Data: 09.09.2020 13:42

Autor: Forgotten

W jaki sposób narracje dystopijne mogą wpłynąć na moralność czytelnika?

Ludzie są stworzeniami opowiadającymi historie: historie, które opowiadamy, mają głęboki wpływ na to, jak postrzegamy naszą rolę w świecie, a popularność dystopijnych fikcji rośnie. Według Goodreads.com, społeczności internetowej, która rozrosła się do milionów czytelników, udział książek sklasyfikowanych jako „dystopijne” w 2012 roku był najwyższy od ponad 50 lat. Co powinniśmy zrobić z faktem, że dystopijna fikcja jest tak popularna? Dużo uwagi zostało poświęconej na badanie, dlaczego te narracje są tak atrakcyjne. Czy dystopijna fikcja może wpłynąć na czyjekolwiek nastawienie polityczne w prawdziwym świecie? Jeśli tak, to w jaki sposób? A jak bardzo powinniśmy przejmować się jego wpływem? Mogłoby się wydawać mało prawdopodobne, że fikcja – coś, co jest znane jako „zmyślone” – może wpływać na poglądy ludzi w świecie rzeczywistym. Jednak coraz więcej badań pokazuje, że w mózgu nie ma „silnego przełączania” między fikcją a literaturą faktu. Ludzie często włączają lekcje z fikcyjnych historii do swoich przekonań, postaw i ocen wartości, czasami nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że to robią.

Co więcej, dystopijna fikcja może być szczególnie potężna, ponieważ jest z natury polityczna. Skupiamy się tutaj na gatunku totalitarno-dystopijnym, który przedstawia mroczny i niepokojący alternatywny świat, w którym potężni ludzie działają, aby uciskać i kontrolować obywateli, oczywiście łamiąc podstawowe wartości. Chociaż narracje postapokaliptyczne o zombie również można również uznać za "dystopijne", chodzi o podkreślenie chaosu i upadku porządku społecznego, który może wpływać na ludzi w różny sposób. Poszczególne historie totalitarno-dystopijne są różne. Aby podać kilka popularnych przykładów, opis tortur i nadzoru w "1984" George'a Orwella; zbiór organów w serii "Unwind" Neala Shustermana; kontrola umysłu w "The Giver" Lois Lowry; nierówność płci w "Opowieści podręcznej" Margaret Atwood; oraz katastrofa ekologiczna w serialu "Maze Runner" Jamesa Dashnera. Wszystkie takie narracje są zgodne z konwencjami gatunkowymi dotyczącymi charakteru, scenerii i fabuły. W tych społeczeństwach ideały doskonalenia popadły w amok. Chociaż zdarzają się wyjątki, dystopijna fikcja zazwyczaj waloryzuje dramatyczny i często brutalny bunt odważnych nielicznych.

Aby przetestować wpływ dystopii na postawy polityczne, badani zostali losowo przydzieleni do trzech grup. Pierwsza grupa przeczytała fragment Igrzysk śmierci, a następnie obejrzała sceny z adaptacji filmowej z 2012 roku. Druga grupa zrobiła to samo, z wyjątkiem innego dystopijnego serialu "Veronica Roth’s Divergent". Przedstawia futurystyczne Stany Zjednoczone, w których społeczeństwo podzieliło się na frakcje oddane różnym wartościom; ci, których możliwości przekraczają granice frakcji, są postrzegani jako zagrożenie. W trzeciej grupie – grupie kontrolnej bez mediów – badani nie byli narażeni na żadną dystopijną fikcję przed odpowiedzią na pytania dotyczące ich postaw społecznych i politycznych. Mimo że były fikcyjne, dystopijne narracje wywarły wpływ na badanych, regulując ich kompasy moralne. W porównaniu z grupą kontrolną bez mediów, badani narażeni na fikcję mieli o 8 punktów procentowych większe prawdopodobieństwo, że uzasadnili radykalne akty, protesty, występki, a nawet zbrojne rebelie. Chętniej zgodzili się również, że przemoc jest czasami konieczna do wymierzenia sprawiedliwości (podobny wzrost o około 8 punktów procentowych).

Dlaczego dystopijna fikcja może przynosić takie efekty? Być może działał prosty mechanizm torowania. Sceny brutalnych akcji mogły z łatwością wywołać podekscytowanie w sposób, który sprawiłby, że badani byli bardziej skłonni do usprawiedliwiania przemocy politycznej. Dystopijna fikcja często zawiera brutalne obrazy, w których buntownicy walczą przeciwko potęgom. Przeprowadzono drugi eksperyment, ponownie z trzema grupami, tym razem z próbką studentów w całych Stanach Zjednoczonych. Pierwsza grupa została wystawiona na Igrzyska Śmierci i, tak jak poprzednio, z drugą bez mediów. Trzecia grupa była jednak narażona na brutalne sceny z serii filmów "Szybcy i wściekli", podobne pod względem długości i rodzaju do przemocy w fragmentach Igrzysk śmierci. Po raz kolejny dystopijna fikcja ukształtowała ludzkie sądy etyczne. Zwiększyło to ich gotowość do usprawiedliwiania radykalnych działań politycznych w porównaniu z kontrolami bez mediów, a wzrosty były podobne pod względem wielkości do tego, co odkryto w pierwszym eksperymencie. Ale równie gwałtowne i pełne adrenaliny sceny akcji z "Szybcy i wściekli" nie miały takiego efektu. Tak więc same brutalne obrazy nie mogły wyjaśnić zjawiska. W trzecim eksperymencie zbadano, czy kluczowym składnikiem jest sama narracja – to znaczy opowieść o odważnych obywatelach walczących z niesprawiedliwym rządem, czy to fikcyjnym, czy też nie-fikcyjnym. Tak więc tym razem trzecia grupa przeczytała i obejrzała fragmenty mediów dotyczące rzeczywistego protestu przeciwko skorumpowanym praktykom rządu Tajlandii. Klipy z CNN, BBC i innych źródeł wiadomości pokazywały sceny, gdzie siły rządowe w strojach bojowych używają brutalnych taktyk, takich jak gaz łzawiący i armatki wodne, aby stłumić masy obywateli protestujących przeciwko niesprawiedliwości. Pomimo tego, że były prawdziwe, te obrazy miały niewielki wpływ na badanych. Osoby z trzeciej grupy nie były bardziej skłonne do usprawiedliwiania przemocy politycznej niż osoby bez mediów. Ale ci, którzy mieli kontakt z dystopijną historią Igrzysk Śmierci, byli znacznie bardziej skłonni postrzegać radykalne i brutalne akty polityczne jako legalne, w porównaniu z tymi, którzy mieli kontakt z wiadomościami z prawdziwego świata. Różnica wynosiła około 7-8 punktów procentowych, porównywalna z dwoma poprzednimi eksperymentami. Ogólnie wydaje się, że ludzie mogą być bardziej skłonni do wyciągania „lekcji życia politycznego” z narracji o wyimaginowanym świecie politycznym niż z faktów opartych na prawdziwym świecie.

Czy to oznacza, że ​​dystopijna fikcja jest zagrożeniem dla demokracji i stabilności politycznej? Niekoniecznie, chociaż fakt, że jest czasami cenzurowany, sugeruje, że niektórzy przywódcy myślą w ten sposób. Na przykład "Folwark zwierzęcy" Orwella jest nadal zakazana w Korei Północnej. W Stanach Zjednoczonych, wśród 10 najczęściej wybieranych książek do usunięcia z bibliotek szkolnych w ostatniej dekadzie są "The Hunger Games" i "Aldous Huxley's Brave New World". Narracje dystopijne dają lekcję, że radykalne działania polityczne mogą być uzasadnioną odpowiedzią na postrzeganą niesprawiedliwość. Jednak lekcje, które ludzie wyciągają z mediów, czy to fikcji, czy literatury faktu, mogą nie zawsze się ich trzymać, a nawet jeśli to ludzie niekonieczne muszą działać pod ich wpływem. Ostatecznie 7-8 punktów procentowych to nie jest wysoki wynik. Takie narracje mogą mieć pozytywny wpływ na czujność obywateli na możliwość niesprawiedliwości w różnych kontekstach. Ale mnożenie się dystopijnych narracji może również zachęcać do radykalnych perspektyw, które nadmiernie upraszczają rzeczywiste i złożone źródła politycznych sporów. Tak więc, podczas gdy totalitarno-dystopijny szał może wzmocnić rolę "strażnika" społeczeństwa w utrzymywaniu władzy, może również przyspieszyć niektóre z brutalnej retoryki politycznej, a nawet działania, w przeciwieństwie do debaty obywatelskiej i opartej na faktach oraz kompromisu niezbędnego dla demokracji.

https://www.lurker.pl/p/OZTea-ZXF – Czym jest paradoks merytokracji?

#spoleczenstwo #polityka #dystopia #ksiazki #frgtn