Data: 17.01.2020 20:10

Autor: Alojz

@FiligranowyGucio Dal wpis o tym że Niemcy dali zgodę na " nowa elektrownie " węglową.

Można by myśleć że będzie coś budowane, ta elektrownia już stoi ,od pół roku jest gotowa do produkcji prądu.Wlasnie startuje próbny rozruch.

Niemcy mówią że jest to najczystsza elektrownia węglową w Europie

A dlaczego dali zgodę na otwarcie gotowej elektrowni, ano dlatego że obawiali się tego że niemiecki rząd będzie musiał zapłacić ogromne odszkodowania jeżeli nie dopuścić elektrowni do użytku.

Co do węgla w Niemczech to parę dni temu, Niemcy ( ok rzad niemiecki )zdecydowali o tym że najpóźniej do roku 2038 zrezygnują z węgla jako źródła energii.

#wszystkooniemczech

#energetyka

#wegiel

Rok 2019 w polskim OZE rokiem fotowoltaiki

Data: 04.01.2020 13:27

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

Rok 2019 w Polsce to z pewnością czas fotowoltaiki. Już w październiku moc zainstalowana w PV w naszym kraju przekroczyła 1 GW. Daje to wzrost rok do roku o 158%. Fotowoltaiczny boom to efekt m.in. ulgi termomodernizacyjnej, rządowego programu Mój Prąd oraz stopniowej zmiany myślenia społecznego na temat ekologii. Co jeszcze w 2019 roku wydarzyło się w branży OZE? Jak mają się inwestycje w farmy wiatrowe? I co z systematycznym podnoszeniem efektywności energetycznej polskiego budownictwa? Zapraszamy na przegląd wydarzeń ubiegłego roku.

#oze #swiatoze #energetyka

Data: 31.12.2019 10:07

Autor: Alojz

Dziś o godzinę 19:00 w landzie Badenia-Wirtembergia przestanie pracować elektrownia atomowa Philippsburg.

Elektrownia dostarczała 13% prądu zużywanego w tym landzie. Teraz by zagwarantować stałe dostawy prądu będą musieli prąd kupować między innymi zagranicą.

Tak patrząc na mapę to ten land sąsiaduje z Francją, więc pewnie będą kupować tam prad, a jak wszyscy wiedzą Francuzi mają elektrownie atomowe( 72% energii elektrycznej potrzebnej we Francji produkują właśnie tamtejsze elektrownie atomowe) i pewnie kupiony prąd przez Niemców będzie właśnie z francuskich elektrowni atomowych.

#wszystkooniemczech #francja #energetyka #prad

Polscy ekolodzy bronią elektrowni jądrowej w Niemczech

Data: 30.12.2019 16:23

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

W niedzielę grupa aktywistów, w tym z Polski, protestowała przeciwko wyłączeniu elektrowni atomowej w Badenii-Wittenbergii. Jej zamknięcie zaplanowano na 31 grudnia. Skąd protest? Zdaniem aktywistów energia z atomu wspomaga redukcję gazów cieplarnianych.

#atom #energetyka #niemcy

Będzie kolejna nowelizacja ustawy o OZE

Data: 17.12.2019 14:57

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

W przyszłym roku ma pojawić się kolejna nowelizacja ustawy o OZE – według zapowiedzi Piotra Czopka, dyrektora Departamentu ds. odnawialnych źródeł energii. Tym razem zmiany dotyczyły będą między innymi morskiej energetyki wiatrowej, ale również spółdzielni mieszkaniowych.

#oze #energetyka #fotowoltaika

Sprzedany przez PO dawny SPEC miał w ub.r. 76,9 mln zł zysku. Obecni właściciele . . .

Data: 13.12.2019 22:21

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polska #polityka #gospodarka #energetyka #niewygodneinfo #warszawa

Dokonaną przez ludzi z PO prywatyzację SPEC w Warszawie mogło zatrzymać referendum. W tej sprawie zebrano nawet 151 tys. podpisów Warszawiaków. Aby mogło się ono odbyć wystarczyło 130 tys. podpisów. Dlaczego zatem władze Warszawy go nie zorganizowały? Otóż specjalna komisja stwierdziła, że 40 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum było… nieważnych. Ostatecznie SPEC trafił w ręce Francuzów. W ub.r. spółka ta (działająca już pod nazwą Veolia Energia Warszawa) miała 76,9 mln zł zysku na czysto. Obecni właściciele wypłacili sobie 99,9 proc. tej kwoty.

Sprzedany przez PO dawny SPEC miał w ub.r. 76,9 mln zł zysku. Obecni właściciele wypłacili sobie 99,9 proc. tej kwoty

SPEC, a dokładnie Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, jeszcze do 2011 roku było spółką miejską, kontrolowaną w pełni przez władze Miasta Stołecznego Warszawy. Spółka ta zarządzała jednym z największych na świecie systemów ciepłowniczych o długości 1700 kilometrów, ogrzewała 19 tys. obiektów i zaspokajała 80 proc. potrzeb cieplnych Warszawy. W istocie była monopolistą. Dodajmy, że monopolistą przynoszącym spore zyski.

W 2009 roku SPEC osiągnął blisko 1,3 mld zł przychodów ze sprzedaży, a zysk na czysto tej spółki wyniósł 36 mln zł. Rok 2010 był jeszcze lepszy – zysk netto osiągnął bowiem poziom 62 mln zł.

Mimo, iż SPEC przynosił Warszawie bardzo duże dochody, w 2009 roku władze miasta podjęły pierwszą próbę prywatyzacji tego przedsiębiorstwa. Pomysł przepadł jednak w głosowaniu Rady Miasta z 15 stycznia – 28 radnych z PiS i lewicy było przeciwnych, w kontrze do 26 radnych z PO, którzy głosowali za prywatyzacją SPEC.

To, co się nie udało w 2009, dokonało się w 2011 roku. Wówczas to władze Warszawy podpisały z francuskim koncernem energetycznym Dalkia umowę prywatyzacyjną, na mocy której 85 proc. akcji SPEC miała zostać sprzedana. Kwotę transakcji ustalono na 1,44 mld zł. Umowa między miastem a inwestorem była warunkowa. Wymagała zgody Rady Warszawy oraz Komisji Europejskiej. Z tym jednak nie było problemu – zdominowana przez polityków PO Rada Miasta Warszawy tym razem taką zgodę udzieliła, a Komisja Europejska bez problemu dała "zielone światło" na realizację tej transakcji.

Po przejęciu przez Francuzów SPEC, któremu zmieniono nazwę na Veolia Energia Warszawa, nadal przynosił zyski. W 2016 roku było to 48,7 mln zł, w 2017 – 68,1 mln zł, a w 2018 roku zysk osiągnął 76,9 mln zł. Co ciekawe – obecni właściciele wypłacili sobie 99,9 proc. kwoty zysku za 2018 rok w formie dywidendy. Zrobili to, bo mieli do tego pełne prawo, jako akcjonariusze, którymi stali się dzięki prywatyzacji przeprowadzonej przez władze Warszawy w 2011 roku.

Niemcy są przeciw energii atomowej w Polsce, bo chcą nam sprzedawać rosyjski gaz z Nord Streamu

Data: 02.12.2019 22:31

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #energetyka #energetykajadrowa #niemcy #rosja #polska #polityka #niewygodneinfo

Dlaczego nasi zachodni sąsiedzi tak intensywnie walczą o powodzenie Nord Streamów? Odpowiedź jest prosta: chodzi o gigantyczne pieniądze. Dzięki tym gazociągom Niemcy staną się europejskim hubem gazowym i głównym dystrybutorem rosyjskiego Gazpromu. Zyski z tego tytułu będą olbrzymie. Dlatego też niemieccy politycy starają się dławić w zarodku wszelkie inicjatywy, które są na kursie zderzeniowym z ich gazowymi interesami. Rozwój energetyki atomowej w Polsce i w UE jest na takim kursie. Stąd m.in. 20 tys. oficjalnych niemieckich protestów w/s polskiej elektrowni atomowej.

Niemcy są przeciw energii atomowej w Polsce, bo chcą nam sprzedawać rosyjski gaz z Nord Streamu

Niemieccy europosłowie zaproponowali, aby treść unijnej deklaracji ws. kryzysu klimatycznego, która ma być zaprezentowana na zbliżającym się szczycie COP25 w Madrycie, zawierała zapowiedź wygaszenia wszystkich elektrowni atomowych na terenie Unii Europejskiej. Dlaczego niemieccy politycy chcą wyłączenia wszystkich elektrowni jądrowych UE, skoro nie emitują one żadnych gazów cieplarnianych podczas produkcji energii i są kompletnie neutralne z punktu widzenia zmian klimatycznych?

Odpowiedzi na to pytanie udzielił w książce "Energiewende. Nowe niemieckie imperium" Jakub Wiech, ekspert z dziedziny energetyki: – "Niemcy walczą z czystą energetyką jądrową w Europie, by w jej miejsce weszły jednostki opalane gazem – a tym paliwem handlować ma Berlin dzięki Nord Streamom. Nie ma to nic wspólnego z ochroną klimatu, ale dużo z niemieckim interesem".

Jednym z założeń niemieckiej polityki energetycznej jest utworzenie z tego kraju "europejskiego huba gazowego", który miałby dystrybuować rosyjski gaz dostarczany przez gazociągi Nord Stream 1 & 2 na całą Unię Europejską. Aby wszystko "spięło się" jednak z ekonomicznego punktu widzenie, trzeba najpierw wygenerować odpowiedni popyt na gaz ziemny dostarczany do Niemiec po dnie Bałtyku przez Gazprom. Wpływ na taki popyt bez wątpienia miałoby przeforsowanie pomysłu likwidacji elektrowni atomowych funkcjonujących na terytorium UE. Wszak w przypadku realizacji tak sformułowanego postulatu elektrownie jądrowe będą musiały być zastąpione innymi siłowniami o znaczeniu systemowym. Węgiel jest na cenzurowanym, a OZE nigdy nie zapewnią stałych dostaw mocy. W takich okolicznościach elektrownie na gaz sprowadzany z Rosji i dystrybuowany przez niemieckie firmy byłyby "idealnym" rozwiązaniem.

Patrząc przez pryzmat powyższego nie powinno nas dziwić, że w zawartej w 2018 roku umowie koalicyjnej między głównymi partiami rządzącymi Niemcami stwierdzono, iż energetyka atomowa jest zagrożeniem dla możliwości eksportowych niemieckich firm na rynkach międzynarodowych.

Warto również przypomnieć, że już w 2011 roku nasi zachodni sąsiedzi oraz działające tam organizacje ekologiczne wysłały do Komisji Europejskiej specjalny list protestacyjny w sprawie planowanej w Polsce pierwszej elektrowni atomowej. Do rządu w Warszawie trafiło również – uwaga – aż 20 tys. indywidualnych zastrzeżeń dotyczących polskiego programu jądrowego (!). Niemcy po prostu dbali o swoje interesy. Wiedzieli, że jeśli w Polsce powstanie siłownia jądrowa, to produkowana w naszym kraju energia będzie – po pierwsze – tańsza od energii produkowanej przez niemieckie wiatraki, a po drugie – nie będzie zwiększonego zapotrzebowania na dostawy gazu dla nowych elektrowni opalanych tym surowcem, bowiem takich elektrowni po prostu u nas nie będzie. Obecnie mamy rok 2019 i elektrowni atomowej w Polsce jak nie było, tak nie ma. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest deficyt mocy wytwórczych skutkujący koniecznością kupowania sporej ilości energii z Niemiec oraz rozważania na temat budowy nowych elektrowni na gaz, które mogłyby być zaopatrywane w rosyjski surowiec z kierunku niemieckiego.

Źródła

Jakub Wiech Twitter

Niemcy biją w atom. "UE miałaby wygasić swoje elektrownie jądrowe"

Niemcy protestują przeciw atomowi w Polsce

Niemiecka umowa koalicyjna uderza w polską siłownię jądrową

Solidarność energetyczna jest dobra tylko wtedy, gdy jest dobra dla Niemiec. Berlin chce . . .

Data: 28.11.2019 21:36

Autor: ziemianin

polskieradio24.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #tsue #polska #niemcy #energetyka #gaz

We wrześniu Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) wydał korzystny dla Europy, a niekorzystny dla Niemiec i Rosji wyrok w/s gazociągu OPAL. TSUE uznał, że Komisja Europejska zgwałciła unijną zasadę solidarności energetycznej (w 2016 roku brukselscy eurokraci zgodzili się na to, aby Gazprom wykorzystywał niemiecki gazociąg OPAL w sposób zagrażający interesom państw Europy Wsch.). O ile KE odpuściła i nie odwołała się od wyroku TSUE, to w zaparte idą Niemcy. Do Trybunału w Luksemburgu właśnie trafiła ich apelacja, a to oznacza otwarty spór przeciwko Polsce!

Solidarność energetyczna jest dobra tylko wtedy, gdy jest dobra dla Niemiec. Berlin chce wojny z Polską przed TSUE

Gdy chodzi o dodatkową kasę jaką Berlin może zarobić z tytułu realizacji wspólnych interesów z Kremlem, to kwestie związane ze wspólnotową zasadą solidarności energetycznej niestety muszą odejść na drugi plan. Do takich wniosków można dojść śledząc najnowsze doniesienia medialne w sprawie gazociągu OPAL, czyli ulokowanego wzdłuż granicy polsko-niemieckiej gazociągu, biegnącego po niemieckiej stronie.

Istnienie gazociągu OPAL ma sens tylko wtedy, gdy będzie on traktowany jako lądowe wydłużenie gazociągu Nord Stream. Z tego powodu Rosjanie i Niemcy chcieli wykorzystywać OPAL na 100 proc. możliwości. Taka opcja przeczy jednak zasadzie solidarności energetycznej, której funkcjonowanie można wyinterpretować z treści artykułu 194 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Artykuł ten reguluje politykę Unii Europejskiej w dziedzinie energetyki, której celem jest zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii w UE. Tymczasem rozbudowa gazociągu Nord Stream 2 (oraz gazociągów towarzyszących takich jak OPAL) z pominięciem Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej w istocie przeczy temu celowi. Właśnie dlatego Polska (oraz Litwa i Łotwa) wniosła do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) skargę na decyzję Komisji Europejskiej z 28 października 2016 r., która umożliwiała większe wykorzystanie przepustowości niemieckiego gazociągu OPAL przez rosyjski Gazprom.

TSUE we wrześniu br. wydał werdykt, w którym podzielił obawy Polski. Sędziowie orzekli, że Komisja Europejska w 2016 roku nie zastosowała się do przepisów traktatowych o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Zdaniem TSUE eurokraci z Brukseli nie zbadali wpływu zwiększenia wykorzystania przepustowości gazociągu OPAL na sytuację państw trzecich, w tym Polski, i skutków przekierowania na trasę Nord Stream–OPAL części gazu przesyłanego wcześniej gazociągami Jamał i Braterstwo oraz nie wyważyła tych skutków z zyskami, jakie niósłby dla bezpieczeństwa dostaw gazu do UE wzrost wykorzystania gazociągu OPAL.

Wyrok TSUE z września wszedł w życie natychmiastowo. To oznaczało, że Niemcy z Rosjanami musieli istotnie ograniczyć przesył gazu przez OPAL. Najbardziej dotknięci tą decyzją byli nasi zachodni sąsiedzi. Irytacja Berlina była na tyle duża, że niemieccy politycy zaczęli wywierać naciski na Komisję Europejską, aby ta odwołała się od wyroku TSUE. Taka decyzja wymagałaby jednak konsensusu na poziomie komisarzy, a to – z oczywistych względów – było niemożliwe.

Co zatem zrobił niemiecki rząd? Na dzień przed upływem terminu do złożenia apelacji od orzeczenia TSUE, do sekretariatu Trybunału w Luksemburgu wpłynęło pismo procesowe. Okazało się, że było to podpisane odwołanie od wrześniowego wyroku TSUE. W praktyce Niemcy już oficjalnie wstępują w spór sądowy przeciwko Polsce. Gra toczy się zatem, z jednej strony, o zachowanie bezpieczeństwa energetycznego i zagwarantowanie dostaw gazu przez terytorium Polski, a z drugiej – o gigantyczne zyski niemieckich firm. Które interesy zostaną uwzględnione przez sędziów badających odwołanie? Rozstrzygnięcie powinno być znane do końca przyszłego roku.

Niemcy złożyły apelację od wyroku unijnego Trybunału ws. gazociągu OPAL

Cios w interesy Gazpromu. Wyrok TSUE w sprawie gazociągu OPAL

To banki i fundusze hedgingowe mogą zarobić najwięcej na transformacji energetycznej. Zdziwieni?

Data: 16.11.2019 23:47

Autor: ziemianin

pb.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #energetyka #biznes #niewygodneinfo

Ochrona środowiska? Klimat? A może jednak potężne pieniądze do zarobienia? Co tak naprawdę jest głównym motorem determinującym tempo zmian we współczesnej energetyce? Gdy spojrzymy na temat szerzej, to okaże się, że efektem eko-transformacji jest nie tylko zmniejszona emisja CO2 do atmosfery. To również miliardy euro / dolarów "kosztów pozyskania finansowania", które producenci energii muszą płacić, jeśli chcą inwestować w nowe technologie. Na końcu tego łańcucha stoją potężne banki i niedostępne dla zwykłych śmiertelników fundusze hedgingowe.

To banki i fundusze hedgingowe mogą zarobić najwięcej na transformacji energetycznej. Zdziwieni?

W przygotowanym w ubiegłym tygodniu przez Ministerstwo Energii projekcie "Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku" czytamy, że transformacja w polskiego sektora elektroenergetycznym w ciągu najbliższych 20 lat będzie kosztowała 140 mld euro (ok. 600 mld zł uwzględniając dzisiejsze kursy przeliczeniowe). Efektem tak kosztownych inwestycji ma być zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o 45 proc. względem emisji, jakie miały miejsce w 1990 roku.

W kontekście powyższego kluczowe jest pytanie o to, kto ma tę transformację finansować? Czy będą to konsumenci? Polskie gospodarstwa domowe? – Co do tego niestety nie mam wątpliwości. Zapowiadane od kilkunastu miesięcy "uwolnienie" cen energii dla Polaków będzie tego najlepszym dowodem.

Jednak nawet regularne podwyżki rachunków za energię nie pokryją gigantycznego zapotrzebowania spółek energetycznych na pieniądze. Koszt transformacji rzędu 140 mld euro do 2040 roku nie da się sfinansować tylko podwyżkami cen prądu dla odbiorców końcowych. Potrzebne są jeszcze inne, zewnętrzne źródła.

Zarządzający największymi bankami inwestycyjnymi oraz niedostępnymi dla zwykłych śmiertelników funduszami hedgingowymi już zacierają ręce. Światowa narracja o potrzebie ograniczania emisji CO2 będzie napędzała popyt na pieniądz potrzebny do realizacji tego pomysłu. A pieniądz ten jest w posiadaniu wspomnianych banków i funduszy. Z racji tej, że stoją one na końcu "finansowego łańcucha pokarmowego", będą również czerpały największe benefity. Patrząc z tej perspektywy może im zależeć na przyspieszeniu procesów eko-transformacji, czego wypadkową może być np. ciche wspieranie aktywistów lub polityków, których głównym zadaniem jest walka o klimat. Im więcej takich osób będzie działało w przestrzeni publicznej, tym – prawdopodobnie – zyski z tytułu finansowania transformacji energetycznej będą większe.

Źródła informacji:

ME: koszt transformacji sektora elektroenergetycznego do 2040 r. to 140 mld euro PB.pl

Hedge funds and Wall St banks cash in on carbon market’s revival FT.com

Wielka Brytania inwestuje w kopalnie węgla! Ekolodzy domagają się dekarbonizacji Polski...

Data: 05.11.2019 00:14

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wegiel #wielkabrytania #kopalnia #energetyka #kopalniawegla #energia

Największym grzechem polskiego węgla jest to, że jest on polski. Tym bardziej węgla koksującego, z którego produkowana jest stal, gdzie polskie JSW jest europejskim liderem. Dlatego pronimieckie i generalnie prozachodnie siły polityczne (np. Wiosna) i pozarządowe (tzw. pseudoekolodzy) utworzyli front jedności zwalczający polskie kopalnie. Tymczasem węgiel w Europie ma się dobrze, a w Wielkiej Brytanii wraca po wielu latach!

Wielka Brytania inwestuje w kopalnie węgla! Ekolodzy domagają się dekarbonizacji Polski…

"Firma West Cumbria Mining zamierza otworzyć pierwszą od kilkudziesięciu lat nową kopalnię węgla. Rząd dał zielone światło inwestycji, mimo ostrego sprzeciwu ekologów"

– czytamy na money.pl

Nowa kopalnia ma powstać Whitehaven na północy Anglii. Zostanie zbudowana tuż obok kopalni Haig Colliery, która została zamknięta w połowie lat 80. Pracę w nowej kopalni ma znaleźć nawet 500 osób.

"Lokalne władze zgodziły się na inwestycje już w marcu, ale pomysł budowy kopalni spotkał się z ostrą krytyką ekologów i części mieszkańców regionu. Sprawa trafiła więc do brytyjskiego rządu, który mógł zahamować inwestycje. Jednak ostatecznie tego nie zrobił, co oznacza, że nie ma już żadnych przeszkód, by ruszyć z budową"

– informuje serwis ekonomiczny.

W Wielkiej Brytanii, co pokazuje Brexit, politycy robią co uważają za słuszne. Tymczasem w polskich mediach pełno takich nagłówków jak ten: "Timmermans na przesłuchaniu w PE: "Polska musi odejść od węgla""… Brytyjczykom możemy tylko pozazdrościć suwerenności!

Wroga polityka Niemiec wobec Polski wkracza w nową fazę. Wszyscy mówią o Nord-Stream 2, a . . .

Data: 21.10.2019 01:36

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niemcy #polska #rosja #energetyka #ukraina #gazociag

Przyglądając się mapie, nie sposób nie dostrzec, że sieć ropociągów i gazociągów za każdym razem omija nasze granice. Rosja i Niemcy (członek Unii Europejskiej!) robią dwustronne interesy, nie oglądając się na resztę krajów Wspólnoty Europejskiej.

Wroga polityka Niemiec wobec Polski wkracza w nową fazę. Wszyscy mówią o Nord-Stream 2, a tymczasem gazociąg Eugal ma pracować już w 2020 roku

Polityka układania się, sojuszy militarnych, gospodarczych I, II, III i – jak widać IV Rzeszy z Rosją, ma wieloletnią tradycję. Rzeczywiście, nikt nie może kwestionować prawa danych krajów prowadzenia polityki zgodnej z jej interesami. Różnica jednak polega na tym, że dziś, przynajmniej teoretycznie, Niemcy są członkiem Unii Europejskiej i w myśl jej traktatowych postanowień, powinni prowadzić politykę solidarności energetycznej z pozostałymi członkami organizacji.

Co tymczasem robią Niemcy? Zawierają dwustronne porozumienia z wrogim wobec demokratycznego świata krajem, państwem dla którego metodą rozwiązywania problemów geopolitycznych jest napaść, wywołanie wojny, czy terroryzm państwowy na miarę XXI wieku.

Czy w historii to coś nowego? Począwszy od polityki carycy Katarzyny Wielkiej wobec Niemiec, późniejszego udostępnienia poligonów wojskowych przez Rosję Sowiecką niemieckiej armii ubezwłasnowolnionej Traktatem Wersalskim, paktem Ribbentrop-Mołotow, niemieckiego ataku 1 września 1939, a następnie 17 września 1939 Rosjan na Polskę, po dzisiejszą politykę gospodarczą Niemiec i Rosji wobec swego sąsiada, stanowi dowód, że nic się nie zmieniło.

Krótko mówiąc, jest to wroga działalność Niemiec wobec swego obecnego sojusznika NATO oraz członka Unii Europejskiej. Nie można tego w żaden sposób usprawiedliwić prawem do prowadzenia własnej, demokratycznej strategii geopolitycznej, ponieważ jest ona obciążona stratami jej sąsiadów.

Wróćmy do sedna. Okazuje się, że wzdłuż naszej zachodniej granicy powstały dwa rurociągi – gazociąg OPAL oraz, jak widać, gazociąg EUGAL. Pochylając się nad mapą zamieszczoną na rosyjskim portalu internetowym dostrzegamy, że gazociąg EUGAL jest przedłużeniem NORD-STREAM 2, aż do granicy z Czechami. Co ciekawe, punkt przecięcia różnych rurociągów, za każdym razem jest zaprojektowany i umiejscowiony po niemieckiej stronie granicy.

Niemcy na spółkę z Rosjanami ścigają sią z Polską w budowie gazociągów, które będą konkurowały ze sobą w ramach redystrybucji gazu w ramach odsprzedaży jego nadwyżek na wolnym rynku.

OPAL i EUGAL postawiły pod znakiem zapytania ekonomiczny sens budowy naszego gazociągu ze świnoujskiego gazoportu w stronę Czech, a w dalszej części, dalej na południe Europy. Kiedy my planujemy rozbudowę gazoportu o kolejne zbiorniki i w konsekwencji zakopanie rury gazowej w stronę naszych południowych sąsiadów, Niemcy zgłaszają gotowość do zapełnienia gazem na początku 2020 roku w ramach testów, gotowego gazociągu EUGAL.

Podsumowując, zostaliśmy wyprzedzeni. Rosjanie zaproponują odbiorcom ich gazu takie ceny, które spowodują nieopłacalność ekonomiczną budowy naszej rury i zarabiania na odsprzedaży nadwyżek gazu.

Tu należy postawić zasadnicze pytanie. Czy rezygnować z rozbudowy gazoportu świnoujskiego? Absolutnie, nie! Mamy strategiczną i wręcz życiową konieczność jego rozbudowy, a w konsekwencji budowy gazociągu północ-południe. Niestety, nasz teoretyczny sojusznik, budując OPAL i EUGAL, upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. To Niemcy prawdopodobnie zarobią grube miliony euro na rosyjskim gazie, redystrybuując go w Europie Południowej, a przy okazji wykazali się tradycyjną, wielowiekową wrogością wobec swoich polskich sąsiadów.

Przypatrując się jednak krótkowzrocznej, imigracyjnej polityce Niemiec, za kilkanaście lat może się okazać, że ich wrogiem nie są już Polacy, a wewnętrzna struktura społeczna, która wypali rozżarzonym żelazem ich niemieckość.

Data: 15.10.2019 14:14

Autor: Nietzsche

Fotowoltaika może okazać się przyszłością kraju. Wszyscy podnoszą koronny argument: "jak przechowywać prąd", ale kilka firm jeszcze połączyło fotowoltaikę z wodorem. Panele wytwarzają wodór, ten jest przechowywany, prąd wykorzystywany później, "odpadem" jest woda i tlen. Wodę możemy puszczać do rzek, tlen do miast. Wykorzystanie tego jest tanie, chociaż sama technologia na start jeszcze droga.

Jak ktoś nie ma robić co z forsą, a pewnie ktoś się znajdzie taki przypadkiem na lurku (lub z SEO), niech inwestuje w małe farmy paneli na 1ha. Rozproszone. Może się okazać, że za 15 lat będziesz "bogiem", a młode lurki i wykopki będą wstawiać komentarze pełne jadu: "dorobili się na panelach złodzieje, teraz ciężko w to wejść" :)

#oze #energetyka

Data: 03.10.2019 08:49

Autor: Alojz

NRD posiadało dwie elektrownie atomowe.Jedna w Rheinsberg a druga Greifswald,50km od granicy z Polską Obie elektrownie pokrywały 10% zapotrzebowania na prąd w NRD.Wladze NRD, planowały w sumie budowę 20 elektrowni,ale jak wszyscy wiemy najlepiej w komunizmie wychodziło tylko planowanie, więc nic z tego nie wyszło.

Aha ,obie elektrownie, zamknięto w 1990 roku


#wszystkooniemczech


#energetyka #historia

Rozwój OZE w energetyce przyczyną piątkowego blackoutu w Wielkiej Brytanii.

Data: 14.08.2019 16:36

Autor: stawo73

biznesalert.pl

W piątek popołudniu doszło do dużej awarii energetycznej w Wielkiej Brytanii, która spowodowała, że pozbawionych energii elektrycznej było blisko milion odbiorców. Brytyjki rząd zlecił działającemu w jego strukturach Komitetowi Wykonawczemu ds. Zagrożeń Energetycznych zbadanie sprawy. Awaria ta jest ostrzeżeniem dla całej Europy – pisze „Rzeczpospolita”, podkreślając, że systemy elektroenergetyczne nie są przygotowane na rosnące zapotrzebowanie na energię oraz coraz większą ilość źródeł odnawialnych.

Dodatkowo w temacie:

Rezygnacja z atomu i węgla naraz może skończyć się blackoutem w Niemczech:

https://biznesalert.pl/niemcy-oze-wegiel-atom-blackout-energetyka/

#oze #energetyka #wielkabrytania #blackout

Data: 08.08.2019 12:10

Autor: Alojz

Często w polskich mediach podaje się przykład jak to Niemcy rezygnują z atomów i węgla na rzecz " zielonego " prądu z wiatru, energię słonecznej itd

To podam wam kilka liczb, ile kosztuje taka ekologia.

Statystyczna niemiecka rodzina płaci rocznie za taką zmianę 1800 euro ( podatki i koszty prądu.) na rok.

Do dziś niemiecki podatnik wydał na to 160 000 000 000 euro.

Wydawało by się że wydali tyle pieniędzy i sprawa gotowa. Nic bardziej błędnego.Niemcy wybudowali na północy Niemiec elektrownie wiatrowe,które produkują spore ilości prądu, tylko co z tego, skoro ten prąd jest potrzebny na południu kraju. Po prostu Niemcy nie mają dostatecznie dużo sieci wysokiego napięcia,która by transportowała ten prąd na całe Niemcy. Z planowanych 7700 km wybudowano jedynie 950 km sieci. Po prostu ludzie nie godzą się żeby w pobliżu ich domów budowano sieci wysokiego napięcia.

A jak to wygląda cenowo,jeśli chodzi o ceny ekologicznego pradu ?

W wielkiej Brytanii płaci się około 20 euro centów za kilowatogodzine ,We Włoszech 21 centów ,Holandia 8centow. A w Niemczech 30 centów.

Czytasz mój autorski tag #wszystkooniemczech


#prad #ekologia #energetyka #podatki

Rekordowy import mocy od sąsiadów

Data: 27.06.2019 22:41

Autor: piotre94

wysokienapiecie.pl

W środę Polska sprowadzała z sześciu państw niemal 2,7 GW mocy elektrycznej – najwięcej w historii. Pokryliśmy w ten sposób jedną dziesiątą rekordowego zapotrzebowania odbiorców. To nie wystarczyło, aby uchronić rynek przed skokiem cen prądu do niemal 1000 zł/MWh, ale bez współpracy z sąsiadami rezerwa mocy spadłaby poniżej bezpiecznego minimum. #polska #energetyka #ciekawostki

Niemiecka Energiewende jest antyklimatyczna

Data: 23.06.2019 12:16

Autor: stawo73

klubjagiellonski.pl

Energiewende, niemiecka transformacja energetyczna, reklamowana jest jako nowoczesna droga, wytyczona przez silnie zmotywowane troską o klimat społeczeństwo, która prowadzić ma do czystej energii, gospodarczej ekoneutralności i zakończenia ery paliw kopalnych, tak nad Łabą, jak i w innych krajach Europy. Tymczasem, projekt ten jest w rzeczywistości cyniczną grą Berlina obliczoną na wzmocnienie swej pozycji politycznej i ekonomicznej na kontynencie, kosztem klimatu, europejskiej solidarności i interesów państw słabszych.

#niemcy #klimat #oze #przyroda #ochronasrodowiska #energetyka

Polska energetyka szoruje po dnie- notowania Tauronu i PGE najniższe w historii

Data: 30.05.2019 13:13

Autor: oneone1

businessinsider.com.pl

Kurs akcji Tauronu i PGE spadły w środę do historycznych minimów. WIG-Energia, indeks skupiający spółki energetyczne, również szoruje po dnie. Co się dzieje? - Najbliższe lata będą dla przedsiębiorstw z branży bardzo ciężkie, a inwestorzy już teraz dostrzegają ich napięte budżety.

#ekonomia #polska #pieniadze #gospodarka #energetyka #finanse

Rosja wyłączy Litwie prąd na czas wyborów?

Data: 23.05.2019 17:31

Autor: Starszyoborowy

energetyka24.com

W ten weekend Kaliningrad zostanie tymczasowo odłączony od sąsiednich systemów energetycznych. Termin zbiega się z wyborami europejskimi i prezydenckimi na Litwie i może doprowadzić do blackoutu. Jest to reakcja Rosji na plany przyłączenia się państw bałtyckich do europejskiego systemu energetycznego.

#rosja #litwa #energetyka

Pękł fundament elektrowni atomowej w Turcji. Jądrową siłownię budują Rosjanie

Data: 14.05.2019 22:16

Autor: piotre94

polsatnews.pl

W fundamentach elektrowni jądrowej Akkuyu pojawiły się szczeliny – poinformowała turecka Agencja Energii Atomowej (TAEK). Elektrownię budują rosyjscy specjaliści z Rosatomu. Ta sama firma buduje również pierwszą białoruską elektrownię atomową 250 km od polskich granic. #swiat #rosja #turcja #energetyka #atom

Data: 24.04.2019 23:31

Autor: Moody

Tak sobie ostatnio myślałem nad stopniem marnotrawienia zasobów jakie nam przydzielono i naszła mnie mała dygresja. Potem stwierdziłem że podzielę się nią na Lurku, bo w sumie czemu nie. Fajnie gdzieś opublikować swoje wysrywy ( ͡º ͜ʖ͡º)

Mało kto zdaje sobie sprawę jak niskie sprawności osiągają współczesne metody pozyskiwania energii. Dla elektrowni konwencjonalnych są to wartości w okolicy 35%, dla fotowoltaiki – od 15 do 20%,. O ile sprawność źródeł odnawialnych nie jest palącym problemem (energia tego typu jest dostarczana bez względu czy ja wykorzystujemy czy też nie) tak w przypadku paliw kopalnych sprawność energetyczna zaczyna już być problemem. Wungiel spalamy celowo więc dobrze by było spalić go efektywnie.

Za Wikipedią:

Sprawność, sprawność energetyczna – skalarna bezwymiarowa wielkość fizyczna określająca w jakim stopniu w danym procesie przekształcana jest energia jednego rodzaju w energię innego rodzaju; jest to parametr określający efektywność wykorzystania paliwa.

Dla tych nielubiących definicji:

Energię którą otrzymaliśmy dzielimy przez energię którą włożyliśmy i voilà, mamy sprawność. Im większa tym lepiej oczywiście.

Dla przykładu:

Węgiel kamienny posiada określone ciepło spalania, tak jak każde paliwo. Wbrew pozorom nie jest to temperatura w której spala się węgiel (temperatura =/= ciepło !!) lecz ilość energii jaką jesteśmy w stanie wyciągnąć z węgla podczas jego spalania. Nie jesteśmy oczywiście w stanie wykorzystać całego ciepła, ogromna jego ilość ucieka wraz ze spalinami do komina, trochę przenika przez ścianki kotła. Pojawiają się więc pierwsze straty.

Idąc dalej – para wodna powstała dzięki spaleniu węgla naciska na łopatki turbiny która generuje prąd. Ze stratami oczywiście. Docieramy do poziomu 35% sprawności, czyli ogólnej sprawności elektrowni. Ale co dalej? Ano dalej nie jest zbyt kolorowo.

Straty wynikłe z przesyłu prądu przestarzałymi wynoszą około 6,5%. Zakładając nawet optymistyczny wariant dociera do nas 32,7% prądu który potencjalnie "siedział" w paliwie. Jednak jest jeden mankament. Każde urządzenie w domu również posiada swoją sprawność. I to czasem na poziomie 60-70%. A więc realnie wykorzystujemy około 20% prądu który mógłby powstać, cała reszta ucieka do atmosfery potęgując efekt cieplarniany i inne niezbyt przyjemne sprawy. Urządzenie które teoretycznie jest w stanie działać dzięki spaleniu 1kg węgla w rzeczywistości potrzebuje tych kilogramów aż 5.

Warto również wspomnieć że osiągnięcie 100% sprawności jest fizycznie niemożliwe. Zabrania nam tego pani zwana termodynamiką. Urządzenie o stuprocentowej sprawności zwałoby się Perpetuum Mobile, Sci-Fun nieźle wyjaśnił niedowiarkom czemu to nie ma prawa działać w bardzo praktyczny sposób, polecam gorąco:

https://www.youtube.com/watch?v=Dh1lsPg8FBk

Nie oznacza to oczywiście że nie powinniśmy dążyć do doskonałości, nawet jeśli pozostanie ona jedynie w sferze marzeń. Ciężko ocenić jaki poziom sprawności leży w naszym zasięgu technologicznym, jednak pewnym jest że te marne 35% to nie wszystko na co nas stać (ง ° ͜ ʖ °)ง

Dla anglojęzycznych polecam również odcinek ElectroBOOM który natchnął mnie na przemyślenia:

https://www.youtube.com/watch?v=zLrSM4ruNw4

Dane co do strat w przesyle wziąłem stąd: http://straty.ptpiree.pl/konferencje/straty/2018/straty_2018.pdf

#energetyka #nauka #przemysl

Data: 22.04.2019 13:51

Autor: Starszyoborowy

LM Wind Power wyprodukował w swoim zakładzie w Cherbourg we Francji łopatę wiatrową, której długość po raz pierwszy w historii energetyki wiatrowej przekroczyła 100 metrów.

Egzemplarz wyprodukowany w Cherbourg posiada długość 107 metrów i wejdzie ona w skład elektrowni wiatrowych o nienotowanej dotąd mocy 12 MW.

http://biznesalert.pl/najdluzsza-lopata-wiatrowa-na-rynku-jej-budowe-nadzorowal-polak/

#energetyka

Energetyczna woda z mózgu, czyli jak politycy grają węglem, smogiem i gazem

Data: 17.04.2019 18:45

Autor: Starszyoborowy

energetyka24.com

Polacy zainteresowali się energetyką. Dostrzegli to politycy, którzy wpletli tematy dotyczące węgla, smogu i gazu w swoje kampanie wyborcze. Niestety, przy tej okazji całkowicie wyzuli dyskusję o energetyce z faktów, stawiając na kabotyńskie spektakle i grę na emocjach.

#gospodarka #energetyka