Konie arabskie – kto dąży do obniżenia wartości polskich koni?

Data: 17.06.2020 10:36

Autor: ziemianin

gov.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #konie #janowpodlaski #polska #hodowla #hodowlakoni #koniearabskie

Konie arabskie ze stadniny w Janowie Podlaskim są słynne niemal na całym świecie, a dzieje tej stadniny sięgają wojen napoleońskich. Gorący temat związany z zarządzaniem tym miejscem powraca od wielu lat niczym bumerang. Teraz pod lupę została wzięta kwestia zaniżonej wartości polskich koni i wyników audytu z 2016 roku, a swoje stanowisko ujawnił minister Jan Krzysztof Ardanowski.

Konie arabskie – kto dąży do obniżenia wartości polskich koni?

Janów Podlaski – to tutaj od lat istnieje słynna stadnina

Stadnina Koni Janów Podlaski mieści się w Wygodzie, w gminie Janów Podlaski. Od czasów powstania w 1817 roku zajmuje się hodowlą koni arabskich i półkrwi angloarabskiej. Jest to najstarsza państwowa stadnina, która przyciąga hodowców i wystawców zarówno polskich, jak i zagranicznych na coroczne aukcje. Stadnina od pewnego czasu jest obiektem wielu oskarżeń i jej temat często powraca w przestrzeni publicznej.

Konie arabskie pod lupą ministra

W miniony wtorek na terenie stadniny zostało zorganizowane zaplanowane wcześniej spotkanie ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego z dziennikarzami. Wyjawił, że zdaje sobie sprawę, że sprawa stadniny odżywa w szczególnych okolicznościach, jakim jest czas przed wyborami. Wyjawił, że Polski Związek Hodowców Koni Arabskich skierował do niego dokument, w którym podejrzewa się, że wartości jaką osiągają konie arabskie hodowane w polskiej stadninie są zaniżane. Jako powód zaniżania przywołano interes pośredników transakcji sprzedaży. Pośrednicy ci są w ten sposób w stanie zarobić na całej operacji większe pieniądze. Minister podkreśla, że takie sytuacje godzą przede wszystkim w interes hodowców koni.

Konie arabskie – co wykazał audyt stadniny?

Podczas spotkania poruszono także temat kontroli, jakim była poddawana stadnina. Przywołano nie tylko raport z kontroli przeprowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i Najwyższą Izbę Kontroli (oba z 2016 roku), ale także po raz pierwszy ujawniono wyniki audytu. Według tego dokumentu w stadninie przed pamiętnym 2016 rokiem występowały nieprawidłowości, powszechnie twierdzono jednak, że nie miały one miejsca i takie też informacje miał zawierać nieopublikowany dotychczas audyt.

"Audyt jasno wykazał, że w stadninie działo się źle. Nie było pełnej ewidencji dzierżaw, nie było żadnych mechanizmów weryfikujących faktury za organizowane aukcje, a stadnina nie posiadała baz danych uczestników aukcji” – wyjawił minister Ardanowski. To jednak nie wszystko – zwrócono uwagę na brak określonych procedur związanych z kierowaniem i odpowiedzialnością za stadninę i przebywające tam konie arabskie podczas nieobecności prezesa, których było niestety całkiem sporo. Prezes Marek Trela przebywał w delegacji 71 dni w 2015 roku, nie wyznaczono wtedy osoby odpowiedzialnej za stadninę. Wyniki te rzucają więc całkiem nowe światło na sprawę.

Uprawa grzybów – kurki, borowiki czy rydze z domowych szklarni.

Data: 26.04.2020 10:37

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiatrolnika #grzyby #hodowla #jedzenie #potrawy

Sezon na grzyby dopiero przed nami. Alternatywę dla grzybobrań w sezonach, w których las nie obrodzi może być jednak uprawa grzybów, która staje się w naszym kraju naprawdę popularna. Może więc warto zastanowić się na korzyściami płynącymi z uprawy pieczarki, boczniaka czy nawet kurki. Na pewno pozwoli to chętnym zarobić.

Uprawa grzybów – kurki, borowiki czy rydze z domowych szklarni.

Polacy lubią grzyby – uprawa grzybów szansą dla smakoszy

Choć są kraje, gdzie grzybów jada się mało, to w Polsce tradycyjne potrawy z grzybami lubią niema; wszyscy. Dorodne pieczarki znajdują nabywców bez problemu, a kurki należą do najsmaczniejszych grzybów i są doceniane przez prawdziwych smakoszy. Mniejszym powodzeniem cieszą się boczniaki, ale także coraz częściej goszczą na naszych stołach. Szansę, aby te grzyby na stałe zagościły na naszych talerzach, daje uprawa grzybów.

Na to, by spróbować swoich sił w hodowli grzybów wystarczy dobra piwnica lub garaż. Czy będzie nam się to podobało, warto wypróbować na małych domowych zestawach. Bez problemu kupimy kilka litrów grzybni pieczarek, boczniaków, a nawet kani z gotową mini-szklarnią za 20-40 złotych. To może być dobre wprowadzenie do tego, aby uprawa grzybów na większą skalę lub – jeśli taka uprawa nie przypadnie nam do gustu – tylko na próbę, stała się naszym hobby lub sposobem na zarobek

– mówi Karolina Wojtczak, hodowca pieczarek, która uważa, że uprawa grzybów może być dobrym kierunkiem.

Uprawa grzybów – gdzie można to zrobić?

Jak mówi Karolina Wojtczak, plusem daje ma uprawa grzybów jest możliwość wykorzystania tych miejsc, które czasem są zupełnie bezużyteczne: ciemnepiwnice, najmniej chętnie odwiedzany kawałek ogródka lub niewykorzystywana szopa. Uprawa grzybów pozwoli zagospodarować te miejsca.

Kto woli grzyby leśne także może zakupić odpowiednią grzybnię. Wybór jest duży i coraz większy. To już nie tylko kurki, ale także rydze, opieńki, maślaki, a nawet borowiki można hodować we własnym ogrodzie. Własne grzyby można wyhodować nieomal na nieużytkach. Jeśli będziemy hodować grzyby na własne potrzeby, nie potrzeba nam żadnych dodatkowych formalności. Jeśli jednak będziemy chcieli je sprzedawać, konieczna będzie opinia grzyboznawcy lub klasyfikatora grzybów świeżych

– dodaje Karolina Wojtczak.

Które uprawiać najłatwiej? Uprawa grzybów w domowych warunkach

Uprawa grzybów nie jest trudna. Najłatwiej uprawiać boczniaki. Grzybnia boczniaka najczęściej sprzedawana jest w postaci ziaren zbóż, trocin, drewnianych kołeczków lub balotów słomy zaszczepionych grzybnią. Szczepienie grzybnią boczniaka przeprowadzamy do końca września w ciemnym pomieszczeniu. Żeby grzybnia zaczęła się rozrastać, potrzebna jest także duża wilgotność, dlatego pniaki lub baloty słomy owijamy folią i mocno zraszamy. Optymalna temperatura to 10-28 ºC. Grzybnia przerasta słomiany balot w 5-8 tygodni, a drewniany pień w czasie od 4 do 12 miesięcy, w zależności od jego grubości. Jeśli chcemy szybko cieszyć się grzybami, wybierzmy baloty.

Aby pojawiły się nam grzyby musimy baloty lub pniaki wynieść na zewnątrz, aby poczuły światło słoneczne. Optymalna temperatura wtedy to 10-15 ºC – bardzo często polska ciepła jesień sama tworzy optymalne warunki dla boczniaków. Grzyby pojawiają się stopniowo, boczniaki owocują na słomie przez okres 3-5 miesięcy, a na drewnie od 2 do nawet 5 lat. Znam osoby, które pierwsze doświadczenia z grzybami własnego chowu tak wciągnęły, że dziś robią to na dużą skalę. Moim zdaniem – zawsze warto spróbować, bo inwestycja to niewielka

– dodaje Karolina Wojtczak, która uważa, że uprawa grzybów w domowych warunkach jest absolutnie możliwa.

Już nie kradną zwierząt. teraz podpalają . . .

Data: 24.11.2019 13:03

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polska #zwierzeta #hodowla #ekoswiry #ekooszolomy #swiatrolnika #pozar

To już trzeci pożar w ciągu półtora tygodnia w naszych gospodarstwach. Tym razem województwo mazowieckie i wina prądu. Trochę dużo tych zbiegów okoliczności w tak krótkim czasie – napisał na Twitterze Szczepan Wójcik, który razem z bratem prowadzą hodowle zwierząt futerkowych oraz bydła.

Już nie kradną zwierząt. teraz podpalają . . .

To już trzeci pożar w ciągu półtora tygodnia w naszych gospodarstwach.

Tym razem województwo mazowieckie i wina prądu. Trochę dużo tych zbiegów okoliczności w tak krótkim czasie. pic.twitter.com/R3s0e4SWir

— Szczepan Wójcik (@szczepan_wojcik) November 16, 2019

W przypadku drugiego podpalenia, sprawca został już ujęty. Motywy podpalenia są nieznane.

Niestety pożar gospodarstwa z 11.11 przyniósł większe ogólne straty niż myśleliśmy.

2,3 mln PLN straty (sama słoma 1,1mln).

Sprawca zatrzymamy -motyw nadal nieznany. Gospodarstwo niedawno wyremontowane. Nie zdążyliśmy ubezpieczyć 😔 pic.twitter.com/irbaX7uSFA

— Szczepan Wójcik (@szczepan_wojcik) November 19, 2019

Dotąd napadano na hodowców głównie hejtując ich w Internecie. Czasami kradnąc (zdaniem pseudo-animalsów "uwalniając") zwierzęta. Dzisiaj hodowcy stają się ofiarami podpalaczy.

Sprawę bada policja i stosowne służby.

Data: 12.09.2019 13:08

Autor: Thanos

OK, pora na pierwszy wpis na temat mrówek. Od tygodnia jestem mrówczym tatą, i mówię od razu: nie ma nic bardziej czaderskiego niż patrzenie na mrówki. Jeśli spodziewaliście się klasycznego formikarium, to… no wiadomo że tak nie będzie :D chce, żeby mrówki latały mi po chacie. HEH, normalni ludzie je tępią, ale… no ja je traktuje jak sprzymierzeńców, nie pasożyty do zwalczania. Ten gatunek akurat nie gryzie, więc raczej sobie w drogę wchodzić nie będziemy i jakoś się dogadamy :) Po prostu nie lubię zwierzątek trzymać w zamknięciu.

Po nadejściu paczki z królową i kilkoma robotnicami, od razu przygotowałem poniższy konstrukt. Składa się z 30-litrowej donicy, ziemi (wykopanej z ogródka: jest w niej sporo robaków, codziennie jakaś dżdżownica czy inny żuczek się wyłania: ich też karmię, lubie mieć spory ekosystem :D

Jest poidełko, jest miejsca na szamę. Zasiałem nawet troche sadzonek. Wyrosną z tego ziółka niebawem: mrówki beda mieć jak w raju. Na razie karmię je owocami i miodem, ale niebawem wrzucę jakieś owadzie truchło (jak tylko wejdę w posiadanie). Liczę na szybki wzrost kolonii.

Przez pierwsze kilka dni mrówki nie wychodziły poza probówkę, w której przyszły. Odetkałem wacikowe wieczko i odstawiłem ją na doniczkę. Królowa składała jaja i mrówek w szybkim tępie przybywało. Aż któregoś pięknego poranka zobaczyłem, że probówka jest kompletnie pusta (wszystkie jednocześnie postanowiły się wynieść). Chwilę zajęło mi namierzenie ich norki: wykopały sobie dziuple centralnie po środku doniczki (a może nie kopały, tylko zapożyczyły opuszczoną grotę po jakimś innym żyjątku, hm).

Na razie wszystko idzie nawet fajnie: robotnice wychodzą po kilka sztuk i całymi dniami obrabiają owoce (niektóre wędrują dalej, aż do poidełka). Na razie żadna nie zbliżyła się do Prison Breaka: mrówki uwielbiają eksplorować dalekie dystanse, ale obecnie jest ich za mało, wiec nic ciekawego sie w sumie nie dzieje. Mimo to, fajnie sie je obserwuje :)

Kolejne wpisy już niebawem :)

#mrowki #hodowla #thanosVSantman

Data: 03.09.2019 10:44

Autor: Thanos

Chciałem fire antsy, ale są za trudne na początek.. hm.. zacznę wiec od czegoś prostszego. Mrówcza przygoda rozpoczyna się!! <3

(Czuję się, jak na początku gry POKEMON GOLD! Graliście? ;D )

#mrowki #hodowla