Śmiercionośne produkty firmy Johnson & Johnson?

Data: 23.10.2019 15:20

Autor: ziemianin

tvp.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmetyki #usa #johnsonandjohnson #afera

„[Dziennikarze agencji Reuters](https://www.cnbc.com/2018/12/14/johnson--johnson-shares-drop-on-reuters-report-that-the-company-knew-for-decades-of-asbestos-in-its-baby-powder.html) dotarli do dokumentów i zeznań sądowych z lat 1971-2000, z których wynika, że zarówno dyrektorzy koncernu, jak i wielu szeregowych pracowników, a nawet prawników i lekarzy miało świadomość, że w niektórych partiach pudru dla niemowląt przez lata wykrywano śladowe ilości azbestu” – pisał [money.pl](https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/johnson--johnson-wiedzial-o-azbescie-w,124,0,2424188.html).

„Eksperci medyczni zeznawali podczas procesu, że azbest, znany czynnik rakotwórczy, jest wymieszany z mineralnym talkiem, który jest podstawowym składnikiem produktów Baby Powder i Shower to Shower firmy Johnson & Johnson. Prawnicy powodów wykazywali, że włókna azbestu i cząstki talku znajdują się w tkankach jajników wielu kobiet” – pisał [TVP.pl](https://www.tvp.info/38056647/rakotworczy-produkt-dla-niemowlat-johnson-johnson-zaplaci-miliardy-dolarow)

Śmiercionośne produkty firmy Johnson & Johnson?

Źródło: NaturalNews

prawy stają się coraz trudniejsze dla korporacji Johnson & Johnson (J&J). Już zapłaciła 8 miliardów dolarów kary, a dalsze procesy czekają w kolejce.

Za co tak wysoka kara?

Za nielegalne zmuszanie lekarzy do przepisywania leku przeciwpsychotycznego Risperdal (risperdone). Ma teraz ponad 100 000 procesów sądowych z powodu szkód wyrządzonych przez ten lek, a także przez wiele innych leków i produktów firmy.

J&J jest pociągany do odpowiedzialności za przestępstwa, które spowodowały obrażenia i uszkodziły niezliczoną liczbę osób. Zdaniem analityków, mogą pozbawić firmę co najmniej kolejnych 20 miliardów dolarów grzywien i odszkodowań.

J&J wypłaciła 2,2 miliarda dolarów odszkodowania za fałszywe twierdzenia na temat innych sprzedawanych przez siebie produktów, w tym śmiertelnych leków na receptę, które rozdawano niczego niepodejrzewającym osobom starszym.

J&J jest również sprawdzany pod kątem szkód zdrowotnych spowodowanych przez sprzedawane produkty dla kobiet, a także lek na cukrzycę znany jako Invokana (canagliflozin), który J&J dalej sprzedaje pomimo wiedzy, że lek uszkadza serce, kości i nerki.

Kiedyś korporacja były marką domową, której ludzie ufali. Tak już nie jest, ponieważ firma J&J stała się kolejną maszyną dochodową Big Pharma, która dba tylko o pieniądze kosztem zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi.

„J&J był kiedyś złotym standardem etycznego zachowania w branży farmaceutycznej” – mówi Michael Santoro, profesor etyki biznesu na Uniwersytecie Santa Clara w Kalifornii. „W tej chwili wydają się po prostu niezdolni do właściwego zarządzania swoim etycznym zachowaniem” – dodaje. „Zgubili drogę”.

Nawiasem mówiąc, dzieje się tak, gdy ludzie za bardzo ufają dużym korporacjom i syntetycznym farmaceutykom.

Zamiast dbać o własne zdrowie naturalnymi terapiami, zbyt wielu ludzi wciąż polega na lekarzach uzależnionych od korporacji farmaceutycznych.

Wierzę, że przyjdą takie czasy, w których będziemy mieli legalny, swobodny dostęp do wyboru: czy chcemy leczyć się u lekarza, który również stosuje naturalne terapie, czy wybierzemy lekarza przepisującego tylko produkty korporacji farmaceutycznych.

Dzisiaj tych pierwszych lekarzy ośmiesza się i pozbawia prawa do wykonywania zawodu.

10 afer, w których Polacy tracili oszczędności

Data: 17.10.2019 14:24

Autor: ziemianin

goldenmark.com

#afera #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #zlodzieje #banki #ambergold #oszustwo #pieniadze

Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał dziś wyrok w głośnej sprawie piramidy finansowej Amber Gold. Małżeństwo P. otrzymało 15 i 12,5 lat pozbawienia wolności, co zamyka pewien rozdział w historii polskich afer finansowych. Przy tej okazji chcielibyśmy przypomnieć 10 największych afer, w których Polacy tracili swoje oszczędności.

10 afer, w których Polacy tracili oszczędności

Przejście przez przekrojowy obraz afer, których ofiarami padli zwykli obywatele troszczący się o swoje oszczędności, to cenna nauka na przyszłość. Zwłaszcza, jeżeli przyjrzymy się otoczeniu afer oraz czynnikom, które umożliwiły ich zaistnienie.

  1. Bezpieczna Kasa Oszczędności

Typ: Parabank.

Okres działalności: 1989-1990.

Liczba poszkodowanych: 11 tys.

Zamów szablę z darmową przesyłką i darmowym zwrotem.

Straty: 800 tys. zł (8 mld starych złotych)

Transformacja była prawdziwym eldorado szubrawców wszelkiej maści. Był to czas bardzo chaotyczny, regulacji było niewiele, były nieprecyzyjne i w bardzo niewielkim stopniu egzekwowane (przykładem może być słynny „oscylator” Bogusława Bagsika – tą sprawą jednak dziś się nie zajmiemy, gdyż tam poszkodowany był Skarb Państwa).

Szalała także inflacja – 640 proc. w 1989 roku i 240 proc. w 1990. I właśnie ta inflacja sprawiła, że jeśli ktoś już pieniądze miał, to bardzo chciał je jakoś zabezpieczyć przed utratą wartości. Na podatny grunt padło ziarno – niejaki Lech Grobelny otworzył swoją Bezpieczną Kasę Oszczędności, czyli parabank połączony z siecią kantorów.

Grobelny obiecywał zyski rzędu 300 proc. przy lokacie dwuletniej, który pochodzić miał z obrotu walutami. Dziś poszedłby do więzienia, gdyby tylko uruchomił taką działalność, jednak wtedy, w dobie transformacji, działał bez przeszkód do momentu, aż zaczęły się zbliżać terminy wypłat pierwszych lokat. Wówczas zwiał za granicę, nie pozostawiając nikomu żadnych pełnomocnictw.

Grobelny został zatrzymany w Niemczech w 1992 r., a następnie w drodze ekstradycji przekazany stronie Polskiej i postawiony przed sądem. W 1996 r. skazano go na 12 lat, ale Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok. W 2002 r. prokurator umorzył śledztwo z powodu braku dowodów.

Lech Grobelny został zamordowany w kwietniu 2007, w niewyjaśnionych okolicznościach.

  1. Skyline

Typ: Piramida finansowa.

Okres działalności: 1992-1997

Liczba poszkodowanych: 11 tys.

Straty: ponad 10 mln zł w markach niemieckich.

Skyline był typową piramidą finansową, która z zewnątrz przypominała marketing sieciowy w amerykańskim stylu: szampan, blichtr, drogie garnitury. Poza otoczką, nie do końca wiadomo było, w co właściwie Skyline inwestuje, ale koszt wejścia do klubu był wysoki: 2 100 marek niemieckich. Można go sobie było zrekompensować zapraszając kolejne osoby. Za pierwsze trzy uczestnik dostawał po 350 marek za osobę, zaś za każdą kolejną aż 800 marek.

Finał sprawy był taki, że założyciel piramidy Mariusz K. został zamordowany przez zbirów, których wynajęła jego asystentka – Violetta Z. Motywem była oczywiście kradzież pieniędzy z kasy piramidy. Co ciekawe, jedynymi ukaranymi w tej sprawie, są osoby odpowiedzialne za zabójstwo Mariusza K.

  1. Flexworld

Typ: Piramida finansowa.

Okres działalności: 2008.

Liczba poszkodowanych: 2 tys.

Straty: 11 mln zł.

Flexworld przedstawiał się jako partner potężnej instytucji międzynarodowej o kapitale zakładowym 300 milionów dolarów. Firma oferowała atrakcyjne pożyczki w zamian za inwestycję w udziały Flexworld Inc. – minimalnie jedna akcja za 1000 euro. Obiecywała także gigantyczne dywidendy oraz prowizje za przyprowadzanie kolejnych klientów.

Poza faktem, że była to piramida finansowa, szwindel polegał przede wszystkim na zapisach zawartych w bełkotliwej umowie, którą podpisywali klienci – okazało się, że nieświadomie nabywali oni nie akcje, ale kserokopie akcji, które nie uprawniały ich do niczego. Najdroższe kserokopie świata!

Sprawa zakończyła się wyrokiem 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu dla prezesa spółki oraz karą grzywny w wysokości 100 tys. zł.

  1. Rentier D.K.

Typ: Piramida finansowa.

Okres działalności: 2008-2009.

Liczba poszkodowanych: 2 tys.

Straty: 6 mln zł.

Przypadek Rentiera D.K. odpowiada książkowemu przykładowi piramidy finansowej: zainteresowany kupował szkolenie oraz pakiet obligacji Rentiera za ok. 2 tys. zł. W zamian otrzymywał możliwość dystrybucji produktów finansowych, ubezpieczeń w postaci polis, papierów wartościowych oraz mieszkań (o tym ostatnim głównie opowiadano). Aby utrzymać członkostwo, należało stale realizować sprzedaż.

Historia piramidy zakończyła się w marcu 2009 roku tragiczną śmiercią jej założyciela. Z tego samego powodu, we wrześniu 2009 r. prokuratura umorzyła śledztwo.

  1. Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny

Typ: Parabank.

Okres działalności: 1991-1992.

Liczba poszkodowanych: 4-7 tys.

Straty: 26,5 mln zł (265 mld starych złotych).

Podobnie, jak w przypadku Bezpiecznej Kasy Oszczędnościowej Grobelnego, Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny startował w trudnych latach transformacji i wysokiej inflacji. Oferował on lokaty, których oprocentowanie wynosiło 50 proc. w skali roku, i oczywiście nie posiadał na tego rodzaju działalność zezwolenia NBP.

Założyciele parabanku, małżeństwo Kotarbów, prawdopodobnie od samego początku zadawali sobie sprawę z tego, że nie będą w stanie wypracować zysku pozwalającego na pokrycie tak wysoko oprocentowanych lokat. Być może planowali po prostu zebrać jak największą ilość gotówki i uciec z kraju. Oczywiście nie udało im się to. W 1992 prokuratura w Łodzi postawiła zarzuty Stanisławowi Kotarbie. W 1995 r. ruszyła rozprawa, w której oskarżonych było 11 osób. Małżeństwo Kotarbów trafiło do więzienia na 6 lat.

Dodatkowym smaczkiem tej historii jest udział w niej Stanisława Nieckarza, który w czasach PRL piastował stanowisko wiceprezesa NBP, zaś później, w latach 2004-2010 był członkiem Rady Polityki Pieniężnej. Nieckarz również zasiadał na ławie oskarżonych, jednak został uniewinniony, ponieważ – jak twierdził – nie miał świadomości, jak działa GTKI i odpowiadał jedynie za organizację jej warszawskiego oddziału.

  1. Finroyal

Typ: Parabank.

Okres działalności: 2007-2012.

Liczba poszkodowanych: 1,7 tys.

Straty: 100 mln zł.

Finroyal było firmą, która przedstawiała się jako międzynarodowy koncern inwestycyjny z siedzibą w Londynie, który dopiero rozpoczynał swoją ekspansję w Polsce. Głównym produktem oferowanym przez Finroyal był „kontrakt lokacyjny” będącym czymś w rodzaju lokaty bankowej, ale nie do końca. Obiecywano nawet 12 proc. zysku.

Finroyal został wyśledzony przez dziennikarzy przy okazji afery Amber Gold. W sprawie do tej pory nie zapadł wyrok, zaś założyciel parabanku Andrzej K. przebywa na wolności.

  1. Interbrok Investment

Typ: inwestycje/piramida finansowa.

Okres działalności: 1998-2007.

Liczba poszkodowanych: ok. 600 osób.

Straty: 260 mln zł.

Interbrok Investment posiadał pewne cechy piramidy – do „klubu” można się było dostać jedynie z polecenia. Ale gdy już było się „w klubie”, można było powierzyć swoje pieniądze „prawdziwym fachowcom”, którzy obiecywali wypracowywanie wielkich zysków m.in. na rynku Forex. W rzeczywistości rezultaty inwestycji były różne, zaś klienci otrzymywali informacje o stanie swoich kont z całkowicie fikcyjnymi wartościami.

Skazano trzy osoby.

  1. Warszawska Grupa Inwestycyjna

Typ: inwestycje.

Okres działalności: 1998-2006.

Liczba poszkodowanych: 1,5 tys.

Straty: 320 mln zł.

WGI powiązana była personalnie z Interbrok Investment. Jednak poza tym skala była większa, a całe przedsięwzięcie dużo bardziej spektakularne. Mechanizm bazował na tym, że środki klientów nie były inwestowane bezpośrednio. Spółka kupowała obligacje siostrzanej spółki WGI Consulting, do której dokumentów nie mieli dostępu klienci. Zaś WGI Consulting inwestowała je w obligacje Wachovia Securities z siedzibą w USA, która z kolei inwestowała je „gdzieś”.

Ciekawostką w przypadku WGI jest fakt, że do rady nadzorczej pozyskano naprawę znane nazwiska, które służyły jako uwiarygodnienie: Dariusz Rosati, Henryka Bochniarz czy Richard Mbewe. Głównym analitykiem był Piotr Kuczyński – dziś główny analityk Xelion. Osoby te nie miały nic wspólnego z oszustwem, jednak magia nazwisk zadziałała.

  1. Amber Gold

Typ: Parabank/piramida finansowa.

Okres działalności: 2009-2012.

Liczba poszkodowanych: ponad 18 tys. osób.

Straty: 851 mln zł.

Historia Amber Gold jest tak świeża, że chyba nikomu nie trzeba jej objaśniać. Co nie znaczy, że jest całkowicie wyjaśniona – do jej wyjaśnienia powołana została komisja śledcza.

Ogólnie rzecz biorąc, Amber Gold oferował wysoko oprocentowane lokaty, które miały mieć pokrycie w złocie. W rzeczywistości żadnego złota nie było. Złoto zostało wykorzystane jako element marketingu, ponieważ w okresie działalności AG jego cena spektakularnie szła do góry na fali kryzysu. Amber Gold działało jak klasyczna piramida finansowa – kończące się lokaty były finansowane z kolejnych wpłat. Mogła zatem funkcjonować tylko tak długo, jak długo znajdowali się nowi klienci.

W sprawie Amber Gold interweniowało bardzo dużo osób i instytucji: KNF ostrzegał od 2009 roku, oszukani przez WGI pisali do rządu oraz innych instytucji, dziennikarze regularnie publikowali artykuły na temat wątpliwego bezpieczeństwa lokat Amber Gold. W końcu w sierpniu 2012 roku zapadła decyzja o likwidacji spółki.

Do niedawna afera Amber Gold była największą, polską aferą, której ofiarą padli zwyczajni obywatele, zaś szerokie zainteresowanie mediów uczyniło z niej aferę tak bardzo ikoniczną, że w powszechnym języku zaczęło funkcjonować sformułowanie „drugie Amber Gold” w stosunku do każdego, podejrzanego interesu.

Jednak to nie koniec naszej listy.

  1. SKOK Wołomin

Typ: Spółdzielcza instytucja parabankowa.

Okres działalności: od 1989 r.

Straty: 4,3 mld zł z BFG.

Źródło spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych sięga średniowiecza, jednak na terenie Niemiec i Polski szczególnie spopularyzowały się w XIX wieku. Stanowiły one alternatywę dla banków komercyjnych i w oparciu o zaufanie małych społeczności (parafii, związków zawodowych) umożliwiać miały korzystniejsze lokowanie pieniędzy oraz korzystniejsze ich pożyczanie.

W Polsce tradycja SKOKów powiązana jest ściśle z osobą Franciszka Stefczyka, nauczyciela historii, który wzorem Friedricha Wilhelma Raiffeisena, założył pierwszą, wiejską spółdzielnię oszczędnościowo-pożyczkową w Czernichowie koło Krakowa. To on jest patronem największego SKOKu.

Sieć spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w III RP powstała po 1989 roku jako forma wspierania polskiego, dość ubogiego wtedy społeczeństwa. Od tego czasu SKOKi przerodziły się w prawdziwe imperium, zostały objęte nadzorem KNF oraz gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, stając się tym samym instytucją równie bezpieczną i wiarygodną jak inne banki, a jednocześnie oferującą znacznie lepsze warunki.

Zawsze jednak istnieje ryzyko, że znajdzie się ktoś nieuczciwy.

Ze SKOK Wołomin wyprowadzono pieniądze, których łączna kwota jest dziś trudna do ustalenia ze względu na zmienne oprocentowanie pożyczek, które zaciągane były na „słupy”. Do dziś Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił 4,3 miliardy złotych poszkodowanym, którzy trzymali swoje środki w SKOK Wołomin. Sprawa jest niezwykle skomplikowana i trudna do wyjaśnienia, ale obecnie mamy ponad 700 osób z zarzutami (???) oraz 90 osób skazanych prawomocnymi wyrokami (w tym również osoby z najwyższego szczebla zarządzania SKOKiem Wołomin).

W tej sprawie poszkodowanymi nie są klienci SKOK Wołomin, którzy swoje pieniądze w większości odzyskali. Poszkodowani są podatnicy – Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest częściowo dotowany z budżetu państwa.

Warto także przy tej okazji podkreślić, że – według relacji obligatariuszy GetBack – jednym z argumentów, jakiego używali bankierzy namawiający na obligacje spółki windykacyjnej było to, że lokaty nie są już aż tak bezpieczne, bo w BFG nie ma już pieniędzy. Jak zatem widać, jedno oszustwo ułatwiło dokonanie drugiego oszustwa.

Republika Banasiowa

Data: 13.10.2019 11:49

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#afera #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #polityka #zlodzieje

Republika Banasiowa

"Rzeczpospolita" podała, że kamienica przy ul. Krasickiego w Krakowie należąca do nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia, którą dostał od byłego żołnierza AK, została wyposażona za unijne środki. Wniosek o środki unijne na wyposażenie złożyła spółka należąca do syna Mariana Banasia, Jakuba. Dofinansowanie zostało przyznane w 2006 roku na "otwarcie centrum szkoleniowo-hotelowego Residence" w tej kamienicy. Najkosztowniejszą pozycją było "odnowienie i wyposażenie pokoi gościnnych" czyli remont. Nic nie wskazuje na to, aby w kamienicy odbyły się jakiekolwiek szkolenia czy konferencje.

"Superwizjer" TVN, podał, że Marian Banaś wynajmował gangsterom po zaniżonej stawce kamienicę na tzw. hotel na godziny.

Zdaniem "Faktu", wszyscy klienci domu schadzek, który znajdował się kamienicy szefa NIK, byli nagrywani przez kamery monitoringu.

"Fakt ustalił, że kamienica Mariana Banasia … wyposażona jest w system monitoringu. Budynek wręcz naszpikowany jest urządzeniami rejestrującymi. Dwie kamery witały klientów już na progu, kolejne w recepcji i na korytarzu. Czy nagrywały również pokoje, w których dochodziło do igraszek z prostytutkami? To prawdopodobne, bo tak właśnie działają sutenerzy, którzy zbierają haki na swoich klientów. A prowadzący przybytek przestępcy działają w tej branży od kilkunastu lat”

Ciekawe kto ma te materiały do szantażu obyczajowego – Mossad, Rosja, Niemcy, USA . . .

Data: 29.09.2019 06:52

Autor: Bethesda_sucks

Moderacja wykopu znowu w akcji, usunęli taki oto wpis w kilkanaście sekund od dodania:

Tak jak myślałem, moje znalezisko pokazujące prawdę wywołało nieziemski ból tyłka neuropków:

https://www.wykop.pl/wpis/44194593/przegryw-https-www-wykop-pl-link-5150449-czarni-ni/

https://www.wykop.pl/wpis/44188875/bekaznarodowcow-bekazprawakow-bekaznazioli-kolorow/

A to tylko niektóre z wpisów.

#heheszki #4konserwy #bekazlewactwa #naukowcywiary

Swoją drogą wśród zakopujących widać boty/multikonta neuropków służące jedynie do wykopywania/zakopywania/plusowania jedynych słusznych znalezisk/pisów, np.

https://www.wykop.pl/ludzie/wpisy/freitag/

https://www.wykop.pl/ludzie/dodane/MCz89/

ale jak tak się przyjrzeć to większość tych kont podpada (niemal zerowa aktywność poza zakopami/wykopami).

P.S.

Od kiedy ukryto statystyki dotyczące zakopów? #afera

#wykop

To tylko trup w aferze o miliardy dolarów, więc śledztwa nie będzie

Data: 29.09.2019 00:49

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #estonia #dania #rosja #fsb #afera #WladimirPutin #zaufanatrzeciastrona

We wtorek światowe media podały, że zaginął świadek w sprawie o pranie brudnych pieniędzy. W środę znaleziono zwłoki świadka. Piszemy o Aivarze Rehe i o tym, dlaczego w sprawie jego śmierci nie będzie śledztwa.

To tylko trup w aferze o miliardy dolarów, więc śledztwa nie będzie

200 miliardów euro, czyli półtora biliona duńskich koron – taka kwota zdaniem organów ścigania została przepuszczona przez estońską filię Danske Banku w latach 2007-2015. Zarzuty stawiane w mediach przez osoby powiązane ze sprawą sięgają 9 miliardów dolarów. W Estonii mieszka około 1,3 miliona osób, całkowite PKB to 30 miliardów dolarów. Kwota, o jakiej mowa, jest tak ogromna, że to po prostu niemożliwe, by filia banku w małym kraju miała takie obroty.

A jednak je miała. Dyrektorem Danske Banku w Estonii był w tym czasie Aivar Rehe, ekonomista, prezes zarządu Estońskiego Stowarzyszenia Bankowego. Danske Bank poniósł wielkie straty, również wizerunkowe, a estoński nadzór bankowy zlecił zamknięcie filii do końca 2019 roku. W śledztwie miał zeznawać były dyrektor, Rehe – jako świadek, nie jako oskarżony.

Rehe już nie żyje. Policja postanowiła nie wszczynać śledztwa w sprawie jego śmierci.

Źle się dzieje w państwie estońskim

W estońskim oddziale Danske Banku, największego banku w Danii, biznes szedł znakomicie, a mała placówka w małym państwie była powodem do zadowolenia dla zarządu i akcjonariuszy. Nieoczekiwanie w 2013 roku bank zamknął rachunki kilku klientów. Konta te były wykorzystywane przez członka rodziny Władimira Putina, a także rosyjską służbę specjalną FSB. Według osoby, która wpadła na ten trop, estońska delegatura DaBa mogła świadomie umożliwić realizację podejrzanych transakcji.

Zarząd Danske Banku został powiadomiony o podejrzeniach i postanowił wdrożyć własne, wewnętrzne postępowanie. Niezależnie zajął się tym estoński nadzór finansowy. W wyniku serii kontroli Finantsinspektsioon stwierdził działania sprzeczne z przepisami dotyczącymi przeciwdziałania praniu pieniędzy. W 2015 roku nakazał oddziałowi DaBa wdrożenia procedur takich, by skutecznie zwalczać te naruszenia. Bank, jak ustalono, nie przyłożył wystarczającej staranności do analizy interesów klienta-nierezydenta. Działalność podejrzanego klienta, czyli spółki Lantana Trade LLP*, jej ruchy, wpływy, kontrakty spotkały się z obojętnością banku. To poważne naruszenie prawa – jak stwierdził nadzór.

Finantsinspektsioon zastrzegał się, że nie bada indywidualnych przypadków podejrzewanej działalności przestępczej, ponieważ robią to organy ścigania, zaś rolą nadzoru finansowego jest ścisła z takowymi współpraca. Estońska instytucja nadzoru finansowego zwróciła uwagę, że zgodnie z prawem Unii Europejskiej nadzór nad duńskimi instytucjami kredytowymi, w tym ich całymi systemami kontroli wewnętrznej, spoczywa na odpowiednich władzach duńskich.

W lipcu 2018 prokuratura generalna Estonii rozpoczęła dochodzenie w związku z podejrzeniami o pranie pieniędzy w Danske Banku. Zarząd banku wypowiedział się ostrożnie, że jest w tej sprawie skłonny współpracować z władzami estońskimi i zapowiedział, że jego własne, wewnętrzne dochodzenie powinno zostać zamknięte we wrześniu 2018.

Działania prokuratury zostały podjęte po skardze Billa Browdera z Hermitage Capital. Według Browdera w aferę zaangażowane było dokładnie 26 osób pracujących w estońskim oddziale Danske Banku. A to już całkiem spora grupa ludzi.

Pan Abiwalentny i dziesięcioro podejrzanych

Bill Browder to postać wzbudzająca uczucia ambiwalentne. W 1998 roku zrezygnował z obywatelstwa amerykańskiego i wraz ze swoimi pieniędzmi oraz kontaktami biznesowymi przeniósł się do Rosji. Jego, prowadzony z żydowskimi finansistami, bardzo zyskowny fundusz inwestycyjny zajmował się reformowaniem rosyjskich przedsiębiorstw. Browder jednocześnie ujawniał i nagłaśniał korupcję. W 2005 został oskarżony o defraudację, przestępstwa podatkowe i w trybie ekspresowym deportowany z Rosji. Osoby, które były z nim powiązane i pozostały w Federacji Rosyjskiej, zapłaciły za współpracę z Browderem wysoką cenę (jego księgowy, Siergiej Magnitski, długo więziony, wielokrotnie bity i głodzony – najwyższą).

Browder nie zajmował się szczególnie śledzeniem poczynań Danske Banku w Estonii – interesowały go wszelkie poczynania służb Federacji Rosyjskiej. Zwolennicy Browdera podkreślają jego zaangażowanie w sprawie nagłaśniania kryminalnych działań agentów i urzędników rosyjskich i działalność obrońcy praw człowieka. Przeciwnicy wskazują, że Browder zawsze uciekał przed płaceniem podatków, zakładając dziesiątki fasadowych firemek w rajach podatkowych.

Bez względu na to, kim i jaki jest William Browder – wie bardzo dobrze, co dzieje się w kulisach władzy Władimira Putina. Jeśli zgłosił estońskiej prokuraturze, że w pranie pieniędzy było zaangażowanych 26 osób z banku, to należy zakładać, że była to właśnie taka grupa. Jeśli też twierdzi, że Estonia to kluczowe państwo w działaniach „pralniczych” – zapewne i tu ma rację.

Prokurator Generalny Estonii nie mógł pominąć milczeniem takiego zgłoszenia. „Zaczynamy gromadzić dodatkowe dowody, aby lepiej zrozumieć, co się stało” – oświadczył mediom rzecznik prokuratury.

Wniesienie wstępnego oskarżenia przeciwko Danske Bankowi, największemu pożyczkodawcy w kraju, za podejrzenie naruszenia przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy miało miejsce w we wrześniu 2018. Zatrzymano 8 osób, padła też kwota przepranych pieniędzy – 200 miliardów euro. Chwilę później zatrzymanych było już dziesięcioro bankowców. W maju 2019 ogłoszono, że wśród aresztowanych osób, pracowników managementu banku, znajdował się Thomas Borgen, do niedawna dyrektor generalny DaBa.

Dyrektor generalny i 10 tysięcy klientów

Thomas Borgen pracował w Danske Banku od 1997 roku, w latach 2009-2013 odpowiedzialnym osobiście za międzynarodowe transakcje, w tym te w Estonii. Od 2013 był dyrektorem generalnym. We wrześniu 2018 ustąpił ze stanowiska po wewnętrznym śledztwie bankowym. Ustępując oświadczył: „mimo że zostałem osobiście oczyszczony [z zarzutów] z prawnego punktu widzenia, ponoszę ostateczną odpowiedzialność. Nie ma wątpliwości, że my jako organizacja ponieśliśmy porażkę w tej sytuacji i nie sprostaliśmy oczekiwaniom”. W tym samym czasie William Browder twierdził, że Danske Bank jest tą instytucją, która jako główna w aferze pralniczej wysyła dolary „po całym świecie” i powinna się spotkać z zainteresowaniem władz USA.

To był też moment, w którym duńscy politycy wykazali zdenerwowanie. Minister przedsiębiorczości, Jarlov, określił całą aferę jako „zawstydzającą”. Na pytania polityków o konkrety bank wykazywał się często całkowitą niewiedzą i naiwnością. W raporcie podsumowującym wewnętrzne śledztwo stwierdzał, że Borgen, prezes Ole Andersen i zarząd DaBa „nie naruszyli swoich prawnych powinności”.

W raporcie tym podano do wiadomości publicznej, że za pośrednictwem estońskiego Danske Banku interesy prowadziło 10 tysięcy klientów-nierezydentów, zarejestrowanych w 90 różnych krajach, w tym w Rosji, Wielkiej Brytanii, Brytyjskich Wyspach Dziewiczych i Finlandii. Jedna trzecia z nich została klientami oddziału już w 2007 r.

W marcu 2019 dom Thomasa Borgena został przeszukany przez duńskich śledczych. W maju 2019 Thomas Borgen został oficjalnie oskarżony przez duńską prokuraturę. Borgen nie był już sam – skandal rozprzestrzenił się na szwedzki Swedbank, holenderski ING, norweską Nordeę, zaś śledztwa prowadzili m.in. Brytyjczycy i Amerykanie, Belgowie i Niemcy. I wydawać by się mogło, że wszyscy zapomnieli o estońskim zarządzie Danske Banku.

Życie i śmierć Aivara Rehe

Browder, pisząc swój apel do Prokuratora Generalnego Estonii, wspomniał o 26 osobach zamieszanych w pranie pieniędzy i wymienił z nazwiska dyrektora oddziału, Aivara Rehe, jako osobiście kierującego przedsięwzięciem. Działania – jak twierdził Browder – obejmowały minimum 190 rachunków bankowych, a wartość transakcji na zaledwie 21 z nich przekroczyła 9 miliardów dolarów. Członkowie tej grupy „byli świadomi kryminalnego pochodzenia pieniędzy, albo posiadali wystarczające informacje, aby podejrzewać [że pieniądze pochodzą z nieuczciwego źródła], ale nie przeanalizowali tych informacji”. W piśmie Browdera padają konkretne nazwiska: Aivara Rehe, wieloletniego dyrektora generalnego oddziału Danske Banku, Ivara Pae, dyrektora finansowego, członka zarządu Tõnu Vanajuura, menedżera personalnego Liny Oks i menedżera bankowości korporacyjnej Marka Začka. Lina Oks, indagowana przez dziennikarzy, twierdziła, że niczego nie wie i że całą aferą jest bardzo zaskoczona. Začek nie odpowiadał. Rehe nie miał czasu na rozmowy.

Jednak w końcu Aivar Rehe porozmawiał z dziennikarzami. Miało to miejsce w marcu 2019 roku. „Oczywiście, że czuję się odpowiedzialny” mówił. „Pozwólmy władzom prowadzić dochodzenie, jestem zwykłym obywatelem”. Zarzekał się, że nic nie wie, że zarzuty, tak jak słyszał, dotyczą bankowości prywatnej, ale o ile wie, pracownicy nie uzyskali żadnych korzyści – on sam na pewno nie. Nic nie wie, czuje się odpowiedzialny jako człowiek i manager, ale nic nie wie o żadnym praniu pieniędzy. Z dziennikarzami nie rozmawiał ze względu na dobro śledztwa. Jego zdaniem procedury przeciwdziałające praniu pieniędzy były klarowne. Jego bank był nadzorowany przez Finantsinspektsioon i władze Estonii. Realizował politykę firmy i był zorientowany na klienta i na zysk. Centrala Danske wyraziła zgodę na przyjęcie klientów z Rosji. On sam jako dyrektor pracował tak, jak powinien był pracować.

Warto w tym momencie dodać, że przed 2007 Rehe był dyrektorem Sampo Banku. Sampo był zorientowany na klientów ze Wschodu i przyjmował depozyty od podmiotów z Rosji i byłych krajów radzieckich. Do 2007 roku zbudował znaczny portfel klientów niebędących rezydentami. Danske Bank w 2007 kupił Sampo i przejął tych klientów. Wtedy to Danske Bank jako grupa otrzymał na ten temat krytyczny raport duńskiego nadzoru finansowego. Znalazły się tam ostrzeżenia nt. unikania płatności podatkowych i celnych oraz działalności przestępczej, również prania pieniędzy. Danske Bank nie zajął się tymi ostrzeżeniami. Rehe zaś po prostu kierował estońską placówką.

24 września 2019 media obiegła wiadomość, że Aivar Rehe zaginął. Zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginięcie na policji i wdrożono poszukiwania na szeroką skalę, również z wykorzystaniem drona. Bankowca ostatni raz widziano 23 września, potem nie było z nim kontaktu. Nie wziął ze sobą telefonu. Nie miał przy sobie portfela.

25 września ogłoszono, że ciało Aivara Rehe zostało znalezione za jego domem, w ogródku. Śledczy podają, że Rehe nie wrócił do domu od poniedziałku. W tej samej informacji podawanej przez postimees.ee znajduje się informacja, że ciało Rehe leżało w ogródku właśnie od poniedziałku. Warto zajrzeć TU, żeby sprawdzić, jak wygląda dom i ogród rodziny Rehe i jak trudno jest znaleźć w nim leżące przez dwa dni zwłoki.

Aivara Rehe szukano, gdyż – jak podawała we wtorek policja – rodzina miała powody, by martwić się o jego bezpieczeństwo. W poniedziałek przed domem Rehe pojawili się policjanci i z mapą określali obszary poszukiwań. Użyto dronów, przeanalizowano zdjęcia z kamer z pobliskich rezydencji, przeszukano pobliskie lasy i sprawdzono zbiorniki wodne z pomocą setek ochotników. O 10 rano w środę członkowie rodziny powiadomili policję, że znaleźli Aivara Rehe w ogródku. Ponoć ogródka nikt wcześniej nie sprawdził.

Policja wydała oświadczenie, że ciało nie nosi śladów przemocy i – szanując ból rodziny – podejmuje decyzję, że nie będzie w tej sprawie wszczęte śledztwo. I to już koniec tej historii, koniec dla Aivara Rehe.

#Raport z Polski - 5G

Data: 21.09.2019 01:30

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #5g #telefonia #afera

#Raport z Polski – 5G

https://pomagam.pl/megaustawa

KIM JESTEM:

Nie wyznaję teorii płaskiej ziemi.

Z wykształcenia jestem inżynierem ze specjalizacją ochrona środowiska i zastanawiam się jak to możliwe, że rząd tak mocno lobbuje za technologią wartą miliardy dolarów i jednocześnie nie potrafi przedstawić rzetelnych badań potwierdzających jej bezpieczeństwo dla zdrowia i życia populacji.

Już dziś skala inwigilacji za pośrednictwem urządzeń pracujących w standardzie 1-4 G jest gigantyczna. Z tego powodu istnieje ogromne ryzyko użycia tzw. internetu rzeczy jako technologi szpiegującej, której nie powstydziłby się sam Orwell.

Właśnie dlatego uważam, że bezrefleksyjny owczy pęd części społeczeństwa za możliwością oglądania na swoim smaftfonie w szczerym polu, 8 filmów jednocześnie, zaowocuje wprowadzeniem prawa umożliwiającego prowadzenie eksperymentów naukowych, w tym medycznych, bez dobrowolnie wyrażonej przez nas zgody – co jest niezgodnie z Art. 39. Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r.

Hobbystycznie jestem filmowcem. Od kilku miesięcy pracuję nad filmem o wprowadzaniu w Polsce technologii 5G oraz o tym, jak wygląda od kuchni proces legislacyjny nowelizacji tzw. megaustawy cyfrowej.

Wspieram tzw. stronę społeczną, ponieważ nie ma ona żadnego wsparcia w mediach publicznych.

Zaznaczam jednocześnie, że nie jestem przeciwnikiem postępu technologicznego.

Uważam jedynie, że do czasu ustalenia jaki jest faktyczny wpływ na zdrowie technologii 3 i 4 G oraz przeprowadzenia rzetelnych badań potwierdzających bezpieczeństwo 5G , powinny być stosowane rozwiązania, których bezpieczeństwo zostało zbadane, czyli np. technologie światłowodowe.

O FILMIE: . . .

Rezerwy walutowe rządu w dwa miesiące stopniały aż o 68 proc.! Zniknęła równowartość 21 mld zł

Data: 18.09.2019 10:09

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #pieniadze #rezerwawalutowa #niewygodneinfo #afera

Jeszcze na koniec czerwca Ministerstwo Finansów dysponowało środkami walutowymi (służącymi głównie do obsługi długu zagranicznego Polski) w wysokości ponad 7,4 mld euro (ok. 31,5 mld zł). W zaledwie dwa miesiące później saldo tych środków nagle spadło o 68 proc. do poziomu 2,38 mld zł (ok. 10,4 mld zł). Zgodnie z oficjalnymi informacjami rządu na spłatę długu zagranicznego wydano w tym czasie 3,17 mld euro. Co się jednak stało z pozostałymi niemal 2 miliardami euro, które w okresie lipiec-sierpień zniknęły z rachunków budżetowych rządu?

Rezerwy walutowe rządu w dwa miesiące stopniały aż o 68 proc.! Zniknęła równowartość 21 mld zł

Środki walutowe, które są gromadzone na rachunkach budżetowych Ministerstwa Finansów, służą przede wszystkim do spłaty bieżącego zadłużenia zagranicznego kraju. Z uwagi na fakt, iż całkowite zadłużenie tego rodzaju stanowi obecnie równowartość ok. 273 mld zł (dane z końca czerwca), rząd – w zależności od kwoty długu osiągającej w danym okresie wymagalność – musi stale posiadać równowartość od kilkunastu do kilkudziesięciu miliardów złotych w euro.

W ramach bieżącego raportowania informacji o stanie finansów publicznych Ministerstwo Finansów publikuje w cyklach miesięcznych dane na temat stanu środków walutowych oraz operacji związanych z zarządzaniem długiem zagranicznym Skarbu Państwa. Poniżej prezentuję zestawienie na temat salda środków walutowych w euro za okres ostatnich 13 miesięcy (dane pochodzą z ostatniego dnia danego miesiąca):

31.08.2018: 4,506 mld EUR (19,358 mld PLN)

30.09.2018: 3,668 mld EUR (15,670 mld PLN)

31.10.2018: 3,715 mld EUR (16,093 mld PLN)

30.11.2018: 3,197 mld EUR (13,716 mld PLN)

31.12.2018: 5,103 mld EUR (21,930 mld PLN)

31.01.2019: 5,620 mld EUR (24,057 mld PLN)

28.02.2019: 5,139 mld EUR (22,163 mld PLN)

31.03.2019: 7,136 mld EUR (30,697 mld PLN)

30.04.2019: 7,654 mld EUR (32,844 mld PLN)

31.05.2019: 6,501 mld EUR (27,903 mld PLN)

30.06.2019: 7,413 mld EUR (31,521 mld PLN)

31.07.2019: 5,721 mld EUR (24,549 mld PLN)

31.08.2019: 2,377 mld EUR (10,423 mld PLN)

Odpowiedź na powyżej zadane pytanie częściowo wypływa z informacji publikowanych przez samo Ministerstwo Finansów. Okazuje się, że w ramach obsługi zadłużenia zagranicznego Skarbu Państwa w lipcu 2019 r. dokonano płatności w wysokości 2,190 mld euro. Z kolei w sierpniu tego rodzaju transakcje pochłonęły 0,96 mld euro. Razem daje to nam ok. 3,17 mld euro. Co się jednak stało z pozostałymi środkami, które w okresie od początku lipca do końca sierpnia zniknęły z rachunków budżetowych rządu? Wszak na 30.06.2019 r. było na nich łącznie 7,413 mld euro, a dwa miesiące później już tylko 2,377 mld euro. Gdzie podziało się blisko 2 miliardy euro?

„Byłam gwałcona trzy razy dziennie”. Wyznanie Sarah Ransome, ofiary miliardera Jeffreya Epsteina

Data: 17.09.2019 16:57

Autor: ziemianin

telegraph.co.uk

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afera #jeffreyepstein #usa #gwalt #nieletniedziewczyny #wyspa

W 2006 roku trafiła na prywatną wyspę Jeffreya Epsteina, miliardera oskarżanego o przestępstwa seksualne. Po 16 latach o swojej gehennie na wyspie Little St. James na Karaibach kobieta opowiedziała w rozmowie z „The Telegraph”.

„Byłam gwałcona trzy razy dziennie”. Wyznanie Sarah Ransome, ofiary miliardera Jeffreya Epsteina

„Wzywali mnie na »masaże«. Nie sądzę, by ludzie w to uwierzyli, ale dosłownie bywały dni, gdy gwałcił mnie po trzy razy. Później gwałcił inne. Cały czas musiałyśmy być w domu, żeby miał do nas łatwy dostęp. On i jego przyjaciele, którym nas wypożyczał. W ciągu sześciu miesięcy nigdy nie widziałam go pracującego. Dosłownie cały czas wykorzystywał nas seksualnie” – opowiedziała Sarah Ransome.

Stwierdziła, że dopiero po sześciu miesiącach tortur i gwałtów udało się jej uciec. Stało się to podczas podróży z Epsteinem do Nowego Jorku.

Miliarder został oskarżony za współżycie seksualne z nieletnimi dziewczynami. Ciążyły na nim też zarzuty stręczycielstwa. Spekulowano, że w trakcie procesu Epstein może ujawnić nazwiska osób, które płaciły za seks z nieletnimi.

Amerykańskie media podkreślały, że w przeszłości Jeffrey Epstein miał dobre kontakty m.in. z Donaldem Trumpem, prezydentem Billem Clintonem i księciem Andrzejem.

Wielka kompromitacja Polskiej Fundacji Narodowej. Wyrzuca miliony dolarów na lipne reklamy w USA

Data: 17.09.2019 16:16

Autor: ziemianin

innpoland.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #usa #polityka PolskaFundacjaNarodowa #afera

Polska Fundacja Narodowa, która stworzyła polski jacht pływający po światowych morzach, prowadzi wątpliwą współpracę z Amerykanami.

Polska Fundacja Narodowa wyrzuca pieniądze w amerykańskie błoto. Łącznie 5,5 milionów dolarów, wydane dotychczas przez Fundację w ciągu kilku miesięcy na m.in. utworzenie promujących nasz kraj profilów w mediach społecznościowych, poskutkowało zdobyciem… kilkunastu czy kilkudziesięciu followersów z całego świata.

Wielka kompromitacja Polskiej Fundacji Narodowej. Wyrzuca miliony dolarów na lipne reklamy w USA

Wątpliwa współpraca

Finansowana przez państwowe spółki Polska Fundacja Narodowa, oprócz tworzenia oczerniających polskie sądownictwo kampanii billboardowych, zajmuje się również szeroko pojętą promocją naszego kraju za granicą. Jednym z takich działań jest promowanie Polski w USA. Do poprawy wizerunku naszej ojczyzny zatrudniono amerykańską firmę White House Writers Group (WHWG).

Jak donosi Onet.pl, który prześledził rozliczenia WHWG z Departamentem Sprawiedliwości USA (PFN nabrał wody w usta), kontrakt został zawarty prawie dwa lata temu. Firma za współpracę z PFN początkowo otrzymywała 45 tys. dolarów miesięcznie, a od dwóch miesięcy wyciąga dwa razy więcej. Jednak, jak sugeruje portal, Amerykanie zarabiają krocie kosztem polskich podatników za „działania przynoszące znikome korzyści dla naszego kraju”.

Skąd tak surowa ocena? Wątpliwych wydatków ponoszonych w ramach tej współpracy jest sporo. PFN płacił PR-owcom z WHWG za wydatki ponoszone przez trzech tamtejszych pracowników podczas przylotu do Polski – bilety lotnicze, hotele, jedzenie – co kosztowało łącznie ok. 15,5 tys. dolarów, czyli o wiele więcej, niż np. reklamy na Twitterze, które firma kupowała dla PFN (350 dol.)

Kilku subskrybentów

Za dziwnie wydane pieniądze można również uznać utworzenie profilów o Polsce przez WHWG. Oprócz zarządzania stroną PolandPerspectives.org, firma prowadzi również konto na Twitterze @Polish_Fndtn oraz na Instargamie (@HeartofPoland) i YouTube (Poland Perspectives). Konto na Twitterze ma niecałe 6 tys. obserwujących. "Nieco" gorzej jest z Instagramem i YouTubem, które mają kolejno… 51 i 13 subskrypcji na całym świecie. Wśród followersów są pracownicy WHWG.

Niepokojące wydaje się także inkasowanie pieniędzy za spotkania z amerykańskimi oficjelami, na których przedstawiciele WGHW mieli promować Polskę, a których firma… wcale nie organizowała. Jak dowiedział się Onet, dwa z trzech spotkań, organizowane były przez polską ambasadę w Waszyngtonie w ramach cyklicznych spotkań.

Wątpliwości na temat wydatków i współpracy z Amerykanami mnożą się. Tak jak zresztą na temat celowości działania samej Polskiej Fundacji Narodowej, o czym w polskich mediach powstało już wiele artykułów.

Polska Fundacja Narodowa

Bałagan i problemy z podejmowaniem nawet najprostszych decyzji – taki obraz Polskiej Fundacji Narodowej wyłania się ze śledztwa, które przeprowadził w zeszłym roku „Wprost”. Wszystkie szczegóły konsultowane są bezpośrednio z wicepremierem Glińskim. Czasami wystarczy jeden telefon z ministerstwa, by podjęta decyzja uległa zmianie.

Przykładem może być sam wybór koloru jachtu Mateusza Kusznierewicza, który przeciągał się przez cały tydzień.

Sprywatyzowana TP S.A. zapłaciła nowym właścicielom 1,56 mld zł za możliwość korzystania z ich marki

Data: 16.09.2019 13:49

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niewygodneinfo #tpsa #orange #polska #afera

Pod koniec lat 90-tych politycy wpadli na pomysł, aby państwo utraciło kontrolę nad spółką TP S.A., która była monopolistą na rynku telekomunikacyjnym w Polsce, posiadała setki cennych nieruchomości oraz zarządzała krytyczną infrastrukturą obronną kraju. W 2000 roku duży pakiet akcji nabyli współnależący do francuskiego rządu France Telecom oraz Kulczyk Holding. Sprzedana w ten sposób TP S.A. (obecnie Orange Polska) w ciągu 10 kolejnych lat przyniosła ok. 15 mld zł zysku. Nowi właściciele zarabiali nie tylko na dywidendach lecz również dodatkowych umowach licencyjnych.

Sprywatyzowana TP S.A. zapłaciła nowym właścicielom 1,56 mld zł za możliwość korzystania z ich marki

O kulisach prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej S.A. (dalej TP S.A.) pisałem już kiedyś na łamach tego bloga link. W największym skrócie: w lipcu 2000 r. ówczesny rząd AWS zdecydował o sprzedaży 35 procentowego pakietu akcji TP SA. Jako nabywcę wybrano France Telecom – współkontrolowanego przez francuski rząd giganta telekomunikacyjnego. Pojawiły się jednak głosy, aby nie oddawać w ten sposób Francuzom kontroli nad tak ważną spółką Skarbu Państwa. Wówczas do gry wkroczył Jan Kulczyk, który w toku negocjacji z rządem ustalił, że w ramach sprzedawanego pakietu akcji przejmie blisko 13,6 proc., tak aby sami tylko Francuzi nie mieli pakietu kontrolnego nad TP S.A.

Finalnie za wspomniane 35 proc. akcji polskiego giganta telekomunikacyjnego France Telecom i Kulczyk (a dokładnie: Kulczyk Holding) zapłacili łącznie 4,3 mld dolarów. Zgodnie z umową Kulczykowi faktycznie przypadło blisko 13,6 proc. Problem polegał na tym, że jego holding nie miał odpowiedniej ilości gotówki na zakup TP S.A. i musiał zaciągnąć kredyty w zagranicznych bankach. Te zaś zażądały, aby gwarancji na spłatę kredytu udzieliła Kulczykowi… France Telecom. W umowie z bankami, które udzieliły Kulczykowi kredytu na zakup TP S.A. stwierdzono, że jeśli międzynarodowe agencje ratingowe obniżą France Telecom oceny wiarygodności kredytowej, to banki będą mogły zażądać, aby Kulczyk Holding sprzedał przymusowo France Telecom posiadane 13,6 proc. akcji TP S.A. Oczywiście Skarb Państwa nic o takiej konfiguracji umownej nie wiedział. Przedstawiciele rządu AWS uwierzyli za to deklaracjom Kulczyka, że zamierza być długookresowym współwłaścicielem TP S.A.

Sytuacja przewidziana w umowie kredytowej zmaterializowała się bardzo szybko. W czerwcu 2002 r. agencje ratingowe Standard & Poor's oraz Moody's obniżyły rating wiarygodności kredytowej France Telecom i zażądały od Kulczyka, aby ten sprzedał Francuzom posiadane przez siebie akcje TP S.A. (co spowoduje, że France Telecom przejmie pełną kontrolę nad TP S.A.). Ostatecznie Kulczyk sprzedał France Telecom posiadane przez siebie akcje TP S.A. w 2005 roku. Zgodnie z umową Francuzi otrzymali nie tylko 13,6 proc. akcji, ale również wzięli na siebie spłatę zaciągniętego przez polskiego biznesmena kredytu. W zamian Kulczyk zainkasował od France Telecom 40 mln euro na czysto.

Z całej operacji wszyscy wydawali się być zadowoleni. Kulczyk zarobił, Francuzi przejęli pełną kontrolę nad TP S.A., a wszystko zbiegło się z okresem, kiedy największa w Polsce spółka telekomunikacyjna przynosiła gigantyczne zyski. Poniżej zestawienie na podstawie raportów rocznych TP S.A. na temat zysków netto (na czysto) za lata 2001 – 2010:

2001 – 0,183 mld zł

2002 – 0,840 mld zł

2003 – 0,911 mld zł

2004 – 2,577 mld zł

2005 – 2,620 mld zł

2006 – 2,096 mld zł

2007 – 2,275 mld zł

2008 – 2,190 mld zł

2009 – 1,282 mld zł

2010 – 0,108 mld zł

total: 15,082 mld zł

2007 – 131 mln zł

2008 – 134 mln zł

2009 – 117 mln zł

2010 – 120 mln zł

2011 – 125 mln zł

2012 – 140 mln zł

2013 – 164 mln zł

2014 – 134 mln zł

2015 – 134 mln zł

2016 – 127 mln zł

2017 – 121 mln zł

2018 – 113 mln zł

total: 1,560 mld zł

W kontekście powyższych informacji warto się zastanowić, czy pakiet kontrolny akcji TP S.A. nie mógł pozostać w rękach Skarbu Państwa? Czy faktycznie politycy AWS musieli podjąć decyzję o sprzedaży tego monopolisty na rynku usług telekomunikacyjnych w Polsce w ręce konsorcjum składającego się z France Telecom oraz Kulczyk Holding? Czy historia TP S.A. nie mogła potoczyć się tak, jak historia innych strategicznych spółek (PKO BP, Orlen, KGHM czy Lotos), które zostały tylko częściowo sprywatyzowane przez giełdę, jednak pakiety kontrolne pozostały w rękach Skarbu Państwa?

Data: 11.09.2019 13:08

Autor: Monte

Tutaj tekst o cenzurze i wpływu pewnych (((NGOsów))) na wolność słowa oraz jak bardzo wpływają na internet, a nawet zwykłych jutuberów na przykładzie PewDiePie na dole jest wideo. Tekst po angielsku bo nie chce mi się tłumaczyć

"PewDiePie hits 100,000,000 subscribers.

Makes a 100mil subscriber special.

Donates $50k to ADL.

Fanbase rightfully confused, as ADL was instrumental in getting his Disney deal canceled and has attacked him on numerous occasions.

Mods blame on "alt-right trolls" when facts getting pointed out.

Delete comments.

Online censorship demonstrated in realtime to largest viewerbase of any entertainer on the planet.

Pewds isn't being blackmailed, he's removing every last shred of doubt and paranoia about what Silicon Valley is doing. He's showing 101,000,000+ viewers what they do in real time, how they're out to control the narrative, and they're not even afraid to do it to him. It cost him less than 1 video's-worth of ad revenue, and less than one week's-worth of the ADL's operating costs, to do it."

#afera #youtube #cenzura #4konserwy #altright #adl #ngo #niewiemjaktagowac

Bukareszt vs Warszawa: Dwa podobne stadiony, a różnica w cenie sięgnęła miliarda złotych

Data: 09.09.2019 11:26

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #warszawa #bukareszt #stadion #afera #niewygodneinfo

Nie wszyscy wiedzą, że w Bukareszcie stoi stadion bardzo podobny do Stadionu Narodowego w Warszawie. Rumuńska "Arena Narodowa" przez wielu uznawana jest za kopię obiektu, jaki powstał w stolicy Polski. Na obu stadionach może zasiąść ok. 56 tysięcy widzów, oba mają rozsuwany dach, w obu zastosowano podobne rozwiązania architektoniczne w zakresie trybun. Oba obiekty budowano w podobnym okresie. Nawet krzesełka zostały wyprodukowane i dostarczone przez tę samą firmę. Czy są zatem jakieś wyraźne różnice? Owszem, są. Stadion w Warszawie kosztował miliard zł więcej.

Bukareszt vs Warszawa: Dwa podobne stadiony, a różnica w cenie sięgnęła miliarda złotych

Arena Narodowa w Bukareszcie ma 55,634 miejsc siedzących. Stadion Narodowy w Warszawie liczy sobie 56,826 miejsc siedzących (wg wymogów UEFA). Obiekt w Bukareszcie został wybudowany w latach 2008–2011 w miejscu starego stadionu Lia Manoliu. Budowa obiektu w Warszawie również trwała w latach 2008-2011 i poprzedzona została rozbiórką nieużytkowanego w celach sportowych Stadionu Dziesięciolecia.

Zarówno Arena Narodowa, jak i Stadion Narodowy posiadają rozsuwany dach, podobne rozwiązania architektoniczne w zakresie trybun, sal konferencyjnych, restauracji oraz podziemnych garaży. Nawet zamontowane na trybunach krzesełka zostały wyprodukowane i dostarczone przez tę samą firmę.

Czy między stadionem w Bukareszcie i Warszawie są zatem jakieś wyraźne, dostrzegalne na pierwszy rzut oka różnice? Okazuje się, że są i to w bardzo drażliwym aspekcie. Zgodnie z informacjami, do których dotarłem, na budowę Areny Narodowej w Bukareszcie wydano 234,5 milionów euro, co w przeliczeniu na złotówki (1 euro = 4,30 zł) da nam kwotę około 1 miliarda złotych. Z kolei budowa Stadionu Narodowego w Warszawie pochłonęła 1,97 miliarda złotych (informacja podana przez "Gazetę Wyborczą" na bazie rzetelnych źródeł).

Dlaczego koszt wybudowania obiektu w Warszawie tak bardzo przewyższył koszty budowy bardzo podobnego stadionu w Bukareszcie? W tej kwestii powstał nawet specjalny raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Kontrolerzy NIK negatywnie ocenili działania spółki Narodowe Centrum Sportu (tj. podmiotu odpowiedzialnego za budowę). Co prawda stwierdzili, że Stadion Narodowy powstał w terminie umożliwiającym organizację turnieju EURO 2012, ale w kwestii samej budowy i wykorzystania tego obiektu ocena była negatywna.

Przede wszystkim przed podjęciem budowy Stadionu Narodowego nie dokonano analiz ekonomiczno-finansowych pod kątem kosztów budowy i utrzymania oraz możliwości wykorzystania, w celu wyboru najbardziej oszczędnego, wydajnego i skutecznego sposobu realizacji zadania. NIK ustaliła, że o co najmniej 268,8 mln zł przekroczone zostały uprzednio określone limity kosztów budowy Stadionu Narodowego. Nie bez znaczenia było również zlecanie wykonania robót dodatkowych na podstawie sześciu umów o łącznej wartości 129,4 mln zł, które zawarto z naruszeniem prawa o zamówieniach publicznych.

Przy okazji należy odnotować, iż nie jest prawdą jakoby Stadion Narodowy w Warszawie był najdroższym tego typu obiektem na świecie. Okazuje się, że nie było go nawet w pierwszej dziesiątce najdroższych obiektów sportowych wybudowanych do końca 2012 roku (w zestawieniu tym znalazły się obiekty, które kosztowały – w przeliczeniu na złotówki – od ok. 2,5 do 5,4 mld zł).

Data: 07.09.2019 10:37

Autor: Ijon_Tichy

Witam wszystkich. Proszę o zapoznanie się z treścią tego posta, gdyż jest on szczery i może rozjaśnić niejedną sprawę. Uważam że ostatnia #afera bardzo pozytywnie wpłynie na ten portal. Była katalizatorem dobrych zmian.

Nie wiem, czy was to interesuje, jednak podzielę się z wami moimi przemyśleniami na temat #aferabananowa Na początek krótka introspekcja i autoanaliza. Postaram się być jak najmniej kontrowersyjny, nie będę o nikim pisać personalnie. Na końcu są podziękowania ;)

  1. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem osobą o wyrazistych poglądach, a niektóre z moich wpisów były kontrowersyjne, więc nie jednej osobie jestem cierniem w boku. W Boga po prostu wierzę, a przesłanie Jezusa Chrystusa uważam za piękne, szlachetne, wartościowe i chcę się nim dzielić w moich wpisach. Jestem zdumiony pomysłem kilku użytkowników, by wykluczyć tego typu content z Lurkera.

  2. W oderwaniu od wiary mam inne poglądy, które również niektórym nie pasują:

– MASONERIA – jej istnienie jest po prostu faktem, podobnie jak jej szerokie wpływy w świecie. Kontrowersją pozostaje zakres tych wpływów – czy jest on minimalny i nieznaczący, a może ogromny? W którym miejscu pomiędzy tymi dwoma ekstremami odnajdujemy rzeczywistość? Czy jesteśmy w stanie ją wskazać? Jeszcze nie zdążyłem zrobić wpisów na ten temat.

– ŻYDZI i ich wpływ – ustawa 447 jest najbardziej dziś wyrazistym dowodem na potwierdzenie moich wpisów. Żydzi mają ogromny wpływ nie tylko w USA, ale też w zasadniczej części zarządzają światową bankowością i mediami.

– MARKSIZM KULTUROWY – jest faktem, jest realizowany i ma przemożny wpływ na rzeczywistość. Tutaj też jeszcze nie zdążyłem zbyt wiele napisać.

– PORNOGRAFIA – podobnie jak nikt nie może zakazać pornografii, w imię wolności seksualnej, tak samo nikt nie może zakazywać krytyki pornografii, w imię wolności słowa.

Uważam powyższe tematy za fakty dziejące się na świecie na naszych oczach, ale jeszcze nie miałem okazji pisać bardziej szczegółowo na te tematy. W międzyczasie stałem się na tej podstawie obiektem nieustających ataków. Ale odpuszczam. Nieważne.

  1. Pisałem również wpisy, które uważam za ciekawostki i choć są dziwaczne, to uznałem za fajne wrzucenie ich właśnie ze względu na ich unikatowość. Zrobiłem wpisy o gwieździe Dawida, kabale i kabalistycznej numerologii. OCZYWISTE jest, że nie wierzę ani w gwiazdę Dawida, ani w kabałę, ani w Talmud. Brzydzę się tymi wierzeniami i w niektórych aspektach uważam za podłe. To był opis a nie wyznanie wiary.

Nie mniej zostałem wyzwany od „foliarzy” najgorszych z powodu tych wpisów i wytoczono przeciw mnie bardzo niewybredne metody hejtu. To tak, jakby oskarżyć kogoś o terroryzm tylko za to, że napisał posta opisującego ISIS. Dokładnie tak wygląda analogia.


Uważałem Lurker za miejsce, w którym można pisać niekonwencjonalny kontent. Zależało mi na tym, by strona mirko nie wyglądała jak ściana #gownowpis, chciałem zmniejszyć monotonię, chciałem dołożyć swoją unikatową cegiełkę, coś nietypowego, jakieś inne spojrzenie, coś odbiegającego od szablonu. Taki cel mi przyświecał, gdy robiłem te wpisy.

W życiu codziennym często zdarza mi się rozmawiać o Bogu. Ale nigdy nie gadam z kimkolwiek o masonach, żydach i kabale, LGBT, pornografii, bo jestem całkiem poukładanym gościem i wiem, że ludzie nie mają odpowiedniego przygotowania na przyjęcie niektórych informacji, a rzadko znajdujemy się w sytuacjach kreujących atmosferę sprzyjającą dyskusji, więc nie chcę wychodzić na wariata xD. Ale w internetach, gdzie (jak mniemałem) możemy dyskutować swobodnie, odpowiadać sobie po godzinach, weryfikować informacje, czułem się swobodnie.

Zdziwiłem się, gdy mój profil spotkał się z krucjatą – ewidentnym nastawieniem kilku użytkowników na wyniszczenie. Dostawałem wieledziesiąt powiadomień. Niektóre były merytoryczne, ale większość to były ataki, prowokacje, poniżanie, wyzwiska. Ogólne nastawienie tych osób było zawsze nieżyczliwe, a jedna z nich otwarcie wyznała, że jej działalność pod moimi wpisami ma na celu tylko trollowani, co zgłosiłem do moderacji.

Zawsze staram się być uprzejmy dla moich rozmówców i zawsze mam takie nastawienie – PRZECIEŻ NIE CHODZI O DOMINACJĘ TYLKO O POROZUMIENIE. Taką mam filozofię. Wierzę w ludzi i w dobro i mam serdeczność do drugiego człowieka. Niestety pozostawałem sam jeden przeciw kilku bardzo niemiłym atakującym, co skutkowało tym, że nie nadążałem z odpisywaniem samemu im wszystkim. Dlatego i mnie zdarzyło się pod koniec #afera być ironicznym, sarkastycznym a nawet zdobyłem się na cynizm. Nikomu jednak nie ubliżyłem, bo i po co? Ba! Zdobyłem się nawet na szczere przeprosiny. Przykro jednak to stwierdzać, ale nie zostały one przyjęte.

  1. Czasami bywałem niedbały, co skutkowało wytykaniem mi w jednym miejscu braku źródła, lub że jest ono mało wiarygodne, w innym błędnego tłumaczenia tekstu z angielskiego na Polski. Czasami broniłem źródeł, ale nie wypierałem się tego typu błędów, a w ostatnim wpisie nawet dziękowałem @MemeNinja, za wskazanie pomyłki (robię wyjątek w tym wpisie dla MemeNinja i wymieniam jego nazwę użytkownika). Nawet pod niezwiązanymi tematycznie wpisami byłem atakowany za to, że w przeszłości zdarzało się, że moje wpisy były oparte o źródła nieodpowiadające restrykcyjnym, akademickim rygorom.

Uznaję, że czasami wymieniamy się po prostu poglądami i nie oszukujmy się – naprawdę niewielu ludzi daje linki do restrykcyjnych badań naukowych. Ale wychodząc naprzeciw oczekiwaniom deklaruję, że od tej pory będę ściśle przestrzegać „higieny” pisania i informowania w moich postach. Człowiek uczy się na błędach. Również i ja je popełniam. Najważniejsze to umieć z otwarta przyłbicą i chłodną głową podejść do krytyki.


Co do mojego perm bana. Gdy go zobaczyłem, to na chwilę aż się zawiesiłem, a kopara mi opadła ze zdumienia. Bardzo się zawiodłem na moderacji. Powody bana:

– „Kontrowersyjne wpisy” – no cóż, m.in. za takie wpisy cenię sobie miejsca takie jak Lurker,

– „wojenki” – chyba raczej ekwilibrystyczna sztuka obronna z mojej strony – sam przeciw „wielu”.

– „trollowanie” – gdzie i kogo i jak? Pisałem rzadko, a więcej dopiero ostatnio, gdy spotkał mnie zmasowany atak. Byłem sam, więc musiałem pisać dużo w odpowiedzi na wiele informacji od wielu użytkowników.

– „spamowanie zgłoszeniami” – powód równie niepoważny jak pierwsze dwa.

Co prawda pozostawałem sam pod ścianą hejtu, ale z całego serca dziękuję za postawę użytkowników w obliczu mojego bana. Gdybyście nie zareagowali oburzeniem, to po pierwsze niesprawiedliwość by zwyciężyła, a po drugie ten portal stoczyłby się na dno. Na takie rzeczy nigdy nie możemy pozwolić. Dziękuje za słowa obrony – zarówno te uprzejme, jak i te, w których nazywaliście mnie dziwakiem xD Było ich wiele i naprawdę jestem pozytywnie zaskoczony. Obroniliście nie tylko mnie, ale przede wszystkim idee Lurkera.

Jak pisałem na początku wpisu – uważam, ze ta #afera pozytywnie wpłynie na rozwój portalu i była katalizatorem dobrych zmian. Dziękuję @Thanos za prawidłową i rozsądną reakcję i dołączam się do hailu „szacun i piąteczka” ;)

#lurker #afera #aferabananowa #kontrowersje #wolnoscslowa

Data: 07.09.2019 01:14

Autor: BlaziuBlaz

Człowiek idzie do roboty, tyra, ma nadzieję wrócić do domu, rozsiąść się i pooglądać Lurka w spokoju, a tutaj jakieś chore akcje. Już wam mówiłem – przestańcie się kłócić, zwalczać.

Każdy powinien mieć tutaj swoje miejsce regulowane plusami – minusami. Wszyscy mamy swoje poglądy na życie, jedni powiedzmy normalne inni niby nienormalne.

Kto jest normalny? Ja, Ty? On?

Zrobię tu porządki, rozwieję wasze mrzonki. Czy Blaziushitcontent ma przybrać na sile?

Słabe posty i tak zostają ukryte. Wypierdalać w kosmos trzeba tylko skrajne i grubo przegięte przypadki.

Szanujmy się, heheszkujmy, nawet naśmiewajmy trochę z siebie nawzajem – konstruktywna krytyka, wskazywanie błędów, ale po co wojny?

O tym też pisałem: jedni lubią gołe baby, inni cnoty i religijność. Macie czarną listę to o chuj cho dzi? To nie jest forum monotematyczne.

#niewiemalesiewypowiem #afera

Data: 06.09.2019 19:18

Autor: FiligranowyGucio

Natręctwo czy raczej choroba zakaźna?

Nerwica natręctw to potoczna nazwa zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Nerwica lękowa charakteryzuje się lękiem wolnopłynącym lub nagłymi atakami lęku. W nerwicy natręctw głównymi objawami są obsesje, czyli natręctwa myślowe i kompulsje (natrętne czynności, rytuały), którym towarzyszy lęk.

Lęk wywołany apokaliptycznymi wizjami zawartymi w biblii…

#chrzescijanstwo #afera #religia #heheszki #choroba #psychologia

Data: 06.09.2019 15:28

Autor: Immortal_Emperor

Myślałem że takie rzeczy to tylko na wykopie. Moderator WezWyjdz najwyraźniej nadużył swoich uprawnień banując @Ijon_Tichy, a powody bana są niedorzeczne.

"kontrowersyjny' kontent – rozumiem że moderatorowi nie spodobały się treści

wojenki – szkoda że nie dodał "polityczne", na wykopie to częsty powód gdy banuje się niewygodnych użytkowników. Do dziś mimo wielu zapytań jaka jest definicja tego powodu bana, moderacja nie udzieliła żadnej odpowiedzi.

trolowanie – błazenada lub celowe wprowadzanie użytkowników w błąd dla beki, to nic złego

spamowanie zgłoszeniami – koleś ma prawo zgłaszać co mu się tylko podoba, moderator ma obowiązek rozpatrzyć zgłoszenia a jeśli są bezpodstawne to je odrzucić.

#afera #lurker #moderacja

Cała prawda o "ozonowaniu" Trzaskowskiego ścieków spuszczanych do Wisły!

Data: 03.09.2019 11:57

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #warszawa #afera

"Świat Rolnika" dotarł do opinii naukowca, który zrównał z ziemią próby uspokajania opinii publicznej ozonowaniem ścieków wyrzucanych do Wisły z powodu awarii w oczyszczalni "Czajka". Jego zdaniem ozonowanie, o którym mówi Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy, nie uzdatnia wody (dla przypomnienia: na skutek awarii sprzed kilku dni zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły – do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na minutę).

Cała prawda o "ozonowaniu" Trzaskowskiego ścieków spuszczanych do Wisły! [Opinia naukowca]

"Na wstępnie trzeba jednoznacznie stwierdzić, że ozonowanie jest jedną z metod dezynfekcji a nie oczyszczania. Stosowana dopiero po pełnym procesie oczyszczenia wody czy ścieków. W Polsce ozonowanie stosowanie jest głównie w systemach wodociągowych. Ze względu na wysokie koszty wytworzenia ozonu i działanie tej metody w momencie przepływu przez generator w którym wytwarzany jest ozon taka metoda dezynfekcji stosowania jest głównie systemach basenowych oraz przy dezynfekcji wody pitnej w niedługich systemach sieciowych (oczywiście bogate wodociągi mogą sobie pozwolić na tą metodę). W przypadków ścieków głównie w krajach zachodnich stosuje się ozonowanie ścieków już oczyszczonych. Gwarantuje to blisko 100% pewność zniszczenia wszelkich drobnoustrojów" 

– twierdzi ekspert.

"Stawianie tezy, że w przypadku zrzutu surowych ścieków i poddanie ich wcześniejszej dezynfekcji w żaden sposób nie zlikwiduje problemu. Może go jedynie złagodzić ograniczając dostawanie się niebezpiecznych drobnoustrojów do Wisły. W mojej ocenie konieczne jest jak najszybsze wybudowanie niezależnego kolektora który pozwoli bezpiecznie dostarczyć na drugi brzeg Wisły ścieków. Metodę proponowaną przez Miasto Warszawa i MPWiK Warszawa należy traktować jako tylko metoda ograniczająca w jakimś stopniu skażenie środowiska. Ale w żaden sposób nie można jej traktować jako jedynej która mogła być funkcjonować  do czasu usunięcia awarii. Poniżej trochę informacji o ozonowaniu ścieków"

– dodaje.

"Klasyczne procesy oczyszczania ścieków zapewniają wysoki, bo sięgający do 99% stopień redukcji liczby bakterii. Pomimo tak wysokiej efektywności usuwania bakterii ze ścieków nadal zawierają one m.in. od 104 do 106 /100 ml wskaźnikowych bakterii grupy coli. Pierwsze cztery procesy są wykorzystane w oczyszczaniu mechanicznym. Ich efektywność w usuwaniu mikroorganizmów jest znacznie niższa od efektywności procesów chemicznych i biologicznych"

– tłumaczy.

"Proces efektywność usuwania mikroorganizmów [%]:   Kraty rzadkie 0 – 5 Kraty gęste 10 – 20 Piaskownik 10 – 25 Sedymentacja 25 – 75 Chemiczne strącanie 40 – 80 Złoża biologiczne 90 – 95 Osad czynny 90 – 98 Dezynfekcja oczyszczonych ścieków 98 – 99,999"

– czytamy w szczegółowej informacji naukowca.

"Dezynfekcja ścieków miejskich ozonem (O3 ) w warunkach polskich nie jest stosowana, z uwagi na zbyt wysokie koszty. Jako środek bakteriobójczy, ozon jest ponad dwukrotnie bardziej aktywny niż chlor. Efektywnie niszczy wirusy, pod wpływem ozonu znacznie szybciej giną drożdże, zarodniki grzybów i cysty. Ozon niszczy ponadto szereg związków uważanych za rakotwórcze, np. wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), a także stosowany jest do usuwania zapachu i związków refrakcyjnych. Dawki ozonu dla ścieków biologicznie oczyszczonych są w przedziale od 15 do 30 mg O3 /dm3, a czas kontaktu ścieków z ozonem wynosi około 15÷20 minut"

– informuje ekspert.

"Ciągła dezynfekcja oczyszczonych ścieków w prawidłowo eksploatowanych oczyszczalniach ścieków komunalnych (mechaniczno-biologicznych) nie jest z zasady w Polsce stosowana. W świetle praktyki zagranicznej (szczególnie w USA) wydaje się jednak w wielu przypadkach celowe stosowanie dezynfekcji ciągłej, przynajmniej w pewnych porach roku. Niektóre z krajów europejskich wprowadziły przynajmniej częściową dezynfekcję ścieków odprowadzanych z oczyszczalni. W Niemczech dezynfekuje się ścieki odprowadzane na tereny rekreacyjne. We Francji dezynfekuje się zrzuty ścieków na obszarach chronionych, takich jak kąpieliska i tereny hodowli mięczaków. W Hiszpanii dezynfekowane są ścieki do nawodnień rolniczych, drzew owocowych, pól sportowych i ogrodów. Przeciętny odpływ z biologicznej oczyszczalni ścieków zawiera od kilkuset tysięcy do około miliona bakterii grupy coli w 100 ml. Łączna liczebność wszystkich bakterii odprowadzanych do odbiornika jest już tylko funkcją natężenia przepływu oczyszczonych ścieków. Brak ciągłej dezynfekcji na odpływach oczyszczalni powoduje, że odbiorniki oczyszczonych ścieków (najczęściej rzeki), mimo uzyskiwania zadowalających wskaźników fizyko-chemicznych, są przeważnie pozaklasowe, co wynika z przekroczenia wskaźników mikrobiologicznych. Poważny problem związany z dezynfekcją ścieków dotyczy m.in. szpitali, głównie tych, w których są leczeni chorzy na choroby zakaźne. Drobnoustroje szpitalne często mutacje odporne na antybiotyki, dlatego są śmiertelnie niebezpieczne. Analiza ścieków szpitalnych odprowadzanych do kanalizacji wykazuje, że zawierają one m.in.: bakterie coli, enterokoki, wirusy żółtaczki, a nawet HIV i substancje radioaktywne. Drobnoustroje te trafiają do oczyszczalni ścieków, ale tam nie są zabijane i w konsekwencji wpływają do rzek, powodując zanieczyszczenie wód powierzchniowych"

– czytamy w dalszej części informacji poddającej krytyce uspakająjące komunikaty ze stołecznego ratusza.

"Warto też zwrócić uwagę, że do Wisły wpływają surowe ścieki w których są frakcje stałe. W przypadku wykorzystywania ozonowania do usuwania drobnoustrojów ześcieków, konieczne jest prowadzenie tego procesu na dobrze oczyszczonych ściekach. Chodzi o to, aby wykorzystać silne działanie utleniające ozonu w kierunku dedykowanych do tego zanieczyszczeń, a nie tych, które mogą być usunięte przy użyciu klasycznych metod oczyszczania ścieków. Substancje w cieczy „konkurują ze sobą” o ozon, czyli w przypadku podwyższonych stężeń określonych substancji, może się okazać, że nie wystarczy go do utlenienia drobnoustrojów. Pokazuje to jak ważne dla skuteczności ozonowania są wszystkie procesy technologiczne wykorzystywane w oczyszczalni ścieków przed tym procesem. Niskie wartości OWO (ogólna zawartość węgla organicznego) i azotynów są kluczowe w przypadku ozonowania. Jest to spowodowane tym, że większa ilość materii organicznej, jak i opisywanej formy azotu, automatycznie wpływa na konieczność stosowania większych dawek ozonu, aby osiągnąć wysoką skuteczność usuwania drobnoustrojów ze ścieków. W ściekach zrzucanych do Wisły mamy wysokie zawartości azotu amonowego co świadczyły zapisy w pozwoleniu wodnoprawnym w którym jest następująca informacja: „ Mając na uwadze fakt, że w pozwoleniu wodnoprawnym na odprowadzanie ścieków do wód powierzchniowych powinny być limitowane wszystkie wskaźniki zanieczyszczeń występujących w ściekach surowych, proponowany zakres analiz ścieków oczyszczonych, określony w operacie wodnoprawnym, został rozszerzony o aldrynę, trichlorometan i fenolelotne, gdyż ich obecność została wykazana w badaniach ścieków surowych w kolektorach miejskich służących do odprowadzania ścieków do oczyszczalni, a także rtęć i azot amonowy, gdyż znajdują się one w ściekach przemysłowych odprowadzanych do oczyszczalni"

– dzieli się wiedzą i informacjami o sytuacji oczyszczalni ścieków "Czajka" cytowany przez nas naukowiec.

Ile kosztowała oczyszczalnia Czajka w Warszawie? Więcej niż strategiczny gazoport w Świnoujściu!

Data: 30.08.2019 23:58

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afera #niewygodneinfo

Oczyszczalnia Czajka w Warszawie uchodzi za jedną z najdroższych oczyszczalni świata. Trwająca w latach 2008 – 2012 inwestycja, która polegała na przebudowie i modernizacji istniejącej już oczyszczalni na Białołęce, pochłonęła blisko 3,7 mld zł. Z przetargiem na jej budowę wiążą się kontrowersje, bowiem odrzucona została oferta o kilkadziesiąt procent tańsza, od tej która wygrała. W efekcie budowa "Czajki" w Warszawie pochłonęła więcej środków, niż budowa strategicznego dla Polski gazoportu w Świnoujściu!

Ile kosztowała oczyszczalnia Czajka w Warszawie? Więcej niż strategiczny gazoport w Świnoujściu!

Fakty są takie, że oczyszczalnia "Czajka" wraz z infrastrukturą towarzyszącą była (obok II linii metra) największą inwestycją infrastrukturalną w Warszawie. Jej realizacja składała się z kilku elementów: rozbudowy już istniejącej oczyszczalni ścieków na Białołęce, budowy spalarni osadów oraz systemu przesyłu ścieków. Koszt wyniósł prawie 3,7 mld zł.

Koszty mogły być niższe, jednak w toku trwania postępowania przetargowego zdyskwalifikowana została oferta konsorcjum firm, które chciały zrealizować inwestycję za cenę niemal dwukrotnie mniejszą od tej, którą zaoferował zwycięzca przetargu. Powodem odrzucenia tańszej oferty miały być błędy w dostarczonej dokumentacji. Konsorcjum zadeklarowało, iż jest skłonne poprawić wszystko to, do czego Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie miało zastrzeżenia, nie zmieniając przy tym ceny. Deklaracja ta pozostała jednak bez odpowiedzi ze strony władz miasta, które zgodnie z prawem musiały tę ofertę odrzucić.

Efekt był taki, że budowa "Czajki" pochłonęła prawie 3,7 mld zł i w ostatecznym rozrachunku okazała się być droższa od budowy strategicznie ważnego dla Polski gazoportu w Świnoujściu, na którego realizację wydano łącznie 3,638 mld zł.

– "Jak ci platformersi robią, że wszystkie inwestycje kosztują za ich rządów strasznie drogo?" – napisał na Twitterze prof. Stanisław Żerko. I trudno się z tym prowokacyjnym tonem nie zgodzić, jeśli popatrzymy przez pryzmat kosztów budowy oczyszczalni Czajka i porównamy je z kosztami innych podobnych inwestycji lub nawet przyłożymy je do kosztów budowy np. wspomnianego powyżej gazoportu w Świnoujściu . . .

Autostradowa żyła złota dla prywatnych spółek. W 3 lata dostały 4,7 mld zł za tzw. dostępność!

Data: 19.08.2019 18:45

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#polska #autostrady #afera #nik #codziennaprasowka #wiadomosci #raport #

Najnowszy raport NIK nt. płatnych odcinków autostrad w Polsce ujawnił szokujące dane. Otóż w okresie od 2015 roku do I kw. 2018 roku Skarb Państwa musiał wypłacić spółkom Autostrada Wielkopolska II SA oraz Gdańsk Transport Company SA kwotę 4,7 mld zł! Jak to możliwe? Otóż wszystko wynika z umów koncesyjnych z 2008 roku, których treść została utajniona. To w nich ustalono, że obie spółki będą otrzymywały od Polski tzw. wynagrodzenie za utrzymanie dostępności przejazdu na 106-kilometrowym odcinku autostrady A2 oraz 149-kilometrowym odcinkiem autostrady A1.

Autostradowa żyła złota dla prywatnych spółek. W nieco ponad 3 lata dostały 4,7 mld zł za tzw. dostępność!

W ubiegłym tygodniu NIK opublikował raport pt. "Zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa i użytkowników autostrad płatnych w umowach koncesyjnych i egzekwowanie od koncesjonariuszy obowiązków w nich zawartych" link do pliku PDF. W raporcie tym NIK potwierdził, że treść wszystkich umów koncesyjnych z prywatnymi firmami na budowę autostrad płatnych została w całości utajniona. Zdaniem kontrolerów pełne wykluczenie jawności tych umów nie spełniało przesłanek dopuszczalności ograniczania prawa obywateli do uzyskiwania informacji, gdyż nie było niezbędne dla ochrony interesów koncesjonariuszy, ani też nie zachowywało właściwej i wyważonej proporcji pomiędzy ochroną interesu publicznego i interesu prywatnego.

Co istotne – NIK ustaliła, że w okresie objętym kontrolą (tj. styczeń 2015 – czerwiec 2018) zarówno rząd PO/PSL jak i PiS nie podejmował działań w celu ujawniania treści umów koncesyjnych lub ich fragmentów, ani działań, których celem mogła być zmiana postanowień dotyczących poufności.

Kontrolerzy NIK stwierdzili również, że obie umowy koncesyjne z 2008 roku (tj. umowa ze spółką Autostrada Wielkopolska II S.A. na budowę i eksploatację 106-kilometrowego odcinka autostrady A2 między Świeckiem a Nowym Tomyślem oraz umowa ze spółką Gdańsk Transport Company S.A. na budowę i eksploatację 149-kilometrowego odcinka autostrady A1 między Gdańskiem a Toruniem) zawierają zapisy niekorzystne z punktu widzenia interesów Skarbu Państwa. Zdaniem NIK to Skarb Państwa (Krajowy Fundusz Drogowy) ponosi ciężar finansowania budowy i eksploatacji tych odcinków autostrad oraz zapewnienia zysku prywatnym spółkom będącym stronami tych umów. Skarb Państwa ponosi też ryzyko wynikające ze zmian popytu na korzystanie z objętych umowami odcinków autostrad.

Ciąg dalszy artykułu na stronie

Data: 17.08.2019 22:12

Autor: Czlowiek_pizza

W całej tej aferze, każdy zapomina, że to ja byłem pierwszym poległym, z discorda kicknientym.

Zraniło to me uczucia i musiałem zagryźć smutki pizzą, a nie zapominajmy, że ona kosztuje

Pytam kto mi zwróci za pizze i plame z sosu czosnkowego na koszulce? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Od tej pizzy zaczęły rosnąć mi #cycki

Poniżej lista mych hejterów:

@Gra_Melodia – nie wiem skąd jego nastawienie, kiedyś pisał ze mną po pijaku (chyba) na discordzie kiedy robiłem w nocy kupkę

@lisq – to on mi kicka dał, to on a na drugie mu Anka ze zborza

#afera #aferacyckowa

Małżeństwo z dwójką dzieci wyrzucone z apartamentu w Zakopanem

Data: 14.08.2019 17:26

Autor: kisiel

tvp.info

Do zakopiańskiej policji dotarło zgłoszenie o brutalnym potraktowaniu rodziny z dziećmi, która przyjechała do Zakopanego na wakacje. Z wynajętego apartamentu „Tatrzanka ” miały ich wyrzucić siłą z użyciem paralizatora dwie kobiety, które dzień wcześniej wynajęły im obiekt. Zajście zostało nagrane przez turystów i upublicznione.

#newsy #newsyzkraju #afera

Maroko: młode Belgijki w szortach poruszyły cały kraj

Data: 11.08.2019 18:10

Autor: ziemianin

strajk.eu

#codziennaprasowka #wiadomosci #maroko #afera #belgia #afryka #nogi #idioci

Trzy dziewczęta zagrożone ucięciem głowy wróciły już do domu, ale 34 pozostałe ciągle pracują pod wzmocnioną ochroną marokańskiej żandarmerii. Wolontariuszki z Europy zszokowały małą wieś na południu kraju pokazując nogi, co niektórzy odebrali jako obrazę boską. Z kolei Marokańczycy przywykli do zachodnich turystów manifestują solidarność z oskarżonymi o sianie zgorszenia.

Maroko: młode Belgijki w szortach poruszyły cały kraj

Źródło: HibaPress – wymagany arabski :)

Grupa dziewczyn pojechała na południe Maroka, by budować dojazd do wsi Adar niedaleko Tarudantu. Stanowiły część stowarzyszenia Bouworde, które organizuje wyjazdy wolontariuszy w wieku 15-30 lat na budowy różnych projektów w Azji, Afryce i Europie. Prawie wszystkie pracowały w szortach, co obruszyło niektóre miejscowe starsze panie i młodego wiejskiego nauczyciela, który zaczął wołać o pomstę do nieba, a potem wyraził swe oburzenie na facebooku.

„Skandaliczne” pokazywanie nóg zmusiło go do wezwania do obcięcia głów „przestępczyniom”, które oskarżył o obsesje seksualne, prowokację i zamach na moralność. Wkrótce dołączył doń jeden z religijnych marokańskich posłów – ubranie dziewcząt wydało mu się zdecydowanie zbyt lekkie. Nauczycielem zajęła się miejscowa służba bezpieczeństwa: już siedzi, oskarżony o nawoływanie do terroryzmu. Wszyscy mają jeszcze w pamięci morderstwo dwóch skandynawskich dziewcząt w ubiegłym roku.

Stowarzyszenie Bouworde zostało zapewnione przez władze, że nic się wolontariuszkom nie stanie, ale postanowiło nie wysyłać już więcej młodych dziewcząt do Maroka, po zakończeniu pracy przez pozostałą tam jeszcze grupę. Groźby wobec dziewcząt wywołały oburzenie marokańskich mediów i dziesiątek tysięcy marokańskich internautów. Niektóre media wezwały do manifestacji, która ma się odbyć jutro na plaży w Casablance – wszyscy mają przyjść w szortach. Powstała też inicjatywa „Yes, we short” – petycja przeciw obskurantyzmowi, pod którą podpisały się setki marokańskich osobistości. Wielu Marokańczyków wysłało belgijskiemu stowarzyszeniu bukiety kwiatów z podziękowaniami za jego pracę.

Milioner oskarżony o handel nieletnimi popełnił samobójstwo w celi. Największa afera w historii USA

Data: 11.08.2019 16:41

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #usa #afera #przestepczosc #wallstreet #JeffreyEpstein #pedofilia

Jeffrey Epstein, milioner i finansista oskarżany o handel nieletnimi w celach seksualnych, popełnił samobójstwo w swojej celi. Groziło mu do 45 lat więzienia

Milioner oskarżony o handel nieletnimi popełnił samobójstwo w celi. To jedna z największych afer w historii USA

Jeffrey Epstein, 66-letni finansista oskarżony o handel nieletnimi dla celów seksualnych, a wcześniej skazany za nagabywanie do prostytucji, popełnił samobójstwo w swojej celi w sobotę 10 sierpnia. Przebywał wówczas w areszcie na Manhattanie w Nowym Jorku, gdzie prokuratura badała jego sprawę. Jego śmierć budzi liczne pytania, bo w aferę, jedną z największych i najgłośniejszych tego typu w historii USA, mogło być zamieszanych wielu amerykańskich biznesmenów i polityków.

Jeffrey Epstein to milioner, który w 2008 r. został skazany za nagabywanie do prostytucji, ale wówczas uniknął poważniejszych zarzutów dzięki pozasądowej umowie



W lipcu 2019 r. nowojorska prokuratura ponownie oskarżyła go o handel nieletnimi w celach seksualnych w latach 1999-2005



Już wcześniej mógł próbować popełnić samobójstwo lub ktoś mógł atakować go w więzieniu

Epstein według wstępnych informacji powiesił się w swojej celi ok. 7.30 lokalnego czasu i został znaleziony przez strażników, opisuje "New York Times". Miesiąc wcześniej prokuratura z Nowego Jorku postawiła mu m.in. zarzut handlu nieletnimi, w tym 14-letnimi dziewczynkami, dla celów seksualnych. Groziło mu do 45 lat więzienia, on sam nie przyznawał się jednak do winy. Jego proces miał rozpocząć się w czerwcu 2020 r. Sąd nie zgadzał się na uwolnienie go z aresztu za kaucją, m.in. z obawy o ucieczkę.

Samobójstwo Jeffrey Epsteina rodzi wątpliwości

FBI wszczęło śledztwo mające sprawdzić, czy na pewno Epstein dokonał samobójstwa. Swoje oburzenie odnośnie tego incydentu wyraził również prokurator generalny USA William Barr. Jak stwierdził, śmierć Epsteina "rodzi poważne pytania, na które trzeba odpowiedzieć". Z kolei republikański senator Ben Sasse, który nakłaniał Departament Sprawiedliwości do przyjrzenia się poprzedniemu postępowaniu ws. Epsteina, za skandaliczny uznał brak nadzoru nad celą milionera. – Rząd po raz kolejny zawiódł ofiary – podkreślił polityk.

Dwa tygodnie wcześniej, 24 lipca w nocy, Epstein został znaleziony w celi nieprzytomny i ze śladami na szyi. Według CNBC już wtedy mógł próbować popełnić samobójstwo lub został zaatakowany. Telewizja nie wykluczała jednak sfingowanej próby samobójstwa, dzięki której milioner miałby być przeniesiony do innego więzienia.

Teoretycznie w sprawie Epsteina nie oskarżono nikogo innego, ale prawnicy ofiar milionera już zapowiedzieli, m.in. w rozmowie z "Washington Post", że będą dalej walczyć o sprawiedliwość. Na dzień przed samobójstwem Epsteina, w piątek 9 sierpnia, światło dzienne ujrzały zeznania jednej z jego ofiar, które opisuje m.in. Bloomberg. Virginia Giuffre, obecnie dorosła, zeznała, iż jako nieletnia dziewczynka została wysłana przez Epsteina do ówczesnego gubernatora stanu Nowy Meksyk Billa Richardsona, a także byłego senatora USA George'a Mitchella i finansisty Glenna Dubina, którzy mieli wykorzystywać ją seksualnie. Wszyscy trzej zaprzeczyli tym oskarżeniom. Giuffre oświadczyła także, iż była "seksualną niewolnicą" Epsteina w latach 2000-2002. W swoim zeznaniu opowiedziała również, że była wysyłana i zmuszana do kontaktów seksualnych z profesorem prawa z Harvardu Alanem Dershowitzem, a nawet brytyjskim księciem Andrzejem, który jest trzecim dzieckiem i drugim synem królowej Elżbiety II. Obaj mężczyźni zaprzeczyli, jakoby sytuacje opisane przez Giuffre miały miejsce.

Chociaż wymienianym mężczyznom prokuratura nie stawia żadnych zarzutów, to jak opisuje Bloomberg, powiązania z Jeffreyem Epsteinem kładą się cieniem na ich reputacji. Niektórzy z nich podkreślali, że "nigdy nie widzieli Epsteina w towarzystwie nieletnich". Finansista Glenn Dubin i jego żona oświadczyli, że posiadają dowody, m.in. w postaci rejestru lotów, pokazujące, że nigdy nie doszło do opisanych przez Virginię Giuffre wydarzeń.

Obecne śledztwo jest już drugim, w którym Jeffrey Epstein był ścigany za przestępstwa na tle seksualnym. Jak jednak opisywaliśmy, w 2007 r. milioner uniknął oskarżeń prokuratury, m.in. o wykorzystywanie nieletnich, dzięki znajomości z ówczesnym prokuratorem, a do niedawna sekretarzem Departamentu Pracy USA Alexandrem Acostą. Polityk wówczas uchronił Epsteina od poważnych zarzutów w ramach tajnej umowy. Milioner w zamian przyznał się wtedy do nagabywania do prostytucji i jej dostarczania – również wobec nieletnich – i odbył karę 13 miesięcy więzienia. Pozwalano mu jednak opuszczać je… na sześć dni w tygodniu, by pracował. W 2008 r. finansista został oficjalnie zarejestrowany jako przestępca seksualny. Acosta zrezygnował ze stanowiska w Departamencie Pracy w lipcu 2019 r. – po tym, jak 6 lipca Epsteina aresztowano pod zarzutem handlu nieletnimi na tle seksualnym.

Tym razem jednak milionera oskarżyła prokuratura z Nowego Jorku – śledczy twierdzą, że finansista wielokrotnie dopuszczał się wykorzystania seksualnego nieletnich dziewcząt zarówno w swoim domu na Manhattanie, jak i Florydzie, w latach 1999-2005.

Epstein miał stworzyć całą sieć powiązań związanych z wykorzystywaniem seksualnym i handlem nieletnimi. Jego pracownicy i współpracownicy "rekrutowali" dziewczęta, a niektóre z ofiar miały same zostawać "rekruterkami". Jak opisywało "Vanity Fair", Epstein przywoził dziewczyny prywatnym odrzutowcem również na swoją karaibską wyspę St. Thomas jeszcze w 2019 roku. Według świadków wyglądały one na nieletnie, niektóre poniżej 16. roku życia. Samoloty miały, jak wynika z rejestru lotów, zatrzymywać się w wielu miejscach na drodze do St. Thomas – w Paryżu, Londynie, Słowacji, Meksyku czy Maroko. Niektóre z dziewczyn miały wysiadać z "torbami pełnymi zakupów", z towarami, których nie dało się kupić na Karaibach.

Według prokuratury, Epstein miał rekrutować "dziesiątki" dziewcząt i wykorzystywać je seksualnie, jako najmłodsze wskazane są 14-latki. Finansista nie przyznał się do winy. Już po aresztowaniu prokuratura wskazywała także, że Epstein w 2018 r. zapłacił po 350 tysięcy dolarów swoim dwóm współpracownikom, którzy mogli zostać wezwani do zeznawania przeciwko niemu. Tym samym Epstein mógł dalej oskarżony również o przekupowanie świadków.

Kim był Jeffrey Epstein? Finansista miał powiązania m.in. z Donaldem Trumpem

Epstein nazywany jest "finansistą", a przez wiele lat pisano o nim również jako "miliarderze", ale w lipcu 2019 r. "New York Times" ujawnił, iż jego majątek to ok. 500 mln dolarów, powołując się na dokument z banku. W dokumentach dotyczących śledztwa sam Epstein zaś wycenił swój majątek na nieco ponad 559 mln dolarów, w tym:

56,5 mln dol. w gotówce,



112,6 mln dol. w akcjach,



194,9 mln dol. w funduszach inwestycyjnych,



14,3 mln dol. w innych papierach wartościowych,



ok. 181 mln dol. w nieruchomościach.

I chociaż to nie czyni go miliarderem, to bardziej istotne jest, że tak naprawdę nie ustalono nigdy, jak dokładnie Epstein dorobił się takiego majątku. Posiadał m.in. dwie prywatne wyspy na Karaibach – Great St James Island wartą 22,4 mln dol. oraz Little St James wycenioną na 63,8 mln dol. Do tego był właścicielem kilku bardzo drogich – swego czasu nawet najdroższych – nieruchomości na nowojorskim Manhattanie, a także Nowym Meksyku, na Florydzie i w Paryżu. Epstein miał też samolot, Boeinga 727, którego nazwał… "Lolita Express". Dodatkowo, śledczy znaleźli w jego mieszkaniu fałszywy paszport z lat 80. XX wieku.

Jak opisywaliśmy, milioner w Deutsche Banku stworzył w ciągu kilku lat sieć kont i finansowych powiązań i dopiero w 2018 r. bank zdecydował się wstrzymać jego operacje. Wcześniej obsługiwał go amerykański JP Morgan, który jednak już w 2013 r. odmówił dalszej współpracy ze względu na "reputację" finansisty.

Przez lata Epstein kreował wizerunek dobrego biznesmena – powołał m.in. specjalną fundację, która łącznie przekazała 30 mln dolarów Uniwersytetowi Harvarda. Znał się m.in. z byłym prezydentem USA Billem Clintonem, a także obecnym prezydentem Donaldem Trumpem. Trump w przeszłości chwalił Epsteina, mówiąc, że zna go od kilkunastu lat. – To świetny gość. Można się z nim naprawdę dobrze bawić. Mówią nawet, że lubi piękne kobiety tak samo jak ja, a wiele z nich jest młodszych – mówił Trump w rozmowie, obecnie znów często cytowanej, z "New York Magazine" w 2002 roku.

Wizerunek rozrywkowego finansisty zaczął pękać w 2005 roku, gdy władze w Miami zarzuciły mu wówczas wykorzystanie seksualne nieletnich. Dzięki pomocy wspomnianego wcześniej Alexandra Acosty Epstein wtedy uniknął poważnych zarzutów, które wróciły dziesięć lat później – w lipcu 2019 r. Aż do tego czasu wielu biznesmenów i polityków nie wstydziło się jednak – mimo wyroku z 2008 r. – znajomości ze skazanym prawomocnie seksualnym przestępcą-milionerem.

Data: 10.08.2019 19:52

Autor: BlaziuBlaz

Jako samozwańczy satanista powiem, że tak średnio fajne diablice wrzucacie:P Tak serio to dajcie sobie spokój z tą głupią wojenką i dajcie sobie nawzajem żyć. Jedni lubią gołe dupy, a drudzy ludzi na krzyżu – każdego kręci co innego. Jednych sodoma jara, a drugich wiara:] Tutaj każdy powinien mieć możliwość zaspokojenia swoich upodobań. Od siebie dodam jeszcze, że jedynie czasem dam minus kiedy coś mnie wyjątkowo zmusi. Na ogół ignoruję to z czym się nie zgadzam lub czego nie lubię, bo wojenkami na minusy nie zmieni się niczego.

Z religiami się nie zgadzam, ładne, nagie dziewczyny lubię, jedno i drugie stoi tutaj obok siebie, bo obie te sprawy "zaniżają poziom" lurka.

Pozdro mordy z fartem itd;]

#shitposting #niewiemalesiewypowiem #afera

Google pod lupą amerykańskiego resortu sprawiedliwości

Data: 09.08.2019 16:39

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #google #usa #afera #jestafera #Bloomberg

Google podpadł amerykańskiemu departamentowi sprawiedliwości ze względu na możliwość nadużywania swojej pozycji na polu reklamy cyfrowej.

Google pod lupą amerykańskiego resortu sprawiedliwości

Ministerstwo sprawiedliwości USA wszczęło dochodzenie antytrustowe, w ramach którego sprawdzi udział Google'a w rynku reklamy cyfrowej oraz usługę wyszukiwania oferowaną przez koncern – podaje agencja Bloomberga, która podkreśla, że postępowanie może potrwać wiele miesięcy.

Bloomberg wskazuje, że przedstawiciele amerykańskiego resortu sprawiedliwości w ostatnim miesiącu wielokrotnie spotykali się z przedstawicielami firm wyrażających niezadowolenie z praktyk rynkowych Google'a. Chodzi m.in. o wydawców oraz konsumenckie strony internetowe, ale też o firmy z branży reklamy i technologii dla marketingu – informuje agencja. Wśród firm, które w przeszłości otwarcie wystąpiły przeciwko Google'owi znajdują się m.in. Oracle, News Corp oraz firma Yelp.

Cała para w śledztwo

Wydział antytrustowy ministerstwa sprawiedliwości według Bloomberga zaangażował w dochodzenie ws. Google'a duże zasoby, m.in. decydując o przesunięciu do zespołu odpowiedzialnego za dochodzenie prawników pracujących obecnie przy innych sprawach. Dodatkowo, jak twierdzą źródła, obecnie nie określono zakresu zainteresowania ministerstwa, które analizuje rynek reklamy internetowej i wyszukiwania, ale prawdopodobnie w dalszych częściach postępowania będzie zawężało jego zakres merytoryczny.

Bloomberg przypomina, że Google kontroluje znaczną część technologii reklamowych, które wykorzystują branżę reklamową oraz medialną. Koncern z Mountain View według agencji większość swoich przychodów pozyskuje właśnie z reklam. W ubiegłym roku branża reklamy pozwoliła firmie zarobić 116,3 mld dol., co przekłada się na 85 proc. całkowitych wyników sprzedaży Google'a.

Duży może więcej?

Wydawcy oraz konkurencyjne względem koncernu firmy od dawna argumentują, że dominacja rynkowa Google'a przyczynia się do tłamszenia konkurencji na rynku. Wcześniej w tym roku natomiast Komisja Europejska zdecydowała o nałożeniu na firmę kary w wysokości 1,7 mld dol. za naruszanie prawa antymonopolowego. Przedstawiciele Google'a z kolei, podczas lipcowego wysłuchania przed panelem ds. antymonopolowych w Senacie USA argumentowali, że innowacje firmy przyczyniły się do obniżenia cen, a także zwiększenia możliwości wyboru na wielu rynkach.

Agencja podaje, że sprawą osobiście zainteresował się prokurator generalny USA William Barr, który oddelegował do zespołu dochodzeniowego swoją przedstawicielkę – Lauren Willard. Resort sprawiedliwości USA w lipcu poinformował o zamiarach przyjrzenia się potencjalnym nieprawidłowościom w zakresie konkurencyjności rynku wielkich firm technologicznych. Miało to miejsce po sygnałach płynących z Waszyngtonu, który twierdzi, iż firmy te stały się zbyt wielkie i zbyt potężne. Wówczas jednak ministerstwo nie sprecyzowało, wobec jakich koncernów podejmie swoje działania.

Data: 03.08.2019 11:20

Autor: SzubiDubiDu

To, że ja dostałem bana to jebać. Wstawiłem i wiedziałem, że będą konsekwencje (chociaż spodziewałem się tygodnia – dwóch a nie miesiąca), jedynie mi szkoda Pitaq i Kroomka bo oni spadli w sumie za myślozbrodnię.

BTW, powiedźcie mi czy nie pomyliłem się w numerowaniu zbożowych afer xD jak coś to szybko poprawię.

#afera #aferamadonny #wykop

Data: 03.08.2019 01:31

Autor: SzubiDubiDu

Jako, że na wypoku spadłem z rowerka i przez miesiąc nie wstanę, tutaj wrzucam swoją przeróbkę z rana dla tych co nie widzieli..

W ogóle ciepło mi się robi na serduchu jak widzę wasze wpisy i to, że w ogóle zauważyliście. Byłem pewien, że nikt nie zwróci na to uwagi.

Podziękowania dla lacuna za zawołanie, dla Pitaq za pomysł, dla Kroomka za odwagę.

#afera #aferamadonny #wykop

Wałki wiceministra rolnictwa w mleczarskiej spółdzielni

Data: 23.07.2019 22:48

Autor: piotre94

agrolajt.pl

Jak dowiedział się portal AGROlajt z wewnętrznego audytu wynika, że Tadeusz Romańczuk, wiceminister rolnictwa jest odpowiedzialny za nieprawidłowości finansowe w Spółdzielni Mlczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim. – Pracownicy nie dostają wypłat! Niejasności jest więcej! -twierdzi nasz rozmówca z kręgów rządowych. #polska #polityka #rolnictwo #bielskpodlaski #pieniadze #afera

Data: 13.07.2019 16:42

Autor: Gra_Melodia

Z pozdrowieniami dla @Ijon_Tichy :) Miałem się nie wtrącać, ale jakoś nie mogę wytrzymać czegoś takiego :(

Czystość zamiarów

6

1 Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

#afera

Data: 13.07.2019 16:37

Autor: Ijon_Tichy

Tak a propo i ze szczerymi (naprawdę) pozdrowieniami dla wszystkich :)

Ewangelia Jana 15: "nienawidzili mnie bez powodu"…

18 Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie znienawidził najpierw. 19 Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. 20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana" (…) 25 Ale to się stało, aby się wypełniło słowo napisane w ich Prawie: Nienawidzili Mnie bez powodu.

#biblia #jezus #chrzescijanstwo #lekcjazycia #afera

Musisz to wiedzieć (513 cz.5) Skok Wołomin-ustawiony przetarg?

Data: 08.07.2019 11:52

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #afera #polityka #skok

Musisz to wiedzieć (513 cz.5) Skok Wołomin-ustawiony przetarg?


Dlaczego Michalkiewicz, Gadowski, Rola, Bąkiewicz NIE chcą mówić o mafii finansowej w SKOK Wołomin?

Stanisław Michalkiewicz, Robert Bąkiewicz z Mediów Narodowych, Marcin Rola z wRealu, Witold Gadowski, Krzysztof Skowroński z radia WNET, boją się ujawniać fakty na temat olbrzymiego złodziejstwa ze SKOK Wołomin.

Przypomnę, że setki osób wzięło kredyty kilkumilionowe ze SKOK Wołomin za free, czyli nie muszą ich oddawać.

SKOKi są zarządzane przez pisowskich ludzi.

Co się dzieje, że wymienieni dziennikarze nie chcą ujawniać finansowych zbrodni przeciwko Polakom?

Pan Krzysztof Skowroński wziął w SKOK Wołomin kredyt, więc to zrozumiałe, że nie będzie nagłaśniał tej potężnej afery.

Ale reszta dziennikarzy?

Dlaczego boją się mówić?

Dlaczego Stanisław Michalkiewicz opowiada o tym, jak go służby ściągają, a afery SKOK Wołomin nie dotyka?

Nie wierzę, że oni wszyscy są umoczeni w SKOKACH…

Około 400 osób nie spłaca wziętych kredytów, bo nie muszą… Odsetki od nich urosły do kilku miliardów złotych.

Chciałbym zobaczyć listę tych 400 osób.

Dlaczego to takie ważne?

Osoby, które pobrały te wielomilionowe kredyty i nie muszą ich spłacać, są na pasku jakieś grupy mafijnej.

Jeżeli te osoby założyły telewizje internetowe, to one nigdy nie będą mówić pewnego rodzaju prawdy.

Będą mącić i niszczyć naród Polski.

Takie osoby należy natychmiast zidentyfikować i internetowo unicestwić.

Będą przedstawiać trochę prawdy i bardzo dużo kłamstw…

Będą chronić interesy wielu grup, które niszczą polski naród.

Data: 30.06.2019 14:55

Autor: turtelian

Co do sprawy @MondryPajonk , ludzie jego posty dodaja kolorytu problem jest w tym ze poprzez to, ze portal jest niewielki jego shitposting jest zbyt widoczny. O ile zobaczenie jego wysrywa raz na 100 postow powoduje usmiech i danie plusika to teraz gdy co drugi post jest z nim zwiazany powoduje wkurw. Rozwiazanie jest jedno przyprowadzcie swopich ziomeczkow na lurka co by byl wiekszy ruch na stronie :)

#shitposting #afera

Dworczyk przyznaje, że zataił w oświadczeniu majątkowym kolejne informacje. Ale atakuje OKO.press

Data: 29.06.2019 15:28

Autor: Gra_Melodia

oko.press

Dworczyk przyznaje, że nie wpisał w oświadczeniu majątkowym udziałów w działce z domem. To już kolejny – po udziałach w spółce – składnik majątku, który zataił. #polityka #pis #afera

Data: 16.06.2019 21:20

Autor: drewniany

Lurkeczki kochane, ale z was leniwe bulwy ヽ( ͠°෴ °)ノ

Zero działania!

Kto ma nieplatynowe konto na wykopie, zapraszam do #raid !

Przekonajmy kolegę wykopka żeby jak już zrobi tam #usunkonto przyszedł do nas :')

Pokręćmy Małysza u somiada!

Teraz jest dobra okazja!

Szybka akcja, wiecie co robić ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://www.wykop.pl/wpis/42048809/wiecie-co-wypierdalam-stad-ogolnie-z-wykopu-na-tro/

#raid #bekazwykopu #lurker #afera

Data: 15.06.2019 13:06

Autor: Lukmar

A ja miałem # ladnapani na czarno odkąd przeszliśmy z haszów na tagi i nawet nie wiedziałem, że jest pole do afery. 乁(ツ)

Teraz odblokowałem, żeby zobaczyć o co chodzi i omatulu, faktycznie sporo tego. No ale w zasadzie co tego? Jest czarna, działa dobrze, to chyba lepiej z niej korzystać niż kręcić afery.

A tag sobie zostawię odblokowany bo całkiem fajny tam content ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#afera

Data: 14.06.2019 21:46

Autor: lisq

ignorując tagi nie masz prawa do wypowiadania się na ich temat.

więc jak coś ci się nie podoba to zczarnolistuj to sobie :P

( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

#afera

Data: 09.06.2019 13:59

Autor: GNULinux

#wykop

Dajcie jakieś hasła które trigerrują dystrybutora pornografii dziecięcej michała białka

Bo jestem pewien że przeglądają prywatne wiadomości użytkowników, wystarczy tylko napisać coś zabronionego na pm, by doniósł na mnie do prokuratury by była #afera z inwazją w prywatność użytkowników

Tysiące zwracanych telefonów Huawei i anulowanych zamówień w Polsce

Data: 28.05.2019 22:09

Autor: Mimo

antyweb.pl

Duże sieci zaczęły już odczuwać problemy Huawei. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, zwroty i anulowanie zamówień na telefony Huawei w dużych sieciach można liczyć w tysiącach sztuk. Wszystko dzięki możliwości zwrotu towaru w ciągu 30 dni od daty zakupu – wiele dużych sklepów z elektroniką oferuje taką możliwość i teraz przestraszeni sytuacją klienci z niej korzystają.

#technologia #huawei #afera #chiny

Data: 14.05.2019 16:50

Autor: L3stko

kamien23 codziennie próbuje uzyskać informację, co oznaczają wojenki polityczne. Poniżej znajduje się treść mojego wpisu, który Maliszak zgłosił moderacji i doprowadził do dwumiesięcznego bana dla mnie. Oczywiście moderacja ignoruje próby wyjaśnienia sprawy.

#bekazwykopu #bekazlewactwa #bekazneuropy #4konserwy

================

Tego jeszcze nie grali! @WodzNaczelny dostał bana a jego znalezisko zostało usunięte w oparciu o nieprawdziwy powód. W uzasadnieniu podano link do kompletnie innej sprawy. Znalezisko @WodzNaczelny było o utylizacji książek z powodu treści rasistowskich, tymczasem w uzasadnieniu podano artykuł o usunięciu zasłon z wesołego miasteczka.

Naruszenie regulaminu – informacja nieprawdziwa:

https://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=5958571

Artykuł do którego prowadziło znalezisko OPa: https://www.tvp.info/33204072/szwedzka-biblioteka-pali-ksiazki-o-pippi-lngstrumpf-powod-krol-murzynow

Uzasadnienie usunięcia znaleziska: https://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=5958571

We wcześniejszym moim wpisie opisałem, dlaczego treść znaleziska jest prawdziwa. W skrócie: biblioteka potwierdziła, że książki zostały poddane utylizacji i nie ma pojęcia co firma recyklingowa z nimi zrobiła. Kontrowersje mógł wzbudzić clickbaitowy tytuł z TVP na co OP nie miał jednak wpływu.

Co mają do tego zasłony? @wykop czy wy jesteście poważni?

#wykop #moderacja #moderacjacontent #manipulacja #cenzura #afera

================

Jak Biedroń wyjaśniał aferę pedofilską w Słupsku

Data: 14.05.2019 12:51

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Brakuje słów, by opisać wczorajszy „wyczyn” Roberta Biedronia w TVN24. Słynący z antyklerykalizmu lider Wiosny wyraźnie uaktywnił się po premierze filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”. I zadeklarował na antenie, że w głośnej sprawie pedofila ze Słupska „zawiesił tego faceta i wysłał dokumenty do prokuratury”. Tymi słowami zdziwiona jest prokuratura, która podała, że żadnych pism z urzędu miasta nie otrzymała. „Jak można tak kłamać?” – dziwią się internauci.

#biedron #afera #pedofile

Data: 12.05.2019 23:30

Autor: Cpp17

Abstrahując od tego, że 99% pozytywnych komentarzy pod filmem Sekielskiego jest pisana ze "świeżych" kont z zerową aktywnością, co jakiś czas pojawia się komentarz… anonimowy. Tzn. nie ma żadnej nazwy użytkownika, w którą można byłoby kliknąć. Jak to możliwe? W sensie, nie twierdzę, że to oszustwo, ale jak taki efekt osiągnąć? #youtube #afera #pedofile

Data: 12.05.2019 16:20

Autor: Thanos

Oficjalne stanowisko Wujka Sama w sprawie #afera dot. @MrHardy dot. kasowania postów. Moderator @lisq uznał, że powielajace się posty to nic innego jak flood (Hardy wrzucił content z wynikami [dzisiaj są zawody]).

Treść nie łamała regulaminu, ale postów już nie przywrócę. Niemniej wspólnie doszliśmy do wniosku, że powinny one zostać. Dodałem przed momentem nową funkcję, ułatwiającą blacklistowanie tagów (nie bójcie się klikac w "X" :)). Tagi to nie są uporządkowane hashe, ale ogromna możliwość kombinacji, a że BL jest nieograniczona, warto z niej korzystać ;)

Jeśli dzisiaj mosiek byłby z nami, mógłby sobie pisać ten swój redpillowy content, pod warunkiem poprawnego tagowania (zawsze sie znajdzie ktos, kto bedzie chciał dyskutować [bedzie popierać temat lub go punktować]). Przypomnę: mosiek poleciał bo był wulgarny, groził nożami itd.

Najważniejsze, aby każdy dobrze tagował. Idealny Lurek to taki, w którym na BL wrzucamy tagi, a nie ludzi.

[[ @Mimo @Wolvi666 @Pierdyliard ]]

#lurker #lurkerchangelog

Data: 12.05.2019 16:19

Autor: benethor

@Thanos z jednym w kwestii afery mośkowej się z tobą nie zgodzę.

Zobaczysz wtedy może, że kobiety są wspaniałe, bez nich życie faceta nie ma sensu i celowości.

Ja nie mam absolutnie żadnych relacji z kobietami, nigdy takich relacji nie miałem, i nie mam najmniejszych szans, żeby to się zmieniło(przez aspergera, uraz z "dzieciństwa", wiek i wygląd). A jednak uważam, że moje życie ma sens i "celowość".

#afera #mosiek

Data: 09.05.2019 17:57

Autor: BlaziuBlaz

Odnośnie #afera z Mosiek. Nie można pozwolić by chamstwo się tutaj zalęgło. Jeśli wszystko co masz do powiedzenia to bezpodstawne, oderwane od rzeczywistości znieważanie generalnie wszystkich w ogóle to #usunkonto Za publikowanie podobnych treści powinny być ostrzeżenia, a następnie ban.

Data: 09.05.2019 15:16

Autor: Thanos

Dobra, już ostatni post w temacie. Jeśli ktoś nie jest na bieżąco z tą zacną aferą, przypominam: (1) mosiek spamuje od dłuższego czasu redpill-contentem, określając Polki nieładnymi epitetami i wylewając bez przerwy swoje gorzkie żale. (2) Bierze mnie wqrw i wprowadzam embargo na tego typu wysrywy: post tutaj. (3) Mosiek kasuje konto i obiecuje zemstę! Komentarz tutaj / tak też dochodzi do narodzin Lurkowego Rumuna ( #pdk ) ==> post tutaj, hehe ;D. (4) w odwecie robię dogłębny OSINT i wystalkowuje po całości jegomościa. obiecuję też zwrócić kasę, którą Mosiek wpłacił na rozwój Lurka ==> post tutaj. (5) Mosiek się obsrywa i wzywa mnie do skasowania posta z poprzedniego punktu, pisząc przez form. kontaktowy w stopce strony (nie ma juz konta w serwisie):

(6) przelewam mu kasę (przed momentem; screen ponizej) i zamykam temat. choć wiem, że jeszcze pewnie bedzie szkalowanie i wyzwiska pod moim adresem 乁(ツ)

(7) Wyciągam wnioski na spokojnie i opisuję, co następuje, a mianowicie…


Miałem czas, żeby przemyśleć temat. Po pierwsze wyjaśnienie: update regulaminu, który zrobiłem wczoraj, zrobiłem samodzielnie, bez konsultacji z nikim (ani moderacją, ani Lurkami, sam jakoś na to wpadłem, bo mnie zatrzęsło). Pamiętajcie proszę, że to bez znaczenia, co tutaj się odwali, ja – jako główny admin – jestem pełen pokory i autorefleksji, zawsze przyznaję się do błędu; i jeśli trzeba, zmieniam zdanie i sie wycofuję (patrz ==> hashe). nie mam dumy ani pychy, chcę po prostu aby nam się fajnie tutaj żyło i aby ludzie wierzyli w ten serwis. i z niego aktywnie korzystali. Ja to robie dla Was, a nie dla siebie. Dla siebie to remontuje łazienkę (pomagam fachmanom), niebawem wrzucę fotki ;D

Wracając, przeczytałem wszystkie posty i komentarze od wczoraj (chyba z 50 powiadomień dostałem na konto), DZIĘKUJĘ ZA ŻYWIOŁOWE ZAANGAŻOWANIE. jak wynosiłem dzisiaj grzejniki łazienkowe (a skurczybyki ważą tyle, co cała wanna, ciezkie dziadostwo), doszedłem do wniosku, że dopisywanie kolejnych punktów do regulaminu i dorzucanie kolejnych obostrzeń to nie jest właściwa droga.

Zrozumiałem też, że wszystkie założenia są słuszne (Strimy, blacklisty itd.): i będą działać wręcz bajkowo, ale dopiero jak bedzie duuużooo ludzi. Wówczas ten cały szit-content bedzie gubić się w tłumie, i jeden mosiek czy miltonek zaginie w tle, i nikt sie nie bedzie takim przejmować. Teraz jednak, niemal połowa wszystkich postów to był mosiek, a w ślad za tym content na Lurku to był mosiek. Lurek był mośkiem. Rozumiecie, co mam na mysli?

Jak widzę takie wpisy, gdzie jakiś posraniec próbuje skrzywdzić moje dziecko, to mam ochotę go od razu wywalić na zbity pysk. Wchodzisz polurkować w spokoju i widzisz mośka, krzyczącego, że p0lki są takie a takie, bla bla bla…

W obecnej fazie chcę, aby Lurker był rozwijany w pełni przez społeczność. Sad-content został przywrócony (regulamin jest już updejtnięty). Widziałem oceny i wypowiedzi userów i kieruję się głosem większości (oraz głosem rozsądku): najtrudniejszy etap jest teraz, kiedy nie mamy masy krytycznej i jak ktoś wrzuci 3 posty na godzinę, to jest to 90% dziennego contentu. Może przesadzam, bo postów przybywa, ale wiecie o co mi chodzi? Ruchu jest niewiele, ALE jest to ruch wartosciowy. Nie nabijamy reklam itd., nie musimy więc przestrzegać marketingowych zasad.

Czasami mam tak, że niektórych decyzji nie konsultuję z nikim, tylko lecę na spontanie (intuicja), ALE tak jak napisałem na początku, nie jestem gościem z zamkniętym umysłem, który za wszelką ceną musi trzymać się swojego zdania. Szczególnie jeśli jest błedne ( ͡º ͜ʖ͡º)

Idę jeść, bo te grzejniki dzisiaj wymęczyły mnie do upadłego ;]

#Lurker #lurkerchangelog #mosiek #afera

Data: 09.05.2019 09:25

Autor: LadacznicoOdporny

Ta cała #afera to jednak dobrze zrobiła portalowi. Takiej aktywności to ja nie pamiętam. Jeśli ktoś bez konta teraz tutaj zajrzy, to będzie miał co poczytać :)

Będzie też miał masę okazji by konto założyć i się wypowiedzieć :)

Ciekawe czy pojawi się wzmianka o Lurkowej aferze na wypoku. Tamtejszy prosty lud lubił takie spektakle.

Do wyborów utajniono rozmowy w sprawie ustawy 447 i roszczeń żydowskich

Data: 18.04.2019 04:03

Autor: false_nine

zmianynaziemi.pl

Do wyborów parlamentarnych w Polsce rozmowy w sprawie bezspadkowych roszczeń mają być tajne. Ujawniono własnie tajną notatkę MSZ, z której wynika, że bezspadkowe roszczenia żydowskie, których realizacji pilnuje USA, zostaną zrealizowane przez PiS, ale dopiero po wyborach. Najwyraźniej uznano, że temat ten mógłby zagrozić gwarantowi tych wypłat, czyli obecnej partii rządzącej.

#izrael #polska #roszczeniazydowskie #afera #polityka

Data: 05.04.2019 18:05

Autor: L3stko

Wykop to stan umysłu. Dostałem bana na dwa miesiące, ponieważ ośmieliłem się merytorycznie dyskutować na argumenty i udowodnić, że treść artykułu, do którego prowadziło znalezisko była prawdziwa.

Dwa dni temu na wykopie dodane zostało znalezisko, w którym przypomniano sprawę z 2017 roku o usunięciu ze szwedzkiej biblioteki książek mogących zawierać określenia rasistowskie.

„Bibliotekarze w Botkyrka koło Sztokholmu usuwają z półek książki, które zawierają treści niezgodne z wielokulturową polityką gminy. Znalazły się wśród nich kultowe powieści Astrid Lindgren. (…) Gmina poinformowała, że bibliotekarze usuwają starsze wydania książek, w tym »Pippi na Południowym Pacyfiku«, zawierające przestarzałe i obraźliwe zwroty, które mogą być odbierane jako rasistowskie.”

Tytuł znaleziska brzmiał „Szwedzka biblioteka pali książki o Pippi Långstrumpf. Powód – »Król Murzynów«. Od razu pojawiły się komentarze, że to informacja nieprawdziwa, bo biblioteka wcale nie paliła książek itd. czyli typowe chwytanie za słówka. Skomentowałem to następującymi słowami:

„Przecież znalezisko nie jest fejkiem. Książki usunięto z półek z powodu poprawności politycznej. Książki zostały oddane do firmy recyklingowej. Jedynie tytuł znaleziska jest kontrowersyjny bo to nie biblioteka pali książki a firmy recyklingowe.”

Po krótkiej i kulturalnej wymianie zdań poszedłem spać. Rano zauważyłem, że moderacja usunęła znalezisko a autora zbanowała. Powód? Informacja nieprawdziwa i uzasadnienie w postaci odsyłacza: https://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=5958571

Sprawdzam, czytam i myślę sobie WTF? Co ma wycofanie ze sprzedaży zasłon w sklepie z pamiątkami w parku rozrywki Astrid Lindgren's World do biblioteki na południu Sztokholmu i książek. W dodatku to sprawa z 2014 roku. Opisałem swoje wątpliwości w krótkim wpisie na wykopie i niemal zapomniałem o sprawie. Do czasu, aż zobaczyłem żółty napis w swoim profilu „Twoje konto zostało zablokowane, a Twoje prawa w serwisie ograniczone.” Sprawdzam panel zgłoszeń a tam usunięty ów wpis a w profilu komentarz „wykorzystywanie serwisu do wojenek politycznych”. Ręce opadły. Oczywiście próba odwołania się posiłkowana odnośnikami do oficjalnego stanowiska biblioteki i artykułu prasowego, które potwierdzają wszystko to co pisałem – nie pomogła. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?

Oficjalne stanowisko Biblioteki brzmi:

“Biblioteki w gminie Botkyrka dokonały selekcji niektórych wydań »Pippi na Morzu Południowym« Astrid Lindgren, gdzie są przestarzałe wyrażenia, które mogą być postrzegane jako rasistowskie (…) Aby uzyskać więcej informacji na temat recyklingu książek, Wydział Kultury i Wypoczynku odsyła do firmy recyklingowej SRV.”

Źródło

Co stanie się z książkami możemy przeczytać w artykule gazety Nyheter Idag:

“Najbardziej wielokulturowa gmina w Szwecji, Botkyrka na południe od Sztokholmu, postanowiła usunąć z bibliotek niecenzurowane kopie książek Pippi Longstocking Astrid Lindgren. Jednak każdy, kto chce, będzie miał okazję kupić stare książki. (…) Książki, które nie znajdą nabywcy, będą wysyłane do firmy recyklingowej SRV i spalone.”

Źródło

Krótko mówiąc moderacja uciszyła mnie za dyskusję i próbę udowodnienia prawdziwości znaleziska, które mogłoby się nie spodobać liberalnej części społeczeństwa. Jak mówi przysłowie "prawda i cnota ginie od złota".

P.S. W międzyczasie dowiedziałem się, kto mnie zgłosił i wyszły na jaw manipulacje o których moderacja ma świadomość.

#wykop #moderacjacontent #afera #banujo #tangodown

Pasożyty z Urzędu Skarbowego i Celnego atakują uczciwych ludzi

Data: 05.04.2019 16:50

Autor: Bethesda_sucks

facebook.com

Z relacji Sławomira Metnzena:

Jak wszyscy widzowie TVP doskonale wiedzą, kiedyś nasze państwo był teoretyczne, tekturowe, było państwem z dykty. Na szczęście po zmianie władzy odzyskujemy powagę, uszczelniamy podatki, walczymy z bandytami, spekulantami, prywaciarzami i całą tą kapitalistyczną swołoczą. Był to już ostatni moment na przywrócenie znaczenia i godności państwu polskiemu, sami Państwo posłuchajcie do jakich patologii zaczęło dochodzić, jak bezczelni stali się przestępcy.

Pewna wstrętna drobna sklepikarka urządziła małą loterię paragonową dla swoich klientów. Wygrać można było ekspres do kawy o wartości 99 zł. Ponieważ nie zgłosiła celnikom zamiaru przeprowadzenia loterii i nie wniosła opłaty w wysokości 2237 zł, loteria była bezprawna. Na szczęście w miarę szybko na miejscu pojawiła się lotna trzyosobowa ekipa celników i ukróciła ten niecny proceder. Właścicielce sklepu postawiono zarzuty z art. 108 kodeksu karnego skarbowego.

Oskarżyciel skarbowy okazał się wyjątkowo pobłażliwy, zgodził się na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności, zapłatę grzywny w wysokości 700 zł i 200 zł kosztów postępowania. Prawda, że skandal? Zaledwie 900 zł kary za zorganizowanie nielegalnej loterii paragonowej, gdy maksymalna kara to dziesiątki tysięcy złotych? Na szczęście nasze państwo odzyskało godność, usprawniło działanie urzędów i przestało przymykać oko na zuchwałą i zorganizowaną przestępczość i sprawa się na tym etapie nie skończyła.

W demokratycznym państwie prawnym realizującym zasady sprawiedliwości społecznej, nie może być przecież tak, że za jeden czyn będzie się karanym tylko jednokrotnie. Dlatego po zakończeniu postępowania karnego, urząd wszczął jeszcze postępowanie podatkowe i nałożył na naszą kryminalistkę karę w wysokości 2237 zł, odpowiadającej opłacie, jaką powinna ona wnieść, aby zorganizować loterię paragonową z główną i jedyną wygraną w postaci ekspresu kapsułkowego o wartości 99 zł.

Prawda, że piękne? Ale myliłby się ten, kto w tym miejscu chciałby wręczać nagrodę urzędnikowi za czujność, za sprawienie, że sprawa nie zakończyła się na postępowaniu karnym. Owy urzędnik był tak naprawdę wilkiem w owczej skórze, Konradem Wallenrodem polskiej skarbówki, dobrze zakonspirowanym sprzymierzeńcem tej chuliganerii, tych podłych wyzyskujących nasz kraj prywaciarzy. Na szczęście udało się go zdekonspirować dzięki błędowi samej ukaranej.

Otóż zamiast po prostu zapłacić 2237 zł, złożyła ona odwołanie od decyzji. Dzięki temu sprawa trafiła szczebel wyżej, gdzie pobłażanie i przymykanie oko na zorganizowaną przestępczość się skończyło. Uważne i czuje oko Dyrektora Izby Administracji Skarbowej zwróciło uwagę, że przecież 2237 zł płaci się, jeżeli zgłosiło się loterię. Jeżeli ktoś jej nie zgłosił, to musi zapłacić pięciokrotność tej kwoty, czyli 11 185 zł!

Pojawiła się jednak pewna trudność prawna. Przecież nie można wydać decyzji w postępowaniu odwoławczym na niekorzyść odwołującego się. To jak tu wymierzyć sprawiedliwość, przywrócić praworządność i przykładnie ukarać organizatora nielegalnego hazardu? Ale prawdziwy bohater naszej walki z pobłażającym przestępcom państwem teoretycznym dał radę wybrnąć z tej trudnej sytuacji. Uchylił w całości decyzję pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, pouczając, żeby tym razem kara wyniosła 11 185 zł.

Uważam, że tych dzielnych celników i urzędników skarbowych powinno się pokazać w telewizji, wręczyć medale i nagrody okolicznościowe. Dzięki ich determinacji i poświeceniu, prawdziwemu oddaniu naszej wspólnej sprawie, ta kryminalistka nie odważy się więcej organizować loterii paragonowej z nagrodą o wartości 99 zł.

Walka z przestępczością gospodarczą trwa i trwa mać.


A teraz na poważnie. Nie mam uprawnień do występowania w sprawach niepodatkowych. Jeżeli któryś z czytających mnie mecenasów miałby czas i ochotę, żeby pomóc bohaterce tej historii, bardzo proszę o kontakt. Terminy nieubłaganie lecą.

Przypominam, że dzisiaj (piątek) o 21:00 zapraszam na live na moim FB. Pojawiło się mnóstwo pytań o moją kandydaturę z Pomorza. Postaram się na nie podczas transmisji odpowiedzieć.

#afera #polska #absurdy #bekazlewactwa #4konserwy

Data: 22.03.2019 20:16

Autor: kisiel

Dobrze, że mnie nie było podczas tego CP, po pierwsze ZAWSZE powinien być jakiś mod na straży przy tak dużym portalu – umówcie między sobą to. Po drugie nie powinno być tak łatwego dodawania zdjęć w ogóle, jeżeli chodzi o wpisy na mikroblogu. Po trzecie można pomyśleć o tym, aby było tak jak na chujni, że najpierw admin czyta wpis, a potem się on pojawia.

Data: 22.03.2019 20:10

Autor: RickyLafleur

Takie treści powinny być surowo karane, nie tylko w internecie tylko realnym życiu. Kogo w ogóle może takie coś podniecać? Przecież to były dzieci, cholera mógłby być moimi córkami… Obrzydliwe

Afera z matką gdzie weszli pracownicy CBBP to bait xD

Data: 14.03.2019 15:46

Autor: lisq

facebook.com

Oficjalne oświadczenie firmy CBBP dotyczące medialnej afery, którą wytoczyła nieuczciwa lokatora ze swoim Partnerem – przeciwko Właścicielom I Administratorowi ❗️❗️❗️

Pani Laura dzisiaj podjęła decyzje o opuszczeniu zajmowanego lokalu i wezwała pracowników z Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Mimo, że jest z ojcem swojego dziecka, nie miał on ochoty zająć stanowiska w tym dramacie, co więcej pomagał jej się pakować.

Historia samotnej matki została zmyślona na potrzeby rozprawy sądowej oraz podsycenia całej sytuacji – pokrzywdzonej ofiary losu z dzieckiem na rękach.

W zajmowanym lokalu znajdowały się osobiste rzeczy oraz przybory „mężczyzny” – można tylko domniemać kogo.

Obecnie lokal zajmuje tylko jeden lokator.

Ojciec dziecka w dniu wczorajszym spakował xboxa i w chwili obecnej mieszka rzekomo z matką i bratem.

Nie Nam oceniać co kierowało ludźmi, którzy są odpowiedzialni za własne dziecko i ojcem który wysyła własnego syna do ośrodka.

Czyżby to kolejny punkt istniejącego cyrku ?

Czy ojcu dziecka nie powinno być wstyd ?

Ku przestrodze!

Działając w obronie prawa własności❗️

Czas najwyższy zmienić ten kraj. Czas zmienić myślenie.

Nie ma co czekać na mannę z nieba, nic samo nie przyjdzie .

Chcąc mieszkać w Pałacu – zarób na niego, chcąc żyć w dostatku – zapracuj na to! Nie masz prawa żyć na cudzy koszt i sam jesteś odpowiedzialny za własne życie. Nikt inny.

Data: 08.03.2019 17:26

Autor: aborygo

Jest na lukrze taki jegomość, @Jiren. Facet pudruje swoje fobie społeczne starą paletą zaschniętej erudycji, która przy konfrontacji z dyskutantem, sypie się w proch i kończy zazwyczaj jednostronnym zbanowaniem tego kto w ogóle śmie śmieć wątpić w prawdy życiowe Jirena. A jakie to są prawdy? Dla przykładu:

  1. Pisze szkolne rozprawki jaki cudze dzieci przeszkadzają mu w wykwintnych restauracjach, gdzie tak naprawdę stołuje się w stołówce Tesco porcjami na wagę podanymi na plastikowych talerzach.

  2. Opisuje plusy życia na poziomie, będąc koneserem drogich samochodów i życia luksusowego, gdy tak naprawdę mieszkając w jakiejś melinie prowadzi nocną krucjatę z porno – sąsiadem, który widocznie rozregulowuje mu metabolizm, bo…

  3. Co jest chyba jego konikiem na Lukrze, zaczyna prowadzić publicznie dietę keto, gdzie wczytując się we wpisy tego żywieniowego neofity można odczytać jak bardzo nieszczęśliwy jest ze swojego ciała.

Był tu taki wcześniej anime-gej z kotem w obrazku, ale go zbanowano za smęcenie. @Jiren to jeszcze gorszy przykład przegrywu, bo nie akceptujący swojego stanu i szukający poklasku dla swoich pseudo-erudycyjnych uwag podszytych agresją. Dla mnie mizantrop. Nie polecam użytkownika.

Data: 08.03.2019 16:57

Autor: Kiszony

@szamanhunter, nie jade po kimś kto da mi przepis na ogórki – akurat lubie ale w dziale kuchnia a nie medycyna

Kup sobie okulary szeryfie ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://www.lurker.pl/p/v-1_K0mKf

Data: 08.03.2019 15:17

Autor: aeon

Kręćcie te swoje gównoburze i afery na hashu Afera bo nie wszyscy chcą widzieć ten spam, a nie mam zamiaru czarnolistować połowy lurko

Data: 08.03.2019 14:48

Autor: Jiren

MÓJ OSTATNI POST W DZIEDZINIE SZAMAŃSTWA, WIĘCEJ DRĄŻYŁ NIE BĘDĘ

@Kiszony – pozornie nie szkodzi (blablabla, bo jest czarna lista). Nie o to chodzi, gość ma wiedzę zerową, żadnego wykształcenia medycznego (nie wiem czy ma nawet średnie), czyta blogi altmed/pubmed, gdzie wielu jest szamanów, magików i specjalistów od diet, czyszczenia czakr, blablabla. Później zdaje relacje w 10-20 postach na dobę.

W czym problem, skoro mamy czarną listę?

Mamy SEO, wszystkie posty indeksują się w Google, później zdesperowany, chory człowiek szuka pomocy i co mu wyskakuje?

Post Kiszonego o tym, że sok z buraka leczy, dżem z chili zwalcza raka, a witamina C ładowana łopatami leczy hemofilię.

Więc dobrze, że pojawia się hejt, bo może taki chory człowiek zobaczy, że pseudonaukowy artykuł ma pierdyliard minusów i komentarze o szamaństwie.

Data: 08.03.2019 14:04

Autor: Pancake

@Kiszony i jego hejterzy. To może autorski hash #KiszonaMedycyna? Strasznie niefajnie przegląda się lurka odkąd prowadzicie te swoje bezsensowne wojenki….

Data: 08.03.2019 13:56

Autor: Pancake

@MrHardy, @Jiren, @szamanhunter

jaki macie problem z @Kiszony? Każdy ma prawo do swojego zdania i swojego podejścia do sprawy. Gościu pisze merytoryczne posty a wy sie zachowujecie jak jakieś dzieci w piaskownicy. Dodajcie go na czarną listę i nie będziecie widzieć jego wpisów.

Póki co manipulujecie jak lewica na w. Gardzę.

Data: 06.03.2019 15:09

Autor: JakovKarnic

Trzy tygodnie temu dodałem znalezisko, post na głównej. Po paru godzinach zobaczyłem, że tytuł zmieniono, wiec zacząłem kręcić Małysza. @Thanos powiedział, że nic się nie stało i znalezisko dostanie powrotem starą nazwę.

I jak się skończyło? Administracja skłamała i nie zmieniła tytułu na oryginalny, chociaż w swojej odpowiedzi napisała że już zmieniają. Ehh, do Thanosa nie mam pretensji, bo to pewnie jakiś błąd, ale czy mógłby mi powiedzieć, który to moderator był taki mądry.

https://www.lurker.pl/p/LhgwX7Rw7

https://www.lurker.pl/p/9lnroQuj8

Data: 05.03.2019 08:30

Autor: Miko74j

Kolejny BAN na wykopie.

Srodowisko LGBT zakopalo ten filmik kolegi wiec ja go dodalem pod inna nazwa i innymi tagagi. Napisali ze manipuluje i uzywam zlych tagow. Moje taki to Byla #kultura, #pizzagate i #4konserwy

Dodatkowo zablokowali link ktory prowadzil do transmisji z biegu na 60m Swobody. Inne znalezisko kierowalo do artykulu :/

Jebac tych modow z wykopu. mam nadzieje ze jak najszybciej ten serwis zdechnie bo promuja na sile LGBT

Data: 19.02.2019 16:11

Autor: aborygo

Z wykop.pl: "@psychoultras: Wykop to miejsce cenzurowane przez administratorów/moderatorów dla użytkowników."

Chciałem dać plusa pod tym komentarzem na wypoku ale nie mogłem bo mam rocznego bana, ohhh wait… ( ͡º ͜ʖ͡º)

Restauracja doprasza się o dobre opinie, a jak ktoś krytykuje, dostaje groźby

Data: 17.02.2019 10:31

Autor: piotre94

bezprawnik.pl

Restauracja Polonez Rymań postanowiła wyżebrać nieco dobrych opinii na Google i posłużyła się w tym celu ludzką solidarnością. Sprawę zdemaskowali internauci, którzy szybko się zorientowali, że to jedna, wielka ściema.

Reddit przyjął 150 mln dolarów od Chińskiego Tencent, użytkownicy protestują.

Data: 09.02.2019 20:04

Autor: raptor

reddit.com

Reddit otrzymał inwestycję na 150 milionów dolarów od chińskiego giganta technologicznego Tencent. Tencent znane jest między innymi z posiadania 40% udziałów w Epic Games, bycia firmą-matką dla Riot Games, a także praktyk związanych z cenzurą niewygodnych treści.

Użytkownicy w ramach protestu i obaw przed cenzurą na portalu publikują na głównej stronie materiały związane z łamaniem praw człowieka przez Chiny.

Data: 09.02.2019 10:08

Autor: 12358

Dzień Dobry! Widzę, że nocna przeszła krokiem Kwaśniewskiego w Charkowie, do rannej bez ekscesów… czy się mylę? Ten z wczorajszej nocy spełnił swoje groźby?

Zawiadomienia ws. Euroweek. "Przykładał ją sobie do krocza"

Data: 08.02.2019 17:16

Autor: Wojtas

wykop.pl

Do Prokuratury Rejonowej w Bystrzycy Kłodzkiej trafiły cztery zawiadomienia związane z kontrowersyjnymi warsztatami "Euroweek", w czasie których mogło dojść do molestowania nastolatków przez wolontariuszy o ciemnej karnacji. Czy doszło – ma zbadać prokuratura.

Administracja zmienia tytuły postów

Data: 08.02.2019 14:08

Autor: JakovKarnic

lurker.pl

Wczoraj dodałem wpis dotyczący słów papieża Franciszka. Nazywało się "Jan Paweł II chronił pedofilów według słów papieża Franciszka". Dzisiaj zobaczyłem, że tytuł to "Kontrowersyjne słowa papieża Franciszka".

Jest to jawna cenzura i wpychanie mi słów, których nie wypowiedziałem. Mam nadzieje, że każdy wyniesie się ponad podziały polityczne i sprzeciwi się ograniczeniu wolności słowa.

Nie pozwólmy, żeby ten portal stał się drugim wykopem, gdzie administracja manipuluje i narzuca swoje poglądy polityczne.

Data: 07.02.2019 20:56

Autor: Bartek

Wszedłem dzisiaj z totalnych nudów w kartę na czasie na yt. Rzadko tam zaglądam, bo to wylęgarnia raka, ale no… Zdarza się.

Jest gorzej niż myślałem xD To już nie jest tak że na yt promowany jest content zwyczajnie gównany. Tam jest także promowany content niebezpieczny dla dzieci i mniej rozumnych widzów. Spójrzcie na klatkę z tego filmu, aktualnie w na czasie. Pokazuje on pranki, widać po stylistyce i żartach że skierowane głównie do młodszych odbiorców. Jednym z żartów jest… Wycięcie kaktusa i zastąpienie go szczotką do włosów tak, aby ofiara żartu sie pokłuła.

Serio? Dlaczego takie coś tam wisi i to jeszcze w tej karcie xD

Handel dziećmi - ataki na Pawła Bednarza

Data: 06.02.2019 20:44

Autor: artyq

youtu.be

Ciekaw jestem co społeczność Lurkera myśli o sprawie handlu dziećmi i łamaniu ich podstawowych praw konstytucyjnych.

Podziwiam Pana Pawła Bednarza za jego zaangarzowanie w tak ważnej sprawie i nie rozumiem kompletnej bierności całego aparatu państwowego. Czy zamilczanie sprawy odniosło sukces?

Służby wiedziały o brudnej soli 10 lat przed wykryciem afery przez dziennikarzy

Data: 05.02.2019 10:49

Autor: remi13

wyborcza.pl

Było ale warto przypomnieć. Skarbówka wiedziała już w 2002. Poinformowała prokuraturę, ale ta umorzyła postępowanie. Powód: bo przestępcy zniszczyli dokumentację! Polacy spożywali brudną sól przemysłową, odpad z produkcji chloru, z przekroczonymi normami arsenu, rtęci i ołowiu przez kolejne 10 lat.

Data: 03.02.2019 00:53

Autor: konrad

Ten portal tak naprawdę może żyć dzięki aferom na wykopie. Musicie stworzyć jakieś bojówki do kręcenia afer, bo inaczej licho to widzę (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)