Historia bez cenzury - Psychol level master - Ted Bundy. Historia Bez Cenzury

Data: 05.12.2019 19:49

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostkihistoryczne #ciakwostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #hbc #historiabezcenzury

Dzisiaj odcinek bardzo brutalny, dlatego uprzedzamy, że nie jest odpowiedni dla osób wrażliwych. Usłyszycie dzisiaj historię Teda Bundy’ego – jednego z najbardziej znanych seryjnych morderców, który według ekspertów mógł zabić nawet ponad sto osób. Jakim dzieckiem był ten degenerat? W jaki sposób wabił swoje ofiary? Jak wpadł i jak wyglądały ostatnie minuty jego życia? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Historia bez cenzury – Psychol level master – Ted Bundy. Historia Bez Cenzury

Taksówką na front - początki motoryzacji. Historia Bez Cenzury

Data: 28.11.2019 16:45

Autor: ziemianin

youtube.com

#historiabezcenzury #hbc #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motoryzacja #ciekawostkihistoryczne

Dzisiaj opowiemy Wam o niezwykle pasjonujących początkach motoryzacji. Kto jako pierwszy otrzymał prawo jazdy? Dlaczego pierwsze masowo produkowane samochody zawsze były czarne? W jaki sposób szwedzcy inżynierowie uratowali miliony ludzi? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Taksówką na front – początki motoryzacji. Historia Bez Cenzury

Cat Mackiewicz "Pusta myśl polityczna Niedopuszczanie osób wybitnych"

Data: 26.11.2019 15:02

Autor: ziemianin

pl.wikipedia.org

#ciekawostkihistoryczne #publicystyka #publicysta #CatMackiewicz #ksiazka

Cat Mackiewicz, „Chciałbym przekrzyczeć kurtynę żelazną”:

"Nasza działalność, nasza myśl polityczna ogranicza się do stwierdzenia krzywd, których doznaliśmy. Niemcy mordowali i znęcali się nad nami, Rosjanie nas deportowali, rozstrzeliwali, pozbawili Wilna i Lwowa, pozbawili niepodległości; Anglicy nas oszukali, nie dotrzymali umowy,sprzedali; Roosevelt zachował się wobec nas jak oszust, Francuzi nie dotrzymali umowy wojennej. Wszystko to absolutna prawda, ale stwierdzenie krzywd nie zastępuje jeszcze programu politycznego"

"O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona":

"Polacy, jak zresztą i Anglicy, nie lubią ludzi zbyt inteligentnych na swoim czele. Tylko że Imperium Brytyjskiemu to niedopuszczanie wybitnych inteligencji do kierownictwa nawą państwową nie może przynieść zbyt wielkich szkód, zresztą Anglicy gotowi są zawsze ustąpić z tej zasady gdy zachodzi potrzeba lub gdy Anglii grozi niebezpieczeństwo. Polacy, będąc narodem inteligentów, obstają przy matołach nawet w najcięższych dla swego bytu narodowego chwilach."

Cat Mackiewicz "Pusta myśl polityczna Niedopuszczanie osób wybitnych"

Data: 26.11.2019 12:00

Autor: Monte

Tekst po angielsku ale z kategorii złoto

Turkish Police Recover Stolen Jewish Torah Scrolls Decorated With Satanic Illuminati Symbolism

Turkish Police arrested four former fighters of Faylaq al-Rahman and a Turkish citizen who were trying to sell two rare, ancient, gold-plated jewish Torahs in the northwestern province of Bilecik on May 8, the Russian TV network RT:

The Turkish newspaper Daily Sabah said that Police had confiscated the two ancient Torahs during the arrest. According to the newspaper, the town ancient artefacts worth a total of $1.86mln.

Syrian opposition sources confirmed that Faylaq al-Rahman fighters had stolen the ancient Torahs from a historical 2,000 years old synagogue in the Jobar district, east of the Syrian capital of Damascus. The district was under the control of the US-backed group Faylaq al-Rahman from 2013 until March 2018, when it was finally liberated by the Syrian Arab Army (FSA).

After the liberation of Jobar, Syrian pro-government activists revealed that many of the district’s historical Jewish synagogues had been looted and destroyed by Faylaq al-Rahman fighters, who even dug tunnels under the historical sites in an attempt to find “Jewish treasures”.

This was the second scandal involving Eastern Ghouta “opposition” groups after their withdrawal from the region. On March 5, the Iranian news agency Fars revealed that the political leader of Jaysh al-Islam Mohammed Alloush had stolen $47m from his group before resignation from his position.

The scroll is said to have been constructed with embroidered gazelle leather and multiple ruby and emerald ornaments of various sizes.

After investigators carefully unravelled the scroll, they reportedly discovered something strange on one of the panels – a picture of a ram’s head inside what appears to be a pentagram…

There are more Torahs found in Syria in 2018 featuring plenty of more Satanic symbolism such as the demon Baphomet, Illuminati triangle with the all-seeing eye, blood libel, serpents, kabbalah hand signs, owls and many other things.

This discovery is similar to how two hundred years ago, German officials first found out about the Illuminati when some of their secret internal documents were intercepted by one of their couriers by ‘sheer accident’, or more likely God’s hand. Read John Robison’s 1798 book Proofs Of A Conspiracy (PDF here) for more information on how the masonic conspiracy was first revealed to the world.

And then 100 years later, that conspiracy was confirmed when the Protocols Of The Learned Elders Of Zion were leaked, which is well documented in the essential book Waters Flowing Eastward by L. Fry

And Judaism is indeed satanic, born out of the mystery religious cults of ancient Babylon which have nothing to do with the Old Testament or Christianity except as deceptive window dressing to fool the public into tolerating our “spiritual elders” the Jews, and their satanic kabbalistic plans for world domination.

https://youtu.be/tP-HIjSIurs

https://christiansfortruth.com/turkish-police-recover-stolen-jewish-torah-scrolls-decorated-with-satanic-illuminati-symbology/​

#synagogaszatana #judaizm #religia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Sensacja! "Polska" (banda czworga nie chciała ziemi od Rosji) kilka razy odrzucała zwrot . . .

Data: 11.11.2019 21:15

Autor: ziemianin

salon24.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #kresy #bandaczworga #historia #rosja #Gorbaczow #ciekawostkihistoryczne

Oto największa tajemnica III RP – Wilno, Lwów, Stanisławów, Krzemieniec, Grodno i Tarnopol mogły od przeszło 20 lat być znów w granicach Polski. W 1989 roku było to możliwe! Należące do Polski przed II wojną światową wschodnie tereny, te same, które zabrał nam Józef Stalin w ramach porozumień jałtańskich, chciał nam oddać Michaił Gorbaczow tuż przed upadkiem Związku Radzieckiego. Nie mamy ich tylko dlatego, że Solidarność ich nie przyjęła.

Sensacja! "Polska" (banda czworga nie chciała ziemi od Rosji) kilka razy odrzucała zwrot naszych kresów.


  • Banda czworga – Bronisław Geremek, Adam Michnik, Jacek Kuroń i Tadeusz Mazowiecki

Rok 1989 r. był u nas gorący. Także w polityce. Dużo się wtedy działo. Wtedy właśnie Michaił Gorbaczow (na zdjęciu), ówczesny Przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej ZSRR, zaproponował ówczesnemu prezydentowi Polski Wojciechowi Jaruzelskiemu zwrot naszych Kresów. Przedstawił dwie możliwości. Jedna była taka: ZSRR oddaje nam Wilno, Lwów i Krzemieniec z przyległymi ziemiami. W ramach drugiej wersji miały do nas wrócić: okręg grodzieński z Puszczą Białowieską (całą) i okręg lwowski z zagłębiem naftowym. Generał Jaruzelski przyjął tę propozycję w imieniu Polski, ale, niestety, została ona zablokowana przez polityków solidarnościowych. Nie wiadomo, czy to tylko plotka czy też prawda, ale w różnych internetowych komentarzach powtarza się wiadomość, że wtedy właśnie Bronisław Geremek, Adam Michnik, Jacek Kuroń i Tadeusz Mazowiecki nie zgodzili się na to i pojechali do Moskwy, by odmówić Gorbaczowowi.

Tak właśnie ta sprawa została opisana w prasie polonijnej. Do dzisiaj kwestia powrotu Kresów wschodnich jest wciąż zmiatana pod dywan przez nasze władze. A przecież politycy ze wschodu już kilka razy ponawiali swoje propozycje oddania nam naszych wschodnich ziem.

Dowody?

A proszę bardzo

– Skoro koalicja kilkunastu państw się rozpada, to włączone do niej siłą tereny mogą powrócić do stanu poprzedniego. Jest to zgodne z prawem – powiedział na początku lat 90. w radiu Anatolij Sobczak, nieżyjący już mer Petersburga.

– Niepodległa Litwa będzie musiała obejść się bez Wilna – ogłosił w telewizji Vytautas Landsbergis (były prezydent Litwy), w czasie kiedy był przewodniczącym Sajudisu (Litewskiego Ruchu na Rzecz Przebudowy).

– Na początku pieriestrojki odzyskanie Kresów Wschodnich było w zasięgu ręki. W momencie rozpadu Związku Radzieckiego Polska miała szansę odzyskać Lwów, Grodno, Stanisławów i Tarnopol. Przed ogłoszeniem niepodległości Ukraincy byli gotowi iść na bardzo dalekie ustępstwa. Gdyby Moskwa obiecała im samodzielność w zamian za oddanie Lwowa, z pewnością by się zgodzili. Gdyby teraz kwestia granicy była otwarta, żaden ukrainski polityk nie zgodziłby się na promowanie banderyzmu. Gorbaczow chciał Polsce oddać Lwów, Wilno, Stanisławów, Grodno, Tarnopol, ale już wówczas polscy politycy na sposób lokajski podlizywali się Litwinom i Ukraincom – twierdziła nieżyjąca już dr hab. Dora Kancleson, polska Żydówka, która większość życia spędziła w ZSRR.

– Gdy w latach 1989-1990 odgórnie i z premedytacją Związek Radziecki był demontowany przez ekipę Gorbaczowa i KBG, wiele rzeczy było możliwych i wiele się wydarzyło. Nie tylko szereg narodów odzyskało niepodległość, ale też powstały liczne drobne republiki autonomiczne, jak żydowska w składzie Federacji Rosyjskiej (chodzi o Birobidżan) czy Gaugazja w składzie Mołdawii. (…) Moim zdaniem, Gorbaczow popierał wówczas wszystko, co było antyimperialne i w jakiejś części antyrosyjskie. W tamtych latach w Radzie Najwyższej rozmawiałem też z wieloma wpływowymi rosyjskimi politykami i wiem, że ich reakcja na pomysł zwrotu Kresów nie była wroga. Wielu było jednak zaskoczonych, że na tych ziemiach żyją jeszcze Polacy. Podczas swojego wystąpienia na Kremlu mówiłem, że Związek Radziecki powinien uznać za nieważny pakt Ribbentrop-Mołotow oraz wypłacić państwu polskiemu 500 miliardów dolarów za Katyń, zagarnięte ziemie i inne zbrodnie. Postulowałem także inne rozwiązanie. Stworzenie z terenów zabranych Polsce w 1939 r. Republiki Wschodniej Polski, do której ściągnięto by Polaków z całej Federacji (przede wszystkim z Kazachstanu). Myślę, że gdyby wówczas władze Polski wystąpiły z takim żądaniem, to była szansa na odzyskanie chociaż części utraconych ziem. Było to jednak możliwe do momentu powstania niepodległej Białorusi, Litwy i Ukrainy. (…) Okręg autonomiczny, zwany Krajem Polskim, istniał w granicach Litwy ponad rok. Na jego terytorium powiewały flagi Polski i Litwy. Ta autonomia została zniesiona przez Litwinów przy czynnym udziale rządu polskiego i polskiej dyplomacji – mówił w wywiadzie udzielonym Krzysztofowi Różyckiemu doktor Jan Ciechanowicz (naukowiec, Polak, obywatel Litwy, w latach 1988-1990 członek Rady Najwyższej ZSRR, współzałożyciel Związku Polaków na Litwie).

Nigdy nie mówi się nigdy. Historia pokazuje, że granice państw są zmienne. Polska nie wykorzystała szansy z 1989 r., jaką dawał rozpad Związku Radzieckiego, kiedy to na jego terytorium tworzyły się nowe państwa. Przed ich powstaniem był doskonały moment, by przejąć z powrotem te tereny, które zostały nam zabrane przez Stalina. Natomiast świetnie tamtą chwilę wykorzystały Niemcy, by wchłonąć w siebie NRD.

Mimo to, szanse na powrót Kresów wschodnich pojawiają się co jakiś czas. Wiosną tego roku Władymir Żyrynowski, lider Demokratyczno-Liberalnej Partii Rosji, zaproponował Polakom, że mogą odzyskać to, co zagrabił Stalin. Takie same propozycje złożył Rumunii i Węgrom, bo także ich ziemie zostały po II wojnie światowej okrojone i kawałkami włączone do ZSRR, a potem weszły w skład obecnego terytorium Ukrainy.

– Nadszedł czas, by nie tylko rosyjskie ziemie wróciły pod rosyjską flagę – mówił Władymir Żyrynowski tuż po przyłączeniu Krymu do Rosji. – Ziemie zachodniej Ukrainy w czasach reżimu stalinowskiego słusznie zostały przyłączone do Związku Radzieckiego. Chodziło o to, aby powstrzymać niemieckie armie jak najdalej (od granic ZSRR). Ale to nie były rosyjskie ziemie; to nie były ukraińskie ziemie. To były polskie ziemie wschodnie – Łuck, Lwów, Tarnopol, Iwano-Frankowsk (Stanisławów) i Równe. Obwód zakarpacki – to Węgry. W Użhorodzie wszyscy mówią po węgiersku. Albo po rosyjsku. Nie ma tu żadnego związku z Ukrainą. I Czerniowce – w tym wypadku żadnego porozumienia nie było. Stalin zabrał Czerniowce dla zaspokojenia apetytu; porozumienia z Hitlerem nie było.

W marcu 2014 r. do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wpłynęło oficjalne pismo od Żyrynowskiego w sprawie przekazania nam Kresów wschodnich. Zostało zignorowane. Tyle tylko, że tym razem wiadomość o nim podano do publicznej wiadomości.

Ostatnio wynikła nowa afera, że jakoby Władymir Putin już w 2008 r. składał Donaldowi Tuskowi propozycję wzięcia tego, co nasze.

Cóż? Może nadszedł czas, by skorzystać z tych ofert? W końcu to Federacja Rosyjska jest prawnym spadkobiercą Związku Radzieckiego – tak kilkakrotnie orzekły międzynarodowe sądy. Mało kto wie o tym, że – jak ogłosił 7 kwietnia tego roku na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych sekretarz generalny ONZ Ban Ki -Moon – Ukraina jako państwo nie została nigdy uznana przez ONZ, gdyż w ramach prawa międzynarodowego kraj ten nie ma oficjalnie zatwierdzonej granicy.

A więc?

Jak widać, sprawa odzyskania naszych Kresów wschodnich jest wciąż otwarta. Do odważnych świat należy. Stare polskie przysłowie mów: „jak dają – to brać, a jak biją – to uciekać!”

Święto Niepodległości. Dlaczego 11 listopada? (wideo)

Data: 11.11.2019 20:54

Autor: ziemianin

tvp.info

#niepodleglosc #11listopada #swietoniepodleglosci #jozefpilsudski #pilsudski #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkihistoryczne #historia

Proces tworzenia niepodległości był bardzo długi i tych dat można wskazać kilka. 11 listopada wybrano dopiero w latach 30. jako taką datę symboliczną. Uczyniono tak, ponieważ obóz piłsudczykowski uważał, że jest to dzień przekazania władzy wojskowej Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Jan Engelgard, kierownik Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, oddziału Muzeum Niepodległości w Warszawie.

Święto Niepodległości. Dlaczego 11 listopada? (wideo)

Jak tuż przed zakończeniem I wojny światowej przebiegał proces odzyskiwania niepodległości przez Polskę?

Odzyskanie przez Polskę niepodległości było procesem skomplikowanym. Gdy wojna zaczynała się w 1914 roku, wszyscy sądzili, że któraś ze stron wygra. Mówimy tutaj oczywiście o państwach zaborczych. W 1918 roku okazało się, że przegrali wszyscy.

Spór o orientację międzynarodową polityki polskiej był bardzo ważny. Zastanawiano się, czy po zakończeniu tej wojny będziemy po stronie zwycięskiej, czy przegranej. Tak się jednak złożyło, że w naszej części Europy upadły wszystkie trzy monarchie: niemiecka, austriacka i rosyjska. Stworzyło to przestrzeń umożliwiającą odzyskanie niepodległości.

Ta kwestia międzynarodowa była o tyle ważna, że o kształcie Europy decydowały wielkie mocarstwa. Bardzo ważnym dokumentem dla sprawy polskiej było orędzie prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrowa Wilsona z początku 1918 roku.

W jednym z punktów wymienił on odrodzenie niepodległej Polski z dostępem do morza. Delegacja polska i wszystkie obozy polityczne trzymały się potem tego na konferencji pokojowej w Paryżu. Była to bowiem deklaracja jednego z państw, które wygrały wojnę.

Nasza zasługa polegała natomiast na tym, że w 1918 roku, gdy pojawiła się ta szansa, bardzo szybko z tego skorzystaliśmy. Sytuacja mogła się potoczyć zupełnie inaczej i wtedy trzeba by realizować plan minimum, który wszystkie obozy polityczne miały na wypadek zwycięstwa jednego z zaborców.

Warto wspomnieć, że 11 listopada 1918 roku miejsce, w którym się znajdujemy – Cytadela Warszawska i więzienie, X Pawilon – jeszcze funkcjonowało. Tego dnia wyszli stąd ostatni więźniowie. Wśród nich znalazł się m.in. dziennikarz Władysław Rabski, zwolennik obozu Narodowej Demokracji.

Z Cytadeli Warszawskiej nadano też 16 listopada 1918 roku depeszę notyfikującą państwom świata powstanie niepodległej Polski. Można zatem powiedzieć, że jest to symboliczne miejsce związane z odzyskaniem niepodległości przez nasz kraj.

Dlaczego to właśnie datę 11 listopada ustanowiono jako Święto Niepodległości?

Data 11 listopada długo nie funkcjonowała jako ta najbardziej symboliczna, bowiem różne daty wskazywano jako tą najważniejszą. Józef Piłsudski wrócił do Warszawy 10 listopada, a nie 11.

Narodowa Demokracja zwracała uwagę na 28 czerwca 1919 roku, czyli podpisanie traktatu wersalskiego.

Proces tworzenia niepodległości był bardzo długi i tych dat można wskazać kilka. 11 listopada wybrano dopiero w latach 30. jako taką datę symboliczną. Uczyniono tak, ponieważ obóz piłsudczykowski uważał, że jest to dzień przekazania władzy wojskowej Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną. Narodowa Demokracja nie protestowała, gdyż był to także dzień zawarcia rozejmu na froncie zachodnim, czyli zakończenia I wojny światowej.

Przez to 11 listopada nigdy nie stał się przedmiotem sporu pomiędzy głównymi obozami politycznymi. Uznano po prostu, że tą datę będziemy święcić jako datę odzyskania niepodległości.

Jakie inne daty brano jeszcze pod uwagę?

Teoretycznie był ten wspomniany 28 czerwca, czyli podpisanie traktatu wersalskiego. Data ta była jednak zbyt późna, gdyż w tym czasie Polska już funkcjonowała.

Obóz lewicowy mówił o 7 listopada, kiedy utworzono rząd w Lublinie. Jeszcze wcześniej, bo w październiku 1918 roku, były rządy Rady Regencyjnej, które też wpisywały się w program Wilsona. Był wreszcie utworzony w październiku rząd Józefa Świeżyńskiego. Raczej obracano się wokół dat jesieni 1918 roku, ale najczęściej wymieniane były właśnie te daty 7, 10 i 11 listopada.

Wspomniany rząd w Lublinie istniał zaledwie trzy dni. Dlaczego tak się stało?

Trzeba pamiętać, że obozy polityczne w odrodzonej Polsce walczyły ze sobą. Rząd lubelski Ignacego Daszyńskiego powstał jeszcze przed zwolnieniem Piłsudskiego z twierdzy w Magdeburgu i składał się głównie z żywiołów – jak to wówczas mówiono – lewicowych, czyli partii socjalistycznej i lewego skrzydła ruchu ludowego.

Innymi słowy nie był to rząd, który mógłby być uznany za rząd reprezentujący wszystkie obozy polityczne w Polsce. Dlatego też został bardzo szybko zakwestionowany zarówno przez obóz Narodowej Demokracji, jak i przez samego Piłsudskiego. Marszałek właściwie ten rząd rozpędził, mówiąc im, że nie znają się na polityce.

Święto Niepodległości uzyskało rangę święta państwowego dopiero w 1937 roku. Dlaczego zdecydowano się na to tak późno?

Początkowo ważniejszym świętem narodowym był 3 maja. W 1919 roku zorganizowano z tej okazji naprawdę wielkie obchody. W 1937 roku rządy sanacyjne uznały, że dla mobilizacji ducha narodowego potrzebne jest ustawowe ustanowienie święta niepodległości.

Tragizm historii polegał niestety na tym, że dwa lata później tej niepodległości już nie było. Natomiast data 11 listopada utrwaliła się na tyle, że wisiała ona cały czas w powietrzu także w okresie PRL-u. Już w latach 80. święto to było obchodzone. Wybór polityczny z 1937 roku okazał się więc bardzo trwały.

Jak przebiegał proces demontażu struktur zaborczych w odrodzonym państwie polskim?

W naszej pamięci zbiorowej zapisało się przede wszystkim rozbrajanie żołnierzy niemieckich na terenie Warszawy i pozostałych okolic Królestwa Polskiego, co przebiegało stosunkowo łatwo. Wynikało to z rewoltowania tych żołnierzy. Przypomnę, że wtedy w Niemczech wybuchła rewolucja. Armia niemiecka była potężna, jednak zupełnie już niezdolna do akcji.

Dlatego poszło to łatwo, chociaż nie wszędzie. Trudności pojawiły się na przykład w Białej Podlaskiej czy w Międzyrzecu. Jeszcze łatwiej poszło natomiast w zaborze austriackim, gdzie rozpad monarchii austro-węgierskiej był większy niż w przypadku Niemiec.

Jeśli chodzi z kolei o administrację rosyjską, to nie funkcjonowała ona już od 1915 roku. Można zatem powiedzieć, że ten proces uwalniania się, czy też zastępowania struktur państw zaborczych, przebiegł stosunkowo szybko. Musimy jednak pamiętać, że na terenie Królestwa Polskiego ten proces spolszczania administracji rozpoczął się już wcześniej, bo właściwie w 1916 roku.

Większym problemem były ziemie zaboru pruskiego, czyli Wielkopolska, Śląsk i Pomorze, gdzie postanowienia traktatu wersalskiego i późniejsze postanowienia demontażu władzy niemieckiej na tym terenie były wprowadzane w życie aż do 1920 roku.

Z jakimi problemami musiały się zmierzyć polskie władze w pierwszych latach niepodległości?

Musimy zdać sobie sprawę, że granice odrodzonej Polski to były trzy odrębne obszary zarówno pod względem gospodarczym, jak i prawnym i mentalnym. Z tego powodu stworzenie jednego organizmu państwowego nie było rzeczą prostą.

Bardzo długo trwało ujednolicenie prawa. W dziedzinach podatkowej i gospodarczej funkcjonowały jeszcze rozwiązania prawne z okresu Cesarstwa Rosyjskiego. I to był pierwszy problem. Drugi stanowiła walka o granice. Mimo że wojna zakończyła się w 1918 roku, to dla Polski walki trwały jeszcze do 1921. Konflikty, właściwie z większością sąsiadów, były dla nas bardzo wyczerpujące.

Trzecim problemem była ciężka sytuacja gospodarcza. Zrujnowanie ziem polskich w wyniku wojny, głównie na terenie Królestwa Polskiego, było gigantyczne. W 1919 roku Polska była krajem bardzo biednym. Nasze zdolności produkcyjne przez długi czas odbiegały od tego, co wytwarzano na przykład w roku 1913, czyli przed wybuchem wojny.

To były te główne problemy, do których dochodziły jeszcze sprawy związane z niestabilnością polityczną. Różnice pomiędzy poszczególnymi odłamami politycznymi oraz mniejszości narodowe, które stanowiły jedną trzecią społeczeństwa, sprawiały, że ten system zaczynał szwankować.

Pewnym fenomenem było natomiast to, że pomimo tych problemów państwo polskie zaczęło funkcjonować naprawdę szybko. Władzy udało się zniwelować wszystkie kwestie związane z różnicami międzyzaborowymi i w zasadzie w latach 20. Polska była już państwem zwartym i jednolitym pod względem politycznym, militarnym i prawnym.

Z okazji 101. rocznicy odzyskania niepodległości przez cały listopad wstęp do Muzeum Niepodległości jest bezpłatny. Co przygotowano dla zwiedzających?

W związku z tym, że nasza główna siedziba, czyli Pałac Radziwiłłów jest po remoncie i nie jest jeszcze gotowa, zapraszamy do naszych oddziałów. Zachęcam do odwiedzenia Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, gdzie przygotowaliśmy wystawę „więźniowie X Pawilonu” oraz galerię obrazów Aleksandra Sochaczewskiego. W oddziale można zobaczyć też oryginalne cele Romualda Traugutta, Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego, a więc osób bezpośrednio związanych z walką o niepodległość.

Tych osób było oczywiście więcej. Mamy nowoczesną wystawę, którą udostępniamy od listopada ubiegłego roku. Zapraszamy codziennie w godzinach od 9 do 17. Zachęcamy też do odwiedzenia innych naszych oddziałów: Mauzoleum Walki i Męczeństwa oraz Muzeum Więzienia Pawiak.

80. rocznica Sonderaktion Krakau – akcji przeciwko polskiej inteligencji

Data: 06.11.2019 21:40

Autor: ziemianin

dzieje.pl

#ciekawostkihistoryczne #historia #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #nauka #okupacjaniemiecka #SonderaktionKrakau #UJ #UniwersytetJagiellonski

80 lat temu, 6 listopada 1939 r., Niemcy podstępnie zwabili krakowskich uczonych do Collegium Novum UJ, po czym aresztowali ich i wywieźli do obozów koncentracyjnych. Sonderaktion Krakau była jedną z najdramatyczniejszych akcji przeciwko polskiej inteligencji.

80. rocznica Sonderaktion Krakau – akcji przeciwko polskiej inteligencji

Ówczesny rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego Tadeusz Lehr-Spławiński na żądanie sturmbannfuehrera SS Bruno Muellera zaprosił profesorów na godz. 12 do sali wykładowej nr 66 im. Mikołaja Kopernika w Collegium Novum (dziś sala nr 56 im. Józefa Szujskiego). Uczeni mieli tu wysłuchać wykładu dowódcy SS o stosunku III Rzeszy i narodowego socjalizmu do zagadnień nauki i szkolnictwa wyższe.

Jak piszą Antoni Jackowski i Izabela Sołjan w artykule „Sonderaktion Krakau”, zamieszczonym w czasopiśmie UJ „Alma Mater”, „rektor zapewne wierzył, że wykład Muellera oznacza ostateczną zgodę władz okupacyjnych na otwarcie uczelni, zaapelował więc o liczny udział pracowników w tym spotkaniu. Apel poskutkował i w sali zgromadzili się prawie wszyscy profesorowie Uniwersytetu, wielu innych pracowników, również z Akademii Górniczej i Akademii Handlowej”.

Zamiast zapowiedzianej prelekcji w Collegium Novum uczeni usłyszeli „Moi panowie, zwołałem was, aby wam powiedzieć, że uniwersytet krakowski był zawsze ogniskiem antyniemieckich nastrojów, w tym duchu nie życzliwym wychowywał młodzież […]. Dlatego zostaniecie aresztowani i posłani do obozu”. (Andrzej Chwalba „Kraków w latach 1939–1945”)

Celem Sonderaktion Krakau było zniszczenie polskiej inteligencji i szkolnictwa. 6 listopada 1939 r. stał się – zdaniem historyka, prof. Andrzeja Chwalby – datą graniczną i symboliczną. „Aresztowanie było precedensem i, jak się okazało, początkiem ciernistej drogi polskiej inteligencji i środowisk twórczych w okresie okupacji, a nie – jak wielu sądziło – odosobnionym przypadkiem. Wydano wówczas wyrok nie tylko na uniwersytet, ale i na całe polskie szkolnictwo stopnia wyższego i średniego” – zauważa profesor. 

Budynek Collegium Novum jeszcze przed wykładem otoczyło SS. Zebranych profesorów – podają Jackowski i Sołjan – brutalnie, często przy użyciu przemocy fizycznej, załadowano do „bud” policyjnych. W sumie hitlerowcy aresztowali 183 profesorów i wykładowców krakowskich uczelni, 155 z Uniwersytetu Jagiellońskiego, 22 z Akademii Górniczej oraz trzech z Akademii Handlowej. „Do obozu wywieziono prawie całe grono profesorów, docentów i asystentów Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Akademii Górniczej” – piszą autorzy artykułu w „Alma Mater”.

Aresztowani najpierw trafili do więzienia na Montelupich, potem do koszar 20. pułku piechoty przy ul. Mazowieckiej, a później do więzienia we Wrocławiu. W międzyczasie, w wyniku akcji Polskiego Czerwonego Krzyża, zwolniono kilkunastu aresztowanych, m.in. prawnika Fryderyka Zolla i profesorów ukraińskich. 27 listopada więźniów przewieziono do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen niedaleko Berlina.

W czasie aresztu w Krakowie kierownik Głównego Wydziału Ludności i Opieki Społecznej rządu Generalnego Gubernatorstwa, dr Fritz Arlt, proponował trzem uczonym – Kazimierzowi Stołyhwie (antropolog), Jerzemu Smoleńskiemu (geograf) i Kazimierzowi Dobrowolskiemu (socjolog, etnolog) – zwolnienie w zamian za podpisanie deklaracji o nieprowadzeniu działalności politycznej i prawdopodobnie wyrażenie zgody na podjęcie pracy na rzecz Niemców. Wszyscy profesorowie odmówili.

Celem Sonderaktion Krakau było zniszczenie polskiej inteligencji i szkolnictwa. 6 listopada 1939 r. stał się – zdaniem historyka, prof. Andrzeja Chwalby – datą graniczną i symboliczną. „Aresztowanie było precedensem i, jak się okazało, początkiem ciernistej drogi polskiej inteligencji i środowisk twórczych w okresie okupacji, a nie – jak wielu sądziło – odosobnionym przypadkiem. Wydano wówczas wyrok nie tylko na uniwersytet, ale i na całe polskie szkolnictwo stopnia wyższego i średniego” – zauważa profesor.

Jak napisano w "Alma Mater", wobec akcji przeprowadzonej w Krakowie nie pozostało obojętne środowisko międzynarodowe. Sonderaktion Krakau była tematem prasy na całym świecie. Intelektualności i naukowcy z krajów neutralnych, m.in. z USA, Szwecji, Szwajcarii, Hiszpanii, Jugosławii nie zgadzali się z akcją Niemców. Protestowali także niemieccy alianci – Węgrzy i Włosi. Interweniował sam Benito Mussolini oraz Watykan – papież Pius XII otrzymał listę uwięzionych. Z akcją nazistów nie zgadzali się także niemieccy uczeni, przede wszystkim slawiści.

Wskutek międzynarodowego poruszenia Niemcy zwolnili część więźniów z obozu w Sachsenhausen. Był to jedyny – piszą Jackowski i Sołjan, powołując się na opracowania historyczne – taki przypadek w dziejach niemieckich obozów koncentracyjnych. 8 lutego 1940 roku obóz opuściło 102 więźniów, którzy ukończyli 40. rok życia. Przed zwolnieniem musieli się pisemnie zrzec wykonywania w przyszłości swoich zawodów. Pozostałych profesorów naziści przewieźli do innych obozów, m.in. do Dachau (4 marca 1940) i później częściowo zwalniali.

Matusiak blog - Ksztalt Polski

Data: 02.11.2019 10:49

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#ciekawostkihistoryczne #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #zsrr #rosja #niemcy #polska #granica

Wielka Trójka granice Polski wstępnie i nieprecyzyjnie ustaliła na konferencji w Jałcie. Wschodnia "linia Curzona" nie budziła kontrowersji. Na duże nabytki Polski kosztem Niemiec naciskał Stalin a oponował Churchill co było kontynuacją brytyjskiej polityki bowiem Anglia nie chciała po I Wojnie niepodległej Polski. W końcu zadecydowało "prawo siły" i sukcesy Armii Czerwonej. Bez twardej postawy Stalina nowa Polska byłaby całkiem mała. Rząd emigracyjny stracił poparcie aliantów.

Matusiak blog – Ksztalt Polski

Fragment oficjalnego komunikatu opublikowanego na zakończenie konferencji jałtańskiej

"Szefowie trzech rządów uważają, że wschodnia granica Polski powinna biec wzdłuż linii Curzona z odchyleniami od niej w pewnych okolicach o 5-8 kilometrów na korzyść Polski. Uznają oni, że Polska powinna uzyskać istotny przyrost terytorialny na północy i na zachodzie. Uważają oni, że we właściwym czasie trzeba będzie zasięgnąć opinii nowego Polskiego Rządu Tymczasowego Jedności Narodowej co do wielkości tego przyrostu oraz że ostateczne ustalenie zachodniej granicy Polski będzie odroczone do konferencji pokojowej."

Anthony Eden, Pamiętniki 1938–1945. T. II, Obrachunki, Warszawa 1972

"Tematem, któremu poświęciliśmy w Jałcie najwięcej czasu, była sprawa Polski… Obecny stan rzeczy – Rosjanie uznający komitet lubelski [utworzony 31 grudnia 1944 r. przez komunistów rząd Edwarda Osóbki-Morawskiego], my zaś rząd londyński – nie powinien trwać dłużej. Jedynym na to lekarstwem jest, naszym zdaniem, utworzenie rządu tymczasowego, zobowiązanego do przeprowadzenia wolnych wyborów w najbliższym możliwie terminie. W skład takiego rządu wchodziliby przedstawiciele wszystkich partii politycznych, reprezentanci rządu lubelskiego oraz rzecznicy Polaków w kraju i zagranicą."

Rozbiorów Polski dokonały trzy niemieckojęzyczne dwory !

Zewnętrznie inspirowane powstanie listopadowe i styczniowe bardzo pogorszyły sytuacje w zaborze rosyjskim. Mimo tego i tak w imperium carów od początku XX wieku planowano szeroką autonomie dla Polski. Pomysł Stalina aby Polska miała zachodnią granice na Odrze nie był nowy. Po zmianie Nysy Kłodzkiej na Łużycką znikł niebezpieczny niemiecki klin na południowym zachodzie Polski.

Rosyjska mapa z 1914 roku pokazuje kształt autonomicznej Polski jaka miała powstać po zwycięstwie Rosji nad Niemcami w zaczynającej się wtedy wojnie. Trochę się odwlekło i rok 1914 zamienił się w 1945. Prusy Wschodnie w 1914 roku miały zostać przyłączone do Rosji aby zniszczyć tam żywioł niemiecki. W 1945 roku Wojsko Polskie przy boku Armii Czerwonej było wystarczająco silne aby dokonać wysiedleń i czystki.

Data: 01.11.2019 18:32

Autor: ziemianin

#ciekawostkihistoryczne #polak #wynalazki #JozefKosacki #technologia

Bombowy patent, który wpłynął na bieg II wojny światowej

Józef Kosacki był jednym z młodych i zdolnych żołnierzy-inżynierów przedwojennej Polski. Ukończył m.in. szkolenie saperskie w Modlinie. Do 1939 roku pracował w Państwowym Instytucie Telekomunikacyjnym w Warszawie. Po wybuchu wojny trafił do Wojska Polskiego we Francji, a po upadku Paryża – do Szkocji. Tam był świadkiem wydarzenia, które wpłynęło na jego życie. Widział wypadek polskiego patrolu, który wpadł na miny przeciwdesantowe.

Stało się to dla niego inspiracją do rozwinięcia jego dawnego pomysłu wykorzystania fal radiowych do wykrywania znajdujących się w ziemi min. Po wielu próbach udało mu się stworzyć wykrywacz znany jako „Polish Mine Detector”. Po raz pierwszy wykorzystano go w drugiej bitwie pod El Alamein, gdzie przyczynił się do pokonania wojsk Erwina Rommla.

Kosacki zrezygnował dobrowolnie z opatentowania wynalazku, który był używany przez armie całego świata do końca lat 90. ubiegłego stulecia. Sam wynalazca powrócił do Polski, gdzie pracował jako inżynier do czasu przejścia na emeryturę.

Polscy strażnicy Teksasu. Niesamowita historia naszej kolonii w Stanach Zjednoczonych

Data: 01.11.2019 18:28

Autor: ziemianin

ciekawostkihistoryczne.pl

#ciekawostkihistoryczne #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroze #polacy #usa #polonia

Teksas. Dziś przywodzi na myśl ropę naftową, loty kosmiczne i kowbojów w kapeluszach. A przecież powinien się kojarzyć także ze Ślązakami! Zapomnianymi zdobywcami Ameryki, kierowanymi przez bardzo osobliwego księdza . . . Moczygemby :)

Polscy strażnicy Teksasu. Niesamowita historia naszej kolonii w Stanach Zjednoczonych

Polacy pojawili się w Teksasie już z początkiem XIX wieku. W 1830 roku źródła notują jak się zdaje pierwszego przybysza znad Wisły, Jana Demera. Sześć lat później, podczas wojny o niepodległość od Meksyku, po stronie Teksasu walczył Ludwik Napoleon Dębicki. Zginął rozstrzelany po kapitulacji fortu Goliad, a spory przydział ziemi, jaki otrzymał pośmiertnie, przez ponad wiek powodował wysyp jego „spadkobierców”.

Po 9 latach niepodległego bytu Teksas został kolejnym stanem USA, jednak jego mieszkańcy nigdy do końca nie pogodzili się z tym, że muszą się komuś podporządkowywać. Nawet ci, którzy przybyli tam nieco później… Pęd do wolności nie był też obcy kolejnym Polakom na dalekim południu Stanów Zjednoczonych.

Moczygemba wyrusza za Ocean

Leopold Moczygemba, syn karczmarza z Płużnicy Wielkiej koło Toszka, był świeżo upieczonym franciszkaninem. W 1852 roku ochoczo odpowiedział na apel pierwszego teksaskiego biskupa proszącego o misjonarzy do pracy w tym stanie. 28-letni Ślązak ruszył nieść Dobrą Nowinę wśród… mieszkających niedaleko San Antonio rodowitych Niemców.

Leopold podczas swej posługi przyjrzał się Teksasowi i co tu wiele mówić. Spodobało mu się. Stwierdził, że to dobre miejsce dla jego klepiących biedę krewnych. Pisał im w listach, że ziemi jest „wiela kto będzie chciał”. I tak oto za sprawą jednego Moczygemby za ocean ruszyła cała fala emigrantów.

Pierwszy odzew

Trudno się dziwić, że słowa ojczulka trafiły na podatny grunt. Jego ziomkowie ledwo wiązali koniec z końcem z powodu nieurodzaju i powodzi. Mieli małe gospodarstwa, za to wiele dzieci – sam Moczygemba miał siedmioro rodzeństwa i z myślą o nich pisał swe listy.

Podopolscy chłopi właśnie zostali uwolnieni z więzów poddaństwa, a pruskie prawo uregulowało kwestię opuszczania wsi i wyjazdów z państwa. Wszystko sprzyjało emigracji.

W roku 1854 grupa ok. 150 pionierów, głównie młodych małżeństw z dziećmi, dała się skusić wizją bezkresnych przestrzeni Teksasu. Śmiałkowie dotarli pociągiem do Bremy, a potem 9 tygodni płynęli statkiem do portu Galveston. Stamtąd ruszyli pieszo na zachód przez prerię. Nie wszyscy przeżyli.

Panna Maria nad Cibolo

Po dwutygodniowym marszu przybysze dotarli do ojca Leopolda. Symbolicznym początkiem ich pobytu była msza wigilijna, odprawiona przez Moczygembę w dolinie rzeki Cibolo. Wtedy też założono pierwszą czysto polską osadę w USA: wioskę o nazwie Panna Maria.

Apel księdza Leopolda w kolejnych dwóch latach miał jeszcze większy odzew. W tym czasie do Teksasu wyjechało łącznie ponad 2300 Ślązaków! Zaroiło się tam nie tylko od Moczygembów, ale też Jaintów, Dupników, Pierdołów, Dziuków czy Jarzombków.

Czas ekspansji

W Panna Maria panował coraz większy tłok, osadnicy zalewali więc także okoliczne miejscowości. Było ich całe mrowie i czuli się zupełnie jak u siebie. Zmieniali na przykład nazwy osad – Martinez stało się Jadwigowem, a St Joe… nową Częstochową. Polacy zakładali też nowe wioski, takie jak Pulaski, Kosciusko i Cotulla. Tak oto wśród suchego krajobrazu Teksasu narodziła się Polska w miniaturze.

Frederic Law Olmsted, który opisywał w tamtym czasie Teksańczyków, osadników z Panna Maria scharakteryzował krótko: „colony of Silesian Poles”. Jak widać w otoczeniu księdza Moczygemby nikt nie wypierał się swojego pochodzenia i kultury.

Życie jak w Egipcie, tylko faraon został we Sosnowcu…

Organizujący się w nowym kraju Ślązacy natrafili na poważny problem – Teksas leży w diametralnie odmiennym klimacie niż Opole, na szerokości geograficznej Egiptu. Ziemię trzeba było karczować, a ziarno przywiezione z ojczyzny nie nadawało się do uprawy. Do tego osadnikom dokuczały grzechotniki, które sami nazywali szczyrkowymi. Susza, która nawiedziła okolice tuż po ich przyjeździe, sprawiła, że głód zaglądał im w oczy.

Szybko jednak pokazali, że Polacy potrafią sobie poradzić. By mieć chleb nauczyli się ręcznymi młynkami mielić kukurydzę. Wkrótce zajęli się uprawą bawełny i trzciny cukrowej oraz hodowlą bydła.

Wiele też musieli zmienić w kwestii strojów. Symbolem ich obcości kulturowej były tradycyjne śląskie filcowe kapelusze. Jednak najwięcej zamieszania wywołały suknie Ślązaczek.

„Stroje nasze wiejskie służą tutejszym ludziom na wyśmiech i są przyczyną grzechu” – tak pisał do pozostałej w kraju siostry ksiądz Leopold w liście z 1855 roku. Spódnice Ślązaczek miejscowi uznali za nieprzyzwoite, gdyż kończyły się 5 do 10 cm powyżej kostki, odsłaniając ich zdaniem zdecydowanie za dużo. Jak widać obyczaje bardzo się zmieniają…

Ślązacy kontra reszta Teksasu

W pierwszych latach śląscy Teksańczycy często borykali się z napadami Indian. W 1855 roku autochtoni przeprowadzili nocny atak, w którym ranę postrzałową odniósł pochodzący z Opolszczyzny Albert Heiduk. Jego żona w ciemnościach – niczym doktor Quinn – wydobyła grot kozikiem, ratując mu życie.

Problemów było więcej. Pochodzący z Podola proboszcz Bakanowski pod koniec lat 60-tych XIX wieku narzekał, że sądy stosują podwójne standardy, każąc surowo Ślązaków za wszelkie przewiny, natomiast innym nacjom pobłażając. Dopiero uzbrojenie przez Pannamarian 100 kawalerzystów sprawiło, że przestano ich traktować jak obywateli drugiej kategorii.

Warto dodać, że sędzią w Panna Maria był przez pewien czas jedyny mieszkający tam Niemiec. Jątrzył on między Ślązakami i próbował przywłaszczyć sobie grunt kościelny. Dopiero po dłuższej walce miejscowym udało się złożyć go z urzędu i osadzić na nim Polaka.

Wielu Ślązaków wzięło udział w wojnie secesyjnej, oczywiście po stronie Południa. Jeden z weteranów, Piotr Kiołbasa, przeniósł się później do Chicago i został pierwszym polonijnym posłem do parlamentu stanu Illionois i czołowym politykiem Polonii amerykańskiej. Co ciekawe, jego ojciec Stanisław był posłem Zgromadzenia Narodowego w Berlinie, mimo że nie znał języka niemieckiego. Jak widać politykę Kiołbasowie mieli w genach.

Wywalczona odrębność

Teksańscy Ślązacy uparcie izolowali się od innych nacji, długo zachowując rodzimą mowę i obyczaje. Na początku XX wieku oceniano, że język, którym się posługiwali był nawet bliższy polszczyźnie, niż ten, jakiego używali ich pobratymcy w Prusach. Dalej „rządzili”, czyli gadali w śląskiej gwarze spod Opola.

Dzisiaj ich polskość (i śląskość) wciąż nie ulega wątpliwości. Wiele punktów handlowych w teksańskim hrabstwie Karnes nosi polsko brzmiące nazwy, a gospoda w Panna Maria to oczywiście… Moczygemba Place. Trudno sobie wyobrazić lepszą nazwę.

Nie tylko Moczygemba

Kilkanaście lat po ojcu Leopoldzie inny mieszkaniec Opolszczyzny sprowadził sporą grupę pobratymców za ocean. Uczeń tego samego co Moczygemba gimnazjum, Edmund Sebastian Woś-Saporski, zapoczątkował istnienie największego ośrodka Polonii brazylijskiej, Kurytyby. Jak pisał Jan Wróbel w „Historia Polski 2.0: Polak potrafi, Polka też…”:

Wystarczył podobno jeden list, w którym Woś napisał, że znajdzie się robota dla każdego. I po tym liście kilkadziesiąt osób wyruszyło ze Śląska… w Kosmos(…).

Ale to już zupełnie inna historia, która równie dobitnie pokazuje, że Polacy potrafią przetrwać naprawdę wiele. Warto ją poznać!

Historia bez cenzury _ Smród, brud i wszy - historia higieny. Historia Bez Cenzury

Data: 31.10.2019 18:50

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostkihistoryczne #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #hbc #historiabezcenzury

Dzisiejszy odcinek zdecydowanie nie jest dla osób wrażliwych, bo opowiemy Wam dzisiaj o wielu naprawdę obrzydliwych rzeczach. W jaki sposób w renesansie ludzie starali się maskować swój smród? Żona którego polskiego władcy była niesamowitym brudasem? Jak potworny syf panował w Wersalu i jaka polska fryzura zasłynęła w całej Europie ze względu na to, że była mega obleśna? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy na historię higieny!

Historia bez cenzury _ Smród, brud i wszy – historia higieny. Historia Bez Cenzury

Mocz, kupa i zioła - historia pisma. Historia Bez Cenzury

Data: 24.10.2019 21:13

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #hbc #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #ciekawostkihistoryczne

Dzisiaj będziecie mieli okazję się przekonać, jak fascynująca jest historia książek i w ogóle pisma. Kiedy zaczęto pisać i na czym to robiono? Kto wymyślił książki i ile jest warta Biblia Gutenberga? Co w średniowieczu robiono z … nienarodzonych owieczek? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Mocz, kupa i zioła – historia pisma. Historia Bez Cenzury

Historia Bez Cenzury - Nie interesuj się - historia szyfrów.

Data: 17.10.2019 19:32

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostkihistoryczne #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historiabezcenzury #hbc #szyfrowanie

Ludzie od zawsze mają przed sobą mniejsze lub większe sekrety, dlatego też od najdawniejszych czasów starają się szyfrować wiadomości, które takie tajemnice zawierają. Dzisiaj opowiemy Wam, jak wyglądało szyfrowanie w dawnych czasach. Jak swoje wiadomości kodował Juliusz Cezar? Gdzie profesjonalnie zaczęto łamać szyfry? W jakim miejscu w Europie szanowano swoich szyfrantów, a gdzie dymano im żony? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka! Zapraszamy do oglądania.

Historia Bez Cenzury – Nie interesuj się – historia szyfrów.

Podwodni spryciarze - ORP Orzeł. Historia Bez Cenzury

Data: 10.10.2019 17:47

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkihistoryczne #historia #hbc #historiabezcenzury

Dzisiaj posłuchacie o losach kultowego okrętu podwodnego – ORP Orła. Z jakiego powodu nadano mu właśnie takie imię? Dlaczego był tak ważny dla Polski i dla aliantów? Jak to się stało, że przez niego Estończycy stracili niepodległość? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Podwodni spryciarze – ORP Orzeł. Historia Bez Cenzury

Data: 10.10.2019 16:32

Autor: aborygo

Dziś rocznica mało znanej bitwy pod Koronowem (10 października 1410). Nieudane oblężenie Malborka oraz konieczność rozpuszczenia armii uniemożliwiły pełne wykorzystanie owoców zwycięstwa pod Grunwaldem. Krzyżakom udało się odzyskać kontrolę nad większością swoich terenów. Pojawiło się niebezpieczeństwo, iż po nadejściu posiłków z Inflant oraz zaciężnych z Rzeszy, Zakon będzie zdolny do podjęcia akcji zaczepnej. Jesienią 1410 wójt Nowej Marchii Michał Kuchmeister na czele wojska zaciężnego, liczącego ok. 4 tys. ludzi, przybył na Pomorze Gdańskie z zamiarem zaatakowania Kujaw. Król Władysław po zebraniu pospolitego ruszenia wielkopolskiego wysłał liczący ok. 2 tys. oddział pod dowództwem wojewody poznańskiego Sędziwoja z Ostroroga i marszałka nadwornego Piotra Niedźwieckiego, którzy zablokowali przeciwnikowi drogę zajmując Koronowo.

Wobec cofnięcia się wojsk krzyżackich, podjęto za nimi pościg, zakończony bitwą na wzgórzu w okolicy wsi Łącko. Polakom udało się zdobyć chorągiew krzyżacką, co wywołało zamęt i ucieczkę przeciwnika. Po odniesionym zwycięstwie, na polecenie króla, jeńcy zakonni zostali ugoszczeni ucztą, a następnie, poza dowódcą, zostali zwolnieni. Miało to za cel przedstawienia Władysława Jagiełły jako władcy miłosiernego i łaskawego, a sam gest uderzał w antypolską propagandę Zakonu. Powstrzymanie ofensywy krzyżackiej pod Koronowem umożliwiło szybkie podpisanie I pokoju toruńskiego.

#ciekawostkihistoryczne #historia #bitwa

Data: 27.09.2019 17:56

Autor: aborygo

80 lat temu, 27 września 1939 roku, w oblężonej przez Niemców Warszawie powołano do życia Służbę Zwycięstwu Polski. Ten zalążek Polskiego Państwa Podziemnego został wkrótce przemianowany na Związek Walki Zbrojnej, a ostatecznie na Armię Krajową.

Na fotografii Stanisław Sosabowski – przedwojenny dowódca 9 Pułku Piechoty Legionów w Zamościu, pierwszy komendant Służby Zwycięstwu Polski na okręg łódzki, spóźniony uczestnik operacji Market – Garden.

29 września 1939 roku dowódca Armii „Warszawa”, generał dywizji Juliusz Rómmel wydał „Rozkaz pożegnalny do 8 Dywizji Piechoty”, w którym stwierdził:

„ze szczególnym uznaniem muszę podkreślić bohaterstwo, upór i ofiarność żołnierzy 21 pp pod dowództwem wyśmienitego dowódcy pułku płk dypl. Stanisława Sosabowskiego, który w najcięższych chwilach kryzysu bitwy w dniach 2.IX. do 6.IX. utrzymał swój pułk w ręku i razem z dyonem artylerii 8 pal osłonił odwrót całej dywizji, odchodząc krok za krokiem; skutecznie zatrzymał nieprzyjaciela i tym dał możność innym oddziałom swojej dywizji zebrania się i zajęcia stanowisk wyjściowych do dalszej walki. Działanie to razem z akcją płk Sosabowskiego na wschodnim brzegu Wisły oraz udział chlubny w obronie Warszawy jeszcze raz stwierdza, że 21 pp zwany pułkiem «Dzieci Warszawy», nie zawiódł i jest godzien tej zaszczytnej nazwy”.

#historia #ciekawostkihistoryczne #sosabowski

Armie na haju - narkotyki II wojny światowej. Historia Bez Cenzury

Data: 19.09.2019 20:06

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #ciekawostkihistoryczne #hbc #historiabezcenzury

II wojna światowa była pod wieloma względami konfliktem wyjątkowym. Dotyczyło to również narkotyków, bowiem nigdy wcześniej żołnierze nie ćpali na tak masową skalę, w dodatku pod nadzorem państwa. Jaki specyfik sprawiał, że żołnierze Wermachtu, SS i Gestapowcy byli niezmordowani w sianiu terroru? Jakie akcje odstawiał naćpany Göring? Jakie narkotykowe koktajle walił sam Hitler? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka! Zapraszamy do oglądania.

Armie na haju – narkotyki II wojny światowej. Historia Bez Cenzury

Data: 17.09.2019 07:45

Autor: Ijon_Tichy

Ofiary komunizmu:

65 milionów w Chinach, 

20 milionów w ZSSR,       

2 miliony w Kambodży,

2 miliony w Korei Północnej,

1,7 miliona w Afryce,    

1,5 miliona w Afganistanie,

1 milion w Europie Wschodniej (Blok wschodni),    

1 milion w Wietnamie

150 000 w Ameryce Łacińskiej (głównie na Kubie)

10 000 ofiar – międzynarodowy ruch komunistyczny i partie komunistyczne nie sprawujące władzy.    

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_ksi%C4%99ga_komunizmu#Szacowana_liczba_ofiar_komunizmu_wed%C5%82ug_autor%C3%B3w

#komunizm #marksizm #ideologia #wojnaidei #ludobojstwo #ciekawostkihistoryczne #historia

Szpicbródka i koledzy - Kasiarze. Historia Bez Cenzury

Data: 08.09.2019 12:31

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #historia #hbc #Historiabezcenzury #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Dzisiaj opowiemy Wam o przestępczej elicie w Polsce w okresie dwudziestolecia międzywojennego, czyli o kasiarzach. Ich działalność oczywiście nie jest godna pochwały, jednak rozmach z jakim działali, do dzisiaj budzi podziw. Jak wyglądały ich akcje i ile potrafili zarobić na jednej? Gdzie można się było przyuczyć do tego zawodu i kto był absolutnym guru polskich kasiarzy? Wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Szpicbródka i koledzy – Kasiarze. Historia Bez Cenzury

Odejście z hukiem - zamach na Kennedy'ego. Historia Bez Cenzury

Data: 23.08.2019 22:16

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #HBC #HistoriaBezCenzury #historia #usa #Kennedy #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

O życiu i prezydenturze Johna F. Kennedy’ego już Wam kiedyś opowiadaliśmy. Jeśli ktoś przegapił ten odcinek, to świetna okazja, żeby teraz go obejrzeć:

https://www.youtube.com/watch?v=PXzSm…

Obiecaliśmy Wam wtedy, że o zamachu przygotujemy osobny materiał i słowa dotrzymujemy. Zapraszamy do oglądania!

Odejście z hukiem – zamach na Kennedy'ego. Historia Bez Cenzury

Data: 11.08.2019 22:49

Autor: ziemianin

#fotografia #zamek #Bendzin #historia #polska #ciekawostkihistoryczne

Zamek w Będzinie – Wiki

Opis

Królewski Zamek Będziński – średniowieczna warownia obronna wzniesiona przez Kazimierza Wielkiego w systemie tzw. Orlich Gniazd w Małopolsce, 4,5 km od granicy ze Śląskiem, na wzgórzu nad Czarną Przemszą; wielokrotnie niszczona, odbudowana w 1956.

Zbudowany: 1348

Styl architektoniczny: Neogotyk

Adres: Polska, Będzin

Data zburzenia: 1657

Odbudowano: 1660, 1834, 1929, 1952-56

Data: 05.08.2019 02:19

Autor: Monte

Polscy lotnicy prowadzili diennik w którym wpisywali swoje osiągnięcia i wydarzenia. Brytyjczycy podchodzili do tego bardzo sceptycznie, nie mogli uwierzyć, że Polacy potrafią zestrzelić tyle samolotów. Największym sceptykiem był Płk. Stanley Vincent, więc zlecił oficerowi wywiadu, aby to sprawdził, lecz nie czekał na raport. Kiedy Polacy wzbili się w powietrze 11 września Vincent rozpoczął prywatne śledztwo ruszył za dywizjonem 303 do boju, chciał zobaczyć jak sobie poradzą, obserwował ich z daleka. Po tym wszystkim Vincent przestał wątpić w umiejętności Polaków i powiedział, że są tak dobrzy jak mówią.

Latali samolotami Hurricane’a – brytyjski samolot myśliwski, jednomiejscowy, jednosilnikowy dolnopłat o konstrukcji metalowej z częściowo płóciennym pokryciem, zaprojektowany i produkowany przez firmę Hawker Siddeley Company. Używany na wielu frontach II wojny światowej, odegrał znaczącą rolę podczas bitwy o Anglię. Produkowany w wielu wersjach uzbrojenia i z różnymi jednostkami napędowymi. Do zakończenia produkcji w 1944 roku wyprodukowano ponad 14 tysięcy egzemplarzy wszystkich wersji lądowych Hurricane i morskich Sea Hurricane, przystosowanych do działania z pokładów lotniskowców.

Polscy piloci lecieli sobie w szwadronie 6 samolotów na 150 bombowców niemieckich + ochraniające ich messerschmity i ich zatrzymali. Jak by bombowce doleciałyi do celu to już nie było by czego zbierać…

Ps. Polecam sobie oglądnąć film dokumentalny "Bitwa o Anglię, czyli ci cholerni obcokrajowcy – Bloody foreigners: Polish Battle of Britain"

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #polska #dywizjon303 #uk #historia #lotnictwo

Gerhard Sommer — ostatni żyjący oficer SS

Data: 25.07.2019 08:04

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

Minęły już 74 lata od zakończenia II wolny światowej i żyje jeszcze garstka osób oskarżonych o zbrodnie nazistowskie. Fakty są takie, że jakby nie liczyć kilku nazistowskich najemników ostał się do naszych czasów tylko jeden prawdziwy hitlerowiec. Jest nim Gerhard Sommer niemiecki oficer Waffen–SS, który ponosi odpowiedzialność za śmierć kilkuset ludzi. Zresztą po dziś dzień wywołuje kontrowersje fakt, iż po udowodnieniu tych zbrodni nie trafił do więzienia. Sommer pomimo bycia ostatnim żyjącym katem III Rzeszy — to postać mocno zakamuflowana, stąd też pasuje odkryć kilka kart z jego życiorysu. #historia #nazizm #zbrodnia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Data: 24.06.2019 15:54

Autor: BlaziuBlaz

Tak mnie naszło i sobie poczytałem o pojedynkach w Polsce.

"Wraz z odejściem w mrok ostatnich rycerzy Rzeczypospolitej oraz nastaniem ery kłamców i miernot, zbędne stały się kodeksy honorowe. Żyjąc dziś w konsumpcyjnej, plastikowej rzeczywistości oglądamy się z zadziwieniem wstecz nie pojmując ducha minionej epoki."

https://histmag.org/Do-pierwszej-krwi.-Polski-Kodeks-Honorowy-w-miedzywojennej-Polsce-14176/1

Dodatkowo cały kodeks honorowy Boziewicza:

https://literat.ug.edu.pl/honor/index.htm#spis

#ciekawostkihistoryczne

Dnia 12 czerwca 1168 roku zniszczono wielką świątynie Świętowita w Arkonie!

Data: 13.06.2019 09:54

Autor: zawodowy_partyjniak

zwiadowcahistorii.pl

Dokładnie 12 czerwca 1168 roku papiestwo wraz z rycerstwem króla duńskiego Waldemara I zniszczyło ostatni bastion wolnej Słowiańszczyzny – wielką świątynie Świętowita w Arkonie. To wydarzenie poprzedziło wymuszoną chrystianizację mieszkańców tego regionu.

#kultura #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #slowianie #rodzimowierstwo #zwiadowcahistorii

Na plaży w Kuźnicy znaleźli legendarne niemieckie działo 88 mm i rosyjską 45 mm

Data: 11.06.2019 23:48

Autor: kicioch2

zwiadowcahistorii.pl

W dniu wczorajszym ekipie programu „Tank Hunter” zajmujące się polowaniem na broń pancerną z czasów drugiej Wojny Światowej, na plaży w Kuźnicy udało się znaleźć i wydobyć niemieckie działo 8,8 cm Flak (potocznie zwane osiemdziesiątką ósemką). Dodatkowo dziś trafili rosyjską armatę kalibru 45 mm…

#polska #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #zwiadowcahistorii

Niezwykła mapa poległych w Bitwie nad Sommą - "mapa gęstości ciał" z 1916 roku

Data: 02.06.2019 08:02

Autor: brotozaur

zwiadowcahistorii.pl

Pierwszym razem gdy zobaczyłem tą mapę wyglądała dla mnie jakoś odpychająco i złowieszczo, chwilę później zrozumiałem co oznaczają konkretne liczby na niej podane – wtedy wszystko się zmieniło. Jest to mapa oficjalnej jednostki rejestrującej mogiły poległych brytyjskich żołnierzy.

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #wojna #zwiadowcahistorii

Data: 25.05.2019 11:02

Autor: drewniany

Ochlokracja

tl;dr

W niektórych greckich polis ukształtowała się forma rządów zagrażająca klasie średniej, a w tak przekształcających się społecznościach pojawiło się zagrożenie dyktaturą ubogich, najniższych warstw zbiorowości, stanowiących większość. Tak ukonstytuowana władza prowadziła politykę rabunku majątku osób zamożnych wraz z jego rozdawnictwem. Działania te legitymizowała wola większości, czasami egzekwowana przemocą.

|Niby starożytna Grecja a dziwnie znajome. Jak widać historia lubi się powtarzać.

#polityka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #socjalizm

Dokładnie 71 lat temu w egzekucji został stracony rtm. Witold Pilecki

Data: 25.05.2019 09:17

Autor: kicioch2

zwiadowcahistorii.pl

25 maja 1948 roku w więzieniu na warszawskim Mokotowie komuniści po uprzednich torturach stracili strzałem w tył głowy rotmistrza kawalerii Wojska Polskiego Witolda Pileckiego, wielkiego patriotę współzałożyciela Tajnej Armii Polskiej, żołnierza Armii Krajowej, więźnia i organizatora ruchu oporu…

#polska #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #zwiadowcahistorii

- Przeżyłem niemiecką egzekucję - Ludwik Zalewski [+18]

Data: 24.05.2019 13:21

Autor: zawodowy_partyjniak

youtube.com

W lutym 1944 roku trzynastoletni Ludwik Zalewski został zatrzymany przez niemiecką żandarmerię w czasie zbierania węgla na torowisku. Wkrótce rozegrał się prawdziwy dramat … "(…) Rozstrzeliwują, jeden, drugi i teraz ja … strzelili koło mnie, coś mnie uderzyło, coś czułem w policzek (…) "

#polska #historia #drugawojnaswiatowa #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa

Der klejne general (mały generał) policji żydowskiej warszawskiego getta –...

Data: 23.05.2019 04:47

Autor: JestemNaNie

wprawo.pl

Z powodu okrucieństwa, nadgorliwości w spełnianiu rozkazów niemieckich oraz niskiego wzrostu Jakuba Lejkina, zastępcę komendanta policji żydowskiej w getcie warszawskim, nazywano „małym generałem” (der klejne general). Przed wojną pracował jako adwokat w Warszawie. Był niezwykle…

#polska #ciekawostki #wydarzenia #historia #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa

Data: 24.04.2019 21:39

Autor: Bartek

Jedyny wywiad z Hitlerem opublikowany na łamach gazety Polskiej. Osobą przeprowadzającą wywiad był jeden z największych dziennikarzy przedwojennej polski, Kazimierz Smogorzewski. Przed śmiercią Smogorzewski wyznał, iż wywiad ten przeprowadzony został wyłącznie w formie korespondecyjnej, choć spotkał się on z fuhrerem osobiście, nie rozmawiali o samym wywiadzie. Hitler przekazał wtedy Smogorzewskiemu maszynopisy z odpowiedziami na jego pytania, był miły, choć "nie patrzył Smogorzewskiemu w oczy".

EDIT/

Dlaczego nie można dać dłuższego tagu? :/ Ucina "ra", a ocieplaniewizerunkuadolfahitlera to bardzo ważny tag xD

#historia #ciekawostkihistoryczne #ocieplaniewizerunkuadolfahitlera #ocieplaniewizerunkuadolfa

Data: 12.04.2019 19:32

Autor: Judasz

Najskuteczniejszą średniowieczną bronią nie był miecz, topór, halabarda. Prawdziwsze spustoszenie siała włócznia. Na zdjęciu włócznia wikingów. Tak, również oni używali włóczni częściej niż miecza. Włócznia pozwalała przebić ciężką, średniowieczną zbroję, gdyż energia kinetyczna włóczni była znacznie większa dzięki jej długości, 2-3 metrów, a byli wojownicy z nawet 5 metrowymi włóczniami. Długość pozwalała też na odpowiedni dystans i walkę "zza muru tarcz".

Te wypustki po bokach były również praktyczne, uniemożliwiały wbicie się włóczni zbyt głęboko w ciało wroga i ułatwiały szybkie jej wyjęcie, zapierając się nogami o trupa. Pozwalały również na utrzymanie dystansu, przeciwnik z włócznią w ciele, nie mógł się do nas zbliżyć.

W pojedynku miecz vs włócznia, posiadacz miecza prawie zawsze przegrywa.

#ciekawostkihistoryczne

Data: 07.04.2019 13:08

Autor: Immortal_Emperor

Amerykański żołnierz przy zdobytym niemieckim prototypie trału minowego o nazwie Räumer S. Skonstruowany został przez firmę Krupp. Pojazd o łącznej masie 130 ton składał się z dwóch członów (każdy napędzany przez własny silnik Maybach HL90) połączonych przegubem. Oba człony posiadały parę stalowych kół o średnicy 2,7 m. Koła każdego z członów miały inny rozstaw, co pozwalało oczyścić z min większą powierzchnię. Räumer S wyposażono w dwa silniki Maybach HL 90 P 20-K, każdy o mocy 350 KM. Dzięki nim na ubitej drodze pojazd mógł rozwinąć prędkość 25 km/h, ale w terenie spadała ona zaledwie do 4-8 km/h. Ze względu na alianckie bombardowania prace nad Räumer S przeniesiono z Essen do Hillersleben. Prawdopodobnie Krupp dopiero 20 października 1944 roku zgłosił, że prototyp jest gotowy do badań, ale do nich nie doszło ze względu na sytuację na frontach. W 1945 roku wojska amerykańskie przejęły ten wóz rozminowania, podzielili na dwie części i przewieźli do swego ośrodka (Depot 0644) w Paryżu.

Tam ślad po nim zaginął. Zachował się jednak raport z testów. Amerykanie po badaniach nabrali wątpliwości, czy Räumer S faktycznie miał służyć do niszczenia min – między innymi ze względu na zbyt wąskie koła.

#ww2 #ciekawostkihistoryczne #militaria #fotografia