Kodowanie jak gadanie

Data: 11.07.2020 09:16

Autor: ziemianin

cacm.acm.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #GermanResearchFoundation #inteligencja #kodowanie #mozg #neuronauka #Programisci #programowanie #tomografiakomputerowa

„To był szalony pomysł” – tak zaczyna się artykuł naukowców, którzy postanowili zbadać, jak działają mózgi programistów. Co dzieje się w umysłach piszących oprogramowanie?

Kodowanie jak gadanie

Przyjęło się, że programiści to umysły ścisłe. Od lat bada to interdyscyplinarny zespół z Niemiec. Naukowcy po raz pierwszy przeanalizowali aktywność mózgu piszących oprogramowanie w 2014 roku. Wynik zaskoczył ich samych: programowanie jest jak rozmowa. Kolejne badania to potwierdzają.

Niemieccy naukowcy wykorzystali techniki obrazowania neurologicznego i zbadali, które obszary mózgu są aktywowane podczas tworzenia kodów i programów komputerowych. Odkryli, że najbardziej aktywne są te regiony, które są również istotne w przetwarzaniu języka naturalnego.

Pomysł na zeskanowanie mózgu programistów tomografem narodził się blisko 10 lat temu, poprzedzony licznymi projektami pilotażowymi i testami z użyciem innych metod.

„Zaprezentowaliśmy nasze plany szerzej w 2012 roku (…), otrzymując bardzo różnorodne informacje zwrotne, od ‚och wow, to takie fajne’ do ‚to nigdy nie zadziała’” – piszą w swoim artykule autorzy badania. Ale nie zraziło ich to. W 2014 roku powstało pierwsze naukowe opracowanie dla użytej metody.

Osoby testowane najpierw w tomografie rozwiązywały zadania wymagające zrozumienia fragmentu kodu w określonym czasie. Po chwili odpoczynku sprawdzały fragmenty kodu pod kątem prostych błędów, co jest zadaniem na ogół rutynowym, niewymagającym większej pracy umysłu. Procedurę tę powtórzono kilka razy. Następnie obrazy aktywności mózgu podczas jednego i drugiego zadania zostały ze sobą zestawione, by wyeliminować z nich te obszary mózgu, które były aktywne przy rutynowym poprawianiu błędów kodu.

Niemieccy naukowcy wykorzystali techniki obrazowania neurologicznego i zbadali, które obszary mózgu są aktywowane podczas tworzenia kodów i programów komputerowych

Dane wyraźnie pokazały, że w trakcie rozwiązywania zadania wymagającego zastanowienia i wnioskowania aktywne były te obszary mózgu, które odpowiadają za rozumienie słów. Na dodatek badacze nie uchwycili u programujących żadnej aktywności umysłu charakterystycznej dla myślenia matematycznego lub logicznego.

Badania powtórzyli kilkakrotnie, dodając liczbę testowanych i większą liczbę zadań. Bardziej dokładna statystyka również doprowadziła do tego samego wniosku. Co więcej, w ślad naukowców z Niemiec w ciągu ostatnich kilku lat poszli inni, wykorzystując inne techniki obrazowania neurologicznego czy metody opierające się na sztucznej inteligencji. Wyniki ich badań, powielających i poszerzających eksperyment, dały dowód wiarygodności odkrycia.

Autorzy nowej metody opublikowali właśnie podsumowanie swoich kilkuletnich badań i refleksji na temat funkcjonowania mózgów programistów, uzupełnione o przykłady innych badań potwierdzające słuszność ich wniosków, w renomowanym czasopiśmie „Communications of the ACM”, wydawanym przez największe na świecie profesjonalne stowarzyszenie informatyki.

Udoskonalona metoda może mieć daleko idące konsekwencje dla programowania: w projektowaniu języków programowania, edukacji programistycznej lub odpowiadaniu na podstawowe pytania – takie jak to, co stanowi skomplikowany lub prosty kod programu. Zespół badawczy zakłada, że wyniki mogą również wpłynąć na neuronaukę, odkrywając nowe procesy poznawcze, które różnią się na przykład od czytania ze zrozumieniem i logicznego rozumowania. Projekt został sfinansowany przez German Research Foundation (DFG).

Zespół niemieckich naukowców w składzie: prof. Janet Siegmund z Katedry Inżynierii Oprogramowania na Politechnice w Chemnitz, prof. Sven Apel z Katedry Inżynierii Oprogramowania na Uniwersytecie Saarland i dr André Brechmann, kierownik specjalnego laboratorium obrazowania w Leibniz Institute of Neurobiology w Magdeburgu chce teraz dowiedzieć się, jak różni się rozumienie programów między ekspertami i początkującymi – czy czytają i interpretują kod programu na różne sposoby.

Data: 09.06.2020 17:37

Autor: Forgotten

Delfiny posiadają najpotężniejszy mózg na ziemi zaraz po człowieku.

Przede wszystkim, Delfiny mają duże mózgi, sama ich bezwzględna wielkość nie mówi nam jeszcze zbyt wiele, choćby słoń ma mózg większy od naszego (a największy mózg należy do kaszalota) – to, co ma znaczenie, to relatywna wielkość mózgu.

EQ, czyli współczynnik encefalizacji.

Największy należy do człowieka (nasze EQ=7,44), wielkie małpy pozostają daleko w tyle – dla szympansa EQ=2,49.

Podium nie należy jednak do nich – dla orki EQ=2,57, a dla delfina EQ=5,31. Dodatkowo, delfini mózg jest w wysokim stopniu pofałdowany, co w wypadku ludzi wiązane jest z naszą inteligencją.

Mózg delfina ma bardzo rozwiniętą i złożoną korę nową, część mózgu która prawdopodobnie zadecydowała o naszym sukcesie. Odpowiada ona za rozwiązywanie problemów, samoświadomość, pamięć, myślenie, funkcje językowe.

Czaszka tych stworzeń skrywa także neurony Von Economo, typ komórek nerwowych przez jakiś czas uważanych za unikalne dla rodzaju ludzkiego, potem dla naczelnych, teraz odnalezionych również w mózgach waleni i słoni (prawdopodobnie koniecznych dla dużych mózgów). Przypuszczalnie odpowiadają one za odczuwanie emocji, orientowanie się w interakcjach społecznych oraz zdolność, do uświadamiania sobie, iż inni także myślą.

Delfiny są w wysokim stopniu świadome swojego istnienia – wiedzą, że żyją

Podobnie jak szympansy, zdają test z rozpoznawaniem siebie w lustrze i chętnie lubią w nim oglądać różne części swojego ciała. Okazuje się także, iż delfiny przejawiają coś, co moglibyśmy określić mianem osobowości i przejawiają zachowania samosterowne – możliwe, że podobnie jak my mają poczucie wolnej woli. Są również w stanie nauczyć się prostego języka symboli. Są kreatywne i wielką przyjemność sprawia im rozwiązywanie problemów z którymi mają do czynienia po raz pierwszy. Uwielbiają zabawę, same wypuszczają w tym celu pęcherzyki powietrza i wytwarzają zawirowania wody.

Delfinia inteligencja społeczna przewyższa małpią.

Złożoność ich zachowań stadnych bywa przedmiotem wielu opowieści, ich grupowe polowania odbywają się zaś z wojskową precyzją. Znany jest nawet udokumentowany przypadek, gdy Delfiny próbowały pomóc wielorybom wyrzuconym na brzeg. Delfiny mają swoją kulturę – uczą się od siebie nawzajem różnych sposobów wykonywania czynności, nie tylko koniecznych do przetrwania, ale także sprawiających im przyjemność. Znana jest historia uratowanej samicy delfina, którą w czasie trzech tygodni spędzonych w niewoli nauczono akrobacji tailwalking krótko po jej wypuszczeniu zaobserwowano żyjące na wolności młode Delfiny bawiące się w podobny sposób.

#ciekawostki #delfiny #inteligencja #przyroda #mozg #neuronauka #dailydelfin

Pestycydy i środki zmniejszające palność drastycznie obniżają inteligencję dzieci

Data: 22.02.2020 12:42

Autor: ziemianin

odkrywamyzakryte.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #inteligencja dziecka #iq #mozgdzieci #olow #pestycydy #rtec #toksyny #uniepalniacze #zdrowie #zywnosc

Pestycydy i środki zmniejszające palność stanowią dwa nowe zagrożenia dla rozwijających się mózgów dzieci. Ustępują im miejsca toksyczne chemikalia, których od dawna się obawiamy, czyli metale ciężkie, takie jak ołów i rtęć. Szokujące badania wskazują, że to właśnie pestycydy i uniepalniacze powodują niespotykany dotąd poziom nieodwracalnego uszkodzenia mózgu u dzieci.

Pestycydy i środki zmniejszające palność drastycznie obniżają inteligencję dzieci

Trucizna nasza powszednia Lektor PL

Cztery zagrożenia

Według nowych badań z New York University, środki zmniejszające palność spowodowały utratę 162 milionów punktów IQ wśród dzieci w USA w latach 2001-2016.

Badanie, opublikowane w czasopiśmie Molecular and Cellular Endocrinology, analizowało cztery substancje chemiczne, o których wiadomo, że mają największy wpływ na mózg rozwijającego się dziecka: ołów, rtęć, pestycydy i polibromowane difenyloetery (znane również jako środki zmniejszające palność).

Badanie wykazało, że ołów w Stanach Zjednoczonych spowodował utratę 78 milionów punktów IQ w badanym 15-letnim okresie, rtęć 2,5 miliona, a pestycydy odpowiedzialne były za utratę 27 milionów punktów IQ w tych latach.

Ze wszystkich analizowanych substancji chemicznych to właśnie polibromowane etery difenylowe (PBDE) były największym czynnikiem przyczyniającym się do utraty IQ i niepełnosprawności intelektualnej wśród amerykańskich dzieci, co spowodowało utratę w sumie 162 milionów punktów IQ i ponad 738 000 przypadków niepełnosprawności intelektualnej.

Uderzenie z zewnątrz

Naukowcy odkryli, że wśród dzieci narażonych na toksyny w latach 2001-2016 odsetek utraty IQ z powodu ekspozycji na środki zmniejszające palność i pestycydy wzrósł z 67 do 81 procent.

Środki zmniejszające palność można znaleźć w meblach domowych i urządzeniach elektronicznych, a pestycydy można po prostu spożywać, gdy pozostają na produktach spożywczych.Wiele dzieci zostało prawdopodobnie narażonych na działanie tych toksyn w łonie matki.

Choć wiadomo, że wiele przedmiotów gospodarstwa domowego zawiera co najmniej śladowe ilości tych toksyn i udowodniono, że narażenie to jest szkodliwe dla rozwijającego się układu nerwowego, nie wycofano ich z obiegu.

Naukowcy podkreślają, że nie ma bezpiecznego poziomu narażenia na ołów i to samo dotyczy rtęci, pestycydów i środków zmniejszających palność.

Są to silne toksyny, na które rozwijający się mózg dziecka jest szczególnie wrażliwy, a narażenie na nie może mieć ciężkie i trwające całe życie konsekwencje.

Data: 09.11.2019 16:54

Autor: arti

Rozwód wiąże się z niższym poziomem inteligencji , ludzie z wyższym IQ rzadziej się rozwodzą.

In their book, TheBell Curve, Herrnstein and Murray (1994) examined the relationship between intelligence measured in adolescence and probability of getting divorced within the first five years of marriage using the National Longitudinal Survey of Labor Market Experience of Youth (NLSY). They found that the top 40 percent in intelligence were significantly less likely than the bottom 60 percent in intelligence to become divorced within the first five years of marriage.

#rozwod #inteligencja

Uniwersytet Johna Hopkinsa - Dzieci zaczynają liczyć znacznie wcześniej, niż przypuszczano. (wideo)

Data: 02.11.2019 14:36

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #dzieci #nauka #badania #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #inteligencja #liczenie #edukacja

Kilkunastomiesięczne maluchy – choć same jeszcze nie potrafią dobrze mówić – rozumieją już niektóre pojęcia związane z ilością – wynika z badania opublikowanego na łamach „Developmental Science”.

Uniwersytet Johna Hopkinsa – Dzieci zaczynają liczyć znacznie wcześniej, niż przypuszczano.

Do tej pory sądzono, że dopiero czterolatki są w stanie w pełni pojąć znaczenie słów opisujących liczby. Teraz okazuje się, że po części potrafią to już 14-18-miesięczne dzieci. Maluchy może nie rozumieją liczebników w pełni, ale na pewno zaczynają kojarzyć, że mają one związek z ilością.

Badacze z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa (USA) na oczach dzieci wkładali do pudełek różne zabawki – samochodziki, pieski, itp. Czasem robili to, odliczając, np. „Jeden, dwa, trzy, cztery – cztery pieski!”, a czasem tylko zaznaczając obecność rzeczy, np. „Ten, ten, ten i ten – te pieski!”. Następnie obserwowali, jak maluchy wyciągają przedmioty z pudełka.

Bez odliczania dzieciom ciężko było zapamiętać liczbę zabawek. Poświęcały całą uwagę pierwszej wyciągniętej rzeczy, zapominając o pozostałych. Jednak po odliczaniu brzdące ewidentnie oczekiwały, że w pudełku będzie więcej przedmiotów. Zapamiętywały ich przybliżoną ilość.

„Chociaż od zrozumienia dokładnego znaczenia liczebników dzielą je jeszcze lata, małe dzieci potrafią rozpoznawać już, że liczenie ma związek z liczbą. Badania takie jak nasze pokazują, że małe dzieci postrzegają świat w dość rozbudowany sposób – starają się uchwycić sens wypowiadanych przez dorosłych słów, w tym wyrazów związanych z liczeniem i liczbami” – komentuje Lisa Feigenson, współautorka badania.