Chinka #liziqi sadzi, zbiera i przetwarza bawełne

Data: 22.01.2020 19:30

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #liziqi #liziqichannel #ladnachinka #bawelna #chiny

Chinka [#liziqi](/t/liziqi) sadzi, zbiera i przetwarza bawełne

Jak powstaje bawełna?

Jest kapryśna. Wymaga wysokiej temperatury, wilgotności przy jednoczesnym dużym nasłonecznieniu oraz dobrej pogody podczas zbiorów. Wymaga też cierpliwości. Kiełkuje około tygodnia po zasianiu, kwitnie po średnio dwóch i pół miesiąca, a jej owoc dojrzewa przez kolejne półtora do blisko trzech miesięcy. Jej sezon wegetacyjny trwa zatem łącznie do pół roku.

Bawełnę, znaną na świecie od co najmniej siedmiu tysięcy lat, wylansowały Indie. To właśnie one przez stulecia miały monopol na jej uprawę i eksport do Turcji, Chin, czy na Bliski Wschód, skąd Arabowie w pierwszych wiekach naszej ery zaczęli dostarczać ją do krajów basenu Morza Śródziemnego. Przez Mediolan i Florencję, nowe ośrodki jej handlu, trafiła do północnej Europy, a stamtąd, wraz z pierwszymi osadnikami, do Ameryki, która dziś jest jednym z jej głównych producentów.

Długość włókien bawełny sięga od 9 milimetrów do nawet sześciu centymetrów w przypadku cenionej bawełny egipskiej, czy greckiej. Im dłuższe włókna, tym niższe koszty przetwarzania, a więc większa gwarancja jakości przędzy i tkaniny. I taka też trafia do najbardziej renomowanych producentów bawełny.

Zbiera się ją na ogół mechanicznie, po czym oczyszcza z nasion, liści i zanieczyszczeń i selekcjonuje. Krótsze włókna idą do produkcji waty, czy innych podstawowych produktów, a włókna dłuższe, pakowane w pokaźne bele trafiają do zgrzebienia, czyli rozczesania, niezbędnego do rozpoczęcia procesu przędzenia. Jeśli producent stawia jednak na bawełnę wysokiej jakości, wcześniej jest ona jeszcze czesana, co nadaje jej – tak jak w przypadku włosów – miękkość, sprężystość i połysk. Rozprostowane i równo ułożone włókna tworzą wówczas gładka taśmę , z której następnie tworzy się tak zwany niedoprzęd, w przędzalni zaś z niedoprzędu uzyskuje się przędzę.

A to dopiero początek. Kolejnymi etapami są bowiem skręcanie przędzy, by ją wzmocnić i nadać jej ciągłość. Jej wygląd można jeszcze wówczas zmienić przez zmianę wielkości i kierunku skrętu. Przez zwiększenie liczby skrętów otrzymuje się przędzę gładszą, zaś przez obniżenie – miękką i puszystą. Kolejnym etapem jest połączenie nitek przędzy. Tkaninę utkaną z podwójnie skręconych dwóch nici oznacza się jako 2-ply lub double-ply, z trzech: 3-ply, z czterech: 4-ply. Im większa cyfra, tym lepiej, co tłumaczy terminologię stosowaną przy opisach koszul najwyższej jakości. Tak otrzymana przędza wysyłana jest do tkalni.

Zanim surowa tkanina powędruje do prania, wybielania, farbowania, czy drukowania, trafia jeszcze do wykończenia. Usuwa się z jej powierzchni luźne drobne włókna, a czasem – w przypadku najlepszych manufaktur – nakłada się na nią specjalną powłokę uszlachetniającą, dzięki czemu powstała z niej koszula nawet po wielu praniach zachowuje ona oryginalną biel, sprężystość i delikatny jedwabisty połysk. Tak, jak jest to w przypadku naszego dostawcy, blisko dwustuletniej austriackiej manufaktury Getzner, której klientami, obok Wólczanki, są także domy mody Givenchy, Brioni, Kenzo, czy Giorgio Armani. Produkując blisko dziesięć tysięcy różnych wzorów rocznie, jest jednym z najbardziej kreatywnych i uznanych producentów tkaniny bawełnianej na świecie. Uszyte zgodnie z dochowaniem zasad kunsztu krawieckiego koszule linii Lambert cechuje najwyższa, gwarantowana przez markę Getzner jakość i perfekcyjne wykonanie, przy nowoczesnym, zgodnym z trendami kroju i kolorystyce.