#Czechy - Zeman: Hasło „Black Lives Matter” jest rasistowskie

Data: 01.07.2020 14:04

Autor: ziemianin

lidovky.cz

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ambasada #usa #antyrasizm #blacklivesmatter #Czechy #miloszeman #rasizm #stanyzjednoczone #usa #walkazrasizmem

Z wieloma poglądami czeskiego prezydenta Miloša Zemana można się nie zgadzać, ale nie można nie docenić jego zasług dotyczących krytyki politycznej poprawności. Tym razem podczas wizyty w rezydencji ambasadora Stanów Zjednoczonych skrytykował on hasło „Black Lives Matter” jako rasistowskie, a także odciął się od przywódców dołączających do histerii po śmierci niejakiego George’a Floyda.

#Czechy – Zeman: Hasło „Black Lives Matter” jest rasistowskie

Zeman odwiedził amerykańską placówkę w Pradze, aby wziąć udział w organizowanych przez ambasadora Stephena Kinga obchodach 244. rocznicy uzyskania niepodległości przez USA. W trakcie spotkania czeski prezydent uprzedził, że jak to ma w zwyczaju „będzie niegrzeczny”. Po czym zaczął artykułować swoje poglądy dotyczące obecnego „antyrasistowskiego” wzmożenia na całym świecie.

Przede wszystkim skrytykował on hasło trwających wciąż protestów, nawiązujące do nazwy organizacji Black Lives Matter. Jego zdaniem ma ono rasistowskie konotacje, ponieważ „każde życie jest ważne”. Między innymi z tego powodu kolejnym punktem krytyki stali się przywódcy kojarzeni z „antyrasistowskimi” protestami. Zeman stwierdził, że nie potrzebuje od nich żadnych pouczeń.

Tak naprawdę, według czeskiego prezydenta, najbardziej zagrożona jest w tej chwili niezależność obywateli. W tym kontekście miał on na myśli przede wszystkim ataki na prywatną własność, niszczenie pomników oraz plądrowanie sklepów mające miejsce już nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Zeman podkreślił jednocześnie, że wyraża on swoje poglądy jako niezależny obywatel i przyjaciel USA.

Muzyka klasyczna może być „rasistowska”

Data: 29.06.2020 12:34

Autor: ziemianin

valeursactuelles.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #kultura #murzyni #muzyka #poprawnoscpolityczna #rasizm #stanyzjednoczone #usa #walkazrasizmem

Niektóre media w Stanach Zjednoczonych obrały sobie nowy cel prowadzonej przez siebie „antyrasistowskiej” nagonki. Według nich pokłady „rasizmu” mogą znajdować się chociażby w muzyce klasycznej. Przytłaczająca większość najbardziej znanych kompozytorów tego nurtu reprezentuje białą rasę, natomiast w samej Ameryce czarnoskórzy czy Latynosi stanowią tylko niewielki procent muzyków.

Muzyka klasyczna może być „rasistowska”

Tak naprawdę niewielkie dyskusje dotyczące podziału rasowego tworzonego rzekomo przez muzykę klasyczną pojawiały się jeszcze przed śmiercią niejakiego George’a Floyda. Wywołał je chociażby raport Ligi Orkiestr Amerykańskich z 2016 roku. Na jej zlecenie wyliczono udział osób określonych ras wśród muzyków – tylko 1,8 proc. z nich miało czarny kolor skóry, z kolei 2,5 proc. było Latynosami.

Zdaniem „antyrasistów” fakt ten dowodzi, że muzyka poważna jest zdominowana przez białych ludzi. Co więcej, przytłaczającą większość kompozytorów stanowili i stanowią do dzisiaj osoby pochodzenia europejskiego. Kilka dni temu dziennik „San Francisco Chronicle” narzekał więc na fakt, że miejscowa orkiestra symfoniczna ma w swoim repertuarze właściwie jedynie utwory skomponowane przez białych twórców.

„The New York Times” nazywa natomiast świat muzyki klasycznej mianem „najmniej zróżnicowanej instytucji w kraju”, co ma być nawet maskowaniem „rasizmu” panującego w tym sektorze kultury. Ponadto niektóre amerykańskie stacje radiowe i portale internetowe wprost oskarżały środowisko związane z muzyką klasyczną o niechęć do osób o innym kolorze skóry.

Apteka w Wiedniu zmienia „rasistowską” nazwę

Data: 29.06.2020 12:27

Autor: ziemianin

wien.orf.at

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #austria #blacklivesmatter #medycyna #murzyni #politycznapoprawnosc #rasizm #walkazrasizmem

Austriacka odnoga ruchu Black Lives Matter od paru tygodni domagała się zmiany nazwy jednej z legendarnych wiedeńskich aptek. Ostatecznie organizacja dopięła swego i placówka nie będzie już nazywała się Mohren-Apotheke, ponieważ w ten sposób nawiązywać miała ona dotychczas do „rasistowskich” stereotypów. Słowo „mohr” po niemiecku oznacza bowiem „murzyna”.

Apteka w Wiedniu zmienia „rasistowską” nazwę

Wspomniana apteka została założona jeszcze w czasach średniowiecznych, czyli w 1350 roku i uważana jest za trzecią najstarszą tego typu placówkę w Wiedniu. W ostatnim czasie stało się o niej ponownie głośno, bo podpisy w jej sprawie zaczęli zbierać aktywiści austriackiego oddziału „antyrasistowskiej” organizacji Black Lives Matter. Domagali się w ten sposób zmiany nazwy apteki.

Tropiciele wyimaginowanego „rasizmu” twierdzili, że poprzez swoją nazwę Mohren-Apotheke odwołuje się właśnie do podobnych przekonań. Słowo „mohr” oznacza bowiem po niemiecku „murzyn”, a od czasu śmierci amerykańskiego murzyna George’a Floyda jest to sformułowanie uznawane przez szermierzy politycznej poprawności za zakazane.

Ostatecznie apteka poddała się szantażowi ze strony „antyrasistów”, dlatego zapowiedziała ona zmianę swojej nazwy. W specjalnym oświadczeniu jej właściciele podkreślili, że tak naprawdę placówka nawiązywała w swojej nazwie nie do afrykańskich niewolników, ale do gałki muszkatołowej. Przede wszystkim zaś w średniowieczu wiele leków nieznanych w Europie było sprowadzanych z Afryki i Bliskiego Wschodu, stąd też wzięła się nazwa apteki.

Za "rasizm" Formuła 1 odcina się od Ecclestone'a

Data: 28.06.2020 11:34

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motosport #formula1 #f1 #bernieecclestone #antyrasizm

Przedstawiciele Formuły 1 w oficjalnym komunikacie odcięli się od Berniego Ecclestone'a, podkreślając, że w ich szeregach nie ma miejsca na rasizm.

Za "rasizm" Formuła 1 odcina się od Ecclestone'a

Ecclestone, który przez 40 lat rządził Formułą 1 i w 2017 roku został zastąpiony przez Liberty Media, wywołał burzę swoim wywiadem, udzielonym telewizji CNN. Sprawa dotyczy rasizmu oraz praw mniejszości, które po śmierci George'a Floyda są aktualnie jednymi z najgorętszych światowych tematów. F1 rozpoczęła kampanię #WeRaceAsOne, a Lewis Hamilton zainicjował swoją własną akcję na rzecz różnorodności w sporcie.

W rozmowie z Amandą Davies z CNN 89-letni Ecclestone, choć przyznał, że zaangażowanie Hamiltona jest wspaniałe, dodał jednocześnie, iż nie będzie miało wielkiego wpływu na F1.

– Ta ostatnia kampania, którą rozpoczął na rzecz ludzi czarnoskórych jest wspaniała – powiedział Ecclestone. – Wykonuje świetną robotę i właśnie takich jak on – bardzo rozpoznawalnych – słuchają ludzie. Nie sądzę jednak, żeby miało to przyczynić się do czegokolwiek pozytywnego lub negatywnego w Formule 1.

Największe kontrowersje wywołała jednak druga część wypowiedzi.

– Biali powinni pamiętać, że nie wszyscy są tacy jak oni. Czarnoskórzy powinni podobnie myśleć o białych. W wielu przypadkach czarnoskórzy są w większym stopniu rasistami niż biali.

Ecclestone skrytykował również usuwanie pomników przedstawiających handlarzy niewolników. Do takiego zdarzenia doszło m.in. w Bristolu. – Myślę, że głupotą jest usuwanie tych wszystkich pomników. Powinny pozostać na swoim miejscu, abyśmy mogli uczyć dzieci co ci ludzie zrobili i jak źle postępowali.

Na słowa byłego szefa zareagowała Formuła 1, wydając oficjalny komunikat.

W czasach, kiedy potrzebna jest jedność, aby walczyć z rasizmem i dyskryminacją, całkowicie nie zgadzamy się z komentarzami Berniego Ecclestone'a. Na takie słowa nie ma miejsca zarówno w Formule 1, jak i w całym społeczeństwie. Pan Ecclestone nie odgrywa w struktrach F1 żadnej roli od 2017 roku. Jego honorowy tytuł Emerytowanego Prezesa wygasł w styczniu 2020 roku.

USA: Zwycięzca wojny secesyjnej okazał się „rasistą”

Data: 23.06.2020 01:08

Autor: ziemianin

foxnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #politycznapoprawnosc #pomnik #rasizm #stanyzjednoczone #usa #walkazrasizmem #wojnasecesyjna

Akcja niszczenia pomników w Stanach Zjednoczonych zaczyna przekraczać kolejne poziomy absurdu. W San Francisco obalono więc pomnik generała Ulyssesa Granta, czyli dowódcy zwycięskich w wojnie secesyjnej wojsk Unii. Choć jako prezydent Stanów Zjednoczonych działał on na rzecz przyznania czarnoskórym praw obywatelskich, to zdaniem „antyrasistów” sam miał do dyspozycji czarnego niewolnika.

USA: Zwycięzca wojny secesyjnej okazał się „rasistą”

W piątek w San Francisco kilkusetosobowy tłum zebrał się w Parku Golden Gate, aby obalić stojące w nim posągi białych mężczyzn oskarżanych przez „antyrasistów” o zniewolenie rdzennych oraz czarnoskórych mieszkańców Ameryki. Wśród obiektów znajdujących się w centrum zainteresowania demonstrantów znalazł się pomnik Granta, osiemnastego prezydenta USA i dowódcy wojsk Unii podczas wojny secesyjnej.

To właśnie Unia zwyciężyła w tamtym konflikcie, pokonując Skonfederowane Stany Ameryki będące obecnie głównym obiektem ataku ze strony amerykańskich „antyrasistów”. Sam Grant jako głowa państwa w latach 1869-1877 działał na rzecz powolnego znoszenia instytucji niewolnictwa, poszerzając zakres praw obywatelskich przynależnych murzynom. Ponadto wprowadzał często stan wojenny w regionach, w których najsilniej funkcjonował Ku Klux Klan.

Jak się jednak okazuje, również w życiorysie byłego dowódcy wojsk Unii znaleziono „rasistowską” rysę. Zdaniem osób , które zniszczyły jego pomnik, Grant posiadał swojego własnego niewolnika oraz poślubił kobietę z rodziny posiadającej swoich czarnoskórych pracowników, a także nadzorował ich pracę na plantacji Missouri. Co prawda późniejsza amerykańska głowa państwa uwolniła swojego murzyna, lecz jak widać to nie przekonało fanatycznych „antyrasistów”.

Akcja obalania pomnika Granta nie wszystkim przypadła zresztą do gustu. Dziennikarz Adam Serwer, często piszący o „rasistowskiej historii Ameryki”, przypomniał na Twitterze o jego zasługach w walce z Konfederatami.

USA: Rasowy podział na antyrasistowskich warsztatach

Data: 23.06.2020 00:53

Autor: ziemianin

nypost.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #antybialyrasizm #antyrasizm #edukacja #nauczyciele #rasizm #stanyzjednoczone #usa #walkazrasizmem

Nauczyciele w Nowym Jorku mogli zapisać się na organizowane przez miasto „antyrasistowskie” warsztaty, związane oczywiście ze śmiercią niejakiego George’a Floyda. Każdy z nich miał do wyboru grupę dyskusyjną do jakiej chciał dołączyć, przy czym niektórzy uczestnicy zwracają uwagę na ich podział właśnie ze względu na przynależność rasową albo etniczną.

USA: Rasowy podział na antyrasistowskich warsztatach

Około 700 nauczycieli z Nowego Jorku zgłosiło się na wydarzenia organizowane przez miejski departament edukacji wczesnego dzieciństwa. Tym samym każdy z belfrów mógł wziąć udział w warsztatach organizowanych po śmierci Floyda i będących jej następstwem protestach zwoływanych przez czarnoskórych z ruchu „Black Lives Matter”, skrajną lewicę i wszelkiej maści „antyrasistów”.

Richard Carranza zajmujący się nadzorem szkół w Nowym Jorku już 3 czerwca wysłał mail, skierowany do wszystkich nauczycieli. Potępiał w nim brutalność policji w Stanach Zjednoczonych, wyraził solidarność ze wszystkimi czarnoskórymi oraz ślubował walkę z „rasizmem systemowym”. Ten ostatni Carranza chce zwalczać również w placówkach edukacyjnych, dlatego zachęcał wszystkich belfrów do dzielenia się swoimi doświadczeniami.

Wspomniane warsztaty były więc dostępne dla wszystkich nauczycieli, którzy mogli wybrać grupę do jakiej chcą należeć. Zostały one podzielone ze względu na… rasę i pochodzenie etniczne uczestników. Nauczyciele mogli więc zapisać się do grup dla czarnoskórych, Latynosów, osób pochodzących z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, zespołów wielorasowych, azjatyckich mieszkańców Pacyfiku czy też do zespołu „białych sojuszników”.

Zdaniem niektórych ów podział sam prowadzi do wzmacniania różnic rasowych pomiędzy ludźmi. Jeden z nauczycieli powiedział dziennikowi „New York Post”, że żadna inna grupa poza tą przeznaczoną dla białych ludzi nie została oznaczona jako „sojusznicy’. Można więc odnieść wrażenie, iż bycie białym jest powodem do wstydu, zaś przedstawiciele białej rasy są marginalizowani.

Wspomniany dziennik relacjonuje również przebieg niektórych spotkań prowadzonych w ramach warsztatów. Podczas jednego z nich czarnoskóry nauczyciel miał zarzucać swoim białym i latynoskim kolegom, że nie stają w obronie swoich czarnych kolegów, a ponadto jego zdaniem biali są uprzywilejowani.

Niemcy: W ruchu klimatycznym wykryto „rasizm”

Data: 21.06.2020 15:05

Autor: ziemianin

taz.de

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #antyrasizm #klimat #murzyni #Niemcy #rasizm #walkazrasizmem #zmianyklimatyczne #dyskryminacja

Czarnoskóra ekonomistka Tonny Nowshin dostrzegła niepokojące objawy „rasizmu”, mające być udziałem międzynarodowego ruchu na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Jej zdaniem choćby na materiałach promocyjnych strajku klimatycznego widać praktycznie tylko białych ludzi, co ma być specjalnym zabiegiem marginalizującym udział czarnoskórych.

Niemcy: W ruchu klimatycznym wykryto „rasizm”

Nowshin z wykształcenia jest ekonomistką, działającą w jednej z organizacji postulujących odejście od energetyki opartej na węglu w celu ochrony klimatu przed rzekomo zachodzącymi w nim zmianami. W artykule opublikowanym w dzienniku „Die Tageszeitung” czarnoskóra aktywistka porusza jednak nieco inny problem, którym jej zdaniem jest „rasizm” panujący w międzynarodowym ruchu klimatycznym.

Ekonomistka podaje w tym kontekście niedawny protest przeciwko otwarciu nowej elektrowni węglowej Datteln 4. Nowshin skarży się, że podczas tej demonstracji stała między innymi obok Luisy Neubauer, jednej z najbardziej znanych organizatorów podobnych spędów, ale później w mediach nie pokazano żadnego zdjęcia z jej udziałem.

To samo stało się z ugandyjską aktywistką klimatyczną Vanessą Nakate. Na początku bieżącego roku została ona sfotografowana obok najbardziej znanej twarzy strajków klimatycznych, czyli oczywiście szwedzkiej nastolatki Grety Thunberg. Ostatecznie agencja prasowa Associated Press wycięła ją ze zdjęcia, pokazując jedynie białych ludzi biorących udział w jednym z protestów na ten temat.

Zdaniem Nowshin międzynarodowy ruch klimatyczny powinien więc zacząć walczyć z „rasizmem” w swoich szeregach, bo osoby o innym kolorze skóry mają być celowo nieeksponowane w materiałach promocyjnych. Tymczasem walkę przeciwko zmianom klimatycznym powinno się według niej połączyć z „antyrasizmem”.

Anglia: Petycja o usunięcie pomnika Mahatmy Gandhiego

Data: 16.06.2020 09:36

Autor: ziemianin

indianexpress.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #indie #politycznapoprawnosc #pomnik #rasizm #walkazrasizmem #wielkabrytania

Kilka tysięcy osób podpisało już petycję domagającą się usunięcia pomnika Mahatmy Gandhiego, krzewiciela pacyfizmu i jednego z twórców indyjskiej państwowości. Zdaniem jego przeciwników był on „rasistowskim, faszystowskim i seksualnym drapieżnikiem”, który odpowiada za cierpienia milionów ludzi mających miejsce przed podziałem Indii w 1948 roku.

Anglia: Petycja o usunięcie pomnika Mahatmy Gandhiego

Kontrowersyjny – zdaniem autorów petycji – monument znajduje się w mieście Leicester w centralnej Anglii, a został on ufundowany w 2009 roku. Już od kilku lat postać Gandhiego znajduje się jednak na cenzurowanym, natomiast protesty po śmierci Geoge’a Floyda spowodowały, że temat powrócił jak bumerang. Na całym świecie trwa bowiem „antyrasistowska” histeria wymierzona od kilku ładnych dni przeciwko „rasistowskim” pomnikom.

Zwolennicy usunięcia pomnika Gandhiego z ulic Leicester określają go mianem „rasistowskiego, faszystowskiego i seksualnego drapieżnika”. To jego polityka miała doprowadzić do cierpień milionów ludzi, zanim w 1948 roku doszło do podziału Indii. Wcześniejsze przypadki krytyki Gandhiego dotyczyły jego zaangażowania w Republice Południowej Afryki po stronie Wielkiej Brytanii, słów broniących Adolfa Hitlera oraz domniemanego wykorzystywania seksualnego kobiet.

To nie jedyny pomnik jednego z twórców niepodległych Indii, który w ostatnim czasie stał się celem aktywistów wspierających ruch „Black Lives Matter”. Zaatakowany został również ustawiony w 2015 roku monument Gandhiego w Londynie, również „ozdobiony” napisem informującym o jego rzekomo „rasistowskich” poglądach.

Johnson potępił „rasistowskich bandziorów”

Data: 15.06.2020 02:33

Autor: ziemianin

politico.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #antyrasizm #BorisJohnson #footballladsalliance #kibice #partiakonserwatywna #rasizm #walkazrasizmem #wielkabrytania #zamieszki

Wczoraj w Londynie doszło do starć pomiędzy obrońcami pomnika Winstona Churchilla a mniejszościami etnicznymi oraz przedstawicielami ruchu „Black Lives Matter”. Choć ci pierwsi jedynie bronili monumentu przed próbą jego zdemontowania, to właśnie na nich skupiła się krytyka konserwatywnego premiera Borisa Johnsona, który nazwał ich „rasistowskimi bandziorami”.

Johnson potępił „rasistowskich bandziorów”

Jak informowaliśmy już na łamach naszego portalu, wczoraj do Londynu zjechali się kibice z całej Anglii, aby bronić pomnika legendarnego szefa brytyjskiego rządu. Football Lads Alliance spotkali się jednak z policyjną agresją, choć sami „antyrasiści” odwołali zaplanowane wcześniej protesty, a w pobliżu demonstracji kibicowskiej koalicji zjawiły się tylko niewielkie grupki murzyńskich oraz lewicowych ekstremistów.

Dzisiaj wczorajsze wydarzenia skomentował Johnson. Lider Partii Konserwatywnej nazwał angielskich kibiców „rasistowskimi bandziorami”, dla których ma nie być miejsca na ulicach Wielkiej Brytanii. Ponadto szef brytyjskiego rządu ostrzegł wszystkich przed atakowaniem policjantów, a także przed łamaniem obecnych przepisów dotyczących reżimu sanitarnego związanego z trwającą wciąż pandemią koronawirusa.

Londyńska policja poinformowała o zatrzymaniu blisko 100 osób, które uczestnicząc we wczorajszych protestach miały naruszać spokój, posiadać broń ofensywną, napadać na funkcjonariuszy, pijaństwo i posiadanie narkotyków.

Uber Eats z darmową dostawą z restauracji czarnoskórych

Data: 12.06.2020 13:28

Autor: ziemianin

thestreet.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #amerykanskiekoncerny #antyrasizm #biznes #Kanada #murzyni #stanyzjednoczone #uber #zywnosc #jedzenie #restauracje #restauracja

Internetowa platforma Uber Eats wprowadziła mechanizm darmowych dostaw jedzenia w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Jest tylko jeden warunek. Przysmaki muszą być zamówione w restauracjach należących do czarnoskórych właścicieli. W ten sposób amerykański koncern zamierza do końca bieżącego roku wspierać ruch „Black Lives Matter”.

Uber Eats z darmową dostawą z restauracji czarnoskórych

Kryzys spowodowany pandemią koronawirusa pozytywnie wpłynął na finanse wszelkich dostawców, w tym również kurierów zajmujących się dostawami jedzenia. Świadczą o tym wyniki finansowe samego Ubera, który co prawda w ciągu ostatniego roku zanotował stratę w wysokości blisko 70 proc. jeśli chodzi o przewóz osób, ale w kategorii dostaw kurierskich zwiększył obroty dwukrotnie.

Uber Eats najwyraźniej zamierza wykorzystać swoje zyski do promowania się poprzez udział w „antyrasistowskiej” histerii po śmierci niejakiego George’a Floyda. Tym samym do końca roku firma w USA i Kanadzie będzie dostarczać za darmo jedzenie zamówione w restauracjach prowadzonych przez murzynów. Informacje na temat kolory skóry właścicieli lokali mają pochodzić z lokalnych obserwacji, badań społecznych oraz dostępnych publicznie danych.

Specjalna aplikacja pozwalająca na takie dostawy ma być opatrzona napisem „Wspieraj restauracje będące własnością czarnych”. Ponadto przedstawiciele Uber Eats zamierzają kłaść większy nacisk na różnorodność rasową wśród swoich pracowników. Według raportu firmy w ubiegłym roku 45 proc. pracowników Ubera w Ameryce było białych, 33 proc. pochodziło z Azji, a tylko 9 proc. miało czarny kolor skóry.

Absurd: Władze Londynu będą szukać „rasistowskich” pomników

Data: 10.06.2020 09:31

Autor: ziemianin

express.co.uk

#absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #historia #imigracja #imigracjaweuropie #imigranci #imigranciweuropie #londyn #niewolnictwo #politycznapoprawnosc #rasizm #samorzad #walkazrasizmem #wielkabrytania #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Posiadający pakistańskie korzenie burmistrz Londynu Sadiq Khan zapowiedział przegląd wszystkich pomników i nazw ulic, które znajdują się w stolicy Wielkiej Brytanii. Mają one zostać zlustrowane pod kątem ewentualnego nawiązania do czasów niewolnictwa. Według samorządowca w ten sposób miasto zamierza walczyć z treściami mogącymi urazić mieszkające w nim mniejszości.

Absurd: Władze Londynu będą szukać „rasistowskich” pomników

Oczywiście do Wielkiej Brytanii również dotarła fala „antyrasistowskich” protestów, związanych ze śmiercią czarnoskórego mieszkańca amerykańskiego Minneapolis, George’a Floyda. W weekend w Bristolu przy biernej postawie tamtejszej policji zniszczono nawet wzniesiony w 1895 roku pomnik Edwarda Colstona, będącego posłem na przełomie XVII i XVIII wieku. Obalenie monumentu i jego wrzucenie do rzeki miało być reakcją na udział Colstona w handlu niewolnikami.

Teraz pomniki zamierza także obalać pakistański burmistrz Londynu. Khan nakazał podległym sobie służbom lustrację wszystkich pomników oraz nazw ulic znajdujących się w Londynie. Mają one zostać sprawdzone właśnie pod kątem „odzwierciedlania minionej epoki”. Tymczasem, jak tłumaczą stołeczni samorządowcy, obecnie Londyn jest miastem różnorodnym i treść wielu takich obiektów może obrażać uczucia między innymi mniejszości pochodzących z terenów objętych w przeszłości handlem niewolnikami.

„Należy zadbać o to, aby świętować osiągnięcia i różnorodność wszystkich w Londynie oraz aby upamiętnić tych, którzy stworzyli Londyn takim, jakim jest (…) istotne jest, aby podjąć odpowiednie kroki w celu współpracy, wprowadzić zmiany oraz zapewnić, że wszyscy mogą być dumni z publicznego krajobrazu” – twierdzi Khan.

Najprawdopodobniej słowa burmistrza brytyjskiej stolicy są odpowiedzią na poniedziałkową próbę zniszczenia pomnika Winstona Churchilla. Monument legendarnego szefa brytyjskiego rządu stał się celem demonstrantów wspierających amerykański ruch „Black Lives Matter”, którzy przekreślili jego nazwisko oraz umieścili na cokole napis informujący, że był on „rasistą”. Ten akt wandalizmu został skrytykowany jako bandytyzm przez premiera Borisa Johnsona.

Oburzenie ulotkami „w porządku być białym”

Data: 20.12.2019 13:40

Autor: ziemianin

bbc.com

#codziennaprasowka #informacje #aktualnosci #wiadomosci #antyrasizm #bialarasa #politycznapoprawnosc #szkocja #wielkabrytania

Oburzenie polityków i mediów w Szkocji wzbudziły ulotki, jakie pojawiły się na ulicach miasta Perth w zachodniej części kraju. Ich treść ogranicza się do sformułowania „w porządku być białym”, co miało spowodować, że część miejscowych mieszkańców „poczuła się zagrożona”, a całej sprawie ma przyjrzeć się lokalna policja.

wymagany angielski

Oburzenie ulotkami „w porządku być białym”

Trzeba przyznać, że ulotki o wspomnianej treści nie grzeszą swoją pomysłowością, stąd nie ma na nich żadnej ciekawej grafiki czy wzoru. Znajduje się na nich po prostu napis „w porządku być białym” („It’s okay to be white”), zaś znalazły się one jedynie na niektórych latarniach i rurach spustowych w czterdziestotysięcznym miasteczku Perth we wschodniej części Szkocji.

To jednak wystarczyło, aby do sprawy odniósł się nawet szkocki wicepremier John Swinney z socjaldemokratycznej Szkockiej Partii Narodowej (SNP). Nazwał on ulotki „okropnymi” i zapowiedział, że „nie ma dla nich miejsca w Perth, ani w innej części kraju”. Dodatkowo wezwał on w mediach społecznościowych do wspólnego przeciwstawienia się wyrażaniu podobnych poglądów.

Dokładnie nie przedstawiono powodu, dla którego opisywane materiały miały być tak bardzo przerażające. Serwis brytyjskiej telewizji publicznej BBC donosi jednak, że niektórzy mieszkańcy Perth „poczuli się zagrożeni”, dlatego zwrócili się o pomoc do lokalnej organizacji „antyfaszystowskiej” Perth Against Racism. Sprawie ma ponadto przyjrzeć się miejscowa policja. Co prawda funkcjonariusze twierdzą, że w tej sprawie nie wpłynęło do nich żadne zawiadomienie, ale zwrócono im na to uwagę i mają oni obecnie zajmować się tą sprawą.