Jak skasować 99,9% swoich danych w Internecie?

Data: 21.10.2019 04:40

Autor: false_nine

instalki.pl

Jeśli podobnie jak ja jesteście obecni w Internecie już od kilkunastu lat, to musicie wiedzieć, że w świecie wirtualnym pozostawiliście masę śladów swojej aktywności. Niektóre osoby dałyby naprawdę wiele za to, aby zaliczyć "świeży start" i wykasować z sieci wszystkie lub niemal wszystkie pozostawione przez siebie ślady.

#internet #prywatnosc #ciekawostki

Codzienna ekspozycja na niebieskie światło skraca życie

Data: 21.10.2019 01:16

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#ciekawostki #nauka #codziennaprasowka #wiadomosci #informacje #zdrowie

Długotrwały kontakt z niebieskim światłem emitowanym przez diody elektroluminescencyjne (LED) prowadzi do uszkodzenia komórek nerwowych i siatkówki oka. Muszki wystawione na jego działanie szybciej umierają.

Codzienna ekspozycja na niebieskie światło skraca życie

Wiadomo, że niebieskie światło bijące z ekranów smartfonów, tabletów i laptopów oraz stanowiące składową sztucznego oświetlenia utrudnia zasypianie i może zaburzać rytm okołodobowy. Teraz naukowcy z Uniwersytetu Stanu Oregon (USA) wykazali, że charakterystyczne dla barwy niebieskiej długości fal przyspieszają procesy starzenia się, uszkadzają oczy oraz niszczą komórki nerwowe. Wyniki badania opublikowano na łamach „Aging and Mechanisms of Disease”.

Specjaliści, a wśród nich Jaga Giebułtowicz – profesor biologii, która swoją karierę rozpoczynała w murach Uniwersytetu Warszawskiego, wystawiali muszki owocowe (Drosophila melanogaster) na działanie niebieskiego światła LED. W ciągu doby owady spędzały 12 godzin w świetle i 12 godzin w ciemności.

Okazało się, że zwierzęta mające przedłużony kontakt z niebieską frakcją światła żyły znacznie krócej, niż muszki, które trzymano w ciemności lub zabezpieczono przed falami o takiej długości. Ponadto u owadów zaobserwowano uszkodzenia w obrębie siatkówki oka, komórek nerwowych, a także upośledzenie lokomocji – muszki traciły zdolność wspinania się po ścianach. Zmiany te (uszkodzenie neuronów i upośledzenie lokomocji) dotyczyły również zwierząt, które nie posiadały oczu, a więc nie mogły bezpośrednio wpatrywać się w niebieskie światło.

„Fakt, że światło przyspieszało starzenie się muszek, z początku bardzo nas zaskoczył. (…) Potem zaczęliśmy się zastanawiać, dlaczego im szkodzi i zwróciliśmy uwagę na jego spektrum. Wtedy stało się jasne, że chociaż światło bez niebieskiego odcienia nieznacznie skracało ich długość życia, to samo niebieskie światło skracało ją w sposób radykalny” – komentuje prof. Giebułtowicz.

Jeśli tylko mogły, muszki owocowe unikały niebieskiego światła.

„Ludzkie życie w ciągu ostatniego stulecia znacznie się wydłużyło, odkąd znaleźliśmy sposoby na leczenie wielu chorób. W tym samym okresie zaczęliśmy spędzać coraz więcej i więcej czasu przy sztucznym oświetleniu” – zwraca uwagę badaczka.

„Technologia LED – nawet w najbardziej rozwiniętych krajach – jest jeszcze zbyt młoda, by poznać jej wpływ na ludzkie życie” – dodaje.

Naukowcy radzą, by zacząć stosować filtry światła niebieskiego. Zaznaczają też, że wiele urządzeń posiada możliwość blokady jego emisji – warto z niej

Armia USA wymienia 8-calowe dyskietki na SSD w systemach broni jądrowej

Data: 21.10.2019 00:46

Autor: ziemianin

techspot.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #ssd #dyskietka #bronjadrowa #windowsxp #usa #bezpieczenstwo #IBM

Stare IBM'y z lat 70-tych zdają się być jakąś pomyłką w obecnych czasach, jednak ich wiek sprawia, że są tak bezpieczne.

Armia USA wymienia 8-calowe dyskietki na SSD w systemach broni jądrowej

Stany Zjednoczone nie bez powodu są uważane za światowego lidera, jeśli chodzi o technologię wojskową i ilość posiadanego uzbrojenia, więc wielu osobom wydawało się dziwne, że naród ten nadal korzysta z komputerów IBM Series-1 z 1970 roku – wraz z ośmiocalowymi dyskietkami – w ramach swoich systemów broni nuklearnej. Teraz jednak teraz te archaiczne dyskietki zostaną zamienione na współczesne dyski półprzewodnikowe. W 2016 roku ogłoszono, że agencje amerykańskie, w tym Pentagon, nadal używają wiekowych systemów. "Dawne inwestycje IT w rządzie federalnym stają się coraz bardziej przestarzałe", stwierdził raport Government Accountability Office, GAO – instytucji kontrolnej Kongresu Stanów Zjednoczonych. "Na przykład Departament Obrony nadal używa 8-calowych dyskietek w starym systemie, który koordynuje funkcje operacyjne sił nuklearnych Stanów Zjednoczonych".

Jednakże w wywiadzie dla c4isrnet.com, podpułkownik Jason Rossi powiedział, że Strategiczny zautomatyzowany system dowodzenia i kontroli (SACCS) odchodzi od 8-calowych stacji dyskietek w kierunku "wysoce bezpiecznego, półprzewodnikowego cyfrowego rozwiązania pamięci masowej". Chociaż stosowanie tak przestarzałego systemu do czegoś tak ważnego, jak broń nuklearna, może wydawać się niezwykłe, wiek urządzeń jest tym, co czyni je tak bezpiecznym. "Nie możesz zhakować czegoś, co nie ma adresu IP. To bardzo wyjątkowy system – jest stary i bardzo dobry" – wyjaśnił Rossi.

Departament Obrony powiedział w 2016 roku, że "zaktualizuje swoje rozwiązania do przechowywania danych, terminali przenośnych i terminali stacjonarnych do końca roku budżetowego 2017", ale nie wiemy, czy te aktualizacje miały miejsce. Trzy lata temu starzejące się systemy znaleziono również w departamentach rolnictwa, handlu, energii, bezpieczeństwa wewnętrznego, sprawiedliwości, państwa i spraw weteranów. I chociaż nie cała technologia była tak stara jak 8-calowe dyskietki, niektóre agencje wciąż działają pod kontrolą systemu Windows XP.

Na dubajskiej pustyni powstanie największa na świecie ekologiczna wertykalna farma

Data: 21.10.2019 00:38

Autor: ziemianin

cropone.ag

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zywnosc #ekologia #EMIRATYARABSKIE #rosliny

Władze Dubaju startują z kolejnym gigantycznym projektem, będą produkowały zdrową, ekologiczną żywność w największej na świecie wertykalnej farmie. Projekt ma być wstępem do produkcji żywności 2.0.

Na dubajskiej pustyni powstanie największa na świecie ekologiczna wertykalna farma

Farma powstanie tuż obok gigantycznego lotniska w Dubaju i będzie miała powierzchnię ponad 12 tysięcy metrów kwadratowych, ale będzie odpowiadała gospodarstwu o powierzchni aż 360 hektarów. Dzięki wykorzystaniu najnowszych zdobyczy technologii oświetlenia LED i hydroponicznej, będzie można zaoszczędzić aż 99 procent wody, w porównaniu do tradycyjnych upraw.

Władze tej futurystycznej metropolii każdego dnia będą z niej pozyskiwały aż 2700 kilogramów wysokiej jakości żywności, bez użycia środków chwastobójczych i owadobójczych.

Farma z pionową uprawą roślin ma zostać otwarta już w przyszłym roku. W projekt zaangażowane są władze miasta, jedna z największych na świecie firm cateringowych Emirates Flight Catering, linie lotnicze Emirates i słynna amerykańska firma Crop One Holdings, specjalizująca się w technologiach eko-rolnictwa.

Pierwszymi i największym klientem inwestycji będą właśnie linie Emirates, a także 105 innych, które prosperują na słynnym, dubajskim lotnisku. Świeża i ekologiczna żywność będzie produkowana na potrzeby cateringu w samolotach i portach lotniczych.

Pomysłodawcy projektu zapewniają, że od chwili zebrania zieleniny z farmy i podania jej klientom, nie upłynie dłużej niż godzina. Władze Dubaju oraz firmy Crop One Holdings i Emirates Flight Catering zainwestują w projekt blisko 40 milionów dolarów.

Jak niezawodne są dyski SSD?

Data: 20.10.2019 22:45

Autor: ziemianin

backblaze.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #dyskissd #ssd #technologia #ciekawostki

Sporo informacji dla tych którzy jeszcze nie zainwestowali w dysk SSD na system operacyjny.

Czego nie lubić w dyskach SSD? Są szybsze niż konwencjonalne dyski twarde (HDD), bardziej kompaktowe, nie mają ruchomych części, są odporne na pola magnetyczne i mogą wytrzymać większe wstrząsy i wibracje niż konwencjonalne dyski magnetyczne. I stają się dostępne w coraz większych pojemnościach, gdy ich koszt spada.

wymagany angielski lub translator

Jak niezawodne są dyski SSD?

Data: 20.10.2019 17:03

Autor: FiligranowyGucio

Zdrowopedia_FB

ℹ️Nadmiar oczyszczczonego cukru – do czego może doprowadzić?

▶️Mamy go w słodyczach, chlebie, sosach, napojach, chipsach, ketchupie…

Generalnie niełatwo znaleźć obecnie produkt, który go w sobie nie zawiera, ponieważ cukier zwiększa doznania smakowe, uzależnia i zdecydowanie sprzyja… sprzedaży.

▶️W szczególności powinniśmy się wystrzegać jego znacznie gorszego odpowiednika – syropu glukozowo-fruktozowego!

▶️Cukier w połączeniu z tłuszczem wyjątkowo obciąża trzustkę i sprzyja otyłości.

#zdrowie #ludzie #cukier #ciekawostki

Data: 19.10.2019 18:12

Autor: Deadlyo

Są tu jacyś ciekawscy świata?

Którzy uwielbiają oglądać dokumenty?

Mam dla was ciekawy materiał o czarnych dziurach, wyjaśnienia, pomysły i fantazje.

Wszystko fajnie opowiedziane, lektor przyjemny.

Jak ktoś się zainteresuje, mogę wrzucać tego więcej, wrzucać te które skończyłem oglądać aby nie wrzucać tutaj jakiegoś shitu.

Czarne dziury

#kosmologia #ciekawostki #czarnadziura

Jak rosyjskie okręty podwodne oszukują NATO

Data: 18.10.2019 19:05

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#codziennaprasowka #ciekawostki #informacje #wiadomosci #usa #rosja #nato #okretypodwodne

Osiąść na dnie, wyłączyć generatory i przestrzegać absolutnej ciszy – rosyjscy marynarze regularnie przeprowadzają ćwiczenia w ramach ukrywania się przed przeciwnikiem.

Jak rosyjskie okręty podwodne oszukują NATO

Niedawno okręt podwodny z napędem diesel-elektrycznym „Kolpino” pomyślnie ukrył się w Morzu Czarnym przed statkami „Kasimow” i „Suzdalec”, które udawały wrogie „polowanie” na rosyjskie jednostki.

Natychmiastowe zejście pod wodę

Wiadomo, że kapitanowie okrętów podwodnych nie lubią wypływać na powierzchnię, żeby nawiązać łączność z lądem – tak można od razu ustalić lokalizację jednostki. Jest również łatwym celem, kiedy znajduje się na głębokości peryskopowej z podniesionym „kioskiem”. Jako pierwsze taki okręt podwodny zauważą samoloty i helikoptery, które mogą przechwycić sygnał radiowy i ustalić jego źródło.

Zresztą nowoczesne jednostki podwodne są również wyposażone w systemy lokalizacji impulsu radiolokacyjnego, które od razu wykrywają sygnał lotnictwa przeciwokrętowego. Kiedy tylko staje się jasne, że okręt jest śledzony, załoga wykonuje manewr natychmiastowego zanurzenia i zaczyna oddalać się od miejsca wypłynięcia.

Działania marynarzy w takiej sytuacji są wyćwiczone do automatyzmu. Na wszystko mają zaledwie kilka minut. Kapitan musi szybko obliczyć optymalną szybkość i głębokość, na jakiej będzie znajdować się okręt, aby nie został zdemaskowany.

„Nie należy myśleć, że od razu płynie przy maksymalnej prędkości i kieruje się w inną stronę. To nie tak” – powiedział były kapitan Marynarki Wojennej Rosji Igor Kurdin. „W takim przypadku od razu zostanie namierzony i przegra walkę. Oprócz tego, w odróżnieniu od jednostek atomowych, okręty podwodne z napędem diesel-elektrycznym mają niewystarczająco dużą prędkość, żeby szybko oddalić się od przeciwnika. Ich załogi stosują jednak inne rozwiązania taktyczne, między innymi wykorzystując hydroakustyczne środki wykrywania” – dodał.

Jak zaznaczył, największa przewaga jednostek elektrycznych nad atomowymi wiąże się z możliwością „bezszelestnego” ukrycia na dnie. Na pokładzie jest w tym czasie ogłaszany tryb „ciszy”. Wszystkie mechanizmy i urządzenia są odłączane, przemieszczanie się po jednostce jest ograniczane do minimum, marynarzom nie wolno głośno rozmawiać, wykonywać zbędnych ruchów i wydawać dźwięków.

Okręt podwodny może tak „przycichnąć” na dnie nawet na kilka dni. Dla jednostek o napędzie atomowym jest to niemożliwe – reaktora jądrowego nie wolno zostawiać z wyłączonymi systemami wspomagającymi.

„Szalone Iwany”

Jak zaznaczył Kurdin, nie ma zasadniczych różnic w metodach „ucieczki” przed „pogonią”, jakie stosują marynarze Rosji i NATO. Jednak zdaniem ekspertów wojskowych, Rosjanie osiągnęli w tym większe mistrzostwo i „zmylają przeciwnika” o wiele skuteczniej niż zachodni koledzy.

Chodzi o to, że w czasie oddalania się od wrogiej techniki rosyjscy marynarze rzadko działają ściśle według określonego schematu, a podchodzą do tego bardziej twórczo. Jeden z manewrów, wymyślony jeszcze w latach zimnej wojny, Amerykanie nazwali „Szalonym Iwanem” (Crazy Ivan). Na ogonie okrętów podwodnych Marynarki Wojennej ZSRR często siedziały w tamtych czasach amerykańskie jednostki podwodne. Płynęły w martwej strefie za rufą – radzieckie sonary nie były w stanie ich zidentyfikować z powodu dźwięków, wydawanych przez własny sprzęt. Aby wykryć obecność przeciwnika, dowódcy wykonywali nieprzewidziane i gwałtowne manewry, aż do obrotu o 180 stopni. Żeby uniknąć zderzenia, Amerykanie nie mogli płynąć zbyt blisko.

„Najwyższym uznaniem moich działań jako kapitana okrętu podwodnego były słowa byłego dowódcy sił podwodnych USA” – mówi Kurdin. „Jak powiedział (amerykański – red.) admirał, byłem jednym z niewielu ludzi, którym udało się go zadziwić. A trzeba zaznaczyć, że Amerykanie biorą pod uwagę nie tylko charakterystyki okrętów podwodnych i ich profile akustyczne. Posiadają również taktyczne profile konkretnych rosyjskich kapitanów” – zaznaczył ekspert.

W swoim czasie radzieccy marynarze nauczyli się umiejętnie omijać systemy przeciwokrętowe, nawet słynny amerykański kompleks obserwacji akustycznej SOSUS. Na przykład w 1985 i 1987 roku Marynarka Wojenna ZSRR przeprowadziła unikalne operacje „Aport” i „Atrina”. Wówczas dwie grupy, złożone z pięciu atomowych okrętów podwodnych potajemnie wypłynęły na wody Oceanu Atlantyckiego. Jednoczesne wypłynięcie z baz takiej liczby jednostek jądrowych nie mogło ujść uwadze amerykańskich wojskowych.

Amerykanie zaangażowali wszystkie siły i środki, rozpoczynając zakrojone na szeroką skalę „polowanie”. Rosyjskim okrętom udało się jednak „przechytrzyć” całą amerykańską obronę przeciwokrętową, dopływając do wybrzeży USA i pozostając cały czas niezauważone.

Uzbrojeni „naganiacze”

Wykrywanie i śledzenie okrętu podwodnego to jeszcze inna historia. Działania wojskowych Rosji i NATO mało się od siebie różnią. I jedni i drudzy wykorzystują w dużym stopniu lotnictwo morskie – samoloty i helikoptery. Statki powietrzne krążą nad podejrzanymi rejonami i zrzucają w strefie patrolowania boje sonarowe – hydroakustyczne, pasywne/aktywne oraz na podczerwień.

Na przykład Marynarka Wojenna Rosji ma na uzbrojeniu samoloty Ił-38, wyposażone w systemy poszukiwawczo-obserwacyjne „Berkut-38” i bardziej nowoczesne „Nowełła”. Zasięg bojowy „Iła” to 2200 km. Rosyjska Flota posiada również bardziej „dalekosiężne” Tu-142, które mogą działać w odległości 5 tys. km od bazy.

Kiedy tylko z boi dociera sygnał, załoga samolotu kontaktuje się z jednostkami przeciwokrętowymi. Przykładowy kurs statku określany jest na podstawie danych innych sonarów. Zarys okrętu podwodnego można również zaobserwować wizualnie – w słoneczny dzień, kiedy panuje flauta, ciemny, podłużny korpus jest dobrze widoczny z powietrza. Zwłaszcza na małych głębokościach.

Po otrzymaniu od lotnictwa współrzędnych celu, jednostki przeciwokrętowe zaczynają poszukiwania. Na wielu z nich zamontowana jest specjalna aparatura do wykrywania kilwatru, która może dokładnie określić, jak dawno i w jakim kierunku popłynął okręt przeciwnika.

W arsenale każdej potęgi morskiej znajdują się zawsze potężne kompleksy hydroakustyczne, aparaty torpedujące i moździerze rakietowe. „Łowcy” okrętów podwodnych „siadają na ogonie” swojej ofiary i zrzucają w jej kierunku nawet kilkadziesiąt bomb głębinowych i torped. Przy czym nie trzeba nawet trafić bezpośrednio w jednostkę – pocisk może wybuchnąć nieopodal, a fala uderzeniowa załatwi sprawę.

Japończycy próbują odczytać polskie słowa

Data: 18.10.2019 18:24

Autor: Bethesda_sucks

youtu.be

Coraz bardziej znany "Ignacy z Japonii" pokazał Japończykom listę 10 polskich słów prosząc o ich przeczytanie. "Wszyscy mówią, że język polski jest trudny dla obcokrajowców, i wygląda na to, że to prawda. W tym odcinku możecie patrzeć, jak Japończycy próbują radzić sobie z trudną polską ortografią i fonetyką.

Rozmowy były prowadzone po japońsku, ale dodałem polskie napisy i spokojnie możecie oglądać :D "

#ciekawostki #japonia #heheszki #lingwistyka

ZBiotics - probiotyk z genetycznie zmodyfikowanych bakterii do zapobiegania kacowi (wideo)

Data: 17.10.2019 19:14

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #nauka #informacje #wiadomosci #zdrowie #ZBiotics #probiotyk #kac #aldehydoctowy #enzym #laseczkasienna #Bacillussubtilis

Twórcy startupu z Doliny Krzemowej zaproponowali probiotyk ZBiotics z genetycznie zmodyfikowanymi bakteriami, który pomaga zapobiegać kacowi.

ZBiotics – probiotyk z genetycznie zmodyfikowanych bakterii do zapobiegania kacowi

wideo – Testowanie „najlepszego” naukowego lekarstwa na kaca

Po spożyciu alkoholu w organizmie powstaje aldehyd octowy. To toksyczna substancja, która powoduje nieprzyjemne objawy: ból głowy, nudności czy wymioty. Spożycie probiotyku przed wypiciem pierwszego drinka, kieliszka wina itp. ma pomóc w rozłożeniu aldehydu.

ZBiotics zawiera "dobre" bakterie, które zostały zmodyfikowane genetycznie, by rozkładać CH3CHO. Musieliśmy stworzyć coś nowego, by poradzić sobie z problemem nierozwiązanym przez naturę. Podstawą do opracowania ZBioticsu był pomysł, by skierować albo wykorzystać możliwości bakterii, okiełzać je, ażeby uzyskać cechy użyteczne dla ludzi – tłumaczy Zack Abbott, założyciel firmy.

Abbott, z wykształcenia mikrobiolog, wybrał laseczki sienne (Bacillus subtilis) i zmodyfikował je w taki sposób, by wytwarzały enzym do rozkładu aldehydu octowego. To odpowiednik enzymu produkowanego w tym samym celu przez nasze wątroby, tyle tylko że w przypadku probiotyku jest on dostarczany bezpośrednio do przewodu pokarmowego.

ZBiotics jest sprzedawany w niewielkich 15-ml buteleczkach. Za jedną trzeba zapłacić od 9 do 12 dolarów. Producent podkreśla, że preparat składa się tylko z wody, naturalnej substancji smakowej i B. subtilis ZB183. Mogą w nim występować niewielkie ilości soi (soję wykorzystano w hodowli laseczek; przed butelkowaniem stosuje się płukanie, ale śladowe jej ilości mogą pozostać).

Abbott dodaje, że probiotyk pomaga w usuwaniu nieprzyjemnych skutków picia alkoholu, ale nie chroni przed stanem upojenia ani nie przyspiesza trzeźwienia. Amerykanin zaleca, by dla uzyskania optymalnych efektów stosować ZBiotics z innymi metodami i dbać o odpowiednią ilość snu oraz nawodnienie. Przypomina też o odpowiedzialnym piciu alkoholu.

Wydobycie różowej soli na Krymie (foto)

Data: 17.10.2019 14:49

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdjecie #Krym #sol

Na terytorium półwyspu Krym znajduje się kilka słonych jezior, których wody już od ponad 2,5 tysiąca lat są głównym surowcem do produkcji soli morskiej.

Wydobycie różowej soli na Krymie (foto)

W kopalniach jeziora Sasyk-Siwasz sól wydobywana jest od ponad 2,5 tysiąca lat – od czasów, gdy starożytni Grecy zakładali kolonie na Krymie. Znacznie później sól kupowali tutaj czumacy i przywozili na Ukrainę, dostarczali na stół tureckiego sułtana i rosyjskim carom na Kreml. Główny rozwój wydobycia soli miał miejsce w 1864 roku, kiedy dworzanin Katarzyny II graf Bałaszof wykupił kopiec między Morzem Czarnym a jeziorem Sasyk-Siwasz, wynajął niemieckiego inżyniera i zbudował baseny. Następnie rozpoczęło się przemysłowe wydobycie soli, której proces produkcji i zbioru nie zmienił się już od tysięcy lat.

Zebraną sól można spożywać w żywności po 3,5 miesiącach, po spuszczeniu z niej solanki z magnezem, którego stężenie w surowej soli 10-krotnie przewyższa normę.

Czterdziestka Raikkonena - Happy Birthday!

Data: 17.10.2019 14:03

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #urodziny #f1 #formula1 #KimiRaikkonen #motosport

Kimi Raikkonen obchodzi dzisiaj 40. urodziny. Obecny w Formule 1 od 2001 roku, Mistrz Świata z 2007 roku zalicza obecnie swój siedemnasty sezon w tej dyscyplinie.

Czterdziestka Raikkonena – Happy Birthday!

Wiki:

Kimi Matias Räikkönen – fiński kierowca wyścigowy i rajdowy; mistrz świata Formuły 1 z sezonu 2007 i dwukrotny wicemistrz z sezonu 2003, 2005 oraz drugi wicemistrz z sezonu 2008, 2012 i 2018. W latach 2014–2019 kierowca wyścigowy zespołu Ferrari w Formule 1.

Data: 16.10.2019 01:04

Autor: Macer

Wegezjeby obirzaja sie na zabijanie kregowcow na jedzenie, bo biedne swinki sa bardzo inteligentne (pewnie bardziej od nich) i cierpio i placzo i wogle. Jest im z kolwi kompletnie obojetny los roslin, natomiast o roslinach wiemy juz, ze potrafia czuc strach przed zjedzeniem, bronic sie, alarmowac inne o ataku. Potrafią się uczyć(!), a przez mikoryze komunikuja sie z innymi dookola oraz nawet sa zdolne do altruizmu – np przesylaja sobie nawzajem zwiazki mineralne ktorych innym brakuje. Jak dla mnie, to o wiele wiekszą zbrodnią jest ścięcie drzewa niz zabicie swini. Bo drzewo potrzebuje dziesiątek lat pracy zeby dojrzec. #wegetarianizm #bekazlewactwa #nauka #ciekawostki

Inżynier NASA prezentuje koncepcję 'silnika spiralnego'

Data: 15.10.2019 07:59

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #silnikspiralny #akcelerator #nasa #wynalazki

David Burns z ASA Marshall Space Flight Center opublikował dokument opisujący koncepcję nowatorskiego silnika rakietowego działającego bez paliwa czyli bez wyrzucanej w jednym kierunku masy, która nadaje silnikowi ruch w kierunku przeciwnym. Urządzenie, nazwane przez niego 'silnikiem spiralnym' wykorzystuje zjawisko zmiany masy, do którego dochodzi przy prędkościach bliskich prędkości światła.

Inżynier NASA prezentuje koncepcję 'silnika spiralnego'

Część specjalistów, którzy zapoznali się z koncepcją Burnsa, wyraża wątpliwość, czy zaprezentowany przez niego silnik w ogóle może działać, jednak inżynier nie przejmuje się tym zbytnio. Nie mam oporów przed opublikowaniem swojej koncepcji. Jeśli ktoś twierdzi, że to nie może działać, powiem, że mimo to warto się temu przyjrzeć.

Żeby zrozumieć, jak ma działać silnik, możemy wyobrazić sobie pudełko, wewnątrz którego znajduje się umieszczony poziomo pręt, a na nim jest pierścień. Jeśli teraz sprężyna popchnie pierścień w jednym kierunku będzie się on ślizgał po pręcie, dotrze do ściany pudełka i się od niej odbije. Pudełko zostanie więc popchnięte i przesunie się nieco. Jednak pierścień podąża teraz w przeciwnym kierunku, dociera do przeciwnej ściany pudełka, od której znowu się odbija. Pudełko przesuwa się, wracając na poprzednią pozycję. W ten sposób pudełko, czyli nasz silnik, będzie bez końca przesuwało się raz w jedną, raz w przeciwną stronę.

Jeśli jednak, jak zauważył Burns, pierścień będzie zmieniał masę i będzie ona znacznie większa gdy przesuwa się w jednym kierunku, niż gdy przesuwa się w drugim, wówczas pudełko będzie poruszało się w tym kierunku, w którym masa poruszającego się pierścienia jest większa.

Prawa fizyki nie zabraniają zmiany masy. Z prac Einsteina wiemy, że im prędkość poruszającego się obiektu jest bliższa prędkości światła, tym większą ma on masę. Możemy więc zastosować w 'silniku spiralnym' akcelerator cząstek, w którym jony są w jednym kierunku przyspieszane, a w drugim spowalniane. Taki akcelerator miałby kształt helisy.

Taki akcelerator musiałby mieć długość około 200 metrów i 12 metrów średnicy. Potrzebowałby też 165 megawatów do wygenerowania siły ciągu rzędu zaledwie 1 niutona. Biorąc to pod uwagę, silni mógłby osiągnąć znaczącą prędkość jedynie w środowisku, w którym nie występują opory. Jeśli będzie miał wystarczającą ilość czasu i mocy to może rozpędzić się do 99% prędkości światła, stwierdził Burns.

Silniki bez paliwa nie są nowym pomysłem. Już pod koniec lat 70. amerykański wynalazca Robert Cook opatentował silnik, który miał zamieniać siłę odśrodkową w ruch liniowy. Z kolei na początku bieżącego wieku Brytyjczyk Roger Shawyer wysunął głośną koncepcję „niemożliwego” relatywistycznego silnika elektromagnetycznego EM Drive.

Żadna koncepcji silnika bez paliwa dotychczas się nie sprawdziła. Fizycy zwracają uwagę, ze takie silniki łamią zasadę zachowania pędu.

Martin Tajmar z Drezdeńskiego Uniwersytetu Technologicznego, który prowadził testy EM Drive uważa, że 'silnik spiralny' nie zadziała. Żaden z inercyjnych systemów napędowych, o ile mi wiadomo, nie działał w środowisku wolnym od oporów", mówi. Co prawda propozycja Burnsa wykorzystuje teorię względności, co nieco komplikuje analizę, jednak, jak stwierdza Tajmar "zawsze jest akcja i reakcja.

Burns, który pracował na swoją koncepcją prywatnie, niezależnie od pracy w NASA, zauważa, że taki silnik byłby całkowicie nieefektywny. Jednak widzi możliwości pozyskania dodatkowej energii z promieniowania cieplnego i synchrotronowego emitowanego przez akcelerator. Ponadto uważa, że udałoby się zachować pęd w spinie przyspieszanych jonów. Wiem, że istnieje ryzyko, iż mój pomysł zostanie odesłany tam, gdzie jest EM Drive i zimna fuzja. Jednak trzeba być gotowym na to, że ktoś nas zawstydzi. Bardzo trudno jest wynaleźć coś całkowicie nowego, co będzie działało, dodaje.

Źródło: NASA, pdf

Jak i jaką pić kawę, żeby dawała „kopa”

Data: 15.10.2019 07:37

Autor: ziemianin

crazynauka.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kawa

Jaka kawa daje prawdziwego „kopa”? I jak ją pić, żeby działała? Podpowiadamy z pomocą nauki i znajomego baristy, jak najefektywniej wykorzystać obecną w kawie kofeinę, by postawiła nas na nogi.

Jak i jaką pić kawę, żeby dawała „kopa”

Za Tobą kiepsko przespana noc. Przed Tobą – śmiertelnie nudna, wielogodzinna wideokonferencja w biurze (do wyboru: równie beznadziejny wykład lub spotkanie biznesowe). Masz godzinę, żeby postawić się na nogi. Sięgasz po kubek z kawą, który uratuje Ci dziś życie…

…jaka kawa powinna się w nim znajdować, żeby najlepiej „kopała”? A może proces regeneracji energii uzupełnić drzemką? Tego wszystkiego dowiecie się z tego tekstu, w którym opisujemy badania naukowe na temat kawy. Naszym konsultantem był również barista z zaprzyjaźnionej palarni Coffee Journey.

Jak i kiedy najlepiej napić się kawy, by na nas zadziałała?

Najlepszym na to momentem w ciągu całej doby jest czas pomiędzy godziną 9.30 a 11.30. Jest to związane z naszym rytmem dobowym, a konkretnie z wahaniami stężenia kortyzolu (zwanego hormonem stresu) w organizmie. Zaraz po porannej zwyżce poziomu tego hormonu – mającej miejsce między godziną 8 a 9 – jego ilość gwałtownie spada. Wtedy warto napić się kawy.

Kofeina zaczyna „działać” już 10 minut po wypiciu kawy, jednak by osiągnąć maksymalne stężenie we krwi, potrzebuje więcej czasu. Tak więc nie oczekuj pobudzenia natychmiast. Poczekaj. Mężczyźni odczuwają te efekty szybciej i mocniej niż kobiety.

Maksymalne stężenie we krwi kofeina osiąga pomiędzy 30. a 60. minutą po wypiciu przez nas kawy. Stan najwyższego pobudzenia może się utrzymywać do dwóch godzin po spożyciu, w zależności od cech indywidualnych, w tym tempa trawienia. Jeśli więc potrzebujesz dłuższego pobudzenia, pij co 2 godziny małą kawę. To skuteczniejsze niż 2 duże kubki. Pamiętaj, by nie przesadzić – maksymalna dzienna dawka kofeiny nie powinna przekroczyć 400 mg, co w uśrednieniu przekłada się na maksymalnie pięć filiżanek kawy (o pojemności 180 ml).

Nie masz kawy? Doceń herbatę. Zawiera identyczną kofeinę. Odpowiednik jednej filiżanki kawy z ekspresu to około 1,5-3 kubki herbaty.

Jeśli jest źle, wykorzystaj turbodrzemkę. Wypij mocną kawę i połóż się spać na 5-15 minut. Kofeina zacznie działać, a Ty nie zdążysz się rozespać. Doskonałe dla kierowców. Korzyści z takiej krótkiej drzemki utrzymują się 1-3 godzin.

Jeśli chcesz być pobudzona/y przez dłuższy czas, zdrzemnij się przez ponad 30 minut. Obudzisz się nieco zdezorientowana/y, ale gdy to minie, twoje wyostrzone zdolności poznawcze będą się utrzymywać przez wiele godzin.

Kofeina wywołuje delikatne uzależnienie fizyczne. Po jej odstawieniu senność i bóle głowy trwają średnio 1-2 doby.

4-5 filiżanek kawy dziennie nie ma negatywnego wpływu na zdrowie.

Mocna kawa – ale jaka?

Kawa kawie nierówna, a zawartość kofeiny może różnić się nawet w tej parzonej dzień po dniu przez tę samą osobę tym samym sposobem i z tej samej mieszanki ziaren. Tym samym chcę Wam powiedzieć, że wartości, które podaję w tekście, są jedynie orientacyjne.

Dwa obecne na rynku gatunki kawy różnią się zawartością kofeiny. Uznawana za subtelniejszą i droższa arabica zawiera 1-1,5% tej substancji. Robusta ma smak ostrzejszy i bardziej gorzki oraz ubogi aromat, ale za to dwukrotnie większą zawartość kofeiny – 2,4-2,8% (źródło).

Jeśli więc pragniesz kopa, a nie wyrafinowanego smaku, wybierz mieszankę kawy zawierającą jak najwięcej robusty. Podpowiedź: włoskie kawy, zwłaszcza te pochodzące z głębokiego południa kraju i Sycylii, miewają wysoką zawartość robusty.

Tutaj jest jednak pewien haczyk, bo włoskie kawy są zazwyczaj ciemno palone, a ciemne palenie zachowuje mniej kofeiny w ziarnach kawy niż jasne palenie (inne nazwy: Bionda, New England, Half-City czy Light). Szukaj więc jasno palonej mieszanki z dużą zawartością robusty.

Kawa drobniej zmielona lepiej uwalnia kofeinę dzięki większej powierzchni.

Różne pojemności i sposoby parzenia

Jest tak wiele sposobów przyrządzania kawy, że określenie zawartości kofeiny w rozmaitych jej rodzajach jest bardzo trudne. Tym niemniej, w oparciu o wiarygodne źródła, postaram się nieco uogólnić i uprościć tę wiedzę.

Do zaparzenia w ekspresie kolbowym przepisowego espresso o objętości 30 ml używa się 10 g suchej kawy. Aby z kolei zrobić espresso o pojemności 40-50 ml w kawiarce, zwanej inaczej kafetierką, makinetką lub mocą (czyli w stawianym na palniku dzbanku będącym uproszczoną wersją ekspresu ciśnieniowego), wystarczy zaledwie 5-6 g kawy (zazwyczaj robi się od razu co najmniej podwójną jej ilość, na co wskazuje pojemność naczynia).

Do zaparzenia kawy w dripperze, którego pojemność wynosi 250 ml, trzeba użyć ok. 20 g zmielonych ziaren, czyli dwukrotnie więcej niż do espresso z ekspresu kolbowego. Dla wyjaśnienia: dripper to rodzaj naczynia przypominającego lejek, do którego wkłada się filtr, wsypuje kawę i zalewa ją wodą, by kapała do naczynia poniżej.

Dodatkową komplikacją w obliczeniach jest to, że z tej samej ilości kawy można uzyskać napar o różnej zawartości kofeiny, w zależności od typu parzenia czy grubości zmielenia ziaren. Sami widzicie, jaka to dżungla.

Ile kofeiny w kawie?

Jeśliby jednak użyć mocno uśrednionych danych dla różnych rodzajów kaw, to zawartość kofeiny w porcji kawy może się wahać od 27 mg do 153 mg, przy czym wielkość porcji w tym przypadku wahała się pomiędzy 140–230 ml.

A bardziej szczegółowo? Znalazłam dwie analizy, w których naukowcy pokusili się o zmierzenie zawartości kofeiny w konkretnych rodzajach kawy. W ślad za nimi podaję takie objętości poszczególnych rodzajów kaw, jakie zazwyczaj się pija.

Przybliżona zawartość kofeiny w kawie:

Espresso z ekspresu ciśnieniowego (30 ml): 50-126 mg

Mała kawa z kawiarki / kafetierki (30 ml): 66 mg

Kawa z aeropressu (240 ml): 74-88 mg

Kawa z drippera (240 ml): 95-173 mg

Źródła: Mayo Clinic, University of Newcastle

Taką samą zawartość kofeiny jak espresso mają kawy przygotowane na jego bazie – cappuccino, caffe latte czy latte macchiato.

Ogólna zasada mówi, że im dłużej parzona jest kawa, tym bardziej rośnie w niej stężenie kofeiny, dlatego kawy parzone metodami alternatywnymi (dripper, kawiarka czy aeropress) będą zawierały więcej tej substancji niż kawy z ekspresu ciśnieniowego, mimo że przyrządzane są z mniejszej lub podobnej ilości zmielonej kawy. Oczywiście nie należy przesadzić z długością parzenia, bo to negatywnie wpływa na jej smak. A mimo że mówię tu o kawie z dużą mocą, to jednak niech pozostanie ona przyjemnością dla Waszych zmysłów – taką, jaką jest dla mnie.

Brick Game — kultowa konsola przenośna z lat dziewięćdziesiątych. Wspomnienia 39-latka

Data: 14.10.2019 17:03

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

W 1990 r. świeżo po upadku komuny miliony Polaków (a nastolatki w szczególności) stało się posiadaczami przenośnych konsol do gry. Prym wiodły wtedy „ruskie jajka” i gierki elektroniczne, dostępne w wielkiej liczbie na bazarach, chodnikach czy odpustach. Konsolki cechowały się niedużym rozmiarem, kwadratową budową oraz możliwością grania tylko w jedną grę. Na przełomie 1992/1993 zostały one wyparte przez Brick Game — prostokątną konsolę przenośną, która jako pierwsza w Polsce oferowała możliwość grania w różne gry. W tym retrowpisie podzielę się z Wami własnymi doświadczeniami związanymi z tą konsolą, ponieważ w czasach jej świetności grałem z pasją na niej. Zapraszam zatem do lektury — zarówno tych młodszych, jak i trochę starszych czytelników. #lata90 #gry #konsole #kult #rozrywka #ciekawostki

Data: 14.10.2019 13:11

Autor: BlaziuBlaz

Oto malutki słodziaczek: traszka Waltla, salamandra Waltla – (Pleurodeles waltl).

Występuje głównie w Maroko, Portugalii, Hiszpanii.

Długość tego płaza dochodzi do 30 cm jednak w niewoli na ogół do 20 cm. Długość życia nieco ponad 20 lat.

Miałem taką jak byłem dzieciakiem i było to moje jedyne zwierzątko. Nazywała się Fredzia. Niestety będąc głupim dzieckiem zaniedbywałem ją i żyła w smutnym akwarium:[

#ciekawostki #zwierzeta #plazy

Cudowne właściwości octu w Twoim ogrodzie i domu

Data: 13.10.2019 23:25

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#swiatrolnika #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rolnictwo #owady #ocet #ciekawostki #rosliny #chwasty #owady #gryzonie

Masz kłopoty z mrówkami, albo z grzybem, który atakuje rośliny? Jednocześnie, nie masz ochoty na użycie pestycydów? Sięgnij po stary i skuteczny ocet.

Cudowne właściwości octu w Twoim ogrodzie i domu

W naszych kuchniach gości od lat, a może się przydać w przydomowym ogródku. Ocet jabłkowy, ocet zwykły – każdy z nich znajdzie swe nowe zastosowanie. Krótko mówiąc, dzięki niemu można ochronić kwiaty i warzywa przed nieproszonymi gośćmi i grzybem.

Jest kilka sposobów jego użycia. Można zastosować ocet rozcieńczony wodą, można również sporządzić mieszankę octu i soli.

Chwasty

Jeśli masz kłopot z chwastami w swoim ogrodzie lub na przydomowych grządkach warzywnych użyj mieszanki kwasu octowego (ocet). 2 łyżki octu, 1 łyżka soli na 2 litry wody stanowi recepturę mikstury, która będzie niszczyć niepożądane zielsko. Wystarczy je opryskać 2 razy dziennie, by pozbyć się ich po jakimś czasie z naszej rabaty.

Nawożenie

Ocet jest doskonałym nawozem. Szczególnie rośliny doniczkowe powinny być cyklicznie nawożone. 2 łyżki octu jabłkowego na 3 litry wody. Taką mieszanką należy opryskiwać do 3 razy dziennie nasze rośliny.

Grzyby

Słaby wzrost roślin lub ciemne plamy na liściach i łodygach mogą świadczyć, że roślinę opanował grzyb. Aby sporządzić miksturę przeciw grzybom należy zmieszać dwie łyżki octu z dwoma litrami herbaty rumiankowej. Ciecz wlewamy do pojemnika typu spray i spryskujemy chore fragmenty roślin 2 razy w tygodniu. Inaczej postępujemy z różami – 3 łyżki octu i cztery litry wody.

Mrówki

Ocet zwykły i jabłkowy jest naturalnym środkiem owadobójczym. Mieszanina octu i wody charakteryzuje się ostrym zapachem, który odstrasza mrówki i inne owady. Kilkukrotne opryski roślin w ciągu dnia powodują wyprowadzkę nieproszonych gości. Co ciekawe, inne zwierzęta takie jak gryzonie również nie cierpią zapachu octu. Wystarczy kilka rozmieszczonych w ogrodzie szmat nasączonych octem, aby je odstraszyć. Raz w tygodniu należy je nasączać ponownie, gdyż ocet najzwyczajniej odparowuje.

Źródło: fnp.de

Kardamon nie tylko do kawy – dlaczego warto go stosować?

Data: 13.10.2019 12:19

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kardamon #zdrowie #kuchnia

Kardamon wyróżnia się niezwykłym, rozgrzewającym i pikantno-słodkim smakiem. Wpływa pozytywnie na trawienie i.. odświeża oddech. To jedna z najpopularniejszych przypraw indyjskich, która szturmem zdobyła kuchnie na całym świecie.

Kardamon nie tylko do kawy – dlaczego warto go stosować?

wymagany angielski

Źródło: Draxe

Czym jest kardamon?

Kardamon pochodzi oryginalnie z Indii, które do 2000 roku były jego największym producentem. Dziś miano to należy do Gwatemali, w której obecny jest od 1914 roku, za sprawą niemieckiego plantatora kawy Oscara Majusa Kloeffera. Kraj ten wytwarza średnio 25 000-29 000 ton kardamonu rocznie.

Na uwagę zasługuje również olejek eteryczny z kardamonu, stosowany nie tylko w kosmetykach, ale też do aromatyzowania farmaceutyków. Pozyskiwany z nasion, składa się przede wszystkim z cyneolu i octanu α-terpinylu.

Istnieje kilka rodzajów kardamonu, choć wszystkie mają słodko-pikantny smak, określany często jako ciepła kwiatowo-cytrusowa mieszanka. Kardamonowy aromat jest pikantny, o orzechowo-cytrusowej nucie.

Do Polski najczęściej trafia zielony kardamon, wyróżniający się wyraźnym, lekko słodkim, kwiatowym posmakiem. W każdym strąku znajdują się trzy nasiona, które mamy zwykle na myśli, kiedy mówimy o kardamonie-przyprawie. Strąki dojrzewają powoli, należy zbierać je kiedy są dojrzałe w 70-75%. Po zebraniu są myte i suszone, a od sposobu w jaki się to odbywa zależy ostateczny kolor.

Przyprawa ta jest bardzo intensywna w smaku, dlatego zazwyczaj używamy go niewiele. Nie należy również do najtańszych, co wynika z konieczności manualnego zbierania. W sprzedaży kardamon występuje zwykle w postaci zmielonej lub w strąkach. W niektórych przepisach podkreśla się konieczność zastosowania go w tej drugiej formie, bez naruszania nasion. Z pewnością zmielony fabrycznie kardamon jest wygodniejszy w użyciu, jednak mniej aromatyczny. Zmniejsza się również jego prozdrowotna moc, jako że strączki całe lub świeżo zmielone zawierają więcej olejków eterycznych. Ponadto mogą być przechowywane nawet przez rok.

Kardamon bywa porównywany z kolendrą, ze względu na podobne benefity dla zdrowia. Mają właściwości obniżania poziomu glukozy we krwi, działają wspomagająca w walce z cukrzycą, obniżają ciśnienie krwi oraz łagodzą problemy trawienne. W medycynie ajurwedyjskiej kardamon, kolendra, koper włoski, imbir oraz kminek stanowią kluczowe dla zdrowia trawiennego przyprawy. Ich umiejętne stosowanie w istocie ma bardzo korzystny wpływ na funkcjonowanie układu pokarmowego.

Istnieją jednak między nimi pewne różnice. Kardamon pochodzi z Azji, stosowany jest w celu walki z próchnicą, nieświeżym oddechem oraz astmą. Kolendra rośnie również w Europie (poza tym w Afryce i Azji zachodniej), łagodzi lub zapobiega zatruciom pokarmowym, wspiera walkę z zakażeniami układu moczowego oraz wysokim poziomem cholesterolu.

Kardamon świetnie komponuje się z: cynamonem, wanilią, migdałami, goździkami, kokosami, imbirem oraz różą. Z powodzeniem można dodać go do: herbaty (w tym herbatek ziołowych) czy kakao, koktajlów, pikantnych potraw, zup, pieczywa, a także deserów, jak naleśniki, ciasta czy budynie.

Prozdrowotne właściwości kardamonu

Jakie super moce posiada kardamon?

Może wspomóc leczenie nowotworów…

Badania na zwierzętach wykazały, że kardamon może być stosowany jako środek chemoprewencyjny lub opóźniający rozwój komórek rakowych. Badanie z 2012 roku, opublikowane na łamach Journal of Medicinal Food wykazało, że przyprawa ta miała pozytywny wpływ na zdrowie skóry zwierząt. Jak odkryli naukowcy, doustne podanie proszku z kardamonu wyraźnie zmniejszyło pojawianie się oraz liczbę guzów. Badanie ukazało kardamon jako środek o chemoprewencyjnym potencjale, przeciwko dwustopniowemu rakowi skóry. Najważniejsze składniki przyprawy które mogą pomóc w ochronie przed rakiem, to cyneol i limonen.

… oraz cukrzycy

W kardamonie znajduje się dużo manganu, na którego deficyt – według badań – cierpią diabetycy. Nie jest jednak jasne, czy niski poziom tego pierwiastka jest konsekwencją cukrzycy, czy też przyczynia się do jej rozwoju. Bez względu jednak na kierunek zależności, dodanie kardamonu do diety w przypadku walki z cukrzycą jest dobrym ruchem. Jak wykazało badanie kliniczne, pacjenci cukrzycowi o wyższym poziomie manganu we krwi, byli mniej zagrożeni „złym” cholesterolem LDL, niż te z niższym poziomem pierwiastka.

Obniża ciśnienie krwi

Badaniem przeprowadzonym przez Indigenous Drug Research Center, na indyjskim RNT Medical College’s Department of Medicine objęto 20 pacjentów, u których zdiagnozowano niedawno pierwotne nadciśnienie w I stadium. Naukowcy obserwowali efekty podawania tym osobom 3 gramów kardamonu w proszku dziennie, przez 12 tygodni. Wyniki wykazały, że proszek pomógł obniżyć ciśnienie skurczowe, rozkurczowe i średnie ciśnienie krwi. To jednak nie koniec, okazało się bowiem, że całkowity poziom przeciwutleniaczy po ok. 3 miesięcy wzrósł o 90%!

Walczy z nieświeżym oddechem

Przeżuwanie nasion kardamonu pomaga wyeliminować nieprzyjemny oddech. To dlatego znajduje się w niektórych gumach do żucia i produktach odświeżających oddech.

W badaniu przeprowadzonym przez Department of Microbiology na indyjskim Kurukshetra University, przyjrzano się przeciwdrobnoustrojowemu działaniu wyciągu z kardamonu, wobec bakterii jamy ustnej. Naukowcy uznali, że działa skutecznie przeciwko takim bakteriom jak Streptococcus mutant czy Candida albicans.

Znajdujący się w olejku kardamonowym cyneol ma silne działanie antyseptyczne, eliminując bakterie odpowiedzialne za nieświeży oddech oraz inne infekcje.

Wspiera pracę układu pokarmowego

W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej oraz ajurwedyjskiej kardamon jest skutecznym narzędziem do walki np. z bólami brzucha. Badanie na modelu zwierzęcym z 2014 roku skupiało się na wpływie mieszanki składającej się z: gorącej wody, kardamonu, kurkumy oraz liści Blumea balsamifera, na wrzody żołądka u zwierząt, wywołane aspiryną.

Jak odkryto, te zwierzęta które otrzymywały kombinację ziół przed podawaniem aspiryny, doświadczały mniejszych owrzodzeń żołądka, zarówno w kwestii liczby jak i ich wielkości. Mniejsze były również uszkodzenia błony śluzowej żołądka.

Łagodzą objawy astmy

Badanie z wykorzystaniem modelu zwierzęcego wykazało, że kardamon działa rozszerzająco na oskrzela, dzięki czemu zmniejsza się opór w drogach oddechowych, zwiększając przepływ powietrza do płuc. W skrócie – kardamon ułatwia oddychanie, co z pewnością jest dobrą wiadomością dla wszystkich tych, którzy cierpią z powodu utrudnień na tym polu.

Pomaga leczyć ubytki

Niezwykłą właściwością kardamonu jest to, że potrafi również zapobiegać rozwojowi próchnicy oraz wspomóc walkę zarówno z nią, jak i z ubytkami. Ma nie tylko właściwości bakteriobójcze, ale też (dzięki pikantności) stymuluje produkcję śliny, co ma działanie oczyszczające. Ponadto włóknista, zewnętrzna powłoka strączka pozwala czynić to bardziej mechanicznie.

Wartości odżywcze kardamonu

Co jeszcze znajdziemy w tej niezwykłej przyprawie?

Jedna łyżka mielonego kardamonu zawiera około:

18 kalorii,

4 g węglowodanów,

0,6 g białka,

0,4 g tłuszczu,

1,6 g błonnika,

1,6 mg manganu (80% zalecanego dziennego spożycia),

0,8 mg żelaza (4,4% zds),

13 mg magnezu (3,3% zds),

0,4 mg cynku (2,7% zds),

22 mg wapnia (2,2% zds),

65 mg potasu (1,9% zds),

10 mg fosforu (1% zds).

Środki ostrożności

Nie ma informacji na temat niepożądanych skutków stosowania kardamonu w normalnych ilościach.

Powinny jednak unikać go osoby borykające się z kamieniami żółciowymi, ponieważ może wywołać u nich ból.

Nie ma również odpowiednich danych, mówiących o bezpieczeństwie stosowania kardamonu przez kobiety w ciąży i karmiące piersią. Istnieje obawa, że medyczne ilości przyprawy mogą powodować poronienie. W tych wypadkach należy więc przyjmować niewielkie ilości, a najlepiej skonsultować te dawki z lekarzem.

Resztki ze stołu drozda to źródło suplementów dla innych ptaków

Data: 13.10.2019 12:09

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#ciekawostki #wiadomosci #informacje #codziennaprasowka #ptaki #przyroda #natura

W przyrodzie nic się nie marnuje. Skorupki ślimaków, pozostałe po uczcie drozdów, stanowią cenne znalezisko dla ptaków z innych gatunków. Zwłaszcza dla samic w okresie lęgowym, które zjadając je, suplementują wapń, niezbędny do produkcji jajek.

Resztki ze stołu drozda to źródło suplementów dla innych ptaków

Podczas spaceru po parku, lesie czy ogrodzie uważny obserwator bez problemu spostrzeże skupiska drobin przypominających ceramiczne płatki czy odpryski farby. To miejsca ptasiej uczty, a drobiny to nic innego, jak fragmenty ślimaczych muszli. "Jeśli ktoś wie, czego szukać – znajdzie w pięć minut. Zazwyczaj są tam większe lub mniejsze kamienie, wokół których leży mnóstwo okruchów, które z bliska okazują się fragmentami skorup wstężyków – od żółtych, przez brązowe, po różowe" – opowiada dr Zbigniew Kwieciński z Uniwersytetu Adama Mickiewicza (UAM) w Poznaniu.

Skorupki to pozostałości po posiłku drozdów śpiewaków, a czasem również kosów, poszukujących ślimaków – wstężyków z rodzaju Cepaea. Aby się dobrać do "mięsa", ptaki rozbijają muszle o kamienie czy butelki w lesie. Miejsca takiej obróbki zoologowie nazywają "kuźniami".

Naukowcy już wcześniej wiedzieli o kuźniach drozdów. "Nie było jednak wiadomo, jak duże znaczenie mogą mieć one dla innych gatunków ptaków" – mówi dr Kwieciński, pierwszy autor badania poświęconego tej kwestii.

Gdy naukowcy zorientowali się, że kuźnie przyciągają różne ptaki, zaczęli te miejsca systematycznie obserwować. Przez siedem lat w okolicach Poznania i Odolanowa odwiedzali 64 kuźnie i dyskretnie sprawdzali, jakie ptaki się tam pojawiają. Kuźnie cieszyły się dużym powodzeniem – odwiedziło je niemal 2,5 tys. osobników z 55 gatunków. Były to głównie niewielkie gatunki, takie jak sikory modre, bogatki, świergotki czy kosy.

"Wiele gatunków ptaków korzysta z kuźni drozdów. Wygląda to na zjawisko w zasadzie powszechne, a nikt wcześniej tego nie opisał" – zauważa współautor pracy, prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (UPP).

Co więcej, okazało się, że przy kuźniach najchętniej pojawiały się samice w okresie poprzedzającym lęgi. Autorzy badania sugerują, że korzystanie z takiego "suplementu diety" przekłada się na sukces lęgowy.

"Nie jest tak, że ze skorupek ślimaków ptaki korzystają losowo. Tam, gdzie udało się rozróżnić płeć korzystających gatunków widać, że w okresie składania jaj robią to częściej samice, chcąc rekompensować straty wapnia z własnego organizmu. W przyrodzie nie marnuje się nie tylko białko, ale także wapń. W wielu miejscach jest to pierwiastek deficytowy, a zarazem kluczowy dla rozmnażania ptaków, bo stanowi element skorupy jaj" – podkreśla prof. Tryjanowski.

Jak dodał, twarde skorupki zjadane są również przez samce, u których w żołądkach mogą one działać jak gastrolity (drobne kamyki rozcierające pokarm i wspomagające trawienie); mogą mieć też funkcje antypasożytnicze.

Wnioski z obserwacji właśnie ukazały się w piśmie "Biological Journal of the Linnean Society". Autorami tekstu są naukowcy z UAM, UPP, Uniwersytetu Szczecińskiego, Szwedzkiego Uniwersytetu Rolniczego w Uppsali oraz University of Cambridge.

Autorzy publikacji stawiają też kolejne pytania. Dr Kwieciński zwraca uwagę, że ponad 90 proc. ptaków to "wapnożercy", którzy nie potrafią z własnego organizmu (np. z kości) pozyskać wapnia na budowę skorup i muszą go dostarczyć wraz z pokarmem. "Wiemy, że ptaki zjadają fragmenty ślimaczych muszli. Nie wiemy jednak, w jakim stopniu węglan wapnia z muszli jest rozkładany i wchłaniany przez ptasie organizmy" – mówi.

Dr Kwieciński przypomina też pracę naukowców fińskich, którzy sprawdzali poziom wapnia w środowisku skażonym kadmem i ołowiem. Jak ustalili, dostępność wapnia jest kluczowa nie tylko ze względu na budowę kości czy skorupy; jego obecność jest też ważna w samym jaju ze względu na zdrowie zarodka. "Gdy w pokarmie albo w środowisku wapnia brakuje – wówczas w tzw. mostkowania, czyli związki białka, które transportują wapń, wbudowuje się ołów i kadm. I zatruwają zarodek" – powiedział dr Kwieciński. Podkreślił, że chodzi tu o "złożony system obronny i warto go lepiej poznać również w kontekście naszego zdrowia. Aby nie dopuścić metali ciężkich do organizmu, trzeba mieć zrównoważony poziom wapnia".

Donald Trump założył konto na Twitch. Prezydent USA chce zostać streamerem?

Data: 13.10.2019 11:36

Autor: ziemianin

ithardware.pl

#codziennaprasowka #ciekawostki #informacje #wiadomosci #trump #twitch #usa #polityka

Na Twitchu pojawiło się oficjalne konto należące do amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

Donald Trump założył konto na Twitch. Prezydent USA chce zostać streamerem?

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump postanowił założyć oficjalne konto na popularnym serwisie streamingowym Twitch. Profil powstał w nocy z czwartku na piątek, zaś całość wiąże się oczywiście z przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi w USA. Warto wspomnieć, że konto pojawiło się na portalu należącym do Amazona kierowanego przez Jeffa Bezosa, który podobnie jak sama firma był w przeszłości krytykowany przez amerykańskiego przywódcę. Konto DonaldTrump zgromadziło około 70 tysiące obserwujących, z kolei kanał ma aktualnie 273 tysięcy wyświetleń. Niestety fani liczący na to, że prezydent postanowił przy okazji zająć się karierą streamera raczej poczują rozczarowanie, ponieważ nie powinniśmy oczekiwać transmisji na żywo z żadnej gry np. Fortnite czy Counter-Strike: Global Offensive.

Zamiast tego na kanale widnieje informacja o zapowiedzi relacji z wiecu Trumpa w Minneapolis w Minnesocie. Najpewniej sztab odpowiedzialny za kampanię wyborczą popularnego polityka zdał sobie sprawę z siły Twitcha i postanowili dotrzeć do szerszego grona odbiorców, wśród których znajdują się nie tylko zwolennicy Donalda Trumpa, ale również jego przeciwnicy. W przyszłości, jeśli pomysł wypali, to należy raczej oczekiwać relacji ze spotkań wyborczych, a szkoda, bo zapewne nie jeden z nas chciałby zobaczyć jak prezydent Stanów Zjednoczonych gra w gry wideo. Warto podkreślić, że Trump nie jest pierwszym politykiem posiadającym konto na Twitchu, a z jego usług korzysta także Bernie Sanders.

Platforma streamingowa stała się popularna także wśród gwiazd w tym piłkarzy. Przed rokiem relację z grania w Call of Duty: Black Ops 4 przeprowadził zawodnik francuskiego klubu PSG Neymar Jr. Innym piłkarzem posiadającym oficjalne konto na Twitch jest Mesut Ozil, który odpalił Fortnite. Według statystyk StreamElements to właśnie należący do Amazona portal jest najpopularniejszym serwisem streamingowym dla fanów gier wideo. Spośród 3,77 mld godzin poświęconych na streamy 2,72 mld spędzono właśnie na Twitch.

Naukowcy MIT wydrukowali w 3D replikę niezwykłego mostu Leonarda da Vinci

Data: 13.10.2019 11:26

Autor: ziemianin

news.mit.edu

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #druk3d #

Po ponad 500 latach od zaprojektowania mostu przez da Vinci dla Bajzyda II, naukowcy wykorzystali najnowsze technologii, by go zrekonstruować. Przekonali się na własnej skórze, że był on geniuszem nie tylko w swoich czasach.

wymagany angielski

Naukowcy MIT wydrukowali w 3D replikę niezwykłego mostu Leonarda da Vinci

Leonardo da Vinci wysłał projekt mostu sułtanowi osmańskiemu Bajzydowi II w 1502 roku. Miał on połączyć brzegi zatoki Złoty Róg w ówczesnym Konstantynopolu, a dzisiejszym Stambule. Niezwykły most miał mieć długość ok. 280 metrów, czyli byłoby to najdłuższy most na świecie. Niestety, jego realizacja nie doszła do skutku, gdyż sułtan obawiał się, że taka konstrukcja nie wytrzyma próby czasu.

Dziś wiemy już, że bardzo się mylił, a da Vinci był prawdziwym geniuszem, bo bez zaawansowanych technologii zaprojektował majestatyczny most, który bez problemu wytrzymałby setki lat. Tak twierdzą inżynierowie z Massachusetts Institute of Technology. Przejrzeli oni wiele dokumentów związanych z tym przedsięwzięciem oraz metody budownicze tamtych lat i postanowili zbudować jego małą replikę za pomocą technologii druku 3D.

Eksperymenty pokazały, że most można było zbudować nawet 500 lat temu. Nie byłoby to przedsięwzięcie zbyt potężne finansowo i logistycznie. Gdyby powstał, jego konstrukcja byłaby na tyle wytrzymała, że bez problemu przetrwałaby nawet silne trzęsienia ziemi, a jego widok zachwycałby mieszkańców i przybyszów z całego świata. Most jednak nie doczekał się realizacji w Konstantynopolu, Bajzyd II skorzystał z projektu słynnego Włocha, ale dziś możemy obejrzeć podobne konstrukcje w wielu zakątkach świata, a między innymi w norweskim mieście Ås.

Data: 12.10.2019 11:14

Autor: FiligranowyGucio

Akwaponika to system produkcji żywności łączący konwencjonalną akwakulturę (hodowlę wodnej fauny w zbiornikach) z hydroponiką (uprawa roślin w wodzie) w wytworzonym symbiotycznym środowisku. W konwencjonalnej akwakulturze ekskrementy zwierząt kumulują się w wodzie, zwiększając jej toksyczność. W systemie akwaponicznym woda z akwakultury zasila system hydroponiczny, gdzie produkty uboczne rozkładane są przez bakterie na azotany i azotyny, które następnie wchłaniane są przez rośliny jako produkty odżywcze. Oczyszczona w ten sposób woda wraca do akwakultury.

Ubytek wody w takim systemie to głównie parowanie. Stosując właściwe rozwiązania technologiczne do utrzymania pożądanej temperatury i zasilania pomp do cyrkulacji wody, system taki może być niemal samowystarczalny.

https://www.youtube.com/watch?v=vCIxsAvX_Kw

#ciekawostki #ryby #rosliny #woda #pozywienie #film

Pierwsza misja załogowa NASA i SpaceX już za kilka miesięcy

Data: 11.10.2019 19:20

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #elonmusk #nasa #spacex #kosmos

Dotychczas SpaceX Elona Muska (na zdjęciu) odbywało jedynie frachtowe loty kosmiczne. Firma z sukcesem wyniosła kapsułę Crew Dragon na stację ISS w marcu, choć na pokładzie był wtedy jedynie manekin.

Pierwsza misja załogowa NASA i SpaceX już za kilka miesięcy

Możliwe, że pierwszy załogowy lot kosmiczny z udziałem NASA i SpaceX odbędzie się w pierwszym kwartale 2020 roku. Szef NASA Jim Bridenstine przekazał, że jest to realne, jeśli testy kapsuły dla załogi SpaceX Crew Dragon "pójdą zgodnie z planem".

Szef NASA oświadczenie wydał po wycieczce dla dziennikarzy po siedzibie SpaceX w mieście Hawthorne, którą poprowadził szef tej firmy Elon Musk.

Przyznał w nim, że finalizacja projektu kapsuły jest "kluczowa dla priorytetowego celu agencji kosmicznej", czyli w wznowienia "wysyłania w kosmos amerykańskich astronautów, w amerykańskich rakietach, z amerykańskiej ziemi".

Agencja Reutersa wskazała, że wspólne wystąpienie szefów NASA i SpaceX "miało być pokazem jedności między nimi po publicznej kłótni dotyczącej opóźnień w projekcie Crew Dragon".

80 mln za wysłanie astronauty na ISS

Wcześniejszy plan zakładał, że NASA za pomocą SpaceX wyśle dwóch astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) jeszcze w 2019 r. Tak się jednak nie stało, choć amerykańska agencja przeznaczyła 6,8 mld dol. na zbudowanie systemów rakiety wraz z kapsułą załogową przez firmy SpaceX i Boeing.

Dotychczas SpaceX odbywało jedynie frachtowe loty kosmiczne. Firma z sukcesem wyniosła kapsułę Crew Dragon na stację ISS w marcu, choć na pokładzie był wtedy jedynie manekin.

Obecnie za wysłanie astronauty do międzynarodowej stacji NASA płaci Rosji ok. 80 mln dolarów od głowy.

Data: 11.10.2019 11:42

Autor: Nietzsche

Ciekawostka – mówią, że średnia długość życia w Polsce spada, jednak to się tyczy całej populacji. Mamy wciąż ogrom ludzi urodzonych w pierwszej połowie XX wieku, wojna, później ciężka komuna, a w komunie żywienie się gównem, fizyczna orka w robocie. Naukowcy twierdzą, że dzisiejsi 20-30 latkowie spokojnie osiągną średnią życia 100 lat. Pojawią się pierwsi 130-140 latkowie. Zwłaszcza wśród ludzi, którzy korzystają z suplementacji, jedzą zdrowo i uprawiają sport. Coraz częściej będzie dochodzić do przypadków "biohackingu", ulepszania organizmu, na razie poprzez farmakologię. Niektórzy twierdzą też, że urodził się już pierwszy 200 latek.

#ciekawostki

Laktolikopen korzystnie wpływa na jakość nasienia

Data: 09.10.2019 21:25

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #ciekawostki #informacje #wiadomosci #nauka #likopen #laktolikopen #sperma #nasienie

Za pomocą suplementu diety laktolikopenu można poprawić jakość spermy. Wg naukowców z Uniwersytetu w Sheffield, 3-miesięczna kuracja zwiększa odsetek plemników o ruchu progresywnym szybkim i plemników o prawidłowej morfologii.

Laktolikopen korzystnie wpływa na jakość nasienia

Brytyjczycy podkreślają, że ich odkrycie może doprowadzić do stworzenia nowych metod ograniczania niekorzystnego wpływu współczesnego trybu życia na męskie zdrowie reprodukcyjne.

Ekipa z Sheffield przeprowadziła badanie z losowaniem do grup – eksperymentalnej i kontrolnej. Próba była podwójnie ślepa, co oznacza, że ani ochotnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto trafił do jakiej grupy. Zebrano 60 zdrowych mężczyzn w wieku 19-30 lat. Grupa eksperymentalna przez 12 tygodni codziennie przyjmowała 14 mg laktolikopenu. Reszta zażywała placebo. Oba rodzaje tabletek zapewniała firma Cambridge Nutraceuticals.

Głównym celem naukowców była ocena ewentualnej zmiany w stężeniu plemników poruszających się (ang. motile sperm concentration). Monitorowano także różne aspekty jakości ejakulatu, w tym poziom uszkodzenia DNA plemników.

Zdecydowano się na laktolikopen, bo surowy likopen jest słabo wchłaniany (biodostępny), a nie każdy będzie na co dzień jeść takie ilości pomidorów gotowanych z tłuszczem, by móc uzyskać prozdrowotne efekty. Jak można przeczytać na stronie producenta, laktolikopen to połączenie likopenu z białkami serwatkowymi. Zapewnia to ochronę w układzie pokarmowym, dzięki czemu więcej związku ulega wchłonięciu do krwiobiegu.

Tak naprawdę nie spodziewaliśmy się, że na końcu studium zobaczymy jakąś różnicę między spermą mężczyzn przyjmujących laktolikopen i placebo. Jednak kiedy odkodowaliśmy wyniki, prawie spadłem z krzesła – opowiada prof. Allan Pacey. Poprawa morfologii – rozmiarów i budowy plemników – była ogromna. Do wykonania pomiarów wykorzystaliśmy system komputerowy, który wyeliminował z wyników sporo ludzkich błędów. Dodatkowo osoba obsługująca komputer nie wiedziała, kto zażywał laktolikopen, a kto placebo.

To pierwsze właściwie zaprojektowane badanie kliniczno-kontrolne nad wpływem laktolikopenu na jakość spermy. Jego wyniki zachęciły nas do prowadzenia dalszych prac w tym zakresie.

Dr Liz Williams dodaje, że badanie było małe, dlatego trzeba je powtórzyć na większej próbie. Kolejnym krokiem będzie studium na mężczyznach z zaburzeniami płodności. Zobaczymy, czy laktolikopen może poprawić jakość ich nasienia i pomóc w poczęciu bez odwoływania się do inwazyjnych terapii.

Pacey podkreśla, że nie badano mechanizmu działania likopenu, ale jak wiadomo, jest on silnym utleniaczem, dlatego możliwe, że hamuje uszkodzenia oksydacyjne plemników (podwyższona oksydacja prowadzi do uszkodzenia DNA oraz białek plemników). Co ważne, w grupie przyjmującej suplement poziom likopenu w osoczu był po 12 tygodniach znacząco wyższy.

Likopen należy do rodziny naturalnych pigmentów (karotenoidów). Występuje w dużych ilościach w pomidorach, gujawie czy melonach. Dobrym jego źródłem są także inne czerwone owoce, takie jak arbuzy, czerwone grejpfruty czy dzika róża.

III przemysłowa rewolucja wodorowa już się rozpoczęła (audio)

Data: 09.10.2019 20:54

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #nauka #technika #wodor #technologia

Wodór (H2) jako nośnik energii jest obecnie jedyną poważną konkurencją dla paliw kopalnych. Może się więc wydawać, że mroczne siły hamują badania w tej dziedzinie. Wygląda jednak na to, że rozwój idzie pełną parą i mamy już sporo obiecujących technologii, i może już za kilka lat dojdzie do wielkiego przełomu cywilizacyjnego – trzeciej rewolucji przemysłowej – epoki wodoru. Staniemy się cywilizacją wodorową. Transformacja może zacząć się już teraz!

III przemysłowa rewolucja wodorowa już się rozpoczęła (audio)

turbulencja - Chemitrails, antidotum ! ponownie o tym, że nie trujemy...

Data: 09.10.2019 20:06

Autor: ziemianin

youtube.com

#zabawne #zprzymruzeniemoka #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #samoloty #kapitandariusz #turbulencja #lotnictwo

Cześć druga i ostatnia o tym dlaczego Was nie trujemy.

Część pierwsza tutaj – https://www.youtube.com/watch?v=zJPN5…

I film o którym wspomniałem, znalazł "Xaus"

turbulencja – Chemitrails, antidotum ! ponownie o tym, że nie trujemy…

Data: 09.10.2019 16:20

Autor: FiligranowyGucio

Wodór (H2) jako nośnik energii jest obecnie jedyną poważną konkurencją dla paliw kopalnych. Może się więc wydawać, że mroczne siły hamują badania w tej dziedzinie. Wygląda jednak na to, że rozwój idzie pełną parą i mamy już sporo obiecujących technologii, i może już za kilka lat dojdzie do wielkiego przełomu cywilizacyjnego – trzeciej rewolucji przemysłowej – epoki wodoru. Staniemy się cywilizacją wodorową. Transformacja może zacząć się już teraz!

https://www.youtube.com/watch?v=Ryl1-nU4J9s 45:26

#motoryzacja #wiadomosci #ciekawostki #yt #technologia

Saturn rekordzistą. Wyprzedził Jowisza pod względem liczby księżyców

Data: 09.10.2019 11:00

Autor: ziemianin

carnegiescience.edu

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #saturnv ksiezyc

Scott S. Sheppard i jego koledzy z Carnegie Institution for Science odkryli 20 nowych księżyców Saturna. Z liczbą 82 znanych księżyców Saturn wyprzedził Jowisza i jego 79 księżyców.

wymagany angielski

Saturn rekordzistą. Wyprzedził Jowisza pod względem liczby księżyców

Każdy z nowo odkrytych księżyców ma około 5 kilometrów średnicy. Siedemnaście z nich obiega planetę w kierunku przeciwnym do kierunku jej ruchu obrotowego (ruch wsteczny). Kierunek ruchu trzech pozostałych jest zgodny z tym, jak wiruje Saturn (ruch prosty). Dwa z tych trzech księżyców znajdują się bliżej planety i pełen obieg wokół niej zajmuje im około 2 lat. Trzeci z księżyców poruszających się ruchem prostym oraz księżyce poruszające się ruchem wstecznym są dalej od Saturna i potrzebują ponad trzech lat na przebycie całej orbity.

Badanie orbit tych księżyców może zdradzić nam ich pochodzenie oraz informacje o warunkach panujących w otoczeniu Saturna w czasie jego formowania się, mówi Sheppard.

Wydaje się, że zewnętrzne księżyce Saturna są zorganizowane w trzy grupy w zależności od nachylenia ich orbity względem planety. Dwa z nowo odkrytych księżyców poruszających się ruchem prostym pasują do grupy inuickiej. W jej skład wchodzą księżyce, których orbity są nachylone o około 46 stopni względem planety. Nadawane są im nazwy z mitologii Inuitów. Niewykluczone, że wszystkie one powstały z jednego księżyca, który w przeszłości się rozpadł.

W kolei nowo odkryte księżyce o ruchu wstecznym wykazują podobieństwa do grupy nordyckiej. To duża bardzo zróżnicowana grupa, której nadawane są nazwy z mitologii nordyckiej. Jedynym wyjątkiem jest tutaj Febe, postać z mitologii greckiej. Księżyc ten został odkryty w 1899 roku, na długo przed innymi, a do roku 2000 był najdalej położonym od Saturna znanym nam księżycem tej planety. Od dzisiaj tytuł ten należy do jednego z nowo odkrytych księżyców z grupy nordyckiej. Również grupa nordycka może być pozostałością jednego księżyca.

Podobne grupy księżyców zewnętrznych widzimy też wokół Jowisza. Wskazuje to, że dochodziło do potężnych zderzeń albo pomiędzy samymi księżycami, albo z księżycami i zewnętrznymi obiektami, jak asteroidy czy komety, mówi Sheppard.

Trzeci z nowych księżyców poruszających się ruchem prostym ma orbitę nachyloną pod kątem 36 stopni, co czyni go podobnym do grupy galijskiej. Jednak, jako że jego orbita znajduje się znacznie dalej niż orbita jakiegokolwiek innego księżyca o ruchu prostym, nie można wykluczyć, że albo jest zewnętrznym obiektem przechwyconym przez Saturna, albo nie ma nic wspólnego z innymi księżycami o ruchu prostym.

Obecność tak licznych niewielkich księżyców sporo mówi o warunkach w chwili ich powstawania. Jeśli bowiem wokół Saturna znajdowałoby się dużo pyłu i gazu w chwili, gdy rozpadały się jego duże księżyce, to z czasem małe księżyce zostałyby na tyle spowolnione przez tarcie, że opadłyby na powierzchnię planety. Fakt, że te małe księżyce obiegają Saturna po tym, jak rozpadły się księżyce, od których pochodzą, wskazuje, iż do kolizji doszło gdy proces formowania się planety był w większości ukończony i dysk protoplanetarny nie wpływał na księżyce.

W ubiegłym roku Sheppard odkrył 12 nowych księżyców Jowisza, a niedawno informowaliśmy o nadaniu imion pięciu z nim.

Data: 09.10.2019 01:33

Autor: aborygo

Gibraltar. Jeśli ktokolwiek uznaje hiszpańskie pretensje do tej skały, to powinien tylko spojrzeć na te fotografie. Widzicie ten dymiący wulkan? Tak, granica jest dokładnie tam, gdzie słoneczne niebo zmienia się w chmurę. Czy potrzeba jeszcze jakiegoś dowodu na brytyjskość tej ziemi?

#ciekawostki #gibraltar #heheszki

Zawody robotów w Krakowie – zbliża się ROBOCOMP 2019

Data: 08.10.2019 12:05

Autor: ziemianin

forbot.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wydarzenia #informatyka #zawody #krakow #robotyka

Nadchodzi już X edycja jednego z największych festiwali robotów. Dzięki ROBOCOMP 2019 do Krakowa przyjadą konstruktorzy z całej Polski, którzy będą rywalizować w 17 konkurencjach.

Wydarzenie odbędzie się 26 października. Udział w zawodach i wstęp dla widzów są darmowe.

Zawody robotów w Krakowie – zbliża się ROBOCOMP 2019

Walki robotów w klatce, rywalizacja niezwykle szybkich linefollowerów, wyścigi dronów, a nawet roboty ratujące małe, pluszowe maskotki. To tylko niektóre z atrakcji, które czekają na Was podczas X edycji krakowskiego festiwalu robotów ROBOCOMP 2019!

Już 26.10.2019, hala krakowskiej Wisły wypełni się fascynatami wszelakich robotów. Wydarzenie będzie okazją to spotkania amatorów, hobbystów oraz profesjonalistów, którzy wystawią swoje konstrukcje w jednej z 17 różnorakich konkurencji – w tym wiele nowości, m.in.:

bear rescue – ratowanie pluszowego misia na czas,

combat – walki robotów w klatce,

drone wars – walki dronów,

death race – wyścig robotów na śmierć i życie.

ROBOCOMP to również liczne atrakcje dla widzów. Oprócz zmagań robotów będzie można spróbować swoich sił w konkursach i odwiedzić stosika sponsorów. Od lat podczas zawodów można spotkać przedstawicieli firm technologicznych, które wspierają zawodników atrakcyjnymi nagrodami. W tym roku wśród sponsorów są m.in. firmy FANUC oraz Mouser.

Udział w zawodach jest bezpłatny, rejestracja dla zawodników już ruszyła i potrwa do 14 października. Zapisy po tym terminie będą możliwe, ale nie będą gwarantowały otrzymania pamiątkowej koszulki. Więcej informacji na tematy ROBOCOMP 2019 znaleźć można na oficjalnej stronie wydarzenia

Indonezja może znaleźć się w kalendarzu F1

Data: 08.10.2019 11:59

Autor: ziemianin

cyrkf1.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motogp #indonezja #motosport #f1 #formula1

Indonezja to kolejny kraj, który można dopisać do grona kandydatów do organizacji wyścigów Formuły 1 w przyszłości. Powstający głównie z myślą o MotoGP uliczny tor Mandalika Street Circuit może także w przyszłości zorganizować wyścig Formuły 1.

Indonezja może znaleźć się w kalendarzu F1

Mandalika Street Circuit – animacja

GP Indonezji powróci do kalendarza MotoGP. Pięcioletni kontrakt został podpisany kilka miesięcy temu, a pierwszy wyścig ma odbyć się jesienią 2021 roku (tor pojawi się także w kalendarzu serii Superbike). Wyścigi motocyklowe są bardzo popularne w tym regionie świata. W kalendarzu od lat jest wyścig na torze Sepang w Malezji, gdzie trybuny zawsze są pełne kibiców (w przeciwieństwie do F1), a od 2018 roku dołączyła Tajlandia i tamtejszy wyścig odniósł wielki sukces. Kwestię Tajlandii opisałem na blogu we wrześniu (szczegóły), bo tam też jest potencjał na F1. Motocyklowe GP Indonezji będzie naprawdę wyjątkowym wyścigiem, bo odbędzie się na zupełnie nowym torze Mandalika Street Circuit, który jak sama nazwa wskazuje jest obiektem ulicznym. W obecnym kalendarzu MotoGP nie ma toru ulicznego, więc to będzie wyjątkowy wyścig. Budowa tego toru ma zgodnie z planem rozpocząć się w październiku 2019 roku.

Tor Mandalika Street Circuit

Tor Mandalika Street Circuit powstanie na wyspie Lombok położonej w pobliżu bardzo znanej wyspy Bali, która przyciąga wielu turystów z całego świata. Rząd Indonezji na wyspie Lombok utworzył specjalną strefę ekonomiczną. Powstaje tam nowoczesny kompleks turystyczny, w którym wartość zaplanowanych inwestycji przekracza 3 miliardy dolarów. Ten projekt pozyskał wielu inwestorów i np. 0,5 miliarda dolarów zainwestuje rząd Kataru. Rząd Indonezji planuje, że Mandalika będzie odwiedzana przez dwa miliony turystów z zagranicy rocznie. Na terenie 1 200 hektarów powstaje wiele hoteli, centra konferencyjne i handlowe, parki rozrywki, a także nowoczesny tor wyścigowy. To będzie bardzo nowoczesny i zintegrowany kompleks turystyczny z dostępem do mającej ponad 7 kilometrów szerokiej plaży z białym piaskiem. W pobliżu jest międzynarodowe lotnisko, więc w teorii to idealne miejsce na taką inwestycję.

Mandalika Street Circuit został zaprojektowany przez MRK1 Consulting oraz RoadGrip Motorsport. Tor zostanie wybudowany przez francuską firmę Vinci Construction, która łącznie w obszarze Mandalika zajmie się inwestycjami o wartości 900 mln euro. Nazwa wskazuje na to, że będzie to tor uliczny, ale nie do końca. Tak naprawdę będzie to klasyczny tor wyścigowy z pełnowymiarowymi strefami wyjazdowymi, ale położony w terenie miejskim. Po wyścigu większość infrastruktury, barier i budynków będzie demontowana, a sam tor będzie wykorzystywany do ruchu ulicznego. Budynek boksów będzie przez resztę roku wykorzystywany jako centrum konferencyjne. Dlatego nie trzeba się obawiać tego, że motocykliści będą jeździć 300 km/h w pobliżu ścian.

Projekt toru powstał już po tym, jak zatwierdzony był projekt całego obszaru Mandalika, a więc projektanci nie mieli wolnej ręki w przygotowaniu nitki toru, jednak udało im się wprowadzić pewne zmiany. Od razu uprzedzam, że na grafice ilustrującej ten wpis, a także animacji przedstawiające tor widać projekt sprzed kilku miesięcy. Finalny projekt będzie się nieco różnił, ale nie będzie to żadna rewolucja, jedynie wprowadzono drobne modyfikacje. Sam charakter i ogólny obrys toru pozostają bez zmian.

Tor Mandalika Street Circuit będzie liczył 4,32 kilometra długości oraz 19 zakrętów i powstanie na terenie zajmującym 130 hektarów. Na torze będzie 50 000 siedzących miejsc dla kibiców oraz dodatkowe 100 000 miejsc stojących. Organizatorzy celują w największą w sezonie frekwencję na wyścigu MotoGP. Problemem tego toru moim zdaniem jest jego układ. Jest to bardzo kręty tor z wieloma zakrętami. Jest na nim tylko jedna prosta, która nie będzie długa. Już w przypadku wyścigów motocyklowych pojawiły się głosy, że taki układ się nie sprawdzi i będzie nudny. Dla wyścigów samochodowych, a szczególnie Formuły 1 taki układ praktycznie sprawi, że wyprzedzanie będzie bardzo trudne. Mi przypomina on tor Hungaroring, ale z krótszą główną prostą.

Indonezja może znaleźć się w kalendarzu F1

Tor Mandalika Street Circuit został zaprojektowany z myślą o wyścigach motocyklowych i to jest w tym momencie priorytet. Jeżeli wyścig MotoGP odniesienie spodziewany sukces, to Indonezyjska Organizacja Turystyczna, która odpowiada za sprowadzenie wyścigów motocyklowych będzie chciała ściągnąć także F1 (Źródło). Mają przy tym wsparcie prezydenta Indonezji Joko Widodo, który w tym roku został wybrany na drugą kadencję. Jak wspominałem wcześniej kompleks turystyczny na wyspie Lombok to bardzo duża i ważna inwestycja dla całej Indonezji. Rząd aktywnie działa, aby maksymalnie ten projekt promować i tym samym zachęcić turystów do przyjeżdżania tam w przyszłości. Indonezja ogólnie stawia mocno na sport, planują ubiegać się o organizację Igrzysk Olimpijskich w 2032 roku.

W razie starania się o organizację wyścigu F1 będą potrzebne pewne modyfikacje na torze, który został zaprojektowany z myślą o motocyklach i nie będzie teraz przechodził inspekcji ze strony FIA. Nie będą to jednak żadne istotne zmiany. Liberty Media stawia na tory uliczne, a ten obiekt dodatkowo będzie bardzo efektownie prezentował się podczas transmisji telewizyjnej z uwagi na otoczenie. Indonezja to czwarty co do ludności kraj świata, który nie jest “zagospodarowany” przez F1, wiec potencjalnie jest tam duża liczba kibiców do pozyskania. Jedyne dotychczasowe związki F1 z Indonezją to udział Rio Haryanto w kilku wyścigach sezonu 2016 oraz Seana Gelaela w kilku treningach. Z tego powoduje wydaje się, że władze F1 powinny być zainteresowane, ale najpierw muszą otrzymać konkretną ofertę finansową. Do realizacji tych planów jest jeszcze daleko, ale warto pamiętać, że taki projekt powstaje i śledzić to jak zostanie odebrany wyścig MotoGP.

Polski symulator karczmy - wiemy już, kiedy zagramy w Crossroads Inn

Data: 08.10.2019 11:52

Autor: ziemianin

benchmark.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #gry #polskiegry #polska #rpg

„Crossroads Inn to nasz najważniejszy tytuł w 2019 roku. Jako fani zarówno symulatorów, jak i gier RPG zawsze chcieliśmy zagrać w grę, która umiejętnie połączy te dwa gatunki. Tak powstał pomysł na symulator tawerny [i] myślę, że osiągnęliśmy założony rezultat” – powiedział Michał Gembicki z Klabatera.

Polski symulator karczmy – wiemy już, kiedy zagramy w Crossroads Inn

Jeszcze przed końcem tego miesiąca będziemy mogli rozpocząć karierę karczmarza w najnowszej grze polskiego studia Kraken Unleashed pod tytułem Crossroads Inn.

Crossroads Inn to symulator karczmy z elementami RPG. Został osadzony w świecie fantasy i stawia przed nami zadanie polegające na zarządzaniu tawerną i jej rozwijaniu poprzez zatrudnianie i szkolenie pracowników, kontrolowanie dostaw, tworzenie przepisów czy dostosowywanie menu.

W Crossroads Inn czekać będzie na nas kilka trybów rozgrywki. Od symulacyjnej piaskownicy, przez najrozmaitsze wyzwania, po konkretną kampanię fabularną (z dwunastoma zakończeniami). Dzięki temu każdy ma tu znaleźć coś dla siebie i nie mieć powodów do zbyt szybkiego ziewania.

Kiedy premiera gry Crossroads Inn?

Klabater ogłosił oficjalną datę premiery Crossroads Inn. Gra zadebiutuje 23 października 2019 roku w wersjach przeznaczonych na komputery z systemami Windows, macOS i Linux. Zainteresowani tym tytułem gracze powinni zajrzeć do sklepów Steam i GOG, gdzie znajdą dwie edycje: standardową (za 80 złotych) oraz kolekcjonerską (za 100 zł).

W skład edycji kolekcjonerskiej – poza samą grą – wejdą: 45-minutowy soundtrack, książka kucharska z 12 przepisami, mapa Delcrys, przewodnik, szczegółowy poradnik barmana, dodatkowy strój oraz pakiet multimedialny z tapetami, grafikami koncepcyjnymi i materiałami wideo.

Oprócz tego w Polsce wydane zostaną także edycje pudełkowe: specjalna (za 100 zł) z poradnikiem, naklejkami, mapą, książką kucharską, soundtrackiem i materiałami multimedialnymi oraz kolekcjonerska (za 220 zł) z książką kucharską, fartuchem, listem od twórców, otwieraczem do piwa i przepustką sezonową.

Data: 08.10.2019 08:50

Autor: 12358

I komu tu wierzyć?

1.Mona Lisa – postać z bodaj najsłynniejszego dzieła Leonarda da Vinci – nie ma ani brwi, ani rzęs. Nieudolne zabiegi kosmetyczne bohaterki, niedokładność malarza? Nic z tych rzeczy. Jak w 2007 roku dowiódł francuski badacz Pascal Cotte, skanując obraz w bardzo wysokiej rozdzielczości, brwi i rzęsy zostały namalowane, ale znikały stopniowo wskutek zbyt intensywnej "konserwacji" obrazu./joemonster.org

2.Czym szczególnym wyróżnia się Mona Lisa?

Nie ma brwi. Ich obcinanie było wówczas modne we Florencji./globalquiz.org

*Dlatego, zawsze miejcie dystans. #malarstwo #internet #ciekawostki

Data: 07.10.2019 21:12

Autor: Monte

Wiele się mówi o agencjach kosmicznych takich jak NASA, ESA czy o samym Elonie Musku, który chce podbić czerwoną planetę, ale czy słyszeliście kiedykolwiek o Fińskiej agencji kosmicznej DASA?

Fińska Agencja Kosmiczna DASA już w 2013 roku wysłała rakietę na misje załogową na Marsa, poniżej zamieszczam dokument gdzie możecie zobaczyć na włase oczy jak przebiegały treningi oraz ćwiczenia astronautów, warto zobaczyć i przekonać się czy Wy byście podołali takim katorżniczym treningom, dokument również pokazuje fińską fabrykę statków kosmicznych oraz sam start misji załogowej na Marsa.

https://youtu.be/9xxUBoR46xw?t=364

#nauka #ciekawostki #kosmologia #dasa #nasa #kosmos #mars #finlandia

Data: 07.10.2019 16:38

Autor: 12358

No. 5, 1948 to obraz Jacksona Pollocka, który w roku 2006 został sprzedany za 140 milionów dolarów (drugi najdroższy obraz w historii). W roku 1949, tuż po namalowaniu przez Pollocka i sprzedaniu do Alfonso Ossorio, obraz został uszkodzony – zanim został dostarczony klientowi. Pollock szybko zamalował uszkodzenie, stwierdzając, że klient "i tak się nie zorientuje"./globalquiz.org/ #malarstwo #ciekawostki

Rosyjski Specnaz wdraża lekcje z Syrii [ANALIZA]

Data: 07.10.2019 10:23

Autor: ziemianin

defence24.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosc #wojsko #armia #rosja #specnaz #sso

Rosyjskie siły specjalne są obecnie wyposażone, wyszkolone i dowodzone, jak nigdy. Owocuje przede wszystkim doświadczenie z Syrii (i zapewne Donbasu), które przekuwane jest w poligonową praktykę. Interwencja w Syrii, w połączeniu z możliwymi zagrożeniami regionalnymi, wpływa także na ewolucję taktyki armijnego Specnazu oraz elitarnych Sił Specjalnych Operacji (SSO).

Rosyjski Specnaz wdraża lekcje z Syrii [ANALIZA]

Przez lata bolączką sił specjalnych podległych MO FR było kiepskiej jakości wyposażenie. W chwili obecnej uległo to zmianie. Poprawiło się znacząco nie tylko wyposażenie i uzbrojenie indywidualne, ale także zespołowe. Elementy uzbrojenia i wyposażenia, czy to zachodniej produkcji, czy to własnych firm, są najlepszej jakości, w dodatku sprawdzone w warunkach bojowych. Komandosi – zarówno z armijnego Specnazu, jak i SSO – mogą dowolnie dobierać oporządzenie w zależności od upodobań i oceny efektywności.

W Syrii można było poddać testom także nowe wzory uzbrojenia, jak na przykład karabinek maszynowy RPK-16 kal. 5,45-mm. Zwraca uwagę zastosowanie w Syrii na dużą skalę, zwłaszcza przez specjalistów SSO, tłumików dźwięku (PBS). Powszechnym stało się użycie celowników, termowizorów, noktowizorów, dalmierzy laserowych, wielofunkcyjnych urządzeń obserwacyjnych etc.

pozostała część tekstu w artykule

Nokia 800 Tough, nowy pancerny klasyk zaprezentowany na IFA. Ma LTE, hotspot i system KaiOS

Data: 07.10.2019 10:00

Autor: ziemianin

pancernemobilne.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nokia #telefony #technologia #nowinkitechniczne #pancernetelefony

Fińska firma HMD Global, która jest aktualnym właścicielem marki Nokia, zaprezentowała na targach IFA w Berlinie kilka nowości, z których najbardziej osobliwym wydaje się wzmocniony telefon Nokia 800 Tough. To bodajże pierwszy pancernik w historii z logo NOKIA na obudowie.

Nokia 800 Tough, nowy pancerny klasyk zaprezentowany na IFA. Ma LTE, hotspot i system KaiOS

Nokia 800 Tough to klasyczny telefon w obudowie typu „batonik” – ma ekran 2,4 cala QVGA, poniżej niego klawiaturę alfanumeryczną, ale poza tym wyróżnia się kilkoma interesującymi cechami.

Po pierwsze jest to konstrukcja wzmocniona – pyło- i wodoszczelna zgodnie ze standardem IP68. Telefon przeszedł też testy MIL-STD-810G, przygotowany jest na upadki z wysokości 1,9 m, zniesie też słoną wodę i skrajne temperatury.

Obudowa Nokii 800 Tough wykonana jest ze skręcanych elementów, a z zewnątrz osłania ją guma, z nacięciami w kluczowych miejscach. Bardzo przydatny może okazać się umieszczony na dole, szeroki zaczep na karabińczyk lub linkę.

Sporo ciekawych funkcji znajdziemy jednak pod tą wytrzymałą obudową. Po pierwsze Nokia 800 Tough działa nie tylko w sieciach 2G i 3G, ale także w LTE, zapewniając transfer danych z prędkością do 150 Mbps.

Dzięki funkcji hotspot i złączu Wi-Fi telefon można wykorzystać jako router dla laptopa lub innego urządzenia z Wi-Fi. Prowadząc rozmowy, możemy też korzystać z rozwiązań VoLTE i VoWiFi, których brakuje nawet w wielu smartfonach.

Nokia 800 Tough ma też odbiornik GPS/AGPS i GLONASS, może być więc używana do uproszczonej nawigacji.

A skąd ta nawigacja? Na przykład z Map Google. Nokia 800 Tough pracuje pod kontrolą systemu KaiOS – jest to platforma tworzona dla prostych telefonów komórkowych, by dodać do nich pewne funkcje smart.

Już na starcie użytkownik dostaje poza mapami także Asystenta Google, Facebooka, WhatsApp, YouTube’a, jest także możliwość instalowania nowych aplikacji ze specjalnego sklepu. Stopniem komplikacji KaiOS nie może się równać z systemami w rodzaju Androida, ale stanowi ciekawe rozszerzenie podstawowych funkcji urządzenia.

W Nokii 800 Tough znajdziemy ponadto aparat 2 Mpix, Dual SIM, łączność Bluetooth 4.1 i latarkę. Książka mieści 1000 kontaktów, a bateria 2100 mAh ma zapewnić do 14 godzin rozmów lub 43 dni czuwania.

Nokia 800 Tough pojawi się na rynku w przyszłym miesiącu, w kolorze czarnym i piaskowym (ze wzorem kamuflażu), a kosztować ma 499 zł.

:))) Brytyjskie krowy nawiązały kontakt z rolnikami przez Internet

Data: 06.10.2019 17:20

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #krowy #wielkabrytania #rolnictwo #5g #swiatrolnika

W brytyjskim Somerset działa ferma doświadczalna, na której stado krów zostało wyposażone w obroże bezprzewodowe, działające na zasadzie trackerów fitness.

WTF? :))) Brytyjskie krowy nawiązały kontakt z rolnikami przez Internet

Jak podaje NTD, obroże bezprzewodowe działają na zasadzie trackerów fitness. Monitorują stan zwierząt, a następnie wysyłają dane do chmury piątej generacji, czyli 5G.

Następnie specjalny algorytm analizuje informacje i wysyła do rolników i weterynarzy powiadomienia za pośrednictwem aplikacji na smartfonie. Dzieje się tak w przypadku zmian w samopoczuciu krów, które mogą wskazywać na chorobę lub niedyspozycję.

Pracownik fermy eksperymentalnej w brytyjskim Somerset Mark Gough mówi, że ta technologia zwiększa wydajność, oszczędza godziny pracy i pozwala rolnikom monitorować zdalnie stado krów. Za jej pośrednictwem można na przykład dowiedzieć się, kiedy krowa zaczyna rodzić.

Krowa

CC0 / Pixabay

Szalone krowy, chińscy szpiedzy i nowotwory. Mity i fakty o 5G

„Kiedy dane przychodzą na telefon, na urządzenie mobilne, wszystko staje się szybsze i bardziej dostępne. Można być na drugim końcu budynku, otrzymać wiadomość i dowiedzieć się, jaka konkretnie krowa może mieć jakiś problem. Sytuacja oceniana jest więc błyskawicznie" – mówi Mark Gough.

Gospodarstwa rolne już od dawna są obyte z technologiami. Wykorzystywane są na nich automatyczne systemy doju i przydziału paszy. Teraz dzięki technologii 5G można szybko załadować dane, podłączyć do Internetu wiele urządzeń, a także analizować dane z różnych czujników.

Pracownicy fermy mówią, że zakład stał się bardziej wydajny. Codziennie produkuje się w nim 5 tysięcy litrów mleka. Następnie mleko trafia do lokalnej serowarni.

Holandia będzie Niderlandią. Bo już nie chce się kojarzyć z narkotykami

Data: 06.10.2019 17:12

Autor: ziemianin

bezprawnik.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #holandia #niderlandia #polityka

Holandia nie chce już się nazywać… Holandią. Teraz oficjalnie będzie wykorzystywał nazwę „Niderlandy” – czy też „Niderlandia” jak kto woli. Czemu? Otóż stara nazwa za bardzo kojarzyła się z „atrakcjami” Amsterdamu i Rotterdamu – czyli miękkimi narkotykami czy z dzielnicami czerwonych latarni.

Holandia będzie Niderlandią. Bo już nie chce się kojarzyć z narkotykami

Holenderski (czy raczej niderlandzki) rząd zmienia oficjalną nazwę kraju. Już nie będzie określał się jako „Holandia” – a jako „Niderlandy”. Dla Anglików czy Amerykanów więc niewiele się zmieni. Ale już na przykład dla Polaków – jak najbardziej.

Żeby Holandia nie była Holandią. Ale o co chodzi?

Zmiana nazwy to część nowej strategii promocyjno-marketingowej rządu. Została ona wypracowana między innymi z PR-owcami, politykami i liderami lokalnego biznesu. Oficjalny debiut „Niderlandii” ma nastąpić w maju przyszłego roku – podczas konkursu Eurowizji, który odbędzie się w Rotterdamie. Jeśli ktoś nie lubi tego konkursu, to nową nazwę kraju będzie mógł dostrzec podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio, które obędą się również w przyszłym roku. To symboliczne, bo Rotterdam jest właśnie częścią problemu, z którym Holendrzy (Niderlandczycy?) chcą walczyć.

Bo Holandia to część geograficzna całego kraju, która obejmuje między innymi dwa główne miasta – czyli Amsterdam i Rotterdam. Trzeba przyznać – nazywanie całego kraju nazwą jednego regionu rzeczywiście jest dość dziwnym pomysłem. To trochę tak, jakby Polskę nazywać Mazowią. Region kilka stuleci temu zdominował co prawda kraj, ale to przecież nie jest tak, że Holandia to tylko Holandia (sic!).

Jednak prawdziwym problemem jest PR. Niegdyś kraj kojarzył się naprawdę fantastycznie – z kanałami, rowerami, tulipanami oraz wiatrakami.

W ostatnich latach jednak myśląc „Holandia”, wiele osób ma przed oczami dzielnice prostytucji czy legalne miękkie narkotyki i całą kulturę z nimi związaną. Teraz rząd chce, by kraj znów kojarzył się z bardziej sielskimi klimatami.

– Chcemy promować się jako kraj otwarty, innowacyjny, kosmopolityczny – tłumaczyła rzeczniczka niderlandzkiego MSZ. – Unowocześniamy po prostu nasze podejście – dodała.

Zmiana, trzeba przyznać, będzie dosyć spektakularna. Czas oczywiście pokaże, czy teraz kraj będzie się kojarzył bardziej z tulipanami niż z legalną marihuaną. No i ciekawe jaka nazwa kraju będzie obowiązywać nad Wisłą. Ale trzeba przyznać, że „Niderlandia” całkiem nieźle brzmi.

Data: 06.10.2019 11:50

Autor: 12358

Od czego pochodzi włoskie słowo "Ferrari"?

Od "Kowalski". "Ferrari" jest trzecim co do popularności nazwiskiem we Włoszech i pochodzi od kowala. Dzieli ten sam rdzeń, co włoskie słowo "ferro" (żelazo) i łacińskie "ferrum" (stąd Fe jako oznaczenie pierwiastka). / https://globalquiz.org / #ciekawostki #motoryzacja

Pierwsza w Polsce świecąca ścieżka rowerowa powstała pod Lidzbarkiem Warmińskim! [FILM]

Data: 05.10.2019 12:32

Autor: ziemianin

gazetaolsztynska.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #rowery #roweroweswiry #LidzbarkWarminski #swiecacasciezkarowerowa #luminescencja #bezpieczenstwo

Niebieska ścieżka rowerowa, która świeci po zmroku powstała w pobliżu Lidzbarka Warmińskiego, na szlaku prowadzącym nad Jezioro Wielochowskie. Autorem projektu nawierzchni jest laboratorium TPA w Pruszkowie, zaś wykonawcą firma STRABAG.

Pierwsza w Polsce świecąca ścieżka rowerowa powstała pod Lidzbarkiem Warmińskim! [FILM]

Świecąca ścieżka rowerowa – wideo

Nawierzchnia świecącej ścieżki rowerowej zawiera tzw. luminofory. To specjalne substancje syntetyczne, które „ładują” się za pomocą światła dziennego, a następnie nocą emitują nagromadzoną energię. W ciągu dnia ścieżka rowerowa ma natomiast kolor niebieski. Chodziło o stworzenie optymalnej kompozycji kolorystycznej z pobliskim jeziorem i naturą, a także, w głównej mierze, o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.

— Materiał, z którego stworzyliśmy ścieżkę rowerową, jest w stanie oddawać światło przez ponad 10 godzin. Oznacza to, że przez całą noc ścieżka emituje energię świetlną i ponownie gromadzi ją następnego dnia. Co ważne, efekt zawdzięczamy wyłącznie właściwościom użytego kruszywa, bez konieczności wspomagania dodatkowymi źródłami energii. Do budowy ścieżki w pobliżu Lidzbarka Warmińskiego wybraliśmy luminofory świecące na niebiesko, aby zachować spójność z mazurskim krajobrazem — mówi dr inż. Igor Ruttmar, prezes TPA Sp. z o.o.

Data: 05.10.2019 12:29

Autor: false_nine

Wow. Krew kobiety zmieniła barwę na niebieską po przyjęciu leku przeciwbólowego (ಠ‸ಠ)

Krew 25-letniej mieszkanki Rhode Island zmieniła barwę na niebieską po przyjęciu leku przeciwbólowego. Lek spowodował rozwinięcie się choroby zwanej methemoglobinemią, której jednym z objawów jest zmiana koloru krwi.

1

Jako fan #chelseafc jestem zainteresowany.

#ciekawostki #krew #dziwne #nauka #medycyna

Mały, szybki, ultracichy - jednoosobowy samolot elektryczny Heaviside

Data: 05.10.2019 12:22

Autor: ziemianin

benchmark.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #samoloty #nauka #technika

Ultracicha maszyna latająca z napędem elektrycznym, przeznaczona do szybkiego transportu na stosunkowo krótkich trasach. Oto imponujący Heaviside.

Mały, szybki, ultracichy – jednoosobowy samolot elektryczny Heaviside – wideo

Źródło: Kitty Hawk, New Atlas, Engadget, Tech Crunch

Heaviside – elektryczny samolot dla jednej osoby

Heaviside to najnowsza konstrukcja start-upu Kitty Hawk, wspieranego przez firmę Boeing oraz współzałożyciela Google – Larry’ego Page’a. Maszyna latająca jak samolot, ale zdolna do pionowego startu i lądowania, została zaprojektowana, by unowocześnić osobisty transport miejski.

Heaviside ma sześć wirników na skrzydłach i kolejne dwa zamontowane przy kabinie. To właśnie dzięki nim samolot może startować i lądować jak helikopter, co jest znacznie bardziej praktycznym rozwiązaniem w przestrzeni miejskiej.

Początkowo Heaviside będzie opierać się na sterowaniu ręcznym, ale już teraz inżynierowie z Kitty Hawk zapowiadają, że ostatecznym celem jest lot autonomiczny. Ze względu na konieczność wprowadzenia odpowiedniego prawa, jest to jednak raczej odległa przyszłość.

Heaviside jest znacznie cichszy niż helikopter

Innym z problemów uniemożliwiających jak na razie popularyzację takiego środka transportu jest to, że jest on bardzo głośny. Dlatego też malutki i całkowicie elektryczny samolot Heaviside został wymyślony w taki sposób, by to zmienić. Kitty Hawk chwali się, że konstrukcja podczas lotu jest cichsza niż zmywarka czy biurowy klimatyzator.

Według producenta samolot generuje hałas na poziomie zaledwie około 38 decybeli, dzięki czemu ma być „społecznie akceptowalny”. Dla porównania: w przypadku helikoptera mówimy o 60 dB. W obu przypadkach chodzi o odgłos słyszalny z ziemi, gdy maszyny znajdują się na wysokości około 450 metrów.

A jaką prędkość rozwija Heaviside?

Producent nie podał konkretnych danych technicznych na temat swojego nowego samolotu. Ujawnił jedynie, że niespełna 50-kilometrowa trasa z San Francisco do San Jose zajmie mu około 15 minut, co pozwala wyliczyć, że prędkość wynosić będzie jakieś 200 km/h. To jak najbardziej przyzwoity wynik.

Producent zapowiedział też, że jedno naładowanie akumulatora do pełna pozwoli przelecieć mniej więcej 160 kilometrów. To już wygląda trochę mniej imponująco, ale biorąc pod uwagę potencjalne zastosowania – nie jest źle.

Data: 05.10.2019 08:28

Autor: 12358

Jak po angielsku nazywa się trylion, czyli dziesięć do potęgi osiemnastej?

Quintillion. Polska stosuje tzw. długą skalę (milion, miliard, bilion, biliard, trylion, tryliard), a kraje anglosaskie – krótką (milion, bilion, trylion). W krótkiej skali nie występuje miliard i biliard, przez co trylion "przeskakuje" w tłumaczeniu do quintilliona. Powoduje to częste błędy w tłumaczeniach dużych liczb, np. wielkości budżetu USA./ globalquiz.org / #ciekawostki #matematyka

Stara animacja objaśniająca metodę spawania elektrodą otuloną.

Data: 03.10.2019 22:27

Autor: Monte

youtu.be

Witam.

W tym zapożyczonym filmiku z bardzo dawnych czasów bardzo fajnie jest przedstawione jak spawać elektrodą otuloną, podstawowe błędy przy ustawieniach parametrów i omówienie spawów z błędami.

Bardzo dobrze jest pokazana sama technika spawania z bliska.

Polecam zainteresowanym.

#traditionallifestyle #spawanie #spawacz #ciekawostki #technika #diy #pracaspawaczamnieprzeistacza

Data: 03.10.2019 15:35

Autor: Alojz

22 października odbedzie intronizacja cesarza Naruhito.W tym dniu, ponad 600 000 obywateli Japonii zostanie ułaskawionych.W ogromnej większości chodzi o osoby, które zostały skazane na karę pieniężną.Jesli myślicie że to dużo,to dodam że w 1989 roku, w dniu żałoby po zmarłym cesarzu Hirohito, ułaskawiono ponad 10 milionów osób.

A czy @Thanos ma też udziela prawa łaski, dla zbanowanych ?! ;)

#japonia #lurker #ciekawostki

Data: 03.10.2019 09:59

Autor: Ijon_Tichy

Ciekawa sprawa… Amber Guyger, policjantka, po całym dniu służby wróciła do domu i zastała tam czarnoskórego mężczyznę. Twierdzi, że poczuła się zagrożona przez włamywacza i oddała dwa strzały z broni służbowej. Strzały, które okazały się śmiertelne. Dopiero po chwili zorientowała się, że pomyliła piętra i weszła do domu piętro wyżej… Zabiła sąsiada w jego własnym domu. Brzmi dziwnie, ale ja sam kiedyś mieszkałem w bloku, w mieście i w ciągu 20 lat , w zamyśleniu zdarzyło mi się wejść do mieszkania powyżej, albo poniżej.

Ale w całej tej smutnej historii ujmujące jest zachowanie rodziny zabitego. Jego brat powiedział w sądzie do winnej, że jeśli szczerze żałuje, to jej wybacza i wie, ze jeśli zwróci się do Boga i poprosi, to On też wybaczy. Dodał: "Kocham cię tak, jak każdego innego człowieka. Nigdy nie zamierzałem tego mówić przed rodziną ani kimkolwiek, ale nawet nie chcę, żebyś umarła jak mój brat, czy nawet poszła do więzienia, chcę dla ciebie jak najlepiej. Bo wiem, że dokładnie tego chciałby Botham (jego zabity brat)… że najlepszą rzeczą byłoby, gdybyś oddała swoje życie Chrystusowi…" Następnie poprosił sąd o możliwość przytulenia winnej…

Mocny moment: https://www.youtube.com/watch?v=dJH4adVazl4

Później podszedł do zabójczyni, otworzył Biblię na fragmencie Ewangelii Jana 3:16 i powiedział: "W tym miejscu zaczynasz". To ten fragment: (16) Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. https://www.theguardian.com/us-news/2019/oct/02/amber-guyger-sentenced-prison-murder-botham-jean

#biblia #ciekawostki #morderstwo #przebaczenie #chrzescijanstwo

Kamera obskura maluje w zaciemnionych pomieszczeniach magiczne pejzaże.

Data: 02.10.2019 20:37

Autor: Monte

national-geographic.pl

Kiedy światło wpada przez niewielki otwór w ciemną przestrzeń, dzieje się coś magicznego. Arystoteles opisał to zjawisko już w IV w p.n.e., zaś da Vinci wykorzystywał przy sporządzaniu szkiców. W XIX-wiecznych nadmorskich kurortach do specjalnych budek, w których można było je obserwować, ustawiały się kolejki. Przenieśmy się teraz do roku 1988 i sali wykładowej gdzieś w Bostonie. Abelardo Morell, z pochodzenia Kubańczyk, który na tamtejszej uczelni artystycznej prowadził zajęcia z fotografii dla początkujących, postanowił zrobić krok wstecz i cofnąć się do przeszłości.

Pewnego słonecznego dnia zaciemnił salę, zasłaniając wszystkie okna czarną folią. Potem wyciął w folii otwór o średnicy groszowej monety i kazał studentom uważnie patrzeć. Niemal natychmiast czarna ściana ożyła, zamieniając się w kinowy ekran. Ukazał się na niej nieostry obraz ludzi i samochodów przemieszczających się na zewnątrz po Huntington Avenue. Dopiero po chwili dało się dostrzec, że obraz był odwrócony do góry nogami i z lewej na prawą. Niebo zawisło tuż nad podłogą, a ulica i chodnik pod sufitem – zupełnie jakby prawo grawitacji przestało obowiązywać.

Morell zamienił klasę w camera obscura, której łacińska nazwa oznacza najstarsze urządzenie obrazujące, przodka aparatu fotograficznego.

Wytłumaczenie wykorzystywanych w nim zjawisk optycznych to chyba najbardziej skomplikowany aspekt kamery obskury. Tworzenie obrazu przypomina jego powstawanie w ludzkim oku – wpada do środka przez niewielki otwór i jest obrócony do góry nogami, a lewa strona jest zamieniona z prawą. Światło z zewnątrz dostaje się przez otwór pod kątem – promienie odbijające się od wysokich obiektów (jak np. drzewa) podróżują w dół, a te z dolnych partii (np. kwiaty) do góry. To samo dotyczy obrazu w poziomie (światło z lewej strony na prawo i vice versa). Promienie krzyżują się w ciemnym wnętrzu kamery obskury i powstaje odwrócony obraz. Cud? Bazarowa sztuczka? Raczej prawa fizyki. Nasz mózg automatycznie przekręca obraz do właściwej orientacji – tak jak lustro i pryzmat w lustrzance jednoobiektywowej.

Przenośna wersja kamery obskury zyskała popularność w XVII w., gdy była wykorzystywana jako narzędzie pomocnicze do szkicowania przez malarzy, m.in. Jana Vermeera i Canaletta (pomieszczenie zostało w niej zastąpione przez szczelne pudełko, a otwór wypełniła soczewka). Naukowcy używali kamery obskury do obserwacji zaćmień słońca. W celu rejestracji obrazu na początku XIX w. rozpoczęto próby z umieszczaniem na tylnej ściance kamer obskur arkuszy pokrytych światłoczułymi chemikaliami. Tak narodziła się fotografia.

Morell przeżył tamtego dnia objawienie. – Gdy zobaczyłem, jak oczarowani i zafascynowani obrazem rzuconym na ścianę byli moi studenci, dotarło do mnie, że pomysł ma potencjał.

Pierwszy projekt, który miał stać się pomocą dydaktyczną, polegał na sfotografowaniu samego procesu. Efektem jest wykonane w 1991 r. zdjęcie zatytułowane Żarówka. Wykorzystując zwyczajne przedmioty, Morell zilustrował na nim zdolności obrazowania prostej kamery otworkowej. Z elegancją godną flamandzkich mistrzów martwej natury pokazał, jak formuje się obraz fotograficzny.

Kolejnym wyzwaniem Morella było sfotografowanie magicznego obrazu powstającego w pomieszczeniu zamienionym w kamerę obskurę. Według jego wiedzy nikt wcześniej czegoś takiego nie zrobił. Minęły miesiące, nim udało mu się opracować odpowiednią technikę, m.in. znaleźć wielkość otworu, która z jednej strony zapewni ostrość obrazu, a z drugiej pozwoli na możliwie krótki czas ekspozycji. Zresztą określenie czasu naświetlania też nie było łatwe.

Tak rozpoczął się jeden z najbardziej oryginalnych projektów współczesnej fotografii. Morella interesowały zarówno miejskie panoramy Nowego Jorku, jak i skąpane w ciepłym słońcu włoskie krajobrazy. Kilka lat temu zaczął tworzyć w kolorze. Przekręca już też rzutowany przez otwór obraz do góry nogami za pomocą pryzmatu. Dzięki zastąpieniu filmu matrycą, która jest czulsza na światło niż większość dostępnych klisz w wielkim formacie, udało mu się skrócić czas naświetlania z kilku godzin do kilku minut. To umożliwiło rejestrację chmur, cieni i innych ulotnych zjawisk. Obecnie jest bardzo podekscytowany możliwością pracy ze specjalnym namiotem bez podłogi, który zamienił w przenośną kamerę obskurę. Rozstawia go na dachach budynków, w parkach lub na ulicy, a obraz rzuca bezpośrednio na ziemię, dzięki czemu jego najświeższe prace zyskują szorstką fakturę, która przydaje zdjęciom surowej dostojności.

– Chcę sprawić, by ludzie spojrzeli na świat na nowo – przekonuje Morell. – Tom O’Neill

#ciekawostki #sztuka #fotografia #historia #fizyka

Data: 02.10.2019 20:35

Autor: Monte

Kamera obskura maluje w zaciemnionych pomieszczeniach magiczne pejzaże.

Kiedy światło wpada przez niewielki otwór w ciemną przestrzeń, dzieje się coś magicznego. Arystoteles opisał to zjawisko już w IV w p.n.e., zaś da Vinci wykorzystywał przy sporządzaniu szkiców. W XIX-wiecznych nadmorskich kurortach do specjalnych budek, w których można było je obserwować, ustawiały się kolejki. Przenieśmy się teraz do roku 1988 i sali wykładowej gdzieś w Bostonie. Abelardo Morell, z pochodzenia Kubańczyk, który na tamtejszej uczelni artystycznej prowadził zajęcia z fotografii dla początkujących, postanowił zrobić krok wstecz i cofnąć się do przeszłości.

Pewnego słonecznego dnia zaciemnił salę, zasłaniając wszystkie okna czarną folią. Potem wyciął w folii otwór o średnicy groszowej monety i kazał studentom uważnie patrzeć. Niemal natychmiast czarna ściana ożyła, zamieniając się w kinowy ekran. Ukazał się na niej nieostry obraz ludzi i samochodów przemieszczających się na zewnątrz po Huntington Avenue. Dopiero po chwili dało się dostrzec, że obraz był odwrócony do góry nogami i z lewej na prawą. Niebo zawisło tuż nad podłogą, a ulica i chodnik pod sufitem – zupełnie jakby prawo grawitacji przestało obowiązywać.

Morell zamienił klasę w camera obscura, której łacińska nazwa oznacza najstarsze urządzenie obrazujące, przodka aparatu fotograficznego.

Wytłumaczenie wykorzystywanych w nim zjawisk optycznych to chyba najbardziej skomplikowany aspekt kamery obskury. Tworzenie obrazu przypomina jego powstawanie w ludzkim oku – wpada do środka przez niewielki otwór i jest obrócony do góry nogami, a lewa strona jest zamieniona z prawą. Światło z zewnątrz dostaje się przez otwór pod kątem – promienie odbijające się od wysokich obiektów (jak np. drzewa) podróżują w dół, a te z dolnych partii (np. kwiaty) do góry. To samo dotyczy obrazu w poziomie (światło z lewej strony na prawo i vice versa). Promienie krzyżują się w ciemnym wnętrzu kamery obskury i powstaje odwrócony obraz. Cud? Bazarowa sztuczka? Raczej prawa fizyki. Nasz mózg automatycznie przekręca obraz do właściwej orientacji – tak jak lustro i pryzmat w lustrzance jednoobiektywowej.

Przenośna wersja kamery obskury zyskała popularność w XVII w., gdy była wykorzystywana jako narzędzie pomocnicze do szkicowania przez malarzy, m.in. Jana Vermeera i Canaletta (pomieszczenie zostało w niej zastąpione przez szczelne pudełko, a otwór wypełniła soczewka). Naukowcy używali kamery obskury do obserwacji zaćmień słońca. W celu rejestracji obrazu na początku XIX w. rozpoczęto próby z umieszczaniem na tylnej ściance kamer obskur arkuszy pokrytych światłoczułymi chemikaliami. Tak narodziła się fotografia.

Morell przeżył tamtego dnia objawienie. – Gdy zobaczyłem, jak oczarowani i zafascynowani obrazem rzuconym na ścianę byli moi studenci, dotarło do mnie, że pomysł ma potencjał.

Pierwszy projekt, który miał stać się pomocą dydaktyczną, polegał na sfotografowaniu samego procesu. Efektem jest wykonane w 1991 r. zdjęcie zatytułowane Żarówka. Wykorzystując zwyczajne przedmioty, Morell zilustrował na nim zdolności obrazowania prostej kamery otworkowej. Z elegancją godną flamandzkich mistrzów martwej natury pokazał, jak formuje się obraz fotograficzny.

Kolejnym wyzwaniem Morella było sfotografowanie magicznego obrazu powstającego w pomieszczeniu zamienionym w kamerę obskurę. Według jego wiedzy nikt wcześniej czegoś takiego nie zrobił. Minęły miesiące, nim udało mu się opracować odpowiednią technikę, m.in. znaleźć wielkość otworu, która z jednej strony zapewni ostrość obrazu, a z drugiej pozwoli na możliwie krótki czas ekspozycji. Zresztą określenie czasu naświetlania też nie było łatwe.

Tak rozpoczął się jeden z najbardziej oryginalnych projektów współczesnej fotografii. Morella interesowały zarówno miejskie panoramy Nowego Jorku, jak i skąpane w ciepłym słońcu włoskie krajobrazy. Kilka lat temu zaczął tworzyć w kolorze. Przekręca już też rzutowany przez otwór obraz do góry nogami za pomocą pryzmatu. Dzięki zastąpieniu filmu matrycą, która jest czulsza na światło niż większość dostępnych klisz w wielkim formacie, udało mu się skrócić czas naświetlania z kilku godzin do kilku minut. To umożliwiło rejestrację chmur, cieni i innych ulotnych zjawisk. Obecnie jest bardzo podekscytowany możliwością pracy ze specjalnym namiotem bez podłogi, który zamienił w przenośną kamerę obskurę. Rozstawia go na dachach budynków, w parkach lub na ulicy, a obraz rzuca bezpośrednio na ziemię, dzięki czemu jego najświeższe prace zyskują szorstką fakturę, która przydaje zdjęciom surowej dostojności.

– Chcę sprawić, by ludzie spojrzeli na świat na nowo – przekonuje Morell. – Tom O’Neill

źródła:

http://www.national-geographic.pl/ludzie/kamera-obskura-pokoje-z-widokiem

https://www.houkgallery.com/artists/abelardo-morell?view=slider#4

http://www.abelardomorell.net/pdf/L.Sante_04.pdf

https://www.nationalgeographic.com/magazine/2011/05/camera-obscura/

#ciekawostki #fotografia #gruparatowaniapoziomu #fizyka

Data: 02.10.2019 18:45

Autor: false_nine

Laniakea to supergromada galaktyk o średnicy około 500 milionów lat świetlnych, zawierająca około stu tysięcy galaktyk. Struktura została odkryta w 2014 roku między innymi dzięki obserwacjom radioteleskopu Green Bank. Należy do niej m.in. Grupa Lokalna Galaktyk, do której należy Droga Mleczna, zaznaczona na mapie.

Ależ jesteśmy malutcy :P

#fotografia #obrazki #ciekawostki #astronomia

Konkurencja nie śpi: pozycja kaszy owsianej i gryczanej zagrożona

Data: 02.10.2019 09:15

Autor: ziemianin

sptnkne.ws

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #kaszaorkiszowa #kaszagryczana #kaszaowsiana #dieta

Eksperci dotychczas wychwalali cudowne właściwości kaszy gryczanej i owsianej, ale nie tylko te dwa rodzaje kasz mają zbawienny wpływ na organizm. Coraz mocniejszą pozycję w diecie zajmuje orkisz. Jakie ma wartości?

Konkurencja nie śpi: pozycja kaszy owsianej i gryczanej zagrożona

Orkisz to rodzaj pszenicy, zawierający jednak większe ilości białka i innych substancji odżywczych niż zwykłe zboża. Jakie są korzyści tego ekologicznego produktu o lekko orzechowym aromacie i czy jest on w jakimś stopniu szkodliwy?

Istotną cechą budowy kłosa orkiszu jest bardzo mocna łuska, która otacza ziarno i skutecznie chroni je przed zanieczyszczeniami z atmosfery, a nawet promieniowaniem radioaktywnym.

Najczęściej jest wykorzystywany do przygotowania kasz, ponieważ wypieki z mąki orkiszowej mają dosyć specyficzny smak i szybko czerstwieją.

Dla osób, które odżywiają się zdrowo, pszenica orkiszowa pod postacią płatków czy kaszy może być wspaniałym śniadaniem, które nasyci organizm całym kompleksem substancji odżywczych.

Skład kaszy orkiszowej

Płatki orkiszowe są uważane za dietetyczne z powodu małej zawartości tłuszczu i wysokiej koncentracji białka (około 35-40%). Są również bogatym źródłem aminokwasów, takich jak arginina, lizyna i walina. A kompleks witamin i minerałów jest naprawdę imponujący:

witaminy grupy B – ryboflawina,

tiamina,

pirydoksyna,

kwas foliowy i pantotenowy;

witamina E,

witamina K,

witamina PP,

selen,

magnes,

wapń,

cynk,

żelazo,

miedź,

fosfor,

potas,

mangan

Orkisz dosłownie wymiata toksyny z organizmu, obniża poziom cholesterolu, poprawia skład krwi, stymuluje przemianę materii, pomaga schudnąć, zwiększa odporność oraz funkcje obronne organizmu, zapobiega takim chorobom jak miażdżyca, nowotwory, zawał, wylew, normalizuje poziom cukru we krwi, stabilizuje pracę układu nerwowego, wspomaga zdrowie psychiczne, zwiększa koncentrację i poprawia pamięć.

Kasza orkiszowa jest bardzo dobra dla osób z nietolerancją glutenu, zaleca się ją zarówno przy anemii, cukrzycy, jak i zapaleniu żołądka w okresie remisji. Jednak zanim wprowadzimy orkisz do swojej diety, powinniśmy skonsultować się z lekarzem.

Szkodliwość i przeciwwskazania do spożywania orkiszu

Do przeciwwskazań można zaliczyć zaostrzenie chorób układu pokarmowego, indywidualną nietolerancję i reakcje alergiczne. Częste spożywanie kaszy orkiszowej w niektórych przypadkach może prowadzić do dolegliwości żołądkowych, biegunki, wzdęć i bólów brzucha.

Zioła obniżające ciśnienie lawenda, rumianek czy koper włoski dzielą molekularny cel w naczyniach

Data: 02.10.2019 08:26

Autor: ziemianin

som.uci.edu

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #lawenda #rumianek #cisnienie #KCNQ5

Od dawna do obniżania ciśnienia wykorzystywane są zioła, takie jak lawenda czy rumianek. Ostatnio Kalifornijczykom udało się wskazać mechanizm molekularny, który odpowiada za ich hipotensyjne działanie.

Źródło: University of California – Irvine

Badanie, którego wyniki ukazały się w Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS), pokazuje, że wiele z roślin wykorzystywanych do obniżenia ciśnienia aktywuje specyficzny kanał potasowy (KCNQ5) w naczyniach krwionośnych.

Ekspresja KCNQ5 i innych kanałów potasowych, w tym KCNQ1 i KCNQ4, zachodzi w mięśniówce gładkiej naczyń. Aktywowany KCNQ5 rozkurcza naczynia; to mechanizm, który przynajmniej po części odpowiada za hipotensyjny (obniżający ciśnienie) wpływ pewnych roślin.

Odkryliśmy, że aktywacja KCNQ5 może być mechanizmem molekularnym, wspólnym dla zróżnicowanego zestawu roślinnych hipotensyjnych leków tradycyjnych. Analizowaliśmy m.in. lawendę wąskolistną (Lavandula angustifolia). Zauważyliśmy, że należy ona do najefektywniejszych aktywatorów kanału KCNQ5, podobnie jak wyciąg z nasion kopru włoskiego i rumianek – opowiada prof. Geoff Abbott z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine.

Data: 02.10.2019 07:50

Autor: ziemianin

#fotografia #natura #earthpornpics #szkocja #gory #jezioro #jesien #ciekawostki #tapeta #wallpaper

Szkocja „Park Narodowy Trossachs”

Park Narodowy Trossachs to pierwszy park narodowy w Szkocji. Naturalny park, który rozciąga się na około 720 mil kwadratowych, ma łagodne góry i piękne jezioro ukryte w górach. Jesienne liście otaczają jezioro, w którym unosi się mgła, zabarwiając dekoracje na początku jesieni …

Loch Lomond jest największym jeziorem w Szkocji, zarejestrowanym na mocy Konwencji Ramsarskiej. Na jeziorze znajduje się ponad 30 wysp, z których niektóre to sztuczne wyspy wykonane w czasach prehistorycznych. Takie wyspy mają starożytne ruiny. Jeśli popłyniesz promem z brzegu jeziora na wyspę, gdzie znajdują się ruiny, możesz poczuć się trochę jak Indiana Jones.


Ps. proszę @Gra_Melodia sobie darować wszelkie komentarze, 3/4 z was jest na czarnej liście, więc i tak ich nie czytam.

Data: 02.10.2019 07:45

Autor: ziemianin

#fotografia #natura #earthpornpics #pingwiny #antarktyda #ciekawostki #tapeta #wallpaper

Pingwiny Adélie na wyspie Possession na Antarktydzie

Miłość na lodzie.

Na Antarktydzie panuje miłość w powietrzu, gdzie pingwiny Adélie spotkały się po długiej zimie na morzu. Październik przynosi ich na ląd w poszukiwaniu miejsc rozrodu. Tutaj połączą się w pary i powiększą rodziny, gromadząc tysiące kolonii i budując gniazda z kamieni ułożonych razem na linii brzegowej. Miłość może być okrutną grą, a te pingwiny kradną kamienie z innych gniazd.

Ale jeśli chodzi o rodzicielstwo, przyjaciele Adélie tworzą postępową parę. Gdy para jajek dotrze, rodzice będą ją kolejno kolejno utrzymywać w cieple, a mama i tata pomogą wychować pisklęta. W marcu pingwiny Adélie wrócą do morza, gdzie spędzą zimę na żerowaniu wśród gór lodowych.


Ps. proszę @Gra_Melodia sobie darować wszelkie komentarze, 3/4 z was jest na czarnej liście, więc i tak ich nie czytam.

61-wsze urodziny NASA

Data: 01.10.2019 22:05

Autor: ziemianin

news.astronet.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nasa #usa #historia

Dzisiaj przypadają 61-wsze urodziny Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej znanej lepiej jako NASA. Została ona stworzona z istniejącej wcześniej 43-letniej NACA (National Advisory Comitee for Aeronautics) przyjmując do pracy 8 tysięcy tamtejszych pracowników, 100 milionów dolarów oraz trzy główne ośrodki badawcze. Obecnie NASA jest największą agencją kosmiczną na świecie.

61-wsze urodziny NASA

Data: 01.10.2019 17:29

Autor: Immortal_Emperor

Muskö – tajemnicza baza okrętów wojennych.

Bałtyk kryje wiele tajemnic. Jedną z nich jest tajna szwedzka baza wojskowa zbudowana pod wyspą Musko, na południe od Sztokholmu.

Budowa schronu trwała od 1950 roku przez 19 lat. Skandynawia w czasie zimnej wojny, obawiała się inwazji ZSRR na Szwecję, w związku z czym przyspieszyła prace nad usprawnieniem Marynarki Wojennej. Potrzebowała obiektu odpornego na bombardowania i trudnego do zlokalizowania, ponieważ podczas ataków z powietrza celowano głównie w ośrodki militarne i lotniska.

W tym celu zdecydowano się usunąć aż 1,5 mln ton skał, co pozwoliło na zbudowanie 3 ogromnych doków oraz szeregu tuneli i podziemnych dróg, których łączna długość wynosi 20 km. Obszar zajmowany przez kompleks to kilka kilometrów kwadratowych.

Do bazy prowadzi podwodny, niebezpiecznie wąski tunel o długości 3 km. W otoczeniu surowych, kamiennych ścian znalazły się trzy ogromne doki zaprojektowane dla niszczycieli oraz okrętów podwodnych. Warto również wspomnieć o tym, że baza to nie tylko podziemne doki, ale również cała infrastruktura. Istniały tu baraki, jadalnie, koszary i szpitale polowe (można było pomieścić 1000 pacjentów) do dyspozycji trzech tysięcy żołnierzy i pracowników. Oczywiście, w okresie zimnej wojny istnienie schronu było trzymane w sekrecie. Baza została zamknięta w 2004r, teraz po wielu latach znów szwedzka marynarka wojenna zasiedli jej teren.

#szwecja #mojsko #ciekawostki

Data: 30.09.2019 22:33

Autor: turtelian

Proszę lurki macie tutaj fajny artykul w punktach odkłamujący tą złą inkwizycje.

http://sredniowieczny.pl/19-nieznanych-faktow-na-temat-inkwizycji/

Zeby nie bylo ze gowno zrodlo, wiekszosc tych informacji znajdziemy tez na wikipedii itp. Oraz warto porownywac do tego co było przed nią a nie do standardów dzisiejszych :)

#kosciolkatolicki #religia #inkwizycja #ciekawostki #historia #poprawawizerunkukk

zwlaszcza @UltraMarynek powinien poczytac bo w jego antykoscielnych wpisach pare razy sie na inkwizycje powolywal.

Jutro chyba wrzuca o "dzieciecych krucjatach' które nie byly ani dzieciece ani nie byly krucjatami :P tropche jak sprawiedliwosc spoleczna xD

Data: 30.09.2019 10:34

Autor: false_nine

Zdjęcia, które są ilustracją tego, jak wiele się zmieniło w ciągu ostatnich 20 lat.

1. Bogaci ludzie nie pokazują już, że są bogaci (a przynajmniej coraz więcej znanych tak robi)

1

2. Koniec z odkrytymi brzuchami!

2

3. Kobiety noszą bardziej naturalny makijaż.

3

4. Niektóre przerażające subkultury zniknęły.

4

5. Technologia zrobiła tak duży krok naprzód, że naukowcom udało się zrobić zdjęcie Plutona ze wszystkimi jego kraterami.

5

6. Koty nie mogą już spać w telewizorach.

6

7. Bardzo różni ludzie mają teraz tatuaże.

7

8. Ukazanie smoka w filmie nie jest już problemem.

8

#fotografie #ciekawostki #ludzie

Wait But Why o myśleniu w 3D. Nie mam pomysłu na chwytliwy tytuł, ale warto przeczytać

Data: 29.09.2019 17:01

Autor: prokrastynacja

waitbutwhy.com

Tim Urban – ten od TEDowego wystąpienia o prokrastynacji – po dłuższym czasie niepisania powraca z serią artykułów o funkcjonowaniu człowieka jako jednostki i w społeczeństwie oraz funkcjonowaniu społeczeństwa, o zdobywaniu wiedzy, manipulacji, polityce, wierze, powstaniu USA i milionie innych rzeczy.

Ten artykuł dotyczy konkretnie tego, w jaki sposób myślimy – jest o jakości myślenia, między innymi poruszając temat tego, w jaki sposób przyswajamy nowe informacje balansując pomiędzy zbytnim zaufaniem i naiwnością a paranoją – co fajnie uzupełnia wpis @Thanos o zachowywaniu otwartego umysłu i mój komentarz o tym, żeby nie być naiwnym.

Niestety – a może stety – żeby się nie pogubić w morzu Timowych metafor i symboli trzeba czytać serię najlepiej od początku: The story of us – spis treści, seria jest cały czas uzupełniana o kolejne części i warto ją śledzić.

Wymagany angielski i cierpliwość do metafor.

#ciekawostki #swiat #przemyslenia #pogodzinach

Kupowanie płyty indukcyjnej, a problem instalacji elektrycznej

Data: 29.09.2019 06:29

Autor: Bethesda_sucks

youtu.be

W dzisiejszych czasach płyty indukcyjne zdobywają coraz większą popularność jednak mało kto wie, że nie każda instalacja elektryczna jest w stanie przyjąć tak prądożerny odbiornik. W tym filmie autor przedstawił w jaki sposób możemy oszacować czy nasza instalacja to wytrzyma, może się przydać tym co myślą o kupnie nie tylko płyty indukcyjnej, ale także innych odbiorników pobierających dużą moc (np. klimatyzacji czy piece akumulacyjne).

#nauka #fizyka #elektryka #elektronika #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu

Dlaczego w samolotach pasażerskich nie ma spadochronów na wypadek sytuacji awaryjnej?

Data: 29.09.2019 01:15

Autor: ziemianin

nauka.rocks

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #lotnictwo #Spadochron #bezpieczenstwo #ciekawostki

Spadochron to nie tylko element sportu ekstremalnego. W wielu przypadkach może uratować życie ludzi, którzy z różnych przyczyn muszą opuścić samolot w połowie lotu. Więc dlaczego w samolotach pasażerskich nie ma spadochronów? Odpowiedź jest prosta – prawie na pewno nikomu nie uratują życia.

Dlaczego w samolotach pasażerskich nie ma spadochronów na wypadek sytuacji awaryjnej?

Podstawy spadochroniarstwa

Przeciętni śmiałkowie poszukujący adrenaliny skaczą, gdy samolot podróżuje z prędkością 125-175 kilometrów na godzinę i znajduje się na wysokości około 3000-4000 metrów. Wcześniej jednak czeka ich intensywna nauka manewrów ciała i sygnałów ręcznych.

Osoby niedoświadczone wykonują skok tandemowy, w którym nowicjusz jest dołączony do doświadczonego instruktora. Każdy poszukiwacz adrenaliny musi jednak przejść półgodzinne podstawowe szkolenie na ziemi.

Wysokość

Skoczkowie opuszczają samolot pojedynczo lub w małych grupach i starają się utrzymać bezpieczną odległość. Doświadczeni spadochroniarze czasem decydują się na skoki z wysokości większej niż 4500 metrów.

Na tej wysokości jednak gwałtownie wzrasta ryzyko niedotlenienia i spada skuteczność podejmowanych decyzji w krytycznych momentach. Dlatego skacząc z tej wysokości ze spadochronem zwykle zabiera się dodatkowy tlen.

Sprawy techniczne

Teraz przejdźmy do innych kwestii. Każdy spadochron waży około 15 kilogramów, a sprzęt nie należy do tanich. Pełne wyposażenie zawiera wiele elementów – gogle główne i rezerwowe, wysokościomierz, kombinezon, kask i ADD.

Koszt sprzętu i samego spadochronu wynosi przynajmniej 10 tysięcy złotych, a górnej granicy nie ma.

Najbardziej popularną rodziną samolotów pasażerskich są Boeingi 737-800, a na pokładzie znajdzie się miejsce dla ponad 200 osób z załogą. Prędkości mogą się różnić, średnio jednak wynoszą około 600 kilometrów na godzinę, a wysokość przelotowa to 10000 metrów.

Im dłuższy lot, tym większa może być wysokość, na której znajduje się samolot. Wydaje się, że mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego w samolotach pasażerskich nie ma spadochronów.

Dlaczego w samolotach pasażerskich nie ma spadochronów?

Powodów jest cała masa. Cztery godziny szkolenia dotyczące skoków ze spadochronem są dość nierealistyczne. Trudno sobie wyobrazić, by każdy pasażer we własnym zakresie uczył się podstaw spadochroniarstwa przed lotem.

Nie każdy jest dobry w postępowaniu zgodnie z instrukcjami, nawet bez presji czasu i stresu. Mało prawdopodobne też, by w sytuacji, gdy samolot schodzi w dół, każdy zachował spokój i grzecznie czekał na swoją kolej.

Sprzęt

Dołączenie niezbędnego sprzętu dla każdego pasażera doda samolotowi około 4 dodatkowych ton. Oprócz tego zajmie dużo cennego miejsca, a pasażerowie raczej nie zechcą latać we własnych kombinezonach.

Warto też dodać, że na wysokości, na której znajduje się samolot pasażerki, każdy skoczek potrzebowałby sprzętu HALO. W innym przypadku mogą po prostu zemdleć z niedotlenienia i obudzić się później jeśli spadochron w ogóle otworzy się automatycznie.

Jest jednak nadzieja. W przyszłości samoloty komercyjne mogą został wyposażone we własne spadochrony, które spowolnią zejście maszyny w razie awarii

Timelapse ukazujący 24 godziny ruchu obrotowego kuli ziemskiej

Data: 28.09.2019 15:18

Autor: Bethesda_sucks

youtube.com

Mirek namrab stworzył coś niesamowitego – sporządził timelapse ruchu obrotowego Ziemi, który trwa 23 h 56 min 4,09 s (tzw. doba gwiazdowa). Na wykopie szczegółowo opisał jak tego dokonał. Szacun.

#nauka #gruparatowaniapoziomu #liganauki #fotografia #astronomia #kosmos #ciekawostki

Więcej szczegółów tutaj:

https://www.wykop.pl/link/5150095/comment/69422423/#comment-69422423

Patryk Vega chce mieć za darmo statystów w swojej najnowszej produkcji

Data: 28.09.2019 10:31

Autor: Kamien23

nczas.com

Patryk Vega zabiera się za realizację kolejnego kasowego filmu. Jak zapowiada, w ciągu sześciu lat chce ich zrealizować aż 16. Jednym z nich ma być opowieść o piłkarzach. Do produkcji szuka statystów, którym nie zamierza płacić za pojawienie się na planie zdjęciowym.

#film #patrykvega #januszebiznesu #ciekawostki

Dziś światowy dzień jabłka. Polska jest największym producentem tych owoców w Europie

Data: 28.09.2019 09:50

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zywnosc #jablka #Polska #rolnictwo #ciekawostki

Polska jest największym producentem jabłek w Europie. Mimo to spożycie tych owoców w Polsce spada. W 2014 r. przeciętnie rocznie zjadaliśmy 14 kg jabłek, a w 2017 r. – już 12 kg.

[Dziś światowy dzień jabłka. Polska jest największym producentem tych owoców w Europie]()

Światowy Dzień Jabłka – to dla polskich sadowników szczególny dzień do świętowania, co czwarte jabłko na europejskich stołach pochodzi z naszego kraju – przypomniała dyrektor biura Stowarzyszenie Sady Grójeckie Magdalena Wrotek-Figarska.

Polska jest największym producentem jabłek w Europie. W tym roku GUS wstępnie oszacował zbiory na ok. 3 mln ton, tj. o ok. 25 proc. mniej od rekordowej produkcji jabłek w roku 2018. W sezonie 2018/2019 eksport tych owoców oceniono na 1 mln 440-1 mln 450 tys. ton. Polska jest też jednym z największych producentów i eksporterów koncentratu jabłkowego. Mimo to spożycie jabłek w Polsce spada. W 2014 r. przeciętnie rocznie zjadaliśmy 14 kg tych owoców, a w 2017 r. – już 12 kg.

Grójecczyzna zagłębiem sadownictwa

Znaczącym zagłębiem sadownictwa w Polsce jest Grójecczyzna. Tradycje sadownicze mają tutaj ponad 500 lat, a jabłka z tego rejonu – jako jedne z nielicznych produktów w Polsce – mogą poszczycić unijnym znakiem jakości czyli certyfikatem Chronione Oznaczenie Geograficzne.

Tradycje sadownicze sięgają czasów królowej Bony, która w XVI wieku otrzymała w tej części kraju ogromne połacie ziemi i przeznaczyła je na plantację drzew owocowych, w szczególności jabłoni. Przez kolejne stulecia jabłka coraz częściej znajdowały się na polskich stołach, ale też zasłynęły na całym kontynencie. Obecnie w okolicach Grójca, gdzie jest intensywna produkcja jabłek, pochodzi 40 proc. wszystkich krajowych zbiorów tych owoców.

Marka "grójeckie jabłka" odnosi się do 27 odmian jabłek, spośród których najważniejsze to: Gala, Jonagold, Golden Delicious, Red Jonaprince oraz Ligol. Swoje wyjątkowe walory "jabłka grójeckie" zawdzięczają unikalnym warunkom glebowym oraz klimatycznym tego regionu, gdzie panuje szczególny mikroklimat, odznaczający się niskimi temperaturami w nocy, w okresie poprzedzającym zbiór owoców.

O wyjątkowym smaku tych jabłek decyduje ich charakterystyczna kwasowość (wyższa średnio o 5 proc. niż u jabłek tej samej odmiany, pochodzących z innych regionów) oraz bardzo wyraźny rumieniec, wynikający z wyższej zawartości barwników pod skórką (głównie antocyjanów i karotenoidów).

Jak zaznaczyła dyrektor Magdalena Wrotek-Figarska, pod nazwą "jabłka grójeckie" są oferowane wyłącznie owoce klasy premium spełniające szczegółowe wymagania dotyczące wybarwienia, wielkości i jędrności miąższu. Wszystkie gospodarstwa, produkujące "jabłka grójeckie" są zobowiązane do przestrzegania zasad Integrowanej Produkcji (IP) lub standardu bezpieczeństwa żywności (GLOBALGAP).

Data: 28.09.2019 03:06

Autor: aborygo

Mam taką rozkminę. Jest takie jezioro Titicaca w Andach. Każdy pewnie słyszał, niektórzy byli… I ono w starożytnym języku Keczua znaczy "pumę polującą na królika", że niby od kształtu jeziora. No i mamy te wielkie pola kamiennych rysunków z pustyni Nazca, że niby dla kosmitów narysowane, ale ufo-sceptycy mówią, że nie, że to szaman wchodził na okoliczną górę i sobie na te rysunki patrzał dumając, co by tu narysować kolejnego dnia. Być może. I wracając do Titicaca, na jaką górę trzeba było wejść, aby określić kształt zbiornika 190x80 km? Proszę tylko o poważne odpowiedzi lub dowcipne insynuacje.

#ciekawostki #pytabezodpowiedzi #jakzyc #rozkmina

Data: 28.09.2019 01:44

Autor: false_nine

Animacja NASA pozwala zobaczyć czarna dziurę z bliska.

„Gdy patrzymy z boku, dysk wydaje się jaśniejszy po lewej niż po prawej. Świecący gaz widoczny po lewej stronie zmierza w naszym kierunku z taką prędkością, że ‘względność Einsteina’ zwiększa jej jasność. Przeciwna rzecz ma miejsce po prawej stronie, gdzie gaz oddalający się od nas staje się nieco przyciemniony.”

„Symulacje i filmy takie jak te naprawdę pomagają nam w wizualizowaniu tego, co miał na myśli Einstein, gdy powiedział, że grawitacja zniekształca tkankę przestrzeni i czasu.”, powiedział Jeremy Schnittman z Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda w USA. „Do niedawna te wizualizacje były ograniczone do naszej wyobraźni i programów komputerowych. Nigdy nie myślałem, że kiedykolwiek będzie można ujrzeć prawdziwą czarną dziurę.”

Małe porównanie:

Oryginalne zdjęcie NASA czarnej dziury

Render wraz z opisem

#nasa #czarnadziura #astronomia #ciekawostki

Nowości od Amazon w 10 minut, Echo Frames, Echo Loop, Echo Buds . . .

Data: 27.09.2019 22:18

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #technologia #amazon

Amazon podczas corocznego pokazu nadchodzących produktów, przedstawia nowe urządzenia do noszenia, takie jak inteligentne okulary z obsługą Alexa o nazwie Echo Frames, pierścień o nazwie Echo Loop, i bezprzewodowe słuchawki douszne o nazwie Echo Buds. Amazon ogłosił także nowy wysokiej klasy inteligentny głośnik, Echo Studio, a także nowe Echo Dot i Echo Show.

Nowości od Amazon w 10 minut, Echo Frames, Echo Loop, Echo Buds . . .

Data: 27.09.2019 21:42

Autor: false_nine

Apple Iphone zaplanowany na rok 2020 już na renderach. Jako użytkownik Apple Iphone jestem zainteresowany. Wreszcie widzimy jakąkolwiek "rewolucję" (tak, jak na standardy Apple to trzeba to tak nazwać) w postaci braku obrzydliwego notcha.

Jeśli za zmianami designu będzie szła zmiana polityki cenowej, to gasnący prestiż Apple może ponownie zagościć na salonach.

Jak widać cały "potencjał" rozwiązania z notchem został zmieszczony w górnej części ramki obudowy. Podobnie jak wcześniej, same ramki są większe niż te, które w swoich produktach oferuje konkurencja. No ale jeśli Apple nie zamierza umieszczać aparatów pod ekranem jak Samsung, rozwiązanie z ramkami jest jedynym sensownym (nie licząc "wysuwanych" aparatów jak w ASUSach).

Pożyjemy zobaczymy, jak zawsze najpopularniejszy Iphone będzie tym z najrozsądniejszą ceną. Bo fakt jest taki, że prawdziwa rewolucja w Apple musi dotyczyć nie tylko oferty, ale przede wszystkim podejścia do klienta oraz do polityki cenowej, obie te rzeczy się łączą.

#f9blog #ciekawostki #technologia #smartfony #apple #iphone

Data: 27.09.2019 21:41

Autor: Immortal_Emperor

Od dłuższego czasu widuje rowerzystów z takim dziwnym kołnierzem/obrożą na szyi. Za każdym razem zastanawiałem się co to może być. Dziś się dowiedziałem że to taka poduszka powietrzna w kształcie kasku, która napełnia się helem w przypadku wypadku i chroni głowę rowerzysty. W Polsce też to widujecie?

Akcja 0:15

https://youtu.be/YCe7Je-u68I?t=16

#ciekawostki

Dziś 21. urodziny wyszukiwarki Google

Data: 27.09.2019 21:23

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #google #wyszukiwarka #ciekawostki

Dziś 21. urodziny wyszukiwarki Google

Często powtarza się, że trudno nam funkcjonować bez Internetu. Idąc dalej można pokusić się o stwierdzenie, że ciężko wyobrazić sobie Internet bez wyszukiwarki Google. Dziś obchodzi ona swoje święto.

  1. urodziny wyszukiwarki Google

I to nie byle jakie, ponieważ mówimy o 21. urodzinach wyszukiwarki Google. Jak zatem łatwo wyliczyć, ujrzała ona światło dzienne 27 września 1998 roku. Powstała jednak nieco wcześniej. W 1996 roku Sergey Brin oraz Lawrence (Larry) Page przygotowali wyszukiwarkę Google w ramach projektu na Uniwersytecie Stanforda. Nazwa pochodzi od „googol” (10100).

Chyba sami nie przypuszczali, że osiągnie ona tak wielki sukces, mimo podkreślania, że celują w przeglądarkę na szeroką skalę. Działa obecnie na całym świecie w ponad 100 językach i odpowiada za tryliony zapytań rocznie. Chociaż znajdziemy konkurencyjne rozwiązania, to ich rynkowe udziały można określać mianem marginalnych.Jeśli zaglądaliście dziś do wspomnianej wyszukiwarki to zapewne widzieliście Google Doodle, czyli okolicznościowe, tymczasowe logo. Rzecz jasna nawiązuje ono do wspomnianej daty, która już zawsze będzie dla Google bardzo istotna.

Jeśli zaglądaliście dziś do wspomnianej wyszukiwarki to zapewne widzieliście Google Doodle, czyli okolicznościowe, tymczasowe logo. Rzecz jasna nawiązuje ono do wspomnianej daty, która już zawsze będzie dla Google bardzo istotna.

Data: 27.09.2019 15:28

Autor: aborygo

Nowa wizualizacja czarnej dziury od NASA. Połączenie "Interstellar" z niedawną pierwszą fotką takiego otworu.

https://www.nasa.gov/sites/default/files/styles/full_width/public/thumbnails/image/bh_accretiondisk_sim_stationary_websize.gif?itok=8ZLNJ1If&fbclid=IwAR2VNU-eNp_rxAnvTtwWvaAGtjB9jO0nPwNwGm9MGSZ5n0hqCyfuh9Ucnh4

oraz wizualizacja od @kosmitolog https://www.youtube.com/watch?v=GlSOoR-zxDY

#kosmos #czarnadziura #astronomia #ciekawostki

Data: 27.09.2019 10:49

Autor: Ijon_Tichy

Siema Lukry i Lukrecje. Nie wiem, czy znacie tę zagadkę, ale wrzucam, bo ją lubię.

Trzech przyjaciół wybrało się na pizzę. Pizza kosztowała 30 zł, więc każdy z nich złożył się po 10 zł. Po jakimś czasie kelnerowi przypomniało się, że pizza kosztuje 25zł, bo jest promocja. Musiał oddać 5 zł, ale nie da się 5 zł podzielić po równo na 3 osoby, więc więc oddał im po 1 zł, a 2 zł reszty wziął sobie jako napiwek.

Zatem:

– Jeżeli koledzy zapłacili po 10 zł, a potem odzyskali po 1 zł, to tak, jakby każdy z nich zapłacił po 9 zł. Wobec tego 3 razy 9 zł = 27 zł.

– Kelner wziął 2 zł napiwku, więc 27 zł + 2 zł = 29 zł. Gdzie podziała się złotówka?

#zagadka #ciekawostki #matematyka

Nowy nietypowy minerał odkryty wewnątrz diamentu

Data: 26.09.2019 18:29

Autor: ziemianin

pubs.geoscienceworld.org

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #mineral #diament #goldschmidtyt

Doktorantka z kanadyjskiego University of Alberta odkryła nieznany dotychczas minerał. Został on znaleziony wewnątrz diamentu wydobytego w RPA. Minerał nazwany goldschmidtytem – na cześć Victora Gomeza Goldschmidta, ojca nowoczesnej geochemii – posiada nietypową sygnaturę chemiczną jak na minerał pochodzący z ziemskiego płaszcza, wyjaśnia Nicole Meyer.

wymagany angielski

Nowy nietypowy minerał odkryty wewnątrz diamentu

Goldschmidtyt zawiera dużo niobu, potasu, lantanu i ceru, podczas gdy w płaszczu dominują inne pierwiastki, jak magnez czy żelazo, dodaje uczona. Musiał tam zajść wyjątkowy proces, który spowodował, że niob i potas stanowią większość minerału.

Naukowcy sądzą, że diament zawierający goldschmidtyt powstał około 170 kilometrów pod powierzchnią Ziemi, w temperaturze około 1200 stopni Celsjusza. Jako, że nie potrafimy dowiercić się na taką głębokość, musimy korzystać np. z inkluzji wewnątrz diamentów, by dowiedzieć się więcej o procesach zachodzących w głębi Ziemi.

Promotor pani Meyer, Graham Pearson, przypomina, że było już wiele prób nazwania minerałów goldschmidtytem, ale szybko okazywało się, że nie mamy do czynienia z nowymi minerałami. Tutaj z pewnością mamy do czynienia z nowym minerałem, mówi Pearson.

Nicole Meyer podkreśla, że odkrycie nowego minerału to praca zespołowa. Współpracowałam z mineralogiem Andrew Locockiem, krystalografami z Northwestern University, moimi promotorami Thomasem i Grahamem oraz z technikami.

Data: 26.09.2019 16:45

Autor: ziemianin

#ciekawostki #fotografia #podroze #earthpornpics #gory #pustynia #hiszpania #krajobraz #tapeta #wallpaper

Kolorowy zmierzch nad Castildetierra, w Naturalnym parku Bardenas Reales, Navarre, Hiszpania

Oszałamiający hiszpański zachód słońca

Dzisiejszy obraz może wyglądać jak idealne miejsce dla klasycznego amerykańskiego westernu. Bardenas Reales, położone na północy Hiszpanii w prowincji Nawarra, jest domem dla wielu księżycowych krajobrazów, które ukazały się miliony lat temu – w czasie, gdy morze śródlądowe, które zajmowało terytorium, wycofało się, pozostawiając osady, które stopniowo erodowały w niesamowite formacje geologiczne. przykładem, jaki dziś widzimy, jest „cabezo” (głowa) Castildetierra, jednego z najpopularniejszych miejsc w regionie – uznanego przez UNESCO. Najwyższa część kolumny składa się z twardego piaskowca i wapienia, ledwo wspieranych przez miękką glinę i tynk, które tracą objętość z powodu plagi powietrza i deszczu. Niestety, smutna rzeczywistość polega na tym, że te samotne wzgórza zawalą się w nadchodzących latach z powodu ich własnego geologicznego charakteru – ponieważ baza nie jest w stanie wytrzymać ciężaru głowy kolumny. W międzyczasie Bardenas są uwieczniani w pracach z Hollywood. Kręcono tu filmy takie jak „Świat nie wystarczy” Jamesa Bonda i serial telewizyjny „Gra o tron”

Data: 26.09.2019 10:31

Autor: Alojz

W Polsce i w Europie liczba 13 jest uznawana za pechową.W Chinach i Japonii liczba cztery,jest kojarzona że śmiercią.

A w Afganistanie liczba 39.

Ogólnie to ciekawa historia, ta liczba w Afganistanie jest kojarzona z prostytucją.Legenda głosi, że jeden z alfonsów miał rejestrację samochodu z numerem 39, jego mieszkanie miało też numer 39. Wiem, zakręcona historia ale sprawdzona w paru źródłach.

#ciekawostki

Data: 26.09.2019 09:58

Autor: Gra_Melodia

Ktoś wczoraj pytał o materiały radioaktywne w czujniku dymu i czy da się z tego zbudować bombę. No cóż, bomby może nie, ale pewien genialny 17-sto latek zdołał zbudować reaktor atomowy :D

"David Hahn przy odrobinie szczęścia stałby w jednym rzędzie ze swoimi idolami – Enrico Fermim i Marią Skłodowską-Curie. Jednakże 39-letniego geniusza uznano za dziwaka.

Momentem, kiedy w Davidzie coś pękło, były prawdopodobnie dwa dni podczas, których armia specjalistów w kombinezonach przeciwpromiennych sprzątała szopę matki – Kathy Hahn. Działo się to kilka miesięcy po aresztowaniu Davida. Kosztem 60 tysięcy dolarów rozmontowali stworzony przez harcerza model, zapakowali elementy do 39 przeciwpromiennych beczek i wywieźli na pustynię, gdzie zakopali je głęboko pod ziemią razem z marzeniami Hahna o stworzeniu najefektywniejszego reaktora jądrowego w historii. Reaktora powielającego.

Reaktor powielający teoretycznie pozwala na wyprodukowanie o kilkaset procent więcej energii niż najczęściej używany reaktor termiczny. Teoretycznie, bo praktyczne możliwości jego wykorzystania są bardzo ograniczone ze względu na koszt budowy i bezpieczeństwo. Reaktory powielające nie są tak stabilne jak reaktory termiczne. David Hahn był świadom ograniczeń reaktora powielającego i chciał te bariery przełamać. Bez kosztownych laboratoriów, bez rządowego finansowania, bez możliwości legalnego pozyskiwania radioaktywnych pierwiastków!

Patrol policji, który kilkanaście tygodni wcześniej zatrzymał Davida, nie zdawał sobie sprawy z tego co miało się stać. Policjanci otrzymali jedynie zgłoszenie o podejrzanie zachowującym się nastolatku i dopiero kiedy otworzyli bagażnik samochodu Davida, to pojęli, że coś jest nadzwyczaj nie w porządku. W środku znajdowało się 50, szczelnie owiniętych folią, paczuszek z tajemniczym proszkiem, metalowe cylindry, przełączniki rtęciowe, tarcza zegara, fajerwerki, rury próżniowe, niezidentyfikowane substancje chemiczne i kwasy oraz zamknięta na kłódkę, szczelnie owinięta szarą taśmą, tajemnicza skrzynka na narzędzia. Kiedy David powiedział, że paka zawiera materiał radioaktywny, to po chwili ze skutymi rękami leżał na masce swojego Pontiaca 6000.

Gdyby aresztowanie nastąpiło kilka dni później, to być może życie Davida potoczyłoby się znacznie bardziej szczęśliwie. Otóż licznik Geigera wskazywał, że dopuszczalna norma promieniowania jest przekroczona o 1000 procent, więc zaalarmowany odczytami Hahn – kilka tygodni przed rozpętaniem afery – zaczął rozmontowywać model reaktora powielającego zanim ten osiągnie masę krytyczną i stanie się zbyt niebezpieczny dla otoczenia.

David nie spodziewał się, że tak szybko zbuduje reaktor. Kiedy setki eksperymentów w szopie matki złożyły się w całość, Hahn doznał swoistej „Eureki”.

W każdym razie jedynym ograniczeniem przy budowie reaktora był niedostatek uranu, a dokładnie brak 30 funtów wzbogaconego uranu. Jednak David Hahn nie byłby Davidem Hahnem gdyby go to zniechęciło. Postanowił zbudować reaktor bez uranu. Lekceważąc wszelkie zasady bezpieczeństwa David z opiłkami aluminium zmieszał izotopy radu, ameryku i berylu. Całość owinął aluminiową folią, a następnie obudował chałupniczą konstrukcją z toru, kostek węgla i uranu w proszku. Na koniec wszystko okleił szarą taśmą.

Do stworzenia domowego reaktora doprowadziło Davida kilkaset małych eksperymentów z materiałami radioaktywnymi. Kiedy zaczynał testy, to podając się za nauczyciela fizyki pisał masę listów do agencji atomowych i naukowców w Stanach Zjednoczonych. Dzięki instrukcjom zbudował między innymi „pistolet neutronowy”, którym mógł naświetlać pierwiastki. Dowiedział się skąd domową metodą może otrzymywać składniki do swoich badań. I tak: ameryk pozyskiwał z zepsutych czujników dymu, rad ze starych zegarów, a tor ze zużytych latarni gazowych.

Miejscem wszystkich eksperymentów była szopa za domem matki. Rodzice Davida rozwiedli się i mały David w tygodniu mieszkał u ojca, a w weekendy jeździł do matki. Początkowo jednak buszował w piwnicy ojca, ale zdarzył się incydent, po którym senior zabronił dalszych testów. Tamtego dnia ojciec i macocha oglądali telewizję, gdy domem wstrząsnęła eksplozja. Kiedy zbiegli na dół, zobaczyli nieprzytomnego Davida z dymem unoszącym się z brwi chłopca. Hahn junior chwilę wcześniej śrubokrętem próbował rozłupać kawałek czerwonego fosforu nie mając pojęcia, że ten pierwiastek wybuchnie w kontakcie z powietrzem.

Potem była nieudana przygoda z metalurgią w college’u Macomb. Kathy Hahn, zmartwiona depresją po zamknięciu przez rząd jego eksperymentu, niemal siłą wysłała syna na studia. Jednak przybity David notorycznie opuszczał zajęcia, coraz bardziej izolując się od świata. Wyśmiewany przez kolegów jako „Radioaktywny chłopiec” unikał kontaktu z ludźmi. Nawet ukochane harcerstwo próbowało go wykluczyć ze swoich szeregów ze względu na niebezpieczeństwo, na jakie projekt naraził lokalną społeczność.

Z kolei w 1998 roku David majtkował na lotniskowcu USS Enterprise, ale na pewno nie tak wyobrażał sobie przyszłość. Obierał ziemniaki, czyścił pokład, kroił cebulę i tylko nocami, kiedy koledzy spali, Hahn czytał o tym co naprawdę go interesowało.

W 2007 roku, niedługo po powrocie do USA, David Hahn zamierzał ponownie zmienić świat na lepsze. Próba była rozpaczliwa i zakończyła się smutno. Chcąc zrealizować cel, David znów potrzebował radioaktywnego ameryku. Najłatwiej było go pozyskać z wykrywaczy dymu. Hahn ukradł 27 sztuk wykrywaczy dymu z korytarzy apartamentowca, w którym mieszkał i usłyszał wyrok 90 dni więzienia, acz jeszcze wcześniej miał przejść 6-miesięczne leczenie psychiatryczne.

Sądzicie, że wystawiając się na zgubne promieniowanie David świadomie skazał się na śmierć? Nie, ponieważ Hahn zmarł, gdyż przedawkował alkohol. W krwi wykryto ponad 4 promile, a to – w połączeniu ze słabym stanem zdrowia – było dawką tragiczną.

Zresztą niewiele wiadomo o ostatnich latach życia Davida. Poza tym, że zdiagnozowano u niego zaburzenie dwubiegunowe oraz paranoidalną schizofrenię, które najprawdopodobniej zaczęły rozwijać się tamtego feralnego dnia, gdy ludzie w kombinezonach przeciwpromiennych pojawili się przed domem matki.

David Hahn zmarł 27 września 2016 roku. Początkowo nic nie wskazywało na to, że bez reszty pochłonie go chemia i fizyka jądrowa. Jednak wszystko zmieniło się podczas 10. urodzin, kiedy w prezencie dostał książkę. „Złotą księgę eksperymentów chemicznych” okazała się być jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem genialnego harcerza."

Źródło: http://magazynaperitif.pl/atomowy-don-kichot/

#ciekawostki #nauka

Dlaczego w filtrach jest węgiel? - Dzień Odkrywców z Samsung

Data: 23.09.2019 21:39

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #nauka #samsung #doktorat #adsorpcja #wnb #WylacznieNaukowyBelkot

1 września Samsung zaprosił mnie do Centrum Nauki Kopernik na Dzień Odkrywców. Zagwarantował, że jak wezmę ze sobą kamerę, to będę miał o czym na swoich kanałach opowiadać. I nie mylił się :) – widziałem tam między innymi eksperyment baaaaardzo ściśle związany z moim doktoratem…

Dlaczego w filtrach jest węgiel? – Dzień Odkrywców z Samsung

Data: 23.09.2019 17:52

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #natura #zwierzeta #goryle #fotografia #uganda #tapeta #wallpaper

Uganda, Park Narodowy Bwindi, goryl górski na czubku drzewa zajada przepyszne liście.

Kogo obchodzi tak piękny widok, kiedy te liście są takie pyszne.

W baldachimie Ugandy nieprzeniknionego Parku Narodowego goryl górski pochyla się w posiłku z soczystych zielonych liści. Do końca dnia zje prawdopodobnie blisko 18 kilogramów liści. Miejscowi nazywają ten las Bwindi, co oznacza „nieprzenikniony”, ale dla tego górskiego goryla jest po prostu domem. Podobnie jak my (i wszystkie naczelne), te łagodne olbrzymy mają przeciwstawne kciuki, co sprawia, że ​​zbieranie i jedzenie jest łatwym zadaniem. Podobnie jak my, goryle górskie wolą spędzać czas na ziemi. W rzeczywistości są znani z tego, że stoją w pozycji pionowej i chodzą na krótkich dystansach niezwykle ludzkim chodem. My, ludzie, dzielimy 98% naszego DNA z gorylami (zarówno wschodnimi, jak i zachodnimi), prawie tyle samo, co w przypadku szympansów i bonobo. Więc tak, mimo że mają więcej włosów na ciele, wszyscy jesteśmy hominidami. Dzisiaj, w Światowy Dzień Goryla, świętujemy te wielkie małpy i wspieramy trwające prace mające na celu ich ochronę. Podczas gdy wszystkie gatunki goryli są zagrożone, tylko około 1000 goryli górskich wciąż żyje na wolności, co czyni je krytycznie zagrożonymi. W dużej mierze dzięki pionierskiej pracy i bezinteresownej poświęceniu prymatologa Diana Fosseya wielu z nas zdaje sobie sprawę z ich trudnej sytuacji. Dziś goryle prześladują te same zagrożenia, których Fossey był świadkiem ponad cztery dekady temu: kłusownictwo, choroby, niszczenie siedlisk i konflikty ludzkie. Ale raporty ze spisu są uspokajające; istnieją oznaki, że populacja goryla górskiego rośnie, ale wysiłki ochronne mają zasadnicze znaczenie dla przetrwania gatunku.

Uganda, Park Narodowy Bwindi, goryl górski na czubku drzewa zajada przepyszne liście.

Data: 23.09.2019 17:46

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #natura #zwierzeta #goryle #fotografia #uganda #tapeta #wallpaper

Kogo obchodzi tak piękny widok, kiedy te liście są takie pyszne.

W baldachimie Ugandy nieprzeniknionego Parku Narodowego goryl górski pochyla się w posiłku z soczystych zielonych liści. Do końca dnia zje prawdopodobnie blisko 18 kilogramów liści. Miejscowi nazywają ten las Bwindi, co oznacza „nieprzenikniony”, ale dla tego górskiego goryla jest po prostu domem. Podobnie jak my (i wszystkie naczelne), te łagodne olbrzymy mają przeciwstawne kciuki, co sprawia, że ​​zbieranie i jedzenie jest łatwym zadaniem. Podobnie jak my, goryle górskie wolą spędzać czas na ziemi. W rzeczywistości są znani z tego, że stoją w pozycji pionowej i chodzą na krótkich dystansach niezwykle ludzkim chodem. My, ludzie, dzielimy 98% naszego DNA z gorylami (zarówno wschodnimi, jak i zachodnimi), prawie tyle samo, co w przypadku szympansów i bonobo. Więc tak, mimo że mają więcej włosów na ciele, wszyscy jesteśmy hominidami. Dzisiaj, w Światowy Dzień Goryla, świętujemy te wielkie małpy i wspieramy trwające prace mające na celu ich ochronę. Podczas gdy wszystkie gatunki goryli są zagrożone, tylko około 1000 goryli górskich wciąż żyje na wolności, co czyni je krytycznie zagrożonymi. W dużej mierze dzięki pionierskiej pracy i bezinteresownej poświęceniu prymatologa Diana Fosseya wielu z nas zdaje sobie sprawę z ich trudnej sytuacji. Dziś goryle prześladują te same zagrożenia, których Fossey był świadkiem ponad cztery dekady temu: kłusownictwo, choroby, niszczenie siedlisk i konflikty ludzkie. Ale raporty ze spisu są uspokajające; istnieją oznaki, że populacja goryla górskiego rośnie, ale wysiłki ochronne mają zasadnicze znaczenie dla przetrwania gatunku.

Data: 22.09.2019 12:23

Autor: hellboy

Jeśli chcesz zaobserwować nieuzbrojonym okiem przelot ISS lub większych satelitów na niebie, ale za bardzo nie wiesz gdzie patrzeć, oto strona dla Ciebie: https://james.darpinian.com/satellites/

Po odnalezieniu swojego adresu i kliknięciu na wielki, zielony przycisk, przelot (wraz ze spodziewaną godziną i wskazówką pogodową) zostanie pokazany na Google Street View (oczywiście o ile Google posiada zdjęcia Twojej okolicy).

Owocnych obserwacji! :-)

#astronomia #kosmos #iss #obserwacje #satelita #ciekawostki

W poniedziałek początek astronomicznej jesieni

Data: 21.09.2019 23:36

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #astronomia #poryroku #jesien #astronomicznajesien #ciekawostki #astronomia

W poniedziałek o godzinie 9.50 Słońce osiągnie punkt równonocy jesiennej (tzw. punkt Wagi) i tym samym rozpocznie się astronomiczna jesień. Na jesiennym niebie będzie można oglądać Saturna i Jowisza, rzadkie zjawisko tranzytu Merkurego na tle tarczy Słońca, a nawet tzw. spadające gwiazdy.

W poniedziałek początek astronomicznej jesieni

Okres od momentu równonocy jesiennej do przesilenia zimowego uznawany jest za astronomiczną jesień. W tym okresie dzień jest krótszy od nocy i z każdym dniem różnica ta zwiększa się na korzyść nocy (Słońce zachodzi coraz wcześniej i wschodzi coraz później).

Jednak rzeczywiste zrównanie długości dnia z długością nocy nie nastąpi 23 września, a dopiero około 2,5 doby później. Noc z 25 na 26 września potrwa równo 12 godzin, poprzedni dzień 12 godzin i 2 minuty, a następny 11 godzin i 58 minut. Przyczyną tej rozbieżności jest aktualna definicja wschodu i zachodu Słońca, według której za momenty tych zjawisk uznaje się pojawienie się nad horyzontem pierwszego fragmentu tarczy Słońca (lub zniknięcie za horyzontem ostatniego skrawka Słońca, w przypadku zachodu), a nie środka tarczy słonecznej.

W pierwszych jesiennych miesiącach: wrześniu i październiku dominujące na niebie są ciągle gwiazdozbiory letnie, w szczególności tzw. Trójkąt Letni, którego wierzchołki stanowią jasne gwiazdy z konstelacji Łabędzia, Lutni i Orła. W późniejszych godzinach zaczyna z kolei wschodzić charakterystyczny gwiazdozbiór nieba zimowego – Orion, w przypadku którego jasne gwiazdy tworzą symboliczną sylwetkę człowieka.

Z planet na wieczornym jesiennym niebie dość nisko nad horyzontem możemy zobaczyć Saturna i Jowisza. Merkury i Wenus zachodzą zbyt szybko o zmierzchu, aby je można było wygodnie obserwować. Dopiero pod koniec jesieni Wenus zacznie być widoczna coraz lepiej. Z kolei Mars wschodzi nad ranem. Posiadacze teleskopów mogą spróbować zapolować na Urana i Neptuna, które będą widoczne przez większą część nocy (Uran w konstelacji Barana, a Neptun w gwiazdozbiorze Wodnika).

Pełnie Księżyca w jesiennym okresie przypadną: 13 października, 12 listopada i 12 grudnia, a nów nastąpi 28 września, 28 października i 26 listopada. Srebrny Glob kilkakrotnie minie w bliskiej odległości planety, na przykład z Jowiszem spotka się 3 października, a z Saturnem 5 października. Następna koniunkcja ze wspomnianymi planetami będzie 31 października (z Jowiszem) oraz 2 listopada (z Saturnem).

11 listopada nastąpi rzadkie zjawisko przejścia Merkurego na tle tarczy Słońca, czyli tzw. tranzyt. W Polsce będzie widoczne przy zachodzie Słońca, czyli zobaczymy tylko początek tranzytu planety. Poprzednie okazje do obejrzenia na żywo w Polsce tranzytu Merkurego były w latach 2003 i 2016, a następna nastąpi dopiero w 2032 roku.

Co prawda tzw. noce spadających gwiazd kojarzone są z okresem letnim, ale i jesienią można dostrzec roje meteorów. Orionidy będą aktywne od 2 października do 7 listopada, z maksimum 21 października. Może ich spadać nawet 20 w ciągu godziny. Są związane z kometą Halleya. Z kolei od 6 do 10 października aktywne są Drakonidy, mające związek z kometą 21P/Giacobini-Zinner. Przeloty tych meteorów są bardzo powolne.

Najaktywniejszym rojem meteorów z aktywnością przypadającą na okres jesienny są Geminidy. Można je dostrzec od 4 do 17 grudnia, maksimum mają 14 grudnia. Aktywność w maksimum może wynieść nawet 120 zjawisk na godzinę. Co ciekawe, rój ten nie jest związany z kometą, a planetoidą: 3200 Phaeton.

Jesienią łatwo też dostrzec wieczorem na niebie gwiazdę, wokół której krąży planeta BD+14 4559 b, dla których Polacy mogą wybrać nazwy w ramach konkursu IAU100 NameExoWorlds, z okazji stulecia Międzynarodowej Unii Astronomicznej. Obecnie na stronie można zagłosować na jedną z siedmiu propozycji. Aby dostrzec gwiazdę wystarczy lornetka lub niewielki teleskop. Świeci ona w konstelacji Pegaza. Jej dokładne położenie można sprawdzić na przykład w darmowym programie Stellarium albo innych komputerowych lub mobilnych programach typu planetarium.

Data: 20.09.2019 13:21

Autor: Luciferek

50 pierwszych randek w realu

Riley Horner, nastolatka z Illinois, codziennie budzi się, myśląc, że jest 11 czerwca br. Od feralnej konwencji organizacji młodzieżowej FFA i przypadkowego kopnięcia w głowę przez unoszonego przez tłum rówieśnika jej pamięć "resetuje się" mniej więcej co 2 godziny.

Po wypadku Riley trafiła do szpitala. Lekarze stwierdzili, że to wstrząśnienie mózgu (badania nie wykazały krwawienia, guza itp.).

Wkrótce rodzina dziewczyny zaczęła jednak dostrzegać, że dzieje się coś niedobrego. Wygląda to tak, jak gdyby nastolatka utknęła w przeszłości, a mózg nie zapamiętywał żadnych nowych rzeczy (pojawiła się niepamięć w zakresie pamięci świeżej). Oprócz tego, że co parę godzin dochodzi do zresetowania pamięci, Horner zmaga się z napadami drgawkowymi.

Jak podkreśla matka dziewczyny, początkowo lekarze uważali, że z czasem pamięć Riley wróci do normy, teraz skłaniają się jednak ku temu, że problemy mogą pozostać. Ponieważ nie wiadomo, co nastolatce dolega, przynajmniej na razie nie może być mowy o terapii.

– Powiedzieli nam, że z medycznego punktu widzenia wszystko jest dobrze. Nie widzą niczego nietypowego. Nie ma krwawienia, nie ma guza. Badania MRI i TK niczego nie wykazały – powiedziała Sarah, mama nastolatki.

Próbując sobie poradzić z wyzwaniami codzienności, Riley robi dla siebie szczegółowe notatki, fotografuje je telefonem i ustawia alarm, który dzwoni co 2 godziny, by mogła sobie przypomnieć zapomniane rzeczy. W szkole zeszyty, podręczniki i przybory nosi ze sobą, bo nie jest w stanie zapamiętać, gdzie jest jej szafka. Zachowuje się podobnie do bohatera filmu "Memento".

Nastolatka nie zapamiętuje także bardzo ważnych wydarzeń z życia, np. śmierci wujka. Rodzina codziennie jej o tym mówi, ale Riley dalej nie zdaje sobie z tego sprawy.

Mimo że początkowo wydawało się, że pamięć Riley wróci do normy, teraz rodzina przestaje w to wierzyć. Lekarze nie wiedzą, dlaczego mózg dziewczyny "resetuje się" akurat co dwie godziny i to tyle razy w trakcie dnia.

https://www.youtube.com/watch?v=NlU9N3bfN8U

#ciekawostki #ludzieniezwykli

Data: 20.09.2019 02:15

Autor: Ijon_Tichy

Muzeum historii żydów w Polsce o nazwie Polin informuje, że "po 1945 roku największa liczba Żydów została odnotowana w lipcu 1946 roku i wynosiła około 220 tysięcy". www.polin.pl

Liczba ludności Polski wynosiła wtedy niecałe 24 miliony ludzi (dokładnie 23 mln 640 tys.) https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Polski href="/t/Po">#PoII_wojnie%C5%9Bwiatowej

Z powyższego wynika, iż po II Wojnie Światowej Żydzi stanowili poniżej jednego procenta ludności Polski. (SIC!)

Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej nr 11/2005, s.37–42 informuje, że: w latach 1944–1954 37,1 proc. osób zajmujących wyższe stanowiska w centrali komunistycznego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego było pochodzenia żydowskiego ….

Żydzi stanowili zatem skrajną nadreprezentację w zarządzie tej instytucji, zważywszy na proporcje demograficzne.

#komunizm #zydzi #ciekawostki

Czym są enzymy trawienne?

Data: 19.09.2019 18:24

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #nauka #ciekawostki

Układ pokarmowy jeszcze stosunkowo niedawno traktowany był niemal po macoszemu. Medycyna nie skupiała się nadto na jego roli w rozwoju wielu, powszechnych dziś, chorób. Obecnie wiemy już, że wiele z nich wynika z zaburzeń wchłaniania, które mogą być konsekwencją deficytów enzymów trawiennych.

Czym są enzymy trawienne?

Czym są enzymy trawienne?

Układ pokarmowy jeszcze stosunkowo niedawno traktowany był niemal po macoszemu. Medycyna nie skupiała się nadto na jego roli w rozwoju wielu, powszechnych dziś, chorób. Obecnie wiemy już, że wiele z nich wynika z zaburzeń wchłaniania, które mogą być konsekwencją deficytów enzymów trawiennych.

O co chodzi z tymi enzymami?

Dzięki enzymom dochodzi do transformacji cząsteczek. Te trawienne działają w układzie pokarmowym i pomagają rozkładać makrocząsteczki jedzenia tak, by mogłoby zostać one wchłonięte przez jelita. To bardzo ważny proces, bowiem dzięki niemu mamy szansę dostarczyć organizmowi wszelkich potrzebnych nam składników odżywczych. Wydzielane i syntezowane są w różnych częściach układu trawiennego, np. żołądku, trzustce czy jamie ustnej.

Jakie enzymy wytwarza nasz organizm?

Amylaza. Znajduje się w ślinie i soku trzustkowym. Rozbija cząstki skrobi na maltozę (tzw. cukier słodowy) i potrzebna jest do rozłożenia węglowodanów oraz cukrów i skrobi z niemal wszystkich źródeł roślinnych.

Pepsyna. Urzęduje w soku żołądkowym i pomaga rozkładać białko na polipeptydy.

Lipaza. Wytwarzana jest przez trzustkę i wydzielana do jelita cienkiego. Do spółki z żółcią pomaga trawić tłuszcze i trójglicerydy do kwasów tłuszczowych, konieczna jest więc kiedy zjadamy: orzechy, oleje, jajka, nabiał i mięso.

Trypsyna i chymotrypsyna. To endopeptydazy które rozbijają polipeptydy na jeszcze mniejsze cząsteczki.

Celulaza. Dzięki niej możemy strawić takie źródła błonnika (i gazów), jak: brokuły, fasola czy szparagi.

Laktaza. Dzięki niej laktoza zostaje rozłożona na glukozę i galaktozę.

Sukraza. Rozkłada sacharozę na glukozę oraz fruktozę.

Maltaza. Rozbija maltozę do mniejszych cząsteczek glukozy.

Egzopeptydazy, karboksypeptydaza i aminopeptydaza. Wspierają proces uwalniania poszczególnych aminokwasów.

Inne enzymy. Reszta enzymów, które rozkładają węglowodany, np.: inwertaza, glukoamylaza czy alfa-glaktozydaza.

Ogólnie enzymy trawienne dzielą się na trzy typy:

enzymy proteolityczne – dzięki którym trawimy białka,

lipazy – dla trawienia tłuszczu,

amylazy – konieczne by trawić węglowodany.

ciąg dalszy w artykule na stronie źródła

Data: 19.09.2019 12:03

Autor: FiligranowyGucio

🐝👁💕Truteń oślepia matkę w czasie kopulacji🐝👁💕

Mówią, że miłość jest ślepa, ale jeśli byłbyś matką pszczelą, to powiedzenie mogłoby się okazać dosłowne. Nowe badania dowodzą, że podczas kopulacji trutnie wstrzykuje toksyny, które powodują czasową ślepotę królowej. Naukowcy właściwie nie wiedzą dlaczego.

#pszczelarstwo #ciekawostki #przyroda #kopulacja

https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/pasieka-czasopismo-dla-pszczelarzy/2186-truten-oslepia-matke-w-czasie-kopulacji?fbclid=IwAR3m3WAvpFlOKuE-nxs4UGH7u6KIIaQuclFRGHRn-OtD2DV0nl6bBiekr4w

Data: 18.09.2019 22:02

Autor: Alojz

Najczęściej drukowana książka świata, jest Biblia, nie ma zaskoczenia. A co jest na drugim miejscu? " Złote myśli Mao Zedonga"( 1,5 miliarda egzemplarzy )

Kolejne miejsca : Koran , Don Quijote Cervantesa ,Manifest komunistyczny, i Wiersze Mao….

Ciekawe co by powiedzieli kosmici, jakby tak czytali, jaki na ziemi jest TOP5 najczęściej drukowanych książek ?!

#ksiazki #swiat #ciekawostki

Dane prawie wszystkich obywateli wyciekły do sieci. Nie, nie Polaków.

Data: 18.09.2019 20:18

Autor: ziemianin

benchmark.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Ekwador #daneosobowe #Ciekawostki #prywatnosc

Nie, nie Polaków, choć równie dobrze do sytuacji mogłoby dojść w naszym kraju. Sprawa wycieku danych prawie wszystkich obywateli dotyczy Ekwadoru.

Dane prawie wszystkich obywateli wyciekły do sieci

Poważny wyciek danych w Ekwadorze

W Ekwadorze mieszka ponad 16,5 miliona osób i dane prawie każdej z nich (w tym 6,7 miliona dzieci) zostały ujawnione w Internecie. Jak do tego doszło? Okazało się, że zawierająca je baza danych znajdowała się na niezabezpieczonym serwerze w chmurze.

Dostęp do tego serwera został już zablokowany przez ekwadorski zespół ds. bezpieczeństwa informatycznego, ale na razie trudno określić, czy jakiś cyberprzestępca nie zdążył wcześniej pobrać tych danych. Byłby to olbrzymi problem, ponieważ znajdowały się tam informacje pozwalające na bezpośrednią identyfikację obywateli.

Wśród tych danych znajdowały się:

oficjalne numery identyfikacyjne, 



numery telefonów, 



adresy, 



akta rodzinne, 



daty ślubu, 



historie edukacji i pracy, 



a także niektóre informacje finansowe.

Można dowiedzieć się (niemal) wszystkiego

„To naruszenie jest szczególnie poważne, ze względu na to, jak wiele informacji zostało ujawnionych na temat każdej osoby” – napisali Noam Rotem i Ran Locar, a więc badacze z vpnMentor, którzy odkryli niezabezpieczony serwer z 18 GB danych zapisanych w wielu plikach.

Jak podaje Catalin Cimpanu na łamach serwisu ZDNet, który jako pierwszy poinformował o sprawie, korzystając tylko z tej bazy, można by na przykład odnaleźć najbogatszych Ekwadorczyków, a następnie ustalić ich adresy domowe, liczebność rodzin czy tablice rejestracyjne samochodów, jakimi jeżdżą.

W sieci można znaleźć głosy wątpiące w autentyczność danych zawartych w bazie. Jednym z powodów ma być informacja, że wyciekły dane ponad 20 milionów osób, choć w Ekwadorze mieszka ich znacznie mniej. Pojawiają się jednak duplikaty, a do tego nie brakuje informacji o osobach zmarłych. Baza nie jest jednak przy tym przestarzała, co potwierdził serwis ZDNet.

Czy to mogło zdarzyć się w Polsce?

W każdym kraju, w którym informacje o obywatelach są przechowywane także w formie cyfrowej (a Polska się wśród nich znajduje), mogłoby dojść do podobnego incydentu. Wprawdzie nie ma powodów, by przypuszczać, że bazy danych o Polakach są tak kompletne, a do tego są nieodpowiednio zabezpieczone, ale ostatecznie ryzyko faktycznie występuje.

Data: 18.09.2019 14:47

Autor: Monte

Dirndl – jest tradycyjnym kobiecym strojem ludowym, noszonym w południowych Niemczech i Austrii, opartym o historyczny ubiór chłopów zamieszkujących Alpy.

Dirndl składa się z gorsetu, bluzki, spódnicy i fartucha. Wbrew pozorom wyglądający na prosty i zwyczajny ubiór, dzisiejszy dirndl może być bardzo drogi. W dialektach z południowych Niemiec np. w Bawarskim, termin 'dirndl' odnosi się do ubrania, jak i do młodej dziewczyny.

Zimowy dirndl jest ciężki, zrobiony z ciepłych materiałów o ciemnym zabarwieniu. Dirndl noszony w lato jest lekki i jasny, o żywym zabarwieniu.

Dodatkami do tego ubioru mogą być różnego rodzaju ozdoby, jak i paski, kapelusze oraz rękawiczki.

Węzeł na fartuchu może oznaczać status osoby. Gdy jest zawiązany po lewej strony, nosząca go dziewczyna jest panną. Z prawej noszony jest przez mężatki, a z tyłu przez wdowy.

Jak ktoś chce sobie kupić link do sklepu

#traditionallifestyle #ladnapani #sukienkiboners #moda #uroda #modadamska #sukienki #ciekawostki #rozowepaski

Najgorszy jeden dolar na świecie, najlepsze 10 lat uciekania FBI

Data: 17.09.2019 17:46

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #ciekawostki #dolary #falszerstwo

Człowiek, który mógł zostać wynalazcą, zdolny, ale niedoceniony – na emeryturze złamał system i skutecznie wymykał się śledczym. Najgorszy, najsympatyczniejszy i na starość najbardziej wygrany fałszerz w historii – Emerich Juettner.

Najgorszy jeden dolar na świecie, najlepsze 10 lat uciekania FBI

wymagany angielski

Źródło: PeritoCaligrafo

Istnieją, zdaje się, tylko sądowe zdjęcia Emericha Juettnera. Spogląda z nich miły staruszek, bezzębnie uśmiechnięty, biedny, zapadnięty w zbyt wielkim ubraniu, trochę brudnym. Spędził swoje trudne, pracowite życie jako dobry towarzysz swojej żony, Florence, z którą aż do jej śmierci mieszkał w suterenie w Upper East Side, w Nowym Jorku. Owdowiał, mając 61 lat. Samotny, emerytowany dozorca, ściągający z okolicy wszystkie śmieci, które mu tylko w ręce wpadły.

Perła przed wieprze

Emerich Juettner miał 13 lat, gdy opuścił dom rodzinny i udał się w długą i daleką podróż do Ameryki. Był 1890 rok – Emerich uniknął wojny i biedy, a potem Hitlera i anschlussu. Ameryka go przywitała, dała pracę, schronienie, a żonę wziął już sobie sam. Młody Emerich był niezwykle zdolny, spędzał całe noce na rozrysowywaniu wynalazków, takich jak nowatorski typ aparatu fotograficznego (Kodak odrzucił ten projekt) lub specjalny rodzaj żaluzji weneckich (projekt również odrzucony).

pozostała część artykułu na stronie

Data: 17.09.2019 12:45

Autor: FiligranowyGucio

Znalazłem taką ciekawostkę ale wydaje się "trochę"naciągana chociaż z drugiej strony mrówka ćmawa potrafi podwijając pod ciało odwłok, celnie strzelać kroplami kwasu nawet na odległość 1,5 m! W ten sposób, jednocząc siły, mogą odstraszyć nawet człowieka.Ten stosunkowo prosty związek jest szeroko rozpowszechniony w przyrodzie. Za jego sprawą czujemy pieczenie po kontakcie z pokrzywą i to on jest składnikiem jadu boleśnie żądlących os. Wiele gatunków mrówek, podobnie jak osy (od których mrówki pochodzą), posiada również żądła. Mrówki ćmawe należą jednak do tych, które organ ten w trakcie ewolucji utraciły. (warto w tym miejscu przypomnieć, że mrowiska podlegają w Polsce ochronie prawnej i nie wolno ich niszczyć)

źródło:http://magazyn.salamandra.org.pl/m11a08.html

600km/h!?

#ciekawostki #mrowki #przyroda #motoryzacja

Data: 15.09.2019 23:06

Autor: Ijon_Tichy

Mam taką "przypadłość", że potrafię w głowie układać muzykę. Gram sobie amatorsko na gitarach i muzyczkę nagrywam na żywo i układam też czasami na Fruity Loops. Jak mi się nudzi, to wyobrażam sobie muzykę i mam wrażenia niemal jakbym rzeczywiście jej słuchał. Przerabiam w głowie utwory moich ulubionych wykonawców, robię wariacje i bawię się muzyką.

Kompozycja też idzie mi satysfakcjonująco, ale ja nie o tym. Otóż wiele z muzycznych pomysłów zaczerpnąłem…. ze snu. Często śni mi się nowa muzyka, mój mózg komponuje w czasie snu. Niejednokrotnie wstawałem w środku nocy tylko po to, by nagrać i zapamiętać jakiś niesamowity kawałek, który mi się przyśnił.

Kiedyś na studiach można było za darmo porozmawiać na uczelni z psychiatrą. Więc poszedłem i zapytałem, co on na ten temat sądzi. Powiedział coś takiego, że rejony w mózgu odpowiadające za zdolność przeżywania muzyki i empatii mam silnie rozbudowane, wyszkolone. Obydwa są ze sobą mocno splecione i osoby muzykalne zazwyczaj są też mocno empatyczne. Stąd zdolność robienia muzy w wyobraźni.

Ma ktoś z was coś takiego z robieniem muzy w głowie, albo śnieniem nowej muzyki?

#muzyka #ciekawostki #sen #sztuka #kompozycja #mozg

Data: 14.09.2019 19:15

Autor: hellboy

Film prezentujący oraz tłumaczący bardzo groźne zjawisko różnicy ciśnień zwane delta P oraz sposoby zapobiegania jego przykrym skutkom. Muszą na nie uważać przede wszystkim osoby wykonujące prace konserwacyjne obiektów hydrotechnicznych wyposażonych w różnego rodzaju odpływy. Rozumienie angielskiego mile widziane choć obrazy raczej mówią same za siebie.

Wideo

#ciekawostki #hydrotechnika #BHP #fizyka

Data: 13.09.2019 16:00

Autor: FiligranowyGucio

Rada Miejska Amsterdamu ogłosiła, że stopniowo wprowadzi zakaz używania wszystkich silników spalinowych w mieście. To, co już stosuje się do wszystkich taksówek w 2025 r., zostanie rozszerzone na wszystkie pojazdy w 2030 r."Chcemy czystszego powietrza dla wszystkich mieszkańców Amsterdamu", mówi radna Sharon Dijksma. Już teraz mieszkańcy umierają średnio rok wcześniej z powodu zanieczyszczenia powietrza. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by poprawić sytuację."

Na zdjęciu Nissan Leaf 1 generacji.

https://www.taxi-times.com/ab-2025-nur-noch-e-taxis-in-amsterdam/

#ciekawostki #holandia #amsterdam #samochodyelektryczne #zdrowie #zanieczyszczeniesrodowiska

Na Politechnice Lubelskiej budują bezzałogowy statek powietrzny nowej generacji

Data: 12.09.2019 12:21

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

SafeGyro – bezzałogowy statek powietrzny budowany na Politechnice Lubelskiej, ma łączyć w sobie zalety wiatrakowców i wielowirnikowców. Statek będzie zasilany napędem elektrycznym. Hybrydowa maszyna ma różne opcje lądowania, co zwiększy spektrum jej potencjalnych zastosowań. Prace potrwają trzy lata.

#technologia #ciekawostki #politechnikalubelska

Data: 12.09.2019 08:26

Autor: Lukmar

Wspomnienia Leokadii Głokowskiej z zamachu 11 września opublikowane wczoraj na stronie KiKŚ na fb. Nie jestem fanem doszukiwania się wszędzie boskich interwencji, ale historia ciekawa jako samo świadectwo osoby, która była wtedy w środku.

#911 #zamach #worldtradecenter #usa #ciekawostki #wtc


Paweł Żuchowski, RMF FM: Cofnijmy się pamięcią do 11 września 2001 roku. W Nowym Jorku jest piękny słoneczny poranek.

Leokadia Głogowska: Ten dzień zaczął mi się bardzo znamiennie już tu w domu. Mąż przygotował kawę, jedliśmy śniadanie, rozmawialiśmy. Robiliśmy plany na wieczór. Potem uzmysłowiliśmy sobie, że czasami człowiek coś ustala, a w jednej sekundzie wszystko może być zniszczone. Zupełnie nie tak, jak sobie zaplanowaliśmy. I tak właśnie było 11 września. W moim przypadku był to szczęśliwy dzień. Ale zaczął tak niezwykle znamiennie…

Mąż odwoził mnie codziennie do pracy. Wyszedł przede mną do samochodu, ja jeszcze się ubierałam. Otworzyłam szafkę z butami i wyciągnęłam bardzo wysokie szpilki. Jednego buta już właściwie miałam na nodze i w tym momencie mój wzrok padł na takie bardzo wygodne sandały. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam… Coś mi podpowiadało w sercu "zmień buty na te wygodne", i zrobiłam to. Było to bardzo ważne dla mnie tego dnia. Ktoś mógłby pomyśleć: "Mogłaś uciekać boso…". Nie, nie byłoby to takie proste dlatego, że na klatce schodowej było szkło. Nie wiem nawet skąd, ale pamiętam, że nie było nam wolno schodzić boso. Moje koleżanki, które uciekały na szpilkach, do dzisiaj mają pozrywane ścięgna. Niewygodne buty utrudniały też samą ucieczkę. A zatem to był taki pierwszy znak tego dnia.

Było ich więcej?

Tak. Przyjechaliśmy na Manhattan pod same wieże. Maż pocałował mnie jak codziennie na do widzenia i jak zawsze powiedział "uważaj na siebie". Żeby dostać się na moje piętro były dwa rodzaje wind – ekspresowe i lokalne. Ja musiałam wziąć obie. Najpierw ekspresową na 78. piętro, a potem lokalną. Przyszłam do biura. Była 7:30. To był czas, kiedy zaczynałam moją pracę, czyli ponad godzinę przed uderzeniem samolotu w moja wieżę. Przyszłam do swojego boksu, moje miejsce było przy samym oknie, na stronę wschodnią. Pamiętam, że tego dnia była taka wspaniała widoczność, przepiękna pogoda. Czasami jak rozmawiałam z kimś z Polski, to żartowałam, że z biura mogę nawet nasz kraj zobaczyć. Zaczęłam opracowywać publikację, którą następnego dnia miałam wysłać do druku. Moja firma miała wszystko zlokalizowane w wieży, dlatego też wszystko straciliśmy. Dokładnie wszystko. Zaczęliśmy od zera.

Przypomnę – jest poranek. Pani jest na 82 piętrze.

Kwadrans przed 9:00 siedziałam przy komputerze i w moim biurze panowała absolutna cisza. Czasami jest tak, że ludzie rozmawiają, jest jakiś gwar. W tym momencie była absolutna cisza. I nagle ten spokój zakłócił ogromny huk. To było coś takiego, czego ja nigdy wcześniej nie słyszałam i czego nie jestem w stanie opisać. Tak jakby ogromne głazy betonu się łamały. Nasza wieża nagle zaczęła się mocno przechylać. Proszę pamiętać, że te budynki miały prawie pół kilometra wysokości. Ja byłam prawie pod szczytem, na 82., ale one miały 110 pięter. Na mojej wysokości ta odchyłka była duża, my ją bardzo odczuliśmy. Pamiętam tylko, że z półek biblioteki, która była na wprost od mojego boksu, wszystkie książki zaczęły lecieć. Później wieża odbiła się w drugą stronę i stanęła w pozycji pionowej. W pierwszej chwili pomyślałam, że to trzęsienie ziemi, wszystko trwało ułamki sekund. Jednocześnie jeden z kolegów zaczął krzyczeć "uciekać, natychmiast uciekać". Chwyciłam torebkę i zaczęłam biec w stronę drzwi wyjściowych. Cały hall na moim piętrze był już wypełniony gęstym, czarnym dymem. W tym momencie cofnęłam się o krok i pomyślałam, że to koniec, że to już koniec mojego życia. Ogarnął mnie niesamowity strach, że za chwilę muszę umrzeć. Zaczęłam się modlić i prosiłam Boga o pokój w moim sercu, żebym umiała przyjąć śmierć, której się tak strasznie bałam. W tym momencie przypomniałam sobie treść emaila, którego dostałam od mojej siostry dzień wcześniej – 10 września. To była taka niesamowita historia dlatego, że ten email dotyczył innego wypadku, który miał miejsce w mojej wieży 15 sierpnia, niecały miesiąc przed atakiem. Wypadek w windzie.

Co się wówczas stało?

Wychodziłam na lunch o 12:00. Kiedy weszłam do windy na 78. piętrze, drzwi się zamknęły, a winda zaczęła lecieć w dół, po prostu spadać. Było nas kilkanaście osób i kolega momentalnie nacisnął "STOP". Winda w tym czasie, może po dwóch sekundach, spadła 35 pięter! Tego dnia po raz pierwszy pomyślałam, że to już mój koniec. Byłam w ogromnym szoku, pamiętam, że płakałam. Poszłam do domu i nie wróciłam do biura przez tydzień, bo tak strasznie bałam się tej windy. Następnego dnia zadzwoniłam do mamy, do Zielonej Góry. Opowiedziałam jej o tym wypadku, a ona, jak każda mama, zaczęła mówić, że nie powinnam tam pracować. Powiedziałam jej wtedy, żeby się nie martwiła i żeby podziękowała Bogu, bo więcej już się coś takiego nie stanie. Stwierdziłam, że takie coś zdarza się raz na 100 lat. Mama poszła następnego dnia do kościoła i zamówiła Mszę dziękczynną za mnie. I – proszę sobie wyobrazić – to był 17 sierpnia. Ksiądz otworzył księgę i powiedział mamie, że jedyny wolny termin, kiedy może odprawić Mszę, przypada na 11 września. Ten dzień nic nie znaczył, mama oczywiście przyjęła go. 10 września siostra przysłała mi email i napisała: "Jutro idziemy z całą rodziną na Mszę podziękować Bogu za Twoje ocalenie". I kiedy ja byłam na tym 82. piętrze i modliłam się, przypomniałam sobie tę wiadomość i wiedziałam, że to nie jest przypadek. Nagle ogarnęła mnie taka niesamowita wiara.

Co Pani zrobiła?

Pobiegłam przez ten gęsty dym do klatki schodowej.

Jak wyglądała droga w dół?

Przez pierwsze 20 pięter klatka schodowa była właściwie pusta, ponieważ ludzie z niższych pięter czekali na jakieś ogłoszenia, a tych nie było. Ten nasz kolega, który krzyknął do nas "uciekać natychmiast", dosłownie wyrzucił nas z biura. Czasami ludzie się dziwią, jak udało nam się uratować z tak wysokiego piętra, kiedy ludzie z niższych zginęli. A to tylko dzięki jego reakcji. Do dziś mu mówię: "Tego dnia dostałeś taką niesamowitą charyzmę od Boga, że nas wyrzuciłeś". On jest naszym bohaterem, mówimy na niego "Hero".

Kiedy Pani o tym opowiada, łzy ciekną Pani po policzkach. Czy wspominanie tych wydarzeń jest trudne, a one wciąż są żywe w pamięci?

Wie Pan… Nie jest trudne. Bardzo się cieszę, że mogę się tym dzielić, to jest dla mnie świadectwo wiary. I wiem, że powinnam się tym dzielić, dlatego że 11 września dostałam tak dużo. Chcę to w tej chwili jakoś oddać. Ale są takie momenty, że łzy lecą.

Te buty, o których Pani mówiła, przydały się właśnie na klatce schodowej, kiedy trzeba było biec te 82 piętra w dół, a później dalej, by uciec jak najdalej od wież WTC.

Tak, te buty były bardzo potrzebne. Choć muszę powiedzieć, że nogi bolały mnie przez kilka ładnych tygodni mimo płaskiego obuwia.

Zbiega pani 20 pięter. Co się dzieje?

Im niżej byliśmy, tym więcej ludzi było na schodach. Zejście na sam dół zajęło nam ponad godzinę. Cały czas nie wiedzieliśmy, co się stało, nie byliśmy świadomi, że to zamach terrorystyczny. Nie powiedziano nam o tym, bo obawiano się ataku paniki.

Pani zbiegała w dół, a młodzi strażacy szli dzielnie do góry. Pamięta Pani ich twarze? Wielu z nich zginęło.

Ja minęłam kilkunastu, dało mi to jakąś siłę i spokój. Sądziłam, że jeżeli ludzie idą do góry to, że jest już bezpiecznie, że my na pewno uratujemy się. Ale pamiętam twarz jednego młodego strażaka. Mój syn był wówczas na studiach. I zrobiło mi się tak szczególnie żal właśnie tego chłopca, mógł mieć jakieś 20 lat. Pomyślałam o moim synu i przeszło mi przez głowę "Boże, taki młody, oby mu się nic nie stało". Nie wiem, czy się uratował. Wszystkich ich było mi żal. Nie tylko, że wchodzili, ale też dlatego, że byli ubrani w ciężkie kombinezony, nieśli wielkie butle na plecach, a było upalnie.

Jak zachowywali się ludzie, którzy uciekali? Płakali? Widać było strach w ich oczach?

Nie, ludzie zachowywali się bardzo spokojnie. Miałam wrażenie, że wszyscy się modlą, ale widziałam ból i przerażenie. Nie było jednak histerii.

Zapamiętałam tylko jedną osobę, która płakała. To była młoda kobieta, cała się trzęsła. Pracowała w firmie ochraniającej wieże. Później uświadomiłam sobie, że ona wiedziała już, co się stało i dlatego była tak roztrzęsiona. Ona się strasznie bała, objęłam ją. Byłam pełna nadziei, że wyjdziemy. Zaczęłam ją przekonywać, żeby się nie denerwowała.

Gdzieś na 44 piętrze pojawiły się problemy. To była stacja przesiadkowa wind…

Tak, był taki hall, gdzie mogliśmy zmieniać windy i klatki schodowe. Kazali nam w tym miejscu przejść z naszej klatki do innej. Pamiętam ten wybór – mogłam iść w kierunku jednej, ale poszłam do drugiej. Później okazało się, że to właśnie ona została ewakuowana szybciej.

Coś mną kierowało, żeby iść w przeciwną stronę. Było mnóstwo ludzi, schodziliśmy bardzo wolno. Ewakuowali nas na ten wielki plac, który był pod wieżami, na Church Street.

Spojrzała Pani do góry?

Tak i pamiętam szok, kiedy zobaczyłam dwa budynki w ogniu. Zastanawiałam się, dlaczego ta druga wieża płonie. Cały czas nic nie wiedzieliśmy o ataku. Co prawda słyszeliśmy drugie uderzenie, wtedy naszą wieżą też zatrzęsło, ale nie tak mocno jak za pierwszym razem. Byliśmy wówczas na 44 piętrze, wszyscy się zdziwiliśmy. Ktoś powiedział, że to piorun, ale przecież tego dnia była słoneczna pogoda. Kiedy już wyszłam, pełno ludzi oglądało to, co się dzieje. W pierwszej chwili myślałam, że już jestem bezpieczna, ale znów jakiś głos mówił mi w sercu "uciekaj z tego miejsca". Zaczęłam biec w stronę Mostu Brooklińskiego. Kiedy do niego dotarłam, odwróciłam się i wtedy jedna z wież runęła. Ta druga, nie moja. Nie mogłam uwierzyć, że World Trade Center może się zawalić. To było szokujące – sekundy i jej nie było. Zapytałam ludzi, co się dzieje i dowiedziałam się, że to atak terrorystyczny na Amerykę.

Znów zaczęła Pani biec w stronę swojego domu na Brooklynie.

Tak. Kiedy byłam już po drugiej stronie, moja wieża zawaliła się. Usłyszałam huk, jęk ludzi, ale nie odwróciłam się. Nie mogłam na to patrzeć. Obejrzałam się, gdy już jej nie było, dla mnie to był koniec świata.

Szłam 4 godziny w okolice domu. Byłam brudna i mokra. Nie miałam wówczas swojej komórki, a telefony nie działały, komunikacja nie jeździła. Strasznie denerwowałam się o swoją mamę w Polsce, bałam się, że nie wytrzyma psychicznie, dostanie zawału. Wiedziała, gdzie pracuję, więc chciałam jak najszybciej poinformować ją i męża, że żyję.

Po drodze sprawdzałam każdy telefon, w końcu udało mi się znaleźć jeden działający. Jak usłyszałam sygnał, to aż mi ręka zadrżała. Zadzwoniłam do męża do pracy. Telefon podniósł jego szef. Zaczął krzyczeć " Boże, Ty żyjesz. Marek, Twoja żona żyje. Żyje!". Muszę przyznać, że mój mąż to twardy facet, ale jak podniósł słuchawkę i mnie usłyszał, to zaczął płakać. Pamiętam te uściski w domu. Rodzina z Polski co chwilę do nas dzwoniła, mąż też. Wszyscy pytali, czy się kontaktowałam. Wieczorem zdaliśmy sobie sprawę, jak ważne jest życie i to, żeby się kochać. Poszłam do sypialni, mój mąż i syn dołączyli do mnie po chwili. Jeden po jednej stronie, drugi po drugiej i złapali mnie za ręce. Oni usnęli, ale ja nie spałam. To była straszna noc, zresztą nie tylko ta. Za każdym razem, gdy zamykałam oczy, widziałam pożar albo walący się nasz dom. W końcu zaczęłam analizować ten pamiętny dzień. Począwszy od butów i Mszy Świętej. Pomyślałam, że to nie był moment, kiedy miałam umrzeć, że Pan Bóg mnie uratował. Modliłam się i w końcu poradziłam sobie z tą traumą. Niestety, wielu moich znajomych do dziś ma problemy związane ze wspomnieniami tych tragicznych chwil. Znam kobietę, która nie przychodzi na Manhattan, zmieniła miejsce pracy. Takich ludzi jest naprawdę wielu.

Źródło wywiadu: RMF FM (rmf24)

Data: 11.09.2019 17:16

Autor: FiligranowyGucio

Astérix – pierwszy francuski sztuczny satelita, umieszczony na orbicie 26 listopada 1965 roku przez rakietę typu Diamant A, która wystartowała z kosmodromu Hammaghir w Algierii. Francja stała się wtedy szóstym państwem posiadającym własnego satelitę na orbicie po ZSRR (Sputnik 1, 1957), USA (Explorer 1, 1958), Wielkiej Brytanii (Ariel 1, 1962) Kanadzie (Alouette 1, 1962) i Włoszech (San Marco 1, 1964) i trzecim, które wysłało go samodzielnie (satelitę brytyjskiego, kanadyjskiego i włoskiego wyniosły na orbitę rakiety USA).

Nazwa satelity pochodzi od znanej komiksowej postaci Asteriksa, ale pierwotnie nosił on nazwę A-1.

Jedynym instrumentem na pokładzie Astérixa był nadajnik. W trakcie startu uległa jednak uszkodzeniu jedna z anten. Satelita działał tylko dwa dni. Trwałość jego orbity szacuje się na 200 lat

Więcej zdjęć w komentarzach

"Francuzi szybko pokochali galijskich awanturników, co to z pomocą dającego nadludzką moc napoju regularnie spuszczają łomot rzymskim legionistom. Zaledwie cztery lata po premierze pierwszego komiksu na orbitę okołoziemską wysłano pierwszego francuskiego satelitę. Nazwano go… „Asterix-1”. Wszyscy byli zgodni co do tego, że to najlepszy sposób na oddanie hołdu ulubionemu komiksowemu bohaterowi Francuzów!"

#kosmologia #ciekawostki #francja #satelita

Link do artykułu https://joemonster.org/art/33392/Asterix_legenda_wasatego_Gala

Data: 10.09.2019 15:49

Autor: false_nine

A teraz mała ciekawostka dla was, o której część na pewno już słyszała.

Istnieje coś takiego jak Skala Kardaszowa. Jest to klasyfikacja zaawansowania technicznego cywilizacji, zaproponowana przez rosyjskiego astronoma Nikołaja Kardaszowa w 1964 roku.

Gwoli ścisłości, Nikołaj Kardaszow było to radziecki i rosyjski astrofizyk, który zmarł w Sierpniu tego roku.

Skala wyróżnia trzy typy cywilizacji, które stworzył autor:

Typ I – cywilizacja wykorzystująca pełne zasoby energii, dostępne jednej planecie. Szacowany potencjał takiej cywilizacji obejmuje np. znaczny stopień kontroli nad swoją planetą (np. powstrzymywanie trzęsień ziemi, huraganów), kontrolowanie i wykorzystywanie reakcji termojądrowych. W kontekście podobnych cywilizacji można wspomnieć o kolonizacji kosmosu, sondach von Neumanna, satelicie Dysona–Harropa, sferze Bernala, czy technologicznej osobliwości.

Typ II – cywilizacja wykorzystująca całą energię emitowaną przez gwiazdę centralną[1]. W kontekście podobnych cywilizacji można wspomnieć o podróżach międzygwiezdnych, pierścieniu Nivena, sferze Dysona, bojowych stacjach kosmicznych zdolnych niszczyć całe planety, czy o superkomputerze Matrioszce. Fizyk Michio Kaku szacuje, że cywilizacja ludzka osiągnie ten poziom w 2800 roku[2]. Fikcyjne cywilizacje takie jak Zjednoczona Federacja Planet z filmów Star Trek oraz Imperium z gry Warhammer 40,000 są właśnie na etapie drugim.

Typ III – cywilizacja zdolna do wykorzystania zasobów energii całej galaktyki[1]. Taka cywilizacja prawdopodobnie włada galaktyką, energię czerpie z milionów gwiazd, a także np. gwiazd neutronowych i czarnych dziur. Michio Kaku uważa, że cywilizacja ludzka osiągnie ten etap za około 10 000 lat.

W późniejszych latach skalę rozszerzali inni autorzy:

Typ 0 – nie występuje w oryginalnej skali Kardaszowa. Reprezentantem tego typu jest cywilizacja ziemska. Aby zakwalifikować się do tej grupy, inteligentne stworzenia zamieszkujące daną planetę muszą przejawiać podstawowe umiejętności cywilizacyjne, m.in. muszą być w stanie wieść zorganizowane życie miejskie, posiadać pismo, mieć rozwinięty handel, pewien rodzaj organizacji zajmowanego terytorium i być w stanie wznosić monumentalne budowle za pomocą prostych sposobów. Za przykład jednego z pierwszych takich tworów na Ziemi można uznać cywilizację starożytnego Egiptu, kiedy to powstawały miasta, używano pisma (hieroglify), rozwijano handel oraz budowano monumentalne piramidy i różnego typu świątynie. Według niektórych naukowców na obecnym stopniu rozwoju cywilizacji ludzkość jest bliska przejścia do następnego typu. Według Michio Kaku ludzkość osiągnie kolejny poziom cywilizacyjny w 2100 roku.

Kolejne poziomy zostały zaproponowane przez amerykańskiego pisarza fantastyki naukowej Isaaka Asimova.

Typ IV – cywilizacja zdolna do wykorzystania energii dostępnej w swojej supergromadzie. Taka cywilizacja włada całą supergromadą galaktyk, czerpiąc energię z tysięcy galaktyk. Zdaniem Michio Kaku cywilizacja Q z serialu Star Trek reprezentuje typ IV.

Typ V – cywilizacja zdolna do wykorzystania energii z całego dostępnego Wszechświata.

Przyjmując istnienie wieloświatów, możliwe jest wyróżnienie dodatkowych poziomów.

Typ VI – cywilizacja zdolna do wykorzystania energii z wielu wszechświatów. Cywilizacja może zmieniać prawa fizyczne wszechświatów równoległych, a także przemieszczać się między nimi (np. uciec z zapadającego się wszechświata).

Typ VII – cywilizacja określana jako „boska”, zdolna do kreacji jednego lub więcej wszechświatów. Ilość otrzymywanej energii jest nieskończona, uzależniona tylko od liczby i rozmiarów stwarzanych wszechświatów. Cywilizację można uznać za nieskończoną, nawet jeśli energia tworzonego nowego wszechświata pochłonie całkowitą energię istniejącego.

============================================================

Według wzoru zaproponowanego przez amerykańskiego astronoma Carla Sagana, ludzka cywilizacja jest na etapie 0,72 (jest to wartość w skali logarytmicznej), gdyż wykorzystuje 0,16% całkowitej energii, jaka jest dostępna na Ziemi.

Źródło:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_Kardaszowa

https://pl.wikipedia.org/wiki/Niko%C5%82aj_Kardaszow

https://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_logarytmiczna

https://pl.wikipedia.org/wiki/Carl_Sagan

#astronomia #wikipedia #ciekawostki #artykul #futurystyka #fantastykanaukowa

Data: 09.09.2019 18:10

Autor: ziemianin

#starwars #sport #ciekawostki #jedi #sith #walka #mieczeswietlne #rosja #moskwa

Rycerz Jedi walczy z Sith Lordem

Szkoła walki mieczami świetlnymi

Mistrzostwa Świata Szermierki Seniorów Moskwa 2015

School of Saberfighting to jedna z pierwszych drużyn na świecie, która specjalizuje się w publicznym występie w pojedynkach inspirowanych Gwiezdnymi Wojnami, a także zapewnia szkolenia dla tych, którzy chcą nauczyć się tej formy szermierki scenicznej.


Miecz świetlny – w uniwersum Gwiezdnych wojen tradycyjna broń rycerzy Jedi, później używana także przez Mrocznych Jedi i Sithów. Zbudowanie własnego miecza świetlnego jest jednym z ważnych etapów na drodze do uzyskania tytułu Padawana Jedi.

Szpicbródka i koledzy - Kasiarze. Historia Bez Cenzury

Data: 08.09.2019 12:31

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #historia #hbc #Historiabezcenzury #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Dzisiaj opowiemy Wam o przestępczej elicie w Polsce w okresie dwudziestolecia międzywojennego, czyli o kasiarzach. Ich działalność oczywiście nie jest godna pochwały, jednak rozmach z jakim działali, do dzisiaj budzi podziw. Jak wyglądały ich akcje i ile potrafili zarobić na jednej? Gdzie można się było przyuczyć do tego zawodu i kto był absolutnym guru polskich kasiarzy? Wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Szpicbródka i koledzy – Kasiarze. Historia Bez Cenzury

DarkW.pl — od kilku dni jest zablokowany. Czyżby to już koniec serwisu?

Data: 08.09.2019 11:07

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

O tym, że DarkW.pl nie działa, dowiedziałem się 4 września w godzinach wieczornych, kiedy po kilku dniach przerwy postanowiłem się tam zalogować. Okazało się to jednak niewykonalne, o czym poinformowała czarno-biała tablica ze złowieszczym napisem… Po kilku nieudanych próbach ponownego zalogowania od razu wyczułem, że coś jest nie tak. A gdy na Facebooku i Wykopie wyczytałem, że DarkW.pl ma poważny problem z połączeniem do serwera bazy danych — wiedziałem już, iż warezowi ciężko będzie się podnieść z tych tarapatów. #it #ciekawostki #serwisy #rozrywka #kultura

Data: 08.09.2019 08:26

Autor: false_nine

Wiecie ile Polska straciła pieniędzy na obecności w UE i co musi robić żeby się w niej utrzymać? (źródło poniżej)

Poniżej niektóre ustalenia z Traktatu Akcesyjnego (T.A.) (M.Safjan, prezes TK uznał zgodność T.A. z konstytucją III RP) np.;

1. Hutnictwo – podano listę hut w Polsce do zamknięcia. Instalacje produkcyjne w tych hutach muszą ulec fizycznej likwidacji, żeby nie można było wznowić na nich produkcji. Obecnie pojawiła się koniunktura w przemyśle hutniczym, którego zostało nam 30% ogólnej mocy przerobowej, resztę sprzedano łącznie z koksowniami, które w 40% pokrywały potrzeby rynku europejskiego (mięliśmy 8 mld zł zysku rocznie z samych tylko koksowni).

2. Górnictwo – ograniczenie wydobycia i zatrudnienia (szyby są zatapiane, co uniemożliwia wznowienie wydobycia w przyszłości). Pojawia się koniunktura w górnictwie, a rządzący do 2005 r. je likwidują.

3. Rolnictwo – musimy ograniczyć produkcję mleka do 7,2 mln ton/rok, polskie potrzeby żywnościowe wynoszą 11-12 mln ton/rok, a zdolności produkcyjne 16-18 mln ton/rok. Zniszczono już stada krów, ich stan liczebny w 2003 r. był porównywalny ze stanem z 1945 r.

4. Polska nie ma prawa prowadzić w państwach UE instytucji kredytowych (banków, firm ubezpieczeniowych).

5. Polska została zobowiązana do przerobu śmieci z państw UE (dawnej 15). Podano daty i określono zdolności produkcyjne, które musimy osiągnąć pod groźbą kar finansowych.
  1. Polska musi się podjąć magazynowania odpadów radioaktywnych z elektrowni jądrowych z państw UE.

  2. Musimy złomować na nasz koszt 50% tonażu naszej floty połowowej.

  3. Polska nie ma prawa udzielać pomocy publicznej (z budżetu) swoim firmom (mogą to robić Niemcy na terenie dawnego NRD!?).

  4. Polska musi anulować wszystkie umowy handlowe z państwami z poza UE (ok.190 umów), co wiąże się z nałożeniem na nas wysokich kar liczonych w mld $ zgodnie z prawem międzynarodowym.

  5. Polska nie wchodzi do strefy Schengen (bez związku z akcesją) tzn., że obowiązują nas wizy i kontrole celne powyżej 3 miesięcy pobytu w państwach UE (Polska weszła do tej strefy w Grudniu 2007).

To niektóre tylko z kilku tys. stron zapisów w T.A. dyskryminujących Polskę i Polaków. Kwestie uznawania dyplomów uczelni i szkół nie podlegają regulacjom UE, są regulowane dwustronnymi państwowymi umowami.

W dziedzinie nauki dla Polski w UE przewiduje się tylko 5 (pięć) wyższych uczelni. UE chce intensyfikować środki, żeby złamać przewagę USA na tym polu – na podstawie biuletynu informacyjnego AGH z Krakowa z kwietnia 2003 r. Rektor AGH był uczestnikiem konferencji poświęconej nauce w UE w Bristol (Wlk. Brytania) w marcu 2003 r.

Źródło: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/01/23/tragiczny-bilans-kosztow-czlonkostwa-polski-w-ue/

#ue #polska #takaprawda #ciekawostki #wiedza #polityka #ekonomia

Data: 08.09.2019 07:43

Autor: Alojz

W Niemczech w dużych miastach, brakuje darmowych miejsc parkingowych, tanią alternatywą, jest parkowanie na parkingach przy marketach.Choc zazwyczaj, wolno tam stać tylko po 60 minut. W myśl zasady " a jak to sprawdza ", stało się na takich parkingach dłużej, idąc na zakupy do miasta.

Teraz w Hamburgu, na miejscach parkingowych przy marketach umieszczono czujniki parkowania,owy czujnik ,wielkości małej żółtej książki,jest zamocowany na ziemi i mierzy czas parkowania gdy samochód parkuje " nad nim".

Kto przekroczy 60 minut może się spodziewać opłaty parkingowej w wysokości 30 €


Mój autorski tag o Niemczech #wszystkooniemczech


#ciekawostki #samochody

Telegazeta zamieniła się w portal społecznościowy dla więźniów i ich rodzin

Data: 07.09.2019 22:31

Autor: itsokay

bezprawnik.pl

Choć Telegazeta w 2019 roku nie powinna mieć racji bytu, niektóre stacje telewizyjny wciąż ją utrzymują. Jedną z nich jest Telewizja Polska.

W zakładach karnych w pewnych wypadkach może pojawić się elektronika, jednak praktyka więzienna jest taka, że więźniowe generalnie nie są skomunikowani ze światem za pośrednictwem sieci komórkowej czy internetu.

To z kolei sprawia, że kara pozbawienia wolności w dużym stopniu izoluje skazanych od rodzin, a widzenia i korespondencja są okazjonalne.

W tym miejscu pojawia się jednak ludzka pomysłowość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#polska #wiezienie #ciekawostki #telewizja #tv

Data: 07.09.2019 09:14

Autor: false_nine

Żeglarz Portugalski to skomplikowane stworzenie występujące w Oceanie Atlantyckim, Indyjskim i Pacyfiku. W rzeczywistości nie jest to jedna istota, ale raczej „organizm kolonialny” złożony z różnych zwierząt i polipów, które same nie są w stanie przetrwać. Przez macki wstrzykuje truciznę ofiarom, powodując ból w klatce piersiowej, trudności w oddychaniu, a nawet śmierć.

#fotografia #natura #ciekawostki

Jak tanim kosztem rozbudować laptopa na przykładzie Lenovo T440p

Data: 06.09.2019 17:05

Autor: Bethesda_sucks

youtu.be

Krótki, acz treściwy kurs rozbudowy starego laptopa, który pozwoli tanim kosztem uzyskać znakomite osiągi.

Część wymienianych podzespołów:

i7 4910MQ CPU on Ebay: https://ebay.to/2Meuejh

Lenovo t440p Nvidia: https://ebay.to/2YJBgDh

Lenovo t440p Intel: https://ebay.to/2KvSDiv

LCD Panel: https://www.amazon.com/dp/B0714LCT87?tag=teksynd-20

Laptop Dock: https://ebay.to/2ToWtMU

T440p upgraded heatsink: https://ebay.to/2ZY5dvV

Podświetlana klawiatura https://ebay.to/31zdXsN

Reszta w opisie filmiku.

#ciekawostki #komputery #it #diy #zrobtosam #hardware #technologie

Naukowcy czekają w napięciu: biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym

Data: 05.09.2019 16:23

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #ludzie #nauka #ziemia #geografia #BiegunPolnocny

W ciągu najbliższych dwóch tygodni dojdzie do wydarzenia, które nie miało miejsca od 360 lat: igła kompasu w Królewskim Obserwatorium Astronomicznym w Greenwich wskaże „prawdziwą” północ. Czyli po raz pierwszy od kilku stuleci biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym.

Naukowcy czekają w napięciu: biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym

Według British Geological Survey nie wpłynie to na prace systemów GPS, kompasów magnetycznych i żyrokompasów.

Wyjaśnimy, na czym polega niezwykłość oczekiwanego zjawiska.

Przywykliśmy do myśli, że północ to faktycznie kierunek, który bezbłędnie wskazuje na biegun północny.

W rzeczywistości istnieją dwie „wersje” północy. Pierwsza – „prawdziwa” lub geograficzna północ. Jest to kierunek na biegun północny (punkt przecięcia osi obrotu Ziemi z jej powierzchnią).

Ale istnieje też magnetyczna północ, na którą wskazuje igła na kompasie magnetycznym. Magnetyczny biegun północny znajduje się setki kilometrów od geograficznego i nieustannie „dryfuje”.

Generowanie pola magnetycznego naszej planety jest złożonym i nie do końca zbadanym procesem. Główną rolę odgrywają w nim prądy elektryczne w jądrze, jednak nie należy ignorować prądów w górnych warstwach atmosfery, skał magnetycznych skorupy ziemskiej, a nawet płaszcza Ziemi.

Bieguny magnetyczne naszej planety nieustanie się przemieszczają (mechanizm tego zjawiska nie jest w pełni zrozumiały). Na ten proces reaguje kompas magnetyczny.

Dlatego na wielu mapach nawigacyjnych są adnotacje, z których wynika, w jakim stopniu północ magnetyczna różni się od geograficznej i w jakim kierunku się przemieszcza.

Pod koniec XVII wieku, kiedy powstało obserwatorium, z powodu zerowego odchylenia kompasy w Greenwich wskazały bezpośrednio na geograficzną północ.

W pewnym momencie we wrześniu 2019 roku agona spotka się z linią o zerowej szerokości w Greenwich. To pierwszy raz od utworzenia obserwatorium, gdy układy współrzędnych geograficznych i geomagnetycznych w tym miejscu pokryją się – mówi geofizyk Ciaran Beggan z British Geological Survey.

„Agona będzie przebiegać przez Wielką Brytanię w ciągu najbliższych 15-20 lat. Do 2040 r. prawdopodobnie wszystkie kompasy będą wskazywać na wschód od geograficznej północy. Obecnie nie można przewidzieć, jak pole magnetyczne będzie się zmieniać przez dziesięciolecia lub stulecia” – dodaje.

Nawiasem mówiąc, w 1926 roku przyrządy do pomiarów magnetycznych zostały przeniesione z Greenwich do Abinger na południe od Londynu. Chodzi o to, że w okolicach Greenwich częściej zaczęto używać żelaza i elektryczności (głównie w wyniku budowy kolei), co uniemożliwiało dokładne pomiary.

Dziś British Geological Survey monitoruje zmiany w ziemskim polu magnetycznym, wykorzystując informacje z satelitów, stacji oraz innych obserwatoriów na całym świecie.

Eksperci zauważają, że oczekiwane wydarzenie przypomina, iż magnetyczny biegun północny Ziemi – w przeciwieństwie do geograficznego – nieustannie przemieszcza się.

Data: 05.09.2019 16:06

Autor: Monte

Garść pigułek, badań oraz statystyk o związkach i rodzinie:

Pobożne i szanujące tradycję kobiety są najszczęśliwszymi żonami. Mają też najbardziej satysfakcjonujące życie seksualne, również mają więcej potomstwa niż w rodzinach niereligijnych

https://www.lifesitenews.com/news/traditional-religious-women-are-the-happiest-wives-study

Rozwiązłość seksualna i ilość rozwodów. W parach w których jeden z partnerów miał jednego partnera seksualnego przed obecnym ryzyko rozwodu wzrasta prawie o 50%

http://socialpathology.blogspot.com/2010/09/sexual-partner-divorce-risk.html

https://winteryknight.com/2010/09/22/does-being-a-virgin-before-marriage-affect-marital-stabilitity/

1 Rozwód a ilość partnerów

2 Samotne matki a ilość partnerów

3 Choroby weneryczne a ilość partnerów

Badacze z Columbia University twierdzą, że preferencje wyborcze kobiet są zależne od ich sytuacji matrymonialnej. Spadek ilości małżeństw powoduje, że mężczyźni są bogatsi, a kobiety biedniejsze. Mężatki głosują na partie prawicowe, a niezamężne na lewicowe. Zjawisko występuje w USA i w Europie.

https://www.semanticscholar.org/paper/Why-Have-Women-Become-Left-Wing-The-Political-Gap-Edlund-Pande/2f4b6b2ada946be631722daa907b8c9309f5828a

2/3 wniosków o rozwód składają kobiety

https://tygodnik.tvp.pl/35383706/jak-sie-nie-rozwiesc

A dzięki matriarchalnym sądom 4 590 225 dzieci nie ma już drugiego rodzica w 96% przypadków – ojca (dane na 2015 rok)

https://www.polskieradio.pl/7/163/Artykul/1386431,Ojciec-bez-szans-w-walce-o-opieke-nad-dzieckiem

Barry Bricklin. The Custody Evaluation Handbook. ISBN 0-87630-775-6

Dzieci wychowywane przez ojców, którym przyznano wyłączną opiekę, notują lepsze wyniki pod względem edukacyjnym i przystosowania społecznego w porównaniu z dziećmi pod opieką matek.

63% – nieletnich samobójców pochodzi z domów bez ojca.

90% – wszystkich bezdomnych dzieci i dzieci uciekających z domów to dzieci wychowywane bez ojca.

71% – uczniów rezygnujących z nauki na poziomie szkoły średniej pochodzi z domów bez ojca.

85% – dzieci wykazujących zaburzenia zachowania to dzieci wychowywane bez ojca.

70% – młodzieży w państwowych placówkach opiekuńczych pochodzi z domów bez ojca.

85% – gwałcicieli motywowanych chęcią rozładowania złości wychowało się bez ojca.

75% – dzieci w wieku dojrzewania w ośrodkach odwykowych wychowywało się bez ojca.

85% – młodych przestępców w więzieniach pochodzi z rodzin bez ojca.

"Osiemdziesiąt procent nastolatków w szpitalach psychiatrycznych pochodzi z rozbitych rodzin."

Source: JB Elshtain, "Sprawy rodzinne …", wieku Christian, Jully 1993.

#nauka #rodzina #rozwody #statystyki #ciekawostki #badania #spoleczenstwo #whitepill #altright

Data: 05.09.2019 08:50

Autor: Alojz

Czy Finowie piją dużo wódki ?!

Odruchowo, człowiek powie że tak. Statytstyki mówią że Finowie są w średniej europejskiej.

Ale co ciekawe, w Finlandii 80% morderstw jest popełnianych pod wpływem alkoholu.

Jak to wytłumaczyć ? Szacuje się że 2,2% mieszkańców tego kraju

ma uszkodzony gen, co powoduje że podczas po spożyciu alkoholu sataja się bardziej impulsywni w działaniu.

Tu artykuł o tym

https://www.straitstimes.com/world/europe/gene-mutation-behind-reckless-drunkenness-of-folk-in-finland-study

#ciekawostki #alkohol #finlandia

Data: 05.09.2019 05:50

Autor: Alojz

Jednym z kryteriów tego czy uczeń w Japonii musi iść do szkoły specjalnej, jest test na inteligencję. Tylko co, jeśli jesteś dzieckiem emigrantów i nie umiesz po japońsku a pytania w tym teście dotyczą po części, pytań na temat kultury japońskiej ? Lalądujesz w szkole specjalnej.Innymi słowy, będąc dzieckiem emigrantów masz większe szanse na to że wyladujesz w szkole specjalnej niż dzieci japonczykow.

#japonia #ciekawostki

Data: 04.09.2019 17:47

Autor: false_nine

Niemcy: kolejna nagroda dla Małgorzaty Gersdorf.

Prezes Sądu Najwyższego została nagrodzona za swoje "niestrudzone zaangażowanie” na rzecz niezależnego wymiaru sprawiedliwości, uzasadnił w środę w Bonn Ansgar Burghof, przewodniczący stowarzyszenia "Internationale Demokratiepreis Bonn”. W Polsce min. uniemożliwiała wprowadzanie zmian prawa dotyczącego sędziów.

Oto kolejna nagroda dla Pani Gersdorf od swoich rodaków.

#niemcy #polityka #sady #ciekawostki #wydarzenia #newsy

Data: 03.09.2019 10:08

Autor: ziemianin

#fotografia #earthpornpics #SanMarino #wlochy #historia #ciekawostki #tapeta #wallpaper

Wieża Guaita w San Marino

San Marino błyszczy. W "Najbardziej Pogodnej Republice".

Choć niektóre szczegóły dotyczące założenia San Marino różnią się w zależności od tego, kto opowiada tę historię, pewne jest to, że w IV w. p.n.e. kamieniarz zbudował chrześcijańską kaplicę na wzgórzu w pobliżu wybrzeża Morza Śródziemnego i założył osadę, która dzieliłaby nazwę z Saint Marinus. W ciągu wieków narody europejskie rosły, kurczyły się i zmieniały – ale San Marino pozostało, ostatecznie graniczyło ze wszystkimi stronami z Włochami. Dziś ten malutki naród, czasami nazywany Najspokojniejszą Republiką San Marino, świętuje 1718 lat istnienia i swój status najmniejszej republiki świata – 62 kilometry kwadratowe urokliwej Europy osadzone w północno-wschodnim regionie Włoch.

Data: 02.09.2019 22:10

Autor: false_nine

Ahhh dzisiaj kolejna porcja cenzury na YT :))))

Wpisuję sobie film "Niemieccy uczniowie w mniejszości", który mówi o tym, że niemieccy uczniowie są już mniejszością w stosunku do muzułmanów w niektórych szkołach i padają ofiarą prześladowań. Film jest podzielony na 5 części po 10min na YouTube. Włączam cz.1, a w sekcji obok zamiast zaproponować mi kolejną cz.2 to YT oferuje mi filmy o równouprawnieniu lub sporcie :P

Kiedyś już widziałem ten film i po prawej stronie zawsze proponowało kolejną część. Teraz już nie.

Pewnie gdyby film mówił o "Białej Supermacji" to miałbym wszystkie części od razu po prawej zaproponowane :P

#heheszki #youtube #ciekawostki #wtf

Data: 01.09.2019 22:09

Autor: hellboy

W Wielkiej Brytanii pod koniec 2021 roku do obiegu wejdzie nowy banknot 50-funtowy, prezentujący na rewersie postać Alana Turinga. Niezła była lista jego „konkurentów”: Mary Anning, Paul Dirac, Rosalind Franklin, William i Caroline Herschel, Dorothy Hodgkin, Ada Lovelace i Charles Babbage, Stephen Hawking, James Clerk Maxwell, Srinivasa Ramanujan, Ernest Rutherford oraz Frederick Sanger.

https://www.bankofengland.co.uk/news/2019/july/50-pound-banknote-character-announcement

#informatyka #kryptografia #finanse #ciekawostki

Data: 01.09.2019 16:38

Autor: ziemianin

#Infografika #USA #prezydnetusa #bestia #samochody #ciekawostki

Cadillac One "The Beast" – limuzyna prezydenta USA

Cadillac One nazywany "Bestią" to limuzyna prezydenta USA. Podobno nazwali ją tak agenci Secret Service – jest czarna, masywna, uzbrojona, ma dużą moc i już na pierwszy rzut oka budzi respekt. Gdy podróżuje nią wiceprezydent, otrzymuje kryptonim Cadillac Two.

W zasadzie to schron na czterech kołach. Zanim utarło się określenie "Bestia", auto nazywano Ground Force One – nawiązując do powietrznej fortecy, czyli specjalnie przystosowanego samolotu Air Force One.

Samochód Cadillac One skonstruowano tak, by głowa państwa mogła w nim przeżyć ostrzał z broni maszynowej, atak bronią chemiczną a nawet wjazd na minę.

Podczas każdej wizyty prezydentowi USA towarzyszy będzie "Bestia", a w zasadzie dwie "Bestie". W prezydenckiej flocie poruszają się bowiem dwa identyczne samochody – by zmylić potencjalnych zamachowców.

Choć limuzyna nazywa się Cadillac One, nie jest opancerzoną wersją żadnego cadillaca. Samochód skonstruowano na bazie podwozia ciężarówki, z kultowych amerykańskich krążowników biorąc jedynie kształt przodu auta.

"Bestia" to nie tylko środek lokomocji, ale i centrum dowodzenia. Prezydent USA może korzystać w nim ze wszystkich systemów łączności i ze skórzanego fotela decydować o losie Stanów Zjednoczonych.

Samochód może też zaatakować napastnika – zainstalowano w nim działko z gazem łzawiącym. Na wyposażeniu jest też broń palna.


Auto uchodzi za niezniszczalne, ale nie jest niezawodne. Gdy w 2011 roku Cadillac One wyjeżdżał z ambasady USA w Dublinie, podczas wizyty Baracka Obamy w Irlandii, samochód zawisł na betonowym progu w bramie.

Innym razem prezydencka forteca została unieruchomiona w Izraelu – zatankowano ją benzyną, a nie olejem napędowym. Po Cadillaca One przyjechała laweta.