Data: 19.11.2019 12:06

Autor: PanzerBat

Ostatnio naszła mnie refleksja, że historia cywilizacji ludzkiej to przede wszystkim dzieło jednostek. Przyglądam się i widzę, że zawsze pojawiała się jednostka ludzka, która myślała inaczej niż dotychczas, łamała normy społeczne oraz założenia, co zdawały się niepodważalne. Wiele z tych jednostek skończyło marnie. Wyśmiani przez społeczeństwo, bliskich i czasami zabici. Wielu z nich nie pociągnęło za sobą więcej niż parę osób inni natomiast zostali przypomnienia za X lat, kiedy myślenie społeczeństwa zmieniło się w pewnych kwestiach. Piję do tego, że historia naszego świata to dzieło jednostek, co prawda w rewolucjach, wojnach i badaniach brały dziesiątki/setki/tysiące, ale to właśnie tego jednego zapamiętamy, gdyż on to wszystko zaczął. Dzisiaj tacy ludzie są zagłuszani przez większość. Patrząc na sejmy, parlamenty zadaję pytanie. Potrzebujemy tysiąca debili czy tego jednego wybitnego, który ma dobry plan? Geneza wielkich firm znowu zaczynała się od jednego człowieka lub małej grupy wybitnych jednostek. Najważniejsza w tym wszystkim jest to, że niezależnie od tego czy mamy do czynienia z jednym człowiekiem toteż z małą grupą takich geniuszy (kilka osób), zostaną dzisiaj zapomnieni lub zagłuszeni przez większość. Stąd kolejna refleksja, demokracja to teoretycznie władza w rękach większości lub "przedstawicieli" tej większości, ogólnie jest taka nowoczesna, super, duper, elo. Problem pojawia się wtedy, kiedy człowiek zda sobie sprawę, iż większość ludzi to debile, istne ameby, żelatyny na nogach pozbawione mózgu, zwierzęta zdolne zaspokajać wyłącznie podstawowe potrzeby. Nie wszyscy z nich powinni mieć prawo decydować o losie całego państwa.

#przemyslenia #refleksja #ludzie #cywilizacja

Data: 03.10.2019 21:42

Autor: KLAssurbanipal

Kilka słów o cywilizacji nuragijskiej.

Na zdjęciu widoczny jest nuragijski wojownik z Sardynii (rekonstruktor Alessandro Atzeni). Rekonstrukcja powstała na podstawie figurek nuragijskich wojowników, które znajdują się w Sardyńskim Muzeum Archeologicznym w Cagliari. Dotychczas odkryto ich aż kilkaset. Zdjęcia figurek zamieszczam w komentarzach.

Cywilizacja nuragijska rozwijała się od około XVII wieku p.n.e. do około II wieku p.n.e. głównie na Sardynii i Korsyce. Pochodzenie Nuragijczyków nie jest do końca jasne. Był to pasterski lud składający się z plemion złożonych ze struktur klanowych. Nuragijczycy wznosili megalityczne budowle tzw. nuragi, będące stożkowatymi wieżami wzniesionymi nad kamiennymi ołtarzami. Osiągały nawet 20 m wyskości. Najstarsze nuragi datowane są na XV wiek p.n.e. budowano je z kamieni, bez użycia zaprawy (zdjęcia zamieszczam w komentarzach). Skupisko nuragów – Su Nuraxi w pobliżu miejscowości Barumini zostało wpisane w 1997 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Liczba wszystkich dotychczas odkrytych nuragów to aż 7000 budowli. Istnieją teorie, że ludy Szerden wymieniane wśród Ludów Morza to Sardowie z tego okresu. Teorię może poprzeć odnalezienia fenickiej inskrypcji z IX w p.n.e. z Nora, gdzie Sardynia występuje właśnie pod nazwą "be-shardan". Na uwagę zasługuje też porównanie sardyńskich figurek rogatych wojowników z egipską ikonografią gdzie widzimy dość podobnych Szardów. Nie brakuje też teorii aby Sardyńczyków łączyć z platońską Atlantydą. Powstają na ten temat amatorskie książki, ale za tą tezą opowiada się też część badaczy ze świata nauki.

#Italia #Sardynia #Wlochy #wojownik #warrior #cywilizacja #starozytnosc

Data: 17.09.2019 09:01

Autor: Ijon_Tichy

Cześć Lurki i Lukierki.

Myślę, że warto jest przedstawić ten pogląd szerszej opinii.

Nie należy mylić papiestwa i jego polityki z prawdziwym, biblijnym chrześcijaństwem. Przecież każdy rozumny człowiek wie, że wojny w imię Boga są sprzeczne z przesłaniem Ewangelii i papiestwo w czasie tych bojów całkowicie skrzywiło całą ideę chrześcijaństwa, bo tak naprawdę byli to politycy, którzy myśleli politycznie, a Bóg, czy przesłanie Ewangelii nie miało dla nich znaczenia.

Powyższe nie zmienia faktu, że katolicyzm (jakikolwiek niezgodny w niektórych punktach z biblią) przyczynił się do rozwinięcia dobrodziejstwa cywilizacyjnego i kulturowego, którego jesteśmy beneficjentami do dziś. Gimboateusze dają się nabrać na zakłamany bełkot o tym, że katolicyzm to wieki ciemnoty. Tak? Doprawdy? Pod jego skrzydłami rozwinęła się cywilizacja, która na wieki zdominowała cały świat pod względem technicznym, militarnym, kulturowym – i trwa to do dziś.

Nie byłoby żadnej Europy (w sensie kulturowym), żadnego odporu najazdów, destrukcyjnych wpływów obcych naszej wizji świata, tych nieludzkich kultur, jak upadlający człowieka Islam, nie byłoby tego poziomu rozwoju technologii, gdyby nie cywilizacja łacińska, która rozwinęła się pod skrzydłami "przebrzydłego kościoła". I przyznaję to jako nie katolik. Po prostu uczciwie przytaczam fakty. Politycznie katolicyzm był dla ludów Europy gwarantem spójności, siły i bezpieczeństwa w wielu aspektach.

#katolicyzm #chrzescijanstwo #wojnaidei #gimboateusze #historia #cywilizacja #kulturoznawstwo

Koniec świata wegan. Rośliny czują ból, rozpoznają swych krewnych i wspierają ich

Data: 13.08.2019 10:35

Autor: Harnas

tygodnik.tvp.pl

Rośliny, nasi zieloni bracia mniejsi. Odczuwają dotyk. „Słyszą” wibracje, gdy ktoś je podżera i alarmują innych, by byli gotowi na podobny atak. Chętniej dbają o krewnych, niż o całą resztę. Dla rodziny potrafią się poświęcić. Choć nie mają mózgu, to według ekolog ewolucyjnej Moniki Gagliano uczą się. I cechuje je inteligencja.

#cywilizacja #rosliny #swiadomosc