Data: 03.08.2019 19:26

Autor: reflex1

Tak w ogóle to mój pies staruszek według ostatnich badań krwi (przeprowadzonych ponad miesiąc temu) od 5 dni powinien już nie żyć.

Ale że (jak na 16 lat) ma się całkiem nieźle, to postanowiłem jeszcze raz pobrać krew i zbadać parametry dotyczące nerek. I właśnie dzwoniła weterynarz. Jak to określiła, nie za bardzo wie jak to możliwe, ale nerki znowu działają (oczywiście nie na 100%). Tak więc data śmierci odłożona na nawet 6 miesięcy.

#czujedobrzeczlowiek #pies

Ośmiu uczniów z Covington pozywa celebrytów, którzy szkalowali ich w internecie

Data: 03.08.2019 01:57

Autor: Kamien23

youtube.com

Dla przypomnienia: na początku tego roku grupa studentów liceum katolickiego została oskarżona o prześladowanie rodowitego indiania. Media opisały sprawę jako rażący przykład rasizmu a w internecie na głowy studentów posypały się groźby śmierci. Jednak szybko okazało się, że uczniowie w żaden sposób nie zawinili, ani nawet nie sprowokowali sytuacji.

Najbardziej widoczny na wiralowych filmikach Nick Sandman wytoczył proces przeciw gigantom medialnym o odszkodowanie. Proces przeciw Wall Street Journal został oddalony, gdyż według sędziego język użyty w artykule, jest zbyt ogólny, a artykuł to jedynie 'opinia'. Sprawy przeciw CNN CNBC i innym koncernom są w toku.

Tymczasem inni studenci zaczeli wytaczać procesy celebrytom, którzy pisali na ich temat różne rzeczy i odmówili przeprosin. Wśród oskarżonych sama śmietanka lewicowych oszołomów: Kathy Griffin (ta od odciętej głowy Trumpa), Shaun King (biały twierdzący, że jest murzynem), Elisabeth Warren (kandydatka na prezydenta) i kilku innych.

Szykujcie popcorn (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

#polityka #czujedobrzeczlowiek #bekazlewactwa #lewackalogika

Data: 12.06.2019 17:17

Autor: LadacznicoOdporny

#komary #kupujzlurkerem #recenzja

Kupiłem w końcu pułapkę na komary. Nienawidzę tych latających skurnoli.

Zastanawiałem się jaką wybrać i jak to się sprawdzi w praktyce. Odrzuciłem rażące, bo hałasują i trzeba je często czyścić. Postawiłem na taką która zasysa powietrze razem z latającą zarazą. Wabi za pomocą światełka. Przy okazji wygląda na tyle ładnie, że mogę ją uznać za ozdobę.

#czujedobrzeczlowiek – działa jak należy.

Pic rel po pierwszej nocy użytkowania. 3 ćmy i dwa komary ubite. Stała na łóżku, tuż nad moją głową bo zezgonowałem bez ostrzeżenia po ciężkim dniu :D Szum wiatraczka i nadzieja widoku zdechłych komarów musiały mnie dodatkowo zrelaksować ;)

Jest mała nieadekwatność w tym teście, bo normalnie lampka by była ciut dalej od ciała, a jak wiadomo nie tylko światło przyciąga komary. Ale zapowiada się dobrze :) Będę testować dalej.

Wady:

-Krótki kabelek. Dodatkowo musi być wpięty w port USB. Nie można od tak zmienić na inny kabelek, bo końcówka wchodząca do lampki to już nie USB.

-Komary niedostatecznie cierpią przed śmiercią.

No i to tyle :D

Pies wpadł do kanału i zaczął się topić. Na ratunek... przypłynęły delfiny.

Data: 29.05.2019 15:03

Autor: oneone1

dobrewiadomosci.net.pl

Gdybyśmy spróbowali żyć w jedności i harmonii ze zwierzętami, świat stałby się o wiele lepszym miejscem. Już od najmłodszych lat powinniśmy uczyć nasze dzieci, że każde życie ma znaczenie, a każde żywe stworzenie powinno być traktowane z życzliwością. Delfiny słyną z empatii.

#swiat #zwierzaczki #zwierzeta #empatia #psy #czujedobrzeczlowiek

Instrukcja obsług do drona Forever TF1 Pixel

Data: 28.03.2019 16:43

Autor: lisq

we.tl

Powiem Wam Lurki że dawno nikt mnie tak pozytywnie nie zaskoczył jak firma Forever.

Kupiłem na OLX jakiś czas temu takiego drona, ale brakowało mi do niego instrukcji.

Nigdzie na necie nie mogłem jej znaleźć, nawet wykopki nie byli za bardzo w stanie pomóc, aż dzisiaj z głupot napisałem maila do sprzedawcy, który przekierował mnie do producenta/ importera, czyli firmy Teletorium.

Efekt? Mam instrukcję obsługi i co więcej mogę się nią z Wami podzielić :)

Data: 14.03.2019 16:38

Autor: lisq

Jedna z niewielu osób której obserwowanie na instagramie sprawia że częściej się uśmiecham :)


Moja chrześnica bardzo kocha Tadelę, moją kotkę, i zawsze wyczekuje spotkania z nią. Postanowiłam wymyślić im wspólną historyjkę i spisać na kilkunastu stronach. Zadaniem Matyldy było stworzyć okładkę oraz podyktować mi opis na tył książki – co prawda zawiera mały spoiler, ale umówmy się, kto z nas nie wie, że Harry Potter w końcu wygra z Voldemortem.

"Wielkie szczęście małej Tadeli" to krótka opowiastka o przyjaźni między dziewczynką a kotem, zawierająca drobne elementy edukacyjne na temat opieki nad osieroconymi kociętami. Ocena Matyldy po przeczytaniu: "ale słodka!".

Data: 03.03.2019 04:30

Autor: lisq

Brzmi trochę naciąganie, ale dawno nie czytałem nic tak pozytywnego (ʘ‿ʘ). Zapraszam do zaparzenia herbaty i życzę miłej lektury mojego koślawego tłumaczenia lurki!

źródło

Ktoś na reddicie zarzucił temat: czy kiedykolwiek wziąłeś autostopowicza?

Jedna z odpowiedzi:

Za każdy razem kiedy kogoś widzę, zatrzymuję się. Ostatnimi laty jednak przestalem, bo przeprowadziłem się do dużego miasta i tak dalej, no i moja dziewczyna nie pochwalała tego.

Przydarzyło mi się jednak coś, co sprawiło że wróciłem do starych nawyków.

Jeśli mogę: ta historia nie ma prawie nic wspólnego z autostopowiczostwem, oprócz tego że dzieje się na drodze.

W ciągu ostatniego roku trzykrotnie miałem awarię samochodu w trasie: guma na autostradzie, kilka przepalonych bezpieczników i brak paliwa. Wszystkie zdarzyły się kiedy prowadziłem pożyczone auta, co samo w sobie było dołujące, lecz dobijało także z praktycznego punktu widzenia, bo co z tego że w swoim samochodzie wożę rzeczy typu lewarek, bezpieczniki i wiem tyle żeby nie parkować na stromym zboczu przodem do spadu mając mniej niż galon paliwa w zbiorniku?

W każdym razie, za każdym razem kiedy to się działo byłem rozczarowany faktem że nikt nie kwapił się z pomocą. Mijały godziny gdy stałem na poboczach patrząc jak mijają mnie lawety w oczekiwaniu na pomoc drogową. Cztery stacje benzynowe na których prosiłem o wypożyczenie kanistra odmówiły "dla mojego bezpieczeństwa", jednocześnie oferując mi gówniany jednogalonowy kanisterek bez korka za 15 dolarów.

Za kazdym razem kląłem pod nosem że ten kraj schodzi na psy.

Zgadnij kto za każdym razem mi pomógł? Imigranci. Meksykanie. Żaden z nich nie mówił po angielsku, ale jednen z nich miał na mnie szczególny wpływ.

To on zatrzymał się wraz z całą sześcioosobową rodziną na pokładzie by pomóc.

Czekałem na poboczu już czwartą godzinę. Wielki jeep, guma z tyłu- miałem zapasówkę, ale nie miałem podnośnika.

Wywiesiłem nawet tabliczki "POTRZEBNY PODNOŚNIK, ZAPŁACĘ". Nie ma szans. Miałem się już poddać i po prostu złapać stopa, gdy zatrzymuje się furgonetka i wysiada jakiś gość.

Ocenia sytuację i woła najmłodszą córkę która mówi po angielsku. Przekazuje przez nią że ma podnośnik, ale jest za mały dla jeepa i będzie go trzeba czymś podłozyć.

Wyciąga z samochodu piłę i odcina kawałek powalonego tuż obok drogi drzewa. podłożyliśmy podnośnik, auto w górę i do rzeczy.

Zacząłem odkręcać koło i, wierzcie albo nie, zepsulem mu klucz do kół. To był jeden z tych składanych, a ja nie bylem wystarczająco ostrożny i ukręciłem nasadkę. Super.

Gość niewzruszony, wziął nasadkę i wysłał żonę do sklepu po nową. Wróciła po 15 minutach, cali spoceni kończymy robotę (durna kłoda zaczęła się poddawać), ale udało się. Obaj byliśmi umorusani, więc żona polewała wodę z dużej butli żebyśmy mogli chociaż obmyć ręce.

Próbwałem gościowi dać 20 dolarów, ale nie chciał ich przyjąć, dałem więc te pieniądze jego żonie tak dyskretnie jak tylko mogłem.

Obdziękowałem ich z góry na dół i zapytałem małą gdzie mieszkają, myśląc że może wyślę im jakiś drobiazg za to że byli tak niesamowici dla mnie. Opowidzała że w Meksyku. Przyjechali tutaj żeby mamusia i tatuś mogli zbierać brzoskwinie przez kilka tygodni, potem zbiorą wiśnie i wracają do siebie. Zapytała czy jadłem obiad, a gdy odpałem że nie poczęstowała mnie tamale, najlepszym tamale jakie kiedykolwiek jadłem.

Gwoli wyjaśnienia: rodzina która niewątpliwie jest biedniejsza niż Ty, ja czy ktokolwiek na tym odcinku drogi, pracując sezonowo gdzie czas to pieniądz poświęca godzine lub dwie pomagając zupełnie obcemu gościowi na poboczu, podczas gdy lawety po prostu mnie mijały. Wow.

Ale to jescze nie koniec. Podziękowałem im raz jeszcze i wracam do samochodu żeby odpakować i zjeść tamale bo umieram z głodu i co znajduję w środku? Mój pieprzony 20 dolarowy banknot!. Odwracam się i biegnę do furgonetki, a facet opuszcza szybę. Spogląda na pieniądze w mojej ręce i kręci głową pokazując że nie chce. Jedyne co mogę z siebie wydusić to "por favor, por favor" wyciągając ręce przed siebie.

Gość uśmiecha się i kręci głową i, starając się skupić ze wszystkich sił mówi do mnie po angielsku: "Dzisiaj Ty… jutro ja".

Zasunął szybę i odejchał a jego córka pomachała mi na dowidzenia.

Wsiadłem do samochodu i jedząc naljepsze tamale pod słońcem po prostu rozpłakałem się jak mała dziewczynka.To był ciężki rok i nic nie szło po mojej myśli. Ta sytuacja była taką odmianą że po prostu nie mógłem sobie z tym inaczej poradzić.

Przez następnych pięć miesięcy zmieniłem kilka opon, podrzuciłem kilka osób na stację benzynową, raz nawet zboczyłem ze swojej trasy na 50 mil zeby podrzucić dziewczynę na lotnisko. Nie przyjmuję pieniędzy. Za każdym razem na końcu mówię tylko "dzisiaj Ty, jutro ja".

Data: 14.02.2019 11:15

Autor: unnamed_soldier

Dałem kwiaty swojej żonie wczoraj a nie dzisiaj, ponieważ wczoraj były jeszcze te ładniejsze. Wczoraj dostała je jako jedna z niewielu, dzisiaj dostałaby gorszy sort jako jedna z wielu. Ale jestem dżentelmen co ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

Data: 09.02.2019 13:12

Autor: lisq

"Nie mogę tymczasować małych kociąt i szczeniąt, bo pracuję, a one wymagają częstego karmienia". Wiecie, gdzie zostało zrobione to zdjęcie? W pokoju nauczycielskim. Czasami po prostu warto zapytać w pracy, czy istnieje możliwość wstawienia transportera do pokoju socjalnego i wychodzenia do kociąt czy szczeniąt co 2 godziny na dosłownie 5 minut na małą kontrolę bądź karmienie i pomoc w wypróżnieniu. Dużym ułatwieniem zadania będzie wyposażenie się w mokre chusteczki oraz termos, w którym przechowasz wodę w odpowiedniej temperaturze do szybkiego przygotowania mleka. Oczywiście nie we wszystkich zawodach taka akcja jest możliwa, ale jeśli już okaże się, że logistyka na to pozwala, warto także zapewnić współpracowników, iż psie i kocie oseski nie alergizują – dopóki nie wylizują własnej sierści i nie roznoszą swoich włosów po pomieszczeniu, nie ma czego się obawiać. Dlatego też, zanim z góry założysz niepowodzenie akcji – zapytaj! Nawet najtwardszy kierownik mięknie na widok kociąt mieszczących się w dłoni 😻

Czuję dobrze gdy pomyślę że są takie Frytusie wśród nas :)

Data: 08.02.2019 22:25

Autor: Emil18

Kolega nie mógł dziś wyjechać ze szkolnego parkingu bo wjechał jednym kołem w dziurę, a wszędzie był lód

To mu podłożyłem swoje łańcuchy pod koła i wyjechał (ʘ‿ʘ)

Co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi? Oto wynik badania trwającego 75 lat

Data: 06.02.2019 13:04

Autor: Harnas

dobrewiadomosci.net.pl

Więc czego się dowiedzieliśmy? Jakie lekcje płyną z dziesiątek tysięcy stron z informacjami, które zebraliśmy na temat ich żyć? Cóż, lekcje te nie dotyczą bogactwa, sławy ani coraz cięższej pracy. Najprostszy przekaz, jaki wyłania się z tych 75 lat badań to:

Dobre relacje z innymi ludźmi sprawiają, że jesteśmy zdrowi i szczęśliwi. Kropka.

Data: 04.02.2019 08:46

Autor: TheOneEyedKing

Jak to dziwnie w życiu się złożyło. Najpierw zmieniam serwis internetowy z wartościowym contentem, a parę dni później postanowiłem w życiu prywatnym zmienić pracę. [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]

Miłego dnia Lurkerzy i Lurkerki.

Data: 03.02.2019 01:55

Autor: Wilec

Ahh jak fajnie patrzeć, że przychodzą nowe osoby i im się podoba, a Ci którzy zniechęcą się teraz proszę by weszli za kilka tygodni czy miesięcy gdy portal będzie dużo lepiej rozwinięty.
Mimo że nie mam nic wspólnego z twórcami to czuję się w promilu częścią tego projektu i fajnie że jakoś ruszyło z jednego postu na 3h do kilku postów na minutę (。◕‿‿◕。)

Data: 28.01.2019 22:34

Autor: 0x6a73

Jak ja kocham stare, azjatyckie ilustracje(badz tworczosc na niej stylizowana). Nie wiem dlaczego, ale kocham je rownie mocno co chociazby prace Beksinskiego.