Data: 05.12.2019 15:00

Autor: Deadlyo

O Cię w chuj, to jest zajebiste (づ•﹏•)づ

Chyba znalazłem kolejną grupę rockową, której będę słuchaj jak wariat

Fuck you, you're a fucking wanker

We're gonna punch you right in the balls

Fuck you, with a fucking anchor

You're all cunts so fuck you all

https://www.youtube.com/watch?v=th4Czv1j3F8

#muzyka #heheszki

Data: 01.12.2019 23:11

Autor: bananaplugs

Zarobiłem dziś limo pod okiem. Jak jutro zapytają się w pracy, kto mi podbił oko, zamierzam odpowiedzieć tak:

"Przemoc ma płeć. Ta ruda suka mi to zrobiła"

A potem pokazać pic related :D

Bawiliśmy się i przyłożyła mi z czachy jak próbowałem złapać jej ucho zębami

#heheszki

Data: 30.11.2019 16:21

Autor: Deadlyo

AVG to jest jednak nadprogram, bóg antywirusów, mistrz matematyki ( ͡º ͜ʖ͡º)

Pobrałem ostatnio wersję 60 dni za darmo AVG Tune UP

Po aktywacji dostałem 30 dni czyli 50% mniej niż obiecywano.

Dziś przyszła aktualizacja programu i zostało mi tylko 7dni tej 60 dniowej wersji, którą aktywowałem wczoraj 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

Jak ten czas zapierdala, 53dni mi minęły w jedną noc

#heheszki #pcmasterrace #antywirusy

Data: 30.11.2019 01:35

Autor: Deadlyo

Bycie dużym i strasznym jest pojebane.

Jestem typem, który ma prawie 190cm wzrostu, 108kg wagi, mała opona, duże cyce.

Ryj jakbym wyszedł z więzienia kolejny raz, na osiedlu sebixy zazwyczaj schodzą z drogi i starają się w oczy nie patrzeć.

W nocy ludzie zazwyczaj przechodzą w milczeniu obok, patrząc w dół.

A co Ja robię po powrocie do domu?

Zakładam słuchawki, odpalam gierkę i gram w takie coś jak niżej ( ͡° ͜ʖ ͡°) na filmiku

I nikt by się nie spodziewał, że taki typ ma takie zainteresowania 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

Do tego kiwam się do tej piosenki jak pojebany i jest to jedna z moich ulubionych mapek w grze (✌ ゚ ∀ ゚)☞

https://youtu.be/CbYPUbfL6WM

#gry #wyznanie #heheszki #osu

Data: 29.11.2019 00:56

Autor: Deadlyo

Wykop to jednak taki ściek internetu,

Kolega zarejestrował konto korzystając z mojego internetu w domu.

Dziś wyłapał bana za multikonto, bo mój domowy router jest zbanowany na wykopie i konta usunięte.

Więc logicznie (wg nmM) skoro 100% kont jest zbanowanych, nie możesz stworzyć kolejnego, bo już konto masz, chuj z tym, że zablokowane ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Takiej gównianej polityki, nie widziałem jeszcze nigdzie

"Zbanowaliśmy Ci wszystkie konta i chciałbyś popisać z nowego? BAN za multi"

#bekazwykopu #wykop #heheszki

Data: 28.11.2019 19:57

Autor: LadacznicoOdporny

Podczas wizyty w Anglii prezydent Andrzej Duda został zaproszony na herbatę do Królowej.

Kiedy rozmawiali zapytał ją, jaka jest mocna strona jej władzy?

Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.

– Jak Wasza Wysokość rozpoznaje, że są inteligentni? – spytał Andrzej Duda.

– Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania – odpowiedziała Królowa – pozwól, że zademonstruję.

W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Theresy May:

– Pani premier, proszę opowiedzieć na następujące pytanie: Pani matka ma dziecko i pani ojciec ma dziecko, ale nie jest ono pani bratem ani siostrą – kto to jest?

– Oczywiście to ja nim jestem.

– Doskonale – odpowiada Królowa – dziękuję bardzo i dobranoc.

Odkłada słuchawkę i mówi:

– Czy teraz już pan rozumie, panie prezydencie?

– Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować ten sposób!

Po powrocie do Warszawy Duda decyduje poddać testowi premiera – Mateusza Morawieckiego.

Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:

– Mateusz, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?

– Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów.

– Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostrą – kto to jest?

Morawiecki chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:

– Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią?

Duda zgadza się i Morawiecki wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego PiS wraz z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, po czym głowią się nad zagadką przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie.

W końcu, w akcie desperacji, Morawiecki dzwoni do Korwin-Mikkego i przedstawia mu problem:

– Niech pan posłucha, jak to może być: Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostrą – kto to jest?

Mikke odpowiada bez zastanowienia:

– To ja, oczywiście.

Uradowany Morawiecki wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje Dudę i krzyczy:

– Mam, mam! Wiem kto to jest! To Janusz Korwin Mikke!!!

Na co Andrzej Duda robiąc zdegustowaną minę:

– Źle idioto! To Theresa May

#heheszki #duda #korwin #morawiecki #bekazpisu #heheszkipolityczne

Data: 28.11.2019 15:32

Autor: Macer

Przez las sunie pociąg koleji transsyberyjskiej. Z przedziału wychodzi pasażer zapalić papierosa. Pali. Po chwili dołącza do niego drugi podróżny. Palą razem w milczeniu. Pierwszy, aby przerwać milczenie, zagaduje drugiego.

– Dokąd jedziecie?

– Do Moskwy… a wy?

– Do Władywostoku…

Chwila milczenia.

– Wot' technika – odpowiada drugi.

#dowcipy #heheszki

Data: 28.11.2019 01:11

Autor: raptor

Koale to są jednak kurwa okropne zwierzęta. Proporcjonalna wielkość mózgu koali w stosunku do reszty jej ciała jest z jedną z najmniejszych wśród ssaków, dodatkowo ich mózgi są GŁADKIE. Mózg jest pofałdowany jak wiemy po to żeby zwiększyć przestrzeń użytkową dla neuronów.

Jeśli pokażesz koali liście zerwane z drzewa i położone na płaskiej powierzchni, koala nie uzna ich za jedzenie. Koale są zbyt głupie żeby dostosować swoje nawyki żywieniowe do radzenia sobie z jakimikolwiek zmianami. W pomieszczeniu pełnym jedzenia mogą one dosłownie umrzeć z głodu, ponieważ ich mózgi są tak niezdolne do radzenia sobie ze zmianami, to nie jest raczej cecha zwierzęcia wygrywającego w życie i w walce o przetrwanie.

Skoro już o głupocie i jedzeniu – jednym z możliwych powodów dlaczego ich płaskie mózgi są tak prymitywne jest fakt że liście eukaliptusa nie dość że są trujące (jedyna rzecz którą wpierdalają) to jeszcze praktycznie nie posiadają wartości odżywczych! One zwyczajnie nie pozyskują z nich dość energii by myśleć, przesypiają więcej niż 80% swojego pierdolonego życia. Kiedy nie śpią jedyne co robią to jedzą, srają i czasami wrzeszczą jak małe posrane demony.

Skoro liście eukaliptusa mają tak niską wartość odżywczą kochane misie koala muszą je fermentować w swoich bebechach przez całe dnie. Wśród ssaków proporcja ich układu trawiennego w stosunku do całego ciała jest jedną z największych. Wiele gatunków roślinożernych ssaków jest przystosowane do radzenia sobie z niesprzyjającymi roślinami działającymi na ich zęby, gryzoniom np zęby nigdy nie przestają rosnąć, niektóre zwierzęta mają zęby umieszczone tylko w dolnej szczęce i miażdżą tkankę roślinną na swoich wzmocnionych podniebieniach. Jeszcze inne mają powiększone zęby trzonowe żeby bardziej efektownie mielić sobie roślinki. Koale oczywiście nie są wyjątkiem i kiedy ich zęby zamienią się w pył rozwiązują sytuacje w bardzo prosty sposób – po prostu zdychają z głodu ponieważ są absolutnie beznadziejnymi zwierzętami.

Jako ssaki koale karmią swoje młode oczywiście mlekiem (warto zaznaczyć że wśród ssaków dają najmniej mleka w stosunku do wielkości ciała). Kiedy młode musi przejść z bogatego i pożywnego pokarmu jakim jest mleko na liście eukaliptusa (rośliny która wyraźnie daje znać że nie chce być jedzona) okazuje się że nie jest do tego w ogóle przystosowane, ponieważ nie ma w swoich jelitach flory bakteryjnej niezbędnej do strawienia tego badziewia. Rozwiązanie? Młode zaczyna całkiem dosłownie polegać na dupie swojej matki która musi wysrać trochę mniej strawionego eukaliptusa i później sobie to ze smakiem sączy i dzięki temu może zacząć przystosowywać swój układ trawienny do tej wspaniałej diety.

Oczywiście młode mogło też łyknąć trochę sików, bo jego matka najpewniej nie trzyma odpowiednio moczu. Czemu? Bo prawdopodobnie cierpi na jakąś chorobę weneryczną, podobnie jak reszta tych zwierząt. Na niektórych obszarach zachorowania to jakieś 80% i więcej. Bo widzicie, jedną z aktywności na jakie koale poświęcają swoją cenną energię są gwałty. Mimo iż koale rozmnażają się sezonowo samce albo nie wiedzą albo mają to totalnie w dupie i po prostu gwałcą samice niezależnie od tego czy akurat jest w cyklu.

Jeśli samicy przyjdzie do płaskiego mózgu się bronić, samiec może zachcieć zrzucić ją z drzewa (i spaść razem z nią oczywiście) co prowadzi nas do ostatniej ciekawostki o mózgu tego gatunku idiotów.

Koale mają ponadprzeciętną ilość płynu mózgowo-rdzeniowego w tych paskudnych łbach (maja tam dużo miejsca który zaoszczędziły na neuronach). Czemu mają go więcej? By chronić swoje mózgi przed urazami na wypadek gdyby spadły z zasranego drzewa pełnego toksycznych bezwartościowych liści.

Zwierzę tak zajebiście głupie że ma wbudowany w mózg swój własny mały hełm bezpieczeństwa. Jak ja ich kurwa nienawidzę.

#koala #mis #niedzwiedzie #heheszki #pasta

Mózg – błyskotliwy idiota czyli krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko

Data: 24.11.2019 18:18

Autor: ziemianin

rp.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #kultura #ksiazki #nauka #ziemia #ludzkosc #ewolucja #heheszki #zprzymruzeniemoka

Nasz umysł potrafi wymyślać koncerty, miasta i teorię względności, a jednak bez pięciu minut bolesnych rozważań nie umie zadecydować, jakie chipsy chcemy sobie kupić. Przez większość czasu twój mózg (i mój) jest strasznym idiotą.

Mózg – błyskotliwy idiota czyli krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko

Około siedemdziesięciu tysięcy lat temu istoty ludzkie rozpoczęły pierwsze prawdziwe dzieło zniszczenia.

W tym czasie nasi przodkowie rozpoczęli migrację z Afryki i rozprzestrzeniali się po całej kuli ziemskiej – najpierw dotarli do Azji, chwilę później do Europy. Unieszczęśliwili przy tym mnóstwo innych istot ludzkich, bo tak się złożyło, że nasz gatunek, Homo sapiens, nie był wtedy jedynym gatunkiem rozumnym na tej planecie – wcale nie. To, ile dokładnie innych gatunków ludzi pałętało się tu wówczas, jest kwestią dyskusyjną. Zbieranie fragmentarycznych szkieletów czy fragmentarycznego DNA i próba ustalenia, co właściwie uznaje się za odrębny gatunek albo podgatunek, albo tylko za nieco dziwną wersję tego samego gatunku, jest nie lada sztuką (jest to również idealny sposób na wszczęcie dyskusji, jeśli kiedyś znajdziesz się w gronie paleontologów, którzy mają trochę czasu do zabicia). Ale jakkolwiek je klasyfikować, na Ziemi żyły co najmniej dwa inne gatunki człowieka, z których najsłynniejszy to Homo neanderthalensis – lepiej znany jako neandertalczyk. W rezultacie wcześniejszych migracji z Afryki neandertalczycy przez ponad sto tysięcy lat zamieszkiwali większą część Europy i znaczne obszary Azji. Zasadniczo nieźle im się wiodło.

Niestety, ledwie kilkadziesiąt tysięcy lat po tym, jak nasi przodkowie wtarabanili się na scenę – mgnienie oka w kategoriach ewolucyjnych – neandertalczycy i wszyscy inni nasi krewni zniknęli z powierzchni Ziemi. Taki był początek schematu, który szybko stał się typowy dla całej historii ludzkości: gdy tylko gdzieś się zjawiamy, święty spokój diabli biorą. W ciągu kilku tysięcy lat od wejścia tak zwanych współczesnych ludzi na tereny zajmowane przez neandertalczyków ci drudzy zaczęli znikać z zapisów kopalnych, zostawiając po sobie tylko kilka widmowych genów, które wciąż nawiedzają nasze DNA (najwyraźniej dochodziło do krzyżowania się neandertalczyków z intruzami, którzy ich wypierali. Jeśli jesteś pochodzenia europejskiego albo azjatyckiego, istnieje duża szansa, w przedziale od jednego do czterech procent, że masz neandertalskie DNA).

To, dlaczego i jak my przeżyliśmy, a nasi kuzyni pojechali ekspresem do Wymarłowa, jest kolejnym dyskusyjnym tematem. Właściwie mnóstwo najbardziej prawdopodobnych wyjaśnień wiąże się z zagadnieniami, które często będą się przewijać w tej książce. Może doprowadziliśmy do wymarcia neandertalczyków niechcący, przywlekając ze sobą choroby, na jakie nie byli odporni (większa część historii ludzkości jest tak naprawdę tylko historią chorób, które złapaliśmy podczas naszych podróży, a potem przekazaliśmy innym). A może byliśmy lepsi w przystosowywaniu się do zmian klimatycznych? Dowody wskazują, że nasi przodkowie żyli w większych grupach społecznych, komunikowali się i handlowali na znacznie większym obszarze niż bardziej odizolowani, skostniali neandertalczycy, co oznacza, że mogliśmy lepiej sobie poradzić, gdy uderzyła fala chłodów.

A może po prostu ich wymordowaliśmy, ponieważ, hej, właśnie to lubimy robić.

Zapewne – jak to zwykle bywa – nie ma jednego zgrabnego wyjaśnienia. Ale wiele z najbardziej wiarygodnych wyjaśnień łączy jedno – nasze mózgi i to, jak ich używamy. To niezupełnie takie proste jak stwierdzenie, że „My byliśmy mądrzy, a oni głupi". Neandertalczycy nie byli ociężałymi matołami z popularnego stereotypu. Mieli mózgi równie duże jak my i w Europie przez dziesiątki tysięcy lat wyrabiali narzędzia, rozniecali ogień, tworzyli abstrakcyjne dzieła sztuki i biżuterię, zanim przyszedł Homo sapiens i zaczął podnosić poprzeczkę. Nasza przewaga nad neandertalskimi kuzynami miała związek przede wszystkim z myśleniem przekładającym się na umiejętności przystosowawcze, lepsze narzędzia, bardziej złożone struktury społeczne czy sposoby komunikowania się w obrębie grupy i pomiędzy grupami.

W sposobie myślenia ludzi jest coś, co nas wyróżnia jako wyjątkowych. Poważnie. Wskazuje to sama nazwa naszego gatunku: Homo sapiens, czyli „człowiek rozumny" (skromność, bądźmy szczerzy, nigdy tak naprawdę nie należała do naszych typowych cech).

I oddając sprawiedliwość naszemu ego, ludzki mózg jest niezwykłą maszyną. Umiemy dostrzegać w otoczeniu wzory i na ich podstawie odgadywać, jak coś działa, bo tworzymy złożony mentalny model świata obejmujący więcej niż to, co widzimy. Następnie możemy wykorzystać ten model jako punkt wyjścia do twórczych skoków: jesteśmy w stanie wyobrazić sobie zmiany, które poprawią naszą sytuację. Możemy przekazać te koncepcje innym ludziom, żeby mogli wprowadzić ulepszenia, o jakich my nie pomyśleliśmy, i obrócić wiedzę i inwencję we wspólny wysiłek przekazywany kolejnym pokoleniom. Następnie możemy przekonać innych, by wspólnie pracowali przy realizacji jakiegoś planu, który wcześniej istniał tylko w naszej wyobraźni, tak by dokonali przełomu, jakiego nikt z nas nie mógłby dokonać w pojedynkę. A później powtarzamy to na setki tysięcy sposobów, na okrągło, i to, co kiedyś było szokującymi innowacjami, staje się tradycją, która rodzi nowe innowacje, aż wreszcie kończy się czymś, co nazywamy kulturą albo społeczeństwem.

Clerkenwell nie była gniazdem tajnych agentów Wehrmachtu

Pomyśl o tym w ten sposób: pierwszym krokiem jest spostrzeżenie, że okrągłe przedmioty toczą się ze wzgórza lepiej niż kanciaste. Drugi krok to wykombinowanie, że jeśli coś zaokrąglić przy użyciu jakiegoś narzędzia, to będzie się toczyć lepiej. Trzecim krokiem jest pokazanie kumplom nowych turlających się przedmiotów, po czym rodzi się pomysł, że można połączyć cztery takie, żeby zrobić wóz. Czwarty krok polega na zbudowaniu floty imponujących rydwanów, żeby ludzie mogli lepiej pojąć świetność twojej dobrotliwej, a zarazem bezlitosnej władzy. A piąty krok to jazda vauxhall insignią po A-dziesiątce przy słuchaniu kompilacji klasycznych softrockowych hymnów i pokazywanie kierowcy ciężarówki środkowego palca. (…)

Ale ludzki mózg, choć niezwykły, jest również wyjątkowo dziwaczny i skłonny do popełniania fatalnych omyłek w najmniej odpowiednim momencie. Wciąż podejmujemy koszmarne decyzje, wierzymy w idiotyzmy, ignorujemy dowody, które mamy przed oczami, i tworzymy plany pozbawione nawet odrobiny sensu. Nasz umysł potrafi wymyślać koncerty, miasta i teorię względności, a jednak bez pięciu minut bolesnych rozważań nie umie zadecydować, jakie chipsy chcemy sobie kupić.

Jak to się stało, że nasz wyjątkowy sposób myślenia pozwala nam na przeróżne sposoby kształtować świat zgodnie z naszymi pragnieniami, ale również dzięki niemu ustawicznie dokonujemy absolutnie najgorszych wyborów, chociaż jest jasne, że są złe? Krótko mówiąc: wysłaliśmy człowieka na Księżyc, a jednak wciąż wysyłamy TAKI tekst do naszych eks? Wszystko sprowadza się do tego, w jaki sposób ewoluował nasz mózg.

Rzecz w tym, że ewolucja jako proces nie jest bystra – jest tępa, i to w bardzo uparty sposób. Dla ewolucji ma znaczenie tylko to, żebyś przetrwał tysiące strasznych niebezpieczeństw, które czyhają na każdym kroku, i przekazał swoje geny następnemu pokoleniu. Jeśli się uda, zadanie wykonane. Jeśli nie, pech. To oznacza, że ewolucja naprawdę nie jest dalekowzroczna. Jeżeli jakaś cecha zapewnia nam przewagę w danej chwili, zostanie wybrana bez względu na to, czy w końcu nie obciąży naszych prapraprapraprawnuków czymś, co jest żałośnie przestarzałe. Ewolucja nie daje punktów za przewidywanie – argument „Och, ta cecha teraz jest przeszkodą, ale wierz mi, stanie się naprawdę przydatna dla moich potomków za milion lat" absolutnie do niej nie trafia. Ewolucja osiąga wyniki nie przez planowanie, ale raczej przez proste rzucanie absurdalnie wielkiej liczby głodnych, napalonych organizmów w niebezpieczny, bezwzględny świat i patrzenie, kto padnie ostatni.

To oznacza, że nasz mózg nie jest wynikiem drobiazgowego procesu projektowania, mającego na celu stworzenie jak najlepszych myślących maszyn; jest luźnym zbiorem klisz, improwizacji i skrótów, które uczyniły naszych przodków o dwa procent lepszymi w znajdowaniu pożywienia albo o trzy procent lepszymi w przekazywaniu informacji „O cholera, uważaj, to lew".

Te skróty myślowe (formalnie rzecz ujmując, nazywają się „heurystyką") są absolutnie konieczne do przetrwania, do kontaktów z innymi i do uczenia się na błędach: nie można każdorazowo siadać i opracowywać od podstaw wszystkiego, co chce się zrobić. Gdybyśmy za każdym razem, aby uniknąć szoku na widok wschodzącego słońca, musieli stosować poznawczy odpowiednik wielkoskalowego badania randomizowanego z grupą kontrolną, jako gatunek doszlibyśmy donikąd. Rozsądniejsze dla naszego mózgu jest przyjęcie „O tak, słońce wstaje" po tym, jak kilka razy widzieliśmy to zjawisko. Na tej samej zasadzie, jeśli Jeff mówi, że się zrzygał po zjedzeniu tych fioletowych jagód z tamtego krzaka nad jeziorem, prawdopodobnie lepiej po prostu uwierzyć mu na słowo, niż próbować to sprawdzić.

Ale tu również zaczynają się problemy. Nasze skróty myślowe (jak wszystkie skróty), jakkolwiek przydatne, czasami spychają nas na niewłaściwą ścieżkę. I w świecie, gdzie problemy, z którymi mamy do czynienia, są bardziej skomplikowane niż „Czy powinienem zjeść te fioletowe jagody?", prowadzą do wielu błędów. Mówiąc wprost, przez większość czasu twój mózg (i mój, i zasadniczo wszystkich innych ludzi) jest strasznym idiotą.

Na początek weźmy wspomnianą wcześniej zdolność dostrzegania wzorców i związków. Rzecz w tym, że nasze mózgi są tak bardzo zainteresowane ich szukaniem, że zaczynają widzieć je wszędzie – nawet tam, gdzie ich nie ma. Nie jest to wielkim problemem, kiedy dotyczy czegoś takiego jak na przykład pokazywanie gwiazd na nocnym niebie i mówienie: „Spójrz, to lis polujący na lamę". Ale jeśli wymyślony wzorzec, który zauważamy, jest czymś w rodzaju „Większość przestępstw popełnia jedna konkretna grupa etniczna", to… cóż, wtedy robi się naprawdę duży problem.

Istnieje mnóstwo określeń na ten rodzaj błędnego postrzegania, na przykład „korelacja iluzoryczna" czy „iluzja grupowania". Podczas drugiej wojny światowej wielu ludzi w Londynie było przekonanych, że niemieckie pociski V-1 i V-2 (już same w sobie ogromnie przerażające) spadają na miasto w ściśle określonych skupiskach – co skłaniało londyńczyków do szukania schronienia w rzekomo bezpieczniejszych dzielnicach czy do podejrzeń, że w pewnych, pozornie nietkniętych, rejonach mieszkają niemieccy szpiedzy. Sytuacja była na tyle niepokojąca, że brytyjski rząd zlecił statystykowi, niejakiemu R.D. Clarke'owi, sprawdzenie, czy to prawda.

Do jakich wniosków doszedł? „Skupiska" nie były niczym więcej jak sztuczkami płatanymi przez umysł, iluzorycznymi duchami dopasowywania wzorców. Okazało się, że Niemcy nie dokonali dramatycznego przełomu w technice naprowadzania pocisków i że dzielnica Clerkenwell nie była gniazdem tajnych agentów Wehrmachtu; bomby wystrzeliwano w kierunku miasta na chybił trafił. Ludzie widzieli wzory tylko dlatego, że właśnie tak reagują nasze mózgi.

Kotwiczenie i dostępność, czyli skróty myślowe mózgu

Nawet wysoko wykwalifikowani profesjonaliści mogą paść ofiarą tego rodzaju iluzji. Na przykład wielu pracowników medycznych z głębokim przekonaniem powie, że pełnia Księżyca nieuchronnie prowadzi do koszmarnie złej nocy na szpitalnym oddziale ratunkowym – napływ pacjentów, dziwaczne obrażenia, psychotyczne zachowanie. Kłopot w tym, że przeprowadzono badania i o ile wiadomo, to po prostu nieprawda: nie ma związku pomiędzy fazami Księżyca a liczbą pacjentów przyjmowanych przez SOR-y. A jednak gromada utalentowanych, doświadczonych profesjonalistów przysięgnie, że taki związek istnieje.

Dlaczego? Cóż, wiara nie bierze się znikąd. Przekonanie, że w czasie pełni ludzie dziwnie się zachowują, pokutuje od wieków. Stąd słowo „lunatyzm", stąd mitologia wilkołaka (może być z tym również związane przekonanie o rzekomej korelacji między fazami Księżyca a cyklem menstruacyjnym kobiet). I kiedyś rzeczywiście mogło to być swego rodzaju prawdą. Przed wynalezieniem sztucznego oświetlenia – zwłaszcza latarni ulicznych – światło Księżyca miało znacznie większy wpływ na ludzkie życie. Jedna z teorii mówi, że Księżyc w pełni nie dawał spać bezdomnym koczującym pod gołym niebem, a bezsenność nasilała ich problemy ze zdrowiem psychicznym (…).

Bez względu na to, skąd się wziął pomysł na dziwaczny wpływ Księżyca, na długi czas utrwalił się kulturze. I kiedy ktoś usłyszy, że pełnia zwiastuje noc wariactw, prawdopodobnie przypomni sobie wszystko, co potwierdza te słowa – a zapomni wszystko, co im zaprzecza. Mózg nieumyślnie stworzył wzór z przypadkowości.

Powtarzam, dzieje się tak dlatego, że nasz mózg używa skrótów myślowych. Dwa główne skróty to „heurystyka zakotwiczenia" i „heurystyka dostępności". I oba bez końca sprawiają nam kłopoty.

Kotwiczenie oznacza, że gdy podejmujemy jakąś decyzję, zwłaszcza nie za bardzo mając się na czym oprzeć, niewspółmiernie duży wpływ ma na nas pierwsza zasłyszana informacja. Na przykład w sytuacji, gdy brak nam niezbędnej wiedzy, żeby dokonać w pełni przemyślanej oceny – powiedzmy domu, który widzimy tylko na zdjęciu (uwaga dla milenialsów: domy to te wielkie ceglane rzeczy, na których kupno nigdy nie będzie was stać). Nie mając żadnych informacji, możemy tylko spojrzeć na zdjęcie, stwierdzić, że dom wygląda mniej lub bardziej fajnie, i strzelić w ciemno. Ale ocena może zostać dramatycznie wypaczona, jeśli wcześniej usłyszymy sugerowaną sumę – jak choćby w formie pytania: „Jak sądzisz, ten dom jest wart mniej czy więcej niż czterysta tysięcy funtów?". Ważne jest, by zrozumieć, że tak naprawdę pytanie nie dostarczyło nam żadnych pożytecznych informacji (na przykład za ile ostatnio zostały sprzedane domy w tej okolicy). A jednak ludzie, którym podsunie się sumę sześciuset tysięcy funtów, ocenią dom znacznie wyżej niż ci, którym podsunięto sumę dwustu tysięcy. Takie pytanie, chociaż nie zawiera żadnych informacji, wpływa na naszą ocenę, ponieważ dostaliśmy „kotwicę" – mózg ją chwyta jako punkt odniesienia i dostosowuje się.

Robimy to niemal do absurdalnego stopnia: strzęp informacji, którego używamy jako kotwicy, może być równie mało pomocny jak przypadkowo wygenerowana liczba, lecz mimo to nasz mózg będzie się go trzymać i od niego uzależniać nasze decyzje. To może być naprawdę niepokojące: w swojej książce „Pułapki myślenia" Daniel Kahneman podaje przykład eksperymentu przeprowadzonego w 2006 roku na grupie doświadczonych niemieckich sędziów. Pokazano im szczegóły sprawy sądowej, w której kobieta była winna kradzieży w sklepie. Następnie poproszono ich, by rzucili dwiema kośćmi, które (o czym nie wiedzieli) były obciążone w taki sposób, że zawsze wypadało łącznie trzy albo dziewięć oczek. Zapytano ich, czy kobieta powinna zostać skazana na więcej lub mniej miesięcy niż wyrzucona liczba oczek, a na koniec mieli podać długość wyroku.

Można się domyślić rezultatu: sędziowie, których kości pokazały wyższą liczbę, skazali kobietę na znacznie dłuższy pobyt w więzieniu niż ci, którzy wyrzucili mniej oczek. Uśredniając, rzut kośćmi sprawiłby, że kobieta spędziłaby w więzieniu trzy miesiące więcej. To nie jest pocieszające.

Z kolei dostępność oznacza, że dokonujemy oceny na podstawie tego, co najłatwiej przychodzi nam na myśl, zamiast głęboko rozważać wszystkie dostępne nam informacje. To zaś oznacza, że mamy tendencję do postrzegania świata przez pryzmat niedawnych zdarzeń albo tych wyjątkowo dramatycznych i zapadających w pamięć, podczas gdy stare, prozaiczne wspomnienia, które prawdopodobnie są dokładniejszym wyznacznikiem codziennej rzeczywistości, po prostu… się zacierają.

Właśnie dlatego sensacyjne doniesienia o potwornych zbrodniach każą nam myśleć, że wskaźnik przestępczości jest wyższy, niż jest w istocie, podczas gdy suche dane statystyczne mówiące, że ten wskaźnik spada, nawet w przybliżeniu tak na nas nie oddziałują. Między innymi dlatego wielu ludzi bardziej się boi katastrofy lotniczej (są rzadkie, ale dramatyczne) niż wypadków samochodowych (zdarzają się częściej i jako takie są mniej ekscytujące). I to dlatego akty terroryzmu mogą spowodować błyskawiczne odruchowe reakcje społeczeństwa i polityków, podczas gdy znacznie bardziej niebezpieczne, ale również bardziej banalne zagrożenia dla życia są odsuwane na bok. W latach 2007–2017 w USA więcej ludzi zginęło od kosiarek niż z rąk terrorystów, a mimo to rząd amerykański dotąd jeszcze nie wypowiedział wojny kosiarkom (chociaż, bądźmy szczerzy, w świetle niedawnych wypadków nie można tego wykluczyć).

Współdziałając, heurystyka zakotwiczenia i heurystyka dostępności są naprawdę przydatne do szybkiego wydawania sądów w chwilach kryzysu albo podejmowania tych wszystkich drobnych, codziennych decyzji, które w gruncie rzeczy nie mają większego znaczenia. Ale gdy chce się powziąć bardziej przemyślaną decyzję, biorąc pod uwagę całą złożoność współczesnego świata, mogą okazać się koszmarem. Umysł będzie próbował wśliznąć się do strefy komfortu, korzystając z czegoś, co słyszeliśmy niedawno albo co najszybciej wpada nam do głowy.

Tom Phillips jest brytyjskim dziennikarzem i pisarzem, redaguje internetowy serwis Full Fact, zajmujący się sprawdzaniem faktów (https://fullfact.org). Wcześniej był dyrektorem wydawniczym brytyjskiej wersji serwisu BuzzFeed.

Książka Toma Phillipsa „Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko", przeł. Maria Gębicka-Frąc, ukazała się w listopadzie nakładem wydawnictwa Albatros, Warszawa 2019. Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Polscy piloci stracili uprawnienia na Mig-29. Myśliwce uziemione

Data: 24.11.2019 12:49

Autor: ziemianin

medianarodowe.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #lotnictwo #polska #heheszki #polityka #Mig29 #mysliwce #samoloty #MON #aktualnosci

„W Polsce nie ma ani jednego pilota, który może dziś latać na myśliwcach Mig-29” – informuje portal Onet. Myśliwce zostały uziemione.

Polscy piloci stracili uprawnienia na Mig-29. Myśliwce uziemione

„To patowa sytuacja. Nikt nie wie, jak z niej wybrnąć” – komentuje jeden z lotników. Okazuje się, że maszyny nie latają od kilku miesięcy – sytuacja przedkłada się przede wszystkim na nastroje wśród pilotów, którzy nie mogą wykonywać lotów na myśliwcach.

Uziemienie maszyn potwierdza płk pil. Stobiecki, dowódca bazy w Mińsku Mazowieckim oraz rzecznik prasowy bazy w Malborku. Informacjom zaprzecza jednak wojsko. „W chwili obecnej wszyscy piloci z baz lotniczych w Mińsku Mazowieckim i Malborku posiadają uprawnienia do lotów na samolotach MiG-29” – komentuje dla Onetu płk Marek Pawlak.

Przypominamy, że rok temu w okolicy Pasłęka rozbił się Mig-29 Sił Powietrznych. Pilot katapultował się, lecz niestety nie przeżył. Samolot należał do 22 (Nr boczny 4103) Bazy Lotnictwa Wojskowego w Malborku. Rozbił się we wsi Sakówko, tj. około pół kilometra od zabudowań mieszkalnych, podczas nocnych lotów ćwiczeniowych.

O systemie obrony, który sam siebie wykluczył.

Data: 24.11.2019 12:40

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #lotnictwo #polska #usa #rosja #heheszki #polityka #Mig29 #F16 #mysliwce #samoloty #MON #f35

Polska armia ma 29 myśliwców MiG-29, 48 myśliwców F-16 i 12 SU-22. SU pochodzą z lat siedemdziesiątych. Nie wiadomo ile F-16 jest sprawnych. Prawdopodobnie kilka do kilkunastu. Remonty F-16 są długotrwałe i kosztowne.

O systemie obrony, który sam siebie wykluczył.

Wszystkie maszyny MiG-29 zostały uziemione przez Dowódcę Generalnych Rodzajów Sił Zbrojnych w marcu, kiedy to jedna z nich runęła na ziemię. W Polsce nie ma teraz ani jednego pilota, który mógłby latać myśliwcem MiG-29 Przywracanie uprawnień potrwa co najmniej pół roku. Piloci nie mają uprawnień i nic nie robią ale wysoką pensje biorą.Według przepisów SYSTEMU problem pojawia się, kiedy dany rodzaj samolotu jest uziemiony dłużej niż pół roku. Przyjmuje się ze po tak długim czasie piloci maszyn sporo zapomnieli, stracili umiejętności i wyszli z wprawy. Po rocznym postoju maszyny mogą być niebezpieczne.

Pozostaje sprzedać za grosze sprawne myśliwce MIG-29 w Afryce i będzie 0.1% na koszt zakupu F-35, które od razu są niesprawne ! To jest istotna różnica F-35 od F-16 i MiG-ów. Na pozostałe 99.9% kosztu F-35 Polska weźmie kredyty !

Prezydent Władimir Putin w przygotowanej dla niego prasówce przeczytał o tym. Zadzwonił do ministra obrony i zamówił szampana.

-Gratuluje. Ilu naszych agentów nad tym pracowało i ile to kosztowało ?

-Nie pracowaliśmy nad tym. Zero agentów i zero rubli.

-Naprawdę ! Wypijmy za ich głupotę i naszą dobrą gwiazdę !

-Bismarck miał powiedzieć że wystarczy Polakom dać się rządzić to się sami wykończą.

-Dlatego bardzo cenie kanclerz Merkel. Ona mówi żebyśmy się nie denerwowali bo poszczekująca Polska nie stanowi żadnego zagrożenia i ona daje mi słowo honoru na to.

-Panie prezydencie. Proponuje napuścić na Polskę żydów Netanjahu

-Robię to od 5 lat. Jest rewelacyjnie. Też zero agentów i zero rubli. Nasze zdrowie !

  1. Obecnie podatnicy płacą urzędnikom nazywającym się "żołnierz" i emerytom nie dostając w zamian zupełnie nic.

  2. Trzeba, najlepiej w nocy, klepnąć ustawę i anulować utratę uprawnień pilota z mocą wsteczną !

  3. Atrapa państwa z dykty robi się coraz zabawniejsza

  4. Dobrze zarabiają kapelani i biskupi polowi.

  5. Stan naszej armii to jawne zaproszenie dla Rosji.

Data: 23.11.2019 18:45

Autor: Alojz

Oto prawdziwe obraz ludzkości w XXI wieku, konsumpcja,więcej bo inni też maja to i ja to muszę mieć . Black Friday na Filipinach.

Daje #heheszki choć to tragikomedia jest

https://youtu.be/y2jZCoRB1ag

Data: 23.11.2019 14:12

Autor: Lukmar

Czy mogę prosić Was wszystkich o DUŻĄ przysługę?

Ci z was, którzy planują umieszczać bożonarodzeniowe światła w swoich ogrodach, lub na balkonach… Czy możecie unikać wszystkiego co jest czerwone lub niebieskie i miga?

Za każdym razem, gdy przejeżdżam myślę, że to policja i mam ataki paniki. Muszę zdjąć nogę z gazu, zahamować, zapiąć pasy bezpieczeństwa, rzucić telefon na podłogę, schować otwartą butelkę whiskey i wsunąć pistolet pod siedzenie, przy tym wszystkim jeszcze muszę znaleźć chwilę na zgrabne wytarcie pudru z noska…

To naprawdę wielki dramat i stres. Zwłaszcza że nie mam prawa jazdy.

Dziękuję za współpracę i zrozumienie.

Pozdrawiam

PS. no i mam 15 lat

#pasta #heheszki

Data: 20.11.2019 20:17

Autor: Major_Bialkov

Mam w rodzinie zjeba, lewaka, anarchistę. Chłop 34 lata, 2 dzieci których nie wychowuje. Czasem płaci alimenty jak mu się przypomni. Czerwony ideowiec, spamuje fejsbuki wysrywami antify itd. Hipokryta jak z definicji. Jednakże dziś (pierwszy raz od lat ) śmiechłem z jego posta:

#hitler #rossman #heheszki

Data: 18.11.2019 15:40

Autor: Alojz

Producent między pizzy,

Dr. Oetker, zrobił sobie zart na instagramie,prezentując pizzę homeopatyczną.

Po jednym dniu usunęli wpis, przepraszając za żart o homeopati.Co za świat,za wszystko trzeba przepraszać.

A tu usunięty wpis

https://bilder.bild.de/fotos-skaliert/der-urspruengliche-tweet-ist-mittlerweile-geloescht-worden-201289008-66091858/1,w=1512,q=low,c=0.bild.jpg

#wszystkooniemczech

#heheszki

Data: 18.11.2019 13:47

Autor: Macer

The crystallinity and polarity of the molecule permit dipole association that conveyed to relatively low molecular weight polymers the properties normally associated with much higher molecular weight amorphous polymers.

Z cyklu "język angielski i jego efektywność w komunikacji": zapraszam do zabawy w rozbiór logiczny tego zdania, znajdź zdania składowe, a w nich podmioty i orzeczenia i pozostałe części.

#heheszki #angielski #angielskizlurkiem #jezykiobce

Data: 17.11.2019 17:34

Autor: Lukmar

Ciekawe czy to ten sam( ಠ_ಠ)

BTW, zamówiłem paczkę ze Stanów przez Amazona. Dostałem info że dostarczy ją do mnie DPD. Na stronie Amazona wisi info że już jest dostarczona, a DPD mówi że nie mają żadnej paczki o takim ID i żeby kontaktować się z Amazonem. Pan Joseph naciska teraz na zrobienie full refund i żebym zamówił jeszcze raz i może tym razem dojdzie. yh..

#amazon #zakupyonline #obslugaklienta #heheszki

Data: 15.11.2019 08:56

Autor: Alojz

Ona " o dobrze pachniesz!"

On " cholera,znowu mój poziom cukru jest powyżej 200"

Kobieta do cukrzyka "Czy mam wezwać pogotowie "

On " nie to zadanie specjalne dla gumisiów"

" Kupon na wyleczenie z cukrzycy,do zrealizowania w dniu 30 lutego "

A skąd ma re dowcipy?

Z niemieckiej strony " życie z cukrzycą" sami poszkodowani robią bekę ze swojej choroby.

https://diabetes-leben.com/2018/01/40-diabetes-sprueche-die-du-kennen-solltest.html

#heheszki

Data: 12.11.2019 23:59

Autor: Macer

Marzy mi się kiedyś zobaczyć musical disco polo. Taki wysokobudżetowy, z bollywoodzkim rozmachem. Taki

„- Mój ojciec umarł.

– O chuj zatańczmy”.

Oczywiście muzyka i teksty specjalnie napisane, w stylu najlepszych przebojów wczesnych lat 90, Boys, Akcent, Toples. Każdy bohater miałby swój charakterystyczny motyw muzyczny, piosenki opowiadałyby ich uczucia i historie, albo zawierałyby zawoalowane przemyślenia o społeczno-polityczne. Fabuła powinna dotyczyć jakiegoś przyziemnego problemu Polaków, głosić pochwałę prowincji, swojskości, chłopskiego rozumu i „januszyzmu”. Akcja powinna się toczyć gdzieś na pograniczu Podlasia i Lubelszczyzny, tak jak w przypadku Wściekłych Pięści Węża 3 i Kalibra 200V.

Może napiszemy razem scenariusz? ( ͡º ͜ʖ͡º) #heheszki #muzyka #film

Data: 12.11.2019 00:35

Autor: Macer

Kolezanka chciala zrobic impreze z okazji dnia niepodległości, zapowiedziała w czwartek. Pare osob mialo przyjsc, jednak przed samym faktem wszyscy sie wycofali. Mysle ze to znacząca i smutna alegoria.

#polska #heheszki

Data: 10.11.2019 22:39

Autor: Major_Bialkov

Skoro mamy rozruszać tą imprezę to powiem tak.

Robię #rozdajo

Do wygrania butelczyna swojskiego wina którą wyślę tak aby doszła na święta (pewnie wcześniej).

Winko winogronowe z dodatkiem czarnej porzeczki, na dzikich drożdżach, słodkie. Aktualnie po drugim zlaniu z nad osadu, klaruje się. Ewentualnie jakieś inne mojej produkcji, rocznik bieżący. Nie mam zapasów żeby dać coś starszego bo wszystko wypite lub rozdane ( ͡º ͜ʖ͡º)

Co zrobić by wygrać? A no trzeba mnie rozśmieszyć. Ten Lurek (M/K) który napisze pod tym postem jakiś kawał, wstawi mema czy inne wsio, przez które parsknę najsolidniej, wygrywa.

#wino #heheszki

Data: 10.11.2019 16:16

Autor: Lukmar

Nic by nie poprawiło oblicza tego kraju bardziej niż pogrzeby w stylu wesel.

16.00. Przed kościołem zatrzymuje się z piskiem opon biały karawan ozdobiony balonikami z tablicami „Świeżo ukatrupiony”. Czterech typów w pasujących garniturach wnosi etui z wujkiem Władkiem w środku, ciotka Zocha odprowadza go do ołtarza.

17.15. Koniec mszy. Organista zaczyna grać „Nic nie może przecież wiecznie trwać”. Ksiądz klaszcze, wdowa tupie do rytmu, żałobnicy robią chórki, Władek nie robi nic. Trumna wyjeżdża na zewnątrz, ludzie rzucają ryżem i płatkami chryzantem. Wszyscy podchodzą do trumny i wsuwają pod uchylone wieko koperty, w końcu stypa musi się zwrócić.

17.45. Poloneza czas zacząć. Baloniki otaczają napis „There’s always some FUN in a FUNeral”. Powitalny toast, Władkowi żona leje szampana do trumny i roztrzaskuje kieliszek wiekiem. Rosół.

18.10. No to zdrowie Władka.

18.11. Pardon, niech mu gwiazdka wiekuista nigdy nie zagaśnie.

18.15. Schabowe i bitki.

18.30. Pierwszy taniec. Etui z Władkiem stawia się na sztorc na deskorolce, Zocha tańczy z nim do walca z „Trędowatej”.

19.00. A pamiętacie, jak Władek wrócił z Berlina Zachodniego i nam po sztandze Cameli przywiózł?

19.30. Wnuk głównego bohatera imprezy podchodzi do siostry dziadka, z mściwym uśmiechem robi puci puci i pyta, kiedy jej kolej.

20.00. Szwagier Stefan spada pod stół. Pierwszy zgon, Władka nie liczymy.

21.00. Ceremonialne wyciągnięcie zdjęć ojca i matki Władka. Chóralne wykonanie „Cudownych rodziców miał”.

21.30. Karol, uśmiechnij się, co ty taki sztywny jesteś? To już zadanie Władka.

22.00. KTO W STYCZNIU KITĘ ODWALI, MA WSTAĆ, MA WSTAĆ, MA WSTAĆ!

22.15. Odczytanie testamentu.

22.25. Zatrzymanie akcji serca u Agnieszki po słowach „Mojej chrześniaczce nie pozostawiam absolutnie nic, za to 10 000 zł idzie na fundację ojców bonifratrów”.

22.45. Rzucanie wieńcem. Ciotka Lonia ku niesamowitej radości rodziny łapie pierwsza.

23.00. Zenek nie doczekuje się odpowiedzi od Władka na trzecie „ZE MNĄ SIĘ NIE NAPIJESZ?!”.

23.15. Wjeżdża tort. Kroi patomorfolog, zdobył doświadczenie na Władku.

0.00. Punkt kulminacyjny. Trzymający się na nogach żałobnicy biorą Władka na ramiona i niosą na cmentarz.

0.10. Procesja dociera do celu. Grażyna wyciąga nawalonego jak Messerschmitt Stefana z grobu.

0.15. Przy „I ZAWIOZĄ MNIE WINDĄ DO NIEEEBA” Władek powoli osuwa się do dołu.

0.16. Orzeł wylądował. Na trumnę lecą grudki ziemi, kwiaty, łzy, aż tu nagle słychać „BDZIĄG”.

0.17. Zdyszany kuzyn Piotr tłumaczy, że nie zdążył przed zamknięciem kwiaciarni i kupił bombonierkę.

0.30. Towarzystwo wraca się bawić.

1.00. Dzieciaki zaczynają zasypiać, w przeciwieństwie do Władka nie snem wiecznym.

1.30. Żur cmentarny według receptury stryja Arnolda.

2.00. Zabawy: zapalanie zniczy bez użycia rąk, przenoszenie wieńcy za pomocą patyków trzymanych w ustach i nieoficjalne zawody w podrywaniu wdowy.

3.00. WSZYSCY ŚWIĘCI BALUJĄ W NIEBIE!

4.00. Kur pieje. Goście zbierają się do wyjścia, zrzucając się na bilet na pociąg do Zakopanego dla Zochy i życząc jej przyjemnej nocy popogrzebowej.

4.20. Pod ścianą materializuje się duch Staszka Wyspiańskiego, zeruje pozostałe na stole pół litra i stwierdza, że nieważne, czy to wesele, czy pogrzeb – nadal dramat.

#heheszki #pasta

Data: 08.11.2019 10:02

Autor: ChopinHeuer2137

Samobadanie dla Mężczyzn.

Rano na czczo wyjść na trawnik i zrobić siku.

  1. Jeśli zbiegną się mrówki – cukrzyca.

  2. Jeśli kapie na stopy – prostata.

  3. Jeśli nie przestaje kapać – nietrzymanie moczu.

  4. W czasie otrząsania boli nadgarstek – Artretyzm

  5. Nie można przestać otrząsać – Parkinson.

6 Rozporek znowu nie zapięty – Alzheimer.

#zdrowie #heheszki

Data: 06.11.2019 14:16

Autor: Alojz

Mówią że w Polsce jest wojna PO vs PO i przyjaciele.

Ale takiej wojenki jaka jest w Bundestagu Alternatywa dla Niemiec vs reszta partii to w Polsce nie ma.

Oto przykład,poseł AfD skrytykował projekt dotyczący funduszu w UE, nie ważne o szczegóły.Po zakończeniu przemówienia jeden z posłów FDP liberałowie, bije brawo,to dostrzega jego klubowy kolega…proszę zwrócić uwageyjak poseł FDP gładko przeszedł z bicia brawa do….

https://youtu.be/gf4Dh9099WI

#heheszki #polityka

#wszystkooniemczech

Data: 03.11.2019 14:19

Autor: Cpp17

Chyba się skuszę… ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://allegrolokalnie.pl/oferta/fetysz-noszone-uzywane-majtki-majteczki-18latki-4sn

Jeśli to robota grupy Allegro pod promocję, to gratuluję pomysłu.

"

Witam Kochani :)

Mam 18 Lat, jestem szczupłą, wysportowaną blondynką i chciałabym sprzedać swoje noszone majteczki – koronkowe majteczki z wysokim stanem.

Majteczki były noszone cały dzień, jako że jestem osobą która lubi przyjemności i małe co nie co bawiłam się w nich wieczorem aż osiągnęłam przyjemność:*

Mają wyraźne ślady zabawy, pachną miejscami intymnymi oraz są pokryte moim białym soczkiem po całym dniu noszenia i zabawie.

"Zdjęcia są robione na moim ślicznym ciałku"

Do zakupu dołączam opis moich zabaw w konkretnych majteczkach ;)

*Mogę spełnić jedno z poniżej wymienionych życzeń za dopłatą (15zł) lub jak masz inne propozycje ustalmy je razem!

E-Mail: majteczki@amorki.pl

-Piss (pomoczenie)

-Wielokrotny orgazm

-Noszenie majteczek dwa dni (wydłuża czas przesyłki o jeden dzień)

-Włożenie majteczek w moją mokrą szparkę

-Menstruacja (wydłuża czas wysyłki do okresu)

-Uprawianie sportu

Wybór zależy od Ciebie napisz po zakupie co mam zrobić extra. Jakieś inne specjalne życzenia? Rozważę je za odpowiednią dopłatą :)

Uwaga, liczy się dla mnie zadowolenie moich klientów majteczki zgodnie z obietnicą będą noszone dzień przed wysyłką aby pozostały świeże i pachnące, dyskrecja gwarantowana. Niestety z uwagi na liczbę chętnych czas oczekiwania może się wydłużyć, z góry przepraszam za opóźnienia. Kolejność noszenia majteczek ustalana jest adekwatnie do tych którzy zapłacili pierwsi.

"

#allegro #fetysz #heheszki

Data: 02.11.2019 00:39

Autor: Nietzsche

Makieta najnowszej rakiety Wojska Polskiego, której głównym przeznaczeniem jest atak powietrze-ziemia, na dystansie 1000km. Rakiety mają być docelowo podwieszane pod F35. Charakterystyczny kształt rakiety, jest też źródłem jej nazwy. Oficjalna nazwa to Kropidło.

#wojsko #heheszki

Data: 31.10.2019 12:28

Autor: Ijon_Tichy

Wygląda na to, że nawet insekty i pająki opuszczają EU sprawniej niż Wielka Brytania xD

Z badań przeprowadzonych w Niemczech wynika, że znacznie spadła liczebność osobników i liczba gatunków owadów zarówno na łąkach, jak i w lasach, przy czym główne czynniki (przynajmniej w przypadku łąk) związane są z intensywnym rolnictwem. Więcej po angielsku na: https://www.bbc.com/news/science-environment-50226367

#srodowisko #przyroda #niemcy i trochę #heheszki i #brexit

Pęknięta rura pod wanną zalała serwery UPC warte 400 000zł

Data: 30.10.2019 14:57

Autor: Deadlyo

wirtualnemedia.pl

Firma UPC Polska zażądała od emeryta z Mińska Mazowieckiego 400 tys. zł za zalanie serwerowni, która mieściła się pod jego mieszkaniem. Po nagłośnieniu sprawy wycofała się z tych żądań. – Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Michał Fura z biura prasowego UPC.

19 sierpnia mieszkający w Mińsku Mazowieckim emeryt zalał wynajmowane przez siebie mieszkanie, a przy okazji także znajdującą się pod nim serwerownię UPC Polska. Powodem zalania był uszkodzony przewód za wanną.

Po zniszczeniu serwerowni UPC w październiku br. wysłało do emeryta list polecony, wzywając go do zapłaty 400 tys. zł. – Przeżyłem szok i serce mało mi nie wyskoczyło. Jakim cudem do mnie takie roszczenia spływają. Tabletki uspokajające brałem. Nie wiem, dlaczego nie zwracają się do swojego towarzystwa ubezpieczeniowego. Jak jest zdarzenie na drodze, to się podaje polisę i nikt nikogo za kaptur nie ciągnie – opowiadał emeryt reporterowi Polsat News, który jako pierwszy dotarł do niego i przedstawił sprawę w programie „Interwencja”.

UPC wezwało emeryta do zapłaty odszkodowania za zniszczony sprzęt. – Lokator nie odpowiada za instalację zabudowaną, która jest w mieszkaniu. Trzeba by się zastanowić, czy odpowiada za nią właściciel, a może firma, która przeprowadzała remont, może spółdzielnia mieszkaniowa, a może producent rury – powiedziała w rozmowie z Polsatem adwokat Beata Siemieniako.

UPC: przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji

Michał Fura z biura prasowego UPC, pytany przez portal Wirtualnemedia.pl o komentarz do sprawy, wyjaśnia: „Uszkodzeniu uległ sprzęt sieciowy, instalowany blisko klientów, niezbędny do świadczenia usług szerokopasmowych. Spółka podjęła kroki zmierzające do pełnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i ustalenia odpowiedzialności. W tym celu zwróciliśmy się również do lokatora mieszkania, z którego nastąpiło zalanie. Po zapoznaniu się z jego stanowiskiem, przekazaliśmy mu informację, że nasze pismo nie ma charakteru wiążącego i zdecydowaliśmy, że nie będziemy podejmować wobec niego dalszych działań. Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji”.

#afera #heheszki #upc #informatyka

Data: 26.10.2019 21:03

Autor: Nietzsche

Tak sobie przeglądam zalando i wchodzę spodnie męskie > materiałowe

Versace – 1200zł :D

Jak ktoś chce, to niech sobie kupi rurki, zrobię mu takie za 200zł xD

Wystarczy namoczyć w roztopionej gumie i popryskać sprayem metalic xD

#heheszki

Japończycy próbują odczytać polskie słowa

Data: 18.10.2019 18:24

Autor: Bethesda_sucks

youtu.be

Coraz bardziej znany "Ignacy z Japonii" pokazał Japończykom listę 10 polskich słów prosząc o ich przeczytanie. "Wszyscy mówią, że język polski jest trudny dla obcokrajowców, i wygląda na to, że to prawda. W tym odcinku możecie patrzeć, jak Japończycy próbują radzić sobie z trudną polską ortografią i fonetyką.

Rozmowy były prowadzone po japońsku, ale dodałem polskie napisy i spokojnie możecie oglądać :D "

#ciekawostki #japonia #heheszki #lingwistyka

Data: 17.10.2019 22:46

Autor: zakowskijan72

Zajumane z 9gaga, ale dobre, a do tego w znanym i lubianym wszystkim klimacie #grammarnazi.

Wiecie, jak użyć w zdaniu pięć razy z rzędu spójnika 'i', i żeby miało to sens? Np. tak:

Pewien przedsiębiorca otworzył sklep pod nazwą "To i tamto". Wynajął grafika, by zrobił odpowiednie logo. Kiedy grafik skończył, przedsiębiorca przyjrzał się krytycznie jego pracy i rzekł:

– Odstępy pomiędzy to i i i i i tamto są nieodpowiednie. Proszę poprawić.

XD

#heheszki, #9gag, #grammarnazi