Data: 07.11.2019 01:33

Autor: false_nine

Kurwa, ale mam humor. Chyba zaraz sobie strzele 20stke czystej. Macie czasami tak, że na noc łapie was kompletny spadek samopoczucia? Ostatnimi czasy doskwiera mi bezsenność :/

#feels

Data: 11.10.2019 20:54

Autor: eax

Wracałem przed chwilą samochodem do domu kiedy przejeżdżając przez znane mi skrzyżowanie, zauważyłem że w uliczce po prawej stronie, migotaja niebieskie światła ambulansu. Zatrzymałem się na chwilkę i podszedłem, idąc w tamtą stronę miałem już przeczucie co się stało – dosłownie kilka minut wcześniej, ktoś rzucił się pod jadący pociąg. Niestety zginął. Kurde lurki – każdy z Was zapewne ma chwile lepsze i gorsze ale tak się zastanawiam co musi się dziać w głowie, co musi czuć osoba, która decyduje się na taki czyn? Chyba nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#feels #zycie

Data: 26.09.2019 19:05

Autor: skurwodaktyl

Jak poradzić sobie z ciągle powracającym uczuciem porażki? Nie potrafię pogodzić się z tym, że zmarnowałem pięć lat mojego życia, drugiej dekady, na studia. Studia o kierunku, który nie przyniósł mi niczego oprócz bezwartościowego papierka. Poznanie kilku ludzi, przeżycie dwóch związków w trakcie trwania studiów to zbyt mało, by w ogólnym bilansie dać nawet mały plus. Żyje z świadomością zmarnowania kawałka mojego życia. Gdy wyszedłem z obrony pracy magisterskiej, miałem zaraz mieć 25 urodziny – kryzys ćwierćwiecza, jo? Obroniłem się, potem przyszły urodziny i potężny TIR rzeczywistości wjebał się we mnie z prędkością 100 km/h. Zapętlająca się myśl, że zmarnowałem 1/5 mojego życia na coś, co jest bezużyteczne, przybija mnie z każdym dniem. Nie mogę przestać o tym myśleć, gdy próbuje panicznie – niczym wariat łatający dziurę w poszyciu Titanica – naprawić swoje życie. Zapętla się jedna informacja, że zjebałem i mogłem zamiast przedłużania młodości, pójść od razu do wojska czy innych służb, od razu rzucić się do pracy, ale nie! Miałem sprytny plan, oszukać kurwa system. 3 lata licencjatu, potem Studium Oficerskie i będzie gituwa.

Nie była gituwa. Z planów nie zostało nic, w starciu z rzeczywistością. Na takie studiów nie biorą ludzi z przypadku, nie zawsze jest miejsce dla ludzi po gównokierunku jak ja, a jeśli są to 5 miejsc, a ja jestem zbyt zwykły by się dostać. Dotarło do mnie, że nie nadaje się na dowódcę – przede wszystkim na brak takowych umiejętności. Wiele rzeczy musiałem się nauczyć i porzucić moje wyobrażenia czy plany, które okazały się pierdołowatymi kreskami na papierku.

Zmarnowałem tyle czasu, żyjąc w śnie, licząc, że wszystko wypali – bo jak mogłoby nie wypalić? A potem było jeszcze gorzej, z każdą minutą jaka upływała po obronie pracy magisterskiej. Właściwie to życie po tym wydarzeniu, po punkcie 0, jest jeszcze gorsze, bo w panice próbuję naprawić życie, a robię jeszcze większy syf. Już dawno pogodziłem się z tym, że nie będę pracował w swoim zawodzie, szukamy byle czego, ale nawet i tu mnie odrzucają. Z każdym odrzuceniem mojej aplikacji czuje, jak zapadam się w nieopisaną substancję, wyjątkowo silną w trzymaniu mnie przy sobie. Z każdą wiadomością o byciu niechciany, myśl o zmarnotrawieniu tych lat powraca z jeszcze większą mocą. Dziś nie chciałem nawet wstać z łóżka, a coś dociskało mnie do pościeli z niespotykaną siłą – i nie było to zmęczenie po wczorajszym treningu. Chciałem przespać ten dzień i kolejny oraz następny, a może się już nie obudzić.

Płacę cenę za błędy, za bycie ślepym narwańcem kłusującym na większych i większe od siebie, za wybiórczość i życie snem młodości oraz iluzją dużego zapasu czasu jaki mi pozostał. Próbując naprawić, zrobiłem więcej szkód. Z każdą dziurą, myśl o tym, że zmarnowałem tyle lat na bezużyteczne studia, zabija coś we mnie.

I powoli zaczynam mieć dość.

#skurwodaktylrozkminia #feels #rozkmina #depresja

Data: 22.08.2019 19:14

Autor: skurwodaktyl

Nasza biologiczna powłoka ssie. Niedoskonała, a jednak najbardziej optymalna na tej planecie.

To straszne gdy widzisz jak Twoi rodzice są trawieni przez kolejne choroby. Mama po walce z nowotworem piersi, ciągle pod opieką onkologiczną, jakieś torbiele. Problemy z kościami, dość poważne, podobno jej stawy biodrowe są do wymiany – ich stan jest tragiczny. Są kruche, złamała żebro i nawet nie wie kiedy, a wyszło to.. na tomografie. Robiła go pod innym kątem. Tata wrócił z szpitala, jego łuszczyca weszła w niego, nie mówiąc o nadciśnieniu i innych chorobach. Biorą od groma leków, codziennie cierpią i po co? Ghost in the shell. Ile nasz duch może cierpieć i wytrzymywać, dźwigając tą biologiczną powłokę?

Cieszę się, że póki co nic mi nie jest. To zabawne, bo mam po trochę od wszystkich – taki mieszaniec, kundel genetyczny ze mnie. Robiłem badania na markery nowotworowe – i nic. Nic poważnego mi się nie dzieje, nigdy nie miałem złamania, w miarę szybko pokonuje choroby, boli mnie to, że rodzice muszą tyle cierpieć. Nieubłagany czas, dopadnie każdego z nas. Chcę być sprawny tak długo jak tylko mogę. Dla nich, by pomagać i chronić.

#feels #skurwodaktylrozkminia #feels

Data: 17.08.2019 01:44

Autor: skurwodaktyl

Tak odnośnie mojej ostatniej rozkminy na mikroblogu, bo nie daje mi spokoju ten temat. Temat mojego życia. To prawda, że człowiek inteligentny jest osobą podatna na melancholię czy depresję, co ma źródło w jego inteligencji oraz świadomości otaczającego go rzeczywistości.

Dziś usłyszałem od mamy, że nie można tak skakać w życiu, z miejsca na miejsce, być wiecznym wędrowcem. A może to mój styl? W jaki sposób miałoby to przyprawiać o utratę zmysłów? Oczywiście, przez moją głowę przebiegały podobne myśli – frazy zmęczonego wieczną tułaczką człowieka. Jakby gdzieś tam pragnąc znaleźć swoje miejsce na świecie. Tragikomedią jest fakt, że swoje miejsce, użyteczność, do czego jedynie się nadaje to służba w formacjach mundurowych. Odkąd pamiętam, to był sens mojego życia. Tak, jest w tym wpływ mojego taty, ale chciał dla mnie jak najlepiej, choć udział procentowy wpływu nie wykracza poza 25%. Reszta to świadomość siebie i tego jakim jestem człowiekiem. Osobiście uważam, że nie nadaje się do czegokolwiek innego. Nie mam talentów czy smykałki do nauki, by szybko się przebranżowić. Jestem, literalnie, debilem w pewnych dziedzinach. Ciągle żyje z hasłem wypisanym z tyłu głowy, które głosi, że nie jestem niewdzięcznym kutasem i muszę spłacić dług wobec społeczeństwa i Ojczyzny. Jaki, zapytacie: cóż, Polska jest jaka jest, ale to w niej wykształcili się moi rodzice. Z pomocą wykształcenia, zaczęli pracę, która pozwoliła swoim dzieciom na godne życie. I gdzieś tam, choć biorę poprawkę na fakt fałszywości i niemal autoprogramowania się za pomocą owego zdania, jest pragnienie by oddać z nawiązką.

Czasami myślę, że jedyne co pcha mnie przez życie do upór. Składowa część mojego charakteru, posiada dość spory udział procentowy w spółce o nazwie Mój Charakter. Ten upór sprawia, że chodzę na treningi BJJ i lurki – tylko te treningi trzymają mnie w ryzach, bym kompletnie nie zwariował od natłoku zapętlających się myśli oraz analiz mojego życia. To mój upór popchnął mnie do tego, by odwiedzić dziś WKU i jeszcze raz spróbować w nadchodzących kwalifikacjach do służby zawodowej. Nie boję się porażki czy odrzucenia, bo to normalne jeśli podejmuję ryzyko.

#feels #rozkmina #nocna #skurwodaktylrozkminia

Data: 13.08.2019 15:54

Autor: skurwodaktyl

Czy też nosicie w sobie uczucie, jakbyście ciągle tułali się po świecie? A nawet nie jest to przeczucie, coś emocjonalnego, a stan i jednocześnie proces. Nie mogę znaleźć swojego miejsca na tym Świecie, sam nie wiem czego chcę od życia i nie zagrzałem nigdy miejsca w jednej pracy uznając, że oto jest to co chciałem robić i będę robić. Jakbym ciągle czegoś szukał i nie potrafił tego odszukać, licząc tylko uciekające lata. Nie potrafię pogodzić się z zmarnowaniem kilku lat na gównokierunek studiów, który nie przyniósł mi niczego poza dwiema byłymi czyli doświadczeniem w tej części życia. Czuje, że to co robię nie jest tym, co powinienem i nie jest moje, nie jest zgodne ze mną. Próbuje pogodzić się z tym, że w sumie od zawsze byłem wagabundą, tułaczem, zmieniając miejsce. Nie zapamiętany przez nikogo, przemykający pośród ludzi.

Zawsze uważałem, że służba jest sensem mojego życia, ale odciąłem sobie wszelkie możliwości na służbę zawodową w mojej ukochanej formacji. Nie mam już dwudziestu kilku lat, by ponownie startować w innych formacjach – ten epizod, nieudany z resztą, mam za sobą. Człowiek z dziurawym życiorysem, który czuje, że nie potrafi znaleźć siebie i swojego miejsca, nie pasujący do czegokolwiek.

#zalesie #rozkmina #feels

Data: 05.08.2019 21:42

Autor: ChopinHeuer2137

Dwoje przyjaciół. Dwie osoby do których moglem chodzic posiedziec, isc połazic w las, pogadac, pisac . Wlasnie urwałem obie znajomosci bo dotarło do mnie że jestem najzwyczajniej bardzo im pomocny – "przydatny". I kurcze, nie wiem co tu w kolejne dni po pracy robic, że o weekendzie nie wspomne… Chyba bede jednym z tych siedzących na ławce w parku gapiący sie w nic.

#shitposting #feels

Data: 04.08.2019 19:00

Autor: skurwodaktyl

Stone Temple Pilots – Big Empty

https://www.youtube.com/watch?v=GqyposaQWnI

Nawet nie wiecie jak ten kawałek wchodzi na głowę, gdy jedziecie samochodem przez miasto skąpane w nocy, szczególnie po znanych wam terenach pełnych wspomnień.

#muzyka #feels

Data: 15.07.2019 18:27

Autor: shadow

ile osob w uk choruje na raka przez te mrozonki i inne kurewstwo wpierdalane na obiad to juz chuj. Uwazajcie co jecie, bo potem organizm jest slaby i rak sie wpierdala… rano sie dowiedzialem, od kolegi z pracy ze ma raka i juz sie nie da nic zrobic :(

#zdrowie #feels

Data: 05.07.2019 20:44

Autor: shadow

wszyscy wlosi ktorych poznalem to zajebisci goscie, koles przyszedl specjalnie z roboty z buta poltora kilometra zeby mnie zobaczyc i powiedziec czesc, bo dawno sie nie widzielismy, poczestowalem go jointem :)

#feels #wakacje

Data: 28.06.2019 09:17

Autor: tymianek

ech… takie to smutne

I wtedy przypomnieliśmy sobie słowa samego ASa o genezie "Wiedźmina":

"chciałem zrobić przyjemność mojemu synowi, który jest zagorzałym miłośnikiem tego typu literatury i stałym czytelnikiem waszego pisma [Fantastyka]. Zapytał mnie kiedyś: >Dlaczego nie napiszesz czegoś takiego?<. >Nie ma problemu, powiedziałem, napiszę<. No i tak powstał Wiedźmin. Zresztą właśnie od syna dowiedziałem się o waszym konkursie i jego warunkach."

nie żyje syn Sapka. #feels #wiedzmin

Data: 29.05.2019 23:15

Autor: Wilec

Kilka dni temu odszedł kolejny po Gnida84 mireczek, który opisywał swoją chorobę na wykopie. To skłoniło mnie do refleksji ile gdzieś wokół nas jest takich martwych kont, o których nie mamy pojęcia bo nikt bliski nie poinformował, być może nawet nie wiedział, że takie konto istnieje.

Ile osób wylogowało się jak co wieczór z myślą, że za kilkanaście godzin znów napisze jakiś śmieszny post czy zagra z kolegami w gierkę, ale los miał dla niego inny plan.

Internet pozwala nam w zasadzie nawiązać relację z kimkolwiek, ale gdy ktoś pewnego dnia się wyloguje i znika zazwyczaj tego nie zauważamy, bo był jednym z wielu, tylko po jakimś czasie w przypływie nostalgii sprawdzamy listę znajomych i zastanawiamy się co u nich słychać, dlaczego tak nagle zniknęli i się nie odezwali. (・へ・)

#feels #nostalgia #przemyslenia

Ludzie cierpiący na depresję używają języka inaczej. Ich stan da się "wyczytać"

Data: 25.05.2019 17:47

Autor: cytrynkaa97

national-geographic.pl

Wystarczy posłuchać by dowiedzieć się co w duszy gra lub dolega. Psychiatrzy i psycholodzy zwracają uwagę na fakt, że depresja zmienia postrzeganie całego świata u człowieka. Zmienia się także sposób komunikacji, co pokazują badania opublikowane w Clinical Psychological Science.

#nauka #depresja #psychologia #psychiatria #ciekawostki #feels