Straż pożarna cofa policję podczas ulicznych protestów we Francji

Data: 06.12.2019 00:32

Autor: Enviador

twitter.com

Link: Straż pożarna cofa policję podczas protestów we Francji

Straż pożarna w pokojowy sposób idzie jako pierwsza linia tłumu protestujących powodując cofanie się jednostek policji przed tłumem protestujacych na ulicach Francji. Więcej na temat strajku: https://www.leftvoice.org/france-paralyzed-by-largest-general-strike-in-decades

#YellowVest #Paris #GiletsJaunes #ParisProtest #Francja #protesty

Feministyczne problemy pierwszego świata: „Jestem hetero i to tragedia mojego życia”

Data: 28.11.2019 17:31

Autor: kisiel

medianarodowe.com

„Z sobotniej feministycznej manifestacji przeciw przemocy wobec kobiet w Paryżu. „Jestem hetero i to tragedia mojego życia”. Natomiast dziewczyny z hasłami o związkach przemocy i imigracji („Wczoraj Kolonia, jutro Paryż”) wyrzucono z manifestacji przy użyciu siły” – informuje Adam Gwiazda z Twittera.

#francja #newsy #newsyzeswiata #feminizm #lewackalogika

Elektryk Pabla Picassa usłyszał wyrok. Ukrył 271 dzieł mistrza.

Data: 20.11.2019 16:39

Autor: ziemianin

rfi.fr

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #francja #PabloPicasso #art #sztuka #malarstwo #kultura

Francuski sąd podtrzymał decyzję o dwóch latach pozbawienia wolności w zawieszeniu dla byłego elektryka Pabla Picassa i jego żony, którzy przez cztery dekady przechowywali w garażu 271 dzieł wielkiego malarza.

Elektryk Pabla Picassa usłyszał wyrok. Ukrył 271 dzieł mistrza.

Dzisiejsza decyzja sądu w Lyonie jest kolejnym zwrotem w trwającej od dziesięciu lat batalii prawnej. Francuskie małżeństwo twierdzi, że znalezione u nich w garażu dzieła były prezentami.

Pierre i Danielle Le Guennec po raz pierwszy zostali skazani w 2015 roku. Wcześniej znaleziono u nich 271 dzieł Picassa, w tym dziewięć rzadkich kubistycznych kolaży i dzieła z błękitnego okresu.

Wyrok został podtrzymany rok później przez sąd wyższej instancji, a następnie unieważniony przez Sąd Kasacyjny, który zdecydował o ponownym rozpoczęciu procesu.

80-letni były elektryk i jego 76-letnia małżonka nie byli w sądzie, gdy ogłaszano wyrok.

– To triumf prawdy i oznacza to koniec ukrywania – powiedział Jean-Jacques Neuer, prawnik syna Picassa, Claude'a Ruiza-Picasso.

Obrońca twierdzi, że para była wykorzystywana przez handlarzy dzieł sztuki podobnie jak to się odbywa w przypadku osób przemycających narkotyki.

Starsze małżeństwo od początku zaprzecza oskarżeniom. Pierre Le Guennec twierdził, że Picasso przekazał mu dzieła sztuki pod koniec swojego życia, aby nagrodzić go za oddaną pracę.

Później zmienił swoje stanowisko. Twierdził, że wdowa po artyście poprosiła go o ukrycie części wielkiej kolekcji obrazów. Miał przechowywać kilkanaście worków na śmierci z niepodpisanymi pracami. Gdy kobieta zgłosiła się po obrazy, zostawiła elektrykowi jeden z worków.

Data: 09.11.2019 22:15

Autor: Ijon_Tichy

Starszy urzędnik francuskiego Ministerstwa Kultury został oskarżony o podawanie w napojach kobietom środków moczopędnych w celu obserwowania, jak oddają mocz. Francuskie źródła sądowe podały, że mężczyzna został oskarżony o napaść seksualną i przestępstwa "narkotykowe" z udziałem ponad 200 kobiet.

Francuska gazeta [Libération] zacytowała pięć kobiet, które oświadczyły, że podczas rozmów podawał im kawę lub herbatę, a następnie zapraszał na piesze wycieczki po zabytkowych miejscach w pobliżu ministerstwa w Paryżu. Kiedy ogarniała je potrzeba oddania moczu, mężczyzna zabierał je nad nabrzeże Sekwany i oferował, że zasłoni je płaszczem, żeby mogły się wysikać.

#wtf #zboczenia #francja #wiadomosci

Równe dopłaty bezpośrednie dla wszystkich rolników? Proszę bardzo! Oto, jak Bruksela . . .

Data: 29.10.2019 16:32

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiatrolnika #rolnictwo #uniaeuropejska #niemcy #francja #polska #zlodzieje

Właśnie rozpoczął się taniec wokół Polski w sprawie dopłat bezpośrednich do hektara. Okazuje się, że twarde stanowisko naszego kraju w sprawie przyszłego budżetu Unii Europejskiej otworzyło nową ścieżkę dla swoistego ukarania, a może tylko postraszenia naszych władz.

Równe dopłaty bezpośrednie dla wszystkich rolników? Proszę bardzo! Oto, jak Bruksela chce okraść polskich rolników

Niemiecki portal internetowy właśnie poinformował, że na stół negocjacyjny ma trafić propozycja likwidacji dopłat bezpośrednich do hektara, na rzecz zapłaty za każdego pracownika zatrudnionego w gospodarstwie.

Oczywiście, jak to zwykle bywa, za pomysłem stoją Niemcy i Francuzi. Dziennikarze powołują się na francuski think tank. Tenże zespół doradczy „wykombinował”, jak przy okazji reformy rolnej UE ponownie „skubnąć” rolników z krajów Europy Środkowo-Wschodniej i zarobić krocie.

Tematowi można przyjrzeć się jeszcze w inny sposób. Do tej pory, premiowane były duże i bardzo duże gospodarstwa w ramach pomysłu: im więcej hektarów, tym większe pieniądze. Skoro Polska żąda zrównania opłat bezpośrednich dla rolników ze starej Unii i nowych krajów, to wymyślono sposób zmniejszenia potencjalnych strat rolników francuskich i niemieckich i oto gotowy „myk”.

Ilu pracowników zatrudnia przysłowiowy Pan Jan w 10 hektarowym gospodarstwie? Zwykle pracuje on sam, ewentualnie syn i żona.

Ilu pracowników zatrudnia średniej wielkości gospodarstwo 100-500 hektarowe i wielkopołaciowe o powierzchni np. 3000 hektarów i więcej. Ci średni zatrudniają 20 ludzi, ci najwięksi nawet kilkuset.

Czy naprawdę tak trudno wyliczyć, kto znów otrzyma wielkie pieniądze w ramach dopłata, a kto okruchy z „pańskiego stołu”? Polacy, chcieliście równych dopłat? To je macie! Każdemu zatrudnionemu UE zapłaci tyle samo, a to ilu zatrudniacie pracowników, to już nie nasza sprawa. Oto pomysł brukselskich „cwaniaków”, którzy myślą, że Polacy nie umieją liczyć.

Niech wnioski wyciągną sami czytelnicy, a my będziemy nasłuchiwać wieści z Brukseli.

Policjant nie wytrzymał bezczelności "klimatycznego" ekologa.

Data: 18.10.2019 18:29

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #francja #paryz #pseudoekolodzy #protest

Każdy ma swoje granice wytrzymałości, zwłaszcza, na bezkarność pseudoekologów. Policjant zabezpieczający protest klimatyczny, który odbył się 29 września w stolicy Francji, po prostu nie wytrzymał.

Sytuację internauci opatrzyli takim komentarzem : piękny strzał!

Policjant nie wytrzymał bezczelności "klimatycznego" ekologa.

Zmiana klimatu zmienia smak francuskiego wina.

Data: 01.10.2019 17:20

Autor: ziemianin

nationalgeographic.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #francja #wino #klimat #nationalgeographic

Dane sięgające 700 lat wstecz pokazują, że winogrona z Burgundii odczuwały ciepło ostatnich trzech dekad.

wymagany angielski

Zmiana klimatu zmienia smak francuskiego wina.

„Widzimy wyraźnie reakcję winogron na wzrost temperatury”, mówi Thomas Labbé, historyk z Uniwersytetu w Lipsku.

W Burgundii winogrona chardonnay są zbierane kilka tygodni wcześniej niż kilka dekad temu.


Cały tekst na stronie wymagany angielski

Znany francuski aktor Fabrice Luchini: „Paryż nie nadaje się już absolutnie do mieszkania”

Data: 30.09.2019 12:25

Autor: ziemianin

fl24.net

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #francja #paryz #imigranci

Francuzi się budzą? Znany aktor przyznaje, że stolica kraju nie nadaje się do mieszkania. Kieszonkowcy, imigranci, utrudnienia w transporcie – Paryż jest nieprzychylny nie tylko turystom, ale też francuskiemu społeczeństwu.

wymagany francuski

Znany francuski aktor Fabrice Luchini: „Paryż nie nadaje się już absolutnie do mieszkania”

„Paryż jest subtelnie brudny, niczym miasto na Bliskim Wschodzie. Anne Hidalgo udało się uczynić z Paryża miasto, które nie nadaje się już absolutnie do mieszkania, a więc można go tylko zwiedzać” – tłumaczy wypowiedź aktora na Twitterze Adam Gwiazda.

🇫🇷 Znany aktor Fabrice Luchini o lewicowej mer Paryża: "Paryż jest subtelnie brudny, niczym miasto na Bliskim Wschodzie. Anne Hidalgo udało się uczynić z Paryża miasto, które nie nadaje się już absolutnie do mieszkania, a więc można go tylko zwiedzać."https://t.co/XuZSJhKR8c



— Adam Gwiazda (@delestoile) 30 września 2019

Nie tylko celebryci zwracają uwagę na coraz gorsze warunki mieszkania w stolicy kraju. W tym samym tonie mówią przewodnicy i turyści. Paryż coraz bardziej nieprzychylny turystom. „Wykonywanie zawodu przewodnika turystycznego, staje się coraz bardziej bolesne” – grzmią pracownicy. Przewodnicy proszą, żeby miasto inwestowało w coraz lepsze dostosowania miasta dla turystów.

Wart nawet 6 mln EUR za unikatowy obraz który latami wisiał nad kuchnią starszej pani

Data: 26.09.2019 18:23

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #francja #zabytki #malarstwo #ikona #sztuka #Cimabue #obraz #dyptyk

W kuchni dziewięćdziesięciokilkulatki z Compiègne w północnej Francji odkryto warte nawet 6 mln euro dzieło Cimabue, włoskiego malarza żyjącego i tworzącego w XIII w. Nie wiadomo, kiedy i jak obraz trafił w ręce rodziny. Przez lata wszyscy sądzili, że to zwykła ikona.

Wart nawet 6 mln EUR za unikatowy obraz który latami wisiał nad kuchnią starszej pani

Mimo że obraz wisiał wiele lat nad płytą grzejną, jego stan jest dobry. W czerwcu br., gdy staruszka zdecydowała się sprzedać dom i wyprowadzić, skontaktowano się z domem aukcyjnym Acteon w Senils, by fachowiec przejrzał dobytek i stwierdził, czy są tu jakieś wartościowe przedmioty.

Philomène Wolf podkreśla, że dostrzegła obraz od razu po wejściu. Rzadko widuje się rzeczy tej jakości. Natychmiast pomyślałam, że to obraz reprezentujący włoski prymitywizm. Nie wyobrażałam sobie jednak, że to Cimabue.

Wolf, która pracuje w domu aukcyjnym dopiero od zeszłego roku, zasugerowała, by 90-latka przekazała mierzący 25,8x20,3 cm obraz do analizy w specjalistycznym laboratorium. Wg niej, dzieło mogło się sprzedać za 300-400 tys. EUR. Eksperci z Paryża orzekli jednak, że obraz jest wart miliony. Eric Turquin, który badał i wyceniał dzieło, podkreśla, że nie ma wątpliwości, że wyszło ono spod tej samej ręki, co inne znane obrazy Cimabue. Obraz z kuchni starszej pani ma być zlicytowany przez Acteon 27 października.

Ogółem sprzedano ok. 100 obiektów z domu staruszki. Uzyskano za nie ok. 6 tys. euro. Reszta mebli i ozdób trafiła na wysypisko.

Cimabue, właściwie Cenni di Pepo, był pionierem włoskiego renesansu. Przypisano mu tylko 11 dzieł namalowanych na drewnie (żadne z nich nie było sygnowane). Wydaje się, że scena z pasji – naigrywanie (Cristo deriso) – stanowiła część dużego dyptyku datowanego na 1280 r. Ukazywał on mękę i ukrzyżowanie Chrystusa i składał się z 8 scen. Dwa inne zidentyfikowane panele – Maestà con due angeli oraz La Flagellazione – znajdują się, odpowiednio, w National Gallery w Londynie i Frick Collection na Manhattanie w Nowym Jorku.

Cimabue działał we Florencji, Asyżu, Pizie oraz Rzymie. Jego dzieła miały wyłącznie religijny charakter. Był nauczycielem Giotta.

Data: 26.09.2019 12:20

Autor: Alojz

W wieku 86 lat zmarł były prezydent Francji Jacques Chirac. Zasłynął z cytatu "Stracili dobrą okazję, aby siedzieć cicho"

Był to komentarz Jacques’a Chiraca na wieść, że Polska dołączyła do grupy państw popierających wojnę w Iraku.

#polityka #francja

Przez upór Francji europarlament generuje tysiące dodatkowych ton CO2. Co na to Macron?

Data: 25.09.2019 10:43

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #francja #uniaeuropejska #co2 #niewygodneinfo

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że Parlament Europejski urzęduje w trzech różnych lokalizacjach: Sekretariat znajduje się w Luksemburgu, spotkania komisji parlamentarnych oraz minisesje odbywają się w Brukseli, natomiast we francuskim Strasburgu raz w miesiącu organizowana jest sesja plenarna. Ta trzecia lokalizacja to wynik uporu francuskich władz. Efekt jest taki, że na europarlament (jako instytucję) trzeba wydawać dodatkowo 200 mln euro rocznie, a związany z ciągłymi przeprowadzkami transport generują tysiące ton CO2. Dlaczego przewrażliwiony Emmanuel Macron nie reaguje?

Przez upór Francji europarlament generuje tysiące dodatkowych ton CO2. Co na to Macron?

Emmanuel Macron jest ostatnio bardzo wrażliwy na punkcie emisji CO2. Kilka dni temu wypomniał Polsce, że jest blokerem europejskich zmian w zakresie polityki klimatycznej oraz zaapelował do młodych aktywistów, aby pomogli mu przekonać władze w Warszawie do zmiany nastawienia w zakresie "polityki klimatycznej" poprzez organizowanie ulicznych demonstracji w naszym kraju.

Wrażliwego na nadmierne emisje Macrona powinno zatem zainteresować to, co dzieje się na jego własnym podwórku. Otóż w wyniku politycznego uporu Francji europarlament ma aż trzy siedziby. Sekretariat znajduje się w Luksemburgu, spotkania komisji parlamentarnych oraz minisesje odbywają się w Brukseli, natomiast we francuskim Strasburgu raz w miesiącu organizowana jest sesja plenarna. Francja oczywiście naciskała na to, aby jedną z siedzib był Strasburg.

I może nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie koszty oraz… tysiące ton CO2. Zgodnie z oficjalnymi informacjami roczny budżet Parlamentu Europejskiego wynosi 1,756 mld euro (dane za 2014 rok). W przeliczeniu na złotówki to ok. 7,6 mld zł. Szacuje się, że gdyby siedziba europarlamentu była ulokowana w jednym mieście (np. w Brukseli), to rocznie można by zaoszczędzić nawet do ok. 200 mln euro, czyli ok. 860 – 880 mln zł.

Z "rozproszeniem" siedzib wiąże się jeszcze jeden problem, który w kontekście ostatnich wypowiedzi prezydenta Francji nabiera nader aktualnego i palącego wymiaru. Otóż fakt, że eurodeputowani (wraz z całą obsługą, dokumentacją, zapleczem technicznym itp.) raz na miesiąc muszą się przenosić z Brukseli do oddalonego o 450 km Strasburga na jedną sesję plenarną, powoduje iż do atmosfery emitowanych jest dodatkowo ok. 20 tys. ton CO2. Emisje są generowane przez środki transportu używane przez Parlament Europejski w trakcie przeprowadzek (samoloty, samochody, pociągi) oraz zwiększone zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Skoro Macronowi tak bardzo zależy na ograniczaniu CO2, to dlaczego nie podejmuje kroków, aby ograniczyć zbędne emisje na własnym podwórku? Dlaczego Parlament Europejski musi mieć aż trzy lokalizacje? Przecież o wiele lepszym, tańszym, mniej emisjogennym rozwiązaniem byłoby ulokowanie całej unijnej administracji w jednym mieście, a nie w trzech, jak ma to miejsce obecnie.

Macron ostro napuszcza na nasz kraj: "Niech młodzież w/s klimatu jedzie demonstrować do Polski!"

Data: 24.09.2019 12:21

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #polska #francja #klimat

Od kilku miesięcy trwa poszukiwanie wygodnego "kozła ofiarnego", na którego będzie można zwalić winę za fiasko redukcji światowej emisji CO2. Ostatnie akcje aktywistów w gdańskim porcie wskazują, że głównym kandydatem do tej roli stała się odpowiadająca za mniej niż 1 proc. globalnej emisji Polska. Tezę tą właśnie potwierdził Emmanuel Macron. Lecąc do Nowego Jorku na szczyt ONZ udzielił wywiadu, w którym ostro napuścił młodych ludzi przeciwko Polsce: "W sprawie klimatu niech młodzież jedzie demonstrować do Polski" – grzmiał prezydent Francji.

Macron ostro napuszcza na nasz kraj: "Niech młodzież w/s klimatu jedzie demonstrować do Polski!"

https://twitter.com/delestoile/status/1176035942945218560

Według danych za 2017 rok polskie emisje CO2 odpowiadały za jedynie 0,86 proc. światowych emisji tego gazu. Piszę "jedynie" bowiem jeszcze w 1990 roku odpowiadaliśmy za 1,63 proc. światowych emisji CO2. Na pierwszy rzut oka widać zatem, że nasz wpływ na globalną ilość emitowanych do atmosfery gazów cieplarnianych jest coraz mniejszy.

Nie wszystkim jednak taki stan rzeczy się podoba. Wiele wpływowych ośrodków robi bowiem z Polski "największego truciciela Europy". Opisując nas w takim świetle celowo (lub nie) manipulują oni danymi na temat emisji CO2 lub zużycia węgla, prezentując je tylko w wygodnych dla siebie (lub dla swoich mocodawców) fragmentach. Klasyką są w tym przypadku statystyki, według których nasz kraj ma być absurdalnie dużym konsumentem węgla w UE. W rzeczywistości największym "spalaczem" węgla w UE są Niemcy. O ile Polska w skali roku konsumuje około 140 mln ton węgla (zarówno pod postacią węgla kamiennego, jak i brunatnego), to nasi zachodni sąsiedzi spalają w swoich piecach około 230 mln ton tego surowca.

Narracją uderzającą bezpośrednio w Polskę zagrał ostatnio prezydent Francji Emmanuel Macron. Podczas lotu na szczyt klimatyczny ONZ w Nowym Jorku udzielił on wywiadu dla francuskich mediów, w trakcie którego napuścił młodych ludzi uczestniczących w szkolnych strajkach klimatycznych przeciwko Polsce. Mimo, iż emisje CO2 w przypadku naszego kraju spadają, Macron stwierdził, że jesteśmy "blokerem" zmian i głównym hamulcowym "zielonej rewolucji". Do młodych ludzi skierował zaś apel, aby to właśnie do Polski pojechali organizować i uczestniczyć w protestach przeciwko dewastacji światowego klimatu.

W kontekście słów Macrona warto, aby polskie służby zachowały czujność. Niewykluczone, że na wezwanie Macrona w Polsce zjawi się tysiące zagranicznych aktywistów, których celem będzie blokada portów, kopalni czy elektrowni. A to nie pozostanie bez znaczenia dla naszej gospodarki. Straty będą liczone w setkach milionów, jeśli nie miliardach złotych. I to wszystko z powodu krajowej emisji CO2 na poziomie odpowiadającym 0,86 proc. globalnej emisji. Nawet macronowska Francja ma obecnie większy udział w światowej emisji CO2 (0,91 proc.), nie wspominając już o takich "grubych misiach" jak Niemcy (2,15 proc.), Rosja (4,76 proc.), USA (13,77 proc.) czy Chiny (29,34 proc.). Dlaczego Macron nie poleca, aby młodzi aktywiści pojechali protestować na ulicach Berlina, Moskwy czy Waszyngtonu?

Data: 16.09.2019 22:44

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy_FB

Jak odróżnić lewicę od prawicy i kto jest kim? No? Jakiś cwaniak na sali? Klasyczny podział narodził się w czasach rewolucji we Francy. Po lewej stronie w parlamencie ustawili się goście od postępu i sprawiedliwości społecznej. Po prawej stanęli duchowni, arystokraci i bogaci mieszczanie. Pierwsi napisali sobie na sztandarach "Wolność (a jakże!), równość, braterstwo" i mały druczkiem "Albo śmierć". Jak nie chciałeś być wolnym, równym i zbratanym, to sorry, zapraszamy na szafot. Prawa strona nic sobie nie napisała, ale powoływała się na napisane: prawa, księgi, Biblię. Okazało się za krótkie i w ostateczności motłoch z lewej strony przeprowadził rewolucję w swoim stylu, który stał się znakiem rozpoznawczym rządów komunistycznych: trupy, gwałty, rabunek i krew. Dużo krwi.

Świat niczego się nie nauczył i mądre głowy powtarzały: to nie był prawdziwy komunizm. I tak siedem razy na całym świecie.

Ten schemat działa do dzisiaj. Kraj osiąga taki poziom zamożności i rozwoju, że zaczyna implodować w kierunku czerwonej ideologii. Na jego skórze pojawiają się barwne wykwity i rumień w miejscach ukąszeń. Na szczęście demokracja jakoś nauczyła się z tym walczyć, wypracowując kompromis i dzieląc apetyty na pół, w formie konsensusu nad kupką kasy zabraną podatnikom.

Jeszcze kilka lat temu bardzo czytelny był podział na podstawie stosunku danego ugrupowania do publicznych pieniędzy. Jeżeli ugrupowanie chciało brać od obywatela, tak wiele jak się da, i dawać innym to było lewicowe. Jeżeli chciało brać, ale tylko tyle, by mogło trwać państwo, to było prawicowe.

Obecna kampania wyborcza zupełnie burzy ten podział i sprawia, że na scenie są wyłącznie lewicowe ugrupowania.

Obóz rządzący – partia skrajnie prawicowa, ale tylko w zaangażowanych mediach zachodnich. W realu partia wykonująca ruchy skrajnie lewicowe. "Mamy pieniądze i je rozdajemy. Umiemy to robić i patrzcie jak nam ładnie wychodzi rozdawanie! Wiedzieliśmy jak zdobyć i rozdać i będziemy brać i rozdawać coraz więcej i sprawniej!"

Opozycja, krzycząca: "Oni źle rozdają! My! My będziemy rozdawać lepiej i więcej! Dużo więcej! Na razie nie możemy dopuścić żeby to oni rozdawali, bo to my mamy pomysł jak rozdawać! A oni to rozdają niezgodnie z konstytucją! I nie chcą dawać tym, którym my uważamy, że powinno się dawać!"

Przy opozycji, w milczeniu rozsiadła się grupa młodzieży z napisem "Wolność, równość, braterstwo". "My będziemy zabierać. Może nawet będziemy rozdawać, ale najpierw trzeba zabrać tym co mają dużo, żeby mieć na rozdawanie. I musimy zadbać żeby ludzie byli szczęśliwi. Poza tymi, którzy mają dużo i im zabierzemy. Oni nie muszą być szczęśliwi. Oni mają mieć za dużo, żebyśmy im mogli zabrać."

No i czwarta opcja: "Nikomu nic nie damy, ale i nikomu nic nie zabierzemy. Niech niewidzialna ręka rynku zadusi niezdarnych, głupich i leniwych. Bogaci niech parzą się z bogatymi. Biedaków sterylizować. Niech dobór naturalny i selekcja naturalna wyregulują nam rynek."

A ja stoję z rękami w kieszeniach i gwiżdżę na ten cyrk. Bycie po prawej stronie to po prostu wiara w tych kilka prostych słów, na których zbudowano dogmaty człowieczeństwa w kulturze łacińskiej: rodzina, piękno, miłość, dobro, tradycja, ojczyzna, honor. Taki test kilku słów, umożliwiający odsianie komuchów. I ogólnie test na główkowanie. Jeżeli zaczynasz zastanawiać się nad sensem tych pojęć, to już jesteś po drugiej stronie. Mędrkowanie i wiara we własną nieomylność, to pierwszy krok w otchłań nihilizmu. Jeżeli potrafisz szukać dobra w największym kurewstwie i zła w najszlachetniejszych ideach, już jesteś ich.

Właśnie tak wyglądał świat w czasach rewolucji francuskiej.

"Filozofy — głęboko myśleli,

Aż nad ciemną przepaścią zawiśli,

Obudzili się, w przepaść spojrzeli

I zawołali: «Ciemno! ciemno! ciemno!»

To hosanna dla nas szatanów,

To śpiew naszych kościelnych organów;

Kto myślał przez godzinę, jest lub będzie ze mną.

Wiek, co przyjdzie, ucieszy szatany" – jak mówi Szatan w "Przygotowaniu" do Kordiana.

Lewica? Prawica? Kolejka na Sądzie Ostatecznym zadecyduje. Demokracja zawsze będzie skłonna do tańca z socjalizmem. Taka jej natura. Dobranoc.

#teksty #przemyslenia #fb #sebizm24 #polityka #francja

12 września 1939 r. w Abbeville Brytyjczycy i Francuzi zdradzili Polskę. Pięć lat później . . .

Data: 12.09.2019 22:09

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #polska #francja #wielkabrytania #polityka

12 września 1939 roku, w położonej na północy Francji miejscowości Abbeville, odbyła się tajna brytyjsko-francuska konferencja. Podjęto na niej decyzję, aby zaatakowanej przez Niemców Polsce nie udzielać militarnej pomocy, a jednocześnie nie atakować Niemców od zachodu. Po pięciu latach – we wrześniu 1944 roku – Abbeville wyzwolone zostało przez… Polaków! Uczyniła to I Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Chichot historii? Ironia losu?

12 września 1939 r. w Abbeville Brytyjczycy i Francuzi zdradzili Polskę. Pięć lat później Abbeville wyzwolili Polacy

Przywykło się twierdzić, że Alianci zdradzili Polskę na konferencji w Jałcie w 1945 roku. To prawda. Ale pierwsza zdrada nastąpiło dużo wcześniej, bo już w 1939 roku. To wówczas – 12 września – w miasteczku Abbeville doszło do tajnej konferencji, na której Brytyjczycy i Francuzi podjęli decyzję, aby nie pomagać atakowanej przez Hitlera Polsce.

Warto zauważyć, że Wielka Brytania i Francja były formalnymi sojusznikami militarnymi Polski. To na podstawie wiążących umów międzynarodowych oba państwa w kilka dni po zaatakowaniu przez Niemcy Polski, zdecydowały się wypowiedzieć wojnę III Rzeszy. Niestety nie zrealizowały najważniejszego punktu sojuszniczych zobowiązań, tj. nie przyszły nam z militarną pomocą.

Umowa sojusznicza zawarta między Polską a Francją przewidywała, że w przypadku ataku Niemiec na nasz kraj, armia francuska rozpocznie ofensywę przeciwko Niemcom na froncie zachodnim najpóźniej w dwa tygodnie po przeprowadzeniu mobilizacji. Mobilizację ogłoszono tam 3 września, a więc prosty rachunek wskazuje, że najdalej o świcie 17 września powinna się rozpocząć ofensywa, która mogłaby uratować nasz kraj.

Co działo się później – wszyscy wiemy. Polska w ciągu trzech kolejnych tygodni została całkowicie zajęta przez Niemców i atakujących od wschodu Rosjan, którzy przyłączyli się do wojny przeciwko Polsce 17 września. Rozpoczęła się najkrwawsza w dziejach Europy okupacja całego kraju, w wyniku której życie straciło miliony istnień ludzkich.

Swego rodzaju ironią losu było to, że 5 lat później, we wrześniu 1944 roku miasteczko Abbeville – gdzie doszło do zdradzieckich ustaleń między Wlk. Brytanią, a Francją – zostało wyzwolone przez… Polaków. Dokonała tego I Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka.

Data: 11.09.2019 17:16

Autor: FiligranowyGucio

Astérix – pierwszy francuski sztuczny satelita, umieszczony na orbicie 26 listopada 1965 roku przez rakietę typu Diamant A, która wystartowała z kosmodromu Hammaghir w Algierii. Francja stała się wtedy szóstym państwem posiadającym własnego satelitę na orbicie po ZSRR (Sputnik 1, 1957), USA (Explorer 1, 1958), Wielkiej Brytanii (Ariel 1, 1962) Kanadzie (Alouette 1, 1962) i Włoszech (San Marco 1, 1964) i trzecim, które wysłało go samodzielnie (satelitę brytyjskiego, kanadyjskiego i włoskiego wyniosły na orbitę rakiety USA).

Nazwa satelity pochodzi od znanej komiksowej postaci Asteriksa, ale pierwotnie nosił on nazwę A-1.

Jedynym instrumentem na pokładzie Astérixa był nadajnik. W trakcie startu uległa jednak uszkodzeniu jedna z anten. Satelita działał tylko dwa dni. Trwałość jego orbity szacuje się na 200 lat

Więcej zdjęć w komentarzach

"Francuzi szybko pokochali galijskich awanturników, co to z pomocą dającego nadludzką moc napoju regularnie spuszczają łomot rzymskim legionistom. Zaledwie cztery lata po premierze pierwszego komiksu na orbitę okołoziemską wysłano pierwszego francuskiego satelitę. Nazwano go… „Asterix-1”. Wszyscy byli zgodni co do tego, że to najlepszy sposób na oddanie hołdu ulubionemu komiksowemu bohaterowi Francuzów!"

#kosmologia #ciekawostki #francja #satelita

Link do artykułu https://joemonster.org/art/33392/Asterix_legenda_wasatego_Gala

W Rosji likwidują opozycję i fałszują wybory, ale Francji to nie przeszkadza. Problemem . . .

Data: 10.09.2019 07:34

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #rosja #francja #niemcy #polityka

Część opozycyjnych wobec Putina kandydatów nie została w tym roku dopuszczona do startu w lokalnych wyborach w Moskwie. Kremlowska ekipa dla świętego spokoju i tak ingeruje w wyniki wyborów, niemniej odgórne blokowanie liderów opozycji, to nowa forma "legalnych" represji. Tego rodzaju łamanie zasad demokracji zdaje się jednak nie przeszkadzać europejskim elitom z Paryża i Berlina. Francuski rząd właśnie obwieścił pilną potrzebę "złagodzenia napięć" z Rosją, a Niemcy jeżdżą do Moskwy robić biznesy w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow.

W Rosji likwidują opozycję i fałszują wybory, ale Francji to nie przeszkadza. Problemem dla demokracji ma być Polska

To, że Emmanuel Macron jest jednym z większych europejskich hipokrytów, którego punkt widzenia jest uzależniony od pieniędzy, wyszło na jaw już jakiś czas temu. Przypomnijmy, że w trakcie swojej kampanii wyborczej z 2017 roku Macron przekonywał, że "sojusznikami Marie Le Pen [tj. jego konkurentki do objęcia funkcji głowy państwa] są reżimy Kaczyńskiego, Orbana i Putina". Dodał przy tym, że ustrój panujący w Polsce nie jest otwarty i wolny. – "Codziennie łamane są tam liczne swobody, a wraz z nimi nasze zasady" – twierdził ówczesny kandydat na prezydenta Francji.

Nieco wcześniej Macron przyrzekał swoim wyborcom, że jeśli zostanie prezydentem Francji, to zrobi wszystko co w jego mocy, aby w ciągu 3 miesięcy Unia nałożyła sankcje gospodarcze na Polskę. Chodziło o rzekome łamanie przez Polskę zasad demokracji.

Macron zmiękł jednak szybko, gdy do Paryża – jeszcze jako premier – przyjechała Beata Szydło, a jednym z punktów wspólnych obrad była kwestia ewentualnego zakupu od Francji okrętów podwodnych dla marynarki wojennej za ok. 10 mld zł. – "Żaden z krajów UE nie ma prawa osądzać reform, które przeprowadza inny kraj. Polska jest w dialogu z Komisją Europejską. Ja nie jestem sędzią ani aktorem w tej sprawie" – stwierdził wówczas prezydent Francji.

Gdy okazało się, że zakup okrętów to ściema, bo polski MON nie ma na to pieniędzy, Macron powrócił do retoryki "walki z krajami, które nie przestrzegają zasad demokracji".

Z Polską nie udało się dobić targu, ale może uda się z putinowską Rosją. Kiedy bowiem kremlowska ekipa realizuje swoją wcześniejszą zapowiedź i nie dopuszcza do udziału w lokalnych wyborach liderów opozycyjnych wobec Putina ugrupowań, szef francuskiego MSZ ogłasza pilną potrzebę "złagodzenia napięć" z Rosją. Jaki jest powód takiego nagłego stanowiska? Śmiem twierdzić, że dokładnie taki sam, jak w przypadku chwilowego ocieplenia relacji z PiS-owską Warszawą – to pieniądze. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, iż francuskie firmy są mocno zaangażowane w budowę Nord Streamu 2. Poza tym francuskie władze już w ubiegłym roku sygnalizowały potrzebę stworzenia "handlowej osi" między Europą a Chinami, gdzie kluczową rolę miałaby odgrywać Rosja.

Jeśli zatem współpraca europejskich elit z Rosją ma się układać, to nie mogą jej bruździć żadne polityczne odloty z oskarżeniami o reżimowość i łamanie demokracji na czele. Macron o tym wie, dlatego ustami swojego ministra wzywa do "złagodzenia napięć". Efekt tego wszystkiego może być taki, że wkrótce jedynym antydemokratycznym "reżimem" w Europie będzie ten ulokowany w Warszawie . . .

Koło grawitacyjne Aldo Costy

Data: 30.08.2019 16:00

Autor: ziemianin

treborok.wordpress.com

#nauka #zprzymruzeniemoka #ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #wynalazki #francja

Wszyscy turyści odwiedzający Francję wiedzą o Wieży Eiffla i Polach Elizejskich. Jednak niewielu wie, że są tam nie mniej interesujące rzeczy, o których nie mówi się w mediach. Prawdę mówiąc, w sieci nie ma zbyt wielu informacji na ten temat. Jedną z takich atrakcji jest duże koło, znajdujące się za domem w Villiers-sur-Morin.

Koło grawitacyjne Aldo Costy

https://www.youtube.com/watch?v=QEbq9aPPaxg

Oczywiście jest niezwykłe nie tylko ze względu na swój rozmiar (przypominający koła Ferris), ale także z tego powodu, że może się obracać (i obraca się!) wiele lat … samo. Bez silników i napędów. Zatrzymywane tylko w celu profilaktyki, a po zakończeniu zostaje ponownie „popchnięte”. I koło się kręci! Taka prosta i oszałamiająca funkcja.

Wynalazcy i konstruktorowi tego niezwykłego mechanizmu, Aldo Costa, nie powstrzymały podstawowe prawa fizyki (i drugą zasadę termodynamiki Newtona, która stwierdza, że perpetuum mobile jest niemożliwe). 79-letni Costa spędził pięć dekad i zainwestował ponad 200 000 $ własnych pieniędzy, próbując stworzyć maszynę, która działałaby na „darmowej energii” grawitacji.

Emerytowany mechanik i fizyk samouk wymyślił swój „ciągle poruszający się” wynalazek 50 lat temu, naprawiając uszkodzony samochód. Costa opracował plan dla gigantycznego niezrównoważonego koła. Władze francuskie zablokowały budowę jego pierwotnego planu – koła o średnicy 90 metrów. Ale model o średnicy prawie 18 metrów udało się zbudowany za domem Costy. Pracując głównie sam, wynalazca wykonał ponad 9,5 ton części stalowych, aby stworzyć swój projekt.

Aldo Costa udowodnił na podstawie działającego modelu, że do obrotu koła grawitacyjnego konieczne jest wcześniejsze „przygotowanie” niewyważonego koła. Pozostawiając obciążenie w jednej części w niezmienionej odległości, w drugiej części musiało zostać „przesunięte” bliżej osi. Dalej całą pracę wykonuje pole grawitacyjne.

Data: 29.08.2019 21:41

Autor: false_nine

Trafiła kosa na kamień. Środowiska żydowskie vs. masoni we Francji :D

Fragment: (całe źródło poniżej)

Nikt pewnie nie zwróciłby uwagi, że w Normandii trwa Konwent (rodzaj sesji parlamentu) największej w Europie organizacji wolnomularskiej Wielkiego Wschodu Francji (GODF), gdyby nie ów skandal, od którego osłupiał sam Wielki Mistrz Jean-Philippe Hubsch. Stoi on na czele Wielkiej Loży i Rady Zakonu od sierpnia zeszłego roku: ponad 53 tys. francuskich „braci” i 1360 lóż rozsianych po kraju i świecie. Oto jedna z nich, paryska, pod samym bokiem, loża Maksymilian Nieprzekupny (MI), poddała pod głosowanie Konwentu tzw. życzenie, to jest projekt wewnętrznej rezolucji/ustawy, która miała zobowiązywać Radę Zakonu (ok. 37 mężczyzn rządzących GODF) do – uwaga – zerwania stosunków z CRIF-em.

źródło: https://strajk.eu/zydzi-masoni-i-radykalna-lewica-francuski-skandal/

#ciekawostki #masoni #zydzi #francja

Homofobia we Francji! W Rennes nie spodobały się okrzyki o „piepr*eniu PSG”

Data: 20.08.2019 18:48

Autor: kisiel

nczas.com

Delegat związku piłkarskiego na spotkania Rennes – PSG w swoim raporcie odnotował „homofobiczne piosenki” na trybunach Roazhon, więc klub może zostać ukarany. Klubowi z Bretanii grozi wysoka grzywna lub zamknięcie części trybun. Tymczasem jest to doszukiwanie się homofobii, tam gdzie jej nie ma. Okrzyk „Paryż, Paryż, piepr*ymy was!” (w przybliżonym tłumaczeniu) bywa kojarzony z homoseksualizmem, choć wcale takich konotacji mieć nie musi.

#newsy #newsyzeswiata #francja

Zobacz bogate tradycje duchowe i kulturowe Laosu

Data: 18.08.2019 12:43

Autor: ziemianin

tiny.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #podroze #laos #francja #ciekawostki #swiatowedziedzictwo

Pełen przepięknych świątyń, pałaców i pagód, Louangphrabang stanowi połączenie tradycyjnych wpływów laotańskich i europejskich.

Wideo: Zobacz bogate tradycje duchowe i kulturowe Laosu

wymagany angielski

Źródło: Nationa lGeographic(https://www.nationalgeographic.com/travel/destinations/asia/laos/louangphrabang-world-heritage-site/)

Jest powód, dla którego Laos Louangphrabang (czasami pisany Luang Prabang ) przyciągnął w ostatnich latach coraz większą liczbę odwiedzających. Ta niegdyś śpiąca wioska ma to wszystko: rzadkie połączenie naturalnego i sztucznego splendoru z bogatymi tradycjami duchowymi i kulturowymi, które podobają się zarówno pielgrzymowi, turystom, jak i ekoturystom.

Położenie wioski na półwyspie u zbiegu rzek Mekong i Nam Khan, otoczone zielonymi górami, oferuje naturalne piękno, które uzupełniane jest kunsztem pałaców, świątyń i tradycyjnych domów Louangphrabang.

Louangphrabang, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO za wyjątkowe połączenie tradycyjnych wpływów Laosu i europejskich kolonialnych w architekturze i kulturze, był stolicą królestwa Lane Xang od XIV do XVI wieku, a także centrum kultu buddyjskiego w region.

Wioska bierze swoją nazwę od Prabang Buddha, solidnego złotego posągu Buddy o wymiarach prawie 33 cali (83 centymetrów), który jest teraz wystawiany w miejskim Muzeum Pałacu Królewskiego .

Obszar ten jest także usiany dziesiątkami świątyń buddyjskich. Wat Xiengthong , ze stromo opadającym dachem w stylu pagody i ścianami bogato zdobionymi rzeźbami i mozaikami, jest prawdopodobnie najbardziej imponujący z nich. Zbudowana w XVI wieku świątynia była jednym z niewielu miejsc, które zostały w dużej mierze oszczędzone przed zniszczeniem, gdy bandyci z armii Czarnej Flagi złupili Louangphrabanga w 1887 r. – przywódca grupy w Laosie studiował kiedyś jako nowicjusz w świątynię i postanowił uczynić ją swoją siedzibą główną. Miejsce to pozostaje jednym z najbardziej uderzających i najlepiej zachowanych przykładów architektury świątynnej w regionie.

Choć starożytna, buddyjska tradycja tego obszaru jest bardzo żywa. Odwiedzający wraz z miejscowymi wstają przed świtem, aby obserwować codzienną procesję mnichów ulicami i uczestniczyć w dawaniu jałmużny, w której wielbiciele oferują mnichom pokarm w postaci lepkiego ryżu i innych dóbr.

Zapata buduje teraz latający sportowy samochód, który osiągnie 400 km/h

Data: 06.08.2019 09:23

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #technologia #Lotnictwo #FRANCJA #FRANKYZAPATA #LATAJaCYSAMOCHoD #MOTORYZACJA #SPORT #ZAPATA #ZAPATARACING

Francuski mistrz świata w wyścigach na skuterach wodnych pomyślnie pokonał kanał La Manche i niebawem rozpocznie realizację projektu budowy futurystycznego pojazdu, którym ustanowi nowe historyczne rekordy.

Źródło: bfmtv.com

Zapata buduje teraz latający sportowy samochód, który osiągnie 400 km/h

0-letni fan sportów ekstremalnych w tajemnicy buduje ze swoim zespołem wyśmienitych inżynierów unikalny pojazd latający, jakiego jeszcze nie było. Ma to być sportowy samochód, który będzie osiągał w powietrzu prędkość ok. 400 km/h i dysponował zasięgiem ok. 120 kilometrów.

W tej chwili niewiele o nim wiadomo, ale nie jest tajemnicą, że pierwsze jego testy odbyły się pomyślnie. Wynalazek docelowo ma posiadać 10 silników elektrycznych. Francuz zdradził, że przez najbliższe 2 tygodnie będzie odpoczywał z rodziną po ciężkich zmaganiach związanych z lotem nad kanałem La Manche, a później weźmie się do pracy nad dokończeniem swojej nowej latającej miłości.

Zapata ujawnił też, że wynalazek będzie gotowy jeszcze w tym roku. Nie jest dokładnie jasne, czy będzie to kolejna latająca taksówka, tylko w wersji sportowej czy jednak latający samochód, który może startować z parkingu. Tak czy inaczej, na pewno przykuje uwagę fanów sportów ekstremalnych.

Jest wielce prawdopodobne, że ten unikalny pojazd ujrzymy oficjalnie podczas Letniej Olimpiady w Tokio, która odbędzie się już w przyszłym roku. Japończycy zapowiedzieli, że pojawią się tam najbardziej zjawiskowe i zaawansowane technologicznie urządzenia w historii ludzkości.

Co ciekawe, pomysłami Zapaty, a szczególnie Flyboardem Air, zainteresował się również rząd Francji. Tamtejsza armia dofinansowała prace nad nim i nowymi pojazdami kwotą ponad miliona euro. Możemy więc spodziewać się, że niebawem żołnierze będą przemieszczali się po przyszłych polach walki futurystycznymi pojazdami rodem z filmów sci-fi.

Francja będzie miała powietrzno-kosmiczną armię. Oto jej spektakularna zapowiedź

Data: 15.07.2019 11:12

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #ciekawostki #technologia #francja #wojsko #ZAPATARACING #FLYBOARDAIR #KOSMOS #lotnictwo

Francja będzie miała powietrzno-kosmiczną armię. Oto jej spektakularna zapowiedź

Emmanuel Macron, prezydent Francji, idzie w ślady swojego przyjaciela, Donalda Trumpa, prezydenta USA, w kwestiach utworzenia armii kosmicznej do ochrony narodowych instalacji orbitalnych i przyszłych baz na Księżycu.

Latający żołnierz na paradzie wojskowej w Paryżu – RTL NEWS

Świętowanie Dnia Bastylii zbiegło się w czasie z przedstawieniem przez Francję nowych planów na rozwój armii i jej udział w ochronie nie tylko przestrzeni powietrznej nad krajem, ale również interesów na ziemskiej orbicie, a w przyszłości również na obiektach przemierzających Układ Słoneczny. Emmanuel Macron niebawem powoła do życia nowy rodzaj wojska, a mianowicie sił powietrzno-kosmicznych.

Mają one zastąpić funkcjonujące do tej pory jednostki Commandement Interarmées de l'Espace (CIE), czyli Połączone Siły kosmiczne. Zajmowały się one nadzorowaniem sprawnego funkcjonowania satelitów szpiegowskich i badawczych. Obenie kraj ten posiada pięć satelitów obserwacyjnych, cztery wywiadowcze i cztery komunikacyjne.

Francja ma ambitne plany związane z przestrzenią kosmiczną. Ma to charakter nie tylko badawczy, ale również obronny. W obliczu coraz to większych aspiracji światowych supermocarstw w kwestiach rozbudowy swoich wojskowych instalacji kosmicznych i coraz realniejszej wizji kosmicznych wojen, kraj ten nie chce pozostać w tyle i możliwie najskuteczniej się na taką przyszłość przygotować.

W ramach współpracy z Luksemburgiem i Europejską Agencją Kosmiczną, Francja w latach 20. i 30. zamierza wspomóc misje badawcze i załogowe na Księżyc i Marsa, a także stać się jednym z pionierów kosmicznego górnictwa na planetoidach.

Podczas świętowania Dnia Bastylii, Emmanuel Macron i jego goście mieli możliwość obejrzeć niezwykły spektakl, który odbył się na niebie. Pojawił się tam szef Zapata Racing na swoim wynalazku o nazwie Flyboard Air z bronią w ręku. Wydarzenie to było jakby zapowiedzią utworzenia sił powietrzno-kosmicznych, których żołnierze będą w przyszłości dysponowali futurystycznymi technologiami na miarę XXI wieku.

Data: 07.07.2019 17:10

Autor: reflex1

W lipcu 2016 roku pewna Francuzka spowodowała fałszywy alarm bombowy na lotnisku genewskim. Chciała w ten sposób uniemożliwić swojemu mężowi wylot na wakacje z jego kochanką.

W piątek zapadł ostateczny wyrok w sądzie najwyższym (federalnym).

Laska musi zapłacić 88495 chf. Tyle kosztowała praca policjantów podczas tej akcji (880 roboczogodzin). Normalnie kosztowałoby to mniej, ale było to tuż po zamachu w Nicei.

Dodatków sąd w Annecy (Francja) skazał ją na 6 miesięcy więzienia, z czego 3 bezwzględnego, czyli w celi.

#szwajcaria #swissinfo #prawo #francja #logikarozowychpaskow

Data: 24.05.2019 18:33

Autor: Immortal_Emperor

Na deptaku we francuskim Lyonie doszło do eksplozji. Pierwsze doniesienia mówią o 8 osobach rannych.

Na deptaku w Lyon wybuchł ładunek naszpikowany elementami metalowymi.

Według najnowszych danych poszkodowanych zostało 8 osób. Wśród rannych jest 8-letnia dziewczynka.

Policja zamknęła obszar wokół placu im. Wiktora Hugo. Na miejscu zaroiło się od żołnierzy i strażaków. Ratownicy medyczni udzielają pomocy poszkodowanym.

#francja #terroryzm

Siedem francuskich myśliwców wylądowało awaryjnie w Indonezji

Data: 19.05.2019 19:48

Autor: Starszyoborowy

konflikty.pl

Nagłe załamanie pogody zmusiło dziś siedem francuskich myśliwców wieloozadaniowych Dassault Rafale M do lądowania w Indonezji. Maszyny wchodzą w skład komponentu lotniczego Charles’a de Gaulle’a, który obecnie jest w trakcie tournée po Azji.

#francja #wojsko #samoloty

Data: 07.05.2019 18:49

Autor: reflex1

W Blagnac niedaleko Toulouse jakiś uzbrojony koleś przetrzymuje od 16:15 w barze PMU (taki bar gdzie obstawiasz gonitwy konne) zakładników.

Na razie nie wiadomo o co chodzi.

#francja

Data: 01.05.2019 19:55

Autor: MrHardy

Oradour-sur-glane, Francja

Opis

Opis

W Oradour-sur-Glane czas się zatrzymał 10 czerwca 1944 roku. Właśnie wtedy oddział niemieckich wojsk Waffen-SS wymordował niemal całą ludność miasteczka. Zamordowano wówczas 642 osoby – mężczyzn, kobiety i dzieci. Przeżyła tylko jedna kobieta, pięciu mężczyzn oraz dziecko. Na pamiątkę tego wydarzenia ruiny Oradour-sur-Glane pozostawiono w oryginalnym stanie.

Opis

W czerwcu 1944 roku, gdy w Normandii wylądowali alianci, oddziały ruchu oporu z departamentów środkowej Francji, ulegając przedwczesnym apelom dowództwa FFI wszczęły walki m.in. w rejonie Limoges przez który podążała na północ 2.DPanc SS "Das Reich".

7 czerwca 1944 r., w mieście Tulle partyzanci oblegali niemiecką załogę z 3. batalionu 95. pułku Policji Bezpieczeństwa. Na odsiecz, z trudem odpierającej ataki dobrze uzbrojonych partyzantów załodze, pospieszyła część pułku SS "Der Führer". Esesmani bez trudu przedarli się przez pierścień okrążenia i wyparli partyzantów z zajętej przez nich części miasta, znajdując w niej zmasakrowane zwłoki 40 Niemców, którzy poddali się wcześniej francuskiemu ruchowi oporu.

W odwecie za zabitych 40 żołnierzy niemieckich, powieszono w Tulle 99 mężczyzn.

W tym samym czasie w ręce Francuzów dostało się dwóch oficerów z dywizji, SS-Obersturmbannführer Gerlach i SS-Sturmbannführer Kampfe. Oficerowie byli bardzo źle traktowani przez partyzantów, którzy po pobiciu zastrzelili Kampfego, (jego ciało odnaleziono dopiero po wojnie).

Gerlachowi udało się w końcu uciec i zdać relację o całym wydarzeniu dowódcy pułku "Der Führer", SS-Standartenführerowi Stadlerowi. Z jego relacji wynikało, że partyzanci zawieźli obu oficerów do miejscowości Oradour-sur-Glane. Stadler wysłał tam SS-Sturmbannführera Otto Dickmanna na czele kompanii żołnierzy z zadaniem przeprowadzenia rozpoznania sytuacji w tej miejscowości.

Do 10 czerwca 1944 roku wojna omijała Oradour, zresztą okolica nie była odpowiednia dla działań francuskiego ruchu oporu. Jednostka SS otoczyła miejscowość a Dickmann nakazał burmistrzowi zgromadzenie mieszkańców i wszystkich obecnych na rynku w celu sprawdzenia dokumentów. Ironią losu był fakt, że tego dnia miejscowość odwiedziło dużo okolicznych mieszkańców dokonujących zakupów oraz duża ilość dzieci w celu przeprowadzenia badań lekarskich. Na rynku oddzielono mężczyzn od kobiet i dzieci, mężczyzn zamknięto w pięciu garażach i stodołach a kobiety i dzieci zaprowadzono do kościoła, gdzie zostały zamknięte. Po przeszukaniu miejscowości w poszukiwaniu broni i partyzantów, rozpoczęto pacyfikacje.

Jean-Marcel Darhout, w owym czasie miał 20 lat, relacjonuje tamte wydarzenia:

"Spędzili nas wszystkich na plac w Oradour i oddzielili kobiety i dzieci od mężczyzn. Ucałowałem żonę i matkę, widziałem je wtedy po raz ostatni… Kobiety i dzieci zaprowadzono do kościoła. Nas, mężczyzn, ustawiono pod murem, twarzą do ściany, a potem zaczęto wypytywać, gdzie trzymamy ukryta broń. Nie mieliśmy żadnej broni i nie czuliśmy też strachu. Niemcy zawlekli nas do dużej stodoły i rozpoczęli szczegółową rewizję. W pewnej chwili żołnierze zaczęli zamiatać szczotką podłogę, tak aby móc ułożyć się na niej z karabinami maszynowymi – i nagle wszystko potoczyło się błyskawicznie. Otworzyli do nas ogień, potem zapadła grobowa cisza, straszliwa cisza. Po chwili zaczęli podchodzić bliżej, rozmawiając ze sobą, usłyszałem też, jak ładują broń: klak, klak. Nigdy nie zapomnę tego dźwięku. I znowu rozległy się wystrzały: to były strzały dobijające. Poczułem buty na swoim ramieniu i usłyszałem kolejny huk wystrzału. Pocisk był przeznaczony dla Josepha, który leżał na mnie. Joseph uratował mi życie".

Zainteresowanych szczegółowym opisem tej i innych zbrodni, odsyłam do książki Lorda Russella "Pod biczem swastyki".

Tego dnia esesmani wymordowali 642 osoby (inne źródła podają liczbę ofiar na 648), w tym:

245 kobiet,

207 dzieci,

190 mężczyzn.

Po wojnie ustalono straty na 393 stałych mieszkańców, 167 ludzi z okolicy, 33 ludzi z Limoges i 55 z innych miejscowości. Po dokonanej zbrodni rozpoczęto grabienie po czym spalono całą miejscowość.

Po powrocie Diekmanna, Stadler wściekły z powodu przekroczenia rozkazów przez podwładnego, zażądał zwołania sądu wojennego pod przewodnictwem dowódcy dywizji, SS-Brigadeführera Lammerdinga. Wkrótce jednak Diekmanna trzeba było zwolnić z aresztu na skutek trudności kadrowych wywołanymi dużymi stratami.

Zanim sąd zakończył rozpoznawanie sprawy, Diekmann poległ w walce. Obrońca Diekmanna podkreślał, że działał on w stanie silnego wzburzenia, po śmierci Kampfego, który był jego bliskim przyjacielem i jeńców z Tulle, a dodatkowo w drodze do Oradour jego ludzie natkneli się na punkt medyczny Wehrmachtu, w którym partyzanci zmasakrowali rannych, a personel medyczny związali i spalili żywcem w sanitarkach. Nawet jeśli to prawda, w niczym nie usprawiedliwia to zbrodni w Oradour.

W 1953 roku odbył się proces 21 z 200 żołnierzy SS (inne źródła podają liczbę 120), którzy brali udział w masakrze, w tym 14 Alzatczyków. Z wyjątkiem jednego Niemca wszystkich skazano na śmierć. Wyrok śmierci otrzymało ponadto 25 Niemców sądzonych zaocznie. Wyroki Alzatczyków objęła amnestia, wyroki większości Niemców złagodzono do 5 – 12 lat więzienia.

Wyroki śmierci podtrzymano i wykonano jedynie na dwóch osobach.

Zbrodniczy charakter akcji przeprowadzonej w Oradour nie budzi żadnych wątpliwości i nawet związek weteranów SS, przyznał po wojnie w jednej ze swoich publikacji, że dowódca kompanii dopuścił się w tym przypadku jawnego wykroczenia.

#miastawidma #francja #swiat #szwaby

Data: 25.04.2019 11:22

Autor: Ijon_Tichy

Przeklejam swój komentarz, bo uważam, że warto poruszyć tę dyskusję.

Nie ma dowodów na celowe podpalenie katedry Notre Dame w Paryżu, lecz istnieje tylko takie podejrzenie. Ludzie którzy "ad hoc et ex nihilo" twierdzą z uporem, że to był tylko wypadek, są naiwni i przemawia przez nich przedmyślenie zaaplikowane im przez cenzurę i propagandę. Są podobnie fanatycznie zapatrzeni w stawioną z góry tezę (a może nawet jeszcze bardziej) jak ci, którzy z całkowitym przekonaniem krzyczą, iż ten nieszczęśliwy pożar był wynikiem celowego podpalenia.

Skąd biorą się kontrowersje, podejrzenia, a w końcu nawet oskarżenia? Przyjrzyjmy się ciekawym faktom, które są podstawą do wysuwania podejrzeń.

– Powszechnie waidomo, że we francji kościoły są likwidowane, niszczone, bezczeszczone i przerabiane na parki rozrywki, itp.

– W międzysczasie we francji w ciągu ostatnich 15 lat wybudowano ponad tysiąc meczetów.

– powszechnie wiadomym jest, że wyznawcy islamu gardzą francuskimi autochtonami i zapowiadają "dżichad łonami swoich kobiet". Pogarda i tłumiona nienawiść muzułmanów przejawia się licznymi aktami przemocy, która przejawia się różnorodnie – od słownych ataków, poprzez napastowanie i akty przemocy, wandalizm, aż po ataki terroryztyczne.

Przykładem jest atak na ludzi, którzy przebywali wewnątrz kościoła w miejscowości Saint-Étienne-du-Rouvray. W 2016 roku dwaj islamiści zabarykadowali się w budynku wraz z zakładnikami. Wśród nich był ksiądz Jacques Hamel, dwie zakonnice oraz jedno małżeństwo. Trzecia zakonnica zdołała uciec i powiadomić policję. Po 40 minutach udało się uwolnić zakładników, lecz ksiądz Hamel został zamordowany, zaś sprawcy zastrzeleni. Wydarzenie to wstrząsnęło tamtejszą społecznością. Od tego czasu policja zdołała udaremnić liczne ataki ze strony islamskich fanatyków na katedrę Notre-Dame w Paryżu. Na początku czerwca 2017 roku przed budynkiem zastrzelono muzułmanina, który z pomocą młotka próbował zabić policjanta. W kolejnym przypadku zatrzymano kobiety, które planowały atak na słynną katedrę.

– w czasie, gdy płonęła katedra Notre dame w Paryżu połonął też inny kościół, co skrzetnie zostało przemilczane przez wszystkie mainstreamowe media.

– był to okres Wielkiej Nocy, najważniejszego święta chrześcijan (podobny czas świadomie wybrali ISLAMSCY terroryści na Sri Lance).

– Niektóre źródła podają, iż codziennie dochodzi średnio do trzech profanacji świątyń we Francji.

– tylko od lutego zniszczono 11 kościołów we Francji,

JEST TO PROCES TRWAJĄCY BEZ PRZERWY OD LAT.

A OTO DANE SAMYCH TYLKO POŻARÓW KOŚCIOŁÓW WE FRANCJI Z 2018 r.

– 28 stycznia – pożar zniszczył szopkę w kościele św George w Saint-Georges-D'orques (Herault).

– 5 lutego – podpalenie kościoła Matki Bożej Pontorson (La Manche).

– 16 lutego – podpalenie kościoła w Saint-Roch w Nice (Alpes-Maritimes).

– 4 marca – podpalenia (10 ognisk pożaru) w Saint-Gildas kościoła Auray (Morbihan).

– Noc 25/26 marca – próba podpalenia katedry Notre-Dame Saint-Omer (Pas-de-Calais).

– 8 kwietnia – dwa ogniska pożaru w kościele Saint-Gervais-St.-Protais Langon (Gironde).

– 13 kwietnia – spalony budynek na terenie sanktuarium Notre-Dame-du-Chêne Vion (Sarthe).

– 20 kwietnia – podpalenie kościoła Notre-Dame-du-Bout-du-Pont w Villeneuve-sur-Lot (Lot-et-Garonne).

-16 maja – podpalenie konfesjonału w kaplicy Świętego Krzyża Lyon (Rhone)

-7 czerwca – podpalenie kościoła Matki Bożej Łaskawej de Revel (Haute-Garonne).

-9 czerwca – podpalenie w kościele Saint-Vaast Bethune (Pas-de-Calais).

-18, 19 czerwca – dwukrotne podpalenia w kościele Saint-Martin La Pommeraye (Maine-et-Loire).

-21 czerwca – kilka ognisk pożaru w kościele św Brygidy z Plappeville (Mozela).

-Noc 11/12 lipiec – spłonęło miejsce kultu "Oak Dziewicy" w Rannée (Ille-et-Vilaine).

-25 lipca – próba podpalenia w diecezjalnym Domu Saint-Pierre d'Orléans (Loiret).

-24 września – próba podpalenia katolickiej kaplicy w Grenoble (Isère).

-26 września – próba podpalenia kościoła Matki Bożej Wniebowziętej w Tour-du-Pin (Isere).

-25 października – podpalenie bramy do kaplicy Najświętszego Serca Sables d'Olonne (Vendée).

-28 października – podpalenie kościoła Saint-Jean-Baptiste w Saint-Jean-du-Bruel (Aveyron).

-28 listopada – podpalenie w kaplicy Najświętszego Serca Segré (Maine-et-Loire).

-30 grudnia – próba podpalenia kaplicy kościoła św Madeleine w Toulouse (Haute-Garonne).

Czy wobec tego samo stawianie podejrzeń (nie oskarżeń, lecz PODEJRZEŃ) podpalenia nie wydaje się racjonalnie uzasadnione?

https://natemat.pl/149221,tysiace-meczetow-w-calej-europie-kosztuja-miliony-euro-kto-stoi-za-ich-budowa

https://www.prawdaobiektywna.pl/swiat/mapa-zniszczonych-kosciolow-we-francji-7195.html

http://www.fronda.pl/a/tak-upada-zachod-burzenie-kosciolow-niemcy-i-francja,107297.html

https://ndie.pl/zadaja-wybudowania-tysiecy-nowych-meczetow-we-francji/

https://nczas.com/2019/04/16/plaga-atakow-na-koscioly-we-francji-codziennie-dochodzi-do-profanacji-trzech-swiatyn-video/

#islam #notredame #francja #chrzescijanstwo #terroryzm #wojnaidei #wojnacywilizacji

Wielka mobilizacja "żółtych kamizelek".

Data: 19.04.2019 20:51

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Szef francuskiego MSW Christophe Castaner oznajmił, że wobec zapowiedzianej na Facebooku sobotniej "wielkiej mobilizacji" ruchu żółtych kamizelek zwiększy obecność sił porządkowych na ulicach miast do 60 tys. policjantów.

#francja #

Francja: pojawili się oszuści zbierający na Notre Dame

Data: 19.04.2019 20:49

Autor: Starszyoborowy

wgospodarce.pl

Paryska prokuratura wszczęła w piątek śledztwo w sprawie „oszustwa popełnionego przez grupę zorganizowaną”; objęto nim osoby, które podszywały się pod zbierających datki na odbudowę zniszczonej w pożarze katedry Notre Dame .

#francja #pozar

Data: 16.04.2019 21:23

Autor: Alojz

Obejrzałem sobie na YouTube wiadomości TVP , i jakoś nie mogę zrozumieć tego lamentu że we Francji jest coraz mniej katolików.

Trzeba przyznać że kościół katolicki nie jest za bardzo atrakcyjny szczególnie dla młodych ludzi i skoro Francuzi tak wybrali to raczej dobrze im z tym.

Antykoncepcja, aborcja , eutanazja ,seks przed małżeński to tematy z którymi nie radzi sobie kościół katolicki

#francja #religia

„Dach płonie - niech skurwysyn płonie”. Lewacki kandydat do PE Robert Koliński

Data: 16.04.2019 16:21

Autor: Immortal_Emperor

niezalezna.pl

Robert Koliński, który zamierza reprezentować Lewicę Razem w Parlamencie Europejskim postanowił zaistnieć w przestrzeni publicznej. Swój troglodycki wpis na Facebooku poprzedził wstępem po angielsku, który może świadczyć o prawdziwych intencjach "światłej" polskiej lewicy. – "Dach, dach, dach płonie – nie potrzebujemy wody, niech skur…syn płonie – spal się, skur…synu, spal" – napisał towarzysz antyfaszysta Koliński.

#lewackalogika #bekazlewactwa #francja #pozar

"Nie gaście gówna, cud, że się pali". Żenujący wpis lewicowego publicysty.

Data: 16.04.2019 15:20

Autor: Immortal_Emperor

dorzeczy.pl

Wielki pożar Notre Dame zszokował Europejczyków, nie tylko chrześcijan. Z trudem ocalono strukturę zabytkowej świątyni i część dzieł sztuki. Dla niektórych to wydarzenie stało się jednak doskonałą okazją do prowokacyjnych wpisów i kpin z religii. "Nie gaście gówna, cud, że się pali" – pisze na Facebooku dziennikarz Krytyki Politycznej, Jaś Kapela.

#pozar #lewackalogika #bekazlewactwa #francja

Chimery z Notre-Dame

Data: 16.04.2019 09:33

Autor: L3stko

awers-rewers.pl

W latach 20. i 30. XIX wieku uznano, że podupadła paryska katedra Notre Dame nadaje się tylko do wyburzenia. Jednak wydanie powieści „Katedra Panny Marii w Paryżu” Victora Hugo (1831) doprowadziło do cudu – uznano, że arcydzieło gotyku należy jednak ocalić i w latach 1843-1864 przeprowadzono wielką – i kontrowersyjną – renowację. Głównymi architektami, którzy wprowadzili daleko idące zmiany w gotycką bryłę, byli Jean-Baptiste-Antoine Lassus i Eugène Viollet-le-Duc, natomiast głównym rzeźbiarzem, pracującym na czele grupy około dwudziestu artystów – Victor Pyanet (zmarły w roku 1860; jego nagrobek do roku 2009 znajdował się na cmentarzu Montparnasse, kiedy to został zlikwidowany i zastąpiony świeżym grobem). To właśnie współpracy Viollet-le-Duca i Pyaneta, a także projektom wielkiego grafika, Honore Daumiera, zawdzięczamy wielki zespół neogotyckich gargulców i chimer, którymi udekorowano katedrę (przy czym gargulce istniały już wcześniej, a chimery były całkowicie nowym dodatkiem). Stały się one z czasem jednym z symboli Paryża i przynajmniej od początku XX wieku trafiały masowo na pocztówki.

#francja #notredame #ciekawostki #historia #architektura

Pożar katedry w Yorku

Data: 16.04.2019 00:36

Autor: Macer

bbc.com

Już kiedyś zdarzył się podobny pożar. W katedrę w Yorku trafil piorun, spalila sie spora czesc dachu. budynek odrestaurowano w 4 lata. ale to byly inne czasy i inny kaliber skomplikowania projektu, nie jestem pewien czy paryską się w ciągu naszego życia odbudować.

#francja #paryż #pożar

Data: 16.04.2019 00:22

Autor: Judasz

Co ciekawe, Notre Dame zwana była świątynią rozumu. Oby w Europie zwyciężył rozum, czysta nauka i ateizm. Niestety przed nami wiele zagrożeń, islam, gender, LBGT, feminizm, które te zagrożenia korzystają na słabości chrześcijaństwa.

#francja

Data: 15.04.2019 23:13

Autor: false_nine

Na świecie panuje głód, wojny, powszechne skurwysyństwo i wszędobylskie próżniactwo, a ludzie zamiast próbować naprawiać świat i siebie samych ubolewają nad kawałkiem drewna we Francji wybudowanym przez innych ludzi w poprzednich wiekach,

Ja się kurwa chyba urodziłem 300 lat za wcześnie albo 300 lat za późno.

#francja #opinia #cośtamcośtam

Data: 15.04.2019 23:05

Autor: Immortal_Emperor

W tym całym nieszczęściu, pojawiła się dobra wiadomość.

Jak podają media, powołując się na jednego z księży paryskiej katedry, wszystkie relikwie oraz dzieła sztuki udało się uratować. Wśród nich jest m.in. koronia cierniowa, która została założona Chrystusowi

źródło

https://misyjne.pl/katedra-notre-dame-relikwie-i-dziela-sztuki-ocalone/

#pary #pozar #francja

Data: 15.04.2019 22:29

Autor: Mishkaa

Dla katolikow – druga najslynniejsza swiatynia w europie albo na swiecie

Dla ateisty – jedno z najwiekszych dziel sztuki

Dla wykopka – chu* dupa kościół sie paaaali niech se plonieee xDDD

Dobrze ze nie jestem juz czescia tej spolecznosci…

#francja #bekazwykopu

Macron daje popis arogancji: życzył ciężko rannej demonstrantce, by „zmądrzała”

Data: 27.03.2019 08:55

Autor: FiligranowyGucio

alexjones.pl

Wyjątkowym cynizmem popisał się francuski prezydent Emmanuel Macron, komentując sytuację, do jakiej doszło podczas XIX aktu protestów Żółtych Kamizelek w ostatnią sobotę. Mówił o 73-letniej aktywistce Geneviève Legay, która po demonstracji trafiła do szpitala z poważnym urazem czaszki.

Fotografie starszej kobiety, obalonej na ziemię, gdy policja rozpędzała zgromadzenie Żółtych Kamizelek w Nicei, obiegły w weekend media społecznościowe. Sprawą ciężkiego uszkodzenia ciała 73-letniej Geneviève Legay zajął się też prokurator, ale najprawdopodobniej nikt zarzutów nie usłyszy – śledczy skłaniają się ku uznaniu, że działania policjantów były prawidłowe, a uczestniczka manifestacji sama nieszczęśliwie uderzyła głową o beton.

Wcześniej podczas demonstracji Legay trzymała w dłoniach tęczową flagę z napisem „Pokój”. Uczestnicy protestu zgodnie twierdzą, że policja agresywnie rozpędzała Żółte Kamizelki, nie przejmując się, czy ktoś nie ucierpi.

Dziś do sprawy odniósł się Emmanuel Macron, który odwiedział Niceę razem z chińskim prezydentem Xi Jinpingiem. Co prawda złożył 73-latce życzenia szybkiego powrotu do zdrowia (na łamach pisma „Nice-Matin”), ale nie omieszkał zasugerować, że sama jest sobie winna.

– Kiedy ktoś jest wrażliwy i ryzykuje uszczerbek na zdrowiu (…) to nie stawia się w takiej sytuacji – powiedział prezydent Francji o udziale kobiety w demonstracji. Jeszcze przed oficjalnym zamknięciem śledztwa stwierdził również, że Legay z pewnością nie została skrzywdzona przez policjantów, a jedynie znalazła się w ogarniętym paniką tłumie. Na koniec oznajmił, że porządek publiczny musi być respektowany zawsze i wszędzie, a aktywistce można życzyć nie tylko zdrowia, ale i tego, by „trochę zmądrzała”.

Reprezentująca Legay prawniczka Arié Alimi zapowiada, że złoży pozew przeciwko policjantom, którzy w sposób nieproporcjonalny interweniowali przeciwko starszej aktywistce. Twierdzi, że kobieta została celowo przewrócona na ziemię. Prawniczka wytknęła także Macronowi brak taktu – wszak osoba, której życzył „więcej rozsądku”, w tej chwili walczy o zdrowie i życie.

Także Jean-Luc Mélenchon, lider Nieuległej Francji, zasugerował Macronowi, by to raczej on uczył się od demonstrantki z Nicei, niż ją krytykował. – Ona walczy o dobro innych. A pan uderzył ją w imię czego? – napisał na Twitterze.

Na arogancki komentarz Macrona odpowiedziały również same Żółte Kamizelki. Starsze aktywistki i aktywiści umieszczają w mediach społecznościowych swoje zdjęcia, podkreślając, że wiek nie przeszkadza im w walce o równość i lepsze jutro. Inni zwracają uwagę, że nikt nie sprawdza metryki np. członkom Rady Konstytucyjnej…

W ostatnim akcie protestów Żółtych Kamizelek ulicami Francji maszerowało, według szacunków aktywistów, ponad 126 tys. osób. Policja jest skłonna przyznać, że było ich 40 tys., jednak zaniżanie szacunków frekwencji na demonstracjach jest w tym wypadku praktyką powszechną.

Źródło: Portal STRAJK