"Polubienia tweetów prawie kosztowały mnie utratę pracy na uniwersytecie."

Data: 30.06.2020 20:51

Autor: Graf_Spee

unherd.com

"Fakt, że mogłem utracić pracę z powodu pojedynczej, anonimowej skargi o tweetach, które polubiłem, pokazuje jak histeryczne są obecnie społeczne nastroje." Polubiony był tweet "All lives matter", "Gender has a scientific basis" i sprzeciwiający się masowej imigracji z krajów 3 świata. (ang)

#afera #nauka #prawo #ciekawostki

Osama bin Laden uznany za „męczennika”

Data: 27.06.2020 15:51

Autor: deux

nczas.com

Osama bin Laden, który został wyeliminowany przez siły specjalne USA 2 maja 2011 r. znalazł nieoczekiwanie uznanie w oczach premiera rządu Pakistanu. Premier Imran Khan stwierdził, że szef terrorystycznej sieci Al Kaida zmarł jako… „męczennik”.

#afera #swiat #aktualnosci #polityka

Dwie rządowe instytucje kupiły takie same respiratory. Minister Szumowski przepłacił dwukrotnie

Data: 18.06.2020 17:04

Autor: czarna_mamba

tvn24.pl

Agencja Rezerw Materiałowych kupiła respiratory bezpośrednio od producenta za 70 tysięcy złotych za sztukę. Ministerstwo Zdrowia za pośrednictwem lubelskiej spółki zapłaciło za taki sam sprzęt ponad dwa razy więcej – poinformowali posłowie Koalicji Obywatelskiej.

Afera z 1200 respiratorami, których kupno rząd zlecił nieznanej w branży medycznej firmie E&K, wybuchła w ubiegłą środę. Kontrakt zawarty między resortem zdrowia a spółką wart jest niemal 200 milionów złotych.

Na portalu tvn24.pl opisaliśmy, że Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę z lubelską spółką, której właściciel i prezes w przeszłości handlował bronią z państwami objętymi embargiem, miał kontakty biznesowe m.in. z Koreą Północną i nigdy w przeszłości nie zajmował się dostawami sprzętu medycznego. W dodatku producenci wymienieni w zamówieniu ministerstwa nie słyszeli wcześniej o E&K, a w związku z tym nie zamierzali niczego sprzedawać lubelskiej firmie.

Szczerba: Minister Szumowski przepłacił dwukrotnie za respiratory

Poseł Michał Szczerba, który wraz z innymi posłami przeprowadził szereg kontroli w resorcie zdrowia i Agencji Rezerw Materiałowych, precyzował na konferencji prasowej w czwartek, że "chodzi o zakup respiratora produkcji niemieckiej Draeger Savina 300 Classic".

– Ministerstwo Zdrowia ten respirator zakupiło w ramach umowy ze spółką z Lublina za 45 tysięcy euro za sztukę. W Agencji Rezerw Materiałowych okazało się, że w tym samym czasie taki sam sprzęt, ale bezpośrednio od producenta Agencja zakupiła za kwotę 70 tysięcy złotych, a nie 45 tysięcy euro, czyli ponad 200 tysięcy złotych – przekazał Szczerba.

Podkreślił, że "taki sam sprzęt zakupiony przez dwie rządowe instytucje, w przypadku zakupu przez ministra Szumowskiego został przepłacony dwukrotnie".

– Chcemy zapytać, jak to jest możliwe, że Ministerstwo Zdrowia nie kupiło respiratorów bezpośrednio od producenta, który ma w Warszawie swojego przedstawiciela, ale zakupiło sprzęt za pośrednictwem spółki z Lublina, która te niemieckie respiratory odkupiła od firmy pakistańskiej – dodał Szczerba.

#koronawirus #afera #ministerstwozdrowia

Worki za 5 mln zł. Wyborczy zakup poczty

Data: 17.06.2020 18:48

Autor: czarna_mamba

tvn24.pl

Za worki, które miały być wykorzystane podczas majowych wyborów korespondencyjnych, Poczta Polska zapłaciła ponad 5 mln zł. Chcieliśmy sprawdzić, dlaczego tyle. Usłyszeliśmy: – Tajemnica prawnie chroniona.

Jak ujawniliśmy w tvn24.pl, przygotowania do wyborów kosztowały Pocztę Polską 68 896 820 zł. Na taką kwotę opiewają faktury, które poczcie wystawiły cztery firmy zewnętrzne. Jedną z nich jest Maskpol, należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, specjalizujący się w produkcji sprzętu ochronnego dla żołnierzy. To między innymi kamizelki oraz hełmy. I właśnie Maskpol wystawił PP fakturę na 5 141 400 zł.

Kosztowny worek

Według naszych rozmówców, pocztowców pragnących zachować anonimowość, za tę kwotę Maskpol wyprodukował i dostarczył poczcie worki do przewozu kart wyborczych. – W sumie 44 tysiące sztuk. To oznacza, że jeden kosztował 116,85 złotego – mówią nasi rozmówcy.

Postanowiliśmy sprawdzić, jakie worki mogą być warte taką kwotę. Najpierw weryfikowaliśmy, czy kupowano je na potrzeby poprzednich wyborów. Takimi zakupami zajmują się gminy, które obsługują komisje wyborcze.

Gmina Warszawa przy okazji wyborów samorządowych kupiła 16 tysięcy worków. Wydała 12 tys. zł – czyli jeden worek kosztował około 70 groszy. – Kupiliśmy najtańsze, jutowe. Były nam potrzebne do przechowywania materiałów z komisji wyborczych. Może Poczta Polska potrzebowała lepszej jakości worków, do transportu pakietów wyborczych? – zastanawia się urzędnik warszawskiego ratusza zaangażowany w przygotowywanie wyborów.

#poczta #wybory #afera

Data: 08.06.2020 18:02

Autor: czarna_mamba

Widzę, ze polowanie na mnie na wykopie prowadzone przez 8s6L się rozkręca. Najpierw dostałam bana za wrzucenie artykułu o czarnej dziurze, co zostało uznane jako spam. A ban za "za nieodpowiednie zachowanie, trollowanie ". Teraz moderator lata po moim profilu szukając "nieodpowiednich treści"

Szkoda że tych treści nie zauważył przez 2 dni.

Tu wypowiedź która skomentowałam https://joemonster.org/filmy/104781

Pewnie za chwilę zniknie czarna dziura i pozostanie ban za biskupa pochwalającego tuszowanie pedofilii X.D

Chyba zostanę z wami na dłużej.

#afera #wykop #oswiadczenie #bekazwykopu

Wykop - portal tworzony przez u̶ż̶y̶̶t̶̶k̶̶o̶̶w̶̶n̶̶i̶̶k̶ó̶w moderację

Data: 07.06.2020 20:36

Autor: Enviador

wykop.pl

Co znów usunęli? A to:

http://archive.is/3nbGG

(zarchiwizowane: płomień, ponad 1,5 k wykopów)

https://www.wykop.pl/link/5542759/utrudnianie-korzystania-z-serwisu-innym-uzytkownikom-wg-wykop-pl/

(obecnie: usunięte, ponad 2k wykopów)

Moderacja wykopu sama się przyznaje: "Informacja nieprawdziwa, manipulacja. Powodem działań moderacyjnych nie było jedno znalezisko, a wiele znalezisk często wątpliwej jakości, dodawanych i wykopywanych jedynie w celu zaśmiecenia zarówno Strony Głównej jak i Wykopaliska. Takie działania kończą się zawsze usunięciem treści oraz banami dla osób, które spamują serwis."

Autor postu wyłapał 3 miesięcznego bana.

https://www.wykop.pl/ludzie/msqs1911/

"Użytkownik zbanowany do 06.09.2020

za naruszenie regulaminu – nieodpowiednie treści, nieodpowiednie zachowanie"

#afera #moderacjawykopu #bekazwykopu #wykop #cenzura

VIP-y w „Pętli” seksafery

Data: 07.06.2020 20:32

Autor: ziemianin

rp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afera #seksafera #seksskandal #patrykvega #film

Filmowiec Patryk Vega twierdzi, że zdobył sekstaśmy z agencji towarzyskich Ukraińców z Podkarpacia. Na ich podstawie zrobił film. Wygląda na to, że wstrząśnie polityką i służbami specjalnymi.

VIP-y w „Pętli” seksafery

PĘTLA – zwiastun reżyserski bez cenzury!

Zwiastun „Pętli” – nowego filmu Patryka Vegi „opartego na faktach” – od kilku dni można zobaczyć w internecie. Opowiada o wielokrotnie opisywanej przez „Rzeczpospolitą” aferze obyczajowej z Podkarpacia. Z agencji towarzyskich braci Jewgienija i Aleksieja R. miały pochodzić sekstaśmy z VIP-ami, o których mówił były agent CBA Wojciech J.

Skala ma być szokująca – według nieoficjalnych informacji jest 4 tys. nagrań na których utrwalono wizyty w agencjach towarzyskich m.in. polityków, wiceministra obrony, arcybiskupa i szefa jednej z komend policji. Wojciech J. twierdził, że taśmy są zdeponowane na Ukrainie i mogą służyć do szantażu – sam miał zdobyć jedno z takich nagrań, z wysokiej rangi politykiem PiS-u i zdeponować je w sejfie w CBA, skąd – rzekomo zniknęło.

Istnienie sekstaśm rozgrzewa do dziś opinię publiczną. Prokuratura zapewnia jednak, że w prowadzonym przez nią śledztwie, które wszczęto dzięki zeznaniom Dawida Kosteckiego (boksera i sutenera, który w ubiegłym roku popełnił samobójstwo w celi), nie znaleziono żadnych urządzeń nagrywających, kamer ani plików z filmami.

Wiadomo jednak, że seksbiznes braci R. był pod wpływową ochroną wysoko postawionych funkcjonariuszy CBŚ – tych samych, którzy rozbijali inne agencje w regionie – m.in. Daniela Ś. (dziś detektywa) i Ryszarda J. W rewanżu za parasol ochronny nad seksbiznesem braci R., policjanci (dziś już byli) mieli korzystać za darmo z usług prostytutek, drinków i noclegów – za co mają prokuratorskie zarzuty. Ukraińcy mający trudnić się sutenerstwem zostali skazani na zaledwie rok więzienia.

W zwiastunie nowego filmu Patryka Vegi możemy zobaczyć w głównej roli policjanta – Daniela Ś. (co ciekawe Vega podaje jego pełne i prawdziwe dane), który szefuje biznesowi w agencji braci R. Zarzuty są bardzo mocne. Pada między innymi zdanie wypowiadane przez dziennikarkę, która odpytuje księdza. „Czy policjant Daniel Ś. szantażował księdza sekstaśmą”? I inne, że „policjant wszedł w kontakt ze służbami specjalnymi obcego kraju”.

Jak pisała „Rzeczpospolita” w listopadzie 2011 r. ukraińscy sutenerzy w krakowskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego złożyli zawiadomienie o tym, że są celem werbunku Służb Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Agenci interesowali się ich seksbiznesem, bo przybytki braci R. – nietykalne dzięki wieloletniemu parasolowi CBŚ – odwiedzali „politycy i biznesmeni” – ukraińskie służby chciały od nich „CD-romy i pendrive'y”. R. zeznali w polskiej ABW, że od 2007 roku zapłacili SBU blisko milion złotych w dolarach i euro.

Patryk Vega mówi „Rzeczpospolitej” wprost: – Jestem w posiadaniu ogromnej ilości niepublikowanych materiałów audio-video. Dla uniknięcia wątpliwości: również tych, na których ludzie uprawiają seks.

Vega: Mam taśmy i pokażę prawdę

Nikt przede mną nie dotarł do ludzi, którzy bezpośrednio za tym stoją – mówi "Rzeczpospolitej Patryk Vega, reżyser filmu 'Pętla".

Czy nie obawia się Pan pozwów ze strony Daniela Ś., którego wymienia Pan w tekście z imienia i nazwiska i stawia mu bardzo ciężkie zarzuty m.in. tego że to on stał za seksbiznesem braci R., że miał szantażował ludzi (m.in. księdza) sekstaśmami? Czy jest to wiedza pochodząca od R., z którymi miał Pan kontakt?

Film jest oparty na faktach, a prawda boli, więc po jego premierze należy spodziewać się pozwów. Jestem przygotowany na ewentualne procesy, ponieważ wszedłem w posiadanie licznych materiałów, a film został stworzony w oparciu o wnikliwą dokumentację. Informacje zdobyłem od wszystkich głównych uczestników seksafery, w tym również od policjanta Daniela Śnieżka oraz Alexa i Żeni – braci Ukraińców, którzy są właścicielami nocnych klubów.

Czy Pana film ujawni wiedzę dotychczas nieznaną opinii publicznej? A jeśli tak – co? – czy pisząc scenariusz rozmawiał pan z braćmi R., Danielem Ś.? Jaki był ich stosunek do tej produkcji?

Czytałem publikacje prasowe w odniesieniu do Afery podkarpackiej i w mojej ocenie nikt przede mną nie dotarł do ludzi, którzy bezpośrednio za tym stoją. Film ukazuje genezę, przebieg i konsekwencje seksafery. Widzowie poznają wiele nie poruszanych dotąd aspektów, jak choćby ten ukazujący udział rosyjskich służb. Premierę filmu "Pętla" poprzedzi publikacja kilku godzin wywiadów, które nakręciłem z wieloma uczestnikami seksafery. Historię zdokumentowałem od strony policji, służb, świata przestępczego, właścicieli klubów i dziewczyn, które w nich pracowały. Jestem również w posiadaniu ogromnej ilości niepublikowanych materiałów audio-video. Dla uniknięcia wątpliwości: również tych, na których ludzie uprawiają seks.

Na kiedy planuje pan premierę? Czy będzie to po wyborach?

Chciałbym, aby premiera filmu "Pętla" towarzyszyła ponownemu otwarciu kin w Polsce. Uważam, że to na tyle mocna historia, że ma szansę przyciągnąć spragnionych emocji widzów przed ekrany kin. Nie ma jasności, kiedy otworzą się kina. Jesteśmy w trakcie rozmów.

Data: 06.06.2020 21:19

Autor: noshieeeeeeet

eluwka tutaj noshieeeeeeet z wykopu, chcialem tylko pochwalic sie tym co bialek dzisiaj odjaniepawlil w zwiazku ze mna.

czytajac o dzisiejszej aferze postanowilem przypomniec wykopowiczom i glownie bialkowi o tym jak na jego portalu nie tak dawno temu wisiala dziecieca pornografia cala noc zawierajaca tresci pedofilskie na mikroblogu no i bialek krotko po dodaniu znaleziska dal mi bana i nie mialem jeszcze powodu wpisanego za co XD pozniej znalezli mi na szybko jakies kilka wpisow i uznali za nieprawidlowe i w ten sposob znalezli na mnie haki XD

zeby bylo zabawniej poprosilem moja dziewczyne o napisanie posta o tym co odjebali i tez wisialo max 30 sekund i wpis polecial

bialek czego tak tuszujesz prawde cenzorze? dobrze wiesz ze to twoja wina, ze tresci pedofilskie wisialy na wykopie cala noc, bylem tej nocy i to widzialem i nigdy ci tego nie zapomne chory zwyrolu ze dopusciles do tego

#afera #wykop

Afera wokół doradcy Borisa Johnsona, świadek wymyślił zarzuty

Data: 31.05.2020 16:59

Autor: Starszyoborowy

wgospodarce.pl

Afera wokół Dominica Cummingsa, głównego doradcy brytyjskiego premiera Borisa Johnsona, została w dużej mierze naciągnięta przez gazetę „The Guardian”, a jeden ze świadków twierdzących, że widział Cummingsa, przyznał, iż zrobił to dla żartu, ujawnił w niedzielę „Mail on Sunday”.

#wielkabrytania #afera

Szambo wybiło. Stan wojenny w redakcji Trójki?

Data: 23.05.2020 21:46

Autor: ziemianin

rp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polskieradio #trojka #lp3 #listaprzebojowtrojki #afera #smsy #sms #cenzura

W poniedziałek (25 maja) mają być ujawnione kolejne esemesy wysyłane przez dyrektora Trójki Tomasza Kowalczewskiego do dziennikarzy. Mają pokazać jak bardzo upadli ci, którzy kierują mediami zwanymi narodowymi.

Szambo wybiło. Stan wojenny w redakcji Trójki?

Pewnie właśnie na taką eskalację kompromitacji przed wyborami prezydenckimi czeka Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych oraz Agnieszka Kamińska, prezes Polskiego Radia, a także liderzy PiS.

Jakby było mało, że cenzurowane były nawet audycje na Dzień Babci pod tytułem „Czy wesołe jest życie staruszka?”, co wyszło na jaw podczas czwartkowego posiedzenia senackiej komisji, która zażądała dymisji Agnieszki Kamińskiej i Tomasza Kowalczewskiego. Po tym jak ingerowali w notowanie Listy Przebojów i zwycięstwo piosenki „Twój ból jest lepszy niż mój” Kazika o wizycie Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu 10 kwietnia.

Gdyby politycy odpowiadający za media spróbowali ratować twarz również przed swoimi wyborcami – nie doszłoby do bezprecedensowej sytuacji, że po odejściu blisko 50 znakomitych dziennikarzy z pacyfikowanej politycznie Trójki, żaden z tych, którzy tam zostali i ceni swoją godność – nie chce prowadzić audycji na żywo, dopóki sytuacja w Trójce nie zostanie uzdrowiona.

W odzewie władza korzysta z haniebnego modelu stanu wojennego. W piątek, gdy miała się rozpocząć Lista Przebojów Programu III, w obawie przed „rewolucyjnymi wystąpieniami” na antenie – przygotowano rezerwowe studio w siedzibie radia na Malczewskiego, skąd miała być poprowadzona transmisja znośna dla władz.

Na razie nie było potrzebny. Słuchacze Trójki usłyszeli w miejsce Listy Przebojów piosenkę Perfectu „Niepokonani” ze słowami „Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść/

Niepokonanym/ Wśród tandety lśniąc jak diament”. Jak nisko musiała upaść władza, że walczący o godność pracownicy mogą bronić się już tylko językiem aluzji, jakim mówiono w PRL i w stanie wojennym?

Przed redakcją Trójki na Myśliwieckiej wszystko robiło w piątkowy wieczór wrażenie sytuacji po 13 grudnia 1981 r., gdy w czasie zakłamanego „Dziennika Telewizyjnego” Polacy bojkotowali oficjalny przekaz władz i wychodzili po 19.30 z domów, by udawać że spacerują, a wszyscy wiedzieli, co znaczy ten gest.

Teraz władza ostrzegała tych, którzy chcą protestować przeciwko cenzurze w Trójce, informując, że zgromadzenie jest sprzeczne z przepisami czasu pandemii, a ci którzy będą protestować będą karani mandatami. Kolejny dowód na to, że walka z pandemią jest używana do niszczenia demokracji.

Obecnie kierownictwo tak zwanych mediów narodowych uruchomiło kolejną procedurę znaną ze stanu wojennego. Chce tych, którzy zostali wyrzuceni, przebywają na zwolnieniach lekarskich albo odmawiają pracy w skandalicznych warunkach łamania wolności słowa – zastąpić „spadochroniarzami” z innych redakcji Polskiego Radia. Dyrekcja Trójki wydzwania do dziennikarzy, by znaleźć chętnych do prowadzeni audycji. Może jeszcze ich zmilitaryzuje i wyposaży w mundury, żeby było dokładnie tak jak w stanie wojennym?

Jeśli władza nie oprzytomnieje sama, powinni jej w tym pomóc dziennikarze i publicyści związani ideowo z PiS. Nawet jeśli czuli się kiedyś poniżani przez poprzednie rządy, a zwłaszcza jeśli byli usuwani z mediów – wiedzą, co czują pracownicy Trójki. Mając zaś wpływ na obecny gabinet, powinni pomóc niszczonych i cenzurowanym dziennikarzom, nawet jeśli nie podoba im się piosenka Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój”. Chodzi wolność słowa.

Jedno jest pewne: ingerencje w Trójkę oraz poziom cenzury przerażają już także wyborców PiS. Do naszej Redakcji przychodzą maile jak ten:

“Swego czasu głosowałem na PiS gdyż to co wyprawiała koalicja PO/PSL wołało o pomstę do Nieba. Nie dało się już ścierpieć postaci pokroju Rostowskiego, Tuska, Kopacz i reszty. Tej pogardy dla ludzi, którzy nie rozumieli że ONI wiedzą lepiej! Przyszła zmiana, która początkowo wydawała się dobra, a na pewno inna. Pojawiły się pieniądze, których nigdy miało nie być, pojawiła się inna narracja w stosunkach międzynarodowych, inwestycje i obietnice, które udawało się po raz pierwszy od 1990 roku- spełnić. Ale wraz za tym wkradł się typ zarządzania krajem rodem z PRL. A za nim pojawiła się ponownie pogarda dla ludzi, którzy znowu nie rozumieją iż ONI wiedzą lepiej! Nie mogę odżałować braku Dariusza Rosiaka i jego programu, Dariusza Bugalskiego i wielu innych, którzy wypełniali eter słowem a nie „tylko największymi przebojami”. PiS się skompromitował, ale wybór PO jest jak „złoty strzał” z heroiny. Nie ma wyboru. Żadnego”.

Sytuacja z ocenzurowaniem Listy Przebojów Marka Niedźwieckiego i niszczenia go w mediach narodowych oraz odejścia 50 dziennikarzy z Trójki – coraz częściej porównywana jest do zdjęcia “Dziadów” w 1968 r., wobec czego doszło do studenckich protestów i Marca’68.

To porównanie może przesadne, a może nie. Na pewno pouczające jest to, co było potem. Twardogłowy Gomułka rozprawił się z opozycją, skompromitował Polskę w oczach świata antysemicką nagonką, w końcu zgodził się na strzelenie do robotników. Oczywiście, nikt nie mówi, że PiS będzie strzelał do opozycji. Ale warto pamiętać jak skończył Gomułka: jego twardogłowy kurs przestał być akceptowalny nawet dla towarzyszy z PZPR i stracił władzę po pałacowym przewrocie, który musiał przynieść liberalizację.

Warto zapytać nawet w dużym uproszczeniu, ironicznie: czy jest sens tracić władzę, w obronie takich ludzi, którzy cenzurują nawet audycje z okazji Dnia Babci i zrobili wszystko, by Kazik i jego piosenka “Twój ból jest lepszy niż mój” znowu wygrał Listę Przebojów?

TVP Info - „Nic sie nie stało”. Pedofilia w popularnym sopockim klubie - dyskusja po filmie

Data: 22.05.2020 21:36

Autor: ziemianin

youtube.com

#pedofilia #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nicsieniestalo #film #afera #wymiarsprawiedliwosci #celebrycipedofile #celebryci

Dziennikarka Dorota Łosiewicz, wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, były redaktor naczelny „Super Ekspressu” Sławomir Jastrzębowski i reżyser filmu, dziennikarz śledczy Sylwester Latkowski dyskutują po emisji filmu.

TVP Info – „Nic sie nie stało”. Pedofilia w popularnym sopockim klubie – dyskusja po filmie

Data: 22.05.2020 16:36

Autor: Gwiazda_Poranna

Nie tak dawno pojawił się news, o tym że w końcu organizacja ukrywająca pedofila musi przeprosić ofiarę swojego podwładnego i wypłacić tej ofierze odszkodowanie.

Jednak po mimo tego że to całkiem dobry news, i tego że w końcu po latach ofiara pedofila mogła liczyć na sprawiedliwość, to część osób to zakopało. W związku z tym, pytanie do osób:

@lisq, @malcolm, @Monte, @Ijon_Tichy, @nme

Dlaczego chcecie chronić pedofilii, chcecie by informacje o tym że nawet po latach takie osoby mogą liczyć na sprawiedliwość i powinny o nią walczyć, a nie wstydzić się, to informacja którą tak chętnie minusujecie.

Widzę że @lisq uznał że to spam, co ciekawe bardziej przeszkadza mu paywall w ciekawym i pozytywnym newsie, niż plagiaty i flood pewnych środowisk tutaj. Czyżby podwójne standardy? Jeśli nie, to zapewne te osoby dadzą plusik temu newsowi już bez paywall.

https://www.lurker.pl/p/KcjpbQsql

#afera #lurker #pedofila #polityka

Marek Niedźwiecki po 35 latach pracy odchodzi z Trójki, stację krytykują muzycy

Data: 17.05.2020 04:02

Autor: ziemianin

wirtualnemedia.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afera #listaprzebojowtrojki #lp3 #marekniedzwiecki #paranoja

Po tym jak unieważniono wydanie Listy Przebojów Trójki, w którym wygrała piosenka Kazika Staszewskiego „Twój ból jest lepszy niż mój”, ze stacją żegna się prowadzący listę Marek Niedźwiecki. Poinformował o tym kompozytor Zbigniew Preisner, zaznaczając, że dowiedział się tego od Niedźwieckiego.

Marek Niedźwiecki po 35 latach pracy odchodzi z Trójki, stację krytykują muzycy

W zeszłym piątek w Liście Przebojów Trójki zwyciężyła piosenka Kazika Staszewskiego „Twój ból jest lepszy niż mój”, w której wokalista aluzyjnie skrytykował wizytę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego ma Powązkach 10 kwietnia, w dziesiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Decydowana większość cmentarzy była wtedy zamknięta w ramach obostrzeń związanych z koronawirusem.

Listę prowadził Marek Niedźwiecki. Zapowiadając piosenkę Kazika, zwrócił uwagę, że to jeden z rzadkich utworów, które jako nowość od razu trafiły na pierwsze miejsce zestawienia.

Redakcja Trójki unieważniła listę W sobotę z portalu Polskiego Radia zniknął tekst podsumowujący ostatnie notowanie Listy Przebojów oraz dotycząca niej sekcja. Późnym popołudniem dyrektor Trójki Tomasz Kowalczewski w oświadczeniu poinformował, że ostatnie wydanie listy zostało unieważnione.

– Szanowni Słuchacze, podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy – stwierdził.

– Wyrażamy ubolewanie i przepraszamy wszystkich słuchaczy za zaistniałą sytuację. Na kolejne głosowanie Listy Przebojów Trójki zapraszamy 22 maja o stałej porze – dodał Kowalczewski.

Zdecydowana większość komentujących to dziennikarzy i polityków uznała taką decyzję za przejaw cenzury, porównywano ją z sytuacjami z lat 80., kiedy w Polskim radiu nie można było grać niektórych piosenek, dlatego np. Marek Niedźwiecki w czasie Listy Przebojów Trójki puszczał tylko motyw werbli zamiast zablokowanej przez cenzurę piosenki Maanamu „Nocny patrol”.

Marek Niedźwiecki odchodzi z Trójki

Wieczorem kompozytor Zbigniew Preisner poinformował na Facebooku, że w związku z obecną sytuacją z Trójki odchodzi Marek Niedźwiecki. – Marek Niedźwiecki jest kolejną osobą, która dzisiaj odeszła z Trójki. Nasza Trójka już nie istnieje. Nie możemy się dać zniewolić tej bolszewickiej polityce, musimy bronić naszej wolności, inaczej zostanie nam „zniewolony umysł” – stwierdził Preisner.

Zaznaczył, że godzinę przed zamieszczeniem wpisu rozmawiał z Markiem Niedźwieckim, a dziennikarz poprosił go o przekazanie tej informacji. Niedźwiecki jest bardzo mało obecny w mediach społecznościowych, nie udało nam się na razie z nim skontaktować.

Informację o odejściu Niedźwieckiego podał też Michał Nogaś, od kilku lat dziennikarz „Gazety Wyborczej”, a wcześniej Trójki. – Publicznie gratuluję dyrektorowi trójki, że jednym małym ruchem doprowadził do takiej rozpierduchy, że zwolnił się Marek Niedźwiecki. YOU ARE AWESOME, Kowal, seriously – stwierdził ironicznie.


pozostała treść na stronie źródła

Data: 11.05.2020 21:16

Autor: aborygo

Uwaga! Udało mi się znaleźć wizualizację tego jak chcą być postrzegani odchodzący z Lurka quality content power userzy. Niektórzy wyznaczyli nawet dokładny czas swojego zniknięcia z portalu, tak aby nas mocniej zakłuło w serduszku. Palmy dla nich świeczki, układajmy pamiątkowe origami oraz wspominajmy ich wrzucając printscreeny z niezapomnianych dyskusji. Poniżej obiecany link wywołujący naszą nostalgię za nimi. Tak kochani chcecie i tak zostaniecie zapamiętani: https://www.youtube.com/watch?v=MQEy-bvLArc

#lurker #heheszki #afera

Dlaczego na wykopie trwa eksterminacja nielewomyslnych - kompendium wiedzy o sytuacji na WYKOP

Data: 23.04.2020 16:34

Autor: chlorchinaldin

lurker.pl

Non stop widze na portalu głosy dużego niezadowolenia z tego co się dzieje na wykopie

Niestety w swoich ocenach błądzicie, nie chodzi tu o żadne chromosomy czy wodogłowie

Tylko o cyniczną grę i wpływy konkretnego środowiska politycznego w mediach

W linku wyjaśnienia, które napisałem pod czyimś postem.

https://www.lurker.pl/c/rvvW9AB9Y

Panowie, błądzicie pierdzieląc o jakiejś steckiej

Problemem wykopu jest, że środowisko polityczne Platfusów, poprzez firmy offshorowe zainwestowało w wykop, potem miraż z ich przybudówkami medialnymi to jest z TVdNo oraz spółkami medialnymi – firma związana z czerską Gwyb, która mają między innymi monopol na rklamy w Warszawie. ( widnieje w danych o RODO na portalu ) i od tamtej pory na wykop nastąpił zrzut partyjnych hunwejbinów wiadomej opcji

Zmieniła się także linia wykopu. Tzn bezkarne obelgi, wulgi po stronie nielewomyślnych a jak ktoś radykalnej lewo małpiarni się choć na milimetr odwinie to od razu ban za wojenki polityczne lub nieprzestrzeganie standardów społecnzości czy inne bzdury. Napiszesz cos niewygodnego dla lewych to albo cenzura ( w najlepszym razie) albo ban. Potrafili po kilku miesiącach dawać bany za wpisy, których treść wisiała wielokrotnie i dalej wisiała na wykopie. Po zwrócenie uwagi PERM BAN za 100 lat i usunięcie treści całego konta. bo tka i już. Nie mamy Pana płaszcza.

Przy zakładaniu nowych kont ( po usunięciu starych) potrafią sypać permami za rzekome multi, pomimo, że nie masz konta. Wystarczy, że jesteś świeży i nielewomyslny.

Po prostu środowisko polityczne wjechało na ten portal kapitałowo i urządzili sobie ludobójstwo nielewomyślnych.

Potem spece od IT z tych ich "mediów" potworzyli farmy bot wykopywaczy a partyjni hunwejbini wrzucają znaleziska ( część neuropy) i zarzugują hejtem każdego kto choć smie wyrazić swoje zdanie nie idące im w sukurs. Stad od jakiegoś czasu tak mocno wykop jest zawalony TVdNo, wybiórczą i innymi lewomediami. to nie żaden spontan tylko farmy botów.

Prawdopodobnie ktoś z kręgów ministerstwa cyfryzacji dostał sygnał, co się na tym portalu odwala z cenzurą, manipulacjami lewizny itd itp to wykop zaczął głupkować z tym info o polityce na głównej.

Wpierw używali tego tagu by cenzurowac nielewomyslne treści a teraz nagle jak juz zbanowali aktywnych nielewomyślnych i kampania wre, to ładują polityke 24/7 na główną, totalny amok.

Stecka to zwykły babiszon bez szkoły który w ramach parytetów zatrudniony jest tam do robienia prezentacji w powerpoincie itd – zwykły nierób bez kompetencji, wyzwolony, a jakże a więc przyjklaskujący cenzurze ( tolerancja represywna czyli coś co każdy lewak ma wbite do głowy) Ale ona to akurat ma g do gadania czy ten proceder trwa czy nie. Natomiast z chęcia mu wtóruje tak jak każdy lewak jest totalnym zamordystą i popiera cenzure, najtchętniej chcąc zniszczyć kariere/życie i co tylko się da, każdemu nielewomyslnemu.

Ten portal obecnie spełnia rolę identyczną jak Gwyby czy TVdNo. Weszli tam kapitałowo i organizacyjnie na całego i nie ma zmiłuj. Małpiarnia manipulacyjna na całego.

Radykalne zmiany było widać jużod dawna,dla wytrwanych analityków rzeczywistości.

bodajże od 2018 robiąc przygotowania do wyborów samorzadowych, na wykopie wpierw ruszyła lewizna christianofobii i totalnej propagandy LGBT, stare trole potworzyły nowe konta a cześć z nich co została dostała wyzerowanie liczników aktywności na tagach, niektórzy by mieli już po kilka/naście tys wrzutek politycznych. ( lukardio, kempes, xianist, adam2a i wielu innych, az mi się nie chce wymieniać, bo tyle nowych troll kont przybyło, jak np OsraneMajtyxD itd itp)

Mniej więcej wtedy zaczeło się banowanie bez powodu nielewomyslnych. gdyż postanowiono wyciąć wszystkie aktywne konserwy. Nie do końca wyszło więc do puli dorzucono utrudnienie z rejestracją w postaci konieczności podania nr telefonu.

A tym którzy mimo to omijali te progi utrudniajace, od razu po zidentyfikowaniu, że to konserwa, BAN PERM za multi, mimo, że nie ma żadnego multi i NIE MAMY PANA PŁASZCZa.

Natomiast od przegranych wyborów 2019, stwierdzili, że nawet to nie wystarczy i trzeba uruchomić farmy bot wykopywaczy by sfabrykować aktywność na portalu.

Poza tym, PO wjechało na wykop z hunwejbinami juz w 2015 bodajże ale początkowo dość niemrawo, choć już wtedy ich trole, potrafiły napisać do ciebie wprost POSTA z treścią, który ty napisałeś z zgłoszeniu do moderacji. Ergo już wtedy tam siedzieli. Powiem więcej, już wtedy czytali prywatne wiadomości :)

Przestali się z tym obnosić dopiero od wprowadzenia RODO.

Niestety częsć korwinistów jest idealistycznymi ignorantami, niedojrzałymi dzieciakami i bezwiednie nie wiedziąc, że jest manipulowana przez POwskie bojówki, często im wtóruje. Gdy ta małpiarnia wróci do władzy, korwiniści z całą mocą poczują na własnej skórze jak głupi byli, jak ignoranccy.

#wykop #afera #platformaobywatelska #polityka #bekazlewactwa #lewackalogika #media #IIIRP #

Kompendium wiedzy o płatnych trolach PO

@adam2a

@lukardio

@xianist

@goofas

@kempes

@pabloFBK

@anonimek12345

@andretch

Pozdrawiam Pawła. Wojde, jednego z troli, któremu nie udało się załapać na stołek posła. Czeka cie kolejne 4 lata robienia z buzi, pupy. Może w końcu zasłużysz.

Pozdrawiam pajacy z NGO jak np ŁOCZDOGZ czy inne KPH i cały rausz Warszaski oraz Wiertniczą i Czerską. Tam też są hunwejbini

A u sąsiada jak w lesie

Data: 22.04.2020 21:07

Autor: skurwodaktyl

wykop.pl

Ciąg dalszy wybryków komanda specjalnych chromosomów u sąsiada.

Tym razem afera dotyczy jednego użytkownika, który próbował rozkręcić aferę na.. samego siebie, poprzez swoje multikonta i wplątać w to innych użytkowników. Nie udało się xD Za multikonta, tak szkodliwe działania wyłapał na początku tydzień bana, ale potem zmieniano mu na tydzień XDD

A ja wyłapałem dwa miesiące, bo napisałem, że eko-oszołomów którzy uważają samochody za główne źródło smogu w Warszawie należy jebać. Jak w "korespondencji" z moderacją wyszło, tu nie chodzi oto jaki punkt regulaminu łamiesz, to nie jest ważne. Dostajesz bo sobie nagrabiłeś, długość banu zależy od tego jak sobie nagrabiłeś, a nie od tego jaki przepis złamałeś xD

#jebacwykop #wykop #wykop #afera

W środku epidemii sąd wypuścił członków mafii lekowej!

Data: 30.03.2020 18:26

Autor: Starszyoborowy

wgospodarce.pl

Portal wPolityce.pl dotarł do kulis piątkowej decyzji Sądu Okręgowego w Gdańsku, który odmówił przedłużenia aresztu tymczasowego dla 8 członków zorganizowanej grupy przestępczej sprzedającej nielegalnie leki za granicę.

#leki #afera #sady

NIK skontroluje zakup amerykańskich F-35

Data: 08.03.2020 20:37

Autor: ziemianin

biznes.gazetaprawna.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #f35 #mon #samoloty #wojsko #afera

Szumnie ogłoszony przez rządzących zakup amerykańskich myśliwców wielozadaniowych F-35, znalazł się pod lupą Najwyższej Izby Kontroli. Urząd sprawdzi przede wszystkim samą procedurę przetargową, a także zasadność przeprowadzenia tej inwestycji. Posłowie opozycji podkreślają, że pomimo wcześniejszych zapowiedzi nie otrzymali jak dotąd żadnych nawet pobieżnych informacji na temat tego zakupu.

NIK skontroluje zakup amerykańskich F-35

Wydział Prasowy NIK-u przesłał Polskiej Agencji Prasowej informację na temat planowanych kroków względem zakupu samolotów F-35 od Stanów Zjednoczonych. Kontrolerzy urzędu zamierzają zbadać tę kwestię podczas trwającej właśnie inspekcji w Inspektoracie Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej, ponieważ w chwili obecnej NIK nie jest w stanie podjąć pozaplanowej kontroli w przedmiotowym zakresie.

Samo sprawdzenie zakupu amerykańskiego sprzętu ma odbyć się na wiosek grupy posłów Koalicji Obywatelskiej, zasiadających w sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Parlamentarzyści twierdzą, że nie otrzymali w tej kwestii żadnych informacji, chociaż składali zapytania podczas niejawnych posiedzeń wspomnianej komisji. Jak podkreślają wnioskodawcy, to praktycznie największy w polskiej historii kontrakt zbrojeniowy, dlatego ważne są jakiekolwiek przekazy w tej sprawie.

NIK tym samym ma sprawdzić zakup samolotów F-35 pod względem legalności, gospodarności i rzetelności, którymi to zasadami powinien kierować się MON. Warto przypomnieć, że minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak pod koniec stycznia podpisał umowę przewidującą, że Polska kupi myśliwce wielozadaniowej z USA za blisko 4,6 miliarda dolarów.

Norwegowie płacą Żydom za dostęp do polskiego rynku!

Data: 07.03.2020 04:06

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

Oświadczenie "Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego" wygadało się, że granty na (między innymi) Muzeum Polin to była "rekompensata za wolny dostęp firm norweskich do polskiego rynku".

K&$@ JAK? ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Co za czary i jak to działa? W jaki sposób pejs w Polsce decyduje czy zagraniczna firma ma dostęp do rynku? Geszeft? Jak najbardziej. A dodatkowo korupcja żydolska na milionową (miliardową?) skalę.

Dla czego ani "wolne" POwskie sądy się tym nie zajęły, ani te "niewolne" PiSowskie? No i jak bardzo decydenci polityczni z samej wierchuszki są umoczeni w ten geszeft?

#zydzi #polska #polityka #rzad #afera #polin #izrael #korupcja #mafia #rak

!Aldi miał rację co do żydów?!

Radjabov rezygnuje z turnieju o mistrzostwo świata z powodu koronawirusa

Data: 06.03.2020 15:36

Autor: Bethesda_sucks

chess24.com

Radjabov zrezygnował z udziału w najbardziej prestiżowej imprezie szachowej (pomijając mecz o mistrzostwo świata) z powodu epidemii koronawirusa i fatalnego przygotowania FIDE na taką ewentualność. To niesamowicie szokujący news w szachowym świecie i bezprecedensowe wydarzenie.

Wyjaśnienie Radjabova:

*From March 15 to April 5 2020 I was supposed to take part in the World Championship Candidates Tournament in the Russian city of Yekaterinburg. As is well-known, a growing coronavirus epidemic is currently taking place all over the world. The World Health Organisation (WHO) declared the very highest level of epidemic – red. Many competitions and significant events around the world have been cancelled or moved to later dates due to the developing situation.

The World Chess Federation FIDE has implemented a series of prophylactic measures, but not all of them. It was announced that the Chinese players, their coaches and accompanying people would undergo a 14-day quarantine period in Russia. One of the Chinese players (Ding Liren), his coaches and the delegation really were placed in quarantine. However, the second player from China (Wang Hao) won’t undergo quarantine and will fly to the opening of the tournament from a country in which a coronavirus epidemic is growing by the day (Japan).

In addition, there’s no explanation from FIDE about how the tournament will proceed if any participant, or coach in contact with participants, or accompanying person, or journalists taking interviews, or arbiters, show signs of a cold, or Viral Respiratory Infection (VRI) or, God forbid, be confirmed as having the coronavirus. Will the participants be placed in quarantine, for how long, and how many stages will be needed for analysis and determining the definite presence or absence of the virus?

The Candidates Tournament is a chess marathon consisting of 14 rounds over the course of 22 days. Nobody has explained how the tournament will proceed during a global epidemic, what measures will be taken in case someone is found to have the virus or a common VRI and what measures will be taken regarding a participant or arbiter who falls ill. In connection with how complicated all those issues are I turned to FIDE with a request to postpone the tournament to a later date. That proposal was rejected. In connection to the above I felt that such conditions could impact the necessary level of concentration and mood required to play at the top of my game in such an important event as the Candidates Tournament and also be a possible health risk. As a result they replaced me with another participant.

* tl;dr

Wang Hao nie zostanie poddany kwarantannie i będzie sporym zagrożeniem dla pozostałych, a FIDE (światowa organizacja szachowa organizująca mistrzostwa świata w szachach) jest zupełnie nieprzygotowana na ewentualne zachorowania.

#sport #szachy #koronawirus #2019ncov #afera #gruparatowaniapoziomu

Znaleźli polskie truskawki w lutym. Znany rolnik znów punktuje sieci handlowe

Data: 01.03.2020 22:43

Autor: R20_swap

wp.pl

"Truskawka polska – 8,99 zł" – taką etykietę znalazł patrol rolników w jednym z supermarketów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pora roku. – Nawet przy tych wszystkich zmianach klimatycznych, nie jest możliwe, żeby w Polsce uprawiać w lutym truskawki – drwi lider Agro Unii Michał Kołodziejczak.

#afera #skandal #polska #rolnictwo #szok #wyzysk #przestepcy

Sprawą zajął się UOKiK, a niedługo - prokuratura i ABW? Chodzi o hurtownie z maskami ochronnymi

Data: 29.02.2020 02:11

Autor: ziemianin

niezalezna.pl

#UOKiK #koronawirus #maski #maseczki #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #afera

UOKiK wszczął postępowanie w sprawie nieuczciwych działań hurtowni wobec szpitali. Dwie hurtownie wypowiedziały bowiem szpitalom umowy na dostawy m.in. masek ochronnych. Urząd nie wyklucza, że w tej sprawie powiadomi również prokuraturę oraz ABW.

Sprawą zajął się UOKiK, a niedługo – prokuratura i ABW? Chodzi o hurtownie z maskami ochronnymi

Podjąłem decyzję o wszczęciu postępowania w sprawie nieuczciwych działań hurtowni wobec szpitali – poinformował w piątek prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny. Chodzi o przypadek dwóch hurtowni, które wypowiedziały szpitalom umowy na dostawy m.in. masek ochronnych.

O wszczęciu postepowania wobec nieuczciwych praktyk hurtowni zaopatrujących szpitale w środki ochrony indywidualnej prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny poinformował na zwołanym dzisiaj briefingu.

Zaznaczył, że chodzi o wypowiedzenie szpitalom przez dwie hurtownie trwających umów przetargowych na dostarczenie środków ochrony indywidualnej, co może mieć związek z wzrostem popytu, m.in. na maski ochronne w związku z zagrożeniem koronawirusem.

– Przy czym jedna z nich wprost wskazała, że celem jest rażące podwyższenie ceny, jaką otrzymują w ramach dostarczanych środków ochrony indywidualnej

– podkreślił Chróstny. Dodał, że w tym jednym przypadku chodziło o podwyższenie ceny z wynegocjowanych w ramach oferty przetargowej 50 groszy za sztukę, na 10 zł.

– Wszczęte postępowanie ma na celu zbadanie okoliczności tego typu praktyk, które w naszej opinii, w opinii UOKiK mogą naruszać przepisy prawa konkurencji w tym w zakresie, bądź to zmów cenowych, bądź to nadużywania pozycji dominującej – powiedział Chróstny.

Zaznaczył, że takie praktyki "to działanie nie tylko sprzeczne z dobrym obyczajem, nie tylko działanie haniebne, ale także działanie sprzeczne z samą treścią ustaleń".

– Każda praktyka nieuczciwej konkurencji w przypadku jej udowodnienia podlega karze do 10 proc. obrotu za rok kalendarzowy i w toku postępowań, które obecnie wszczęliśmy, będziemy wyjaśniali, w jakim zakresie te praktyki godzą w uczciwą konkurencję

– powiedział.

UOKiK sprawdzi również działania hurtowni pod kątem art. 165 i 172 kk. Chodzi o narażenie na powszechne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia.

– Gdy w toku postępowania będziemy dysponowali materiałem, który uprawdopodabnia taką możliwość, będziemy informowali zarówno prokuraturę, jak i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego

– zapowiedział Chróstny.

Ponadto, jak wskazano, dyrektorzy szpitali mogą zgłaszać urzędowi przypadki łamania prawa przez specjalną infolinię, której numer zostanie im przekazany przez Ministerstwo Zdrowia.

– Tego typu praktyki są praktykami absolutnie niedopuszczalnymi. Poprosiłem ministra zdrowia o bieżące informowanie, jeżeli tego typu sytuacje ponownie by wystąpiły

– powiedział prezes UOKiK.

Dodał, że w razie ponownych takich sygnałów w ciągu 24 godzin pracownicy UOKiK będą na miejscu, tak w szpitalach, jak i w podmiotach, które odstąpiły od umowy, po to, żeby zabezpieczyć materiał dowodowy, umowy i wszelką dokumentację niezbędną do zbadania okoliczności, które przyczyniły się do wypowiedzenia umowy.

– Wobec tych przedsiębiorców należy oczekiwać naszych zdecydowanych działań w ramach dostępnych nam wszelkich mechanizmów prawnych, aby uniemożliwić tego typu haniebne praktyki

– podkreślił.

"Wręczyłem łapówkę. Bałem się o życie". Wstrząsające zeznania biznesmena w sprawie Gawłowskiego!

Data: 27.02.2020 16:24

Autor: ziemianin

niezalezna.pl

#StanislawGawlowski #aferamelioracyjna #afera #proces #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Biznesmen Krzysztof B. przyznał się dziś w szczecińskim Sądzie Okręgowym do wręczenia łapówki obecnemu senatorowi Stanisławowi Gawłowskiemu. Według przedsiębiorcy, Gawłowski wymusił od niego pieniądze na finansowanie kampanii wyborczej.

"Wręczyłem łapówkę. Bałem się o życie". Wstrząsające zeznania biznesmena w sprawie Gawłowskiego!

Krzysztof B. – według Prokuratury Krajowej – miał wręczyć Gawłowskiemu, ponad 405 tys. zł łapówki. W zamian ówczesny wiceminister środowiska miał mu oferować pomoc przy zdobywaniu wielomilionowych kontraktów z Zachodniopomorskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Przedsiębiorca – nakłaniany przez Gawłowskiego – miał też wręczyć łapówkę dyrektorowi tej instytucji Tomaszowi P. Łapówki miał również przekazywać innym osobom związanym z wygranymi przetargami.

Biznesmen dziś przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i oświadczył, że chciałby dobrowolnie poddać się karze. Nie chciał składać wyjaśnień, ale odpowiadał na pytania.

W wyjaśnieniach, które składał podczas wcześniejszych przesłuchań w prokuraturze, odczytanych dziś, B. powiedział, że Gawłowski wspominał mu o przetargu Zarządu Melioracji na wykonanie wrót sztormowych na jeziorze Jamno, w którym, jak miał powiedzieć obecny senator, biznesmen "miał szansę". Krzysztof B. wskazywał, że Gawłowski kilkakrotnie powiedział, iż potrzebuje pomocy finansowej w kampanii wyborczej w kwocie około miliona zł wskazując, że "kieruje całym województwem".

Ówczesny wiceminister środowiska – jak mówił B. – powiedział, że biznesmen będzie mógł "odrobić" te pieniądze przy realizacji inwestycji z przetargu. B. powiedział, że "zorganizował" wówczas z prowadzonej przez siebie działalności ok. 170-200 tys. zł.

Wyjaśniał, że zdecydował się przekazać pieniądze, bo obawiał się o możliwość dalszej działalności swojej firmy i sądził, że w przeciwnym razie nie ma szans na wygranie przetargu w Zarządzie Melioracji. Jak mówił, Gawłowski, przyjmując pieniądze w swoim domu "był bardzo zadowolony".

Podczas przesłuchań wyjaśniał, że Gawłowski mówił mu także, iż "należy pamiętać finansowo" o dyrektorze Zarządu Melioracji Tomaszu P., który miał być "jego (Gawłowskiego) człowiekiem i był przez niego nominowany". P. miał wskazać, pisząc na kartce, że łapówka miała być równowartością najpierw 2, a później 3 proc. wartości przetargu. Biznesmen miał przekazać Tomaszowi P. 600 tys. zł.

B. zeznał też, że Gawłowski przekazał przez niego informację dyrektorowi Zarządu Melioracji na temat planowanej kontroli ABW w inwestycjach instytucji. Informację B. miał przekazać, zapisując ją na kartce, ponieważ, jak wyjaśnił, Gawłowski bał się, że Tomasz P. jest podsłuchiwany.

Zapytany podczas jednego z przytoczonych dziś przesłuchań, dlaczego od zatrzymania w 2014 roku przez dwa lata odmawiał składania wyjaśnień, Krzysztof B. powiedział, że "bał się poprzedniej władzy", a konkretnie Gawłowskiego. Dodał, że bał się także "o życie swoje i swojej rodziny".

W sprawie dotyczącej wątku tzw. afery melioracyjnej aktem oskarżenia objęto 32 osoby. Prokuratura przedstawiła im łącznie 94 zarzuty, głównie korupcyjne.

Data: 27.02.2020 14:27

Autor: R20_swap

https://www.youtube.com/watch?v=Ct_kOkxQncQ

Naprawdę nie ma tu choćby prawaków, żeby zgłaszać popierdzielca który was i wszystkich polaków wyzywa?Nie rządy, nie dyrektorów państwowych spółek, a wszyystkich polaków bezpośrednio.

To mnie akurat mało obchodzi, ale irytuje mnie wciskanie akcji "powielacza energii" – następny przypał szuka głupców i co ciekawe znajduje zapierdziałych dziadków w dresach LOL serio bez jaj. To przecież może być wasz dziadek, albo waszego kolegi. No to teraz jakim frajerem trzeba być, żeby żyć zruchanym w pislandzie i jeszcze zruchanym przez naciągacza w internecie?

#logika #naciagacze #afera #polacy #obrazajopolakow #dramat #szumilo

Polska gotowa na koronawirusa tylko na papierze

Data: 25.02.2020 18:45

Autor: R20_swap

rp.pl

W polskich szpitalach brak masek, lekarze boją się epidemii, lecz rząd zapewnia, że kontroluje sytuację.

Polskie władze twierdzą, że są przygotowane na koronawirusa. – Omówiliśmy szczegółowo zagadnienia dotyczące tego, co robić, by ograniczać ewentualne rozprzestrzenianie się koronawirusa. Mamy gotowe laboratoria – mówił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki na konferencji.

W LINKU DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU

#koronawirus #mafia #system #polityka #polska #pisland #afera #szpitale #nfz

Pieniądze z CBA szły na hazard? Posłanka Lewicy pyta ministerstwo o bukmachera STS

Data: 20.02.2020 10:17

Autor: kisiel

se.pl

Miliony znikające z konta Centralnego Biura Antykorupcyjnego mogły być prane przez obstawianie zakładów bukmacherskich – takie informacje pojawiają się w mediach od początku tego roku. Prawdopodobnie za procederem stał mąż wieloletniej kasjerki Biura, któremu pomagały niejasne przepisy. Jak się dowiedzieliśmy, interpelacja w tej sprawie trafiła do ministerstwa finansów. Posłanka Lewicy zapytała o procedury w firmie STS i sygnały dotyczące nieprawidłowości.

#polityka #polska #newsy #newsyzkraju #afera #cba

GetBack chce od audytora Deloitte 307 mln zł

Data: 11.02.2020 17:41

Autor: malcolm

tvp.info

#getback #afera

GetBack chce od swojego byłego audytora prawie 307 mln zł odszkodowania. Zdaniem nowego zarządu spółki Deloitte nienależycie wywiązał się ze swoich obowiązków przy badaniu sprawozdania finansowego GetBacku – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.Zdaniem nowego zarządu spółki Deloitte nienależycie wywiązał się ze swoich obowiązków przy badaniu sprawozdania finansowego GetBacku i całej grupy, co było jedną z przyczyn jej późniejszych problemów finansowych.

Była rajfurą pedofila Epsteina. Teraz Ghislaine Maxwell, córka żydowskiego magnata . . .

Data: 04.02.2020 13:29

Autor: ziemianin

jpost.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #izrael #zydzi #pedofilia #afera #handeldziecmi #dzieci

„Jerusalem Post” donosi, iż Izraelu ukrywa się Ghislaine Maxwell. Córka magnata prasowego miała znajdować pedofilowi Epsteinowi młode dziewczęta, które ten stręczył swym bogatym klientom.

Była rajfurą pedofila Epsteina. Teraz Ghislaine Maxwell, córka żydowskiego magnata mediowego ukrywa się w Izraelu

Izraelska gazeta powołując się na „New York Post” donosi, iż Ghislaine Maxwell zamieszana w największą aferę pedofilską w Stanach Zjednoczonych, mieszka w kryjówkach, które organizują jej znajomi. W tym w Izraelu. Choć nie wydano za nią jeszcze nakazu aresztowania kobieta zniknęła.

Wielu obom zależy, by Maxwell nie zeznawała przed FBI, gdyż ma mnóstwo informacji na temat możnych i bogatych tego świata korzystających z usług pedofila Epsteina. Być może kobieta obawia się o własne życie. Wg oficjalnych informacji Epstein miał popełnić samobójstwo w więzieniu w Nowym Jorku. Mało kto jednak w to wierzy, a najbardziej znani amerykańscy patolodzy twierdza wprost, że został zamordowany. Aresztowano już strażników, którzy pełnili dyżur w noc, w którą zginął Epstein.

Ghislaine Maxwell jest córką żydowskiego potentata prasowego Roberta Maxwella. Jest podejrzewana o to, że na całym świecie wynajdowała młode dziewczęta dla Epsteina. Ten z kolei stręczył je swoim „klientom” – najbogatszym i najbardziej wpływowym ludziom świata. Wśród nich miał być książę Andrzej, syn królowej Brytyjskiej, któremu Epstein miał naraić nastoletnią Virginię Roberts Giuffre. Brat następcy tronu został wezwany przez FBI na przesłuchanie, ale odmówił stawienia się.

Do kontaktów z młodymi dziewczętami dochodziło w rezydencjach Epsteina, na licznych imprezach, które organizował tylko po to, by stręczyć dziewczęta. Działo się to m.in. na jego prywatnej wyspie zwanej „wyspą orgii”. Epstein woził tam swych znajomych prywatnym odrzutowcem.

Wiadomo, że na wyspie wiele razy gościł Bill Clinton, były prezydent USA. Francja i Wielka Brytania prowadza własne śledztwa w sprawie pedofilskiej afery. Zamieszani w nią mają być najpotężniejsi ludzie w tych krajach.

Zeznania ukrywającej się Maxwell mogłyby pogrążyć wiele największych osobistości.

Straż dla Zwierząt zbierała pieniądze na pobyt zwierząt droższy niż na Hawajach?

Data: 03.02.2020 17:14

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wtf #rolnictwo #zlodzieje #pasozyty #afera #swiatrolnika

Straż dla Zwierząt nie cieszy się ostatnio dobrym PR-em, a kiedy okazało się jak zbierała pieniądze, pytań jest coraz więcej.

Straż dla Zwierząt zbierała pieniądze na pobyt zwierząt droższy niż na Hawajach?

Wracamy do sprawy zabranych zwierząt dwóm starszym rolnikom. Straż dla Zwierząt decyzją sądu musi zwrócić leciwym rolnikom bydło i konia. Zamiast wykonać wyrok sądu, zastępca tytułującego się "komendantem" i noszącego mundury w stylu amerykańskich Marines z gwiazdami na pagonach Mateusza Jandy, wezwał pokrzywdzonych rolników przed oblicze wspomnianego Jandy (zamiast wykonać wyrok sądu, bo bezczelnie zabrali dziadkom cały inwentarz wzywają ich do odebrania bydła i konia i to w terminie do 7 dni, grożąc, że potem zwierząt nie zobaczą).

Czy Straż dla Zwierząt zarobiła na skandalicznym zabraniu zwierząt rolnikom?

Sprawę na Facebooku opisała z mocnym wyliczeniem Maria Sowińska, prezes Stowarzyszenia Pokrzywdzeni przez System i wieloletni opiekun bezdomnych zwierząt.

"W załączeniu skan błagalny z wyliczeniem ile kosztuje utrzymanie miesięczne zwierząt zabranych z Mokrosęka. i tak były tam zdaje się 33 świnie 22 krowy 2 konie to koszt 8000 PLN od lutego 2018 r – stycznia 2020r gdyby pogłowie nie zmniejszało się to za 2018r – 80.000 PLN za 2019 r to kwota 96.000PLN co stanowi kwotę razem = 176.000PLN + Styczeń 2020 8000PLN"

-napisała Sowińska na swoim profilu społecznościowym na Facebooku.

"Wiemy że ilość zwierząt się zmniejszała bo zwiększał się apetyt opiekujących a sąd stwierdził że tylko miesiąc rolnik opiekował się nie właściwie. SKĄD WZIĘŁO SIĘ 356.600 PLN?????"

– zapytała Sowińska?

Utrzymanie w Straży dla Zwierząt droższe niż wakacje na Hawajach?

"W porównaniu krów z Deszczna gdzie jest ich ok 100szt koszt utrzymania to 6600PLN to zwierzęta rolnika z Mokrosęka powinny być w komfortowych warunkach ze SPA włącznie za tą kwotę a rachunki wskazują że jadły tylko słome i siano a treściwą paszę miały tylko od przypadku przy czym zwierząt ciągle ubywało (poszły na szaszłyczki i kiełbaski)"

– puentowała Sowińska.

Piotr Kłosiński mocno o aktywistach

"Straż dla Zwierząt swoim wzywaniem rolników do przyjazdu do Warszawy, żeby mogli odebrać swoje zwierzęta, które niepotrzebnie z wielkim impetem, huczną interwencją zabrali im aktywiści Straży, to kpina z decyzji sądu i buta ludzi, którzy przestali widzieć, mają mgłę na oczach. Inaczej zobaczyliby 80-letnich rolników, którym ewentualnie warto pomóc, a nie traktować jak przestępców"

– powiedział w rozmowie z "Światem Rolnika" Piotr Kłosiński, prezes Polskiego Porozumienia Kynologicznego.

"Dlaczego Straż dla Zwierząt potrzebowała takiej fortuny na utrzymanie zabranych przez siebie zwierząt, jak się okazało, zwierząt do zwrotu decyzją sądu? Nie wiem. To wyższa matematyka, mało kto jest w stanie to przeliczyć racjonalnie i chyba tylko tyle mogę dzisiaj o tym powiedzieć"

– uciął Kłosiński.

Zapytaliśmy Straż dla Zwierząt. Czekamy na odpowiedzi

Jakie jest stanowisko SdZ w tej sprawie? "Świat Rolnika" wysłał tej organizacji pytania w trybie dziennikarskim. Oczekujemy na odpowiedzi od "komendanta" (tak nazywa się aktywista SdZ noszący mundury w stylu amerykańskim) Straży dla Zwierząt, Mateusza Jandy.

Luki w bezpieczeństwie lotniska i wielka skrzynia na sprzęt grający a w tle 80 mln dolarów

Data: 23.01.2020 00:03

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #japonia #afera #Nissan #Renault #turcja

80 mln dolarów – to domniemana kwota, o jaką wpływowy prezes zaniżył swoje wynagrodzenie. Oskarżany o malwersacje zniknął, opuszczając kraj w skrzyni na głośnik. Oto Carlos Ghosn, manager dekady, oto i jego historia.

Luki w bezpieczeństwie lotniska i wielka skrzynia na sprzęt grający a w tle 80 mln dolarówLuki w bezpieczeństwie lotniska i wielka skrzynia na sprzęt grający a w tle 80 mln dolarów

Cudzoziemiec w Japonii może zdobyć pracę, jeśli jest fachowcem w swojej dziedzinie i zna japoński. Carlos Ghosn pracował tu 20 lat, jego kwalifikacje nie podlegały wątpliwościom, choć po japońsku nie mówił. Był jednak czołowym managerem, szefem jednej z największych grup biznesowych świata. Gdy jego pracy zaczęli się przyglądać prokuratorzy, został aresztowany i rozpętał się skandal. Ghosn nie powinien był mówić, że jego zatrzymanie było porównywalne z atakiem na Pearl Harbour, ale jego wina nie wydaje się oczywista. Afera z malwersacjami, zatrzymaniem, ucieczką i procesem Carlosa Ghosna, wieloletniego prezesa grupy Renault-Nissan-Mitsubishi, rozkręca się w najlepsze. Epizod z ucieczką jest godzien filmu sensacyjnego, zresztą prawa do ekranizacji tej historii są już chyba sprzedawane…

Pan Dyrektor Potężny

10 lat temu Carlos Ghosn był uznawany za specjalistę od fuzji, wizjonerskiego szefa, który potrafił wzmacniać potęgę przedsiębiorstwa i skutecznie wchodzić w spór nawet z prezydentem Francji. Ghosn jest obywatelem świata, ma cztery paszporty i trzy obywatelstwa, granice nigdy dlań nie istniały – ani w wymiarze prywatnym, ani biznesowym.

Urodził się w Brazylii i tam spędził dzieciństwo. Okres młodzieńczy to Liban. Studia na prestiżowych uczelniach odbył we Francji. Karierę w branży motoryzacyjnej zaczął od USA. Potem trafił znów do Francji, do koncernu Renault i z tym podmiotem związał dalszą część swojej kariery. Przez 20 lat mieszkał w Japonii, gdzie zarządzał kupionym przez Renault Nissanem. Od 2006 był prezesem koncernów Renault oraz Nissana. W 2010 roku wdrażał strategiczną współpracę Renault-Nissan i Daimler AG. Jego wynagrodzenie wynosiło miliony dolarów, a dodatkowe wpływy przekraczały wartość wynagrodzenia.

Nic dziwnego, że gdy pojawiły się wieści o jego problemach, media całego świata zaczęły pisać o Ghosnie. Problemy były bardzo duże – 19 listopada 2018, po wieloletnim okresie sukcesów Carlos Ghosn został aresztowany pod zarzutem nadużyć. W Nissanie twierdzono, że prezes naruszył japońskie prawo finansowe, przez wiele lat nie zgłaszając dywidend z giełdy. Ponoć odkryto też wiele innych przewinień, w tym korzystanie z majątku firmy do celów prywatnych. Oskarżenia dotyczyły prezesa, a także dyrektora zarządu, Grega Kelly’ego. Informacje przekazano audytorom firmy i jednocześnie tokijskiej prokuraturze. W opinii zarządu Nissana proceder ten trwał wiele lat, był sprawnie zorganizowany i – być może – uczestniczyła w nim większa grupa osób.

Afera finansowa ze sprawującym niemalże autorytarnie władzę Ghosnem i jego dyrektorem, Kellym, oznaczała potężne problemy dla zarządzanych przez nich firm. W momencie aresztowania komentowano, że wahnięcia wartości akcji będą ogromne w związku z tym, że przez wiele lat prezesa uważano za kluczowego architekta każdego wdrażanego w grupie rozwiązania. Nazywano go „Le Cost Killer” – Zabójcą Kosztów – i teraz okazało się, że mordowanie kosztów miało na celu (prawdopodobnie) personalne wzbogacenie się jednego człowieka.

108 dni w Tokio

Gdy światowe media publikowały materiał ze zwolnienia Carlosa Ghosna z aresztu, na filmie można było zobaczyć kłębiący się tłum reporterów. Kilka lat wcześniej przeprowadzono sondaż „jaki idealny kandydat nadawałby się do rządzenia Japonią” i Ghosn zajął siódme miejsce, dwie pozycje przed Barackiem Obamą. Teraz wydawał się upadać z wielkim hukiem.

Sąd wydał zgodę na jego uwolnienie – pod warunkiem wprowadzeniu nadzoru wideo oraz ograniczeń w użytkowaniu telefonu komórkowego. Mógł korzystać z komputera i internetu – ale jedynie w biurze swoich prawników.

Zamaskowany Ghosn możliwie najdyskretniej opuścił areszt, ale nie zamierzał być cicho. Oskarżał publicznie japońskich współpracowników o spisek i zdradę, których prawdziwym celem miało być zakłócenie realizowanej przezeń integracji Renault, Nissana i Mitsubishi. Zwracał uwagę międzynarodowej opinii publicznej, że dwakroć już wnioskował o zwolnienie za kaucją oraz że 108 dni w areszcie to skandal i szczególny rodzaj prześladowania. Jego interesami zainteresowały się nawet władze Francji, a srebrny busik, który odbierał go z miejsca uwięzienia, należał do ambasady francuskiej.

Światowi obserwatorzy zwrócili uwagę nie tylko na potencjalne nadużycia Ghosna, ale i na praktyki japońskiego wymiaru sprawiedliwości, umożliwiające przetrzymywanie osób podejrzanych bez wyroku. Japonia szczyci się bardzo niskimi wskaźnikami przestępczości – niewielu jest przestępców. Zatrzymanych trzyma się w surowych warunkach i przesłuchuje długo, wielokrotnie, aż do uzyskania przyznania się do winy. To, czy owo przyznanie jest szczere czy wymuszone, systemu już nie obchodzi. 89% wyroków opiera się wyłącznie lub w dużej części na zeznaniach oskarżonego. Im silniejszy opór zatrzymanego przed przyznaniem się do zarzutów, tym większe parcie prokuratury na surowe postępowanie i wysoki wyrok.

Ghosn był przesłuchiwany przez prawie dwa miesiące, zanim postawiono go w stan oskarżenia. Władze francuskie zrobiły, co się dało, by chronić swojego obywatela i pomogły w zwolnieniu go z aresztu.

Pat

Ghosn cieszył się częściową wolnością niecały miesiąc. Prokuratorzy postawili kolejny zarzut – sprzeniewierzenie płatności Nissana na rzecz partnera w Omanie i zagarnięcie części tych pieniędzy przez Ghosna. Niektóre płatności dla dilera miały zostać przekazane firmie-słupowi w Libanie, faktycznie należącej do Ghosna. Pieniądze z tych operacji miały – rzekomo – zostać przeznaczone na zakup jachtu prezesa oraz zasilić firmę odzieżową prowadzoną przez jego syna. Zarzuty Japończyków wsparł zarząd Renault, twierdząc, że w płatnościach na rzecz podmiotów z Omanu i Libanu znalazł podejrzane transakcje.

Pod obserwacją prokuratury znalazła się też małżonka prezesa. Pani Ghosn zatrzymano paszport i telefon komórkowy. Nie była aresztowana – ale przestała być wolna.

Biznesmen nie zamierzał do niczego się przyznawać ani współpracować z prokuratorami. Oświadczał konsekwentnie, że jest niewinny i zamierza się bronić. „Nie dam się uciszyć” – powtarzał. Po około dwóch tygodniach ponownie opuścił areszt, tym razem kaucja wyniosła 4,5 miliona dolarów. Nie było to jednak prawdziwe wypuszczenie na wolność, bo zostało obwarowane szeregiem zakazów i nakazów, m.in. zakazem kontaktów z żoną. Również stan zdrowia managera był coraz gorszy.

Rada dyrektorów usunęła dawnego prezesa ze swojego grona. Tymczasem po długim okresie milczenia wywiadu udzielił drugi z oskarżanych managerów – Greg Kelly. Sugerował on że nowy dyrektor Nissana, Hiroto Saikawa, skorzysta finansowo na zwolnieniu obu zarządzających. Ghosn nie odpuszczał – wystąpił o odszkodowanie od Nissana za bezpodstawne usunięcie go z funkcji.

Pani Ghosn również nie czekała biernie na rozwój wypadków i nie ustawała w próbach zapewnienia mężowi ochrony i pomocy w stawianiu czoła zarzutom. Ghosn ma obywatelstwo libańskie, brazylijskie i francuskie, ale jego żona, Carole, ma paszport amerykański – apelowała więc o pomoc do Donalda Trumpa. Wezwała też światowych przywódców, którzy zebrali się w Japonii na szczyt G20, aby pomogli jej mężowi. W dalszym ciągu małżonkom nie wolno było się kontaktować – prawnicy potwierdzali, że warunek ten narusza zarówno japońską konstytucję, jak i międzynarodowe prawo dotyczące separacji rodzin.

W październiku 2019 prawnicy Ghosna wnioskowali do sądu o oddalenie zarzutów, argumentując, że oskarżenie przeciwko niemu opierało się na zmowie między prokuratorami, urzędnikami rządowymi Ministerstwa Gospodarki, Handlu i Przemysłu a kierownictwem Nissana. Rok się kończył, były prezes trwał przy swojej niewinności, prokuratura tokijska nie ustępowała, nic nie zmieniało się w sytuacji. I wtedy Carlos Ghosn zniknął z Japonii, pojawiając się na Bliskim Wschodzie.

Wielka ucieczka

Carlos Ghosn, niezniszczalny rekin wielkiego biznesu, postanowił na nowo ustalić zasady toczącej się gry. Jesienią 2019 pewien prywatny agent zajmujący się bezpieczeństwem otrzymał propozycję pracy. Miałby, nie rzucając się w oczy, zadbać o ochronę pewnej osobistości w Tokio. Gdy prowadzono z nim ostrożne negocjacje, w Japonii Ghosn korzystał z ograniczonej wolności. Mieszkał pod stałym dozorem kamer w stołecznym wieżowcu, kontaktował się głównie ze swoimi prawnikami, bez prawa do rozmów z żoną i używania internetu. Był od dawna zdeterminowany, by na równych prawach walczyć o swoje dobre imię i konsekwentnie twierdził, że stał się ofiarą spisku.

Być może prokuratorzy nie rozumieli dokładnie, kim naprawdę jest Carlos Ghosn – potężnym człowiekiem, dysponującym praktycznie nieograniczonymi środkami finansowymi, który może… wiele. Jeżeli prokuratura naprawdę chciała ograniczyć wolność biznesmena, to nie wszystko zostało zorganizowane tak, jak powinno.

Jest prawie pewne, że zespół kilkunastu agentów specjalnych przez kilka miesięcy przygotowywał staranny plan relokowania Ghosna do Libanu, robiąc ostrożny rekonesans i czyniąc wiele przygotowań. Według ustaleń Bloomberga działano z największą ostrożnością, a niektórzy uczestnicy operacji do końca nie znali tożsamości osoby, którą mieli wywieźć z Japonii.

Pewien udział w zadaniu przypadł Michaelowi Taylorowi, byłemu komandosowi i właścicielowi nieczynnego już dziś podmiotu o nazwie American International Security Corp. Taylor realizował (i zapewne realizuje nadal) zlecenia na rzecz podmiotów biznesowych w tarapatach, podejmował też współpracę z agencjami rządowymi m.in. celem przeciwdziałania przemytowi narkotyków. Ze względu na swoje doświadczenie oraz sytuację rodzinną Taylor szczególnie dobrze orientował się w warunkach libańskich. Miał w pracy epizod niesprawiedliwego konfliktu z prawem federalnym i czuł się w pewien sposób podobny do osoby, którą miał przetransportować z Japonii do Libanu.

W misji tokijskiej towarzyszył mu George-Antoine Zayek, osobiście wdzięczny Taylorowi za uratowanie mu kiedyś zdrowia, a może nawet życia. Zayek znał dobrze warunki pracy na Bliskim Wschodzie, przez lata działał w Iraku.

Kulminacja operacji uwolnienia Ghosna miała przypaść na okres tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Koszt tej operacji wyniósł prawdopodobnie około 15 milionów dolarów. Wyczarterowano odrzutowiec dalekiego zasięgu na lot z Tokio. Samolot należał do tureckiej grupy lotniczej MNG Jet. Płatności dokonał nieistniejący podmiot – Al Nitaq Al Akhdhar z Dubaju. Prawie w tym samym czasie inny klient Turków wynajął samolot krótkiego zasięgu na podróż ze Stambułu do Bejrutu.

29 grudnia Taylor i Zayek wylądowali na międzynarodowym lotnisku Kansai koło Osaki. Na pokład załadowano wielkie skrzynie na sprzęt audio (głośniki i wzmacniacze) firmy Yamaha. Z monitoringu wynika, że w tym czasie Carlos Ghosn opuścił swoje miejsce zamieszkania. Ubrany był jak zwykle, niczym przeciętny mieszkaniec Tokio miał też kapelusz i maseczkę antypyłową.

Przez miesiące japońscy nadzorcy niezbyt starannie wywiązywali się ze swoich obowiązków, a ich podopieczny nie robił niczego, co mogłoby wzmóc ich czujność. Obserwujący sytuację pomocnicy Ghosna zauważyli, że jego japońscy nadzorcy nie wchodzą za nim do hoteli. Tak było i tego dnia. Ghosn po wyjściu z domu udał się do dużego hotelu, wyposażonego w wiele wejść i wyjść. Budynek opuścił innym wyjściem i udał się na stację kolejową. Wsiadł do pociągu jadącego do Osaki. Nie miał zakazu podróży, w przeszłości już korzystał z kolei, nie łamał prawa. Japończycy zabrali mu oczywiście paszporty, oprócz jednego z dwóch dokumentów francuskich (podobno osoby często podróżujące mają przywilej posiadania dwóch dokumentów – np. aby gdy jeden czeka na wbicie wizy, drugi mógł być używany). Skoro zezwolono mu poruszać się dość swobodnie po kraju, musiał posiadać dokument tożsamości – w Japonii dla cudzoziemców jest to obowiązkowe. Japończycy wprowadzili dodatkowe zabezpieczenie, każąc mu trzymać paszport w plastikowym pudełku z cyfrowym zamkiem, do którego kombinację posiadali tylko prawnicy.

Na lotnisku Kansai w Osace, w terminalu 2 znajdowała się część przewidziana do obsługi lotów VIP nazwana Premium Gate Tamayura. W tej części, jak ustalili wynajęci eksperci (odbyli w tym celu 20 podróży do Japonii i sprawdzili 10 różnych lotnisk), sprzęt do prześwietlania bagażu nie umożliwiał badania obiektów o dużych gabarytach. Ochrona radziła sobie z kontrolą przeciętnych walizek, ale wielkie skrzynie nie mieściły się w skanerze. Z reguły takie bagaże odprawiano niedbale, bez kontroli. 29 grudnia załoga lotniska również nie zajęła się z wielką uwagą skrzyniami Yamahy, które miały lecieć do Stambułu. Nikt nie zwrócił też uwagi, że jedna ze skrzyń miała wywiercone otwory, zapewniające dopływ powietrza do środka. Turecki samolot z bagażem i dwoma Amerykanami na pokładzie około 23.00 wystartował bez przeszkód i 12 godzin później dotarł do Stambułu.

WSJ has obtained a photo of the audio-equipment case used by Carlos Ghosn to sneak out of Japan. The case has holes drilled in the bottom so Ghosn could breathe. Amazing find by [@gauthiervillars](/u/gauthiervillars) https://t.co/XK4sf5x6Dy pic.twitter.com/DcuvsiFXDg

— Mark Maremont (@MarkMaremont) January 4, 2020

Lokator skrzyni na głośnik wyszedł z niej zaraz po starcie, podczas lądowania ukryty został w łazience. Ostrożnie opuścił samolot i przesiadł się do mniejszej maszyny, na lot do Bejrutu. Paszport już nie znajdował się w plastikowej obudowie, bez problemu okazał go pogranicznikowi. Lądując w Libanie był już wolnym człowiekiem i decydował zupełnie na nowo o swoim losie.

Nowy rozgrywający

Japońscy urzędnicy przez kilka dni na początku 2020 roku czuli się wyjątkowo niekomfortowo. Nie było żadnych oficjalnych oświadczeń, co otworzyło pole do spekulacji, że być może ucieczka została zorganizowana za cichym przyzwoleniem rządu, świadomego niewygodnej, patowej sytuacji. Jednak 7 stycznia prokuratura tokijska postanowiła wystąpić o aresztowanie żony uciekiniera, Carole. Powód – fałszywe zeznania sprzed 8 miesięcy. Ghosn zorganizował konferencję i nie liczył się już z konsekwencjami. W jego ustach pojawił się nawet argument, że taka forma postępowania z uczciwym biznesmenem to zdrada porównywalna z niespodziewanym atakiem na Pearl Harbour. Ten element jego strategii nie znalazł aprobaty w Japonii.

Jednak biznesmen nie zamierzał się już tym przejmować. Dowodził swojej niewinności, spisku, którego padł ofiarą i oskarżał konkretne osoby: Hiroto Saikawę, nowego dyrektora naczelnego Nissana, Hitoshi Kawaguchi, dyrektora odpowiedzialnego za relacje z rządem, a także członka zarządu, Masakazu Toyodę. Na pytanie dziennikarzy odpowiadał swobodnie w czterech językach. W sprawie szczegółów ucieczki przeważnie stwierdzał „bez komentarza”.

Innej odpowiedzi – jak można przypuszczać – udzielił przedstawicielom studia filmowego z Hollywood, ponieważ już podjął negocjacje w kwestii sprzedaży praw do ekranizacji swojej historii. Nowy proces Ghosna ma się odbyć w Libanie. Za wcześnie, by spekulować, w jaką stronę potoczy się sprawa. Jedno jest pewne – Liban nie poddaje ekstradycji swoich obywateli.

Już dziś można wskazać jeden podmiot zewnętrzny, który zyskał na aferze Ghosna. To Yamaha, która skorzystała z darmowego PR-u najlepiej, jak się dało. Tweet „Nie chcemy wskazywać konkretnego powodu, ale było ostatnio sporo tweetów o wchodzeniu do naszych skrzyń na sprzęt muzyczny. Na ostrzeżenia, żeby tego nigdy nie robić, byłoby już za późno, więc prosimy tylko – nie róbcie tego” został wielokrotnie udostępniony i przetłumaczony przez media całego świata.

【お願い】

理由については触れませんが、大型の楽器ケースに人が入ることに関することをネタにしたツイートが多く散見されるようになってきました。

不幸な事故が起きてからでは遅いですので、皆さんの周りでは実際にそのようなことをしない、させないように皆さんで注意し合ってください。

— ヤマハ・ウインドストリーム (@Yamaha_Wind_jp) January 11, 2020

ちび生徒ちゃんも楽器ケースに入って、ゴーンごっこしてた#楽器ケース #ゴーンごっこ #ゴーン pic.twitter.com/VvcgrVPe13

— SANAE HARP@3/12六本木バードランド (@HarpSanae) January 7, 2020

Data: 19.01.2020 08:28

Autor: R20_swap

Mamy nadzieję, że nie zarezerwowałeś jeszcze biletów na XDC2020, ponieważ coroczna konferencja X.Org, ponieważ miejsce wydarzenia – i kraj goszczący – może się zmienić.

Coroczna konferencja programistów X.Org odbywa się co roku między różnymi obiektami w Ameryce Północnej i Europie. W ubiegłym roku ogłoszono, że XDC2020 będzie hostowany w Gdańsku przez polską lokalną załogę w firmie Intel. Ale teraz decyzja ta jest poddawana ponownej ocenie w kwestii znalezienia bardziej przyjaznego i integracyjnego kraju na to wydarzenie.

Jeden z ich członków zwrócił uwagę zarządu X.Org na to, że niektóre lokalne gminy wprowadziły niedawno w Polsce „strefy przeciw LGBT”. Te strefy wolne od LGBT są uważane za niewykonalne i symboliczne ( szczegóły na Wikipedii), ale może spowodować zmianę lokalizacji XDC2020.

#spierdolenie #xorg #szmaty #afera #linux #skandal #polska #lgbt

https://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=XDC-2020-Options-Outside-Poland

Wrzucicie na wypok?Może aferę zrobią( ͡° ʖ̯ ͡°)

Data: 20.12.2019 19:27

Autor: LadacznicoOdporny

Że tak po staropolsku, od serca rzeknę… KURWA MAĆ!

Od wczoraj jakiś pech mnie prześladuje. Zaspałem i nie zdążyłem przepisać kilku rzeczy, więc tak sobie wypadłem u promotorki, później dostałem mandat, następnie dowiedziałem się, ze w pracy wiele rzeczy się pokomplikowało i będzie mocno pod górkę. Następnie wróciłem do domu, zjadłem obiad na kolację, padłem na ryj i spałem przynajmniej do 9 rano.

Dzisiaj odebrałem opony, które miały być na prezent dla taty. Już na etapie odbioru zrobili mnie w chuja, bo dali rok starsze niż zamówiłem. Pan z obsługi przekazał mi jedynie tyle, że albo biorę, albo mogę szukać opon gdzie indziej. No ale nie było już czasu szukać innych, toteż wziąłem je i stwierdziłem, że najwyżej skontaktuję się później ze sklepem INTER CARS w celu uzyskania ewentualnej rekompensaty.

Przy wyładunku opon niespodzianka. Dostrzegłem, że ktoś podmienił naklejkę i jedna z opon ma inny indeks prędkości (V zamiast zamawianego H). Przez to nie można ich zgodnie z prawem użytkować na jednej osi. Opony z 2018 zamiast 2019 to by jeszcze przeszły jako prezent. Ale układ opon którego nie można legalnie użytkować to już przegięcie pały.

Napisałem do nich i czekam na odpowiedź. W razie braku będę musiał iść na policję. Przy odbiorze opon zrobiłem im zdjęcie gdy jeszcze stały przy ladzie. Widać na nim naklejki, więc raczej się od tego nie wykręcą. Choć nie ukrywam, że mam mało czasu na takie rozrywki i wolałbym aby sami zaproponowali sensowne rozwiązanie. Do jutra, do 13 sklep INTER CARS ma czynną infolinię. Mam nadzieję, że do tego czasu otrzymam od nich odpowiedź. W innym przypadku będę zmuszony zmarnować jeszcze więcej własnego czasu.

Najbardziej poirytowany jestem tym, że zostałem bez prezentu, a na poszukiwania możliwie najlepszego modelu opon zmarnowałem wiele godzin :(

Przepraszam za wulgarny wstęp, ale musiałem to z siebie wyrzucić. Przy okazji te kwiaty języka polskiego najlepiej oddają mój stan emocjonalny. Nie idzie mi ostatnio w życiu.

Przy okazji nie polecam sklepu INTER CARS działającego pod adresem https://intercars.pl. Nie dość, że obsługa zamówienia zajęła im prawie tydzień, to dodatkowo zostałem dwukrotnie oszukany.

#intercars #inter #cars #oszustwo #czujezleczlowiek #afera

Data: 15.12.2019 19:07

Autor: Bethesda_sucks

lol

Upośledzona moderacja usunęła mojego posta sprzed ponad 2,5 roku jako powód podając "nieodpowiednie treści." Oczywiście te dzbany nigdy nie sprecyzują czym są te "nieodpowiednie treści", macie do oceny: https://www.wykop.pl/wpis/24182617/obejrzalem-w-koncu-serial-wiedzmin-i-jestem-zszoko/

lol

Czyli twój zarzut to słabe efekty + charakteryzacja i kostiumy, czyli sfera wizualna, a jako wzór podajesz jeden z najdroższych seriali jakie kiedykolwiek powstały… Nie wiem czy śmiać się czy płakać. No i sory, ale GoT po pierwszym sezonie to g*wno, wrzucili pedalstwo (które w książkach było bardzo rzadkie i jeśli się zdarzało to było mocno zawoalowane

Dalej nie pamiętam co tam było, bo zbyt dawno pisałem komentarz. W każdym razie wywalanie całego komentarza za użycie słowa g*wno to jednak lekka przesada. #pdk

#wiedzmin #bekazlewactwa #moderacjacwel #moderacjatodzbany #netflix #podwojnestandardy #afera

Post powyższej treści też usunęli, ale jeszcze bana mi nie dali. Czekam na perma, w VPN-y czy inne myki nie będzie mi się chciało bawić, ale póki co jeszcze tam siedzę, bo parę interesujących tagów tam jest, do tego do promowania interesujących treści nie ma niestety nic lepszego.

Google banuje niektóre Linuksowe przeglądarki w swoich usługach [Afera]

Data: 14.12.2019 19:36

Autor: R20_swap

bleepingcomputer.com

Google banuje m.in Konqueror, Falkon i Qutebrowser. Z tych przeglądarek nie można się już zalogować do niektórych usług, bo ukazuje się komunikat że przeglądarki mogą być niebezpieczne. BleepingComputer skontaktowało się z Google ale nie odpowiedzieli jeszcze dlaczego zostały one zablokowane.

#afera #google #linux #skandal #opensource

Data: 26.11.2019 02:45

Autor: LadacznicoOdporny

#afera wraca… Piszę odnośnie tego wpisu. Okazuje się, że chłopakom bardzo zależy na tym bym usunął negatywa. W ciemno wysłali większe tusze jako rekompensatę.

Ja jedynie zweryfikowałem i poprawiłem im ocenę tak jak się umawialiśmy. Poprawiłem na negatywa – zgodnego ze stanem faktycznym. Ale postanowili mnie zwolnić z tego dealu ;) Okazało się, że odczuwalnie dupnęła im sprzedaż i że kara jest niewspółmierna do przewinienia. Dzwonił szef i przepraszał za głupotę kolegi.

No i tak sobie myślę, że chyba w końcu wykasuję tego negatywa. Kara była, błąd zrozumieli. Nie mam żadnej ochoty im szkodzić. Szkoda mi już trochę tych łośków.

Co Wy o tym myślicie? Kasować, czy zostawiać? Jutro odbiorę te tusze. Przed ewentualną poprawą oceny chciałbym się doczekać poprawy opisu oferty – nadal widnieją tam nieprawdziwe dane. Podobno próbowali zmienić, ale coś nie zadziałało – nie do końca w to wierzę.

Kurka, nawet nie wiem czy odbierać te tusze – nie prosiłem o nie. Generalnie niewiele mi dadzą, bo mam zapas. Z drugiej strony odtrącać gestu dobrej woli też nie wypada. Nawet tego nie do końca trafionego. W końcu w ten sposób niejako naprawiają pierwszy błąd – przysyłają produkt zgodny ze specyfikacją.

Serio nie wiem która opcja jest "dobra", a która "zła". Dla mnie lepiej skasować – zyskuję spokój ducha. Dla nich lepiej skasować. A co z potencjalnymi kupującymi? Czy na innych ofertach tez kantują? Kantują oni, a może dostawca?

A może olać to i niech rynek zadecyduje? ;)

#allegro #tusz #januszebiznesu #dylemat,

Data: 16.11.2019 23:16

Autor: R20_New

Ludzie palą Koran w Norwegii – policja próbuje ich brutalnie zatrzymać #Norwegia #Szok #Afera

https://www.youtube.com/watch?v=G4WBh_sZn6M&feature=youtu.be

Kilku norweskich protestujących zostało ułożonych na ziemi podczas demonstracji w Kristiansand po południu 16 listopada 2019 r. Chaos rozpoczął się, gdy mężczyzna zaczął palić Koran.

Protestujący pochodzili głównie z SIAN (Stop Islamizing of Norway). Przed demonstracją ogłosili, że podpalą Koran. Policja powiedziała SIAN, że nie pozwolą na to. Pojawiło się około 500 protestujących.

Gdy Koran został wrzucony do kosza na śmieci, inny członek Sian zaczął palić książkę. Następnie kontr-protestujący przedarli się przez barykady i wybuchła pełna walka. Członkowie Sian zostali porwani samochodami policyjnymi.

Link do ankiety czy lubisz islam https://www.liveleak.com/view?t=aK8lL_1573936867

Ubezpieczeni z krótkim stażem dłużej poczekają na zasiłek chorobowy...

Data: 13.11.2019 18:26

Autor: FiligranowyGucio

prawo.pl

Nowy polskojęzyczny minister finansów ostro przystąpił do EKSTERMINACJI Polaków. Zaczął od najsłabszych, chorych i bezbronnych, tak jak robili to SSmani w obozach koncentracyjnych. Chce pozbawić chorych środków DO PRZEŻYCIA CHOROBY. Chory nie będzie miał prawa przez 3 MIESIĄCE do otrzymania zasiłku chorobowego, tzn. będzie pozbawiony prawa DO ZAKUPU LEKÓW, ŻYWNOŚCI, OPŁACENIA CZYNSZU, PRĄDU, GAZU, WODY. W praktyce oznacza to CELOWE UNIEMOŻLIWIANIE POWROTU DO ZDROWIA I PRZEŻYCIA CHOROBY I W KONSEKWENCJI ŚMIERĆ NA SKUTEK WYCIEŃCZENIA. Drugą Palestynę wprowadzają Polakom w przyśpieszonym tempie.

#zasilek #polska #polityka #ministerstwofinansow #afera #ludzie #zdrowie

Bus z Elbląga do Braniewa jechał 3 godziny? „W lesie czekaliśmy 1,5 godz. na drugi PKS. To skandal”

Data: 11.11.2019 17:25

Autor: R20

info.elblag.pl

Pan Janusz do pracy w Elblągu dojeżdża z Braniewa PKS-em. Codziennie w Braniewie wsiada do busa o 5.40, a w Elblągu o godz. 15.40. Wczoraj, 6 listopada, do domu wracał prawie 3 godziny. Co się stało?

W związku z remontem droga wojewódzka 504 została wczoraj zamknięta. Trzy kursy z Braniewa do Elbląga i pięć z Elbląga do Braniewa zostały wstrzymane do czasu zakończenia prac. Te połączenia, które zostały mają funkcjonować … wahadłowo.

– W pierwszej wersji, jaką otrzymaliśmy od wykonawcy, mieliśmy na czas remontu jeździć zupełnie inną drogą. Koszty dodatkowych objazdów spadłyby na pasażera, więc wraz z wykonawcą prac szukaliśmy takiego rozwiązania, aby tego uniknąć. Najlepsze wydało się, aby były przejazdy wahadłowe, czyli autobus z Braniewa dojechałby do miejscowości Krzyżewo. Tam jest kładka i wykonawca zapewnił bezpieczne przejście dla pasażerów, i tam byłby już autobus z Elbląga. Czas kurów został tak przesunięty, by autobusy spotykały się o jednej godzinie w Krzyżewie. Obowiązkiem kierowcy jest poczekanie na drugi autobus – mówi Mariusz Lazur, Kierownik dworca autobusowego w Elblągu.

Prace rozpoczęły się wczoraj, a wraz z nimi pierwsze kłopoty. – Wiemy, że PKS dogadał się wykonawcą prac, aby autokary dojeżdżały do miejscowości Krzyżewo. Tam mieliśmy przejść po kładce w miejscu, gdzie trwają roboty, i wsiąść do drugiego autokaru. To w teorii, bo w praktyce było niestety inaczej – opowiadał pan Janusz, który wyruszył autokarem z Elbląga o godz. 15.40.

Z relacji pana Janusz wynika, że w autokarze wraz z nim było ponad 20 osób. Autokar wyruszył z Elbląga punktualnie i zgodnie w planem dojechał do Krzyżewa ok. 16.15.

Większość osób to była młodzież wracająca ze szkoły. Ja wracałem z pracy i planowo powinienem być w Braniewie o 17.00. Byłem o 18.30, bo 1,5 godz. czekaliśmy w środku lasu na drugi autokar. To skandal

– zaznaczył pan Janusz.

Czekając na przybycie autokaru pan Janusz zaczął dzwonić do PKS-u w Braniewie i Elblągu. – Chciałem uzyskać jakieś informacje. Pani dyspozytorka nie była w stanie mi pomóc. Mówiła, że może mi jedynie podać stacjonarne numery do kierowników. Problem w tym, że była 17.00, a oni pracują do 15.00 – opowiadał pan Janusz.

Prace na DW 504 mają potrwać do 17 listopada.

Nie chciałbym, aby ktokolwiek doświadczył tego, co my. Może PKS zacznie traktować poważnie pasażerów, kiedy nagłośnimy tę sprawę. To skandal, żeby nikt nic sobie nie robił z faktu, że ponad 20 osób czekało w lesie 1,5 godz. Usłyszałem tylko, że tak się zdarza

– podkreślił pan Janusz.

Dzisiejszy kurs na tej trasie o godz. 5.40 z Braniewa do Elbląga odbył się bez opóźnień. – Przesiadka w Krzyżowie zawsze powinna być synchronizowana. Tak obiecał nam przewoźnik. Rozumiem, że jakieś opóźnienia mogą się zdarzyć. Trzeba się z tym liczyć. Zrozumiałbym 10 minut, ale nie 1,5 godziny – zaznaczył pan Janusz. – Jeszcze na koniec próbowano nam wmówić, że była awaria autokaru, ale to jest niepoważne wytłumaczenie, bo PKS dysponuje przecież większą ilością autokarów niż ten jeden.

Jak całą sytuację skomentował kierownik dworca w Elblągu?

To dla nas nowa sytuacja Z tego, co udało mi się ustalić w tej sprawie to opóźnienie wynosiło 40 min za co przepraszamy wszystkich pasażerów. Staraliśmy się wyjść naprzeciw pasażerom, by znaleźć dla nich jak najlepsze rozwiązanie

– stwierdził Mariusz Lazur.

– Wszyscy pracownicy nadzorujący byli zobowiązani do przestrzegania kursów. Musimy pamiętać, że autobusy zjeżdżające z trasy wykonują inne zadania przewozowe. My pasażerów zwozimy z całej Gminy, Powiatu. Kursują nie tylko do Braniewa, ale też z innych pobliskich miejscowości. Musimy to logistycznie rozwiązywać. Na pewno nie może dojść do sytuacji, w której pasażerowie będą musieli czekać 40 min. Autobusy dziś od rana kursowały bez zarzutu i zapewniam, że takich problemów już nie będzie – dodał Mariusz Lazur.

#504 #DW504 #Braniewo #Frombork #Elblag #PKS #Drogi #polskiedrogi #Afera

Data: 11.11.2019 00:32

Autor: LadacznicoOdporny

#allegro #afera #oszustwo

Lurki moje drogie,

Kilka dni temu kupiłem tusze do drukarki na Allegro. Nic skomplikowanego. Ot kawałek plastiku wypełniony tuszem z "labiryntem" w środku, jednym ruchomym elementem i gąbeczką. Tanie to jak barszcz.

Ale nawet w przypadku kupna zamienników staram się wybierać najlepsze opcje.

Znalazłem sprzedającego oferującego tusze kolorowe o pojemności 15ml. Całkiem niezła w porównaniu do konkurencji.

Otwieram paczkę, a tam zamiennik o innym wyglądzie niż na Allegro (nie było żadnej informacji o tym, że mam doczynienia ze zdjęciem poglądowym czy coś w tym stylu). Ale myślę sobie – "miałem już taki, będzie pasować, porównam jeszcze". Znalezłem paczkę z poprzednimi zamiennikami. Faktycznie identyczne, kropka w kropkę. No i tu był problem. Na opakowaniu deklaracja pojemności 10ml. Sprzedający z Allegro deklaruje 15ml. Budowa pojemnika identyczna. Poziom tuszu w obu pojemnikach identyczny. Wniosek nasuwa się sam – allegrowicz leci w kulki z pojemnością.

Napisałem negatywa z uzasadnieniem oceny. Na tym historia miała się zakończyć.

Jednak sprzedający postanowił otworzyć kolejny rozdział. Na następny dzień zadzwonił do mnie i naciskał na usunięcie opinii. Chciał mi dosłać w zamian jeszcze jeden komplet tuszy. Nie zgodziłem się.

Zaczął ściemniać że wszystko się zgadza i dostępna objętość jest zaniżona przez normy ISO i obecność gąbeczki w pojemniku xD Ta gąbeczka może z 1ml wciągnie…

Powiedziałem że zweryfikuję to co powiedział i poprawię opinię. Jeżeli okaże się, że miał rację, to wycofam swoje słowa.

Dzisiaj zrobiłem test. Rozebrałem stary pojemnik. Opróżniłem z tuszu i napuściłem do niego 10ml wody. Poziom cieczy identyczny jak w nowo zakupionym zamienniku. Co ciekawe gąbeczka pozostaje sucha do czasu zainstalowania poejmnika w drukarce, więc nie ma wpływu na pojemność. Czyli widać że sprzedający zawyża pojemność ~50%.

Wspomnianych norm ISO, które nakazywałyby robić kupujących w wuja nie znalazłem. Jeśli takowe znacie, to proszę się podzielić.

Cóż, zgodnie z obietnicą muszę mu jeszcze mocniej obniżyć ocenę i rozbudować komentarz.

Jak myślicie, co dalej zrobić z Januszem biznesu? Zgłaszać to do Allegro? Zrobią coś z tym?

Myślę to zgłosić, ale może Wy macie lepsze pomysły. Skoro Janusz już mnie tak zaangażował w sprawę, to niech chociaż jakiś efekt z tego będzie

YouTube banuje kanał Hugo - Bez powodu. Wyjaśnienie W Opisie.

Data: 09.11.2019 18:37

Autor: R20

youtube.com

Film w którym występuje oburzona madka z bombelkiem podczas nieudanej kradzieży w markecie, został uznany za treści o charakterze przemocy.. Wyjaśnienie W Filmie, pod koniec puszczam film za który mnie zbanowano. Napisałem odwołanie( ͡° ʖ̯ ͡°)

#afera #bany #youtube #yt #nwo

Data: 05.11.2019 21:57

Autor: Lurriel

Wypok znowu tonie w zbożu – tym razem afera z allegro

A ja mojego pierwszego bana dostałem XD

usuwanie wpisów tego typu: https://bezprawnik.pl/negatywny-komentarz-na-allegro/

Bez powodu.

wypok.pl nie polecam – chyba ze jestes opoznionym moderatorem – bedziesz sie dobrze bawic.

#wykop #afera #zboze #moderacjacontent

Pęknięta rura pod wanną zalała serwery UPC warte 400 000zł

Data: 30.10.2019 14:57

Autor: Deadlyo

wirtualnemedia.pl

Firma UPC Polska zażądała od emeryta z Mińska Mazowieckiego 400 tys. zł za zalanie serwerowni, która mieściła się pod jego mieszkaniem. Po nagłośnieniu sprawy wycofała się z tych żądań. – Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Michał Fura z biura prasowego UPC.

19 sierpnia mieszkający w Mińsku Mazowieckim emeryt zalał wynajmowane przez siebie mieszkanie, a przy okazji także znajdującą się pod nim serwerownię UPC Polska. Powodem zalania był uszkodzony przewód za wanną.

Po zniszczeniu serwerowni UPC w październiku br. wysłało do emeryta list polecony, wzywając go do zapłaty 400 tys. zł. – Przeżyłem szok i serce mało mi nie wyskoczyło. Jakim cudem do mnie takie roszczenia spływają. Tabletki uspokajające brałem. Nie wiem, dlaczego nie zwracają się do swojego towarzystwa ubezpieczeniowego. Jak jest zdarzenie na drodze, to się podaje polisę i nikt nikogo za kaptur nie ciągnie – opowiadał emeryt reporterowi Polsat News, który jako pierwszy dotarł do niego i przedstawił sprawę w programie „Interwencja”.

UPC wezwało emeryta do zapłaty odszkodowania za zniszczony sprzęt. – Lokator nie odpowiada za instalację zabudowaną, która jest w mieszkaniu. Trzeba by się zastanowić, czy odpowiada za nią właściciel, a może firma, która przeprowadzała remont, może spółdzielnia mieszkaniowa, a może producent rury – powiedziała w rozmowie z Polsatem adwokat Beata Siemieniako.

UPC: przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji

Michał Fura z biura prasowego UPC, pytany przez portal Wirtualnemedia.pl o komentarz do sprawy, wyjaśnia: „Uszkodzeniu uległ sprzęt sieciowy, instalowany blisko klientów, niezbędny do świadczenia usług szerokopasmowych. Spółka podjęła kroki zmierzające do pełnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i ustalenia odpowiedzialności. W tym celu zwróciliśmy się również do lokatora mieszkania, z którego nastąpiło zalanie. Po zapoznaniu się z jego stanowiskiem, przekazaliśmy mu informację, że nasze pismo nie ma charakteru wiążącego i zdecydowaliśmy, że nie będziemy podejmować wobec niego dalszych działań. Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji”.

#afera #heheszki #upc #informatyka

Śmiercionośne produkty firmy Johnson & Johnson?

Data: 23.10.2019 15:20

Autor: ziemianin

tvp.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmetyki #usa #johnsonandjohnson #afera

„[Dziennikarze agencji Reuters](https://www.cnbc.com/2018/12/14/johnson--johnson-shares-drop-on-reuters-report-that-the-company-knew-for-decades-of-asbestos-in-its-baby-powder.html) dotarli do dokumentów i zeznań sądowych z lat 1971-2000, z których wynika, że zarówno dyrektorzy koncernu, jak i wielu szeregowych pracowników, a nawet prawników i lekarzy miało świadomość, że w niektórych partiach pudru dla niemowląt przez lata wykrywano śladowe ilości azbestu” – pisał [money.pl](https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/johnson--johnson-wiedzial-o-azbescie-w,124,0,2424188.html).

„Eksperci medyczni zeznawali podczas procesu, że azbest, znany czynnik rakotwórczy, jest wymieszany z mineralnym talkiem, który jest podstawowym składnikiem produktów Baby Powder i Shower to Shower firmy Johnson & Johnson. Prawnicy powodów wykazywali, że włókna azbestu i cząstki talku znajdują się w tkankach jajników wielu kobiet” – pisał [TVP.pl](https://www.tvp.info/38056647/rakotworczy-produkt-dla-niemowlat-johnson-johnson-zaplaci-miliardy-dolarow)

Śmiercionośne produkty firmy Johnson & Johnson?

Źródło: NaturalNews

prawy stają się coraz trudniejsze dla korporacji Johnson & Johnson (J&J). Już zapłaciła 8 miliardów dolarów kary, a dalsze procesy czekają w kolejce.

Za co tak wysoka kara?

Za nielegalne zmuszanie lekarzy do przepisywania leku przeciwpsychotycznego Risperdal (risperdone). Ma teraz ponad 100 000 procesów sądowych z powodu szkód wyrządzonych przez ten lek, a także przez wiele innych leków i produktów firmy.

J&J jest pociągany do odpowiedzialności za przestępstwa, które spowodowały obrażenia i uszkodziły niezliczoną liczbę osób. Zdaniem analityków, mogą pozbawić firmę co najmniej kolejnych 20 miliardów dolarów grzywien i odszkodowań.

J&J wypłaciła 2,2 miliarda dolarów odszkodowania za fałszywe twierdzenia na temat innych sprzedawanych przez siebie produktów, w tym śmiertelnych leków na receptę, które rozdawano niczego niepodejrzewającym osobom starszym.

J&J jest również sprawdzany pod kątem szkód zdrowotnych spowodowanych przez sprzedawane produkty dla kobiet, a także lek na cukrzycę znany jako Invokana (canagliflozin), który J&J dalej sprzedaje pomimo wiedzy, że lek uszkadza serce, kości i nerki.

Kiedyś korporacja były marką domową, której ludzie ufali. Tak już nie jest, ponieważ firma J&J stała się kolejną maszyną dochodową Big Pharma, która dba tylko o pieniądze kosztem zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi.

„J&J był kiedyś złotym standardem etycznego zachowania w branży farmaceutycznej” – mówi Michael Santoro, profesor etyki biznesu na Uniwersytecie Santa Clara w Kalifornii. „W tej chwili wydają się po prostu niezdolni do właściwego zarządzania swoim etycznym zachowaniem” – dodaje. „Zgubili drogę”.

Nawiasem mówiąc, dzieje się tak, gdy ludzie za bardzo ufają dużym korporacjom i syntetycznym farmaceutykom.

Zamiast dbać o własne zdrowie naturalnymi terapiami, zbyt wielu ludzi wciąż polega na lekarzach uzależnionych od korporacji farmaceutycznych.

Wierzę, że przyjdą takie czasy, w których będziemy mieli legalny, swobodny dostęp do wyboru: czy chcemy leczyć się u lekarza, który również stosuje naturalne terapie, czy wybierzemy lekarza przepisującego tylko produkty korporacji farmaceutycznych.

Dzisiaj tych pierwszych lekarzy ośmiesza się i pozbawia prawa do wykonywania zawodu.

10 afer, w których Polacy tracili oszczędności

Data: 17.10.2019 14:24

Autor: ziemianin

goldenmark.com

#afera #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #zlodzieje #banki #ambergold #oszustwo #pieniadze

Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał dziś wyrok w głośnej sprawie piramidy finansowej Amber Gold. Małżeństwo P. otrzymało 15 i 12,5 lat pozbawienia wolności, co zamyka pewien rozdział w historii polskich afer finansowych. Przy tej okazji chcielibyśmy przypomnieć 10 największych afer, w których Polacy tracili swoje oszczędności.

10 afer, w których Polacy tracili oszczędności

Przejście przez przekrojowy obraz afer, których ofiarami padli zwykli obywatele troszczący się o swoje oszczędności, to cenna nauka na przyszłość. Zwłaszcza, jeżeli przyjrzymy się otoczeniu afer oraz czynnikom, które umożliwiły ich zaistnienie.

  1. Bezpieczna Kasa Oszczędności

Typ: Parabank.

Okres działalności: 1989-1990.

Liczba poszkodowanych: 11 tys.

Zamów szablę z darmową przesyłką i darmowym zwrotem.

Straty: 800 tys. zł (8 mld starych złotych)

Transformacja była prawdziwym eldorado szubrawców wszelkiej maści. Był to czas bardzo chaotyczny, regulacji było niewiele, były nieprecyzyjne i w bardzo niewielkim stopniu egzekwowane (przykładem może być słynny „oscylator” Bogusława Bagsika – tą sprawą jednak dziś się nie zajmiemy, gdyż tam poszkodowany był Skarb Państwa).

Szalała także inflacja – 640 proc. w 1989 roku i 240 proc. w 1990. I właśnie ta inflacja sprawiła, że jeśli ktoś już pieniądze miał, to bardzo chciał je jakoś zabezpieczyć przed utratą wartości. Na podatny grunt padło ziarno – niejaki Lech Grobelny otworzył swoją Bezpieczną Kasę Oszczędności, czyli parabank połączony z siecią kantorów.

Grobelny obiecywał zyski rzędu 300 proc. przy lokacie dwuletniej, który pochodzić miał z obrotu walutami. Dziś poszedłby do więzienia, gdyby tylko uruchomił taką działalność, jednak wtedy, w dobie transformacji, działał bez przeszkód do momentu, aż zaczęły się zbliżać terminy wypłat pierwszych lokat. Wówczas zwiał za granicę, nie pozostawiając nikomu żadnych pełnomocnictw.

Grobelny został zatrzymany w Niemczech w 1992 r., a następnie w drodze ekstradycji przekazany stronie Polskiej i postawiony przed sądem. W 1996 r. skazano go na 12 lat, ale Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok. W 2002 r. prokurator umorzył śledztwo z powodu braku dowodów.

Lech Grobelny został zamordowany w kwietniu 2007, w niewyjaśnionych okolicznościach.

  1. Skyline

Typ: Piramida finansowa.

Okres działalności: 1992-1997

Liczba poszkodowanych: 11 tys.

Straty: ponad 10 mln zł w markach niemieckich.

Skyline był typową piramidą finansową, która z zewnątrz przypominała marketing sieciowy w amerykańskim stylu: szampan, blichtr, drogie garnitury. Poza otoczką, nie do końca wiadomo było, w co właściwie Skyline inwestuje, ale koszt wejścia do klubu był wysoki: 2 100 marek niemieckich. Można go sobie było zrekompensować zapraszając kolejne osoby. Za pierwsze trzy uczestnik dostawał po 350 marek za osobę, zaś za każdą kolejną aż 800 marek.

Finał sprawy był taki, że założyciel piramidy Mariusz K. został zamordowany przez zbirów, których wynajęła jego asystentka – Violetta Z. Motywem była oczywiście kradzież pieniędzy z kasy piramidy. Co ciekawe, jedynymi ukaranymi w tej sprawie, są osoby odpowiedzialne za zabójstwo Mariusza K.

  1. Flexworld

Typ: Piramida finansowa.

Okres działalności: 2008.

Liczba poszkodowanych: 2 tys.

Straty: 11 mln zł.

Flexworld przedstawiał się jako partner potężnej instytucji międzynarodowej o kapitale zakładowym 300 milionów dolarów. Firma oferowała atrakcyjne pożyczki w zamian za inwestycję w udziały Flexworld Inc. – minimalnie jedna akcja za 1000 euro. Obiecywała także gigantyczne dywidendy oraz prowizje za przyprowadzanie kolejnych klientów.

Poza faktem, że była to piramida finansowa, szwindel polegał przede wszystkim na zapisach zawartych w bełkotliwej umowie, którą podpisywali klienci – okazało się, że nieświadomie nabywali oni nie akcje, ale kserokopie akcji, które nie uprawniały ich do niczego. Najdroższe kserokopie świata!

Sprawa zakończyła się wyrokiem 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu dla prezesa spółki oraz karą grzywny w wysokości 100 tys. zł.

  1. Rentier D.K.

Typ: Piramida finansowa.

Okres działalności: 2008-2009.

Liczba poszkodowanych: 2 tys.

Straty: 6 mln zł.

Przypadek Rentiera D.K. odpowiada książkowemu przykładowi piramidy finansowej: zainteresowany kupował szkolenie oraz pakiet obligacji Rentiera za ok. 2 tys. zł. W zamian otrzymywał możliwość dystrybucji produktów finansowych, ubezpieczeń w postaci polis, papierów wartościowych oraz mieszkań (o tym ostatnim głównie opowiadano). Aby utrzymać członkostwo, należało stale realizować sprzedaż.

Historia piramidy zakończyła się w marcu 2009 roku tragiczną śmiercią jej założyciela. Z tego samego powodu, we wrześniu 2009 r. prokuratura umorzyła śledztwo.

  1. Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny

Typ: Parabank.

Okres działalności: 1991-1992.

Liczba poszkodowanych: 4-7 tys.

Straty: 26,5 mln zł (265 mld starych złotych).

Podobnie, jak w przypadku Bezpiecznej Kasy Oszczędnościowej Grobelnego, Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny startował w trudnych latach transformacji i wysokiej inflacji. Oferował on lokaty, których oprocentowanie wynosiło 50 proc. w skali roku, i oczywiście nie posiadał na tego rodzaju działalność zezwolenia NBP.

Założyciele parabanku, małżeństwo Kotarbów, prawdopodobnie od samego początku zadawali sobie sprawę z tego, że nie będą w stanie wypracować zysku pozwalającego na pokrycie tak wysoko oprocentowanych lokat. Być może planowali po prostu zebrać jak największą ilość gotówki i uciec z kraju. Oczywiście nie udało im się to. W 1992 prokuratura w Łodzi postawiła zarzuty Stanisławowi Kotarbie. W 1995 r. ruszyła rozprawa, w której oskarżonych było 11 osób. Małżeństwo Kotarbów trafiło do więzienia na 6 lat.

Dodatkowym smaczkiem tej historii jest udział w niej Stanisława Nieckarza, który w czasach PRL piastował stanowisko wiceprezesa NBP, zaś później, w latach 2004-2010 był członkiem Rady Polityki Pieniężnej. Nieckarz również zasiadał na ławie oskarżonych, jednak został uniewinniony, ponieważ – jak twierdził – nie miał świadomości, jak działa GTKI i odpowiadał jedynie za organizację jej warszawskiego oddziału.

  1. Finroyal

Typ: Parabank.

Okres działalności: 2007-2012.

Liczba poszkodowanych: 1,7 tys.

Straty: 100 mln zł.

Finroyal było firmą, która przedstawiała się jako międzynarodowy koncern inwestycyjny z siedzibą w Londynie, który dopiero rozpoczynał swoją ekspansję w Polsce. Głównym produktem oferowanym przez Finroyal był „kontrakt lokacyjny” będącym czymś w rodzaju lokaty bankowej, ale nie do końca. Obiecywano nawet 12 proc. zysku.

Finroyal został wyśledzony przez dziennikarzy przy okazji afery Amber Gold. W sprawie do tej pory nie zapadł wyrok, zaś założyciel parabanku Andrzej K. przebywa na wolności.

  1. Interbrok Investment

Typ: inwestycje/piramida finansowa.

Okres działalności: 1998-2007.

Liczba poszkodowanych: ok. 600 osób.

Straty: 260 mln zł.

Interbrok Investment posiadał pewne cechy piramidy – do „klubu” można się było dostać jedynie z polecenia. Ale gdy już było się „w klubie”, można było powierzyć swoje pieniądze „prawdziwym fachowcom”, którzy obiecywali wypracowywanie wielkich zysków m.in. na rynku Forex. W rzeczywistości rezultaty inwestycji były różne, zaś klienci otrzymywali informacje o stanie swoich kont z całkowicie fikcyjnymi wartościami.

Skazano trzy osoby.

  1. Warszawska Grupa Inwestycyjna

Typ: inwestycje.

Okres działalności: 1998-2006.

Liczba poszkodowanych: 1,5 tys.

Straty: 320 mln zł.

WGI powiązana była personalnie z Interbrok Investment. Jednak poza tym skala była większa, a całe przedsięwzięcie dużo bardziej spektakularne. Mechanizm bazował na tym, że środki klientów nie były inwestowane bezpośrednio. Spółka kupowała obligacje siostrzanej spółki WGI Consulting, do której dokumentów nie mieli dostępu klienci. Zaś WGI Consulting inwestowała je w obligacje Wachovia Securities z siedzibą w USA, która z kolei inwestowała je „gdzieś”.

Ciekawostką w przypadku WGI jest fakt, że do rady nadzorczej pozyskano naprawę znane nazwiska, które służyły jako uwiarygodnienie: Dariusz Rosati, Henryka Bochniarz czy Richard Mbewe. Głównym analitykiem był Piotr Kuczyński – dziś główny analityk Xelion. Osoby te nie miały nic wspólnego z oszustwem, jednak magia nazwisk zadziałała.

  1. Amber Gold

Typ: Parabank/piramida finansowa.

Okres działalności: 2009-2012.

Liczba poszkodowanych: ponad 18 tys. osób.

Straty: 851 mln zł.

Historia Amber Gold jest tak świeża, że chyba nikomu nie trzeba jej objaśniać. Co nie znaczy, że jest całkowicie wyjaśniona – do jej wyjaśnienia powołana została komisja śledcza.

Ogólnie rzecz biorąc, Amber Gold oferował wysoko oprocentowane lokaty, które miały mieć pokrycie w złocie. W rzeczywistości żadnego złota nie było. Złoto zostało wykorzystane jako element marketingu, ponieważ w okresie działalności AG jego cena spektakularnie szła do góry na fali kryzysu. Amber Gold działało jak klasyczna piramida finansowa – kończące się lokaty były finansowane z kolejnych wpłat. Mogła zatem funkcjonować tylko tak długo, jak długo znajdowali się nowi klienci.

W sprawie Amber Gold interweniowało bardzo dużo osób i instytucji: KNF ostrzegał od 2009 roku, oszukani przez WGI pisali do rządu oraz innych instytucji, dziennikarze regularnie publikowali artykuły na temat wątpliwego bezpieczeństwa lokat Amber Gold. W końcu w sierpniu 2012 roku zapadła decyzja o likwidacji spółki.

Do niedawna afera Amber Gold była największą, polską aferą, której ofiarą padli zwyczajni obywatele, zaś szerokie zainteresowanie mediów uczyniło z niej aferę tak bardzo ikoniczną, że w powszechnym języku zaczęło funkcjonować sformułowanie „drugie Amber Gold” w stosunku do każdego, podejrzanego interesu.

Jednak to nie koniec naszej listy.

  1. SKOK Wołomin

Typ: Spółdzielcza instytucja parabankowa.

Okres działalności: od 1989 r.

Straty: 4,3 mld zł z BFG.

Źródło spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych sięga średniowiecza, jednak na terenie Niemiec i Polski szczególnie spopularyzowały się w XIX wieku. Stanowiły one alternatywę dla banków komercyjnych i w oparciu o zaufanie małych społeczności (parafii, związków zawodowych) umożliwiać miały korzystniejsze lokowanie pieniędzy oraz korzystniejsze ich pożyczanie.

W Polsce tradycja SKOKów powiązana jest ściśle z osobą Franciszka Stefczyka, nauczyciela historii, który wzorem Friedricha Wilhelma Raiffeisena, założył pierwszą, wiejską spółdzielnię oszczędnościowo-pożyczkową w Czernichowie koło Krakowa. To on jest patronem największego SKOKu.

Sieć spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w III RP powstała po 1989 roku jako forma wspierania polskiego, dość ubogiego wtedy społeczeństwa. Od tego czasu SKOKi przerodziły się w prawdziwe imperium, zostały objęte nadzorem KNF oraz gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, stając się tym samym instytucją równie bezpieczną i wiarygodną jak inne banki, a jednocześnie oferującą znacznie lepsze warunki.

Zawsze jednak istnieje ryzyko, że znajdzie się ktoś nieuczciwy.

Ze SKOK Wołomin wyprowadzono pieniądze, których łączna kwota jest dziś trudna do ustalenia ze względu na zmienne oprocentowanie pożyczek, które zaciągane były na „słupy”. Do dziś Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił 4,3 miliardy złotych poszkodowanym, którzy trzymali swoje środki w SKOK Wołomin. Sprawa jest niezwykle skomplikowana i trudna do wyjaśnienia, ale obecnie mamy ponad 700 osób z zarzutami (???) oraz 90 osób skazanych prawomocnymi wyrokami (w tym również osoby z najwyższego szczebla zarządzania SKOKiem Wołomin).

W tej sprawie poszkodowanymi nie są klienci SKOK Wołomin, którzy swoje pieniądze w większości odzyskali. Poszkodowani są podatnicy – Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest częściowo dotowany z budżetu państwa.

Warto także przy tej okazji podkreślić, że – według relacji obligatariuszy GetBack – jednym z argumentów, jakiego używali bankierzy namawiający na obligacje spółki windykacyjnej było to, że lokaty nie są już aż tak bezpieczne, bo w BFG nie ma już pieniędzy. Jak zatem widać, jedno oszustwo ułatwiło dokonanie drugiego oszustwa.

Republika Banasiowa

Data: 13.10.2019 11:49

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#afera #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #polityka #zlodzieje

Republika Banasiowa

"Rzeczpospolita" podała, że kamienica przy ul. Krasickiego w Krakowie należąca do nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia, którą dostał od byłego żołnierza AK, została wyposażona za unijne środki. Wniosek o środki unijne na wyposażenie złożyła spółka należąca do syna Mariana Banasia, Jakuba. Dofinansowanie zostało przyznane w 2006 roku na "otwarcie centrum szkoleniowo-hotelowego Residence" w tej kamienicy. Najkosztowniejszą pozycją było "odnowienie i wyposażenie pokoi gościnnych" czyli remont. Nic nie wskazuje na to, aby w kamienicy odbyły się jakiekolwiek szkolenia czy konferencje.

"Superwizjer" TVN, podał, że Marian Banaś wynajmował gangsterom po zaniżonej stawce kamienicę na tzw. hotel na godziny.

Zdaniem "Faktu", wszyscy klienci domu schadzek, który znajdował się kamienicy szefa NIK, byli nagrywani przez kamery monitoringu.

"Fakt ustalił, że kamienica Mariana Banasia … wyposażona jest w system monitoringu. Budynek wręcz naszpikowany jest urządzeniami rejestrującymi. Dwie kamery witały klientów już na progu, kolejne w recepcji i na korytarzu. Czy nagrywały również pokoje, w których dochodziło do igraszek z prostytutkami? To prawdopodobne, bo tak właśnie działają sutenerzy, którzy zbierają haki na swoich klientów. A prowadzący przybytek przestępcy działają w tej branży od kilkunastu lat”

Ciekawe kto ma te materiały do szantażu obyczajowego – Mossad, Rosja, Niemcy, USA . . .

Data: 29.09.2019 06:52

Autor: Bethesda_sucks

Moderacja wykopu znowu w akcji, usunęli taki oto wpis w kilkanaście sekund od dodania:

Tak jak myślałem, moje znalezisko pokazujące prawdę wywołało nieziemski ból tyłka neuropków:

https://www.wykop.pl/wpis/44194593/przegryw-https-www-wykop-pl-link-5150449-czarni-ni/

https://www.wykop.pl/wpis/44188875/bekaznarodowcow-bekazprawakow-bekaznazioli-kolorow/

A to tylko niektóre z wpisów.

#heheszki #4konserwy #bekazlewactwa #naukowcywiary

Swoją drogą wśród zakopujących widać boty/multikonta neuropków służące jedynie do wykopywania/zakopywania/plusowania jedynych słusznych znalezisk/pisów, np.

https://www.wykop.pl/ludzie/wpisy/freitag/

https://www.wykop.pl/ludzie/dodane/MCz89/

ale jak tak się przyjrzeć to większość tych kont podpada (niemal zerowa aktywność poza zakopami/wykopami).

P.S.

Od kiedy ukryto statystyki dotyczące zakopów? #afera

#wykop

To tylko trup w aferze o miliardy dolarów, więc śledztwa nie będzie

Data: 29.09.2019 00:49

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #estonia #dania #rosja #fsb #afera #WladimirPutin #zaufanatrzeciastrona

We wtorek światowe media podały, że zaginął świadek w sprawie o pranie brudnych pieniędzy. W środę znaleziono zwłoki świadka. Piszemy o Aivarze Rehe i o tym, dlaczego w sprawie jego śmierci nie będzie śledztwa.

To tylko trup w aferze o miliardy dolarów, więc śledztwa nie będzie

200 miliardów euro, czyli półtora biliona duńskich koron – taka kwota zdaniem organów ścigania została przepuszczona przez estońską filię Danske Banku w latach 2007-2015. Zarzuty stawiane w mediach przez osoby powiązane ze sprawą sięgają 9 miliardów dolarów. W Estonii mieszka około 1,3 miliona osób, całkowite PKB to 30 miliardów dolarów. Kwota, o jakiej mowa, jest tak ogromna, że to po prostu niemożliwe, by filia banku w małym kraju miała takie obroty.

A jednak je miała. Dyrektorem Danske Banku w Estonii był w tym czasie Aivar Rehe, ekonomista, prezes zarządu Estońskiego Stowarzyszenia Bankowego. Danske Bank poniósł wielkie straty, również wizerunkowe, a estoński nadzór bankowy zlecił zamknięcie filii do końca 2019 roku. W śledztwie miał zeznawać były dyrektor, Rehe – jako świadek, nie jako oskarżony.

Rehe już nie żyje. Policja postanowiła nie wszczynać śledztwa w sprawie jego śmierci.

Źle się dzieje w państwie estońskim

W estońskim oddziale Danske Banku, największego banku w Danii, biznes szedł znakomicie, a mała placówka w małym państwie była powodem do zadowolenia dla zarządu i akcjonariuszy. Nieoczekiwanie w 2013 roku bank zamknął rachunki kilku klientów. Konta te były wykorzystywane przez członka rodziny Władimira Putina, a także rosyjską służbę specjalną FSB. Według osoby, która wpadła na ten trop, estońska delegatura DaBa mogła świadomie umożliwić realizację podejrzanych transakcji.

Zarząd Danske Banku został powiadomiony o podejrzeniach i postanowił wdrożyć własne, wewnętrzne postępowanie. Niezależnie zajął się tym estoński nadzór finansowy. W wyniku serii kontroli Finantsinspektsioon stwierdził działania sprzeczne z przepisami dotyczącymi przeciwdziałania praniu pieniędzy. W 2015 roku nakazał oddziałowi DaBa wdrożenia procedur takich, by skutecznie zwalczać te naruszenia. Bank, jak ustalono, nie przyłożył wystarczającej staranności do analizy interesów klienta-nierezydenta. Działalność podejrzanego klienta, czyli spółki Lantana Trade LLP*, jej ruchy, wpływy, kontrakty spotkały się z obojętnością banku. To poważne naruszenie prawa – jak stwierdził nadzór.

Finantsinspektsioon zastrzegał się, że nie bada indywidualnych przypadków podejrzewanej działalności przestępczej, ponieważ robią to organy ścigania, zaś rolą nadzoru finansowego jest ścisła z takowymi współpraca. Estońska instytucja nadzoru finansowego zwróciła uwagę, że zgodnie z prawem Unii Europejskiej nadzór nad duńskimi instytucjami kredytowymi, w tym ich całymi systemami kontroli wewnętrznej, spoczywa na odpowiednich władzach duńskich.

W lipcu 2018 prokuratura generalna Estonii rozpoczęła dochodzenie w związku z podejrzeniami o pranie pieniędzy w Danske Banku. Zarząd banku wypowiedział się ostrożnie, że jest w tej sprawie skłonny współpracować z władzami estońskimi i zapowiedział, że jego własne, wewnętrzne dochodzenie powinno zostać zamknięte we wrześniu 2018.

Działania prokuratury zostały podjęte po skardze Billa Browdera z Hermitage Capital. Według Browdera w aferę zaangażowane było dokładnie 26 osób pracujących w estońskim oddziale Danske Banku. A to już całkiem spora grupa ludzi.

Pan Abiwalentny i dziesięcioro podejrzanych

Bill Browder to postać wzbudzająca uczucia ambiwalentne. W 1998 roku zrezygnował z obywatelstwa amerykańskiego i wraz ze swoimi pieniędzmi oraz kontaktami biznesowymi przeniósł się do Rosji. Jego, prowadzony z żydowskimi finansistami, bardzo zyskowny fundusz inwestycyjny zajmował się reformowaniem rosyjskich przedsiębiorstw. Browder jednocześnie ujawniał i nagłaśniał korupcję. W 2005 został oskarżony o defraudację, przestępstwa podatkowe i w trybie ekspresowym deportowany z Rosji. Osoby, które były z nim powiązane i pozostały w Federacji Rosyjskiej, zapłaciły za współpracę z Browderem wysoką cenę (jego księgowy, Siergiej Magnitski, długo więziony, wielokrotnie bity i głodzony – najwyższą).

Browder nie zajmował się szczególnie śledzeniem poczynań Danske Banku w Estonii – interesowały go wszelkie poczynania służb Federacji Rosyjskiej. Zwolennicy Browdera podkreślają jego zaangażowanie w sprawie nagłaśniania kryminalnych działań agentów i urzędników rosyjskich i działalność obrońcy praw człowieka. Przeciwnicy wskazują, że Browder zawsze uciekał przed płaceniem podatków, zakładając dziesiątki fasadowych firemek w rajach podatkowych.

Bez względu na to, kim i jaki jest William Browder – wie bardzo dobrze, co dzieje się w kulisach władzy Władimira Putina. Jeśli zgłosił estońskiej prokuraturze, że w pranie pieniędzy było zaangażowanych 26 osób z banku, to należy zakładać, że była to właśnie taka grupa. Jeśli też twierdzi, że Estonia to kluczowe państwo w działaniach „pralniczych” – zapewne i tu ma rację.

Prokurator Generalny Estonii nie mógł pominąć milczeniem takiego zgłoszenia. „Zaczynamy gromadzić dodatkowe dowody, aby lepiej zrozumieć, co się stało” – oświadczył mediom rzecznik prokuratury.

Wniesienie wstępnego oskarżenia przeciwko Danske Bankowi, największemu pożyczkodawcy w kraju, za podejrzenie naruszenia przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy miało miejsce w we wrześniu 2018. Zatrzymano 8 osób, padła też kwota przepranych pieniędzy – 200 miliardów euro. Chwilę później zatrzymanych było już dziesięcioro bankowców. W maju 2019 ogłoszono, że wśród aresztowanych osób, pracowników managementu banku, znajdował się Thomas Borgen, do niedawna dyrektor generalny DaBa.

Dyrektor generalny i 10 tysięcy klientów

Thomas Borgen pracował w Danske Banku od 1997 roku, w latach 2009-2013 odpowiedzialnym osobiście za międzynarodowe transakcje, w tym te w Estonii. Od 2013 był dyrektorem generalnym. We wrześniu 2018 ustąpił ze stanowiska po wewnętrznym śledztwie bankowym. Ustępując oświadczył: „mimo że zostałem osobiście oczyszczony [z zarzutów] z prawnego punktu widzenia, ponoszę ostateczną odpowiedzialność. Nie ma wątpliwości, że my jako organizacja ponieśliśmy porażkę w tej sytuacji i nie sprostaliśmy oczekiwaniom”. W tym samym czasie William Browder twierdził, że Danske Bank jest tą instytucją, która jako główna w aferze pralniczej wysyła dolary „po całym świecie” i powinna się spotkać z zainteresowaniem władz USA.

To był też moment, w którym duńscy politycy wykazali zdenerwowanie. Minister przedsiębiorczości, Jarlov, określił całą aferę jako „zawstydzającą”. Na pytania polityków o konkrety bank wykazywał się często całkowitą niewiedzą i naiwnością. W raporcie podsumowującym wewnętrzne śledztwo stwierdzał, że Borgen, prezes Ole Andersen i zarząd DaBa „nie naruszyli swoich prawnych powinności”.

W raporcie tym podano do wiadomości publicznej, że za pośrednictwem estońskiego Danske Banku interesy prowadziło 10 tysięcy klientów-nierezydentów, zarejestrowanych w 90 różnych krajach, w tym w Rosji, Wielkiej Brytanii, Brytyjskich Wyspach Dziewiczych i Finlandii. Jedna trzecia z nich została klientami oddziału już w 2007 r.

W marcu 2019 dom Thomasa Borgena został przeszukany przez duńskich śledczych. W maju 2019 Thomas Borgen został oficjalnie oskarżony przez duńską prokuraturę. Borgen nie był już sam – skandal rozprzestrzenił się na szwedzki Swedbank, holenderski ING, norweską Nordeę, zaś śledztwa prowadzili m.in. Brytyjczycy i Amerykanie, Belgowie i Niemcy. I wydawać by się mogło, że wszyscy zapomnieli o estońskim zarządzie Danske Banku.

Życie i śmierć Aivara Rehe

Browder, pisząc swój apel do Prokuratora Generalnego Estonii, wspomniał o 26 osobach zamieszanych w pranie pieniędzy i wymienił z nazwiska dyrektora oddziału, Aivara Rehe, jako osobiście kierującego przedsięwzięciem. Działania – jak twierdził Browder – obejmowały minimum 190 rachunków bankowych, a wartość transakcji na zaledwie 21 z nich przekroczyła 9 miliardów dolarów. Członkowie tej grupy „byli świadomi kryminalnego pochodzenia pieniędzy, albo posiadali wystarczające informacje, aby podejrzewać [że pieniądze pochodzą z nieuczciwego źródła], ale nie przeanalizowali tych informacji”. W piśmie Browdera padają konkretne nazwiska: Aivara Rehe, wieloletniego dyrektora generalnego oddziału Danske Banku, Ivara Pae, dyrektora finansowego, członka zarządu Tõnu Vanajuura, menedżera personalnego Liny Oks i menedżera bankowości korporacyjnej Marka Začka. Lina Oks, indagowana przez dziennikarzy, twierdziła, że niczego nie wie i że całą aferą jest bardzo zaskoczona. Začek nie odpowiadał. Rehe nie miał czasu na rozmowy.

Jednak w końcu Aivar Rehe porozmawiał z dziennikarzami. Miało to miejsce w marcu 2019 roku. „Oczywiście, że czuję się odpowiedzialny” mówił. „Pozwólmy władzom prowadzić dochodzenie, jestem zwykłym obywatelem”. Zarzekał się, że nic nie wie, że zarzuty, tak jak słyszał, dotyczą bankowości prywatnej, ale o ile wie, pracownicy nie uzyskali żadnych korzyści – on sam na pewno nie. Nic nie wie, czuje się odpowiedzialny jako człowiek i manager, ale nic nie wie o żadnym praniu pieniędzy. Z dziennikarzami nie rozmawiał ze względu na dobro śledztwa. Jego zdaniem procedury przeciwdziałające praniu pieniędzy były klarowne. Jego bank był nadzorowany przez Finantsinspektsioon i władze Estonii. Realizował politykę firmy i był zorientowany na klienta i na zysk. Centrala Danske wyraziła zgodę na przyjęcie klientów z Rosji. On sam jako dyrektor pracował tak, jak powinien był pracować.

Warto w tym momencie dodać, że przed 2007 Rehe był dyrektorem Sampo Banku. Sampo był zorientowany na klientów ze Wschodu i przyjmował depozyty od podmiotów z Rosji i byłych krajów radzieckich. Do 2007 roku zbudował znaczny portfel klientów niebędących rezydentami. Danske Bank w 2007 kupił Sampo i przejął tych klientów. Wtedy to Danske Bank jako grupa otrzymał na ten temat krytyczny raport duńskiego nadzoru finansowego. Znalazły się tam ostrzeżenia nt. unikania płatności podatkowych i celnych oraz działalności przestępczej, również prania pieniędzy. Danske Bank nie zajął się tymi ostrzeżeniami. Rehe zaś po prostu kierował estońską placówką.

24 września 2019 media obiegła wiadomość, że Aivar Rehe zaginął. Zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginięcie na policji i wdrożono poszukiwania na szeroką skalę, również z wykorzystaniem drona. Bankowca ostatni raz widziano 23 września, potem nie było z nim kontaktu. Nie wziął ze sobą telefonu. Nie miał przy sobie portfela.

25 września ogłoszono, że ciało Aivara Rehe zostało znalezione za jego domem, w ogródku. Śledczy podają, że Rehe nie wrócił do domu od poniedziałku. W tej samej informacji podawanej przez postimees.ee znajduje się informacja, że ciało Rehe leżało w ogródku właśnie od poniedziałku. Warto zajrzeć TU, żeby sprawdzić, jak wygląda dom i ogród rodziny Rehe i jak trudno jest znaleźć w nim leżące przez dwa dni zwłoki.

Aivara Rehe szukano, gdyż – jak podawała we wtorek policja – rodzina miała powody, by martwić się o jego bezpieczeństwo. W poniedziałek przed domem Rehe pojawili się policjanci i z mapą określali obszary poszukiwań. Użyto dronów, przeanalizowano zdjęcia z kamer z pobliskich rezydencji, przeszukano pobliskie lasy i sprawdzono zbiorniki wodne z pomocą setek ochotników. O 10 rano w środę członkowie rodziny powiadomili policję, że znaleźli Aivara Rehe w ogródku. Ponoć ogródka nikt wcześniej nie sprawdził.

Policja wydała oświadczenie, że ciało nie nosi śladów przemocy i – szanując ból rodziny – podejmuje decyzję, że nie będzie w tej sprawie wszczęte śledztwo. I to już koniec tej historii, koniec dla Aivara Rehe.

#Raport z Polski - 5G

Data: 21.09.2019 01:30

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #5g #telefonia #afera

#Raport z Polski – 5G

https://pomagam.pl/megaustawa

KIM JESTEM:

Nie wyznaję teorii płaskiej ziemi.

Z wykształcenia jestem inżynierem ze specjalizacją ochrona środowiska i zastanawiam się jak to możliwe, że rząd tak mocno lobbuje za technologią wartą miliardy dolarów i jednocześnie nie potrafi przedstawić rzetelnych badań potwierdzających jej bezpieczeństwo dla zdrowia i życia populacji.

Już dziś skala inwigilacji za pośrednictwem urządzeń pracujących w standardzie 1-4 G jest gigantyczna. Z tego powodu istnieje ogromne ryzyko użycia tzw. internetu rzeczy jako technologi szpiegującej, której nie powstydziłby się sam Orwell.

Właśnie dlatego uważam, że bezrefleksyjny owczy pęd części społeczeństwa za możliwością oglądania na swoim smaftfonie w szczerym polu, 8 filmów jednocześnie, zaowocuje wprowadzeniem prawa umożliwiającego prowadzenie eksperymentów naukowych, w tym medycznych, bez dobrowolnie wyrażonej przez nas zgody – co jest niezgodnie z Art. 39. Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r.

Hobbystycznie jestem filmowcem. Od kilku miesięcy pracuję nad filmem o wprowadzaniu w Polsce technologii 5G oraz o tym, jak wygląda od kuchni proces legislacyjny nowelizacji tzw. megaustawy cyfrowej.

Wspieram tzw. stronę społeczną, ponieważ nie ma ona żadnego wsparcia w mediach publicznych.

Zaznaczam jednocześnie, że nie jestem przeciwnikiem postępu technologicznego.

Uważam jedynie, że do czasu ustalenia jaki jest faktyczny wpływ na zdrowie technologii 3 i 4 G oraz przeprowadzenia rzetelnych badań potwierdzających bezpieczeństwo 5G , powinny być stosowane rozwiązania, których bezpieczeństwo zostało zbadane, czyli np. technologie światłowodowe.

O FILMIE: . . .

Rezerwy walutowe rządu w dwa miesiące stopniały aż o 68 proc.! Zniknęła równowartość 21 mld zł

Data: 18.09.2019 10:09

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #pieniadze #rezerwawalutowa #niewygodneinfo #afera

Jeszcze na koniec czerwca Ministerstwo Finansów dysponowało środkami walutowymi (służącymi głównie do obsługi długu zagranicznego Polski) w wysokości ponad 7,4 mld euro (ok. 31,5 mld zł). W zaledwie dwa miesiące później saldo tych środków nagle spadło o 68 proc. do poziomu 2,38 mld zł (ok. 10,4 mld zł). Zgodnie z oficjalnymi informacjami rządu na spłatę długu zagranicznego wydano w tym czasie 3,17 mld euro. Co się jednak stało z pozostałymi niemal 2 miliardami euro, które w okresie lipiec-sierpień zniknęły z rachunków budżetowych rządu?

Rezerwy walutowe rządu w dwa miesiące stopniały aż o 68 proc.! Zniknęła równowartość 21 mld zł

Środki walutowe, które są gromadzone na rachunkach budżetowych Ministerstwa Finansów, służą przede wszystkim do spłaty bieżącego zadłużenia zagranicznego kraju. Z uwagi na fakt, iż całkowite zadłużenie tego rodzaju stanowi obecnie równowartość ok. 273 mld zł (dane z końca czerwca), rząd – w zależności od kwoty długu osiągającej w danym okresie wymagalność – musi stale posiadać równowartość od kilkunastu do kilkudziesięciu miliardów złotych w euro.

W ramach bieżącego raportowania informacji o stanie finansów publicznych Ministerstwo Finansów publikuje w cyklach miesięcznych dane na temat stanu środków walutowych oraz operacji związanych z zarządzaniem długiem zagranicznym Skarbu Państwa. Poniżej prezentuję zestawienie na temat salda środków walutowych w euro za okres ostatnich 13 miesięcy (dane pochodzą z ostatniego dnia danego miesiąca):

31.08.2018: 4,506 mld EUR (19,358 mld PLN)

30.09.2018: 3,668 mld EUR (15,670 mld PLN)

31.10.2018: 3,715 mld EUR (16,093 mld PLN)

30.11.2018: 3,197 mld EUR (13,716 mld PLN)

31.12.2018: 5,103 mld EUR (21,930 mld PLN)

31.01.2019: 5,620 mld EUR (24,057 mld PLN)

28.02.2019: 5,139 mld EUR (22,163 mld PLN)

31.03.2019: 7,136 mld EUR (30,697 mld PLN)

30.04.2019: 7,654 mld EUR (32,844 mld PLN)

31.05.2019: 6,501 mld EUR (27,903 mld PLN)

30.06.2019: 7,413 mld EUR (31,521 mld PLN)

31.07.2019: 5,721 mld EUR (24,549 mld PLN)

31.08.2019: 2,377 mld EUR (10,423 mld PLN)

Odpowiedź na powyżej zadane pytanie częściowo wypływa z informacji publikowanych przez samo Ministerstwo Finansów. Okazuje się, że w ramach obsługi zadłużenia zagranicznego Skarbu Państwa w lipcu 2019 r. dokonano płatności w wysokości 2,190 mld euro. Z kolei w sierpniu tego rodzaju transakcje pochłonęły 0,96 mld euro. Razem daje to nam ok. 3,17 mld euro. Co się jednak stało z pozostałymi środkami, które w okresie od początku lipca do końca sierpnia zniknęły z rachunków budżetowych rządu? Wszak na 30.06.2019 r. było na nich łącznie 7,413 mld euro, a dwa miesiące później już tylko 2,377 mld euro. Gdzie podziało się blisko 2 miliardy euro?

„Byłam gwałcona trzy razy dziennie”. Wyznanie Sarah Ransome, ofiary miliardera Jeffreya Epsteina

Data: 17.09.2019 16:57

Autor: ziemianin

telegraph.co.uk

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afera #jeffreyepstein #usa #gwalt #nieletniedziewczyny #wyspa

W 2006 roku trafiła na prywatną wyspę Jeffreya Epsteina, miliardera oskarżanego o przestępstwa seksualne. Po 16 latach o swojej gehennie na wyspie Little St. James na Karaibach kobieta opowiedziała w rozmowie z „The Telegraph”.

„Byłam gwałcona trzy razy dziennie”. Wyznanie Sarah Ransome, ofiary miliardera Jeffreya Epsteina

„Wzywali mnie na »masaże«. Nie sądzę, by ludzie w to uwierzyli, ale dosłownie bywały dni, gdy gwałcił mnie po trzy razy. Później gwałcił inne. Cały czas musiałyśmy być w domu, żeby miał do nas łatwy dostęp. On i jego przyjaciele, którym nas wypożyczał. W ciągu sześciu miesięcy nigdy nie widziałam go pracującego. Dosłownie cały czas wykorzystywał nas seksualnie” – opowiedziała Sarah Ransome.

Stwierdziła, że dopiero po sześciu miesiącach tortur i gwałtów udało się jej uciec. Stało się to podczas podróży z Epsteinem do Nowego Jorku.

Miliarder został oskarżony za współżycie seksualne z nieletnimi dziewczynami. Ciążyły na nim też zarzuty stręczycielstwa. Spekulowano, że w trakcie procesu Epstein może ujawnić nazwiska osób, które płaciły za seks z nieletnimi.

Amerykańskie media podkreślały, że w przeszłości Jeffrey Epstein miał dobre kontakty m.in. z Donaldem Trumpem, prezydentem Billem Clintonem i księciem Andrzejem.

Wielka kompromitacja Polskiej Fundacji Narodowej. Wyrzuca miliony dolarów na lipne reklamy w USA

Data: 17.09.2019 16:16

Autor: ziemianin

innpoland.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #usa #polityka PolskaFundacjaNarodowa #afera

Polska Fundacja Narodowa, która stworzyła polski jacht pływający po światowych morzach, prowadzi wątpliwą współpracę z Amerykanami.

Polska Fundacja Narodowa wyrzuca pieniądze w amerykańskie błoto. Łącznie 5,5 milionów dolarów, wydane dotychczas przez Fundację w ciągu kilku miesięcy na m.in. utworzenie promujących nasz kraj profilów w mediach społecznościowych, poskutkowało zdobyciem… kilkunastu czy kilkudziesięciu followersów z całego świata.

Wielka kompromitacja Polskiej Fundacji Narodowej. Wyrzuca miliony dolarów na lipne reklamy w USA

Wątpliwa współpraca

Finansowana przez państwowe spółki Polska Fundacja Narodowa, oprócz tworzenia oczerniających polskie sądownictwo kampanii billboardowych, zajmuje się również szeroko pojętą promocją naszego kraju za granicą. Jednym z takich działań jest promowanie Polski w USA. Do poprawy wizerunku naszej ojczyzny zatrudniono amerykańską firmę White House Writers Group (WHWG).

Jak donosi Onet.pl, który prześledził rozliczenia WHWG z Departamentem Sprawiedliwości USA (PFN nabrał wody w usta), kontrakt został zawarty prawie dwa lata temu. Firma za współpracę z PFN początkowo otrzymywała 45 tys. dolarów miesięcznie, a od dwóch miesięcy wyciąga dwa razy więcej. Jednak, jak sugeruje portal, Amerykanie zarabiają krocie kosztem polskich podatników za „działania przynoszące znikome korzyści dla naszego kraju”.

Skąd tak surowa ocena? Wątpliwych wydatków ponoszonych w ramach tej współpracy jest sporo. PFN płacił PR-owcom z WHWG za wydatki ponoszone przez trzech tamtejszych pracowników podczas przylotu do Polski – bilety lotnicze, hotele, jedzenie – co kosztowało łącznie ok. 15,5 tys. dolarów, czyli o wiele więcej, niż np. reklamy na Twitterze, które firma kupowała dla PFN (350 dol.)

Kilku subskrybentów

Za dziwnie wydane pieniądze można również uznać utworzenie profilów o Polsce przez WHWG. Oprócz zarządzania stroną PolandPerspectives.org, firma prowadzi również konto na Twitterze @Polish_Fndtn oraz na Instargamie (@HeartofPoland) i YouTube (Poland Perspectives). Konto na Twitterze ma niecałe 6 tys. obserwujących. "Nieco" gorzej jest z Instagramem i YouTubem, które mają kolejno… 51 i 13 subskrypcji na całym świecie. Wśród followersów są pracownicy WHWG.

Niepokojące wydaje się także inkasowanie pieniędzy za spotkania z amerykańskimi oficjelami, na których przedstawiciele WGHW mieli promować Polskę, a których firma… wcale nie organizowała. Jak dowiedział się Onet, dwa z trzech spotkań, organizowane były przez polską ambasadę w Waszyngtonie w ramach cyklicznych spotkań.

Wątpliwości na temat wydatków i współpracy z Amerykanami mnożą się. Tak jak zresztą na temat celowości działania samej Polskiej Fundacji Narodowej, o czym w polskich mediach powstało już wiele artykułów.

Polska Fundacja Narodowa

Bałagan i problemy z podejmowaniem nawet najprostszych decyzji – taki obraz Polskiej Fundacji Narodowej wyłania się ze śledztwa, które przeprowadził w zeszłym roku „Wprost”. Wszystkie szczegóły konsultowane są bezpośrednio z wicepremierem Glińskim. Czasami wystarczy jeden telefon z ministerstwa, by podjęta decyzja uległa zmianie.

Przykładem może być sam wybór koloru jachtu Mateusza Kusznierewicza, który przeciągał się przez cały tydzień.

Sprywatyzowana TP S.A. zapłaciła nowym właścicielom 1,56 mld zł za możliwość korzystania z ich marki

Data: 16.09.2019 13:49

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niewygodneinfo #tpsa #orange #polska #afera

Pod koniec lat 90-tych politycy wpadli na pomysł, aby państwo utraciło kontrolę nad spółką TP S.A., która była monopolistą na rynku telekomunikacyjnym w Polsce, posiadała setki cennych nieruchomości oraz zarządzała krytyczną infrastrukturą obronną kraju. W 2000 roku duży pakiet akcji nabyli współnależący do francuskiego rządu France Telecom oraz Kulczyk Holding. Sprzedana w ten sposób TP S.A. (obecnie Orange Polska) w ciągu 10 kolejnych lat przyniosła ok. 15 mld zł zysku. Nowi właściciele zarabiali nie tylko na dywidendach lecz również dodatkowych umowach licencyjnych.

Sprywatyzowana TP S.A. zapłaciła nowym właścicielom 1,56 mld zł za możliwość korzystania z ich marki

O kulisach prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej S.A. (dalej TP S.A.) pisałem już kiedyś na łamach tego bloga link. W największym skrócie: w lipcu 2000 r. ówczesny rząd AWS zdecydował o sprzedaży 35 procentowego pakietu akcji TP SA. Jako nabywcę wybrano France Telecom – współkontrolowanego przez francuski rząd giganta telekomunikacyjnego. Pojawiły się jednak głosy, aby nie oddawać w ten sposób Francuzom kontroli nad tak ważną spółką Skarbu Państwa. Wówczas do gry wkroczył Jan Kulczyk, który w toku negocjacji z rządem ustalił, że w ramach sprzedawanego pakietu akcji przejmie blisko 13,6 proc., tak aby sami tylko Francuzi nie mieli pakietu kontrolnego nad TP S.A.

Finalnie za wspomniane 35 proc. akcji polskiego giganta telekomunikacyjnego France Telecom i Kulczyk (a dokładnie: Kulczyk Holding) zapłacili łącznie 4,3 mld dolarów. Zgodnie z umową Kulczykowi faktycznie przypadło blisko 13,6 proc. Problem polegał na tym, że jego holding nie miał odpowiedniej ilości gotówki na zakup TP S.A. i musiał zaciągnąć kredyty w zagranicznych bankach. Te zaś zażądały, aby gwarancji na spłatę kredytu udzieliła Kulczykowi… France Telecom. W umowie z bankami, które udzieliły Kulczykowi kredytu na zakup TP S.A. stwierdzono, że jeśli międzynarodowe agencje ratingowe obniżą France Telecom oceny wiarygodności kredytowej, to banki będą mogły zażądać, aby Kulczyk Holding sprzedał przymusowo France Telecom posiadane 13,6 proc. akcji TP S.A. Oczywiście Skarb Państwa nic o takiej konfiguracji umownej nie wiedział. Przedstawiciele rządu AWS uwierzyli za to deklaracjom Kulczyka, że zamierza być długookresowym współwłaścicielem TP S.A.

Sytuacja przewidziana w umowie kredytowej zmaterializowała się bardzo szybko. W czerwcu 2002 r. agencje ratingowe Standard & Poor's oraz Moody's obniżyły rating wiarygodności kredytowej France Telecom i zażądały od Kulczyka, aby ten sprzedał Francuzom posiadane przez siebie akcje TP S.A. (co spowoduje, że France Telecom przejmie pełną kontrolę nad TP S.A.). Ostatecznie Kulczyk sprzedał France Telecom posiadane przez siebie akcje TP S.A. w 2005 roku. Zgodnie z umową Francuzi otrzymali nie tylko 13,6 proc. akcji, ale również wzięli na siebie spłatę zaciągniętego przez polskiego biznesmena kredytu. W zamian Kulczyk zainkasował od France Telecom 40 mln euro na czysto.

Z całej operacji wszyscy wydawali się być zadowoleni. Kulczyk zarobił, Francuzi przejęli pełną kontrolę nad TP S.A., a wszystko zbiegło się z okresem, kiedy największa w Polsce spółka telekomunikacyjna przynosiła gigantyczne zyski. Poniżej zestawienie na podstawie raportów rocznych TP S.A. na temat zysków netto (na czysto) za lata 2001 – 2010:

2001 – 0,183 mld zł

2002 – 0,840 mld zł

2003 – 0,911 mld zł

2004 – 2,577 mld zł

2005 – 2,620 mld zł

2006 – 2,096 mld zł

2007 – 2,275 mld zł

2008 – 2,190 mld zł

2009 – 1,282 mld zł

2010 – 0,108 mld zł

total: 15,082 mld zł

2007 – 131 mln zł

2008 – 134 mln zł

2009 – 117 mln zł

2010 – 120 mln zł

2011 – 125 mln zł

2012 – 140 mln zł

2013 – 164 mln zł

2014 – 134 mln zł

2015 – 134 mln zł

2016 – 127 mln zł

2017 – 121 mln zł

2018 – 113 mln zł

total: 1,560 mld zł

W kontekście powyższych informacji warto się zastanowić, czy pakiet kontrolny akcji TP S.A. nie mógł pozostać w rękach Skarbu Państwa? Czy faktycznie politycy AWS musieli podjąć decyzję o sprzedaży tego monopolisty na rynku usług telekomunikacyjnych w Polsce w ręce konsorcjum składającego się z France Telecom oraz Kulczyk Holding? Czy historia TP S.A. nie mogła potoczyć się tak, jak historia innych strategicznych spółek (PKO BP, Orlen, KGHM czy Lotos), które zostały tylko częściowo sprywatyzowane przez giełdę, jednak pakiety kontrolne pozostały w rękach Skarbu Państwa?

Data: 11.09.2019 13:08

Autor: Monte

Tutaj tekst o cenzurze i wpływu pewnych (((NGOsów))) na wolność słowa oraz jak bardzo wpływają na internet, a nawet zwykłych jutuberów na przykładzie PewDiePie na dole jest wideo. Tekst po angielsku bo nie chce mi się tłumaczyć

"PewDiePie hits 100,000,000 subscribers.

Makes a 100mil subscriber special.

Donates $50k to ADL.

Fanbase rightfully confused, as ADL was instrumental in getting his Disney deal canceled and has attacked him on numerous occasions.

Mods blame on "alt-right trolls" when facts getting pointed out.

Delete comments.

Online censorship demonstrated in realtime to largest viewerbase of any entertainer on the planet.

Pewds isn't being blackmailed, he's removing every last shred of doubt and paranoia about what Silicon Valley is doing. He's showing 101,000,000+ viewers what they do in real time, how they're out to control the narrative, and they're not even afraid to do it to him. It cost him less than 1 video's-worth of ad revenue, and less than one week's-worth of the ADL's operating costs, to do it."

#afera #youtube #cenzura #4konserwy #altright #adl #ngo #niewiemjaktagowac

Bukareszt vs Warszawa: Dwa podobne stadiony, a różnica w cenie sięgnęła miliarda złotych

Data: 09.09.2019 11:26

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #warszawa #bukareszt #stadion #afera #niewygodneinfo

Nie wszyscy wiedzą, że w Bukareszcie stoi stadion bardzo podobny do Stadionu Narodowego w Warszawie. Rumuńska "Arena Narodowa" przez wielu uznawana jest za kopię obiektu, jaki powstał w stolicy Polski. Na obu stadionach może zasiąść ok. 56 tysięcy widzów, oba mają rozsuwany dach, w obu zastosowano podobne rozwiązania architektoniczne w zakresie trybun. Oba obiekty budowano w podobnym okresie. Nawet krzesełka zostały wyprodukowane i dostarczone przez tę samą firmę. Czy są zatem jakieś wyraźne różnice? Owszem, są. Stadion w Warszawie kosztował miliard zł więcej.

Bukareszt vs Warszawa: Dwa podobne stadiony, a różnica w cenie sięgnęła miliarda złotych

Arena Narodowa w Bukareszcie ma 55,634 miejsc siedzących. Stadion Narodowy w Warszawie liczy sobie 56,826 miejsc siedzących (wg wymogów UEFA). Obiekt w Bukareszcie został wybudowany w latach 2008–2011 w miejscu starego stadionu Lia Manoliu. Budowa obiektu w Warszawie również trwała w latach 2008-2011 i poprzedzona została rozbiórką nieużytkowanego w celach sportowych Stadionu Dziesięciolecia.

Zarówno Arena Narodowa, jak i Stadion Narodowy posiadają rozsuwany dach, podobne rozwiązania architektoniczne w zakresie trybun, sal konferencyjnych, restauracji oraz podziemnych garaży. Nawet zamontowane na trybunach krzesełka zostały wyprodukowane i dostarczone przez tę samą firmę.

Czy między stadionem w Bukareszcie i Warszawie są zatem jakieś wyraźne, dostrzegalne na pierwszy rzut oka różnice? Okazuje się, że są i to w bardzo drażliwym aspekcie. Zgodnie z informacjami, do których dotarłem, na budowę Areny Narodowej w Bukareszcie wydano 234,5 milionów euro, co w przeliczeniu na złotówki (1 euro = 4,30 zł) da nam kwotę około 1 miliarda złotych. Z kolei budowa Stadionu Narodowego w Warszawie pochłonęła 1,97 miliarda złotych (informacja podana przez "Gazetę Wyborczą" na bazie rzetelnych źródeł).

Dlaczego koszt wybudowania obiektu w Warszawie tak bardzo przewyższył koszty budowy bardzo podobnego stadionu w Bukareszcie? W tej kwestii powstał nawet specjalny raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Kontrolerzy NIK negatywnie ocenili działania spółki Narodowe Centrum Sportu (tj. podmiotu odpowiedzialnego za budowę). Co prawda stwierdzili, że Stadion Narodowy powstał w terminie umożliwiającym organizację turnieju EURO 2012, ale w kwestii samej budowy i wykorzystania tego obiektu ocena była negatywna.

Przede wszystkim przed podjęciem budowy Stadionu Narodowego nie dokonano analiz ekonomiczno-finansowych pod kątem kosztów budowy i utrzymania oraz możliwości wykorzystania, w celu wyboru najbardziej oszczędnego, wydajnego i skutecznego sposobu realizacji zadania. NIK ustaliła, że o co najmniej 268,8 mln zł przekroczone zostały uprzednio określone limity kosztów budowy Stadionu Narodowego. Nie bez znaczenia było również zlecanie wykonania robót dodatkowych na podstawie sześciu umów o łącznej wartości 129,4 mln zł, które zawarto z naruszeniem prawa o zamówieniach publicznych.

Przy okazji należy odnotować, iż nie jest prawdą jakoby Stadion Narodowy w Warszawie był najdroższym tego typu obiektem na świecie. Okazuje się, że nie było go nawet w pierwszej dziesiątce najdroższych obiektów sportowych wybudowanych do końca 2012 roku (w zestawieniu tym znalazły się obiekty, które kosztowały – w przeliczeniu na złotówki – od ok. 2,5 do 5,4 mld zł).

Data: 07.09.2019 10:37

Autor: Ijon_Tichy

Witam wszystkich. Proszę o zapoznanie się z treścią tego posta, gdyż jest on szczery i może rozjaśnić niejedną sprawę. Uważam że ostatnia #afera bardzo pozytywnie wpłynie na ten portal. Była katalizatorem dobrych zmian.

Nie wiem, czy was to interesuje, jednak podzielę się z wami moimi przemyśleniami na temat #aferabananowa Na początek krótka introspekcja i autoanaliza. Postaram się być jak najmniej kontrowersyjny, nie będę o nikim pisać personalnie. Na końcu są podziękowania ;)

  1. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem osobą o wyrazistych poglądach, a niektóre z moich wpisów były kontrowersyjne, więc nie jednej osobie jestem cierniem w boku. W Boga po prostu wierzę, a przesłanie Jezusa Chrystusa uważam za piękne, szlachetne, wartościowe i chcę się nim dzielić w moich wpisach. Jestem zdumiony pomysłem kilku użytkowników, by wykluczyć tego typu content z Lurkera.

  2. W oderwaniu od wiary mam inne poglądy, które również niektórym nie pasują:

– MASONERIA – jej istnienie jest po prostu faktem, podobnie jak jej szerokie wpływy w świecie. Kontrowersją pozostaje zakres tych wpływów – czy jest on minimalny i nieznaczący, a może ogromny? W którym miejscu pomiędzy tymi dwoma ekstremami odnajdujemy rzeczywistość? Czy jesteśmy w stanie ją wskazać? Jeszcze nie zdążyłem zrobić wpisów na ten temat.

– ŻYDZI i ich wpływ – ustawa 447 jest najbardziej dziś wyrazistym dowodem na potwierdzenie moich wpisów. Żydzi mają ogromny wpływ nie tylko w USA, ale też w zasadniczej części zarządzają światową bankowością i mediami.

– MARKSIZM KULTUROWY – jest faktem, jest realizowany i ma przemożny wpływ na rzeczywistość. Tutaj też jeszcze nie zdążyłem zbyt wiele napisać.

– PORNOGRAFIA – podobnie jak nikt nie może zakazać pornografii, w imię wolności seksualnej, tak samo nikt nie może zakazywać krytyki pornografii, w imię wolności słowa.

Uważam powyższe tematy za fakty dziejące się na świecie na naszych oczach, ale jeszcze nie miałem okazji pisać bardziej szczegółowo na te tematy. W międzyczasie stałem się na tej podstawie obiektem nieustających ataków. Ale odpuszczam. Nieważne.

  1. Pisałem również wpisy, które uważam za ciekawostki i choć są dziwaczne, to uznałem za fajne wrzucenie ich właśnie ze względu na ich unikatowość. Zrobiłem wpisy o gwieździe Dawida, kabale i kabalistycznej numerologii. OCZYWISTE jest, że nie wierzę ani w gwiazdę Dawida, ani w kabałę, ani w Talmud. Brzydzę się tymi wierzeniami i w niektórych aspektach uważam za podłe. To był opis a nie wyznanie wiary.

Nie mniej zostałem wyzwany od „foliarzy” najgorszych z powodu tych wpisów i wytoczono przeciw mnie bardzo niewybredne metody hejtu. To tak, jakby oskarżyć kogoś o terroryzm tylko za to, że napisał posta opisującego ISIS. Dokładnie tak wygląda analogia.


Uważałem Lurker za miejsce, w którym można pisać niekonwencjonalny kontent. Zależało mi na tym, by strona mirko nie wyglądała jak ściana #gownowpis, chciałem zmniejszyć monotonię, chciałem dołożyć swoją unikatową cegiełkę, coś nietypowego, jakieś inne spojrzenie, coś odbiegającego od szablonu. Taki cel mi przyświecał, gdy robiłem te wpisy.

W życiu codziennym często zdarza mi się rozmawiać o Bogu. Ale nigdy nie gadam z kimkolwiek o masonach, żydach i kabale, LGBT, pornografii, bo jestem całkiem poukładanym gościem i wiem, że ludzie nie mają odpowiedniego przygotowania na przyjęcie niektórych informacji, a rzadko znajdujemy się w sytuacjach kreujących atmosferę sprzyjającą dyskusji, więc nie chcę wychodzić na wariata xD. Ale w internetach, gdzie (jak mniemałem) możemy dyskutować swobodnie, odpowiadać sobie po godzinach, weryfikować informacje, czułem się swobodnie.

Zdziwiłem się, gdy mój profil spotkał się z krucjatą – ewidentnym nastawieniem kilku użytkowników na wyniszczenie. Dostawałem wieledziesiąt powiadomień. Niektóre były merytoryczne, ale większość to były ataki, prowokacje, poniżanie, wyzwiska. Ogólne nastawienie tych osób było zawsze nieżyczliwe, a jedna z nich otwarcie wyznała, że jej działalność pod moimi wpisami ma na celu tylko trollowani, co zgłosiłem do moderacji.

Zawsze staram się być uprzejmy dla moich rozmówców i zawsze mam takie nastawienie – PRZECIEŻ NIE CHODZI O DOMINACJĘ TYLKO O POROZUMIENIE. Taką mam filozofię. Wierzę w ludzi i w dobro i mam serdeczność do drugiego człowieka. Niestety pozostawałem sam jeden przeciw kilku bardzo niemiłym atakującym, co skutkowało tym, że nie nadążałem z odpisywaniem samemu im wszystkim. Dlatego i mnie zdarzyło się pod koniec #afera być ironicznym, sarkastycznym a nawet zdobyłem się na cynizm. Nikomu jednak nie ubliżyłem, bo i po co? Ba! Zdobyłem się nawet na szczere przeprosiny. Przykro jednak to stwierdzać, ale nie zostały one przyjęte.

  1. Czasami bywałem niedbały, co skutkowało wytykaniem mi w jednym miejscu braku źródła, lub że jest ono mało wiarygodne, w innym błędnego tłumaczenia tekstu z angielskiego na Polski. Czasami broniłem źródeł, ale nie wypierałem się tego typu błędów, a w ostatnim wpisie nawet dziękowałem @MemeNinja, za wskazanie pomyłki (robię wyjątek w tym wpisie dla MemeNinja i wymieniam jego nazwę użytkownika). Nawet pod niezwiązanymi tematycznie wpisami byłem atakowany za to, że w przeszłości zdarzało się, że moje wpisy były oparte o źródła nieodpowiadające restrykcyjnym, akademickim rygorom.

Uznaję, że czasami wymieniamy się po prostu poglądami i nie oszukujmy się – naprawdę niewielu ludzi daje linki do restrykcyjnych badań naukowych. Ale wychodząc naprzeciw oczekiwaniom deklaruję, że od tej pory będę ściśle przestrzegać „higieny” pisania i informowania w moich postach. Człowiek uczy się na błędach. Również i ja je popełniam. Najważniejsze to umieć z otwarta przyłbicą i chłodną głową podejść do krytyki.


Co do mojego perm bana. Gdy go zobaczyłem, to na chwilę aż się zawiesiłem, a kopara mi opadła ze zdumienia. Bardzo się zawiodłem na moderacji. Powody bana:

– „Kontrowersyjne wpisy” – no cóż, m.in. za takie wpisy cenię sobie miejsca takie jak Lurker,

– „wojenki” – chyba raczej ekwilibrystyczna sztuka obronna z mojej strony – sam przeciw „wielu”.

– „trollowanie” – gdzie i kogo i jak? Pisałem rzadko, a więcej dopiero ostatnio, gdy spotkał mnie zmasowany atak. Byłem sam, więc musiałem pisać dużo w odpowiedzi na wiele informacji od wielu użytkowników.

– „spamowanie zgłoszeniami” – powód równie niepoważny jak pierwsze dwa.

Co prawda pozostawałem sam pod ścianą hejtu, ale z całego serca dziękuję za postawę użytkowników w obliczu mojego bana. Gdybyście nie zareagowali oburzeniem, to po pierwsze niesprawiedliwość by zwyciężyła, a po drugie ten portal stoczyłby się na dno. Na takie rzeczy nigdy nie możemy pozwolić. Dziękuje za słowa obrony – zarówno te uprzejme, jak i te, w których nazywaliście mnie dziwakiem xD Było ich wiele i naprawdę jestem pozytywnie zaskoczony. Obroniliście nie tylko mnie, ale przede wszystkim idee Lurkera.

Jak pisałem na początku wpisu – uważam, ze ta #afera pozytywnie wpłynie na rozwój portalu i była katalizatorem dobrych zmian. Dziękuję @Thanos za prawidłową i rozsądną reakcję i dołączam się do hailu „szacun i piąteczka” ;)

#lurker #afera #aferabananowa #kontrowersje #wolnoscslowa

Data: 07.09.2019 01:14

Autor: BlaziuBlaz

Człowiek idzie do roboty, tyra, ma nadzieję wrócić do domu, rozsiąść się i pooglądać Lurka w spokoju, a tutaj jakieś chore akcje. Już wam mówiłem – przestańcie się kłócić, zwalczać.

Każdy powinien mieć tutaj swoje miejsce regulowane plusami – minusami. Wszyscy mamy swoje poglądy na życie, jedni powiedzmy normalne inni niby nienormalne.

Kto jest normalny? Ja, Ty? On?

Zrobię tu porządki, rozwieję wasze mrzonki. Czy Blaziushitcontent ma przybrać na sile?

Słabe posty i tak zostają ukryte. Wypierdalać w kosmos trzeba tylko skrajne i grubo przegięte przypadki.

Szanujmy się, heheszkujmy, nawet naśmiewajmy trochę z siebie nawzajem – konstruktywna krytyka, wskazywanie błędów, ale po co wojny?

O tym też pisałem: jedni lubią gołe baby, inni cnoty i religijność. Macie czarną listę to o chuj cho dzi? To nie jest forum monotematyczne.

#niewiemalesiewypowiem #afera

Data: 06.09.2019 19:18

Autor: FiligranowyGucio

Natręctwo czy raczej choroba zakaźna?

Nerwica natręctw to potoczna nazwa zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Nerwica lękowa charakteryzuje się lękiem wolnopłynącym lub nagłymi atakami lęku. W nerwicy natręctw głównymi objawami są obsesje, czyli natręctwa myślowe i kompulsje (natrętne czynności, rytuały), którym towarzyszy lęk.

Lęk wywołany apokaliptycznymi wizjami zawartymi w biblii…

#chrzescijanstwo #afera #religia #heheszki #choroba #psychologia

Data: 06.09.2019 15:28

Autor: Immortal_Emperor

Myślałem że takie rzeczy to tylko na wykopie. Moderator WezWyjdz najwyraźniej nadużył swoich uprawnień banując @Ijon_Tichy, a powody bana są niedorzeczne.

"kontrowersyjny' kontent – rozumiem że moderatorowi nie spodobały się treści

wojenki – szkoda że nie dodał "polityczne", na wykopie to częsty powód gdy banuje się niewygodnych użytkowników. Do dziś mimo wielu zapytań jaka jest definicja tego powodu bana, moderacja nie udzieliła żadnej odpowiedzi.

trolowanie – błazenada lub celowe wprowadzanie użytkowników w błąd dla beki, to nic złego

spamowanie zgłoszeniami – koleś ma prawo zgłaszać co mu się tylko podoba, moderator ma obowiązek rozpatrzyć zgłoszenia a jeśli są bezpodstawne to je odrzucić.

#afera #lurker #moderacja

Cała prawda o "ozonowaniu" Trzaskowskiego ścieków spuszczanych do Wisły!

Data: 03.09.2019 11:57

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #warszawa #afera

"Świat Rolnika" dotarł do opinii naukowca, który zrównał z ziemią próby uspokajania opinii publicznej ozonowaniem ścieków wyrzucanych do Wisły z powodu awarii w oczyszczalni "Czajka". Jego zdaniem ozonowanie, o którym mówi Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy, nie uzdatnia wody (dla przypomnienia: na skutek awarii sprzed kilku dni zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły – do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na minutę).

Cała prawda o "ozonowaniu" Trzaskowskiego ścieków spuszczanych do Wisły! [Opinia naukowca]

"Na wstępnie trzeba jednoznacznie stwierdzić, że ozonowanie jest jedną z metod dezynfekcji a nie oczyszczania. Stosowana dopiero po pełnym procesie oczyszczenia wody czy ścieków. W Polsce ozonowanie stosowanie jest głównie w systemach wodociągowych. Ze względu na wysokie koszty wytworzenia ozonu i działanie tej metody w momencie przepływu przez generator w którym wytwarzany jest ozon taka metoda dezynfekcji stosowania jest głównie systemach basenowych oraz przy dezynfekcji wody pitnej w niedługich systemach sieciowych (oczywiście bogate wodociągi mogą sobie pozwolić na tą metodę). W przypadków ścieków głównie w krajach zachodnich stosuje się ozonowanie ścieków już oczyszczonych. Gwarantuje to blisko 100% pewność zniszczenia wszelkich drobnoustrojów" 

– twierdzi ekspert.

"Stawianie tezy, że w przypadku zrzutu surowych ścieków i poddanie ich wcześniejszej dezynfekcji w żaden sposób nie zlikwiduje problemu. Może go jedynie złagodzić ograniczając dostawanie się niebezpiecznych drobnoustrojów do Wisły. W mojej ocenie konieczne jest jak najszybsze wybudowanie niezależnego kolektora który pozwoli bezpiecznie dostarczyć na drugi brzeg Wisły ścieków. Metodę proponowaną przez Miasto Warszawa i MPWiK Warszawa należy traktować jako tylko metoda ograniczająca w jakimś stopniu skażenie środowiska. Ale w żaden sposób nie można jej traktować jako jedynej która mogła być funkcjonować  do czasu usunięcia awarii. Poniżej trochę informacji o ozonowaniu ścieków"

– dodaje.

"Klasyczne procesy oczyszczania ścieków zapewniają wysoki, bo sięgający do 99% stopień redukcji liczby bakterii. Pomimo tak wysokiej efektywności usuwania bakterii ze ścieków nadal zawierają one m.in. od 104 do 106 /100 ml wskaźnikowych bakterii grupy coli. Pierwsze cztery procesy są wykorzystane w oczyszczaniu mechanicznym. Ich efektywność w usuwaniu mikroorganizmów jest znacznie niższa od efektywności procesów chemicznych i biologicznych"

– tłumaczy.

"Proces efektywność usuwania mikroorganizmów [%]:   Kraty rzadkie 0 – 5 Kraty gęste 10 – 20 Piaskownik 10 – 25 Sedymentacja 25 – 75 Chemiczne strącanie 40 – 80 Złoża biologiczne 90 – 95 Osad czynny 90 – 98 Dezynfekcja oczyszczonych ścieków 98 – 99,999"

– czytamy w szczegółowej informacji naukowca.

"Dezynfekcja ścieków miejskich ozonem (O3 ) w warunkach polskich nie jest stosowana, z uwagi na zbyt wysokie koszty. Jako środek bakteriobójczy, ozon jest ponad dwukrotnie bardziej aktywny niż chlor. Efektywnie niszczy wirusy, pod wpływem ozonu znacznie szybciej giną drożdże, zarodniki grzybów i cysty. Ozon niszczy ponadto szereg związków uważanych za rakotwórcze, np. wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), a także stosowany jest do usuwania zapachu i związków refrakcyjnych. Dawki ozonu dla ścieków biologicznie oczyszczonych są w przedziale od 15 do 30 mg O3 /dm3, a czas kontaktu ścieków z ozonem wynosi około 15÷20 minut"

– informuje ekspert.

"Ciągła dezynfekcja oczyszczonych ścieków w prawidłowo eksploatowanych oczyszczalniach ścieków komunalnych (mechaniczno-biologicznych) nie jest z zasady w Polsce stosowana. W świetle praktyki zagranicznej (szczególnie w USA) wydaje się jednak w wielu przypadkach celowe stosowanie dezynfekcji ciągłej, przynajmniej w pewnych porach roku. Niektóre z krajów europejskich wprowadziły przynajmniej częściową dezynfekcję ścieków odprowadzanych z oczyszczalni. W Niemczech dezynfekuje się ścieki odprowadzane na tereny rekreacyjne. We Francji dezynfekuje się zrzuty ścieków na obszarach chronionych, takich jak kąpieliska i tereny hodowli mięczaków. W Hiszpanii dezynfekowane są ścieki do nawodnień rolniczych, drzew owocowych, pól sportowych i ogrodów. Przeciętny odpływ z biologicznej oczyszczalni ścieków zawiera od kilkuset tysięcy do około miliona bakterii grupy coli w 100 ml. Łączna liczebność wszystkich bakterii odprowadzanych do odbiornika jest już tylko funkcją natężenia przepływu oczyszczonych ścieków. Brak ciągłej dezynfekcji na odpływach oczyszczalni powoduje, że odbiorniki oczyszczonych ścieków (najczęściej rzeki), mimo uzyskiwania zadowalających wskaźników fizyko-chemicznych, są przeważnie pozaklasowe, co wynika z przekroczenia wskaźników mikrobiologicznych. Poważny problem związany z dezynfekcją ścieków dotyczy m.in. szpitali, głównie tych, w których są leczeni chorzy na choroby zakaźne. Drobnoustroje szpitalne często mutacje odporne na antybiotyki, dlatego są śmiertelnie niebezpieczne. Analiza ścieków szpitalnych odprowadzanych do kanalizacji wykazuje, że zawierają one m.in.: bakterie coli, enterokoki, wirusy żółtaczki, a nawet HIV i substancje radioaktywne. Drobnoustroje te trafiają do oczyszczalni ścieków, ale tam nie są zabijane i w konsekwencji wpływają do rzek, powodując zanieczyszczenie wód powierzchniowych"

– czytamy w dalszej części informacji poddającej krytyce uspakająjące komunikaty ze stołecznego ratusza.

"Warto też zwrócić uwagę, że do Wisły wpływają surowe ścieki w których są frakcje stałe. W przypadku wykorzystywania ozonowania do usuwania drobnoustrojów ześcieków, konieczne jest prowadzenie tego procesu na dobrze oczyszczonych ściekach. Chodzi o to, aby wykorzystać silne działanie utleniające ozonu w kierunku dedykowanych do tego zanieczyszczeń, a nie tych, które mogą być usunięte przy użyciu klasycznych metod oczyszczania ścieków. Substancje w cieczy „konkurują ze sobą” o ozon, czyli w przypadku podwyższonych stężeń określonych substancji, może się okazać, że nie wystarczy go do utlenienia drobnoustrojów. Pokazuje to jak ważne dla skuteczności ozonowania są wszystkie procesy technologiczne wykorzystywane w oczyszczalni ścieków przed tym procesem. Niskie wartości OWO (ogólna zawartość węgla organicznego) i azotynów są kluczowe w przypadku ozonowania. Jest to spowodowane tym, że większa ilość materii organicznej, jak i opisywanej formy azotu, automatycznie wpływa na konieczność stosowania większych dawek ozonu, aby osiągnąć wysoką skuteczność usuwania drobnoustrojów ze ścieków. W ściekach zrzucanych do Wisły mamy wysokie zawartości azotu amonowego co świadczyły zapisy w pozwoleniu wodnoprawnym w którym jest następująca informacja: „ Mając na uwadze fakt, że w pozwoleniu wodnoprawnym na odprowadzanie ścieków do wód powierzchniowych powinny być limitowane wszystkie wskaźniki zanieczyszczeń występujących w ściekach surowych, proponowany zakres analiz ścieków oczyszczonych, określony w operacie wodnoprawnym, został rozszerzony o aldrynę, trichlorometan i fenolelotne, gdyż ich obecność została wykazana w badaniach ścieków surowych w kolektorach miejskich służących do odprowadzania ścieków do oczyszczalni, a także rtęć i azot amonowy, gdyż znajdują się one w ściekach przemysłowych odprowadzanych do oczyszczalni"

– dzieli się wiedzą i informacjami o sytuacji oczyszczalni ścieków "Czajka" cytowany przez nas naukowiec.

Ile kosztowała oczyszczalnia Czajka w Warszawie? Więcej niż strategiczny gazoport w Świnoujściu!

Data: 30.08.2019 23:58

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afera #niewygodneinfo

Oczyszczalnia Czajka w Warszawie uchodzi za jedną z najdroższych oczyszczalni świata. Trwająca w latach 2008 – 2012 inwestycja, która polegała na przebudowie i modernizacji istniejącej już oczyszczalni na Białołęce, pochłonęła blisko 3,7 mld zł. Z przetargiem na jej budowę wiążą się kontrowersje, bowiem odrzucona została oferta o kilkadziesiąt procent tańsza, od tej która wygrała. W efekcie budowa "Czajki" w Warszawie pochłonęła więcej środków, niż budowa strategicznego dla Polski gazoportu w Świnoujściu!

Ile kosztowała oczyszczalnia Czajka w Warszawie? Więcej niż strategiczny gazoport w Świnoujściu!

Fakty są takie, że oczyszczalnia "Czajka" wraz z infrastrukturą towarzyszącą była (obok II linii metra) największą inwestycją infrastrukturalną w Warszawie. Jej realizacja składała się z kilku elementów: rozbudowy już istniejącej oczyszczalni ścieków na Białołęce, budowy spalarni osadów oraz systemu przesyłu ścieków. Koszt wyniósł prawie 3,7 mld zł.

Koszty mogły być niższe, jednak w toku trwania postępowania przetargowego zdyskwalifikowana została oferta konsorcjum firm, które chciały zrealizować inwestycję za cenę niemal dwukrotnie mniejszą od tej, którą zaoferował zwycięzca przetargu. Powodem odrzucenia tańszej oferty miały być błędy w dostarczonej dokumentacji. Konsorcjum zadeklarowało, iż jest skłonne poprawić wszystko to, do czego Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie miało zastrzeżenia, nie zmieniając przy tym ceny. Deklaracja ta pozostała jednak bez odpowiedzi ze strony władz miasta, które zgodnie z prawem musiały tę ofertę odrzucić.

Efekt był taki, że budowa "Czajki" pochłonęła prawie 3,7 mld zł i w ostatecznym rozrachunku okazała się być droższa od budowy strategicznie ważnego dla Polski gazoportu w Świnoujściu, na którego realizację wydano łącznie 3,638 mld zł.

– "Jak ci platformersi robią, że wszystkie inwestycje kosztują za ich rządów strasznie drogo?" – napisał na Twitterze prof. Stanisław Żerko. I trudno się z tym prowokacyjnym tonem nie zgodzić, jeśli popatrzymy przez pryzmat kosztów budowy oczyszczalni Czajka i porównamy je z kosztami innych podobnych inwestycji lub nawet przyłożymy je do kosztów budowy np. wspomnianego powyżej gazoportu w Świnoujściu . . .

Autostradowa żyła złota dla prywatnych spółek. W 3 lata dostały 4,7 mld zł za tzw. dostępność!

Data: 19.08.2019 18:45

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#polska #autostrady #afera #nik #codziennaprasowka #wiadomosci #raport #

Najnowszy raport NIK nt. płatnych odcinków autostrad w Polsce ujawnił szokujące dane. Otóż w okresie od 2015 roku do I kw. 2018 roku Skarb Państwa musiał wypłacić spółkom Autostrada Wielkopolska II SA oraz Gdańsk Transport Company SA kwotę 4,7 mld zł! Jak to możliwe? Otóż wszystko wynika z umów koncesyjnych z 2008 roku, których treść została utajniona. To w nich ustalono, że obie spółki będą otrzymywały od Polski tzw. wynagrodzenie za utrzymanie dostępności przejazdu na 106-kilometrowym odcinku autostrady A2 oraz 149-kilometrowym odcinkiem autostrady A1.

Autostradowa żyła złota dla prywatnych spółek. W nieco ponad 3 lata dostały 4,7 mld zł za tzw. dostępność!

W ubiegłym tygodniu NIK opublikował raport pt. "Zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa i użytkowników autostrad płatnych w umowach koncesyjnych i egzekwowanie od koncesjonariuszy obowiązków w nich zawartych" link do pliku PDF. W raporcie tym NIK potwierdził, że treść wszystkich umów koncesyjnych z prywatnymi firmami na budowę autostrad płatnych została w całości utajniona. Zdaniem kontrolerów pełne wykluczenie jawności tych umów nie spełniało przesłanek dopuszczalności ograniczania prawa obywateli do uzyskiwania informacji, gdyż nie było niezbędne dla ochrony interesów koncesjonariuszy, ani też nie zachowywało właściwej i wyważonej proporcji pomiędzy ochroną interesu publicznego i interesu prywatnego.

Co istotne – NIK ustaliła, że w okresie objętym kontrolą (tj. styczeń 2015 – czerwiec 2018) zarówno rząd PO/PSL jak i PiS nie podejmował działań w celu ujawniania treści umów koncesyjnych lub ich fragmentów, ani działań, których celem mogła być zmiana postanowień dotyczących poufności.

Kontrolerzy NIK stwierdzili również, że obie umowy koncesyjne z 2008 roku (tj. umowa ze spółką Autostrada Wielkopolska II S.A. na budowę i eksploatację 106-kilometrowego odcinka autostrady A2 między Świeckiem a Nowym Tomyślem oraz umowa ze spółką Gdańsk Transport Company S.A. na budowę i eksploatację 149-kilometrowego odcinka autostrady A1 między Gdańskiem a Toruniem) zawierają zapisy niekorzystne z punktu widzenia interesów Skarbu Państwa. Zdaniem NIK to Skarb Państwa (Krajowy Fundusz Drogowy) ponosi ciężar finansowania budowy i eksploatacji tych odcinków autostrad oraz zapewnienia zysku prywatnym spółkom będącym stronami tych umów. Skarb Państwa ponosi też ryzyko wynikające ze zmian popytu na korzystanie z objętych umowami odcinków autostrad.

Ciąg dalszy artykułu na stronie

Data: 17.08.2019 22:12

Autor: Czlowiek_pizza

W całej tej aferze, każdy zapomina, że to ja byłem pierwszym poległym, z discorda kicknientym.

Zraniło to me uczucia i musiałem zagryźć smutki pizzą, a nie zapominajmy, że ona kosztuje

Pytam kto mi zwróci za pizze i plame z sosu czosnkowego na koszulce? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Od tej pizzy zaczęły rosnąć mi #cycki

Poniżej lista mych hejterów:

@Gra_Melodia – nie wiem skąd jego nastawienie, kiedyś pisał ze mną po pijaku (chyba) na discordzie kiedy robiłem w nocy kupkę

@lisq – to on mi kicka dał, to on a na drugie mu Anka ze zborza

#afera #aferacyckowa

Małżeństwo z dwójką dzieci wyrzucone z apartamentu w Zakopanem

Data: 14.08.2019 17:26

Autor: kisiel

tvp.info

Do zakopiańskiej policji dotarło zgłoszenie o brutalnym potraktowaniu rodziny z dziećmi, która przyjechała do Zakopanego na wakacje. Z wynajętego apartamentu „Tatrzanka ” miały ich wyrzucić siłą z użyciem paralizatora dwie kobiety, które dzień wcześniej wynajęły im obiekt. Zajście zostało nagrane przez turystów i upublicznione.

#newsy #newsyzkraju #afera

Maroko: młode Belgijki w szortach poruszyły cały kraj

Data: 11.08.2019 18:10

Autor: ziemianin

strajk.eu

#codziennaprasowka #wiadomosci #maroko #afera #belgia #afryka #nogi #idioci

Trzy dziewczęta zagrożone ucięciem głowy wróciły już do domu, ale 34 pozostałe ciągle pracują pod wzmocnioną ochroną marokańskiej żandarmerii. Wolontariuszki z Europy zszokowały małą wieś na południu kraju pokazując nogi, co niektórzy odebrali jako obrazę boską. Z kolei Marokańczycy przywykli do zachodnich turystów manifestują solidarność z oskarżonymi o sianie zgorszenia.

Maroko: młode Belgijki w szortach poruszyły cały kraj

Źródło: HibaPress – wymagany arabski :)

Grupa dziewczyn pojechała na południe Maroka, by budować dojazd do wsi Adar niedaleko Tarudantu. Stanowiły część stowarzyszenia Bouworde, które organizuje wyjazdy wolontariuszy w wieku 15-30 lat na budowy różnych projektów w Azji, Afryce i Europie. Prawie wszystkie pracowały w szortach, co obruszyło niektóre miejscowe starsze panie i młodego wiejskiego nauczyciela, który zaczął wołać o pomstę do nieba, a potem wyraził swe oburzenie na facebooku.

„Skandaliczne” pokazywanie nóg zmusiło go do wezwania do obcięcia głów „przestępczyniom”, które oskarżył o obsesje seksualne, prowokację i zamach na moralność. Wkrótce dołączył doń jeden z religijnych marokańskich posłów – ubranie dziewcząt wydało mu się zdecydowanie zbyt lekkie. Nauczycielem zajęła się miejscowa służba bezpieczeństwa: już siedzi, oskarżony o nawoływanie do terroryzmu. Wszyscy mają jeszcze w pamięci morderstwo dwóch skandynawskich dziewcząt w ubiegłym roku.

Stowarzyszenie Bouworde zostało zapewnione przez władze, że nic się wolontariuszkom nie stanie, ale postanowiło nie wysyłać już więcej młodych dziewcząt do Maroka, po zakończeniu pracy przez pozostałą tam jeszcze grupę. Groźby wobec dziewcząt wywołały oburzenie marokańskich mediów i dziesiątek tysięcy marokańskich internautów. Niektóre media wezwały do manifestacji, która ma się odbyć jutro na plaży w Casablance – wszyscy mają przyjść w szortach. Powstała też inicjatywa „Yes, we short” – petycja przeciw obskurantyzmowi, pod którą podpisały się setki marokańskich osobistości. Wielu Marokańczyków wysłało belgijskiemu stowarzyszeniu bukiety kwiatów z podziękowaniami za jego pracę.

Milioner oskarżony o handel nieletnimi popełnił samobójstwo w celi. Największa afera w historii USA

Data: 11.08.2019 16:41

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #usa #afera #przestepczosc #wallstreet #JeffreyEpstein #pedofilia

Jeffrey Epstein, milioner i finansista oskarżany o handel nieletnimi w celach seksualnych, popełnił samobójstwo w swojej celi. Groziło mu do 45 lat więzienia

Milioner oskarżony o handel nieletnimi popełnił samobójstwo w celi. To jedna z największych afer w historii USA

Jeffrey Epstein, 66-letni finansista oskarżony o handel nieletnimi dla celów seksualnych, a wcześniej skazany za nagabywanie do prostytucji, popełnił samobójstwo w swojej celi w sobotę 10 sierpnia. Przebywał wówczas w areszcie na Manhattanie w Nowym Jorku, gdzie prokuratura badała jego sprawę. Jego śmierć budzi liczne pytania, bo w aferę, jedną z największych i najgłośniejszych tego typu w historii USA, mogło być zamieszanych wielu amerykańskich biznesmenów i polityków.

Jeffrey Epstein to milioner, który w 2008 r. został skazany za nagabywanie do prostytucji, ale wówczas uniknął poważniejszych zarzutów dzięki pozasądowej umowie



W lipcu 2019 r. nowojorska prokuratura ponownie oskarżyła go o handel nieletnimi w celach seksualnych w latach 1999-2005



Już wcześniej mógł próbować popełnić samobójstwo lub ktoś mógł atakować go w więzieniu

Epstein według wstępnych informacji powiesił się w swojej celi ok. 7.30 lokalnego czasu i został znaleziony przez strażników, opisuje "New York Times". Miesiąc wcześniej prokuratura z Nowego Jorku postawiła mu m.in. zarzut handlu nieletnimi, w tym 14-letnimi dziewczynkami, dla celów seksualnych. Groziło mu do 45 lat więzienia, on sam nie przyznawał się jednak do winy. Jego proces miał rozpocząć się w czerwcu 2020 r. Sąd nie zgadzał się na uwolnienie go z aresztu za kaucją, m.in. z obawy o ucieczkę.

Samobójstwo Jeffrey Epsteina rodzi wątpliwości

FBI wszczęło śledztwo mające sprawdzić, czy na pewno Epstein dokonał samobójstwa. Swoje oburzenie odnośnie tego incydentu wyraził również prokurator generalny USA William Barr. Jak stwierdził, śmierć Epsteina "rodzi poważne pytania, na które trzeba odpowiedzieć". Z kolei republikański senator Ben Sasse, który nakłaniał Departament Sprawiedliwości do przyjrzenia się poprzedniemu postępowaniu ws. Epsteina, za skandaliczny uznał brak nadzoru nad celą milionera. – Rząd po raz kolejny zawiódł ofiary – podkreślił polityk.

Dwa tygodnie wcześniej, 24 lipca w nocy, Epstein został znaleziony w celi nieprzytomny i ze śladami na szyi. Według CNBC już wtedy mógł próbować popełnić samobójstwo lub został zaatakowany. Telewizja nie wykluczała jednak sfingowanej próby samobójstwa, dzięki której milioner miałby być przeniesiony do innego więzienia.

Teoretycznie w sprawie Epsteina nie oskarżono nikogo innego, ale prawnicy ofiar milionera już zapowiedzieli, m.in. w rozmowie z "Washington Post", że będą dalej walczyć o sprawiedliwość. Na dzień przed samobójstwem Epsteina, w piątek 9 sierpnia, światło dzienne ujrzały zeznania jednej z jego ofiar, które opisuje m.in. Bloomberg. Virginia Giuffre, obecnie dorosła, zeznała, iż jako nieletnia dziewczynka została wysłana przez Epsteina do ówczesnego gubernatora stanu Nowy Meksyk Billa Richardsona, a także byłego senatora USA George'a Mitchella i finansisty Glenna Dubina, którzy mieli wykorzystywać ją seksualnie. Wszyscy trzej zaprzeczyli tym oskarżeniom. Giuffre oświadczyła także, iż była "seksualną niewolnicą" Epsteina w latach 2000-2002. W swoim zeznaniu opowiedziała również, że była wysyłana i zmuszana do kontaktów seksualnych z profesorem prawa z Harvardu Alanem Dershowitzem, a nawet brytyjskim księciem Andrzejem, który jest trzecim dzieckiem i drugim synem królowej Elżbiety II. Obaj mężczyźni zaprzeczyli, jakoby sytuacje opisane przez Giuffre miały miejsce.

Chociaż wymienianym mężczyznom prokuratura nie stawia żadnych zarzutów, to jak opisuje Bloomberg, powiązania z Jeffreyem Epsteinem kładą się cieniem na ich reputacji. Niektórzy z nich podkreślali, że "nigdy nie widzieli Epsteina w towarzystwie nieletnich". Finansista Glenn Dubin i jego żona oświadczyli, że posiadają dowody, m.in. w postaci rejestru lotów, pokazujące, że nigdy nie doszło do opisanych przez Virginię Giuffre wydarzeń.

Obecne śledztwo jest już drugim, w którym Jeffrey Epstein był ścigany za przestępstwa na tle seksualnym. Jak jednak opisywaliśmy, w 2007 r. milioner uniknął oskarżeń prokuratury, m.in. o wykorzystywanie nieletnich, dzięki znajomości z ówczesnym prokuratorem, a do niedawna sekretarzem Departamentu Pracy USA Alexandrem Acostą. Polityk wówczas uchronił Epsteina od poważnych zarzutów w ramach tajnej umowy. Milioner w zamian przyznał się wtedy do nagabywania do prostytucji i jej dostarczania – również wobec nieletnich – i odbył karę 13 miesięcy więzienia. Pozwalano mu jednak opuszczać je… na sześć dni w tygodniu, by pracował. W 2008 r. finansista został oficjalnie zarejestrowany jako przestępca seksualny. Acosta zrezygnował ze stanowiska w Departamencie Pracy w lipcu 2019 r. – po tym, jak 6 lipca Epsteina aresztowano pod zarzutem handlu nieletnimi na tle seksualnym.

Tym razem jednak milionera oskarżyła prokuratura z Nowego Jorku – śledczy twierdzą, że finansista wielokrotnie dopuszczał się wykorzystania seksualnego nieletnich dziewcząt zarówno w swoim domu na Manhattanie, jak i Florydzie, w latach 1999-2005.

Epstein miał stworzyć całą sieć powiązań związanych z wykorzystywaniem seksualnym i handlem nieletnimi. Jego pracownicy i współpracownicy "rekrutowali" dziewczęta, a niektóre z ofiar miały same zostawać "rekruterkami". Jak opisywało "Vanity Fair", Epstein przywoził dziewczyny prywatnym odrzutowcem również na swoją karaibską wyspę St. Thomas jeszcze w 2019 roku. Według świadków wyglądały one na nieletnie, niektóre poniżej 16. roku życia. Samoloty miały, jak wynika z rejestru lotów, zatrzymywać się w wielu miejscach na drodze do St. Thomas – w Paryżu, Londynie, Słowacji, Meksyku czy Maroko. Niektóre z dziewczyn miały wysiadać z "torbami pełnymi zakupów", z towarami, których nie dało się kupić na Karaibach.

Według prokuratury, Epstein miał rekrutować "dziesiątki" dziewcząt i wykorzystywać je seksualnie, jako najmłodsze wskazane są 14-latki. Finansista nie przyznał się do winy. Już po aresztowaniu prokuratura wskazywała także, że Epstein w 2018 r. zapłacił po 350 tysięcy dolarów swoim dwóm współpracownikom, którzy mogli zostać wezwani do zeznawania przeciwko niemu. Tym samym Epstein mógł dalej oskarżony również o przekupowanie świadków.

Kim był Jeffrey Epstein? Finansista miał powiązania m.in. z Donaldem Trumpem

Epstein nazywany jest "finansistą", a przez wiele lat pisano o nim również jako "miliarderze", ale w lipcu 2019 r. "New York Times" ujawnił, iż jego majątek to ok. 500 mln dolarów, powołując się na dokument z banku. W dokumentach dotyczących śledztwa sam Epstein zaś wycenił swój majątek na nieco ponad 559 mln dolarów, w tym:

56,5 mln dol. w gotówce,



112,6 mln dol. w akcjach,



194,9 mln dol. w funduszach inwestycyjnych,



14,3 mln dol. w innych papierach wartościowych,



ok. 181 mln dol. w nieruchomościach.

I chociaż to nie czyni go miliarderem, to bardziej istotne jest, że tak naprawdę nie ustalono nigdy, jak dokładnie Epstein dorobił się takiego majątku. Posiadał m.in. dwie prywatne wyspy na Karaibach – Great St James Island wartą 22,4 mln dol. oraz Little St James wycenioną na 63,8 mln dol. Do tego był właścicielem kilku bardzo drogich – swego czasu nawet najdroższych – nieruchomości na nowojorskim Manhattanie, a także Nowym Meksyku, na Florydzie i w Paryżu. Epstein miał też samolot, Boeinga 727, którego nazwał… "Lolita Express". Dodatkowo, śledczy znaleźli w jego mieszkaniu fałszywy paszport z lat 80. XX wieku.

Jak opisywaliśmy, milioner w Deutsche Banku stworzył w ciągu kilku lat sieć kont i finansowych powiązań i dopiero w 2018 r. bank zdecydował się wstrzymać jego operacje. Wcześniej obsługiwał go amerykański JP Morgan, który jednak już w 2013 r. odmówił dalszej współpracy ze względu na "reputację" finansisty.

Przez lata Epstein kreował wizerunek dobrego biznesmena – powołał m.in. specjalną fundację, która łącznie przekazała 30 mln dolarów Uniwersytetowi Harvarda. Znał się m.in. z byłym prezydentem USA Billem Clintonem, a także obecnym prezydentem Donaldem Trumpem. Trump w przeszłości chwalił Epsteina, mówiąc, że zna go od kilkunastu lat. – To świetny gość. Można się z nim naprawdę dobrze bawić. Mówią nawet, że lubi piękne kobiety tak samo jak ja, a wiele z nich jest młodszych – mówił Trump w rozmowie, obecnie znów często cytowanej, z "New York Magazine" w 2002 roku.

Wizerunek rozrywkowego finansisty zaczął pękać w 2005 roku, gdy władze w Miami zarzuciły mu wówczas wykorzystanie seksualne nieletnich. Dzięki pomocy wspomnianego wcześniej Alexandra Acosty Epstein wtedy uniknął poważnych zarzutów, które wróciły dziesięć lat później – w lipcu 2019 r. Aż do tego czasu wielu biznesmenów i polityków nie wstydziło się jednak – mimo wyroku z 2008 r. – znajomości ze skazanym prawomocnie seksualnym przestępcą-milionerem.

Data: 10.08.2019 19:52

Autor: BlaziuBlaz

Jako samozwańczy satanista powiem, że tak średnio fajne diablice wrzucacie:P Tak serio to dajcie sobie spokój z tą głupią wojenką i dajcie sobie nawzajem żyć. Jedni lubią gołe dupy, a drudzy ludzi na krzyżu – każdego kręci co innego. Jednych sodoma jara, a drugich wiara:] Tutaj każdy powinien mieć możliwość zaspokojenia swoich upodobań. Od siebie dodam jeszcze, że jedynie czasem dam minus kiedy coś mnie wyjątkowo zmusi. Na ogół ignoruję to z czym się nie zgadzam lub czego nie lubię, bo wojenkami na minusy nie zmieni się niczego.

Z religiami się nie zgadzam, ładne, nagie dziewczyny lubię, jedno i drugie stoi tutaj obok siebie, bo obie te sprawy "zaniżają poziom" lurka.

Pozdro mordy z fartem itd;]

#shitposting #niewiemalesiewypowiem #afera

Google pod lupą amerykańskiego resortu sprawiedliwości

Data: 09.08.2019 16:39

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #google #usa #afera #jestafera #Bloomberg

Google podpadł amerykańskiemu departamentowi sprawiedliwości ze względu na możliwość nadużywania swojej pozycji na polu reklamy cyfrowej.

Google pod lupą amerykańskiego resortu sprawiedliwości

Ministerstwo sprawiedliwości USA wszczęło dochodzenie antytrustowe, w ramach którego sprawdzi udział Google'a w rynku reklamy cyfrowej oraz usługę wyszukiwania oferowaną przez koncern – podaje agencja Bloomberga, która podkreśla, że postępowanie może potrwać wiele miesięcy.

Bloomberg wskazuje, że przedstawiciele amerykańskiego resortu sprawiedliwości w ostatnim miesiącu wielokrotnie spotykali się z przedstawicielami firm wyrażających niezadowolenie z praktyk rynkowych Google'a. Chodzi m.in. o wydawców oraz konsumenckie strony internetowe, ale też o firmy z branży reklamy i technologii dla marketingu – informuje agencja. Wśród firm, które w przeszłości otwarcie wystąpiły przeciwko Google'owi znajdują się m.in. Oracle, News Corp oraz firma Yelp.

Cała para w śledztwo

Wydział antytrustowy ministerstwa sprawiedliwości według Bloomberga zaangażował w dochodzenie ws. Google'a duże zasoby, m.in. decydując o przesunięciu do zespołu odpowiedzialnego za dochodzenie prawników pracujących obecnie przy innych sprawach. Dodatkowo, jak twierdzą źródła, obecnie nie określono zakresu zainteresowania ministerstwa, które analizuje rynek reklamy internetowej i wyszukiwania, ale prawdopodobnie w dalszych częściach postępowania będzie zawężało jego zakres merytoryczny.

Bloomberg przypomina, że Google kontroluje znaczną część technologii reklamowych, które wykorzystują branżę reklamową oraz medialną. Koncern z Mountain View według agencji większość swoich przychodów pozyskuje właśnie z reklam. W ubiegłym roku branża reklamy pozwoliła firmie zarobić 116,3 mld dol., co przekłada się na 85 proc. całkowitych wyników sprzedaży Google'a.

Duży może więcej?

Wydawcy oraz konkurencyjne względem koncernu firmy od dawna argumentują, że dominacja rynkowa Google'a przyczynia się do tłamszenia konkurencji na rynku. Wcześniej w tym roku natomiast Komisja Europejska zdecydowała o nałożeniu na firmę kary w wysokości 1,7 mld dol. za naruszanie prawa antymonopolowego. Przedstawiciele Google'a z kolei, podczas lipcowego wysłuchania przed panelem ds. antymonopolowych w Senacie USA argumentowali, że innowacje firmy przyczyniły się do obniżenia cen, a także zwiększenia możliwości wyboru na wielu rynkach.

Agencja podaje, że sprawą osobiście zainteresował się prokurator generalny USA William Barr, który oddelegował do zespołu dochodzeniowego swoją przedstawicielkę – Lauren Willard. Resort sprawiedliwości USA w lipcu poinformował o zamiarach przyjrzenia się potencjalnym nieprawidłowościom w zakresie konkurencyjności rynku wielkich firm technologicznych. Miało to miejsce po sygnałach płynących z Waszyngtonu, który twierdzi, iż firmy te stały się zbyt wielkie i zbyt potężne. Wówczas jednak ministerstwo nie sprecyzowało, wobec jakich koncernów podejmie swoje działania.

Data: 03.08.2019 11:20

Autor: SzubiDubiDu

To, że ja dostałem bana to jebać. Wstawiłem i wiedziałem, że będą konsekwencje (chociaż spodziewałem się tygodnia – dwóch a nie miesiąca), jedynie mi szkoda Pitaq i Kroomka bo oni spadli w sumie za myślozbrodnię.

BTW, powiedźcie mi czy nie pomyliłem się w numerowaniu zbożowych afer xD jak coś to szybko poprawię.

#afera #aferamadonny #wykop

Data: 03.08.2019 01:31

Autor: SzubiDubiDu

Jako, że na wypoku spadłem z rowerka i przez miesiąc nie wstanę, tutaj wrzucam swoją przeróbkę z rana dla tych co nie widzieli..

W ogóle ciepło mi się robi na serduchu jak widzę wasze wpisy i to, że w ogóle zauważyliście. Byłem pewien, że nikt nie zwróci na to uwagi.

Podziękowania dla lacuna za zawołanie, dla Pitaq za pomysł, dla Kroomka za odwagę.

#afera #aferamadonny #wykop

Wałki wiceministra rolnictwa w mleczarskiej spółdzielni

Data: 23.07.2019 22:48

Autor: piotre94

agrolajt.pl

Jak dowiedział się portal AGROlajt z wewnętrznego audytu wynika, że Tadeusz Romańczuk, wiceminister rolnictwa jest odpowiedzialny za nieprawidłowości finansowe w Spółdzielni Mlczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim. – Pracownicy nie dostają wypłat! Niejasności jest więcej! -twierdzi nasz rozmówca z kręgów rządowych. #polska #polityka #rolnictwo #bielskpodlaski #pieniadze #afera

Data: 13.07.2019 16:42

Autor: Gra_Melodia

Z pozdrowieniami dla @Ijon_Tichy :) Miałem się nie wtrącać, ale jakoś nie mogę wytrzymać czegoś takiego :(

Czystość zamiarów

6

1 Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

#afera

Data: 13.07.2019 16:37

Autor: Ijon_Tichy

Tak a propo i ze szczerymi (naprawdę) pozdrowieniami dla wszystkich :)

Ewangelia Jana 15: "nienawidzili mnie bez powodu"…

18 Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie znienawidził najpierw. 19 Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. 20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana" (…) 25 Ale to się stało, aby się wypełniło słowo napisane w ich Prawie: Nienawidzili Mnie bez powodu.

#biblia #jezus #chrzescijanstwo #lekcjazycia #afera

Musisz to wiedzieć (513 cz.5) Skok Wołomin-ustawiony przetarg?

Data: 08.07.2019 11:52

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #afera #polityka #skok

Musisz to wiedzieć (513 cz.5) Skok Wołomin-ustawiony przetarg?


Dlaczego Michalkiewicz, Gadowski, Rola, Bąkiewicz NIE chcą mówić o mafii finansowej w SKOK Wołomin?

Stanisław Michalkiewicz, Robert Bąkiewicz z Mediów Narodowych, Marcin Rola z wRealu, Witold Gadowski, Krzysztof Skowroński z radia WNET, boją się ujawniać fakty na temat olbrzymiego złodziejstwa ze SKOK Wołomin.

Przypomnę, że setki osób wzięło kredyty kilkumilionowe ze SKOK Wołomin za free, czyli nie muszą ich oddawać.

SKOKi są zarządzane przez pisowskich ludzi.

Co się dzieje, że wymienieni dziennikarze nie chcą ujawniać finansowych zbrodni przeciwko Polakom?

Pan Krzysztof Skowroński wziął w SKOK Wołomin kredyt, więc to zrozumiałe, że nie będzie nagłaśniał tej potężnej afery.

Ale reszta dziennikarzy?

Dlaczego boją się mówić?

Dlaczego Stanisław Michalkiewicz opowiada o tym, jak go służby ściągają, a afery SKOK Wołomin nie dotyka?

Nie wierzę, że oni wszyscy są umoczeni w SKOKACH…

Około 400 osób nie spłaca wziętych kredytów, bo nie muszą… Odsetki od nich urosły do kilku miliardów złotych.

Chciałbym zobaczyć listę tych 400 osób.

Dlaczego to takie ważne?

Osoby, które pobrały te wielomilionowe kredyty i nie muszą ich spłacać, są na pasku jakieś grupy mafijnej.

Jeżeli te osoby założyły telewizje internetowe, to one nigdy nie będą mówić pewnego rodzaju prawdy.

Będą mącić i niszczyć naród Polski.

Takie osoby należy natychmiast zidentyfikować i internetowo unicestwić.

Będą przedstawiać trochę prawdy i bardzo dużo kłamstw…

Będą chronić interesy wielu grup, które niszczą polski naród.

Data: 30.06.2019 14:55

Autor: turtelian

Co do sprawy @MondryPajonk , ludzie jego posty dodaja kolorytu problem jest w tym ze poprzez to, ze portal jest niewielki jego shitposting jest zbyt widoczny. O ile zobaczenie jego wysrywa raz na 100 postow powoduje usmiech i danie plusika to teraz gdy co drugi post jest z nim zwiazany powoduje wkurw. Rozwiazanie jest jedno przyprowadzcie swopich ziomeczkow na lurka co by byl wiekszy ruch na stronie :)

#shitposting #afera

Dworczyk przyznaje, że zataił w oświadczeniu majątkowym kolejne informacje. Ale atakuje OKO.press

Data: 29.06.2019 15:28

Autor: Gra_Melodia

oko.press

Dworczyk przyznaje, że nie wpisał w oświadczeniu majątkowym udziałów w działce z domem. To już kolejny – po udziałach w spółce – składnik majątku, który zataił. #polityka #pis #afera

Data: 16.06.2019 21:20

Autor: drewniany

Lurkeczki kochane, ale z was leniwe bulwy ヽ( ͠°෴ °)ノ

Zero działania!

Kto ma nieplatynowe konto na wykopie, zapraszam do #raid !

Przekonajmy kolegę wykopka żeby jak już zrobi tam #usunkonto przyszedł do nas :')

Pokręćmy Małysza u somiada!

Teraz jest dobra okazja!

Szybka akcja, wiecie co robić ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://www.wykop.pl/wpis/42048809/wiecie-co-wypierdalam-stad-ogolnie-z-wykopu-na-tro/

#raid #bekazwykopu #lurker #afera

Data: 15.06.2019 13:06

Autor: Lukmar

A ja miałem # ladnapani na czarno odkąd przeszliśmy z haszów na tagi i nawet nie wiedziałem, że jest pole do afery. 乁(ツ)

Teraz odblokowałem, żeby zobaczyć o co chodzi i omatulu, faktycznie sporo tego. No ale w zasadzie co tego? Jest czarna, działa dobrze, to chyba lepiej z niej korzystać niż kręcić afery.

A tag sobie zostawię odblokowany bo całkiem fajny tam content ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#afera

Data: 14.06.2019 21:46

Autor: lisq

ignorując tagi nie masz prawa do wypowiadania się na ich temat.

więc jak coś ci się nie podoba to zczarnolistuj to sobie :P

( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

#afera

Tysiące zwracanych telefonów Huawei i anulowanych zamówień w Polsce

Data: 28.05.2019 22:09

Autor: Mimo

antyweb.pl

Duże sieci zaczęły już odczuwać problemy Huawei. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, zwroty i anulowanie zamówień na telefony Huawei w dużych sieciach można liczyć w tysiącach sztuk. Wszystko dzięki możliwości zwrotu towaru w ciągu 30 dni od daty zakupu – wiele dużych sklepów z elektroniką oferuje taką możliwość i teraz przestraszeni sytuacją klienci z niej korzystają.

#technologia #huawei #afera #chiny

Data: 14.05.2019 16:50

Autor: L3stko

kamien23 codziennie próbuje uzyskać informację, co oznaczają wojenki polityczne. Poniżej znajduje się treść mojego wpisu, który Maliszak zgłosił moderacji i doprowadził do dwumiesięcznego bana dla mnie. Oczywiście moderacja ignoruje próby wyjaśnienia sprawy.

#bekazwykopu #bekazlewactwa #bekazneuropy #4konserwy

================

Tego jeszcze nie grali! @WodzNaczelny dostał bana a jego znalezisko zostało usunięte w oparciu o nieprawdziwy powód. W uzasadnieniu podano link do kompletnie innej sprawy. Znalezisko @WodzNaczelny było o utylizacji książek z powodu treści rasistowskich, tymczasem w uzasadnieniu podano artykuł o usunięciu zasłon z wesołego miasteczka.

Naruszenie regulaminu – informacja nieprawdziwa:

https://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=5958571

Artykuł do którego prowadziło znalezisko OPa: https://www.tvp.info/33204072/szwedzka-biblioteka-pali-ksiazki-o-pippi-lngstrumpf-powod-krol-murzynow

Uzasadnienie usunięcia znaleziska: https://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=5958571

We wcześniejszym moim wpisie opisałem, dlaczego treść znaleziska jest prawdziwa. W skrócie: biblioteka potwierdziła, że książki zostały poddane utylizacji i nie ma pojęcia co firma recyklingowa z nimi zrobiła. Kontrowersje mógł wzbudzić clickbaitowy tytuł z TVP na co OP nie miał jednak wpływu.

Co mają do tego zasłony? @wykop czy wy jesteście poważni?

#wykop #moderacja #moderacjacontent #manipulacja #cenzura #afera

================

Jak Biedroń wyjaśniał aferę pedofilską w Słupsku

Data: 14.05.2019 12:51

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Brakuje słów, by opisać wczorajszy „wyczyn” Roberta Biedronia w TVN24. Słynący z antyklerykalizmu lider Wiosny wyraźnie uaktywnił się po premierze filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”. I zadeklarował na antenie, że w głośnej sprawie pedofila ze Słupska „zawiesił tego faceta i wysłał dokumenty do prokuratury”. Tymi słowami zdziwiona jest prokuratura, która podała, że żadnych pism z urzędu miasta nie otrzymała. „Jak można tak kłamać?” – dziwią się internauci.

#biedron #afera #pedofile

Data: 12.05.2019 23:30

Autor: Cpp17

Abstrahując od tego, że 99% pozytywnych komentarzy pod filmem Sekielskiego jest pisana ze "świeżych" kont z zerową aktywnością, co jakiś czas pojawia się komentarz… anonimowy. Tzn. nie ma żadnej nazwy użytkownika, w którą można byłoby kliknąć. Jak to możliwe? W sensie, nie twierdzę, że to oszustwo, ale jak taki efekt osiągnąć? #youtube #afera #pedofile

Data: 12.05.2019 16:20

Autor: Thanos

Oficjalne stanowisko Wujka Sama w sprawie #afera dot. @MrHardy dot. kasowania postów. Moderator @lisq uznał, że powielajace się posty to nic innego jak flood (Hardy wrzucił content z wynikami [dzisiaj są zawody]).

Treść nie łamała regulaminu, ale postów już nie przywrócę. Niemniej wspólnie doszliśmy do wniosku, że powinny one zostać. Dodałem przed momentem nową funkcję, ułatwiającą blacklistowanie tagów (nie bójcie się klikac w "X" :)). Tagi to nie są uporządkowane hashe, ale ogromna możliwość kombinacji, a że BL jest nieograniczona, warto z niej korzystać ;)

Jeśli dzisiaj mosiek byłby z nami, mógłby sobie pisać ten swój redpillowy content, pod warunkiem poprawnego tagowania (zawsze sie znajdzie ktos, kto bedzie chciał dyskutować [bedzie popierać temat lub go punktować]). Przypomnę: mosiek poleciał bo był wulgarny, groził nożami itd.

Najważniejsze, aby każdy dobrze tagował. Idealny Lurek to taki, w którym na BL wrzucamy tagi, a nie ludzi.

[[ @Mimo @Wolvi666 @Pierdyliard ]]

#lurker #lurkerchangelog

Data: 12.05.2019 16:19

Autor: benethor

@Thanos z jednym w kwestii afery mośkowej się z tobą nie zgodzę.

Zobaczysz wtedy może, że kobiety są wspaniałe, bez nich życie faceta nie ma sensu i celowości.

Ja nie mam absolutnie żadnych relacji z kobietami, nigdy takich relacji nie miałem, i nie mam najmniejszych szans, żeby to się zmieniło(przez aspergera, uraz z "dzieciństwa", wiek i wygląd). A jednak uważam, że moje życie ma sens i "celowość".

#afera #mosiek

Data: 09.05.2019 17:57

Autor: BlaziuBlaz

Odnośnie #afera z Mosiek. Nie można pozwolić by chamstwo się tutaj zalęgło. Jeśli wszystko co masz do powiedzenia to bezpodstawne, oderwane od rzeczywistości znieważanie generalnie wszystkich w ogóle to #usunkonto Za publikowanie podobnych treści powinny być ostrzeżenia, a następnie ban.

Data: 09.05.2019 15:16

Autor: Thanos

Dobra, już ostatni post w temacie. Jeśli ktoś nie jest na bieżąco z tą zacną aferą, przypominam: (1) mosiek spamuje od dłuższego czasu redpill-contentem, określając Polki nieładnymi epitetami i wylewając bez przerwy swoje gorzkie żale. (2) Bierze mnie wqrw i wprowadzam embargo na tego typu wysrywy: post tutaj. (3) Mosiek kasuje konto i obiecuje zemstę! Komentarz tutaj / tak też dochodzi do narodzin Lurkowego Rumuna ( #pdk ) ==> post tutaj, hehe ;D. (4) w odwecie robię dogłębny OSINT i wystalkowuje po całości jegomościa. obiecuję też zwrócić kasę, którą Mosiek wpłacił na rozwój Lurka ==> post tutaj. (5) Mosiek się obsrywa i wzywa mnie do skasowania posta z poprzedniego punktu, pisząc przez form. kontaktowy w stopce strony (nie ma juz konta w serwisie):

(6) przelewam mu kasę (przed momentem; screen ponizej) i zamykam temat. choć wiem, że jeszcze pewnie bedzie szkalowanie i wyzwiska pod moim adresem 乁(ツ)

(7) Wyciągam wnioski na spokojnie i opisuję, co następuje, a mianowicie…


Miałem czas, żeby przemyśleć temat. Po pierwsze wyjaśnienie: update regulaminu, który zrobiłem wczoraj, zrobiłem samodzielnie, bez konsultacji z nikim (ani moderacją, ani Lurkami, sam jakoś na to wpadłem, bo mnie zatrzęsło). Pamiętajcie proszę, że to bez znaczenia, co tutaj się odwali, ja – jako główny admin – jestem pełen pokory i autorefleksji, zawsze przyznaję się do błędu; i jeśli trzeba, zmieniam zdanie i sie wycofuję (patrz ==> hashe). nie mam dumy ani pychy, chcę po prostu aby nam się fajnie tutaj żyło i aby ludzie wierzyli w ten serwis. i z niego aktywnie korzystali. Ja to robie dla Was, a nie dla siebie. Dla siebie to remontuje łazienkę (pomagam fachmanom), niebawem wrzucę fotki ;D

Wracając, przeczytałem wszystkie posty i komentarze od wczoraj (chyba z 50 powiadomień dostałem na konto), DZIĘKUJĘ ZA ŻYWIOŁOWE ZAANGAŻOWANIE. jak wynosiłem dzisiaj grzejniki łazienkowe (a skurczybyki ważą tyle, co cała wanna, ciezkie dziadostwo), doszedłem do wniosku, że dopisywanie kolejnych punktów do regulaminu i dorzucanie kolejnych obostrzeń to nie jest właściwa droga.

Zrozumiałem też, że wszystkie założenia są słuszne (Strimy, blacklisty itd.): i będą działać wręcz bajkowo, ale dopiero jak bedzie duuużooo ludzi. Wówczas ten cały szit-content bedzie gubić się w tłumie, i jeden mosiek czy miltonek zaginie w tle, i nikt sie nie bedzie takim przejmować. Teraz jednak, niemal połowa wszystkich postów to był mosiek, a w ślad za tym content na Lurku to był mosiek. Lurek był mośkiem. Rozumiecie, co mam na mysli?

Jak widzę takie wpisy, gdzie jakiś posraniec próbuje skrzywdzić moje dziecko, to mam ochotę go od razu wywalić na zbity pysk. Wchodzisz polurkować w spokoju i widzisz mośka, krzyczącego, że p0lki są takie a takie, bla bla bla…

W obecnej fazie chcę, aby Lurker był rozwijany w pełni przez społeczność. Sad-content został przywrócony (regulamin jest już updejtnięty). Widziałem oceny i wypowiedzi userów i kieruję się głosem większości (oraz głosem rozsądku): najtrudniejszy etap jest teraz, kiedy nie mamy masy krytycznej i jak ktoś wrzuci 3 posty na godzinę, to jest to 90% dziennego contentu. Może przesadzam, bo postów przybywa, ale wiecie o co mi chodzi? Ruchu jest niewiele, ALE jest to ruch wartosciowy. Nie nabijamy reklam itd., nie musimy więc przestrzegać marketingowych zasad.

Czasami mam tak, że niektórych decyzji nie konsultuję z nikim, tylko lecę na spontanie (intuicja), ALE tak jak napisałem na początku, nie jestem gościem z zamkniętym umysłem, który za wszelką ceną musi trzymać się swojego zdania. Szczególnie jeśli jest błedne ( ͡º ͜ʖ͡º)

Idę jeść, bo te grzejniki dzisiaj wymęczyły mnie do upadłego ;]

#Lurker #lurkerchangelog #mosiek #afera

Data: 09.05.2019 09:25

Autor: LadacznicoOdporny

Ta cała #afera to jednak dobrze zrobiła portalowi. Takiej aktywności to ja nie pamiętam. Jeśli ktoś bez konta teraz tutaj zajrzy, to będzie miał co poczytać :)

Będzie też miał masę okazji by konto założyć i się wypowiedzieć :)

Ciekawe czy pojawi się wzmianka o Lurkowej aferze na wypoku. Tamtejszy prosty lud lubił takie spektakle.

Data: 05.04.2019 18:05

Autor: L3stko

Wykop to stan umysłu. Dostałem bana na dwa miesiące, ponieważ ośmieliłem się merytorycznie dyskutować na argumenty i udowodnić, że treść artykułu, do którego prowadziło znalezisko była prawdziwa.

Dwa dni temu na wykopie dodane zostało znalezisko, w którym przypomniano sprawę z 2017 roku o usunięciu ze szwedzkiej biblioteki książek mogących zawierać określenia rasistowskie.

„Bibliotekarze w Botkyrka koło Sztokholmu usuwają z półek książki, które zawierają treści niezgodne z wielokulturową polityką gminy. Znalazły się wśród nich kultowe powieści Astrid Lindgren. (…) Gmina poinformowała, że bibliotekarze usuwają starsze wydania książek, w tym »Pippi na Południowym Pacyfiku«, zawierające przestarzałe i obraźliwe zwroty, które mogą być odbierane jako rasistowskie.”

Tytuł znaleziska brzmiał „Szwedzka biblioteka pali książki o Pippi Långstrumpf. Powód – »Król Murzynów«. Od razu pojawiły się komentarze, że to informacja nieprawdziwa, bo biblioteka wcale nie paliła książek itd. czyli typowe chwytanie za słówka. Skomentowałem to następującymi słowami:

„Przecież znalezisko nie jest fejkiem. Książki usunięto z półek z powodu poprawności politycznej. Książki zostały oddane do firmy recyklingowej. Jedynie tytuł znaleziska jest kontrowersyjny bo to nie biblioteka pali książki a firmy recyklingowe.”

Po krótkiej i kulturalnej wymianie zdań poszedłem spać. Rano zauważyłem, że moderacja usunęła znalezisko a autora zbanowała. Powód? Informacja nieprawdziwa i uzasadnienie w postaci odsyłacza: https://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=5958571

Sprawdzam, czytam i myślę sobie WTF? Co ma wycofanie ze sprzedaży zasłon w sklepie z pamiątkami w parku rozrywki Astrid Lindgren's World do biblioteki na południu Sztokholmu i książek. W dodatku to sprawa z 2014 roku. Opisałem swoje wątpliwości w krótkim wpisie na wykopie i niemal zapomniałem o sprawie. Do czasu, aż zobaczyłem żółty napis w swoim profilu „Twoje konto zostało zablokowane, a Twoje prawa w serwisie ograniczone.” Sprawdzam panel zgłoszeń a tam usunięty ów wpis a w profilu komentarz „wykorzystywanie serwisu do wojenek politycznych”. Ręce opadły. Oczywiście próba odwołania się posiłkowana odnośnikami do oficjalnego stanowiska biblioteki i artykułu prasowego, które potwierdzają wszystko to co pisałem – nie pomogła. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?

Oficjalne stanowisko Biblioteki brzmi:

“Biblioteki w gminie Botkyrka dokonały selekcji niektórych wydań »Pippi na Morzu Południowym« Astrid Lindgren, gdzie są przestarzałe wyrażenia, które mogą być postrzegane jako rasistowskie (…) Aby uzyskać więcej informacji na temat recyklingu książek, Wydział Kultury i Wypoczynku odsyła do firmy recyklingowej SRV.”

Źródło

Co stanie się z książkami możemy przeczytać w artykule gazety Nyheter Idag:

“Najbardziej wielokulturowa gmina w Szwecji, Botkyrka na południe od Sztokholmu, postanowiła usunąć z bibliotek niecenzurowane kopie książek Pippi Longstocking Astrid Lindgren. Jednak każdy, kto chce, będzie miał okazję kupić stare książki. (…) Książki, które nie znajdą nabywcy, będą wysyłane do firmy recyklingowej SRV i spalone.”

Źródło

Krótko mówiąc moderacja uciszyła mnie za dyskusję i próbę udowodnienia prawdziwości znaleziska, które mogłoby się nie spodobać liberalnej części społeczeństwa. Jak mówi przysłowie "prawda i cnota ginie od złota".

P.S. W międzyczasie dowiedziałem się, kto mnie zgłosił i wyszły na jaw manipulacje o których moderacja ma świadomość.

#wykop #moderacjacontent #afera #banujo #tangodown

Pasożyty z Urzędu Skarbowego i Celnego atakują uczciwych ludzi

Data: 05.04.2019 16:50

Autor: Bethesda_sucks

facebook.com

Z relacji Sławomira Metnzena:

Jak wszyscy widzowie TVP doskonale wiedzą, kiedyś nasze państwo był teoretyczne, tekturowe, było państwem z dykty. Na szczęście po zmianie władzy odzyskujemy powagę, uszczelniamy podatki, walczymy z bandytami, spekulantami, prywaciarzami i całą tą kapitalistyczną swołoczą. Był to już ostatni moment na przywrócenie znaczenia i godności państwu polskiemu, sami Państwo posłuchajcie do jakich patologii zaczęło dochodzić, jak bezczelni stali się przestępcy.

Pewna wstrętna drobna sklepikarka urządziła małą loterię paragonową dla swoich klientów. Wygrać można było ekspres do kawy o wartości 99 zł. Ponieważ nie zgłosiła celnikom zamiaru przeprowadzenia loterii i nie wniosła opłaty w wysokości 2237 zł, loteria była bezprawna. Na szczęście w miarę szybko na miejscu pojawiła się lotna trzyosobowa ekipa celników i ukróciła ten niecny proceder. Właścicielce sklepu postawiono zarzuty z art. 108 kodeksu karnego skarbowego.

Oskarżyciel skarbowy okazał się wyjątkowo pobłażliwy, zgodził się na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności, zapłatę grzywny w wysokości 700 zł i 200 zł kosztów postępowania. Prawda, że skandal? Zaledwie 900 zł kary za zorganizowanie nielegalnej loterii paragonowej, gdy maksymalna kara to dziesiątki tysięcy złotych? Na szczęście nasze państwo odzyskało godność, usprawniło działanie urzędów i przestało przymykać oko na zuchwałą i zorganizowaną przestępczość i sprawa się na tym etapie nie skończyła.

W demokratycznym państwie prawnym realizującym zasady sprawiedliwości społecznej, nie może być przecież tak, że za jeden czyn będzie się karanym tylko jednokrotnie. Dlatego po zakończeniu postępowania karnego, urząd wszczął jeszcze postępowanie podatkowe i nałożył na naszą kryminalistkę karę w wysokości 2237 zł, odpowiadającej opłacie, jaką powinna ona wnieść, aby zorganizować loterię paragonową z główną i jedyną wygraną w postaci ekspresu kapsułkowego o wartości 99 zł.

Prawda, że piękne? Ale myliłby się ten, kto w tym miejscu chciałby wręczać nagrodę urzędnikowi za czujność, za sprawienie, że sprawa nie zakończyła się na postępowaniu karnym. Owy urzędnik był tak naprawdę wilkiem w owczej skórze, Konradem Wallenrodem polskiej skarbówki, dobrze zakonspirowanym sprzymierzeńcem tej chuliganerii, tych podłych wyzyskujących nasz kraj prywaciarzy. Na szczęście udało się go zdekonspirować dzięki błędowi samej ukaranej.

Otóż zamiast po prostu zapłacić 2237 zł, złożyła ona odwołanie od decyzji. Dzięki temu sprawa trafiła szczebel wyżej, gdzie pobłażanie i przymykanie oko na zorganizowaną przestępczość się skończyło. Uważne i czuje oko Dyrektora Izby Administracji Skarbowej zwróciło uwagę, że przecież 2237 zł płaci się, jeżeli zgłosiło się loterię. Jeżeli ktoś jej nie zgłosił, to musi zapłacić pięciokrotność tej kwoty, czyli 11 185 zł!

Pojawiła się jednak pewna trudność prawna. Przecież nie można wydać decyzji w postępowaniu odwoławczym na niekorzyść odwołującego się. To jak tu wymierzyć sprawiedliwość, przywrócić praworządność i przykładnie ukarać organizatora nielegalnego hazardu? Ale prawdziwy bohater naszej walki z pobłażającym przestępcom państwem teoretycznym dał radę wybrnąć z tej trudnej sytuacji. Uchylił w całości decyzję pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, pouczając, żeby tym razem kara wyniosła 11 185 zł.

Uważam, że tych dzielnych celników i urzędników skarbowych powinno się pokazać w telewizji, wręczyć medale i nagrody okolicznościowe. Dzięki ich determinacji i poświeceniu, prawdziwemu oddaniu naszej wspólnej sprawie, ta kryminalistka nie odważy się więcej organizować loterii paragonowej z nagrodą o wartości 99 zł.

Walka z przestępczością gospodarczą trwa i trwa mać.


A teraz na poważnie. Nie mam uprawnień do występowania w sprawach niepodatkowych. Jeżeli któryś z czytających mnie mecenasów miałby czas i ochotę, żeby pomóc bohaterce tej historii, bardzo proszę o kontakt. Terminy nieubłaganie lecą.

Przypominam, że dzisiaj (piątek) o 21:00 zapraszam na live na moim FB. Pojawiło się mnóstwo pytań o moją kandydaturę z Pomorza. Postaram się na nie podczas transmisji odpowiedzieć.

#afera #polska #absurdy #bekazlewactwa #4konserwy

Data: 22.03.2019 20:16

Autor: kisiel

Dobrze, że mnie nie było podczas tego CP, po pierwsze ZAWSZE powinien być jakiś mod na straży przy tak dużym portalu – umówcie między sobą to. Po drugie nie powinno być tak łatwego dodawania zdjęć w ogóle, jeżeli chodzi o wpisy na mikroblogu. Po trzecie można pomyśleć o tym, aby było tak jak na chujni, że najpierw admin czyta wpis, a potem się on pojawia.

Data: 22.03.2019 20:10

Autor: RickyLafleur

Takie treści powinny być surowo karane, nie tylko w internecie tylko realnym życiu. Kogo w ogóle może takie coś podniecać? Przecież to były dzieci, cholera mógłby być moimi córkami… Obrzydliwe

Afera z matką gdzie weszli pracownicy CBBP to bait xD

Data: 14.03.2019 15:46

Autor: lisq

facebook.com

Oficjalne oświadczenie firmy CBBP dotyczące medialnej afery, którą wytoczyła nieuczciwa lokatora ze swoim Partnerem – przeciwko Właścicielom I Administratorowi ❗️❗️❗️

Pani Laura dzisiaj podjęła decyzje o opuszczeniu zajmowanego lokalu i wezwała pracowników z Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Mimo, że jest z ojcem swojego dziecka, nie miał on ochoty zająć stanowiska w tym dramacie, co więcej pomagał jej się pakować.

Historia samotnej matki została zmyślona na potrzeby rozprawy sądowej oraz podsycenia całej sytuacji – pokrzywdzonej ofiary losu z dzieckiem na rękach.

W zajmowanym lokalu znajdowały się osobiste rzeczy oraz przybory „mężczyzny” – można tylko domniemać kogo.

Obecnie lokal zajmuje tylko jeden lokator.

Ojciec dziecka w dniu wczorajszym spakował xboxa i w chwili obecnej mieszka rzekomo z matką i bratem.

Nie Nam oceniać co kierowało ludźmi, którzy są odpowiedzialni za własne dziecko i ojcem który wysyła własnego syna do ośrodka.

Czyżby to kolejny punkt istniejącego cyrku ?

Czy ojcu dziecka nie powinno być wstyd ?

Ku przestrodze!

Działając w obronie prawa własności❗️

Czas najwyższy zmienić ten kraj. Czas zmienić myślenie.

Nie ma co czekać na mannę z nieba, nic samo nie przyjdzie .

Chcąc mieszkać w Pałacu – zarób na niego, chcąc żyć w dostatku – zapracuj na to! Nie masz prawa żyć na cudzy koszt i sam jesteś odpowiedzialny za własne życie. Nikt inny.

Data: 08.03.2019 17:26

Autor: aborygo

Jest na lukrze taki jegomość, @Jiren. Facet pudruje swoje fobie społeczne starą paletą zaschniętej erudycji, która przy konfrontacji z dyskutantem, sypie się w proch i kończy zazwyczaj jednostronnym zbanowaniem tego kto w ogóle śmie śmieć wątpić w prawdy życiowe Jirena. A jakie to są prawdy? Dla przykładu:

  1. Pisze szkolne rozprawki jaki cudze dzieci przeszkadzają mu w wykwintnych restauracjach, gdzie tak naprawdę stołuje się w stołówce Tesco porcjami na wagę podanymi na plastikowych talerzach.

  2. Opisuje plusy życia na poziomie, będąc koneserem drogich samochodów i życia luksusowego, gdy tak naprawdę mieszkając w jakiejś melinie prowadzi nocną krucjatę z porno – sąsiadem, który widocznie rozregulowuje mu metabolizm, bo…

  3. Co jest chyba jego konikiem na Lukrze, zaczyna prowadzić publicznie dietę keto, gdzie wczytując się we wpisy tego żywieniowego neofity można odczytać jak bardzo nieszczęśliwy jest ze swojego ciała.

Był tu taki wcześniej anime-gej z kotem w obrazku, ale go zbanowano za smęcenie. @Jiren to jeszcze gorszy przykład przegrywu, bo nie akceptujący swojego stanu i szukający poklasku dla swoich pseudo-erudycyjnych uwag podszytych agresją. Dla mnie mizantrop. Nie polecam użytkownika.

Data: 08.03.2019 16:57

Autor: Kiszony

@szamanhunter, nie jade po kimś kto da mi przepis na ogórki – akurat lubie ale w dziale kuchnia a nie medycyna

Kup sobie okulary szeryfie ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://www.lurker.pl/p/v-1_K0mKf

Data: 08.03.2019 15:17

Autor: aeon

Kręćcie te swoje gównoburze i afery na hashu Afera bo nie wszyscy chcą widzieć ten spam, a nie mam zamiaru czarnolistować połowy lurko

Data: 08.03.2019 14:48

Autor: Jiren

MÓJ OSTATNI POST W DZIEDZINIE SZAMAŃSTWA, WIĘCEJ DRĄŻYŁ NIE BĘDĘ

@Kiszony – pozornie nie szkodzi (blablabla, bo jest czarna lista). Nie o to chodzi, gość ma wiedzę zerową, żadnego wykształcenia medycznego (nie wiem czy ma nawet średnie), czyta blogi altmed/pubmed, gdzie wielu jest szamanów, magików i specjalistów od diet, czyszczenia czakr, blablabla. Później zdaje relacje w 10-20 postach na dobę.

W czym problem, skoro mamy czarną listę?

Mamy SEO, wszystkie posty indeksują się w Google, później zdesperowany, chory człowiek szuka pomocy i co mu wyskakuje?

Post Kiszonego o tym, że sok z buraka leczy, dżem z chili zwalcza raka, a witamina C ładowana łopatami leczy hemofilię.

Więc dobrze, że pojawia się hejt, bo może taki chory człowiek zobaczy, że pseudonaukowy artykuł ma pierdyliard minusów i komentarze o szamaństwie.

Data: 08.03.2019 14:04

Autor: Pancake

@Kiszony i jego hejterzy. To może autorski hash #KiszonaMedycyna? Strasznie niefajnie przegląda się lurka odkąd prowadzicie te swoje bezsensowne wojenki….

Data: 08.03.2019 13:56

Autor: Pancake

@MrHardy, @Jiren, @szamanhunter

jaki macie problem z @Kiszony? Każdy ma prawo do swojego zdania i swojego podejścia do sprawy. Gościu pisze merytoryczne posty a wy sie zachowujecie jak jakieś dzieci w piaskownicy. Dodajcie go na czarną listę i nie będziecie widzieć jego wpisów.

Póki co manipulujecie jak lewica na w. Gardzę.

Data: 06.03.2019 15:09

Autor: JakovKarnic

Trzy tygodnie temu dodałem znalezisko, post na głównej. Po paru godzinach zobaczyłem, że tytuł zmieniono, wiec zacząłem kręcić Małysza. @Thanos powiedział, że nic się nie stało i znalezisko dostanie powrotem starą nazwę.

I jak się skończyło? Administracja skłamała i nie zmieniła tytułu na oryginalny, chociaż w swojej odpowiedzi napisała że już zmieniają. Ehh, do Thanosa nie mam pretensji, bo to pewnie jakiś błąd, ale czy mógłby mi powiedzieć, który to moderator był taki mądry.

https://www.lurker.pl/p/LhgwX7Rw7

https://www.lurker.pl/p/9lnroQuj8

Data: 05.03.2019 08:30

Autor: Miko74j

Kolejny BAN na wykopie.

Srodowisko LGBT zakopalo ten filmik kolegi wiec ja go dodalem pod inna nazwa i innymi tagagi. Napisali ze manipuluje i uzywam zlych tagow. Moje taki to Byla #kultura, #pizzagate i #4konserwy

Dodatkowo zablokowali link ktory prowadzil do transmisji z biegu na 60m Swobody. Inne znalezisko kierowalo do artykulu :/

Jebac tych modow z wykopu. mam nadzieje ze jak najszybciej ten serwis zdechnie bo promuja na sile LGBT

Data: 19.02.2019 16:11

Autor: aborygo

Z wykop.pl: "@psychoultras: Wykop to miejsce cenzurowane przez administratorów/moderatorów dla użytkowników."

Chciałem dać plusa pod tym komentarzem na wypoku ale nie mogłem bo mam rocznego bana, ohhh wait… ( ͡º ͜ʖ͡º)

Restauracja doprasza się o dobre opinie, a jak ktoś krytykuje, dostaje groźby

Data: 17.02.2019 10:31

Autor: piotre94

bezprawnik.pl

Restauracja Polonez Rymań postanowiła wyżebrać nieco dobrych opinii na Google i posłużyła się w tym celu ludzką solidarnością. Sprawę zdemaskowali internauci, którzy szybko się zorientowali, że to jedna, wielka ściema.

Reddit przyjął 150 mln dolarów od Chińskiego Tencent, użytkownicy protestują.

Data: 09.02.2019 20:04

Autor: raptor

reddit.com

Reddit otrzymał inwestycję na 150 milionów dolarów od chińskiego giganta technologicznego Tencent. Tencent znane jest między innymi z posiadania 40% udziałów w Epic Games, bycia firmą-matką dla Riot Games, a także praktyk związanych z cenzurą niewygodnych treści.

Użytkownicy w ramach protestu i obaw przed cenzurą na portalu publikują na głównej stronie materiały związane z łamaniem praw człowieka przez Chiny.

Data: 09.02.2019 10:08

Autor: 12358

Dzień Dobry! Widzę, że nocna przeszła krokiem Kwaśniewskiego w Charkowie, do rannej bez ekscesów… czy się mylę? Ten z wczorajszej nocy spełnił swoje groźby?

Zawiadomienia ws. Euroweek. "Przykładał ją sobie do krocza"

Data: 08.02.2019 17:16

Autor: Wojtas

wykop.pl

Do Prokuratury Rejonowej w Bystrzycy Kłodzkiej trafiły cztery zawiadomienia związane z kontrowersyjnymi warsztatami "Euroweek", w czasie których mogło dojść do molestowania nastolatków przez wolontariuszy o ciemnej karnacji. Czy doszło – ma zbadać prokuratura.

Administracja zmienia tytuły postów

Data: 08.02.2019 14:08

Autor: JakovKarnic

lurker.pl

Wczoraj dodałem wpis dotyczący słów papieża Franciszka. Nazywało się "Jan Paweł II chronił pedofilów według słów papieża Franciszka". Dzisiaj zobaczyłem, że tytuł to "Kontrowersyjne słowa papieża Franciszka".

Jest to jawna cenzura i wpychanie mi słów, których nie wypowiedziałem. Mam nadzieje, że każdy wyniesie się ponad podziały polityczne i sprzeciwi się ograniczeniu wolności słowa.

Nie pozwólmy, żeby ten portal stał się drugim wykopem, gdzie administracja manipuluje i narzuca swoje poglądy polityczne.