Niemieccy historycy krytycznie o pomniku polskich ofiar wojny

Data: 18.10.2019 18:13

Autor: kagomat

dw.com

Inicjatywa wzniesienia w stolicy Niemiec pomnika poświęconego polski ofiarom wojny i okupacji ma poparcie wielu polityków z różnych opcji, w tym ostatnio tak prominentnych jak przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schaeuble czy szef MSZ Haiko Maas. Jednak wielu historyków w Niemczech sceptycznie odnosi się do tego projektu, przestrzegając z jednej strony przed pomijaniem innych ofiar niemieckiej wojny na wyniszczenie na wschodzie Europy, a z drugiej przed ograniczaniem się do symboli.

#historia #polityka #iiwojnaswiatowa

Data: 18.10.2019 17:24

Autor: FiligranowyGucio

Lemingopedia_FB

Nie wiem czy Państwo wiedzą, ale u naszych zachodnich sąsiadów toczy się dyskusja na temat: czy upamiętnić polskie ofiary wojny pomnikiem w Berlinie. Zebrała się elita i w dyskusji ustaliła, że… są różne opinie. Pomnik? W centrum Berlina? I co na nim napiszemy? Że zamordowaliśmy 6 mln sąsiadów? Nein!

Sam pomysł jest wspierany oficjalnie przez przewodniczącego Bundestagu Wolfganga Schaublea oraz szefa MSZ Haiko Maasa. To kwestia polityki, żeby uśmiechać się do każdego. Sęk w tym, że niemiecka polityka jest najlepiej zorganizowaną i współgrającą w Europie. To oznacza, że to, czego nie mogą powiedzieć politycy – powiedzą – w tym wypadku – historycy. A historycy bardzo sceptycznie odnoszą się do projektu, podnosząc argument, że to trochę niesprawiedliwe. No wiecie… "My tu się kajamy za jakieś bieda 6 mln Polaków, a kto pamięta o niemieckich ofiarach wojny na wschodzie?!?!?!". Już nawet nie wspomnę, jak przy tym brzmi całkowicie debilny i aberracyjny argument numer dwa: że oni nie chcą OGRANICZAĆ SIĘ WYŁĄCZNIE DO SYMBOLI – czyli pomnika. Ależ kochani sąsiedzi! Ja naprawdę nie widzę problemu. Postawcie pomnik, zróbcie muzeum, wypłaćcie reparacje i żyjmy sobie w tej wspólnej Europie.

Wspomniałem o Muzeum? Teraz będzie dobre. Podczas tej debaty wysnuto wniosek, że Niemcy powinni upamiętnić wszystkie ofairy wojny na WSCHODZIE EUROPY, a nie że Polaków. Dlaczego? Wildt trochę się wygadał…

– Naszym celem nie może być pomnik – powiedział były dyrektor Muzeum Niemiecko-Rosyjskiego Berlin-Karlshorst Peter Jahn. – Potrzebujemy miejsca, które będzie informować o różnych aspektach wojny (na wschodzie) i różnych grupach ofiar – podkreślał.

Jahn zabiega o upamiętnienie w tej formie w stolicy Niemiec ofiar nazistowskiej polityki „przestrzeni życiowej" (Lebensraum). Nazistowska polityka, to wiadomo – ta co uciskała od początku lat 30. biednych Niemców, znajdujących się pod nazistowską okupacją.

Zdaniem prof. Martina Austa z Uniwersytetu w Bonn tylko stworzenie miejsca pamięci i dokumentacji pozwoli jednocześnie na oddanie czci ofiarom, jak i na historyczną edukację o tym, jak wyglądała niemiecka wojna na wyniszczenie na wschodzie Europy. Niemcy wciąż bardzo mało wiedzą na ten temat – wskazywał. – Z jednej strony chodzi o upamiętnienie ofiar i empatię, a z drugiej o spojrzenie na czyny naszych przodków – dodał Aust.

Profesor Michael Wildt z Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie ocenił, że poparcie przedstawicieli niemiecki władz dla projektu pomnika wynika nie tylko z woli uhonorowania polskich ofiar wojny, ale jest także "politycznym ustępstwem wobec ważnego kraju europejskiego, jakim jest Polska". – Z kolei Polska pod rządami PiS ma jasny program nacjonalizacji pamięci, PODKREŚLA SIĘ, ŻE TO POLACY SĄ OFIARAMI. Niestety nie żartuję. To był zarzut wobec nas, że naród, któremu wymordowano 6 mln obywateli śmie mieć się za ofiarę wojny.

Mamy do czynienia z polityczną instrumentalizacją debaty – przekonywał Wildt.

Teraz zapnijcie pasy.

Podczas debaty pojawiło się także pytanie zasadnicze. No jakbyśmy postawili ten pomnik, to co na nim napisać?

Tu niemiecki historyk Wildt też przyszedł z pomocą! – BYŁY NIE TYLKO POLSKIE OFIARY, ALE I POLSCY SPRAWCY, jak na przykład w Jedwabnym – powiedział. – Jeśli damy się wciągnąć w nacjonalizację narracji, jaką prowadzi PiS, nie będziemy w stanie ukazać i udokumentować historii. Istnieją złożone zależności, których nie da się opisać w pięciu linijkach na pomniku – mówił.

Już pal go sześć te Jedwabne i odwieczną dyskusję na temat – Polacy wymordowali? Niemcy? Czy to był odwet? Odkopać, zbadać, uczcić, pochować tak, jak to powinno być zrobione. Dobra panie Wild. Wiem, że jako naród, cholernie lubicie cyferki, do tego stopnia, że woleliście nazywać ludzi numerem niż nazwiskiem. Pobawmy się w te numerki. W Jedwabnem zginęło ok. 340 osób. Panie Wild, serio zestawił Pan to z 6 mln polskich obywateli i nawet brewka panu nie tykła? 6 mln, Niemcze!

Uczestnicy dyskusji podkreślali też, że ewentualne miejsce pamięci i dokumentacji musi powstać w dialogu z krajami, których ma dotyczyć, co jednak nie będzie proste – ze względu na różne spojrzenia tych narodów na historię II wojny światowej. – Iluzją byłoby wierzyć, że Polacy czy Ukraińcy usiądą przy jednym stole z Rosjanami – przyznał Aust.

Z apelem o wzniesienie w Berlinie pomnika polskich ofiar wojny i okupacji niemieckiej w latach 1939-1945 wystąpiła w 2017 roku grupa niemieckich polityków i historyków. Inicjatorem apelu był architekt Florian Mausbach. Wskazano już nawet miejsce, gdzie monument miałby stanąć. To Plac Askański nieopodal ruin dworca kolejowego Anhalter Bahnhof. Miejsce to odwiedzili 1 września br., w 80. rocznicę niemieckiej napaści na Polskę, marszałek Sejmu Elżbieta Witek i przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schaeuble, co uznano za sygnał, że projekt pomnika nabiera impetu.

I wiecie co Wam powiem? A gówno nabierze impetu. Powiem tak… to nie tylko bezczelność, ale i skrajna perfidia. Dlaczego? Bo to, co mówią historycy – jest właśnie realizacją polityki Niemiec. Zobaczycie, że nasze dzieci będą się tłumaczyć z polskiego terroru wobec niemieckich żołnierzy. Bo jak dziadek Hans palił i mordował Warszawę, to mu cegła na głowę spadła z rozwalonej kamienicy. Tej samej, co to ją później Polacy zabrali Żydom, a teraz nie chcą oddać. Tak będzie…

Niemcy tracą kolejną szansę, żeby między nami było normalnie.

#historia #polityka #niemcy #polska #drugawojnaswiatowa #pomnik

Data: 18.10.2019 09:36

Autor: FiligranowyGucio

"Wiadomo mi, że z końcem czerwca 1942 r. gestapo krakowskie, oddział dla spraw żydowskich, w osobach: sekretarza policji kryminalnej Willy Kunde, Heinricha Oldego, rozkazali radzie żydowskiej przygotowanie sznurów oraz talku. Powszechnie sądzono, że przygotowuje się egzekucja na członkach rady żydowskiej lub innych mieszkańcach ghetta. Równocześnie nakazano, by cała rada żydowska wraz z personelem kancelaryjnym nazajutrz, dnia, o ile sobie przypominam – 23 czerwca 1942 oraz wybrany przez gestapo oddział tzw. mundurowej żydowskiej policji porządkowej (Ordnungsdienst) z jej komendantem, Simche Spirą na czele, udali się do Płaszowa.

Wiadomo mi, że w grupie żydowskiej policji porządkowej znajdowali się następujący członkowie OD. Simche Spira, Silberman, którego nazwiska nie pamiętam, Feiler Mojżesz, Dawid Immerglück, Leon Schleifer, Salo Rottersmann, Herman Rosner, Ignacy Neiger, Herman Neiger, Szeiner Ignacy i Efroim Immerglück.

Na miejscu zgromadzeni otoczeni byli niemiecką policją i na przygotowanej szubienicy członkowie OD wyżej wymienieni, z rozkazu niejakiego Obersturmführera gestapo – Bächera, o czym dowiedziałem się w tym samym dniu z ust jednego z odemanów (członkowie policji żydowskiej) , powiesili siedmiu skazańców, przywiezionych przez gestapo autem. Między powieszonymi znajdował się jeden albo dwóch Żydów, a reszta Polaków. Z opowiadania asystujących przy egzekucji odemanów wiem, że siedmiu skazańców przywieziono w godzinach przedpołudniowych, około godz. 10-tej autem ciężarowym i ustawiono ich obok uprzednio przygotowanej szubienicy. Każdego ze skazańców wprowadzono na specjalnie do tego celu przygotowane schodki, następnie jeden z odemanów przytrzymywał skazańca, a drugi nakładał pętlę. Po założeniu pętli inny z odemanów na polecenie nadzorujących gestapowców podrywał stopnie spod nóg skazańca, tak że ten zawisał w powietrzu. Podczas wykonywania egzekucji na jednym – inni skazańcy czekali na swoją kolej. Cała egzekucja robiła straszliwe wrażenie z uwagi na to, że odemani nie mieli żadnej wprawy w kierunku wieszania ludzi, w związku z czym zdarzało się, że skazaniec, którego miano powiesić, już z samej szubienicy urywał się i tego wieszano po raz drugi. Radę Żydowską i cały personel gminy użyto do tej egzekucji w tym celu, aby wzburzyć opinię ludności polskiej przeciw Żydom, jako rzekomym sprawcom egzekucji, a z drugiej strony, by mieć „galerię”, przyglądającą się tej niesamowitej egzekucji. Jako powód wykonania tej egzekucji podano sabotaż kolejowy, wykonany w ten sposób, że nieznani sprawcy rozkręcili szyny kolejowe w okolicy Bieżanowa, na skutek czego wykoleił się pociąg. Nazwisk powieszonych nie znam, w każdym razie z opowiadania odemanów wiem, że byli to więźniowie, ponieważ zdradzali ślady wyczerpania i katowania ich w więzieniach przez Niemców. Według posiadanych przeze mnie informacji zwłoki skazanych miały wisieć na szubienicy kilka dni, ale następnie z nieznanych mi powodów zdjęto już je nazajutrz o godzinie 10-tej wieczór. Dokąd wywieziono zwłoki nie wiem, ale wiem, że zdejmowali je z szubienicy ci sami odemani, którzy wykonali egzekucję.

Z zeznań dr. Dawida Schlanga, syna Arona i Anny, wyznawcy religii mojżeszowej, z zawodu adwokata na temat egzekucji przy ul. Wodnej (oryginalna pisownia)

W 1942 r. Niemcy rozpoczęli w Krakowie publiczne egzekucje. Pierwszej z nich dokonali przy ul. Wodnej, 26 czerwca 1942 r. Powieszono wówczas siedem osób. 2 października 1943 r. Hans Frank podpisał rozporządzenie „O zwalczaniu zamachów na niemieckie dzieło odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie”. Od tego momentu co kilka tygodni odbywały się na ulicach Krakowa publiczne egzekucje zakładników z więzień krakowskich. Ostatnią masową zbrodnią niemiecką, wykonaną na oczach mieszkańców miasta, było rozstrzelanie 27 maja 1944 r. przy ul. Botanicznej 40 zakładników. Tragicznym finałem kilkuletniej okupacji Krakowa była pacyfikacja w Dąbiu, przeprowadzona 15 stycznia 1945 r. Zamordowano wówczas co najmniej 79 osób."

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Ordnungsdienst

#historia #zydzi #polska #krakow #okupacja #drugawojnaswiatowa

Data: 14.10.2019 12:39

Autor: FiligranowyGucio

CAŁA PRAWDA O SKINHEADACH

Skinhead Attitude

reżyser: Daniel Schweizer

film dokumentalny, Szwajcaria/Francja/Niemcy, 2003, 89 min.

Historia 40 lat ruchu skinheadów – powstania, transformacji i radykalizacji tej młodzieżowej subkultury, od skrajnych prawicowych do najbardziej lewicowych odłamów.

Dla większości ludzi słowo "skinhead" równa się przemoc, nienawiść i rasizm. Ten buntowniczy ruch młodzieżowy uważany jest współcześnie za jedną z najbardziej niebezpiecznych subkultur w zachodnich społeczeństwach. Reżyser Daniel Schweizer zabiera nas na Jamajkę, gdzie swe korzenie ma ruch skinheadów oraz muzyka ska, ściśle z nim związana. Przewodnikiem po filmie jest Karole, 22-letnia skinheadka z tradycyjnym, antyrasistowskim podejściem. W trakcie tej muzycznej podróży spotkamy współczesnych młodych skinheadów na koncertach i podczas międzynarodowych zgromadzeń, od Francji do Wielkiej Brytanii, od Skandynawii do USA.

W Londynie poznamy skinów, którzy pamiętają początki ruchu i protagonistów sceny muzycznej takich, jak Buster Bloodwessel z Bad Manners i Jimmiego Purseya, lidera punkowej SHAM 69. Dowiadujemy się, że jako pierwsi na znak protestu przeciwko rasizmowi w swym kraju głowy ogolili młodzi Murzyni z angielskiej klasy robotniczej. Dzięki wielu niepublikowanym materiałom archiwalnym twórcy filmu odkrywają rolę neonazistów w kształtowaniu zmian w ruchu skinów i analizują, co było tak atrakcyjnego, że wielu skinów przystąpiło do neonazistów?

Wraz z kryzysem w ruchu skinów i narodzinami ruchu punków narodzili się nazistowscy skini, których charakteryzują czarne kurtki, ogolone czaszki, swastyki i przemoc. W ten sposób część skinów stała się rasistami. W 1987 roku Ian Stuart z grupy Screwdriver założył organizację neonazistowską Blood&Honour, któ rej fundusze pochodziły ze sprzedaży płyt i t-shirtów. Ruch White Power triumfował na międzynarodowej scenie. Przeciwko Blood&Honour zmobilizowali się antyrasiści, a antyrasistowskie rytmy słychać m.in. u Roddy'ego Moreno z grupy The Oppressed z Cardiff. Rywalizacja pomiędzy odłamami, demonizowana przez media i w dobie globalizacji świata spowodowała, że skini musieli zejść do podziemia. Aby w pełni zrozumieć ewolucję ruchu skinów trzeba się przyjrzeć ich działalności w USA. SHARP (Skinhead Against Racial Prejudice) działają w dużych miastach na północy, a nazistowscy skini na przedmieściach miast południowych stanów, gdzie spotykają się z pozytywnym odzewem. Tu rasizm jest głęboko zakorzeniony.

https://www.cda.pl/video/10451284

#filmydokumentalne #historia ##skinhead #ideologia

Data: 14.10.2019 08:41

Autor: ProsiakZnadJeziorWarmii

Z FB fotografia i historia

Z maciorą na szafot. Egzekucji musiały się przyglądać stada świń z całej okolicy.

Przed obliczem sprawiedliwości stawały w eleganckich ubraniach i z obrońcami u boku. Zeznania wymuszano na nich torturami, ponoć niektóre nawet przyznawały się do zarzucanych im występków. W średniowieczu zwierzęta stawiano przed sądem, jakby były odpowiedzialnymi za swe czyny ludźmi.

W pierwszych miesiącach roku 1386 w normandzkim miasteczku Falaise odbyło się niezwykłe widowisko. Pewna trzyletnia maciora, oskarżona o zamordowanie niemowlęcia, została okaleczona, a następnie stracona na miejskim szafocie w obecności mieszkańców miasteczka, wieśniaków, wicehrabiego oraz… stada świń.

Publiczną egzekucję zwierzęcia poprzedził dziewięciodniowy proces, w trakcie którego maciorę traktowano jak każdego innego oskarżonego. Aby to podkreślić, ubrano ją w kubrak i pludry, a na przednie racice włożono białe rękawiczki*. Świnię trzymano w areszcie pod kluczem, wyznaczono jej strażnika, dostarczano pożywienie. Zapewniono jej także obrońcę, który jednak – zważywszy na marny los zwierzęcia – nie sprawił się zbyt dobrze. Wiemy o tym, ponieważ zachowały się rachunki za wszystkie wymienione usługi. W księgach notarialnych widnieją również sumy wypłacone przez lokalne władze rzemieślnikom stawiającym szafot oraz samemu katowi.

Nie tylko proces maciory – która, jak dowiedziono, odgryzła trzymiesięcznemu niemowlęciu ramię i pół twarzy, co było bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka – był widowiskowy.

Nie szczędzono również starań, by egzekucja przyciągnęła jak największe rzesze ludzi. Najpierw odczytano wyrok, następnie skazaną, wciąż ubraną w ludzki strój maciorę zawleczono na przedmieścia, gdzie na placu targowym stał już przygotowany szafot. Tam w obecności zgromadzonych widzów oraz sprawującego władzę sądowniczą w regionie wicehrabiego Falaise kat najpierw okaleczył świnię, naśladując sposób, w jaki ona okaleczyła niemowlę, czyli odciął jej ryj i rozciął udo. Następnie powiesił ją za tylne nogi i zostawił, by się wykrwawiła. Na pysk założył jej maskę imitującą ludzką twarz. Gdy tak umęczona maciora wydała już ostatnie tchnienie, jej martwe ciało włóczono końmi wokół placu targowego. Wreszcie poszarpane członki złożono na stosie i publicznie spalono. Całej egzekucji musiał się przyglądać ojciec zamordowanego niemowlęcia, dla którego miała być to kara za pozostawienie dziecka bez opieki, a także stada świń zebrane z całej okolicy, by uczestnictwo w kaźni służyło im za naukę moralności.

Proces był tak istotnym wydarzeniem w Falaise, że został nawet upamiętniony freskiem w kościele Świętej Trójcy. Malowidło zamówione przez wicehrabiego Falaise niestety nie dotrwało do naszych czasów.

Moralność zwierzęcia

Procesy zwierząt rozpoczęły się w średniowiecznej Europie w XIII wieku i odbywały się z różną częstotliwością przez kolejne trzy wieki. Na szafot powędrowała bliżej nieznana liczba świń, koni, krów i innych zwierząt hodowlanych, a rzesze gryzoni, robaków i owadów obrzucono anatemą. Znakomity mediewista Michel Pastoureau w książce "Średniowieczna gra symboli" dzieli procesy zwierząt na trzy kategorie: Po pierwsze te, które są wytoczone zwierzętom domowym (wieprzom, wołom, koniom, osłom i psom) pojedynczo za to, że zabiły albo ciężko zraniły mężczyznę, kobietę lub dziecko. Mamy tu do czynienia z procesami kryminalnymi; władze kościelne nie interweniują. Po drugie procesy zbiorowe wytaczane takim zwierzętom jak duże, dziko żyjące ssaki (dziki, wilki) dewastujące pola czy zagrażające ludziom lub – znacznie częściej – procesy wytaczane zwierzętom niewielkich rozmiarów (gryzonie, insekty, 'robactwo') niszczącym zbiory. To plagi.

Pierwsze przepędza się za pomocą obław organizowanych przez władze świeckie, drugie wymagają interwencji Kościoła uciekającego się do egzorcyzmów, a nieraz do anatem, klątw i ekskomuniki. (…) Takie praktyki łączą rytuał liturgiczny z rytuałem sądowniczym; interweniuje zarówno egzorcysta, jak i sędzia duchowny danej diecezji.

Istnieje też trzeci rodzaj procesów: chodzi tu o procesy, w których zwierzęta uczestniczą w zbrodni sodomii. Procesy te są trudne do zbadania z powodu braku dokumentów, które znikły być może wraz z oskarżonymi. Nieraz mężczyzna (lub kobieta) wraz ze zwierzęciem (uznanym za wspólnika) zostają żywcem zaszyci w worku, razem z tekstem wyroku, i spaleni na stosie zapewne po to, aby nie pozostał żaden ślad po równie ohydnym czynie. Z powodu słabej dokumentacji trudno stwierdzić, jak częste były w średniowieczu podobne zbrodnie.

Zachowały się jednak dokumenty związane z Michelem Morinem, handlarzem win z Baugé w Anjou, oraz jego – rzekomą – skłonnością do pewnej owcy. Ten 65-letni zamożny handlarz w roku 1553 został oskarżony przez swoją młodą żonę Katarzynę o spółkowanie ze specjalnie nabytą w tym celu owcą. Do zbliżeń miało dojść trzykrotnie, a jak zeznał sąsiad handlarza – aptekarz i kochanek jego żony – Morin miał oznajmić, że "woli swoją owieczkę od żony". Skłonność do sodomii miał potwierdzić służący Morinów, także będący kochankiem Katarzyny. Sędzią w tym procesie był proboszcz z Baugé. Nieszczęsny handlarz na sam widok narzędzi tortur, których używano do przesłuchań, przyznał się do winy, zastrzegł jednak, że do zbliżenia z owcą doszło jedynie raz, a nie trzy razy. Niemniej zarówno jego losy, jak i losy owcy były już przesądzone. 15 stycznia 1554 roku Michele Morin został skazany na śmierć przez powieszenie, a jego zwłoki złożono do worka wraz ze zwłokami owcy i spalono. W wyniku konfiskaty majątek oskarżonego przekazano jego młodej żonie, która zaledwie dwa lata po śmierci męża stanęła na ślubnym kobiercu z aptekarzem.

Gangi dzikich świń

Zwierzęciem, które najczęściej trafiało w średniowieczu na ławę oskarżonych, była świnia. Wynikało to z dwóch przyczyn. Po pierwsze, wieprze i maciory nie były zamykane i trzymane z dala od ludzi, ale chodziły wolno. Widok świń spacerujących po miastach nie był niczym nadzwyczajnym, wręcz uważano je za swego rodzaju "czyścicieli", ponieważ te wszystkożerne zwierzęta zjadały zalegające wszędzie odpadki. Widywano je na targach, ulicach, w prywatnych ogrodach, a nawet na cmentarzach, gdzie próbowały wykopywać zwłoki. Jeszcze w XX wieku widok świni chodzącej swobodnie po Neapolu nie budził niczyjego zdziwienia. Drugą przyczyną było przekonanie o podobieństwie człowieka i świni. Mówimy w końcu o czasach sprzed narodzin teorii ewolucji. O małpach nikt wtedy jeszcze nie myślał, za to świnie ze swoją pozbawioną futra skórą, jasnymi oczami, długim jak u ludzi układem pokarmowym już w tamtych czasach wykorzystywano, by przyszłych lekarzy uczyć anatomii człowieka.

Co ciekawe, to średniowieczne przekonanie o bliskości naszych gatunków zostało całkiem niedawno potwierdzone naukowo. Opublikowane dwa lata temu badania wskazują na to, że świnie i naczelne łączy ewolucyjne pokrewieństwo. Ze względu na podobieństwo narządów wewnętrznych świnie i dziś są chętnie używane w medycynie, a doniesienia o pierwszej udanej hybrydzie świni i człowieka dają naukowcom nadzieję na możliwość "wyhodowania" organów, które następnie będzie można przeszczepiać chorym ludziom. To, co obecnie przynosi nam nauka, było niejako pojmowane intuicyjnie przez naszych praprzodków, którzy jednak oczekiwali od wieprzy także cechy typowo – wydawałoby się – ludzkiej, a mianowicie moralności.

Właśnie dlatego za popełnienie czynu karalnego odpowiada zwierzę, a nie jego właściciel. To zwierzę jest zawsze winne. Wymusza się na nim nawet zeznania. Pastoureau przytacza historię pewnej maciory, która w 1457 roku w Savigny-sur-Étang w Burgundii, poddana torturom, przyznała się (!) do zabicia i częściowego pożarcia pięcioletniego Jehana Martina, przy czym biesiadowała razem ze swym potomstwem – sześcioma prosiętami. Co ciekawe, prosięta uniewinniono, a na karę śmierci skazano jedynie ich matkę.

Zdarza się, że czynnikiem dodatkowo obciążającym jest okres, w którym zwierzę dopuściło się zbrodni. W 1394 roku w Mortain w Normandii pewnego wieprza wleczono po ziemi i okaleczono przed powieszeniem, ponieważ nie tylko zabił dziecko i w połowie je pożarł, ale też uczynił to w piątek, dzień postu.

Ekskomunika w walce z insektami

W krajach alpejskich często dochodziło do procesów zbiorowych na szkodnikach. Wytaczano je myszom, szczurom, wołkom zbożowym, przeróżnym chrząszczom, gąsienicom i innym. Żyjący na przełomie XV i XVI wieku znawca prawa Barthélemy de Chasseneuz pośród wielu prac pozostawił również rozprawę, w której omawia liczne "zwyczajowe procedury stosowane wobec zwierząt wyrządzających szkodę". Twierdzi, że małe zwierzęta powinny stanąć przed obliczem sprawiedliwości, należy je pozwać, a jeśli nie mogą stawić się w sądzie osobiście, trzeba przydzielić im pełnomocnika z urzędu. Takie sprawy powinien rozpatrywać sąd biskupi, który ma prawo pod groźbą ekskomuniki nakazać oskarżonym opuszczenie danego terytorium.

Najstarsze świadectwo takiego procesu pochodzi z roku 1120 z diecezji Leon. Biskup Barthélemy, "(…) zupełnie jakby miał do czynienia z heretykami, potępia i ekskomunikuje' myszy polne i gąsienice, które opanowały pola. W następnym roku tak samo zabiera się do much. (…) Począwszy od XIV wieku, podobne wypadki stają się dość częste i sytuacja ta utrzymuje się do początku czasów nowożytnych. W 1516 roku biskup Troyes, Jacques Raguier, rozkazuje szarańczy, która spadła na winnice w rejonie Villenauxe, opuścić diecezję w terminie sześciu dni pod groźbą ekskomuniki. Przy okazji przypomina swoim owieczkom, że mają 'wystrzegać się zbrodni i nie oszukiwać przy płaceniu wyznaczonej dziesięciny'. Podobna groźba zostaje sformułowana w diecezji w Valence w 1543 roku i jest skierowana przeciwko ślimakom, a także w Grenoble w 1585 roku – przeciwko gąsienicom. W tym ostatnim przypadku oficjał, zanim wyda wyrok o ekskomunice, proponuje uprzejmie gąsienicom, by się wycofały na tereny nieuprawne, które zostaną im przyznane. Próżny trud. Jednak podobne oferty zostaną złożone pewnym insektom jeszcze w XVII, a nawet w XVIII wieku" – pisze Pastoureau.

Każde żywe stworzenie podlega prawu

Najczęściej jednak przed sądem stawały zwierzęta oskarżone o zabójstwo dorosłego lub dziecka. W takim wypadku zwierzę należało pojmać, umieścić w areszcie, następnie przeprowadzić śledztwo, wszcząć proces i postawić je w stan oskarżenia. Sędzia przesłuchiwał świadków, porównywał zeznania, po czym wydawał wyrok, który odczytywano oskarżonemu w celi. Od tej chwili zwierzę przechodziło w ręce władz publicznych, na polecenie których kat wymierzał karę. Zwykle była to śmierć przez powieszenie, spalenie na stosie lub uduszenie, a w przypadku zwierząt dużych gabarytowo, np. wołów – ścięcie toporem. Zwierzęta niekiedy też topiono lub zakopywano w ziemi. Często karze śmierci towarzyszyło wystawienie na widok publiczny i poniżenie.

Dlaczego zadawano sobie tyle trudu? Dla przykładu. "W kulturze średniowiecznej jest inaczej: zwierzę ma służyć jako przykład. Wymiar sprawiedliwości, stawiając zwierzę przed sądem, sądząc je i skazując (lub uniewinniając) według określonego rytuału, zawsze 'daje przykład'. Nie jest to 'daremna sprawiedliwość' (…), lecz akt konieczny, by stało się zadość 'dobrej sprawiedliwości'. Nic nie może umknąć jej karzącej dłoni, nawet zwierzę. Każde żywe stworzenie podlega prawu" – twierdzi Michel Pastoureau.

Chociaż pomysł sądzenia zwierząt tak, jakby były ludźmi, wydaje się szaleństwem, Fleur Daugey, autorka książki "Sekrety zwierząt. Złap trop i podążaj za śladem", w rozmowie ze mną podkreśla, że w średniowieczu zwierzęta przynajmniej miały obrońców: W tamtych czasach ludzie uważali, że zwierzęta są odpowiedzialne za swoje czyny tak samo jak ludzie. Tym samym w pewnym sensie dawali im prawa, czego wyrazem był fakt, że oskarżonym zwierzętom przyznawano obrońcę. Niektórzy śmieją się z tych praktyk jako niecywilizowanych, ale z drugiej strony my, współcześni i ponoć cywilizowani ludzie, w sytuacji gdy jakiś pies pogryzie dziecko, skazujemy go na śmierć bez jakiegokolwiek procesu, nie dając mu prawa do obrony. Czyli uznajemy, podobnie jak ludzie w średniowieczu, że zwierzę powinno ponieść odpowiedzialność za swoje czyny, lecz odmawiamy mu możliwości obrony. A przecież większość agresywnych psów nie stała się takimi z własnej woli, lecz w wyniku złego traktowania lub wręcz tresury. W takiej sytuacji obrońca mógłby wykazać, że zachowaniu psa winny był właściciel, a samo zwierzę mogłoby zostać poddane resocjalizacji, zamiast skazane na śmierć – przekonuje pisarka.

Patrząc na procesy zwierząt pod tym kątem, można uznać, że średniowiecze w swój szalony i niepowtarzalny sposób dało zwierzętom więcej praw, niż dajemy im my.

*Wszystkie informacje na temat procesu maciory w Falaise pochodzą z książki Michela Pastoureau, "Średniowieczna gra symboli", wydanej przez Oficynę Naukową.

Źródło: gazeta.pl

Autor: Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

#prosiaki #historia

Podwodni spryciarze - ORP Orzeł. Historia Bez Cenzury

Data: 10.10.2019 17:47

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkihistoryczne #historia #hbc #historiabezcenzury

Dzisiaj posłuchacie o losach kultowego okrętu podwodnego – ORP Orła. Z jakiego powodu nadano mu właśnie takie imię? Dlaczego był tak ważny dla Polski i dla aliantów? Jak to się stało, że przez niego Estończycy stracili niepodległość? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Podwodni spryciarze – ORP Orzeł. Historia Bez Cenzury

Data: 10.10.2019 16:32

Autor: aborygo

Dziś rocznica mało znanej bitwy pod Koronowem (10 października 1410). Nieudane oblężenie Malborka oraz konieczność rozpuszczenia armii uniemożliwiły pełne wykorzystanie owoców zwycięstwa pod Grunwaldem. Krzyżakom udało się odzyskać kontrolę nad większością swoich terenów. Pojawiło się niebezpieczeństwo, iż po nadejściu posiłków z Inflant oraz zaciężnych z Rzeszy, Zakon będzie zdolny do podjęcia akcji zaczepnej. Jesienią 1410 wójt Nowej Marchii Michał Kuchmeister na czele wojska zaciężnego, liczącego ok. 4 tys. ludzi, przybył na Pomorze Gdańskie z zamiarem zaatakowania Kujaw. Król Władysław po zebraniu pospolitego ruszenia wielkopolskiego wysłał liczący ok. 2 tys. oddział pod dowództwem wojewody poznańskiego Sędziwoja z Ostroroga i marszałka nadwornego Piotra Niedźwieckiego, którzy zablokowali przeciwnikowi drogę zajmując Koronowo.

Wobec cofnięcia się wojsk krzyżackich, podjęto za nimi pościg, zakończony bitwą na wzgórzu w okolicy wsi Łącko. Polakom udało się zdobyć chorągiew krzyżacką, co wywołało zamęt i ucieczkę przeciwnika. Po odniesionym zwycięstwie, na polecenie króla, jeńcy zakonni zostali ugoszczeni ucztą, a następnie, poza dowódcą, zostali zwolnieni. Miało to za cel przedstawienia Władysława Jagiełły jako władcy miłosiernego i łaskawego, a sam gest uderzał w antypolską propagandę Zakonu. Powstrzymanie ofensywy krzyżackiej pod Koronowem umożliwiło szybkie podpisanie I pokoju toruńskiego.

#ciekawostkihistoryczne #historia #bitwa

Izraelski historyk: To nie naród żydowski doprowadził do śmierci Jezusa

Data: 07.10.2019 10:46

Autor: ziemianin

medianarodowe.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zydzi #izrael #chrzescijanstwo #historia

Izraelski historyk Israel Knohl- wbrew biblijnemu przekazowi- twierdzi, iż książki historyczne będą wymagały przepisywania, a kazania w kościołach na całym świecie będą musiały zostać ponownie przemyślane.

Izraelski historyk: To nie naród żydowski doprowadził do śmierci Jezusa

Będzie miało to daleko idące konsekwencję dla relacji między Żydami chrześcijanami- powiedział dziennikarzowi.- Pogląd, że Jezus został zabity przez naród żydowski, jest zasadniczo błędny.Ogromna większość narodu żydowskiego nie akceptowała Jezusa jako Mesjasza, ale opowiedziała się za mesjańskim poglądem, który był zasadniczo podobny do jego.Po wiekach wrogości między chrześcijaństwem a ludem żydowskim, który był niesłusznie oskarżony o ponoszenie winy za ukrzyżowaniem Jezusa, z pewnością nadszedł czas, aby ponownie zbadać wydarzenia w ich kontekście historycznym, religijnym i społecznym.

Knohl przyznaje, że w skazaniu Jezusa decydujący wpływ mieli arcykapłani z Sanhedrynu, ale nie był to atak na chrześcijan, który na razie jeszcze trudno wyodrębnić, ale ”konflikt między dwiema wyraźnie wewnątrzżydowskimi koncepcjami”: mesjanistyczną i antymesjanistyczną.Za śmierć Jezusa odpowiadać mają sadyceusze, którzy ”reprezentowali tylko mniejszość narodu żydowskiego”.Twierdzi, że gdyby decydujący głos mieli faryzeusze, Jezus by ocalał, a takie rozwiązanie rzekomo satysfakcjonowałyby większość populacji Jerozolimy i Palestyny.

To nie naród żydowski go wypróbował, ale kierownictwo mniejszości- przekonuje Knohl.- Ciężkim błędem byłoby wspólne zrzucanie winy za śmierć Jezusa na naród żydowski.

Ojciec Cimoszewicza nie radził sobie intelektualnie i prosił o przeniesienie go do „jednostki ze...

Data: 04.10.2019 11:51

Autor: ziemianin

magnapolonia.org

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #twitter #historia #polityka

Proszę o przeniesienie mnie w ramach organów informacji M.O.N. do innej jednostki terenowej, posiadającej skład osobowy o niższym poziomie intelektualnym, co dawałoby mi możność bardziej owocnej pracy przy moich możliwościach – pisał Marian Cimoszewicz do Szefa Zarządu I-ego Głównego Zarządu Informacji M.O.N. w piśmie z 12 czerwca 1952 roku.

Ojciec Cimoszewicza nie radził sobie intelektualnie i prosił o przeniesienie go do „jednostki ze składem o niższym poziomie intelektualnym”

– Prośbę moją motywuję tym, że: w W.A.T. skład osobowy, to przeważnie ludzie o wyższym wykształceniu, a w tym duży procent nad którymi należy intensywnie pracować, po naszej linii – tłumaczył ojciec Włodzimierza Cimoszewicza.

– Pracę ja lubię, lecz czuję, że przy moich możliwościach i wykształceniu jestem ograniczony i nie jestem w stanie pracować tak jak mógłby to robić człowiek – nasz pracownik, który dorównywałby wiedzą i wykształceniem składowi osobowemu jednostki – dodał Cimoszewicz-senior.

Prośba z 1952 majora Mariana Cimoszewicza o przeniesienie "do jednostki posiadającej niższy poziom intelektualny", bowiem skład osobowy Wojskowej Akademii Technicznej (WAT) to "ludzie z wyższym wykształceniem"😀. Pismo skierowano do Dmitrija Wozniesienskiego, ówczesnego szefa GZI pic.twitter.com/TYEyUihVsg

— Michał Kozłowski (@mich_kozlowski) October 2, 2019

Jak to wszystko p... Czarnobyl. Historia Bez Cenzury

Data: 03.10.2019 19:23

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #hbc #historiabezcenzury #czarnobyl

Każdy słyszał o wydarzeniach, które miały miejsce w Czarnobylu w 1986 r. Dzisiaj opowiemy Wam o tym, co działo się po katastrofie. Jak wyglądały pierwsze dni po wybuchu? W jakich warunkach musieli pracować „likwidatorzy”? I jak straszne rzeczy z ludzkim ciałem robi promieniowanie? Wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Jak to wszystko p… Czarnobyl. Historia Bez Cenzury

Data: 03.10.2019 19:15

Autor: arti

Marek Regulus – wódz rzymski będący w niewoli u Kartagińczyków, został wysłany z powrotem do Rzymu jako poseł aby nakłonić Rzym do wzajemnej wymiany jeńców i zawarcia pokoju. Zanim pozwolono mu wyruszyć w podroż został związany przysięgą, że jeśli nie uda mu się przekonać Rzymu do wymiany i zawarcia pokoju wróci do Kartaginy.

Gdy tylko Marek Regulus przybył do Rzymu skłonił senat do decyzji przeciwnej, lub przedstawienia warunków uniemożliwiających zawarcie pokoju, gdyż pobyt w Kartginie przekonał go, że państwo to słabnie, uważał więc, że wymiana jeńców i zawarcie pokoju teraz nie będą dla Rzymu korzystne i dadzą czas Kartaginie na zgromadzenie nowych sił.

Po osiągnięciu swojego zamierzenia, pomimo iż nikt go do tego w imperium nie zmuszał powrócił do Kartaginy, ponieważ uważał, że musi dotrzymać danej przysięgi.

Wściekli Kartagińczycy zamknęli go w skrzyni nabitej ze wszystkich stron ćwiekami, tak iż stojąc nie mógł się ruszyć w żadną stronę i w ten sposób umarł z wycieńczenia.

Życia postaci starożytnych nie możemy wprost przekładać na nasze czasy, nie pojmiemy ich myślenia bez zrozumienia „ducha” czasów , w których żyli.

#postaciestarozytnosci #historia

Data: 03.10.2019 08:49

Autor: Alojz

NRD posiadało dwie elektrownie atomowe.Jedna w Rheinsberg a druga Greifswald,50km od granicy z Polską Obie elektrownie pokrywały 10% zapotrzebowania na prąd w NRD.Wladze NRD, planowały w sumie budowę 20 elektrowni,ale jak wszyscy wiemy najlepiej w komunizmie wychodziło tylko planowanie, więc nic z tego nie wyszło.

Aha ,obie elektrownie, zamknięto w 1990 roku


#wszystkooniemczech


#energetyka #historia

Data: 03.10.2019 08:28

Autor: Alojz

NRD by podnieś swój prestiż, poniekąd stworzyła obywatela NRD, który otrzymał nagrodę Nobla.Chodzi o Gustav Hertz, który w 1925 roku, otrzymał nagrodę Noble w dziedzinie Fizyka.Gustav Hertz urodził się w Hamburgu, po 1945 roku wywieziony przez Sowietów do ZSRR, gdzie pracował naukowo.W 1954 roku powrócił do NRD gdzie zmarł w 1975 roku


#wszystkooniemczech


#nauka #historia

Data: 03.10.2019 08:14

Autor: Alojz

Jeśli by ktoś nas spytał o samochody produkowane w byłym NRD to większość odpowie : Traband i Wartburg.Ale był jeszcze jeden model samochodu na który był duży popyt nie tylko w NRD,mowa o samochodzie Barkas B 1000.Byl to wschodni niemiecki odpowiednik WV-Busa.W ciągu 30 lat produkcji, wyprodukowano ponad 175 000 egzemplarzy tego pojazdu

A tak wyglądało to cudo

https://youtu.be/iZ6ULhIoU5w


#wszystkooniemczech


#motoryzacja #historia

Data: 03.10.2019 07:46

Autor: Alojz

Wchodnio niemiecka armia, była nie tylko aktywna na terenie Układu Warszawskiego. Poza Europą, wielu oficerów było czynni jako doradcy.Stacjonowali w takich krajach jak Angola,Algeria,Irak,Syria,Kongo, Mozambik, Jemen,Nigeria, Etiopia.Szacuje się że w tych krajach stacjonowało od 100-2000 doradców/oficerów armi NRD


#wszystkooniemczech


#swiat #wojsko #historia

Data: 03.10.2019 07:37

Autor: Alojz

NRD w latach 1964-1989, prowadziło coś na na wzór handlu ludźmi.W tych latach, sprzedawali więźniów politycznych.Niemcy zachodnie wykupiły w tych czasie 33.755 więźniów politycznych z NRD.

Z tego tytułu wpłynęło do budżetu NRD 3,4 miliarda Marek, czyli 1,7 miliarda euro


#wszystkooniemczech


#pieniadze #historia

Kamera obskura maluje w zaciemnionych pomieszczeniach magiczne pejzaże.

Data: 02.10.2019 20:37

Autor: Monte

national-geographic.pl

Kiedy światło wpada przez niewielki otwór w ciemną przestrzeń, dzieje się coś magicznego. Arystoteles opisał to zjawisko już w IV w p.n.e., zaś da Vinci wykorzystywał przy sporządzaniu szkiców. W XIX-wiecznych nadmorskich kurortach do specjalnych budek, w których można było je obserwować, ustawiały się kolejki. Przenieśmy się teraz do roku 1988 i sali wykładowej gdzieś w Bostonie. Abelardo Morell, z pochodzenia Kubańczyk, który na tamtejszej uczelni artystycznej prowadził zajęcia z fotografii dla początkujących, postanowił zrobić krok wstecz i cofnąć się do przeszłości.

Pewnego słonecznego dnia zaciemnił salę, zasłaniając wszystkie okna czarną folią. Potem wyciął w folii otwór o średnicy groszowej monety i kazał studentom uważnie patrzeć. Niemal natychmiast czarna ściana ożyła, zamieniając się w kinowy ekran. Ukazał się na niej nieostry obraz ludzi i samochodów przemieszczających się na zewnątrz po Huntington Avenue. Dopiero po chwili dało się dostrzec, że obraz był odwrócony do góry nogami i z lewej na prawą. Niebo zawisło tuż nad podłogą, a ulica i chodnik pod sufitem – zupełnie jakby prawo grawitacji przestało obowiązywać.

Morell zamienił klasę w camera obscura, której łacińska nazwa oznacza najstarsze urządzenie obrazujące, przodka aparatu fotograficznego.

Wytłumaczenie wykorzystywanych w nim zjawisk optycznych to chyba najbardziej skomplikowany aspekt kamery obskury. Tworzenie obrazu przypomina jego powstawanie w ludzkim oku – wpada do środka przez niewielki otwór i jest obrócony do góry nogami, a lewa strona jest zamieniona z prawą. Światło z zewnątrz dostaje się przez otwór pod kątem – promienie odbijające się od wysokich obiektów (jak np. drzewa) podróżują w dół, a te z dolnych partii (np. kwiaty) do góry. To samo dotyczy obrazu w poziomie (światło z lewej strony na prawo i vice versa). Promienie krzyżują się w ciemnym wnętrzu kamery obskury i powstaje odwrócony obraz. Cud? Bazarowa sztuczka? Raczej prawa fizyki. Nasz mózg automatycznie przekręca obraz do właściwej orientacji – tak jak lustro i pryzmat w lustrzance jednoobiektywowej.

Przenośna wersja kamery obskury zyskała popularność w XVII w., gdy była wykorzystywana jako narzędzie pomocnicze do szkicowania przez malarzy, m.in. Jana Vermeera i Canaletta (pomieszczenie zostało w niej zastąpione przez szczelne pudełko, a otwór wypełniła soczewka). Naukowcy używali kamery obskury do obserwacji zaćmień słońca. W celu rejestracji obrazu na początku XIX w. rozpoczęto próby z umieszczaniem na tylnej ściance kamer obskur arkuszy pokrytych światłoczułymi chemikaliami. Tak narodziła się fotografia.

Morell przeżył tamtego dnia objawienie. – Gdy zobaczyłem, jak oczarowani i zafascynowani obrazem rzuconym na ścianę byli moi studenci, dotarło do mnie, że pomysł ma potencjał.

Pierwszy projekt, który miał stać się pomocą dydaktyczną, polegał na sfotografowaniu samego procesu. Efektem jest wykonane w 1991 r. zdjęcie zatytułowane Żarówka. Wykorzystując zwyczajne przedmioty, Morell zilustrował na nim zdolności obrazowania prostej kamery otworkowej. Z elegancją godną flamandzkich mistrzów martwej natury pokazał, jak formuje się obraz fotograficzny.

Kolejnym wyzwaniem Morella było sfotografowanie magicznego obrazu powstającego w pomieszczeniu zamienionym w kamerę obskurę. Według jego wiedzy nikt wcześniej czegoś takiego nie zrobił. Minęły miesiące, nim udało mu się opracować odpowiednią technikę, m.in. znaleźć wielkość otworu, która z jednej strony zapewni ostrość obrazu, a z drugiej pozwoli na możliwie krótki czas ekspozycji. Zresztą określenie czasu naświetlania też nie było łatwe.

Tak rozpoczął się jeden z najbardziej oryginalnych projektów współczesnej fotografii. Morella interesowały zarówno miejskie panoramy Nowego Jorku, jak i skąpane w ciepłym słońcu włoskie krajobrazy. Kilka lat temu zaczął tworzyć w kolorze. Przekręca już też rzutowany przez otwór obraz do góry nogami za pomocą pryzmatu. Dzięki zastąpieniu filmu matrycą, która jest czulsza na światło niż większość dostępnych klisz w wielkim formacie, udało mu się skrócić czas naświetlania z kilku godzin do kilku minut. To umożliwiło rejestrację chmur, cieni i innych ulotnych zjawisk. Obecnie jest bardzo podekscytowany możliwością pracy ze specjalnym namiotem bez podłogi, który zamienił w przenośną kamerę obskurę. Rozstawia go na dachach budynków, w parkach lub na ulicy, a obraz rzuca bezpośrednio na ziemię, dzięki czemu jego najświeższe prace zyskują szorstką fakturę, która przydaje zdjęciom surowej dostojności.

– Chcę sprawić, by ludzie spojrzeli na świat na nowo – przekonuje Morell. – Tom O’Neill

#ciekawostki #sztuka #fotografia #historia #fizyka

Szwecja: Propozycje zmian w programie nauczania historii

Data: 02.10.2019 08:02

Autor: ziemianin

rt.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #szwecja #edukacja #historia #imigracja #islamizacja

Nowe propozycje Szwedzkiej Narodowej Agencji Nauczania rozważają usunięcie z programów nauczania a państwowych placówkach historii starożytnej oraz historii średniowiecznej aż do 1700 roku. Dyrektor działu programu nauczania agencji Anna Westerholm powiedziała reporterom Svenska Dagbladet, że napięte harmonogramy nauczania wymuszają takie redukcje programowe. Młodzież szkolna pominęła by m.in. takie tematy jak starożytny Rzym czy era Wikingów.

wymagany angielski

Szwecja: Propozycje zmian w programie nauczania historii

Zmiany dotyczą także zmian priorytetów nauczania. Posunięcie takie miało by „zwolnić miejsce” dla nauczania o takich sprawach jak imigracja, zmiany klimatyczne, rola płci czy „wartości demokratyczne”. Nacisk kładziony miałby być na „postmodernistyczny pogląd zamiast na klasyczną tradycję filozoficzną”. Zmiany miały by dotyczyć także klas o profilu historycznym. W nich nacisk kładziony byłby na krytyczne spojrzenie na kolonializm, nacjonalizm czy handel niewolnikami.

Westerholm tłumaczy to skargami nauczycieli i uczniów na zbyt rozległy program nauczania historii, który zmusza do pomijania niektórych kwestii związanych np. z drugą wojną światową czy historią najnowszą.

Pomysły te spotkały się ze zdecydowaną krytyką historyków i specjalistów od edukacji. Profesor historii Dick Harrison w rozmowie z Aftonbladet nazwał propozycję dziwacznymi i zdumiewającymi, zaś krytyk literacki gazety Dagens Nyheter Maria Schottenius, nazwała go wręcz szalonym i ostrzegła, że ma on na celu odcięcie uczniów od ich dziedzictwa kulturowego.

Były minister edukacji Jan Björklund powiedział, że podobne pomysły były promowane za czasów jego urzędowanie ale udało mu się je powstrzymać. Westerholm przyznaje, że uczniowie mogą uczyć się bardziej szczegółowej historii w szkole średniej, lecz uczniowie szkół zawodowych mają z nią bardzo ograniczony kontakt. Dodatkowe usunięcie nauczania o historii z programów szkół podstawowych może więc naprawdę odciąć młodych Szwedów od historii własnego narodu, Europy i poczucia więzi z własną tradycją i kulturą, co prawdopodobnie jest własnie celem takich zabiegów.

Wśród proponowanych tematów nowego nauczania społecznego, znanego w Polsce pod terminem „wiedzy o społeczeństwie”, oprócz tematów takich jak imigracja, czy multikulturalizm, poruszane miały by być np. takie jak „honorowe zabójstwa” w społeczności muzułmańskiej.

61-wsze urodziny NASA

Data: 01.10.2019 22:05

Autor: ziemianin

news.astronet.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nasa #usa #historia

Dzisiaj przypadają 61-wsze urodziny Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej znanej lepiej jako NASA. Została ona stworzona z istniejącej wcześniej 43-letniej NACA (National Advisory Comitee for Aeronautics) przyjmując do pracy 8 tysięcy tamtejszych pracowników, 100 milionów dolarów oraz trzy główne ośrodki badawcze. Obecnie NASA jest największą agencją kosmiczną na świecie.

61-wsze urodziny NASA

Butelka dla malucha sprzed 2400 lat

Data: 01.10.2019 12:03

Autor: Juanesco

podkop.com

Zastanawialiście się, jak wyglądała butelka dla niemowlaka w starożytności?

Mieli więc starożytni butelki i to bardzo fikuśne.

Tak jak i dzisiaj dobre karmidełka dla maluchów ze starożytności były jednocześnie ich zabawkami.

Taką butelkę-zabawkę odnaleziono w pobliżu włoskiego Taranto w Apulii. To świnka z małymi szpiczastymi uszami, wielkimi oczami i długim ryjkiem, który pełnił funkcję smoczka.

Czerwona terakotowa zabawka bawiła dziecko z IV w p.n.e.

Szkoda, że miejsce jej odnalezienia jest dość smutne, bo była dodana do grobu rodzinnego. Pochowano tam prawdopodobnie trzy osoby.

#historia #archeologia

Data: 30.09.2019 22:33

Autor: turtelian

Proszę lurki macie tutaj fajny artykul w punktach odkłamujący tą złą inkwizycje.

http://sredniowieczny.pl/19-nieznanych-faktow-na-temat-inkwizycji/

Zeby nie bylo ze gowno zrodlo, wiekszosc tych informacji znajdziemy tez na wikipedii itp. Oraz warto porownywac do tego co było przed nią a nie do standardów dzisiejszych :)

#kosciolkatolicki #religia #inkwizycja #ciekawostki #historia #poprawawizerunkukk

zwlaszcza @UltraMarynek powinien poczytac bo w jego antykoscielnych wpisach pare razy sie na inkwizycje powolywal.

Jutro chyba wrzuca o "dzieciecych krucjatach' które nie byly ani dzieciece ani nie byly krucjatami :P tropche jak sprawiedliwosc spoleczna xD

Data: 30.09.2019 21:18

Autor: reflex1

Część piąta cyklu "Anarchiści w Szwajcarii"

"Bomba w banku, która prawie skończyła się karą śmierci"

https://www.swissinfo.ch/eng/anarchists-in-switzerland-part-6_how-a-montreux-bank-heist-led-to-calls-for-the-death-penalty/45225988

In the early 1900s Switzerland was rocked by a wave of terror incidents by anarchists. A bank heist carried out by two Russians in Montreux in 1907, in which a bank clerk was shot dead, led to public calls for the death penalty.

#szwajcaria #swissinfo #historia #anarchia

I ode mnie. Kara śmierci w Szwajcarii została zniesiona przez władze w roku 1874. Z tym ze jak to u Helwetów, w drodze referendum została znowu przywrócona w 1879, żeby w kolejnym referendum z roku 1938 znowu zostać zniesiona (wejście w życie 1942). W 1973 sejm znowu (prawie jednością) odrzucił pomysł przywrócenia kary za zabójstwa i porwania, a pomysł inicjatywy ludowej (coś jak referendum) z 1985, chcący karać śmiercią przemytników narkotyków, nie zdołał zebrać wymaganej ilości podpisów. Ostatnia inicjatywa ludowa z 2010 proponującą kare śmierci za morderstwa i zabójstwa na tle seksualnym została wycofana z glosowania przez samych twórców inicjatywy.

Sądy wojskowe (podczas II ws stracono 17 osób za zdradę) zniosły kare śmierci w 1992

Data: 27.09.2019 17:56

Autor: aborygo

80 lat temu, 27 września 1939 roku, w oblężonej przez Niemców Warszawie powołano do życia Służbę Zwycięstwu Polski. Ten zalążek Polskiego Państwa Podziemnego został wkrótce przemianowany na Związek Walki Zbrojnej, a ostatecznie na Armię Krajową.

Na fotografii Stanisław Sosabowski – przedwojenny dowódca 9 Pułku Piechoty Legionów w Zamościu, pierwszy komendant Służby Zwycięstwu Polski na okręg łódzki, spóźniony uczestnik operacji Market – Garden.

29 września 1939 roku dowódca Armii „Warszawa”, generał dywizji Juliusz Rómmel wydał „Rozkaz pożegnalny do 8 Dywizji Piechoty”, w którym stwierdził:

„ze szczególnym uznaniem muszę podkreślić bohaterstwo, upór i ofiarność żołnierzy 21 pp pod dowództwem wyśmienitego dowódcy pułku płk dypl. Stanisława Sosabowskiego, który w najcięższych chwilach kryzysu bitwy w dniach 2.IX. do 6.IX. utrzymał swój pułk w ręku i razem z dyonem artylerii 8 pal osłonił odwrót całej dywizji, odchodząc krok za krokiem; skutecznie zatrzymał nieprzyjaciela i tym dał możność innym oddziałom swojej dywizji zebrania się i zajęcia stanowisk wyjściowych do dalszej walki. Działanie to razem z akcją płk Sosabowskiego na wschodnim brzegu Wisły oraz udział chlubny w obronie Warszawy jeszcze raz stwierdza, że 21 pp zwany pułkiem «Dzieci Warszawy», nie zawiódł i jest godzien tej zaszczytnej nazwy”.

#historia #ciekawostkihistoryczne #sosabowski

Lud, który nie zalicza się między narody [komentarz do parszy Balak]

Data: 27.09.2019 11:59

Autor: FiligranowyGucio

chidusz.com

Jest rok 1933. Dwóch Żydów przegląda prasę w wiedeńskiej kawiarni. Jeden czyta lokalną żydowską gazetę, drugi antysemicki „Der Stürmer”.

– Jak możesz czytać te śmieci? – pyta pierwszy.

– A co piszą w twojej gazecie? – odpowiada z uśmiechem drugi. – Niech zgadnę: „Żydzi się asymilują. Żydzi się kłócą. Żydzi znikają”. Chcesz wiedzieć, co piszą w mojej? „Żydzi kontrolują banki, media, mają kontrolę nad Austrią. Żydzi sterują światem”. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś pozytywnego o Żydach, mój drogi, zawsze czytaj to, co piszą antysemici”.

#zydzi #historia #ludzie #religia #antysemityzm #dowcip

Data: 25.09.2019 19:15

Autor: reflex1

Część czwarta cyklu "Anarchiści w Szwajcarii"

„Bomby, które wstrząsnęły Genewą”

https://www.swissinfo.ch/eng/anarchists-in-switzerland--part-4_when-bombs-shook-geneva/44922910

In the early 1900s, Geneva was the site of two explosions. Both of them were the work of anarchists from Italy and Russia amid turbulent times for Switzerland.

Tłumaczenia tytułów będą z francuskiej wersji, ale artykuły będę wrzucał po angielsku, bo chyba jednak więcej osób zna właśnie ten język. Jednak gdyby ktoś chciał przeczytać w innym języku, to prawy górny róg.

#szwajcaria #swissinfo #historia #anarchia

Data: 23.09.2019 21:53

Autor: reflex1

Część trzecia cyklu "Anarchiści w Szwajcarii"

"Cesarzowa trafiona w serce"

https://www.swissinfo.ch/eng/series--anarchists-in-switzerland---3_-empress-stabbed-in-the-heart-/44844170

In 1898, the Empress Elisabeth of Austria was murdered in Geneva. The popular "Sisi" was stabbed to death by an Italian anarchist. It was a sensational case that aroused strong feelings around the world, including anger against Switzerland. Yet the country held fast to its open borders.

Tłumaczenia tytułów będą z francuskiej wersji, ale artykuły będę wrzucał po angielsku, bo chyba jednak więcej osób zna właśnie ten język. Jednak gdyby ktoś chciał przeczytać w innym języku, to prawy górny róg.

#szwajcaria #swissinfo #historia #anarchia

I parę dodatkowych info ode mnie. W miejscu ataku jest tabliczka informująca o tym, niedaleko stoi pomnik Sisi, a statek, na który została przetransportowana w celu reanimacji, nadal istnieje, Z rana służy jako jadłodajnia dla ubogich (nawet swego czasu pracowałem tam), a na tzw midi i wieczorem jest to normalne resto dla tych bogatszych.

Data: 23.09.2019 17:38

Autor: reflex1

Szwajcarski portal informacyjny swissinfo.ch rozpoczął niedawno serię artykułów pod hasłem "Anarchiści w Szwajcarii".

Tłumaczenia tytułów będą z francuskiej wersji, ale artykuły będę wrzucał po angielsku, bo chyba jednak więcej osób zna właśnie ten język. Jednak gdyby ktoś chciał przeczytać w innym języku, to prawy górny róg.

Część druga "Skończmy z tym gniazdem żmij utopistów i fanatyków”.

https://www.swissinfo.ch/eng/anarchists-in-switzerland-part-2_the-bombers-of-zurich--how-two-russians-shaped-swiss-history/44775280

In 1889, a Russian student in Zurich accidentally blew himself up. In the aftermath of the incident, many foreigners were expelled from the country, while the manufacture or possession of explosives was made a criminal offence.

#szwajcaria #swissinfo #historia #anarchia

Data: 22.09.2019 22:16

Autor: reflex1

Szwajcarski portal informacyjny swissinfo.ch rozpoczął niedawno serię artykułów pod hasłem "Anarchiści w Szwajcarii"

Tutaj część pierwsza. "Wysadzimy Wam Parlament. Bójcie się".

Tłumaczenia tytułów będą z francuskiej wersji, ale artykuły będę wrzucał po angielsku, bo chyba jednak więcej osób zna właśnie ten język. Jednak gdyby ktoś chciał przeczytać w innym języku, to prawy górny róg.

https://www.swissinfo.ch/eng/anarchists-in-switzerland-part-1_did-terrorists-once-plot-to-blow-up-the-swiss-government--/44702574

#szwajcaria #swissinfo #historia #anarchia

Naukowcy: dzieci składane w ofierze przez Inków pochodziły z całego imperium

Data: 22.09.2019 19:31

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #naukawpolsce #archelogia #dzieci #inkowie

Dzieci składane przez Inków na szczytach wulkanów jako ofiary dla bogów mogły pochodzić z różnych rejonów imperium – twierdzą naukowcy badający peruwiańskie mumie, m.in. bioarcheolog z Polski.

Naukowcy: dzieci składane w ofierze przez Inków pochodziły z całego imperium

Archeolodzy znają już kilkanaście miejsc na terenie Peru, gdzie ok. 500 lat temu na szczytach gór lub wulkanów Inkowie składali dzieci w ramach tzw. rytuału capacocha. Bioarcheolog z Centrum Badań Andyjskich Uniwersytetu Warszawskiego (CEAC) w Cuzco Dagmara Socha od kilku lat bada te szczątki w ramach projektu realizowanego wspólnie z Rudim Chavez Pereą. Jest on dyrektorem Museo Santuarios Andinos Uniwersytetu Katolickiego Santa Maria w Arequipie (Peru).

W tym roku uwaga badaczy skupiła się na szczątkach dzieci złożonych na szczytach dwóch wulkanów – Ampato i Pitchu Pitchu. Kilka dekad temu dr Johan Reihard znalazł te szczątki, wkopane w pozycji siedzącej w kamienne platformy, które wyglądają jak prostokątne w planie placyki. Obecnie są one przechowywane w chłodni w Museo Sancturios Andinos. Niektóre świetnie się zachowały w formie mumii.

Inkowie wierzyli – opowiada Socha – że w momencie złożenia ofiary dzieci miały stać się pośrednikami między bogami i ludźmi. "Inkowie uważali dzieci za czyste i nietknięte – taki ich status miał ułatwić nakłonienie bogów do podjęcia określonych decyzji" – tłumaczy Socha.

Naukowcy nadal nie wiedzą, jaki był klucz doboru dzieci, które składano w ofierze. "Z pewnością musiały się czymś wyróżniać, na przykład urodą lub pochodzeniem" – wskazuje Socha. W przypadku jednej z dziewczynek, której szczątki odkryto w obrębie platformy na wulkanie Pichu Pichu, stwierdzono celową deformację głowy, która została wydłużona. Wiadomo jednak, że tego typu praktyki stosowano raczej nie w górach, a w nizinnej, nadmorskiej części imperium Inków. Może to oznaczać – sugeruje badaczka – że dziewczynka została odebrana rodzinie z bardzo odległych rejonów.

Przemawia za tym jeszcze jeden argument. Na zębach dziewczynki widoczne są zmiany w budowie szkliwa, w postaci linii, wyraźnie odróżniającej się od reszty zębów. Takie ślady mogą się pojawiać u osób, które w pewnym momencie życia doświadczyły głodu. Mogą powstawać również z innych, zaburzających rozwój powodów, np. bardzo silnego stresu. W przypadku badanych szczątków dziewczynki wiadomo, że doszło do tego mniej więcej w trzecim roku życia.

"Przypuszczam, że właśnie wtedy dziecko zostało odebrane rodzicom i zabrane do stolicy imperium inkaskiego – Cuzco, gdzie przez trzy lata szykowano je do złożenia w ofierze na szczycie wulkanu" – opowiada Socha.

Niektóre z sześciu badanych w tym roku przez Sochę zwłok dzieci były zmumifikowane. Ale nie wszystkie. Niektóre szczątki są kiepsko zachowane, a część nosi ślady przepalenia. Dlaczego? Jak wyjaśnia Socha, Inkowie wznosili platformy, na których składali ofiary, w miejscach eksponowanych na uderzenia pioruna w czasie burzy. Wiele wskazuje na to, że pioruny uderzały nawet kilkukrotnie w platformy. Dlatego do naszych czasów nie zachowały się tkanki miękkie ani ubrania, które dzieci miały na sobie w momencie śmierci.

"Według Inków osoba uderzona przez piorun dostępowała wielkiego zaszczytu – bóg w ten sposób wyrażał nią swoje zainteresowanie" – dodaje.

Za koncepcją uderzenia pioruna przemawia również fakt, że ziemia wokół szczątków była skrystalizowana.

Badane przez Sochę mumie są obecnie zmrożone (utrzymywane w podobnym stanie, jak w momencie odkrycia). Badania nie polegały na rozwijaniu mumii – przeciwnie. Naukowcy dążą do jak najmniejszej ingerencji w szczątki. Aby poznać ich zawartość, zastosowano prześwietlenie (radiografię). Dzięki temu wiemy, że w mumiach znajdowały się liczne przedmioty – metalowe, w tym złote szpile spinające szaty, ale również drewniane, rytualne kubeczki. Były też inne ozdoby, np. złota tuba czy płatki. Socha mówi, że bardzo podobne przedmioty odkrywane są przy mumiach znajdowanych w Argentynie. To oznacza, że zestaw przedmiotów składnych wraz z dziećmi był podobny na terenie całego wielkiego imperium Inków.

Specjaliści od technik fotogrametrii i modelowania 3D – Dominika Sieczkowska (CEAC UW) i Bartosz Chmielewski (Politechnika Wrocławska) wykonali z kolei trójwymiarowy fotogrametryczny model mumii.

"Szczątki dzieci, w tym – mumie – wyciągaliśmy z lodówek najwyżej na dwadzieścia minut, po czym wracały one do chłodni. Dzięki modelom możemy dokonywać analiz w zaciszu gabinetu" – dodaje.

W przyszłym roku naukowcy planują kontynuować badanie szczątków dzieci. Pobranie próbek zębów pozwoli poznać ich dietę i miejsce pochodzenia. Tegoroczne prace sfinansowała strona peruwiańska.

Data: 21.09.2019 21:43

Autor: Macer

jakies takie przemyslenie wokol mnie chodzi… w Polsce mamy tradycję posiadania skrajnie durnych elit. jak sie przejdziesz po ulicy, pojdziesz do roboty, do sklepu, to przecietny prosty czlowiek w polsce jest calkiem ogarnięty zyciowo, ambitny, ma zdrowy system wartosci, ma moim zdaniem szersze horyzonty niz przecietny prosty czlowiek w takiej Anglii. jak bylem na stazu w polskiej hucie, to robotnikom zalezalo na dobrym wykonaniu roboty, traktowali ją powaznie, starali sie, mimo ze pracowali w bardzo ciezkich warunkach. jak pracowalem w anglii w instytucie badawczym, to z kolei robole lecieli w ch… po calosci. gosc potrafil caly dzien nic nie robic poza klikaniem co dziesiec minut w przyciski na Siemensowskiej konsoli kontrolujacej obrabiarkę CNC, a i tak czul sie po godzinie "pracy" zmeczony na tyle, ze musial isc na przerwe xD

natomiast kazdy kto w polsce ma odrobinę władzy jest zlodziejem, oszustem, zdrajcą, zachowuje sie jak ostatni skurwysyn. od 400 lat nasze "elity" w regularnych odstępach marnują wysilki prostego ludu. az sie odechciewa dla tego kraju pracowac, bo wiadomo, ze i tak wszystko pojdzie wniwecz. wojny ze szwecją, traktowanie kozaków, zle dobieranie sojusznikow, dawanie dupy rosji i prusom, wreszcie utrata kontroli nad krajem i rozbiory, potem co 20 lat idiotyczne, zle zorganizowane powstania, w ktorych znowu prosci zolnierze pokazywali nadludzką odwagę i motywację, ktore byly w jak najglupszy sposob marnowane przez dowodztwo. juz koronnym przykladem bylo powstanie warszawskie. ci debile dostali nawet od Ententy za darmo panstwo. i co? najpierw przez 8 lat nie mogli sie dogadac kto ma rzadzic, w koncu Dziadek stracil cierpliwosc, ale sanacja skonczyla sie znowu skrajnym debilizmem wladzy, nepotyzmem, marnowaniem szans, wreszcie sromotną porażką z niemcami i haniebną ucieczką do rumunii. mysleliscie ze to koniec, ze juz nasze elity nam odpuszczą chociaz troche? takiego wała, Sikorski i pozostale obrazone odsunieceim od koryta krolewny zorganizowaly dla oficerow sanacji obozy koncentracyjne w UK! doszlo do tego, ze poslowie do brytyjskiego parlamentu zaczeli przeciw nim protestowac, no Anglicy musieli bronic Polaków przed Polakami! w czasie, kurwa, gdy przetrwanie narodu polskiego w ogóle stało pod znakiem zapytania.

nie dziwne wiec ze pozniej alianci nie potraktowali rzadu londynskiego powaznie. wladze przejeli komunisci i znowu mamy koncert polakow dopierdalajacych sobie nawzajem. ostatnio IIWŚ w kolorze wrzucala post, w ktorym opisywala sklad sedziowski, ktory skazal Pileckiego na smierc. tam byli wlasnie polacy, nawet nie zydowskie farbowane lisy ze zmienionymi nazwiskami i po dwutygodniowych kursach w moskwie, ale przedwojenni oficerowie!

a jednak komunisci wzieli kraj za morde, pobudowali huty, elektrownie, stocznie, rafinerie, osiedla, zainstalowali nam jeden z najlepszych na swiecie systemow oswiaty. do dzis ich za to nienawidzimy. zwroccie uwage, ze uwazamy wybudowanie Nowej Huty za potworną krzywdę dla Krakowa. naprawdę, my mamy pretensję o to, ze ktos u nas stworzył wielomiliardową inwestycję. to chyba unikalne na swiecie podejscie.

historie 3 RP juz kazdy z nas zna. festiwal zenady, glupoty, zlodziejstwa ze strony elit. dochodzimy do dnia dzisiejszego, kiedy nie ma juz absolutnie NIKOGO – powtarzam NIKOGO w polsce, kogo mozna by uznac za autorytet. absolutnie nikogo. nasza elita to dzieci komunistycznych aparatczykow jako kluczowi pracownicy kultury, najglupsze aktoreczki i aktorzy dobrani z lapanki na "celebrytow", politycy to ludzie ktorzy w zyciu nie przepracowali uczciwie chociaz jednego dnia. najbogatsi biznesmeni to chamy oderwane od pluga, majatek posiadające dzieki znajomosci z akurat tym urzednikiem, ktory mial w czasie transformacji szanse zdefraudowac wartosciowe mienie panstwowe. o pracownikach uczelni juz nawet nie bede zaczynal, prawnikow i sedziow nienawidzi kazdy, kto sie z nimi zetnkął. ostatni wartosciowi pisarze i artysci juz nie zyją, tych potencjalnie dobrych starannie trzyma się z daleka od slawy. nawet moderatorzy w internetowych spolecznosciach to najgorsze skurwysyny.

ja nie wiem, czy my na świecznik sami wybieramy akurat tych najgorszych, czy oni dopiero tacy się stają, gdy poczują w ręku władzę? tak sobie mysle, ze wstyd byloby mi byc kims znaczącym w tym kraju, bo jeszcze ktos pomyslalby, ze jestem podobny do nich. czy jest z tego jakies wyjscie? przeciez nie zabijemy wszystkich, bo musielibysmy usunac polowe narodu, zreszta juz zrobil to kiedys Stalin, ale nie pomogło. jestesmy ludem, w którym to mądrzy są głupsi od głupich. to ja juz wole byc tym głupim.

#polska #przemyslenia #historia #zalesie

Edward Reid obwieszcza anglojęzycznemu światu, że Żydzi kolaborowali z Niemcami

Data: 20.09.2019 23:30

Autor: ziemianin

kurierchicago.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #zydzi #polska #usa #polonia

Środowiska żydowskie wywołały wojnę przeciwko Edwardowi Reidowi, który po angielsku opowiada o historii Polski podczas II wojny światowej, o kolaboracji Żydów z Niemcami czy o ustawie 447 JUST. Historyk miał zaplanowane dwa wykłady otwarte, ale po groźbach wobec właścicieli lokali, w których miało do spotkań dojść, zostały one odwołane.

Tak ucisza się amerykańskiego historyka. Edward Reid obwieszcza anglojęzycznemu światu, że Żydzi kolaborowali z Niemcami

Edward Reid to amerykański historyk polskiego pochodzenia. Prowadzi badania i wykłady, które odkłamują polską historię, szczególnie pod kątem oszczerczych wobec Polski zarzutów. Odważnie mówi o prawdzie historycznej, za co jest cenzurowany w USA.

– Postanowiłem powiedzieć prawdę anglojęzycznemu światu. Wychodziło mi całkiem nieźle, dlatego postanowili mnie odciąć. Wychodzi im to na razie bardzo dobrze – zdradza.

Reid zdobył popularność w mediach społecznościowych dzięki filmom, które nagrywał. Łącznie uzyskały ponad 1 mln wyświetleń. Gdy miało dojść do spotkań ze słuchaczami na żywo, zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Najpierw przeprowadzono w mediach kampanię oczerniania Reida. Zarzucano mu, że zaprzecza holokaustowi i próbuje pisać historię na nowo. Nie zapomniano oczywiście zarzucić antysemityzmu.

Otrzymywał również groźby pod adresem zarówno swoim, jak i swojej rodziny. Lokalom, które miały gościć Reida, grożono zniszczeniem i doprowadzeniem do bankructwa. Te ugięły się przed pogróżkami i na wszelki wypadek odwołały wydarzenia.

– Nigdy nie zaprzeczałem holokaustowi. Takie podejście do mnie jest kłamstwem i stekiem bredni – zaręcza Reid. – Mówię o kolaboracji z Niemcami podczas II wojny światowej – zarówno o polskiej, jak i żydowskiej. Jonny Daniels mówi, że ktokolwiek opowiada o kolaboracji Żydów z Niemcami, automatycznie zaprzecza ludobójstwu. I wydaje mi się, że Żydzi w Ameryce myślą podobnie – wskazuje.

– Najbardziej wkurzył ich fakt kolaboracji Żydów z Niemcami. Ta prawda jest dla nich nie do zaakceptowania. A to fakt historyczny, relacje pochodzą z pierwszej ręki od samych Żydów, są na to świadectwa – mówi Reid.

– To jest szokujące, jakie kłamstwa spreparowano przeciwko mnie. Przerażające jest, że człowiek mówiący prawdę może tak łatwo być zwyzywany i zniszczony. Oni mają potężną władzę. Mają antysemityzm, który ma niesamowite rażenie – nie ma wątpliwości Reid.

Historyk mówi również dużo o ustawie 447 JUST, która zakłada zwrot Żydom mienia bezspadkowego. Jest zdziwiony stanowiskiem polskiego rządu w tej sprawie, który próbuje przede wszystkim przemilczeć temat, a jeśli już zabiera w tej kwestii głos, to nie widzi żadnego problemu.

– Są (PiS – red.) w całkowitym błędzie. Widzimy tu próbę wymuszenia, za którą stoją Amerykanie i Kongres. Widzimy złodziejstwo i żaden Polak nie może tego wspierać. Szczególnie po tym, co w trakcie II wojny światowej wycierpiała Polska i po tym, jak Niemcy wypłaciły reparacje Żydom – ostrzega.

Po tym co spotkało Reida, ten nie widzi na razie możliwości organizacji kolejnych spotkań na żywo. Jak mówi, skupi się na publikowaniu swoich materiałów jedynie poprzez Facebooka czy YouTube, o ile i tam nie zostanie zablokowany. – Moje produkcje na różnych platformach obejrzało ponad 1 mln osób. Przy wsparciu Polaków i polskich Amerykanów będę dalej to robił, by pokazać prawdę anglojęzycznej części społeczeństwa – zapewnia.

– W tym momencie jednak nie widzę możliwości organizowania jakichkolwiek spotkań, ponieważ naprzeciwko mamy faszystów, którzy zrobią wszystko, by walczyć z wolnością słowa – smutno konstatuje Reid.

Armie na haju - narkotyki II wojny światowej. Historia Bez Cenzury

Data: 19.09.2019 20:06

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #ciekawostkihistoryczne #hbc #historiabezcenzury

II wojna światowa była pod wieloma względami konfliktem wyjątkowym. Dotyczyło to również narkotyków, bowiem nigdy wcześniej żołnierze nie ćpali na tak masową skalę, w dodatku pod nadzorem państwa. Jaki specyfik sprawiał, że żołnierze Wermachtu, SS i Gestapowcy byli niezmordowani w sianiu terroru? Jakie akcje odstawiał naćpany Göring? Jakie narkotykowe koktajle walił sam Hitler? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka! Zapraszamy do oglądania.

Armie na haju – narkotyki II wojny światowej. Historia Bez Cenzury

Data: 18.09.2019 17:15

Autor: lisq

#17wrzesnia #historia #sowieci #zsrr #komunizm

Oglądam sobie właśnie dokument Sowiecka historia (jakby spadł z youtube to dajcie znać ;)) i tak przypomniał mi się wczorajszy tweet ambasady kacapskiej.

I widzę pewien schemat

Rosja/ ZSRR od zawsze ma tendencje do zakłamywania historii lub obracania kota ogonem.

Dokument opowiada m.in o tym jak to przez długi długi czas sowieci zaprzeczali jakoby mieli współpracować z nazistami na jakiejkolwiek płaszczyźnie xD. Potem przestaje zaprzeczać, ale nie przyznaje że współpraca oparta była na pisemnym porozumieniu z trzeciego listopada 1938 roku.

"Porozumienie w sprawie koordynacji działań między NKWD i głównym urzędem bezpieczeńswa w Berlinie".

Dokument trafia do archiwum Komitetu Centralnego (obecnego archiwum prezydenckiego), zostaje wykradziony przez pracownika archiwum. Rosyjska telewizja pokazuje dokument w telewizji. Taśma z materiałem ginie z archiwum xD

Kilkadziesiąt lat później ma miejsce katastofa czarnobylska. "Niee, nic nie jebło". "Jebło, ale nic się nie stało". "Stało się ale sytuacja opanowana".

Następne kilkanaście lat później – K-141 Kursk. "Spoko spoko, wasi ojcowie i mężowie żyją, na Kursku spokojnie objadą 5-6 dni". "Tak, przymiemy waszą pomoc drogie NATO". Za chwilę "jednak nie panie Russel, proszę się nie zbliżać do wraku" xD

Pewnie jakby poszperać w historii współczesniej to więcej takich inb możnaby spisać w jednym miejscu.

Winston Churchill powiedział "Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, profilaktycznie, bez podania przyczyny". Ja dodałbym jeszcze "a sowietów co roku".

aha i jebac komunistow

Rosjanie twierdzą, że ZSRR nie napadł na Polskę, a Niemcy wierzą, że byli okupowani przez nazistów

Data: 18.09.2019 10:45

Autor: ziemianin

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #polska #niemcy #zsrr

Prof. Waldemar Paruch o rosyjskiej narracji o 17 września 1939 r.

Prof. Paruch: Rosjanie twierdzą, że ZSRR nie napadł na Polskę, a Niemcy wierzą, że byli okupowani przez nazistów

Prof. Waldemar Paruch podkreśla, że w sferze publicznej warto mocniej zaznaczać napad ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. Mówi, że niepokojące jest milczenie mediów w tej sprawie. Należy zaś podkreślać, że to była taka sama agresja jak niemiecka, wbrew temu, co ostatnio napisała Ambasada Rosji w RPA, twierdząca, że Armia Czerwona wkroczyła na okupowane przez Polskę od 1920 r. Ukrainę i Białoruś, po tym, jak rząd polski opuścił kraj. Jest to oczywisty fałsz, gdyż „rząd wyszedł późnym popołudniem, a agresja nastąpiła rano”. Na dodatek dzisiaj, jak zauważa prof. Paruch, trzecia część mieszkańców III RP ma pochodzenie kresowe. Dodaje, że wątpi, że dożyje chwili, w której Rosja przeprosi za zbrodnie sowieckie, tak jak Niemcy przepraszają za zbrodnie nazistowskie. Zwraca przy tym uwagę, że pod względem realnych działań również Niemcy mają problem ze wzięciem odpowiedzialności za to, co robiła III Rzesza. Obecnie jak mówi, „Niemcy uważają, że byli okupowani w czasie wojny przez jakichś nazistów”, co potwierdzają słowa Angeli Merkel dziękującej aliantom za wyzwolenie Niemiec od hitlerowców.

Data: 17.09.2019 20:18

Autor: Mandarlin

Coś tam do mnie pisaliście… Ludzie, nie dopowiadajcie sobie (ⴲ﹏ⴲ)/

17 września to rocznica agresji, no ja nic nie neguję. Taki jest świat, ludzie się zabijają zamiast współpracować. (╯︵╰,)

Jedynie wejście w 1944 to jakie takie wyzwolenie.

#poltyka #historia #komunizm

Data: 17.09.2019 09:01

Autor: Ijon_Tichy

Cześć Lurki i Lukierki.

Myślę, że warto jest przedstawić ten pogląd szerszej opinii.

Nie należy mylić papiestwa i jego polityki z prawdziwym, biblijnym chrześcijaństwem. Przecież każdy rozumny człowiek wie, że wojny w imię Boga są sprzeczne z przesłaniem Ewangelii i papiestwo w czasie tych bojów całkowicie skrzywiło całą ideę chrześcijaństwa, bo tak naprawdę byli to politycy, którzy myśleli politycznie, a Bóg, czy przesłanie Ewangelii nie miało dla nich znaczenia.

Powyższe nie zmienia faktu, że katolicyzm (jakikolwiek niezgodny w niektórych punktach z biblią) przyczynił się do rozwinięcia dobrodziejstwa cywilizacyjnego i kulturowego, którego jesteśmy beneficjentami do dziś. Gimboateusze dają się nabrać na zakłamany bełkot o tym, że katolicyzm to wieki ciemnoty. Tak? Doprawdy? Pod jego skrzydłami rozwinęła się cywilizacja, która na wieki zdominowała cały świat pod względem technicznym, militarnym, kulturowym – i trwa to do dziś.

Nie byłoby żadnej Europy (w sensie kulturowym), żadnego odporu najazdów, destrukcyjnych wpływów obcych naszej wizji świata, tych nieludzkich kultur, jak upadlający człowieka Islam, nie byłoby tego poziomu rozwoju technologii, gdyby nie cywilizacja łacińska, która rozwinęła się pod skrzydłami "przebrzydłego kościoła". I przyznaję to jako nie katolik. Po prostu uczciwie przytaczam fakty. Politycznie katolicyzm był dla ludów Europy gwarantem spójności, siły i bezpieczeństwa w wielu aspektach.

#katolicyzm #chrzescijanstwo #wojnaidei #gimboateusze #historia #cywilizacja #kulturoznawstwo

Data: 17.09.2019 07:45

Autor: Ijon_Tichy

Ofiary komunizmu:

65 milionów w Chinach, 

20 milionów w ZSSR,       

2 miliony w Kambodży,

2 miliony w Korei Północnej,

1,7 miliona w Afryce,    

1,5 miliona w Afganistanie,

1 milion w Europie Wschodniej (Blok wschodni),    

1 milion w Wietnamie

150 000 w Ameryce Łacińskiej (głównie na Kubie)

10 000 ofiar – międzynarodowy ruch komunistyczny i partie komunistyczne nie sprawujące władzy.    

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_ksi%C4%99ga_komunizmu#Szacowana_liczba_ofiar_komunizmu_wed%C5%82ug_autor%C3%B3w

#komunizm #marksizm #ideologia #wojnaidei #ludobojstwo #ciekawostkihistoryczne #historia

Grzegorz „Messiah” Błoch — wspomnienie pierwszego wokalisty Arkony

Data: 15.09.2019 19:44

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

Grzegorz Błoch znany lepiej jako Messiah — to były wokalista kultowej Arkony — która w latach dziewięćdziesiątych jako pierwszy blackmetalowy zespół zaczęła nagrywać w języku polskim. Messiah miał jeden z ciekawszych wokali pagan/blackmetalowych w naszym kraju. Nie dziwne więc, że przez wielu fanów uważany jest za najlepszego frontmana w dziejach Arkony. Messiah w 2002 roku, jednak niespodziewanie odszedł z zespołu i słuch po nim zaginął… do czasu, kiedy dwa lata temu poinformowano o śmierci muzyka. Zważając na ten enigmatyzm, postanowiłem w tym arcie przedstawić najważniejsze fakty z jego życiorysu. #metalmusic #muzyka #historia #legendy #arkona

Średniowiecze bez trzymanki - książka Historia Bez Cenzury 4.

Data: 13.09.2019 09:50

Autor: ziemianin

youtube.com

#historia #hbc #historiabezcenzury #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Średniowiecze to turbociekawa epoka, o czym niejednokrotnie przekonaliście się, oglądając nasze odcinki. Jeśli chcielibyście poszerzyć swoją wiedzę na jej temat, jest teraz ku temu świetna okazja. Już 2 października będzie miała swoją premierę książka „Historia bez cenzury 4. Średniowiecze bez trzymanki”.

Średniowiecze bez trzymanki – książka Historia Bez Cenzury 4.

12 września 1939 r. w Abbeville Brytyjczycy i Francuzi zdradzili Polskę. Pięć lat później . . .

Data: 12.09.2019 22:09

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #polska #francja #wielkabrytania #polityka

12 września 1939 roku, w położonej na północy Francji miejscowości Abbeville, odbyła się tajna brytyjsko-francuska konferencja. Podjęto na niej decyzję, aby zaatakowanej przez Niemców Polsce nie udzielać militarnej pomocy, a jednocześnie nie atakować Niemców od zachodu. Po pięciu latach – we wrześniu 1944 roku – Abbeville wyzwolone zostało przez… Polaków! Uczyniła to I Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Chichot historii? Ironia losu?

12 września 1939 r. w Abbeville Brytyjczycy i Francuzi zdradzili Polskę. Pięć lat później Abbeville wyzwolili Polacy

Przywykło się twierdzić, że Alianci zdradzili Polskę na konferencji w Jałcie w 1945 roku. To prawda. Ale pierwsza zdrada nastąpiło dużo wcześniej, bo już w 1939 roku. To wówczas – 12 września – w miasteczku Abbeville doszło do tajnej konferencji, na której Brytyjczycy i Francuzi podjęli decyzję, aby nie pomagać atakowanej przez Hitlera Polsce.

Warto zauważyć, że Wielka Brytania i Francja były formalnymi sojusznikami militarnymi Polski. To na podstawie wiążących umów międzynarodowych oba państwa w kilka dni po zaatakowaniu przez Niemcy Polski, zdecydowały się wypowiedzieć wojnę III Rzeszy. Niestety nie zrealizowały najważniejszego punktu sojuszniczych zobowiązań, tj. nie przyszły nam z militarną pomocą.

Umowa sojusznicza zawarta między Polską a Francją przewidywała, że w przypadku ataku Niemiec na nasz kraj, armia francuska rozpocznie ofensywę przeciwko Niemcom na froncie zachodnim najpóźniej w dwa tygodnie po przeprowadzeniu mobilizacji. Mobilizację ogłoszono tam 3 września, a więc prosty rachunek wskazuje, że najdalej o świcie 17 września powinna się rozpocząć ofensywa, która mogłaby uratować nasz kraj.

Co działo się później – wszyscy wiemy. Polska w ciągu trzech kolejnych tygodni została całkowicie zajęta przez Niemców i atakujących od wschodu Rosjan, którzy przyłączyli się do wojny przeciwko Polsce 17 września. Rozpoczęła się najkrwawsza w dziejach Europy okupacja całego kraju, w wyniku której życie straciło miliony istnień ludzkich.

Swego rodzaju ironią losu było to, że 5 lat później, we wrześniu 1944 roku miasteczko Abbeville – gdzie doszło do zdradzieckich ustaleń między Wlk. Brytanią, a Francją – zostało wyzwolone przez… Polaków. Dokonała tego I Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka.

Data: 12.09.2019 21:00

Autor: FiligranowyGucio

Historia, o której się nie mówi_FB

Pierwszy czarny punkt w historii III RP -

wybór Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta (wpierw PRL potem RP).

"Krwawego męża" – jak powiedziałby Prymas Tysiąclecia, bo Jaruzelski brał udział w obławach i mordach na ludziach podziemia Konspiracyjnego Wojska Polskiego (załącznik), bo był stalinowskim politrukiem i pośrednikiem między Sowietami a Polakami w 5. Kołobrzeskim Pułku Piechoty, bo brał udział w przesłuchaniach…

Bo był "krwawym mężem" w Grudniu '70, Grudniu '81, bo odpowiada za wszystkie mordy dekady lat 80.

Jeśli w Magdalence i przy Okrągłym Stole był spisek elit to dotyczył on właśnie tej sprawy. Na przełomie lutego i marca 1989 r. – a wynika to notatek, zapisów i sprawozdań magdalenkowych – dobito w Magdalenie targu w sprawie prezydentury Jaruzelskiego.

I nawet nie chodzi o to, że samozwańcze elity się w tej sprawie dogadały, ale o to, że ci którzy reprezentowali "Solidarność" i "opozycję" 19 VII 1989 r. dotrzymali danego komunistom słowa. W lipcu, czyli po klęsce komunistów w wyborach 4 VI 1989 r.

I nie mówcie mi, że był tam Lech Kaczyński (nie głosował za Jaruzelskim, jego brat też nie), nie mówicie mi o cyniku Bushu i Ameryce, która świetnie wiedziała kim jest ten bandyta bo mieli o nim pełne dossier (pisałem o tym w "Długim ramieniu Moskwy") – to wszystko nieważne, bo odpowiedzialność za Polskę jest najpierw indywidualna, jest polska, tutejsza, nasza. A dzięki głosom ludzi "Solidarności" Jaruzelski wybrany został prezydentem.

Jeśli notatka gen. Henryka Dankowskiego o odnowie dialogu operacyjnego z byłą agenturą wybraną do Sejmu i Senatu ma jakieś znaczenie, to moim zdaniem ma ona właśnie znaczenie w kontekście wydarzeń w sejmie z 19 VII 1989 r.

Został Jaruzelski prezydentem a potem cieszył się niebywałą estymą. Zapewnił długie trwanie LWP, jego służbom, kreował badania historyczne nad komunistycznym wojskiem (miał świetne kontakty w CAW, WiH i WBBH), wyczyścił swoją teczkę, kłamał przed sądami, gromadził archiwalia, szantażował, chronił zbrodnie…

Kiedy Polska miała szansę wyrwać się z tej postkomunistycznej matni, a Wałęsa zniszczył rząd Olszewskiego bo bał się lustracji Jaruzelski mu dziękował:

"Rad jestem, że sprawy zostały opanowane, i chcę podkreślić w tym szczególną rolę Lecha Wałęsy".

Podróżował w rządowych delegacjach, brał udział w państwowych naradach… Historyczny przywódca "Solidarności" był de facto jego osobistym świadkiem obrony w procesie o Grudzień '70, gdzie użycie przemocy wobec robotników tłumaczył wykonywaniem rozkazów i radykalizmem tłumu robotników.

Na końcu Jaruzelski dostał państwowy pogrzeb i wojskową asystę. Żegnał go Prezydent RP Komorowski i szef MON Siemoniak. Czci go dalej Wojsko Polskie a Szef Sztabu Generalnego dopiero niedawno usunął jego fotografię z oficjalnej strony internetowej Sztabu Generalnego.

Grób Jaruzelskiego w alei zasłużonych na Powązkach ma stały monitoring wideo!

A ofiary takich złoczyńców jak Jaruzelski na tym samym cmentarzu mają "szufladki" z trumienkami w czymś, co III RP nazwała Panteonem! A ilu wciąż w dołach bezimiennych? Ilu? Co za kpina!

Do jego domu polski prokurator IPN mógł wejść dopiero dwa lata po jego zgonie. I prawie nic nie znalazł. Ale i tak niektórzy członkowie Kolegium IPN byli tym faktem poruszeni i bardzo zaniepokojeni, bo jak to, do Jaruzelskiego wejść, bez pytania, bez pewności, że tam w ogóle coś jest! :)

O adwokatach Jaruzelskiego w sutannach i purpurach biskupich nie mam tu siły pisać. Zdrada!

Renegat czczony i chroniony przez wolną Polskę!

Dziękuję tym wszystkim, którzy wówczas przeciw tej hańbie protestowali wbrew większości narażając się na represje, środowiskom: SW, KPN, PPN, FMW, PPS, RSA, LDPN… Wszystkim! Zaszczytem jest dla mnie wciąż, że byłem wtedy z Wami jako długowłosy metalowiec z gdańskiej FMW.

Przynajmniej daliśmy świadectwo, bo kiedy "rozum zawodzi bądź odważny w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy".

Niech Pan Bóg wybaczy Polakom grzech zaniechania i tolerowania zła w przestrzeni publicznej!

#historia #polska #komunizm #jaruzelski

Data: 11.09.2019 13:19

Autor: false_nine

Fotografia przedstawia prezydenta George Busha słuchającego Andrew Card'a, który informuje go o tym, że samolot uderzył w drugą z wież WTC.

Reakcja Busha na wyszeptaną do jego ucha przez szefa personelu Andy'ego Carda wiadomość o ataku na Amerykę utkwiły w pamięci wielu osób, które oglądały relacje ze straszliwych wydarzeń tamtego dnia.

fot. Reuters

#fotografia #wtc #911 #terroryzm #kartkazkalendarza #historia #atakterrorystyczny #georgebush #usa

Mieszkańcy Indii są spokrewnieni z przedstawicielami cywilizacji sprzed 5000 lat

Data: 10.09.2019 07:26

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #historia #Indie #dna

W tym samym czasie, gdy Egipcjanie i Sumerowie wznosili pierwsze monumentalne budowle, w dolinie Indusu rozwijała się kolejna z wielkich miejskich cywilizacji, której centrami były Harappa i Mohendżo-Daro.

Cywilizacja doliny Indusu pojawiła się około roku 3000 przed Chrystusem i upadła około roku 1700. W szczycie swojego rozkwitu zajmowała obszary dzisiejszych północno-zachodnich Indii oraz wschodniego Pakistanu. W kilku jej największych miastach mogło mieszkać nawet 5 milionów ludzi.

Źródło: ScienceMag

Mieszkańcy Indii są spokrewnieni z przedstawicielami cywilizacji sprzed 5000 lat

Teraz, po 5000 lat, po raz pierwszy przeaalizowano genom przedstawicieli tej cywilizacji. Cywilizacja doliny Indusu od dawna stanowi tajemnicę. To bardzo ekscytujące, że możemy się dowiedzieć czegoś o jej przeszłości i późniejszych dziejach, mówi genetyk Priya Moorjani z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, która nie była zaangażowana w najnowsze badania.

Dotychczas odnaleziono szczątki setek przedstawicieli cywilizacji harappiańskiej, jednak wilgotny klimat szybko niszczy DNA, dlatego też dotychczas nie zbadano ich genomu. W ostatnich latach dokonano ważnego postępu. Okazało się, że w kości skalistej znajduje się wyjątkowo dużo DNA, które można pozyskać nawet ze szkieletów, które uległy poważnemu rozkładowi.

Zespół prowadzony przez genetyka Davida Reicha z Uniwersytetu Harvarda oraz archeologa Vasanta Shinde z Deccan College w Indiach, postanowił wykorzystać tę wiedzę i spróbować pozyskać DNA ze szkieletów z doliny Indusu. Przebadali ponad 60 fragmentów szkieletów i w końcu udało się pozyskać materiał z jednego z nich. Uzyskanie niemal kompletnego genomu wymagało przeprowadzenia ponad 100 analiz. To bez wątpienia najszerzej zakrojone działania, jakie kiedykolwiek podjęliśmy w celu uzyskania DNA z pojedynczej próbki, mówi Reich.

DNA pochodziło najprawdopodobniej od kobiety, pochowanej wśród ceramicznych naczyń na stanowisku archeologicznym Rakhigarhi, w odległości około 150 kilometrów na północny-zachód od Delhi. Dane archeologiczne wskazują, że kobieta żyła w okresie pomiędzy 2800–2300 lat przed Chrystusem. Jej genom jest blisko powiązany z genomem 11 innych osób, których szczątki znaleziono w Iranie i Turkmenistanie, gdzie warunki naturalne zapewniają lepsze przechowywanie DNA. Te 11 osób to część grupy 523 osób, których DNA wykorzystano podczas innych badań populacyjnych na temat historii Azji Południowej.

Jako, że wiemy, iż cywilizacja doliny Indusu prowadziła handel z obszarami, na których znaleziono wspomnianych 11 osób oraz że ich genom miał niewiele wspólnego z innymi osobami pochowanymi na obszarach, na których te 11 osób znaleziono, Reich i jego koledzy wysunęli hipotezę, że najprawdopodobniej osoby te to emigranci z doliny Indusu.

Uczeni dokonali też porównań posiadanych teraz 12 genomów przedstawicieli cywilizacji harappiańskiej, czyli kobiety z doliny Indusu i 11 migrantów, z DNA przedstawicieli innych starożytnych cywilizacji Eurazji oraz ze współczesnymi populacjami. Okazało się, że mimo iż cywilizacja doliny Indusu upadła około 4000 lat temu, to jej pula genetyczna jest obecna u większości współczesnych mieszkańców Indii.

Reich zauważa też, że współcześni mieszkańcy północy Indii posiadają w swoim DNA zapis mieszania się tamtejszej ludności w mieszkańcami stepu euroajzatyckiego. Jako, że mieszkańcy stepu wcześniej mieszali się też z mieszkańcami Europy, mamy tutaj do czynienia z widocznym związkiem genetycznym pomiędzy Europą a Azją Południową. Kolejne epizody przenikania się ludności stworzyły przez tysiące lat dzisiejszą mieszankę genetyczną na terenie Indii.

Badania Reicha przyniosły też pewne zaskakujące spostrzeżenie dotyczące starożytnych mieszkańców Iranu. Otóż już wcześniej znaleziono ślady ich DNA wśród współczesnej populacji Azji Południowej. Wydawało się więc, że potwierdza to pogląd mówiący, iż migranci z Żyznego Półksiężyca, gdzie narodziło się rolnictwo, w pewnym momencie dotarli na subkontynent indyjski i wprowadzili tam rolnictwo. Jednak nowe badania wskazują, że irańskie DNA zarówno u przedstawicieli cywilizacji doliny Indusu jak i u współczesnych mieszkańców Indii pojawiło się tam na około 2000 lat przed pojawieniem się rolnictwa. Innymi słowy DNA z terenu współczesnego Iranu zawędrowało do Indii w ramach krzyżowania się społeczności łowców-zbieraczy i społeczności rolnicze nie były w to zaangażowane. Niewykluczone zatem, że mieszkańcy Azji Południowej przyjęli rolnictwo od swoich sąsiadów, z którymi się nie mieszali.

Historia Kwantowej Teorii Pola – część pierwsza

Data: 10.09.2019 06:40

Autor: ziemianin

news.astronet.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #astrofizyka #fizyka #fizykakwantowa #historia #KwantowaTeoriaPola #WernerHeisenberg

„Słowa pozycja oraz prędkość, dzięki mechanice Newtona, wydawały się doskonale zdefiniowane. Ale w rzeczywistości były one zdefiniowane źle.”

Historia Kwantowej Teorii Pola – część pierwsza

Początek XX wieku, naukowy świat ciągle licząc na szybkie domknięcie fizyki i opisanie wszystkich znanych praw natury otrzymuje ciężki cios w postaci „Katastrofy w nadfiolecie“ – odkrycia kwantów. Czas, w którym młody pracownik biura patentowego zupełnie zmienia spojrzenie na masę oraz energię, następnie zaś niemiecki matematyk polsko-żydowskiego pochodzenia postuluje połączenie przestrzeni oraz czasu w jeden nierozłączny twór. To w tych okolicznościach – zatrważająco szybkiego postępu oraz ciągłych niespodzianek na polu nauki – Ernest Rutherford wykonał swój słynny eksperyment z kawałkiem cienkiej, złotej folii. Jego konsekwencją było obalenie kolejnego, przestarzałego modelu i przewidzenie istnienia jądra atomowego. To praktycznie od tego momentu długo nierozwiązanym problemem fizyki okazało się wyjaśnienie, dlaczego jądro zbudowane z dodatnio naładowanych protonów nie rozpada się pod wpływem odpychających sił. Satysfakcjonującą odpowiedź dopiero w 1935 roku, na kilka lat przed wybuchem II wojny światowej, zaproponował japoński teoretyk Hideki Yukawa. W celu opisania jego toku rozumowania musimy jeszcze na chwilę cofnąć się w czasie o osiem lat, do roku 1927 i przedwojennego Lipska.

Zasada nieoznaczoności Heisenberga

Znajdujemy się w roku 1927 w demokratycznych Niemczech. To tutaj, na uniwersytecie w Leipzig, od roku profesorem fizyki teoretycznej jest bardzo młody i utalentowany Niemiec – Werner Heisenberg. Już niebawem zostanie nagrodzony nagrodą Nobla za trzy prace naukowe z tego roku – prace dotyczące podstaw mechaniki kwantowej oraz teorii nieoznaczoności. Skupimy się na tym drugim zagadnieniu. Otóż Heisenberg, znając falowe właściwości cząstek w mechanice kwantowej, drogą obliczeń doszedł do wniosku, iż fala opisująca położenie dowolnej cząstki oraz fala opisująca jej pęd są ze sobą nierozłącznie powiązane. Konsekwencje tego na pierwszy rzut oka niepozornego odkrycia okazują się ogromne. Obie wielkości są ze sobą powiązane w taki sposób, że gdy postaramy się dowiedzieć jak najwięcej o położeniu cząstki, zaczniemy automatycznie tracić informacje o pędzie, który niesie. Identycznie sytuacja ma się w drugą stronę, wraz ze wzrostem dokładności pomiaru pędu, fala odpowiadająca za gęstość prawdopodobieństwa znalezienia cząstki w danym miejscu zacznie rozszerzać się, utrudniając określenie jej lokalizacji. Niezależnie od rodzaju eksperymentu i determinacji towarzyszącej eksperymentatorom istnieje pewna granica dokładności pomiaru, której nie da się przekroczyć. Iloczyn nieokreśloności pędu oraz nieokreśloności położenia zawsze będzie większy lub równy od stałej Diraca podzielonej przez dwa.

„Słowa pozycja oraz prędkość, dzięki mechanice Newtona, wydawały się doskonale zdefiniowane. Ale w rzeczywistości były one zdefiniowane źle.”

„Czy natura naprawdę może być tak absurdalna, jaka wydaje się być w skali atomowej?”

– Werner Heisenberg

Szybkim krokiem przechodząc do konsekwencji tej zasady, jeśli nie jesteśmy w stanie z doskonałą dokładnością poznać położenia ciał oraz ich ruchu, na naszych oczach umiera fizyczny determinizm. Demon Laplace’a, abstrakcyjna istota, która miałaby znać wszystkie informacje o stanie cząstek we Wszechświecie, dzięki czemu mogłaby dowolnie przewidywać przyszłość, tamtego dnia odeszła z tego świata. Co więcej, równanie zaproponowane przez Heisenberga udało się przenieść na jeszcze bardziej zaskakującą parę wielkości – czas i energię.

Hideki Yukawa i siły jądrowe

Lata, w których młody Werner publikował swoje nowatorskie prace naukowe, były ciszą przed burzą. Pod koniec 1929 roku światowa gospodarka stanęła w ogniu w wyniku ogromnego krachu na nowojorskiej giełdzie – przed państwem czarny czwartek, umownie początek największego kryzysu gospodarczego w historii. Poprawa sytuacji gospodarczej nastąpiła dopiero trzy lata później. W międzyczasie odbyły się pierwsze piłkarskie mistrzostwa Świata, które zwyciężył gospodarz, Urugwaj, do władzy w Niemczech doszedł nadzwyczajnie groźny człowiek, a amerykański astronom Clyde Tombaugh odkrył ostatnią planetę Układu Słonecznego – Plutona. Tym sposobem dotarliśmy do 1935 roku, w którym Hideki Yukawa udzielił satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie zadane we wstępie artykułu.

Jądra atomowe składają się z dodatnich protonów, dodatnie protony zaś powinny odpychać się wzajemnie od siebie. Oznaczało to, iż by jądra atomowe były stabilne, musi istnieć jakieś nieznane oddziaływanie, które spajałoby protony ze sobą, ale które zarazem nie występowałoby na większych odległościach, nawet atomowych, ponieważ byłoby zauważalne choćby w reakcjach chemicznych. Tylko jak wyjaśnić skąd miałoby pochodzić ograniczenie zasięgu takich sił jądrowych? Yukawa zaproponował, by w tym celu skorzystać z teorii nieoznaczoności Heisenberga.

Energia oraz czas są skorelowany w taki sposób, że nigdy nie jesteśmy w stanie poznać dokładnej energii układu w dowolnej chwili czasu, zachodzi identyczna nierówność, co w przypadku nieokreśloności pędu oraz położenia. Im dokładniej określimy energię cząstki, tym mniej wiemy, z którego momentu w czasie pochodzi pomiar i vice versa. Prowadzi to do gigantycznego chaosu w mikroświecie, chaosu tak wielkiego, iż można by powiedzieć, że nawet sam Wszechświat nie wie, co dokładnie się dzieje. A skoro nawet sam Wszechświat nie jest pewien, co się dzieje, mogą dziać się rzeczy niesłychane – mogą pojawiać się cząstki znikąd. Jest jednak pewien haczyk, cząstka, która pojawi się znikąd, tak zwana cząstka wirtualna, musi prześlizgnąć się przez okno otwarte przez zasadę nieoznaczoności, zmieścić się wewnątrz pojawiającego się błędu pomiarowego – iloczyn energii cząstki wirtualnej oraz czasu, przez który będzie mogła bezkarnie istnieć, może być maksymalnie rzędu bardzo małej stałej Diraca. Widzimy więc, że skoro iloczyn energii oraz czasu ma maksymalną wartość, cząstki wirtualne o małej energii będą w stanie przetrwać miliony lat i dotrzeć z jednej galaktyki do drugiej, natomiast te o ogromnej energii będą musiały zniknąć po ułamku sekundy, co nawet przy prędkości niemal świetlnej znacznie ogranicza ich zasięg.

Hideki Yukawa postawił śmiałą tezę, że to właśnie mechanizm cząstek wirtualnych odpowiada za oddziaływanie jądrowe. Policzył, iż ponieważ siły te mają zasięg ograniczony do rozmiaru jądra atomowego, około femtometra, cząstki, które przenoszą to oddziaływanie, powinny mieć energię rzędu 130 – 140 MeV. Teoria mezonów, którą opublikował, wyjaśniła zachowanie protonów oraz neutronów w jądrze atomowym.

Dwanaście lat później, dwa lata po zakończeniu II wojny światowej, brytyjski fizyk Cecil Powell odkrył doświadczalnie mezon π0, cząstkę o energii 135 MeV i zerowym spinie, którą teoretycznie przewidział Hideki Yukawa. Dwa lata później obaj panowie otrzymali nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. Ogromny sukces wyjaśnienia nowego oddziaływania za pomocą mechanizmu cząstek wirtualnych rozpoczął historię Kwantowej Teorii Pola.

„Ci, którzy odkrywają nieznany świat, są podróżnikami bez mapy – mapa jest wynikiem eksploracji. Położenie ich celu nie jest im znane, a bezpośrednia ścieżka, która do niego prowadzi, nie jest jeszcze wyznaczona.” – Hideki Yukawa

Szpicbródka i koledzy - Kasiarze. Historia Bez Cenzury

Data: 08.09.2019 12:31

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #historia #hbc #Historiabezcenzury #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Dzisiaj opowiemy Wam o przestępczej elicie w Polsce w okresie dwudziestolecia międzywojennego, czyli o kasiarzach. Ich działalność oczywiście nie jest godna pochwały, jednak rozmach z jakim działali, do dzisiaj budzi podziw. Jak wyglądały ich akcje i ile potrafili zarobić na jednej? Gdzie można się było przyuczyć do tego zawodu i kto był absolutnym guru polskich kasiarzy? Wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Szpicbródka i koledzy – Kasiarze. Historia Bez Cenzury

Data: 08.09.2019 08:33

Autor: Alojz

Jak historia uczy, 8 maja 1945 roku, niemieckii Wehrmacht złożył broń, a same Niemcy podpisały kapitulację.Jednak na pewnej wyspie w Europie, wojna trwała kolejne 12 dni.

Chodzi dokładnie o powstanie Gruzinów na holenderskiej wyspie Texel. Na owej wyspie, oprócz żołnierzy Wehrmachtu, stacjonowali żołnierze Wehrmachtu składających się z Gruzinów,którzy podczas kampanii na froncie wschodnim, dostali się do niemieckiej niewoli i wstąpili do Wehrmachtu. Na początku kwietnia Gruzini dowiedzieli się że mają zostać skierowani na front by walczyć z aliantami. W nocy z piątego na szóstego kwietnia, Gruzini postanowili siłą przejąć kontrolę nad wyspą.Tej nocy Gruzini zabili około 400 Niemców,głównie nożami w czasie snu. Gruzina nie udało się przejęć całej wyspy, Niemcy w odwecie skierowali na wyspę duże siły wojskowe. Pacyfikacja Gruzinów trwała aż do 20 maja, kiedy na wyspie wylądowali żołnierze kanadyjscy. Bilanz walk to: 800 poległych Niemców,565 Gruzinów i 120 holenderskich mieszkańców wyspy.

Dla 228 ocalałych Gruzinów, którzy przeżyli bitwę los nie był łaskawy.Na podstawie porozumienia z Sowietami,zostali siła wysłani na Związku radzieckiego.

Jeżeli pierwszy raz czytasz o tej historii to daj plusa ;)


A czytasz mój autorski tag o Niemczech #wszystkooniemczech


#historia #iiwojnaswiatowa #holandia

Data: 07.09.2019 23:00

Autor: Alojz

W 1949 roku, zachodnie Niemcy, wybierały nowa stolicę kraju. Dwa miasta starały się o ten tytuł : Bonn i Frankfurt.

Jak wszyscy wiemy, Bonn został wybrany na stolicę Niemiec, w głosowaniu w Bundestagu.

Rok później, gazeta Spiegel,opublikowała artykuł w którym opisano jak to część posłów została przekupiona, by w głosowaniu oddać głos na Bonn, Frankfurt był wtedy faworytem do miana stolicy Niemiec.W sumie wydano dwa miliony marek, by posłowie zmienili zdanie.

I faktycznie, sejmowa ( Bundestag ) komisja śledcza udowodniła że część posłów dostała łapówkę by oddać głos na Bonn.

Bonn otrzymał 200 głosów , Frankfurt 176

Bo jak mówią wszyscy biorą ,nawet ryby


#wszystkooniemczech mój autorski tag Niemczech


#historia

Data: 06.09.2019 11:00

Autor: Alojz

Najstarsze znane nagranie ludzkiego głosu z roku 1860 roku.Nie jest to Edison a francuski wynalazca Édouard-Léon Scott de Martinville, to on wynalazł Fonautograf.

Na nagrania słychać, jak francuz śpiewa francuską piosenkę "Au Clair de la Lune "

https://youtu.be/znKNQXo58pE

#historia #wynalazki

Data: 05.09.2019 13:46

Autor: Luciferek

Zakazana jeszcze przez hiszpańskich konkwistadorów gra "ulama" przeżywa w Meksyku swój mały renesans. Połączenie sportu i rytuału nie wymaga dziś składania ofiar z ludzi, ale z pewnością nie jest dla każdego.

Ulama cieszyła się ogromną popularnością przez tysiące lat. Grali w nią Majowie, Inkowie i Aztekowie. Była nie tylko rozrywką, ale także rytuałem płodności, a nawet sposobem do rozstrzygania konfliktów. Nierzadko przegrani składani byli w ofierze w bóstwom.

Nie dziwi, że Hiszpanie, którzy doprowadzili do upadku imperium Azteków w XVI w., zakazali gry w "ciężką piłkę". I to dosłownie ciężką – obiekt, który dwie siedmioosobowe drużyny próbowały przerzucić przez kamienne kręgi na wysokości sześciu metrów, ważył blisko cztery kilogramy! W odświeżonej wersji tego sportu nic się nie zmieniło. Już wiecie, dlaczego "ulama" nie jest dla wszystkich.

Po pięciu wiekach zapomnienia o niebezpiecznej, ale hartującej ciało i ducha tradycji, postanowili przypomnieć lokalni działacze. Widzą oni w tym sporcie sposób na zagospodarowanie niewykorzystanej przestrzeni miejskiej oraz pomoc dla trudnej młodzieży oraz osób uzależnionych od nałogów.

"To nie my ratujemy tę grę od zapomnienia. To ona ratuje nas" – powiedział 30-letni Giovanni Navarro w rozmowie z reporterką AFP.

Sądząc po tym, jaką popularnością zaczęły cieszyć się rozgrywki można mówić o pełnym sukcesie. Czy widowiskowa, ale niebezpieczna gra opuści granice Meksyku? Tego nie wiemy, ale możemy być pewni, że dzisiaj już nikt jej nie zakaże…

Źródło: paranormalne

#luciferowycontent #historia

Obrona Westerplatte, historia prawdziwa

Data: 04.09.2019 20:24

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Westerplatte # #historia

O bohaterskiej obronie Westerplatte słyszał chyba każdy Polak, o bohaterskim dowódcy Henryku Sucharskim pewnie też. Tyle, że prawdziwa historia jest znacznie bardziej złożona.

Żródło: Wolne Media Obrona Westerplatte, historia prawdziwa

Dowódcą posterunku był major Henryk Sucharski, jego zastępcą kpt. Franciszek Dąbrowski. Osoby wywodzące się z zupełnie innych środowisk o zupełnie innych charakterach i zupełnie innym podejściu do walki. Henryk Sucharski, to syn chłopski, który dosłużył się stopnia majora. Franciszek Dąbrowski wywodził się z rodziny oficerskiej był żołnierzem w 5 już pokoleniu.

W czasie ataku na Westerplatte Niemcy przyjęli strategię niszczenia posterunku za pomocą bomb oraz artylerii pancernika Schleswig-Holstein. Ataków kompanii szturmowej było niewiele. Przez pierwsze dwa dni broniono się z powodzeniem jednak po ataku lotniczym w dniu 2 września major Sucharski, który na własne oczy widział zniszczenie wartowni nr 2 podjął decyzję poddania placówki. Wywieszono białą flagę. W tym momencie szybko zareagował kpt. Dąbrowski, który jak i większość kadry oficerskiej był za kontynuacją walki. Flagę zdjęto a strzałami z broni maszynowej dano znać Niemcom, że placówka nadal będzie się bronić. Majora Sucharskiego zdjęto z dowództwa, zatrzymano w jednym z pomieszczeń, dalszą obroną dowodził już kpt. Dąbrowski. Jednak poddania placówki, które nastąpiło w dniu 7 września dokonał major Sucharski. Nie jest do końca wiadome, czy było to za zgodą całego dowództwa, czy też indywidualna decyzja samego majora. Faktem jest, że to on negocjował poddanie i on poddał posterunek.

Po wojnie władze PRL z obrony tej utworzyły jeden ze sztandarowych momentów obrony wrześniowej, miejscem rozpoczęcia walk w tej kampanii. Dowódcą w tworzonej legendzie był bohaterski major Sucharski. O dowodzeniu przez kpt. Dąbrowskiego nikt nie wspominał. Było to starcie dość wygodne dla władz. Można było o tej obronie szeroko mówić i nie trzeba było wspominać o ataku ZSRR na Polskę. Dowódcą była osoba spełniającą linię ówczesnej propagandy. Wprawdzie oficer przedwojennej Polski ale z awansu społecznego z chłopskiego syna na oficera. Stąd z Sucharskiego zrobiono bohatera. Samo wydarzenie otrzymało odpowiednią oprawę propagandową. Powstał nawet wiersz, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, „(…) prosto do nieba czwórkami szli żołnierze z Westerplatte (…)”, którego wielu z nas uczyło się w szkole na pamięć. W pewnym okresie mówiono o tym, że wszyscy obrońcy zginęli, choć w rzeczywistości po stronie polskiej zginęło 15 żołnierzy. Poddanie placówki tłumaczono wyczerpaniem żywności, amunicji i środków lekarskich, co również było nieprawdą. Choć byłoby wielką niesprawiedliwością ujmowanie czegokolwiek z bohaterstwa obrońców tej placówki. Najpierw przeżyj 7 dni pod bombami ostrzałem i w stałym zagrożeniu atakiem kompanii szturmowej i dopiero wtedy formułuj wnioski.

Dziś po latach możemy sprawę rozpatrzeć i ocenić dwóch dowódców z historycznego punktu widzenia. Zgodnie z założeniami przed wojną Westerplatte miało bronić się 12 godzin, po czym posterunek miał otrzymać wsparcie. Ten fakt ma istotne znaczenie dla oceny wydarzeń. Z militarnego punktu widzenia 7 dniowa obrona tego posterunku nie miała sensu. Był to izolowany punkt, nieistotny dla linii działań wojennych, prawda, że wiązał pewne siły niemieckie, ale nie miało to większego znaczenia dla walk toczących się w Polsce. Istotne znaczenie obrona ta miała z punktu widzenia propagandowego. Już we wrześniu 1939 Westerplatte stało się miejscem o którym mówiono jako o militarnym sukcesie wojska polskiego, pobudzało do wysiłku militarnego na innych frontach, było to jedno z niewielu sukcesów tej kampanii. W tym czasie znacznie większe znaczenie militarne miała obrona Wizny 7-10 września, która zatrzymała znaczące siły wroga na linii natarcia, ale o tym już znacznie mniej w szkołach mówiono.

Major Sucharski i kpt. Dąbrowski reprezentowali zupełnie inne podejście do sprawy obrony. Z punktu widzenia majora Sucharskiego 2 dniowa obrona placówki w zupełności wypełniła postawione im zadania, na pojawienie się wsparcia nie było żadnej nadziei i nie było sensu dalsze narażanie życia obrońców. Kpt. Dąbrowski i większość kadry oficerskiej reprezentowali bardziej romantyczny punkt widzenia. Obrona placówki do ostatniej kropli krwi. Który z punktów widzenia był słuszny z pewnością każdy może osądzić sam i myślę, że obie opcje znajdą swoich zwolenników.

Major Sucharski umiera niedługo po wyjściu z obozu jenieckiego w 1946 roku w Neapolu we Włoszech. Kpt. Dąbrowski również wojnę spędził w obozach jenieckich, po wojnie podjął służbę w LWP, był członkiem PPS, PZPR, w 1950 roku wyrzucony z partii, wojska, jako oficer sanacyjny, zostawiony bez środków do życia, pracował jako kasjer, szył kapcie, paski, pracował w kiosku ruchu. Umiera na gruźlicę, której nabawił się w obozie jenieckim, w roku 1962.

Dziś na fali sporów PO-PIS sprawa Westerplatte powraca. Każda z tych partii chce być „lepszym patriotą”. Jaki ma to sens? Faktycznie było to pierwsze miejsce w którym Wojsko Polskie podjęło zbrojny opór przeciw atakowi Niemców. Dla Niemców jest to też miejsce wygodne, mamy starcie dwóch armii. Niewielu chce wspominać o pierwszym wydarzeniu września 1939 jakim było bestialskie bombardowanie uśpionego miasta, Wielunia, bez znaczenia militarnego. Szacunki strat w ludności są bardzo rozbieżne, straty materialne ok. 75% budynków. Z pewnością armii niemieckiej atak na bezbronną ludność cywilną chwały nie przynosi.

Data: 04.09.2019 20:22

Autor: aborygo

To jest zdjęcie Erwiny Barzychowskiej. W 1939 miała tylko 10 lat gdy została przez Niemców po zdobyciu Poczty Polskiej w Gdańsku oblana benzolem lub benzyną i podpalona miotaczem ognia. Płonąc biegła po dziedzińcu poczty ale przeżyła choć tylko po to by w męczarniach powoli umierać przez następne 7 tygodni, nieleczona przez niemieckich lekarzy.

#starezdjecia #historia #niemcy

Bunt Żmajły. Bitwa pod Kryłowem w 1625r

Data: 04.09.2019 18:15

Autor: NaBitewnymSzlaku

youtu.be

Minęło niespełna trzydzieści lat od kiedy hetman Stanisław Żółkiewski rozprawił się ze zbuntowanymi Kozakami nad Sołonicą. Tym razem powstanie nie wybuchło z przyczyn prywatnego zatargu, a ze świadomość Kozaczyzny o swojej wartości bojowej. Mimo, że Rzeczpospolita chętnie z niej korzystała, Zaporożcy wciąż nie byli doceniani. Doprowadziło to do starcia Kozaków pod dowództwem Marka Żmajły z wojskami koronnymi pod wodzą Stanisława Koniecpolskiego.

#historia #tworczoscwlasna

Data: 03.09.2019 10:08

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #SanMarino #wlochy #historia #ciekawostki #tapeta #wallpaper

Wieża Guaita w San Marino

San Marino błyszczy. W "Najbardziej Pogodnej Republice".

Choć niektóre szczegóły dotyczące założenia San Marino różnią się w zależności od tego, kto opowiada tę historię, pewne jest to, że w IV w. p.n.e. kamieniarz zbudował chrześcijańską kaplicę na wzgórzu w pobliżu wybrzeża Morza Śródziemnego i założył osadę, która dzieliłaby nazwę z Saint Marinus. W ciągu wieków narody europejskie rosły, kurczyły się i zmieniały – ale San Marino pozostało, ostatecznie graniczyło ze wszystkimi stronami z Włochami. Dziś ten malutki naród, czasami nazywany Najspokojniejszą Republiką San Marino, świętuje 1718 lat istnienia i swój status najmniejszej republiki świata – 62 kilometry kwadratowe urokliwej Europy osadzone w północno-wschodnim regionie Włoch.

Data: 03.09.2019 09:22

Autor: AgentSpecjalnejTroskiFox

Wyobrażacie sobie jaką wiedzę historyczną by można było uzyskać gdyby można było zobaczyć inne kontinuum czasowe np gdyby AH zginął długo przed WWII i komuchy by wygrały wybory w Niemczech, albo gdyby niemcy nie przegrały, albo gdyby stalina nie było albo gdyby bolszewia nie zabiła Carów i czerwone śmiecie nie doszliby do władzy, i nie było by stalinowskiego holokaustu?

Wszystkie możliwe ścieżki z grubszych zajść…

#historia

Data: 03.09.2019 00:05

Autor: ziemianin

#polska #usa #zydzi #historia #getto #warszawa #pisarz #poeta

Poniższy tekst pochodzi z artykułu "Polacy i Żydzi. U źródeł uprzedzeń"

Marzenia o "wujku Roosevelcie"

„Myśmy w getcie marzyli o wujku Roosevelcie, jako naszym zbawcy. Że przyjdzie z całą swoją amerykańską potęgą i na rękach nas wyniesie z tego piekła . . . Nam się wtedy wydawało, że te wszystkie Morgentauy, Baruchy i Frankfurtery nas uratują, zrobią coś . . . oni wszyscy się na nas wypięli. Nie kiwnęli palcem. Im było niewygodnie o nas słyszeć. Zygielbojm nikogo nie obchodził, raporty Karskiego nikomu nie były potrzebne. Za to pięćdziesiąt lat po wojnie okazało się, że ci sami ludzie, albo ich następcy, chętnie wezmą finansowe zadośćuczynienie za swoich – wtedy zdradziecko opuszczonych – rodaków.”

Data: 02.09.2019 11:13

Autor: Anty_Anty

Co za ironia, śledzisz komunistów do tego stopnia że tracisz poparcie społeczne, zamiast solidnych dowodów na pierwszy plan bierzesz przeczucia.

Po latach okazuje się że infinitacja państwa była wysoka.

XXI wiek, neokomuniści odwalają taką manianę że tylko płakać i zastanawiać się czemu ku^&% się jemu nie udało

https://pl.wikipedia.org/wiki/Makkartyzm

#historia

Data: 02.09.2019 07:57

Autor: Alojz

Jak bardzo był Hitler popularny w Niemczech, śliski temat :)

Znalazłem artykuł z 2006 roku, w gazecie Spiegel, który porusza ten temat. Jeden z naukowców, za przykład wziął miasto Frankfurt nad Menem.

Z czasów gdy Hitler był u władzy porównano parę czynników,np Jak często wybierali rodzice imiona promowane przez władze: Adolf, Herman, Horst itd,liczbe wystąpień z kościoła,lokowanie pieniędzy w fundusze obligacje rządu ,liczba wydanych wyroków kary śmierci ,jak często rodziny w nekrologach, dla swoich bliskich poległych na froncie ,używały tekstu " poległ za Führera " czy "Poległ za ojczyznę "

Co do wyników, to popularność Hitlera ( mierzona tymi czynnikami ) była najwyższa do lata 1939, po napadzie na Polskę popularność spadała. Na przykład w drugiej połowie roku 1939 tylko 50% mniej osób wystąpiła z kościoła, niż na początku tego roku.Imiona też przyszyły kryzys.A w 1940 obligacje państwowe starcily popularność wśród obywateli o 85%

Zamiast plusika, napisz dziś jakiś ciekawy post na mikro. Na pewno masz jakieś nietypowe hobby czy zainteresowanie.

make lurker great again ;)


Trafiłeś na mój autorski tag o Niemczech #wszystkooniemczech


#wojna #historia #iiwojnaswiatowa #hitler

Data: 02.09.2019 07:26

Autor: Alojz

To że Niemcy i Sowieci w 1939 roku zaatakowali Polskę, to wie każdy.Ale że Słowacy, też braki w tym udział,to wie niewielu ( przynajmniej tak mi się wydaję)

" Atak słowacki na Polskę – jeden z elementów niemieckiego planu ataku na Polskę w 1939 roku, podczas II wojny światowej. Wzięły w nim udział 4 dywizje, w sumie około 50 tysięcy słowackich żołnierzy Armii Polowej „Bernolák” pod dowództwem gen. Ferdinanda Čatloša oraz siły powietrzne w liczbie trzech dywizjonów. Wojska słowackie dotarły do okolic Nowego Targu, Krynicy i Sanoka, tracąc w sumie 29 zabitych lub zaginionych i biorąc do niewoli ok. 1350 jeńców polskich. Jednym z rezultatów ataku było włączenie w granice Słowacji ok. 770 km² terytorium Polski

"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Atak_s%C5%82owacki_na_Polsk%C4%99

#iiwojnaswiatowa #historia #polska

Niemcy oniemieli, widząc obcych żołnierzy na terytorium III Rzeszy. Polski Blitzkrieg wrześń ‘39

Data: 02.09.2019 07:16

Autor: ziemianin

tygodnik.tvp.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #polska #niemcy

Gen. Abraham tak zapamiętał tamten dzień: „W następnych kilkunastu minutach czołgi, a za nimi motocykle i kolarze wjeżdżają do wsi. Po krótkiej wymianie strzałów zajmujemy pierwszą niemiecką miejscowość. Geyersdorf wita nas milczeniem. Ludność skryła się w domach i tylko tam, gdzie płoną stodoły, kręcą się ratujący je chłopi”.

Niemcy oniemieli, widząc obcych żołnierzy na terytorium III Rzeszy. Polski Blitzkrieg we wrześniu ‘39

„Wczoraj eskadra naszych bombowców złożona z 30 maszyn bombardowała z powietrza Berlin. Wszystkie samoloty, które brały udział w nalocie, powróciły do swych baz. Dowodzi to, że artyleria przeciwlotnicza niemiecka działa całkowicie źle” – donosiła 5 września 1939 r. gazeta „Czas-7 Wieczór”. Podobne przekazy medialne – mijające się z prawdą, ale tworzone w dobrej wierze – były na porządku dziennym. W ten sposób dziennikarze starali się uspokajać Polaków i podnosić ich na duchu.

Z dzisiejszej perspektywy wszelkie informacje o Wojsku Polskim atakującym III Rzeszę budzą uzasadnione wątpliwości, jednak na początku września 1939 r. polscy żołnierze naprawdę podjęli kilka akcji zbrojnych na terytorium wroga. Parli na zachód i północ, a zaskoczeni takim obrotem spraw żołnierze Wehrmachtu zarządzali odwrót. Polskie bombowce nie bombardowały wprawdzie Berlina, ale nasze samoloty naprawdę pojawiły się nad III Rzeszą, niszcząc jedną z niemieckich fabryk.

Polacy przystąpili do akcji wypadowej na terytorium wroga już w nocy z 1 na 2 września 1939 r. Z jednej strony miał być to odwet za ostrzał artyleryjski Leszna przez Niemców, z drugiej – próba rozpoznania sił nieprzyjaciela. Rozkaz do natarcia wydał gen. Roman Abraham, dowódca Wielkopolskiej Brygady Kawalerii. Żołnierze podległego mu 55. Pułku Piechoty mieli za zadanie przeprowadzić atak na miasteczko Fraustadt (obecnie Wschowa). Stało się to 2 września.

Piotr Dmitrowicz: Gen. Roman Abraham nie przegrał żadnej bitwy w czasie wojny obronnej

– Polski Blitzkrieg. Tak niektórzy mówią o tym, co się wydarzyło na granicy polsko-niemieckiej. Wśród bohaterów jest oczywiście gen. Roman Abraham. Postać niezwykła, człowiek, który nie przegrał żadnej bitwy w kampanii wrześniowej. Niezwykle odważny, twórca słynnych „straceńców” w czasie obrony Lwowa w 1918 r. – opowiada historyk Piotr Dmitrowicz, wicedyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.

Około godz. 17.30 2. Kompania 55. Pułku Piechoty pod dowództwem kpt. Edmunda Lesisza zaatakowała strażnicę Gerenzschutzu pod wsią Geyersdorf. – Wieś Geyersdorf położona tuż za kordonem, przyozdobiona flagami ze swastykami, z portretami Hitlera i Göringa, oniemiała widząc Wojsko Polskie, które nagle pojawiło się przed ich zdumionymi oczami – opisuje tamte wydarzenia dr Adam Buława, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego.

W swoich wspomnieniach gen. Abraham tak zapamiętał tamten dzień: „W następnych kilkunastu minutach czołgi, a za nimi motocykle i kolarze wjeżdżają do wsi. Po krótkiej wymianie strzałów zajmujemy pierwszą niemiecką miejscowość. Geyersdorf wita nas milczeniem. Ludność skryła się w domach i tylko tam, gdzie płoną stodoły, kręcą się ratujący je chłopi”.

Polacy parli na zachód. Po godz. 18.00 ostrzelali przedmieścia Fraustadt. Mogli iść dalej, ale gen. Abraham zarządził odwrót, uznając, że wszystkie cele zostały spełnione. Wiedział już, że na tym odcinku jego armia nie napotka dużego oporu ze strony wroga. W drodze powrotnej oddział ułanów pod dowództwem ppor. Tadeusza Stryja doświadczył nawet ciekawego powitania we wsi Święciechowa. Miejscowi Niemcy – sądząc, że z zachodu może przybyć jedynie Wehrmacht – machali do Polaków flagami i transparentami ze swastykami.

2 września 1939 r. Polacy przeprowadzili również skuteczny kontratak. Broniący Rawicza żołnierze pod dowództwem kpt. Stefana Otworowskiego zdołali wyprzeć Niemców z miasta, a następnie przekroczyli granicę, zajmując miejscowość Königsdorf. Tego samego dnia o świcie samolot „Karaś” zbombardował niemiecką fabrykę w Ohlau (obecnie Oława).

Adam Buława: Polska pokazała, że jest w stanie zadać Niemcom prestiżowe ciosy

Kolejna polska akcja wypadowa miała miejsce w nocy z 2 na 3 września. Dowódca Podlaskiej Brygady Kawalerii, gen. Ludwik Kmicic-Skrzyński zarządził wypad rozpoznawczy na terytorium Prus Wschodnich. Wbrew jego oczekiwaniom teren, na którym spodziewano się dużej koncentracji sił niemieckich, wydawał się być wyludniony.

Kolejne natarcie – na Białą Piską i Pisz – przeprowadzono w nocy z 3 na 4 września. Już o godz. 4.15 ułani zajęli wieś Sokollen (Sokoły), po czym ruszyli na Kowalewo i Klarheim. W okolicach Kowalewa doszło do poważniejszych starć z Niemcami, wobec czego gen. Kmicic-Skrzyński zarządził odwrót. W trakcie akcji w Prusach Wschodnich do polskiej niewoli dostało się 30 jeńców. Naszym żołnierzom udało się ponadto zdobyć na wrogu ok. 200 rowerów, 2 samochody osobowe i 15 ciężkich karabinów.

Niektórzy polscy wojskowi mieli w planach znacznie większe operacje na terenie wroga (zwłaszcza w Prusach Wschodnich), jednak ich argumenty nie spotkały się z aprobatą Naczelnego Dowództwa.

Współpracowali jeszcze przed paktem. Gestapo i NKWD ręka w rękę

Data: 02.09.2019 07:07

Autor: ziemianin

tygodnik.tvp.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #pakt #polska #niemcy #rosja #gestapo #nkwd

Na moście przez Bug czekali na nas pracownicy drugiego reżimu totalitarnego. Trzy osoby odmówiły przejścia: węgierski Żyd, robotnik-komunista osądzony przez nazistów oraz niemiecki nauczyciel. Zaciągnęli ich przez most siłą – pisała deportowana że Związku Sowieckiego do II Rzeszy wdowa po uciekinierze z Niemiec.

Współpracowali jeszcze przed paktem. Gestapo i NKWD ręka w rękę

ok 1939. Najpierw 23 sierpnia i Moskwa, potem 22 września i Brześć. Najpierw tajny układ w zaciszu gabinetów, miesiąc później zaś radosna wspólna defilada po pokonaniu polskiego państwa. Biorąc pod uwagę totalitarny charakter obu reżimów, nie mogło być tego sojuszu bez bliskiej współpracy ich policji politycznych.

Od dawna wiemy o słynnej „konferencji” Gestapo i NKWD w Zakopanem w lutym 1940 roku. Tymczasem były jeszcze co najmniej trzy takie spotkania, były kontakty wysokich przedstawicieli obu aparatów terroru, współpraca trwała aż do inwazji III Rzeszy na Związek Sowiecki. Ale skoro był sojusz, to nic w tym dziwnego.

Niedawno jednak ujawniono dokumenty wskazujące, że NKWD i Gestapo współpracowały już wcześniej, jeszcze gdy nie było paktu Ribbentrop-Mołotow, a Stalin i Hitler widzieli w sobie śmiertelnych wrogów (przynajmniej w publicznym przekazie). Z ujawnionych kilka miesięcy temu archiwów KGB na Ukrainie wynika, że współpraca ruszyła najpóźniej na początku 1938 roku. A sporo wskazuje na to, że nawet wcześniej.

Tranzytem przez państwa bałtyckie

Dziennikarz Willy Harzheim wstąpił w szeregi niemieckich komunistów w 1923 roku. Sześć lat później, po przeprowadzce z Gelsenkirchen do Berlina, zaczął pracę w Związku Pisarzy Proletariackich. W 1930 roku, jako członek niemieckiej delegacji, uczestniczył w Międzynarodowej Konferencji Pisarzy Proletariackich i Rewolucyjnych w Charkowie.

Po dojściu do władzy nazistów wyemigrował do ZSRS. Jako „pracownika od kultury” wysłano go na Syberię. Pracował w gazecie „Czerwony Górnik”.

20 listopada 1937 roku Harzheima aresztowało NKWD, a już 17 grudnia rozstrzelano go za „kontrrewolucyjną działalność”. Ten sam los spotkał wielu innych imigrantów z Niemiec, a już szczególnie tych, którzy w ojczyźnie proletariatu zrezygnowali z obywatelstwa starej ojczyzny.

Było też jednak wielu innych – ofiar stalinowskiego wielkiego terroru 1937 roku – którzy skończyli w inny sposób. Wielu uciekinierów z Niemiec, którzy w ZSRS szukali bezpiecznego schronienia przed terrorem nazistów, NKWD wydawało w ręce Gestapo. Sowieci robili to aż do 1941 roku – łącznie wysłano do Niemiec setki ludzi. Początkowo dotyczyło to obywateli niemieckich i austriackich, później także innych.

Współpraca NKWD i Gestapo zaczęła się jeszcze przed podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow. Funkcjonariusze obu aparatów bezpieczeństwa nawiązali formalne kontakty dla usprawnienia sposobu przekazywania więźniów, sprecyzowania ich liczby i określenia miejsca ich odbioru przez Gestapo (w tamtym okresie, gdy ZSRS i III Rzesza nie miały wspólnej granicy, najczęściej następowało to tranzytem przez państwa bałtyckie do Prus Wschodnich). Potwierdzają to dokumenty odnalezione w archiwach KGB Ukraińskiej SRS, a udostępnione w ostatnich latach badaczom. Jest wśród nich protokół z 5 stycznia 1938 roku, podpisany przez ludowego komisarza spraw wewnętrznych Nikołaja Jeżowa i prokuratora Andrieja Wyszynskiego. Wymieniono w nim nazwiska 45 obywateli Niemiec, Austrii i innych państw, przeznaczonych do deportacji z ZSRS.

Na granicy czekało Gestapo . . .

pozostały tekst na stronie

Przewodniczący Bundestagu: Pakt Ribbentrop-Mołotow był czwartym rozbiorem Polski

Data: 02.09.2019 06:41

Autor: ziemianin

tvp.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #pakt #ribbentrop #molotow #rozbior #polska #bundestag #niemcy #rozbiorpolski

Przewodniczący niemieckiego Bundestagu Wolfgang Schaeuble powiedział w niedzielę podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Berlinie, że pakt Ribbentrop-Mołotow był czwartym rozbiorem Polski.

Przewodniczący Bundestagu: Pakt Ribbentrop-Mołotow był czwartym rozbiorem Polski

– Pakt Ribbentrop-Mołotow, a w jego następstwie inwazja wojsk sowieckich na Polskę w połowie września 1939 roku, oznaczały w rzeczywistości czwarty rozbiór kraju – zaledwie dwie dekady po odzyskaniu przez Polskę suwerenności. Uświadomienie sobie tego faktu nie relatywizuje niemieckiej winy, lecz pogłębia zrozumienie polskiej perspektywy i tego, jak nasz sąsiad widzi dzisiejsze wyzwania – podkreślił Wolfgang Schaeuble w Katedrze Berlińskiej podczas wspólnych obchodów, w których brała też udział marszałek polskiego Sejmu Elżbieta Witek.

Przewodniczący Bundestagu przyznał, że Niemcy wciąż za mało zdają sobie sprawę z tego, jak silny wpływ na dzisiejszą Polskę ma doświadczenie ucisku potężnych sąsiadów i podwójnej dyktatury. Podobnie skąpa jest wiedza nt. polskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej: o tajnych uniwersytetach, polskim państwie podziemnym, heroizmie Powstania Warszawskiego i „o niezłomnej woli i dążeniu do wolności i niepodległości”.

– Dopiero przełom 1989 roku przyniósł Polakom pełną wolność po dziesięcioleciach komunistycznej dominacji, która nastała po niemieckim terrorze. Polacy wywalczyli sobie demokrację. Nie zapomnimy o tym, że bez odwagi Polaków, którzy wielokrotnie buntowali się przeciwko dyktaturze komunistycznej, bez wkładu papieża Jana Pawła II i bez Solidarności nie byłaby możliwa pokojowa rewolucja w NRD i zjednoczenie Niemiec przed 30 laty – zaznaczył Schaeuble.

Dulkiewicz: Celem integracji europejskiej był przede wszystkim pokój, wymaga to praworządności

– Celem integracji europejskiej był nie tylko dobrobyt i rozwój, ale przede wszystkim pokój w Europie i między narodami. Jak wiemy wymaga to…

zobacz więcej

Zwracając się do marszałka Sejmu podkreślił, że jej obecność w centrum niemieckiej stolicy nie jest oczywistością – tu 80 lat temu został zaplanowany zbrodniczy atak na Polskę i stąd była prowadzona eksterminacyjna wojna na wschodzie Europy.

– Pani obecność wiele dla nas znaczy. Jesteśmy bowiem świadkami historycznej winy Niemiec i wynikającej z niej nieprzemijającej odpowiedzialności. Wiemy, że warunkiem wzajemnego zrozumienia są spotkania, uważne słuchanie, wymiana zdań – zwłaszcza, jeśli chodzi o traumy wynikające z historii naszych narodów. To ciężar, który nie powinien nas dzielić na nowo – podkreślił Wolfgang Schaeuble.

Polska i Niemcy jako partnerzy i przyjaciele mają szczególne zadanie w dzisiejszej Europie – uważa przewodniczący niemieckiego parlamentu. Polega ono na utrwalaniu największego osiągnięcia integracji europejskiej, jakim jest przezwyciężenie podziału kontynentu na Wschód i Zachód.

Jak zmieniał się Bałtyk? Historia, która nie jest wcale taka oczywista.

Data: 01.09.2019 23:56

Autor: aborygo

jednaziemia.pl

Bałtyk jest morzem młodym, jednym z najmłodszych na Ziemi. Jednak w ciągu swojej krótkiej historii morze to przeszło kilka wyraźnych zmian. Okresowo było zbiornikiem odizolowanym od oceanu, słodkowodnym, a po uzyskaniu połączenia z oceanem dwukrotnie przekształcało się w typowe morze wewnątrzkontynentalne.

#geografia #geologia #historia #morze #baltyk

Data: 01.09.2019 20:08

Autor: wordpressowiec

Zdajecie sobie sprawę, ile dosłownie hektolitrów krwi polskiej krwi przelano abyśmy dzisiaj mogli mieć ulicę Mickiewicza a nie Helmut Strasse, plac Piłsudskiego a nie Cara Iwanowicza?

Chodzimy po polskiej ziemi i mówimy po polsku dzięki wielu ludziom którzy nie dożyli tego. Nie wolno nam zapomnieć o tym ani o nich, naszych przodkach.

#historia #polska #wojna

Data: 01.09.2019 11:35

Autor: Alojz

Między rokiem 1949-1969 obowiązywał w Niemczech paragraf 175, który mówił że, homoseksualizm jest nie zgodny z prawem.W tych latach około 50 000 osób mężczyzn zostało skazanych prawomocnymi wyrokami.

Co ciekawe, w NRD od roku 1950 homoseksualizm nie był " nie legalny ",i nie podlegał karze.


Właśnie trafiłeś na mój autorski tag o Niemczech

…… #wszystkooniemczech


#historia #prawo #homoseksualizm

Historia - Polacy przeciw Litwinom. Zapomniane powstanie w Sejnach

Data: 30.08.2019 15:49

Autor: ziemianin

tygodnik.tvp.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #polska #litwa #PowstanieSejnenskie1919

Litwini mają kompleks wyższości wobec Rosjan i kompleks niższości wobec Polaków. Kultura polska bardzo ich przyciąga; jest dla nich bardziej żywotna, dominująca względem kultury litewskiej, stąd ich obawy, że może znów nastąpić odpływ elit w kierunku Polski – mówi prof. Wiesław Jan Wysocki, autor książki „Powstanie Sejneńskie 1919”.

Historia – Polacy przeciw Litwinom. Zapomniane powstanie w Sejnach

TYGODNIK TVP: Dokładnie 100 lat temu, 23 sierpnia 1919 roku, wybuchło powstanie sejneńskie, w którym Polacy walczyli z Litwinami. Trwało do 28 sierpnia i zakończyło się naszym sukcesem. W jakich okolicznościach w ogóle do niego doszło?

WIESŁAW JAN WYSOCKI: Trzeba pamiętać, że Suwalszczyzna w latach 1914-1915 została objęta inwazją niemiecką. Niemcy liczyli, że tereny dawnej guberni suwalskiej uda się zagarnąć i włączyć do Prus Wschodnich. Państwa Ententy nakazały im jednak wycofać się z terenów wschodnich, co Niemcy – niechętnie – uczynili. Łączyły ich przy tym partnerskie relacje z Litwinami. W lipcu 1918, decyzją Taryby, czyli Litewskiej Rady Państwowej królem Litwy został niemiecki książę Wilhelm Karl von Urach. Ponadto Berlin uznał istnienie państwa litewskiego.

reszta artykułu na stronie ze źródła

Data: 29.08.2019 21:42

Autor: Alojz

@FiligranowyGucio dal post, jak to zbrodniarze niemieccy wracali do domu i robili karierę jakby nic się nie stało.

Jakiś czas temu, sobie przeglądałem niemiecko jezyczny internet, właśnie pod tym kierunkiem: jakie kary ponieśli zbrodniarze niemieccy.Nie ma tu na myśli tych najważniejszych, z pierwszego rzędu,ale tych mniej znanych, generałowie SS itd. I faktycznie ,większość to po 1955 roku już była na wolności lub jakiś czas potem, cieszyła się wolności .

Oto jeden z przykładów: " Rzeźnik z Wilna " Franz Murer, odpowiedzialny w mieście Wilno za " sprawy żydowskie " Liczebność mieszkańców żydowskich na ziemiach Litwy, na początku wojny wynosiła 80 000 osób na końcu 600.

Po wojnie trochę posiedział, a w latach pięćdziesiątych przekazali go do Austrii, gdzie żył na wolności, był w polityce, a umarł w w 1994 roku.

Niestety, nie ma polsko jezycznego wpisu o nim na wikipedii,jest tylko angielsku i niemiecku …a szkoda.

https://en.wikipedia.org/wiki/Franz_Murer

Może kiedyś, jak znajdę czas, to znajdę paru podobnych zbrodniarzy i zrobię post o tym


#wszytskooniemczech


#historia #iiwojnaswiatowa

Data: 29.08.2019 21:08

Autor: FiligranowyGucio

Jak to możliwe, że zbrodniarze wracali po wojnie do ról troskliwych rodziców i robili kariery?

Myśleli, że świat o nich zapomni, tymczasem my przypominamy o ich zbrodniach i losie ofiar.

Dotarliśmy do rodzin – sprawców i ofiar.

Oto owoc naszych wielomiesięcznych kwerend w archiwach w Polsce i Niemczech.

https://www.dw.com/pl/zbrodnia-bez-kary-trailer/av-50210280

Więcej już 31 sierpnia na: dw.com/zbrodniabezkary

#ZbrodniaBezKary #DW #Polska #historia #fakty #niemcy #drugawojnaswiatowa

Polskie portale technologiczne powstałe w XX wieku. Co się z nimi teraz dzieje?

Data: 29.08.2019 16:53

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Wbrew błędnej opinii koniec XX wieku nastąpił 31 grudnia 2000 roku (a nie 1999). Tak się składa, że rok 2000 był dość gorący w polskiej branży IT i powstało w nim wiele kultowych już portali technologicznych. To właśnie one wraz z powstałymi jeszcze w latach dziewięćdziesiątych — Chip.pl, Benchmark.pl, Kaktus.pl, Elektroda.pl i „lokalizatorami” wortalu TwojePC.pl — jako pierwsze przekazywały wiedzę technologiczną w polskim internecie. We wpisie tym przedstawię chronologicznie każdy z nich, podając datę jego założenia, zakres działania i status aktywności. #it #historia #ciekawostki

Drewniana struktura sprzed 8000 lat służyła budowaniu łodzi

Data: 28.08.2019 21:14

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #IsleofWight #platforma #drewno #lodz

Drewniana struktura sprzed 8000 lat służyła budowaniu łodzi

wymagany angielski

Źródło: Heritage Daily

Na Isle of Wight znaleziono liczącą sobie 8000 lat strukturę, która może być najstarszym znanym miejscem budowy łodzi. Miejsce wykopalisk znajduje się na wschód od Yarmouth, a znaleziona drewniana platforma jest jedyną niemal nietkniętą drewnianą strukturą ze środkowej epoki kamienia odkrytą na terenie Wielkiej Brytanii.

Obecnie stanowisko archeologiczne znajduje się 11 metrów poniżej poziomu morza, jednak w czasach, gdy wykorzystywano platformę, był to suchy ląd. Co ważne, było to przed pełnym uformowaniem się Morza Północnego, gdy Wyspa Wight wciąż miała połączenie lądowe z Europą.

Miejsce odkryto już w 2005 roku. Zauważono wówczas drewniane struktury, które mogły być platformami, chodnikami lub pozostałością zawalonej konstrukcji. Dopiero teraz, za pomocą zaawansowanych technik fotogrametrycznych specjaliści z Maritime Archeological Trust określili, czym były te struktury. W pracach pomogło znalezienie nowej struktury wyłaniającej się z zatopionego lasu.

To miejsce przynosi dowody na istnienie możliwości technologicznych, o których sądziliśmy, ze pojawiły się tysiące lat później. Widzimy tutaj zaawansowane techniki obróbki drewna. To bardzo ważne miejsce z punktu widzenia badania historii cywilizacji, stwierdził Garry Momber, dyrektor Maritime Archeological Trust.

Data: 28.08.2019 15:13

Autor: Alojz

Rok 1954, meteoryt spada nad stanem Alabama. Podczas wchodzenia w atmosferę ziemska, rozbija się na trzy duże kawałki.Ekspolcja jest tak silna, że błysk był widocznych w trzech stanach. Jeden z kawałków meteorytu, uderza w dom 31 letniej Ann Elizabeth Hodges.Meteoryt przebija dach, po czym uderza w duże drewniane radio, a następnie w leżąca na kanapie Ann Elizabeth Hodges.

Kobieta przeżyła.

Był to jeden z pierwszych udokumentowanych przypadków, kiedy meteoryt uderza w człowieka nie zabijać go.

Jeden z włoskich manuskryptów, z roku 1677, wspomina jak to jeden z meteorytow trafił jedengo zakonnika. Zakonnik miał zginąć na miejscu.

#kosmos

#meteory #historia

Data: 28.08.2019 10:47

Autor: QKi

#czywieszze Święto Lotnictwa Polskiego jest obchodzone nieprzerwanie od 1919 roku. Początkowo przypadało na 5 listopada na cześć pierwszego lotu bojowego polskiego samolotu wojskowego z załogą por. pil Stefan Bastyr i por. pil. Janusz de Beaurain. W okresie PRLu datę uroczystości zmieniano kilkakrotnie. Obecnie Święto Lotnictwa jest obchodzone 28 sierpnia w rocznicę zwycięstwa Franciszka Żwriko i Stefana Wigury w Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych Challenge w 1932 rok.

Kontynuujcie swoją pasję i czerpcie z niej dużo satysfakcji "lotnicze świry".

#ciekawostki #historia #lotnictwo

Data: 27.08.2019 20:54

Autor: FiligranowyGucio

"The Mask" by Lynda Kay & Lemmy K.

https://www.youtube.com/watch?v=i4LKdEcDGdM&list=PLqfDsXNRlDg_e5_rvAlqNZ215dl18KwsQ&index=4&t=0s

Rogata dłoń

Inaczej: mano cornuta, sign of the horns, devil sign, devil horns, Leviathan Horns.W tłumaczeniu: rogata dłoń, znak diabła, rogi diabła.Układ dłoni ma przypominać rogaty łeb. Większość znanych określeń tego gestu odnosi się właśnie do rogów i demona, pojawiają się też odniesienia nawiązujące do nazw instytucji sportowych, np. drużyny Longorns, podczas której meczy kibice wyciągają ręce w takim układzie palców.

Gest jest szczególnie popularny w subkulturze satanistycznej oraz metalowej. Często jest widoczny na koncertach (szczególnie metalowych), jest też formą pozdrowienia w ramach metalowej subkultury. Rozpropagował go szczególnie Ron Dio, wokalista m.in. zespołu blackmetalowego Black Sabbath. On sam (jak przyznał w jednym z wywiadów) identyfikował ten gest z malocchio (złe oko, złe spojrzenie, zły czyn magiczny), co ma odniesienie wyłącznie okultystyczne. Więcej na temat malocchio wraz z definicją można znaleźć w książce o. Aleksandra Posackiego pt. „Okultyzm, magia, demonologia”

Na południu Europy "cornuto" (z włoskiego "corna" to "rogi") oznacza rogacza, zdradzanego żonatego mężczyznę (określenie "rogacz" funkcjonuje także w Polsce). Nie trzeba się jednak przejmować, jeśli ktoś postanowi nam "dorobić rogi", ponieważ w hinduizmie i buddyzmie bardzo podobny gest służy odstraszeniu zła i negatywnych emocji.

źródła

http://www.logo24.pl/Logo24/1,85831,5640489,Gesty__na_ktore_nalezy_uwazac.ht

https://egzorcyzmy.katolik.pl/rogata-dlon/

#ciekawostki #metalmusic #muzyka #dio #historia #wlochy #lemmy

Profesor Marek Jan Chodakiewicz - Oto prawdziwa historia islamu i historia Mahometa

Data: 26.08.2019 12:08

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #islam #historia #MarekJanChodakiewicz

Profesor Marek Jan Chodakiewicz – Oto prawdziwa historia islamu i historia Mahometa

Profesor Marek Jan Chodakiewicz – amerykański historyk polskiego pochodzenia, profesor w The Institute of World Politics specjalizujący się w badaniu stosunków polsko-żydowskich, tematyki Holocaustu oraz historii Europy Środkowej i Wschodniej XIX–XX wieku.

Data i miejsce urodzenia: 15 lipca 1962 57 lat, Warszawa

Rodzice: Witold Chodakiewicz

Wykształcenie: Columbia University, San Francisco State University

Lista aktualnie żyjących zbrodniarzy hitlerowskich # sierpień 2019

Data: 26.08.2019 07:55

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

Do dzisiaj ostała się jeszcze dziesiątka nazistów, która ma udowodniony udział w zbrodniach III Rzeszy. Wśród nich znajduje się m.in. niemiecki oficer Waffen-SS, funkcjonariuszka SS w KL Auschwitz-Birkenau czy oficer Ukraińskiego Legionu Samoobrony. Wszyscy z tego grona zbrodniarzy i pomocników hitlerowskich jak dotąd uniknęli sprawiedliwości… i za życia zapewne jej już nie poniosą. W pierwszej części listy wymienię ciągle poszukiwanych przez Centrum Wiesenthala pięciu najemników nazistowskich. A w drugiej przedstawię ukrywającego się w Anglii ukraińskiego strzelca wyborowego z ULS oraz esesmańską czwórkę, która dzięki decyzjom sądu niemieckiego została uwolniona od odpowiedzialności za śmierć w sumie kilkuset ofiar. #historia #hitleryzm #zbrodniarze wojenni #ciekawostki #ipn

Odejście z hukiem - zamach na Kennedy'ego. Historia Bez Cenzury

Data: 23.08.2019 22:16

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #HBC #HistoriaBezCenzury #historia #usa #Kennedy #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

O życiu i prezydenturze Johna F. Kennedy’ego już Wam kiedyś opowiadaliśmy. Jeśli ktoś przegapił ten odcinek, to świetna okazja, żeby teraz go obejrzeć:

https://www.youtube.com/watch?v=PXzSm…

Obiecaliśmy Wam wtedy, że o zamachu przygotujemy osobny materiał i słowa dotrzymujemy. Zapraszamy do oglądania!

Odejście z hukiem – zamach na Kennedy'ego. Historia Bez Cenzury

Żydowskie zadłużenie wobec Polski

Data: 23.08.2019 14:27

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #wiadomosci #zydzi #polska #usa #historia

Poniżej treść e-maila wysłanego do ambasady amerykańskiej – proszę o upowszechnienie

Żydowskie zadłużenie wobec Polski

Warszawa 2019.03.03

Polsko Polonijne Zgromadzenie Niepodległościowe

mgr inż. Adam Bednarczyk

Obywatel US/PL

Ambasada amerykańska w Warszawie

adam.bednarczyk@protonmail.com

Proszę o zapoznanie się z moimi obliczeniami i zaprezentowanie ich władzom USA. Ile Żydzi winni Polakom za nieoddane długi – według stanu z 1764 roku. Sprawę długów kahalnych szczegółowo opisał słynny naukowiec, historyk i historiozof profesor Feliks Koneczny w książce „Cywilizacja żydowska”.

Według F. Konecznego dla żydowskich kahałów było „złotym interesem, żeby zapożyczać jak najwięcej u zamożniejszych Polaków; zadłużano się tak, aż strunka nareszcie pękła (..) W roku 1764 wyniosły długi organizacji żydowskich w ogóle bajeczną na owe czasy sumę półtrzecia miliona (tj. 2,5 miliona ówczesnych złotych), z czego około półtora miliona przypadło na pretensję duchowieństwa (przeważnie Jezuitów, Dominikanów i Franciszkanów), a około 900 tys. złotych polskich na pretensję magnaterii. Tego doliczyła się komisja sejmowa, wybrana do tego w roku 1764. Ileż pożyczek nie zarejestrowało się!

Drobniejsze wierzytelności zamożniejszej szlachty wiejskiej pozostały zapewne poza spisem; drobniejsze szczegółowo, lecz tak liczne, iż w sumie złożyłyby się również na jaki milion. (Por. F. Koneczny: „Cywilizacja żydowska”, Londyn 1974, s. 311). Wypożyczone żydowskim kahałom pieniądze ostatecznie nigdy nie zostały spłacone. W ten sposób niespłacone długi kahalne okazały się dla Żydów świetnym sposobem na okradzenie Polaków (głównie magnaterii i duchowieństwa), czymś w rodzaju dzisiejszych piramid finansowych. http://jerzyrnowak.blogspot.com/ Powyższy tekst wzięty z opracowania Pana M. Góździa bazującego na publikacji Prof. Jerzego Roberta Nowaka.

Obiegowe złote polskie były równoważne polskim złotym czerwonym w proporcji w zależności od okresu od czterech do sześciu złotych obiegowych za jeden polski czerwony. Każdy polski czerwony złoty zawierał 3,5 grama złota. Przyjąłem średnią wartość jednego złotego czerwonego jako pięć złotych obiegowych. 2500000 złotych obiegowych jest równoważne 500000 polskich złotych czerwonych. Zawartość złota w 500000 polskich złotych czerwonych wynosi:

500000złpc x 3,5g/(złpc) = 1750000 [g]=1750kg złota. Jedna uncja zawiera 31,1 [g] złota

Liczba uncji w 1750000 gramach złota: 1750000 [g] /(31,1g/unc.)=56270 uncji

Cena złota w dniu 2018.05.11 o szóstej rano wynosiła 1320 USD/za uncję co 56270 uncji odpowiada sumie 74276500 USD. Pieniądze te pracowały dla Żydów przez (2018-1764)= 254 lata.

Wykorzystując te pieniądze Żydzi udzielali biednej szlachcie kredytów na wysokie odsetki. Przyniosło im to fortuny. Żydzi najlepiej wiedzą, że pieniędzy nie pożycza sie za darmo. Polacy tego doświadczyli po 1989 roku kiedy to w latach od 1989 do 1998 ustawowe odsetki wynosiły od 30-192,2 %. Obciążmy ukradzioną kwotę odsetkami wynoszącymi tylko 5%, co obecnie daje (dług) sumę do spłacenia:

74276527x(1,05)exp254=1,79x10exp13 = 17,9x1012=17900 miliardów dolarów =17,9 bilionów USD

W przeliczeniu na złoto po cenach 1320 USD za uncję wynosi to 421734 ton złota

Powyższa suma obejmuje jedynie zarejestrowane długi zaciągnięte przez kahały żydowskie u duchowieństwa i arystokracji. W sumie tej nie zostały ujęte długi zaciągnięte u bogatej szlachty, których wielkość Prof. F. Koneczny ocenił na około jednego miliona złotych. Po dodaniu tego około jednego miliona złotych do uprzednich dwóch i pół miliona złotych i po przeprowadzeniu rachunków jak powyżej dla trzech i pół miliona złotych z roku 1764 domniemywana suma obecnego żydowskiego długu względem Polski i Polaków wynosi 25 bilionów USD. Policzmy ilość ton złota jaką można kupić za sumę 25 bilionów USD przy cenie 1320 USD za uncję:

            [(25x10exp12$: 1320$/U)x31,1g/U]: 10exp6  g/t =589015 ton złota

Maksymalnie długi pociąg towarowy według obecnych przepisów może zawierać 43 wagony. Jeśli użyjemy czteroosiowych wagonów towarowych o ładowności 40 ton każdy, to taki pociąg może być załadowany 1720 – tonami złota. Ile takich pociągów jest niezbędnych do przywiezienia tego złota do Polski:

                    N= 589015 ton złota/(1720ton/pociąg)=342 pociągi

Suma 25 bilionów USD obejmuje jedynie krótki okres polsko – żydowskich kontaktów finansowych.

Ile są obecnie Żydzi winni Polsce i Polakom z racji nieuczciwych relacji pożyczkowych od początku ich osiedlania się w Polsce do chwili obecnej? Wielkość ta jest trudna do oszacowania i wymagałaby tytanicznej pracy historyków. Według oceny jednego ze współczesnych historyków amerykańskich przyczynę rozbiorów Polski stanowił brak środków finansowych na utrzymanie armii. Stosując obecne praktyki bankowe wprowadzające karne odsetki bankowe za niespłacanie długu zgodnie z umową suma długu żydowskiego byłaby tysiące razy większa.

Uwzględniając jedynie nie budzącą wątpliwości sumę z roku 1764 to jest 17900 mld USD i odejmując od tej sumy obecne żądania żydowskie wynoszące 300 mld USD to w dalszym ciągu Żydzi maja do spłacenia 17600 mld dolarów tylko za tę jedną szkodę finansową wyrządzoną Polsce i Polakom. Rzeczywista wartość żydowskich długów jest znacznie znacznie wyższa.

Obliczenia powyższe w pierwotnej wersji zaprezentowałem na zjeździe w Krakowie zorganizowanym przez Pana Zbigniewa Potockiego Prez. RP na uchodźctwie w dniu 2018.05.12. W dniu 2018.05.22 Pan Hrabia Z. Potocki złożył w ambasadzie Izraela notę z żądaniem zapłaty dla II R.P. kwoty wynoszącej 17,9 bilionów USD.

                                                                                                             Adam Bednarczyk

Jeden bilion polski jest równoważny jednemu trylionowi zachodniemu

USD oznacza dolar amerykański

Data: 20.08.2019 21:19

Autor: FiligranowyGucio

Volkswagen – SP2 Reborn

https://www.youtube.com/watch?v=Qc3LxRr5rP4

#samochody #niemcy #brazylia #motoryzacja #historia

Volkswagen SP – samochody typu coupé produkowane głównie na rynek brazylijski przez firmę Volkswagen do Brasil w latach 70. XX wieku. Nazwa SP może oznaczać São Paulo, gdzie samochód ten był produkowany, lub "Special Project"

Liczba cylindrów: 4

Pojemność: 1678 cm³

Moc maksymalna: 75 KM przy 5000 obr/min

Hamulce (przód/tył): tarczowe/bębnowe

Rozmiar opon: 185 SR 14

Prędkość maksymalna: 161 km/h

Zużycie paliwa: 12,5 l/100 km

https://pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_SP

Data: 20.08.2019 00:05

Autor: Macer

Spodziewam sie ze dostane minusy ale to pytanie musze zadac: Czy są jakies mocne dowody na to, ze lekka pedofilia faktycznie jest szkodliwa spolecznie? Tzn chodzi mi o sytuacje, kiedy jakies dziecko zostaje zaatakowane przez jakiegos zboczenca, ale poza molestowaniem zadna fizyczna krzywda mu sie nie dzieje oraz nie wie o tym jego otoczenie. Pytanie calkiem powazne, bo byly w historii cywilizacje w ktorych gmd bylo na porzadku dziennym, jak sparta albo teby, i nikt z tego powodu halo nie robil. A jest sporo osob ktore nie byly molestowane a i tak maja zniszczona psychike.

tutaj tez mozna zapytac: jak niby orientacja seksualna mialaby zalezec od genow, a nie iwarunkowania kulturowego, skoro homoseksualizm w starozytnej grecji byl absolutnie powszechny? Przy czym mimo tego oni normalnie brali sobie zony i robili dzieci.

#lgbt #pedofilia #historia #kiciochpyta

Zamek w Branie – średniowieczny zamek w Branie w Siedmiogrodzie.

Data: 18.08.2019 17:14

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #historia #zamek #Siedmiogrod #podroze

Zamek w Branie – średniowieczny zamek w Branie w Siedmiogrodzie. Wzniesiony na pograniczu z Wołoszczyzną był ważnym punktem obronnym. Od 1920 pełnił funkcję rezydencji letniej królowej Rumunii Marii.

Zamek w Branie

Przejęty przez komunistyczny rząd Rumunii w 1947, powrócił w 2006 do spadkobiercy ostatniego właściciela, Dominika Habsburga, który wystawił obiekt na sprzedaż. Obecnie (2011) w zamku mieści się muzeum historyczne.

Dzięki książce Brama Stokera zamek uchodzi za siedzibę wampira Draculi, choć prawdopodobny pierwowzór tej postaci, Wład Palownik, nigdy w nim nie mieszkał. Prawdziwą siedzibą Włada był bowiem Zamek Poenari

Kraków oburzył się reklamą Amerykanów . A przecież wódka to też część polskiej historii i kultury

Data: 18.08.2019 13:05

Autor: MareKrasowski

historia.org.pl

Władze Krakowa oburzyły się na nowy spot American Airlines, w którym linie lotnicze promują połączenie z Krakowem zachętą do napicia się wódki z przyjacielem. Tymczasem polska wódka jest takim samym elementem historii i kultury, jak krakowski obwarzanek. Ponadto Kraków zamiast protestów mógłby promować wśród Amerykanów trasę związaną z Tadeuszem Kościuszką.

#historia #krakow #lotnictwo #turystyka #usa

W Izraelu bronili Żydów z NKWD podejrzanych o dokonanie zbrodni na Polakach i Litwinach

Data: 18.08.2019 12:36

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #historia #izrael #zydzi #sowieci #nkwd #litwa #ussr #rosja #YadVashem

Kilkanaście lat temu litewska prokuratura prowadziła śledztwa przeciwko mieszkającym w Izraelu Żydom, którzy w takcie wojny służyli w sowieckiej partyzantce lub NKWD. Byli oni podejrzani o dokonanie zbrodni wojennych na Litwinach i Polakach. Wśród podejrzanych był m.in. b. szef Yad Vashem Icchak Arad, który zanim trafił do Izraela pracował dla sowieckiej bezpieki. Sprawa skończyła się międzynarodowym skandalem, bowiem instytut Yad Vashem w ramach retorsji wyrzucił z organizowanej przez siebie konferencji o Szoah litewskiego ambasadora oraz ministra kultury.

Krótka historia o tym jak w Izraelu bronili Żydów z NKWD podejrzanych o dokonanie zbrodni na Polakach i Litwinach

Przypomnijmy – w czasie wojny sowiecka partyzantka dokonała kilku pogromów i pacyfikacji polskich wsi leżących na terytorium dzisiejszej Litwy i Białorusi. Ponurymi symbolami tych mordów były podstępne ataki na wsie Koniuchy, Naliboki czy Dokudowo.

Ściganie zbrodniarzy odpowiedzialnych za wspomniane powyżej mordy z naturalnych przyczyn możliwe było dopiero po obaleniu komunizmu. W Polsce zaczęła działać Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Odpowiednikiem tej instytucji u naszych litewskich sąsiadów był wydział śledztw specjalnych Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu na Litwie.

Litwini wzięli na tapetę m.in. zbrodnię dokonaną w Koniuchach. Wyszło im, że wśród podejrzanych o dokonanie zbrodni było wielu Żydów służących dla NKWD, którzy w późniejszych latach wyemigrowali do Izraela. Wśród nich znalazł się także były szef Yad Vashem Icchak Arad, który zanim trafił do Izraela pracował dla sowieckiej bezpieki.

Informacja o wszczęciu śledztwa w sprawie przeszłości Arada rozwścieczyła obecne władze instytutu Yad Vashem. W dużym uproszczeniu – uznały one, że Żydów z NKWD nie wolno ścigać i w ramach retorsji uznały, że minister kultury Republiki Litewskiej oraz ambasador Litwy w Izraelu są "persona non grata" na organizowanej przez instytut w Jerozolimie konferencji naukowej na temat zagłady litewskich Żydów. Sprawa zakończyła się międzynarodowym skandalem, a stosunki między Litwą a Izraelem uległy znacznemu ochłodzeniu.

Ta historia jest sprzed kilku lat, ale w kontekście fali dyfamacji i oskarżeń o współudział w Holocauście, jaka zalała Polskę w ubiegłym roku w związku z nowelizacją ustawy o IPN i projektem ustawy reprywatyzacyjnej (która nie podobała się Światowemu Kongresowi Żydów i Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego) myślę, że warto o niej przypomnieć i wskazać, iż nie tylko Polacy mają problem z żydowską percepcją przeszłości.

Wstydliwa historia USA. Statek z żydowskimi uchodźcami odesłali do Europy. Zostali zamordowani

Data: 18.08.2019 12:31

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #historia #usa #zydzi #IIIrzesza #niemcy

Dla 937 żydowskich uchodźców z III Rzeszy podróż statkiem "St. Louis" z portu w Hamburgu do Ameryki miała być ostatnią szansą na uratowanie przed tragicznym losem. Za bilety w jedną stronę zapłacili majątek. Gdy odpłynęli z niemieckiego portu poczuli ulgę. Cóż jednak się okazało, gdy statek dotarł do portu w Miami? Amerykańska straż graniczna wysłała kapitanowi jednoznaczny komunikat: "Statek 'St. Louis' nie otrzyma zgody na cumowanie tutaj, ani w żadnym innym porcie Stanów Zjednoczonych". Po kilku tygodniach tułaczki musieli wrócić do Europy.

Wstydliwa historia USA. Statek z żydowskimi uchodźcami odesłali do Europy. Większość została zamordowana

Różne grupy interesu wypominają Polakom różne historie z czasów II wojny światowej. Niektóre z nich są zupełnie zmyślone. Inne – smutne i prawdziwe. Wśród wielu ludzi znaleźli się i tacy, co z Niemcami współpracowali, donosili czy wręcz razem z nimi zabijali. Nie zmienia to jednak faktu, że polski rząd (w odróżnieniu od np. rządu Francji) nigdy nie zdecydował się na jakąkolwiek formę współpracy z nazistowskimi najeźdźcami.

Francuzi tej historii nie lubią eksponować. To zupełnie naturalne – któż bowiem chciałby się tłumaczyć z milionów kolaborantów, którzy zdecydowali się stworzyć podległy Hitlerowi rząd w Vichy.

Tak jak Francuzi nie eksponują historii z rządem w Vichy, tak Amerykanie jak ognia unikają historii ze statkiem St. Louis. 13 maja 1939 r. wyruszył on w nietypowy rejs. Miał on wywieźć do Hawany na Kubie grupę 937 Żydów, którym za sporą opłatą pozwolono uciec z coraz bardziej antysemickiej III Rzeszy. Dwa tygodnie później statek dopłyną do kubańskiego portu. Tam okazało się jednak, że przez niejasne prawo dotyczące imigrantów oraz skorumpowanych urzędników, na ziemię zeszło jedynie 22 Żydów. 2 czerwca statek odpłyną dalej. Obrał kurs na port w Miami.

U wybrzeży Florydy statek został zatrzymany przez amerykańską straż graniczną. Kapitan "St. Louis" otrzymał wówczas jasny komunikat: "Statek nie otrzyma zgody na cumowanie tutaj [Miami], ani w żadnym innym porcie Stanów Zjednoczonych". Decyzję o tym, aby odmówić przyjęcia nieco ponad 900 uciekających z Niemiec Żydów podjął ówczesny prezydent USA – Franklin Delano Roosevelt. Uznał on ich za "element niepożądany". Kluczowa okazała się obawa, że Żydzi staną się obciążeniem dla budżetu Ameryki…

Ostatnią próbę ratowania Żydów podjęto w Kanadzie. Tam również przestraszono się tego, kto utrzyma Żydów, gdy wysiądą oni na ląd. Z uwagi na fakt, że na statku kończyły się już zapasy jedzenia i słodkiej wody, jego kapitan podjął decyzję o powrocie do portu w Hamburgu.

Ostatecznie żydowskiej organizacji Joint udało się wynegocjować z rządami Wlk. Brytanii, Francji, Belgii i Holandii, że Żydzi znajdujący się na pokładzie "St. Louis" znajdą schronienie w tych właśnie krajach. Historia wkrótce pokazała, że życie ocalili jedynie ci, którzy trafili do Wlk. Brytanii. Kilkuset pasażerów, którzy trafili do Francji, Belgii i Holandii kilkanaście miesięcy później podzieliło los innych Żydów. Wywołaną przez Niemcy wojnę przeżyło niewielu z nich.

Zeszliśmy do kanału, którym szli Powstańcy Warszawscy

Data: 18.08.2019 12:15

Autor: ziemianin

youtube.com

#historia #warszawa #kanal #ciekawostki #codziennaprasowka #wiadomosci #powstaniewarszawskie #powstaniewgetcie

Chodziliśmy w ciemnościach, słuchaliśmy szumu ścieków, wdychaliśmy zaduch, aby wyobrazić sobie, to co czuli walczący o Warszawę. A potem spotkaliśmy się z powstańczą łączniczką – “Ulą”. Tego nie da się wyobrazić.

Zeszliśmy do kanału, którym szli Powstańcy Warszawscy

35 lat temu IBM pokazał PC AT z kluczykiem i dyskiem twardym

Data: 18.08.2019 11:28

Autor: ziemianin

purepc.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #technologia #IBM #komputery #intel #pcat #historia

Otwarta architektura zmieniła kosztowną, biurową maszynę IBM-a w komputer dla każdego. Fala klonów zalała rynek, usuwając z niego Atari i Commodore'a i pomniejsze firmy, walczące o wprowadzenie własnych standardów. 35 lat temu krystalizował się standard, z który w pewnym stopniu mamy do czynienia do dziś.

Napisy pl 35 lat temu IBM pokazał PC AT z kluczykiem i dyskiem twardym

Zupełnie nowy IBM PC AT + Model M! Rozpakowywanie i konfiguracja

Debiut IBM PC AT na pewno był nieszablonowy dla Wielkiego Niebieskiego. Ówczesne media rozpisywały się o przełomowym wydarzeniu i nadchodzącej nowej erze PC. Wielka, blaszana skrzynka z parą napędów dyskietek 5,25, kolorowym monitorem i potężną, mechaniczną klawiaturą właśnie wylądowała na biurkach zamożnych klientów, mogących wyłożyć na komputer okrągłe 6000 dolarów. Niemal dokładnie rok po IBM PC XT (eXtended Technology), IBM zaprezentował następcę, ukrywając w nazwie komputera akronim Advanced Technology. W swoim czasie, w 1984 roku dla IBM (i podążających za nim klonów) była to rewolucja. Zarówno w wydajności, jak i sposobie, w jaki IBM przekonywał sprzedawców do wypełnienia rynku nowymi, kosztownymi AT-kami.

Co kryją piaski Takla Makan?

Data: 17.08.2019 23:14

Autor: aborygo

archeopasja.pl

"Od dłuższego już czasu, a właściwie od zawsze, przeżywam ogromną fascynację Jedwabnym Szlakiem, Turkiestanem Chińskim i śladami buddyzmu przykrytymi piaskami pustyń Takla Makan i Gobi. Azja Centralna zawsze była mi bardzo bliska. Relacje pierwszych podróżników i badaczy przemierzających te odludne i niegościnne obszary, wędrujących od oazy do oazy z karawanami objuczonych zapasami wielbłądów i strzelbą na ramieniu, silnie działają na wyobraźnię. A na moją na pewno ponieważ już od dziecka biegałam z głową w chmurach. I chociaż z wiekiem starałam się coraz mocniej stąpać nogami po ziemi, to gdzieś tam w duszy zawsze igrał mi jakiś niespokojny ognik. A ta Azja tak nęciła i przyciągała. Kiedyś nawet zaświtał mi pomysł podróży w rejon Turkiestanu Chińskiego."


Reszta w linku.

#historia #jedwabnyszlak #archeologia #podroze

Data: 17.08.2019 02:33

Autor: Alojz

http://www.historyvshollywood.com/

Fajna strona, porównuje filmy do książek na podstawie których powstały,lub filmy oparte na faktach.Co się zgadza z pierwowzorem/historią a co wymyślił Hollywood by upiększyć film.

#film #historia

Data: 15.08.2019 17:19

Autor: Ijon_Tichy

Oto grób Najświętszej Marii Panny – świątynia chrześcijańska zlokalizowana w dolinie Cedronu między Wzgórzem Świątynnym a Górą Oliwną w Jerozolimie. Miejsce było czczone przez judeochrześcijan już w II w., a budowlę nad grobem wzniesiono w IV w.

Natomiast dogmat o Wniebowstąpieniu Najświętszej Marii Panny ustanowił papież Pius II w roku 1950….

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Grobu_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszej_Marii_Panny

#katolicyzm #historia #kontrowersje #ciekawostki #falszywechrzescijanstwo

Data: 11.08.2019 22:49

Autor: ziemianin

#fotografia #zamek #Bendzin #historia #polska #ciekawostkihistoryczne

Zamek w Będzinie – Wiki

Opis

Królewski Zamek Będziński – średniowieczna warownia obronna wzniesiona przez Kazimierza Wielkiego w systemie tzw. Orlich Gniazd w Małopolsce, 4,5 km od granicy ze Śląskiem, na wzgórzu nad Czarną Przemszą; wielokrotnie niszczona, odbudowana w 1956.

Zbudowany: 1348

Styl architektoniczny: Neogotyk

Adres: Polska, Będzin

Data zburzenia: 1657

Odbudowano: 1660, 1834, 1929, 1952-56

Rewolucja seksualna to wynalazek bolszewicki

Data: 09.08.2019 00:27

Autor: Macer

historia.org.pl

To, co obecnie dzieje sie na zachodzie w kwestii związków i seksualności jest kopią pomysłów bolszewików na zniszczenie rodziny jako burżuazyjnego przeżytku i ostoi własności prywatnej. Wszystko było: upowszechnienie rozwodów, aborcja na życzenie, przyzwolenie na prosrytucje i homoseksualizm. Skończyło się, a jakże, chorobami wenerycznymi i dramatycznym spadkiem rozrodczości. Próbowano tego w latach 20, zakończył to Stalin. Rewolucja seksualna to główna przyczyna kryzysu demograficznego wsrod bialych.

#zwiazki #lgbt #historia #komunizm

Data: 08.08.2019 21:18

Autor: Immortal_Emperor

Strażnik KL Stutthof stanie przed sądem. Ochotnik SS ma 92 lata

Sąd Krajowy w Hamburgu potwierdził, że 17 października rozpocznie się proces byłego SS-mana. Hamburska prokuratura oskarża go o współudział w zamordowaniu co najmniej 5230 osób. Mężczyzna w czasie II wojny światowej był strażnikiem w niemieckim obozie koncentracyjnym w Stutthofie.

92-letni oskarżony od sierpnia 1944 roku do kwietnia 1945 roku pełnił służbę jako strażnik w KL Stutthof. Jako 18-latek na ochotnika zapisał się do formacji SS. Podczas przesłuchania w prokuraturze Bruno D. bagatelizował swój współudział w zbrodni. Nigdy nie przyznał się do winy.

Ps. Zwrócicie uwagę z jaką determinacją są ścigani byli naziści, był przypadek że nawet 96 letni kucharz obozowy stanął przed sądem. Właściwie komunistyczni zbrodniarze są nietykalni i żyją sobie gdzieś spokojnie. Oczywiście na czerwonych nikt nie poluje, a jak już się temat pojawia to tłumaczy się przedawnieniem, złym stanem zdrowia albo innym absurdalnym powodem.

Źródło – https://www.tvp.info/43861283/straznik-kl-stutthof-stanie-przed-sadem-ochotnik-ss-ma-92-lata

#historia #prawo #wojna

Gwiazda Dawida: dlaczego Żydzi czczą bożka remfana?

Data: 08.08.2019 15:04

Autor: ziemianin

youtube.com

#izrael #flaga #godlo #zydzi #wiadomosci #codziennaprasowka #historia #biblia

Gwiazda Dawida

Link do pełnego filmu – wymagany angielski, 1 godzina i 48 minut

Autor: Robert Brzoza

Państwo żydowskie używa sześcioramiennej gwiazdy, jako symbol swojego istnienia. Umieścili ją na fladze i nazwali: "Gwiazdą Dawida".

Czy ma to uzasadnienie biblijne?

Czy istnieje "Gwiazda Dawida"?

Nigdzie w Biblii nie jest napisane, że Dawid miał symbol gwiazdy. Mało tego. Współcześni żydzi nie umieją wytłumaczyć, skąd taki znak pojawił się na ich fladze (zobacz film pod artykułem).

Największym oszustwem żydów, czyli osób stanowiących zlepek wielu narodów jest podpięcie się pod biblijny Izrael. Państwo żydowskie, które ukradło i zawładnęło tereny Palestyny, nie ma nic wspólnego z biblijnym Izraelem wybranym przez Boga.

90-99% obecnych żydów, to Chazary oraz osoby, które z różnych narodowości przyjęły judaizm. Nie mają powiązania ani z Abrahamem, ani z 12 pokoleniami Izraela. Słowo Żyd pochodzi z języka francuskiego Juda [Żuda], a obecnie na siłę lansują je, jako synonim słowa: Judejczyk [Żuden]. W pierwszym pokoleniu nazywano ich prozelitami, a już w kolejnych Żydami, wymazując ich pogańskie pochodzenie, w ten sposób powstał dzisiejszy naród żydowski.

W taki sposób podszyli się pod biblijny naród izraelski.

Gwiazda Dawida, również jest szwindlem na skalę światową. Wielu badaczy biblijnych, historyków łączy gwiazdę istniejącą na fladze państwa żydowskiego z bożkiem remfana.

Biblia tak pisze na ten temat:

"Obnosiliście raczej namiot Molocha i gwiazdę bożka Remfana, wyobrażenia, które zrobiliście, aby im cześć oddawać. Przesiedlę was za to poza Babilon" – Dzieje 7:41-43.

Gwiazda bożka remfana jest tym samym symbolem, który umieszczono na fladze dzisiejszego Izraela. Nie ma nic wspólnego z Bogiem.

Z tego wynika, że państwo żydowskie czci wymyślonego bożka remfana, który jest kolejnym wcieleniem szatana.

W innym miejsce Biblia tak pisze:

(23) A więc pójdźcie precz z waszych pieśni wrzawą nie chcę już dłużej słuchać waszej gry na harfach. (24) Niech zaś sprawiedliwość popłynie jak rzeka, a prawość niech się wyleje jak nie schnący potok. (25)Czyż nie składaliście Mi ofiar i darów przez lat czterdzieści na pustyni wy wszyscy, synowie domu Izraela? (26) A przecież wtedy nosiliście boga Sakkuta jako króla waszego, i waszego boga gwiazd, Kijjuna, a także wszystkich tych bogów, których sami żeście zrobili! (27) Dlatego przesiedlę was daleko poza Damaszek. Tak mówi Pan, a imię Jego jest Bóg Zastępów" – Amosa 5: 23-27.

Gdzie pojawia się Gwiazda Dawida?

Gwiazda Dawida ma kilka nazw. Jedną z nich jest "Tarcza Dawida" inną "heksagram". W okultyzmie częściej używają nazwy: "Pieczęć Salomona". Wygląd jest zawsze ten sam, czyli sześcioramienna (lub pięcioramienna) gwiazda złożona z dwóch zachodzących na siebie trójkątów równoramiennych (najczęściej równobocznych) obróconych względem siebie.

Dla innych grup satanistycznych jest to gwiazda piwowarska, gdzie wierzchołki jednego trójkąta symbolizują trzy żywioły: wodę, powietrze i ogień. Drugi trójkąt oznacza: kiełkowanie, scukrzanie i fermentację.

Sześcioramienna gwiazda była również związana z egipskim kultem byka Apis. Prawdopodobnie tego, którego czciła grupa odstępczych Izraelitów po wyjściu z Egiptu.

W tantryzmie hinduistycznym znana była jako "Wielka Yantra". Trójkąt skierowany wierzchołkiem do dołu symbolizował pradawna samicę, istniejącą przed początkiem świata. Wytworzyła ona nasienie, które wyrosło w męskość, reprezentowaną przez trójkąt skierowany wierzchołkiem ku górze.

Żydowska kabała przejęła ten symbol z pełną świadomością jego charakteru płciowego, heksagram kabalistyczny pokazywał złączenie męskiego bóstwa z jego żeńską esencją Szechiną.

Na koniec tych krótkich rozważań, należałoby zadać pytanie: dlaczego naród, który fałszywie przyjął schedę po biblijnym Izraelu, jawnie wielbi szatana?

Nie zdaje sobie z tego sprawy, że jest to świadoma forma satanizmu?

Proszę również zwrócić uwagę, jak w wielu religiach gwiazdę remfana w formie pięcioramiennej, umieszczają na ubraniach tzw. duchownych, na flagach, w logo korporacji, w reklamach, na różnych produktach . . .

Data: 08.08.2019 15:04

Autor: Alojz

Jeśli trafisz na YouTube, na film pokazujące paradę wojskową armii Chile, często trafi się na tekst w tytule filmiku,sugerując to, że mundury mają coś wspólnego z Wehrmachtem.

Skąd te podobieństwo chilijskiej armi i Wehrmachtu?

Mało kto wie, że twórca armii Chile był Niemiec,Emil Körner.

W 1885 roku władze Chile po wygranej wojnie z Peru

i Boliwią postanowił unowocześnić swoją armię na wzór wojsk w Europie. Wybrano doradcę z Niemiec,nie bez wpływu na taką decyzję, miała duża mniejszość niemiecka w Chile .Emil Körner miał za zadanie jak to władze Chile ujęły "prusianización" armi chilijskiej, czyli sprusaczyc (?) miejscowa armię.Przez pierwsze 15 lat pobytu w Chile Körner zaczął budować armię Chile od podstaw,budując szkoły oficerskie,zmieniając metody szkolenia, wysyłając chilijskich oficerów na nauki do Niemiec czy wprowadzać pobór do armi.W 1900 roku, za zasługi w budowaniu chilijskiej armi ,został mianowany na szefa wojsk chilijskich. W tym urzędzie pozostał aż do 1910 roku.W 1920 roku Emil Körner umiera w Berlinie. Władze Chile sprowadziły jego zwłoki do swojego kraju,gdzie spoczęły w wybudowanym dla niego Mausoleum.

. Podsumowując mundury bardziej przypominają mundury pruskie, choć sam hełm bardzo podobny jest bardzo podobny jest do tego jaki miał Wehrmacht

Od 35 sekundy filmu, widać pruskie mundury podczas parady wojskowej w Chile


Czytasz mój autorski tag o Niemczech #wszystkooniemczech


#historia #wojsko #chile #mundur #militaria

https://youtu.be/wJAL_OR8-MY

Zabytek Miesiąca: XVIII-wieczna zabawka erotyczna z Podwala Przedmiejskiego w Gdańsku

Data: 06.08.2019 09:28

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #historia #wykopaliska #penis #dildo #zabawkaerotyczna #Gdansk

Podczas badań archeologicznych przy ul. Podwale Przedmiejskie w Gdańsku w jednej z latryn natrafiono na nietypowy zabytek – skórzaną zabawkę erotyczną w formie męskiego członka z jądrami. Znalezisko jest unikatowe, to jedyny tego typu skórzany przedmiot na świecie!

Zabytek Miesiąca: XVIII-wieczna zabawka erotyczna z Podwala Przedmiejskiego w Gdańsku

Przedmioty erotyczne są obecne w kulturze od zarania dziejów. Niektóre z nich miały znaczenie symboliczne (magiczne), inne zaś były używane praktycznie, do zaspokajania potrzeb seksualnych.

Na przestrzeni wieków pojawiały się dilda wykonane z różnych materiałów, np. z kamienia, kości albo szkła. Pierwsza pisemna wzmianka o sztucznych penisach ze skóry pochodzi ze starożytnej Grecji. Miasto Milet było nie tylko ośrodkiem kultury i gospodarki greckiej, ale też popularnym miejscem wyrobu i sprzedaży sztucznych fallusów. Grecy używali ich dla uciechy i nazywali olisbos. Przedmioty te były wykonane z kamienia, drewna i wygarbowanej skóry.

W ikonografii z XVII–XVIII w. znajdujemy liczne przedstawienia, na których widnieją zabawki erotyczne. Szczególnie interesująca jest rycina z francuskiego podręcznika seksualnego dla kobiet, pióra Nicolasa Choriera: Aloisiae Sigaeae, Toletanae, Satyra sotadica de arcanis amoris et Veneris (ok. 1690 r.). Ilustracja pokazuje sklep z dildami, podobnymi do tego odkrytego w Gdańsku. Ze względu na realistyczne odwzorowanie oraz rzemieślniczy kunszt można powiedzieć, że wysokiej jakości sztuczne penisy były towarami luksusowymi.

Gdański fallus został wykonany z jednego kawałka skóry, uformowanego w prącie oraz dwa jądra. Wypchany jest w całości włosiem zwierzęcym. Żołądź uformowano z tkaniny – aksamitu, który zapewne miał potęgować doznania erotyczne.

Zabytek znaleziono w podwórkowej latrynie na obszarze podmiejskiej dzielnicy. Dlaczego trafił do ubikacji? Czy ktoś go wyrzucił, a może wypadł podczas erotycznych uciech? Nie wiadomo.

Jednym z hipotetycznych miejsc pochodzenia przedmiotu jest pobliska szkoła fechtunku, albowiem nieopodal, w kolejnej latrynie odnaleziono dwa drewniane florety ćwiczebne. Źródła historyczne umiejscawiają budynek szkoły po przeciwnej stronie ulicy. Latryny znajdowały się na tyłach kamienic, które mogły służyć szermierzom za prywatne lokum.

Okolica znana była również z prostytutek. To właśnie stąd wzięła się nazwa ul. Zbytki. Kobiety lekkich obyczajów szukały klientów także po drugiej stronie Podwala Przedmiejskiego, na Żabim Kruku.

Nie można też wykluczyć, że przedmiot należał do jakiejś bogatej mieszczanki, mieszkającej w przyległej kamienicy.

Archeolodzy znaleźli skarb ukryty w zabytkowym kościele w Barczewie

Data: 05.08.2019 13:29

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #historia #Barczewo #skarb #archeologia #wykopaliska

Pod posadzką kościoła p.w. św. Andrzeja Apostoła w Barczewie na Warmii archeolodzy odkryli skarb złożony z około tysiąca srebrnych monet, pochodzących prawdopodobnie z pierwszej połowy XVII wieku.

Archeolodzy znaleźli skarb ukryty w zabytkowym kościele w Barczewie

Prowadzący badania archeologiczne w prezbiterium kościoła franciszkanów Barczewie dr Arkadiusz Koperkiewicz powiedział PAP, że pod posadzką, po demontażu stalli, znaleziono ceramiczny glazurowany kubek z uchem, wypełniony monetami. Monety były też rozsypane wokół tego naczynia. Skarb ukryto pod ziemią w północno-zachodnim narożniku prezbiterium, przy tzw. łuku tęczowym.

Jak mówił, wstępne oględziny znaleziska wskazują, że możemy mieć do czynienia z dużą ilością dość dobrze, a nawet doskonale zachowanych monet. Na obecnym etapie prac wiadomo jedynie, że wśród znalezisk są srebrne monety koronne z czasów króla Zygmunta III Wazy – grosze, półtoraki, trojaki i rzadziej szóstaki, bite w latach 20. XVII w. Jest również wiele szelągów pruskich księcia Jerzego Wilhelma Hohenzollerna, który był lennikiem Rzeczypospolitej.

"To rewelacyjne znalezisko, jeśli idzie o kontekst odkrycia i ładunek informacji naukowej; powiązane bezpośrednio z dziejami klasztoru barczewskiego i historią Warmii; oddające charakter miejsca, ale też specyfikę kryzysu monetarnego tamtych czasów; nie do przecenienia w końcu, jako datownik w dalszych pracach konserwatorskich" – ocenił archeolog.

We wnętrzu świątyni prowadzone są obecnie tzw. wyprzedzające badania ratownicze, związane z planowanym drugim etapem prac przy wzmocnieniu gruntu pod fundamentami kościoła.

Kościół św. Andrzeja Apostoła wzniesiono wraz z klasztorem franciszkanów pod koniec XIV w. Barczewski konwent zakonny – podobnie jak inne pruskie klasztory – podupadł i opustoszał w okresie reformacji w pierwszej połowie XVI w.

Przywrócono mu blask dzięki życzliwości biskupów warmińskich, w tym bratanka króla Stefana Batorego – bp. Andrzeja Batorego, który osadził w zrujnowanym klasztorze bernardynów i przyczynił się do przebudowy świątyni w duchu renesansu. Ukoronowaniem prac remontowych było wybudowanie w 1598 r. w kaplicy św. Antoniego nagrobka bp. Andrzeja Batorego i jego brata Baltazara. Nagrobek autorstwa wybitnego flamandzkiego rzeźbiarza i architekta Willema van den Blocke jest jednym z najcenniejszych zabytków rzeźby manierystycznej zachowanych w Polsce.

Konwent bernardynów został zlikwidowany przez władze pruskie w 1810 r. Dopiero po II wojnie światowej do Barczewa powrócili franciszkanie, którzy odzyskali kościół św. Andrzeja Apostoła.

Jak przyznał dr Koperkiewicz, można przypuszczać, że skarb został umieszczony pod posadzką w prezbiterium kościoła przez samych zakonników. Jest on dość liczny pod względem ilości egzemplarzy, ale są to na ogół najmniejsze nominały. Na wielu czytelne są ślady długiego pozostawania w obiegu, a w jednym przypadku otworek świadczy, że monetka mogła być noszona na szyi.

Według niego ukrycie monet miało miejsce w czasach największego rozkwitu bernardyńskiego konwentu w XVII w., kiedy zakon otrzymywał liczne dotacje od biskupów warmińskich. Pozostaje jednak tajemnicą z jakiego powodu umieszczono monety w takim miejscu i dlaczego do dzisiaj pozostawały w ukryciu.

Szeroko zakrojony program badań archeologicznych, architektonicznych i konserwatorskich prowadzonych w kościele pw. św. Andrzeja Apostoła w Barczewie ma związek z trwającym kompleksowym remontem i pracami konserwatorsko-budowlanymi, które mają potrwać do 2021 r.

Jak powiedział PAP kierownik prac konserwatorskich mgr Przemysław Gorek z firmy Gorek Restauro, będącej generalnym wykonawcą prac, zakres projektu obejmuje konserwacje wszystkich elewacji kościoła, remont więźby dachowej i wymianę pokrycia dachów, restauracje okien, prace konserwatorskie przy zabytkowych polichromiach a także pobiałach ścian i sklepień prezbiterium oraz kaplicy św. Antoniego.

Gorek dodał, że projekt zakłada również poddanie restauracji zabytkowej posadzki z wapienia gotlandzkiego w prezbiterium i kaplicy św. Antoniego wraz z konserwacją krypty pod kaplicą, która po zakończeniu projektu zostanie udostępniona dla zwiedzających. Ma się tam znaleźć ekspozycja multimedialna przybliżająca nie tylko historię barczewskiego kościoła, ale też znaczenie i rolę zakonu franciszkanów na Warmii i w Polsce.

"Uczynimy wszystko, co w naszej mocy, by odkryty właśnie skarb mógł być eksponowany właśnie tu w barczewskiej świątyni w specjalnie dla tego celu zaaranżowanej przestrzeni wystawienniczej" – zapewnił.

PAP – Nauka w Polsce, Marcin Boguszewski

Data: 05.08.2019 02:19

Autor: Monte

Polscy lotnicy prowadzili diennik w którym wpisywali swoje osiągnięcia i wydarzenia. Brytyjczycy podchodzili do tego bardzo sceptycznie, nie mogli uwierzyć, że Polacy potrafią zestrzelić tyle samolotów. Największym sceptykiem był Płk. Stanley Vincent, więc zlecił oficerowi wywiadu, aby to sprawdził, lecz nie czekał na raport. Kiedy Polacy wzbili się w powietrze 11 września Vincent rozpoczął prywatne śledztwo ruszył za dywizjonem 303 do boju, chciał zobaczyć jak sobie poradzą, obserwował ich z daleka. Po tym wszystkim Vincent przestał wątpić w umiejętności Polaków i powiedział, że są tak dobrzy jak mówią.

Latali samolotami Hurricane’a – brytyjski samolot myśliwski, jednomiejscowy, jednosilnikowy dolnopłat o konstrukcji metalowej z częściowo płóciennym pokryciem, zaprojektowany i produkowany przez firmę Hawker Siddeley Company. Używany na wielu frontach II wojny światowej, odegrał znaczącą rolę podczas bitwy o Anglię. Produkowany w wielu wersjach uzbrojenia i z różnymi jednostkami napędowymi. Do zakończenia produkcji w 1944 roku wyprodukowano ponad 14 tysięcy egzemplarzy wszystkich wersji lądowych Hurricane i morskich Sea Hurricane, przystosowanych do działania z pokładów lotniskowców.

Polscy piloci lecieli sobie w szwadronie 6 samolotów na 150 bombowców niemieckich + ochraniające ich messerschmity i ich zatrzymali. Jak by bombowce doleciałyi do celu to już nie było by czego zbierać…

Ps. Polecam sobie oglądnąć film dokumentalny "Bitwa o Anglię, czyli ci cholerni obcokrajowcy – Bloody foreigners: Polish Battle of Britain"

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #polska #dywizjon303 #uk #historia #lotnictwo

Data: 04.08.2019 23:16

Autor: Monte

Hans Gude, Adolph Tidemand, Procesja ślubna w Hardanger (norw. Brudeferd i Hardanger), 1848, 93 × 130 cm, Nasjonalmuseet, Oslo

Nie powinno Was zdziwić, że najpopularniejsze obrazy norweskie przedstawiają przede wszystkim fiordy. Ale nie tylko dlatego wspólne dzieło dwóch malarzy związanych ze szkołą düsseldorfską stało się klasykiem malarstwa norweskiego. Nie będzie przesadą jeśli porównam „Procesję ślubną w Hardanger” do płócien Matejki, bowiem dla Norwegów jest ono takim samym wyznacznikiem norweskiej tożsamości, jak „Bitwa pod Grunwaldem” dla nas. Jak twierdzi badacz pejzażu skandynawskiego, Torsten Gunnarsson, sukces obrazu wynika z połączenia romantycznego krajobrazu norweskich fiordów ze sceną rodzajową, przedstawiającą obyczaje norweskich chłopów. Dzięki temu ucieleśniły się dwa ideały XIX-wiecznego Norwega: dziewicza natura i własne tradycje, które to podkreślano w okresie starania się o niepodległość. Postaci w łodzi ubrane są w bunad, stroje ludowe, a sama scena procesji ślubnej z panną młodą ubraną w koronę stanowi przykład bogatej kultury chłopskiej, na której oparto norweską tożsamość narodową. W tle wypatrzymy również sylwetkę kościoła słupowego, będącego kolejnym składnikiem dziedzictwa narodowego Norwegii. Co więcej, obraz miał być podobno inspirowany tekstem „Bondefortellinger” autorstwa norweskiego noblisty, Bjørnstjerne’a Bjørnsona.

źródło

#malarstwo #sztuka #historia #katolicyzm #norwegia #artlove #traditionallifestyle

Data: 04.08.2019 09:10

Autor: Alojz

Tradycyjne słupy ogłoszeniowe, na których kiedyś rozklejono plakaty filmowe czy inne reklamy, został wynaleziony w 1854 roku przez Niemca Ernsta Litfaß.W Niemczech takie słupy nazywają się od nazwiska twórcy: Litfaßsäule.

Pierwsze słupy pojawiły się w Berlinie i ich celem było ograniczenie "dzikiego" plakatowania miasta.

Kiedyś w Berlinie było 2 500 takich słupów, dziś jest ich jedynie 24

#wszystkooniemczech

#historia #berlin

Odtworzono ubiór Celtyjki, pochowanej 2200 lat temu w trumnie z pnia drzewa

Data: 02.08.2019 09:40

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #historia #kobieta #Celtyjka #szwajcaria

Szwajcarscy naukowcy odtworzyli ubiór i pochówek ok. 40-letniej dobrze sytuowanej Celtyjki.

Odtworzono ubiór Celtyjki, pochowanej 2200 lat temu w trumnie z pnia drzewa

Jej szczątki odkryto w marcu 2017 r. podczas wykopalisk w kompleksie szkolnym Kern w dzielnicy Aussersihl w Zurychu, ale rekonstrukcje zaprezentowano dopiero teraz.

AfS Archäologie/Sibylle Heusser, Oculus Illustration/Stadt Zürich

Ok. 2200 lat temu kobietę pochowano w drewnianej trumnie wydrążonej w pniu drzewa. Zmarłą ubrano w wełnianą suknię, szal, pelerynę z owczej skóry, a także naszyjnik z bursztynu i szklanych paciorków.

Badaniem szczątków zajmowali się specjaliści z Biura Rozwoju Miejskiego w Zurychu. Zespołowi zależało na określeniu stylu życia, stanu zdrowia oraz wieku zmarłej.

Badanie izotopowe kości pokazało, że kobieta pochodziła z okolicy i prawdopodobnie dorastała w Limmattal.

W chwili śmierci miała ok. 40 lat, a to dużo jak na tamte czasy. Stan kończyn sugeruje, że nie pracowała fizycznie. Analiza uzębienia pokazała, że jej dieta była bogata w cukry i skrobię.

Naukowcy podkreślają, że pochowek kobiety znajdował się w odległości mniej niż 300 m od pochówku Celta, znalezionego tu w 1903 r. Przy mężczyźnie znajdowały się miecz, włócznia i tarcza. Ubiór wojownika także identyfikował go jako członka wyższej warstwy.

Wikińska wojowniczka z duńskiej wyspy mogła pochodzić z Polski

Data: 02.08.2019 09:10

Autor: ziemianin

crazynauka.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #historia #archeologia #kobieta #wojowniczka #dania

W grobie z X wieku, w którym miała spoczywać wojowniczka wikingów, leży prawdopodobnie kobieta z terenu dzisiejszej Polski.

Wikińska wojowniczka z duńskiej wyspy mogła pochodzić z Polski

Na wikińskim cmentarzu na duńskiej wyspie Langeland dawno temu odkryto szkielet kobiety pochowanej z toporem. Owa broń zainteresowała archeologa dr. Leszka Gardełę pracującego w Katedrze Języków i Literatur Skandynawskich na Uniwersytecie w Bonn, który ustalił, że topór pochodzi prawdopodobnie z terenu dzisiejszej Polski. Był to jedyny grób zawierający broń na tym cmentarzu. O tym, że również zmarła osoba mogła pochodzić z obszarów Polski, świadczy charakterystyczna forma pochówku – grób komorowy z dodatkową trumną. Grobowiec liczy nieco ponad tysiąc lat, o czym z kolei świadczy znaleziona w nim arabska moneta z X wieku.

Obecność kobiety z terenu Polski na cmentarzu wikingów w Danii nie jest niczym dziwnym. X-XI wiek to okres intensywnych kontaktów pomiędzy Skandynawią a słowiańskim Wolinem, który był wówczas jednym z największych miast i portów tej części Europy. Oprócz wymiany handlowej dużą rolę odgrywały też kontakty militarne – Wolin i słowiańskie wybrzeże Bałtyku były celem wikińskich wypraw łupieskich. Na Wolinie miał też dokonać żywota król Danii Harald Sinozęby.

W skandynawskich sagach pełno jest wojowniczek, wśród których prym wiodą Walkirie, córki Odyna. Kto czytał mitologię nordycką albo oglądał kolejne części „Thora” Marvela, ten o tym doskonale wie. Ale archeolodzy często powątpiewają, czy kobiety rzeczywiście odgrywały taką rolę, jaką im się przypisuje w pieśniach. Ich szczątki, odkrywane w otoczeniu wikińskich militariów – najczęściej toporów, ale też grotów strzał czy włóczni – zdają się potwierdzać tezę o tym, że 1000 lat temu panie wojowały na równi z panami. Ja sama dwa lata temu pisałam o odkryciu grobu wikińskiej wojowniczki z terenu dzisiejszej Szwecji, który to pochówek niejako automatycznie przypisano najpierw mężczyźnie, a dopiero potem analizy DNA zdradziły, iż należy jednak do kobiety.

Tym niemniej zamieszanie wprowadza fakt, iż w grobach kobiet wikingów znajdowane są często obok prawdziwej broni jej miniatury, a więc małe tarcze, topory czy miecze. Co więcej, część pełnowymiarowych toporów, które trafiły do grobów kobiet, wygląda na świeżo zaostrzone i wykonane tuż przed pochówkiem. Dr Gardeła uważa, że mogły zostać stworzone tylko na potrzeby pogrzebu, co świadczyłoby o tym, że wikińskie kobiety nie posługiwały się bronią na co dzień, tylko sięgały po nią okazjonalnie.

Dr Gardeła poszukuje skandynawskich grobów kobiet z IX-X wieku, które na ostatnią podróż wyposażono w broń, w ramach projektu „Amazons of the North” („Amazonki Północy”), prowadzonego na uniwersytetach w Bonn i Bergen. Poszukiwania te prowadzi na terenie Danii, Szwecji i Norwegii. Do niedawna sądzono, że istnieje około 20 takich pochówków, ale polski archeolog zwiększył tę liczbę o kolejnych 10, w tym o grób domniemanej Słowianki z Langeland.

Istnieje sporo wątpliwości co do tego, kto naprawdę leży w tych grobowcach. W wielu z nich nie zachowały się kości, a o płci zmarłego świadczy jedynie obecność kobiecych ozdób i biżuterii. Na szczęście w przypadku grobu rzekomej Słowianki kości przetrwały, jednak nie sposób na ich podstawie stwierdzić, co było przyczyną zgonu.

Wychodzi jednak na to, że pomimo nazwy projektu – „Amazonki Północy” – polski archeolog uważa, że podania o Walkiriach nie do końca znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości, a kobiety w świecie wikingów raczej nie bywały wojowniczkami. Wojna w Europie miała tylko męską twarz.

[EDIT]

Kiedy opublikowałam ten artykuł, autor odkrycia, dr Leszek Gardeła przysłał mi taką uwagę:

"Bynajmniej nie kwestionuję istnienia kobiet wojowniczek, twierdzę natomiast, że nie były tak powszechne, jak niektórzy sądzą."

Wg prelegenta gdańskich obchodów „Schleswig-Holstein” był… statkiem pasażerskim

Data: 01.08.2019 19:33

Autor: Immortal_Emperor

tvp.info

Niemiecki pisarz Jobst Bittner uważa, że „Schleswig-Holstein” – symbol ataku na Polskę w 1939 roku – był „niemieckim statkiem pasażerskim”, na którym „ukryło się 220 niemieckich żołnierzy. Tak mówi w filmie, na którym zaprasza na gdańską Konferencję Przyjaźni Polsko-Niemieckiej. Bittner będzie jednym z prelegentów. Trzydniowe wydarzenie – które prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz objęła patronatem – jest częścią obchodów 80. rocznicy wybuchu wojny.

#lewackalogika #gdans #drugawojnaswiatowa #historia

Data: 01.08.2019 18:00

Autor: reflex1

Dzisiaj w Szwajcarii obchodzone jest święto narodowe. Podpisanie aktu konfederacji szwajcarskiej przez trzy kantony Uri, Schwyz i Unterwalden w 1291 roku.

Był to pakt obronny przeciwko Habsburgom i stał się podstawą stworzenia państwa szwajcarskiego. Chociaż ten dokument proklamował niepodległość, to ta została dana Helwetom dopiero na mocy postanowień pokoju westfalskiego z 1648 roku, kończącego wojnę trzydziestoletnią, cesarz rzymsko-niemiecki uznał oficjalnie niepodległość Szwajcarii i jej formalne wyodrębnienie z Rzeszy Niemieckiej.

#szwajcaria #swissinfo #historia

Łączą nas wartości | 75. rocznica Powstania Warszawskiego

Data: 01.08.2019 12:46

Autor: L3stko

youtu.be

Z okazji 75. rocznicy Powstania Warszawskiego Muzeum wraz z producentem filmowym Oto Film przygotowało spot „Łączą nas wartości”. Muzeum Powstania Warszawskiego od wielu lat podejmuje inicjatywy mające na celu kontynuowanie i rozpowszechnianie wartości powstańczych. Muzeum zależy na tym, aby wartości, którymi Powstańcy kierowali się walcząc o wolną Polskę, łączyły pokolenia.

Reżyserem spotu jest Tadeusz Śliwa, a producentem Studio Filmowe OTO Film. Autorem muzyki jest Radzimir Dębski.

#patriotyzm #powstaniewarszawskie #iiwojnaswiatowa #historia

Hoplita z epoki archaicznej

Data: 01.08.2019 00:44

Autor: KLAssurbanipal

Hoplita z epoki archaicznej w bardzo dobrym, drogim wówczas uzbrojeniu (fot. Ana Belen Rubio).

Podstawowe uzbrojenie hoplity z okresu archaicznego składało się z:

– włócznia – dory (około 2,5–3 m długości),

– krótki miecz – machaira (na zdjęciu) lub kopis,

– dużo okrągła i wypukła tarcza – aspis (na zdjęciu),

– hełm z brązu – najczęściej w stylu korynckim (na zdjęciu), czasem iliryjskim,

– pancerz z brązu – kirys muskularny (na zdjęciu),

– nagolenice z brązu (na zdjęciu).

Czasem pojawiały się dodatkowe elementy ochronne z brązu na:

– uda,

– stopy z palcami,

– ramię (na zdjęciu),

– przedramię (na zdjęciu),

– pachwiny (na zdjęciu).

Pełne wyposażenie hoplity ważyło około 30–35 kg.

#hoplita #Grecja #starozytnosc #historia #militaria

Data: 29.07.2019 05:18

Autor: Ijon_Tichy

Recenzja – pan Leszek Żebrowski krótko opowiada o książce Krzysztofa Karonia pt.: "Historia antykultury". Ja również zakupiłem tę pozycję i właśnie kończę czytać. Serdecznie polecam ten tytuł każdemu, kto chce uzupełnić swoją wiedzę społeczną i lepiej rozumieć otaczającą nas rzeczywistość.

https://www.dlapolski.pl/pochwala-krzysztofa-karonia?fbclid=IwAR32Cer8AdBPqMS87HzuI50cDnBAL8fGJnYsa6eW-YZeQm1GaiulQ-ouIU8

#karon #antykultura #ksiazki #socjologia #historia #komunizm #socjalizm #wojnaidei

Data: 27.07.2019 19:28

Autor: bananaplug

Jakiś czas temu znalazłem świetny kanał historyczny i się nim podzieliłem. Stwierdziłem że fajnie by było dać odskocznię od negatywnych rzeczy w necie i postować od czasu do czasu te pozytywne (niekoniecznie historyczne, po prostu na razie na takie trafiam). Dzisiaj przedstawiam "The History Guy" – pocieszny historyk który opowiada "historie, które warto pamiętać".

Na zachętę dam filmik o historii Boeing 314 "Pacific Clipper" – samolotu który lecąc we wrześniu 1941 z San Francisco do Auckland w Nowej Zelandii, znalazł się w sytuacji w której nie mógł wrócić do bazy drogą którą przyleciał – Japończycy zbombardowali Pearl Harbor, a Stany Zjednaczone były w stanie wojny. Załoga w porozumieniu ze swoją linią lotniczą wyruszyła w wojaż dookoła świata by wrócić do domu. Historia z której możnaby nakręcić świetny film fabularny.

https://www.youtube.com/watch?v=B0GbkM6n90o

Polecam też inne filmiki – np historię statku William D Porter który ztorpedował statek na którym był Dwight D. Eisenhower, albo jak jedna naukowa rakieta w Norwegii prawie spowodowała wojnę atomową.

#kanalynayoutubegodnepolecenia #historia #awiacja

Rzymska wojna domowa. Bitwa pod Akcjum w 31r p.n.e

Data: 27.07.2019 19:09

Autor: NaBitewnymSzlaku

youtu.be

Bitwa pod Akcjum była decydującym starciem w wojnie domowej pomiędzy Oktawianem Augustem, a Markiem Antoniuszem, która była pokłosiem zamordowania Juliusza Cezara podczas id marcowych. Wydarzenie to zachwiało równowagą Imperium i doprowadziło do długotrwałej wojny między największymi rzymskimi wodzami tamtych czasów.

#historia #tworczoscwlasna

Data: 26.07.2019 23:33

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #tapeta #wallpaper #japonia #tokio #ciekawostkijawo #fajerwerki #historia

Sumida River Fireworks Display, Tokio, Sumida

„Pokaz sztucznych ogni rzeki Sumida” już dziś! Sumida River Fireworks Festival, Tokio, Sumida

„Pokaz sztucznych ogni rzeki Sumida”. Jest to pokaz sztucznych ogni przedstawiający lato w Tokio. Piękne fajerwerki wystrzeliwane są z dwóch miejsc rzeki Sumida między oddziałem Sumida i oddziałem Taito, a co roku gromadzi się milion ludzi . . . Historia pokazów sztucznych ogni rzeki Sumida jest stara, okres Edo, Kyoho 18 lat Był. Fajerwerki, które zostały wystrzelone w tamtym czasie, miały około 20 lat i spokojnie, ale teraz wystrzeliwanych jest w sumie 20 000 fajerwerków, które barwią letnie nocne niebo.

Gerhard Sommer — ostatni żyjący oficer SS

Data: 25.07.2019 08:04

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

Minęły już 74 lata od zakończenia II wolny światowej i żyje jeszcze garstka osób oskarżonych o zbrodnie nazistowskie. Fakty są takie, że jakby nie liczyć kilku nazistowskich najemników ostał się do naszych czasów tylko jeden prawdziwy hitlerowiec. Jest nim Gerhard Sommer niemiecki oficer Waffen–SS, który ponosi odpowiedzialność za śmierć kilkuset ludzi. Zresztą po dziś dzień wywołuje kontrowersje fakt, iż po udowodnieniu tych zbrodni nie trafił do więzienia. Sommer pomimo bycia ostatnim żyjącym katem III Rzeszy — to postać mocno zakamuflowana, stąd też pasuje odkryć kilka kart z jego życiorysu. #historia #nazizm #zbrodnia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Starszy pan, który oszukał Hermanna Göringa na półtora miliona guldenów

Data: 23.07.2019 11:00

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #ciekawostki #historia #falszerstwo #HanvanMeegeren #paradaoszustow #sztuka #Vermeer #HermannGöring

Gdy Hermann Göring stanął przed sądem, cieszył się wspomnieniem wspaniałych 12 lat władzy oraz ukochanej kolekcji najcenniejszych dzieł sztuki. Tuż przed śmiercią dowiedział się, że na jednej z transakcji oszukał go fałszerz z Amsterdamu.

Starszy pan, który oszukał Hermanna Göringa na półtora miliona guldenów

Data: 19.07.2019 20:19

Autor: bananaplug

Uwaga, #historia i #polityka. Odkryłem właśnie na YT kanał który chyba jako jeden z niewielu, próbuje nakreślić jak wyglądała historia powojennej Polski. Uważam że jest ważne, żeby edukować szczególnie tych młodszych, którzy mogą w ogóle nie znać takich nazwisk jak Bierut, Gierek czy Gomułka, a Stalina znać tylko z memów. Co tym bardziej jest dla mnie dziwne, bo w szkole każą wkuwać datę bitwy pod Grunwaldem, ale tego jak zostaliśmy przez Sowietów (za przeproszeniem) wyruchani już nie, mimo iż subiektywnie uważając, jest to dzisiaj bardziej potrzebne.

Ostrzegam, że jeśli już teraz wkurwiają Cię socjaliści bądź nawet otwarci komuniści, to po tym i następnych odcinkach, krew będzie Ci się gotowała kiedy kolejny sojowy lewak będzie próbował szczycić się zdobyczami ustroju jednoklasowego. Już nie wspominając że ludzie odpowiedzialni za to wszystko i ich potomstwo nadal żyją jak pączki w maśle, a ich latorośl na ich plecach ma się bardzo dobrze.

https://www.youtube.com/watch?v=SHlZb3lV-fw

#bekazlewactwa

Algimantas Dailidė — nazistowski zbrodniarz, któremu nie pozwalają umrzeć w Polsce

Data: 18.07.2019 12:03

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

Jest to wspomnienie życia Algimantasa Dailidė — nazistowskiego zbrodniarza wojennego pochodzenia litewskiego, który zmarł w 2015 roku — a na polskiej Wikipedii ciągle jest „poszukiwanym nazistą”. Zresztą Centrum Szymona Wiesenthala — jeszcze w 2016 roku — umieszczało Dailidė na liście najbardziej poszukiwanych zbrodniarzy nazistowskich… pomimo tego, że w internecie znajdowało się zdjęcie jego grobu. Sami przyznacie, że jest to sytuacja precedensowa, a dotyczy jednego z najbardziej znanych zbrodniarzy nazistowskich w krajach bałtyckich. #historia #iiwojnaswiatowa #nazizm #litwa #ciekawostki

Najpiękniejsze zamki i pałace w Europie

Data: 16.07.2019 21:19

Autor: thisismethen

zalajkowane.pl

W Europie znajduje się aż kilkanaście tysięcy zamków. Na żadnym innym kontynencie nie spotkamy tylu pięknych, monumentalnych zamków i pałaców, które są świadectwem dawnych, minionych czasów. Niegdyś zamieszkiwane przez rycerzy, księżniczki i królów, dziś przyciągają turystów, którzy chcą poznać ich historię i chłonąć atmosferę sprzed lat. Przedstawiamy najpiękniejsze zamki i pałace w Europie.

#ciekawostki #podroze #europa #zamek #historia

Data: 15.07.2019 17:52

Autor: Anty_Anty

No ja piernicze takiego raka dawno nie widziałem.

Jeden myli dziesięcinę z podatkiem pogłownym zresztą tu są podatki wymienione

http://finanse-publiczne.wyklady.org/wyklad/594_podatki-w-sredniowieczu.html

Druga osoba szmaci historie.

#historia #smutnomi

Data: 14.07.2019 21:00

Autor: Anty_Anty

Georges Lemaître

"…w swoich przewidywaniach i stwierdził, że jeżeli cofnęlibyśmy się jeszcze dalej w czasie, w pewnym momencie natrafilibyśmy na stan, w którym cały wszechświat był skondensowany do pojedynczego punktu w przestrzeni, wysuwając tym samym termin „pierwotny atom …Obserwacje Lemaître’a nie zostały dobrze przyjęte przez fizyków (zwracano uwagę, że Lemaître był księdzem, a jego model początku Wszechświata pokrywa się z opisem stworzenia świata według Biblii)."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Georges_Lema%C3%AEtre

#historia #slawnepostacie #kosmologia #aferoweheheszki

Data: 14.07.2019 12:20

Autor: SantoSubitoViaUSB

Towarzystwo uczciwych ludzi

Król Fryderyk II, który rządził Prusami w XVIII wieku, odwiedził niegdyś berlińskie więzienie miejskie. Więźniowie, jeden po drugim, padali do królewskich stóp, skarżyli się na zły los i zapewniali o swojej niewinności. Tylko jeden skromnie stanął z boku, nie prosząc króla o łaskę.

– A ty – zwrócił się do niego król – czy ty też trafiłeś tu przez pomyłkę?

– Nie, wasza wysokość, ponoszę zasłużoną karę. Jestem skazany za napad z bronią w ręku.

Monarcha natychmiast nakazał uwolnienie więźnia słowami:

– Wyrzućcie tego bandytę, aby nie psuł swoją obecnością towarzystwa uczciwych ludzi.

#historia #ciekawostka #anegdota #swiat #krol

Historia USS Liberty, czyli jak poświęcono załogę okrętu dla zachowania dobrych relacji z Izraelem.

Data: 10.07.2019 10:42

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #historia #usa #izrael #TRUNEWS #USSLiberty

Youtube: TruNews – wymagany angielski

Historia USS Liberty, czyli jak poświęcono załogę okrętu dla zachowania dobrych relacji z Izraelem.

Tekst po polsku

Historia USS Liberty, czyli jak poświęcono załogę okrętu dla zachowania dobrych relacji z Izraelem.

Był rok 1967. Prezydent L. B. Johnson, którego lojalność sojusznicza szokuje współczesnych Amerykanów, odpowiedzialny za incydent z Zatoki Tonkińskiej jawi się niczym pierwowzór dzisiejszych działań na Bliskim Wschodzie. Tenże Prezydent upowszechnił wykorzystanie napalmu w ramach wojny w Wietnamie zrównując go z ziemią.

Zdarzenie upamiętnione w filmie dokumentalnym „Sacrifice USS Liberty” (Ofiara USS Liberty) miało miejsce w momencie gdy notowania Prezydenta w sondażach były bardzo niskie. Wprawdzie po zamachu na prezydenta J. Kennedy, L. B. Johnson cieszył się wysokim poparciem, to sukces nie trwał długo. Wydarzenia z 8 czerwca 1967r. były zaskoczeniem. Był to czas w historii USA kiedy w relacjach międzynarodowych nie istniały wpływy Izraela. Takie przynajmniej wrażenie mają analitycy badający tamten okres do momentu zamachu na życie Kennedy’ego opierając się na części odtajnionych dokumentów. O ile Kennedy był przeciwny wyposażeniu Izraela w broń nuklearną, czy inną formę uzbrojenia, to L. B. Johnson chętnie korzystał z kiesy Izraela sprzedając tzw. broń defensywną. Niewykluczone też, że wiedział kto oddał strzały do J. F. Kennedy’ego, w każdym razie to za prezydentury Johnsona rozpoczęto program zbrojenia Izraela pod nazwą Demona.

Data: 08.07.2019 09:03

Autor: Alojz

Każdy go już używał,każdy go widział: kołek rozporowy. Mała plastikowa rzecz, która w prawie każdym domu trzyma obraz,regały czy szafki.

W 1958 kółek rozporowy został wynaleziono i opatentowany przez Niemca Artura Fischera.W sumie Niemiec ma na swoim koncie ponad 1100 patentów.

Dla osób które nie kojarzą o co chodzi, fotka podglądowa

#wszystkooniemczech

#historia

Data: 08.07.2019 07:31

Autor: Alojz

Rok 2004 , w stolicy Iranu, Teheranie, reprezentacja Niemiec w piłce nożnej gra mecz towarzyski z drużyną Iranu.

Przed rozpoczęciem meczu,tradycyjnie hymny obu krajów.

Podczas niemieckiego hymnu, kibice Iranu wykonują pewien gest,który szokuje piłkarzy.

Tu film z tej sytuacji, a konkretnie scena w 1:20 minucie filmu

https://youtu.be/iH0gl6OXXt4

#wszystkooniemczech

#pilkanozna #historia #iran

Data: 03.07.2019 14:13

Autor: Mariodrack

Zainspirowany wpisem @ziemianin na temat kota, chciałbym się podzielić pewną ciekawostka na temat zamieszczonego tam fresku Michała Anioła Stworzenie Adam. Czerwone płótno? przypomina swoim kształtem ludzki mózg, co miałoby świadczyć o tym, że Bóg jest wytworem ludzkiego umysłu. Ot i heretycka teza na sklepieniu najważniejszej katolickiej świątyni. Takich ciekawostek jest tam cała masa. #sztuka #filozofia #historia

Interaktywna mapa wskazuje, gdzie znajdowała się twoja miejscowość, gdy na Ziemi były dinozaury

Data: 01.07.2019 09:19

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#codziennaprasowka #ciekawostki #technologia #swiat #internet #historia #ziemia #czlowiek #kontynenty

Interaktywna mapa wskazuje, gdzie znajdowała się twoja miejscowość, gdy na Ziemi były dinozaury

Ancient Earth – mapa zmian na Ziemi

Gdy pierwsze dinozaury krążyły już po Ziemi, terytorium obecnego Nowego Jorku znajdowało się o wiele bliżej Maroka niż obecnie.

300 milionów lat temu świat składał się tylko z jednego kontynentu – to Pangaea. 200-150 milionów lat temu superkontynent zaczął dzielić się na dwie części: północną Laurazję i południową Gondwanę.

Cyfrowy globus składa się z 91 map paleogeograficznych obejmujących okresy fanerozoiku i późnego neoproterozoiku, ilustrujących dawną konfigurację oceanów i kontynentów, a także ważnych elementów, takich jak góry czy płytkie morza.

Data: 27.06.2019 20:18

Autor: Mak

Jak myślicie, gdyby Polska była po zakończeniu IIWŚ po zachodniej stronie kurtyny, to czy nie byłaby dzisiaj jednym z najbogatszych i najsilniejszych krajów w Europie?

Polskę objąłby plan Marshalla + stanowilibyśmy najdalej wysuniętą na wschód bazę zachodu, a co za tym idzie prawdopodobnie amerykanie inwestowaliby w nas niemało kasy i sprzętu.

#przemyslenia #historia #alternatywnahistoria

Data: 27.06.2019 10:19

Autor: Ijon_Tichy

Aniela Makrela w zeszłym tygodniu trzęsła się cała podczas spotkania z prezydentem Ukrainy. Później wykręcała się sianem, że to dlatego, iż zdążyła wypić "tylko 3 szklamki wody" wcześniej tego dnia. Oczywiście makrela kłamała i prawdopodobnie coś poważniejszego się z nią dzieje.

Oto dziś pani Anieli znowu trzęsły sie ręce w trakcie oficjalnego spotkania z prezydentem RFN.

https://www.tvn24.pl/niemcy-angela-merkel-drzala-trzesly-sie-dlonie-niemieckiej-kanclerz,948030,s.html (przepraszam za źródło).

Ps. Przy okazji nawiążę do mojego wczorajszego wpisu o marksiźmie kulturowym. Pani Aniela Makrela jest jedną z czołowych przedstawicielek i kontynuatorek tzw. pokolenia 68', czyli ekspancji masowych, intensywnych i zorganizowanych działań środowisk nowego marksizmu, które mają na celu stworzenie państwa totalitarnego, panującego nad ogłopionym społeczeństwem o mentalności sowieckiej – ogłupionej komunistycznej tłuszczy bezmyślnego ludu…

#niemcy #polityka #medycyna #wojnaidei #socjologia #historia #ciekawostki pozwalam też sobie podpiąć #wszystkooniemczech

Data: 23.06.2019 21:37

Autor: Alojz

Ponad 100 lat temu, można był w USA wysłać pocztą …. dzieci.

Za 8 miesięczne dziecko, płaciło się 15 centów.

Żart , nie.

Tutaj więcej o tym ,z fotka transportu :)

https://www.smithsonianmag.com/smart-news/brief-history-children-sent-through-mail-180959372/

#ciekawostki #poczta #historia

Data: 22.06.2019 20:59

Autor: hellboy

Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji oglądać serialu Danger 5 to szczerze polecam ten stan zmienić. Wybitne dzieło historiograficzne klasy A+, które każdy pasjonat okresu II Wojny Światowej oraz lat 50. ubiegłego wieku powinien znać.

Tu playlista: https://www.youtube.com/watch?v=BZ87XSGBG9w&list=PLBzWu3UkucTYoBQS1-XW7b0_YEs9OrHKf&index=1

Znajomość angielskiego wymagana.

#seriale #historia #2wojnaswiatowa #heheszki

Data: 21.06.2019 07:39

Autor: Alojz

Szacuje sie, że między rokiem 1945-1955 urodziło się na terenie Niemiec 400 000 dzieci, gdzie ojcem był żołnierz aliantów lub sowiecki żołnierz, a matka Niemką.

Z czego aż 300 000 dzieci,gdzie ojcem był sowiecki żołnierz.Chodzi o dzieci które zostały poczęte na wskutek gwałtów lub związku.

Hej hej ..właśnie czytasz post w tagu #wszystkooniemczech nie zapomnij zaplusowac i dać suba ;)

#historia #statystyka #iiwojnaswiatowa

Gejniusz - Leonardo da Vinci. Historia Bez Cenzury

Data: 19.06.2019 18:24

Autor: ziemianin

youtube.com

#HBC #historiabezcenzury #historia #ciekawostki

Gejniusz – Leonardo da Vinci. Historia Bez Cenzury

Leonardo wielkim malarzem był :) To wie chyba każdy. Ale, że był geniuszem w wielu innych dziedzinach to już chyba nie każdy. Oprócz tego był wyjątkowo barwną postacią, która za bardzo nie kryła się ze swoją orientacją. Poznajcie już teraz Loonarda da Vinci w Historii bez cenzury.

Żródło: Walter Isaacson "Leonardo da Vinci"

Data: 17.06.2019 10:14

Autor: Alojz

W latach1964-1989,zachodnie Niemcy wykupiły z DDRowskich więzień 33 755 więźniów politycznych. Poza tym, zachodnie Niemcy wykupiły prawo do wyjazdu na zachód dla 250 000 obywateli DDR.

Wszystko kosztowało 8 miliardów marek, licząc na euro ,to było koło 4 miliardów euro.

#wszystkooniemczech

#historia

#komunizm

Gaude Mater Polonia - jeszcze lepszy hymn Polski

Data: 15.06.2019 01:10

Autor: aborygo

youtube.com

W tłumaczeniu na język polski tytuł brzmi Raduj się, Matko Polsko. Utwór, którego najstarszy zapis zachował się w Antyfonarzu kieleckim z 1372 roku, został napisany przez Wincentego z Kielczy na kanonizację biskupa Stanisława ze Szczepanowa w 1253 roku, jako część oficjum rymowanego o św. Stanisławie – Historia gloriosissimi Stanislai. Po raz pierwszy pieśń została wykonana w Krakowie podczas uroczystości kanonizacyjnych w 1254 roku, 8 maja[2].

Śpiewało ją rycerstwo polskie po odniesionym zwycięstwie. Później pieśń towarzyszyła uroczystościom narodowym.

(za wikipedią)

#polska #hymn #rzeczpospolita #historia

Polscy żołnierze w Normandii. Bitwa pod Falaise [galeria fotografii]

Data: 13.06.2019 19:24

Autor: plodny_wykopek

tytus.edu.pl

W czasie walk w Normandii, rozegranych po alianckim lądowaniu na francuskich plażach, brała udział także polska 1 Dywizja Pancerna. Jej żołnierze, dowodzeni przez gen. Stanisława Maczka, wsławili się szczególnie w bitwie pod Falaise, kiedy zamknęli pierścień okrążenia wokół niemieckich wojsk.

#nauka #gruparatowaniapoziomu #liganauki #historia #fotohistoria #iiwojnaswiatowa

Dokładnie 119 lat temu, 12 czerwca, Maria Curie-Skłodowska obroniła doktorat

Data: 13.06.2019 09:54

Autor: MariaAnna

energiajadrowa.pl

Jako pierwsza kobieta w historii Francji otrzymała stopień doktora, na podstawie rozprawy „Badanie ciał radioaktywnych", obronionej na Sorbonie. Był to również pierwszy na świecie stopień doktora nauk fizycznych przyznany kobiecie. Kilka miesięcy później otrzymała Nagrodę Nobla wraz ze swoim mężem.

#nauka #ciekawostki #polska #historia #gruparatowaniapoziomu #fizyka

Na plaży w Kuźnicy znaleźli legendarne niemieckie działo 88 mm i rosyjską 45 mm

Data: 11.06.2019 23:48

Autor: kicioch2

zwiadowcahistorii.pl

W dniu wczorajszym ekipie programu „Tank Hunter” zajmujące się polowaniem na broń pancerną z czasów drugiej Wojny Światowej, na plaży w Kuźnicy udało się znaleźć i wydobyć niemieckie działo 8,8 cm Flak (potocznie zwane osiemdziesiątką ósemką). Dodatkowo dziś trafili rosyjską armatę kalibru 45 mm…

#polska #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #zwiadowcahistorii

Amerykanski historyk o ACT 447: To bezprawie i falszowanie historii!

Data: 11.06.2019 16:55

Autor: Severh

edwardoreid.wistia.com

Kolejny raz dodaję bo najpierw "zniknęło" z YT a potem z Vimeo:

Amerykański historyk Edward Reid o bezprawnej ustawie ACT 447 przeciwko Polsce wprowadzonej w USA pod wpływem lobby żydowskiego. Twierdzi, że zagraża nie tylko Polsce, ale również amerykańskiemu systemowi prawnemu, gdyż jest niezgodna z konstytucją. Prośba o rozpowszechnianie, szczegolnie za granicą

#polska #usa #447 #historia #prawo #swiat

Amerykański historyk o ACT 447: To bezprawie i fałszowanie historii!

Data: 10.06.2019 18:47

Autor: MariaAnna

vimeo.com

Amerykański historyk Edward Reid o bezprawnej ustawie ACT 447 przeciwko Polsce wprowadzonej w USA pod wpływem lobby żydowskiego. Twierdzi, że zagraża nie tylko Polsce, ale również amerykańskiemu systemowi prawnemu, gdyż jest niezgodna z konstytucją. Prośba o rozpowszechnianie, szczegolnie za granicą

#polska #usa #historia #prawo #447 #roszczeniazydowskie

Data: 09.06.2019 14:24

Autor: turtelian

Po krótkim pobycie w skale i niecodłuższej podróży przez ukraine opisanej w tym poście : https://www.lurker.pl/p/KcE-0H2Oi

Zapraszam was na krótką relacje z Kamieńca Podolskiego. O dziwo w kamieńcu podolskim dalej bije polski duch, i to wpływy polskie są tam najbardziej widoczne. Mimo że osób mówiących po polsku jest niewiele, ale większośc infrastuktury i zabytków pochodzi z okresów panowania na tym obszarze rzeczpospolitej obojga narodów. Co ciekawe jeszcze przed wojną w Kamieńcu polacy stanowili ponad 20% mieszkańców, i być może to przesądziło o tym że wpływy polskie się tam utrzymały na dłużej. Oczywiście największą atrakcją kamieńca jest tutejszy zamek o który mówi sławny cytat Osmana II:

Opis

„-Kto zbudował ten zamek?

-Sam Bóg

– To niechże i sam Bóg go zdobywa.”

Zawsze myślałem że powiedzenie to odnosi się do potężnych fortifikacji które były tak wspaniałe, że w budowie musiał pomagać sam Bóg. Lecz jak się zobaczy owy zamek na własne oczy to okazuję się, że nie jest on specjalną perła architektury czy też obronności. Mury nie są najwyższe ani najgrubsze.

Opis

A jednak ten cytat jest prawdziwy, to ukształtowanie terenu powstałe z pomocą boskiej ręski czyni tą twierdze nie do zdobycia. Mury są przedłużone o kilkanaście metrów pionowym klifem skalnym, rzeka okalająca kamienieć tworzy naturalną fosę. To naprawdę robi wrażenie.

Opis

Zamek jako obiekt jest bardzo fajny do zwiedzania bo można wejść niemalże wszędzie, do tego przewidziane jest sporo dodatkowych atrakcji. Grille, wybijanie wlasnoręczne monet, ‘maisterjnja’ gdzie robią ręcznie pamiątki z kamieńca. I jest nawet pani która bodajże za kilka złotych pozwoliła pobawić się swoją sówką.

Opis

Również można machnąć sobie zdjęcie z najprawdziwszym kozakiem, za jedyne co łaska.

Opis

W odróżnieniu od większości kierunków tutejsze suweniry są naprawdę fajne! I Przy okazji niedrogie. Polecam targi staroci można kupić np. carskie banknoty w naprawdę fajnych cenach. Sam zakupiłem takie oto szpargały.

Opis

Jako że bilet na zamek można kupić łączony z muzeami i innymi obiektami w promocyjnej cenie (30zł na niemal wszystko), to polecam się do nich przejść bo leżą w centrum blisko innych zabytków. Sporo tam eksponatów odnoszących się do I RP, dla fanów korony na pewno jest to argument za. Innymi rzeczami kultywującymi pamięć o Polsce w tym miejscu bez wątpienia są kościoły, oraz umieszczone przy nich cmentarze czy łuk triumfalny stanisława augusta. Polski Rynek czy Ratusz Polski z oczywistych względów też, na całe szczęście 90% tych atrakcji leży bardzo blisko siebie i jest do zwiedzenia w formie zwykłego ‘guljania’ po mieście.

Opis

Warte obejrzenia są jeszcze baszty, ale większość można zobaczyć po drodze lub robiąc jeden dłuższy obchód. Baszty po za baszta batorego nasza imiona cechów które się nimi ‘opiekowały’ a ich mnogość pokazuję siłę fortyfikacji kamieńca.

Opis

Klimatu takim wyprawą dodają takie przyjemne detale jak wszędobylska kostka brukowa, artystyczne kosze na śmieci w formie kanonierek.

Opis

Spora częśc nowych budynków ładnie wpasowuję się w starą stylistyke miasta. No i jeszcze jest ta ładna pani namawiająca do wejścia do jednej z kawiarni.

Opis

Skoro już o kawiarniach mowa to trzeba przyznać, że pod względem stylistyki są naprawdę nieźle przygotowane. Niestety gorzej z tym co najważniejsze czyli jedzeniem, żadnaniestety nie powaliła żarełkiem. Fakt było ok ale bez fajerwerków. Za to sporo taniej niż w kijowie czy odessie. Za to jeśli komuś z was by brakło many to może sobie ją uzupełnić pijąc wodę święconą.

Opis

Kolejnym punktem ‘za’ odwiedzeniem kamieńca jest to że tutejsze atrakcje są dosyć tanie, przejazd na linie nad rzeką kosztował 10 zł, niestety z swoją wagą nieodważyłem się przetestować ukraińskich zabezpieczeń.

W kamieńcu do zobaczenia są trzy cerkwie, po kijowskich nie robią wrażenia. Minusem jest to że znajdują się poza centrum, ale zawsze można zamówić tanią taksówkę, lub spróbować mpku z którym tutaj chyba jest naprawdę ciężko. Dużo większe wrażenie robią „nasze” kościoły w centrum.

Opis

Jak pisałem wcześniej kamieniec służy też jako baza wypadowa do innych miejscowości w rejonie, ale to już w następnym odcinku.

Zdjęcia tutejszego żarcia : https://imgur.com/a/95v61Rj

Zdjęcia kamieńca, zamków i kościółków i wszystkiego co fajne: https://imgur.com/a/qTksZiV

#turteliancontent #turtelian #historia #podroze #ukraina #rzeczpospolita #podole #kamieniecpodolski

@kosmitolog @Pancake @Beowulf @WilkMorski

Grand Prix Kanady - dla Roberta Kubicy miejsce wyjątkowe

Data: 08.06.2019 16:08

Autor: ziemianin

youtube.com

#sport #F1 #Formula1 #RobertKubica #Kubica #historia

Grand Prix Kanady – dla Roberta Kubicy miejsce wyjątkowe

Montreal to dla Roberta Kubicy miejsce wyjątkowe. Właśnie tam wyszedł cało z wypadku, ale tez tam wygrał jedyny raz w karierze zawody Grand Prix. Dziś polski kierowca z wyścigu na wyścig prezentuje się słabo. Czy w miejscu dla siebie szczególnym, zaliczy najlepszy występ w tym sezonie?