Data: 13.08.2019 21:03

Autor: bmbcz01

Dzisiaj ogłosili przeciwnika dla Tysona Furego. I będzie nim… Otto Wallin z rekordem 20-0, 14KO. Zasłynął on… zupełnie niczym i walczył z… nikim szczególnym. Wygląda to trochę jak powrót do czasów walk z kelnerami xD To oczywiste, że dla Furego to będzie spacerek, podobnie jak poprzednia walka z Tomem Schwartzem.

Wiadomo, że przed rewanżem z Wilderem nie weźmie sobie czołówki, ale ta walka będzie całkowicie pozbawiona jakichkolwiek emocji i przyćmią ją konferencje prasowe, bo Fury zawsze robi na nich show.

#boks #tysonfury

Data: 04.08.2019 01:50

Autor: bmbcz01

Jak tak pokazują urywki z walki Adamka, to sobie przypominam dlaczego mówiło się, że był wybitnym bokserem. Taki luz i swoboda wyprowadzania kombinacji nie jest zbyt często spotykana.

#boks

Data: 03.08.2019 11:49

Autor: bmbcz01

Prawilnie przypominam, że dzisiaj w nocy, a właściwie jutro, bo ok. 4 nad ranem, walczy nasz najlepszy i najsympatyczniejszy bokser królewskiej wagi, Adam Kownacki z Chrisem Arreolą. Jest to piewsza gala, na której polak będzie występował w głównej walce wieczoru i to jego nazwisko jest podane jako pierwsze. Jest to ważne, ponieważ Arreola jest bardzo doświadczonym zawodnikiem, bardzo znanym i walczył z legendami boksu – Wilderem, Klitschko. Ale swego czasu walczył też z Tomaszem Adamkiem i choć był blisko zknockoutowania polaka, ostatecznie przegrał niejednogłośną decyzją sędziów.

Arreoa również ma bardzo ofensywny styl i zadaje dużo ciosów, dzięki czemu walka może być emocjonująca. Bukmacherzy stawiają na Kownackiego i to, że pojedynek nie potrwa dłużej niż 6 rund, co jest ciekawym przewidywaniem, bo Arreola jest bokserem niezwykle wytrzymałym, z bardzo mocną szczęką i ciężko go posłać na matę. To, że jest bardzo twardy udowodnił kończąc kiedyś pojedynek z dwoma złamanymi rękami (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Ale nasz Adaś to nie byle kto. 16 zwycięstw, 0 porażek, 14 KO.

W ostatnich walkach stłukł np. dzban:

Dzban tłuczony

I kompletnie zniszczył pretendenta do mistrzostwa świata Geralda Washingtona, którego posłał na deski w 2 rundzie. Wilderowi zajęło to 7 rund.

Gerald Washington

Walka otwiera drzwi do największego boksu. I mówię tu już o nazwiskach takich jak Andy Ruiz Junior, Joshua, Wilder, Fury, czyli światowa czołówka.

Wczoraj podczas ważenia zostało ogłoszone, że do walki zostaje dołożony pas IBF Inter-Continental. Nie jest to jakiś super ważny pas, ale jak wszystko się odpowiednio ułoży to da to możliwość późniejszej walki o mistrzostwo świata z Kubratem Pulevem. Pas IBF jest w posiadaniu Andiego Ruiza Juniora, który nie może w krótkim czasie zmierzyć się z Pulevem, który jest obowiązkowym pretendentem. W takiej sytuacji Ruiz oddaje pas a Pulev zawalczy z osobą, która jest numerem 2 w rankingu IBF, czyli albo Adamem Kownackim, jeżeli wygra pojedynek z Arreolą, albo z Agitem Kabayelem, który jest aktualnie na 2 miejscu.

https://www.youtube.com/watch?v=xykX4tmTu8U

#boks

Data: 08.04.2019 18:07

Autor: FiligranowyGucio

Historia, o której się nie mówi

102 lata temu, 8 kwietnia 1917 roku urodzil się Tadeusz Pietrzykowski – człowiek co wygrał życie w Auschitz…

W marcu 1941 roku w Auschwitz miały miejsce wydarzenia, które powinny być znane każdemu bokserowi.

Wówczas w obozie pojawił się (jako funkcjonariusz SS) zawodowy mistrz boksu w kategorii średniej – Walter Duenning. Był człowiekiem, który wykorzystując swoje umiejętności bił więźniów do tego stopnia, że pękały im kości. Duenningowi sprawiało przyjemność bicie więźniów ale brakowało mu tego "czegoś". Mimo, że był funkcjonariuszem to był jednak bokserem i chciał walczyć. Nikt jednak na głodowych racjach żywnościowych nie chciał podjąć wyzwania, poza tym każdy bał się konsekwencji.

Duenning ogłosił, że za "odwagę" więzień, który przyjmie wyzwanie dostanie pół bochenka chleba i kostkę margaryny.

Wtedy też znalazł się Tadeusz Pietrzykowski – więzień nr 77 – wicemistrz Polski w kategorii koguciej (jego ówczesna waga to 45 kg – Duenninga 70kg). Był uczniem Feliksa Stamma, którego nazwisko jest raczej znane wszystkim, którzy interesują się boksem.

Walka polegała na tym, że z jednej strony była całkiem niezła technika ale przede wszystkim siła Niemca a z drugiej doskonała technika Polaka jednak bez specjalnej siły (co można sobie wyobrazić).

Zresztą nikt nie dawał nawet cienia szansy Pietrzykowskiemu.

Ten jednak zdołał tę walkę wygrać wyprowadzając kombinację: lewy prosty, prawy sierp i (okaleczający wargę Niemca) lewy sierp. Niemiec nie dość, że nie ukarał Polaka to wręcz zapytał go przy wszystkch – przy czym chce pracować w obozie.

Od tego czasu walki z udziałem nie tylko Pietrzykowskiego były na porządku dziennym, a zainteresowanie tak wielkie, że Rudolf Hess (szef obozu) ściągnąl prawdziwy ring do Auschwitz!

Pietrzykowski rósł w siłę bo na życzenie pracował przy karmieniu krów.

Zdobył 10 bochenków chleba!

Gdyby nie kierownik Obozu Nuengamme – Hans Luetkemeyer – Pietrzykowski został by stracony bo Niemcom, którzy nie mogli go pokonać zaczęło się to nie podobać.

Hans był znajomym polskiego mistrza jeszcze z turniejów sprzed wojny, gdzie Luetkemeyer był sędzią.

Nuengamme szybko przeniósł Pietrzykowskiego do swojego obozu.

Tutaj zresztą też był ring i były walki.

Tutaj też Pietrzykowski, który stoczył 40 walk w Auschitz (bez przegranej!) stoczył pojedynek z Niemcem o nazwisku – Hottenbach, który walczył przed wojną w USA. Ponoć był to wielki chłop, który miał ksywę "młot". Można się domyślać dlaczego.

Walka przypominała walkę Floyda M. Szybkie ciosy i ucieczka po całym ringu.

Tę walkę Pietrzykowski też wygrał jedną kombinacją: sierp na szczękę Niemca i prawy prosty co sprawiło, że Młot już się nie podniósł.

Tadeusz Pietrzykowski stoczył około 70 walk jako więzień!

Był po wojnie świadkiem w procesie Rudolfa Hessa, którego powieszono w obecności więźniów na terenie byłego już obozu.

Zmarł 18 kwietnia 1991r.

#historia #boks #2wojnaswiatowa

Adam Kownacki: To boks a nie zawody kulturystyczne

Data: 26.01.2019 12:35

Autor: Nmd

bokser.org

To boks a nie zawody Mr. Olympia - mówi Adam Kownacki (18-0, 14 KO), który za kilkadziesiąt godzin spotka się z wyższym i lepiej zbudowanym Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO). Dla Polaka to może być jeden z ostatnich przystanków przed atakiem na tron wagi ciężkiej.

Ludzie patrzą na ciebie trochę inaczej jeśli wyglądasz dobrze fizycznie i pewnie trochę to pomaga. Wiem jednak, że jestem dobrze przygotowany na dziesięć, czy nawet dwanaście rund. Może nie wyglądam, ale zawsze jestem dobrze przygotowany - kontynuuje nasz "Babyface".

Przeciwnikiem polonijnego wojownika będzie były gracz futbolu amerykańskiego, który potrafi boksować i wykorzystywać świetne warunki fizyczne. Przez cztery rundy sprawiał problemy mistrzowi WBC Deontayowi Wilderowi, ale to Adam jest nieznacznym faworytem jutrzejszego starcia. Ma już przecież na rozkładzie byłego mistrza świata (Charles Martin PKT 10) oraz pretendenta do tytułu (Artur Szpilka (TKO 4).

Wygląd nie jest kluczem do sukcesu w boksie, ale ciężko pracuję nad swoją tężyzną fizyczną i by trochę lepiej się prezentować. Na pewno jednak nie jest to moim priorytetem. Wolę dwie godziny poboksować niż przez dwie godziny ćwiczyć na siłowni. Ostatnio popełniłem błąd i ważyłem zbyt dużo, ale teraz zwróciłem na to uwagę - zapewnia nasz najlepszy obecnie "ciężki", który zapowiada, że wniesie na skalę od 115 do 118 kilogramów.

W głównym daniu gali na Brooklynie Keith Thurman (28-0, 22 KO) spotka się Josesito Lopezem (36-7, 19 KO). Transmisja od 2:00 na antenie Canal+ Sport 2.