Miedź pierwiastkiem pierwszej potrzeby w sadownictwie

Data: 23.05.2020 21:30

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#swiatrolnika #przyroda #sady #drzewa #owoce #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #opryski #ciekawostki

Miedź – to od niej, a dokładnie od oprysków ją zawierających, należy rozpocząć wiosenne prace w sadach. Aby uzyskać satysfakcjonującą rentowność, plantatorzy chcą osiągnąć możliwie najwyższe plony o dobrych cechach jakościowych. Jest to uwarunkowywane przez wiele czynników, wśród których kluczowym jest potencjał plonotwórczy. Jego pełne wykorzystanie określa kondycja roślin, właściwe wykształcenie organów, stopień odżywienia na wszystkich etapach rozwoju, odporność na stresy, dostępność wody, a w głównej mierze zdrowotność plantacji.

Miedź pierwiastkiem pierwszej potrzeby w sadownictwie

Miedź – od niej należy zacząć wiosenne zabiegi

By zagwarantować plantacji jak najkorzystniejsze warunki, ochronę sadu po zimie należy rozpocząć tradycyjnym, od ponad stu lat, pierwszym zabiegiem wykonywanym przez sadowników. Jest to oprysk substancjami zawierającymi miedź.

O ile pierwiastek ten w uprawach rolniczych wykorzystywany był już w średniowieczu, to w ogrodnictwie miedź znalazła szerokie użycie dopiero w XIX wieku. We Francji do ochrony winnic przed mączniakiem standardowo używano cieczy bordoskiej. Specyfik ten wykorzystywali i polscy sadownicy. Priorytetowe zatem jest utrzymanie drzew owocowych we wzorowej kondycji przez cały sezon. Priorytetem powinno być przy tym ograniczenie nacisku czynników chorobotwórczych wpływających na obniżenie zdrowotności roślin.

Miedź – jej właściwości w sadownictwie

Miedź charakteryzuje się wysoką skuteczność w zwalczaniu chorób bakteryjnych (rak bakteryjny czy zaraza ogniowa) oraz hamowaniem rozwoju patogenów grzybowych (parch jabłoni). W latach dwudziestych XX wieku odnotowano nagły rozwój fungicydów zależnych od tego pierwiastka. Standardem stało się ich prewencyjne używanie w sadownictwie, dostosowując się do zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Miedź jest nadal fundamentalnym składnikiem preparatów używanych do ochrony drzew przed patogenami bakteryjnymi i grzybowymi. Standardem jest jej wykorzystywanie w pierwszych pracach wykonywanych na początku sezonu wegetacyjnego, gdyż dysponuje szerokim zakresem działania i nadal jest najbardziej efektywnym narzędziem w zwalczaniu chorób.

Miedź – skutki jej stosowania

Znaczenie miedzi dla kondycji roślin jest nie do przecenienia. Korzystnie wpływa na właściwy rozwój młodych części roślin, ich wzrost i dojrzewanie owoców. Aktywuje przyrost biomasy oraz poprawia cechy jakościowe plonu. Oddziałuje na zdrowotność roślin oraz zapewnia większą przydatność do przechowywania owoców. Prócz tego wpływa na lepsze wykorzystanie azotu i zwiększa tolerancję na stres.

Zabiegi wiosenne – konieczna miedź

Konieczność wykonania zabiegu ochronnego z użyciem preparatów posiadających w swym składzie miedź jest ewidentne. Problemem jest jednak wybór odpowiedniego środka, gdyż oferta rynkowa w tym obszarze jest bogata. Zdecydowana większość produktów sugerowanych sadownikom do wykonania tego oprysku to preparaty odnotowane jako środki ochrony roślin. Pierwsze wykorzystanie nawozu dolistnego ze znaczną zawartością miedzi, ma charakter zapobiegawczy, korzystnie wpływa bowiem na kondycję plantacji, jej zdrowotność i właściwe odżywienie. Zagwarantowuje właściwy start roślin na początku sezonu wegetacyjnego.

Polscy naukowcy na łamach Science o koronach drzew i zmianach klimatycznych

Data: 18.05.2020 12:18

Autor: ziemianin

wsl.ch

#las #drzewa #natura #planeta #nauka #UniwersytetWroclawski #drzewo #koronadrzewa #zmianyklimatyczne #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #przyroda #lasy

Generowany przez zwarte korony drzew chłód chroni organizmy leśne przed ekstremalnymi temperaturami i ma znaczący wpływ na ich przystosowanie do globalnego ocieplenia – tak wynika z badań naukowców zaangażowanych w projekt Swiss Federal Institute for Forest, Snow and Landscape Research, opublikowanych w czasopiśmie Science. Do międzynarodowego zespołu należą pracownicy Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, dr Kamila Reczyńska i dr hab. Krzysztof Świerkosz, oraz badacze z innych polskich ośrodków: Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Uniwersytetu Warszawskiego.

Polscy naukowcy na łamach Science o koronach drzew i zmianach klimatycznych

Las jako „klimatyczna kapsuła czasu”

Stacje pogodowe na całym świecie są zazwyczaj umieszczone na otwartych przestrzeniach, a pomiar temperatury odbywa się w nich na wysokości od 1,5 do 2 metrów od powierzchni gruntu (zatem nie w środowisku leśnym i nie blisko powierzchni ziemi, gdzie żyje znaczna część lądowych gatunków roślin i zwierząt). W rezultacie dane klimatyczne zebrane z otwartych przestrzeni mają w przypadku zbiorowisk leśnych jedynie ograniczone znaczenie i niewiele mówią o stopniu ich zagrożenia.

Międzynarodowy zespół badawczy kierowany przez Floriana Zellwegera z WSL oraz University of Cambridge uzyskał pierwsze szczegółowe dane dotyczące ocieplania się klimatu pod okapem drzew, ukazując tym samym różnice w przebiegu tego procesu w lesie i na otwartej przestrzeni. Było to możliwe dzięki pomiarom temperatury wykonanym we wnętrzu lasu w 100 różnych punktach, które następnie połączono w modelu matematycznym z danymi o zmianach w zwarciu koron drzew na przestrzeni nawet 80 lat, pochodzącymi z prawie 3 000 lokalizacji w Europie.

Wszyscy wiemy, że świat dookoła się zmienia, i wielu naukowców chce dowiedzieć się na czym dokładnie te zmiany polegają. Nas szczególnie interesuje, jak zmieniają się lasy – zarówno pod wpływem czynników naturalnych, globalnych zmian klimatycznych jak i presji człowieka – mówi dr hab. Krzysztof Świerkosz z Uniwersytetu Wrocławskiego. W tym celu wyszukujemy miejsca, które były dokładnie zbadane jakiś czas temu – sięgamy wstecz do lat 50. XX w. – i powtarzamy badania w tym samym miejscu.

W takich lokalizacjach wykonujemy tzw. zdjęcie fitosocjologiczne, które stanowi spis gatunków ze wszystkich warstw leśnych: drzew, krzewów i runa, na powierzchni 200-400 m2 – wyjaśnia dr Kamila Reczyńska z UWr. Porównując zdjęcia archiwalne ze współczesnymi, sprawdzamy, jak zmieniła się roślinność – które gatunki zniknęły, a jakie się pojawiły – i przy użyciu specjalistycznego oprogramowania statystycznego staramy się dociec, dlaczego takie, a nie inne, zmiany zaszły. To standardowa procedura przy takich publikacjach.

Badania zbiorowisk leśnych wielu ludziom kojarzą się z podziwianiem nieskażonej przyrody i słuchaniem śpiewu ptaków. Rzeczywistość jednak nie jest taka romantyczna – większość badaczy wielokrotnie leczyła boreliozę, niektórzy zapalenie opon mózgowych.

Gryzą nas komary, meszki i strzyżaki, a na niżu coraz częściej spotykamy gniazda groźnych szerszeni. Coraz bardziej nieprzewidywalna staje się też pogoda, przynosząca gwałtowne burze i powalające drzewa wichry. To nie jest praca dla każdego – mówi Krzysztof Świerkosz.

W czasopiśmie Science naukowcy podają, że pomiary ocieplenia klimatu wykonane na otwartych przestrzeniach nie odzwierciedlają w wystarczającym stopniu zmian temperatury występujących pod okapem drzew. Jeśli zwarcie drzewostanu jest wysokie, buforuje ono zmiany klimatu, tworząc swoistą „kapsułę czasu”, gdzie ocieplenie nie zachodzi tak szybko. Jeśli drzewostan stanie się rzadszy, temperatura niższych warstw lasu gwałtownie wzrośnie. Jak wyjaśnia kierownik zespołu Florian Zellweger, jest to wiedza kluczowa dla zrozumienia wpływu zmian klimatu na różnorodność biologiczną lasów.

To, że świat przyrody reaguje na zmiany klimatyczne, nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Skala, tempo tego procesu, a także zależności występujące między różnymi czynnikami a żywymi organizmami, są przedmiotem bezustannych badań.

Skala buforowania ocieplenia klimatu poprzez utrzymywanie stabilnego mikroklimatu w środowisku leśnym zaskoczyła jednak chyba nas wszystkich – mówi dr Kamila Reczyńska. Implikacje tego odkrycia mają też swoją ciemną stronę. Jeszcze do niedawna mogliśmy sądzić, że odsłonięcie dna lasu w trakcie wycinek – tak jak kiedyś – może zostać szybko zabliźnione dzięki rozwojowi nowych pokoleń drzew i powrotowi typowych roślin leśnego runa na wcześniej odsłonięte miejsca. Dowiedzieliśmy się natomiast, że ten proces może dziś przebiegać już inaczej. Typowe rośliny leśne mogą po prostu nie zdążyć powrócić i zostaną wyparte przez gatunki o wyższych wymaganiach cieplnych – a z innych, niedawno opublikowanych badań naszego zespołu wynika, że także azotolubnych i obcych geograficznie. Nasze lasy stają się więc coraz bardziej zubożałe i zagrożone – chyba że znacznie zmniejszymy presję, przynajmniej na najcenniejsze ich fragmenty.

Opóźnienia w adaptacji do zmian klimatu

Wszystkie organizmy mają optymalny zakres temperatur, w których najlepiej się rozwijają. Gdy klimat się ociepla, korzyści odnoszą gatunki ciepłolubne, wypierając te, dla których optimum termiczne znajduje się poniżej pewnej granicy. Ponieważ optymalna temperatura dla organizmów leśnych jest znacznie niższa niż rzeczywiste zmierzone temperatury w ich bezpośrednim otoczeniu, organizmy te pozostają w tyle, jeśli chodzi o dostosowanie do zmian klimatycznych.

W kontekście globalnych zmian klimatu wiele gatunków żyje w coraz mniej optymalnym zakresie temperatur – mówi Zellweger.

W konsekwencji, jeśli chroniąca runo przed nadmiernym ogrzewaniem warstwa koron zostanie utracona – naturalnie lub w wyniku interwencji człowieka – rośliny żyjące pod nią doświadczą dodatkowego drastycznego ocieplenia, na które nie są przygotowane. Wiele gatunków nie jest w stanie przystosować się wystarczająco szybko, są one wypierane przez gatunki ciepłolubne i mogą wymierać w skali lokalnej.

Biorąc pod uwagę spodziewany wzrost letnich fal upałów w Europie, prawdopodobnie zmieni to różnorodność biologiczną lasów i może, według badaczy, oznaczać problemy dla roślin i zwierząt przystosowanych do chłodniejszych i wilgotniejszych mikroklimatów leśnych. Zarządzający lasem powinni zatem wziąć pod uwagę wpływ prac leśnych na warunki klimatyczne we wnętrzu lasu, a tym samym na jego różnorodność biologiczną. Zbyt intensywne cięcia w naturalnych lasach liściastych powodują w nich gwałtowne i nieodwracalne zmiany.

Badania opisane w Science prowadzone są w wielu różnych ośrodkach na całym świecie, jednak w skali lokalnej dają różne wyniki. Dopiero synteza danych z wielu różnych punktów położonych w różnych krajach, a nawet na różnych kontynentach, zapewnia większy, całościowy obraz. Dlatego zajmujący się tą tematyką naukowcy łączą siły, tworząc duże bazy danych, nad którymi potem mogą wspólnie pracować. Ta, z którą związani są badacze z Uniwersytetu Wrocławskiego, nosi nazwę forestREplot i została utworzona 7 lat temu przez Forest & Nature Lab przy belgijskim Uniwersytecie w Gandawie. Do dziś rozrosła się do 4646 powierzchni na 87 stanowiskach położonych na terenie całej Europy i Ameryki Północnej.

Data: 14.05.2020 12:02

Autor: Starszyoborowy

Drzewo manchineel. Najniebezpieczniejsze drzewo na świecie jest tak trujące, że nie możesz nawet stanąć obok niego w czasie deszczu. Wytwarza gęsty sok, który sączy się z całej rośliny.. W zetknięciu ze skórą wywołuje on rozległe, przypominające oparzenia bąble.

Sok ma w sobie wiele toksyn, ale uważa się, że za najsilniejsze reakcje odpowiada forbol, organiczny związek należący do rodziny diterpenów. Ponieważ forbol z łatwością rozpuszcza się w wodzie, nawet stanie pod drzewem manchineel w czasie deszczu może spowodować poważne poparzenia.

#rosliny #drzewa #ciekawostki

A tymczasem na Islandii rekomendują przytulanie się do drzew, póki nie . . .

Data: 11.04.2020 12:29

Autor: ziemianin

icelandreview.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #islandia #drzewa #przytulanie

Islandzki Departament Leśnictwa zachęca ludzi do przytulania się do drzew póki rządowe zalecenia powstrzymują ludzi przed przytulaniem się do innych, donosi RÚV. Strażnicy leśni z Hallormsstaður we wschodniej Islandii sumiennie odśnieżają szlaki, aby upewnić się, że miejscowi mogą cieszyć się świeżym powietrzem bez wchodzenia w zbyt bliski kontakt z innymi odwiedzającymi, jednocześnie będąc w stanie zbliżyć się do swoich leśnych przyjaciół.

A tymczasem na Islandii rekomendują przytulanie się do drzew, póki nie możemy przytulać się do innych

„Kiedy obejmujesz drzewo, niesamowite uczucie rozchodzi się po całym twoim ciele” – opowiada z entuzjazmem strażnik leśny Þór Þorfinnsson. – „To wspaniała możliwość na relaks, który daje ci siłę na nadchodzący dzień i nowe wyzwania.”

W czasach, kiedy bliski kontakt i przytulanie nie jest zalecane z uwagi na ryzyko zarażenia się wirusem, drzewa mogą zaoferować poczucie komfortu, mówi Þór, jednocześnie apelując do odwiedzających las, aby zachowywali środki ostrożności i nie przytulali wszyscy tego samego drzewa. Zaleca, żeby wchodzili głębiej w las, zamiast wybierać pierwsze drzewo, jakie napotkają. – „Drzew jest pod dostatkiem… nie musi być wielkie, może być dowolnego rozmiaru.”

Ludzie powinni dać sobie trochę czasu, mówi Þór, aby móc w pełni skorzystać na tym sposobie. – „Przytulenie się do drzewa na pięć minut raz dziennie zdecydowanie wystarczy” – mówi. – „Możesz to oczywiście robić kilka razy w ciągu dnia – to z pewnością nie zaszkodzi. Jednak raz dziennie z pewnością podziała, nawet jeśli zrobisz to tylko kilka dni z rzędu.”

Strażnicy wyznaczyli dwumetrowe odstępy w lesie, dzięki czemu goście będą mogli cieszyć się przyrodą bez obaw, że podejdą do siebie zbyt blisko. – „Zaleca się, żeby ludzie wychodzili na świeże powietrze w tym trudnym czasie” – mówi Bergrún Anna Þórsteinsdóttir, asystentka w Hallormsstaður. – „Dlaczego by nie rozkoszować się lasem, przytulić się do drzewa i zyskać odrobinę energii z tego miejsca?”

Kiedy już znajdziesz odpowiednie drzewo, Þór ma więcej trików, które pomogą ci uzyskać jak najwięcej z twojego uścisku. – „Dobrze jest również zamknąć oczy, podczas gdy przytulasz się do drzewa” – mówi. – „Ja przykładam policzek do pnia i czuję ciepło i prąd, przepływające z drzewa na mnie. Naprawdę można to poczuć.”

Sadzonki drzew leśnych – jak powstają?

Data: 22.02.2020 06:02

Autor: ziemianin

krosno.lasy.gov.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #las #drzewa #rosliny #natura #swiatrolnika

Przed laty biskup Ignacy Krasicki – nasz słynny poeta – na temat gospodarki leśnej takie miał przemyślenia:

„Jest to stary błąd, na tym utrzymywanie lasu zasadzać,

żeby żadnego drzewa nie tykać.

Każda rzecz w przyrodzie ma swój kres, do którego

przyszedłszy, trwa czas niejaki w dobrym stanie, ten

przebywszy, psuć się musi.

Drzewo przestarzałe staje się niezdatnym i próżno

miejsce zalega: trzeba go więc w czasie doskonałej jego

pory wycinać, ale w tym wycinaniu tak poczynać

roztropnie, żeby aktualna korzyść dalszej nie

przeszkadzała".

Jak powstają sadzonki drzew leśnych? Okazuje się, że to niezwykle żmudna i czasochłonna praca. Najtrudniejszym zadaniem jest wyprodukowanie zdrowej, prawidłowo rozwiniętej sadzonki.

Sadzonki drzew leśnych – jak powstają?

Jednym z ważniejszych czynników, które sprzyjają prawidłowemu rozwojowi materiału siewnego jest podłoże, na którym rodzą się sadzonki. Nie da się w pełni zastąpić natury. Można jedynie naśladować ją i stale się uczyć. Proces powstania sadzonki drzew leśnych zaczyna się od szyszki lub żołędzia. W taki sposób rozmnażają się. Każda z szyszek zawiera materiał siewny, który w naturalnych warunkach jest rozsiewany przez wiatr. Dlatego szyszki są przez leśników skrupulatnie zbierane. W jednej szyszce drzew iglastych znajduje się kilkanaście ziaren. Kiedy uda się zebrać odpowiednią ich ilość, trafiają do specjalnej maszyny.

Sadzonki drzew – proces produkcji

Co dzieje się później? Maszyna podgrzewa każdy wsad do około 50 stopni Celsjusza, przyczyniając się do otwarcia szyszek i wysypania się ziaren do osadnika. Niestety, nasiona nie są gotowe do ich natychmiastowego użycia i należy je odsiać. Chodzi o proces "odskrzydlania", który można porównać do oddzielenia ziarna od kłosów. Nie używa się do tego kombajnu, a pracę wykonuje się ręcznie, poprzez pocieranie ziaren, jednego o drugie.

W ten sposób otrzymujemy materiał siewny, a do produkcji sadzonek stosuje się kilka sprawdzonych metod. Jedną z nich jest użycie siewnika na uprzednio przygotowanym gruncie. Jest to najprostszy, ale najmniej efektywny sposób. Zdarza się, że rośliny nie przyjmują się i obumierają.

Produkcja sadzonki drzew leśnych może zająć nawet 3 lata

Innym sposobem są inspekty, a więc np. betonowe kwatery, w których ręcznie wysiewa się nasiona drzew leśnych. Inspekty dają możliwość kontrolowania warunków kiełkowania i pierwszego etapu wzrostu roślin. Wykorzystuje się do tego specjalne okna cieniujące, które chronią materiał przed mrozem i nadmiernym działaniem promieni słonecznych. W inspektach zamontowany jest system zraszania. Wyprodukowanie gotowej sadzonki drzewa w takim systemie trwa od 1 roku do 3 lat. Najbardziej opłacalną metodą jest zastosowanie kontenerów (200-300ml) tj. minipojemników ze styropianu połączonych w pola paletowe. Jest to proces skomplikowany, ale nad wyraz skuteczny i plenny.

W pierwszym rzędzie przygotowuje się mieszankę torfu z woda i nawozami w specjalnym mikserze. Mieszanka wsypywana jest do styropianowych kontenerów i zagęszcza się ją. Kolejnym, ważnym etapem jest odpowiednie ułożenie nasion w pojemnikach. W przypadku sosny, wysiewa się po dwa nasiona. Kilka sekund później kasety posypywane są perlitem i zraszane wodą. Całość etapu to zaledwie 10 sekund. Potem palety z pojemnikami trafiają do tunelów cieplarnianych, by mogły wykiełkować. Bardzo ważna jest odpowiednia temperatura, wilgotność powietrza i podlewanie. Po kilku tygodniach większość nasion kiełkuje i rośnie, by opuścić cieplarniane warunki i trafić na zewnątrz.

W ten sposób sadzonki drzew oczekują początku jesieni lub wiosny następnego roku, by trafić do wysadzania.

Krakowscy naukowcy sadzą "Las 70-lecia"

Data: 25.09.2019 10:38

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #drzewa #krakow #las #ekologia

Posadzenie lasu to, zdaniem naukowców z Krakowa, najlepszy sposób uczczenia 70-lecia Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego (UR) w Krakowie. Od 27 do 29 września potrwają sesje posterowe, konferencja i wydarzenia promujące leśnictwo. Uczelnia zainauguruje nowe studia magisterskie "Leśnictwo na terenach zurbanizowanych".

Krakowscy naukowcy sadzą "Las 70-lecia"

Nową specjalizację „Leśnictwo na terenach zurbanizowanych" utworzono na studiach II stopnia. Będą poświęcone inwentaryzacji, planowaniu przestrzeni współtworzonej przez zieloną infrastrukturę, kreowaniu, monitorowaniu i zarządzaniu zielenią miejską, w tym lasami – w celu zapewnienia odpowiedniej jakości życia mieszkańców miast i innych obszarów zainwestowanych.

Jak przypomina rzeczniczka prasowa UR Izabela Majewska, na obszarach miejskich żyje obecnie 55 proc. światowej populacji, jednak według ONZ odsetek ten wzrośnie do 70 proc. w roku 2050. Zieleń miejska pełni szczególną i unikatową rolę w funkcjonowaniu współczesnych aglomeracji miejskich, nazywanych już megapoliami. Jako tzw. inteligentne miasta (Smart City) zapewniają one bezpieczeństwo i odpowiednią jakość życia.

Leśnictwo terenów zurbanizowanych dotyczy zarówno zarządzania lasami miejskimi, jak innymi miejscami, gdzie rosną grupy drzew. Są to parki, aleje, cmentarze, pasy drogowe, a nawet pojedyncze pomniki przyrody, krzewy oraz trawniki i rabaty.

Leśnicy uznają wiodącą rolą drzew jako kluczowej części zielonej infrastruktury miejskiej służącej ograniczaniu negatywnych zjawisk związanych ze zmianami klimatu, w tym miejskiej wyspy ciepła, czy pochłaniania zanieczyszczeń powietrza i retencji wód opadowych. Specjaliści planują zalesienia i zadrzewienia, zakładają parki, pielęgnują i monitorują drzewa, krzewy i zieleńce, kształtują przestrzeń miejską.

Badania naukowe wskazują, że zieleń miejska oznacza oszczędność energii, schładzanie i oczyszczanie powietrza, ochronę gleby, zapewnianie bioróżnorodności, retencję wód opadowych. Leśnictwo w terenach zurbanizowanych realizowane jest przez: leśników komunalnych, arborystów, architektów, planistów, architektów krajobrazu, decydentów środowiskowych, urbanistów, konsultantów naukowych, edukatorów, badaczy i działaczy społecznych.

Wydział Leśny wywodzi się z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Swoje powstanie zawdzięcza inicjatywie i wysiłkom prof. Dezyderego Szymkiewicza, dzięki któremu w październiku 1946 r. w ramach Wydziału Rolniczego UJ powołano Sekcję Leśną, a Wydział Rolniczy otrzymał nazwę Rolniczo-Leśny z dwiema niezależnymi sekcjami: rolniczą i leśną. We wrześniu 1949 r. na bazie Sekcji Leśnej utworzono odrębny Wydział Leśny.

27 września odbędzie się uroczysta inauguracja nowej specjalizacji połączona z obchodami Jubileuszu 70-lecia Wydziału Leśnego. Zaplanowano wtedy sesję plenarną sesję posterową, a także sadzenie pamiątkowego drzewa. 28 września na terenie Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Puszcza Niepołomicka” odbędzie się sadzenie „Lasu 70-lecia Wydziału Leśnego w Krakowie”. Na 29 września zaplanowano przebudowę drzewostanów na terenie Leśnego Zakładu Doświadczalnego w Krynicy Zdroju.

Data: 29.08.2019 20:56

Autor: Macer

tostujcie swoje ulubione drzewa. ja bardzo lubie sosny. niby takie pospolite, wszędzie pełno, ale taka wolno stojąca, rozłożysta jest naprawdę piękna i dumna. bardzo lubię ten kolor zieleni w kombinacji z pomarańczową korą. takie miejsce które mi się kojarzy z najładniejszymi sosnami jest na drodze do Warszawy przed Białobrzegami: https://www.google.pl/maps/@51.5875167,20.997744,3a,75y,323.29h,89.05t,1.53r/data=!3m6!1e1!3m4!1sDb64ZnIwv7BV57G5X95EEg!2e0!7i13312!8i6656 . kojarzy się nieco z włoskimi krajobrazami.

musze sobie koniecznie posadzic na podwórku taką sosenkę.

#gownowpis #drzewa #przyroda

Ziemia potrzebuje nowego lasu wielkości USA. To może powstrzymać katastrofę klimatyczną

Data: 05.07.2019 13:00

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #planeta #ziemia #zmianyklimatyczne #zmianyklimatu #drzewa #CO2 #emisjaCO2

Gdyby na Ziemi powstał nowy, wielki las, mógłby pochłonąć dwie trzecie węgla, jaki wyemitowano do atmosfery od końca XVIII wieku

Ziemia potrzebuje nowego lasu wielkości USA. To może powstrzymać katastrofę klimatyczną

Przywracanie lasów musi się zacząć natychmiast – apeluje dr Jean-Francois Bastin z Laboratorium Crowthera, cytowany przez dziennik. To dlatego, że wskutek zmian klimatu, zmniejsza się powierzchnia, na której mogą rosnąć drzewa. Według prognoz, do 2050 roku obszary nadające się do zalesienia mają skurczyć się o jedną piątą.

Zieleń w mieście jako sposób na miejskie wyspy ciepła

Data: 14.06.2019 12:48

Autor: plodny_wykopek

zielonagorapl.wordpress.com

Korzyści ocieniania powierzchni chodników i ścian stają się ewidentne, gdy zdamy sobie sprawę, że podczas gorących letnich dni, pow. ulicy czy dach budynku wystawiony na słońce otrzymuje dwa razy więcej wypromieniowanego gorąca na jednostkę pow., nawet niż nasłoneczniona zachodnia ściana budynku.

#nauka #klimat #drzewa #przyroda #liganauki #gruparatowaniapoziomu