Stężenie bisfenolu w naszych organizmach jest wyższe i groźniejsze, niż sądziliśmy

Data: 20.12.2019 04:31

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #nauka #bisfenol #choroby #hormony #nowotwory #opakowania #plastik #zdrowie

Najnowsze badania dotyczące bisfenolu A (BPA) w naszych organizmach pokazują, jak bardzo niedoszacowaliśmy poziomu tej substancji i negatywnych skutków, jakie wywołuje u człowieka.

Stężenie bisfenolu w naszych organizmach jest wyższe i groźniejsze, niż sądziliśmy

Naukowcy opracowali dokładniejszą metodę mierzenie poziomu bisfenolu A w naszych organizmach i odkryli, że działanie tej substancji na nasz organizm jest dużo wyższe niż wcześniej sądziliśmy. Przeprowadzone badania pokazały, że dane podawane przez organizacje zdrowotne, w tym amerykańską Agencję Żywności i Leków, są wadliwe i zaniżają poziom narażenia jakieś… 44 razy! Jak twierdzi jedna z autorek badania, Patricia Hunt z Washington State University: – Badanie rodzi poważne wątpliwości, czy byliśmy wystarczająco ostrożni z tą substancją. Okazuje się bowiem, że regulacje dotyczące BPA opierały się na przekłamanych pomiarach.

BPA można znaleźć w wielu plastikowych tworzywach, np. pojemnikach na napoje i jedzenie, a jak pokazują wcześniejsze badania na zwierzętach, wpływa ono mocno na nasz układ hormonalny, a co za tym idzie powoduje problemy ze wzrostem, metabolizmem, zachowaniem, płodnością i podnosi ryzyko zachorowania na nowotwory. Te eksperymentalne badania nie przekonały jednak FDA, które zapewniło, że nasz poziom narażenia na tę substancję jest bardzo niski i znajduje się na bezpiecznym poziomie.

Naukowcy postanowili jednak postawić na swoim, dlatego opracowali nową metodę badania poziomu BPA w naszym organizmie. Tym razem lepiej mierzy ona poziomy metabolitów BPA, czyli związków tworzonych, kiedy substancja przechodzi przez ludzkie ciało – wcześniej większość badań opierała się na niebezpośredniej metodzie pomiarowej z wykorzystaniem enzymu pozyskiwanego od ślimaków, który zamieniał metabolity w kompletne BPA, które można było zmierzyć. Nowa metoda pomija udział ślimaków i bezpośrednio mierzy metabolity BPA, jednocześnie bijać poprzednią na głowę, co udowodniły testy porównawcze obu rozwiązań.

Szybko okazało się bowiem, że stary sposób niedoszacowuje poziomów BPA nawet 44 razy! – Mam nadzieję, że te badania zwrócą uwagę na wadliwą metodologię badania BPA i eksperci przyjrzą się dokładnie temu, co się przez to dzieje – mówi współautor badań, Roy Gerona. Szczególnie że jego zdaniem problem nie dotyczy jedynie BPA, ale i wielu innych substancji, których poziomy były mierzone w ten sam sposób, co oznaczać może, że mamy kontakt z wieloma potencjalnie niebezpiecznymi substancjami. Jakimi? Na przykład parabenami, które znajdują się w kosmetykach, mydłach, zabawkach, opakowaniach na żywność czy innych artykułach do higieny osobistej.

Jak myśli mężczyzna - hormony, mózg, nawyki

Data: 23.08.2019 13:52

Autor: ziemianin

menshealth.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #ciekawostki #kobieta #mezczyzna #mozg #hormony #nawyki #myslenie

Jak myśli mężczyzna – hormony, mózg, nawyki

Kobiety są trochę inaczej zbudowane niż my. I chwała Stwórcy za to. Różnice są też w budowie mózgu. Myślimy i czujemy inaczej. Dlatego, jeśli Twoja dziewczyna znowu poirytowana zapyta "O co Ci w ogóle chodzi?", pokaż jej ten tekst. Może w końcu zrozumie . . .

Stary dowcip mówi, że gdyby na aukcji wystawić mózg kobiety i mężczyzny, ten pierwszy byłby droższy. Bo nieużywany. Oczywiście, kobiety (te inteligentne) natychmiast odwdzięczyły się nam wyjaśnieniem, że cięższy mózg mężczyzny powoduje, że mamy taki ciężki pomyślunek. Więc w dowcipach mamy remis.

A w rzeczywistości? W gruncie rzeczy chyba też, choć różnice w funkcjonowaniu mózgów odmiennych płci istnieją, i to znaczne. Nie sposób rozstrzygnąć, który mózg jest lepszy. Wiadomo tylko, że są różne. Zobacz, czym się różnimy od kobiet i spróbuj tę wiedzę wykorzystać, by dogadywać się z nimi jeszcze lepiej.

  1. Za wydzielanie hormonów płciowych odpowiedzialnych za pożądanie odpowiada podwzgórze. Biologia jednak tak to urządziła, że u faceta ten gruczoł jest największy w okolicach szesnastego roku życia, kiedy ma stale przepocone skarpetki i sto pryszczy na nosie, a u kobiety – w okolicach pięćdziesiątki, kiedy, szczerze mówiąc, zdecydowanie chętniej umówilibyśmy się z jej córką.

    Ocenia się, że w ludzkim mózgu jest i przekazuje informacje mniej więcej bilion, czyli milion milionów neuronów.

  2. Ośrodek słuchu w mózgu mężczyzny (space-specific neurons) jest znacznie mniejszy niż u kobiet. One słyszą lepiej (czasami nawet słyszą rzeczy, których nigdy nie powiedziałeś), natomiast my jesteśmy znacznie mniej wrażliwi na hałas, co wpływa m.in. na nasze preferencje muzyczne. Ona chętniej słucha Nory Jones albo George'a Michaela, a Ty czujesz się sfrustrowany, jeżeli chociaż przez pół godziny dziennie nie posłuchasz System of a Down.

  3. Męska kora wzrokowa, czyli obszar mózgu odpowiedzialny za przetwarzanie impulsów świetlnych w obrazy, jest większa niż u kobiet, dlatego szybciej reagujemy na to, co widzimy. Dzięki tej właściwości faceci nadążają uchylić się przed spadającym na nich znienacka wałkiem, gdy wracają nieco później (gdzieś tak koło drugiej w nocy) z roboty. Nawet gdy są bardzo zmęczeni nadgodzinami.

  4. Ośrodek sterujący naszymi reakcjami na krytycyzm znajduje się w płatach czołowych. Mężczyźni używają tu częściej prawej półkuli, która sprzyja postawie "ja kontra świat", kobiety zaś korzystają z półkuli lewej; uczeni podejrzewają, że ta strona łagodzi wolę walki i agresję. Nie licząc oczywiście sytuacji, kiedy ona kłóci się akurat z Tobą.

  5. Centrum kontroli lotów w stronę pornografii i niegrzecznych zachowań znajduje się w corticomedial nucleus. Tak, tak, słusznie się domyślasz – oczywiście, u facetów jest on większy niż u przedstawicielek płci pięknej.

  6. Umiejętność czytania, pisania i wyrażania własnych myśli jest sterowana przez spoidło wielkie i spoidło przednie. Obie te części w mózgach mężczyzn są mniejsze niż u kobiet. To właśnie z tego powodu one chętniej kupują, wypisują i wysyłają kartki świąteczne. No, pomyśl sam, kiedy ostatnio wysłałeś do kogoś kartkę, a nie lakonicznego e-maila lub SMS-a?

  7. Rejony mózgu odpowiedzialne za węch są u mężczyzn osiem razy mniej aktywne niż u kobiet wykazały badania dociekliwych uczonych.Dlatego właśnie należy unikać kontaktów z wyperfumowanymi kobietami co najmniej na 7 godzin przed powrotem do domu. Inaczej ona (ta, która Cię po powrocie obwącha) i tak bez specjalnego wysiłku wyczuje, że coś tu pachnie…

  8. Jądro podstawno-boczne w obszarze jądra migdałowego steruje wydzielaniem hormonów odpowiedzialnych za agresję. Oczywiście, my tych hormonów i receptorów mamy więcej. Dlatego jesteśmy gotowi walczyć o to, w co wierzymy, np. o swoją ukochaną drużynę albo o prawo do jeszcze jednego drinka.

  9. Ponieważ mężczyźni mają mniej połączeń w korze mózgowej, z reguły są mniej sprawni manualnie niż kobiety. Oczywiście rzeczy, które Ty umiesz robić od dawna (jak np. wbijanie gwoździ), a ona nie robiła ich nigdy – Ty wykonasz lepiej. Ale spróbujcie równocześnie zrobić coś, czego nigdy nie robiłeś ani Ty, ani ona. Przekonasz się, że jej pójdzie to znacznie lepiej. Jaka z tego korzyść? No jak to? Przecież to najlepszy z możliwych dowód, że właśnie ona powinna myć naczynia. W końcu tak łatwo się tłuką…

  10. Faceci mają mniej receptorów w układzie limbicznym, który odpowiada za kontrolę nad emocjami. Dlatego właśnie łatwiej się wkurzamy, gdy gramy, a czasami nawet gdy oglądamy mecz. To też jeden z powodów, dla których znacznie chętniej niż kobiety w trakcie gorącej dyskusji jako ostatecznych argumentów używamy pięści.

  11. Ryzyko zapadnięcia na demencję starczą jest odwrotnie proporcjonalne do liczby neuronów w korze mózgowej. Dzięki temu, że masz tych neuronów więcej, mniejsze jest prawdopodobieństwo tego, że na starość zgubisz się w drodze z pokoju do kuchni.

  12. Płaty czołowe mężczyzny, w których ulokowały się funkcje poznawcze, są słabiej zaopatrzone w istotę szarą, kontrolującą impulsywność. To właśnie dlatego jesteśmy bardziej skłonni do ryzyka, a raz podjąwszy jakąś decyzję, staramy się zrealizować zadanie, nie zastanawiając się setki razy nad tym, czy wybraliśmy właściwą drogę do osiągnięcia celu. I tak to właśnie działa, że rzadziej niż panie pytamy o drogę, a jednak zazwyczaj jakoś docieramy do celu. Jak? Jakoś.