Data: 16.09.2019 22:44

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy_FB

Jak odróżnić lewicę od prawicy i kto jest kim? No? Jakiś cwaniak na sali? Klasyczny podział narodził się w czasach rewolucji we Francy. Po lewej stronie w parlamencie ustawili się goście od postępu i sprawiedliwości społecznej. Po prawej stanęli duchowni, arystokraci i bogaci mieszczanie. Pierwsi napisali sobie na sztandarach "Wolność (a jakże!), równość, braterstwo" i mały druczkiem "Albo śmierć". Jak nie chciałeś być wolnym, równym i zbratanym, to sorry, zapraszamy na szafot. Prawa strona nic sobie nie napisała, ale powoływała się na napisane: prawa, księgi, Biblię. Okazało się za krótkie i w ostateczności motłoch z lewej strony przeprowadził rewolucję w swoim stylu, który stał się znakiem rozpoznawczym rządów komunistycznych: trupy, gwałty, rabunek i krew. Dużo krwi.

Świat niczego się nie nauczył i mądre głowy powtarzały: to nie był prawdziwy komunizm. I tak siedem razy na całym świecie.

Ten schemat działa do dzisiaj. Kraj osiąga taki poziom zamożności i rozwoju, że zaczyna implodować w kierunku czerwonej ideologii. Na jego skórze pojawiają się barwne wykwity i rumień w miejscach ukąszeń. Na szczęście demokracja jakoś nauczyła się z tym walczyć, wypracowując kompromis i dzieląc apetyty na pół, w formie konsensusu nad kupką kasy zabraną podatnikom.

Jeszcze kilka lat temu bardzo czytelny był podział na podstawie stosunku danego ugrupowania do publicznych pieniędzy. Jeżeli ugrupowanie chciało brać od obywatela, tak wiele jak się da, i dawać innym to było lewicowe. Jeżeli chciało brać, ale tylko tyle, by mogło trwać państwo, to było prawicowe.

Obecna kampania wyborcza zupełnie burzy ten podział i sprawia, że na scenie są wyłącznie lewicowe ugrupowania.

Obóz rządzący – partia skrajnie prawicowa, ale tylko w zaangażowanych mediach zachodnich. W realu partia wykonująca ruchy skrajnie lewicowe. "Mamy pieniądze i je rozdajemy. Umiemy to robić i patrzcie jak nam ładnie wychodzi rozdawanie! Wiedzieliśmy jak zdobyć i rozdać i będziemy brać i rozdawać coraz więcej i sprawniej!"

Opozycja, krzycząca: "Oni źle rozdają! My! My będziemy rozdawać lepiej i więcej! Dużo więcej! Na razie nie możemy dopuścić żeby to oni rozdawali, bo to my mamy pomysł jak rozdawać! A oni to rozdają niezgodnie z konstytucją! I nie chcą dawać tym, którym my uważamy, że powinno się dawać!"

Przy opozycji, w milczeniu rozsiadła się grupa młodzieży z napisem "Wolność, równość, braterstwo". "My będziemy zabierać. Może nawet będziemy rozdawać, ale najpierw trzeba zabrać tym co mają dużo, żeby mieć na rozdawanie. I musimy zadbać żeby ludzie byli szczęśliwi. Poza tymi, którzy mają dużo i im zabierzemy. Oni nie muszą być szczęśliwi. Oni mają mieć za dużo, żebyśmy im mogli zabrać."

No i czwarta opcja: "Nikomu nic nie damy, ale i nikomu nic nie zabierzemy. Niech niewidzialna ręka rynku zadusi niezdarnych, głupich i leniwych. Bogaci niech parzą się z bogatymi. Biedaków sterylizować. Niech dobór naturalny i selekcja naturalna wyregulują nam rynek."

A ja stoję z rękami w kieszeniach i gwiżdżę na ten cyrk. Bycie po prawej stronie to po prostu wiara w tych kilka prostych słów, na których zbudowano dogmaty człowieczeństwa w kulturze łacińskiej: rodzina, piękno, miłość, dobro, tradycja, ojczyzna, honor. Taki test kilku słów, umożliwiający odsianie komuchów. I ogólnie test na główkowanie. Jeżeli zaczynasz zastanawiać się nad sensem tych pojęć, to już jesteś po drugiej stronie. Mędrkowanie i wiara we własną nieomylność, to pierwszy krok w otchłań nihilizmu. Jeżeli potrafisz szukać dobra w największym kurewstwie i zła w najszlachetniejszych ideach, już jesteś ich.

Właśnie tak wyglądał świat w czasach rewolucji francuskiej.

"Filozofy — głęboko myśleli,

Aż nad ciemną przepaścią zawiśli,

Obudzili się, w przepaść spojrzeli

I zawołali: «Ciemno! ciemno! ciemno!»

To hosanna dla nas szatanów,

To śpiew naszych kościelnych organów;

Kto myślał przez godzinę, jest lub będzie ze mną.

Wiek, co przyjdzie, ucieszy szatany" – jak mówi Szatan w "Przygotowaniu" do Kordiana.

Lewica? Prawica? Kolejka na Sądzie Ostatecznym zadecyduje. Demokracja zawsze będzie skłonna do tańca z socjalizmem. Taka jej natura. Dobranoc.

#teksty #przemyslenia #fb #sebizm24 #polityka #francja

Data: 28.08.2019 17:07

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy

Fb

Dzisiaj proces kibiców Ruchu Chorzów z sympatycznej grupy Psycho Fans. Na ławie 53

chłopaków. Zeznawał będzie świadek koronny i ogólnie podjęte będą środki

bezpieczeństwa jakie znamy z procesów mafiosów grup przestępczych.

Sprawa ma kilka aspektów.

Sądzić ich będą sędziowie. Z kasty. Sędziowie czytają gazety i oglądają telewizję.

W gazetach i telewizjach mówi się procesie gangu „kiboli”. Słowo kibol to

określenie pejoratywne. Słownik PWN podaje definicję: kibol – (posp.) kibic.

Jednak jest różnica w zdaniu: „idą kibice” i „idą kibole”. Jak idą kibice, to

sobie idą i już. Jeżeli mamy do czynienia z marszem kiboli, to sprawa robi się

grubsza, bo wiadomo, że to kibole, czyli nikt dobry. To ONI demolują miasta,

pociągi puby, rwą sen porządnych obywateli i bruki podczas brutalnych zamieszek.

Ale tak o nich pisać? W gazetach? Mówić w telewizji? Przecież to stygmatyzowania i

piętnowanie!

Lewak obrazi się za nazwanie lewakiem, ale już będzie szyderczo nadymał policzki,

gdy usłyszy o kibicach, którzy dla niego są wyłącznie kibolskim motłochem. Można

by rzec, że trochę mowa nienawiści, co nie? Skoro wrzucamy do języka potworki w

stylu „heteronienormatywny” albo „płeć kulturowa” i „tożsamość płciowa”, to może

szacowni pismaczkowie i popiskiwacze, z łaski swojej, wytężyliby głowy i wymyślili

jakieś ładne określenie dla kibiców, którzy identyfikują się w kontrze do

opresyjnych regulaminów stadionowych?

Czy „regulaminowa nienoramatywność” i „tożsamość stadionowa” nie usunęłyby z

przestrzeni publicznej tej potwornej mowy nienawiści w postaci „kiboli”? A może

ktoś z Czerskiej dostrzegłby i zachwycił się buntem przeciwko drobnomieszczańskiej

obyczajowości?

Sprawa zakończy się wyrokami. Młodzi ludzie zostaną wrzuceni w tryby systemu

resocjalizacji. Resocjalizacja znaczy „przywracanie społeczeństwu”. I tu tkwi

błąd. Tych ludzi nie można przywrócić społeczeństwu, ponieważ tworzą oni swoją

własną społeczność i społeczeństwo nie ma dla nich żadnej oferty. Mało tego. Oni

uciekli od społeczeństwa do świata jasnych zasad.

Jedyne co można, to wymierzyć im sprawiedliwość za wyrządzone krzywdy. Oni przyjmą

wyroki, odsiedzą swoje i wyjdą jako „ludzie sukcesu” nobilitowani odsiadką. Ktoś

nie wziął pod uwagę, że stygmatyzacja może tworzyć poczucie wspólnoty. Elity

dziennikarskie, działacze sportowi, publicyści, politycy wypowiedzieli im wojnę, a

kibice stanęli do walki. Na sztandary wzięli swoje pojmowanie patriotyzmu i

legendę partyzantki antykomunistycznej. No i konsekwentnie robią swoje. A jak już

rzeźbimy w undergroundzie i mamy na pieńku z policją, to dlaczego nie mielibyśmy

na tym zarabiać? I tak to jakoś poszło.

Robiono badania. W U.S.A. Dlaczego małolaci z dobrych domów wstępują do gangów.

Mają wszystko: kasę, przyszłość, pozycję; a mimo wszystko przyłączają się do

gangusów. Okazało się, że małolatom brakuje w domu… dyscypliny i jasnych zasad.

Do tego, wchodząc w społeczeństwo, odkrywają sieć kłamstw i podejrzanych

kompromisów. Niby wszystko wolno i można się rozwijać bez przeszkód, ale bez

hierarchii i poczucia autentyczności nie znaczy to nic.

Byliście kiedyś na ulicznej awanturze? Albo na ustawce? No właśnie. Emocje jednej

bitwy na pięści, buty i krzesła mają taką skalę, że małolaci rzucają nałogi i

biorą się za sport. Pokażcie szkołę, która to potrafi?

#przemyslenia #sebizm #fb #kibole #sadownictwo #artykul

Data: 12.08.2019 09:13

Autor: bmbcz01

@shadow, no jestem mega ciekawy jak FB zaraportuje stratę w Q3 :D

Sąd apelacyjny w San Francisco podtrzymał w mocy wyrok, że Facebook nielegalnie zbierał i przechowywał dane biometryczne milionów użytkowników ze stanu Illinois za pomocą funkcji rozpoznawania twarzy na zdjęciach, co było niezgodne z prawem tego stanu, więc mieszkańcy wytoczyli pozew zbiorowy. Prawnik poszkodowanych zauważa, że dane biometryczne są najwrażliwsze z możliwych, bo nie da się ich zmienić. Teraz każdy z 7 mln mieszk. stanu ma prawo do 1-5 tys. $ odszkodowania, co może kosztować FB do 35 mld $ – Money

#bmbczogieldzie #gielda #fb #inwestycje

Data: 17.04.2019 22:38

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem-Fb

14 kwietnia

,,Niewiele już osób pamięta dzisiaj młodego antykomunistę M. Falzmanna — człowieka, którego śmierć na początku lat 90-tych spowodowała dużo szumu. Był tym inspektorem NIK-u, który wykrył mega-aferę FOZZ, zdobył przerażające dokumenty, rozpoczął nagłaśnianie sprawy i raptownie umarł, rzekomo wskutek zawału, lecz powszechnie mówiono i pisano, że to bardzo dziwna śmierć (przypomniano sobie o tej sprawie, gdy w 2004 IPN ujawnił, że SB namówiła koleżankę działaczki „Solidarności”, A.Walentynowicz, do podania jej herbaty ze specyfikiem wywołującym „naturalny” zawał). Żona zmarłego opublikowała wstrząsający tekst pt. „Dlaczego mój mąż musiał umrzeć” (1992). Jest tam taki wspominek: „Pamiętam, że kiedyś powiedział, iż dojście do władzy grupy Michnika będzie następną tragedią Polski, ponieważ jest to elita promoskiewska. Michał argumentował, że środowisko to najlepiej będzie chroniło interesy Moskwy w Polsce. Wskazywał na liczne absurdy sytuacyjne – w jaki sposób represjonowany opozycjonista może w więzieniu pisać książki, mieć dostęp do tekstów źródłowych i jeszcze wydawać je…”.

Tym opozycjonistą, o którym mówił antysemita Falzmann, był Michnik, zaś sprawa jego szokująco ekskluzywnych (nie jest znany drugi taki przypadek) warunków więziennych — to jedna z kilku przesłanek, jakie każą

,,antysemitom" wnioskować, że był konfidentem. Gdy w Czechach i w Niemczech ujawniono tamtejszych współpracowników bezpieki, okazało się, że rutynową metodą stosowaną przez czerwone służby dla uwiarygodniania szpicli pośród dysydentów-opozycjonistów było ciągłe represjonowanie takiego gościa, i pakowanie go do celi na niezbyt długi czas. W NRD uwiarygodniono tą metodą czołówkę „opozycjonistów” — Böhme'ego, Andersena i innych piesków Stasi, czyniąc z nich antykomunistycznych bohaterów. Metodę wypracowało KGB i nauczyło „służby” wszystkich satelickich państw. W początkach lat 90-ych oficer SB kierujący siatką TW opowiedział dziennikarce o wsadzaniu do więzienia tych, z których MSW robiło herosów: „Nagłaśnianie nazwisk odbywało się pod nasze dyktando i według schematu: represja, informacja o represji, nagłośnienie. To takie dziecinnie łatwe sposoby uwiarygodniania”.

Antonowicz: „Nie mogłem zrozumieć jak znienawidzony i więziony przez «Czerwonego» działacz jest w stanie pisać wewnątrz celi skierowane przeciw temuż «Czerwonemu» obszerne teksty z licznymi, bardzo długimi i trafnymi cytatami, do których wyboru potrzebna jest cała biblioteka? Jak to się odbywa? Zanim klawisz zerknie w judasz, to sprytny więzień zręcznym ruchem chowa rękopis i bibliotekę pod siennik ? A jeśli robią kipisz, to co? Łyka to wszystko na czas rewizji? Posiada skrytkę w ścianie? Miałem wątpliwości, i chodziły mi po głowie różne dziwne myśli…”

Łysiak: „Michnikowi zezwalano pisać w pierdlu książki, dostarczano ryzy papieru i biblioteczny «aparat naukowy», choć innym politycznym zabierano skrawek ołówka i gazety, by nie napisali kilku zdań. Owe teksty wędrowały z celi do druku”. Murzański ujął to celniej i krócej: „Jedni, jak Adam Michnik, pisali w więzieniu książki, drudzy zbierali na posadzce zęby”.

(Waldemar Łysiak, ,,Rzeczpospolita kłamców")

#fb #historia #komunizm

Data: 10.04.2019 22:29

Autor: FiligranowyGucio

Starożytna Polska – Słowianie Fb

Slowianin Dariusz

Ziemia to istota taka jak my kwantowy organizm,jednak my w znacznej większości nieświadomie jesteśmy chorobą wywołaną wirusem,którym jest byt zasilający się energią cierpienia.To on stworzył tą iluzoryczną zakłamaną rzeczywistość.Ziemia jako organizm zwalcza przyczyne,a nie objawy więc co jakis czas (cykl) uzdrawia się sama pozbywając się choroby,Słowianie to wiedzieli dlatego szanowali matke nature i oddawali jej cześć,a także jej synom i córkom.Byt,który stworzył to miejsce jest niezniszczalnym wirusem,można się od niego uwolnić tylko emanacją pozytywnej energii jaką jest miłość,rodzina i dom,a także szacunek do ludzi,zwierząt i roślin.Byt jednak zawsze znajdzie swoich zwolenników (niekoniecznie ludzi),których wykorzystuje do niszczenia dobrej energii.Patrząc na to co się dzieje od stuleci osiągnął swój cel.Ciekawe w jakim stadium choroby jest aktualnie Ziemia? #slowianie #fb #natura