Impeachment Donalda Trumpa uwolniony, teatr dla ludu zakończony

Data: 06.02.2020 15:06

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #donaldtrump #impeachment #polityka #politycy

Skończył się proces impeachmentu Donalda Trumpa. Senatorowie uwolnili go od obu stawianych mu zarzutów.

Impeachment Donalda Trumpa uwolniony, teatr dla ludu zakończony

Za uwolnieniem prezydenta Trumpa od zarzutu nadużycia władzy zagłosowało 52 senatorów. 48 uznało, że jest winny – informuje reuters.com.

Także drugie głosowanie, dotyczące obstrukcji Kongresu, przebiegło po myśli prezydenta USA. Za uniewinnieniem zagłosowało 53 senatorów, 47 chciało uznania go za winnego.

Trump już skomentował wynik głosowania na swoim profilu na Twitterze. Zamieścił tam grafikę sugerującą, że pozostanie prezydentem "na zawsze".

Procedura impeachmentu została uruchomiona pod koniec września. Demokraci stwierdzili, że podczas rozmowy Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim doszło do złamania prawa.

O rozmowie tej świat dowiedział się dzięki tzw. sygnaliście. Trump miał podczas niej zagrozić ukraińskiemu prezydentowi wstrzymaniem dostaw wojskowych na Ukrainę, jeśli ten nie wznowi śledztwa prokuratorskiego wobec syna politycznego przeciwnika – Huntera Bidena. Jego ojciec – Joe – to były wiceprezydent, który według ostatnich sondaży stanie prawdopodobnie w szranki z urzędującym prezydentem USA.

W toku śledztwa niższej izby parlamentu autentyczność takiej "umowy" potwierdziło kilku przesłuchanych świadków. Taką retorykę odrzucał jednak od początku Donald Trump. Zapewniał, że jest niewinny, a wszczęcie procedury w Kongresie to "polowanie na czarownice" przez "nic nie robiących Demokratów".

Kontrolowana przez Demokratów Izba Reprezentantów w grudniu 2019 roku przegłosowała dwa artykuły impeachmentu Trumpa. Tym samym postawiła go w stan oskarżenia. Pierwszy z zarzutów dotyczył nadużycia władzy poprzez wywieranie nacisku na Ukrainę, by wszczęła śledztwo wobec Burismy. Drugi zarzut dotyczył utrudniania przez Trumpa dochodzenia Kongresu w tej sprawie.

Z prostej arytmetyki wynikało, że podczas głosowania w Senacie sprawa impeachmentu Trumpa upadnie. Do usunięcia prezydenta z urzędu potrzebna byłaby bowiem większości dwóch trzecich w głosowaniach nad obydwoma zarzutami, czyli 67 głosów. Tymczasem Partia Republikańska, z której ramienia Trump zdobył prezydenturę, ma w nim 53 senatorów. Demokraci dysponują w Senacie 45 głosami. 2 senatorów jest niezależnych.

Gen. Skrzypczak: Amerykanie są bezkarni w Iraku. Zamach na gen. Sulejmaniego może dać . . .

Data: 09.01.2020 01:00

Autor: ziemianin

wnet.fm

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #swiat #polityka #amerykanie #Bagdad #CHINCZYCY #daesh #DonaldTrump #GeneralWaldemarSkrzypczak #GHASEMSULEJMANI #Irakijczycy #ISIS #katastrofalotnicza #Muktada

Gen. Waldemar Skrzypczak o zamachu na Sulejmaniego, o tym czemu był on błędem i jakie mogą być jego konsekwencje, a także o swych podejrzeniach co do katastrofy ukraińskiego samolotu.

Gen. Skrzypczak: Amerykanie są bezkarni w Iraku. Zamach na gen. Sulejmaniego może dać ISIS czas na oddech

Gen. Waldemar Skrzypczak komentuje katastrofę ukraińskiego samolotu w Iranie. Zastanawia go duża liczba Kanadyjczyków (76) wśród pasażerów. Zauważa, że Amerykanie, kiedy uciekali z Iranu, to często robili to z paszportami kanadyjskimi. Stwierdza, że „nic nie wskazuje na to, że to była usterka techniczna samolotu”. O jego katastrofie mówi, że to„nieprzypadkowe”.

Wojskowy stwierdza, że możliwe, iż spotkał kiedyś zamordowanego przez USA gen. Sulejmaniego podczas spotkania z Muktadem as-Sadrem. Ten ostatni sporo zyskał politycznie od tamtego czasu. Jako lider irackich szyitów mógł przeforsować uchwałę parlamentu przeciwko obecności obcych wojsk w jego ojczyźnie. Jest zdecydowanie anty-amerykański- uważa wojska amerykańskie za okupanta i zorganizował przeciwko Amerykanom dwa powstania. Lepsze zdanie ma o innych członkach koalicji, takich jak Polska. Także uważa ich za okupantów, ale lepszych, takich z którymi można rozmawiać.

Gen. Skrzypczak odnosi się do słów Trumpa, który powiedział, iż jeśli Amerykanie mają się wycofać, to Irak powinien zapłacić za ich bazy:

Amerykanie mieli pieniądze na inwestycje w Iraku ze sprzedaży irackiej ropy. […] Trump nie wie co mówi.

Amerykański zamach na gen. Sulejmaniego uznaje za błąd w takim momencie i okolicznościach. Uważa, że Sulejmaniego należałoby raczej w innych okolicznościach ująć i osądzić za jego działalność. Jego likwidacja w ten sposób w jaki została przeprowadzona oznacza destabilizację regionu. Zamach wywołał „poważne zakłócenia w Iraku, w którym wszyscy byli nastawieni na zwalczanie ISIS”. Przez to Daesh, które wcale nie jest całkowicie pokonane, może teraz złapać drugi oddech. Podkreśla, że o Amerykanie przeprowadzili zamach nie uprzedzając o tym Bagdadu.

Amerykanie są bezkarni. […] W Iraku[…]  z trwogą czasem patrzyliśmy na ich działania pokazujące, że nie liczą się niczym i z nikim.

Nasz gość zauważa, że Amerykanie są zmęczeni wojną, a Donald Trump nie zdecyduje się na eskalację w czasie kampanii wyborczej. Dodaje, iż USA traci wpływ w regionie, w którym niegdyś była bardzo silna. Tymczasem w Iraku swoje inwestycje rozwijają Chińczycy. Sami Irakijczycy chętniej witają Chińczyków jako inwestorów niż Amerykanów.

Lewacki ból dupy - „Kevin sam w Nowym Jorku” elementem wojny z Trumpem

Data: 27.12.2019 11:28

Autor: ziemianin

breitbart.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #kanada #polityka #filmy #donaldtrump #trump #cenzura #film #kultura #media

Emitowany w każde święta Bożego Narodzenia film „Kevin sam w Nowym Jorku” zyskał olbrzymią popularność na całym świecie, dlatego krótki epizod z udziałem amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa zaczął przeszkadzać niektórym środowiskom. Kanadyjska telewizja pokazała więc produkcję z wyciętą sceną z jego udziałem, a zmodyfikowane zostało także hasło na jej temat znajdujące się w Wikipedii.

Lewacki ból dupy – „Kevin sam w Nowym Jorku” elementem wojny z Trumpem

wycięta scena z Donaldem Trumpem z filmu "Kevin w Nowym Jorku"

Nie da się ukryć, że obecny przywódca Stanów Zjednoczonych wciąż jest postrzegany bardziej jako celebryta niż polityk, chociaż już w przyszłym roku będzie on ubiegać się w wyborach o swoją reelekcję. Trump przez lata był więc jednocześnie biznesmenem, osobowością telewizyjną i dopiero w następnej kolejności politykiem. Między innymi dlatego ma na swoim koncie występy w kilkunastu filmach oraz serialach.

Jednym z nich jest kultowa w wielu kręgach produkcja familijna „Kevin sam w domu”. W remake’u tego filmu, czyli „Kevinie samym w Nowym Jorku”, Trump wziął udział w bardzo krótkiej scenie, w której pokazuje głównemu bohaterowi drogę do hotelowego lobby.

Tak krótki epizod zapewne nie wzbudziłby niczyich kontrowersji, gdyby nie zaciekłość z jaką Trump zwalczany jest przez środowiska lewicowo-liberalne. Nienawiść do jego osoby spowodowała, że kanadyjski nadawca publiczny CBC ocenzurował wspomniany film, dlatego widzowie podczas tegorocznej emisji nie zobaczyli sceny z udziałem amerykańskiego prezydenta. Stacja tłumaczy, że ten krok nie był motywowany politycznie, lecz był związany z koniecznością skrócenia filmu na rzecz materiałów reklamowych.

Zaledwie kilka dni wcześniej w anglojęzycznej wersji Wikipedii edytowane zostało hasło dotyczące filmu. Dodano do niego adnotację, że występujący w tej produkcji Trump… został objęty procedurą impeachmentu. Czytelnicy Wikipedii mogli więc przeczytać, że „18 grudnia 2019 r. Donald Trump został pierwszym aktorem, który pojawił na planie „Kevina samego w Nowym Jorku” i którego postawiono w stan oskarżenia w procesie impeachmentu”.

"Teraz ten film nie będzie już taki sam" – stwierdził w odpowiedzi prezydent USA. Jego syn Donald Trump Junior nazwał z kolei decyzję stacji "żałosną".

Em. Generał Paul Vallely potwierdza istnienie „Q” w wywiadzie

Data: 29.11.2019 15:25

Autor: HowardLovecraft

patriotssoapbox.com

Generał Paul E. Vallely (generał dywizji, USA, Em.) 14 października 2019 r. udzielił wywiadu dla internetowego radia AmeriCanuck w Kanadzie, W szeroko zakrojonym wywiadzie Vallely odpowiadał na pytania dot. Q-Anon, Antifa, Deep State, politykę i największe zagrożenia, przed którymi stoi USA.

Gen. Vallely został zapytany przez słuchacza na czacie radia: „Kim jest osoba lub grupa osób identyfikująca się jako Q?”

Gen. Vallely odpowiedział na następujące pytanie: „Q-Anon to informacja pochodząca z grupy o nazwie„ Armia Północnej Wirginii ”. Jest to grupa specjalistów wywiadu wojskowego składająca się z ponad 800 osób, które doradzają prezydentowi. Prezydent nie ma już większego zaufania do CIA lub DIA (Defense Intelligence Agency). Prezydent polega za tym na prawdziwych operatorach, którzy są w większości odpowiedzialni za przeprowadzanie operacji specjalnych. Tak właśnie „Q” zbiera niektóre z swoich informacji.”

https://www.youtube.com/watch?v=KVeDKuHPDK8

#qanon #q #wwg1wga #teoriespiskowe #usa #donaldtrump #swiat

Amerykanie zostawiają Kurdów na pastwę Turków

Data: 08.10.2019 11:43

Autor: ziemianin

reuters.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #donaldtrump #kurdowie #Syria #turcja #wojnawSyrii

Stany Zjednoczone oficjalnie poinformowały o formalnej zgodzie na przeprowadzenie przez tureckie wojsko operacji wojskowej, w swoich założeniach wymierzonej w jednostki kurdyjskie znajdujące na wschód od Eufratu w północnej Syrii. Jednocześnie od kilku dni pojawiają się informacje o represjach wobec mieszkańców tamtych terenów, siłą wcielanych do kurdyjskich bojówek Syryjskich Sił Demokratycznych.

Amerykanie zostawiają Kurdów na pastwę Turków

W niedzielę rozmowę telefoniczną odbyli amerykański prezydent Donald Trump i jego turecki odpowiednik Recep Tayyip Erdoğan, zaś jej głównym tematem była sytuacja na terenach Syryjskiej Republiki Arabskiej znajdujących się na wschód od rzeki Eufrat, obecnie zajmowanych przez sprzymierzone z Amerykanami jednostki kurdyjskie. Obaj politycy przedyskutowali kwestię strefy bezpieczeństwa, którą Turcy chcieliby utworzyć na 30 km w głąb terenów tworzących obecnie samozwańczą Demokratyczną Federację Północnej Syrii.

Biały Dom w specjalnym oświadczeniu wydanym po tych negocjacjach poinformował, że amerykańscy żołnierze nie będą już znajdować się w pobliżu planowanej tureckiej ofensywy, stąd nie będą oni w żaden sposób zaangażowani w wydarzenia będące następstwem ich wycofania. Jednocześnie Turcja miała zobowiązać się do przejęcia kontroli nad terrorystami z Państwa Islamskiego, internowanymi w obozach znajdujących się w północnej części Syrii, dzięki czemu kosztów ich przetrzymywania nie będą dalej ponosić amerykańscy podatnicy.

Tym samym Amerykanie dali zielone światło do wymierzonej w Kurdów ofensywy, którą w sobotę zapowiedział Erdoğan. Oficjalnie jej celem ma być stworzenie liczącej 30 km strefy zdemilitaryzowanej na wschód od Eufratu, aby w ten sposób stworzyć przestrzeń dla osiedlenia się w tym miejscu syryjskich uchodźców przebywających od kilku lat w Turcji. Tak naprawdę tureckie władze chcą jednak rozprawić się z jednostkami kurdyjskimi, uważanymi przez nie za zagrożenie terrorystyczne.

Na początku ubiegłego roku Turcja przeprowadziła wojskową ofensywę odbywającą się pod hasłem „Drzewko Oliwne”, której efektem było wyparcie kurdyjskich bojowników z prowincji Afrin znajdującej się w północno-zachodniej części Syrii. Także wówczas sprzymierzone z Kurdami amerykańskie siły nie zaangażowały się w obronę swoich sojuszników, chociaż ci brali udział w operacjach wymierzonych w samozwańczy kalifat Państwa Islamskiego.

Jednocześnie zapowiadana turecka ofensywa spotkała się z krytyką ze strony Iranu, wzywającego tamtejsze do poszanowania jedności i suwerenności terytorialnej Syrii. Stanowisko Irańczyków w kwestii kurdyjskiej ma być pod tym względem niezmienne, stąd opowiadają się oni za przejęciem terenów przygranicznych przez Syryjską Armię Arabską.

Tymczasem od kilku dni w mediach pojawiają się doniesienia na temat kurdyjskiej mobilizacji w północnej Syrii, przeradzającej się głównie w prześladowanie tamtejszych mieszkańców nie popierających Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Mężczyźni mieszkający na terenach kontrolowanych przez Kurdów mają być więc siłą wcielani do jednostek SDF (także poprzez porwania), a ponadto rekwirowane mają być motocykle należące do cywilów.

Kurdyjska agencja informacyjna ANHA poinformowała już oficjalnie o wycofywaniu się „amerykańskich koalicjantów” z terenów mających stać się turecką strefą zdemilitaryzowaną, zamieszczając dodatkowo nagrania wideo prezentujące wyjeżdżający z terenów przygranicznych konwój wojskowy USA.

Na podstawie: reuters

Trump zapowiada wycofanie się z Syrii

Data: 08.10.2019 11:30

Autor: ziemianin

twitter.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #usa #syria #wojna #donaldtrump #kurdowie

Porozumienie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Turcją w sprawie tureckiej ofensywy w północnej Syrii skomentował amerykański prezydent Donald Trump. W jego opinii amerykańscy żołnierze przebywają na Bliskim Wschodzie już zbyt długo i uczestniczą w „absurdalnych wojnach bez końca”, natomiast sami Kurdowie nie powinni narzekać na dotychczasowe wsparcie ze strony jego kraju.

Trump zapowiada wycofanie się z Syrii

Trump za pośrednictwem Twittera ustosunkował się do informacji, które jego służby prasowe przekazały mediom po odbytej przez niego rozmowie z tureckim prezydentem Recepem Tayyipem Erdoğanem. Z wpisów zamieszczonych przez gospodarza Białego Domu wynika, że rozpoczął on ogólny proces wycofywania amerykańskich sił z regionu Bliskiego Wschodu, ponieważ zamierzają oni brać udział tylko w operacjach mogących przynieść zwycięstwo i określone korzyści.

Według Trumpa wojska USA miały przebywać w Syrii jedynie przez 30 dni, ale pozostały tam przez kilka następnych lat przez co „coraz głębiej wikłały się w walkę bez celu”. W tym czasie udało się pokonać samozwańcze Państwo Islamskie i schwytać tysiące jego żołnierzy pochodzących głównie z Europy, lecz europejscy partnerzy Stanów Zjednoczonych chcieli właśnie na nie zrzucić ciężar poradzenia sobie z tym problemem. Amerykańska głowa państwa oskarżyła z tego powodu Europę o traktowanie USA jak „frajera”.

Jednocześnie według gospodarza Białego Domu „Kurdowie walczyli z nami, ale otrzymywali za to ogromne pieniądze i sprzęt”, zaś ich wojna z Turkami trwa już od dziesięcioleci i była przez ostatnie trzy lata wstrzymywana właśnie przez Amerykę. Zdaniem Trumpa w tym momencie nadszedł jednak czas, aby amerykańscy żołnierze wrócili do swojej ojczyzny, czyli nie uczestniczyli w dalszych „absurdalnych wojnach bez końca” mających „charakter plemienny”. Teraz sprawę bojowników ISIS powinny więc załatwić między sobą Turcja, Europa, Syria, Iran, Irak, Rosja i Kurdowie.

Na podstawie: twitter, foxnews.com

Air Force One. Latająca twierdza prezydenta USA

Data: 30.08.2019 10:48

Autor: ziemianin

whitehouse.gov

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #usa #airforceone #DonaldTrump

Air Force One. Latająca twierdza prezydenta USA

Air Force to kryptonim samolotu sił powietrznych, na pokładzie którego znajduje się prezydent USA. Donald Trump ma do swojej dyspozycji dwa specjalnie zaadaptowane Boeingi 747, nazywane jumbo jetami. Air Force One miał przylecieć do Polski na 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Gdyby pojawił się w polskiej przestrzeni powietrznej, byłby jednym z najważniejszych samolotów na niebie. – Wyższy priorytet będzie miał wyłącznie samolot w sytuacji zagrożenia lub ten z chorym pasażerem na pokładzie – tłumaczył w środę Janusz Janiszewski, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Air Force One to kryptonim samolotu z prezydentem USA na pokładzie

Samolot, którym podróżuje wiceprezydent Mike Pence otrzymuje kryptonim Air Force Two

Biały Dom zamówił nowe samoloty do dyspozycji głowy państwa

Biały Dom dysponuje dwoma identycznymi Boeingami 747 specjalnie zaadaptowanymi na potrzeby prezydenta USA. Kryptonim Air Force One otrzymuje ten samolot, na pokładzie którego znajduje się głowa państwa. Gdy leci nim wiceprezydent, maszyna staje się Air Force Two.

Prezydencki samolot służy nie tylko do podróży, to także latający schron. Air Force One ma pancerne okna, opancerzoną powłokę, systemy służące do zmylenia radarów wroga, wyrzutnie flar do przechwytywania pocisków.

Prezydent ma w nim swój gabinet. Jest tu też miejsce dla jego rodziny, współpracowników, dziennikarzy i licznej załogi.

W razie zagrożenia na ziemi, samolot może w powietrzu pokonać dystans 13 tys. km, czyli prawie jedną trzecią obwodu Ziemi. Nie musi też lądować – można go tankować w locie. Za oba prezydenckie samoloty Biały Dom zapłacił około 650 mln dolarów. Mają już ponad ćwierć wieku, dlatego trwają prace nad nowym samolotem przeznaczonym dla jednego z najważniejszych przywódców na świecie.

Donald Trump przeszedł na Judaizm?

Data: 30.07.2019 08:52

Autor: ziemianin

youtube.com

#DonaldTrump #codziennaprasowka #wiadomosci #polityka #usa #izrael #zydzi #jude

Donald Trump przeszedł na Judaizm?

Prezydent Donald Trump przeszedł na judaizm 2 lata temu i wstąpił do synagogi Habad Lubavitch w Nowym Jorku.

Podobno na ten krok naciskała go córka Ivanka i jej mąż, żyd Jared Kushner.

Stało się to na początku 2017 roku.

Oficjalnie prezydent USA nie wypowiedział się na ten temat. Mówi o tym poniższe wideo i częściowo napisał o tym żydowski portal w artykule pod tytułem: "Donald Trump pierwszy żydowski prezydent Stanów Zjednoczonych":

https://blogs.timesofisrael.com/trump-the-first-jewish-president-of-the-united-states/

Jednak nieważne czy Donald Trump jest żydem, czy nie.

Ważne jest, co robi i co mówi.

A mówi dużo… na przykład o rozpoczęciu wojny z Iranem ku chwale żydowskiego Izraela.

Zrobił bardzo dużo dla żydów. Podpisał ustawę JUST – 447, która spowoduje bankructwo państwa polskiego.

Wiele osób ulega propagandzie i uważa, że Donald Trump walczy z tzw. systemem i dlatego usuną go ze stanowiska. Jednak nie ma ku temu żadnych podstaw. Jeszcze nic nie zrobił konkretnego dla narodu amerykańskiego.

Nie sprzeciwił się żydom bankierskim, którzy zarządzają USA. To jest pierwszy i podstawowy przeciwnik narodu amerykańskiego.

Nie znam żadnego działania, za które można pochwalić prezydenta USA.

Często ładnie mówi, jednak na tym się kończy.

Trump zmienił zdanie. Amerykańskie firmy znów mogą handlować z Huawei

Data: 01.07.2019 09:49

Autor: ziemianin

ithardware.pl

#codziennaprasowka #huawei #chiny #usa #sankcje #google #qualcomm #intel #android #smartfon #technologia #donaldtrump

Trump zmienił zdanie. Amerykańskie firmy znów mogą handlować z Huawei

Donald Trump zezwolił amerykańskim firmom na dalszą wymianę handlową z Huawei.

Po spotkaniu Donalda Trumpa z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem zorganizowanym w ramach szczytu G20, prezydent USA postanowił zaskoczyć większość obserwatorów i potwierdzić zniesienie zakazu wymiany handlowej amerykańskich firm z Huawei. „Wyraziłem zgodę na to, aby nasze przedsiębiorstwa w dalszym ciągu sprzedawały swoje produkty Huawei” – stwierdził Trump. Przy okazji dodał, że Amerykanie nie byli do końca zadowoleni z wprowadzonego ograniczenia. Co ważne efektem wspomnianej rozmowy obu przywódców jest nie tylko zniesienie nałożonego bana, lecz także brak nowych ceł. Koncernami, które musiały wstrzymać współpracę z Huawei były m.in. Qualcomm, Intel, Google czy Facebook