Data: 19.06.2020 13:34

Autor: Monte

Apropos fake newsów rozpowrzechnianych przez Tatrzowskiego i WHO jako żeby kobiety zarabiały mniej. PewDiePie ładnie to wyjaśnił pod koniec

https://youtu.be/rrDD5NTnoU4

Kobiety zarabiają mniej bo wybierają mniej wymagająca pracę, biorą sporo urlopów, mniej godzin pracują etc, dlatego wygląda to tak, że statystycznie kobieta mniej zarabia, ale kobieta i mężczyzna na tych samych stanowiskach zarabiają tak samo, to było by też nielegalne aby płacili kobietom mniej za samą ich płeć.

#bekazlewactwa #fakenews #dezinformacja

#ZaufanaTrzeciaStrona - Jak rosyjska kampania wpływu wymyśliła chorobę genetyczną . . .

Data: 17.06.2020 02:13

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #dezinformacja #JaroslawKaczynski #SecondaryInfektion #ZaufanaTrzeciaStrona #polska #rosja #agenciwplywuwpolsce

Ujawniony właśnie raport na temat jednaj z najciekawszych kampanii wpływu w historii internetu omawia dziesiątki z kilku tysięcy fałszywych kampanii informacyjnych, przypisywanych Rosji. Wśród nich nie brakuje także ciekawych polskich wątków.

#ZaufanaTrzeciaStrona – Jak rosyjska kampania wpływu wymyśliła chorobę genetyczną Kaczyńskich i inne afery

Ponad 6 lat trwania kampanii. Ponad 2500 zidentyfikowanych fałszywych artykułów, napisanych w siedmiu językach w 300 różnych serwisach. Sprytne techniki ukrywania źródła ataku poprzez jednorazowe konta i użycie serwerów proxy. Mnóstwo fałszywych dokumentów, a wszystko po to, by dopiec przeciwnikom Rosji. Poznajcie Secondary Infektion.

Secondary Infektion

Autorzy opublikowanego przed chwilą raportu nazwali kampanię Secondary Infektion. Ze względu na specyfikę działania tej grupy, bardzo trudno było ustalić zakres jej działania i połączyć ze sobą wszystkie elementy układanki. Konta, z których publikowali linki, najczęściej były zakładane chwilę przed publikacją i były używana tylko raz. Adresy IP, których używali, prowadziły do sieci anonimizacyjnych i serwerów proxy. Tożsamość sprawców określają jednak główne wątki, które poruszali w swoich operacjach na przestrzeni lat 2014 – 2020:

Ukraina jako kraj porażki,

Agresje NATO i USA w stosunku do innych krajów,

Słabości i podziały w Europie,

Wybory,

Migracja i islam,

Rosyjski skandal dopingowy,

Turcja jako agresywna siła destabilizująca,

Obrona Rosji i jej rządu,

Ataki na krytyków Kremla takich jak Navalny i grupa Bellingcat.

Dla nas najciekawsze są oczywiście wątki polskie – oto ich streszczenie.

Bracia Kaczyńscy z chorobą genetyczną

Pamiętamy tę aferę jak dziś. Ktoś opublikował na Twitterze ciekawy raport na temat zdrowia Jarosława Kaczyńskiego, sugerujący, że ten cierpi na nietypową chorobę genetyczną, powodującą “dużą emocjonalność, niekontrolowane przejawy paniki i agresji”. Rzekome nadanie genetyczne miało być rzekomo przeprowadzone w oparciu o szczątki Lecha Kaczyńskiego w moskiewskim Instytucie Genetyki.

Fałszywy skan „badania”

Spędziliśmy kilka godzin analizując dostępne informacje i doszliśmy do wniosku, że nie są one wystarczająco wiarygodne, by o nich wspominać. To była dobra decyzja – bo wszystko było manipulacją Rosji.

. . . ciąg dalszy na stronie źródła

Zaufana Trzecia Strona: Jak analizować akcje dezinformacji na przykładzie użytkowników portalu Wykop

Data: 25.04.2020 14:41

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ZaufanaTrzeciaStrona #badanie #dezinformacja

Od dawna wiadomo, że portale społecznościowe służą nie tylko do wymiany zdjęć i wspomnień ze znajomymi, lecz także do szybkiego udostępniania różnego rodzaju linków i informacji, które mogą zostać wykorzystane do manipulowania opinią społeczną.

Zaufana Trzecia Strona – Jak analizować akcje dezinformacji na przykładzie użytkowników portalu Wykop

Przykładów jest mnóstwo, jednak ten najgłośniejszy – ingerowanie Rosji w wybory w Ameryce – został dokładnie opisany w raporcie Muellera, a pewne propagandowe metody używane przez rosyjskich agentów zostały zdemaskowane. Ich główną bronią było kupowanie reklam wspierających pasującego im kandydata, tworzenie grup zrzeszających zwolenników oraz sianie dezinformacji – kreowanie stron zawierających materiały przychylne dla kandydata Republikanów oraz udostępnianie ich, a także ukrywanie niewygodnych informacji. Większość zadań była wykonywana automatycznie przez tzw. sieć botów, a głównymi wykorzystanymi mediami społecznościowymi były Facebook i Twitter.

W związku z wyborami w Polsce, które odbędą się niedługo, postanowiłem dokonać analizy znanego każdemu portalu społecznościowego wykop.pl. Wykop jest stale oskarżany o słabą moderację, pozwalanie na manipulowanie głosami czy propagowanie fake newsów. Według użytkowników niektóre ze znalezisk lub wpisów na Mikroblogu są cenzurowane oraz usuwane przez moderatorów, ponieważ nie są do końca poprawne politycznie, jednakże dostają mnóstwo wykopów (łapek w górę).

Przyjrzałem się znaleziskom z tagu #wybory (od grudnia 2019) oraz #polityka (od kwietnia), a także obserwującym je użytkownikom, którzy najczęściej zakopują znaleziska w wymienionych tagach. Dane zostały przedstawione w czytelny sposób. Szukałem różnych anomalii, które wskazywałyby na manipulowanie głosami oraz dużej liczby zakopów przez tych samych użytkowników, co implikowałoby używanie sieci botów, które nie dopuszczają do przebicia się niewygodnych znalezisk na stronę główną.

Zdobywanie danych . . . jeżeli zaciekawiło to pozostała treść na stronie źródła

Data: 25.04.2020 12:13

Autor: xloth

Siedząc w temacie wykopujących ostatnie znaleziska z płomieniem na Wykopie mogę z pewnością stwierdzić, że wykopują je zombie konta. Śledzę ten trend od piątku i większość userów bez awatarów jedyne co robi to wykopuje znaleziska.

Podejrzewam, że chodzi o złapanie płomienia, by reszta społeczności podłapała temat i dalej to wykopywała.

Założę się, że gdyby wrzucić największego fejka antypis i wykopać tymi zombie kontami to ludzie by to łyknęli na bank.

Nikt tego nie kwestionuje, bo są to antypisowskie treści, więc wszystko musi być 100% prawdą.

Nie jestem zwolennikiem pisu, ale również nie jestem zwolennikiem manipulacji niezależnie z której strony by to było.

#wykop #fakenews #dezinformacja

Rosja wypuszcza w świat fake news o Polsce. MSZ reaguje.

Data: 25.03.2020 12:35

Autor: stawo73

dorzeczy.pl

Wpływowy rosyjski senator Aleksiej Puszkow podał na Twitterze informację, że polski rząd nie pozwolił na przelot nad Polską samolotów z pomocą dla Włochów zmagających się w epidemią koronawirusa. Nieprawdziwa informacja podana przez polityka została bardzo szeroko poruszona w rosyjskich mediach, a kremlowska agencja prasowa Sputnik przetłumaczyła ją na obce języki i rozesłała po świecie. Polskie MSZ oraz Agencja Żeglugi Powietrznej twierdzą, ze Rosjanie nie występowali o żadną zgodę.

#rosja #polska #fakenews #dezinformacja

Zrozumieć rosyjski wywiad. Rosnąca rola GRU w mediach społecznościowych

Data: 17.11.2019 11:56

Autor: ziemianin

cyberdefence24.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rosja #polska #usa #gru #cyberbezpieczenstwo #cyberataki #socialmedia #mediaspolecznocciowe #facebook #dezinformacja #fakenewsy

Rosyjskie operacje prowadzone na platformach mediów społecznościowych mają swe korzenie w ugruntowanej od dziesięcioleci radzieckiej strategii propagandowej – wynika z raportu opublikowanego przez Stanford. Ich charakter zmieniał się wraz z rozwojem ery cyfrowej oraz ewolucją social mediów.

Zrozumieć rosyjski wywiad. Rosnąca rola GRU w mediach społecznościowych

Na zlecenie Komisji ds. Wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych eksperci Stanford w raporcie „Potemkin Pages & Personas: Assessing GRU Online Operations” przeanalizowali dane, odnoszące się do postów zamieszczanych na platformach mediów społecznościowych, które zostały udostępnione przez władze Facebooka. Wszystko odbyło się w ramach badania operacji wpływu, prowadzonych przez służby rosyjskiego wywiadu GRU.

Raport stworzony przez ekspertów Stanforda i w sposób szczegółowy analizuje zbiór danych przekazanych przez Facebooka. Na podstawie zdobytych informacji specjaliści przeprowadzili ogólny przegląd taktyk i metod działania GRU, a także przedstawili zestaw danych statystycznych pokazujących działalność rosyjskiego wywiadu. Dodatkowo sporządzony został wykaz rodzajów operacji realizowanych przez rosyjskie służby. Wśród nich można wymienić na przykład tworzenie fikcyjnych profili publikujących fake newsy lub inne prorosyjskie treści, działania dezinformacyjne wymierzone w Stany Zjednoczone bądź Ukrainę, a także operacje „hack and leak”, polegające na kradzieży informacji a potem ich publikacji.

Autorzy raportu wskazują, że ich celem jest uświadamianie społeczeństwa na temat złośliwych operacji prowadzonych w ramach social mediów oraz wgląd w działania GRU w kontekście „szerszego środowiska informacyjnego”.

Tło i kontekst

Główny Zarząd Wywiadowczy, zwany potocznie GRU, podlega rosyjskiemu ministrowi obrony i odpowiada za prowadzenie szeroko zakrojonych operacji wywiadowczych. Jest upoważniony do realizacji specjalistycznych zadań przy wykorzystaniu kapitału ludzkiego (np. operacje psychologiczne) oraz technologicznego (m.in. cyberataki).

„Rozprzestrzenianie się dezinformacji jest jedną z podstawowych praktyk działania w ramach walki informacyjnej i częścią szeregu mechanizmów operacji wpływu prowadzonych przez Rosję” – mówi treść raportu. Według autorów dokumentu tego typu działania GRU są w dużej mierze zgodne z ustalonym wzorem taktycznym znanym jako narrative laundering czy information laundering. Polega on na tworzeniu fikcyjnych historii, a następnie ich publikację oraz rozpowszechnianie poprzez tworzenie specyficznego „łańcucha cytatów” (citation chain), co w ostateczności ma sprawić, że dana wiadomość zostanie uznana przez użytkowników za wiarygodną.

Kolejnym sposobem działania rosyjskich służb jest tak zwany „boosterizm”, który charakteryzuje się tworzeniem treści, a następnie ich rozpowszechnieniem, jednak głównym celem tego typu operacji jest stworzenie przekonania, że stanowisko przedstawione w spreparowanej wiadomości reprezentuje „popularny punkt widzenia”.

Przykłady przedstawione w raporcie dobitnie pokazują, w jaki sposób strategie działania służb zmieniały się wraz z rozwojem ery cyfrowej, dostosowując swoje operacje do kolejnych osiągnięć technologicznych. Dzięki pojawieniu się mediów społecznościowych GRU mogło realizować kampanie wpływu na szeroką skalę, tworząc fikcyjne profile rozpowszechniające fake newsy.

„Kolejną praktyką działania GRU są włamania oraz złośliwe kampanie wycieków danych realizowane za pomocą cyberataków” – stwierdzono w raporcie. Według specjalistów Stanford kompetencje GRU w tym zakresie pokrywają się z obowiązkami innych rosyjskich służb specjalnych, co należy mieć na uwadze podczas badania problematyki rosyjskiej działalności w cyberprzestrzeni. „Rozróżnienie między kompetencjami tych służb wydaje się być dostrzegalne tylko dla podmiotów funkcjonujących wewnątrz nich” – czytamy w dokumencie.

Główne podejścia

Współczesne operacje wpływów realizowane przez Moskwę mają swoje korzenie w ugruntowanej od dziesięcioleci radzieckiej strategii propagandowej, polegającej na rozpowszechnianiu ujednoliconych publikacji. Tego typu operacje koncentrowały się przede wszystkim na tworzeniu długiej formy tekstu lub innego materiału zorientowanego na państwo, a następnie skutecznej kampanii rozpowszechniającej, wykorzystującej między innymi lokalne media.

W tym miejscu należy również podkreślić, że strategia działania GRU obejmuje także tworzenie think tanków i stron z „alternatywnymi wiadomościami”. Jak wskazano w raporcie – „te ośrodki analityczne i witryny medialne opierały się na tzw. personach, czyli fałszywych tożsamościach internetowych, które były utrzymywane przez określony czas lub działały na wielu innych platformach, próbując stworzyć wrażenie, że dany profil osoby jest w pełni prawdziwy”.

Następnie autorzy dokumentu podkreślają znaczenie operacji dezinformacyjnych prowadzonych przez Moskwę. „Zbiór kampanii dezinformacyjnych opisanych w tym dokumencie wydaje się być w dużej mierze porażką służb (…) GRU nie zrobiła nawet absolutnego minimum, aby osiągnąć wysoki poziom wiarygodności, z wyjątkiem niektórych treści zamieszczanych za pomocą Twittera” – wynika z raportu. To wszystko sugeruje, że w wielu przypadkach albo funkcjonariusze GRU nie koncertowali się na „dystrybucji społecznej” spreparowanych materiałów albo nie posiadali wystarczającego doświadczenia do prowadzenia tego typu operacji.

Jednak z drugiej strony eksperci zauważyli, że część kampanii zakończyła się sukcesem Moskwy. Mowa tutaj na przykład o operacjach propagandowych, mających na celu wykorzystanie środowiska medialnego do dystrybuowania propaństwowych treści za pomocą tradycyjnych źródeł informacji. Współcześnie zdecydowanie większą rolę odgrywają media społecznościowe, dzięki którym potencjalna wiadomość może dotrzeć do milionów odbiorców w niedługim czasie od jej publikacji.

W odniesieniu do złośliwych operacji GRU, w których wykorzystane zostały cyberataki specjaliści przywołali przykład amerykańskich wyborów prezydenckich z 2016 roku. Wówczas funkcjonariusze rosyjskiego wywiadu włamali się do systemów DNC z zamiarem zakłócenia przebiegu całej kampanii wyborczej. Podczas operacji próbowali wpłynąć również na nastroje społeczne oraz amerykańską scenę polityczną za pomocą manipulacji i wywierania wpływu na lokalne media. To wszystko obrazuje skalę zaangażowania GRU w ramach realizacji zadań na rzecz Kremla.