Data: 16.01.2020 14:57

Autor: FiligranowyGucio

Ból dupy u lewaka lub prawaka oznacza,że będzie sraka.

Kamieni Kupa_FB

Media donoszą, że król horroru Stephen King jest pod ostrzałem. Ze strony środowisk postępowych wylało na niego szambo za komentarz o Oscarach. Co takiego kontrowersyjnego powiedział? To:

"W przypadku sztuki nigdy nie brałbym pod uwagę różnorodności. Tylko jakość. Jak dla mnie, robić inaczej, to błąd"

Rezultat? Hurr durr, kwik i wycie. Lewa strona uznała, że to jakieś nieporozumienie, by kierować się talentem przy rozdawaniu nagród lub tworzeniu obsady. Jedynie słuszna koncepcja to dobieranie ludzi przy ustalonych z góry proporcjach płci, orientacji i koloru skóry. Netflix podobno zamówił dodatkowe zapasy maści na ból dupy.

Wszystko zaczęło się od klasycznego podniesienia alarmu, że w najważniejszych kategoriach nie zostało nominowanych więcej kobiet i osób o kolorze skóry innym niż biały. King wyjaśnił, że filmy czy inne dzieła powinny być oceniane na podstawie swojej jakości, a nie przynależności kulturowej twórców. Jego tweet spotkał się z otwartą krytyką ze strony m.in. reżyserki Avy DuVernay czy pisarki Roxanne Gray. Obie uznały, że komentarz Kinga jest pełen ignorancji i że pisarz je zawiódł.

Cytat na dziś:

"Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym."

~George Orwell

#swiatwedluglewicy #fb #kamienikupa #orwell #stephenking

Data: 16.01.2020 13:35

Autor: FiligranowyGucio

E-psycholog "Wytchnienie" mgr Sandra Rembacz_FB

https://www.facebook.com/e.psycholog.wytchnienie/

"Jeśli potrafimy sami sobie radzić w życiu, wówczas w naszym związku zajmujemy niezależną i równą pozycję. Nie oczekujemy aby ktoś inny kształtował nasze poczucie własnej wartości, uszczęśliwiał nas albo zapełniał pustkę w życiu, które bez niego traci jakiekolwiek znaczenie.”

Źródło: Nathaniel Branden „Odpowiedzialność”, Łódź 1999

Nathaniel Branden, właśc. Nathan Blumenthal (ur. 9 kwietnia 1930 w Brampton w Kanadzie, zm. 3 grudnia 2014 w Los Angeles) – psychoterapeuta i pisarz, najbardziej znany z prac poświęconych poczuciu własnej wartości. Będąc współpracownikiem i partnerem Ayn Rand, Branden miał znaczący udział w propagowaniu filozofii Rand znanej jako obiektywizm.wiki

#psychologia #ludzie #ksiazki #zwiazki #fb

Data: 16.01.2020 00:30

Autor: FiligranowyGucio

Polska muzyka, której nie usłyszysz w radiu, a powinieneś_FB

Z tego miejsca, chciałbym podziękować przewodniczącemu rosyjskiej Dumy oraz prezydentowi Władimirowi Władimirowiczowi Putinowi, których ostatnie historyczne wynaturzenia sprawiły, iż odkopałem ten kawałek w swojej pamięci.

Gdy kończy się dyplomacja zaczyna się Skowyt

https://www.facebook.com/muzyka44/

Skowyt – La Puta Grande

Album: Corrida (2015)

https://www.youtube.com/watch?v=FltseGeDeoI&fbclid=IwAR3o6LB0WO4ESz5wEBel8zet00FXUlIT51KGW6iF5iQ44iFnrgtNnSaHwfY

Rosja twierdzi, że dzielenie się tym wizerunkiem Putina w makijażu jest niezgodne z prawem.

Użytkownicy portali społecznościowych z całego świata dzielą się tą ilustracją na znak protestu.

https://brasil.elpais.com/brasil/2017/04/07/internacional/1491565697_732808.html?ssm=FB_CC&fbclid=IwAR3D69B1DygG6IFN5B3pnPJYoto6W8W5G5JRUuxyRImt0pnNlSGxPXY7kPY

#rosja #polityka #muzyka #informacje #sztuka #fb

Data: 11.01.2020 21:03

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem:FB

,,26 listopada 2008 r. prokurator generalny Menachem Mazuz poinformował Olmerta (premiera Izraela w latach 2006-2009) o tym, że zdecydował się rozpocząć dochodzenie przeciwko niemu w sprawie, która wkrótce stała się znana pod nazwą afera Rishon Tours. Jak wskazywali śledczy, Olmert przemawiał za granicą w imieniu organizacji skupiającej osoby, które przetrwały holocaust, stowarzyszeń wspierających IDF i organizacje dobroczynne działające na rzecz upośledzonych umysłowo dzieci. Następnie biuro podróży Rishon Tours wysyłało każdej ze wspomnianych instytucji rachunek za wykład Olmerta, tak jakby każda z nich zmuszona była płacić za to osobno. Pieniądze były lokowane na koncie bankowym, które wykorzystywane było przez rodzinę polityka w prywatnych celach."

Olmert został zwolniony z więzienia 2 lata temu, przedterminowo. Z wykształcenia Olmert był… prawnikiem. Cytuję za ,,Polityką": ,,Ehud Olmert stał się osobą prywatną, poświęcającą większość czasu prowadzeniu interesów oraz rodzinie. Jego żona Aliza, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych, jest artystką malarką mówiącą dobrze po polsku. Przed kilku laty napisała „Fantazję na fortepian”, sztukę o antysemityzmie polskiej wsi." Na zdjęciu: charytatywny i dobroczynny mąż tropicielki polskiego antysemityzmu – w drodze do pierdla.

Jak pisze amerykańska publicystka, Marianne Bertrand: ,,Jeden z największych skandali politycznych w historii Izraela, Holyland Case, obejmował darowizny od dewelopera na rzecz (legalnej) organizacji charytatywnej założonej przez Uri Lupolianskiego, burmistrza Jerozolimy, w celu zapewnienia zmiany planów odnośnie gruntów." Może teraz zakute łby załapią czemu ktoś śmie pytać organizację charytatywną i współpracujące z nią instytucje, o dokumentację, i nie wierzyć im na słowo, czy nadal się żarówka pod kopułą nie zapala? Wiem, wiem, pytanie retoryczne.

Amerykański profesor Roger Colinvaux, w swoim artykule: ,,Polityka i działalność charytatywna – tego się nie miesza", pisał: ,,Widzieliśmy już, jak działalność charytatywna okazywała się jedynie przykrywką dla korzyści odnoszonych przez jakąś osobę. Proszę sobie tylko wyobrazić, o ile gorzej mogłoby być, gdyby organizacje charytatywne (które, przypominam, może sobie założyć każdy) były upoważnione do aktywnego uczestniczenia w kampaniach politycznych". Cóż, panie profesorze – uwierzy pan lub nie, ale są takie kraje, gdzie jest to na porządku dziennym, a jeśli komuś to przeszkadza, nazywa się go oszołomem i wrogiem chorych dzieci.

,,Organizacje charytatywne mogą prowadzić swoją kampanię by osiągnąć swoje cele, ale nie mogą mieć celów politycznych, ani podejmować aktywności politycznej, która nie jest związana z charytatywną misją danej organizacji. Zarządcom organizacji nie wolno dopuszczać do sytuacji, w której charytatywność organizacji jest wykorzystywana jako narzędzie do wyrażania osobistych lub partyjnych poglądów politycznych któregokolwiek członka zarządu organizacji." (Informacja z oficjalnej strony brytyjskiego rządu. W państwach nie wymagających radykalnej dekomunizacji, takie rzeczy są oczywiste, nasze społeczeństwo tego nigdy nie ogarnie.)

Podsumowując, jeśli jakiś charytatywny guru nie pstryka sobie fotek z politykami, jeśli nie politykuje w mediach społecznościowych, jeśli nie wykorzystuje swojej działalności i swoich festiwali do bardzo jednostronnej indoktrynacji politycznej, jeśli zamyka gębę i skupia się na tym, na czym powinien koncentrować się lider organizacji charytatywnej – czyli na charytatywności, to należy go traktować jako szefa organizacji dobroczynnej, nawet gdyby nie był synem funkcjonariusza komunistycznej milicji, tylko samego Stalina.

Ale jeśli połowę energii traci na polityczny bełkot, dzielenie Polaków i zatruwanie atmosfery, to nikomu myślącemu nie zostawia innego wyboru, niż traktowanie jego organizacji nie jako charytatywnej, ale jako POLITYCZNO-charytatywnej. I to, czy ktoś ma ochotę wspierać taką organizację (każdy ma do tego pełne prawo), czy ma ochotę OLAĆ JĄ i puścić 3 dychy na konkretną chorą osobę z portalów typu siepomaga pl (nawet jeśli nie będzie mógł dzięki temu przykleić sobie nalepki i pokazywać wszystkim jakim jest zajebistym dobroczyńcą) – jest prywatną sprawą każdego Polaka. I wszystkim sępom wara od tej wolności wyboru.

#polska #izrael #wosp #organizacjecharytatywne #fb #razprozak #polityka

Data: 05.01.2020 17:30

Autor: FiligranowyGucio

Ciężka Artyleria_FB

https://www.facebook.com/CiezkaArtyleria/posts/467339697203214?tn=K-R

JAK CIA ROBIŁA INTERESY Z NAZISTAMI

Zbrodniarze wojenni na usługach USA. Amerykańskie agencje rządowe zatrudniały po wojnie ponad tysiąc byłych nazistów.

Wygrana wojna oznacza zwykle pokaźne łupy dla zwycięzców. Nie inaczej było, gdy w 1945 roku alianci pokonali państwa Osi. Niemal natychmiast przystąpili do podziału terytoriów i zasobów przegranych krajów. Dla Amerykanów największą wojenną zdobyczą okazali się jednak… pracujący dla Hitlera naukowcy.

Budowali rakiety, pracowali nad bronią chemiczną i biologiczną, prowadzili badania w dziedzinie medycyny lotniczej i kosmicznej. Zatrudnienie wrogów, zdeklarowanych zwolenników Hitlera, było krokiem całkowicie sprzecznym z zasadami i ideałami demokracji, ale stanowiło też wybór mniejszego zła. Gdyby Ameryka nie wykorzystała wiedzy tych naukowców, zrobili by to Rosjanie.

Zamiast celi, na głównego konstruktora hitlerowskiej „Wunderwaffe” Wernhera von Brauna i jego zespół czekali reporterzy. Niemcy z uśmiechem pozowali do zdjęć. Sturmbannfuehrer (major) SS von Braun, późniejszy ojciec amerykańskiego programu kosmicznego Apollo, w momencie pójścia do „niewoli” zachowywał się bardziej jak gwiazdor, niż jak więzień.

Tymczasem broń skonstruowana przez von Brauna zabiła w atakach na Londyn i Antwerpię co najmniej 8 tys. osób. Paradoksalnie – jej produkcja pochłonęła jeszcze więcej ofiar. Oficjalne dane SS mówią o 12 tys. osób, głównie więźniów obozu koncentracyjnego Mittelbau-Dora. W rzeczywistości w podziemnych sztolniach kompleksu „Mittelwerk” koło Nordhausen w Turyngii zginęło ich około 20 tys. Amerykańscy żołnierze, którzy jako pierwsi weszli do tego kompleksu, zobaczyli stosy ciał i umierających z głodu i wycieńczenia ludzi. To niemożliwe, by Wernher von Braun i jego ekipa nie wiedzieli, jak traktowani byli i w jak nieludzkich warunkach pracowali niewolnicy III Rzeszy.

Jednak możliwość wykorzystania ich wiedzy do rozwoju techniki wojskowej była dla zwycięskiej armii USA ważniejsza od wymierzenia im sprawiedliwości. Stąd pomysł odnalezienia, zatrudnienia i wywiezienia do USA najwybitniejszych niemieckich specjalistów, który przeszedł do historii pod nazwą operacji „Overcast” i jej kontynuacji – operacji „Paperclip” (z ang. „spinacz”).

Według gazety w szczytowym okresie Zimnej Wojny w latach 50-tych ówcześni szefowie FBI Edgar J. Hoover oraz CIA Allen Dulles zaczęli rekrutować byłych nazistów „różnej rangi” by wykorzystać ich przeciwko Sowietom.

Uważali, że ich wartość wywiadowcza przewyższa moralne wykroczenia, których dopuścili się służąc Trzeciej Rzeszy. Dulles uważał, że byli naziści są użyteczni. Hoover poszedł jeszcze o krok dalej i oskarżał każdego, kto odważył się wskazać na zbrodnie, których świeżo upieczeni szpiedzy USA się dopuścili w przeszłości, o „uprawianie sowieckiej propagandy” – pisze „NYT”.

W 1968 r. Hoover kazał nawet założyć podsłuch lewicowemu dziennikarzowi Charlesowi Allenowi, który pisał krytyczne artykuły o byłych nazistach żyjących w USA. Hoover uważał, że Allen stanowi „poważne” zagrożenie dla bezpieczeństwa USA.

FBI zatrudniała byłych oficerów SS, mimo iż wiedziała, że „dopuścili się prawdopodobnie poważnych zbrodni wojennych”.

W 1994 roku Eli Rosenbaum, prawnik pracujący dla CIA, naciskał na prokuratorów, by zrezygnowali ze śledztwa dotyczącego szpiega agencji, byłego komendanta litewskiej policji bezpieczeństwa (Saugumo) Aleksandrasa Lileikisa, który uczestniczył na Litwie w czasie II wojny światowej w masakrze ponad 60 tysięcy Żydów – utrzymuje gazeta.

CIA zatrudniła go w 1952 r. we wschodnich Niemczech, płacąc mu za jego usługi 1700 dolarów rocznie, plus 2 kartony papierosów miesięcznie. Cztery lata później wyemigrował do USA. CIA nie udało się zapobiec śledztwu. Lileikis został deportowany w 1997 r. na Litwę, gdzie został postawiony przed sądem za zbrodnie wojenne. Proces ciągnie się do dziś.

Amerykanie wiedzieli także o przeszłości Klausa Barbiego, byłego szefa Gestapo, znanego jako „Rzeźnik z Lyonu”, odpowiedzialnego za śmierć tysięcy Żydów. Zaraz po II wojnie armia USA najpierw zatrudniła go jako szpiega, a potem ułatwiła mu ucieczkę do Ameryki Łacińskiej.

Pierwsze informacje o wykorzystywaniu byłych nazistów przez rząd w Waszyngtonie pojawiły się w latach 70-tych ubiegłego wieku. Jednak dopiero niedawno rzeczywisty wymiar tej współpracy wyszedł na jaw. Wcześniej bowiem amerykańskie władze czyniły co w ich mocy, by to ukryć.

W 1980 r. kierownictwo FBI odmówiło udzielenia odpowiedzi amerykańskiemu resortowi sprawiedliwości, który chciał wiedzieć, co agencja wie o 16 byłych nazistach żyjących na terenie USA.

A to dlatego, że wszyscy oni pracowali w przeszłości jako informatorzy FBI. Zajmowali się wykrywaniem „potencjalnych komunistów”. Pięciu z nich wciąż dostarczało agencji „cennych informacji” – kontynuuje „NYT”.

Jednym z nazistów, którzy pracowali dla CIA był były Haputsturmführer SS Otto Albrecht Alfred von Bolschwing, niegdyś mentor i asystent Adolfa Eichmanna, architekta „ostatecznego rozwiązania” kwestii żydowskiej.

Według gazety CIA zatrudniło go w 1954 r. w Europie, a następnie przeniosło go do Nowego Jorku, by wynagrodzić mu „lojalną służbę”. Jego syn, Gus von Bolschwing, który dopiero lata później dowiedział się o działalności ojca w Trzeciej Rzeszy uznał, że relacja między nim a CIA była „relacją opartą na wzajemnych korzyściach w epoce zimnej wojny”.

"Oni się nim posługiwali, a on się posługiwał nimi. Nie powinni go jednak byli wpuszczać do USA. Było to sprzeczne z amerykańskimi wartościami" – powiedział Gus von Bolschwing, który niedawno skończył 75 lat, w jednym z wywiadów. Jak się okazuje jego ojciec sam zwrócił się do Waszyngtonu z prośbą o przeniesienie do Stanów Zjednoczonych. Był rok 1960 i Izraelczycy właśnie złapali Eichmanna w Argentynie. Von Bolschwing bał się, że będzie następnym.

Agenci CIA zapewniali go, że nie ujawnią jego więzi z Eichmannem. Von Bolschwing żył przez następne 20 lat spokojnie w Kalifornii, zanim prokuratorzy przypadkowo odkryli kim jest. W 1981 r. zrzekł się amerykańskiego obywatelstwa. Zmarł kilka miesięcy później.

Jak twierdzi Richard Breitman, ekspert ds. Holokaustu z American University, wywiad wojskowy, CIA, FBI oraz inne amerykańskie agencje rządowe zatrudniały w okresie Zimnej Wojny w sumie ponad tysiąc nazistów. Tak wynika z dokumentów, które są dostępne. Inne pozostają jednak do dziś utajnione.

Rzeczywista liczba byłych nazistów na usługach USA jest prawdopodobnie o wiele wyższa. Nie jesteśmy w stanie tego jednak stwierdzić, bo wiele dokumentów wciąż jest niedostępnych – potwierdza amerykański historyk z Uniwersytetu Florydy Norman Goda w rozmowie z „NYT”.

Byli naziści byli wykorzystywani do rozmaitych zadań. W Maryland amerykańscy wojskowi szkolili byłych esesmanów w wojnie partyzanckiej na ewentualność inwazji Związku Sowieckiego.

W Connecticut były strażnik obozów koncentracyjnych badał na zlecenie CIA sowieckie znaczki pocztowe na „ukryte przesłanie”. W Wirginii, w siedzibie FBI, jeden z byłych doradców Hitlera prowadził szkolenia na temat natury sowieckiego reżimu.

W Niemczech byli oficerowie SS infiltrowali strefy kontrolowane przez Sowietów, instalując podsłuchy i monitorując ruch kolejowy.

Inni spisali się nieco gorzej – podkreśla „NYT” – niektórzy okazali się nawet być podwójnymi agentami. I wyrządzili więcej szkód, niż przynieśli Amerykanom korzyści.

To byli patologiczni kłamcy. Oszukiwali, kradli pieniądze. Ich moralność była dokładnie taka jakiej można by było się po takich ludziach spodziewać. Amerykanom to jednak nie przeszkadzało. Najważniejsze było by mieć przewagę nad Sowietami. Bez względu na koszt – tłumaczy Richard Breitman.

A od 1979 roku wypłacono tym zbrodniarzom wojennym emerytury warte miliony dolarów…

#fb #cia #usa #niemcy #spinacz #tajnesluzby

Data: 05.01.2020 12:30

Autor: FiligranowyGucio

Beerfelder .Miejscowość odległa od miasta Erbach o ok.11 km.

Starożytna Polska – Słowianie_FB

Powieszenie na szubienicy jest jednym z najstarszych na świecie sposobów wykonywania kary śmierci.Oprócz drewnianych konstrukcji pojawiały się również szubienice murowane stosowane w zachodniej europie.Najczęściej ukryte w gęstwinie zarośli,kiedyś eksponowane na małych pagórkach przy granicach miast jako swoiste memento i ostrzeżenie dla przybywających ,że w mieście jest stosowane surowe prawo.Poza tym szubienicę i jej bezpośrednie otoczenie uznawano za miejsce przeklęte ,do którego zwyczajny człowiek lepiej żeby się nie zbliżał.Na dolnym śląsku działało ponad 300 szubienic ,do dziś zachowało się sześć tego typu obiektów w miejscowościach :Kąty Wrocławskie,Lipa ,Mościsko,Ścięgny,Wojcieszów,Złotniki Lubańskie i niedawno odkryte fundamenty w Jeleniej Górze,Kamiennej Górze,Złotym Stoku i Złotoryi.W czasie funkcjonowania danego miejsca straceń oprócz kary przez powieszenie wykonywano także inne formy egzekucji:łamanie kołem,ścięcie,topienie,ćwiartowanie,zakopywanie żywcem i spalenie.Wraz z nastaniem okresu oświecenia dążono do ograniczenia kary śmierci i wszelkie trwałe urządzenia straceń przestały być akceptowane.Rozbiórki takich urządzeń były inicjowane przez władze lokalne .Większość szubienic w Polsce zostało rozebranych na początku XIX wieku,ostatnie rozbiórki przeprowadzono bardzo późno :przykładowo szubienica w Kłodzku została zniszczona dopiero w 1907 roku.Wiadomo ze źródeł historycznych ,że ciała skazańców wisiały na szubienicy zazwyczaj do momentu całkowitego rozkładu tkanek miękkich lub do chwili aż dzikie ptactwo oberwało części zwłok w trakcie żerowania.Wszelkie próby samowolnego odcięcia zwłok lub zdjęcia fragmentów ciała były surowo karane.Karę śmierci przez powieszenie wykonywano tylko na mężczyznach ,kobiety które popełniały podobne przestępstwa ścinano,topiono lub zakopywano żywcem w ziemi.Skazańców wieszano na linie lub łańcuchu .W przypadku powieszenia na sznurze skazaniec umierał w wyniku przerwania rdzenia kręgowego na odcinku szyjnym.Wieszanie na łańcuchu z kolei zakładało z góry śmierć przez uduszenie,po kilku sekundach skazany tracił przytomność ,po czterech minutach umierał.Konstrukcje szubienic wykonywano z drewna lub kamienia. Drewniane bardziej tkwiące w świadomości ludzkiej budowano przy murowanych aby móc je spalić wraz ze skazańcem..Dzisiaj mieliśmy plan dotrzeć do dwóch z nich porobić zdjęcia ale z przyczyn obiektywnych nie udało się.

#fb #ludzie #karasmierci #fotografia

KABANOSY Z NASZYCH ARABÓW…

Data: 16.12.2019 16:11

Autor: FiligranowyGucio

facebook.com

KABANOSY Z NASZYCH ARABÓW…

2 lata temu, gdy sytuacja naszych stadnin koni była już zła, ale jeszcze nie tragiczna, a ten sk… Jurgiel wciskał nam kity o wprowadzaniu w stadninach jakiegoś PIS-owskiego „programu naprawczego” (?!), przepowiadałem, że za 4-5 lat nasze konie PIS przerobi na kabanosy. Bo oni tylko to potrafią! Jurgiel nie potrafi sklecić zdania w języku polskim, więc każda reforma w jego wykonaniu musi zakończyć się klęską! Poza tym o hodowli arabów PIS-owcy nie mają pojęcia, ale żreć lubią. Więc teraz końskie kabanosy będą jak znalazł…

Nie doceniłem tej PIS-owskiej swołoczy. Z całkowitym zniszczeniem stadnin uwinęli się w 2 lata. Jak im na czymś bardzo zależy, to jednak potrafią się sprężyć. Tu nie trzeba było nawet nocnych głosowań w Sejmie i błyskawicznego podpisywania „ustaw” przez tę kanalię. Konie głosu nie mają, bronić się przed PIS-em nie mogły. A protestami hodowców nikt się na Nowogrodzkiej nie przejmował. Więc niszczenie hodowli koni poszło błyskawicznie, tym bardziej, że korzystał na tym konkurencyjny hodowca koni, PIS-owski senator Jan Dobrzyński, przyjaciel ministra Jurgiela… Który przyczynił się do zwolnienia z pracy Marka Treli i Jerzego Białoboka, poprzednich dyrektorów stadnin w Janowie i Michałowie. Pomagał mu związany z PIS-em hodowca koni Andrzej Wójtowicz.

Na dorobek i renomę naszych stadnin pracowały całe pokolenia Polaków. Od 200 lat! Miłośnicy i hodowcy koni, pasjonaci, kawalerzyści. Stadniny przetrwały rozbiory, powstania niepodległościowe, obie wojny światowe i okupację hitlerowską, czasy komuny. Nie dały rady przetrwać PIS-u… Wystarczyło fatalnymi decyzjami personalnymi, świadomym sabotażem, zwykłym złodziejstwem i ustawianymi „aukcjami” zepsuć ich renomę i odstraszyć potencjalnych klientów. W zeszłym roku za kilkanaście koni uzyskano taką cenę łączną, jaką 4-5 lat temu uzyskiwano za jedną klacz!

Symbolem przestępczych działań i totalnej nieudolności PIS-owskich nominatów tego debila Jurgiela była „aukcja” arabów w Janowie 2 lata temu… Kiedy to 3 klientów z Niemiec, Danii i Szwecji potwierdziło, że cała ta „aukcja” była zwykłą ustawką, a im proponowano zakup koni po cenach o połowę niższych, niż licytowane. Czy chodziło o unieważnienie wyników licytacji i potem sprzedaż koni po cichu, już „na własny rachunek”? To takie typowo PIS-owskie… Minęły 2 lata, są dziesiątki świadków, w tym obcokrajowcy. Czy słyszał ktoś, aby PIS-owska prokuratura postawiła któremuś z PIS-owskich decydentów jakieś zarzuty???

Stadniny są spółkami prawa handlowego. A to oznacza, że możliwości dofinansowania ich przez budżet są bardzo ograniczone. Do czasu objęcia władzy przez bolszewików z PIS-u nie było to problemem, bo stadniny były w świetnej kondycji finansowej i nie potrzebowały pomocy państwa. Gdy po 2 latach swoich rządów PIS-owcy zorientowali się, że nasze stadniny zaczynają dogorywać, mogli je jeszcze ratować! Wystarczyłaby jedna ustawa zmieniająca ich status! Ale PIS-owcy mieli wtedy na głowie dużo ważniejsze dla nich ustawy… Te niszczące Sąd Najwyższy i demolujące nasze sądownictwo. Końmi nikt się nie przejmował… A poza tym, gdyby uratowali stadniny, to z czego by teraz robili kabanosy dla pani Pawłowicz?

Dziękuję za uwagę.

I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da…

Olga Mazur

#komentarze #fb #polityka #konie #polska

Data: 10.12.2019 22:21

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm Osiedlowo-Radykalny Deluxe_FB

https://www.facebook.com/Neosebizm/posts/759617831184653?tn=K-R

Nagroda Nobla w kategorii literatury nie znaczy nic. Wiecie dlaczego? Moim prywatnym zdaniem: skoro nie otrzymał jej ani Tolkien, ani Pratchett (którego umiarkowanie poważam), to już jest podejrzane. Gdzie "naszej" Ukraince, z tymi jej dziełami, do ich poziomu?

Ba! Skoro nie dostał tej nagrody Lem, skoro nie dostał jej Mrożek – to kto miał ją dostać? Nasza Gorgona taka dobra, że aż lepsza? Trochę zbyt blado wypada jej twórczość w zestawieniu z pisarstwem Lema (który wciągnął fantastykę z ciemnej dupy i porażenie pustką) i dramatami Mrożka. Nie pomylę się, twierdząc, że jeszcze 20 lat temu, codziennie, na całym świecie, grano którąś z genialnych sztuk Mrożka.

"Tango" – mówi wam to coś? Najważniejsza (zaraz po "Dziadach" i "Panu Tadeuszu") lektura szkolna – jakoś się uchowała.

Główny bohater Artur to krewniak wszystkich Hamletów, Werterów i Kordianów. Jego starzy zbuntowali się przeciwko światu i wygrali. Teraz on chciałby dojrzeć, ale żeby dojrzeć musi się zbuntować, tylko nie ma przeciwko czemu, bo wszystko wolno. Młody charakter musi okrzepnąć w ogniu walki o swoją niezależność, sprawdzić ile warte są zasady rządzące światem, wypróbować prawa… Jednak Artur wszędzie napotyka uległość i białe flagi. Jego walka staje się karykaturą walki, a dodatkowo, z logicznego punktu widzenia, nie da się być zbuntowanym wobec zbuntowania, gdyż – z definicji – wymagałoby to zaprzestania bycia zbuntowanym. Kocham Mrożka za takie logiczne pułapki na mój mózg.

Przeczytajcie sobie na nowo. W roku 2019, albo 2020. Zobaczycie nową opowieść o naszych czasach. No i spotkacie Edka. Tępego dzbana, który przyjdzie po nawiedzonym Arturze.

Bo każda histeria może mieć tylko jeden koniec i Artur odkrywa to pod koniec kariery. Terror. Czysty terror, który porządkuje świat szybko, skutecznie i bez niedomówień. Zresztą Karol M. i jego następcy pisali o tym dość wyraźnie i wprost, na długo przedtem jak wyzwalała nas Armia Czerwona.

"ARTUR – Czy jeszcze nie pojmujecie, obrzydła wegetacjo? Jesteście jak ślepe szczenięta, które bez końca kręciłyby się w kółko, gdyby nie wasz pan! Bez formy i bez idei toniecie w chaosie, i pustka by was pożarła, gdybym was nie uratował. Czy wiecie, co ja z wami zrobię? Ja stworzę system, w którym bunt zjednoczy się z porządkiem, a nicość z istnieniem. Ja wyjdę poza przeciwieństwa

[…]

ARTUR – Pytam was: jeżeli nie ma nic i nawet bunt nie jest możliwy, to co można stworzyć z niczego, żeby było?

[…]

ARTUR – Tylko władza da się stworzyć z niczego. Tylko władza jest, choćby niczego nie było. Oto jestem w górze, nad wami. W dole was widzę, w dole!

[…]

ARTUR – Trzeba tylko być silnym i zdecydowanym. Ja jestem silny. Spójrzcie na mnie, jam jest koroną waszych marzeń! Wuju, będzie porządek! Ojcze, ty zawsze się buntowałeś, ale twój bunt prowadził tylko do chaosu, aż sam siebie strawił. A spójrz na mnie! Czy władza nie jest także buntem? Buntem w formie porządku, buntem góry przeciwko dołom, wyższości przeciwko niższości? Szczyt potrzebuje niziny, nizina szczytu, aby nie przestały być sobą. I tak we władzy zanika sprzeczność między przeciwieństwami. Nie jestem ani syntezą, ani analizą, jestem czynem, jestem wolą, jestem energią! Siłą jestem! Znajduję się ponad, wewnątrz i obok wszystkiego. Dziękujcie mi, ja spełniłem waszą młodość. To dla was! A dla siebie też mam coś w podarunku: formę jaką tylko zechcę, nie jedną, ale tysiąc możliwych, mogę stworzyć i zburzyć, co zechcę. Wcielić się, wycielić, odcielić. Wszystko jest we mnie, tu! (uderza się w pierś. Zebrani patrzą na niego z przerażeniem)

[…]

STOMIL – E tam, nie trzeba się przejmować. To tylko szczeniackie zabawy. Słowa, słowa, słowa. Jaką on ma władzę nad nami?

EUGENIUSZ – Słusznie. Na czym on opiera to swoje gadanie? Łączą nas tylko więzy krwi, a nie jakaś abstrakcja. Nic nam nie może zrobić.

ARTUR – Jaką? To bardzo proste. Mogę was zabić."

Czasy mamy takie, że stare książki czyta się zupełnie na nowo. Co nie? Zróbmy świat, w którym nie ma żadnej stałości, zatopmy wszystko w oceanie chaosu, a ludzie sami poproszą o wybór furera, któremu dadzą władzę nad życiem i śmiercią w imię powrotu normalności.

Dobranoc świecie. /ElMal

PS Przez całe lata tango było tańcem argentyńskich domów publicznych i nie wolno go było tańczyć publicznie. Było jedynym tańcem, w którym ciała partnerów stykały się ze sobą, a w układzie figur doszukiwano się metafory stosunku seksualnego. Na salony wkroczyło razem z wielkimi ruchami społecznymi w Niemczech i ZSRR. Dzisiaj jest tańcem klasycznym. Możesz nazywać się facetem, ale nie mów, że z filmu "Zapach kobiety" nie pamiętasz sceny gdy Al Pacino tańczy tango z młodziutką Gabrielle Anwar.

#sebizm #przemyslenia #fb #ksiazki #taniec

Data: 09.12.2019 11:38

Autor: FiligranowyGucio

Czy zatem Komisja Europejska nie powinna w takich okolicznościach wszcząć postępowania w/s naruszenia praworządności wobec Niemiec?

U naszych zachodnich sąsiadów organem wybierającym sędziów pięciu głównych sądów federalnych (w tym także Federalny Trybunał Sprawiedliwości, czyli odpowiednika polskiego Sądu Najwyższego) jest komisja ds. wyboru sędziów (Richterwahlausschuss). Gremium to składa się z 32 członków. Przewodniczy mu minister wytypowany z niemieckiego rządu, który może przedstawiać własnych kandydatów na sędziów, ale nie ma prawa głosu. W skład komisji (z prawem głosu) wchodzi 16 ministrów landowych (a więc 100 procentowych polityków) i 16 wybranych przez Bundestag (a więc organ polityczny) ekspertów biegłych w dziedzinie prawa, którzy – tu ważna uwaga – mogą być politykami (mogą np. zasiadać w Budenstagu).

Skoro tamtejsi politycy, dokładnie tak samo jak polscy politycy, mają decydujący wpływ na to, kto orzeka w sądach, a w przypadku polskiego systemu wyboru sędziów uznano, iż jest on sprzeczny z prawem UE, to chyba naturalną konsekwencją powinno być wszczęcie postępowania w/s naruszenia praworządności przez Niemcy.

Źródło:

http://niewygodne.info.pl/…/Niemiecki-sad-najwyzszy-wybiera…

#niemcy #wolnesady #informacje #poliwatory #fb

Data: 06.12.2019 16:16

Autor: LadacznicoOdporny

Uszanowanko :)

Dzisiaj mój adres mailowy uległ podjebaniu. Poprawka, dzisiaj się o tym dowiedziałem. Kiedy go podjebano to nie wiem. Stary mail, zakładany jeszcze za dzieciaka. Nie miałem tam nic. Jedynie FB było podpięte bo nie chciałem tego wiązać z "oficjalnym" mailem.

Skutki?

Zmienione profilowe na murzyńskie, język na francuski i rozesłane zaczepki do kobitek. Zapewne jakiś nigeryjski książę mi się zalęgł. No ale nie było tego dużo. Bałagan ogranięty. Hasła i mail zmienione.

Na mailu przejrzane wszystkie wiadomości dotyczące bankowości, pożyczek itp. Widać że widział czego szukać. Całe szczęście danych własnego konta bankowego tam nie trzymałem. Poza tym wiadomość o wygasłym koncie Netflixa, którego nigdy nie miałem.

Mogło być dużo gorzej.

Najcięższe przede mną. Przekonać debili z Onetu do usunięcia konta. Próbowałem zrobić to sam, ale coś się popsuło. Nie było żadnego efektu. Chciałem się wylogować i zalogować ponownie, spróbować raz jeszcze. Nie da się zalogować – odrzuca hasło. No i teraz mam zagadkę. Albo konto skasowane, albo nastąpiła zmiana hasła tuż przed logoutem. Póki co kontakt jest na poziomie wiadomości z generatora. Powoływanie się na #rodo póki co do nich nie dociera. Możliwe że będzie trzeba zaangażować UODO.

#jebaconet

Póki co 2 godziny zmarnowane i dzięki Onetowi zapewne będzie więcej. Ja już mam lekcję. A tym których ta lekcja może dopiero czekać proponuję kasować nieużywane adresy mailowe. Szczególnie te pod opieką niekompetentnych firm.

#bezpieczenstwoit #onet #fb #hacking #rodo #murzyn

Data: 28.11.2019 21:49

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem_FB

,,Państwo Marianna i Władysław Popiełuszkowie żyją bardzo skromnie. – Jak na rodziców bohatera narodowego – za skromnie – uważa marcinkowicki proboszcz. Ojciec ks. Jerzego ma 90 lat i daleko posuniętą miażdżycę, opiekuje się nim pani Marianna, która skończyła 80 lat. Niedawno rodzice ks. Jerzego przeżyli kolejną tragedię: zmarła synowa, miała tyle samo lat co ks. Jerzy – 37. Owdowiały syn wychowuje trójkę dzieci. Na głowie ma 15-hektarowe gospodarstwo, a wiadomo jakie dzisiaj dochody z rolnictwa."

Tak kilkanaście lat temu pisał portal krakow.naszemiasto.pl. Rodzice księdza Jerzego przeżyli tak całe życie – w biedzie. Bez żadnych przywilejów – nawet po tym jak władza zamordowała im syna walczącego o niepodległość Polski. Nawet po nastaniu pseudo ,,wolnej" Polski. Pokornie, po cichu, nie skarżąc się na swój los. W dupie ich miała cała elita III RP.

,,Po wprowadzeniu stanu wojennego Stanisław Helski nie zaprzestał działalności opozycyjnej. W odwecie ówczesne władze rozpoczęły wobec niego szykany. Wiosną 1982 r. naczelnik gminy Ciepłowody wydał Helskiemu nakaz obsiania pól jęczmieniem, do którego Helski nie zastosował się, gdyż nakaz ten uważał za bezprawny. W maju 1982 roku pod eskortą milicji na pola Helskiego wjechało 14 ciągników z siewnikami. Dokonano przymusowego zagospodarowania i pola Helskiego obsiano jęczmieniem. Kosztami całej akcji obciążono rolnika.

Po kilkunastu dniach Helski zaorał niewyrośnięte zboże na własnym polu, za co został aresztowany i skazany na łączną karę 6 lat pozbawienia wolności za wszystkie popełnione czyny. Komornik zajął i zlicytował maszyny rolnicze i sprzęty Helskiego. Ponadto jego jedyny syn został wcielony do wojska.

Po wyjściu z więzienia, zrujnowany finansowo, rozpoczął bez pomocy adwokatów, wieloletnią batalię z systemem prawnym PRL o uniewinnienie. Trzykrotnie w jego sprawie wyrokował Sąd Najwyższy oraz wielokrotnie Naczelny Sąd Administracyjny. Zarzuty jednak nie zostały oddalone, a sprawy sądowe ucięła amnestia, którą ogłoszono po zniesieniu stanu wojennego. Helski bezskutecznie usiłował odrzucić postanowienie o amnestii wobec siebie i domagał się uniewinnienia, które dawałoby mu podstawę prawną do dochodzenia roszczeń za bezprawne działania urzędników, doznane krzywdy i utracone zdrowie. Sytuacji nie zmieniły zmiany ustrojowe po 1989 r. Wszystkie skargi do organów władzy państwowej i do Rzecznika Praw Obywatelskich pozostawały bez odpowiedzi."

Tak komuna traktowała swoich obywateli, zwłaszcza tych mających inne zdanie od jedynego słusznego, czyli sowieckiego. Bankrut? Nie ma z czego żyć? A to niech zdycha. W Wolnej Polsce apele o odszkodowanie? Mowy nie ma. Trzeba było nie pyskować do Władzy Ludowej. Helski umarł w 2004 roku. Przeżył 15 lat ,,wolnej Polski", ale za bandyckie zniszczenie mu życia przez komunistów nigdy nie dostał od ,,wolnych, niezawisłych i zdekomunizowanych sądów" odszkodowania. Nikt się nie przejmował jego losem.

Opozycjoniści i żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego, z powykrzywianymi kończynami i kręgosłupami uszkodzonymi podczas tortur w UB-eckich mordowniach, żyli w skrajnej nędzy. Opuszczeni przez wszystkich. Nikogo nie obchodziło czy – jak by to powiedzieli ubecy i bolszewicy – ,,zdechną z głodu", czy wyskoczą przez okno. Przyjdzie jakiś urzędas, zapali znicz, zaprzyjaźniony pismak z lokalnego dziennika pstryknie fotkę do celów propagandowych, i tyle.

Tak samo tysiącami zwykłych Polaków żyjących w skrajnej nędzy – też nikt się przez lata nie przejmował. Cynicznie i z bolszewicką bezczelnością kazano im ,,zmienić pracę i wziąć kredyt". Żadne media nie płakały nad chcącymi normalnie żyć Polakami, którzy z braku perspektyw często decydowali się na samobójstwo.

A dziś w mediach afera, nagle wszyscy wielce zainteresowani, bo małżeństwo pracowników SB podobno próbowało popełnić samobójstwo (jemu się udało, jej nie) – z powodu biedy i obniżenia im emerytury.

To prawda, że esbek esbekowi nierówny, ale wszyscy oni służyli komunistom. Wszyscy przyczyniali się do zniewalania narodu polskiego, do plucia na polskie godło – i brali za to pieniądze. I to od SB – najbardziej zbrodniczej jednostki w komunistycznym systemie. Wszyscy więc esbecy – od generała po sekretarkę, służyli zdradzie. Nikt ich nie zmuszał do usługiwania najbardziej zbrodniczej ideologii w dziejach ludzkości. Robili to dobrowolnie. Dla zysków, dla kariery, dla forsy.

Nie wiem jakimi byli ludźmi i ile zła wynikało z ich pracy dla komunistycznego ustroju dławiącego polską niepodległość. Ale nawet zakładając hipotetycznie, że nie zasłużyli na aż tak zły los, to przecież nie oni jedni mieli problemy finansowe, więc przyznawanie im jakichś specjalnych względów to czysta (a właściwie brudna) hipokryzja.

Na każdą krokodylą łezkę przelaną nad śmiercią funkcjonariusza SB, media w wolnej, zdekomunizowanej, niepodległej Polsce powinny wylewać litry łez nad losem bohaterów walczących przeciw tym komunistom o to, żeby Polska była Polską.

Powinny.

Gdyby Polska była wolna, zdekomunizowana i niepodległa…

#polska #polityka #dekomunizacja #prl #fb #razprozak

Data: 25.11.2019 10:15

Autor: FiligranowyGucio

‎Ewa Michalska‎

Jelita – Centrum Zdrowia_fb

https://www.facebook.com/groups/JelitaCentrumZdrowia/

Bardzo lubię słuchać wykładów nieżyjącego już prof. dr hab. Jerzego Vetulaniego, polskiego psychofarmakologa, neurobiologa, biochemika, profesora nauk przyrodniczych.

Ten wykład dotyczy wpływu traumy dziecięcej na rozwój mózgu, ale posłuchajcie w wolnej chwili fragmentu (od 15 min:25 s)dotyczącego kontaktu noworodka z bakteriami mamy.

https://youtu.be/tZkBZxqZUlY?t=924

#zdrowie #jelita #ludzie #fb #yt #wyklady

Data: 08.11.2019 21:24

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy_Fb

Szczęść Boże!

Wskutek awarii tego oto sprzętu, będącego bez wątpienia dobrodziejstwem technologicznym, moje gawędziarskie exposé nie spotkało się z należytym odbiorem, toteż spieszę się, by ponowić swój apel. Wynik wyborczy Konfederacji nie jest rezultatem umożliwiającym podniesienie i utrzymanie korony Królewska Polskiego. Śmiem twierdzić, że ta nadwiślańska ludność tubylcza, ten obóz zdrady i zaprzaństwa głosujący na żoliborską grupę rekonstrukcji historycznej sanacji… śmiem twierdzić, że ten haniebny czyn woła o pomstę do nieba. Jeśli tyle dla was znaczy, jeśli tyle dla was znaczy Wiara, Rodzina i Własność, w sytuacji gdzie na czas tej potyczki politycznej postanowiłem zepchnąć na dalszy plan wszelkie inne aspekty związane z jakże istotnym życiem codziennym, a w konsekwencji obdarowani jesteśmy nieco ponad milionem głosów, to… was powinno się chędożyć do licha ciężkiego! Tak mocno chędożyć was się powinno, jak tylko ta nieszczęsna władza ludowa na to zezwala. Kopacz ,,na metr wgłąb" i Prezydent-Rezydent Komorowski z całą pewnością nie zaserwowali narodowi polskiemu takich nieprzyjemności wynikających z chędożenia, jakie zapewnić może obóz historycznej rekonstrukcji sanacji, psiakrew! Do tego stopnia, że odczuwać będziecie stan permanentnego dyskomfortu. Wskutek boleści, oczywiście. Zaprawdę jest to znamienne, że w tym Eurokołchoźniczym kondominium rosyjsko-niemieckim pod żydowskim zarządem powierniczym, w tym kondominium w którym media głównego ścieku nie informują rzetelnie swoich obywateli o sytuacji geopolitycznej i geostrategicznej na świecie… że roszczenia żydowskie, powtarzam roszczenia żydowskie, roszczenia żydowskie przybierają na sile bezpodstawnie. Będzie was żoliborska grupa rekonstrukcji historycznej sanacji chędożyć w rzyć. Będzie was formacja Prawa i Sprawiedliwości chędożyć i wcale nie jest powiedziane, że intensywność tych doznań będzie mniejsza, aniżeli miało to miejsce za czasów kadencji antypolskiej Platformy Obywatelskiej. Ta bezwstydnica, ten niewielki jegomość uprawiający nierząd – zniszczy was. Funkcjonariusze frontu ideologicznego, mafie, służby, loże będą odbierały wam wszelką radość płynącą z życia. Powiem szczerze, że ów kwestie nie znajdują się w epicentrum moich zainteresowań, ponieważ staram się realizować program ,,Kościół, Szkoła, Strzelnica, Mennica". Będę prowadził ponadprzeciętny żywot. Dokonałem zakupu biletów i wysoce prawdopodobne jest, że opuszczę kondominium jeszcze tego dnia. Śmiech będzie cisnął się na moje usta, za każdym razem, gdy wspomnę niekompetencję wyborców. Niekompetentni uczestnicy życia publicznego, którzy oddali głos na reanimowanego trupa Polskiej Partii Socjalistycznej. Nie na judeorealistów, nie na monarchistów, tylko na eurokołchoźniczą neobolszewie, której implementowane są akty sodomickie. Na gwiazdę śmierci z ulicy Czerskiej głosowali. Nakreślona przeze mnie wizja kraju kłóci się z perspektywą odzyskania korony Polskiego Królewska, a wielu rodaków sprzedało swoje umysły za ruskie, pruskie i amerykańskie srebrniki, co bez wątpienia pretenduje ich do grona ludzi mało rozumnych. Rozumiecie to? Niemniej chciałbym podziękować z tego miejsca wszystkim tym, którzy zaufali Konfederacji i walczą o tradycje przez duże T pisaną. Dzisiaj to jest ponad milion osób… Czy mógłbyś łaskawie wyłączyć to narzędzie inwigilacji, zwane dla zmylenia przeciwnika telefonem? Jeszcze raz pragnę podkreślić olbrzymią niekompetencję moich współrodaków. Że brnięcie w mechanizmy pieniądza fiducjarnego, to błąd. Etat w korporacji finansowej przez Sorosa, oraz zadłużanie się na potęgę. To wy, Eurokołchoźnicy. Idźcie do diabła. Nie warto było, nie warto było robić nic, co by… się… ah, szkoda już gawędzić. Szkoda już gawędzić, naprawdę. Niech was… Słuchajcie! Ci, którzy głosowali na obóz zdrady i zaprzaństwa – powinni się wstydzić. A jak pan Bóg dopuści, to i z kija wypuści. Dobranoc.

#pasta #fb #braun #konfederacja

Data: 11.10.2019 12:24

Autor: FiligranowyGucio

Gołe baby_FB

Tokarczuk dostała Nobla.

Tokarczuk niezbyt pochwala aktualną władzę.

Tokarczuk, sugeruje, żeby w niedzielę zagłosować za demokracją.

Minister finansów zwalnia Tokarczuk od podatku od Nobla.

To co? Wypadałoby, żeby ona ten podatek i tak zapłaciła, nie? Skoro tak bardzo optuje za równym traktowaniem. Skoro dostrzega problemy z praworządnością.

No, no, taki huj. Stawiam flachę czegokolwiek do pięciu złotych, że weźmie. Weźmie ten hajs, aż się jej będą uszy trzęsły, tak weźmie.

I tak się, drogie dzieci, kupuje ludzi. I tak właśnie się sprawia, że każda jej opinia na tematy polityczne będzie mogła być skwitowana krótkim "Ale jak ci dali hajs, to wzięłaś."

Mówcie, co chcecie, ale ruchać hujem to nasz aktualny rząd potrafi jak żaden przedtem.

Czy mi się to podoba? A co za różnica?

Czy podziwiam polot i umiejętności? No kurwa.

#tokarczuk #ksiazki #nobel #przemyslenia #fb

Data: 02.10.2019 22:42

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy_FB

#warszawa #polityka #fb #przemyslenia #sebizm

Powiadam wam lurkowie, że Patryk Jaki to powinien ufundować – już nawet nie dużą świece, do największego kościoła w dużym mieście, ale małą kaplicę w jakiejś dużej wsi. Byłoby to wotum dziękczynne za ocalenie go przed wygraną w wyborach na prezesa Warszawy. Okazuje się bowiem, że nasz gród stołeczny przedstawia obraz nędzy i rozpaczy. Rury pękają, gówno płynie do Wisły, spalarnia nie działa, kozy zdychają, a tęczowe zaplecze społeczne, wypomina obiecane wczasy w domu pracy twórczej dla waginosceptyków i penisofobek, którego rychłą erekcję, och erekcję, zapowiadał Kandydat.

A mogło być tak pięknie. Wystarczyło odpuścić sobie to śmieszne miasto, w tym wrogim kraju i iść w euro. Mógł sobie teraz sunąć pięknymi korytarzami parlamentu europejskiego. Z wdziękiem i polorem kłaniać się to temu, to owemu. Promienieć, lśnić i każdym gestem potwierdzać nienanganne europejskie maniery, ogładę i obycie. Mógł obżerać się z Doktor Sylwią wegańskimi przysmakami w stołówce zakładowej, za friko, śmiać się z dowcipów Grafini i miotać gromy na pisoskich nieudaczników, którym pękła rura. Marszczyłby wtedy brwi i cedził przez zęby, że "w Europie nie ma miejsca na żaden kontrolowany zrzut ścieków do rzek"…

Feralna rura i tak by pękła, gdyż najnowocześniejsza w tej części kosmosu, w oczy szczalnia "Szajka", okazuje się być bublem kupionym zdecydowanie zbyt drogo.

I ogólnie chłopakom coś nie pod rękę z ekonomią. Borys zapłacił 2K za lek po 3,20 zł, a potem chwalił się tym w tefałpe. Profesjonalny pasterz z Dagestanu przytulił 96K PLN. Wartość realna jego pracy? Jakieś 960 PLN minus koszty utylizacji koziego ścierwa (6,5 zł/kg). Strefa relaksu – duża bańka PLN, która wystarczyła zaledwie na dwa, czy trzy, miechy "działalności" i raczej nie trzeba było rezerwować miejsc. Oczywiście minus utracone opłaty za parkowanie na Placu Bankowym.

Najgorsze, że Rafau obrywa po uszach i od pisoskich (ich zbójeckie prawo) i od swoich, którzy prawdopodobnie zrzucą na niego sporą część winy za nadciągającą klęskę. W zasadzie nawet najwięksi fanatycy platformy nie potrafią wymienić jakiekolwiek sukcesu Pana Prezydenta. Literalnie nic mu się nie udało. A nie. Przepraszam. Coś się udało. Wygrać wybory mu się udało.

Dziękuję za uwagę

ElMalchico – Nie zawsze wygrać znaczy zwyciężyć.

Możecie dopisać jakiś scenariusz do poniższej fotki. Ja – choćbym nie wiem jak się starał – mam przed oczami jedynie "mroczne widma" i obrazki, od których truchleje moja wyobraźnia ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Data: 16.09.2019 22:44

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy_FB

Jak odróżnić lewicę od prawicy i kto jest kim? No? Jakiś cwaniak na sali? Klasyczny podział narodził się w czasach rewolucji we Francy. Po lewej stronie w parlamencie ustawili się goście od postępu i sprawiedliwości społecznej. Po prawej stanęli duchowni, arystokraci i bogaci mieszczanie. Pierwsi napisali sobie na sztandarach "Wolność (a jakże!), równość, braterstwo" i mały druczkiem "Albo śmierć". Jak nie chciałeś być wolnym, równym i zbratanym, to sorry, zapraszamy na szafot. Prawa strona nic sobie nie napisała, ale powoływała się na napisane: prawa, księgi, Biblię. Okazało się za krótkie i w ostateczności motłoch z lewej strony przeprowadził rewolucję w swoim stylu, który stał się znakiem rozpoznawczym rządów komunistycznych: trupy, gwałty, rabunek i krew. Dużo krwi.

Świat niczego się nie nauczył i mądre głowy powtarzały: to nie był prawdziwy komunizm. I tak siedem razy na całym świecie.

Ten schemat działa do dzisiaj. Kraj osiąga taki poziom zamożności i rozwoju, że zaczyna implodować w kierunku czerwonej ideologii. Na jego skórze pojawiają się barwne wykwity i rumień w miejscach ukąszeń. Na szczęście demokracja jakoś nauczyła się z tym walczyć, wypracowując kompromis i dzieląc apetyty na pół, w formie konsensusu nad kupką kasy zabraną podatnikom.

Jeszcze kilka lat temu bardzo czytelny był podział na podstawie stosunku danego ugrupowania do publicznych pieniędzy. Jeżeli ugrupowanie chciało brać od obywatela, tak wiele jak się da, i dawać innym to było lewicowe. Jeżeli chciało brać, ale tylko tyle, by mogło trwać państwo, to było prawicowe.

Obecna kampania wyborcza zupełnie burzy ten podział i sprawia, że na scenie są wyłącznie lewicowe ugrupowania.

Obóz rządzący – partia skrajnie prawicowa, ale tylko w zaangażowanych mediach zachodnich. W realu partia wykonująca ruchy skrajnie lewicowe. "Mamy pieniądze i je rozdajemy. Umiemy to robić i patrzcie jak nam ładnie wychodzi rozdawanie! Wiedzieliśmy jak zdobyć i rozdać i będziemy brać i rozdawać coraz więcej i sprawniej!"

Opozycja, krzycząca: "Oni źle rozdają! My! My będziemy rozdawać lepiej i więcej! Dużo więcej! Na razie nie możemy dopuścić żeby to oni rozdawali, bo to my mamy pomysł jak rozdawać! A oni to rozdają niezgodnie z konstytucją! I nie chcą dawać tym, którym my uważamy, że powinno się dawać!"

Przy opozycji, w milczeniu rozsiadła się grupa młodzieży z napisem "Wolność, równość, braterstwo". "My będziemy zabierać. Może nawet będziemy rozdawać, ale najpierw trzeba zabrać tym co mają dużo, żeby mieć na rozdawanie. I musimy zadbać żeby ludzie byli szczęśliwi. Poza tymi, którzy mają dużo i im zabierzemy. Oni nie muszą być szczęśliwi. Oni mają mieć za dużo, żebyśmy im mogli zabrać."

No i czwarta opcja: "Nikomu nic nie damy, ale i nikomu nic nie zabierzemy. Niech niewidzialna ręka rynku zadusi niezdarnych, głupich i leniwych. Bogaci niech parzą się z bogatymi. Biedaków sterylizować. Niech dobór naturalny i selekcja naturalna wyregulują nam rynek."

A ja stoję z rękami w kieszeniach i gwiżdżę na ten cyrk. Bycie po prawej stronie to po prostu wiara w tych kilka prostych słów, na których zbudowano dogmaty człowieczeństwa w kulturze łacińskiej: rodzina, piękno, miłość, dobro, tradycja, ojczyzna, honor. Taki test kilku słów, umożliwiający odsianie komuchów. I ogólnie test na główkowanie. Jeżeli zaczynasz zastanawiać się nad sensem tych pojęć, to już jesteś po drugiej stronie. Mędrkowanie i wiara we własną nieomylność, to pierwszy krok w otchłań nihilizmu. Jeżeli potrafisz szukać dobra w największym kurewstwie i zła w najszlachetniejszych ideach, już jesteś ich.

Właśnie tak wyglądał świat w czasach rewolucji francuskiej.

"Filozofy — głęboko myśleli,

Aż nad ciemną przepaścią zawiśli,

Obudzili się, w przepaść spojrzeli

I zawołali: «Ciemno! ciemno! ciemno!»

To hosanna dla nas szatanów,

To śpiew naszych kościelnych organów;

Kto myślał przez godzinę, jest lub będzie ze mną.

Wiek, co przyjdzie, ucieszy szatany" – jak mówi Szatan w "Przygotowaniu" do Kordiana.

Lewica? Prawica? Kolejka na Sądzie Ostatecznym zadecyduje. Demokracja zawsze będzie skłonna do tańca z socjalizmem. Taka jej natura. Dobranoc.

#teksty #przemyslenia #fb #sebizm24 #polityka #francja

Data: 28.08.2019 17:07

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy

Fb

Dzisiaj proces kibiców Ruchu Chorzów z sympatycznej grupy Psycho Fans. Na ławie 53

chłopaków. Zeznawał będzie świadek koronny i ogólnie podjęte będą środki

bezpieczeństwa jakie znamy z procesów mafiosów grup przestępczych.

Sprawa ma kilka aspektów.

Sądzić ich będą sędziowie. Z kasty. Sędziowie czytają gazety i oglądają telewizję.

W gazetach i telewizjach mówi się procesie gangu „kiboli”. Słowo kibol to

określenie pejoratywne. Słownik PWN podaje definicję: kibol – (posp.) kibic.

Jednak jest różnica w zdaniu: „idą kibice” i „idą kibole”. Jak idą kibice, to

sobie idą i już. Jeżeli mamy do czynienia z marszem kiboli, to sprawa robi się

grubsza, bo wiadomo, że to kibole, czyli nikt dobry. To ONI demolują miasta,

pociągi puby, rwą sen porządnych obywateli i bruki podczas brutalnych zamieszek.

Ale tak o nich pisać? W gazetach? Mówić w telewizji? Przecież to stygmatyzowania i

piętnowanie!

Lewak obrazi się za nazwanie lewakiem, ale już będzie szyderczo nadymał policzki,

gdy usłyszy o kibicach, którzy dla niego są wyłącznie kibolskim motłochem. Można

by rzec, że trochę mowa nienawiści, co nie? Skoro wrzucamy do języka potworki w

stylu „heteronienormatywny” albo „płeć kulturowa” i „tożsamość płciowa”, to może

szacowni pismaczkowie i popiskiwacze, z łaski swojej, wytężyliby głowy i wymyślili

jakieś ładne określenie dla kibiców, którzy identyfikują się w kontrze do

opresyjnych regulaminów stadionowych?

Czy „regulaminowa nienoramatywność” i „tożsamość stadionowa” nie usunęłyby z

przestrzeni publicznej tej potwornej mowy nienawiści w postaci „kiboli”? A może

ktoś z Czerskiej dostrzegłby i zachwycił się buntem przeciwko drobnomieszczańskiej

obyczajowości?

Sprawa zakończy się wyrokami. Młodzi ludzie zostaną wrzuceni w tryby systemu

resocjalizacji. Resocjalizacja znaczy „przywracanie społeczeństwu”. I tu tkwi

błąd. Tych ludzi nie można przywrócić społeczeństwu, ponieważ tworzą oni swoją

własną społeczność i społeczeństwo nie ma dla nich żadnej oferty. Mało tego. Oni

uciekli od społeczeństwa do świata jasnych zasad.

Jedyne co można, to wymierzyć im sprawiedliwość za wyrządzone krzywdy. Oni przyjmą

wyroki, odsiedzą swoje i wyjdą jako „ludzie sukcesu” nobilitowani odsiadką. Ktoś

nie wziął pod uwagę, że stygmatyzacja może tworzyć poczucie wspólnoty. Elity

dziennikarskie, działacze sportowi, publicyści, politycy wypowiedzieli im wojnę, a

kibice stanęli do walki. Na sztandary wzięli swoje pojmowanie patriotyzmu i

legendę partyzantki antykomunistycznej. No i konsekwentnie robią swoje. A jak już

rzeźbimy w undergroundzie i mamy na pieńku z policją, to dlaczego nie mielibyśmy

na tym zarabiać? I tak to jakoś poszło.

Robiono badania. W U.S.A. Dlaczego małolaci z dobrych domów wstępują do gangów.

Mają wszystko: kasę, przyszłość, pozycję; a mimo wszystko przyłączają się do

gangusów. Okazało się, że małolatom brakuje w domu… dyscypliny i jasnych zasad.

Do tego, wchodząc w społeczeństwo, odkrywają sieć kłamstw i podejrzanych

kompromisów. Niby wszystko wolno i można się rozwijać bez przeszkód, ale bez

hierarchii i poczucia autentyczności nie znaczy to nic.

Byliście kiedyś na ulicznej awanturze? Albo na ustawce? No właśnie. Emocje jednej

bitwy na pięści, buty i krzesła mają taką skalę, że małolaci rzucają nałogi i

biorą się za sport. Pokażcie szkołę, która to potrafi?

#przemyslenia #sebizm #fb #kibole #sadownictwo #artykul

Data: 17.04.2019 22:38

Autor: FiligranowyGucio

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem-Fb

14 kwietnia

,,Niewiele już osób pamięta dzisiaj młodego antykomunistę M. Falzmanna — człowieka, którego śmierć na początku lat 90-tych spowodowała dużo szumu. Był tym inspektorem NIK-u, który wykrył mega-aferę FOZZ, zdobył przerażające dokumenty, rozpoczął nagłaśnianie sprawy i raptownie umarł, rzekomo wskutek zawału, lecz powszechnie mówiono i pisano, że to bardzo dziwna śmierć (przypomniano sobie o tej sprawie, gdy w 2004 IPN ujawnił, że SB namówiła koleżankę działaczki „Solidarności”, A.Walentynowicz, do podania jej herbaty ze specyfikiem wywołującym „naturalny” zawał). Żona zmarłego opublikowała wstrząsający tekst pt. „Dlaczego mój mąż musiał umrzeć” (1992). Jest tam taki wspominek: „Pamiętam, że kiedyś powiedział, iż dojście do władzy grupy Michnika będzie następną tragedią Polski, ponieważ jest to elita promoskiewska. Michał argumentował, że środowisko to najlepiej będzie chroniło interesy Moskwy w Polsce. Wskazywał na liczne absurdy sytuacyjne – w jaki sposób represjonowany opozycjonista może w więzieniu pisać książki, mieć dostęp do tekstów źródłowych i jeszcze wydawać je…”.

Tym opozycjonistą, o którym mówił antysemita Falzmann, był Michnik, zaś sprawa jego szokująco ekskluzywnych (nie jest znany drugi taki przypadek) warunków więziennych — to jedna z kilku przesłanek, jakie każą

,,antysemitom" wnioskować, że był konfidentem. Gdy w Czechach i w Niemczech ujawniono tamtejszych współpracowników bezpieki, okazało się, że rutynową metodą stosowaną przez czerwone służby dla uwiarygodniania szpicli pośród dysydentów-opozycjonistów było ciągłe represjonowanie takiego gościa, i pakowanie go do celi na niezbyt długi czas. W NRD uwiarygodniono tą metodą czołówkę „opozycjonistów” — Böhme'ego, Andersena i innych piesków Stasi, czyniąc z nich antykomunistycznych bohaterów. Metodę wypracowało KGB i nauczyło „służby” wszystkich satelickich państw. W początkach lat 90-ych oficer SB kierujący siatką TW opowiedział dziennikarce o wsadzaniu do więzienia tych, z których MSW robiło herosów: „Nagłaśnianie nazwisk odbywało się pod nasze dyktando i według schematu: represja, informacja o represji, nagłośnienie. To takie dziecinnie łatwe sposoby uwiarygodniania”.

Antonowicz: „Nie mogłem zrozumieć jak znienawidzony i więziony przez «Czerwonego» działacz jest w stanie pisać wewnątrz celi skierowane przeciw temuż «Czerwonemu» obszerne teksty z licznymi, bardzo długimi i trafnymi cytatami, do których wyboru potrzebna jest cała biblioteka? Jak to się odbywa? Zanim klawisz zerknie w judasz, to sprytny więzień zręcznym ruchem chowa rękopis i bibliotekę pod siennik ? A jeśli robią kipisz, to co? Łyka to wszystko na czas rewizji? Posiada skrytkę w ścianie? Miałem wątpliwości, i chodziły mi po głowie różne dziwne myśli…”

Łysiak: „Michnikowi zezwalano pisać w pierdlu książki, dostarczano ryzy papieru i biblioteczny «aparat naukowy», choć innym politycznym zabierano skrawek ołówka i gazety, by nie napisali kilku zdań. Owe teksty wędrowały z celi do druku”. Murzański ujął to celniej i krócej: „Jedni, jak Adam Michnik, pisali w więzieniu książki, drudzy zbierali na posadzce zęby”.

(Waldemar Łysiak, ,,Rzeczpospolita kłamców")

#fb #historia #komunizm

Data: 10.04.2019 22:29

Autor: FiligranowyGucio

Starożytna Polska – Słowianie Fb

Slowianin Dariusz

Ziemia to istota taka jak my kwantowy organizm,jednak my w znacznej większości nieświadomie jesteśmy chorobą wywołaną wirusem,którym jest byt zasilający się energią cierpienia.To on stworzył tą iluzoryczną zakłamaną rzeczywistość.Ziemia jako organizm zwalcza przyczyne,a nie objawy więc co jakis czas (cykl) uzdrawia się sama pozbywając się choroby,Słowianie to wiedzieli dlatego szanowali matke nature i oddawali jej cześć,a także jej synom i córkom.Byt,który stworzył to miejsce jest niezniszczalnym wirusem,można się od niego uwolnić tylko emanacją pozytywnej energii jaką jest miłość,rodzina i dom,a także szacunek do ludzi,zwierząt i roślin.Byt jednak zawsze znajdzie swoich zwolenników (niekoniecznie ludzi),których wykorzystuje do niszczenia dobrej energii.Patrząc na to co się dzieje od stuleci osiągnął swój cel.Ciekawe w jakim stadium choroby jest aktualnie Ziemia? #slowianie #fb #natura