Wikińska wojowniczka z duńskiej wyspy mogła pochodzić z Polski

Data: 02.08.2019 09:10

Autor: ziemianin

crazynauka.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #historia #archeologia #kobieta #wojowniczka #dania

W grobie z X wieku, w którym miała spoczywać wojowniczka wikingów, leży prawdopodobnie kobieta z terenu dzisiejszej Polski.

Wikińska wojowniczka z duńskiej wyspy mogła pochodzić z Polski

Na wikińskim cmentarzu na duńskiej wyspie Langeland dawno temu odkryto szkielet kobiety pochowanej z toporem. Owa broń zainteresowała archeologa dr. Leszka Gardełę pracującego w Katedrze Języków i Literatur Skandynawskich na Uniwersytecie w Bonn, który ustalił, że topór pochodzi prawdopodobnie z terenu dzisiejszej Polski. Był to jedyny grób zawierający broń na tym cmentarzu. O tym, że również zmarła osoba mogła pochodzić z obszarów Polski, świadczy charakterystyczna forma pochówku – grób komorowy z dodatkową trumną. Grobowiec liczy nieco ponad tysiąc lat, o czym z kolei świadczy znaleziona w nim arabska moneta z X wieku.

Obecność kobiety z terenu Polski na cmentarzu wikingów w Danii nie jest niczym dziwnym. X-XI wiek to okres intensywnych kontaktów pomiędzy Skandynawią a słowiańskim Wolinem, który był wówczas jednym z największych miast i portów tej części Europy. Oprócz wymiany handlowej dużą rolę odgrywały też kontakty militarne – Wolin i słowiańskie wybrzeże Bałtyku były celem wikińskich wypraw łupieskich. Na Wolinie miał też dokonać żywota król Danii Harald Sinozęby.

W skandynawskich sagach pełno jest wojowniczek, wśród których prym wiodą Walkirie, córki Odyna. Kto czytał mitologię nordycką albo oglądał kolejne części „Thora” Marvela, ten o tym doskonale wie. Ale archeolodzy często powątpiewają, czy kobiety rzeczywiście odgrywały taką rolę, jaką im się przypisuje w pieśniach. Ich szczątki, odkrywane w otoczeniu wikińskich militariów – najczęściej toporów, ale też grotów strzał czy włóczni – zdają się potwierdzać tezę o tym, że 1000 lat temu panie wojowały na równi z panami. Ja sama dwa lata temu pisałam o odkryciu grobu wikińskiej wojowniczki z terenu dzisiejszej Szwecji, który to pochówek niejako automatycznie przypisano najpierw mężczyźnie, a dopiero potem analizy DNA zdradziły, iż należy jednak do kobiety.

Tym niemniej zamieszanie wprowadza fakt, iż w grobach kobiet wikingów znajdowane są często obok prawdziwej broni jej miniatury, a więc małe tarcze, topory czy miecze. Co więcej, część pełnowymiarowych toporów, które trafiły do grobów kobiet, wygląda na świeżo zaostrzone i wykonane tuż przed pochówkiem. Dr Gardeła uważa, że mogły zostać stworzone tylko na potrzeby pogrzebu, co świadczyłoby o tym, że wikińskie kobiety nie posługiwały się bronią na co dzień, tylko sięgały po nią okazjonalnie.

Dr Gardeła poszukuje skandynawskich grobów kobiet z IX-X wieku, które na ostatnią podróż wyposażono w broń, w ramach projektu „Amazons of the North” („Amazonki Północy”), prowadzonego na uniwersytetach w Bonn i Bergen. Poszukiwania te prowadzi na terenie Danii, Szwecji i Norwegii. Do niedawna sądzono, że istnieje około 20 takich pochówków, ale polski archeolog zwiększył tę liczbę o kolejnych 10, w tym o grób domniemanej Słowianki z Langeland.

Istnieje sporo wątpliwości co do tego, kto naprawdę leży w tych grobowcach. W wielu z nich nie zachowały się kości, a o płci zmarłego świadczy jedynie obecność kobiecych ozdób i biżuterii. Na szczęście w przypadku grobu rzekomej Słowianki kości przetrwały, jednak nie sposób na ich podstawie stwierdzić, co było przyczyną zgonu.

Wychodzi jednak na to, że pomimo nazwy projektu – „Amazonki Północy” – polski archeolog uważa, że podania o Walkiriach nie do końca znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości, a kobiety w świecie wikingów raczej nie bywały wojowniczkami. Wojna w Europie miała tylko męską twarz.

[EDIT]

Kiedy opublikowałam ten artykuł, autor odkrycia, dr Leszek Gardeła przysłał mi taką uwagę:

"Bynajmniej nie kwestionuję istnienia kobiet wojowniczek, twierdzę natomiast, że nie były tak powszechne, jak niektórzy sądzą."

Data: 30.04.2019 21:05

Autor: Starszyoborowy

Dania buduje 9 wielkich sztucznych wysp.

Budowa ma rozpocząć się w 2022 roku i zakończyć po 18 latach. Rząd i inwestorzy przeznaczą na ten projekt 500 milionów dolarów. Wyspy mają być oddawane do użytku jedna po drugiej. Pierwsza będzie gotowa już za 5 lat.

https://www.youtube.com/watch?v=wQ0aOPyyd30

#dania

Data: 14.04.2019 20:23

Autor: FiligranowyGucio

Historia, o której się nie mówi

Można powiedzieć, że duńskich Żydów uratował #WernerBest, niemiecki komisarz Danii. Ostrzegł przed planowaną deportacją i zapewnił ich przyjęcie w Szwecji. Rzeczywiście Żydzi musieli płacić duńskim przewoźnikom; często wszystkim co mieli.

Za transport z Danii do Szwecji, Duńczycy pobierali od Żydów od 1 tys. – 10 tys. koron (160-1600$). Później ceny spadły do 2 tys. Całkowity koszt operacji ratowania wyniósł 12 mln koron, Żydzi pokryli 7 mln (750 tys. pożyczki musieli oddać po wojnie).

W Polsce ludzi wymuszających okup i robiących interes na tragedii Żydów nazywano szmalcownikami, a grupa likwidacyjna AK dawała im ołów z pistoletów. A w Danii tacy właściciele łódek, którzy za tysiące koron przewozili Żydów są ,,bohaterami". W biały dzień na oczach Niemców.

"Każdy Polak, który współdziała z ich morderczą akcją czy to szantażując, czy denuncjując Żydów, czy to wyzyskując ich okrutne położenie lub uczestnicząc w grabieży, popełnia ciężką zbrodnię wobec praw Rzeczypospolitej Polskiej i będzie niezwłocznie ukarany…"

W Danii istniało państwo i jego struktury. W Holandii gdzie była bezpośrednia okupacja zginęlo 75% Żydów. Choć w Holandii nie było praktycznie antysemityzmu, a po wprowadzeniu praw anty-żydowskich były nawet protesty.

Jest spora różnica w ukryciu 8tys Żydów a prawie 4 milionów. 🤔

Po drugie Dania miała wiedzę co będzie z Żydami bo kolaborowała, u nas nawet sami Żydzi nie wiedzieli dlatego w pierwszym okresie Holocaustu wchodzili z całymi majątkami do wagonów, myśląc, że czeka ich tylko zsyłka.

Dlatego w Ogrodzie Sprawiedliwych Yad Vashem rośnie wielkie drzewo Danii, która sprzedała Żydów za grubą forsę do Szwecji, a Hitlerowi dała 8 tysięcy zdrowych Duńczyków do SS.

Ze względu na stosunkowo niewielką liczbę Żydów w Danii, ich silne zasymilowanie z pozostałą częścią społeczeństwa, a także z powodu traktowania Danii przez Hitlera jako protektorat, a nie teren okupowany, aż do 1943 roku zasadniczo nie istniał w Danii problem z odmiennym traktowaniem ludności żydowskiej. Oprócz epatowania procentami warto pokazać kontekst ….🤔

żydowskawdzięczość #dania