Data: 28.07.2019 22:16

Autor: Ijon_Tichy

Proudhon, jeden z najznamienitszych masonów powiedział : "Naszą zasadą jest negacja każdego dogmatu, naszym punktem wyjścia jest nic. Negować, zawsze negować jest naszą metodą. Ta metoda nas przywiodła do tego, aby podać jako zasadę: w religii – ateizm, w polityce – anarchia; w ekonomii politycznej – brak własności (Benoit F. M., I, 17)."

W masońskim Rycie Szkockim Dawnym i Uznanym, w stopniu "Wielki Szkot Świętego Andrzeja" w trakcie inicjacji mówi się tymi słowami: "Wojna Krzyżowi Jezusa Chrystusa, kult Lucyfera, ognia i ciała!"

#ciekawostki #masoneria #ateizmurojony #komunizm #lewackalogika

Data: 28.07.2019 08:53

Autor: Ijon_Tichy

Cześć wszystkim. Oto garść wiedzy na temat religii i drzemiącej w człowieku psychologicznej potrzeby duchowości, religii.

Z pewnością wielu ludzi obruszy się na stwierdzenie, że religia jest wręcz nieunikniona, potrzebna i konieczna. Czy takie odruchowe, bezrefleksyjne odrzucenie tej myśli świadczy o racjonalnym podejściu do rzeczywistości? Z pewnością nie. Twierdzę, że postulat wojujących ateistów (antyteistów), by wykorzeniać potrzeby religijne z człowieka, świadczy (jeśli nie o złej woli), to po prostu o braku wiedzy społecznej, psychologicznej, a także o tym, że temat jest ideologicznie i emocjonalnie dewastowany w dyskusji. Domagać się bowiem, by ludzkość pozbyła się religii, to tyle, co starać się zmusić ją do tego, by amputowała zasadniczą część swojego człowieczeństwa i była skrojona na jedną, urojoną miarę – czy tego typu totalitarne zapędy nie brzmią złowieszczo znajomo?

Istnieje wiele wybitnych prac na ten temat. Ja zacytuję tylko niektóre.

Prof. Jerzy Vetulani, wybitny polski neurolog wprost wyraża pogląd, że religijność jest czymś dla człowieka naturalnym. Potrzeby religijne są nieodłączną, wręcz fundamentalną częścią człowieczeństwa. W pracy zbiorowej pt. Psychologia wierzeń religijnych (1990 r.) czytamy: „Wszystkie społeczeństwa ludzkie cechuje jakiś system wierzeń, dlatego należy przyjąć, że istnieją jakieś ważne determinanty tego zjawiska, stanowiące część genetycznego wyposażenia człowieka i aktywowane przez środowisko, w jakim on żyje.” Dlatego w każdym okresie istnienia gatunku ludzkiego, w każdym systemie kulturowym ludzkość tworzyła systemy religijne, które są odpowiedzią na drzemiące w nim immanentnie poczucie istnienia czegoś więcej, czegoś wymykającego się zmysłom.

Systemy religijne wynikają, z psychologicznej i społecznej potrzeby gatunku ludzkiego, odpowiadają na te potrzeby, a co za tym idzie są zjawiskiem koniecznym i pozytywnym. "To właśnie ten aspekt pozytywny sprawia, że u Niklasa Luhmanna – niemieckiego socjologa i teoretyka społecznego (ale także i u wielu innych naukowych badaczy i krytyków), pojawia się niepisana umowa o ochronie systemów religijnych, przed sięgającą ich podstawowych struktur krytyką." Funkcje religii (1977 r.).

Wierzenia pełnią w życiu człowieka funkcję orientującą i mają pozytywny wpływ na rozwój osobowości – jak mówi Kazimierz Jankowski, polski naukowiec i psychiatra wykładający na uniwersytecie w Kansas. Twierdzi on, że łatwo wykazać, iż wierzenia redukują niepokój, dodają otuchy, utrzymują spójność społeczną. Natomiast tzw. zwane 'racjonalne' oceny rzeczywistości nie stanowią skutecznego narzędzia adaptacyjno-poznawczego” – pisze Jankowski.

Ann i Barry Ulanov stwierdzają, iż religia roztacza ochronną kontrolę nad doświadczeniem, co pozwala mu się łączyć z całą resztą postrzeganej rzeczywistości i jednocześnie sama ją przenika. Religia zbliża do rzeczywistości poprzez swój dobroczynny dla umysłu wpływ , choćdrugiej strony źle podana religia, system wierzeń może oddzielić od rzeczywistości blokując doświadczenie psychiczne.

Również „drugi ojciec psychologii” – Carl Gustaw Jung – w przeciwieństwie do Freuda uważa religię za niezbędny składnik doświadczenia ludzkiego, sprawujący kontrolę nad podziemnym pulsującym obszarem myślenia nieukierunkowanego. Człowiek nie jest w stanie skutecznie nad sobą panować bez religii. Nie umie opanować bogactwa swojego życia wewnętrznego, szczególnie sfery podświadomości. Dlatego jung interpretuje termin „religia” dosłownie, odwołując się do jego etymologicznego znaczenia: religiare znaczy „wiązać powtórnie”. A z czym wiąże nas religia? Według junga, to religia skutecznie wiąże człowieka z bezpośrednim, indywidualnym doświadczeniem numenicznym i nadaje mu sensowne, uchwytne znaczenie.

Jung opracował teorię religii, wyrażającą jej nieuniknioność oraz dobroczynność dla ludzkiej psychiki. W swojej koncepcji indywidualizacji – procesu, w którym osobowość dąży do osiągnięcia pełni – Jung opisuje psychologiczny odpowiednik doświadczenia religijnego, kryjącego się za napomnieniami Jezusa. Jung przekłada przeżycie religijne na język psychologiczny: ego, stanowiące centrum świadomości jednostki, może realizować się tylko poddając się większemu autorytetowi jaźni, będącej centrum całej psychiki, zarówno świadomej, jak i nieświadomej.

Temat jest wręcz nie do wyczerpania, a ja podzieliłem się z wami tylko niektórymi wnioskami spośród wielu. Konkludując: dobrze podana religia jest czymś jak najbardziej potrzebnym i dobroczynnym zarówno dla człowieka, jak i dla całego społeczeństwa.

#nauka #socjologia #psychologia #religia #wiedza #wojnaidei #ateizmurojony