ludziach z pracą siedzącą, np. urzędnikach czy kierowcach. Poprawa pracy jelit pojawia się naprawdę szybko, bo już po pierwszych tygodniach. Nawet teraz pacjenci mówią, że efekt się utrzymuje, mimo iż minęło 6-7 miesięcy od czasu, gdy codziennie jedli batony. Idea jest taka, aby ktoś kupił sobie zapas batonów na tydzień, odczuł efekt – a jeśli go nie ma, wydłużył ten okres do dwóch tygodni, a później znów odstawił je i zjadał po jednym batonie co dwa dni.

Kolejnym plusem sięgania po batony jest spadek wagi. Podczas testów ludziom nie chciało się tak bardzo jeść, a dzięki temu po ok. 3 tygodniach wskazania wagi były o ok. 1 kg mniejsze.

Na razie dostępny jest jeden smak, piernikowy, ale naukowcy podkreślają, że chcą też popracować nad innymi wersjami. Naturalne przyprawy mają działanie przeciwutleniające, a to dodatkowo wspiera mikroflorę jelitową.

Bułki błonnikowe dla osób ze stłuszczeniem wątroby, które często cierpią na otyłość, mają z kolei smak żytniego pieczywa na zakwasie. One także zostały stworzone we współpracy z lokalnym producentem.

Ludzie są przyzwyczajeni, lubią i chcą jeść dobrej jakości pieczywo. Trzeba więc było zaprojektować to tak, aby było wygodne.

Choć naukowcy z PUM-u koncentrowali się na zmianie mikrobiomu jelitowego, skutkiem spożywania bułek była również utrata masy ciała.

Efekt nas absolutnie zaskoczył. Nie spodziewaliśmy się, żeby funkcja wątroby poprawiła się szybciej niż po pół roku. Badanie stopnia stłuszczenia po dwóch miesiącach wskazało jednak, że poprawiły się parametry zwłóknienia i stłuszczenia wątroby.

Co ważne, poprawiło się wytwarzanie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które m.in. obniżają stężenie cholesterolu LDL i trójglicerydów we krwi czy zmniejszają pH okrężnicy, ograniczając patogenną florę jelitową.

Bułki, ochrzczone uniwersyteckimi, będą objęte licencją. Twórcom zależy, by można je było kupić w jak największej liczbie piekarni. Zgodnie z zapowiedziami, batony także trafią na sklepowe półki. W lutym zadebiutują na arenie światowej, bo na Międzynarodowej Wystawie Własności Intelektualnej, Wynalazków i Innowacji IPITEx w Bangkoku.

Data: 02.01.2020 13:18

Autor: Alojz

Kasza jaglana, twaróg z olejem lnianym a zamiast mięsa, smażone grzyby.

To nie dieta kulturysty, a część menu Adolfa Hitlera z lat 1944/45

Wieczorową porą Adolf Hitler odpuszczał dietę i wcinał ciastka na potęgę.

A skąd to wiemy, od kucharki Hitlera, Manziarly.

Historycy dotarli do listów Manziarly, które pisała do swojej siostry.

Sama Manziarly w listach żali się na swoją sytuację i odpowiedzialność jaką ma swoich barkach przygotowując posiłki dla Führera.

#wszystkooniemczech

#historia #hitler #jedzenie

Data: 29.12.2019 00:38

Autor: reflex1

Fajna akcja nam się przydarzyła. W jednej z restauracji zamówiliśmy ostrygi (a właściwie według karty małe ostrygi), a dostaliśmy przegrzebki. Fakt były zajebiscie przyrządzone, ale jednak to nie to co zamówiliśmy. Po interwencji u kucharza (gadającego lepiej po francusku niż angielsku) okazało się ze ktoś źle przetłumaczył w menu, bo to ta sama rodzina małży, ale jednak smak i sposób podawania rożny (ostrygi na surowo, przegrzebki poddaje się obróbce cieplnej).

Końcem wszystkiego, oprócz przeprosin szefa kuchni dostaliśmy bonusowo takie oto dania. Ceviche z krewetek i ryby oraz naprawdę świetną podróbę tutejszej szynki zrobionej z tuńczyka.

#podroze #jedzenie #sewilla

Czy ekologiczne opakowania zwiększą marnowanie żywności?

Data: 25.12.2019 14:07

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

Dzisiaj sieci w Anglii wyrzucają 40 proc. mięsa, mimo że termin przydatności jest bardzo długi dzięki opakowaniom plastikowym. Jeśli zejdziemy na bardziej ekologiczne, np. tacki z kukurydzy to spadamy co najmniej o 50 proc z terminem przydatności.

#ekologia #jedzenie #gospodarka

Data: 16.12.2019 19:52

Autor: drewniany

Pita z frytkami, mięso wołowo-baranie, sos średnio-ostry 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ do tego dobry soczek, piwo lub cola. Idealny posiłek po ciężkim dniu. Postujcie najlepsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

#jedzenie

Data: 14.12.2019 18:02

Autor: Nietzsche

Restauracja, jem sobie obiad, podchodzi babka 60+ i do mnie "czy tu będzie wolne"? Z pełną kulturą odpowiedziałem "będzie, jak już zjem". Obrażona poszła, usiadła do jakiegoś dziadka z boku i przez 20 minut głośno komentowała:

"co za społeczeństwo", "co za pokolenie bez kultury". Nie odezwałem się, tylko się śmiałem, doprowadzając pryków do białej gorączki. Ciekawym jest to, że znawczyni kultury, nie ogarnia, iż dosiadanie się do kogoś obcego w restauracji oznacza właśnie brak kultury i faux pas. Cóż, to kultura rodem z PRLu, barów mlecznych, knajp i stołówek pracowniczych, wtedy się zgodzę, nie posiadam ani grama takiej kultury.

#polska #jedzenie #restauracja

Karp to najstarsza ryba hodowlana. Sprawdź jej wartości odżywcze

Data: 11.12.2019 22:59

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #swieta #karp #ryby #jedzenie #kuchnia #gotowanie #przepisy

Karp jest jedną z najstarszych ryb hodowlanych i rybą o największym znaczeniu konsumpcyjnym. Pierwsze wzmianki o hodowlach karpia w Europie sięgają 350 r. p.n.e. Jadano go już na dworze cesarza Rzymu. Natomiast do Polski trafił po XII wieku. Przysmakiem stołu szlacheckiego jest od końca XIX wieku. Od lat 50. XX w. karp stał się synonimem ryby świątecznej dla Polaków.

Karp to najstarsza ryba hodowlana. Sprawdź jej wartości odżywcze

Na co dzień Polacy spożywają w sumie tylko 12-13 kg ryb rocznie. Dla porównania Islandczycy zjadają ich 91 kg, Hiszpanie 50 kg, a za Azjatami jesteśmy bardzo daleko w tyle.

Karp – wartości odżywcze

Średnia zawartość tłuszczu (ok. 130 g/100 g) jest niższa, niż w przypadku tłustych ryb morskich. Karp dostarcza około 18 gramów białka na 100 gramów. Średnia zawartość kwasów Omega-3 jest niższa, niż w przypadku tłustych ryb morskich. Zawarta w karpiu witamina A odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie narządu wzroku. Witamina D w połączeniu z wapniem wzmacnia kości, jednocześnie przeciwdziałając osteoporozie. Witaminy z grupy B mają liczne właściwości zdrowotne, w tym obniżają ciśnienie krwi, wspomagają regenerację układu nerwowego i skóry, a także przeciwdziałają anemii. Potas pełni ważną rolę w przewodzeniu impulsów nerwowych, a fosfor uczestniczy w syntezie nici DNA. Mięso karpia zawiera też selen, cynk, żelazo, siarkę i magnez.

Porcja 220 g mięsa karpia pokrywa dziennie zapotrzebowanie osoby dorosłej na białko i witaminy.


Karp „po polsku”

Składniki:

1 karp

1 łyżka masła

2 cebule

2 pietruszki

2 marchewki

2 łyżeczki miodu

500 ml jasnego piwa

1 pęczek natki pietruszki

świeżo zmielony czarny pieprz

sól

Przygotowanie:

Sprawionego i umytego karpia dzielimy na dzwonka, solimy, wkładamy do płaskiego, szerokiego rondla wysmarowanego masłem. Dodajemy obrane i pokrojone w paseczki jarzyny, rozpuszczony w odrobinie wody miód. Następnie solimy, pieprzymy, zalewamy piwem i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na silnym ogniu ok. 5 minut. Zmniejszamy ogień i delikatnie gotujemy 10-15 minut. Kawałki ryby wykładamy na półmisek, polewamy przecedzonym wywarem i posypujemy posiekaną natką pietruszki.


Karp – produkcja

Rocznie z polskich stawów odławia się ok. 20 tys. ton karpi. Według badań statystycznych w 2018 roku odłowiono ok. 20,8 tys. ton karpia. Te liczby gwarantują nam pierwsze miejsce w Europie na liście producentów. Niestety, sprawdził się scenariusz zawarty w znanym powiedzeniu „nie sztuka wyprodukować, sztuka sprzedać”, gdyż po ostatniej kampanii grudniowej pozostała rekordowa ilość niesprzedanego karpia. Według danych z kwestionariuszy RRW-22 hodowcy zbyli jedynie ok. 16,5 tys. ton, co oznacza, że nie znaleziono odbiorców na ok. 4,3 tys. ton karpia (20,6% produkcji ogólnej).

Karp – profesjonalne żywienie stale pod nadzorem

Sposób żywienia karpi, które trafiają na rynek, podlega kontroli Inspekcji Weterynaryjnej. Dzieje się tak nie tylko w samym gospodarstwie, ale również na etapach poprzedzających, w myśl zasady „od pola, do stołu”. Obowiązujące przepisy nakładają na hodowców ryb obowiązek zaopatrywania się w pasze jedynie u podmiotów, które znajdują się pod nadzorem właściwych powiatowych lekarzy weterynarii. Z kolei na producentów pasz nałożonych jest szereg obowiązków, które gwarantują bezpieczeństwo pasz. I tak np. jedynie dodatki paszowe, które zostały poddane badaniom przez Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności i zostały autoryzowane na poziomie Wspólnotowym, mogą być użyte do produkcji pasz. Materiały paszowe np. zboża, mogą pochodzić jedynie z gospodarstw, które spełniają przepisy dotyczące higieny pasz i znajdują się pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej. W ramach takiego nadzoru sprawdza się m.in. czy do uprawy roślin stosuje się środki ochrony roślin a jeśli tak, to czy zachowane były właściwe okresy karencji. Dodatkowo w ramach Krajowego Planu Urzędowej Kontroli Pasz, corocznie pobiera się tysiące prób pasz do badań w kierunku wykrywania substancji niebezpiecznych dla zwierząt i ludzi. Dotychczasowe badania potwierdzają bezpieczeństwo pasz. Nadzór Inspekcji Weterynaryjnej nad produkcją i stosowaniem pasz jest zatem gwarantem, iż umieszczane na rynku karpie są bezpieczne dla konsumentów.

O jak najwyższe walory smakowe ryb dbają sami hodowcy, którzy na bieżąco monitorują preferencje klientów. W oparciu o nie, tworzy się właściwe receptury pasz. W wielu przypadkach hodowcy decydują się na stosowanie pasz przemysłowych jedynie w pierwszym okresie chowu karpi, kiedy przyrosty masy są największe. W późniejszym okresie rezygnują z nich lub ograniczają ich użycie, na rzecz pokarmu, który naturalnie występuje w zbiornikach wodnych, uzupełnianego zbożami. W zależności od pożądanych cech smakowych mięsa karpi stosuje się różne proporcje zbóż (pszenica, żyto, kukurydza) i intensywność żywienia, wpływając w ten chociażby na poziom tłuszczu czy innych właściwości odżywczych.

Karp – statystyki

W Polsce, zgodnie z rejestrami prowadzonymi przez powiatowych lekarzy weterynarii, jest zarejestrowanych 3151 podmiotów, prowadzących chów i hodowlę karpi, a także 1098 przedsiębiorstw akwakultury utrzymujących karpie. Najwięcej podmiotów znajduje się w województwach śląskim (615), dolnośląskim (521), wielkopolskim (424) oraz lubuskim (376), natomiast najmniejsza koncentracja tych gospodarstw jest w województwie podlaskim (45).

Karp – kontrola weterynaryjna

Kontrole podmiotów przeprowadzane są zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 6 lutego 2009 r. w sprawie zwalczania chorób zakaźnych zwierząt akwakultury (Dz.U. z 2015 r. poz. 781), rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 14 października 2008 r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia działalności w zakresie sektora akwakultury (Dz.U. z 2015 r. poz. 781 ze zm.), ze względu na zakażenia u karpi herpeswirusem koi (KHV). KHV jest to nieegzotyczna choroba zakaźna ryb podlegająca obowiązkowi zwalczania. Próbki pobiera się od ryb utrzymywanych przez dłuższy okres w zakresie temperatur umożliwiających rozwój choroby, tj. przez dwa do trzech tygodni w temperaturze od 15 do 26 °C.

Możliwe do zaakceptowania jest także poniższe rozwiązanie: a) pobranie podpopulacji przy przeniesieniu ze stawów zimowych do letnich i przetrzymywanie ryb w tej samej jednolitej części wód, do której należy staw letni, do osiągnięcia wymagań dotyczących temperatury lub b) pobranie próbek przy odłowie ryb lub podczas innych procesów stanowiących część normalnych praktyk zarządzania zasobami akwakultury. W celu zwiększenia szansy wykrycia KHV próbki pobiera się w miarę możliwości w przedziale czasowy między 24 a 72 godzin po takich czynnościach.

Ryby do próbki wybiera się w następujący sposób:

– ryby o słabej kondycji, zachowujące się nienaturalnie lub świeżo padłe, lecz niebędące w stanie rozkładu – jeśli takie występują,

– próbka musi obejmować ryby reprezentujące wszystkie źródła wody zasilające gospodarstwo (jeśli jest więcej niż jedno źródło wody),

– próbka powinna zawierać ryby proporcjonalnie reprezentujące wszystkie części gospodarstwa oraz wszystkie roczniki ryby Cyprinus carpio i jego mieszańce (takie jak Cyprinus carpio x Carrassius auratus) zbiera się, jeśli występują w danym gospodarstwie.

Jeżeli badanie stanu zdrowia lub pobieranie próbek odbywa się w gospodarstwie lub populacji ryb dziko żyjących częściej niż raz w roku, należy zachować możliwie największe odstępy czasu w sezonie o prawdopodobnie najwyższych wartościach rocznych temperatury wody, ale nieprzekraczających 28 °C

Karp i co o nim warto wiedzieć

Data: 02.12.2019 22:09

Autor: Alojz

Lubię ostre jedzenie,nie zawsze ale od czasu do czasu.Dochodzi do tego że jak gdzieś jemu w restauracji czy wyskoczymy na pizzę to prawie zawsze zamawiam potrawę na ostro. Niestety, często jest to pizza i dwie ostre papryki na pizzy, skandal. Dlatego jestem zmuszony w takiej zawsze ze sobą mieć "mojego małego przyjaciela "

Wiem, że zawsze mogę poprosić jeszcze raz o ostry sos ale ile można.

Na zdjęciu mój "przyjaciel "

#oswiadczenie #jedzenie

Przepis na złotą zupę - Rosół

Data: 01.12.2019 00:26

Autor: ziemianin

martabrzoza.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #jedzenie #rosol #kuchnia #gotowanie #przepisykulinarne

Rosół, bo o nim mowa, towarzyszy nam od wczesnego dzieciństwa. Nasze babcie i mamy nie wyobrażały sobie niedzielnego obiadu bez nieodzownego, pysznego rosołu.

Przepis na złotą zupę – Rosół

Rosół w dzieciństwie

Od dzieciństwa pamiętam, w czasie każdej choroby i po niej również, karmiono nas pożywnym rosołkiem. I powracaliśmy szybciej do zdrowia, rosół bowiem przywracał nam siły.

Nasze babcie i mamy dobrze wiedziały, że rosół długo gotowany, na małym ogniu przywraca zdrowie, więc jest najlepszym dobrodziejstwem dla naszego zdrowia.

Domowy rosół, leczy choroby układu oddechowego, łagodzi katar, jak i kaszel poprzez to, że regeneruje błony śluzowe, hamuje procesy zapalne, wspomaga wytwarzanie komórek odpornościowych.

Sama jego postać płynna, ułatwia połykanie, jak i trawienie.

W trakcie gotowania uwalnia się cysteina, która hamuje migracje białych krwinek i rozrzedza śluzy. To właśnie cysteina sprawia, że rosół jest tak zdrowy. Substancja ta jest obecna w wywarze, nawet gdy go rozrzedzimy parokrotnie.

Natomiast powstała glutamina i kolagen naprawiają błony śluzowe.

Aminokwasy prolina i glicyna, wspomagają lepsze trawienie, a tym samym mniejsze zużycie energii na metabolizm.

Jeśli do takiego wiejskiego rosołu dodamy trochę soku z cytryny, dużo włoszczyzny, to wspomoże on wydobyć minerały z mięsa i warzyw. Oczywiście nie ma mowy tu o doprawianiu takiego rosołu kostką rosołową ani gotowymi mieszankami przypraw. Wtedy taki rosół nie ma zdrowotnych aspektów, a wręcz nam szkodzi. Rosół to spora dawka potasu, fosforu, wapnia, magnezu i żelaza, witamin E, A i beta-karotenu.

Dodajmy sami czy to liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, lekko przypieczoną cebulę z łupiną {kwercetyna}, można też wsypać łyżkę kurkumy, lubczyka, cząber lub ząbek czosnku. Przed podaniem powinniśmy go posypać świeżo skrojoną natką pietruszki, która dostarczy nam dodatkową porcję witaminy C i wzbogaci jego smak.

I wtedy jest to wspaniałe lekarstwo dla nas.

Jest to chyba jedyna zupa, która znana jest na całym świecie.

Czym jeszcze wzbogaca rosół nas?

Na pewno błyskawicznie nas rozgrzeje po całym dniu, kiedy nie jedliśmy nic ciepłego, nasyci i zaspokoi nasz głód, uzupełni niedobory w naszym organizmie, jest lekarstwem na różne infekcje.

Ludzie, którzy regularnie spożywają rosół, rzadziej się przeziębiają, nie chorują na grypę. Gdy już jednak zachorujemy, to talerz gorącego, pożywnego rosołu doda nam sił do walki z infekcjami, dostarczy nam niezbędnych składników odżywczych.

Najlepszy jest rosół ugotowany z wiejskiej kury, to on wykazuje działanie przeciwzapalne, rozgrzewające i stymuluje nasz układ odpornościowy, łagodzi kaszel, katar, rozrzedza śluz, łagodzi ból gardła.

Każdy, ale to każdy jest w stanie ugotować rosół i nie potrzeba mieć żadnych zdolności kulinarnych do jego przygotowania.

Sekret każdego dobrze ugotowanego rosołu to powolne jego gotowanie na małym ogniu nawet kilka godzin. Tylko taki rosół jest zdrowy, aromatyczny i klarowny. Dobrze też jest gotować go w wolnowarze zwanym również slow cocker.

Jak przyrządzić rosół?

Wkładamy wszystkie produkty do garnka, zalewamy zimną wodą, przykrywamy i na małym ogniu, wolno gotujemy kilka do kilkunastu godzin. W przypadku wolnowara [slow cocker], nastawiamy na 8 godzin. Po tym czasie rosół będzie gotowy do spożycia.

Ja biorę:

średniej wielkości kurę, 1 do 1 i 1/2 kg. 

2 duże marchewki, obrane i dobrze umyte.

1 pietruszkę, obraną i umytą, 

kawałek selera – korzeń, obrany i umyty,

średnią cebulkę przypieczona ze skórką,

por,

2 ząbki czosnku,

kilka ziaren ziela angielskiego,

kilka ziaren pieprzu czarnego,

2-3 listki liścia laurowego,

suszony lubczyk,

sól kłodawską do smaku,

na końcu pokrojoną świeżą natkę pietruszki.  

Można dodać również łyżkę kurkumy lub trochę imbiru.

Naukowcy z Kanady twierdzą, że po zjedzeniu rosołu, poziom serotoniny w naszej krwi wzrasta, a to z kolei prowadzi do polepszenia naszego samopoczucia.

Dodatkowo udowodniono, że po takim rosole nie przytyjemy, bo wbrew pozorom jest on pożywny, ale nie kaloryczny. Przytyjemy, ale po makaronie lub kluskach dodanych do rosołu. Wiec wszystko musimy robić z umiarem.

Korzystajmy więc z dobrodziejstw najzdrowszej zupy świata.

Data: 28.11.2019 12:55

Autor: reflex1

A tak wygląda posiłek w szwajcarskim szpitalu. Do wyboru 2 menu. Porcje są oczywiście większe. Te tutaj to pokazowe w szpitalnej stołówce, gdzie każdy może przyjść i zjeść (ja właśnie zjadłem).

Tu kiełbasa z kaczki, zapiekanka ziemniaczana oraz fasolka szparagowa. Cena w stołówce to tylko 12.90 chf.

#szwajcaria #genewa #szpital #jedzenie

Kasza z glifosatem. GIS zapowiada kontrole

Data: 24.11.2019 13:19

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polska #jedzenie #kaszagryczana #swiatrolnika #zdrowie #glifosat #handel

Zbadano kasze gryczane z polskich sklepów na obecność pozostałości glifosatu. 40% z nich nie powinna znaleźć się w sklepach! GIS zapowiada kontrole

Kasza z glifosatem. GIS zapowiada kontrole

Po płatkach śniadaniowych przyszedł czas na kasze gryczane. Program FoodRentgen i Fundacja Konsumentów opublikowali dziś w sieci raport z wynikami badań kasz gryczanych z polskich sklepów na obecność glifosatu – kontrowersyjnego herbicydu, który może być używany do suszenia zbóż. Jego spożywanie zwiększa ryzyko wielu chorób, m.in. nowotworowych.

Sześć z dziesięciu kasz gryczanych znanych marek dostępnych w dużych sieciach handlowych w całej Polsce przeszło pozytywnie badanie laboratoryjne na obecność pozostałości glifosatu. Z czego w czterech produktach nie wykryto pozostałości tej substancji, a w kolejnych dwóch były obecne ilości glifosatu, mieszczące się w granicach Najwyższych Dopuszczalnych Prawem Poziomów tej substancji w produkcie. W czterech tego niebezpiecznego dla zdrowia pestycydu było tak dużo, że produkty nie powinny znaleźć się w sprzedaży.

Informacja o przekroczeniach trafiła już do Głównego Inspektoratu Sanitarnego, który przekazał sprawę inspektorom w województwach, w których siedziby mają producenci skażonych kasz. W oficjalnym piśmie przesłanym organizatorom akcji Inspektorat zapowiada „niezwłoczne podjęcie działań nadzorowych”.

Przepis na meksykańskie śniadanie

Data: 20.11.2019 11:06

Autor: ziemianin

tiny.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #sniadanie #zdrowie #przepisy

Od początku dnia na wysokich obrotach? Ten posiłek da Ci solidnego kopa energii i pomoże zbudować mięśnie. Jeśli zależy Ci na pożywnym, bogatym w białko śniadaniu, które dodatkowo podkręci Twój metabolizm – ten przepis musi znaleźć się w Twoim menu.

Przepis na meksykańskie śniadanie

Jeśli codziennie rano, chcąc dostarczyć swoim mięśniom białka, na śniadanie zjadasz jajka, pewnie już nie możesz na nie patrzeć. Na twardo, na miękko, sadzone, w jajecznicy – testowałeś każdy sposób i wszystkimi zdążyłeś się znudzić?

Spróbuj naszego patentu i dodaj do śniadania trochę meksykańskiego ognia. Nie tylko zapewnisz sobie sytość do lunchu, ale i przyspieszysz metabolizm, dzięki czemu podczas gdy Ty pracujesz, Twój organizm spali więcej kalorii. I przede wszystkim wreszcie będziesz w stanie oprzeć się czekoladzie, którą w sekrecie podjadasz codziennie około 10:30…

Składniki:

1 puszka pomidorów

1/2 cebuli

1 ząbek czosnku

1 chili, drobno posiekane

sok z 1 limonki

garść kolendry

sól i pieprz

1/2 puszki czarnej fasoli

szczypta kminku

8 jaj

8 razowych tortilli

Jak to zrobić:

  1. Wrzuć do miksera pomidory, cebulę, czosnek, chili, połowę soku z limonki i kolendrę, porządnie je zmiksuj. Dopraw wszystko solą i pieprzem.

  2. W misce wymieszaj czarną fasolę i kminek z resztą soku z limonki. Dodaj do smaku pieprz i sól. Widelcem delikatnie ugnieć fasolkę, a jeśli mieszanka wygląda na suchą, wlej odrobinę ciepłej wody.

  3. Wylej na patelnię odrobinę oleju, rozgrzej go i wbij jajka. Usmaż je tak, by białko się ścięło, ale żółtko pozostało płynne. Na drugiej patelni rozgrzej placki tortilli.

  4. Rozłóż placki tortilli na talerzu, wyłóż na nie fasolkę z kminkiem i mieszankę z miksera. Wrzuć na to jajka z patelni, łap za nóż, widelec – i do dzieła!

Azjaci wrzucają do wrzątku jaja tuż przed wylęgiem. Ugotowane żywcem pisklęta są ich przysmakiem

Data: 07.11.2019 15:42

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #azja #jedzenie #jaja

Jaja w ten sposób przygotowane, a prawdę mówiąc, jeszcze przed chwilą żywe pisklęta są nazywane „Balut”. Stanowią dla wielu z nich rarytas.

Azjaci wrzucają do wrzątku jaja tuż przed wylęgiem. Ugotowane żywcem pisklęta są ich przysmakiem

Azjaci przysięgają, że są wyśmienite. W Europie są uważane za obrzydliwość i synonim znęcania się nad zwierzętami.

Po zdjęciu skorupki ukazuje się ugotowany ptak, z piórami, dziobem, w pełni uformowany przez naturę. Szczególnie cenione na Filipinach, Kambodży i Wietnamie. Uwielbiają je mężczyźni. Według nich są afrodyzjakiem oraz wzmacniają potencję. Oczywiście, naukowego potwierdzenia brak.

Europejczycy, którzy są gośćmi w tych krajach, często z obrzydzeniem odwracają wzrok w momencie obierania ugotowanego jajka. Na Filipinach za idealne jajo Balut uważa się embrion, który ma około 17-18 dni. Jest to w pełni wykształcony zarodek. „Przysmak” jest przygotowywany z jaj kurzych i kaczych. Przed jedzeniem jajka są gotowane przez 30 minut i zwykle są spożywane jeszcze ciepłe.

Najpierw obiera się jajko, płyn owodniowy posypuje się solą i wysysa. Pozostaje pisklę, które skrapia się octem, sosem sojowym lub także soli. Zdarza się jajo Balut serwowane w restauracjach w formie gotowanej lub pieczonej.

Nie chcemy Państwu prezentować materiału filmowego ze względów humanitarnych i estetycznych, a same zdjęcia wystarczą za cały komentarz.

Data: 06.11.2019 11:30

Autor: Alojz

W Niemczech afera kielbaskowa.

Prokuratora niemiecka, prowadzi śledztwo przeciwko jednemu z producentów kiełbasy.

Wskutek konsumpcji kiełbasy miały umrzeć trzy osoby a trzydzieści siedem miało zachorować.Teraz prokuratura sprawdza kolejne dwadzieścia pięć zgonów,zachodzi podejrzenie że te osoby również spożyły feralną kiełbaskę

#wszystkooniemczech mój tag o Niemczech

#jedzenie #kielbasa

Kumys i jagnięcina. Ładna Chinka Liziqi w kuchni.

Data: 05.11.2019 16:24

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #gotowanie #jedzenie #liziqi #ladnachinka #liziqichannel #chiny #podroze #dziwniesatysfakcjonujace

Kumys i jagnięcina. Ładna Chinka Liziqi w kuchni.

Kumys to mleczny napój alkoholowy powstający w wyniku fermentacji alkoholowej cukru mlecznego. Kumys jest alkoholem musującym, zawiera, prócz zmniejszonej ilości cukru i produktów jego fermentacji inne składniki mleka. Kumys jest tradycyjnym napojem koczowniczych ludów centralnej Azji.

Na stacji kosmicznej ISS będą wypiekane ciastka

Data: 04.11.2019 23:48

Autor: ziemianin

bbc.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #iss #kosmos #gotowanie #jedzenie #pieczenie #ciastka

Na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) wysłano w sobotę specjalnie zaprojektowany "kosmiczny piekarnik", w którym astronauci będą piekli dla dobra nauki ciasteczka z kawałkami czekolady – podaje BBC.

Na stacji kosmicznej ISS będą wypiekane ciastka

Kapsuła kosmiczna Cygnus, która ma dostarczyć na ISS piekarnik oraz składniki do pieczenia, wystartował z ośrodka NASA na wyspie Wallops w stanie Wirginia w USA. Astronauci mają sprawdzić, jak piecze się w wysokich temperaturach przy zerowej grawitacji.

Sieć hoteli Hilton, która dostarczyła ciasto do tego eksperymentu, poinformowała, że możliwość pieczenia na pokładzie stacji kosmicznej ma sprawić, że długotrwałe podróże w przestrzeni staną się "bardziej sympatyczne".

Cygnus dostarczy na ISS również inne nietypowe wyposażenie, jak części samochodów dostarczone przez Lamborghini, aby przetestować w warunkach kosmicznych wykorzystywane w sportowych autach włókna węglowe.

"Wojna truflowa". Nielegalni zbieracze trują psy! W tle potężne pieniądze za grzyby droższe od złota

Data: 04.11.2019 11:14

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #tryfle #piemont #wlochy #zywnosc #jedzenie

W Piemoncie rocznie sprzedaje się trufle za około pół miliona euro! Białe trufle wyglądają niepozornie, nawet nieapetycznie, a mimo to nazywane są jedzeniem bogów, białym złotem, sacrum sacrorum gastronomii. Biała trufla to jeden z najrzadszych i najdroższych przysmaków świata! Jednak tam gdzie pieniądze, tam konkurencja… W tym roku zanotowano już 8 otrutych psów w ciągu 3 tygodni!

"Wojna truflowa". Nielegalni zbieracze trują psy! W tle potężne pieniądze za grzyby droższe od złota

"We włoskim Piemoncie nastał sezon na białe trufle, najdroższą odmianę tego ekskluzywnego rarytasu. Ale grzybiarzom coraz bardziej daje się we znaki "wojna truflowa" – bezwzględna walka nielegalnych zbieraczy. Trują psy, wyrywają zielone trufle niszcząc grzybnię. Wojna trwa, bo za kilogram białej trufli można dostać nawet 25 tys. zł."

"Jednak w pobliżu miejscowości Alba w północno-zachodnich Włoszech toczy się bezlitosna wojna między grzybiarzami. W zwalczaniu konkurencji nie przebierają w środkach. – Dochodzi do tego, że nawet truje się psy"

– skarżą się zbieracze trufli.

W ciągu ostatnich trzech tygodniu otruto osiem specjalnie wyszkolonych psów. Nielegalni zbieracze trufli od lat wyrywają z ziemi zielone trufle. Takie działanie niszczy całą grzybnię białej trufli. Ofiarami nielegalnych grzybiarzy padają także dzikie zwierzęta leśne, które dają się zwabić np. przez zatruty strychniną pokarm.

"Walka toczy się o bardzo duże pieniądze. Biała trufla jest droższa od złota. Cena za gram okazałego grzyba jest dwu-, a nawet trzykrotnie wyższa od złota. Kilogram może kosztować nawet 25 tys. zł."

Policja leśna z Alby twierdzi, że jest na tropie sprawców otruć zwierząt. Próbuje złapać nielegalnych grzybiarzy, którzy licznie pojawili się w lasach bez wymaganych licencji.

Data: 26.10.2019 14:49

Autor: Ijon_Tichy

W nawiązaniu do wpisu @Nietzsche

Mnie też obrzydza brud i brak higieny w branży kulinarnej.

Prawdziwa historia. Bliska mi osoba pracowała w renomowanym lokalu, cieszącym się wysoką renomą w mieście i okazało się, że w kuchni panuje brud, brak higieny, pracują brudasy obskurne, a jeden koleś nie myje się w ogóle, nie ma zębów i śmierdzi od niego padliną. Gotując nawet podjadają potrawy gości, oblizują narzędzia i sztućce, którymi przyrządzają posiłki (ಠ‸ಠ)

A na sali restauracyjnej – kultura, grzeczność, kelnerzy a la "ję bułkę przez bibułkę, madmuazel" oraz stado snobów gotowych zapłacić 3 razy więcej za tę paszę, bo restaurację prowadzi pan zagnieżdżony w lokalnym układzie i jest niejako miejscowym celebrytą.

Szczerze mówiąc, to unikam restauracji z tego właśnie powodu.

#restauracje #kuchnia #jedzenie #truestory

Fatalna Polska żywność, wyniki kontroli wstrząsające, potrzebna policja ds. żywności

Data: 14.10.2019 01:13

Autor: false_nine

strajk.eu

Chcesz przytyć albo schudnąć lub po prostu zdrowo się odżywiać? No to będzie z tym problem patrząc na jakość polskiej żywności. Wydanie dziennika Fakt przynosi zatrważające informacje dotyczące pożywienia sprzedawanego polskim konsumentom. „Sklepy sprzedają nam jedzenie, którego skład nie zgadza się z tym, co napisano na etykiecie, zdarza się, że jest przeterminowane czy wręcz zepsute. Eksperci mają na to sposób, chcą powołania +policji+ ds. żywności” – czytamy m. in. w gazecie. Nie to żeby było to jakieś zaskoczenie, ale jednak nawet oficjalne wersje już mówią wprost o co chodzi.

#jedzenie #dieta #zywnosc #polska #fakt #strajk

Data: 12.10.2019 13:23

Autor: rebul4

Jakby tak świat posłuchał wegan i przestalibyśmy jeść mięso, to w efekcie poza tym ze nie ma mięsa, to nie ma też mleka ani jajek, bo nikt starej kury, krowy, kozy, owcy itd itd trzymać nie będzie.

Nawet psy i koty by chyba znikły, bo czym to karmić, one na wegetarianizm nie przejdą.

Na rolnictwie sie nie znam, ale jak chcemy miec ekologiczne uprawy, to tez nawozić trzeba gnojówka, czy tam innymi odpadami po zwierzętach. No ale, jak nie ma zwierząt, to nie ma takich nawozów. W związku z powyższym, wydaje mi się ze ten cały weganizm, nie ma raczej racji bytu, i pozostanie tylko fanaberia.

#wegetarianizm #rozkminy #tegierozkminy #mieso #jedzenie #obiad #mleko #jajka

Data: 11.10.2019 20:05

Autor: reflex1

Raclette z sera od znajomego rolasa, który zajmuje się właśnie produkcją serów. Ale to było dobre.

Dostaliśmy jeszcze pół kilo Gruyère na kanapki i kilogram mieszanki na fondue. Tak więc zapraszam, bo sami tego nie przejemy.

#jedzenie

W "Koperniku" mięso kurczaka wyhodowano... na liściach szpinaku

Data: 04.10.2019 12:03

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #jedzenie #naukawpolsce

W Centrum Nauki Kopernik wyhodowano na liściach szpinaku mięso kurczaka. Autor eksperymentu Stanisław Łoboziak tłumaczy PAP, jak można uzyskiwać mięso bez cierpienia zwierząt. A dyrektor CNK Robert Firmhofer zaznacza, że w przyszłości, by wyżywić ludzkość, musimy poszukiwać nowatorskich metod żywienia.

W "Koperniku" mięso kurczaka wyhodowano… na liściach szpinaku

W czwartek dyrektor warszawskiego Centrum Nauki Kopernik Robert Firmhofer inaugurując festiwal "Przemiany", skosztował unikalnego w skali Europy dania – był to liść szpinaku, na którym – w laboratorium CNK – wyhodowano komórki kurczaka.

Stanisław Łoboziak z CNK, który opracował ten unikalny roślinno-zwierzęcy przysmak, opisuje, jaki smak ma ta potrawa. "Konsystencją przypomina wodorosty, ma lekko słonawy posmak. Nie czuć w nim szpinaku, ale też nie smakuje jak kurczak. Jest to więc zupełnie nowy smak" – opowiada.

Tłumaczy, że do przygotowania wykorzystano celulozowy szkielet z liścia szpinaku, na którym umieszczono komórki mięśniowe kurczaka. "Do jednego liścia wrzucaliśmy około 2 mln komórek. To bardzo dużo" – mówi. Dodaje jednak, że zapewne nie wszystkie z nich się na liściu zagnieździły.

"Czas hodowli takiego liścia to około trzech tygodni, czyli szybciej niż hodowla kurczaka" – informuje.

Łoboziak tłumaczy, że aby hodować mięso w laboratorium, nie jest konieczny ubój zwierzęcia, z którego pobrało się komórki. Zdaniem badacza do takiego eksperymentu wystarczy bowiem pobrać od żywego zwierzęcia próbkę komórek wielkości np. główki szpilki lub czubka ołówka.

Przygotowując mięso hodowane komórkowo Centrum Nauki Kopernik pokazuje więc, że w przyszłości możliwe będzie uzyskiwanie mięsa bez cierpienia zwierząt.

Wyhodowane w polskim laboratorium "mięsne liście" można oglądać w CNK do 6 października w ramach Festiwalu Przemiany. Łoboziak zaznacza jednak, że goście Kopernika nie są tą potrawą częstowani. W Polsce nie ma bowiem dotąd przepisów, które regulowałyby możliwość podawania takich potraw ludziom.

Dyrektor Centrum Nauki Kopernik Robert Firmhofer wyjaśnia, że tegoroczna edycja festiwalu "Przemiany" koncentruje się wokół tematu przyszłości jedzenia. "Jedzenie wiąże się z problemami zmian klimatu, utraty bioróżnorodności, z kwestiami, które dotyczą naszego zdrowia. Za 15-20 lat będzie nam bardzo, bardzo trudno wyżywić wszystkich ludzi, którzy prawdopodobnie będą żyli na Ziemi. Musimy poszukiwać innych nowatorskich metod żywienia, co wymaga nie tylko zrozumienia obecnych osiągnięć biotechnologii, ale także przełamania mitów, przesądów i postaw – komentuje Robert Firmhofer.

O jedzeniu przyszłości - na Festiwalu Przemiany w "Koperniku"

Data: 02.10.2019 18:27

Autor: ziemianin

kopernik.org.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #zdrowie #wydarzenia #warszawa

Czym ludzkość będzie się żywić za dziesiątki czy setki lat? Jak przerzucić się na jedzenie, które będzie bardziej przyjazne dla środowiska? To tylko część pytań, jakie pojawią się podczas Festiwalu Przemiany. Atrakcje zaplanowano między 3 a 6 października w Centrum Nauki Kopernik.

O jedzeniu przyszłości – na Festiwalu Przemiany w "Koperniku"

Podczas tegorocznego Festiwalu Przemiany poznać będzie można nowoczesne produkty, prototypy i procesy oraz nowe technologie, które odmienić mogą przemysł rolno-spożywczy. "Zderzymy trendy, dane, wynalazki i innowacje ze zmianami społecznymi zachodzącymi pod ich wpływem. Przyjrzymy się również statystycznej skuteczności protestów i bojkotów, a także lobbingu, którego na całym świecie podejmują się wielkie organizacje aktywistyczne, opierając swoje postulaty na drobiazgowych śledztwach i badaniach naukowych" – zapowiadają festiwal organizatorzy.

Festiwal otworzy 3 października Koert van Mensvoort – artysta, naukowiec, filozof, który podczas swojego wykładu pokaże, jak właściwie wykorzystywana technologia może stać się naszą nową naturą.

"Produkując coraz więcej żywności, przyczyniliśmy się do zniszczenia naturalnego środowiska. Ostatni moment, by spróbować ocalić planetę, jest właśnie teraz. Nauka i technika dostarczają nam narzędzi. Od nas zależy, czy i jak je wykorzystamy" – piszą organizatorzy.

W ramach festiwalu odwiedzić będzie można w CNK bezpłatną wystawę "Uśpieni sytością". Główne wątki wystawy to hodowla, uprawa i marnowanie jedzenia. Będzie się można tam przekonać, jakie mogą być alternatywne źródła białka i sprawdzić, czy tradycyjnego schabowego zastąpią wodorosty, robaki, roślinne mieszanki czy wyhodowane w laboratorium mięso. Sekcja poświęcona uprawom przyszłości pozwoli przyjrzeć się nowym sposobom hodowli roślin. A w kolejnej części wystawy będzie okazja, by przyjrzeć się odpadom, jakie generuje przemysł spożywczy.

Przewidziane są też panele dyskusyjne, spotkania z ekspertami prowadzone w mniej formalnej atmosferze, koncerty. Zaprezentowane będą też rozwiązania, które mogą stać się przyszłością.

Od 4 do 6 października odbywać się też będą w Koperniku bezpłatne projekcje wielu filmów dokumentalnych, których tematem jest żywność.

Wydarzenie odbywają się przede wszystkim w Centrum Nauki Kopernik. Wstęp jest wolny. Szczegóły w LINKU.

Jedzenie kaszy gryczanej może zdziałać cuda

Data: 29.09.2019 01:07

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kuchnia #zdrowie #dieta #jedzenie

Zima za pasem, nadchodzi okres przeziębień i niedoboru witamin. Eksperci podpowiadają, jak zwykła kasza gryczana pomoże nam w podtrzymaniu odporności.

Jedzenie kaszy gryczanej może zdziałać cuda

Wiki: Kasza gryczana

Specjaliści są zdania, że to właśnie w sezonie jesiennych infekcji warto zacząć jeść regularnie kaszę gryczaną. Jej obecność w diecie zapewnia otrzymanie ważnych pierwiastków, a ze względu na wysoki poziom tryptofanu gryka poprawia nastrój i sen.

Mistrzyni przeciwutleniaczy

Kasza gryczana jest liderem wśród kasz pod względem ilości przeciwutleniaczy. W szczególności są w niej obecne związki fenolowe kwercetyny i rutyna. Substancje te neutralizują wolne rodniki w tkankach ludzkiego ciała, które mogą prowadzić do powstawania komórek rakowych. Z kolei rutyna (witamina P) poprawia krążenie krwi, pomaga zapobiegać chorobom sercowo-naczyniowym – podaje Medikforum.

Przydatna w przypadku cukrzycy

Spożywanie gryki chroni przed gwałtownym wzrostem cukru we krwi, wynika to z jej powolnego wchłaniania ze względu na dużą liczbę aminokwasów i włókien roślinnych.

Odpowiednia dla alergików

Kasza gryczana jest produktem hipoalergicznym, dobrze nadaje się dla osób uczulonych na brud, pyłki itp.

Na żylaki

Jako bogate źródło rutyny gryka bardzo skutecznie wzmacnia żyły i małe naczynka, jest dobrym pomocnikiem w leczeniu żylaków, a także jest zalecana jako środek zapobiegający miażdżycy.

Nie zawiera glutenu

Gryka nie należy do roślin zbożowych i nie zawiera glutenu. Dziś coraz częściej diagnozuje się nietolerancję tej substancji, ale kasza gryczana doskonale pasuje do diety bezglutenowej.

Chroni przed zapaleniem płuc

Gryka jest doskonałym źródłem cynku, który pomaga układowi odpornościowemu lepiej radzić sobie z pneumokokami, głównym czynnikiem wywołującym niebezpieczną chorobę płuc. Pod jego wpływem komórki odpornościowe aktywniej niszczą czynniki wywołujące zapalenie płuc.

Nie przyczynia się do przyrostu masy ciała

Gryka to zboże dietetyczne: w formie gotowanej jest niskokaloryczne. Kasza gryczana znajduje się na liście pokarmów węglowodanowych zalecanych przy zdrowej diecie: zawiera dużo rozpuszczalnego błonnika, dzięki czemu trawienie spowalnia, a uczucie sytości trwa długo.

Data: 25.09.2019 17:21

Autor: Macer

przez te wakacje w polsce przyzwyczailem sie do picia mocnej wody mineralnej. teraz juz jestem w UK i przeglądam, co tu jest do kupienia, to jedyna woda ktora faktycznie ma jakies mineraly w sobie to San Pellegrino, ale i tak do naszej Muszynianki nie ma startu, nie wspominajac o Franciszkach, Słotwinkach czy Zuberach, a jest drozsza. I dlaczego San Pellegrino jest eksportowana do calej europy, a naszych, lepszych, nie uswiadczysz? 乁(ツ)

#zdrowie #emigracja #uk #woda #jedzenie

WTF? Najtańszy schabowy w mieście: tylko w Sejmie?

Data: 19.09.2019 18:40

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #sejm #jedzenie #polska

Wiadomo, że żeby wykonywać swoją pracę solidnie i z werwą należy mieć energię. Wiedzą o tym również polscy parlamentarzyści, a w realizacji tego celu pomoże im restauracja na Wiejskiej.

WTF? Najtańszy schabowy w mieście: tylko w Sejmie?

„Sekrety” stołówki dla polskich polityków ujawnił Fakt, który podał również ceny potraw. Jedno jest pewne, politycy nie będą przepłacać za wyżywienie. Wytłumaczono, że wcześniej restaurację wynajmowała prywatna firma i ceny były dwa-trzy razy wyższe niż teraz.

Aktualnie to Sejm przejął restaurację, zatrudniono kucharki oraz jak poinformowano zakupiono maszyny do ubijania kotletów, których dzienna norma to nawet 1200 sztuk dziennie. To właśnie tradycyjny polski schabowy ma być gwiazdą sejmowej stołówki.

Zapowiedziano, że na parlamentarzystów czeka prawdziwe „morze kotletów", bo aż 543 schabowe na jednego posła. Budżet zakłada, że cena schabowego w zestawie z zupą i kompotem będzie wynosić zaledwie 12 złotych, co jak na stolicę jest wyjątkowo przystępnym wariantem. Dla porównania zestaw obiadowy na mieście może kosztować 25 zł i więcej.

Jak dodano kancelaria Sejmu szacuje, że rocznie restauracja na Wiejskiej przyniesie 3 mln zł wpływów. Jednak, żeby zrealizowac ten plan każdy z posłów musiałby zjeść minimum 1,5 kotleta dziennie. Jednak jak powiedział Faktowi Adam Grzegrzółka z Centrum Informacyjnego Sejmu nic sie nie stanie, jeżeli politycy nie dadzą rady wypełnić normy. Jak podkreślił „aspekty komercyjne nie są pierwszorzędne".

Niestety statystyczny Kowalski nie bedzie miał okazji spróbować sejmowego schabowego. Do restauracji mają jedynie wstęp politycy, pracownicy Sejmu oraz akredytowani goście.

Jesteś tym, co zjesz - Noc Naukowców 27 września w Olsztynie

Data: 16.09.2019 13:42

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #olsztyn #jedzenie

Manufaktura naukowców, kosmiczna żywność, bakterie, które sieją ferment, kwiatowe slow food – to tylko niektóre z warsztatów, jakie 27 września przygotują dla mieszkańców Olsztyna naukowcy z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN.

Jesteś tym, co zjesz – Noc Naukowców 27 września w Olsztynie

"+Jesteś tym, co jesz+ – taki komunikat płynie do nas z każdego możliwego źródła. Nie ma już chyba nikogo, kto kwestionowałby fakt, że nasze nawyki żywieniowe mają kluczowy wpływ na nasze zdrowie. Codziennie napływają do nas informacje o tym, jak nieprawidłowa dieta przyczynia się do rozwoju otyłości, cukrzycy typu 2 czy chorób układu krążenia, obecnie odpowiadając za co piątą śmierć na świecie (Badanie Lancet 2019)"- wyjaśniła Iwona Kieda z biura promocji badań Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie.

Podkreśliła, że wciąż jednak wielu z nas nie wie, czym tak naprawdę jest "zrównoważona", "optymalna" czy "zbilansowana" dieta. "Jesteśmy przytłoczeni ilością produktów dostępnych w sklepach i informacjami na temat i ich bardziej lub mniej korzystnego oddziaływana na nasze zdrowie. Wciąż mamy kłopoty z rozszyfrowaniem skrótów na etykietach żywieniowych. Coraz chętniej podążamy też za trendami na różnorodne, często niesprawdzone, diety lansowane w sieci przez samozwańczych ekspertów"- dodała.

Odpowiadając na te wyzwania, naukowcy z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN i eksperci z koncernu spożywczego Maspex, w dniu obchodzonej w całej Europie Nocy Naukowców, zorganizują serię warsztatów, pokazów i eksperymentów poświęconych zagadnieniu zdrowego odżywiania – "Jesteś tym, co jesz – Noc Naukowców z EIT Food".

W olsztyńskiej Galerii Warmińskiej powstanie wielkie laboratorium, w którym każdy, bez względu na wiek, będzie badać, poznawać i analizować żywność, znaną nie tylko z naszego codziennego menu. Będzie można testować antyoksydanty i eliksiry młodości, eksperymentować z bakteriami, które sieją ferment i tworzyć chemiczny kogel-mogel. Można będzie zaprojektować dietę dla swoich krwinek, poznać superbohaterów wśród żywności i wziąć udział w warsztatach kulinarnych "gotuję – nie marnuję". Chętni będą mogli przetestować też swoje zmysły i dowiedzieć się, czym jest kwiatowe slow food. Mogą również odkryć alternatywy dla powszechnie stosowanych dodatków w żywności i spróbować produktów o wysokiej wartości odżywczej, które powstają dzięki innowacyjnym metodom konserwowania żywności.

Wydarzenie jest częścią projektu #Annual Food Agenda (www.annualfoodagenda.com), finansowanego przez wspólnotę EITFood. W ramach tego projektu przez cały rok w regionie Warmii i Mazur odbywają się akcje podnoszące świadomość społeczeństwa nt. zdrowego odżywiania, bezpieczeństwa żywności, innowacji związanych z jej produkcją oraz umiejętnego gospodarowania odpadami. Projekt #Annual Food Agenda jest realizowany w 3 krajach UE – Polsce, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. W naszym kraju prowadzą go naukowcy z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN oraz eksperci z koncernu spożywczego MASPEX.

Data: 11.09.2019 10:27

Autor: Alojz

Jakie mają Niemcy hobby ?

Oczywiście i do tego tematu mają Niemcy odpowiednie statystyki

Na pierwszy miejscu : praca w ogrodzie, prawie tyle samo podało jako hobby: zakupy. Na kolejnym miejscu :jedzenie.Kolejne to, rozwiązywanie zagadek ,gry komputerowe i Fitnessstudio


#wszystkooniemczech mój autorski tag o Niemczech


#hobby #sport #jedzenie

Data: 10.09.2019 11:41

Autor: Alojz

Taka mała uwaga, jeśli chodzi o jedzenie.

Ludzie często żrą byle co byle tanio i dużo.Ich wybór.

Ale jeżeli jakaś stacja benzynowa sprzedawała tańsze paliwo( gorszej jakości ), które mogło by spowodować ze po jakimś czasie padnie,

silnik, to ci sami ludzie by tankowali normalną benzynę, w obawie że ich 10 letni golf się spier#oli.

#jedzenie #oswiadczenie

Data: 07.09.2019 07:33

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka

Jak to jest z tą datą minimalnej trwałości na etykiecie z miodem?

„Najlepiej spożyć przed…” czy „Najlepiej spożyć przed końcem…” i co tam wpisać? Dzień, miesiąc i rok? A może miesiąc i rok albo tylko rok?

Na początek warto napisać, dlaczego na etykiecie na miód nie stosujemy zapisu „Należy spożyć do…”, czyli terminu przydatności do spożycia. Otóż termin ten stosujemy w przypadku środków spożywczych, które z mikrobiologicznego punktu widzenia szybko się psują i z tego względu już po krótkim czasie mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia ludzkiego. Miód takim produktem nie jest. Według przepisów jego trwałość to 36 miesięcy od daty rozlewu, a więc jest produktem długoterminowym.

#jedzenie #ludzie #przyroda #zdrowie #pszczelarstwo

Teraz już wiemy, że na etykiecie z miodem powinniśmy zastosować datę minimalnej trwałości, którą oznacza się następująco:

– „Najlepiej spożyć przed …” – gdy zawiera oznaczenie dnia,

– „Najlepiej spożyć przed końcem …” – w innych przypadkach.

Więcej w artykule:

Naukowcy czekają w napięciu: biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym

Data: 05.09.2019 16:23

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #ludzie #nauka #ziemia #geografia #BiegunPolnocny

W ciągu najbliższych dwóch tygodni dojdzie do wydarzenia, które nie miało miejsca od 360 lat: igła kompasu w Królewskim Obserwatorium Astronomicznym w Greenwich wskaże „prawdziwą” północ. Czyli po raz pierwszy od kilku stuleci biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym.

Naukowcy czekają w napięciu: biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym

Według British Geological Survey nie wpłynie to na prace systemów GPS, kompasów magnetycznych i żyrokompasów.

Wyjaśnimy, na czym polega niezwykłość oczekiwanego zjawiska.

Przywykliśmy do myśli, że północ to faktycznie kierunek, który bezbłędnie wskazuje na biegun północny.

W rzeczywistości istnieją dwie „wersje” północy. Pierwsza – „prawdziwa” lub geograficzna północ. Jest to kierunek na biegun północny (punkt przecięcia osi obrotu Ziemi z jej powierzchnią).

Ale istnieje też magnetyczna północ, na którą wskazuje igła na kompasie magnetycznym. Magnetyczny biegun północny znajduje się setki kilometrów od geograficznego i nieustannie „dryfuje”.

Generowanie pola magnetycznego naszej planety jest złożonym i nie do końca zbadanym procesem. Główną rolę odgrywają w nim prądy elektryczne w jądrze, jednak nie należy ignorować prądów w górnych warstwach atmosfery, skał magnetycznych skorupy ziemskiej, a nawet płaszcza Ziemi.

Bieguny magnetyczne naszej planety nieustanie się przemieszczają (mechanizm tego zjawiska nie jest w pełni zrozumiały). Na ten proces reaguje kompas magnetyczny.

Dlatego na wielu mapach nawigacyjnych są adnotacje, z których wynika, w jakim stopniu północ magnetyczna różni się od geograficznej i w jakim kierunku się przemieszcza.

Pod koniec XVII wieku, kiedy powstało obserwatorium, z powodu zerowego odchylenia kompasy w Greenwich wskazały bezpośrednio na geograficzną północ.

W pewnym momencie we wrześniu 2019 roku agona spotka się z linią o zerowej szerokości w Greenwich. To pierwszy raz od utworzenia obserwatorium, gdy układy współrzędnych geograficznych i geomagnetycznych w tym miejscu pokryją się – mówi geofizyk Ciaran Beggan z British Geological Survey.

„Agona będzie przebiegać przez Wielką Brytanię w ciągu najbliższych 15-20 lat. Do 2040 r. prawdopodobnie wszystkie kompasy będą wskazywać na wschód od geograficznej północy. Obecnie nie można przewidzieć, jak pole magnetyczne będzie się zmieniać przez dziesięciolecia lub stulecia” – dodaje.

Nawiasem mówiąc, w 1926 roku przyrządy do pomiarów magnetycznych zostały przeniesione z Greenwich do Abinger na południe od Londynu. Chodzi o to, że w okolicach Greenwich częściej zaczęto używać żelaza i elektryczności (głównie w wyniku budowy kolei), co uniemożliwiało dokładne pomiary.

Dziś British Geological Survey monitoruje zmiany w ziemskim polu magnetycznym, wykorzystując informacje z satelitów, stacji oraz innych obserwatoriów na całym świecie.

Eksperci zauważają, że oczekiwane wydarzenie przypomina, iż magnetyczny biegun północny Ziemi – w przeciwieństwie do geograficznego – nieustannie przemieszcza się.

WTF ? ? ? Szwedzki naukowiec behawioralny sugeruje jedzenie ludzi dla „ratowania planety”.

Data: 05.09.2019 16:04

Autor: ziemianin

prisonplanet.pl

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #ludzie

Szwedzki naukowiec behawioralny sugeruje jedzenie ludzi dla „ratowania planety”.

Źródło: InfoWars

Występując w szwedzkiej telewizji, aby opowiedzieć o wydarzeniu poświęconym „jedzeniu przyszłości”, Magnus Söderlund zapowiedział, że poprowadzi seminaria na temat konieczności spożywania ludzkiego mięsa w celu powstrzymania zmian klimatu. Ekolodzy obwiniają przemysł mięsny i rolniczy za dużą część tego, co według nich jest ociepleniem klimatu.

Według Söderlunda, potencjalnym rozwiązaniem byłoby rozwiązanie typu Soylent Green [patrz film z Charltonem Hestonem] polegające na jedzeniu martwych ciał. Powiedział prowadzącej program, że jedną z największych przeszkód dla tej propozycji będzie tabu odnoszące się do zwłok oraz fakt, że wielu postrzega to jako bezczeszczenie ciał zmarłych. Söderlund przyznał również, że ludzie są „nieco konserwatywni” jeśli chodzi o jedzenie rzeczy, do których nie są przyzwyczajeni, takich jak zwłoki.

Dyskusja opatrzona była grafiką przedstawiającą ludzkie ręce na widelcach.

Data: 24.08.2019 07:50

Autor: Alojz

Od dwóch tygodni, więźniowie z jednego berlińskich więzień,umieszczają zdjęcia na Twitterze,tego co dostają do jedzenia.

Posiadanie telefonu przez więźniów jest zabronione,co nie przeszkadza skazanym na regularne posty na Twitterze

Tu link do konta więźniów

https://mobile.twitter.com/Gefngniscuisin1

Ps. Ogólnie marudzą na tym koncie że mało żarcia dostają :)


#wszystkooniemczech

Mój tag o Niemczech


#jedzenie #wiezienie #berlin

Data: 14.08.2019 09:27

Autor: LadacznicoOdporny

Pierwsza zasada wyboru chińczyka.

Im bardziej obskurny lokal, tym lepsze jedzenie serwuje.

Zapewne w przypadku najdroższych lokali się nie sprawdzi. Ale testując na tym, co było w zasięgu studenckiego budżetu zasada okazała się bezbłędnie trafna. Wraz z wzrostem urody lokali malała pysznościowość jedzonka.

#chinskie #jedzenie #zasada

Unia chce znakować nieekologiczne produkty. To będzie cios dla Polski

Data: 13.08.2019 18:44

Autor: reflex1

rp.pl

W dużym uproszczeniu żywność będzie znakowana jak sprzęt AGD pod kątem wpływu na środowisko. Ślad środowiskowy będzie analizą całego cyklu życia, np. jakie było pochodzenie energii elektrycznej, która posłużyła do wytworzenia produktu, lub ile w tym procesie zużyto wody. Ta niepozorna informacja może mieć fundamentalne znaczenie dla polskich producentów żywności, którzy 80 proc. swojego eksportu wysyłają na rynki unijne.

#jedzenie #prawo #ekologia #polska #ue

Co się dzieje po zjedzeniu zupki chińskiej? 17:11

Data: 13.08.2019 16:44

Autor: ziemianin

youtube.com

#zupkachinska #jedzenie #makaron #wiadomosci #codziennaprasowka #TBHQ #konserwant #zywnosc

Co się dzieje po zjedzeniu zupki chińskiej? 17:11

Wymagany angielski lub tłumacz

Wiki: TBHQ, tertiary butylhydroquinone

Konserwant żywności

W żywności TBHQ jest stosowany jako środek konserwujący nienasycone oleje roślinne i wiele jadalnych tłuszczów zwierzęcych. Nie powoduje przebarwień nawet w obecności żelaza i nie zmienia smaku ani zapachu materiału, do którego jest dodawany. [1] Można go łączyć z innymi konserwantami, takimi jak butylowany hydroksyanizol (BHA). Jako dodatek do żywności jego numer E to E319 . Jest dodawany do szerokiej gamy produktów spożywczych, z najwyższym dopuszczalnym limitem (1 gram / kg) dozwolonym dla mrożonych ryb i produktów rybnych. Jego podstawową zaletą jest wydłużenie czasu przechowywania. [1]

Inne

W perfumerii jest stosowany jako środek utrwalający w celu obniżenia szybkości parowania i poprawy stabilności.

Jest stosowany przemysłowo jako stabilizator do hamowania autopolimeryzacji organicznych nadtlenków .

Jest stosowany jako przeciwutleniacz w biodieslu. [2]

Jest również dodawany do lakierów , lakierów , żywic i dodatków do pól naftowych.

Bezpieczeństwo i przepisy

Zarówno Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) [3], jak i Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) ocenili TBHQ i ustalili, że można bezpiecznie spożywać w stężeniach dopuszczonych w żywności. [4] FDA ustala górną granicę 0,02% zawartości oleju lub tłuszczu w żywności. [5] Przy bardzo dużych dawkach ma pewne negatywne skutki zdrowotne dla zwierząt laboratoryjnych, takie jak wytwarzanie prekursorów nowotworów żołądka i uszkodzenie DNA. [6]

TBHQ tłumi reakcję immunologiczną, którą wzmacnia organizm podczas walki z grypą. W dawce odpowiedniej dla diety człowieka TBHQ osłabia pierwotną i pamięćową odpowiedź immunologiczną na zakażenie grypą. Zmniejsza również skuteczność szczepionki przeciw grypie poprzez jej wpływ na komórki T. [7] [8]

Wiele badań wykazało, że długotrwałe narażenie na bardzo wysokie dawki TBHQ może być rakotwórcze [9], szczególnie w przypadku guzów żołądka. [10] Inne badania wykazały jednak odwrotne skutki, w tym hamowanie przeciw karcynogenezie indukowanej przez HCA (przez obniżenie aktywacji metabolicznej) dla TBHQ i innych fenolowych przeciwutleniaczy (TBHQ był jednym z kilku, a nie najsilniejszym). [11] EFSA uważa, że ​​TBHQ nie jest rakotwórczy. [4] Przegląd literatury naukowej z 1986 r. Dotyczący toksyczności TBHQ wykazał, że istnieje szeroki margines bezpieczeństwa między poziomami spożycia przez ludzi a dawkami, które wywołują działania niepożądane w badaniach na zwierzętach.

Ładna Chinka długo nie wytrzymała i musiała coś ugotować z pędów bambusa.

Data: 13.08.2019 16:25

Autor: ziemianin

#ciekawostki #ladnachinka #LiziqiChannel #codziennaprasowka #wiadomosci #chiny #gotowanie #kuchnia #syczuan #jedzenie #dziwniesatysfakcjonujace

Ładna Chinka długo nie wytrzymała i musiała coś ugotować z pędów bambusa.

Lato to sezon na przetwarzanie słodkich pędów bambusa. Zrobiłam marynowane pędy bambusa. Ślimaki rzeczne i kości wieprzowe są duszone przez wiele godzin, aby stworzyć wyśmienity bulion. Garść makaronu ryżowego, kilka plasterków warzyw, marynowane pędy bambusa i fasolkę szparagową, kawałki grzyba „ucho z drewna” i suszoną rzodkiewkę daikon. Tuż przed podaniem posyp smażonymi orzeszkami ziemnymi i skórką tofu i dodaj łyżkę oleju chili. Kwaśna, ostra, pikantna, przepyszna i gotowana na parze – w ten sposób powstaje miska Liuzhou „Luosifen”, legendarnej kuchni, która została wymieniona jako jedno z niematerialnych dziedzictwa kulturowego Chin.

Data: 05.08.2019 17:10

Autor: reflex1

Kurwa. Idzie człowiek do sklepu kupić wszystko na rosół, a przy kasie zostawia trochę ponad 80 chf.

A bo pojawiły się szwajcarskie maliny.

A bo pojawiły się szwajcarskie jeżyny.

A bo pojawiły się szwajcarskie morele.

O jakaś fajna zupka indyjska. O, ta też może być spoko.

Itp Itd.

#szwajcaria #zakupy #jedzenie

Data: 05.08.2019 15:26

Autor: reflex1

Kanapka z własnego chleba z własnym smalcem z kaczki (z dodatkiem boczku, cebulki i tymianku) to coś zajebistego.

Miał być jeszcze ogórek małosolny, ale że nie poszedłem w sobotę na targ po ogórki, to nie będzie.

#jedzenie #smalec

Smażenie steka [Najważniejsze informacje]

Data: 28.07.2019 11:20

Autor: ziemianin

menshealth.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #zdrowie #mieso #stek #jedzenie #dieta

Stek to jedno z najlepszych mięsnych dań i trudno się dziwić, że umiejętność ich przygotowywania zwróciła kobiecą uwagę. Dobrze zrobiony stek w każdym obudzi drapieżnika. A więc do roboty; opanujemy rzemiosło i właściwe słownictwo na steku z rostbefu o grubości 2,5 cm.

Smażenie steka [Najważniejsze informacje]

Wymagania

Mięso kroić grubo (minimum 2 cm) i równo; nie wkładać na patelnię prosto z lodówki; obracać łopatką, a nie widelcem; solić i pieprzyć po usmażeniu; tłuszcz na patelni musi być bardzo rozgrzany.

Praktyka

Mmocno krwisty – steak blue przez 1 min obsmażyć, odstawić na 2 min, smażyć 2-3 min, obracając, odstawić na 2 min

Krwisty – steak rare przez 1 min obsmażyć, odstawić na 2 min, smażyć 3-4 min, obracać, odstawić na 2 min

Średnio krwisty – steak medium rare przez 1 min obsmażyć, odstawić na 2 min, smażyć 4-6 min, obracając, odstawić na 2 min

Dopieczony – steak medium przez 1 min obsmażyć, odstawić na 2 min, smażyć 6-8 min obracając, odstawić na 2 min

Mocno dopieczony – steak well done przez 1 min obsmażyć, odstawić na 2 min, smażyć 10 min obracając, odstawić na 2 min

Uwagi

Każde zwiększenie grubości mięsa o centymetr wydłuża smażenie o minutę.

Doskonale smakuje z sałatą i pieczywem.

Stek będzie bardziej delikatny, gdy po usmażeniu zawiniesz go w aluminiową folię i włożysz na kilka minut między dwa talerze lub do nagrzanego do 50 OC piekarnika.

Jeżeli zapamiętasz angielską terminologię, dogadasz się z kelnerami pod każdą szerokością geograficzną. Nasza rada – na początku kariery steakmena warto smażyć z zegarkiem w ręku, aby osiągnąć zaplanowany efekt. Kiedy już nabierzesz wprawy, zdążysz w tym czasie zaplanować wakacje i przeczytać gazetę.

Najlepsze jedzenie, 25 zdrowych produktów

Data: 23.07.2019 10:44

Autor: ziemianin

menshealth.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #jedzenie #zdrowie #ciekawostki

Zmieniają się mody, zmienia się stan badań i to, co było zdrowe, za takie uważane już nie jest (albo odwrotnie) – diabli wiedzą, co warto jeść, a czego nie. Diabli oraz my. Przygotowaliśmy szybką analizę tego, co może wylądować na Twoim talerzu. Zaczynamy od faworytów.

Najlepsze jedzenie, 25 zdrowych produktów

  1. Masło migdałowe

Dzięki dużej ilości białka, tłuszczu oraz błonnika jest niezwykle sycące. Zawiera też sporą dawkę witaminy E oraz magnezu. Pozytywne jest również to, że dostarcza dwa razy więcej tłuszczów jednonienasyconych niż wielonienasyconych. Tych ostatnich jest mimo to i tak sporo, więc pamiętaj, że nie jest to produkt, który zjada się codziennie w ilościach przemysłowych.

  1. Stek wołowy

Solidna dawka białka, korzystny profil tłuszczowy i aminokwasowy, szeroka paleta witamin i składników mineralnych, duża ilość kreatyny – zalety wołowiny można wymieniać długo. W naszych rankingach mięs ma pewne miejsce na podium. A jeśli jeszcze masz okazję spróbować tej z krów jedzących trawę…

  1. Pełnotłusty nabiał

Nie jesteśmy wielkimi zwolennikami nabiału, ale też nie wykluczamy go całkowicie z diety. Jeśli już ma gościć na Twoim stole, najlepiej, by był pełnotłusty. Skandynawskie badania potwierdziły, że jedzące go osoby łatwiej pozbywają się nadwagi. A co z tłuszczami nasyconymi i chorobami serca? – zapytasz. Nowe badania poddają ich zły wpływ w wątpliwość, a poza tym – czy my każemy Ci jeść go na kilogramy?

  1. Słodka papryka

Pierwsze skojarzenie z witaminą C? Wiadomo, cytrusy! No i błąd! Ich o wiele lepszym źródłem jest czerwona papryka. Już sto gramów zawiera aż dwukrotną zalecaną dzienną dawkę. Jeśli chodzi o witaminę A, papryka też nie ma się czego wstydzić. Na dodatek aż buzuje w niej od likopenu, który działa antyoksydacyjnie. Jedz jak najczęściej.

  1. Beef jerky

Suszona wołowina to nasza ulubiona przekąska – w 100 g znajdziesz aż ponad 60 g białka! Na dodatek jest niezwykle smaczna. Idealna, by zabrać ze sobą w podróż i przegryzać, gdy dopadnie Cię głód.

Pamiętaj tylko, by wybierając ją, zerknąć na listę składników. Niektórzy producenci dodają do niej mnóstwo sztucznych składników, a tych bardzo, ale to bardzo nie lubimy. Rozwiązanie – zrób własne beef jerky.

  1. Wodorosty nori

Świetne dietetyczne źródło jodu (niezbędnego do prawidłowej pracy tarczycy). Już 9 g wystarczy, by zaspokoić dzienne zapotrzebowanie. W kombu jodu jest jeszcze więcej, ale w tym przypadku to wcale nie znaczy, że lepiej. Jod w zbyt dużych dawkach może być szkodliwy (oczywiście jedzony przez dłuższy czas – po jednym obżarstwie sushi nic Ci nie będzie).

  1. Parmezan

Ląduje na naszej liście głównie ze względu na uderzeniową dawkę wapnia. Już 100 gramów tego sera zaspokoi dziennie zapotrzebowanie na ten składnik w prawie 120%. A wapń przekłada się na mocne kości i skuteczną walkę z balastem. Na pewno nie zaszkodzi w niej także zastrzyk białka: 100 g parmezanu zawiera dobrze ponad 30 g protein.

  1. Kefir

Nasz poczciwy kefir nie budzi nad Wisłą specjalnych emocji, ale na Zachodzie coraz częściej pojawia się w zestawieniach superfoods. My podchodzimy do tego ze spokojem, bo od dawna jesteśmy świadomi znaczenia fermentowanej żywności oraz jej pozytywnego wpływu na rozwój flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym. Pij do dna!

  1. Bataty

Warto nimi zastępować jak najczęściej nasze swojskie ziemniaki, ponieważ wprost kipią od witaminy A (100 g to prawie 300% normy!). Na liście składników można też wyróżnić potas i mangan. Na dodatek mają niższy indeks glikemiczny od kartofli.

To jedno z lepszych źródeł węglowodanów – nic dziwnego, że tak często pojawia się w menu sportowców, którzy potrzebują ich, żeby uzupełnić zapasy glikogenu spalone podczas treningu.

  1. India pale ale

Powiemy wprost: nie będziemy przekonywać, że to najzdrowszy napój świata, ale dobrze jest mieć gładko brzmiącą wymówkę dla dużego jasnego co jakiś czas, prawda? Otóż sprawa jest taka: chińscy badacze twierdzą, że piwa o dużej zawartości chmielu mogą zapobiegać demencji – komórki mózgu chroni ksantohumol, który jest silnym przeciwutleniaczem. Idź i nie nadużywaj!

  1. Kiszona kapusta

My mamy ją za grosze w każdym warzywniaku, ale w Nowym Jorku muszą już kupować w hipsterskich, ekologicznych sklepikach, płacąc jak za zboże. No i kto tu jest bardziej rozwinięty i cywilizowany? Doceń moc kiszonej kapusty i jedz ją jak najczęściej, a Twoje dobre bakterie będą rozmnażać się w szczęściu i spokoju.

  1. Kiełki

Inwestycja w kiełkownicę oraz w kilka torebek nasion (my najbardziej lubimy kiełki brokułów i fasoli) będzie lokatą przynoszącą duże korzyści zdrowotne. Są zalążkiem nowego życia, więc zawierają wszystko, co do jego rozwoju potrzebne: białko z szerokim zakresem aminokwasów, witaminy, mikro i makroelementy.

  1. Oliwa z oliwek

Dzięki bardzo wysokiej zawartości zdrowych, jednonienasyconych kwasów tłuszczowych to nasz niekwestionowany numer jeden wśród olejów. Najlepiej spożywaj ją na zimno, ponieważ jest droga, a przy smażeniu traci swoje cenne właściwości. Kupuj te w ciemnej butelce z napisem „extra vergine” na etykiecie. I z odległą od końca datą przydatności do spożycia.

  1. Czerwone buraki

Jest sporo badań potwierdzających, że zawarte w nich azotany pomagają poprawić wydolność, więc pij sok z buraków jak naczęściej. Korzyści przyniesie nawet wtedy, jeśli wypijesz go jednorazowo na 2-3 godziny przed treningiem albo zawodami.

  1. Pieczywo żytnie na zakwasie

Chleb nie ma ostatnimi czasy najlepszej prasy, oj nie. Gluten, wysoki indeks glikemiczny, duża kaloryczność przy niewielkiej ilości składników odżywczych… No, przyznajemy, szału nie ma.

Nie ma też jednak co histeryzować. Wybieraj pieczywo pełnoziarniste, najlepiej żytnie na zakwasie, a – jeśli nie masz alergii lub nietolerancji na gluten – żadnej tragedii nie będzie.

  1. Chińska kapusta

Badacze z Oregon State University w USA podają, że kapusta pak choi (podobnie jak inne warzywa krzyżowe, np. brokuły) jest bogata w sulforafan – składnik mający działanie antynowotworowe. Do tego jest w niej sporo witaminy A i witaminy C, więc bez wahania wciągamy ją na naszą listę.

  1. Jagnięcina

Nasz mięsny faworyt pod względem smaku. Jeśli chodzi o zawartość składników odżywczych, także nie ma się czego wstydzić. Dostarczy Ci sporo witaminy B12 oraz niacyny, a także cynku, selenu i fosforu.

Zawiera również wielonienasycone kwasy tłuszczowe we właściwej proporcji – mniej niż 4:1 (omega-6 do omega-3).

  1. Miód

Jak to, przecież to cukier! A tak to – odpowiadamy. Jasne, że cukier, ale w towarzystwie takiej ilości cennych składników odżywczych, że proszę siadać. Ma m.in. bardzo silne właściwości przeciwbakteryjne, o ile nie wykończysz wszystkich enzymów wysoką temperaturą (np. dodając go do gorącej herbaty).

  1. Kasza jaglana

Nie będziemy szaleć z jej słynnymi właściwościami odkwaszającymi, o których rozpisują się strony internetowe. Powód jest prosty: trudno to udowodnić naukowo.

Jest jednak na tyle dobrym roślinnym źródłem białka, a na dodatek zawiera pół tablicy Mendelejewa, że i tak bez wątpliwości polecamy jeść ją w każdej możliwej konfi guracji. Jest świetna np. jako baza deserów.

  1. Chipsy z owoców i warzyw

Jasne, że lepiej zjeść świeże, ale nie zawsze przecież masz na nie ochotę. Czasami chciałbyś po prostu coś schrupać, a wtedy chipsy z owoców i warzyw są jak znalazł. Zaspokajają potrzebę zjedzenia przekąski, dostarczają składników odżywczych, a jeśli jeszcze zastąpią zwykłe, niezdrowe chipsy, będzie już pełnia szczęścia.

  1. Orzechy laskowe

Wybieramy je jako jedne z najlepszych orzechów ze względu na wysoką zawartość jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, przy niskiej ilości kwasów omega-6, które w nadmiarze szkodzą. Wśród wielu witamin i minerałów na wyróżnienie zasługuje szczególnie mangan (w 100 g ponad 300% normy!).

  1. Brukselka

Jest godnym zaufania dostawcą glukozynolanu – przeciwutleniacza wzmacniającego detoksykacyjne działanie wątroby. Na dodatek 100 g tego surowego warzywa zawiera mnóstwo witaminy C (142%) i witaminy K (221%). Pamiętaj, że im dłużej ją gotujesz, tym mniej ich zostaje.

  1. Jagody

To jeden z najlepszych dostarczycieli przeciwutleniaczy, będący na dodatek naturalnym lekiem na problemy żołądkowe, obniżającym poziom złego cholesterolu, a także pomagającym regulować poziom cukru we krwi. Hit!

  1. Jaja

Badania pokazują, że ilość cholesterolu zjadanego w pożywieniu nie przekłada się znacząco na ilość tego składnika we krwi, więc najnowsze zalecenia dietetyczne pozwalają jeść więcej jaj. To jeden z najbardziej wartościowych pokarmów.

Zawiera m.in. białko o najwyższej wartości oraz luteinę i zeaksantynę, które pomagają zachować dobry wzrok.

  1. Czerwona fasola

Powinniśmy różnicować źródła białka w diecie i nie zapominać o jego roślinnych dostawcach. Jednym z najlepszych jest fasola, która oprócz protein zawiera sporo błonnika, kwasu foliowego, żelaza i manganu.

Boisz się ją jeść, bo słyszałeś o zawartych w niej składnikach antyodżywczych? Spokojnie, jeśli nie jest podstawą każdego posiłku, nie masz się czego bać.

To koniec wielkiej wyżerki w hotelach. Obfite bufety przejdą do historii

Data: 17.07.2019 21:07

Autor: piotre94

fly4free.pl

700 kilogramów – tyle jedzenia wyrzuca tygodniowo jeden z warszawskich hoteli. Marnotrawstwo to główny powód, dla których hotele na całym świecie będą zmieniać nasze przyzwyczajenia – z pomocą obserwacji, nowoczesnych technologii i… sztucznej inteligencji. #ludzie #jedzenie #technologia

Tak przygotowywane są posiłki na pokładach linii Emirates

Data: 15.07.2019 23:52

Autor: SantoSubitoViaUSB

businessinsider.com.pl

Firma Emirates Flight Catering z siedzibą w Dubaju przygotowuje rocznie 110 milionów posiłków na pokłady samolotów. Ten największy na świecie obiekt gastronomiczny pracuje 24 godziny na dobę przez cały tydzień. Przygotowuje się tam każdą przekąskę, desery i dania główne, które spożywa rocznie 55 milionów pasażerów. W 2018 roku pasażerowie linii Emirates zjedli 72 miliony bułek, 60 ton truskawek, 18,7 ton łososia i 1 360 ton ziemniaków.

#swiat #linie #lotnicze #emirates #posilek #jedzenie #podroze #samoloty

Data: 14.07.2019 10:46

Autor: ziemianin

#kuchnia #kac #jedzenie

Gdy dręczy Cię kac, sięgnij po najbardziej wartościowe jedzenie na ziemi. Po jajka.

Jajecznica na szynce (przepis jeden z wielu)

Składniki:

4 jajka

łyżeczka masła

trzy plasterki tłustej szynki

2 pomidory

chleb tostowy lub bułka

sałata 

Metoda: Na kacu warto zrobić jajecznicę, tak by nie odstraszała zbyt jednorodną konsystencją. Zacznij od wbicia trzech jajek do kubka. Rozgrzej patelnię na średnim ogniu. Wrzuć pokrojoną w kostkę szynkę. Odczekaj chwilę, aż zacznie podskakiwać. Dodaj masło, a gdy się roztopi, wlej jajka. Nie mieszaj. Poczekaj, aż białka zaczną się ścinać i dopiero wtedy powoli zacznij mieszać – powoli. Dzięki temu jajecznica będzie miała apetyczny, biało- -żółty kolor.

Dlaczego? Jajka są lekkostrawne, zawierają dużo białka i cysteinę, która pomaga pozbyć się rozłożonego alkoholu. Bułka zapewni węglowodany, których Ci brakuje. Pomidor i sałata uzupełnią minerały.

Smacznego!

Niesprzedany posiłek będzie można kupić za jedną trzecią ceny. Too Good To Go wchodzi do Polski

Data: 10.07.2019 22:47

Autor: piotre94

wirtualnemedia.pl

W Polsce zadebiutowała duńska aplikacja Too Good To Go. Za jej pośrednictwem będzie można kupować jedzenie, którego nie udało się sprzedać w ciągu dnia knajpom czy hotelom. Twórcy liczą, że dzięki aplikacji uda się zmniejszyć skalę marnotrawstwa żywności, które powoduje zmiany klimatyczne. #polska #jedzenie #technologia #android #ios #togoodtogo

Data: 10.07.2019 19:18

Autor: reflex1

Pierwszy raz będę gotował zupę cebulową. Z tym że z pewnymi modyfikacjami. W oryginale jest ona z grzankami, ale że nie lubię rozliczonych grzanek w zupie, to zamienię je na ziemniaki pokrojone w kostkę. I zrobię ją na boczku. Mam nadzieję, że będzie zjadliwa.

Etap pierwszy: karmelizowanej cebuli na maśle i oliwie.

#jedzenie

Glutaminian monosodowy - powstrzymuje demencję?

Data: 07.07.2019 22:37

Autor: ziemianin

menshealth.pl

#codziennaprasowka #nauka #ciekawostki #wiadomosci #jedzenie #chiny

Glutaminian monosodowy – powstrzymuje demencję?

Nareszcie wiemy, dlaczego Chiny rozwijają się w takim kosmicznym tempie. To przez ichnie jedzenie.

Chińskie jedzenie to nie jest coś, co powinno się jeść codziennie. Ale ma też kilka zalet, przynajmniej tak twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Tottori w Japonii. Według nowych badań glutaminian monosodowy (MSG), kluczowy składnik chińskiej żywności, może odgrywać rolę w powstrzymywaniu demencji, a badani, którzy zjedli taką potrawkę, wykazali zauważalną poprawę pamięci.

Chociaż nie jest jasne, dlaczego tak się dzieje, niektórzy naukowcy sugerują, że aktywuje on hipokamp (obszar mózgu odpowiedzialny za pamięć), podczas gdy inni uważają, że poprawia absorbcję cynku, który pomaga w naprawie uszkodzonych komórek mózgowych. Jeśli ten fakt zostanie potwierdzony w dalszych badaniach, może przyczynić się do powstrzymania epidemii demencji.

Pizza serwowana w bochenku chleba + przepis

Data: 04.07.2019 18:04

Autor: ziemianin

youtube.com

#jedzenie #przepisy #pizza #chleb #foodporn #kuchnia

Dla tych co jeszcze nie jedli

Pizza serwowana w bochenku chleba + przepis

Składniki:

1 okrągły chlebek boule

1 miseczka sosu marinara

225 g świeżej mozzarelli

170 g pepperoni

½ cebuli (posiekanej)

½ miseczki bazylii

1 miseczka upieczonych kiełbasek (pokrojonych w kostkę)

1 zielona papryka (pokrojona)

1 miseczka startego sera (biały cheddar)

Przygotowanie:

  1. Podgrzej piekarnik do 180°C.

  2. Przekrój chlebek, odcinając jego górną część, a następnie usuń jego wnętrze.

  3. Spód wydrążonego pieczywa pokryj połową miseczki sosu marinara, a następnie wyłóż warstwą z połowy przygotowanej mozzarelli.

  4. Kolejne następujące po nich warstwy to pepperoni, cebula, bazylia, zielona papryka i pozostała część sosu marinara.

  5. Na wierzchniej warstwie rozłóż pozostałą mozzarellę i posyp połową startego wcześniej sera.

  6. Zakryj chlebek odciętą czapeczką.

  7. Owiń całość folią i przykryj czymś ciężkim na pół godziny.

  8. Usuń folię i posyp chlebek pozostałym serem.

  9. Piecz przez ok. 30 minut, dopóki ser nie osiągnie złocistej barwy.

  10. Pozostaw na 10 minut do schłodzenia, pokrój i poczęstuj swoich gości!

Mniam!

Data: 04.07.2019 11:23

Autor: FiligranowyGucio

Wydawnictwo Pasieka_Fb

‼🐝‼Glifosat będzie zakazany w Austrii‼🐝‼Do tej pory duże ograniczenia w stosowaniu glifosatu były wprowadzone w Holandii, Belgii, Włoszech i Francji. Natomiast całkowity zakaz używania tego środka chwastobójczego przegłosowano wczoraj w parlamencie austriackim. Projekt ustawy trafi do wyższej izby austriackiego parlamentu czyli Rady Związkowej. Jeśli zostanie zatwierdzony (i podpisany przez prezydenta), glifosat całkowicie zniknie z rynku tego kraju.

https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/aktualnosci/wiadomosci-ze-swiata/2108-glifosat-zakazany-w-austrii?fbclid=IwAR3j9FdM1sNo0GHHooKfKv5Zs_JzuWJqV2lj2D2hvMhqQmhclnRkcGLamLs

#zdrowie #przyroda #jedzenie #ludzie #austria

Domowe lody truskawkowo-jogurtowe

Data: 22.06.2019 14:48

Autor: Fajerki

youtube.com

Proste domowe lody truskawkowo-śmietanowe na letnie upały i nie tylko. Kilka składników i mało wysiłku, mamy pyszne lody. Już nie musimy biegać do sklepu i doszukiwać się czy są tam owoce czy tylko aromat owoców. Sami robiąc wiemy z czego robimy i co dodajemy, bez ulepszaczy, konserwantów, aromatów.

– 500g truskawek

– 100g cukru (lub mniej jeśli owoce są mocno słodkie)

– 500ml jogurtu naturalnego

– łyżka soku z cytryny

Truskawki umyć, odszypułkować, przełożyć do pojemnika i wstawić do zamrażalnika na ok. 1 h.

“Podmrożone” truskawki zmiksować na mus z cukrem i sokiem z cytryny. Jogurt wymieszać z truskawkami.

Masę przelać do pojemnika, zamrażać ok. 4-5 godzin (w trakcie mrożenia lody zamieszać 5-6 razy).

Smacznego. ʕ•ᴥ•ʔ

#kuchnia #przepisy #jedzenie #gotowanie #lody #lato

Kuchnia Maltańska – czego spróbować w czasie pobytu na Malcie?

Data: 18.06.2019 13:05

Autor: AvantaR

80dni.pl

Malta z racji specyficznego położenia oraz swojej historii zawsze była pod wpływami wielu krajów. Bliskość Włoch, a szczególnie Sycylii (oddalonej o zaledwie 80 kilometrów) – widać w kuchni maltańskiej przede wszystkim w postaci makaronów oraz typowo sycylijskich deserów. Z tytułu historii i wpływów politycznych na Malcie zagościły dania w stylu brytyjskim – różnego rodzaju steki oraz ryba w panierce z frytkami, czyli fish’n’chips. Licznie wykorzystywane owoce morza, oliwki czy kapary skojarzą nam się z typową kuchnią śródziemnomorską. To sprawia, iż kuchnia maltańska jest prawdziwym tyglem kulinarnym! Zapraszam Was do krótkiej listy specjałów, których warto spróbować będąc na wyspach Archipelagu Maltańskiego. Uwaga, będzie dość tłusto i ciężkostrawne!

#podroze #jedzenie #malta

Smak dzieciństwa – Proziaki – sodowe chlebki z Podkarpacia

Data: 12.06.2019 16:05

Autor: Fajerki

youtube.com

“Proziaki, chleb sodowy – placki mączne z dodatkiem “prozy” (sody oczyszczonej) pochodzące z Podkarpacia, znane też w innych częściach Polski”, tak podaje Wikipedia. Moja babcia pochodzi z lubelskiego i czasami przebywając u niej na wakacjach, też robiła takie “proziaki”. Piekła na piecu, układała na fajerkach, smak pamiętam do dziś. Zastanawiam się czy na pewno proziaki pochodzą z Podkarpacia. W gruncie rzeczy nie jest ważne skąd pochodzą – ważne że są dobre. Polecam wypróbowanie tego przepisu

Składniki:

– 500 g mąki pszennej

– 2 małe jajka lub 1 duże

– 250 ml kefiru

– pół łyżeczki soli

– 1 łyżeczka sody

– 1 łyżeczka cukru

Wszystkie składniki wymieszać, następnie zagnieść na jednolite ciasto. Rozwałkować na grubość 1,5 – 2cm, wykrawać krążki, zostawić na ok 30 minut do wyrośnięcia. Patelnię lekko rozgrzać, układać placki i opiekać z obu stron na rumiano. Można zjadać na ciepło, zimno, z dżemem lub masłem.

Smacznego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#kuchnia #gotowanie #przepisy #gotujzlurkerem #jedzenie #kuchnia

Data: 24.05.2019 14:12

Autor: Zaybatzu

Miałem potężne zgagi wieczorem. (po treningu i podczas leżenia w łóżku)

Unikałem solenia potraw "bo niezdrowo".

Pomyślałem sobie a ciul posolę sobie jedzonko raz, drugi, trzeci zobaczymy co będzie.

I wiecie co? Zgagi zniknęły.

#zdrowie #jedzenie #zgaga

Tort z różą na Dzień Matki

Data: 23.05.2019 08:35

Autor: Fajerki

youtube.com

Tort z różą na Dzień Matki

Na ręce matek przekazuję ten tort z różą, aby życie upływało słodko usłane różami (ale bez kolców).

Niech ta dekoracja będzie inspiracją dla Was. :)

Składniki na biszkopt:

– Jajka – 6 szt.

– Mąka – 1 szklanka

– Cukier – 1 szklanka

– Kakao – 2 łyżki

Ciasto możemy przygotować na dwa sposoby:

  1. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy z 3/4 szklani cukru, żółtka z 1/3 szklanki cukru, łączymy ubite składniki razem, delikatnie mieszamy. Stopniowo dodajemy przesianą mąkę i przesiane kakao, mieszamy do połączenia składników.

  2. Całe jajka ubijamy do puszystości z cukrem, łączymy z przesianą mąką i kakao.

Przelewamy do formy na dnie której wykładamy papier do pieczenia, boków formy nie smarujemy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 170 stopni przez 45 minut. Po wystudzeniu delikatnie objeżdżamy formę nożem aby oddzielić biszkopt od formy i wyjmujemy na paterę. Dowolnie dekorujemy.

Składniki na krem:

– 400ml śmietany kremówki 36%

– 2 łyżki cukru pudru

– fix do śmietany op.

Śmietanę ubijamy z cukrem, pod koniec dodajemy fix. Uzyskamy puszysty i delikatny biały krem śmietanowy. Aby uzyskać krem kolorowy użyjmy barwników w żelu lub proszku.

Smacznego.

#kuchnia #jedzenie #gotowanie #dzienmatki #dekoracja

Dekoracja tortu sznurkiem - prostsze niż myślisz ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Data: 21.05.2019 21:35

Autor: Fajerki

youtube.com

Szybka dekoracja tortu za pomocą sznurka. Jakie to proste i piękne.

Potrzebujemy sznurek (2 krótsze i jeden dłuższy), barwniki spożywcze i tort.

Barwniki mogą być dowolne kolory, tu musimy użyć swojej wyobraźni.

W jednej miseczce żółty, w drugiej czerwony i trzeciej zielony.

Kawałek długiego sznurka zanurzamy w kolorze żółtym, kawałek w czerwonym i resztę sznurka w zielonym.

Przenosimy na tort, układamy zygzakiem (pokazane na filmie) i delikatnie sznurek ściągamy. Tak powstały piękne kwiaty. Jeszcze tylko drobna kosmetyka i piękny tort gotowy.

#kuchnia #jedzenie #dekoracja #ozdoby #ciasto

Prawie połowa testowanego miodu zawiera głównie syrop ryżowy...

Data: 21.05.2019 13:50

Autor: FiligranowyGucio

healthyfoodhouse.com

Z pomocą nowej metody testowania naukowcy odkryli, że prawie połowa miodu sprzedawanego w Australii jest rozcieńczana przy użyciu tanich substancji słodzących, takich jak syrop ryżowy, pszenny i buraczany.

Przetestowano 28 próbek miodu pobranych ze sklepów spożywczych w renomowanym laboratorium w Niemczech i stwierdzono, że 12 z nich to głównie jakaś forma taniego syropu cukrowego, a nie miodu. Jednak najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie te produkty przeszły oficjalne rządowe testy czystości.

Najwyraźniej producenci miodu zdobyli większe umiejętności w lotach pod kontrolą radaru, podczas gdy oficjalne, akceptowane na całym świecie testy są w stanie wykryć miód zafałszowany tylko cukrem trzcinowym i kukurydzianym.

Jednak najnowsza technologia testowania miodu, znana jako jądrowy rezonans magnetyczny, jest w stanie wykryć również inne tanie substancje słodzące w miodzie.

Laboratorium Quality Services International w Niemczech zostało zlecone przez australijskiego ogrodnika Roberta Costę do przeprowadzenia obu rodzajów testów, a wszystkie próbki przeszły oficjalny rządowy test cukru C4, podczas gdy tylko 14 z nich przeszło testy NMR.

Według dietetyka molekularnego Emmy Beckett z Uniwersytetu w Newcastle, nowsze substytuty, takie jak ryż, pszenica i syropy buraczane, pochodzą z roślin C3 i nie mogą być pobrane za pomocą testów cukrowych C4.

Ludzie zaczęli stosować bardziej wyrafinowane metody wytwarzania zafałszowanego miodu, dlatego też istnieje potrzeba przeprowadzenia bardziej kompleksowych testów, takich jak NMR.

Ponadto, naukowcy w 2018 roku odkryli dodatkowe 27 procent innych australijskich marek miodu, które zostały podlane cukrem trzcinowym lub syropem kukurydzianym. Marki te zawierały miód obcy, zazwyczaj z Chin, zmieszany z nimi, a nie w 100% miód australijski.

Problem ten jest jeszcze poważniejszy w Stanach Zjednoczonych, ponieważ nie istnieją żadne standardy i testy czystości miodu.

Analiza laboratoryjna z 2011 roku wykazała, że 76% miodu sprzedawanego w Stanach Zjednoczonych nie zawierało pyłku, co wskazuje, że pochodzi on nielegalnie z Chin i zawiera tanie substancje słodzące i nielegalne antybiotyki.

Mark Jensen, prezes American Honey Producers Association, wyjaśnił, że całkowita utrata pyłku jest wynikiem ultrafiltracji, która obniża jakość produktu. Głównym celem takiego procesu filtracji jest ukrycie jego pochodzenia, jak w prawie wszystkich przypadkach, produkt został przywieziony z Chin.

Jednak rzecznik prasowy FDA Tamara Ward stwierdził, że FDA nie uważa miodu "ultrafiltrowanego" za miód. Aby mieć pewność, że Twój miód jest prawdziwy, zawsze wybieraj miód surowy, niefiltrowany, który często jest oznaczony jako miód organiczny.

Niezmieniony rodzaj miodu może pomóc w czerpaniu korzyści z tego naturalnego cudu. Surowy miód jest wysoce odżywczy i posiada silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze.

Jedna uncja surowego, niefiltrowanego miodu zawiera około 20 witamin, 18 aminokwasów, 16 minerałów oraz liczne antyoksydanty i fitoskładniki. Jest bogatym źródłem B2, B3, B5, B6, C, magnezu, potasu, wapnia, chloru sodu, siarki i fosforanu.

#miod #pszczoly #jedzenie #przyroda

Data: 20.05.2019 15:51

Autor: reflex1

Całkiem przypadkowo udało mi się poznać polskiego masarza, mieszkającego w Szwajcarii i mającego dostęp do wędzarni we Francji (w Szwajcarii ten typ wędzenia jest zakazany).

I właśnie odebrałem pierwszą partię kiełbasy. Zaraz robię chleb (właściwie maszyna) i będę się zajadał.

#jedzenie

Czekoladowy biszkopt który zawsze się udaje

Data: 19.05.2019 20:14

Autor: Fajerki

youtube.com

Przepis jest niesamowicie smaczny, porowaty, super czekoladowy biszkopt, który nie pozostawi nikogo obojętnym.

Ø = 16-18 cm (można również 20-22 cm, wszystko zależy od żądanej wysokości ciasta).

Biszkopt jest podstawą większości ciast, ciastek, deserów. Dlatego bardzo ważne jest posiadanie udanego przepisu na pieczenie, zgodnie z którym zawsze będziesz mieć udany biszkopt.

Składniki:

– Jajka – 6 szt.

– Mąka – 1 szklanka

– Cukier – 1 szklanka

– Kakao – 2 łyżki

Ciasto możemy przygotować na dwa sposoby:

  1. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy z 3/4 szklani cukru, żółtka z 1/3 szklanki cukru, łączymy ubite składniki razem, delikatnie mieszamy. Stopniowo dodajemy przesianą mąkę i przesiane kakao, mieszamy do połączenia składników.

  2. Całe jajka ubijamy do puszystości z cukrem, łączymy z przesianą mąką i kakao.

Przelewamy do formy na dnie której wykładamy papier do pieczenia, boków formy nie smarujemy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 170 stopni przez 45 minut. Po wystudzeniu delikatnie objeżdżamy formę nożem aby oddzielić biszkopt od formy i wyjmujemy na paterę. Dowolnie dekorujemy.

Smacznego. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#jedzenie #gotowanie #kuchnia #przepisy #gotujzlurkiem

Data: 16.05.2019 19:57

Autor: turtelian

Dawno nic nie napisałem i pewnie niektórzy myśleli że tag #turteliancontent umar, ale nie on żyje tylko leniwie :D

Jako że było bardzo dużo europy wschodniej to….

Dziś ‘odwiedzimy’ maroko, a konkretnie marakesz w raz z okolicznymi atrakcjami. Sam marakesz o ile jest dośc ciekawym miastem to starczy na jakieś 3-4 dni zwiedzania, natomiast wycieczki w okoliczne atrakcje trochu wydłużą czas jaki polecam spędzić w maroku. Około 10 dni wydaje się być idealnym rozwiązaniem. Najlepszym systemem, moim zdaniem jest 1 dzień marakesz -1 wycieczka (najczesciej jednodniowe, ale o tym później)- 1 dzień marakesz-1 wycieczka i tak w kolko . Ja w maroko byłem na początku grudnia i w sumie polecam ten termin, panuje wtedy tam „wiosenna” pogoda, a już jest podobno po za sezonem więc ceny noclegów niższe i pewnie mniej tłoczno.

W maroku nocowałem w „medynie” wynajmując apartament przez airbnb, co również polecam. Mieszkamy w centrum, wśród miejscowych codziennie przechodzimyuliczkami pelnymi straganów co pozwala poczuć klimat tego miejsca. Obawiam się że nocując w hotelu mogło by być inaczej.

Atrakcje w samym marakeszu można polecieć po liście gugla czy innego tripadvisora, jest ich na tyle mało i na tyle blisko siebie że zwiedzimy wszystkie w kilka dni. Wstęp do większości jest albo darmowy albo dośc tani. O ile pamiętam to drogi był jedynie Jardin Majorelle – ogród główny. Bilet do reszty jeśli mnie pamięc nie myli kosztował do 5zł.

Główną atrakcją marakeszu jest plac Dżama AL Fana, jeśli będziemy nocować w medynie to codziennie będziemy nim chodzić, rankiem po za świetnymi świerzowyciskanymi sokami ( w mega cenach zwłaszcza pomarańczowy kosztował około 2,50 za duży kubek)raczej nie dzieje się tam nic ciekawego, natomiast wieczorem plac zaczyna tętnić życiem. Zdjęcia z ptakami,wężami czy małpami. Pokazy tańca, akrobatyki oraz pełno straganów z badziewiem. A dookoła pełno knajp i kawiarni. Taki krakowski rynek w wersji arabskiej.

https://imgur.com/a/3yJNxOT

Kolejną atrakcją a właściwie atrakcjami bo wrzucam je do jednego wora są El badi i Bahia Palace, oraz Nekropolia Sadytów. Wrzucam je do jednego wora bo w sumie głównie ogląda się tam głównie ichniejszą architekture. Ciekawe miejsca warte zobaczenia, sporo pięknych mozaiek i mini ogrodów. Zresztą zerknijcie sami:

https://imgur.com/a/Tnd5Xi9

Jeśli już mówimy o archtekturze, również wartę odwiedzenia jest muzeum marakeszu, sam budynek jest czymś w rodzaju pałacu. Nawet nie wiem czy nie zrobił na mnie najlepszego wrażenia z wszystkich budynków tego typu. A w dodatku mamy tam do zobaczenia trochu muzealnego badziewia.

https://imgur.com/a/6SXwZTl

Polecanym do zwiedzenia miejscem jest Meczet księgarzy, niestety w 2017r jak byłem w maroko obowiązywało jakieś gówno prawo że do meczetów mogą wchodzić tylko muzułmanie, więc obok meczetu i jego charakterystycznej wieży będzie nam tylko przejść i to pewnie niejednokrotnie bo mieści się ona w centrum.

Ostatnimi miejscami które warto odwiedzić są ogrody a konkretnie wspomniany już Jarden Majorelle oraz ukryta perełka czyli secret garden. Ten pierwszy jest typowo turystyczny, jest w min ogrom różnej często wysokiej rośliności. Momentami czułem się jak w dżungli. Sporo sadzawek i ławeczek do tego małe muzeum i większe muzeum sant lauren w którym nie byłem bo jeszcze mnie nie pojebało żeby płacić za taki badziew :D. Natomiast secret garden urzekł mnie swoją kompozycją i połączeniem natury z architekturą super miejsce do nacieszenia oka i odsapnięcia na chwile.

https://imgur.com/a/aWRMzwc

Restauracje i streetfood.

Generalnie jedzenie w maroko jest dośc smaczne, szczególnie jeśli zaufamy dobrze ocenianym knajpom. Nie ma jakiegoś szczególnego dania lub knajpy którą móglbym polecić, jadłem w kilku wszędzie było smacznie. Droższe serwowały ciekawsze jedzenie, tańsze częściej szły w znane potrawy typu tajjiny w różnych wersjach, kanapki czy naleśniki. Jedyną rzecza którą trzeba spróbować to rewelacyjne swierzowyciskane soki na głównym placu. Dzień zaczynałem zawsze od takiego soczku 

Co do obsługi nie można narzekać, mili, dosyć szybcy, staraja się jak mogą. Jeśli rozmawiasz po francusku dogadasz się bez problemu, angielski czasem drobne zgrzyty ale też nie powinno być problemów(sam gadałem po angielsku i przeżyłem).

Ciekawostką jest to, że w wielu knajpach znajdziemy do kupienia coś takiego jak Menu, czyli nic innego jak przystawka+obiad+deser. Każdą rzecz wybieramy sobie z listy.

Co do cen, powiedziałbym że są jakieś 20% tańsze niż w PL, oczywiście sporo zależy od konkretnego produktu jak i lokalu. Zresztą w zdjęciach są zdjęcia kart jak i paragonu z knajpy jeśli ktoś byłby bardzo ciekawy.

Jako ciekawostke dodam, że w wielu lepszych knajpach kupimy alkohol. W hotelach podobno też nie ma z tym problemu. Inna sprawa że podobno jest w powalonych cenach.

Natomiast jako że produkcja haszyszu jest legalna(dopiero handel jest przestępstwem) to takowy chyba można kupić bez problemu. Parę razy podchodziły do mnie łebki pytając „hasiś hasiś”, ale zlewałem to. W jednej knajpie widziałem jak kelner albo handlował albo odbierał porcje dla kogoś, więc pewnie po prośbie by nie odmówił. Co do jakości i cen nie wypowiem się bo po prostu nie próbowałem.

Co do streetfoodu, oprócz wspomnianych soków i słodyczy(które były naprawdę spoko zwłaszcza baklawy) to odradzam. Kupilem jakieś drożdżówki z mięsem w różnych wersjach- wszystkie wylądowały w koszu.

https://imgur.com/a/q9P7xuX

Internet: Co do internetu polecam na lotnisku wziąć starter jednej z lokalnych sieci, niestety wymagane będzie nasze zdjęcie i dane. Nie pamiętam za ile dokładnie ale pamiętam że na 10 dni internet wyszedł jakieś śmieczne pieniądze z przedziału 20-30zł.

Transport :

Po marakeszu poruszałem się pieszo, wszystko jest w samym centrum. Jedynie z Lotniska wziałem taryfę (zmowa cenowa kazda kosztuje 100 dh jeśli dobrze pamiętam) ale podobno można bez problemu pojechać autobusem. Jeśli brać taksówke polecam z kimś się na nią zrzucić  ja tak robiłem przez co wyszła mnie połowe ceny.

Co do podróży po za marakesz wszystko opisze w poście im poświęconym.

Co kupić/pamiątki:

Tutaj jest kilka problemów i porad zarazem. Za pamiątkami polecam rozglądać się w ostatni dzień, a wcześniej nawet nie spoglądać na stragany. To jedyny sposób by mieć święty spokój, udawaj że nie rozumiesz jak wołają w wielu językach(również po polsku ! za darmo ! zobacz!) żeby tylko cię przyciągnąć. Sam jak mnie zaczepili a od mojego hosta chyba wiedzieli że z polski jestem, udawałem ruska xD, po dwóch dniach usłyszałem tylko „posmotrij” (popatrz !). Naszczęscie po 2-3 dniach olewania ich miałem spokój.

Druga sprawa trzeba niemal wszędzie się targować. Kupiłem ładny kamyczek, cena wyjściowa:300dh. Cena kupna około 30 dh. Wszytskie pamiątki które były negocjowalne kupowałem za około 10-20% wyjściowej ceny. Niejednokrotnie już odchodziłem bo nie chciał opóścić i wtedy wołali że ok sprzedane xD Cyrk jak w brajanie z nazaretu.

https://www.youtube.com/watch?v=L1uuEv-GaJc

Kolejną sprawą jest to że od białego za wszystko będą oczekiwać kasy, więc jeśli ktoś chce ci pokazać drogę mów żeby spierdalał bo później będzie chciał kase i będzie agresywny. Zrobisz zdjęcie wężu z daleka przybiegnie do ciebie że należy się hajs. Próbują doić białych na czym i gdzie się da.

Co do bezpieczeństwa ciężko mi się wypowiadać, jeśli nie szukasz wrażeń nie prowokujesz i jestes dzikiem jak ja to nie było nawet cienia zagrożenia czy niebezpieczeństwa. A mieszkałem w medynie więc łaziłem bocznymi uliczkami nawet w nocy.

To w końcu, co warto kupić ? w zalewie turbo badziewia jaki sprzedają ciężko znaleźć coś ciekawego. Najciekawsze są chyba geody (takie kamyczki z kryształami w środku patrz tutej taką kupiłem : https://imgur.com/a/wbLlfjl ) problem taki że teoretycznie nie powinno się wywozić minerałów, mi się udało bez problemów i ukrywania. Ale czy do ciebie się nie dowalą nie wiadomo. Najwyżej ci pewnie je wyrzucą.

Polecam również tradycyjne magnesy na lodówkę, opakowania na papierosy z wielbłądziej skóry. I drobne figurki/skrzyneczki z drewna/kości. Taki typowy handmade.

To by było na tyle, jeśli gawiedź będzie chciała kontynuacji na temat wycieczek z marakeszu o których wspominałem to takowy wpis się pojawi. Imo warto 

Jeśli o czym zapomniałem to sorki ale piszę to niemalże z palca bez sprawdzania zbytniego 

@BeoWulf , @kosmitolog #marrakesz #maroko #podroze #turteliancontent #kuchnia #jedzenie #zdjecia

Wiosenna tarta z rabarbarem - piękna i smaczna :)

Data: 15.05.2019 19:36

Autor: Fajerki

youtube.com

Pyszna, lekko kwaskowata, miejscami słodka i w dodatku krucha – wiosenna tarta z rabarbarem. Jest naprawdę smaczna, w dodatku łatwo się ją robi.

Rabarbar to niesamowita roślina! Jego jadalną częścią jest łodyga, a liście uważane są za trujące. Z punktu widzenia botaniki jest to warzywo, ale przepisy na potrawy z rabarbarem są najczęściej spotykane w sekcjach deserów i słodkich wypieków.

Proponuję smaczną tartę z rabarbarem.

Składniki:

Ciasto:

– 300g mąki pszennej (typ 500)

– 100g cukru pudru

– szczypta soli

– 1 jajko + żółtko

– 150g masła

– cukier waniliowy

dodatkowo:

– 300-400g rabarbaru

Z podanych składników zagnieść ciasto (masło przed dodaniem posiekać) i wstawić je na 30 minut do lodówki.

Formę na tatrę o średnicy 22-28cm wysmarować dokładnie masłem. Podsypując trochę mąką, rozwałkować ciasto na okrąg i wyłożyć formę na tartę, robiąc brzeg.

Ciasto w blaszce ponakłuwać widelcem i wstawić je do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni na funkcji góra-dół przez około 12 minut. Piekłam na środkowej półce piekarnika.

W między czasie umyć i wysuszyć rabarbar, pociąć na równe paseczki pod kątem. Układać na podpieczone ciasto.

Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy ok. 40 minut.

Po przestudzeniu posypujemy cukrem pudrem z odrobiną cynamonu.

Smacznego.

#kuchnia #przepisy #gotowanie #jedzenie #rabarbar

Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką

Data: 13.05.2019 22:27

Autor: Fajerki

youtube.com

Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką

Sezon rabarbarowy trwa, warto więc skorzystać z dobrodziejstw natury.

Składniki na ciasto drożdżowe:

– 500g mąki pszennej

– 30g świeżych drożdży (lub 8g suszonych)

– 100g masła

– 80g cukru

– 150ml mleka

– 2 jajka

– szczypta soli

– cukier waniliowy

Dodatkowo:

– 500g rabarbaru

– 1-2 łyżek cukru

Podstawowy przepis na kruszonkę:

– 200 g mąki

– 100 g masła

– 100 g cukru pudru

Przygotowanie ciasta drożdżowego:

Mąkę przesiewamy do miski, na środku robimy wgłębienie i wlewamy ciepłe mleko, trochę cukru i drożdże. Lekko mieszamy z mąką ( brzegi mąki mają być suche) i odstawiamy do rośnięcia. Gdy rozczyn wyrósł, wbijamy 2 jajka, wsypujemy resztę cukru, cukru waniliowego, szczyptę soli i roztopione masło. Ciasto wyrabiamy ręcznie lub mikserem. Wyrabiamy do momentu aż będzie się odrywać od rąk lub odchodzić od brzegów miksera. Ponownie przykrywamy ściereczką i zostawiamy na ok. 60-90 minut lub wstawiamy do piekarnika z funkcją “wyrastanie ciasta”. Gdy podwoi swoją objętość jeszcze raz chwilę zagniatamy i przekładamy do formy. Na górę ciasta układamy pokrojony rabarbar, posypujemy cukrem i kruszonką.

Kruszonka:

Do miski wsypujemy mąkę, cukier puder, dodajemy masło (masło najlepiej wyciągnąć z lodówki ok. 20 minut przed wyrabianiem kruszonki) i dokładnie wyrabiamy aż powstaną grudki z ciasta.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 30-35 minut. Po upieczeniu możemy posypać cukrem pudrem.

Smacznego.

#kuchnia #przepisy #jedzenie #gotujzlurkerem #rabarbar

Data: 07.05.2019 13:49

Autor: FiligranowyGucio

Moringa

Moringa olejodajna (Moringa oleifera) znana jest również pod nazwą drzewa chrzanowego, a to z uwagi na charakterystyczny smak korzeni, podobny właśnie do smaku chrzanu. Bywa nazywana także "drzewem długiego życia" lub "cudownym drzewem", ponieważ uchodzi za roślinę niezwykle wartościową i zdrową. Nie bez przyczyny została zaliczona do grupy superżywności – czyli tzw. superfoods. Czy rzeczywiście jest tego warta? Z pewnością znają ją doskonale zwolenniczki zdrowego odżywiania oraz dbania o siebie naturalnymi kosmetykami z wyciągami z egzotycznych roślin. A czy powinni ją poznać wszyscy?

http://www.medonet.pl/zdrowie,moringa---wlasciwosci--zastosowanie--przeciwwskazania,artykul,1728826.html

#zdrowie #jedzenie #rosliny #natura

Cztery sposoby dekoracji sałatki warzywnej

Data: 17.04.2019 08:22

Autor: Fajerki

youtu.be

Święta Wielkanocne są najbardziej oczekiwane i radosne. W tym dniu nasza dusza jest wypełniona najmilszymi uczuciami. Wszędzie słychać życzenia, na stole są Wielkanocne ciasta, piękne pisanki i smakołyki. Wymieniamy kolorowe jajka jako symbol życia. Dla takich chwil warto zadbać o wystrój świątecznego stołu, dlatego przygotowałam 4 sposoby dekoracji sałatki warzywnej. Dania powinny być nie tylko smaczne ale i pięknie wyglądać.

Sposób 1:

– łodyżki kopru świeżego

– pomidory koktajlowe czerwone i żółtego

– oliwki czarne

– majonez

Łodyżki kopru układamy na sałatkę, pomidorki kroimy w cienkie plasterki, układamy w kwiatek, na środek kładziemy plasterek oliwki i wypełniamy majonezem.

Sposób 2:

– 3 jajka ugotowane na twardo

– świeża papryka

– oliwki

– jajko przepiórki

– majonez

Białko oddzielamy od żółtek, ścieramy na tarce na średnich oczkach. Sałatkę rozdzielamy majonezem na pół. Na jedną rozkładamy starte białka, u góry rozkładamy starte żółtko. Z jajka przepiórki wycinamy oczy, ozdabiamy oliwką. Grzywę i dziobek wycinamy z papryki czerwonej.

Sposób 3:

– groszek konserwowy

– świeża lub gotowana marchew

– oliwki czarne

– 2 pomidorki koktajlowe (żółte lub czerwone)

– kilka ziaren kukurydzy konserwowej

– majonez

Na środek układamy szlaczek z kukurydzy i pokrojonej w poprzek oliwki – wypełnionej ziarnami kukurydzy. Z obu stron oddzielamy majonezem i wypełniamy startą marchewką. Pomidorek kroimy wzdłuż ( nie do końca) rozkładamy jak wachlarz, układamy na końcach po obu stronach sałatki.

Sposób 4:

– szczypiorek

– oliwki czarne

– pieczarki świeże lub z octu

– majonez

Z majonezu formujemy drzewo. Szczypiorek siekamy na drobno, układamy na drzewo – imitacja liści.

Pieczarki kroimy wzdłuż, układamy pod drzewem, wykańczamy siekanym szczypiorkiem.

Smacznego :)

#przepisy #jedzenie #wielkanoc #kuchnia

Data: 05.04.2019 20:00

Autor: Alojz

Muszę wam się do czegoś przyznać.Jestem " melomanem " jeśli chodzi o czosnek i cebulę .Są to dla mnie podstawowe warzywa, czy sałatka czy do kiełbasy musi być albo jedno albo drugie.Cebule jadam jak jabłko ,no dobra nie do końca, bo bez skóry.Ale skonsumowanie średniej wielkości cebuli do chleba i na przykład dwóch sztuk kiełbasy, jest dla mnie niemal musem.

Taka praktyka nie ułatwia mi zycia, często słyszę komentarze " o znowu jadłeś cebulę ,znowu jadłeś czosnek " Co najlepsze takie komentarze prawie zawsze padają od palaczy, którzy śmierdzą kipami.

Czy też są tu melomani tych jakże zdrowych warzyw ?

#warzywa #cebula #czosnek #jedzenie