Data: 02.05.2019 18:28

Autor: Thanos

6 / 100 muzyki klasycznej

Wczoraj był marsz turecki, dzisiaj więc pora na marsz… pogrzebowy.

Fryderyk Franciszek Chopin – Marsz Pogrzebowy (Funeral march)

Ze wszystkich marszy (jako gatunek muzyczny), ten jest najbardziej popularny. Początek jest zdawać by się mogło bardzo wyniosły (dumny, dostojny), jak gdyby trumnę samego cesarza prowadzono do mogiły. Niedawno czytałem inną, ciekawą interpretację. W tej początkowej melodii wcale nie chodzi o dumę, ale o ciężar: ciężkie tony, bardzo powolne, dosadne. Niczym zadawanie ciosów. Ból. Strata. Cierpienie. Potem jednak utwór nabiera lekkości. Tony idą mocno w górę. Są trochę szybsze, lżejsze. Słuchacz ma wrażenie, że wszystko wróciło na swoje tory. Życie biegnie swoim rytmem. Ale przy końcu, z powrotem wraca mrok. Ciężkie tony (dokładnie te same co na wstępie) sugerują słuchaczowi, że podmiot wcale nie pogodził się ze śmiercią bliskiego. Ani trochę. Próbował to zagłuszać, ale ból powrócił. Dokładnie taki sam, jak na początku. Tak umiera każdy, byle zjadacz chleba. Cierpienie po utracie bliskich można przykryć, ale nigdy nie można się go pozbyć. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

ENJOY! ( ͡º ͜ʖ͡º)

#top100klasyki #CHOPIN #muzyka #muzykaklasyczna